Wyrok z 30 października 2023, sygn. I ACa 2916/22
Pokaż pozostałe podstawy prawne (11)
Sygn. akt I ACa 2916/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 30 października 2023 roku
Sąd Apelacyjny w Łodzi – I Wydział Cywilny
w następującym składzie:
Przewodniczący: Sędzia Jacek Świerczyński
po rozpoznaniu w dniu 30 października 2023 roku w Łodzi
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa G. S.
przeciwko Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.
o zapłatę
na skutek apelacji powoda
od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi
z dnia 3 listopada 2022 roku, sygn. akt II C 659/15
I. zmienia zaskarżony wyrok na następujący:
„1. zasądza od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz G. S.:
a) tytułem zadośćuczynienia kwotę 144.500,00 (sto czterdzieści cztery tysiące pięćset) zł:
- w zakresie kwoty 60.000,00 (sześćdziesiąt tysięcy) zł z odsetkami ustawowymi od dnia 25 czerwca 2015 roku do dnia 31 stycznia 2015 roku i odsetkami ustawowymi za opóźnienie o dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty,
- w zakresie kwoty 84.500,00 (osiemdziesiąt cztery tysiące pięćset) zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 16 lutego 2018 roku do dnia zapłaty;
a) tytułem odszkodowania kwotę 7.072,00 (siedem tysięcy siedemdziesiąt dwa) zł:
- w zakresie kwoty 1.200,00 (jeden tysiąc dwieście) zł z odsetkami ustawowymi od dnia 25 czerwca 2015 roku do dnia 31 stycznia 2015 roku i odsetkami ustawowymi za opóźnienie o dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty,
- w zakresie kwoty 5.872,00 (pięć tysięcy osiemset siedemdziesiąt dwa) zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 16 lutego 2018 roku do dnia zapłaty;
2. oddala powództwo w pozostałej części;
3. zasądza od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz G. S. kwotę 824,10 (osiemset dwadzieścia cztery 10/100) zł tytułem zwrotu kosztów procesu;
4. nakazuje pobrać od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi kwotę 16.581,49 (szesnaście tysięcy pięćset osiemdziesiąt jeden 49/100)zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych od uwzględnionej części powództwa;
5. nie obciąża powoda nieuiszczonymi kosztami sądowymi od oddalonej części powództwa.”;
II. oddala apelację w pozostałej części;
III. znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania apelacyjnego;
IV. nakazuje pobrać od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Apelacyjnego w Łodzi kwotę 4.382,67 (cztery tysiąc trzysta osiemdziesiąt dwa 67/100) zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych od uwzględnionej części apelacji;
V. nie obciąża powoda nieuiszczonymi kosztami sądowymi od oddalonej części apelacji.
Sygn. akt I ACa 2916/22
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 3 listopada 2022 roku Sąd Okręgowy w Łodzi,
w sprawie z powództwa G. S. przeciwko Towarzystwu (...)” S.A. z siedzibą w W. o zadośćuczynienie i odszkodowanie:
1. zasądził od Towarzystwa (...)” S.A. z siedzibą w W. na rzecz G. S.:
a. kwotę 59.500 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 3 listopada 2022 r. tytułem zadośćuczynienia;
b. kwotę 4.420 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 3 listopada 2022 r. tytułem odszkodowania;
2. oddalił powództwo w pozostałej części;
3. zasądził od G. S. na rzecz Towarzystwa (...)” S.A. z siedzibą w W. kwotę 2.495 zł tytułem zwrotu kosztów procesu;
4. nakazał pobrać od Towarzystwa (...)” S.A. z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi kwotę 5.189 zł tytułem należnych kosztów sądowych;
5. ściągnął z zasądzonego w punkcie 1 wyroku na rzecz G. S. roszczenia na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi kwotę 20.572 zł tytułem należnych kosztów sądowych.
Powyższy wyrok został oparty na ustaleniach faktycznych szczegółowo przedstawionych w motywach pisemnych zaskarżonego orzeczenia. Sąd Apelacyjny podzielił je i przyjął za własne w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia sprawy bez konieczności ich ponownego przytaczania zgodnie z treścią art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.
W rozważaniach Sąd Okręgowy wskazał, że powództwo zasługuje na uwzględnienie jedynie częściowo.
Odpowiedzialność pozwanego wynikała z art. 34 ust. 1 oraz art. 35 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. Nr 124, poz. 1152 ), a także z art. 805 § 1 k.c. i 822 k.c.
Sprawca wypadku ponosił odpowiedzialność za jego skutki na podstawie art. 436 k.c. w związku z art. 435 k.c. W granicach odpowiedzialności sprawcy szkody za szkodę odpowiadał pozwany Zakład (...).
Zgodnie z przepisem art. 362 k.c. jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności. Przyczynienie się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody ma miejsce wówczas, gdy szkoda jest skutkiem nie tylko zdarzenia, z którym ustawa łączy obowiązek odszkodowawczy innego podmiotu, ale także zachowania się samego poszkodowanego. Zachowanie się poszkodowanego jest więc w konstrukcji przyczynienia traktowane, jako adekwatna współprzyczyna powstania lub zwiększenia szkody (tak SN w wyroku z dnia 20 czerwca 1972 r., II PR 164/72, LEX nr 7098). U podłoża tej konstrukcji tkwiło założenie, że jeżeli sam poszkodowany swoim zachowaniem wpłynął na powstanie lub zwiększenie szkody, słusznym jest, by poniósł konsekwencje swego postępowania. Jak podkreśla Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie, przyczynienie się w ujęciu art. 362 k.c. oznacza, że pomiędzy zachowaniem poszkodowanego a szkodą istnieje adekwatny związek przyczynowy. Wina lub oczywista nieprawidłowość (albo ich brak) po stronie poszkodowanego podlegają uwzględnieniu przy ocenie, czy i w jakim stopniu przyczynienie uzasadnia obniżenie odszkodowania (por. wyrok SN z 29 października 2008 r., IV CSK 228/08, niepubl.).
