Wyrok z 26 maja 2026, sygn. II Ca 867/26
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (13)
Sygn. akt II Ca 867/26
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 26 maja 2026 r.
Sąd Okręgowy w Kielcach II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego Mariusz Broda
Protokolant: Monika Dudek
po rozpoznaniu w dniu 26 maja 2026 r. w H.
na rozprawie
sprawy z powództwa (...) sp. z o.o. z siedzibą w H.
przeciwko (...) S.A. z siedzibą w D.
o zapłatę
na skutek apelacji pozwanego (...) S.A. z siedzibą w D.
od wyroku Sądu Rejonowego w Kielcach
z dnia 26 lutego 2026 r. sygn. akt VIII C 565/25
1. oddala apelację:
2. zasądza od (...) S.A. z siedzibą w D. na rzecz (...) sp. z o.o. z siedzibą w H. kwotę 2700 (dwa tysiące siedemset) złotych, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego, z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych w spełnieniu świadczenia pieniężnego, od dnia uprawomocnienia się niniejszego postanowienia do dnia zapłaty.
Sygn. akt II Ca 867/26
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 26.02.2026 r. Sąd Rejonowy w Kielcach:
- w pkt I zasądził od pozwanego (...) Spółka Akcyjna w D. na rzecz powoda (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w H. kwotę 90 640,43 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwot:
- 88 706,96zł ( osiemdziesiąt osiem tysięcy siedemset sześć złotych dziewięćdziesiąt sześć groszy) za okres od dnia 26 kwietnia 2025 roku do dnia zapłaty;
-1933,47 zł ( tysiąc dziewięćset trzydzieści trzy złote czterdzieści siedem groszy) za okres od dnia 4 czerwca 2025 roku do dnia zapłaty;
- w pkt II zasądził od pozwanego (...) Spółka Akcyjna w D. na rzecz powoda (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w H. kwotę 9 967 zł ( dziewięć tysięcy dziewięćset sześćdziesiąt siedem złotych ) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów procesu.
Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 31 października 2016 roku kredytobiorcy E. L. i L. L. zawarli z (...) S.A. z siedzibą w B. (poprzednikiem prawnym (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w D.) umowę kredytu gotówkowego przeznaczonego częściowo na spłatę innych kredytów nr (...).
Bank udzielił kredytobiorcom na ich wniosek kredytu gotówkowego na okres od dnia 2 listopada 2016 roku do dnia 5 listopada 2026 roku w wysokości 186.668,37 zł – udostępnionego na spłatę innych kredytów/pożyczek oraz na cele konsumpcyjne kredytobiorców, stanowiącą całkowitą kwotę kredytu jaką kredytobiorcy mogą w sposób dowolny dysponować oraz w wysokości 34.346,98 zł – na opłacenie prowizji od udzielonego kredytu. Kwota udzielonego kredytu została ustalona na 221.015,35 zł i od tej kwoty naliczano odsetki (§ 1 ust. 1 umowy).
Kredytobiorcy upoważnili bank do przekazania kwot kredytu – 15.138,37 zł, 117.072,00 zł, 34.738,00 zł i 7.720 zł na określone w umowie rachunki bankowe na spłatę innych kredytów/pożyczek. Pozostałą kwotę kredytu przeznaczoną na cele konsumpcyjne w wysokości 12.000,00 zł kredytobiorcy otrzymali w formie przelewu bankowego na wskazany rachunek bankowy. Z kolei wypłata pozostałej części kredytu na zapłacenie prowizji nastąpiła poprzez wzajemne potrącenie z kwoty udzielonego kredytu wierzytelności banku i kredytobiorców (§ 2 ust. 2-4 umowy).
W umowie ustalono, że kredyt jest oprocentowany wg. stałej stopy procentowej wyrażonej w stosunku rocznym. W dniu zawarcia umowy oprocentowanie wynosiło 5,90 % w skali roku (§ 3 ust. 2 umowy).
Kwestie dotyczące opłat i prowizji związanych z zawartą umową kredytu (zmiany dotychczasowych, wprowadzenia nowych) przewidziano w § 3 ust. 4-8 umowy.
W § 3 ust. 5 wskazano, że Bank ma może pobierać opłaty i prowizje według zasad i stawek określonych w niniejszej umowie oraz Taryfie Opłat i Prowizji która stanowi integralną część umowy. W § 3 ust. 5 umowy przewidziano, że bank jest uprawniony do zmiany wysokości opłat i prowizji raz w roku kalendarzowym (…) z ważnej przyczyny, za którą strony uznają: 1) wystąpienie średniorocznego wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych ogłoszonego przez Główny Urząd Statystyczny na poziomie 0,3% lub wyższym (inflacja) lub 2) zmianę przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej ogłoszonego przez GUS w danym roku za rok poprzedni w stosunku do ogłoszonego rok wcześniej o 1,5% lub więcej (zmiana przeciętnego wynagrodzenia). Z kolei w § 3 ust. 6 umowy wskazano, że niezależnie od przyczyn wskazanych w ust. 5 bank jest uprawniony do wprowadzenia nowych opłat i prowizji lub zmiany stawek opłat i prowizji w przypadku wprowadzenia nowych lub zmiany przepisów prawa lub wymogów instytucji nadzorczych związanych z funkcjonowaniem sektora bankowego i rynku usług finansowych. Wskazano że uprawnienie to dotyczy wyłącznie sytuacji gdy bezpośrednim skutkiem wprowadzenia lub zmiany regulacji jest nałożenie na bank obowiązku wprowadzenia nowych usług opłat lub prowizji lub zmiana kosztów ponoszonych przez bank w związku ze świadczonymi usługami. Z kolei w § 3 ust.7 umowy strony uzgodniły że bank jest uprawniony do wprowadzenia do taryfy nowych opłat lub prowizji, które wynikają z wprowadzenia przez bank nowych usług dla istniejących produktów pod warunkiem, że korzystanie z tych usług a tym samym ponoszenie przez klienta opłat z ich tytułu nie będzie obligatoryjne. Zaznaczono jednak że zmiana ta możliwa jest w każdym czasie i nie jest uzależniona od przyczyn określonych w ust. 5.
Całkowita kwota do zapłaty została określona na 294.359,89 zł, na którą składały się: kwota kredytu udostępniona kredytobiorcy na spłatę innych kredytów/pożyczek oraz na cele konsumpcyjne w wysokości 186.668,37 zł, prowizja od udzielonego kredytu w wysokości 34.346,98 zł wyliczona od kwoty kredytu a także należne bankowi za cały okres kredytowania odsetki w wysokości 73.344,54 zł wyliczone od kwoty udzielonego i wypłaconego kredytu w wysokości 221.015,35 zł (§ 3 ust. 9 umowy).
Rzeczywista roczna stopa oprocentowania kredytu wynosiła 10,33%. Założenia do jej obliczenia zostały wyszczególnione w § 3 ust. 11 umowy.
Kredytobiorcy zobowiązali się dokonywać spłaty kredytu wraz z odsetkami oraz należnymi opłatami i prowizjami zgodnie z zasadami określonymi w treści umowy na rachunek bankowy banku w 120 miesięcznych ratach w wysokości 2.453 zł płatnych do 5-go dnia każdego miesiąca poczynając od 5 grudnia 2016 roku z zastrzeżeniem już pierwsza rata kredytu wynosi 2.453 zł ostatnia rata kredytu wynosi 2.452,89 zł (§ 4 ust. 1 umowy).
W § 4 ust. 8-17 umowy określono zasady związane ze spłatą całości lub części kredytu przed terminem określonym w umowie. Natomiast w § 6 rozwiązano kwestie związane z odstąpieniem od umowy.
Pismem z dnia 4 kwietnia 2025 roku, doręczonym (...) S.A. z siedzibą w D. w dniu 10 kwietnia 2025 roku, E. L. i L. L. złożyli oświadczenie w trybie art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego powołując się na naruszenie przez bank:
- art. 30 ust. 1 pkt 6 u.k.k. w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. poprzez błędne wskazanie stopy oprocentowania kredytu, rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania oraz całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta ustalonej w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki wraz z podaniem założeń przyjętych do jej obliczenia, co spowodowane było pobieraniem odsetek również od pozaodsetkowych kosztów kredytu;
- art. 30 ust. 1 pkt 10 i 16 u.k.k. poprzez niepoinformowanie w treści umowy kredytu jaka procedura obowiązuje w przypadku całkowitej spłaty przedterminowej kredytu, jak również niewskazanie warunków, na jakich koszty kredytu mogą ulec zmianie, zwłaszcza gdy następuje jego wcześniejsza spłata oraz błędne poinformowanie, że koszt kredytu ulega obniżeniu o koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, w sytuacji gdy proporcjonalnemu obniżeniu ulegają wszelkie koszty, nie tylko te zależne od okresu kredytowania;
- art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. w zw. z art. 53 ust. 1 i 2 u.k.k. przez niepoinformowanie kredytobiorcy o prawie odstąpienia od umowy kredytu w sytuacji opisanej w art. 53 ust. 2 u.k.k. tj., gdy umowa nie zawiera elementów określonych w art. 30 ustawy;
- art. 30 ust. 1 pkt 8 u.k.k. w zw. z art. 37 ust. 1-2 u.k.k. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k. poprzez niewskazanie przez Kredytodawcę w umowie kredytu lub w harmonogramie spłaty w jaki sposób prowizja/opłata przygotowawcza/składka ubezpieczeniowa jest wliczana w ratę kredytu i jak jest ona płatna oraz niewskazanie jaką część raty kapitałowo-odsetkowej stanowi spłata tej prowizji /opłaty przygotowawczej/składki ubezpieczeniowej.
W dniu 11 kwietnia 2025 roku E. L. i L. L. przenieśli na (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w H. m.in. wierzytelności przysługujące im wobec (...) S.A. z tytułu zawartej z (...) S.A. w B. umowy kredytu nr (...) z dnia 31 października 2016 roku, w tym wierzytelności wynikające ze złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego o jakiej mowa w art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim. O zawarciu umowy cesji zawiadomiono (...) S.A.
Pismem z dnia 14 kwietnia 2025 roku, doręczonym pozwanemu w dniu 22 kwietnia 2025 roku, (...) sp. z o.o. z siedzibą w H. wezwał (...) S.A. z siedzibą w D. do zapłaty kwoty 88.706,96 zł w terminie 3 dni od dnia otrzymania wezwania.
E. L. i L. L. do dnia 5 kwietnia 2025 roku dokonali częściowej spłaty kredytu w kwocie 247.753 zł, w tym 176.659,50 zł tytułem spłaty kapitału i 71.093,50 zł tytułem odsetek.
Tak ustalony stan faktyczny Sąd pierwszej instancji rozważył w następujący sposób:
Powództwo w ocenie Sądu Rejonowego zasługiwało na uwzględnienie.
Umowa kredytu zawarta przez E. L. i L. L. z Bankiem (...) S.A. w B. w dniu 31 października 2016 roku stanowi umowę o kredyt konsumencki w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim. Niewątpliwie kredytobiorcy zawierając przedmiotową umowę kredytu występowali w charakterze konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c., a kredytodawca udzielił im kredytu w ramach prowadzonej działalności gospodarczej.
Zgodnie z art. 3 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 12 maja 2022 roku o kredycie konsumenckim (zwana dalej u.k.k.), przez umowę o kredyt konsumencki rozumie się umowę o kredyt w wysokości nie większej niż 255 550 zł albo równowartość tej kwoty w walucie innej niż waluta polska, który kredytodawca w zakresie swojej działalności udziela lub daje przyrzeczenie udzielenia konsumentowi. Za umowę o kredyt konsumencki uważa się w szczególności umowę pożyczki. Trzeba zauważyć, iż u.k.k. zawiera szereg przepisów określających prawa i obowiązki stron umowy o kredyt konsumencki, a jej wprowadzenie do porządku prawnego i poszczególne regulacje stanowią realizację obowiązków wynikających z ustawodawstwa Unii Europejskiej (dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki.).
Powód swoje roszczenie opiera na skutecznym skorzystaniu przez E. L. i L. L. z tzw. sankcji kredytu darmowego, uregulowanej w art. 45 u.k.k. oraz na nienależnym świadczeniu wypłaconym przez niego z tego tytułu (art. 405 w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c.). Powód twierdzi, że na mocy umowy cesji wierzytelności roszczenie z tego tytułu zostało na niego skutecznie przeniesione. Na tej podstawie żąda od pozwanego kwoty 90.640,43 zł wraz z odsetkami.
Zgodnie z art. 45 ust. 1 u.k.k., w przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c u.k.k. konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony w umowie. Jeżeli kredytodawca w umowie nie określił zasad i terminów spłaty kredytu, konsument zwraca kredyt w równych ratach, płatnych co miesiąc, od dnia zawarcia umowy.
Natomiast zgodnie z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Zaś według treści art. 410 § 1 i 2 k.c., przepisy artykułów poprzedzających stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.
To na powodzie, zgodnie z ogólnymi zasadami wynikającymi z art. 6 k.c., spoczywał w niniejszej sprawie ciężar dowodu w zakresie udowodnienia, że roszczenie powstało oraz że zostało na niego skutecznie przeniesione w drodze przelewu. Bezspornym natomiast było, że między E. L. i L. L. a poprzednikiem prawnym pozwanego doszło do zawarcia umowy o kredyt konsumencki.
Pozwany w toku procesu podniósł zaś następujące zarzuty:
1. zarzut złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego bez zachowania ustawowo zastrzeżonego terminu;
2. nieważność umowy cesji;
3. brak naruszenia przez Bank przepisów ustawy o kredycie konsumenckim;
4. niewykazanie, że nawet gdyby doszło do uchybień, to miało to wpływ na decyzję kredytobiorcy;
5. przedawnienia roszczenia;
6. sprzeczność roszczenia z zasadami współżycia społecznego i nadużycie prawa podmiotowego.
W ocenie Sądu Rejonowego zarzut przekroczenia terminu jest w całości bezzasadny. Zgodnie z art. 45 ust. 5 u.k.k., uprawnienie przewidziane w art. 45 ust. 1 u.k.k. wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy. Pozwany w treści swojego pisma wskazał, że w jego ocenie określenie „wykonania umowy” następuje w dniu wykonania umowy przez kredytodawcę, czyli w dniu przekazania kwoty kredytu. Nie sposób zgodzić się z tak przedstawionym stanowiskiem. Zrealizowanie wszystkich zobowiązań wynikających z umowy jest jedynym momentem, który obiektywnie, bez wątpliwości pozwala stwierdzić, że umowa została wykonana, co podlega kompleksowej ocenie, z uwzględnieniem całości praw i obowiązków stron – zarówno głównych, jak i ubocznych. Należy podkreślić, że wskazana interpretacja przepisu art. 45 ust. 5 u.k.k. jest zgodna z poglądem dominującym zarówno w orzecznictwie (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 1 lipca 2019 roku, sygn. V A Ca 118/18, LEX nr 2706625; wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z 19 lipca 2019 roku, sygn.. III Ca 642/19, LEX nr 2747278; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 8 października 2021 roku, sygn. I ACa 59/21, LEX nr 3322549) jak i w literaturze przedmiotu (T. Czech [w:] Kredyt konsumencki. Komentarz, wyd. III, Warszawa 2023, art. 45., A. Łukaszewski [w:] Ustawa o kredycie konsumenckim. Komentarz, Warszawa 2018, str. 122). Przyjmowanie jakiegokolwiek wcześniejszego terminu subiektywizowałoby pojęcie wykonania umowy i prowadziłoby do różnych rozstrzygnięć w takich samych stanach faktycznych, co rodziłoby niepewność dla podmiotów prawa znajdujących się w tej samej sytuacji. Ponadto za interpretacją zaproponowaną przez pozwanego nie przemawia literalna wykładnia przepisu, która uzależnia bieg terminu od wykonania umowy, nie zaś świadczenia wyłącznie jednej ze stron.
Wymagane przez art. 45 ust. 5 u.k.k. oświadczenie powoda o skorzystaniu z sankcji tzw. kredytu darmowego zostało złożone w terminie, to jest przed upływem roku od wykonania umowy. Przez wykonanie umowy trzeba rozumieć stan, w którym należycie wypełniono wszystkie obowiązki w ramach stosunku kredytu konsumenckiego, w tym powinności powstające z mocy ustawy, obejmujące także zwrot kosztów, o które na skutek wcześniejszej spłaty zobowiązań kredytobiorcy uległ obniżeniu całkowity koszt kredytu (art. 49 u.k.k.). W okolicznościach sprawy zobowiązanie nie zostało wykonane w całości, a kredyt jest nadal spłacany, nie doszło zatem do naruszenia terminu do złożenia rzeczonego oświadczenia przez kredytobiorców.
Uznając powyższy zarzut pozwanego za niezasadny, w następnej kolejności Sąd przystąpił do badania, czy doszło do naruszenia przepisów ustawy uprawniających do skorzystania z sankcji kredytu darmowego zgodnie z treścią art. 45 ust. 1 u.k.k.
Rozważania w tym zakresie rozpocząć należy od stwierdzenia, że użyty w art. 45 ust. 1 u.k.k., zwrotu „naruszenie” rozumieć należy wyłącznie jako zupełny brak zamieszczenia w umowie kredytu konsumenckiego konkretnych informacji lub postanowień wymienionych w ust. 1 lub określenie ich w sposób wadliwy, nieprawidłowy, co aktualizować będzie się w zakresie określenia wysokości poszczególnych elementów (np. wysokości stóp oprocentowania, wysokości odsetek dziennych, całkowitego kosztu kredytu). Wskazuje na to w pierwszej kolejności literalne brzmienie art. 45 ust. 1 u.k.k., który wylicza postanowienia, które umowa powinna określać. Należy zatem wywnioskować, iż jego naruszenie może polegać tylko na sytuacji, gdy w danej umowie nie zamieszczono któregoś z tych postanowień lub postanowienie to zostało błędnie określone. Ideą wprowadzenia w u.k.k. obowiązku informacyjnego skorelowanego z surową sankcją kredytu darmowego, było założenie, by konsument mógł ocenić tak ryzyko związane z danym instrumentem finansowym, jak i ocenić konkurencyjność danego produktu, a zatem by mógł podjąć świadomą decyzję co do dokonania określonej transakcji kredytowej z bankiem.
W ocenie Sądu Rejonowego w tej sprawie doszło do naruszenia niektórych z powołanych przez powoda przepisów u.k.k.
Sąd Rejonowy dostrzegł rozbieżność pomiędzy treścią pozwu, a treścią oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Kredytobiorcy E. L. i L. L. złożyli oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego pismem z 4 kwietnia 2025 roku (doręczonym 10 kwietnia 2025 roku). W treści pisma kredytobiorcy powołali się na fakt, iż doszło do naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 6 u.k.k. w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k., art. 30 ust. 1 pkt 10 i 16 u.k.k., art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. w zw. z art. 53 ust. 1 i 2 u.k.k. oraz art. 30 ust. 1 pkt 8 zw. z art. 37 ust. 1-2 u.k.k. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k. Porównując treść oświadczenia z treścią zarzutów sformułowanych w pozwie, Sąd doszedł do wniosku, iż zarzuty te różnią się między sobą.
Sąd Rejonowy uznał, że dla zbadania skuteczności skorzystania z sankcji kredytu darmowego należało odwołać się do treści pozwu, jako że wyznaczała ona podstawę faktyczną roszczenia. Jedynie z daleko idącej ostrożności procesowej Sąd w dalszej części uzasadnienia przebada również zarzuty czynione względem umowy w treści oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego.
