sygn. I C 562/24 10 kwietnia 2026 Sąd Okręgowy w Sieradzu

Wyrok z 10 kwietnia 2026, sygn. I C 562/24

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono kasację
Przedmiot o zadośćuczynienie i odszkodowanie
Typ sprawy sprawa cywilna
Kwota główna 35.000 zł · kwota żądania
Etap postępowanie kasacyjne przed Sądem Najwyższym
Tryb rozprawa
Tematy
zadośćuczynienie odszkodowanie z OC
Role w sprawie
oskarżony pokrzywdzony poszkodowany biegły
Data orzeczenia 10 kwietnia 2026
Sąd Sąd Okręgowy w Sieradzu
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Robert Pabin

Sygn. akt IC 562/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 kwietnia 2026 roku

Sąd Okręgowy w Sieradzu Wydział I Cywilny, w składzie:

Przewodniczący: Sędzia Robert Pabin

Protokolant: Joanna Wołczyńska - Kalus

po rozpoznaniu w dniu 24 marca 2026 roku w G. na rozprawie

sprawy z powództwa Ł. Z. (2), Ł. Z. (1) i L. Z.

przeciwko (...) Towarzystwu (...) S.A. z siedzibą w R.

o zadośćuczynienie i odszkodowanie

1.  oddala powództwo;

2.  zasądza na rzecz (...) Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w R. tytułem zwrotu kosztów procesu od:

a)  Ł. Z. (2) 3.606 zł (trzy tysiące sześćset sześć złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;

b)  Ł. Z. (1) 3.606 zł (trzy tysiące sześćset sześć złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;

c)  L. Z. 3.605 zł (trzy tysiące sześćset pięć złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

Sygn. akt IC 562/24

UZASADNIENIE

W pozwie z dnia 27 grudnia 2023 roku powodowie Ł. Z. (2), Ł. Z. (1) i L. Z. reprezentowani przez r.pr. O. U. wnieśli o zasądzenie od pozwanego (...) Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w R. odpowiednio na rzecz

- Ł. Z. (2) kwoty 185.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 24 września 2024r. do dnia zapłaty;

- Ł. Z. (1) kwoty 150.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 24 września 2024r. do dnia zapłaty,

- L. Z. kwoty 120.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 24 września 2024r. do dnia zapłaty,

Powodowie wnieśli także o zasądzenie od pozwanego na rzecz każdego z nich zwrotu kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych,

Uzasadniając swe żądanie powodowie wskazali, że dochodzone kwoty stanowią zadośćuczynienie, a w przypadku Ł. Z. (2) w zakresie kwoty 35.000 zł – dodatkowo odszkodowanie za koszty pochówku, jakie pozwany winien im wypłacić na podstawie art. 446 § 4 K.c. oraz 446 § 1 K.c. z tytułu śmierci I. Z. (1) będącego synem a w przypadku L. Z. – bratem powodów, jako następstwa wypadku drogowego z dnia 31 lipca 2019r., którego sprawca kierujący pojazdem mechaniczny korzystał w zakresie odpowiedzialności cywilnej z ochrony ubezpieczeniowej pozwanej firmy.

Postanowieniem z dnia 14 lutego 2024 roku sąd zwolnił powodów z kosztów sądowych w całości (k.22).

W odpowiedzi na pozew (k.241) oraz na rozprawie (k.428) (...) S.A. z siedzibą w R. reprezentowane przez adw. F. U. wniosło o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na jego rzecz od przeciwnika zwrotu kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych. W odniesieniu do zgłoszonego roszczenia pozwany przyznał, że w zakresie odpowiedzialności cywilnej udzielał na dzień zdarzenia ochrony V. R. (1) – kierowcy pojazdu ciężarowego (...) wskazywanego w pozwie jako sprawca wypadku drogowego, w następstwie którego śmierć na miejscu zdarzenia poniósł I. Z. (1). Tym nie mniej w toku postępowania likwidacyjnego pozwany nie uznał swojej odpowiedzialność za skutki zdarzenia z dnia 31 lipca 2019r. i odmówił wypłaty zadośćuczynienia. Jego zdaniem, po jego stronie nie istnieje obowiązek spełnienia świadczenia, albowiem wyłączoną przyczyną zderzenia było nieprawidłowe zachowanie I. Z. (1), który kierując samochodem X., wskutek przekroczenia dozwolonej prędkości w obszarze zabudowanym doprowadził do zderzenia z samochodem ciężarowym (...), kierowanym przez V. R. (1), który w żaden sposób nie mógł uniknąć wypadku – co wynika z ustaleń poczynionych przez Sąd Rejonowy w Zduńskiej Woli w prawomocnym wyroku z dnia 20 lipca 2023 roku wydanym w sprawie IIK 203/20, uniewinniającym kierowcę Z. od zarzutu spowodowania nieumyślnego wypadku drogowego.

