sygn. I C 1062/13 10 kwietnia 2017 Sąd Okręgowy w Krakowie

Wyrok z 10 kwietnia 2017, sygn. I C 1062/13

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik zasądzono świadczenie - 356.934,86 zł
Przedmiot o zapłatę i ustalenie
Typ sprawy sprawa rodzinna
Kwota główna 356.934,86 zł · zasądzenie
Etap pierwsza instancja - wyrok sądu okręgowego
Tryb rozprawa
Tematy
odsetki ustawowe
Role w sprawie
powód małoletni powód / uprawniony do alimentów pozwany świadek Skarb Państwa
Data orzeczenia 10 kwietnia 2017
Sąd Sąd Okręgowy w Krakowie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Izabella Dyka

Sygn. akt I C 1062/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 kwietnia 2017 r.

Sąd Okręgowy w Krakowie I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący: SSO Izabella Dyka

Protokolant: Elżbieta Bator

po rozpoznaniu w dniu 10 kwietnia 2017 r. w Krakowie

na rozprawie

sprawy z powództwa małoletniej I. P. działającej przez przedstawiciela ustawowego D. P.

przeciwko Zespołowi (...) w S.

o zapłatę i ustalenie

I.  zasądza od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 356.934,86 zł (trzysta pięćdziesiąt sześć tysięcy dziewięćset trzydzieści cztery złote osiemdziesiąt sześć groszy) z odsetkami:

-

od kwoty 6.934,86 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 19 grudnia 2013 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. oraz odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty,

-

od kwoty 100.000,00 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 10 kwietnia 2014 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. oraz odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty,

-

od kwoty 250.000,00 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 11 września 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. oraz odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty,

II.  zasądza od strony pozwanej na rzecz powódki kwoty po 200,00 zł (dwieście złotych) tytułem renty, płatnej do dziesiątego każdego następującego po sobie miesiąca, z odsetkami ustawowymi do dnia 31 grudnia 2015 r. oraz odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r., w razie opóźnienia w płatności którejkolwiek z rat, począwszy od stycznia 2014 r., do rąk matki małoletniej powódki – D. P.,

III.  ustala odpowiedzialność strony pozwanej na przyszłość za dalsze konsekwencje, które mogą ujawnić się u powódki jako następstwa porodu z 26 czerwca 2010 r.,

IV.  oddala powództwo w pozostałej części,

V.  zasądza od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 8.856,00 zł brutto (osiem tysięcy osiemset pięćdziesiąt sześć złotych) tytułem wynagrodzenia pełnomocnika ustanowionego z urzędu w osobie adwokata K. R. (R.),

VI.  nakazuje pobranie od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Krakowie kwoty 29.850,27 zł (dwadzieścia dziewięć tysięcy osiemset pięćdziesiąt złotych dwadzieścia siedem groszy) tytułem nieuiszczonej opłaty sądowej od uwzględnionego żądania oraz wydatków, od ponoszenia których powódka została zwolniona.

Sygn. akt I C 1062/13

Uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie

z dnia 10 kwietnia 2017 r.

Pozwem z dnia 8 kwietnia 2013 r., sprecyzowanym pismem z dnia 31 sierpnia 2013 r. (k. 154-156), małoletnia powódka I. P. (reprezentowana przez przedstawiciela ustawowego - matkę D. P.) wniosła o zasądzenie od strony pozwanej Zespołu (...) w S. (dalej w tekście: „ZOZ S.” kwoty w wysokości 50.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 8 kwietnia 2013 r. do dnia zapłaty tytułem odszkodowania, renty w wysokości po 1.000 zł miesięcznie, płatnej począwszy od dnia 26 czerwca 2010 r. w terminie do 10 dnia każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie. Powódka wniosła ponadto o wpłatę na rzecz Fundacji (...) w D. (dalej w tekście: Fundacja) kwoty w wysokości 50.000 zł tytułem „dla I. P.” w terminie do 14 dni od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, ustalenie, że pozwany będzie ponosił odpowiedzialność za ujawnione w przyszłości skutki doznanego urazu oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów procesu według norm przepisanych. Na rozprawie w dniu 19 marca 2014 r. wniosła ponadto o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kwoty 80.000 zł tytułem zadośćuczynienia pieniężnego. Pismem datowanym na 18 marca 2014 r. (wpływ 2 kwietnia 2014 r.) powódka cofnęła żądanie zasądzenia kwoty 50.000 na rzecz Fundacji (...) i rozszerzyła żądanie pozwu poprzez żądanie zasądzenia od pozwanego na jej rzecz kwoty 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia pieniężnego. Pismem z dnia 2 września 2015 r. powódka ponownie zmodyfikowała powództwo wnosząc o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kwoty 450.000 tytułem zadośćuczynienia pieniężnego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od kwoty 100.000,00 zł od dnia 8 kwietnia 2013 r. do dnia zapłaty, a od kwoty 350.000,00 zł od dnia 11 września 2015 r. do dnia zapłaty.

Na uzasadnienie swojego żądania powódka podniosła, że podczas porodu, który miał miejsce w dniach 25-26 czerwca 2016 r. w ZOZ S., w wyniku błędu lekarzy, doszło do porażenia splotu ramiennego powódki, co doprowadziło do nieodwracalnych szkód na jej zdrowiu. Błąd lekarzy, zdaniem powódki, polegał na nieprawidłowym, niezgodnym z zasadami sztuki lekarskiej przygotowaniu i przeprowadzeniu porodu, co wyrażało się m.in. w błędnym oszacowaniu (niedoszacowaniu) wagi powódki (3.770 g w miejsce 4.660 g), co skutkowało podjęciem błędnej decyzji o przeprowadzeniu porodu drogą naturalną w miejsce cesarskiego cięcia. W wyniku nieprawidłowego przeprowadzenia porodu, powódka miała zostać wyciągnięta „na siłę”, co stało się przyczyną uszkodzenia splotu barkowego. W wyniku wskazanego urazu, powódka nie była w stanie władać prawą ręką. Na skutek zastosowanego leczenia i rehabilitacji, powódka odzyskała częściową sprawność, jednak odzyskanie pełnej sprawności nigdy nie będzie możliwe. Porażenie splotu barkowego rodziło konieczność podjęcia długotrwałego leczenia oraz rehabilitacji, których koszty powódka ocenia na ok. 690 zł tygodniowo plus około 200 zł tygodniowo z tytułu kosztów dojazdów na miejsce rehabilitacji. Powódka sprecyzowała, że z tytułu dojazdów do Centrum (...) w 2010 r. poniosła koszty w wysokości 2.014,95 zł, w 2011 r. – 12.711,00 zł, w 2012 r. – 15.424,53 zł, w 2013 r. – 5.415,99 zł, natomiast dodatkowe wyżywienie związane z dojazdami na rehabilitację do Centrum (...) powódka wyceniła na 14.000 zł. Dojazdy i dodatkowe wyżywienie w związku z podróżami na rehabilitację do D. wyniosły powódkę w 2010 r. – 3.034,40 zł, w 2011 r. – 2.431,15 zł, w 2012 r. – 2.546,20 zł. Matka powódka zmuszona była także zrezygnować z pracy zawodowej, co pozbawiło ją zarobków, które osiągałaby w innym wypadku. Powódka szacuje te straty na 25.038 zł. Matka powódki poniosła także koszty związane z nauką zawodu technika masażysty, celem sprawowania lepszej opieki nad powódką, w wysokości 1.760 zł.