Z opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego wynikało, iż zachowanie poszkodowanego bez wątpienia posiadało cechę obiektywnej nieprawidłowości oraz niezgodności z powszechnie przyjętym sposobem postępowania, tj. było obiektywnie sprzeczne z obowiązującymi przepisami ruchu drogowego, a przewinienia jakich się dopuścił się poszkodowany, miały duży rozmiar i wagę.
Decydujące znaczenie dla przypisania powodowi przyczynienia się do wypadku i oceny jego wysokości miało ustalenie, iż powód naruszył podstawową zasadę regulującą sposób poruszania się po drogach, tj. zasadę jazdy prawostronnej poprzez poruszanie się skrajnym lewym pasem od chwili wjazdu na al. (...) (art.16 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym Dz.U.2022.0.988 t.j.)
Jak wynikało z poczynionych ustaleń, gdyby powód zachował zasadę ruchu prawostronnego, do wypadku by nie doszło (k. 442).
Zatem, skoro brak naruszenia przez powoda przepisów ustawy prawo o ruchu drogowym, wyłączyłby możliwość zajścia wypadku, stopień przyczynienia powoda, Sąd a quo, uznał za wysoki, skutkujący rozłożeniem odpowiedzialności w równym stopniu na obu uczestników zdarzenia.
Kolejnym elementem decydującym o przypisaniu powodowi przyczynienia się do wypadku była spóźniona i nieprawidłowa reakcja obronna. Powód zaczął wykonywać manewr hamowania z opóźnieniem, który przerwał bezpośrednio przed uderzeniem w tył pojazdu L.. Powyższe decydowało o wydłużeniu drogi hamowania i zwiększeniu siły uderzenia w momencie zetknięcia się pojazdów. Jednocześnie gdyby powód poruszał się prędkością którą deklarował, nie przekraczającą 50 km/h mógłby zatrzymać swój pojazd przed samochodem L.. Dlatego w ocenie Sądu I instancji, nie ulegało wątpliwości że powód poruszał się z prędkością wskazaną w opinii biegłego co najmniej 63 km/h(dopuszczalną w tym miejscu), ale jego reakcja na zastaną sytuację drogową była nieadekwatna, skutkująca uznaniem iż powód przyczynił się do wypadku. Powyższa ocena była niezależna od ostatecznie poczynionych ustaleń co do tego, że powód nie przekroczył dopuszczalnej w miejscu zdarzenia prędkości.
Kolejnym elementem decydującym o przyczynieniu się powoda do wypadku było poruszanie się pojazdem z niesprawnym układem kierowniczym. Przyczyną niesprawności, która powinna skutkować niedopuszczeniem do ruchu pojazdu, było zamontowanie na tylnym kole opony o rzeźbie bieżnika mniejszej niż dopuszczalnej. W czasie zdarzenia nawierzchnia była mokra (k. 217), co w sposób oczywisty wpływało na możliwość podjęcia skutecznego manewru hamowania (k. 215, 374-376).
Gdyby nawet przyjąć, iż nawierzchnia w czasie zdarzenia drogowego była sucha, to poruszanie się pojazdem z całkowicie zużytą oponą, stanowiło tak duże potencjalne zagrożenie zarówno dla poruszającego się pojazdem, jak i innych uczestników ruchu, że Sąd Okręgowy uznał za znaczny stopień przyczynienia się do wypadku.
Pamiętać należało przy tym, iż powód poruszał się pojazdem, który z punktu widzenia przepisów prawa nie był dopuszczony do ruchu.
Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Sąd I instancji uznał przyczynienie się powoda do powstania szkody w wysokości 50%.
Podstawę zasądzenia zadośćuczynienia stanowił przepis art. 445 §1 k.c. w zw. z art. 444 §1 k.c.
Zadośćuczynienie jest formą rekompensaty pieniężnej z tytułu szkody niemajątkowej i obejmuje swym zakresem wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane, jak i te które mogą powstać w przyszłości. Ma w swej istocie ułatwić przezwyciężenie ujemnych przeżyć. Dzięki niemu winna zostać przywrócona równowaga, zachwiana wskutek popełnienia przez sprawcę czynu niedozwolonego. Ma ono charakter całościowy i winno stanowić ekonomicznie odczuwalną wartość. Wielkość zadośćuczynienia zależy od oceny całokształtu okoliczności sprawy w tym rozmiaru doznanych cierpień, ich intensywności, trwałości czy nieodwracalnego charakteru. Przy ustalaniu rozmiaru cierpień i ujemnych doznań psychicznych powinny być uwzględniane zobiektywizowane kryteria oceny, jednakże w relacji do indywidualnych okoliczności danego przypadku. Od osoby odpowiedzialnej za szkodę poszkodowany winien otrzymać sumę pieniężną, o tyle w danych okolicznościach odpowiednią, by mógł za jej pomocą zatrzeć lub złagodzić poczucie krzywdy i odzyskać równowagę psychiczną. Nie ma natomiast podstaw do uwzględnienia żądania w takiej wysokości, by przyznana kwota stanowiła ponadto, ze względu na swoją wysokość represję majątkową (vide: uchwała pełnego składu Izby Cywilnej SN z dnia 8 grudnia 1973 roku/OSNCP z 1974 r., poz. 145).