Sąd Okręgowy ustalił, co następuje:

W dniu 31 lipca 2019r około godziny 12.50 w Miejscowości U. na skrzyżowaniu dróg na wysokości posesji nr (...) doszło do wypadku drogowego w którym uczestniczył V. R. (2), kierujący samochodem ciężarowym (...) o nr rej. (...) oraz I. Z. (1), kierujący samochodem X. o nr re. (...). Samochód osobowy poruszał się drogą powiatową z pierwszeństwem przejazdu od miejscowości S. do miejscowości U. a samochód ciężarowy jechał drogą gminną od miejscowości D. do S.. W następstwie wjechania przez samochód (...) na skrzyżowanie z drogi podporządkowanej, doszło do przecięcia się kierunków poruszania się w/w pojazdów. Samochód osobowy uderzył w prawy bok ciężarówki wbijając się pod jego skrzynię ładunkową. W następstwie zderzenia kierujący samochodem X. poniósł śmierć na miejscu. Po wypadku na miejsce zdarzenia została wezwana pomoc. Przyjechała policja i straż pożarna a przybyły na miejscu zespół ratownictwa medycznego stwierdził zgon I. Z. (1).

Dowód: notatka urzędowa z miejsca zdarzenia z akt IIK 203/20 Sądu Rejonowego w Zduńskiej Woli (k. 131); opinia Instytutu (...) dr L. G. w V. sporządzona na zlecenie Sądu Rejonowego w Zduńskiej Woli w sprawie IIK 203/20 (k.268-325) dopuszczona jako dowód na podstawie art. 278 1 K.p.c. (k.130); zeznania V. R. (1) (ReCourt z 27.01.2026r. od 00:03:10 do 00:15:29); zeznania D. G. (ReCourt z 27.01.2026r. od 00:15:29 do 00:33:08);