Pierwszy zarzut sformułowany przez powoda dotyczył naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k. poprzez zbyt ogólne i blankietowe wskazanie kosztów, których pozwany zastrzegł sobie możliwość pobierania na podstawie umowy oraz zbyt ogólne, blankietowe podstawy do zmiany kosztów i opłat wskazywanych w umowie kredytu oraz w „Taryfie Opłat i Prowizji Banku (...) S.A. dla (...)”.
Zgodnie z treścią art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k., umowa o kredyt konsumencki powinna określać informację o innych kosztach, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt konsumencki, w szczególności o opłatach, w tym opłatach za prowadzenie jednego lub kilku rachunków, na których są zapisywane zarówno transakcje płatności, jak i wypłaty, łącznie z opłatami za korzystanie ze środków płatniczych zarówno dla transakcji płatności, jak i dla wypłat, prowizjach, marżach oraz kosztach usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, jeżeli są znane kredytodawcy, oraz warunki, na jakich koszty te mogą ulec zmianie. Przepis ten stanowi implementację do polskiego porządku prawnego artykułu 10 ust. 2 lit. k) dyrektywy 2008/48/WE, zgodnie z którym w umowie o kredyt w sposób jasny i zwięzły określa się w stosownych przypadkach, opłaty za prowadzenie jednego lub kilku rachunków, na których zapisywane są transakcje płatności, jak i wypłaty, chyba że otwarcie takiego rachunku nie jest obowiązkowe, łącznie z opłatami za korzystanie ze środków płatniczych, zarówno dla transakcji płatności, jak i dla wypłat, oraz wszelkie inne opłaty powstałe w związku z umową o kredyt oraz warunki, na jakich opłaty te mogą ulegać zmianie.
W tym kontekście konieczne jest odwołanie się do treści wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 13 lutego 2025 roku w sprawie C-472/23: „ artykuł 10 ust. 2 lit. k) dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, że: fakt, iż umowa o kredyt wymienia pewną liczbę okoliczności uzasadniających zwiększenie opłat związanych z wykonaniem umowy, przy czym właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny konsument nie jest w stanie zweryfikować ich wystąpienia ani ich wpływu na te opłaty, stanowi naruszenie obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie, o ile wskazanie to może podważyć możliwość dokonania przez tego konsumenta oceny zakresu jego zobowiązania.” Powyższe oznacza, że nie jest wystarczające wskazanie w treści umowy warunków zmiany opłat związanych z kredytem. Konieczne jest sformułowanie ich w sposób jasny i zwięzły (co wynika expressis verbis z treści dyrektywy 2008/48/WE) oraz umożliwiający właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu konsumentowi zweryfikowanie ich wystąpienia ani ich wpływu na te opłaty.
Z zapisów umowy i Taryfy Opłat i prowizji wynika, że wysokości opłat i prowizji mogą ulec zmianie, że bank uprawniony jest do ustalenia nowych opłat i prowizji, które wynikają z wprowadzenia przez bank nowych usług dla istniejących produktów (…), a zmiana ta możliwa jest w każdym czasie i nie jest uzależniona od przyczyn przewidzianych w § 3 ust. 5 umowy (wystąpienie średniorocznego wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych, ogłaszanych przez GUS na poziomie 0,3% lub wyższym – inflacja lub zmiany przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej ogłoszonego przez GUS w danym roku za rok poprzedni, w stosunku do ogłoszonego rok wcześniej o 1,5 % lub więcej – przeciętna zmiana wynagrodzenia). To oznacza, że kredytodawca nie wskazał kredytobiorcom w rzeczywistości żadnych obiektywnie weryfikowalnych kryteriów zarówno wprowadzania nowych opłat i prowizji od już udzielonego kredytu, jak i zmiany wysokości już istniejących tego rodzaju kosztów kredytu. Stosując wykładnię językową i zasady logicznego rozumowania przyjąć należało, że takie okoliczności jak zmiana inflacji, przeciętnego wynagrodzenia mogłyby doprowadzić do zmiany opłat/prowizji także wówczas, gdy nie miały wpływu na koszty ponoszone przez Bank w związku z wykonywaniem przedmiotowej umowy kredytu. Gdy dodatkowo uwzględnić, że umowa kredytu została zawarta na bardzo długi okres – 120 miesięcy, a zapisy te zostały przez Bank narzucone konsumentowi, to oczywisty jest wniosek, że brak transparentności tych zapisów, ich ogólnikowość i pozostawienie decyzji co do dokonania zmiany wyłącznie woli Banku, skutkują tym, że zarzut naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. we wskazanym przez powoda zakresie należy uznać za zasadny.
Kolejnym zarzutem powoda był zarzut naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 8 u.k. w zw. z art. 37 ust. 1-2 u.k.k. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k. poprzez niewskazanie przez Kredytodawcę w umowie kredytu lub w harmonogramie spłaty w jaki sposób prowizja jest wliczana w ratę kredytu i jak jest ona płatna oraz niewskazanie jaką część raty kapitałowo-odsetkowej stanowi spłata prowizji.
Zgodnie z art. 30 ust. 1 pkt 8 u.k.k., umowa o kredyt konsumencki powinna określać zasady i terminy spłaty kredytu, w szczególności kolejność zaliczania rat kredytu konsumenckiego na poczet należności kredytodawcy, w tym informację o prawie, o którym mowa w art. 37 ust. 1; jeżeli w ramach kredytu stosuje się różne stopy oprocentowania dla różnych należności kredytodawcy, należy także podać kolejność zaliczania rat kredytu konsumenckiego na poczet różnych należnych sald, dla których stosuje się różne stopy oprocentowania.
Z wskazanego przepisu nie wynika w żaden sposób, że kredytodawca ma obowiązek dokonać w umowie kredytu rozbicia rat na takie pozycje, jak kapitał, odsetki, prowizja, ubezpieczenie. Pogląd ten znajduje oparcie w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W wyroku z 9 listopada 2016 roku w sprawie C-42/15, Trybunał przyjął, że: „ Artykuł 10 ust. 2 lit. h) oraz i) dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, że umowa o kredyt na czas określony przewidująca spłatę kapitału w ramach następujących po sobie płatności nie musi określać w formie tabeli spłat, jaka część każdej płatności będzie przeznaczona na spłatę tego kapitału. Przepisy te w związku z art. 22 ust. 1 owej dyrektywy sprzeciwiają się temu, by państwo członkowskie wprowadziło taki obowiązek w uregulowaniu krajowym”.
Wobec powyższego nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 8 u.k.k.
Powód zarzucił również naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 10 i 16 u.k.k. poprzez błędne poinformowanie Kredytobiorcy, że w przypadku przedterminowej całkowitej spłaty kredytu koszt kredytu ulega obniżeniu o koszty, które dotyczą okresu, o który skrócony czas obowiązywania umowy, w sytuacji, gdy proporcjonalnemu obniżeniu ulegają wszelkie koszty, nie tylko te zależne od okresu kredytowania.
Zgodnie z treścią art. 30 ust. 1 pkt 16, w brzmieniu obowiązującym na dzień zawarcia umowy, umowa o kredyt konsumencki powinna zawierać prawo konsumenta do spłaty kredytu przed terminem oraz procedurę spłaty kredytu przed terminem. Natomiast w myśl art. 49 ust. 1 u.k.k., w przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą. Należy wskazać, że treść § 4 ust. 11 umowy kredytu ma takie samo brzmienie jak w/w treść art. 49 ust. 1 u.k.k., jedynie z tą modyfikacją, że w umowie z dnia 31 października 2016 roku zastrzeżono, że do ustania ochrony ubezpieczeniowej konieczne jest złożenie oświadczenia o wypowiedzeniu Umowy Ubezpieczenia. Na gruncie rozpoznawanej sprawy strony nie zawarły jednocześnie umowy ubezpieczenia, zatem ww. zastrzeżenie nie odnosi się do przedmiotowego stosunku zobowiązaniowego. Mając powyższe na uwadze, w ocenie Sądu podniesiony przez powoda zarzut naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 10 i 16 u.k.k. w zw. z art. 49 ust. 1 u.k.k. okazał się całkowicie niezasadny. Skoro kredytodawca w treści umowy kredytu konsumenckiego wiernie odwzorował dyspozycję art. 49 ust. 1 u.k.k., to nie można zarzucić, że doszło do naruszenia obowiązków informacyjnych, o których mowa we wskazanych przez powoda przepisach, a odnoszących się do procedury spłaty przedterminowej i zasad obniżenia kosztów kredytu w wypadku takiej spłaty.
Powód zarzucił, że treść zawartej w dniu 31 października 2016 roku umowy kredytu gotówkowego narusza art. 30 ust. 1 pkt 6 u.k.k. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k. poprzez błędne wskazanie stopy oprocentowania kredytu w zaniżonej wysokości, co spowodowane było pobieraniem odsetek od całkowitej kwoty kredytu, jak również od pozaodsetkowych kosztów kredytu, tj. od kwoty prowizji, co miało bezpośrednie przełożenie na wysokość stopy oprocentowania.
W ocenie Sądu Rejonowego ww. zarzut pozostaje całkowicie niezasadny. Zgodnie z powołanym przez powoda art. 30 ust. 1 pkt 6 u.k.k., umowa o kredyt konsumencki powinna zawierać stopę oprocentowania kredytu, warunki stosowania tej stopy, a także okresy, warunki i procedury zmiany stopy oprocentowania wraz z podaniem indeksu lub stopy referencyjnej, o ile ma zastosowanie do pierwotnej stopy oprocentowania kredytu. Z treści zawartej umowy wprost wynika, że kredyt oprocentowany jest według stałej stopy oprocentowania wyrażonej w stosunku rocznym. Z zastrzeżeniem ust. 12 w dniu zawarcia umowy oprocentowanie to wynosi 5,90 % w skali roku. Zawarte w treści umowy zastrzeżenie (§ 3 ust. 12) nie pozbawia oprocentowania kredytu jego stałego charakteru. Omawiane postanowienie umowne odnosi się zarówno do sytuacji, w której oprocentowanie ustalone na poziomie 5,90 % przekraczałoby ustawowe progi umownych odsetek maksymalnych, o jakich mowa w przepisach kodeksu cywilnego, jak i sytuacji, gdy dochodziłoby do dalszych zmian w wysokości stóp referencyjnych Narodowego Banku Polskiego. W treści umowy jednoznacznie wskazano na to, że kwota udzielonego kredytu, która zostanie wypłacona zgodnie z umową i od której Bank nalicza odsetki wynosi 221.015,35 zł. Nie budzi wątpliwości, że bank pobierał zatem oprocentowanie w stałej wysokości (5,90 %), zarówno od kwoty wypłaconej kredytobiorcom, tj. 186.668,37 zł, jak i od skredytowanych kosztów kredytu w postaci prowizji od udzielonego kredytu, tj. 34.346,98 zł. Wbrew twierdzeniom powoda, dla rozstrzygnięcia spełnienia przez bank wymogów informacyjnych, o których mowa w art. 30 ust. 1 pkt 6 u.k.k., nie ma znaczenia czy bank mógł pobierać odsetki od skredytowanych kosztów kredytu – o czym będzie mowa w dalszej części rozważań. Istotne jest to, czy w umowie kredytu zawarto informację o stopie oprocentowania kredytu oraz warunkach stosowania tej stopy. W ocenie Sądu przedstawione powyżej rozważania w jednoznaczny sposób wskazują na to, że bank w zawartej umowie w odpowiednim stopniu szczegółowości wskazał wysokość stałej stopy oprocentowania oraz określił kwotę kredytu, od której w toku trwania stosunku zobowiązaniowego bank pobierał oprocentowanie określone na stałym poziomie 5,90 %. Zarówno, podczas gdyby oprocentowanie dotyczyło wyłącznie całkowitej kwoty kredytu (jak chce tego powód), jak i wtedy, gdyby dotyczyło kwoty kredytu i pozaodsetkowych kosztów kredytu, czyli prowizji (jak przewidziano w umowie) – oprocentowanie byłoby takie samo i wynosiło w chwili zawarcia umowy 5,90 %.
Kolejno powód podniósł, że treść zawartej umowy naruszała art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k. poprzez błędne wskazanie rzeczywistej stopy oprocentowania oraz całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta ustalonej w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki wraz z podaniem założeń przyjętych do jej obliczenia z uwagi na fakt, że kredytodawca uprawniony jest jedynie do pobierania odsetek od kwoty faktycznie wypłaconej kredytobiorcy, nie zaś również do pozaodsetkowych kosztów kredytu m.in. z tytułu prowizji. W umowie kredytu nr (...) kredytobiorca pobierał zaś odsetki również od kwoty prowizji za udzielenie kredytu, co miało bezpośrednie przełożenie na wysokość rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania jak i całkowitej kwoty do zapłaty. Według powoda w umowie kredytu również bezzasadnie zawyżona została wysokość raty kredytu, co miało wpływ na prawidłowe wskazanie wysokości (...).
Zgodnie z treścią art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k., umowa o kredyt konsumencki powinna zawierać rzeczywistą roczną stopę oprocentowania oraz całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta ustaloną w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia.
Stanowisko powoda opiera się na założeniu, że nie jest możliwe pobieranie odsetek od pozaodsetkowych kosztów kredytu (w przedmiotowej umowie jest nim prowizja). Sąd jednakże nie zgadza się z tak zakreśloną argumentacją.
Sąd stoi na stanowisku, że dopuszczalne jest pobieranie przez bank oprocentowania od kredytowanych kosztów kredytu, w tym od prowizji. Prowadzi to zaś do wniosku, że Bank prawidłowo określił całkowitą kwotę kredytu oraz nie zawyżył wysokości raty odsetkowo-kapitałowej.
Kredytowaną prowizję należy w tym wypadku traktować jako kapitał, z którego korzysta konsument w tym sensie, iż nie jest zobowiązany do jej zapłaty jednorazowo, ale może rozłożyć spłatę na raty. Z tego względu pobieranie oprocentowania od składki ubezpieczeniowej nie stoi w sprzeczności z istotą odsetek kapitałowych, które zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego (art. 359 k.c.) stanowić mają wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Sąd rozpoznający niniejszą sprawę w pełni podziela pogląd, wyrażony również w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 27 marca 2024 roku sygn. akt II Ca 106/24, że podstawą naliczania odsetek jest cały wypłacony kapitał kredytu, w tym jego część przeznaczona na sfinansowanie kosztów, albowiem przemawia za tym szereg argumentów (T. Czech, op. cit., teza 293 do art. 5):
- zgodnie z art. 359 § 1 i art. 481 § 1 k.c., odsetki nalicza się od sumy pieniężnej, która stanowi przedmiot świadczenia pieniężnego, podstawę naliczania odsetek stanowi zaś suma wierzytelności, przy umowie kredytowej – suma całego kapitału kredytu;
- zakaz anatocyzmu obejmuje tylko naliczanie odsetek za opóźnienie od zaległych odsetek (art. 481 § 1 k.c.), zatem dopuszczalne jest pobieranie odsetek od innych sum pieniężnych;
- wykładnia językowa art. 5 pkt 10), który posługuje się sformułowaniem: „oprocentowanie stosowane do wypłaconej kwoty”, bez wymogu, aby wypłata nastąpiła do rąk konsumenta, czyli można jej dokonać także w celu pokrycia zobowiązań konsumenta, tak wobec kredytodawcy, jak i innej osoby (np. ubezpieczyciela) z tytułu kosztów związanych z zaciągniętym kredytem (prowizji, składki ubezpieczeniowej), wykładnia systemowa (na tle przepisów o kredycie bankowym przyjmuje się, że odsetki nalicza się od całości kapitału kredytu, niezależnie od sposobu jego wypłacenia), wykładnia historyczna (art. 5 pkt 10 w pierwotnym brzmieniu przewidywał oprocentowanie stosowane do „całkowitej kwoty kredytu”, a od 17 stycznia 2014 r. wprowadzono sformułowanie: „oprocentowanie stosowane do wypłaconej kwoty”) i wykładnia funkcjonalna (nie ma podstaw, by odmiennie ustalać oprocentowanie w zależności od technicznego sposobu sfinansowania kosztów w transakcji kredytowej – por. przykłady podane we wskazanym Komentarzu);
- „całkowita kwota kredytu” nie obejmuje kredytowanych kosztów, ale w art. 5 pkt 10) nie użyto tego terminu ani nie odesłano do art. 5 pkt 7), wobec czego nie ma podstaw, przez odwołanie się do tego pojęcia, do wyłączenia sumy kredytowanych kosztów z podstawy naliczania oprocentowania;
- art. 3 lit. j) dyrektywy 2008/48/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki, który definiuje stopę oprocentowania kredytu, nie odsyła do pojęcia: „całkowita kwota kredytu” z art. 3 lit. l) tej dyrektywy,
- wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 21 kwietnia 2016 r., C-377/14, LEX nr 2023835, dotyczy zakresu pojęcia „całkowita kwota kredytu” na potrzeby ustalania rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania, a nie zasad naliczania odsetek od kredytu konsumenckiego;
- takie rozwiązanie zmniejsza koszty transakcyjne, gdyż umożliwia uzyskanie na podstawie jednej umowy całościowego finansowania, gdy kredytobiorca nie ma środków pieniężnych na pokrycie kosztów związanych z zaciągniętym kredytem.
Nie bez znaczenia jest również to, iż Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 15 czerwca 2023 r., I CSK 4175/22, LEX nr 3569756, pośrednio dopuścił możliwość naliczania odsetek od części kapitału przeznaczonego na pokrycie kredytowanej prowizji.
Z uwagi na powyższe rozważania, nie sposób zgodzić się ze stroną powodową, że kredytodawca nie może naliczać odsetek od skredytowanych kosztów kredytu, skoro żaden przepis prawa tego nie zakazuje, a pojęcie: „wypłaconej kwoty na podstawie umowy o kredyt” nie jest tożsame z kwotą kredytu wypłaconą „do rąk” konsumenta.
Przez rzeczywistą roczną stopę oprocentowania należy zaś rozumieć całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym (art. 5 pkt. 12 u.k.k.). Całkowitą kwotą do zapłaty przez konsumenta jest suma całkowitego kosztu kredytu i całkowitej kwoty kredytu (art. 5 pkt 8 u.k.k.).
Istota argumentacji strony powodowej sprowadza się do tezy, że nie można naliczać odsetek od kredytowanych kosztów kredytu, co powodowało zawyżenie kosztów kredytu, a w konsekwencji błędne określenie stopy oprocentowania kredytu, rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania i całkowitej kwoty do zapłaty. Powyższego powód upatruje w zdefiniowaniu stopy oprocentowania kredytu, która w brzmieniu obowiązującym stanowi – stopa oprocentowania wyrażona jako stałe lub zmienne oprocentowanie stosowane do wypłaconej kwoty na podstawie umowy o kredyt w stosunku rocznym. Jak już jednak wyżej wyjaśniono, dopuszczalne jest pobieranie oprocentowania od kredytowanych kosztów kredytu, w tym prowizji. W konsekwencji nie doszło do nieprawidłowego zawyżenia całkowitej kwoty kredytu poprzez ujęcie kosztu kredytu w całkowitej kwocie kredytu, co powodowałoby zaniżenie (...).