Przy określeniu wysokości zadośćuczynienia Sąd miał na względzie, że wskutek wypadku i powstałych na jego skutek urazów, powód doznał cierpień fizycznych. Cierpienia te w pierwszych tygodniach po wypadku były znaczne, spowodowane w głównej mierze dolegliwościami bólowymi związanymi z doznanymi urazami, niedogodnościami procesu leczenia i rekonwalescencji.
Bez wpływu na ocenę wysokości należnego powodowi zadośćuczynienia nie mogła pozostać również wielkość uszczerbku na zdrowiu związanego z przebytymi urazami, który jako został oceniony przez biegłych jako trwały w wysokości 45%, a długotrwały na poziomie 12%.
Podkreślenia wymagał fakt, że rokowania co stanu zdrowia powoda były zasadniczo dobre, ale nie można było wykluczyć, że w przyszłości – z racji rodzaju doznanych urazów, istnieje zagrożenie szybkiego rozwoju zmian zwyrodnieniowych. Określając wysokość należnego powodowi zadośćuczynienia, Sąd miał także na uwadze, że powód powrócił do wykonywanego zawodu, jazdy motocyklem.
Sąd Okręgowy nadmienił, iż w 2018 roku, powód kolejny nie zachował szczególnej ostrożności podczas poruszania się motocyklem, stracił nad nim panowanie, wskutek czego przewrócił się i złamał nogę.
Mając powyższe na uwadze, Sąd uznał że odpowiednią wartością zadośćuczynienia będzie kwota 150.000 zł. Uwzględniając przyjęty 50% stopień przyczynia się powoda do powstania szkody, należało zasądzić kwotę 59.500 złotych (75.000 zł – 15.000 zł wypłacone zadośćuczynienie – 500 zł wypłacona nawiązka).
Z w/w względów powództwo z zakresie pozostałej żądanej przez powoda kwoty zadośćuczynienia, Sąd I instancji oddalił.
O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 § 1 k.c. Termin spełnienia świadczenia przez dłużnika, którym jest zakład ubezpieczeń, w ramach ubezpieczenia OC określony jest przepisem art. 14 ust. 1 i 2 powołanej ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Zgodnie z nim zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. W przypadku gdyby wyjaśnienie w terminie, o którym mowa w ust. 1, okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. W terminie, o którym mowa w ust. 1, zakład ubezpieczeń zawiadamia na piśmie uprawnionego o przyczynach niemożności zaspokojenia jego roszczeń w całości lub w części, jak również o przypuszczalnym terminie zajęcia ostatecznego stanowiska względem roszczeń uprawnionego, a także wypłaca bezsporną część odszkodowania.
W sprawie niniejszej Sąd uznał, iż ocena wysokości należnego zadośćuczynienia była możliwa dopiero po przeprowadzeniu wszystkich dowodów w sprawie, czyli z datą ostatniej rozprawy.
Podstawą warunkującą możliwość oceny wysokości przysługujących powodowi roszczeń było w pierwszej kolejności poczynienie ustaleń co do istnienia lub nie przyczynienia się do wypadku. Powyższe oznaczało, iż koniecznym było przeprowadzenie analizy wypadku pod tym kątem dokonanych przez powoda ewentualnych naruszeń w zakresie zasad poruszania się w ruchu drogowym. Pamiętać należało, że wyrok karny w którym orzeczono o winie sprawcy wypadku, nie przesądzał o braku przyczynienia powoda. Dla oceny przyczynienia koniecznym było ustalenie okoliczności związanych z naruszeniem zasad poruszania się w ruchu drogowym, stanu technicznego pojazdu, a powyższe ustalenia można było poczynić wyłącznie za pomocą wiadomości specjalnych zaczerpniętych za pomocą opinii biegłego opinii biegłego specjalisty do spraw ruchu drogowego. Sąd poczynił ostateczne ustalenia w tym przedmiocie dopiero w końcowej fazie postępowania, wobec przedstawienia przez powoda dokumentów wskazujących iż prędkość dopuszczalna w miejscu wypadku była inna niż przyjęta w czasie czynności policji w miejscu zdarzenia.
Nadto w przypadku powoda dla oceny rzeczywistych skutków wypadku wpływających na wysokość przyznanego zadośćuczynienia, decydujące znaczenie miały okoliczności związane z powrotem powoda do wykonywania czynności zawodowych, wykonywanie pracy zawodowej w czasie pozostawania na zwolnieniu lekarskim, które obrazowało faktyczne skutki wypadku dla powoda w sposób który nie różnił się od tego kiedy nie dotknęłyby go skutki wypadku. Dlatego dla oceny żądań powoda, koniecznym było oparcie się o stan zdrowia powoda i jego funkcjonowanie społeczne i zawodowe na dzień zamknięcia rozprawy, bowiem ustalony stopień uszczerbku na zdrowiu, nie obrazował faktycznie powstałej szkody.
Dlatego też sąd uznał, iż możliwym było dokonanie oceny według kryteriów wynikających z przepisu art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. i określenie należnego zadośćuczynienia z chwilą wyrokowania.
W wyroku Sądu Najwyższego-Izba Cywilna z dnia 27 kwietnia 2012 r. V CSK 204/11 (publ. L.) wskazano, że jeżeli o wysokości zadośćuczynienia za doznaną krzywdę decyduje dopiero sąd w wyroku, to świadczenie to, określone co do wysokości, staje się wymagalne od daty wydania wyroku. Podobnie Sąd Najwyższy w wyroku 30 października 2003 r., IV CK 130/02 (nie publ.) oraz z 4 lutego 2005 r., I CK 569/04.
W efekcie Sąd a quo zasądził odsetki ustawowe od dnia wyrokowania i oddalił powództwo w pozostałym zakresie.