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

W uzasadnieniu pozwany zakwestionował winę i bezprawność swojego działania, podnosząc, że poród został odebrany prawidłowo, zgodnie z obowiązującą wiedzą i standardami medycznymi. Zdaniem pozwanego przed porodem przeprowadzono prawidłową diagnostykę, a obliczona waga dziecka - 3.770 g – mieściła się w granicach dopuszczalnego błędu. Jednocześnie przyjęcie takiej wagi oraz brak rozpoznania innych czynników ryzyka sprawiało, że brak było przeciwskazań do przeprowadzenia porodu drogą naturalną. Pozwany zakwestionował także istnienie związku przyczynowego między porodem (działaniami personelu medycznego), a urazem doznanym przez powódkę.

Bezspornym w sprawie było, iż:

Matka powódki D. P. przebywała od 24 czerwca 2010 r. do 5 lipca 2010 r. w Oddziale Ginekologicznym ZOZ S.. Urodziła powódkę siłami natury.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Powódka urodziła się dnia (...) w ZOZ S.. W czasie porodu powódka znajdowała się pod opieką lekarza K. M. oraz położnej, B. P.. W czasie porodu pojawiły się problemy z wyciągnięciem dziecka z macicy, wobec czego koniecznym stało się dokonanie niewielkiego docięcia krocza w trakcie porodu. Lekarz – (...) – w trakcie porodu wykonał ucisk nadkłonowy w celu zrotowania zaklinowanego barku. Lekarz wraz z pielęgniarką kręcili dziecko za główkę i barki celem jego wyciągnięcia. Powódka od momentu urodzenia nie była w stanie władać prawą ręką, W badaniu fizykalnym po porodzie stwierdzono niedowład kończyny górnej prawej i zdiagnozowano u niej uszkodzenie splotu brakowego prawego oraz zerwanie korzeni nerwów rdzeniowych w odcinku szyjnym po stronie prawej. U powódki rozpoznano także inne przemijające zaburzenia przemiany węglowodanów, krwiak podokostnowy spowodowany urazem porodowym oraz umiarkowaną lub średniego stopnia zamartwicę urodzeniową.

Dowód: dokumentacja medyczna, k. 4-132,

przesłuchanie matki powódki, k. 202-205, k. 407-408,

zeznania świadka L. P., k. 367-371,

częściowo zeznania świadka B. P., k.

424,

częściowo zeznania świadka J. L., k. 432.

Początkowo, tuż po urodzeniu, przez okres dwóch dni, powódka była odseparowana od swojej matki, którą informowano, że problemy z ruchomością prawej ręki powódki są jedynie przejściowe i miną w przeciągu około tygodnia. Po kilku dniach pobytu w ZOZ S. powódkę wraz z matką przewieziono do szpitala w K., gdzie zdiagnozowano u niej porażenie splotu ramiennego.

Dowód: przesłuchanie matki powódki, k. 202-205, k. 407-408,

zeznania świadka L. P., k. 367-371,

zeznania świadek W. I., k. 405,

dokumentacja medyczna, k. 4-132.

Postępowanie personelu medycznego strony pozwanej w okresie poprzedzającym poród powódki i w czasie porodu było nieprawidłowe, ponieważ oceniono w sposób nieprawidłowy masę płodu, co doprowadziło do zakończenia ciąży siłami natury w trakcie którego doszło do dystocji barkowej z uszkodzeniem splotu barkowego prawego.

Do powstania uszczerbku na zdrowiu powódki doszło w wyniku błędnego pomiaru wagi powódki przed dokonaniem porodu, wykraczającego poza dopuszczalne odchylenie, wynoszące ok. 10%. Powyższe skutkowało tym, że błędnie nie zakwalifikowano ciąży z makrosomią do cesarskiego cięcia. W związku z wysoką masą płodu, stanowiącą czynnik ryzyka wystąpienia dystocji barkowej, doszło do zerwania nerwów rdzeniowych na poziomie C5, C6, C7 i porażenia splotu barkowego w części górnej i dolnej. W wyniku nierozpoznania dystocji barkowej i niewłaściwego zakwalifikowania porodu jako prawidłowy, powódce nie udzielono ponadto odpowiedniej pomocy położniczej. Poza tym w epikryzie karty informacyjnej odnotowano przebieg porodu prawidłowy.

Strona pozwana zachowała się nieprawidłowo, niezgodnie z zasadami sztuki medycznej bowiem nie rozpoznano problemu położniczego, gdy matka powódki była już na bloku porodowym, nie udzielono pomocy położniczej, nie przeprowadzono badania USG.

Na karcie gorączkowej pismem odręcznym zapisano wynik badania usg, jednak brak pod nim podpisu i pieczęci lekarza. Błąd w ocenie masy płodu w przedziałach poniżej i powyżej 4000 g jest odmiennie postrzegany. Zatem przy prawdziwej masie urodzeniowej płodu 4660 g błąd mógł wynosić plus/minus 466 g. Zatem według różnych kryteriów ryzyka dystocji barkowej masa płodu oceniona przez położnika powinna być wyszacowana powyżej 4000 g, to jest na 4194 g lub ponad około 400 g powyżej rzeczywistej masy urodzeniowej.

Dokonanie starannych pomiarów przez wyszkolonego w tym zakresie położnika ma kluczowe znaczenie dla określenia masy płodu tuż przed zbliżającym się terminem porodu. W niniejszym przypadku z bliżej nieznanych powodów masa ta nie została oceniona prawidłowo uwzględniając nawet maksymalny możliwy błąd. Brak prawidłowej oceny masy płodu zdeterminowała decyzje o sposobie zakończenia ciąży, bowiem dla płodów o masie równej lub powyżej 4500 gram optymalnym jest wykonanie cesarskiego cięcia. Dokumentacja medyczna z porodu zawiera opis, iż poród odbył się bez powikłań, z czym nie można się zgodzić, bowiem porażenie splotu barkowego prawego u noworodka jest powikłaniem porodu, podobnie jak wystąpienie dystocji barkowej. Również jest całkowicie niejasne, jakiej pomocy położniczej udzielono powódce w trakcie porodu. Bez wątpienia nie zakwalifikowanie ciąży z makrosomią płodu do zakończenia cesarskim cięciem było postępowaniem nieprawidłowym.