Wypadek miał miejsce w porze dziennej, w terenie zabudowanym, na skrzyżowaniu dróg. W miejscu zdarzenia obowiązywała administracyjnie dopuszczalna prędkość 50 km/h. Asfaltowa nawierzchnia jezdni była gładka i sucha. W obrębie skrzyżowania na drodze powiatowej po której poruszał się samochód osobowy X. (Zd.R.U.) znajdował się znak pionowy D-1 (droga z pierwszeństwem przejazdu) a na drodze gminnej po której poruszał się samochód (...) (D.S.) znak pionowy A-7 (ustąp pierwszeństwa przejazdu). Droga powiatowa miała szerokość 5,6 m z poboczami o szerokości 1 m i przydrożnym rowem po każdej ze stron. Dojeżdżając drogą gminną do skrzyżowania od strony D., po prawej stronie drogi (w kierunku na S.) znajdowały się krzewy a przy drodze w kierunku S. – drzewa iglaste. Pnie drzew i krzewów znajdowały się za rowem natomiast gałęzie wystawały nad rów i pobocze. W efekcie, biorąc pod uwagę gabaryty ciężarówki (...) i wysoko usytuowaną nad jezdnią pozycję kierowcy V. R. (1), pod dojechaniu do skrzyżowania, gałęzie drzew iglastych, częściowo zasłaniały mu widoczność drogi powiatowej patrząc w prawo w kierunku z jakiego nadjeżdżały pojazdy od S.. Widoczność ta na skrzyżowaniu, przy przedłużeniu bliższej pojazdowi (...) krawędzi drogi powiatowej wynosiła około 120m i sięgała do krawędzi lasu przez który prowadziła droga powiatowa od strony S.. Po dojechaniu przez V. R. (1) do skrzyżowania, w momencie kiedy przód jego ciężarówki znalazł się na wysokości przedłużenia bliższej krawędzi drogi powiatowej, prędkość DAFa spadła do około 1-2 km/h. Następnie, kierowca ciężarówki po wychyleniu się do przodu i wykonaniu obserwacji drogi powiatowej podjął decyzję o wjechaniu na skrzyżowanie. Odwrócił głowę na wprost i koncentrując uwagę na drodze przed pojazdem (...) zaczął przyspieszać. W chwili podjęcia decyzji o wjeździe na skrzyżowanie (3,6 -4,5 sekund przed zderzeniem) V. R. (2) nie miał możliwości dostrzeżenia samochodu X. nadjeżdżającego z prawej strony od S., który znajdował się w odległości ponad 150 m od niego tj. poza granicą widoczności kierowcy ciężarówki i poruszał się z nadmierną prędkością wynosząca około 130 km/h wyprzedając inne prawidłowo jadące pojazdy (k.307). Tak więc decyzja V. R. (1) o wjechaniu na skrzyżowanie nie stanowiła błędu w taktyce i technice prowadzenia pojazdu i nie naruszała zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, albowiem pojazdy znajdujące się w odległości 120 m tj. w polu widoczności V. R. (1), jadąc z dopuszczalną administracyjne prędkością 90 km/h nie kolidowałyby z ruchem samochodu ciężarowego. Przejazd pojazdu (...) przez jednię drogi głównej, czyli od przejechania przodem krawędzi jezdni głównej do zjechania tyłem poza dalszą krawędź jezdni drogi głównej, przy założeniu stałej intensywności przyspieszania, zajął by około 4,6 sekundy (k.304). Samochód jadący z prędkością 90 km/h dystans 120 m pokonuje w 4 sekundy. A więc przejazd przez skrzyżowanie mógł zostać zrealizowany w sposób bezpieczny, tym bardziej, że wjeżdżając w obszar zabudowany pojazdy te zobligowane byłyby zmniejszyć prędkość do 50 km/h (k.296). A zatem czas przejazdu odcinka 120 m (tj. od linii lasu) dla pojazdów jadących od strony S. z prędkością administracyjnie dozwoloną, w momencie wjazdu przez V. R. (1) na skrzyżowanie był dłuższy aniżeli czas jaki potrzebował on na przejazd przez skrzyżowanie. Tak więc warunki na drodze, dostrzegalne dla V. R. (1) przy dołożeniu przez niego należytej staranności i uwagi nie obligowały go do powstrzymania się od wjazdu na skrzyżowanie albowiem w polu jego widzenia na drodze powiatowej nie było pojazdów z którymi potencjalnie mógł się zderzyć. Po rozpoczęciu przyspieszania i przejeżdżania przez skrzyżowanie V. R. (2) nie miał obowiązku kontrolowania sytuacji na jezdni drogi głównej (tj. przejazdu przez skrzyżowanie patrząc jednocześnie w prawo i lewo co samo w sobie jest niewykonalne). Tak więc mógł i powinien koncentrować się na obraniu prawidłowego toru jazdy na wprost tym bardziej, że droga w którą zamierzał wjechać była dość wąska a z przeciwka do skrzyżowania dojeżdżał samochód Ł. (k.296). W momencie w którym I. Z. (1) zauważył przejeżdżającą przez skrzyżowanie ciężarówkę Z. jego samochód X. kończył manewr wyprzedzania dwóch wolniej jadących pojazdów i znajdował się na lewym pasie drogi w odległości około 80-85 metrów od miejsca zdarzenia (k.291). Było to około 2,6 sek. przed zderzenie. Następnie kierujący X. zaczął intensywnie hamować. Było to około 56-59 m przed miejscem zderzenia i trwało około 1,8-2 sekundy. Hamowanie samochodu osobowego zwróciło uwagę V. R. (1), który widząc stan zagrożenia i znajdując się pośrodku skrzyżowania podjął manewr obronny – przyspieszania w celu jak najszybszego opuszczenia skrzyżowania. Niestety manewr ten podobnie jak manewr hamowania samochodu osobowego nie przyniósł oczekiwanego rezultatu. Samochód X. uderzył w prawy bok ciężarówki wbijając się pod jego skrzynię ładunkową. W chwili uderzenia samochód osobowy poruszał się z prędkością 88-93 km/h (k.288) tj. blisko dwukrotnie wyższą od administracyjnie dopuszczalnej (50 km/h). Przyczyną wypadku było nieprawidłowe postępowanie kierującego X. który poruszał się z nadmierną prędkością, wyprzedając pojazdy poruszające się z prędkością zbliżoną do dopuszczalnej (k.297). W chwili w której powstał stan zagrożenia tj. kiedy pojazd (...) wjechał przodem na jednię drogi głównej na odległość 0,4-0,6m a kierujący ciężarówką nie miał już obowiązku obserwacji drogi głównej, (k.295,296) samochód X. znajdował się w odległości około 92-94m od miejsca zdarzenia. Gdyby I. Z. (1) poruszał się wówczas z prędkością dopuszczalną (90 km/h) i podjął manewr hamowania z opóźnieniem około 5 m/s, zdołałby obniżyć prędkość do około 40 km/h znajdując się nadal 15 metrów przed miejscem zdarzenia. W czasie hamowania samochodu osobowego ciężarówka zdążyłaby opuścić skrzyżowanie a I. Z. (1) mógłby bezpiecznie kontynuować jazdę. Nadmierna prędkość z jaką poruszał się poszkodowany spowodował nie tylko to, że w chwili wjazdu Z. na skrzyżowanie był on poza polem widzenia V. R. (2), ale także pozbawiła kierowcę X. możliwości podjęcia skutecznych manewrów obronnych w momencie w którym dostrzegł on stan zagrożenia.