Sąd Okręgowy orzekł o należnym powodowi odszkodowaniu, w tym kwocie 250 zł tytułem zwrotu kosztów dojazdów na badania i rehabilitację, kwocie 240 zł odszkodowania za wypożyczenie łóżka, kwocie 500 zł odszkodowania za zakup leków, 210 zł odszkodowania za poniesione koszty leczenia, zgodnie z żądaniem powoda z uwzględnieniem przyczynienia i zasądzeniem odsetek od dnia wyrokowania i oddalił powództwo w pozostałej części w tym zakresie.
W związku z tym z tego tytułu, zasądzeniu podlegała kwota 600 złotych.
W zakresie dochodzonych kwot z tytułu utraconych zarobków powództwo podlegało oddaleniu, wobec zaspokojenia wymagalnych kwot przez pozwanego przed wytoczeniem powództwa. Pozwany wypłacił powodowi kwotę 13.881,16 zł, zaś utracony dochód powoda wyniósł 5.409,19 zł – 50% przyczynienia.
W zakresie dochodzonych kwot z tytułu kosztów opieki, zgłoszonych przy piśmie rozszerzającym powództwo, Sąd przyjął do wyliczenia jako najbardziej miarodajną opinię biegłej z zakresu rehabilitacji.
Powód po wypisaniu ze szpitala od 22.06.13 r. był leżący i wymagał opieki 6-8 godzin dziennie.(średnio 7h x 25 dni x 8zł = 1400 zł)
Od dnia 18.07.13 do 08.08.13 r. przebywał na oddziale rehabilitacji rozpoczął chodzenie o kulach łokciowych, został spionizowany. Uzyskano częściową ruchomość rąk, lepszą ręki prawej. W tym czasie miał zapewnioną całodobowa opiekę szpitalną.
Po wypisaniu z oddziału rehabilitacji wymagał pomocy osób trzecich przez kolejne miesiące po 4 godziny dziennie do końca 2013 r. (4h x 5 m-cy x 30 dni x 8 zł = 4.800 zł).
Przez kolejne 6 miesięcy wymagał pomocy po 1 godzinie dziennie, tj. 01.01.14 do 30.06.14 r. (1h x 6 m-cy x 30 dni x 8 zł = 1.440 zł).
Ustalając wysokość kosztów opieki osób trzecich, sąd wziął pod uwagę to że pomoc była świadczona przez osoby bliskie. Zdaniem Sądu wysokość stawki godzinowej za opiekę świadczoną przez niewykwalifikowane osoby bliskie należy odnieść do stawek netto minimalnego wynagrodzenia dla osoby pracującej na umowę zlecenia. Na rynku usług świadczonych przez niewykwalifikowane osoby, zwykle obowiązują stawki odpowiadające stawkom netto minimalnego wynagrodzenia, zaś zawierane umowy mają charakter umowy zlecania. Zwykle dotyczy to usług w zakresie opieki nad dziećmi, osobami starszymi, sprzątania. Pamiętać należało, iż osoby bliskie nie wykonują pracy w sposób zarejestrowany, co oznaczało iż nie ponoszą kosztów z tytułu ubezpieczenia społecznego, składek zdrowotnych i podatku dochodowego. Zastosowanie zatem w tej sytuacji stawek wynikających z tabel profesjonalnych podmiotów świadczących usługi opiekuńcze byłoby nieuzasadnionym przysporzeniem na rzecz powoda, ponieważ obok wartości usługi opiekuńczej zawierałoby koszty pracy z tym związane, które nie zostały faktycznie poniesione. Dlatego Sąd oparł się o stawki wynikające z Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 14 września 2012 r. w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2013 r. (Dz.U. 2013 poz. 1026 i rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 13 września 2013 r. w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2013 r. (Dz.U. 2014 poz. 1074) i przyjął, że średnia stawka za godzinę pracy opiekuna wynosiła 8 złotych.
Powyższe rozważania prowadziły do wniosku, iż z tytułu opieki na rzecz powoda podlegała zasądzeniu kwota 3.820 złotych (7.640 zł – 50% przyczynienia).
W pozostałej części powództwo w tym zakresie podlegało oddaleniu.
Sąd Okręgowy orzekł o kosztach procesu na podstawie art.100 k.p.c., stosunkowo rozdzielając koszty. Powód wygrał proces w 20%.
O obowiązku zwrotu kosztów sądowych, od których zwolniona była strona powodowa, Sąd orzekł na podstawie art. 113 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz. U. z 2010 r., nr 90, poz. 594 ze zm.) w zw. z art. 100 k.p.c.
Powód wygrał proces w 20%, wobec czego Sąd nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi kwotę 5.189 złotych tytułem należnych kosztów sądowych i ściągnąć z zasądzonego na rzecz powoda roszczenia kwotę 20.752 złotych.
Wskazany wyrok zaskarżył apelacją powód, w części, tj.:
1. pkt 1a i 2 wyroku, w części oddalającej powództwo z tytułu zadośćuczynienia ponad kwotę 59.500 zł oraz w zakresie odsetek ustawowych od kwoty 60.000 złotych za okres od dnia wytoczenia powództwa, to jest od dnia 25 maja 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i odsetek ustawowych za opóźnienie od ww. kwoty od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia 3 listopada 2022 r., a także w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 161.500 złotych od dnia 15 lutego 2018 r. do dnia 3 listopada 2022 r.,
2. pkt 1b i 2 wyroku, w części oddalającej powództwo z tytułu odszkodowania ponad kwotę 4,420 zł oraz w zakresie odsetek ustawowych od kwoty 1.200 złotych za okres od dnia wytoczenia powództwa, to jest od dnia 25 maja 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia 3 listopada 2022 r., a także w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 7.640 złotych od dnia 15 lutego 2018 r. do dnia 3 listopada 2022 r.,
3. pkt 3 i 5 wyroku, w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu i kosztach sądowych .