U małoletniej I. P. nastąpił trwały uszczerbek na zdrowiu w następstwie nieprawidłowości związanych z zakończeniem ciąży z której się urodziła w dniu 26 czerwca 2010 r. z powodu: uszkodzenia części górnej i dolnej splotu barkowego prawego 25%+40%=65%. Łącznie trwały uszczerbek na zdrowiu powódki wynosi 65%. Rokowania na przyszłość w zakresie odzyskania sprawności kończyny górnej i prawej, w takim stopniu jak obserwuje się u dzieci zdrowych jest niekorzystne. Niemniej proces leczenia usprawniającego powinien być kontynuowany, aby uzyskać jak najlepszą możliwą do osiągnięcia sprawność kończyny w warunkach obserwowanego uszkodzenia.

Celem minimalizacji negatywnych skutków urazu, konieczna i uzasadniona jest dalsza rehabilitacja i leczenie powódki. Wydatki na rehabilitację i sanatoria były uzasadnione.

Powódka ma liczne blizny pooperacyjne. Na szyi po stronie prawej na granicy okolicy barkowej i szyi ma bliznę pooperacyjną długości około 6 cm. W obrębie podudzia ma cztery blizny pooperacyjne długości 5 cm. U powódki odnotowano nierówne obwody ramion. Obwód ramienia prawego wynosi 15,5 cm, natomiast obwód ramienia lewego - 16,5 cm, w części dolnej prawego obwód - 16,5 cm, a w części dolnej obwód lewego - 15,5 cm, przedramię prawe obwód – 16 cm, przedramię lewe obwód – 17 cm. Kończyna górna prawa ma aktualnie następujący wygląd - kończyna nieco szczuplejsza, ruchy bierne w pełnym zakresie. Napięcie mięśni niskie. Ruchy czynne: ruch w stawie barkowym do przodu możliwy jedynie nieco powyżej poziomu, do boku tylko do poziomu, do tyłu znacznie ograniczony, spowolniałe i nie w pełnym zakresie ruch w stawie łokciowym, ruch prostowania w stawie nadgarstka upośledzony. Globalnie upośledzona siła mięśni, najbardziej ksobnie. Odruch promieniowy zniesiony, odruch z mięśnia dwugłowego zniesiony, odruch z mięśnia trójgłowego zniesiony. Z. kończyny prawidłowa. Dotyk odczuwa prawidłowo, czucie ułożenia prawidłowe. Wyraźne odstawanie łopatki prawej. Uszkodzenie splotu ramiennego prawego bardziej nasilone uszkodzenie części górnej, w mniejszym stopniu części dolnej.

Poza uszkodzonym splotem ramiennym prawym powódka rozwija się prawidłowo, adekwatnie dla wieku. Ma prawidłowo rozwinięte zdolności percepcji wzrokowej i grafomotoryki. W zachowaniu przejawia cechy nadruchliwości. Poziom rozwoju kompetencji społeczno-emocjonalnych jest adekwatny do wieku. Powódka zaadaptowała się do ograniczonej sprawności ręki, jest mocno wspierana przez matkę. Podejmuje starania, by być samodzielną. Z powodu ograniczenia sprawności ręki w sferze czynności manipulacyjnych małoletnia powódka jest zależna od obecności i pomocy innych osób. W życiu codziennym jest mniej samodzielna i wymaga - więcej pomocy niż jej rówieśnicy.

Istnieje związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy aktualnym stanem zdrowia powódki, a działaniami strony pozwanej.

Dowód: opinia zasadnicza, k. 443-449,

opinia uzupełniająca pisemna, k. 511,

opinia uzupełniająca ustna, k. 582-582v,

opinia fizjoterapeutyczna, k. 480-481.

W wyniku doznanych urazów, powódka od drugiego tygodnia swojego życia poddawana jest nieustannej (codziennej), kosztownej rehabilitacji i leczeniu. Matka powódki, celem zapewnienia jej właściwej opieki, zmuszona była do zrezygnowania z pracy, w której zarabiała kwotę ok. 1800 zł brutto. Przebywa na urlopie wychowawczym. Na miesięczny koszt rehabilitacji powódki składają się koszty wizyt u rehabilitantów, uczestnictwa w ćwiczeniach na basenie oraz koszty dojazdu na terapię. Powódka wymaga ogólnorozwojowej rehabilitacji obejmującej nagrzewanie lampą S., elektrostymulację, masaże, ćwiczenia według koncepcji W., W., terapię kranosakralną (czaszkowo-krzyżową), tejping (plastry). W ciągu ostatnich lat powódka została poddana m. in. kosztownej operacji w klinice w A. oraz zabiegowi wszczepienia kwasu botulinowego w łopatkę. Powódka wielokrotnie przebywała na Oddziale (...) Publicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej im. Dzieci W. w D., celem odbycia zabiegów fizjoterapeutycznych. Od 3 tygodnia życia powódka jest także rehabilitowana w prywatnym zakładzie rehabilitacyjnym Centrum (...) w B., a od lipca 2014 r. w Centrum Ortopedycznym– Rehabilitacyjnym (...) w Z.. Powódka wyjeżdża z matką na specjalistyczne turnusy rehabilitacyjne oraz uczestniczy w zajęciach szkoły pływania dla dzieci i niemowląt (...) w B.. Matka powódki, celem zapewnienia jej lepszej opieki, ukończyła ponadto kurs technika masażysty, co kosztowało ją 1.800 zł i wykonuje rehabilitacje z córką. Powódka posiada specjalistyczny sprzęt, aparaty, urządzenia i preparaty lecznicze. Koszty pomocy udzielonej powódce jest pokrywany na podstawie oryginałów rachunków oraz faktur przez Fundację (...) z siedzibą w D.. Suma kosztów nierozliczonych przez Fundację, pokrytych przez matkę powódki w latach 2011 – 2013 r. wyniosła 6.934,86 zł (w 2011 r. – 2.154,22 zł; w 2012 r. – 1.975,36 zł; w 2013 r. – 2.805,28 zł) i obejmowała nierozliczone koszty przejazdów na rehabilitację.

Powódka niejednokrotnie opierała się wykonywanym zabiegom czy rehabilitacji. Odczuwała w ich trakcie ból. Po pewnym czasie powódka zaczęła jednak znosić rehabilitację lepiej, mimo to nadal często się buntuje i nie chce ćwiczyć. Powódka nie rozumie, dlaczego nie może w pełni władać prawą ręką.

W wieku trzech lat powódka zaczęła uczęszczać do Przedszkola w L.. Jej adaptacja w grupie rówieśniczej nie przebiegała prawidłowo. Mimo, że szybko nawiązuje kontakty w grupie rówieśniczej, z uwagi na swoją niepełnosprawność, narażona jest na nieprzyjemne reakcje ze strony swoich rówieśników, którzy nie rozumieją, że jest chora. Niechętnie podejmuje współpracę, szybko się zniechęca oraz potrzebuje pomocy osoby dorosłej do wykonania wielu czynności. Nie radzi sobie z czynnościami samoobsługowymi.