Analiza treści umowy prowadzi również do wniosku, że Bank wskazał podstawy do wyliczenia (...), tak jak obliguje go do tego przepis art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. a rata kredytu nie została zawyżona.
W ocenie Sądu, w powyższym zakresie zarzut naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 7 w zw. z art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim należało więc uznać za niezasadny.
Niektóre z zarzutów względem umowy wynikające z treści oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego zostały już przez Sąd przebadane w ramach analizy zarzutów podniesionych w pozwie, dlatego niżej Sąd omówi jedynie te zarzuty, które nie były wcześniej przedmiotem rozważań.
W oświadczeniu o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego kredytobiorcy podnieśli naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. w zw. z art. 53 ust. 1 i 2 u.k.k. przez niepoinformowanie kredytobiorcy o prawie odstąpienia od umowy kredytu w sytuacji opisanej w art. 53 ust. 2 u.k.k. tj., gdy umowa nie zawiera elementów określonych w art. 30 ustawy.
Z art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. wynika, że umowa o kredyt konsumencki powinna określać termin, sposób i skutki odstąpienia konsumenta od umowy, obowiązek zwrotu przez konsumenta udostępnionego przez kredytodawcę kredytu oraz odsetek zgodnie z rozdziałem 5, a także kwotę odsetek należnych w stosunku dziennym. W rozdziale 5 u.k.k. znajdują się zarówno art. 53 ust. 1 u.k.k., zgodnie z którym konsument ma prawo, bez podania przyczyny, do odstąpienia od umowy o kredyt konsumencki w terminie 14 dni od dnia zawarcia umowy oraz art. 53 ust. 2 u.k.k., według którego jeżeli umowa o kredyt konsumencki nie zawiera elementów określonych w art. 30, konsument może odstąpić od umowy o kredyt konsumencki w terminie 14 dni od dnia dostarczenia wszystkich elementów wymienionych w art. 30.
Zarzut poczyniony względem umowy jednak jest niezasadny, albowiem w § 6 ust. 1 umowy wprost wskazano, że konsumentowi przysługuje opisane wyżej uprawnienie: „(…) jeśli umowa kredytu nie zawiera elementów określonych w art. 30 ustawy o kredycie konsumenckim, kredytobiorca może odstąpić od umowy kredytu w terminie 21 dni od dnia dostarczenia mu wszystkich elementów wymienionych w art. 30 ustawy o kredycie konsumenckim.”
Podsumowując powyższy wywód, należało dojść do wniosku, że doszło do naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k.
W ocenie Sądu zaktualizowanie powyższych przesłanek uprawniało E. L. i L. L. do złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego.
Należy zauważyć, że zgodnie z art. 23 Dyrektywy 2008/48/WE, państwa członkowskie ustanawiają przepisy dotyczące sankcji mających zastosowanie w przypadku naruszenia przepisów krajowych przyjętych zgodnie z niniejszą dyrektywą i podejmują wszelkie niezbędne działania w celu zapewnienia stosowania tych sankcji. Przewidziane sankcje muszą być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające. Wykładając przepis z art. 45 u.k.k. w świetle zacytowanego art. 23 Dyrektywy – nakazującego proporcjonalność sankcji – należy wskazać, że skorzystanie z sankcji kredytu darmowego może być uprawnione jedynie w sytuacji, w której naruszenie któregokolwiek z przepisów wymienionych w art. 45 ust. 1 u.k.k. mogło mieć wpływ na decyzję konsumenta odnośnie zawarcia umowy ( por. pkt 73 uzasadnienia wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 9 listopada 2016 r., C-42/15 : „art. 23 dyrektywy (...) należy interpretować w ten sposób, iż nie stoi on na przeszkodzie temu, by państwo członkowskie przewidziało w uregulowaniu krajowym, że w wypadku gdy umowa o kredyt nie zawiera wszystkich elementów wymaganych w art. 10 ust. 2 tej dyrektywy, umowę tę uważa się za nieoprocentowaną i bezpłatną, o ile chodzi o element, którego brak może pozbawić konsumenta możliwości dokonania oceny zakresu ciążącego na nim zobowiązania”).
Niezasadny jest przy tym podnoszony przez pozwanego zarzut, że wyżej wskazane uchybienia nie wpływają na decyzję Kredytobiorców co do zawarcia umowy. Naruszenie przez kredytodawcę przepisów ustawy o kredycie konsumenckim dotyczących zmiany opłat zdecydowanie wpływają na zdolność konsumenta co do oceny zakresu ciążącego na nim zobowiązania. Należy bowiem zauważyć, że na skutek sformułowania umowy E. L. i L. L. nie mieli możliwości weryfikacji, czy zmiany opłat czy też nakładanie nowych opłat, do których uprawniony był Bank, dokonywane były w sposób zgodny z treścią zobowiązania.
Wobec powyższego spełniony jest wymóg proporcjonalności sankcji, określony w wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 9 listopada 2016 r., C-42/15.
Skoro ustalono, że E. L. i L. L. skorzystali z sankcji kredytu darmowego, Sąd w następnej kolejności był zobowiązany przeanalizować, czy uprawnienia z tego wynikającego przeszły skutecznie na powoda (zarzut legitymacji czynnej).
Odnosząc się do legitymacji czynnej wskazać należy, że w myśl obowiązujących przepisów kodeksu cywilnego wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania (art. 509 § 1 k.c.). Wraz z wierzytelnością przechodzą na nabywcę wszelkie związane z nią prawa, w szczególności roszczenie o zaległe odsetki (art. 509 § 2 k.c.). Celem i skutkiem przelewu wierzytelności jest przejście na nabywcę ogółu uprawnień przysługujących dotychczasowemu wierzycielowi, który zostaje wyłączony ze stosunku zobowiązaniowego, jaki go wiązał z dłużnikiem. W takim wypadku stosunek zobowiązaniowy nie ulega zmianie, a zmienia się osoba uczestnicząca w nim po stronie wierzyciela. W razie podjęcia kroków celem wyegzekwowania należności, warunkiem otrzymania należności przez nabywcę wierzytelności jest udowodnienie, że takie prawo przysługiwało pierwotnemu wierzycielowi. Zgodnie jednakże z zasadą, którą wyraża paremia nemo plus iuris in alium transfere potest quam ipse habet, zbywający prawo własności bądź dysponujący innym prawem zbywalnym nie może rozporządzić swoim prawem w szerszym zakresie, niż jemu samemu przysługuje.
Zdaniem Sądu powód w niniejszej sprawie wykazuje się legitymacją czynną. Niezasadne podnosi pozwany, że umowa jest nieważna lub bezskuteczna. Pozwany uzasadnia, że umowa taka jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Argument ten jednak nie znajduje poparcia ani w przepisach prawa, ani w orzecznictwie – zarówno sądów polskich, jak i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Podobne zagadnienie, chociaż na tle wierzytelności wynikającej z klauzuli niedozwolonej, a nie z sankcji kredytu darmowego, rozważał Sąd Najwyższy w uchwale z 6 kwietnia 2018 roku, w sprawie pod sygnaturą III CZP 114/17, o treści: „ Przelew przez konsumenta na przedsiębiorcę wierzytelności mającej źródło w niedozwolonym postanowieniu umownym nie wymaga do swej skuteczności uprzedniego stwierdzenia przez sąd niedozwolonego charakteru postanowienia umownego; taki charakter postanowienia umownego może być stwierdzony w toku postępowania w sprawie o zapłatę wytoczonej dłużnikowi przez przedsiębiorcę, który nabył wierzytelność.” Sama treść uchwały implikuje, że jest możliwym dokonanie przelewu wierzytelności mającej źródło w niedozwolonym postanowieniu umownym. Należy zaś uznać, że przepisy o sankcji kredytu darmowego wykazują daleko idącą podobność do przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych. Ustanowione zostały bowiem celem implementacji dyrektyw unijnych mających na celu ochronę konsumentów.
Ponadto Sąd rozpoznający sprawę zauważa, że wynagrodzenie za zawarcie umowy cesji było określone na godziwym poziomie.
Mając na uwadze powyższe, należało uznać, że umowa cesji była ważna i skuteczna, a co za tym idzie – przeniosła wierzytelność na rzecz powodowej spółki.
Pozwany podnosił także, że doszło do nadużycia prawa podmiotowego poprzez złożenie oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Zdaniem Sądu Rejonowego również ten zarzut okazał się bezzasadny. Zgodnie z art. 45 u.k.k., do skorzystania z sankcji kredytu darmowego ma prawo tylko konsument. Jako konsumenta należy rozumieć osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową (art. 221 k.c.). Jak już wcześniej wspomniano przed zawarciem umowy cesji kredytobiorcy, będący osobami fizycznymi, złożyli oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Zatem do skorzystania z sankcji kredytu darmowego doszło przez konsumentów, a nie przez powoda będącego przedsiębiorcą. Powód korzysta tylko z uprawnień, które weszły do jego majątku na skutek zawartej umowy cesji. W zakres tych uprawnień wchodziło m.in.: prawo do skorzystania z roszczeń powstałych na skutek złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, istniejących w dacie zawarcia umowy cesji.
Brak jest więc podstaw do przyjęcia, że skorzystanie z instytucji sankcji kredytu darmowego stanowi nadużycie prawa podmiotowego lub jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.
W następnej kolejności Sąd rozważył zarzut przedawnienia roszczenia, podniesionego przez pozwanego. Jest on oczywiście bezzasadny. Pozwany nie zauważył, że uprawnienie do złożenia oświadczenia o sankcji kredytu darmowego jest uprawnieniem prawokształutującym, a nie roszczeniem, w związku z czym nie znajdą do niego zastosowanie przepisy o terminach przedawnienia.
Roszczenie, którego dochodzi powód, znajduje podstawę prawną w przepisach o nienależnym świadczeniu (art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c.). Roszczenia te mogły być dochodzone dopiero od momentu skutecznego złożenia oświadczenia sankcji kredytu darmowego, które spowodowało ten skutek, że część ze świadczenia spłaconego przez powoda stała się nienależna. Przed datą złożenia tego oświadczenia powód nie mógł domagać się zwrotu tej kwoty. Bieg terminu przedawnienia należy więc liczyć dopiero od 27 sierpnia 2024 roku (dzień skutecznego złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego).
Zgodnie z art. 118 k.c., jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata. Jednakże koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata. Termin przedawnienia roszczenia wynikającego z nienależnego świadczenia wynosi więc 6 lat. W takiej sytuacji termin ten niewątpliwie jeszcze nie upłynął. Z poczynionych rozważań wynika więc, że roszczenie podlega uwzględnieniu co do zasady. Świadczenie E. L. i L. L. ponad całkowitą kwotę kredytu było świadczeniem nienależnym stosownie do treści art. 405 w zw. z art. 410 § 1 k.c., albowiem dzięki skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego E. L. i L. L. byli zobowiązani wyłącznie do zwrócenia kredytu bez odsetek i innych kosztów kredytu.
Powód domagał się zasądzenia od pozwanego kwoty 90.640,43 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwot: 88.706,96 zł od dnia 26 kwietnia 2025 roku do dnia zapłaty i 1.933,47 zł od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty.
Pozwany nie poczynił zarzutu co do wysokości roszczenia, zaś powód przedstawił w tym zakresie stosowne wyliczenie. Sąd zasądził więc roszczenie w wysokości dochodzonej przez powoda. Sąd miał jednak na względzie, że pozwany zarzucił błędne wskazanie daty początkowej należnych powodowi odsetek za opóźnienie.
Odnosząc się do roszczenia o odsetki, Sąd wskazuje, że zgodnie z art. 481 § 1 i 2 k.c., jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych. Jednakże gdy wierzytelność jest oprocentowana według stopy wyższej, wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy.
Powód w piśmie z 14 kwietnia 2025 roku żądał zapłaty kwoty 88.706,96 zł w terminie 3 dni od dnia doręczenia wezwania. Stosownie do treści art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Bank został wezwany do zapłaty tej kwoty w piśmie doręczonym mu 22 kwietnia 2025 roku w terminie 3 dni. Oznacza to więc, że pozwany mógł dokonać spłaty do dnia 25 kwietnia 2025 roku włącznie. Pozwany w opóźnienie popadł dopiero z dniem 26 kwietnia 2025 i od tego dnia należy liczyć odsetki za opóźnienie.
Natomiast odnośnie odsetek od kwoty 1.993,47 zł Sąd zasądził je od dnia wniesienia pozwu, zgodnie z żądaniem. Nie znajduje uzasadnienia argument pozwanego, iż termin wymagalności przypadłby dopiero 30 dni od doręczenia wezwania. Należy zauważyć, że wezwanie do zapłaty z powodu nienależnego świadczenia nie stanowi reklamacji i w związku z tym nie znajdą zastosowania przepisy ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego, o Rzeczniku Finansowym i o Funduszu (...) (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 1109 z późn. zm.). Zgodnie z 2 pkt 2 tejże ustawy, reklamacja to wystąpienie skierowane do podmiotu rynku finansowego przez jego klienta, w którym klient zgłasza zastrzeżenia dotyczące usług świadczonych przez podmiot rynku finansowego. Wezwanie do zapłaty z powodu nienależnego świadczenia będącego skutkiem nie jest zaś wystąpieniem, w którym klient zgłasza zastrzeżenia co do usług.
O kosztach procesu Sąd orzekł w oparciu o art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, obciążając nimi w całości pozwanego. Powód poniósł koszty procesu w wysokości 9.967 zł, na które złożyły się opłata od pozwu w wysokości 4.533 zł, koszty zastępstwa procesowego w kwocie 5.400 zł (§ 2 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r.) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa – 2x17 zł.
Dlatego też Sąd zasądził zwrot tych kosztów na rzecz powoda, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie zasądzonymi zgodnie z art. 98 § 1 1 k.p.c.
Sąd jednocześnie nie uznał za zasadne argumentacji powoda, iż koszty zastępstwa procesowego powinny zostać zasądzone w wysokości podwójnej stawki. Nie sposób uznać, że niniejsza sprawa wymagała od pełnomocnika powoda szczególnego nakładu pracy. Należy zauważyć, że sprawa ta ma charakter szablonowy, zaś pełnomocnik powoda fachowo zajmuje się sprawami konsumentów dochodzących swoich roszczeń z tytułu skorzystania z sankcji kredytu darmowego.
Wyrok w całości zaskarżył pozwany. W wywiedzionej apelacji zarzucił naruszenie:
1. art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 509 i n. k.p.c. w zw. z art. 510 § 2 k.c., poprzez ich niewłaściwe zastosowanie w sprawie, tj. przyjęcie, że zawarta umowa pomiędzy powodem a kredytobiorcą, na mocy której dokonano cesji wierzytelności objętej tym postępowaniem, jest ważna, podczas gdy umowa ta jest nieważna, co pociąga za sobą nieważność cesji, z uwagi na rażące pokrzywdzenie konsumenta, nie poinformowano go w sposób wyraźny o wysokości wynagrodzenia za dokonanie cesji, co tym samym powinno skutkować przyjęciem braku legitymacji czynnej powoda, a tym samym oddaleniem powództwa;
2. art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim, poprzez błędną wykładnię, tj. przyjęcie, że termin na złożenie oświadczenia o sankcji kredytu darmowego upływa w ciągu roku od dnia wykonania umowy przez obie strony, podczas gdy prawidłowa wykładnia zakłada termin roczny od dnia spełnienia świadczenia charakterystycznego – wypłaty kredytu, co doprowadziło do nieuzasadnionego uwzględnienia powództwa, bowiem w okolicznościach sprawy oświadczenie złożone po terminie, co decyduje o jego bezskuteczności oraz nie powstaniu dochodzonych roszczeń;
3. art. 45 ust. 1 w zw. z art. 30 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim, poprzez ich błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie, tj. przyjęcie, że przedmiotowa umowa będąca przedmiotem tego postępowania zawiera zapisy sprzeczne z ustawą w zakresie określonym w ww. przepisach, podczas gdy umowa była całkowicie poprawna, zgodna z ustawą oraz brak było podstaw do złożenia oświadczenia o sankcji kredytu darmowego, co skutkowało bezzasadnym uwzględnieniem powództwa;
4. art. 45 ust. 1 w zw. z art. 30 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim, poprzez ich błędną wykładnię, tj. przyjęcie, że uprawnienie do złożenia oświadczenia o sankcji kredytu darmowego aktualizuję się na skutek błędnego sformułowania tekstu umowy – elementów z art. 30 ustawy, podczas gdy nie da się takiego wniosku postawić co do wykładni przepisów (wyjątki interpretuje się zawężająco), co oznacza, że uprawnienie do złożenia oświadczenia aktualizuje się wyłącznie w przypadku kompletnego braku jednego z elementów z art. 30 ustawy, co tym samym skutkowało bezzasadnym uwzględnieniem powództwa;
5. art. 45 ust. 1 w zw. z art. 30 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim w zw. z art. 23 dyrektywy 2008/48/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23 kwietnia 2008 roku w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG (Dz. Urz. UE L 133 z 22.05.2008) poprzez ich błędną wykładnię, z naruszeniem zasady wykładni proeuropejskiej ustawy oraz z naruszeniem skutku horyzontalnego, incydentalnego dyrektywy, w drodze przyjęcia, że dla skuteczności oświadczenia o sankcji kredytu darmowego nie jest konieczne wykazanie istotności ewentualnego uchybienia dla decyzji kredytobiorcy o chęci zaciągnięcia kredytu, podczas gdy prawidłowa wykładnia oraz ugruntowane orzecznictwo (...) wymaga, żeby badać każdorazowo, czy ewentualne uchybienie mogło mieć wpływ na decyzje kredytobiorcy, a w tej sprawie takiego wpływu nie wykazano, zwłaszcza w kontekście przesłuchania kredytobiorcy na rozprawie, co tym samym skutkowało błędnym uwzględnieniem powództwa na skutek uznania oświadczenia za skuteczne;
6. art. 410 § 1 i 2 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie, tj. przyjęcie, że w granicy uwzględnionej kwoty w wyroku wykazano bezpodstawne świadczenie do zwrotu, podczas gdy bezpodstawne świadczenie zachodzić będzie wyłącznie w przypadku, kiedy doszłoby do spłaty kapitału – oświadczenie (...), inaczej niż w sprawach frankowych, nie powoduje nieważności umowy – a jedynie modyfikuje jej treść w zakresie kosztów kredytu i terminów spłaty – powoduje to, że dokonane zapłaty na poczet kosztów, zaliczają się do przeterminowania spłaty kredytu – a tym samym, tak długo, jak długo kapitał nie jest spłacony, tak długo brak podstaw do żądania zwrotu jakichkolwiek świadczeń, co tym samym skutkowało błędnym przyjęciem, że w sprawie zachodzi bezpodstawne świadczenie do zwrotu, co tym samym skutkowało błędnym uwzględnieniem powództwa na skutek uznania oświadczenia za skuteczne.
Wobec powyższego skarżący wniósł o:
1. zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie I poprzez oddalenie powództwa;
2. zmianę zaskarżonego rozstrzygnięcia o kosztach postępowanie, stosowanie do wyniku postępowania apelacyjnego;
3. zasądzenie na jego rzecz od powoda kosztów postępowania apelacyjnego wedle norm przepisanych.
Powód wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja była niezasadna.