Powód zarzucił naruszenie:
I. prawa materialnego, tj.:
1. art. 362 k.c. poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu i ustaleniu, że powód przyczynił się do wypadku drogowego w 50% w sytuacji, gdy:
⚫z okoliczności sprawy i opinii biegłego z zakresu badań wypadków drogowych wynika, że powodowi nie można przypisać przyczynienia się do wypadku, a podjęty manewr zaprzestania hamowania przed wypadkiem nie miał wpływy na jego zaistnienie (opinia pierwotna) oraz, iż przy przyjęciu w miejscu i czasie zdarzenia ograniczenia prędkości do 70 km/h, to powód nie popełnił błędu w taktyce i technice jazdy (opinia uzupełniająca),
⚫to kierujący samochodem osobowym marki L. nr rej. (...) popełnił błąd w taktyce i technice jazdy, gdyż nie upewnił się co do sytuacji drogowej za jego pojazdem i nie ustąpił pierwszeństwa powodowi poruszającemu się motocyklem marki S. nr rej. (...),
⚫to kierujący samochodem marki L. M. O. został skazany wyrokiem karnym za czyn z art. 177 § 1 k.k. to jest spowodowanie wypadku komunikacyjnego,
⚫dokonanie wykładni i zastosowanie powyższego przepisu w oderwaniu od okoliczności, że wypadek dotyczył relacji pojazd - motocyklista i przez to nieuzasadnione przyjęcie winy motocyklisty, który w relacji „pojazd - motocykl” jest podmiotem słabiej chronionym;
2. art. 445 § 1 k.c. poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że adekwatnym zadośćuczynieniem kompensującym całość szkody niemajątkowej powoda jest zadośćuczynienie w dalszej kwocie 59.500 złotych (łącznie 150.000 złotych), podczas gdy kwota ta jest świadczeniem rażąco niskim, a sumą adekwatną do doznanych przez powoda obrażeń i ich następstw, cierpień fizycznych i psychicznych oraz stwierdzonego przez biegłych lekarzy trwałego i długotrwałego uszczerbku na zdrowiu jest dalsza kwota 221.500 złotych (łącznie 237.000 złotych);
3. art. 481 § 1 k.c. polegające na błędnym przyjęciu, że odsetki od przyznanych kwot należą się od dnia wydania wyroku w sytuacji, gdy bezspornie pozwany pozostawał w zwłoce ze spełnieniem świadczenia - w zakresie dochodzonych w pozwie kwot - co najmniej od dnia wytoczenia powództwa oraz - w zakresie kwot wynikających z rozszerzenia powództwa od dnia 15 lutego 2018 r., a dla oceny rzeczywistych skutków wypadku powoda nie było koniecznym oparcie się o stan zdrowia powoda i jego funkcjonowanie społeczne na dzień zamknięcia rozprawy;
II. naruszenie prawa procesowego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
1. art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie oceny dowodów w postaci opinii biegłego ds. rekonstrukcji wypadków drogowych (pierwotnej i uzupełniającej) w sposób dowolny, z naruszeniem zasad logiki i doświadczenia życiowego oraz przyjęciu, że zachowanie powoda przed wypadkiem i podjęte przez niego manewry pozostawały w związku z zaistnieniem wypadku i jego skutkami w sytuacji, gdy z opinii biegłego wynika, że to kierujący samochodem nie upewnił się co do sytuacji drogowej i nie ustąpił pierwszeństw kierującemu motocyklem powodowi, doprowadzając do zderzenia pojazdów, a zaprzestanie hamowania przez powoda przed zderzeniem z samochodem nie miało wpływu na zaistnienie wypadku, a co więcej przy przyjęciu obowiązywania w miejscu i czasie wypadku ograniczenia prędkości do 70 km/h, powodowi nie można czynić zarzutu popełnienia błędu w technice jazdy motocyklem;
2. art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych oraz art. 102 k.p.c. poprzez ich niezastosowanie w sytuacji, gdy charakter sprawy, jej wynik oraz stan zdrowia powoda po wypadku uzasadniały odstąpienie od obciążania powoda kosztami sądowymi kwocie 20.572 złote oraz kosztami procesu na rzecz pozwanego w kwocie 2.495 złotych.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżący wniósł o zmianę wyroku poprzez:
1. w pkt 1 a zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 221.500 złotych tytułem zadośćuczynienia,
⚫z odsetkami ustawowymi od kwoty 60.000 złotych za okres od dnia wytoczenia powództwa, to jest od dnia 25 maja 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od ww. kwoty od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty,
⚫ustawowymi za opóźnienie od kwoty 161.500 złotych od dnia 15 lutego 2018 r. do dnia zapłaty,
2. w pkt 1 b zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 8.840 złotych tytułem odszkodowania z odsetkami:
⚫ustawowymi od kwoty 1.200 złotych za okres od dnia wytoczenia powództwa, to jest od dnia 25 maja 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od ww. kwoty od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty,
⚫ustawowymi za opóźnienie od kwoty 7.640 złotych od dnia 15 lutego 2018 r. do zapłaty,
3. zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania przed Sądem I i II instancji w stosunku do uwzględnionej części powództwa,
ewentualnie
4. odstąpienie od obciążania powoda kosztami procesu na rzecz strony pozwanej oraz kosztami sądowymi na rzecz Skarbu Państwa.
W odpowiedzi na apelację powoda, pozwany wniósł o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja zasługiwała na uwzględnienie w części.
Ustalenia faktyczne poczynione w sprawie przez Sąd pierwszej instancji są prawidłowe i zasługują na pełną akceptację. Sąd Odwoławczy podziela je i przyjmuje za własne, czyniąc integralną częścią swojego stanowiska i uznając za zbędne ich ponowne szczegółowe przytaczanie w tym miejscu (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.), o czym już było powyżej.