Dowód: przesłuchanie przedstawiciela ustawowego małoletniej powódki, k. 582-584 oraz k. 202-205, k. 407-408,

zeznania świadka L. P., k. 367-371,

zeznania świadek W. I., k. 405,

dokumentacja medyczna, k. 4-132.

opinia z dnia 26 września 2014 r., k. 486.

Aktualnie ręka powódki jest sprawna w ok. 60 %. Zdolności manualne powódki są znacznie ograniczone, służy jedynie do pomocy. Powódka nie jest w stanie przytrzymywać w niej przedmiotów oraz wykonywać precyzyjnych ruchów. Jest przyuczona do pisania leworęcznie. Wciąż wymaga pomocy osób trzecich nawet w prostych czynnościach życia codziennego. Ćwiczenia rehabilitacyjne w dalszym ciągu sprawiają jej ból. Matka powódki zajmuje się jej rehabilitacją z sukcesem.

Dowód: przesłuchanie przedstawiciela ustawowego małoletniej z dnia 29 marca 2017 r., k. 582-584.

Sąd ustalając stan faktyczny oparł się na przedłożonych przez strony dokumentach, których autentyczność i prawdziwość nie budziła wątpliwości, ani nie była przez nikogo kwestionowana.

Niniejsza sprawa wymagała wiadomości specjalnych w rozumieniu normy art. 278 k.p.c. i dlatego w sprawie zasięgnięto opinii zespołu biegłych. Biegli po zapoznaniu się z dokumentacją medyczną zawartą w aktach sprawy oraz przeprowadzeniu badania powódki wydali pełną i przekonywującą opinie, w sumie trzy: dwie opinie pisemne i jedna ustna uzupełniają (k. 582). Opinie zostały sporządzone przez osoby posiadające wiadomości specjalne niezbędne do ich wydania. Rozumowanie biegłych nie wykazuje błędów logicznych, a same opinie zostały sformułowane w sposób jasny i zrozumiały. Biegli w sposób przekonywujący odnieśli się do zarzutów podnoszonych przez pozwanego. Zdaniem Sądu, zupełność (łącznie trzech opinii wydanych przez niezależny podmiot) w zestawieniu z logiką prezentowanego w nich rozumowania i zastosowaną techniką badawczą, pozwalały w całej rozciągłości zaakceptować oceny dokonane przez biegłych w przedstawionych im kwestiach. Biegli odnieśli się do całego materiału dowodowego zebranego w sprawie, rozważyli zagadnienia im przedstawione w postanowieniu dowodowym, wszystko w sposób przystępny i zrozumiały przedstawiając w treści opinii. Rzeczowe i pozbawione zbędnych dywagacji wywody opinii oraz miarodajność przyjętych konkluzji nie pozwalały na skuteczne zakwestionowanie ich ostatecznych wniosków. Sąd zwrócił uwagę na rzetelność, kompleksowość, logiczny i jasny tok rozumowania, podstawy teoretyczne opinii oraz jasność i spójność wyprowadzonych wniosków, dlatego oddalił wniosek pozwanego w przedmiocie sporządzenia kolejnej opinii uzupełniającej, także z uwagi na fakt, iż pozwany miał możliwość wyjaśnienia zgłaszanych wątpliwości poprzez zadanie biegłym pytań na rozprawie, z której to możliwości częściowo skorzystał. Nie wniósł zastrzeżenia wobec pominięcia dalszych wniosków (k. 584).

Ubocznie należy dodatkowo podkreślić, ze zarzuty pozwanego nie zasługują na uwzględnienie wobec jednoznacznej i kategorycznej treść wydanych przez biegłych opinii, w której powołali się oni także na badania naukowe będące podstawią przyjętego przez nich wnioskowania.

Wobec wniosków opinii biegłych Sąd nie dał wiary zeznaniom personelu medycznego strony pozwanej.

Sąd dał wiarę zeznaniom pozostałych świadków oraz przedstawiciela ustawowego powódki, który zeznawali spontanicznie, spójnie, a prezentowane przez nich fakty wzajemnie się uzupełniały.

Konieczność intensywnej rehabilitacji oraz jej zakres nie były kwestionowane przez pozwanego.

Sąd zważył co następuje:

Powództwo zasługuje na uwzględnienie w części, w oparciu o art. 415 k.c., art. 445 § 1 k.c. oraz art. 444 § 1 zd. 1 k.c. i art. 189 k.p.c.

Powódka – w ostatecznie sprecyzowanym żądaniu pozwu – domagała się: 1/ zasądzenia kwoty 450.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia pieniężnego z odsetkami, 2/ zasądzenia kwoty 50.00,00 zł tytułem odszkodowania, 3/ renty po 1.000 zł, 4/ ustalenia odpowiedzialności na przyszłość, 5/ zasądzenia kosztów procesu.

Powódka wykazała istnienie przesłanek odpowiedzialności strony pozwanej wynikających z art. 415 k.c. i art. 430 k.c., a mianowicie: powierzenie wykonania czynności na własny rachunek osobie podlegającej kierownictwu powierzającego – pozwanego szpitala; zawinione zachowanie podwładnego przy wykonywaniu powierzonej mu czynności, zaistnienie szkody i krzywdy oraz związek przyczynowy pomiędzy zachowaniem podwładnego, a szkodą i krzywdą. Podwładnym w rozumieniu art. 430 k.c. jest członek personelu medycznego jednostki leczniczej, który ma obowiązek stosowania się do jej wskazówek w zakresie organizacji pracy. Wina podwładnego jest natomiast przesłanką odpowiedzialności pozwanego na podstawie art. 430 k.c. przy czym ustawa nie uzależnia tej odpowiedzialności od konkretnego stopnia winy lub jej przypisania poszczególnym członkom personelu pozwanego (wina bezimienna). Wystarczy wykazanie, choćby na podstawie domniemania faktycznego, że miało miejsce zawinione naruszenie zasad i standardów postępowania z pacjentem przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych, aby uznać, że zakład opieki zdrowotnej ponosi odpowiedzialność za szkody doznane przez pacjenta. Placówka lecznicza ponosi więc odpowiedzialność za szkodę wyrządzona przez jej personel, którego zachowanie musi być obiektywnie bezprawne i subiektywnie zawinione, gdyż obowiązkiem całego personelu strony pozwanej jest dołożenie należytej staranności w leczeniu każdego pacjenta.