1. Sąd Rejonowy dokonał prawidłowych ustaleń co do faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy – istotnych z punktu widzenia właściwych do zastosowania w tym przypadku norm prawa materialnego, wynikających z: odpowiednich przepisów ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim - Dz. U. 2019.2083 t.j., zwanej w dalszym ciągu jako u.k.k.); art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c.; art. 509, 510 k.c.; art. 410 § 1 i 2 k.c. Sąd Okręgowy, w braku jakichkolwiek ku temu przeszkód przyjął te ustalenia faktyczne za własne. Podkreślenia wymaga to, że apelacji brak było zarzutów nakierowanych na zwalczenie prawidłowości ustalonej przez Sąd pierwszej instancji podstawy faktycznej zaskarżonego wyroku, tj. zarzutów naruszenia prawa procesowego oraz zarzutów błędów w ustaleniu faktów, bądź ich nieustaleniu (art. 368 § 1 1 k.p.c.).
2. Prawidłową pozostawała konkluzja Sądu Rejonowego, co do zaistnienia w tym konkretnym przypadku faktycznych i prawnych przesłanek do zastosowania sankcji kredytu darmowego w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. Przede wszystkim Sąd pierwszej instancji, w kontekście zgłoszonego przez pozwanego zarzutu upływu rocznego terminu dla zgłoszenia przez kredytobiorców oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, wyraził trafny pogląd co do tego, że termin ten został zachowany. W związku z tym wyjaśnić należy, że roczny (prekluzyjny) termin dla złożenia oświadczenia – w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. rozpoczyna swój bieg od dnia wykonania umowy o kredyt konsumencki, a stan wykonania takiej umowy występuje wówczas, kiedy nie tylko kredytodawca spełni wynikające z umowy kredytu konsumenckiego świadczenie względem kredytobiorcy, ale także kredytobiorca wykonana w całości wynikające z tej umowy obowiązki względem kredytodawcy. Odmienny pogląd (prezentowany przez pozwanego) oparty na założeniu, że stan wykonania umowy należy identyfikować tylko i wyłącznie na podstawie spełnienia świadczenia (wynikającego z umowy) przez kredytodawcę, w świetle treści art. 45 ust. 5 u.k.k. pozostaje oczywiście nieprawidłowy. Innymi słowy, z tego przepisu w żaden sposób nie można wyczytać tego, jakoby stan „wykonania umowy” miał być ograniczony tylko i wyłącznie do spełnienia świadczenia zgodnie z jej treścią – jedynie przez kredytodawcę. Wobec tego, skoro kredytobiorcy oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego niespornie złożyli przed spłatą kredytu, to już z tej tylko przyczyny w dacie złożenia oświadczenia nie istniał jeszcze stan wykonania umowy, a zatem nie rozpoczął się jeszcze bieg rocznego terminu dla złożenia oświadczenia – w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. Z tego względu brak jest podstaw faktycznych i prawnych do przyjęcia jakoby uprawnienie do skorzystania z sankcji kredytu darmowego miało wygasnąć na skutek upływu tego rocznego terminu. Nie jest to pogląd odosobniony. W tym miejscu wystarczającym jest odwołanie się do przywołanego przez powoda ( w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji ) w sposób dostateczny - orzecznictwa sądów powszechnych – co do rozumienia „wykonania umowy” na potrzeby identyfikacji początku biegu terminu z art. 45 ust. 5 u.k.k. Pełną zgodność z tym zachowuje także już ukształtowana linia orzecznicza Sądu Okręgowego w Kielcach, dotycząca tego zagadnienia. Zatem stanowisko pozwanego, opierające się na założeniu, że istotne dla prawidłowej identyfikacji początku biegu rocznego terminu (z art. 45 ust. 5 u.k.k.) – jest tylko wykonanie umowy przez kredytodawcę, a już nie przez kredytobiorcę, jawi się jako nie mające żadnego jurydycznego usprawiedliwienia. Skoro kredytobiorcy niespornie na datę złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego nie spłacili jeszcze kredytu w całości, to jest rzeczą oczywistą, że nie doszło do wykonania umowy kredytu – w rozumieniu art. 45 ust. 5 u.k.k., a zatem nawet nie rozpoczął biegu wskazany w tym przepisie roczny termin na złożenie tego oświadczenia. Warto podkreślić i to, że na tle tego prawidłowego stanowiska Sądu pierwszej instancji, co do złożenia przez kredytobiorców oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego – z zachowaniem terminu o jakim mowa w art. 45 ust. 5 u.k.k., pozwany nie zgłosił już w apelacji zarzutu naruszenia tego przepisu.
Podkreślenia wymaga i to, że oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego ma charakter prawo kształtujący. Zatem warunkiem skorzystania przez konsumenta – kredytobiorcę z sankcji kredytu darmowego – w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. jest złożenie wskazanego w nim pisemnego oświadczenia – kredytodawcy. Podkreślenia wymaga to, że w art. 45 ust. 1 u.k.k. nie wprowadzono żadnych wymagań co do treści oświadczenia konsumenta. W drodze wykładni systemowej oraz funkcjonalnej należy uznać, że wystarczy, iż – zgodnie z zasadami ogólnymi dotyczącymi składania oświadczeń woli – ujawnia ono w sposób dostateczny wolę konsumenta odnośnie do zastosowania sankcji kredytu darmowego (art. 60 k.c.). Może być wyrażone w sposób skrótowy bądź lakoniczny, jeżeli jego sens wynika z okoliczności, w których zostało złożone (art. 65 § 1 k.c.). Nie jest zatem konieczne, aby oświadczenie konsumenta wskazywało naruszenie, które stanowi podstawę zastosowania sankcji kredytu darmowego (odmiennie H. H., (...), (...) Sankcja..., s. 196). Wymaganie takie nie wynika z obowiązujących przepisów. Skutki sankcji kredytu darmowego występują niezależnie od tego, czy naruszenie odpowiednio opisano w oświadczeniu konsumenta. Wystarczy, że dostatecznie ujawniono wolę konsumenta odnośnie do zastosowania tej sankcji (art. 60 k.c.). Wobec tego w procesie cywilnym sąd nie jest związany opisem naruszeń, które zamieszczono w oświadczeniu konsumenta, a może – w granicach zebranego materiału procesowego - zastosować sankcję kredytu darmowego, gdy ustali, że wystąpiły inne naruszenia określone w art. 45 ust. 1, a więc nie tylko te na które wskazywałaby treść oświadczenia. Opis tych naruszeń nie wyznacza bowiem granic oświadczenia woli konsumenta ani podstawy jego powództwa bądź obrony procesowej, lecz zawiera jedynie informację, że zostały stwierdzone przez konsumenta. Na tej podstawie sąd może przyjąć, że wystąpiły skutki sankcji kredytu darmowego, choćby konsument nie powoływał się na takie naruszenie w swoim oświadczeniu ani w trakcie procesu cywilnego. ( p. także T. Czech, Komentarz do art. 45 u.k.k. – Syst. inf. pr. E.).
Reasumując, o ile kredytobiorca złoży kredytodawcy oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego – w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k., czyli oświadczenie dostatecznie objawiające taką wolę, a oświadczenie to nawet nie zawiera żadnego uzasadnienia, bo kredytodawca nawet nie musi w nim wskazywać na konkretne naruszenia obowiązku informacyjnego przez postanowienia umowy kredytu konsumenckiego, to na sądzie rozpoznającym sprawę, w której kredytobiorca, w ramach obrony swoich praw (konsumenta) powołuje się na fakt złożenia takiego oświadczenia i składa go także do akt sprawy, spoczywa obowiązek zbadania z urzędu, czy postanowienia umowy naruszają chociaż w jednym przypadku obowiązek informacyjny (biorąc pod uwagę obowiązki informacyjne wskazane – z przywołaniem konkretnych przepisów u.k.k. w art. 45 ust. 1 u.k.k.). To oznacza, że ta powinność sądu zbadania naruszenia obowiązku informacyjnego przez postanowienia umowy kredytu konsumenckiego, jest niezależna od tego, czy kredytobiorca w ogóle wskaże na to naruszenie. Obowiązek zbadania przez sąd z urzędu, czy postanowienia umowy o kredyt konsumencki spełniają kryteria informacyjne w rozumieniu art. 10 ust. 2 dyrektywy potwierdził także (...), w wyroku z dnia 21.04.2016 r., C-377/14, stwierdzając, że „Artykuł 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki należy interpretować w ten sposób, że nakłada on na sąd krajowy rozpoznający spór dotyczący wierzytelności wywodzonych z umowy o kredyt w rozumieniu rzeczonej dyrektywy obowiązek zbadania z urzędu poszanowania wymogu informacyjnego przewidzianego w przywołanym przepisie oraz wyciągnięcia wszystkich wynikających z prawa krajowego konsekwencji naruszenia takiego obowiązku, pod warunkiem że mające zastosowanie sankcje spełniają wymogi ustanowione w art. 23 tej samej dyrektywy.” U podstaw takiej tezy znalazła się w szczególności następująca argumentacja: „W związku z tym uwagi poprzedzające zawarcie umowy i towarzyszące owemu zawarciu, związane z warunkami umownymi i konsekwencjami owego zawarcia mają dla konsumenta fundamentalne znaczenie. To w szczególności na podstawie tych właśnie informacji ten ostatni podejmuje decyzję, czy zamierza związać się warunkami sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę (zob. podobnie wyrok z dnia 16 stycznia 2014 r. I. W., C-226/12, EU:C:2014:10, pkt 25 i przytoczone tam orzecznictwo). Ponadto istnieje realne niebezpieczeństwo, że w szczególności ze względu na brak świadomości konsument nie powoła się na przepis prawa, który ma w swym założeniu go chronić (wyrok z dnia 4 czerwca 2015 r. N., C-497/13, EU:C:2015:357, pkt 42 i przytoczone tam orzecznictwo). W konsekwencji skuteczna ochrona konsumenta nie mogłaby zostać osiągnięta, gdyby sąd krajowy nie miał kompetencji do dokonania z urzędu oceny poszanowania wymogów wynikających z norm prawa Unii obowiązujących w dziedzinie ochrony konsumentów (wyrok z dnia 4 października 2007 r. V. i B., C-429/05, EU:C:2007:575, pkt 61 i 65). Jak przypomniano w pkt 53 niniejszego wyroku: dla zapewnienia ochrony zamierzonej we wspomnianej dyrektywie nierówność występująca pomiędzy pozycją konsumenta i przedsiębiorcy może bowiem zostać zrównoważona jedynie poprzez pozytywną interwencję niezależnego od stron umowy sądu krajowego rozpoznającego sprawę. Badanie z urzędu przez sąd krajowy poszanowania wymogów wynikających z dyrektywy 2008/48 stanowi ponadto właściwym środek pozwalający na osiągnięcie celu wskazanego w art. 10 ust. 2 rzeczonej dyrektywy i na przyczynienie się do realizacji celów wskazanych w motywach 31 i 43 owej dyrektywy (zob. analogicznie postanowienie z dnia 16 listopada 2010 r. W., C-76/10, EU:C:2010:685, pkt 41 i przytoczone tam orzecznictwo). W szczególności, zgodnie z art. 23 dyrektywy 2008/48, sankcje przewidziane w przypadku naruszenia przepisów prawa krajowego przyjętych zgodnie z rzeczoną dyrektywą muszą mieć charakter odstraszający. Niewątpliwie badanie przez sądy krajowe poszanowania wymogów wynikających z tejże dyrektywy ma właśnie taki charakter. Sąd krajowy, będący zatem zobowiązanym do zapewnienia skuteczności (effet utile) ochrony konsumentów, której zagwarantowanie jest celem przepisów dyrektywy 2008/48, pełni rolę, która nie ogranicza się do zwykłej możliwości orzeczenia w przedmiocie poszanowania owych wymogów, ale obejmuje ona także obowiązek zbadania tej kwestii z urzędu, gdy tylko sąd krajowy dysponuje niezbędnymi w tym celu informacjami na temat okoliczności prawnych i faktycznych (zob. analogicznie wyrok z dnia 4 czerwca 2009 r. W. GSM, C-243/08, EU:C:2009:350, pkt 32). Ponadto, gdy sąd krajowy stwierdzi z urzędu naruszenie art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48, jest on zobowiązany, nie czekając na to, iż konsument zgłosi zmierzający ku temu wniosek, wyciągnąć wszelkie konsekwencje wynikające z danej sytuacji zgodnie z prawem krajowym, z zastrzeżeniem poszanowania zasady kontradyktoryjności (zob. analogicznie wyroki z dnia 21 lutego 2013 r. (...) Bank, C-472/11, EU:C:2013:88, pkt 36 i wyrok z dnia 1 października 2015 r. (...) Bank (...), C-32/14, EU:C:2015:637, pkt 42).”
3. Przepisy ustawy o kredycie konsumenckim (w dalszym ciągu: u.k.k.), które miały zastosowanie dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, stanowiły efekt implementacji do polskiego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23.04.2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki (w dalszym ciągu: dyrektywy). W związku z tym wyjaśnić należy, że celem tej dyrektywy pozostawała harmonizacja niektórych aspektów przepisów ustawowych państw członkowskich, dotyczących umów o kredyt konsumencki (art. 1 dyrektywy). Harmonizacja i bezwzględnie wiążący charakter tej dyrektywy polega na tym, że w zakresie, w jakim niniejsza dyrektywa zawiera zharmonizowane przepisy, państwa członkowskie nie mogą utrzymywać w swoim prawie krajowym ani wprowadzać do niego przepisów odbiegających od przepisów określonych w niniejszej dyrektywie (art. 22 ust. 1 dyrektywy). Zakres harmonizacji określają definicje zawarte w niniejszej dyrektywie, zatem obowiązki państw członkowskich związane z wprowadzaniem w życie przepisów niniejszej dyrektywy zostały ograniczone do takiego zakresu, jaki wyznaczają te definicje (motyw 10 preambuły dyrektywy). Pełna harmonizacja jest niezbędna do zapewnienia wszystkim konsumentom we Wspólnocie wysokiego i równoważnego poziomu ochrony ich interesów i stworzenia prawdziwego rynku wewnętrznego (motyw 9 preambuły dyrektywy). Do realizacji tego celu istotnie przyczynia się obowiązek informacyjny, ustanowiony w art. 10 ust. 2 dyrektywy (p. także wyrok (...) z dnia 18 grudnia 2014 r., CA I. (...), C‑449/13, EU:C:2014:(...) i przytoczone tam orzecznictwo). Dyrektywa za fundament ochrony owych interesów przyjęła umożliwienie konsumentom poznania swoich praw i obowiązków wynikających z umowy o kredyt, wskazując, że umowa powinna zawierać wszelkie niezbędne w tym zakresie informacje, a te winny być podane w sposób jasny i zwięzły (pkt 31 preambuły dyrektywy), po to by konsument znając wszystkie warunki umowy, obiektywnie rzecz pojmując mógł je przeanalizować, porównać z warunkami innej możliwej umowy i podjąć decyzję co do jej zawarcia. Dlatego dyrektywa w swoich regulacjach, realizując cel harmonizacji przepisów krajowych poprzez te wiążące definicje oraz wskazanie zakresu informacji, jakie winna zawierać umowa o kredyt konsumencki – dla konsumenta, położyła w ten sposób bardzo duży nacisk na to, by wyeliminować deficyt informacyjny po stronie konsumenta, który, jak podkreśla w swoim orzecznictwie (...) jest jednym z głównych źródeł słabości konsumenta przy zawieraniu umowy z przedsiębiorcą. Stąd dbałość o maksymalne zapewnienie przejrzystości i jednoznaczności treści umowy kredyt konsumencki, zarówno w płaszczyźnie wskazania tego jakie informacje oraz jak definiowane powinna zawierać, jak i w sferze potencjalnych sankcji mających dla przedsiębiorcy (kredytodawcy) wymiar „odstraszający”, na wypadek gdyby w jakimś zakresie nie zrealizował powinności dostarczenia konsumentowi, także poprzez wprowadzenie do umowy - wszystkich niezbędnych informacji w zakresie jego praw i obowiązków – jako kredytobiorcy.
4. Wyrazem tego było: po pierwsze - ustawowe zdefiniowanie (w art. 3 dyrektywy), pojęć, którymi umowy o kredyt konsumencki winny operować; po drugie - opisanie (w art. 10 ust. 2 dyrektywy) warunków przejrzystości takiej umowy, czyli tych wszystkich informacji, które umowa powinna zawierać – w obu przypadkach pełna harmonizacja przekładająca się na związanie tymi regulacji w przepisach krajowych; po trzecie - nałożenie na państwa członkowskie obowiązku ustanowienia przepisów dotyczących sankcji mających zastosowanie w przypadku naruszenia przepisów krajowych przyjętych zgodnie z dyrektywą i podjęcia wszelkich niezbędnych działań w celu zapewnienia stosowania tych sankcji, przy założeniu, że przewidziane sankcje muszą być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające (art. 23 dyrektywy).
5. Jeżeli zatem istota regulacji ochrony praw konsumenta wynikająca z przepisów dyrektywy, ale także i odpowiadających im przepisów u.k.k., zasadza się na stworzeniu właściwych i weryfikowalnych gwarancji dla zapewnienia realizacji obowiązku informacyjnego w znaczeniu już wyżej wyjaśnionym, także i po to by w sposób nie budzący żadnych wątpliwości móc odpowiedzieć na pytanie o konieczność zastosowania sankcji „kredytu darmowego” (już w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. – w konsekwencji stosowania art. 23 dyrektywy), to koniecznym jest także właściwe zidentyfikowanie kryteriów niedopełnienia owego obowiązku informacyjnego w umowie o kredyt konsumencki.
6. Nie ulega wątpliwości, że po pierwsze taki stan ma miejsce wówczas, kiedy umowa w ogóle nie zawiera jednej z informacji opisanych w art. 10 ust. 2 dyrektywy (przy odpowiednim uwzględnieniu definicji z art. 3 dyrektywy) i odpowiednio opisanych w art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c (przy uwzględnieniu odpowiednio definicji zawartych w art. 5 uk.k). Przykładowo w umowie w ogóle brak jakiejkolwiek informacji co do „całkowitej kwoty kredytu” (art. 10 ust. 2 lit. d w zw. z art. 3 lig. l - dyrektywy; art. 30 pkt. 4 art. 6 pkt 7 u.k.k.)
7. Po drugie, jest tak również wówczas, kiedy co do zasady umowa zawiera takie informacje, ale w istocie w sposób wyraźny nie spełniają one cech wynikających z definicji zawartej w dyrektywie i w u.k.k i w takim rozumieniu są nieprawidłowe, co oznacza, że umowa także nie spełnia obowiązku informacyjnego, o jakim mowa. Przykładowo, w umowie co do zasady jest zawarta informacja, co do całkowitej kwoty kredytu, ale nie spełnia ona warunków wynikających z definicji „całkowitej kwoty kredytu” – opisanej w art. 3 lig. l – dyrektywy oraz art. 5 pkt 7 u.k.k, bo na przykład wskazana w umowie kwota – jako „całkowita kwota kredytu” w rzeczywistości nią nie jest, gdyż obejmuje także „kredytowane koszty kredytu”, a te niewątpliwie pozostają poza „granicami” „całkowitej kwoty kredytu”, gdyż wchodzą do „całkowitego kosztu kredytu” (art. 3 lit. g dyrektywy oraz art. 5 pkt 6 u.,k.k.) i przez to - do „całkowitej kwoty do zapłaty” (w rozumieniu art. 3 lit. h dyrektywy oraz art. 5 pkt 8 u.k.k.). Zagadnienie to było przedmiotem rozstrzygnięcia przez (...) w wyroku z dnia 21.04.2016 r., w sprawie O. B. V., C. V. przeciwko N. a.s., C-377/14. Trybunał w szczególności orzekł, że Artykuł 3 lit. l) i art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48, a także pkt I załącznika I do rzeczonej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że całkowita kwota kredytu i kwota wypłat określają całość kwot udostępnianych konsumentowi, co wyklucza kwoty powiązane przez kredytodawcę z pokryciem kosztów związanych przez kredytodawcę z udzieleniem odnośnego kredytu, które to kwoty nie są w rzeczywistości wypłacane konsumentowi. Tym samym chodzi o błędne informacje, w stosunku do tego, co wynika z przepisów dyrektywy, czy u.k.k.