Natomiast Sąd Apelacyjny nie w całości (przy ogólnie prawidłowym kierunku interpretacji jurydycznej tychże instytucji) podziela rozważania prawne Sądu I instancji w płaszczyźnie art. 362 k.c. i poziomu przyczynienia się przez poszkodowanego do powstania szkody oraz oceny wysokości odpowiedniego zadośćuczynienia należnego powodowi, jak również co do daty naliczania odsetek ustawowych od zasądzonych świadczeń.
Przechodząc do oceny zarzutów apelacji należy rozpocząć od zarzutów naruszenia prawa procesowego, albowiem jedynie prawidłowe ustalenia faktyczne mogą być podstawa subsumcji do norm prawa materialnego.
Wskazać należy, że zamierzonych skutków procesowych nie wywołuje zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.
Wbrew twierdzeniom apelującego ustalenia, których dokonał Sąd I instancji, nie naruszają zasad określonych we wskazanym wyżej unormowaniu. Możliwość skutecznego kwestionowania ustaleń, stanowiących podstawę wyrokowania, istnieje zawsze wtedy, gdy można sądowi zarzucić błąd logicznego rozumowania i naruszenie zasad wnioskowania, poczynienie ustaleń oczywiście sprzecznych z zebranymi dowodami i z nich nie wynikających, zignorowanie zasad doświadczenia życiowego i poziomu świadomości prawnej, które mają znaczenie w procesie rozważania materiału dowodowego w oparciu o zasadnicze ustawowe kryterium bezstronności, racjonalności i wszechstronności oceny odnoszącej się do powiązania dowodu ocenianego z innymi zebranymi dowodami w sposób umożliwiający kontrolę poprawności przyjętego rozumowania (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00, opubl. Lex nr 80273).
Zatem, apelujący powinien był wykazać w wywiedzionej apelacji, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, gdyż tylko takie uchybienie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 12 października 2012 r., I ACa 209/12, LEX nr 1223145). Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego. Jeżeli wnioski wyprowadzone przez Sąd orzekający z zebranego materiału dowodowego są logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena tego sądu nie narusza przepisu art. 233 § 1 k.p.c. i musi się ostać, choćby z materiału tego dawały się wysnuć również wnioski odmienne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2005 r., IV CK 122/05, LEX nr 187124).
Wbrew twierdzeniom powoda, Sąd Okręgowy ustalił, że przyczyną wypadku było wymuszenie pierwszeństwa przez kierującego pojazdem marki L.. Jednocześnie jednak dostrzeżono uchybienia po stronie powoda w technice jazdy motocyklem, takie jak poruszanie się skrajnym lewym pasem na znacznej odległości, czy opóźnienie manewru hamowania i zaprzestanie hamowania przed momentem zderzenia z samochodem L.. Przy czym Sąd a quo ustalił, że powód poruszał się motocyklem z dozwoloną prędkością. Przeprowadzona przez Sąd Okręgowy analiza oceny materiału dowodowego w zakresie przyczyn wypadku z dnia 10 czerwca 2013 roku oraz przyczynienia się powoda do zaistnienia wypadku jest logiczna i zgodna z zasadami doświadczenia życiowego, a ponadto wynika z opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków. Uzasadnienie analizowanego zarzutu w istocie sprowadza się do polemiki z subsumpcją poprawnie ustalonych faktów pod normę prawa materialnego, tj. art. 362 k.c., co pozostaje poza zakresem zastosowania przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Powód za pomocą zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. nie może skutecznie zwalczać oceny prawnej dokonanej przez Sąd pierwszej instancji w zakresie określenia procentowego przyczynienia się powoda do wypadku.
Powód podniósł zarzut naruszenia art. 362 k.c., polegający - w jego ocenie - na błędnym przyjęciu, że powód przyczynił się do powstania wypadku drogowego w 50 %. Zarzut ten jest częściowo zasadny, aczkolwiek – zdaniem Sądu Apelacyjnego – nie do zaakceptowania jest postulowana przez skarżącego teza, że powód w ogóle nie przyczynił się do zdarzenia szkodzącego.
Instytucja przyczynienia została uregulowana w art. 362 k.c. Za wystarczającą przesłankę stosowania art. 362 k.c. uchodzi istnienie adekwatnego związku przyczynowego między zachowaniem poszkodowanego a powstaniem szkody. Ponadto zachowanie poszkodowanego powinno naruszać zasady właściwego postępowania. O przyczynieniu mówi się wtedy, gdy - zgodnie z koncepcją związku przyczynowego określoną w art. 361 k.c. - zachowanie poszkodowanego może być uznane za jedno z ogniw prowadzących do ostatecznego skutku, jakim jest szkoda, a jednocześnie za przyczynę konkurencyjną do przyczyny przypisanej osobie odpowiedzialnej; skutek następuje przez współdziałanie dwóch przyczyn, z których jedna pochodzi od zobowiązanego do naprawienia szkody, a druga od poszkodowanego.