W tak zwanych procesach lekarskich nie wymaga się ustalenia związku przyczynowego w sposób absolutnie pewny. Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał, że w sytuacjach, w których chodzi o zdrowie i życie ludzkie nie można mówić o całkowitej pewności, lecz co najwyżej o wysokim stopniu prawdopodobieństwa faktu, iż szkoda wynikła z określonego zdarzenia. Jeżeli prawdopodobieństwo to zostanie in casu udowodnione, związek przyczynowy uznaje się za ustalony. Przeprowadzenie w procesie dowodu „bez reszty” jest częstokroć utrudnione aktualnym stanem wiedzy medycznej, która nie zawsze potrafi dać stanowczą odpowiedź na każde pytanie – w takiej sytuacji Sąd może, po rozważeniu całokształtu okoliczności sprawy, uznać dowód za przeprowadzony, mając na uwadze wysoki stopień prawdopodobieństwa związku przyczynowego (por. wyrok SN z dnia 27 lutego 1998 r., II CKN 625/97, (...), s. 130 i n.). Istnienie związku przyczynowego (prawdopodobieństwa) w „procesach lekarskich” może zostać wykazane (samodzielnie lub łącznie z winą) za pomocą domniemania faktycznego (dowodu pośredniego z art. 231 k.p.c.) (por. wyrok SN z dnia 22 stycznia 1998 r., sygn. II UKN 465/97, OSN 1999/1, poz. 24; wyrok SN z dnia 11 stycznia 1998 r., sygn. akt I CR 516/71, OSN 1972, poz. 159).

Judykatura wskazuje, że bezprawność zachowania polega na przekroczeniu mierników i wzorców wynikających zarówno z wyraźnych przepisów, zwyczajów, utartej praktyki, jak i zasad współżycia społecznego (por. wyrok SN z dnia 22 września 1986 r., IV CR 279/86, LEX nr 530539). W szczególności uznaje się, że obowiązek należytej dbałości o życie i zdrowie człowieka może wynikać nie tylko z normy ustawowej, ale także ze zwykłego rozsądku, popartego zasadami doświadczenia, które nakazują unikania niepodyktowanego koniecznością ryzyka (por. wyrok SN z dnia 9 maja 1968 r., I CR 128/68, niepubl.).

Przepis art. 415 k.c., dla przypisania odpowiedzialności deliktowej, wymaga ponadto ustalenia winy sprawcy czynu, określanej subiektywną przesłanką odpowiedzialności – jak zaś wskazuje się w orzecznictwie sądowym i doktrynie, chodzi tu o podmiotową niewłaściwość postępowania, ponieważ oceniane jest zachowanie szkodzące wyłącznie z uwagi na cechy podmiotowe sprawcy, przy czym dość powszechnie przyjmuje się tzw. normatywną koncepcję winy, uznającą winę za ujemną ocenę zachowania podmiotu, umożliwiającą postawienie mu zarzutu podjęcia niewłaściwej decyzji w danej sytuacji. Podkreślić należy, iż w przypadku zakładu opieki zdrowotnej – a tego rodzaju podmiotem jest pozwany szpital - odpowiedzialność cywilnoprawna z tytułu postępowania leczniczego wobec przebywających w nim pacjentów jest oparta tylko i wyłącznie na zasadzie winy. Istotne przy tym jest jednak, iż każdy zakład opieki zdrowotnej ponosi odpowiedzialność na zasadach szczególnych, tj. odpowiada on nie tylko za winę własną (tzw. winę organizacyjną), ale także za czyny lekarzy i personelu a więc tzw. winę anonimową (bezimienną). Odpowiedzialność za winę organizacyjną jest odpowiedzialnością za winę własną, którą należy przypisać zakładowi leczniczemu. Wina organizacyjna zachodzi między innymi wtedy, gdy szkoda została pacjentowi wyrządzona na skutek nieodpowiednich warunków zabiegu czy leczenia, jak również w innych przypadkach związanych z wadliwą organizacją procesu leczenia. Z kolei tzw. odpowiedzialność anonimowa (bezimienna) jest odpowiedzialnością zakładu za postępowanie zatrudnionego w zakładzie personelu medycznego, związaną zarówno z wadliwą diagnostyką lub leczeniem, jak też i z innymi zaniedbaniami (np. brakiem wiedzy i umiejętności, różnego rodzaju omyłkami czy też przekroczeniem uprawnień). W razie odpowiedzialności anonimowej nie jest konieczne ustalenie, który konkretnie lekarz lub kto z personelu medycznego dopuścił się winy, wystarczy tylko dowieść, że popełniono zaniedbanie, na skutek którego pacjent doznał szkody (por. orzeczenie SN z dnia 26 maja 1994 r., sygn. akt II CRN 244/94).

Podkreślić w tym miejscu należy, że - w oparciu o przepisy art. 6 k.c., 232 k.p.c. i 3 k.p.c. - to na powódce ciążył obowiązek wykazania, że strona pozwana wyrządziła jej szkodę i krzywdę, za które ponosi odpowiedzialność deliktową. Wobec tak określonych procesowych obowiązków stron, zdaniem Sądu, wyniki przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego uprawniają do stwierdzenia, iż został wykazany zarówno fakt poniesienia szkody i krzywdy przez powódkę, jak też istnienie związku przyczynowego pomiędzy tą szkodą i krzywdą, a działaniem pozwanego Szpitala, co jeszcze dodatkowo w ustnej opinii potwierdzili biegli (k. 582-582v). Z poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych, opartych na bogatym materiale dowodowym w szczególności w postaci dokumentacji medycznej powódki, fachowej i rzeczowej opinii, zeznań świadków oraz matki powódki, wynika w sposób niewątpliwy, że postępowanie pozwanego Szpitala wobec powódki było niewłaściwe.

Zachowanie personelu medycznego szpitala nosiło znamiona bezprawności, bowiem było sprzeczne z zasadami sztuki lekarskiej. W sposób dobitny i kategoryczny wynika to z przedłożonej przez biegłych wszystkich trzech opinii. Sprzeczność postępowania lekarzy z zasadami sztuki medycznej polegała na nieprawidłowym, niemieszczącym się w granicach dopuszczalnego odchylenia, oszacowaniu wagi powódki, co skutkowało podjęciem niewłaściwej decyzji odnośnie sposobu zakończenia ciąży - porodzie siłami natury, mimo że dla płodów o masie równej lub powyżej 4.500 gramów optymalnym rozwiązaniem z punktu widzenia bezpieczeństwa dziecka jest wykonanie cesarskiego cięcia. Zważyć należy, iż w dokumentacji medycznej z przebiegu porodu stwierdzono, iż poród odbył się w sposób prawidłowy, przy czym nie wskazano przebiegu drugiego okresu porodu, w którym niewątpliwie doszło do powikłań. Nie wskazano również zakresu pomocy położniczej udzielonej powódce podczas porodu, pomimo faktu, iż porażenie splotu barkowego oraz wystąpienie dystocji barkowej u noworodka jest powikłaniem porodu. Lekarze wobec nierozpoznania po porodzie urazu doznanego przez powódkę, nie udzielili jej w sposób prawidłowy pomocy, co również miało wpływ na uznanie, że ich działanie było bezprawne. Biegli ponownie w opinii ustanej, stanowczo i kategorycznie stwierdzili, że strona pozwana zachowała się nieprawidłowo, niezgodnie z zasadami sztuki lekarskiej bowiem nie rozpoznano problemu położniczego, gdy matka powódki była już na bloku porodowym, nie udzielono pomocy położniczej, nie przeprowadzono badania USG (k. 582).