Dowód: szkic miejsca wypadku z akt IIK 203/20 Sądu Rejonowego w Zduńskiej Woli (k.146-147); protokół oględzin miejsca zdarzenia z akt IIK 203/20 Sądu Rejonowego w Zduńskiej Woli (k.150-155); opinia Instytutu (...) L. G. w V. sporządzona na zlecenie Sądu Rejonowego w Zduńskiej Woli w sprawie IIK 203/20 (k.268-325) dopuszczona jako dowód na podstawie art. 278 1 K.p.c. (k.130); zeznania V. R. (1) (ReCourt z 27.01.2026r. od 00:03:10 do 00:15:29); zeznania D. G. (ReCourt z 27.01.2026r. od 00:15:29 do 00:33:08);

Jedyną przyczyną wypadku drogowego było niewłaściwe zachowanie I. Z. (1). Brak podstaw do przyjęcia, że V. R. (2) przyczynił się do zaistnienia wypadku.

Dowód: opinia Instytutu (...). dr L. G. w V. sporządzona na zlecenie Sądu Rejonowego w Zduńskiej Woli w sprawie IIK 203/20 (k.268-325) dopuszczona jako dowód na podstawie art. 278 1 K.p.c. (k.130)

W sprawie zaistniałego wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym tj. czynu z art. 177 § 2 kk Prokuratura Rejonowa w Zduńskiej Woli prowadziła postepowania przygotowawcze zakończone skierowaniem przeciwko V. R. (1) aktu oskarżenia. Prawomocnym wyrokiem z dnia 20 lipca 2020r. wydanym przez Sąd Rejonowy w Zduńskiej Woli w sprawie IIK 203/20 uniewinnił oskarżonego, przyjmując za podstawę ustaleń faktycznych opinię Instytutu (...) L. G. w V.. Wyrokiem z dnia 24 kwietnia 2024 roku w sprawie IIKa 313/23 Sad Okręgowy w Sieradzu utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Zduńskiej Woli. Wyrokiem z dnia 21 maja 2025 roku Sąd Najwyższy w sprawie VKK 516/24 oddalił kasację od wyroku SO w Sieradzu jako oczywiście bezzasadną.

Dowód: wyrok SR w Zduńskiej Woli w sprawie IIK 203/20 z uzasadnieniem (k.332-339); wyrok SO w Sieradzu w sprawie IIKa 313/23 z uzasadnieniem (k.345-351v); Wyrok SN w sprawie VKK 516/24 (k.366);

Właściciel samochodu (...) o nr rej. (...), którym kierował V. R. (2) posiadał wykupioną w (...) Towarzystwie (...) S.A. z siedzibą w R. polisę ubezpieczenia w zakresie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych.