Sąd Apelacyjny w tym składzie podziela stanowisko wyrażone przez Sąd Apelacyjny w Łodzi w sprawie o sygn. I ACa 1567/21 w wyroku z dnia 5 stycznia 2023 roku, że zachowanie pokrzywdzonego może być uznane za przyczynę przyczynienia się do szkody, jeśli zachowanie to jest co najmniej obiektywnie sprzeczne z obowiązującymi przepisami czy innymi regułami postępowania. Nie może być uznane za przyczynienie się takie zachowanie, któremu nie można przypisać nieprawidłowości (naganności). Ustalenie zakresu przyczynienia wymaga rozważenia wszystkich okoliczności konkretnej sprawy przy uwzględnieniu kryteriów takich, jak: wina lub nieprawidłowość zachowania poszkodowanego, porównanie stopnia winy obu stron, specyficzne cechy osobiste poszkodowanego, stopień rozeznania w zasadach prawidłowego postępowania, rozmiar doznanej krzywdy, przebieg wypadku, rozmiar i waga uchybień po stronie poszkodowanego, skutki wypadku, czyli zarówno czynników subiektywnych, jak i obiektywnych. Ocena stopnia przyczynienia się poszkodowanego do powstania bądź zwiększenia szkody stanowi w zasadzie uprawnienie sądu I instancji. Sąd odwoławczy jest władny ją zmienić jedynie wtedy, gdy jest ona oparta na ustaleniach oczywiście sprzecznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, rażąco błędnie ocenia zachowanie podjęte przez obie strony zdarzenia lub ogranicza obowiązek odszkodowawczy w taki sposób, który nie odpowiada określonemu w art. 362 k.c. wymogowi jego „odpowiedniego” zmniejszenia stosownie do wszystkich zachodzących okoliczności.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił stan faktyczny i trafnie zauważył, że powód przyczynił się do powstania szkody. Jednakże zdaniem Sądu ad quam, przyjęty stopień przyczynienia powoda był zawyżony, co skutkowało nieadekwatnym zmniejszeniem obowiązku naprawienia szkody przez pozwanego.
Z opinii biegłego jednoznacznie wynikało, że powód naruszył zasadę ruchu prawostronnego poprzez poruszanie się motocyklem na skrajnym lewym pasie ruchu od chwili wjazdu na al. (...), zawahał się i opóźnił reakcję obronną hamowania, a także poruszał się motocyklem z niesprawnym układem jezdnym, tj. na tylnym kole motocykla była zamontowana opona o rzeźbie bieżnika mniejszej od dopuszczalnej.
Wskazane okoliczności Sąd I instancji ustalił poprawnie, jednak nadał im niewłaściwe znaczenie, deprecjonując niektóre z nich, a przywiązując zbyt dużą wagę do innych okoliczności.
Podkreślenia wymaga, że powód poruszał się z dozwoloną prędkością, jechał co najmniej 63 km/h, przy dopuszczalnej prędkości 70 km/h. Wobec czego prędkość poruszania motocyklisty nie pozostaje w związku przyczynowym z wypadkiem. Skoro powód jechał z dopuszczalną prędkością, to nie można czynić mu zarzutu, że gdyby jechał z deklarowaną prędkością około 50 km/h, to zatrzymałby motocykl przed samochodem i nie doszłoby do wypadku. Sąd I instancji wskazywał także, że motocyklista bezpośrednio przed uderzeniem w tył pojazdu marki L. zaprzestał hamowania. Jednak nawet gdyby powód kontynuował hamowanie przy obranym kierunku, nie zapobiegłoby to zderzeniu motocykla z samochodem. Co istotne, w przypadku nawierzchni suchej brak rowków bieżnika o odpowiedniej głębokości (niesprawny układ jezdny), nie wpływa na przyczepność opony do jezdni, a tym samym na proces hamowania.
Pomimo popełnionych przez powoda uchybień nie można stracić z oczu istoty sprawy, a mianowicie tego, że kierujący pojazdem marki L. podejmując manewr zmiany pasa ruchu na lewy, nie upewnił się o sytuacji drogowej i nie ustąpił pierwszeństwa poruszającemu się na tym pasie ruchu motocykliście. Gdyby kierujący pojazdem marki L. nie popełnił błędu w technice kierowania, to w dniu 10 czerwca 2013 roku nie doszłoby do wypadku z udziałem powoda.
W ocenie Sądu Apelacyjnego powód bezsprzecznie naruszył zasady ruchu drogowego i przyczynił się do zaistnienia wypadku z dnia 10 czerwca 2013 roku. Jednakże ocena stopnia przyczynienia powoda, dokonana przez Sąd I instancji była zawyżona. Zdaniem Sądu Odwoławczego, powód przyczynił się do powstania szkody w 20%, co musiało wpłynąć na podwyższenie wysokości zasądzonych powodowi świadczeń z tytułu zadośćuczynienia i odszkodowania.
Powód podniósł także zarzut naruszenia art. 445 § 1 k.c. poprzez ustalenie przez Sąd Okręgowy, że łączna kwota zadośćuczynienia w wysokości 150.000 zł jest adekwatna i kompensuje całość szkody niemajątkowej. Zarzut ten również jest częściowo zasadny, aczkolwiek nie w wysokości postulowanej przez skarżącego.
Korygowanie przez sąd odwoławczy wysokości zasądzonej kwoty zadośćuczynienia możliwe jest wówczas, gdy stwierdza się oczywiste i rażące naruszenie ogólnych kryteriów ustalania wysokości zadośćuczynienia (por. przykładowo wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, z dnia 26 listopada 2009 r., III CSK 62/09, z dnia 30 października 2003 r., sygn. akt IV CK 151/02, z dnia 7 listopada 2003 r., sygn. akt V CK 110/03, z dnia 18 listopada 2004 r., sygn. akt I CK 219/04).