8. Po trzecie, o tym czy zawarta w umowie o kredyt konsumencki informacja spełnia kryteria obowiązku informacyjnego – w rozumieniu art. 10 ust. 2 dyrektywy, niejednokrotnie będzie decydowało kryterium istotności danego obowiązku informacyjnego dla rzeczywistego zapoznania się konsumenta z jego prawami i obowiązkami. W związku z tym (...) w kilku orzeczeniach podkreśla, że przy wykładni art. 10 ust. 2 dyrektywy i znaczenia poszczególnych elementów z tego przepisu (poszczególnych informacji) należy uwzględnić konieczność zapewnienia konsumentowi możliwości oceny zakresu jego zobowiązania wynikającego z umowy - z ekonomicznego punktu widzenia, co prowadzi do konieczności odpowiednego rozbudowania obowiązku informacyjnego, tak by konsument miał pełne i zrozumiałe informacje o swoich obowiązkach w tym wymiarze ekonomicznym (p. wyroki (...) z dnia: 19.12.2019, C-290/19, (...); z dnia 9.09.2021 r., C-33/20, C-155/20 i C-187/20, A. Bank; 21.03.2024, C-714/22 (...) F.). Innymi słowy, chodzi o to, czy ta zawarta w umowie informacja jest na tyle dostateczna i jednoznaczna, że pozwala mu zidentyfikować w sposób czytelny i weryfikowalny ekonomiczny wymiar nałożonego na niego w tej umowie obowiązku, a przez to stanowi o wypełnieniu obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 10 ust. 2 dyrektywy. Warto zwrócić uwagę na to, że sprawach z dnia 9.09.2021 r., C-33/20, C-155/20 i C-187/20, A. Bank, (...), pomimo jedynie następującego opisu wymogu informacyjnego w art. 10 ust. 2 lit 1 – a polegającego na wskazaniu „stopy oprocentowania mającej zastosowanie do opóźnionych płatności obowiązującej w chwili zawarcia umowy o kredyt oraz ustaleń dotyczących jej zmian, a także, w stosownych przypadkach, opłaty z tytułu zaległości w spłacie”, dodatkowo wskazał na potrzebę przedstawienia w umowie sposobu obliczenia odsetek za opóźnienie na podstawie stopy bazowej i to w sposób łatwo zrozumiały dla przeciętnego konsumenta nieposiadającego specjalistycznej wiedzy w dziedzinie finansowej.
9. Po czwarte, z tym ekonomicznym wymiarem i znaczeniem obowiązku informacyjnego istotnie łączą się przyczyny, dla których informacja zawarta w umowie pomimo tego, że odwołuje się co do zasady do jednego z elementów z art. 10 ust. 2 dyrektywy, to w rzeczywistości nie stanowi o wypełnieniu obowiązku informacyjnego w tym zakresie. Generalnie chodzi o sytuacje, w których podana w umowie informacja jest błędna w tym sensie, że nie uwzględnia prawidłowego rozumienia wszystkich „składowych” i ich „powiązania ze sobą”, które biorąc pod uwagę definicje z art. 3 dyrektywy – należało wziąć pod uwagę w procesie wnioskowania prowadzącym do wygenerowania właściwej informacji, mającej – co raz jeszcze należy podkreślić - istotny dla konsumenta wymiar ekonomiczny. Warto podkreślić, że tego rodzaju niedopełnienia obowiązku informacyjnego, właśnie na takim podłożu dotyczył wyrok (...) z dnia 21.03.2024, C-714/22 (...) F.. Chodziło o błędne podanie wartości (...), poprzez jej zaniżenie – w stosunku do tej prawidłowo wyliczonej (...). Rzeczywista roczna stopa oprocentowania - w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit g w zw. z art. 3 lit. i - dyrektywy , to całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym, w odpowiednich przypadkach, wraz z kosztami, o których mowa w art. 19 ust. 2 dyrektywy. Mechanizm zaniżenia polegał generalnie na tym, że w ramach „składowej” całkowitego kosztu kredytu nie ujęto wszystkich kosztów tego kredytu – w rozumieniu art. 3 lit. g dyrektywy. Skoro zatem do wyliczenia (...) przyjęto niższe koszty kredytu niż prawidłowo należało to uczynić, to w ten sposób procentowy wskaźnik ich udziału w całkowitej kwocie kredytu musiał być odpowiednio niższy niż ten, który byłby efektem odpowiednio wyższego całkowitego kosztu kredytu. Z tych przyczyn (...), mając na względzie to, że (...) ma szczególne znaczenie informacyjne dla konsumenta, wyjaśnił, że wskazanie (...), które nie odzwierciedla wiernie wszystkich kosztów wymienionych w art. 3 lit g dyrektywy, pozbawia konsumenta możliwości określenia zakresu jego zobowiązania w taki sposób jak brak wskazania tej kwoty. Dodać jedynie należy, że stosowanie tego rodzaju praktyk przez banki w umowach o kredyt konsumencki nie było wcale rzadkie, a często zdarzało się tak, że na „zaniżanie” (...) miały wpływ jednocześnie dwie przyczyny, mianowicie kredytowane koszty kredytu z jednej strony (nieprawidłowo) zaliczano do całkowitej kwoty kredytu (powiększając ją), a z drugiej (nieprawidłowo) nie zaliczono ich do całkowitego kosztu kredytu (pomniejszając go), co zupełnie „spłaszczało” (...) w stosunku do tej prawidłowo wyliczonej.
10. Po piąte, poszukując odpowiedzi na pytanie o to, czy umowa kredytu konsumenckiego spełnia warunek właściwego obowiązku informacyjnego, nie można tracić z pola widzenia jeszcze jednego, jak się wydaje istotnego kryterium, na które zdaje się wskazywać jeden z najnowszych, dotyczący analizowanej problematyki, wyrok (...) z dnia 13.02.2025 r., C-472/23 w sprawie (...) Sp. z o.o. przeciwko A.B. S.A. Istota jednego z zagadnień rozstrzyganych w tym orzeczeniu sprowadzała do udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy i jakie znaczenie dla oceny spełnienia warunku obowiązku informacyjnego – w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit g dyrektywy ma sytuacja, w której dochodzi do wskazania w umowie o kredyt konsumencki nie zaniżonego, a – co istotne - zawyżonego (...) – w stosunku do tego, jaki należałoby prawidłowo wyliczyć, przy założeniu, że postanowienie o dopuszczalności naliczenia odsetek od kredytowanych kosztów kredytu stanowi nieuczciwy warunek umowy, a zatem niewiążący konsumenta i tym samym co do którego należałoby odstąpić od jego stosowania – na podstawie art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13. Nie budzi bowiem wątpliwości teza, że „wyeliminowanie” w taki sposób kwoty odsetek od pozaodsetkowych kosztów kredytu prowadziłoby do obniżenia jednej ze „składowych” – w rozumieniu art. 3 lit. i dyrektywy 2008/48, tj. całkowitego kosztu kredytu, co skutkowałoby tym, że jego procentowy udział w całkowitej kwocie kredytu (czyli w tej drugiej „składowej” podstawy wyliczenia (...)) byłby przez to odpowiednio mniejszy, niż ten odzwierciedlony w (...) wskazanego w umowie (przy uwzględnieniu tego, że całkowity koszt kredytu obejmuje także odsetki od pozaodsetkowych kosztów kredytu). Na tle takiej sytuacji, (...) w tym przywołanym wyżej wyroku (C-472/23) przede wszystkim przypomniał, że co do zasady wskazanie (...), która nie odzwierciedla wiernie wszystkich kosztów wymienionych w art. 3 lit. g dyrektywy 2008/48, pozbawia konsumenta możliwości określenia zakresu jego zobowiązania w taki sam sposób, jak brak wskazania tej stopy (zob. podobnie wyrok z dnia 21 marca 2024 r., (...) F. (Usługi dodatkowe do umowy o kredyt), C‑714/22, EU:C:2024:263, pkt 55). Następnie (...) wyjaśnił, że art. 10 ust. 2 lit. g dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, iż obowiązek wskazania (...) w umowie o kredyt w sposób jasny i zwięzły nie ogranicza się tylko do zakazu zaniżania go (w stosunku do tego podlegającego prawidłowemu ustaleniu), ponieważ błędne wskazanie (...) może również zasadniczo polegać na zawyżeniu jego wartości, a dopuszczenie do tego, aby umowa o kredyt zawierała zawyżone (...), mogłoby pozbawić to wskazanie praktycznej użyteczności dla konsumenta, co tym samym zagrażałoby spełnieniu celu realizowanego przez obowiązek przewidziany w art. 10 ust. 2 lit. g dyrektywy 2008/48, który to cel wynika z orzecznictwa przytoczonego w pkt 28 i 29 niniejszego wyroku. Z drugiej jednak strony (...) przypomniał, że art. 19 ust. 3 dyrektywy 2008/48 przewiduje, iż obliczenia (...) dokonuje się przy założeniu, że umowa o kredyt będzie obowiązywać przez uzgodniony okres oraz że kredytodawca i konsument wywiążą się ze swoich zobowiązań zgodnie z warunkami określonymi w tej umowie i w określonych w niej terminach. Zatem z tej perspektywy, w ocenie (...), przewidziany w art. 10 ust. 2 lit. g tej dyrektywy obowiązek podania (...) jest spełniony, już wówczas jeżeli (...) wskazane w danej umowie odpowiada (...) obliczonemu zgodnie ze wzorem matematycznym zawartym w części I załącznika I do wspomnianej dyrektywy na podstawie „całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta” w rozumieniu art. 3 lit. g tej dyrektywy, który to koszt obejmuje koszty, jakie konsument jest zobowiązany ponieść na podstawie warunków tej umowy, w tym warunków, które następnie okażą się nieuczciwe i niewiążące dla konsumenta. Zatem z tej argumentacji wynika, że dla udzielenia odpowiedzi na pytanie o to, czy wskazanie w umowie (...) spełnia kryterium obowiązku informacyjnego, mają znaczenie tylko te wyżej wskazane przesłanki wprost wynikające z dyrektywy i istniejące w dacie zawarcia umowy, a tym samym nie ma żadnego znaczenia to, że podstawą wyliczenia (...) i jego wskazania w umowie były także i te jej warunki (w tym przypadku - w zakresie odsetek od pozaodsetkowych kosztów kredytu), które następnie (już po zawarciu umowy) zostałyby uznane za nieuczciwie i nie wiążące. Innymi słowy, zidentyfikowane tylko w takim „mechanizmie” „zawyżenie” (...), czyli raz jeszcze należy podkreślić – dopiero na skutek późniejszego uznania za niewiążące tego postanowienia umowy, z którego wynikały także odsetki od kredytowanych kosztów kredytu, uwzględnione przy wyliczeniu (...), pozostawało bez wpływu na spełnienie, przez tak podane w umowie (...), obowiązku informacyjnego. Liczy się bowiem tylko to, by (...) spełniało kryteria dyrektywy w dacie zawarcia umowy. W takiej sytuacji (...) doszedł do wniosku, że art. 10 ust. 2 lit. g) dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, że okoliczność, iż w umowie o kredyt wskazano (...), które okazuje się zawyżone tylko ze względu na to, że niektóre warunki tej umowy zostały następnie uznane za nieuczciwe w rozumieniu art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, a tym samym za niewiążące dla konsumenta, nie stanowi sama w sobie naruszenia obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie dyrektywy 2008/48. Na tle tak rozważonego przez (...) zagadnienia dotyczącego spełnienia przez (...) kryterium obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit. g dyrektywy, nasuwa się wniosek ogólniejszej natury – dotyczący identyfikowania spełnienia obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy. Mianowicie wydaje się, że dla udzielenia odpowiedzi na pytanie o to, czy dane postanowienie umowy spełnia kryterium obowiązku informacyjnego, znaczenie ma jedynie istnienie określonych postanowień umowy w dacie jej zawarcia, byleby informacje z nich wynikające spełniały kryteria dyrektywy (ustawy krajowej). Natomiast nie ma znaczenia to, że te postanowienia w wyniku późniejszego uznania ich za niedozwolone – przestają wiązać. Zatem tak ewentualnie „okrojona” o nie treść umowy nie może być podstawą wnioskowania co do tego, czy postanowienia umowy spełniają kryterium obowiązku informacyjnego. Upraszczając, w tym względzie liczą się postanowienie umowy w dacie jej zawarcia, a nie efekt późniejszy w postaci stanu niezwiązania konsumenta postanowieniami uznanymi za niedozwolone. Wskazanie w tym miejscu na potrzebę wyraźnego rozdzielenia zagadnienia abuzywności postanowień umowy o odsetkach od tej części kredytu, która jest przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowego kosztu kredytu (ze skutkiem niezwiązania konsumenta takimi postanowieniami umowy) od zagadnienia niespełnienia przez te postanowienia obowiązku informacyjnego (ze skutkiem skorzystania przez konsumenta z sankcji kredytu darmowego), jest konieczne z uwagi na pojawiający się w orzecznictwie taki kierunek rozumowania, który u podstaw odpowiedzi na pytanie o to, czy istnieją przesłanki do zastosowania sankcji kredytu darmowego, stawia zagadnienie „dopuszczalności naliczania odsetek od kredytowanych kosztów kredytu”, np. w postaci prowizji, czy składek na ubezpieczenie (dał temu wyraz także Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku), a nie potrzebę wyjaśnienia tego, czy postanowienia umowy kredytu konsumenckiego o odsetkach od tej części udzielonego kredytu, która została od razu (tj. z chwilą zawarcia umowy) przeznaczona na skredytowanie pozaodsetkowego kosztu kredytu (np. prowizji) spełnia kryterium obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 10 ust. 2 dyrektywy. Właśnie to ostatnie tak postawione zagadnienie, było przedmiotem najnowszego w tym zakresie wyroku (...) z dnia 23.04.2026 r., C-744/24. Trybunał, korzystając z uprawnienia przeformułowania pytania sądu krajowego, uznał, że poprzez pytanie pierwsze sąd odsyłający dąży w istocie do ustalenia, czy art. 3 lit. g, j dyrektywy 2008/48 w związku z art. 10 ust. 2 tej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie włączeniu do umów o kredyt konsumencki warunków przewidujących stosowanie stopy oprocentowania nie tylko do całkowitej kwoty kredytu, lecz również do kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z tym kredytem i wchodzących w związku z tym w skład całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta. Zatem samo wskazanie na art. 3 lit. g, j w zw. z art. 10 ust. 2 dyrektywy (chociaż w tym ostatnim przypadku bez wskazania konkretnego przepisu art. 10 ust. 2 – w sensie „literowym”), potwierdza tezę, że (...) dokonał wykładni przepisów dyrektywy na potrzeby dokonania przez sąd odsyłający oceny tego, czy postanowienia umowy o kredyt konsumencki spełniają obowiązek informacyjny. Na tak przeformułowane pytanie, (...) odpowiedział w następujący sposób: „Art. 3 lit. g, j dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki, zmienionej dyrektywą 2021/2167, w związku z art. 10 ust. 2 tej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie włączeniu do umów o kredyt konsumencki warunków przewidujących stosowanie stopy oprocentowania nie tylko do całkowitej kwoty kredytu, lecz również do kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z tym kredytem i wchodzących w związku z tym w skład całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta”. W ramach argumentacji takiej tezy (...) w szczególności przypomniał i wskazał następujące kwestie. Jeśli chodzi o pojęcie „całkowitej kwoty kredytu” w rozumieniu dyrektywy 2008/48, to zostało ono zdefiniowane w art. 3 lit. l jako maksymalna kwota lub łączne kwoty udostępnione na podstawie umowy o kredyt. Jak wynika z orzecznictwa Trybunału, aby zapewnić konsumentom obszerną ochronę, prawodawca Unii przyjął w art. 3 lit. g tej dyrektywy szeroką definicję pojęcia „całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta”, stanowiąc, że obejmuje on wszystkie koszty łącznie z odsetkami, podatkami oraz wszelkimi innymi opłatami, jakie konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, które to koszty znane są kredytodawcy, z wyjątkiem kosztów notarialnych (wyrok z dnia 26 marca 2020 r., L. i V. Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty, C-779/18, EU:C:2020:236, pkt 39 i przytoczone tam orzecznictwo). Ponadto zgodnie z art. 3 lit. i owej dyrektywy (...) oznacza „całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta”, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym, w odpowiednich przypadkach wraz z kosztami, o których mowa w art. 19 ust. 2 tej dyrektywy. Trybunał zauważył, że ponieważ pojęcie „całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta” zostało zdefiniowane w art. 3 lit. h dyrektywy 2008/48 jako „suma całkowitej kwoty kredytu i całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta”, to wynika z tego, że „całkowita kwota kredytu” i „całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta” są pojęciami odrębnymi i że w związku z tym „całkowita kwota kredytu” nie może obejmować żadnych kwot należących do całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta (wyroki: z dnia 21 kwietnia 2016 r., V. i V., C-377/14, EU:C:2016:283, pkt 85; z dnia 16 lipca 2020 r., G. (...), C-686/19, EU:C:2020:582, pkt 42). W ten sposób, dyrektywa 2008/48 zawiera kompletną koncepcję podziału kwot należących do umów o kredyt konsumencki (wyrok z dnia 16 lipca 2020 r., G. (...), C-686/19, EU:C:2020:582, pkt 43). Z kolei, co się tyczy „stopy oprocentowania kredytu”, która została zdefiniowana w art. 3 lit. j dyrektywy 2008/48 jako „oprocentowanie stosowane [...] do wypłaconej kwoty kredytu”, Trybunał zauważył, że całkowita kwota kredytu i kwota wypłat określają całość kwot udostępnianych konsumentowi, co wyklucza kwoty powiązane przez kredytodawcę z pokryciem kosztów związanych z udzieleniem odnośnego kredytu, które to kwoty nie są w rzeczywistości wypłacane konsumentowi (wyrok z dnia 21 kwietnia 2016 r., V. i V., C-377/14, EU:C:2016:283, pkt 91). Trybunał przyponiał, że w pkt 87 i 88 wyroku z dnia 21 kwietnia 2016 r., V. i V. (C-377/14, EU:C:2016:283), po podkreśleniu, że obliczenie (...) zależy od całkowitej kwoty kredytu i że zgodnie z dyrektywą 2008/48 równanie podstawowe definiujące (...) wyraża w ujęciu rocznym równość między, z jednej strony, sumą zaktualizowanych wartości wypłat, a z drugiej strony, sumą zaktualizowanych wartości spłat i opłat, Trybunał uznał, że w konsekwencji kwota wypłat w rozumieniu części I załącznika I do tej dyrektywy odpowiada całkowitej kwocie kredytu w rozumieniu art. 3 lit. l tej dyrektywy. Tym samym ani całkowita kwota kredytu w rozumieniu art. 3 lit l oraz i art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48, ani wypłacona kwota kredytu w rozumieniu art. 3 lit. j dyrektywy 2008/48 nie obejmuje żadnych kwot, których przeznaczeniem jest wywiązanie się ze zobowiązań podjętych w ramach odnośnej umowy o kredyt, takich jak koszty administracyjne, odsetki, prowizje czy wszelkie inne typy kosztów, które musi ponieść konsument (zob. podobnie wyrok z dnia 21 kwietnia 2016 r., V. i V., C-377/14, EU:C:2016:283, pkt 86). Trybunał przy tym uściślił, że takie rozwiązanie, jak wynikające z wyroków z dnia 21 kwietnia 2016 r., V. i V. (C-377/14, EU:C:2016:283), z dnia 26 marca 2020 r., L. i V. Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty (C-779/18, EU:C:2020:236) i z dnia 16 lipca 2020 r., (...) (C-686/19, EU:C:2020:582), nie skutkuje ograniczeniem rodzajów kosztów lub opłat, jakie kredytodawca może nałożyć na konsumenta w ramach umowy o kredyt. Kredytodawca może bowiem nie stosować umownej stopy oprocentowania do kwot odpowiadających kosztowi kredytu, unikając jednocześnie stopniowej utraty wartości pieniądza w czasie, poprzez proporcjonalnie wyższą stopę oprocentowania kredytu, odzwierciedlającą koszt niepobierania odsetek od kwot odpowiadających kosztowi kredytu. Kredytodawca może zatem udostępnić kredyt również konsumentom, którzy nie dysponują żadnym kapitałem początkowym, w celu sfinansowania kosztów wynikających z zawarcia umowy o kredyt. Takie rozwiązanie jest ponadto zgodne z celami dyrektywy 2008/48. Ponadto Trybunał przypomniał, że dyrektywa 2008/48 została przyjęta w podwójnym celu, związanym z zapewnieniem wszystkim konsumentom w Unii wysokiego i równoważnego poziomu ochrony ich interesów oraz z ułatwieniem powstawania dobrze funkcjonującego wewnętrznego rynku kredytów konsumenckich. Z motywu 19 tej dyrektywy wynika, że zmierza ona w szczególności do zagwarantowania, by przed zawarciem umowy o kredyt, konsument otrzymał odpowiednie informacje, dotyczące w szczególności (...) w całej Unii, tak, aby miał on możliwość porównania praktykowanych stóp oprocentowania (wyrok z dnia 16 lipca 2020 r., G. (...), C-686/19, EU:C:2020:582, pkt 49 i przytoczone tam orzecznictwo). Trybunał podkreślił, że takie poinformowanie konsumenta o całkowitym koszcie kredytu w postaci stopy oprocentowania obliczanej za pomocą swoistej formuły matematycznej jest więc, jak wskazują w istocie motywy 31 i 43 dyrektywy 2008/48, niezmiernie istotne. Po pierwsze, informacja ta przyczynia się do przejrzystości rynku, ponieważ umożliwia ona konsumentowi porównanie ofert kredytowych. Po drugie, umożliwia ona konsumentowi dokonanie oceny zakresu podejmowanego zobowiązania (wyrok z dnia 21 kwietnia 2016 r., V. i V., C-377/14, EU:C:2016:283, pkt 90 i przytoczone tam orzecznictwo). Trybunał wyraził przekonanie, że taka przejrzystość rynku byłaby zagrożona, gdyby można było dokonać rozróżnienia między kilkoma stopami oprocentowania, a w szczególności między stopą oprocentowania kredytu, która ma zastosowanie do rzeczywiście wypłaconej konsumentowi kwoty kredytu, a innymi stopami oprocentowania stosowanymi w państwach członkowskich do kwot kredytowanych, które nie wchodzą w zakres tej definicji wypłaconej kwoty kredytu.