(bezsporne)

I. Z. (1) w chwili śmierci miał 19 lat. Mieszkał wraz z rodzicami Ł. i Ł. Z. (1) oraz bratem bliźniakiem – L. Z.. Poza bliźniętami Ł. i Ł. Z. (1) nie mieli więcej dzieci. Zmarły był dla powodów najbliższym członkiem rodziny z którym utrzymywali stały, codzienny kontakt. Bardzo go kochali. Spędzali ze sobą święta, razem wyjeżdżali na wakacje. O śmierci I. jako pierwszy dowiedział się jego brat L., który przyjechał na miejsce zdarzenia. Następnie zadzwonił on do rodziców, którzy akurat przebywali na wczasach. Tego samego dnia Ł. i Ł. Z. (1) wrócili do domu. W kolejnych dniach zajęli się pochówkiem syna. Zezwolenie na pochowanie syna na cmentarzu kosztowało ich 2.000 zł. Wykupienie placu kolejne 2.000 zł. Konsolacja odbyła się w Hotelu (...) w S.. Nagrobek postawiony kilka miesięcy później kosztował 20.000 zł. Koszty usług firmy pogrzebowej zostały częściowo tj. do kwoty 4.000 zł pokryte przez rodziców zmarłego z zasiłku pogrzebowego w ZUS. Dla powodów informacja o wypadku i śmierci I. była ogromnym szokiem i wpłynęła negatywnie na ich życie. Było to dla nich wydarzenie wysoce traumatyzujące. Ł. i L. Z. musieli skorzystać z pomocy psychologicznej. Rodzice zmarłego poddani zostali leczeniu farmakologicznemu zaordynowanemu przez lekarza POZ. Powodowie mieli i nadal mają kłopot z właściwą adaptacją do tej trudnej sytuacji stresowej. Pomimo upływu blisko 7 lat od zdarzenia codziennie myślą o zmarłym i bardzo często odwiedzają jego grób. Wspominają go. Z uwagi na utrzymujący się ból psychiczny po stracie I., nadal nie mogą spokojnie oglądać jego zdjęć i filmów na których utrwalony został jego wizerunek.

Dowód: zeznania Ł. Z. (2) (ReCourt z 27.01.2026r. od 00:34:02 do 00:45:31); zeznania Ł. Z. (1) (ReCourt z 27.01.2026r. od 00:49:29 do 00:52:00 oraz od 00:59:32 do 01:13:59); zeznania L. Z. (ReCourt z 27.01.2026r. od 00:52:00 do 00:15:29),

W roku 2020. pełnomocnik powodów zgłosił pozwanemu szkodę żądając wypłaty zadośćuczynienia. Pozwanie nie uznał zgłoszonego roszczenia i odmówił wypłaty jakichkolwiek kwot.

Dowód: akta szkody płyta CD (k.36).

Powyższy stan faktyczny był w części niesporny i został oparty m.in. na dowodach z dokumentów, które nie były przez strony kwestionowane. Jako całkowicie wiarygodne sąd uznał zeznania przesłuchanych w sprawie świadków i stron.

Sporne między stronami były przyczyny wypadku, w szczególności to czy i w jakim stopniu do jego zaistnienia przyczynili się kierujący Z. oraz poszkodowany I. Z. (1) kierujący samochodem X.. W tym zakresie sąd oparł się na ustaleniach wynikających z opinii biegłego Instytutu (...). dr L. G. w V. sporządzonej na zlecenie Sądu Rejonowego w Zduńskiej Woli w sprawie IIK 203/20 i dopuszczonej jako dowód na podstawie art. 278 1 K.p.c.