Podobnie wątpliwości Sądu nie budzi wina lekarzy strony pozwanej. Brak jest podstaw do przyjęcia, że działali oni z zamiarem bezpośrednim, czy nawet ewentualnym, jednak okoliczności sprawy oraz kategoryczna opinia biegłych nakazują przyjąć, że nie dochowali oni należytej staranności wymaganej od profesjonalistów w takiej sytuacji, co pozwala przypisać im winę nieumyślną w postaci niedbalstwa. Jak wynika z opinii biegłych, lekarze w sposób niestaranny dokonali pomiaru wagi powódki, co w jej przypadku miało kluczowe znaczenie dla określenia sposobu, w jaki poród powinien zostać przeprowadzony. Uzasadnia to przyjęcie, że lekarze działali niedbale – tzn. nie chcieli wywołać szkody w postaci uszkodzenia ciała i uszczerbku na zdrowiu powódki i nie przewidywali, że tak się stanie, chociaż mogli i powinni byli to przewidzieć, dochowując należytej staranności.

Skutek w postaci uszkodzenia ciała i będącego jego efektem rozstroju zdrowia jest typowym, normalnym i obiektywnie przewidywalnym następstwem bezprawnego działania personelu medycznego pozwanego. Jak zostało stwierdzone w opinii biegłych, makrosomia jest bowiem czynnikiem ryzyka dystocji barkowej, która z kolei nieprawidłowo potraktowana może prowadzić do uszkodzenia ciała takiego, jak doznane przez powódkę. Uraz ten (zerwanie nerwów rdzeniowych na poziomie C5, C6, C7 i porażenie prawego splotu barkowego w części górnej i dolnej) prowadziło do doznanego przez powódkę rozstroju zdrowia w postaci utraty możliwości swobodnego władania prawą ręką. To zaś spowodowało krzywdę oraz generowało określone wydatki, takie jak koszty rehabilitacji, dojazdów, kursów, aparatury i podobnych (z tym, że prawie w całości pokryte przez Fundację).

Na gruncie niniejszej sprawy nie budzi wątpliwości, że doszło do uszkodzenia ciała i rozstroju zdrowia po stronie poszkodowanej powódki. Polegało to na zerwaniu nerwów rdzeniowych na poziomie C5, C6, C7 i porażeniu prawego splotu barkowego w części górnej i dolnej, co doprowadziło do znacznego ograniczenia ruchomości prawej kończy górnej u powódki. Poza powyższym, u powódki rozpoznano także inne przemijające zaburzenia przemiany węglowodanów, krwiak podokostnowy spowodowany urazem porodowym oraz umiarkowaną lub średniego stopnia zamartwicę urodzeniową. Okoliczności te nie były sporne w niniejszym postępowaniu.

Biorąc pod uwagę wielkość krzywdy oraz rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych, Sąd uznał za odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego kwotę 350.000 zł. Wynika z ogromu cierpienia i krzywdy jakiej doznała powódka zarówno w procesie leczenia, jak i wciąż trwającej rehabilitacji. Od urodzenia jest osobą niepełnosprawną i niezdolną do samodzielnej egzystencji. Powódka została pozbawiona radości wieku dziecięctwa, zamiast bawić się z innymi dziećmi musi odbywać codziennie rehabilitacje, które sprawiają jej ból i których potrzeby nie potrafi zrozumieć, a przez to dotkliwie i negatywnie je znosi. Powódce pozostały na ciele liczne blizny np. na szyi, obwody ramion nie są równe, doszło do wyraźnego odstawania łopatki prawej. Jej problemy zdrowotne i konieczność szerszej opieki oraz rehabilitacji spowodowały opuszczenie rodziny przez ojca i rozwód rodziców, co dotkliwie przeżywa. Powódka doświadczyła wielu negatywnych przeżyć psychicznych. Powyższa kwota pieniężna tych utraconych bezcennych wartości nie przywróci ale pozwoli powódce zrekompensować negatywne przeżycia i daje satysfakcję powetowania jej krzywdy.

W doktrynie i orzecznictwie Sądu Najwyższego powszechnie przyjęty jest pogląd o kompensacyjnym charakterze zadośćuczynienia przewidzianego w art. 445 § 1 k.c., a więc uznania go za sposób naprawienia szkody niemajątkowej w postaci krzywdy wynikającej z doznanych cierpień fizycznych i psychicznych. To zatem rozmiar tych cierpień wpływający w indywidualnie rozpatrywanym przypadku na rozmiar krzywdy jest podstawowym kryterium decydującym o wysokości przyznanego zadośćuczynienia. Na rozmiar krzywdy ma wpływ między innymi: rodzaj, charakter, intensywność i czas trwania cierpień fizycznych i psychicznych, stopień trwałego kalectwa, rokowania na przyszłość, negatywne zmiany w psychice wywołane chorobą, utrata szans na normalne życie i rozwój zainteresowań, poczucie bezradności i nieprzydatności społecznej. Istotną okolicznością indywidualizującą rozmiar krzywdy jest młody wiek poszkodowanego, bowiem utrata szans na prowadzenie normalnego życia, utrata zdolności do pracy, możliwości realizacji zamierzonych celów, zainteresowań i pasji jest szczególnie dotkliwa dla człowieka młodego, który doznał utraty zdrowia będąc w pełni sił i możliwości.

W przedmiotowej sprawie Sąd wziął pod uwagę długotrwały oraz bolesny proces leczenia i rehabilitacji, towarzyszący powódce dyskomfort, ból, poczucie bezradności, niezrozumienia swojej sytuacji oraz charakter i zakres niepełnosprawności, który będzie jej towarzyszyć przez całe życie. Przede wszystkim powódka utraciła szansę na normalne życie.

Należy zwrócić uwagę, że cierpienia fizyczne po stronie powódki są znaczne. Doznany przez nią uszczerbek na zdrowiu został określony przez biegłych w skali procentowej na 65%. Powódka ma znacznie ograniczoną ruchomość prawej ręki, co w sposób istotny ogranicza jej mobilność i zdolność do wykonywania nawet najprostszych czynności. Co więcej, powódka utraciła bezpowrotnie możliwość wykonywania szeregu aktywności, zawodów czy zabaw, które dostępne są w sposób naturalny zdrowym ludziom, w tym jej rówieśnikom. Z uwagi na konieczność podjęcia leczenia uszkodzonej kończyny oraz długotrwałej rehabilitacji, powódka narażona jest ponadto na dodatkowe cierpienia związane z powyższym, które obejmują m. in. męczące i nierzadko bolesne sesje rehabilitacyjne, długie i męczące podróże na miejsca rehabilitacji, pobyty w szpitalu, operacje. Dla określenia wysokości zadośćuczynienia istotne jest przy tym, że skutki doznanego urazu są w zasadzie trwałe, a rokowania na przyszłość – niekorzystne. Rehabilitacja i leczenie zmierzają jedynie do ograniczenia negatywnych skutków urazu, a według wskazań współczesnej wiedzy medycznej, powódka nigdy nie odzyska pełni sprawności. Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że powódka doznała urazu na samym początku swojego życia. Z uwagi na doznaną krzywdę, powódka nigdy nie była w stanie korzystać z prawej ręki w sposób swobodny. Młody wiek powódki stanowi okoliczność dodatkowo przemawiającą za przyznaniem odpowiednio wysokiego zadośćuczynienia.