Podsumowując, Trybunał w wyroku w sprawie C-744/24 dokonał wykładni w/w przepisów dyrektywy 2008/48 – na potrzeby oceny spełnienia przez postanowienia umowy kredytu konsumenckiego o odsetkach od tej części kwoty udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowego kosztu kredytu, obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 3 lit. g, j w zw. z art. 10 ust. 2 – dyrektywy. Z tego orzeczenia wynika, że takie postanowienia umowy kredytu konsumenckiego, tj. o odsetkach od tej części udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie (skredytowanie) pozodsetkowego kosztu kredytu, sprzeciwiają się tym przepisom, dlatego, że postanowienia umowy – w zgodzie z tymi przepisami, mogą zawierać jedynie informacje o odsetkach (czyli o odsetkowym koszcie kredytu, stanowiącym składową całkowitego kosztu kredytu), ale tylko i wyłącznie od całkowitej kwoty kredytu, a tą stanowią jedynie środki pieniężne rzeczywiście wypłacone kredytobiorcy, a więc już nie środki tylko „udzielone” (a nie faktycznie wypłacone) kredytobiorcy na pokrycie pozaodsetkowego kosztu kredytu, co ma także znaczenie dla prawidłowego wypełniania funkcji obowiązku informacyjnego przez (...), w tym sensie, że ta ostania, rozumiana jako procentowy udział całkowitego kosztu kredytu w całkowitej kwocie kredytu, obliczona za pomocą „swoistej formuły matematycznej”, także przy uwzględnieniu prawidłowo zidentyfikowanej całkowitej kwoty kredytu, stanowi jedyną właściwą informację o koszcie kredytu z tytułu stopy oprocentowania, a zatem i z tego punktu widzenia postanowienie umowy o odsetkach – o jakim mowa, jako stanowiące „równolegle” drugą i z przyczyn już wyjaśnionych nieprawidłową informację o koszcie odsetkowym kredytu, nie spełnia obowiązku informacyjnego w znaczeniu wynikającym z w/w przepisów dyrektywy, których wykładni dokonał Trybunał w sprawie C-744/24. W związku z tym należy zwrócić uwagę jeszcze na następujące kwestie. Po pierwsze, w tym orzeczeniu Trybunał nie zajmował się tym, czy stosowne przepisy dyrektywy 2008/48, dotyczące (...) sprzeciwiają się takim postanowieniom umowy kredytu konsumenckiego, z których wynika, że w założeniach dla wyliczenia objętej tymi postanowieniami wysokości (...), przyjęto odsetki także i od tej części udzielonego kredytu, która nie stanowiła całkowitej kwoty kredytu w już wyjaśnionym znaczeniu, ale była przeznaczona jedynie na pokrycie (skredytowanie) pozaodsetkowego kosztu kredytu. Po drugie, kwestia znaczenia postanowienia umowy o odsetkach od tej części udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowego kosztu kredytu, dla prawidłowego, dla spełniania obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy o (...), była już wprawdzie przedmiotem wyjaśnienia w wyżej przywołanym wyroku (...) z dnia 13.02.2025, C-472/23, ale jedynie w aspekcie skutku uznania takiego postanowienia za niedozwolone (ze skutkiem niezwiązania), a nie niespełnienia obowiązku informacyjnego (ze skutkiem sankcji kredytu darmowego). To jest zasadnicza różnica, bo w tym ostatnio wymienionym orzeczeniu (C-472/23) nie chodziło przecież o to, czy obliczona i wskazana w umowie (...) jest wynikiem przyjętego do owego wyliczenia założenia o odsetkach od części udzielonego kredytu przeznaczonej na pokrycie pozaodsetkowego kosztu kredytu, które to postanowienie miałoby nie spełniać obowiązku informacyjnego – w znaczeniu dopiero wyjaśnionym w najnowszym orzeczeniu (...), czyli w sprawie C-744/24. Raz jeszcze podkreślić należy, że Trybunał w sprawie C-472/23 w ogóle nie wypowiadał się co do tego, czy to postanowienie o odsetkach o jakich mowa sprzeciwia się, czy nie sprzeciwia się odpowiednim przepisom dyrektywy 2008/48, a jedynie rozważał zagadnienie znaczenia uznania takiego postanowienia umowy za abuzywne (niedozwolone) i niewiążące – w płaszczyźnie przepisów dyrektywy 93/13, dla oceny, czy i jakie może mieć to znaczenie dla spełnienia kryterium obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy dotyczące (...), innymi słowy, czy to ostanie nie sprzeciwia się odpowiednim przepisom dyrektywy 2008/48, ale z tej tylko przyczyny. Reasumując, o ile w sprawie C-472/23 zostało wyjaśnione zagadnienie znaczenia samej dopuszczalności postanowienia o pobieraniu odsetek od tej części udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowego kosztu kredytu (w aspekcie możliwości uznania go za abuzywne) – dla oceny postanowienia umowy o (...), pod kątem spełnienia przez to ostanie kryterium obowiązku informacyjnego, to już w sprawie C-744/24 zostało wyjaśnione zagadnienie niespełnienia obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy o odsetkach o jakich mowa, a nie, raz jeszcze podkreślić to należy – o „niedopuszczalności pobierania” tych odsetek. Te dwie kwestie należy wyraźnie rozróżniać. Podstawą sankcji kredytu darmowego może być tylko i wyłącznie stan, w którym kredytodawca w umowie o kredyt konsumencki nie dopełnił względem konsumenta właściwie pojmowanego, a więc w takim rozumieniu jak zostało to przez Sąd Okręgowy wyjaśnione – obowiązku informacyjnego. Tym czasem „dopuszczalność naliczania, czy pobierania odsetek od kredytowanych pozaodsetkowych kosztów kredytu” – to zagadnienie oceny dopuszczalności postanowienia umowy, o takiej treści – w płaszczyźnie art. 385 1 § 1 k.c. Po trzecie, to że Trybunał w sprawie C-744 nie wypowiedział się wprost o znaczeniu niespełnienia obowiązku informacyjnego przez postanowienia umowy kredytu konsumenckiego – o odsetkach od tej części udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie jego kosztu pozaodsetkowego, co jak się wydaje było konsekwencją granic rozpoznania sprawy wyznaczonych treścią pytań sądu odsyłającego, nie oznacza, że ta przywołana już przez Sąd Okręgowy odpowiedź Trybunału na to pierwsze pytanie (w formie przeredagowanej) pozostaje bez znaczenia dla oceny, co do tego, czy postanowienia umowy o (...) spełniają obowiązek informacyjny. Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę to, co wynika z już obszernie przywołanego przez Sąd Okręgowy wyroku Trybunału w sprawie C-472/23. W szczególności chodzi o to, że przyjęcie dla wyliczenia (...) nieprawidłowego założenia co do istnienia odsetek od tej części kredytu, która została przeznaczona na pokrycie (skredytowanie) pozaodsetkowego kosztu kredytu, oznacza wyliczenie (...) w zawyżonej wysokości, co nie budzi wątpliwości, wobec zawartej w dyrektywie definicji (...) jako procentowego udziału całkowitego kosztu kredytu, w całkowitej kwocie kredytu. Już ten stan (analogicznie jak sytuacja zaniżenia (...)), tj. postanowienie dotyczące tak wyliczonego (...) (w konsekwencji przyjęcia istnienia tych w/w odsetek) Trybunał uznał za mogący co do zasady naruszać obowiązek informacyjny. Natomiast jedyną „przeszkodą”, z uwagi na którą wyeliminował to naruszenie obowiązku informacyjnego w tym przypadku, była istota abuzywności postanowienia umowy (co zostało już wyżej szeroko wyjaśnione). Wobec tego, w sytuacji, w której to postanowienie umowy o odsetkach od tej części kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowego kosztu kredytu, nie spełnia obowiązku informacyjnego, to tak przyjęte do wyliczenia (...) założenie, musi prowadzić do wskazania w umowie (...) w wysokości zawyżonej, co oznacza, że i postanowienie umowy co do (...) nie spełnia obowiązku informacyjnego. Taka teza znajduje potwierdzenie w argumentacji Trybunału w sprawie C-472/23, która zachowuje aktualność w tej istotnej części, jedynie z wyjątkiem już samej przyczyny, dla której Trybunał wyeliminował skutek w postaci niespełniania przez postanowienie umowy o (...) obowiązku informacyjnego. Innymi słowy, chodzi o całość rozważań do momentu, stwierdzenia, że samo uznanie postanowienia o w/w odsetkach za niedozwolone, nie może uzasadniać wniosku, że postanowienie o „zawyżonym” (z uwagi na te odsetki) (...) nie spełnia obowiązku informacyjnego. Skoro wykładnia przepisów dyrektywy dokonana przez Trybunał w sprawie C-477/24 potwierdza tezę o tym, że postanowienia umowy kredytu o odsetkach od tej części kredytu, która została przeznaczona na skredytowanie pozaodsetkowego kosztu kredytu, nie spełniają obowiązku infomacyjnego, to tym samym, tak przyjęte założenie o „istnieniu” tych odsetek dla wyliczenia (...), musi prowadzić do jej zawyżenia, a tym samym postanowienia umowy dotyczące (...), z tej dokładnie przyczyny muszą naruszać obowiązek informacyjny – w rozumieniu art. 3 lit. i w zw. z art. 10 ust. 2 lit. g dyrektywy i odpowiednich przepisów u.k.k.
11. Po szóste, w orzecznictwie podkreśla się i to, że obowiązek informacyjny w umowie dopełniony jest wówczas, kiedy spełnia warunek jasności, ustanowiony w art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48, a jest tak wówczas, gdy informacje podane w umowie o kredyt są pozbawione wszelkich nieścisłości, które obiektywnie mogą wprowadzić przeciętnego konsumenta, właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego, w błąd co do zakresu jego praw i obowiązków wynikających z rzeczonej umowy (wyrok z dnia 21 grudnia 2023 r., F. Bank i in., C‑38/21, C‑47/21 i C‑232/21 i przytoczone tam orzecznictwo). W szczególności dla spełnienia wymogu wyrażenia warunków kredytu w sposób prosty i zrozumiały istotne znaczenie ma kwestia, czy umowa o kredyt przedstawia w sposób przejrzysty warunki spłaty kredytu lub też sposób ich określenia, tak, aby taki konsument mógł przewidzieć na podstawie precyzyjnych i zrozumiałych kryteriów wynikające z nich konsekwencje ekonomiczne (p. wyrok z dnia 9 lipca 2015 r., F., C‑348/14; wyrok z dnia 13.02.2025 r. (...) Sp. z o.o. przeciwko A.B. S.A). W celu umożliwienia konsumentowi zapoznania się w pełni z warunkami, jakim podlega wykonanie zawartej przez niego umowy, art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48 wymaga, aby w chwili zawarcia tej umowy konsument ten posiadał wiedzę co do wszystkich elementów mogących mieć wpływ na zakres jego zobowiązania (zob. wyrok z dnia 9 listopada 2016 r., (...), C‑42/15). W związku z tym warunki umowy o kredyt powinny, w szczególności w sposób przejrzysty, wskazywać powody i sposób zmiany opłat związanych ze świadczoną usługą, tak aby konsument mógł przewidzieć, w oparciu o jasne i zrozumiałe kryteria, ewentualne zmiany tych opłat (zob. podobnie wyrok z dnia 9 lipca 2015 r., F., C‑348/14, EU:C:2015:447, pkt 60). Dlatego art. 10 ust. 2 lit. k) dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, że warunki, na jakich opłaty związane z wykonaniem umowy o kredyt mogą ulec zmianie, powinny być wskazane w tej umowie w sposób jasny i zwięzły, tak aby w szczególności w związku z innymi informacjami warunki te były pozbawione wszelkiej obiektywnej nieścisłości mogącej wprowadzić w błąd przeciętnego konsumenta, właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego co do istnienia zdarzeń mogących spowodować zmianę opłat oraz co do związku między zmianą opłat a tym zdarzeniem (zob. analogicznie wyrok z dnia 21 grudnia 2023 r., (...) Bank i in., C‑38/21, C‑47/21 i C‑232/21, EU:C:2023:(...), pkt 238). Taka wykładnia została potwierdzona wprost w wyroku (...) z dnia 13.02.2025 r., w sprawie C–472/23. Przede wszystkim warto za (...) przytoczyć te postanowienia umowy (dotyczące warunków zmiany wysokości opłat), które stały się podstawą sformułowania pytania prejudycjalnego i udzielonej na nie odpowiedzi, a to wobec istotności tej ostatniej także dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy w postępowaniu apelacyjnym (chodzi o właściwie pojmowany, poziom analogii stanów faktycznych w tym zakresie – w sprawie rozpoznawanej przez (...) i w sprawie niniejszej). W szczególności (...) wskazał, że zgodnie z postanowieniami spornej umowy z tytułu transakcji związanych z obsługą kredytu i zmianą warunków tej umowy bank mógł pobierać opłaty i prowizje na podstawie postanowień wspomnianej umowy i zawartego w niej dokumentu, zatytułowanego „Taryfa opłat i prowizji [banku] dla klientów indywidualnych” (zwanego dalej „taryfą”). I tak, po pierwsze, na podstawie spornej umowy zmiany opłat i prowizji mogą następować w przypadku wystąpienia przynajmniej jednego z warunków wymienionych w tej umowie, takich jak zmiana wysokości płacy minimalnej oraz poziomu wskaźników publikowanych przez Główny Urząd Statystyczny (Polska), dotyczących między innymi inflacji, przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw lub ponadto zmiany cen energii, połączeń telekomunikacyjnych, usług pocztowych, rozliczeń międzybankowych oraz stóp procentowych ustalanych przez Narodowy Bank Polski (Polska), zmiany cen usług i operacji, z których bank korzysta przy wykonywaniu poszczególnych czynności bankowych i niebankowych, zmiany zakresu lub formy świadczonych przez bank usług (w tym zmiany lub dodania nowej funkcjonalności w zakresie obsługi danego produktu), zmiany przepisów podatkowych i/lub zasad rachunkowości stosowanych przez bank, zmiany lub wydania nowych orzeczeń sądowych, orzeczeń organów administracji, zaleceń lub rekomendacji uprawnionych organów, w tym Komisji Nadzoru Finansowego, w zakresie mającym wpływ na koszty ponoszone przez bank w związku z wykonywaniem rzeczonej umowy. Wobec tego (...) stwierdził, że w sprawie, jak wynika z informacji przedstawionych przez sąd odsyłający i streszczonych w pkt 14 niniejszego wyroku, wydaje się, że warunki zmiany kosztów wykonania rozpatrywanej umowy zostały określone na podstawie wskaźników, które dla konsumenta są trudne do zweryfikowania zarówno przed zawarciem umowy, jak i w trakcie jej wykonywania. Chodzi tu bowiem w szczególności o zmienne wskaźniki ekonomiczne, w tym wskaźniki kontrolowane przez sam bank, a także wskaźniki opisane losowo, odzwierciedlające ewolucję prawną w szerokim znaczeniu. Ponadto okoliczność, że wzrost opłat rozpatrywanych w postępowaniu głównym był ograniczony ilościowo, maksymalnie do 200 %, i czasowo, maksymalnie do czterech razy w roku, nie później niż sześć miesięcy po wystąpieniu warunku, nie może podważyć tego stwierdzenia. Oczywiście (...) podkreślił, że do sądu odsyłającego należy, przy uwzględnieniu powyższych wskazówek, zbadanie, w jakim zakresie w sprawie w postępowaniu głównym właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument był w stanie na podstawie brzmienia warunków umownych dotyczących zwiększenia opłat związanych z wykonaniem rozpatrywanej umowy jasno określić ewolucję zakresu swojego zobowiązania w trakcie wykonywania tej umowy. Biorąc pod uwagę całość poczynionych rozważań (...) doszedł do wniosku, że art. 10 ust. 2 lit. k) dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, że fakt, iż umowa o kredyt wymienia pewną liczbę okoliczności uzasadniających zwiększenie opłat związanych z wykonaniem umowy, przy czym właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny konsument nie jest w stanie zweryfikować ich wystąpienia ani ich wpływu na te opłaty, stanowi naruszenie obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie, o ile wskazanie to może podważyć możliwość dokonania przez tego konsumenta oceny zakresu jego zobowiązania.