W ocenie Sądu opinia ta jest kategoryczna, logiczna, spójna i w pełni odpowiada na pytania sądu sformułowane w postanowieniu dowodowym a zawarte w nich wnioski końcowe są przydatne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Specyfika dowodu z opinii biegłego polega na tym, że Sąd nie może badać jej pod kątem wiarygodności a jedynie pod kątem prawidłowości oceniając logiczność wywodów biegłego, ich spójność oraz to czy odpowiada on na postawione tezy dowodowe (por. wyrok SA w Szczecinie z dnia 23 lipca 2014r w sprawie III Aua 462/13). Dopiero w sytuacji gdy według oceny sądu opinia biegłego opiera się na błędnych założeniach metodologicznych, sprzecznych z mającymi zastosowanie do jej wydania przepisami prawa, niekompletnych bądź wadliwych założeniach faktycznych, jest niespójna, bądź zawiera błędy logiczne, względnie zawiera niepoddające się ocenie wnioski, co prowadzi do konkluzji, że opinia ta jest nieprzydatna dla rozstrzygnięcia sprawy, sąd powinien dopuścić dowód z opinii innego biegłego (por. wyrok SN z dnia 16 stycznia 2014r wydany w sprawie IV CSK 219/13). Analizując wskazaną opinię pod kątem przydatności dla rozstrzygnięcia sporu sąd tego rodzaju wadliwości nie zauważył, dlatego też oddalił wniosek dowodowy pełnomocnika powodów o wydanie opinii uzupełniającej (k.380-383) uznając, że nie znajduje on uzasadnienia w świetle art. 286 k.p.c. Sformułowany w tym zakresie wniosek strony nie zawiera żadnych zasługujących na uwzględnienie zarzutów odnoszących się do poprawności zastosowanej przez biegłego metody badawczej, przyjętych parametrów, danych, dokonanych obliczeń itp. lecz stanowi wyłącznie subiektywną ocenę faktów dokonaną przez stronę powodową i polemikę z końcowymi wnioskami opinii. Przestawiając własną ocenę przebiegu wypadku opartą na prywatnej ekspertyzie inż. L. P. (k.52-115) i kwestionując końcowe wnioski opinii instytutu strona powodowa pomija fakt, że opinia ta stanowiła podstawę uniewinnienia V. R. (1) od zarzutu popełnienia czynu z art. 177 § 2 kk wobec stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego, z uwagi na fakt, że do wypadku doszło wyłącznie w winy nieprawidłowo poruszającego się po drodze I. Z. (2), a kierujący pojazdem Z. nie miał możliwości uniknięcia wypadku. Tym samym wersja, że kierujący samochodem ciężarowym nie przyczynił się do wypadku znajduje potwierdzenie nie tylko w opinii instytutu, ale także w ostatecznym stanowisku Sądu Rejonowego, Sądu Okręgowego i Sądu Najwyższego, które żadnych nieprawidłowości w opinii instytutu nie stwierdziły.

Co więcej, tezy zawarte w ekspertyzie inż. L. P. wynikają z błędnych wyliczeń i ustaleń zgodnie z którymi V. R. (2) miał wjechać na skrzyżowanie z prędkością około 13 km/h (k.105) w sytuacji gdy analiza wskazań tachografu skorygowana o wartość zużycia opon (k.278-280) pozwoliła ustalić Insytutowi, że prędkość ta wynosiła od 1-2 km/h. Należy także pamiętać, że tachograf to urządzenie zasadniczo skalibrowane i przeznaczone do mierzenia czasu pracy kierowcy a nie prędkości pojazdu. Tym nie mniej, już ta tylko rozbieżność podważa tezy zawarte w ekspertyzie L. P., który niejako a priori założył, iż w okolicznościach zdarzenia V. R. miał obowiązek zatrzymania pojazdu przed skrzyżowaniem pomimo, tego że obowiązek ten nie wynikał ze znaków drogowych (brak znaku stop) oraz warunków ruchu drogowego.

W momencie podjęcia przez V. R. decyzji o wjeździe na skrzyżowanie z drogą z pierwszeństwem przejazdu, na drodze, w polu widzenia kierowcy ciężarówki nie znajdowały się bowiem jakiekolwiek pojazdy których ruch uzasadniałby powtrzymanie się od wjechania na skrzyżowanie. W szczególności nie był widoczny jadący z nadmierną prędkością pojazd I. Z. (1). Jednocześnie, pojazdy które ewentualnie znalazłyby się w polu widzenia V. R. i wyjechały z lasu w odległości 120 m poruszając się z prędkością dozwoloną nie kolidowałyby z ruchem ciężarówki albowiem V. R. zdążyły by zjechać ze skrzyżowania zanim w/w pojazdy do niego by dojechały. W orzecznictwie podkreśla się to, że generalna zasada ostrożności na drodze, wyrażona w art. 3 ust. 1 p.r.d., która nakazuje unikania wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządek dla ruchu drogowego nie może być postrzegana i utożsamiana, z koniecznością powstrzymywania się od określonych czynności czy manewrów przez kierowców, także będących na drodze podporządkowanej i włączających się do ruchu, bez jakiegokolwiek logicznego uzasadnienia i tylko na tej podstawie, że inni jego uczestnicy mogą (jak uczynił to pokrzywdzony w omawianej sprawie) lekceważyć obowiązujące przepisy o ruchu drogowym, w tym istniejące ograniczenia prędkości. Taki sposób realizacji zasady ostrożności prowadziłby do paraliżu ruchu drogowego, destabilizując jego płynność, a konsekwencji godziłby w bezpieczeństwo ruchu na drogach (por. postanowienie SN z dnia 16.02.2022 roku w sprawie IIIKK 394/20). Tak więc sam fakt, że V. R. znajdował się na drodze podporządkowanej, nie stanowi w okolicznościach sprawy podstawy do formułowania wobec niego zarzutu naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Powództwo podlega oddaleniu w całości. Zgodnie z treścią art. 822 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się, do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający lub ubezpieczony. Nie ulega wątpliwości, że właściciel samochodu (...) którym w chwili wypadku kierował V. R., zawarł z pozwanym obowiązkową umowę odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych zgodnie z wymogami ustawy z dnia 22 maja 2003r o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych (Dz.U.2019.2214tj.). W czasie objętym ochroną ubezpieczeniową, prowadzący samochód będący przedmiotem umowy uczestniczył w wypadku drogowym w którym śmierć poniósł I. Z. (1) – osoba najbliższa dla powodów. W efekcie na podstawie art. 446 § 4 K.c. oraz 446 § 1 K.c. mogą oni żądać naprawienia krzywdy i szkody majątkowej.