Także cierpienia psychiczne powódki nie pozostają bez znaczenia. Powódka jest osobą młodą, dzieckiem, które nie rozumie otaczającego je świata. Powódka, od kiedy tylko była do tego zdolna, zadawała sobie pytanie, dlaczego jest inna niż reszta dzieci, co nie tylko narażało ją na znaczny dyskomfort psychiczny, ale także na szykany ze strony jej rówieśników, którzy ze względu na młody wiek nie są w stanie zrozumieć, że sytuacja powódki jest wynikiem choroby. Przez pewien czas dopuszczała się również zachowań autodestrukcyjnych w stosunku do niesprawnej ręki poprzez jej gryzienie w przypadku niemożności wykonywania nią czynności. Powódka wychowuje się obarczona piętnem niepełnosprawności. Z uwagi na znacznie ograniczoną ruchomość prawej ręki powódka nie jest w stanie podejmować wszystkich aktywności i zabaw, które podejmują jej rówieśnicy, co jest dla powódki obciążeniem. Czynności manualne sprawiają jej dużą trudność. Musi przestawić się na pisanie lewą ręką. Powódka jest także narażona na ogromny, jak dla niej stres wynikający z nieustannych wizyt u fizjoterapeutów czy lekarzy, co początkowo znosiła bardzo źle, a wykonywanie ćwiczeń było utrudnione ze względu na jej protesty. Powódka do końca swojego życia będzie odczuwać negatywne konsekwencje doznanego urazu i związane z tym cierpienia, także psychiczne. Następstwem porażenia splotu ramiennego są również pojawiające się problemy z kręgosłupem powódki, wady postawy, ograniczenia ruchowe. Rehabilitacja musi obejmować nie tylko niesprawną rękę.

Pomiędzy doznaną przez powódkę krzywdą, a bezprawnym i zawinionym zachowaniem zarzucanym pozwanemu zachodzi adekwatny związek przyczynowy. Doznawane przez powódkę cierpienia – zarówno fizyczne, jak i psychiczne – są typowym, obiektywnie przewidywalnym i zwykłym następstwem doznanego uszkodzenia ciała i rozstroju zdrowia. Nie bez znaczenia pozostaje przy tym fakt, że powódka jest dzieckiem, a zdarzenie miało miejsce na początku jej życia – sprawia to, że narażona jest ona na krzywdy, które nie byłyby typowe dla osób dorosłych – takie jak np. drwiny i niezrozumienie ze strony środowiska rówieśniczego, co jest jednak typowym dla małych dzieci, które nie rozumieją odmienności oraz brak im dostatecznego poziomu empatii. Jako, że rehabilitacja i dalsze leczenie są konieczne i zalecane przez lekarzy, cierpienia i niedogodności idące z nimi w parze muszą być uznane za typowe następstwa doznanej szkody. Z kolei związek między cierpieniami wynikającymi z ograniczonej ruchomości powódki, a działaniami przypisywanymi pozwanemu jest oczywisty i w pełni naturalny.

Biorąc pod uwagę wiek powódki, wielkość krzywdy oraz rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych, Sąd uznał za odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego kwotę 350.000,00 zł. Kwota ta w sposób najwłaściwszy rekompensuje doznane przez powódkę szkody niematerialne. Sąd wziął przy tym pod uwagę wszystkie wymienione wyżej czynniki, a więc w szczególności poziom cierpienia, długotrwałość i nieodwracalność skutków, młody wiek powódki, znaczny poziom dyskomfortu i doniosłe skutki dla życia codziennego powódki, a także fakt niewłaściwego rozpoznania i nieudzielenia odpowiedniej pomocy powódce tuż po doznaniu urazu. Nie bez znaczenia pozostawał także fakt, że pozwany jest podmiotem świadczącym profesjonalne usługi medyczne, toteż winien on tym bardziej ponosić skutki swoich zawinionych błędów. Dalej idące żądanie nie odpowiada wadze wyrządzonej krzywdy. Kwoty na poziomie 400.000 zł i wyższym są przyznawane w przypadkach bardzo ciężkich np. czterokończynowego porażenia.

Sąd zasądził na rzecz powódki odszkodowanie w wysokości 6.934,86 zł (w zakresie nie pokrytym przez Fundację) tytułem zwrotu poniesionych wydatków na dojazdy. Odszkodowanie przewidziane w art. 444 § 1 k.c. obejmuje wszelkie wydatki (koszty) pozostające w związku z uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia, jeżeli są konieczne (niezbędne) i celowe. Podczas ostatniego przesłuchania matka powódki wskazała, że prawie wszystkie koszty związane z leczeniem, rehabilitacją i przejazdami pokrywa Fundacja (k. 583v-584). Sąd oddalił powództwo w zakresie przekraczającym wskazaną wyżej kwotę z uwagi na fakt, iż pozostałe koszty zostały pokryte przez Fundację (co z resztą zostało wielokrotnie przyznane przez matkę powódki oraz członków rodziny). Co więcej, w pozwie z dnia 8 kwietnia 2013 r. powódka wniosła o wpłatę odszkodowania na rzecz Fundacji, jednakże następnie żądanie to zostało wycofane. Zasądzenie odszkodowania w żądanej pełnej wysokości 50.000 zł doprowadziłoby do sytuacji podwójnego sfinansowania pokrytych już kosztów leczenia, rehabilitacji i przejazdów powódki. Uzasadnione jest żądnie zwrotu wydatków obejmujących specjalne odżywianie, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca.

Powódka domagała się również renty w wysokości 1.000,00 zł miesięcznie. Dla przyznania renty konieczne jest ustalenie, że powódka utraciła całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo że zwiększyły się jej potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość. Na obecnym etapie życia powódki przesłanka całkowitej lub częściowej utraty zdolności do pracy zarobkowej naturalnie nie wchodzi w grę. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz niekwestionowanych przez stronę pozwaną twierdzeń powódki wynika jednak niezbicie, że w wyniku doznanego uszkodzenia ciała potrzeby powódki znacząco się zwiększyły. Wynika to z konieczności podejmowania przez nią nieustannej rehabilitacji, która nie jest refundowana przez NFZ i która przez to generuje po jej stronie znaczne koszty. Nie budzi także wątpliwości, że zmniejszyły się widoki powodzenia powódki na przyszłość. Uraz spowodował, że powódka nie jest w stanie w pełni władać swoją prawą ręką, co stanowi dla niej znaczne utrudnienie zarówno w życiu codziennym, w szkole, jak i – w przyszłości – w życiu zawodowym. Zasadnym jest więc zasądzenie na rzecz powódki renty. Jednakże przy ustaleniu jej wysokości trzeba mieć na uwadze rzeczywiście finansowane przez powódkę koszty. Zważyć należy, iż wydatki z tytułu rehabilitacji powódki są pokrywane przez Fundację. Sąd zasądził na rzecz powódki rentę w wysokości 200,00 zł miesięcznie, z tytułu zwiększonych potrzeb związanych z ponoszonymi kosztami nierefundowanych przez Fundację, a mianowicie wydatków z tytułu dojazdu (w zakresie nie pokrytym przez Fundację, co stanowi kwota na poziomie ok. 2.000 zł rocznie, około 160 zł miesięcznie, a obejmuje przejazdy do: (...) razy w tygodniu 40 km w obydwie strony, na basen, do D. 760 km w obie strony) oraz rehabilitacji na basenie (dwa razy w tygodniu, koszt jednego basenu – 10 zł - łącznie 80 zł miesienie).