12. W orzecznictwie (...) ukształtował się i taki pogląd, że postanowienia umowy o kredyt konsumencki spełniają obowiązek informacyjny także wówczas, kiedy wprawdzie z ich treści pewne informacje dotyczące kredytu nie wynikają wprost, ale zapisy treści umowy (jej warunki) pozwalają konsumentowi na ustalenie tego, co stanowi o wypełnieniu obowiązku informacyjnego. Potwierdzeniem tego jest wyrok (...) z dnia 23.01.2025 r. w sprawie A.B. i F.B. przeciwko G. G. A.S., C-677/23, w którym orzekł m.in., że art. 10 ust. 2 lit. c dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki, zmienionej dyrektywą 2011/90, należy interpretować w ten sposób, że umowa o kredyt nie musi bezwzględnie wskazywać w sposób wyraźny okresu jej obowiązywania, o ile warunki tej umowy pozwalają konsumentowi na ustalenie tego okresu bez trudności i z pewnością, odwołując się przy tym także do wyroku z dnia 9 listopada 2016 r., (...), C-42/15.
13. Skutkiem tak pojmowanego niedopełnienia obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 10 dyrektywy oraz art. 30 u.k.k. jest zastosowanie sankcji w rozumieniu art. 23 dyrektywy, której skonkretyzowana w art. 45 ust. 1 u.k.k. postać stanowi sankcję kredytu darmowego. Podkreślania wymaga to, że artykuł 23 dyrektywy 2008/48 w związku z jej motywem 47 należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie uregulowaniu krajowemu, które przewiduje – w przypadku naruszenia obowiązku informacyjnego nałożonego na kredytodawcę zgodnie z art. 10 ust. 2 tej dyrektywy – jednolitą sankcję polegającą na pozbawieniu kredytodawcy prawa do odsetek i opłat, niezależnie od indywidualnego stopnia wagi takiego naruszenia, mimo że indywidualna waga naruszenia każdego z tych obowiązków oraz konsekwencje, jakie z tego wynikają dla konsumenta, mogą różnić się w zależności od przypadku, o ile naruszenie to może podważyć możliwość oceny przez konsumenta zakresu jego zobowiązania (p. wyrok (...) z dnia 13.02.2025 r., C-472/23). Innymi słowy, dla uznania za proporcjonalną sankcji za naruszenie obowiązku informacyjnego, nie ma znaczenia, ilość, stopień i waga naruszeń obowiązku informacyjnego, a jedynie to, czy jakiekolwiek naruszenie obowiązku informacyjnego z uwagi na jego charakter i znaczenie może wpłynąć na zdolność konsumenta do dokonania oceny zakresu jego zobowiązania (p. także wyrok (...) z dnia 9.11.2016 r., C-42-15).
14. Wyjaśniona już harmonizacja przepisów dyrektywy i ich bezwzględnie wiążący charakter przełożyły się na przywołane już przez Sąd Okręgowy regulacje wynikające z u.k.k. – w zakresie dotyczącym obowiązku informacyjnego w umowie, jego zakresu, kryteria identyfikacji, wreszcie samą sankcję niedopełnienia tego obowiązku w umowie. Chodzi oczywiście o art. 5 u.k.k., który stanowi odpowiednik art. 3 dyrektywy oraz w szczególności o art. 29, art. 30 ust. 1 pkt 1-8,10,11,14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c, które odpowiadają co do zasady art. 10 ust. 2 dyrektywy, a także o art. 45 ust. 1 u.k.k., który nawiązuje do art. 23 dyrektywy. Jest zatem rzeczą oczywistą, że całość tych przepisów krajowych należy stosować zgodnie z rozumieniem odpowiadających im przepisów dyrektywy 2008/48, biorąc pod uwagę ich wykładnię, mającą potwierdzenie w orzecznictwie (...) na tle sukcesywnie dokonywanej przez Trybunał wykładni przepisów dyrektywy.
15. Uwzględniając dotychczas poczynione uwagi Sąd Okręgowy, rozpoznając niniejszą sprawę w postępowaniu apelacyjnym podzielił ocenę Sądu Rejonowego, o ile ta sprowadzała się do konkluzji, że postanowienia przedmiotowej umowy kredytu konsumenckiego, w części nie spełniają obowiązku informacyjnego – w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. Od razu wyjaśnić należy, że bez znaczenia pozostaje tu zwrócenie przez Sąd Rejonowy uwagi na to, że inny był zakres „naruszeń” obowiązku informacyjnego w złożonym przez kredytobiorców oświadczeniu, a inny w pozwie, skoro jak zostało już przez Sąd Okręgowy wyjaśnione na sądzie rozpoznającym sprawę w przedmiocie sankcji kredytu darmowego spoczywa obowiązek zbadania z urzędu, czy i które postanowienia umowy kredytu konsumenckiego nie spełniają kryterium obowiązku informacyjnego, abstrahując już od tego, że wystarczy stwierdzenie jednego naruszenia tego rodzaju dla przyjęcia skuteczności oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, o ile tylko stwierdzone naruszenie mogło wpłynąć na zdolność konsumenta dla oceny zakresu (treści) jego zobowiązania, także w aspekcie skutków ekonomicznych.
16. Powód zarzucał, że postanowienia umowy nie spełniają obowiązku informacyjnego z art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. Zarzut ten trafnie podzielił także Sąd Rejonowy. Taka konkluzja jest prawidłowa, chociaż z częściowo odmienną argumentacją niż ta przedstawiona w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Prawidłowo Sąd pierwszej instancji odwołuje się do tego, co wynika z wyroku (...) w sprawie C-472/23, obszernie przywołanego już także przez Sąd Okręgowy (pkt 10 niniejszego uzasadnienia). Istota zagadnienia sprowadza się jednak do tego, że te postanowienia przedmiotowej umowy – w jej § 3 ust. 5,6,7 mają jednak inne brzmienie niż postanowienia umowy kredytu konsumenckiego, które były podstawą orzekania przez (...) w zakresie kryteriów oceny spełniania obowiązku informacyjnego przez postanowienia umowy o zmianie wysokości opłat i prowizji. W ocenie Sądu Okręgowego postanowienia umowy w jej § 3 ust. 5, do których odwołuje się Sąd Rejonowy, spełniają kryterium obowiązku informacyjnego – w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit. k dyrektywy oraz art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k., bo wbrew stanowisku Sądu Rejonowego, uzależniają możliwość zmiany przez kredytodawcę wysokości opłat i prowizji od zmiany inflacji na poziomie 103 (czyli 0,3 %) oraz zmiany przeciętnego wynagrodzenia o 1,5 %, czyli od obiektywnie identyfikowalnyuch, weryfikowalnych i publikowanych przez GUS wskaźników ekonomicznych, a więc dostępnych dla przeciętnego, zorientowanego konsumenta, tak by mógł ocenić możliwą skalę wzrostu już istniejących opłat i prowizji. Natomiast, w ocenie Sądu Okręgowego zupełnie nie spełniają obowiązku informacyjnego – w rozumieniu jw. postanowienia umowy w jej § 3 ust.6. Regulują one uprawnienie kredytodawcy do jednostronnego wprowadzenia nowych opłat i prowizji lub zmiany stawek opłat i prowizji, „w przypadku wprowadzenia nowych lub zmiany przepisów prawa lub wymogów instytucji nadzorczych związanych z funkcjonowaniem sektora bankowego i rynku usług finansowych zwanych dalej regulacjami. Uprawnienie to dotyczy wyłącznie sytuacji, gdy bezpośrednim skutkiem wprowadzeniem zmiany regulacji jest nałożenie na bank obowiązku wprowadzenia nowych usług opłat i prowizji lub zmiana kosztów podnoszonych przez bank w związku ze świadczonymi usługami. W takim wypadku zmiana stawek dotyczyć będzie wyłącznie opłat i prowizji związanych z usługami, których koszty ulegają bezpośrednim zmianom w efekcie wprowadzenia lub zmian regulacji, a kierunek i zakres zmian odpowiada kierunkowi zakresowi zmian kosztów. (…)”. Już tylko zwykła lektura takiego zapisu postanowienia § 3 ust. 6 przedmiotowej umowy potwierdza, że nie spełnia ono obowiązku informacyjnego wynikającego z art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. oraz art. 10 ust. 2 lit k. dyrektywy – w zakresie warunków, na jakich koszty kredytu konsumenckiego mogą ulec zmianie, w takim rozumieniu na jakie wskazał (...) w przywołanym już przez Sąd Okręgowy wyroku z dnia 13.02.2025 r., C-472/23 (p. szeroka argumentacja w pkt. 10 uzasadnienia). Jest tak dlatego, że tak określone warunki zmiany wysokości już istniejących stawek opłat i prowizji oraz zmiany tych opłat i prowizji poprzez wprowadzenie ich nowych kategorii nie mają nic wspólnego z czytelnymi i obiektywnie weryfikowalnymi podstawami, czy przesłankami możliwości zmiany ich wysokości. Z postanowienia § 3 ust. 6 umowy zupełnie nie wiadomo, jakie to przyczyny mają stanowić podstawy do zmiany wysokości kosztów. W zasadzie zostały określone jeszcze na wyższym poziomie abstrakcyjności – dla przeciętnego konsumenta, niż przyczyny zmiany opłat i prowizji w umowie kredytu konsumenckiego, które były przedmiotem analizy Trybunału w sprawie C-472/23, z jednoznaczną (przedstawioną już przez Sąd Okręgowy) ich oceną – w zakresie niespełniania obowiązku informacyjnego. Tym samym dla konsumenta pozostają one w płaszczyźnie abstrakcyjności, nieprzewidywalności w zakresie ich zaistnienia w czasie i rozmiarze, nieweryfikowalności w sensie wnioskowania co do tego, czy i jak mogą się przełożyć na zmianę kosztów kredytu. W tym przypadku nawet nie zostały określone na podstawie jakichkolwiek wskaźników, a co dopiero takich, które dla konsumenta miałyby być możliwe do zweryfikowania zarówno przed zawarciem umowy, jak i w trakcie jej wykonywania. Najogólniej rzecz ujmując chodzi o jakieś przyszłe zdarzenia o nieprzewidywalnej postaci i znaczeniu.
17. Powód zarzucił, że postanowienia umowy nie spełniają obowiązku informacyjnego z art. 30 ust. 1 pkt 6 u.k.k. poprzez błędne wskazanie stopy oprocentowania kredytów w zaniżonej wysokości co spowodowane było pobieraniem odsetek od całkowitej kwoty kredytu jak również od pozaodsetkowych kosztów kredytu to jest od kwoty prowizji Sejmu bezpośrednio przełożenie na wysokość stopy oprocentowania. Tak ujęty zarzut Sąd Rejonowy uznał za niezasadny i był to prawidłowy wniosek. Nie oznacza to jednak tego, że nie doszło do naruszenia obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 3 lit. j, art. 10 ust. 2 lit. f dyrektywy oraz art. 5 pkt 10, art. 30 ust. 2 pkt 6 u.k.k. Chodzi o to, że z treści § 3 ust. 2 oraz § 1 ust. 1 przedmiotowej umowy wynikało, że stopa oprocentowania w stosunku rocznym odnosiła się nie tylko do „całkowitej kwoty kredytu”, a do „kwoty udzielonego kredytu”, która oprócz „całkowitej kwoty kredytu” obejmowała także i te środki pieniężne (w ramach udzielonego kredytu), które były przeznaczone na pokrycie (skredytowanie) pozaodsetkowych kosztów kredytu. Zatem istota zagadnienia sprowadza się dokładnie do tego, co znajduje potwierdzenie w przywołanym już obszernie przez Sąd Okręgowy wyroku (...) w sprawi C-744/24 (p. pkt 10 niniejszego uzasadnienia). Skoro zatem te wyżej wskazane postanowienia umowy obejmowały informację o odsetkach od tej części udzielonego kredytu, która była przeznaczona na pokrycie pozaodstkowych kosztów kredytu, a więc nie chodziło o odsetki od całkowitej kwoty kredytu, czyli w takim znaczeniu – jak wynika to z definicji wyrażonej w art. 3 lit. j dyrektywy oraz art. 5 pkt 10 u.k.k., to z tej przyczyny nie spełniały one obowiązku informacyjnego – w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit f dyrektywy oraz art. 30 ust. 1 pkt 6 u.k.k., oczywiście z uwzględnieniem obu przywołanych definicji ustawowych tych odsetek. Zatem Sąd Okręgowy, rozpoznając sprawę w granicach apelacji, wypełniając z urzędu obowiązek weryfikacji postanowień umowy – pod kątem spełniania przez nie obowiązku informacyjnego, wyprowadził taki właśnie wniosek, biorąc pod uwagę – raz jeszcze podkreślić należy to, co wynika wyroku Trybunału w sprawie C-744/24.
18. Oczywiście zasadny był także kolejny zarzut powoda, tj. ten, że postanowienia w § 6 ust. 1 umowy, o ile wskazują na termin „21 dni” dla odstąpienia przez konsumenta od umowy i to w obu wskazanych tam przypadkach, nie spełniają obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit. p w zw. z art. 14 ust. 1 lit. a,b dyrektywy oraz art. 30 ust. 1 pkt 15 w zw. z art. 53 ust. 1 i 2 u.k.k., skoro z treści art. 14 ust. 1 lit. a, b dyrektywy oraz art. 53 ust. 1 i 2 u.k.k. wprost wynika, że ten termin do odstąpienia od umowy w obu jego przypadkach wynosi 14 dni (a nie 21 – jak wynika to z przywołanych postanowień umowy).
19. Powód zarzucił, że postanowienia umowy nie spełniają obowiązku informacyjnego z art. 30 ust. 1 pkt 10 i 16 uk.k. poprzez błędne poinformowanie kredytobiorcy o tym, że w przypadku przedterminowej spłaty całkowitej spłaty kredytu koszt kredytu ulega obniżeniu o koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, w sytuacji, gdy proporcjonalnemu obniżeniu ulegają wszelkie koszty, a nie tylko te zależne od okresu kredytowania. Sąd Rejonowy uznał ten zarzut za niezasadny. Sąd Okręgowy tej oceny Sądu pierwszej instancji nie podzielił. Postanowienia umowy opisane w jej § 4 ust. 11 nie spełniały obowiązku informacyjnego z art. 30 ust. 1 pkt 10 in fine w zw. z pkt 16 - u.k.k. oraz art. 10 ust. 2 lit k., lit r. dyrektywy, a to w zakresie warunków zmiany opłat za udzielenie kredytu, w tym prowizji, marż, kosztów usług dodatkowych (w szczególności ubezpieczeń), jakie konsument obowiązany jest ponieść, co istotne także w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu. Podkreślenia wymaga to, że wykładnia przepisu art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. wskazuje na obowiązek informacyjny dotyczący wszelkich zmian tego rodzaju „innych kosztów” kredytu, a przepis art. 10 ust. 2 lit. r. dyrektywy potwierdza obowiązek informacyjny w zakresie „prawa kredytodawcy do otrzymania rekompensaty i sposobu jej ustalenia”. Nie ulega żadnej wątpliwości to, że taką „rekompensatą” jest w szczególności zmiana wysokości opłat za udzielenie kredytu – poprzez zmniejszenie ich wysokości proporcjonalnie do czasu, o który został wcześniej spłacony kredyt w całości, czy w części. Postanowienia przedmiotowej umowy, w tym w szczególności i te zawarte w jej § 4 ust. 11, z całą pewnością nie spełniają tak zidentyfikowanego obowiązku informacyjnego, tj. dotyczącego warunków zmiany wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu przez kredytobiorcę, tym bardziej, że ponad wszelką wątpliwość uprawnienie kredytobiorcy do obniżenia całkowitego kosztu kredytu (w rozumieniu już wyjaśnionym, a więc obejmującym także jego pozaodsetkową część), w przypadku jego całkowitej, czy częściowej spłaty, wprost wynika z art. 49 ust. 1 i 2 u.k.k. oraz art. 16 ust. 1 i 2 dyrektywy i dotyczy obniżenia wszystkich nałożonych na konsumenta kosztów kredytu przewidzianych umową, a nie tylko „niektórych” (p. także wyrok TSUE z dnia 11.09.2019 r., C-383/18). Skoro tak, to oczywistym było i to, że stosowne postanowienie umowy winno było na to uprawnienie konsumenta nie tylko wprost wskazywać, ale czynić to w taki sposób, by konsument miał pełną wiedzę, co do tego, które koszty i w jakim zakresie ulegną zmniejszeniu, bo w przeciwnym razie nie spełnia ono obowiązku informacyjnego o wskazanych już źródłach. Takiego postanowienia w umowie brak. W ocenie Sądu Okręgowego, taka treść przywołanych postanowień umowy w żaden sposób nie pozwalała odpowiedzieć konsumentowi na pytanie, które spośród pozaodsetkowych kosztów kredytu ulegną zmniejszeniu, w przypadku spłaty całości lub części kredytu przed terminem. Wniosku tego nie zmienia stwierdzenie, że chodzi o te koszty, które dotyczą okresu czasu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, bo w żaden sposób nie pozwalają one zidentyfikować tych kosztów, w tej ich części, jaka obejmuje pozaodsetkowe koszty kredytu. Zdaniem Sądu Okręgowego określenie na takim poziomie ogólności zasad zmiany wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu – w przypadku wcześniejszej spłaty całości lub części jego spłaty, nie było przypadkowe, a to wobec znanych Sądowi Okręgowemu z urzędu przypadków sporów sądowych pomiędzy kredytodawcami (bankami), a kredytobiorcami (konsumentami) o zwrot części pozaodsetkowych kosztów kredytu w przypadku wcześniejszej spłaty całości lub części kredytu, jak i stanowisk jakie w tych sporach zajmowały banki (które negowały prawo konsumenta do częściowego zwrotu niektórych pozaodsetkowych kosztów kredytu), a także rozstrzygnięć jakie w tym zakresie zapadały (także nawiązujących do w/w wyroku (...) C-383/18). To jedynie dodatkowo wzmacnia przekonanie o braku spełnienia obowiązku informacyjnego (w rozumieniu już przez Sąd Okręgowy wyjaśnionym) przez postanowienia § 4 ust. 11 przedmiotowej umowy. Wobec tego zaistniała także kolejna – trzecia już - samodzielna, niezależna od tych wskazanych w pkt 18 i 21 niniejszego uzasadnienia, przesłanka uzasadniająca sankcję kredytu darmowego – w rozumieniu już przez Sąd Okręgowy wyjaśnionym.