S. odpowiedzialności za szkody wyrządzone ruchem mechanicznego środka komunikacji normuje przepis art. 436 § 1 kc w zw. z art. 435 § 1 kc. W przypadku zderzenia się takich środków, ich posiadacze samoistni bądź zależni mogą wzajemnie żądać naprawienia szkód tylko na zasadach ogólnych (art. 436 § 2 kc). Zgodnie z ugruntowanym stanowiskiem doktryny i orzecznictwa odpowiedzialność deliktowa za szkodę opiera się w takich sytuacjach na zasadzie winy i podlega reżimowi z art. 415 kc. Przesłankami takiej odpowiedzialności są: powstanie szkody, zdarzenie z którym ustawa łączy obowiązek odszkodowawczy danego podmiotu (zawiniony czyn niedozwolony), oraz związek przyczynowy pomiędzy owym zdarzeniem a szkodą.

Jak ustalono w niniejszej spawie, krzywda i szkoda doznana przez powodów była następstwem śmierci I. Z. (1) wynikłej z udziału w wypadku drogowym.

Tym nie mniej kierujący pojazdem ciężarowym, nie ponosi odpowiedzialności za skutki wypadku albowiem jak ustalono jego, jedyną przyczyną było niewłaściwe zachowanie samego poszkodowanego, który wbrew obowiązującym przepisom, przekraczając dozwoloną prędkość, doprowadził do zderzenia z samochodem ciężarowym którego kierowca w żaden sposób nie mógł uniknąć.

W tym stanie rzeczy wolny od odpowiedzialności cywilnej wobec powodów w świetle art. 436 § 2 kc w zw. z art. 415 kc jest nie tylko kierujący pojazdem (...) ale także z mocy art. 822 § 1 k.c. pozwany ubezpieczyciel, którego odpowiedzialność jest warunkowana odpowiedzialnością ubezpieczonego.