Jeszcze raz podkreślić należy, że prawie wszystkie wydatki z leczeniem i rehabilitacją powódki ponosi Fundacje, te koszty nierozliczone przez Fundację, pokryte przez matkę powódki w latach 2011 – 2013 r. wynosiły 6.934,86 zł za dojazdy do różnych placówek medycznych (w 2011 r. – 2.154,22 zł; w 2012 r. – 1.975,36 zł; w 2013 r. – 2.805,28 zł). Wobec pokrycia wydatków do 2013 r., renta została zasądzona od stycznia 2014 r. Żądna wysokość renty – tysiąc złotych miesięcznie – nie znajduje oparcia w zwiększonych potrzebach i zmniejszonych widokach powódki na przyszłość. Zasądzenie na podstawie art. 444 § 2 k.c. renty z tytułu zwiększenia się potrzeb poszkodowanego aktualne jest bowiem jedynie wówczas, gdy w wyniku doznanej szkody istnieje konieczność ponoszenia wyższych kosztów utrzymania w zakresie usprawiedliwionych potrzeb w porównaniu do stanu sprzed wyrządzenia szkody. W niniejszej sprawie natomiast powódka, nie ponosi aktualnie żadnych kosztów ponad kwotę 200 zł bowiem prawie cały koszt wydatków pokrywa Fundacja.

Pozwany nie został wezwany do zapłaty dochodzonych kwot przed wytoczeniem powództwa. Sąd zasądził odsetki od kwoty 6.934,86 zł, od następnego dnia po doręczeniu odpisu pozwu (k. 190), a od kwoty 100.000 zł od dnia 10 kwietnia 2014 r., ponieważ pozwany został wezwany do zapłaty tej kwoty dopiero pismem doręczonym mu w toku postępowania sądowego dnia 9 kwietnia 2014 r. Z kolei odsetki od kolejnych 250.000 zł zostały zasądzone od dnia 11 września 2015 r., ponieważ pozwany został wezwany do zapłaty 350.000 zł pismem doręczonym dnia 10 września 2015 r.

Zobowiązanie wynikające z czynu niedozwolonego (a jak wynika z wyżej przedstawionych uwag z tego rodzaju zobowiązaniem mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie) ma ze swojej istoty charakter bezterminowy, a co za tym idzie aktualizuje się poprzez wezwanie dłużnika przez wierzyciela do spełnienia świadczenia.

Wobec powyższego Sąd zasądził odsetki na podstawie art. 481 k.c. Z uwagi na nowelizację art. 481 k.c. Sąd zasądził odsetki ustawowe za okres do 31 grudnia 2015 r., a za późniejszy okres odsetki ustawowe za opóźnienie. Za okres do dnia 31 grudnia 2015 r. zasądzono odsetki ustawowe, zgodnie z art. 481 § 2 zd. 1 k.c. (w brzmieniu obowiązującym do dnia 31 grudnia 2015 r.) w zw. z art. 56 ustawy z dnia 9 października 2015 r. o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r. poz. 1830). Za okres poczynając od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty zasądzono odsetki ustawowe za opóźnienie przewidziane w art. 481 § 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym od tej daty.

Powódka wykazała istnienie interesu prawnego w rozumieniu art. 189 k.p.c., który należy ujmować jako istniejącą po jej stronie chęć uzyskania określonej korzyści w sferze jej sytuacji prawnej, polegającej na stworzeniu stanu pewności, co do określonego prawa lub stosunku prawnego. Jak słusznie wskazał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 24 lutego 2009 r. (III CZP 2/2009, Lex nr 513671), wyróżnia się dwa zasadnicze argumenty przemawiające za przyjęciem w warunkach konkretnej sprawy podstaw do ustalenia odpowiedzialności na przyszłość, a mianowicie przerwania biegu terminu przedawnienia roszczeń powoda i wyeliminowania lub przynajmniej złagodzenia trudności dowodowych mogących wystąpić w kolejnym procesie odszkodowawczym z uwagi na upływ czasu pomiędzy wystąpieniem zdarzenia szkodzącego, a dochodzeniem naprawienia szkody.

Sąd uznał za zasadne ustalenie odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość za dalsze następstwa, które mogą powstać u powódki, z uwagi na możliwość wystąpienia dalszych objawów chorobowych w przyszłości i niepewnych rokowań na przyszłość (k. 448v). W ocenie Sądu żądanie ustalenia, iż strona pozwana ponosi odpowiedzialność za następstwa porażenia splotu ramiennego powódki mogące wyniknąć u niej w przyszłości, znajduje pełne umocowanie zarówno w sferze stanu prawnego , jak i faktycznego. W tym stanie rzeczy Sąd orzekł jak w punkcie III. sentencji wyroku w oparciu o art. 189 k.p.c.

Z tych przyczyn rozstrzygnięto, jak w pkt I-IV sentencji wyroku na mocy powołanych przepisów.

Ponieważ powódka została zwolniona od kosztów sądowych w całości, kosztami nieuiszczonej opłaty sądowej i wydatków Sąd obciążył pozwany szpital, nakazując pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego kwoty 29.850,27 zł tytułem opłaty od uwzględnionego żądania (18.447 zł, 5% z 368.935 zł) i wydatków na opinie biegłych (11.403,27 zł) w oparciu o art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz. U. 2016, poz. 623 ze zm.) w zw. z art. 100 k.p.c.

O kosztach procesu Sąd orzekł w oparciu o art. 100 k.p.c. w zw. z § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie i ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocny prawnej udzielonej z urzędu (t.j. Dz. U. 2013, poz. 461, obowiązującego w dacie wszczęcia postępowania) i zasądził od pozwanego kwotę 8.856,00 zł brutto (pełnom. ustanowiony z urzędu, k. 59). Uwzględniając, że powódka wygrała w pełni co do zasady, a uległa jedynie co do wysokości i zachodziły podstawy do włożenia na pozwanego obowiązku zwrotu na rzecz powódki kosztów zastępstwa prawnego, istotne znaczenie ma przy tym okoliczność, że określenie wysokości kwoty zadośćuczynienia zależało od oceny wszystkich okoliczności przez Sąd.