20. Powód zarzucił, że postanowienia umowy nie spełniają obowiązku informacyjnego z art. 30 ust 1 pkt 7 u.k.k. poprzez błędne wskazanie (...), z uwagi na przyjęte do jej obliczenia założenia, w sytuacji kiedy kredytodawca uprawniony jest do pobierania jedynie odsetek od kwoty faktycznie wypłaconej kredytodawcy nie zajść do odsetek od kosztów kredytu, w tym prowizji. Tak postanowiony zarzut naruszenia obowiązku informacyjnego Sąd Rejonowy uznał za niezasadny, co było konstatacją prawidłową. Nie oznacza to, że postanowienie umowy w jej § 3 pkt 11 – w zakresie wysokości (...) i warunków przyjętych do jej wyliczenia spełniało obowiązek informacyjny – w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit. g w zw. z art. 3 lit. i dyrektywy oraz art. 30 ust. 1 pkt 7 w zw. z art. 5 pkt 12 u.k.k. Jak zostało już wyczerpująco wyjaśnione przez Sąd Okręgowy w pkt 10 niniejszego uzasadnienia, istota zagadnienia nie sprowadza się do oceny znaczenia dla prawidłowego wyliczenia (...) (w płaszczyźnie przyjętych założeń) efektu niedopuszczalności postanowienia o odsetkach od tej części kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowych kosztów kredytu, a uwzględnienia efektu niespełnienia przez takie postanowienie obowiązku informacyjnego w zakresie prawidłowego wyrażenia stopy oprocentowania kredytu – jako odniesionej tylko do całkowitej kwoty kredytu (a więc już nie do tych pozostałych środków przeznaczonych na skredytowanie pozaodsetkowych kosztów kredytu). Biorąc pod uwagę obie przywołane definicje ustawowe (...) (art. 3 lit. i dyrektywy oraz art. 5 pkt 12 u.k.k.) jest rzeczą oczywistą, że skoro (...) to całkowity koszt kredytu wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu, to w przypadku zawyżenia całkowitego kosztu kredytu (z uwagi na „wprowadzenie” do nich odsetek w nieprawidłowej wysokości, bo nie odniesionych tylko do całkowitej kwoty kredytu, ale także i tej pozostałej kwoty kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowych kosztów kredytu) jego udział procentowy w całkowitej kwocie kredytu jest większy niż być powinien przy prawidłowym jego obliczeniu, tj. przy przyjęciu założenia o odsetkach tylko od całkowitego kosztu kredytu. Reasumując naruszenie obowiązku informacyjnego co do postanowienia umowy w zakresie stopy odsetek odniesionej nie tylko do całkowitej kwoty kredytu, ale i tej pozostałej w/w jego części, musiało doprowadzić i doprowadziło w tym konkretnym przypadku i do tego, że postanowienie umowy o (...) z tej przyczyny także nie spełniało obowiązku informacyjnego w znaczeniu już wyjaśnionym przez Sąd Okręgowy (p. szeroka argumentacja w pkt 10 niniejszego uzasadnienia).
21. Całość poczynionych przez Sąd Okręgowy rozważań prowadzi do wniosku, że postanowienia przedmiotowej umowy w pięciu niezależnych od siebie przypadkach nie spełniały obowiązku informacyjnego w znaczeniu już wyjaśnionym. Z tego względu bezprzedmiotową stała się jakakolwiek dalej idące analiza postanowień przedmiotowej umowy – w kierunku „testu” spełnienia obowiązku informacyjnego w znaczeniu o jakim mowa. Warto jedynie potwierdzić, że prawidłowym pozostawał wniosek Sądu pierwszej instancji, co do niezasadności zarzutu powoda dotyczącego naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 8 u.k.k., albowiem przepis ten nie stanowi o tym, by harmonogram spłaty kredytu miał zawierać informację co do tego, w jaki sposób składka ubezpieczeniowa jest wliczana w ratę kredytu. Ta kwestia jest regulowana w art. 37 ust. 2 u.k.k., tym czasem w art. 30 ust. 1 pkt 8 u.k.k. jest odesłanie tylko do art. 37 ust. 1 u.k.k. Podkreślenia wymaga i to, że w apelacji brak było zarzutów naruszenia tych konkretnych przepisów prawa materialnego (zarówno dyrektywy jak i u.k.k.), których zastosowanie doprowadziło wprost do udzielania pozytywnych odpowiedzi na pytanie o naruszenia obowiązku informacyjnego przez konkretne postanowienia przedmiotowej umowy. Wniosku tego w sposób oczywisty nie mógł zmienić i nie zmienił, opisany w pkt II.3 apelacji, zarzut naruszenia art. 45 ust. 1 u.k.k. art. 30 ust. 1 u.k.k., „poprzez przyjęcie, że umowa będąca przedmiotem tego postępowania, zawierała zapisy sprzeczne z ustawą w zakresie określonym w tych przepisach, podczas gdy umowa była całkowicie poprawna, zgodna z z ustawą oraz brak było podstaw do złożenia oświadczenia o sankcji kredytu darmowego”. Jest tak po pierwsze z przyczyn już dostatecznie przez Sąd Okręgowy wyjaśnionych, a po drugie, wobec zupełnej ogólnikowości tego zarzutu, który biorąc pod uwagę jego treść na nawet nie dotyczy istoty poszczególnych naruszeń – w świetle konkretnych przepisów dyrektywy oraz u.k.k.
22. Reasumując, każde z pięciu opisanych już przez Sąd Okręgowy naruszeń obowiązku informacyjnego przez postanowienia przedmiotowej umowy, stanowiło dostateczną, samodzielną i niezależną od siebie podstawę uzasadniającą skuteczne skorzystanie przez konsumenta z sankcji kredytu darmowego – stosownie do art. 45 ust. 1 u.k.k., w rozumieniu i zakresie już wyjaśnionym przez Sąd Okręgowy, zwłaszcza jeśli idzie o wyeliminowanie z tego obowiązku spłaty kredytu całej kwoty odsetek i innych należnych kredytodawcy kosztów kredytu. W konsekwencji tego wszystkiego, po stronie kredytobiorców powstał brak obowiązku zapłaty całkowitego kosztu kredytu, a w sytuacji, w której te koszty zostały już zapłacone – po stronie kredytobiorców powstała wierzytelność o ich zwrot – jako świadczenia nienależnego – w rozumieniu art. 410 § 1 i 2 k.c., co trafnie co do zasady i wysokości zidentyfikował także Sąd pierwszej instancji, a następnie przyjmując, że tę wierzytelność na podstawie ważnej i skutecznej umowy cesji nabył powód. Rozważania Sądu pierwszej instancji w tej części Sąd Okręgowy w całości podzielił i przyjął za własne. To oznacza, że nie znalazły żadnego usprawiedliwienia zarzuty naruszenia prawa materialnego zgłoszone w apelacji.
Przede wszystkim nie był zasadny zarzut naruszenia art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. Z jego treści w żaden sposób nie wynikało, w czym – w kontekście treści art. 58 § 2 k.c. skarżący (reprezentowany przez pełnomocnika w osobie radcy prawnego) upatruje niezgodności tej umowy cesji z zasadami współżycia, w szczególności, które z jej postanowień miałyby „kolidować”, z powszechnie przyjętymi i akceptowanymi w społeczeństwie zasadami słuszności. Wniosku tego nie zmienia samo uzasadnienie apelacji w tej części, skoro wskazuje ono jedynie na to, że skarżący nie rozróżnia instytucji nieważności czynności prawnej (art. 58 k.c., także w zw. z art. 353 1 k.c.) od instytucji abuzywności postanowień umowy (art. 385 1 k.c.), jeżeli zarzut naruszenia art. 58 § 2 k.c. próbuje uzasadniać „argumentami”, które co do zasady mogą nabierać znaczenia jedynie na potrzeby oceny postanowień umowy – w płaszczyźnie art. 385 1 § 1 – 3 k.c. (a więc nie – art. 58 § 2 k.c.). Skoro skarżący w ten sposób „dotknął” zagadnienia abuzywności postanowień umowy cesji, to nie można tracić z pola widzenia i tego, że uczynił to w sposób dość abstrakcyjny, z ogólnym odwołaniem się do orzecznictwa, bez jakiegokolwiek odniesienia ich do realiów postanowień tej konkretnej umowy cesji - zawartej w szczególności przez tych konkretnych cedentów i ich faktycznej motywacji dla dokonania czynności prawnej o dokładnie takiej treści, wreszcie poziomu akceptacji przez cedentów tego, co w wyniku zawarcia umowy cesji zamierzali osiągnąć i osiągnęli. To wszystko, na co próbuje w swej „argumentacji” zwracać uwagę skarżący po kątem art. 58 § 2 k.c., a w rzeczywistości – art. 385 1 k.c. w istocie nie ma żadnego oparcia w warstwie faktycznej. Innymi słowy, skarżący nie tylko nie wykazał takich faktów, ale nawet o nich twierdził, które mogłyby nabrać znaczenia pod kątem zasadności zarzutu naruszenia art. 58 § 2 k.c., ale niezależnie od tego i stosowania przepisu art. 385 1 k.c., pomimo tego, że w apelacji brak jest zarzutu naruszenia tego ostatniego. Nie można wreszcie zapominać o tym, na co wskazał (...) w wyroku z dnia 9.10.2025 r., C-80/24, tj. po pierwsze, że art. 22 ust. 2 dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie przepisom prawa krajowego umożliwiającym konsumentowi zbycie na rzecz osoby trzeciej, która nie jest konsumentem, wierzytelności opartej na naruszeniu prawa przyznanego mu na mocy przepisów prawa krajowego wprowadzających w życie tę dyrektywę; po drugie, art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że sąd krajowy nie ma obowiązku zbadania z urzędu nieuczciwego charakteru warunku umowy cesji wierzytelności zawartej przez konsumenta, jeżeli zawisły przed tym sądem spór między spółką będącą cesjonariuszem, a przedsiębiorcą dotyczy nie tej umowy cesji, lecz wierzytelności konsumenta wobec tego przedsiębiorcy. Zatem samo zawieranie umów cesji tego rodzaju wierzytelności pomiędzy konsumentem, a przedsiębiorcą, wbrew stanowisku skarżącego jest dopuszczalne. Ponadto sąd orzekający nie ma obowiązku badać z urzędu postanowień umowy pod kątem ich abuzywności. To co przedstawił w tym zakresie skarżący, poprzestając na abstrakcyjnym odwołaniu się do przesłanek owej abuzywności, w istocie miałoby prowadzić do podjęcia przez Sąd z urzędu zbadania konkretnych postanowień umowy cesji pod kątem ich abuzywnego charakteru, do czego podstaw nie było. Wracając jeszcze do kwestii samej ważności tej umowy, trzeba podkreślić, że teza pozwanego o „rzekomym nabyciu wierzytelności” przez powoda, z ogólnikowym stwierdzeniem o „nadużyciu prawa podmiotowego” pozostaje zupełnie bezpodstawna i w tym miejscu należy jedynie podzielić trafność argumentacji Sądu pierwszej instancji w tym zakresie. Nie ma argumentów, które miałyby uzasadniać wniosek o nieważności takiej umowy – w rozumieniu art. 58 § 1 i 2 k.c., bądź potwierdzać, to że dochodzenie przez powoda wierzytelności w niniejszym postępowaniu miałoby stanowić nadużycie prawa podmiotowego – w rozumieniu art. 5 k.c., a tym samym nie korzystać z ochrony. Wbrew stanowisku pozwanego, wierzytelności te mogą być przedmiotem obrotu, w ramach właściwie pojmowanej i realizowanej zasady swobody umów (art. 353 3 k.c.). Tak też było i w tym przypadku, skoro przedmiotowa umowa cesji (w rozumieniu art. 509 § 1 k.c.) została zawarta w takich granicach. Warto dodatkowo zwrócić uwagę i na to, że w obrocie coraz częściej spotykane są tego rodzaju umowy. Także ten wielokrotnie już przywołany wyrok (...) (C-472-23) zapadł w stanie faktycznym, w którym wierzytelność z tytułu sankcji kredytu darmowego była także przedmiotem cesji. Oczywiście zagadnienie dopuszczalności przelewu takiej wierzytelności nie było przedmiotem postawionego (...) w tej sprawie pytania, ale niezależnie od tego Trybunał nawet nie zasygnalizował takiego problemu, bo gdyby rzeczywiście cesja pozostawałaby niedopuszczalna, to bezprzedmiotowym byłoby udzielanie przez (...) odpowiedzi na przedstawione pytania. Nie ma żadnych podstaw uzasadniających tezę, jakoby zawarcie umowy cesji w tym przypadku było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i miało prowadzić do nieważności tej czynności – w rozumieniu art. 58 § 2 k.c. Warto zwrócić uwagę i na to, że nawet sam pozwany podejmując próbę uzasadnienia tezy o nadużyciu prawa podmiotowego, poprzestaje jedynie na przywołaniu fragmentu uzasadnienia wyroku jednego z sądów powszechnych, nie przekładając tego w żaden sposób na realia faktyczne tej konkretnej sprawy. Innymi słowy z wywodu pozwanego, w żaden sposób nie wynikało, by kredytobiorcy w tej konkretnej sprawie mieli nie wiedzieć, co jest przedmiotem zawieranej przez nich umowy cesji, abstrahując już od tego, że już z samej treści tej umowy wynikała dostateczna wiedza co do tego, co jest jej przedmiotem i jaka jest ekwiwalentność świadczenia, które mogą uzyskać z tytułu takiego przeniesienia wierzytelności na powoda. W ocenie Sądu Okręgowego taka postawa pozwanego, który próbuje podważyć ważność i skuteczność umowy cesji, której nie jest przecież stroną i zakłada przy tym zupełnie bezpodstawnie (bo tego nie wykazuje przede wszystkim w warstwie faktycznej), że umowa ta może kolidować z zasadami współżycia społecznego bądź jej postanowienia są abuzywne – stanowi nadużycie prawa podmiotowego i jako taka nie może spotkać się z udzieleniem ochrony prawnej, oczywiście niezależnie od tego wszystkiego, na co Sąd Okręgowy już wyżej wskazał pod kątem braku nieważności i abuzywności umowy, bądź jej postanowień. Z punktu widzenia elementarnych zasad słuszności nie do zaakceptowania jest taka postawa pozwanego, podyktowana jedynie założeniem zrealizowania pewnego obranego i słusznego jedynie dla siebie celu procesowego, w zupełnym oderwaniu od tego, co akceptuje i czego oczekuje konsument, który z przyczyn oczywistych pozostaje poza podmiotowymi granicami tego postępowania.
Jeśli chodzi o zarzuty opisane w pkt II.2 i 3 apelacji, ta są one niezasadne, z przyczyn już wyczerpująco wyjaśnionych (p. pkt 2; 15-21 niniejszego uzasadnienia).
Zarzut naruszenia art. 45 ust. 1 w zw. z art. 30 ust. 1 u.k.k. (pkt II.4 apelacji) był oczywiście niezasadny, bo jak Sąd Okręgowy już także wyczerpująco wyjaśnił naruszenie obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy kredytu konsumenckiego może mieć także postać błędnie wskazanej w tym postanowieniu informacji co do sfery praw i obowiązków konsumenta wynikających z tej umowy – także w płaszczyźnie jej skutków ekonomicznych, co z kolei stanowi właściwą podstawę do złożenia oświadczenia w rozumieniu i ze skutkiem z art. 45 ust. 1 u.k.k. (p. pkt 7 i 9 niniejszego uzasadnienia).
Zarzut naruszenia art. 45 ust. 1 w zw. z art. 30 ust. 1 u.k.k. pozostawał także nieusprawiedliwiony, bo wbrew przyjętemu w nim przez skarżącego - w sposób abstrakcyjny, założeniu, zidentyfikowane przez Sąd Rejonowy naruszenia obowiązku informacyjnego, ze względu na swoją postać, charakter i znaczenie mogły realnie wpłynąć na zdolność przeciętnego, zorientowanego i rozważnego konsumenta - do oceny jego zobowiązania, w sensie zakresu praw i obowiązków konsumenta wynikających z umowy kredytu konsumenckiego oraz ekonomicznych skutków jej postanowień Taki wniosek zachowuje pełną aktualność także wobec ostatecznie zidentyfikowanych naruszeń obowiązku informacyjnego przez postanowienia umowy – przez Sąd Okręgowy w wyniku rozpoznania sprawy w postępowaniu apelacyjnym. W związku z tym podkreślenia wymagają dwie kwestie. Po pierwsze, trudno mówić o braku negatywnych dla konsumenta konsekwencji – w sferze jego realnych zdolności poznawczych co do zakresu jego praw i obowiązków wynikających z umowy także w aspekcie ekonomicznym, w sytuacji, kiedy tych naruszeń jest kilka, a każde z nich ma określoną postać i znaczenie dla możliwości „rozszyfrowania” przez konsumenta, co tak naprawdę z tej umowy dla niego wynika. Po drugie, wystarczy już sama obiektywna możliwość podważenia przez te niespełniające obowiązku informacyjnego postanowienia umowy, oceny przez konsumenta zakresu jego zobowiązania. (p. także przywołany już wyżej wyrok (...) – C-472/23).
Zupełnie bezpodstawny pozostawał ostatni zarzut – naruszenia art. 410 § 1 i 2 k.c. (opisany w pkt II.6 apelacji). Jest rzeczą oczywistą, że całkowity koszt kredytu, w części w jakiej został już zapłacony przez konsumentów w tym konkretnym przypadku (w ramach spłaty kolejnych rat), a co do którego obowiązek zapłaty „odpadł” – wobec skutecznego skorzystania przez konsumentów z sankcji kredytu darmowego, stanowi świadczenie nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. i podlegające zwrotowi (na rzecz powoda – jako cesjonariusza) – stosownie do art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Zaprezentowana przez skarżącego koncepcja sprowadzającą się do wyeliminowania nienależnego charakteru tego świadczenia z uwagi na potrzebę zaliczenia wpłat z tytułu kosztów kredytu, na poczet spłaty kapitału, pozostaje oczywiście wadliwa. Nie ma żadnych podstaw, ani wynikających z ustawy, ani tym bardziej z umowy, które miałyby uzasadniać tezę o zasadności takiego „zaliczania”. Skarżący zdaję bezpodstawnie tracić z pola widzenia, to że kredyt podlegał spłacie w miesięcznych ratach. Zatem każda z tych rat zawierała w sobie składową w postaci cząstki kapitału oraz składową w postaci cząstki całkowitego kosztu kredytu i była wymagalna co miesiąc. Rozumowanie skarżącego miałoby prowadzić do wniosku, że ta pozostającą obecnie do zwrotu przez pozwanego – na rzecz powoda część całkowitego kosztu kredytu (dochodzona w niniejszym postępowaniu) miałaby zostać zaliczona na poczet spłaty tej części kapitału, który nie został jeszcze spłacony, bo kolejne raty kredytu w tej części nie stały się jeszcze wymagalne. Trudno inaczej odczytać to stanowisko skarżącego, skoro podkreśla „jak długo kapitał nie zostanie spłacony”. Raz jeszcze podkreślić należy, że jest to stanowisko oczywiście błędne, a zatem i zarzutu naruszenia art. 410 § 2 pozostawał oczywiście bezpodstawny.
W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł jak w pkt 1 sentencji.
Rozstrzygnięcie o kosztach postepowania apelacyjnego znajduje uzasadnienie w art. 98 § 1,1 1 k.p.c. oraz w § 2 pkt 6, § 10 ust. 1 pkt 1 Rozp. Min. Spr. z dnia 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2023.1964 t.j.).
SSO Mariusz Broda
(...)
(...)