Bez znaczenia w sprawie pozostaje to, czy kierujący DAFem posiadał lub nie świadectwo kwalifikacji uprawniające do przewożenia ładunku. Niewątpliwie posiadał on prawo jazdy kategorii C. Tymczasem w orzecznictwie (por. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 27.10.2016r. w sprawie IACa 510/16 podkreśla się, że dla stwierdzenia, w określonym stanie faktycznym, normalnego (adekwatnego) związku przyczynowego należy: po pierwsze, ustalić czy w ogóle pomiędzy kolejnymi faktami istnieją obiektywne powiązania, w szczególności wyjaśnić czy dany fakt (przyczyna) był koniecznym warunkiem wystąpienia drugiego z nich (skutku). Dopiero w razie pozytywnej odpowiedzi na to pytanie, w drugiej kolejności należy rozważyć czy wspomniane powiązania można traktować jako "normalne" tzn. typowe lub oczekiwane w zwykłej kolejności rzeczy, a więc nie będące rezultatem jakiegoś wyjątkowego zbiegu okoliczności. Normalny związek przyczynowy może występować także w sytuacji, w której określone zdarzenie stworzyło warunki powstania innych zdarzeń z których dopiero kolejne stało się bezpośrednią przyczyną szkody. Normalne następstwa danej przyczyny nie muszą też występować jako bezpośrednie pod względem czasowym. Inaczej rzecz ujmując, fakt że określone zdarzenie stanowiło conditio sine qua non powstania szkody nie przesądza o tym, że było to zdarzenie, o którym można powiedzieć, że powstała szkoda była jego "normalnym" następstwem w ujęciu adekwatnego związku przyczynowego. W przypadku wystąpienia związku przyczynowego wieloczynnikowego, zależność przyczynowa adekwatna musi zachodzić pomiędzy poszczególnymi ogniwami (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 2004 r., II CK 249/09). Ocena czy skutek jest normalny, powinna opierać się na konkretnych okolicznościach faktycznych danej sprawy, przy uwzględnieniu zasad doświadczenia życiowego. Następstwo ma charakter normalny tylko wtedy, gdy w danym układzie stosunków, w zwyczajnym biegu spraw określony skutek można uznać za zwykłe następstwo danego zdarzenia. Typowym jest skutek występujący w zwykłym porządku rzeczy, taki który na podstawie zasad doświadczenia życiowego można uznać za charakterystyczny dla danej przyczyny jako jej normalny rezultat. (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2000 r. III CKN 810/98 i z dnia 26 stycznia 2006 r., II CK 372/05). Nie ulega wątpliwości, że przy założeniu braku świadectwa kwalifikacyjnego potencjalne zachowanie V. R. nie byłoby właściwe albowiem podjąłby się kierowanie pojazdem nie posiadając uprawnień do poruszania się nim po drodze publicznej z ładunkiem. Tym nie mniej następstwo tej decyzji w postaci śmierci I. Z. (1) nie było następstwem normalnym w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. i przedstawionej wyżej wykładni tego przepisu. Oczywiście można budować teorie, że V. R. z racji potencjalnego braku uprawnień, nie powinien w ogóle być uczestnikiem ruchu drogowego, co wykluczyłoby wystąpienie szkody. Takie powiązanie przyczynowe pomiędzy wskazanymi faktami oznacza, że strona powodowa automatycznie utożsamia samo zachowanie V. R. polegające na tym, że nie posiadając wymaganych uprawnień włączył się do ruchu drogowego, stało się przyczyną wypadku drogowego, w wyniku którego śmierć poniósł I. Z. (1). Można przyjąć, że podjęcie się przez V. R. (1) prowadzenia samochodu było niewątpliwie warunkiem powstania szkody powodów (stanowiło conditio sine qua non tej szkody), jednak w okolicznościach niniejszej sprawy nie można przyjąć, że szkoda była "normalnym" typowym jego następstwem. W zwykłym porządku rzeczy nie występuje bowiem powiązanie kauzalne pomiędzy uczestniczeniem w ruchu drogowym kierowcy pojazdu mechanicznego nie posiadającego wymaganych uprawnień, a wypadkiem komunikacyjnym. Powiązanie to miałoby miejsce tylko wtedy, gdyby brak uprawnień do prowadzenia pojazdu a co za tym idzie brak faktycznych umiejętności do prowadzenia pojazdu ciężarowego, miał wpływ na zaistnienie wypadku, a w konsekwencji na powstanie lub rozmiar doznanej przez powodów szkody. Takiego wpływu w stanie faktycznym niniejszej sprawy dopatrzeć się jednak nie można. Brak jest bowiem materiału dowodowego, który miałby jednoznacznie przemawiać za uznaniem, że V. R. (2) nie miał wystarczających umiejętności do prowadzenia samochodu i w związku z ich brakiem spowodowała wypadek. Tak więc okoliczność ta, nawet przy hipotetycznym założeniu jej występowania – pozostawałaby bez wpływu na rozstrzygnięcie sprawy.

Mając powyższe na względzie sąd orzekł w pkt 1 wyroku.

O kosztach postępowania Sąd rozstrzygnął w oparciu o art. 98 k.p.c. uznając, że powodowie zobowiązani są w częściach równych, pokryć koszty procesu poniesione przez pozwanego w wysokości 10.817 zł w tym 17 zł – opłata od pełnomocnictwa i substytucji, 10.800 zł koszty zastępstwa procesowego ustalone w oparciu o § 2 pkt. 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Pomimo faktu, że każdy z powodów dochodził odrębnego roszczenia, pozwany był reprezentowany przez jednego pełnomocnika. Dlatego też przysługuje mu jedno wynagrodzenie obliczone od łącznej wartości dochodzonych roszczeń tj. od kwoty 455.000 zł (185.000 zł + 150.000 zł + 120.000 zł).