Pojęcie „odpowiedniej sumy”, użyte w art. 445 § 1 k.c., ma charakter niedookreślony, krzywda oraz przyznane z powodu jej wyrządzenia poszkodowanemu zadośćuczynienie z natury rzeczy są trudno wymierne i nie mogą być ustalone w sposób ścisły (tj. nie dają się precyzyjnie przeliczyć na określoną wartość wymierną w pieniądzu). Tym należy tłumaczyć decyzję ustawodawcy, by określenie wysokości odpowiedniego zadośćuczynienia pozostawić w sferze uznania sędziowskiego, bez narzucenia sądowi ścisłych kryteriów ustawowych, szablonów i skali wartości. W konsekwencji też zakres kontroli rozstrzygnięcia w przedmiocie przyznanej kwoty jest ograniczony do zbadania, czy w sprawie zostały zastosowane właściwe kryteria ustalania należnego roszczenia oraz czy znalazły one kwotowe odzwierciedlenie w globalnie odpowiedniej sumie zadośćuczynienia. Stąd też modyfikacja zasądzonej sumy wchodzi w rachubę jedynie wówczas, gdy sąd ewidentnie naruszył zasady ustalania tego zadośćuczynienia, w konsekwencji czego zasądzone zadośćuczynienie jest w sposób oczywisty niewspółmierne do doznanej krzywdy, rażąco zaniżone albo rażąco zawyżone, tak Sąd Najwyższy w wyroku z 12 stycznia 2023 r., w sprawie II CSKP 526/22, L..
Do głównych czynników wpływających na wysokość zadośćuczynienia należą stopień i czas trwania cierpień fizycznych i psychicznych, trwałość skutków czynu niedozwolonego, prognozy na przyszłość, wpływ krzywdy na dotychczasowy i przyszły sposób życia rodzinnego i zawodowego poszkodowanego, a także jego wiek. Zadośćuczynienie ma co do zasady jednorazowy charakter, toteż jego wymiar powinien obejmować także prognozowaną krzywdę, którą poszkodowany z dostateczną pewnością będzie odczuwał w przyszłości. Wysokość zadośćuczynienia powinna przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną, adekwatną do warunków gospodarki rynkowej, musi być jednak utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 marca 2022 r., (...) 124/22, L.)
W ocenie Sądu Apelacyjnego suma zasądzonego zadośćuczynienia na rzecz powoda była rażąco zaniżona, niewspółmierna do doznanej szkody. W tym miejscu wskazać należy, że Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, iż powód w wyniku wypadku doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 45% oraz długotrwałego uszczerbku na zdrowiu na poziomie 17%. Z niewiadomych przyczyn w rozważaniach prawnych, Sąd a quo wskazał zaś, że powód poniósł trwały uszczerbek w wysokości 45% i długotrwały uszczerbek na poziomie 12%, zamiast 17%, jak wynika ze stanu faktycznego, co miało wpływ na ocenę wysokości należnego powodowi zadośćuczynienia. Stwierdzony u powoda uszczerbek na zdrowiu jest wysoki (45%) i ma on charakter trwały, dotyczy różnych specjalności (ortopedii, neurologii, rehabilitacji medycznej, chirurgii plastycznej), a dodatkowo długotrwały uszczerbek na zdrowiu powoda wynosi 17%, a zatem łączny uszczerbek na zdrowiu powoda wynosi 62%.
Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, iż w wyniku zaistniałego zdarzenia powód doznał urazu kręgosłupa, miednicy, obu nadgarstków, czyli obrażeń wielonarządowych. Leczenie było długotrwałe i wiązało się z koniecznością przeprowadzenia zabiegów chirurgicznych, odbywaniem konsultacji lekarskich i rehabilitacji, a w trakcie leczenia poszkodowany zmuszony był do korzystania z pomocy osób trzecich. Zakres cierpień fizycznych, był znaczny i utrzymywał się na tym poziomie przez kilka miesięcy, a według biegłego neurologa utrzymuje się do chwili obecnej w stopniu umiarkowanym.
Wszystkie wskazane fakty Sąd I instancji należycie ustalił, jednakże nadał im niewłaściwe znaczenie, obniżając wagę niektórych z nich, a przywiązując zbyt duże znaczenie do pozostałych, w szczególności wskazując, że powód powrócił do wykonywanego zawodu i do jazdy motocyklem. Nie można przyjąć, że powrót do wykonywania zawodu i do jazdy motocyklem, są okolicznościami wpływającymi na ocenę rzeczywistych skutków wypadku i obniżenie wysokości należnego zadośćuczynienia. W szczególności powrót do zawodu jest konieczny by powód mógł utrzymać siebie i swoją rodzinę. Sąd Okręgowy wskazując, że powód wrócił do wykonywanego zawodu zbagatelizował wysokość doznanego przez powoda trwałego i długotrwałego uszczerbku na zdrowiu.
W ocenie Sądu II instancji zasądzona przez Sąd I instancji suma zadośćuczynienia nie spełnia swojego kompensacyjnego waloru, nie rekompensuje niematerialnej szkody powoda. Uwzględniając rodzaj i rozmiar doznanej przez powoda krzywdy, w ocenie Sądu Apelacyjnego, w przypadku powoda, odpowiednim zadośćuczynieniem jest kwota 200.000 zł. Kwotę tę należało pomniejszyć o stopień przyczynienia się powoda do zdarzenia w wymiarze 20%, a zatem powód mógłby żądać sumy 160.000 zł (0,8 x 200.000 zł). Od tej kwoty należało odjąć sumę wypłaconą przez pozwanego, czyli 15.500 zł (15.000 zł tytułem zadośćuczynienia i 500 zł tytułem nawiązki), co dało razem 144.500 zł. W efekcie Sąd Odwoławczy zmienił zaskarżony wyrok i zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 144.500 zł tytułem zadośćuczynienia.
W związku ze obniżeniem stopnia przyczynienia się powoda do powstania szkody z 50% do 20%, należało podwyższyć wysokość zasądzonego powodowi świadczenia z tytułu odszkodowania.
Apelujący nie kwestionował prawidłowości dokonanej przez Sąd I instancji oceny w zakresie: zwrotu kosztów dojazdów na badanie i rehabilitację w kwocie 250 zł, zwrotu za wypożyczenie łóżka w kwocie 240 zł, 500 zł z tytułu odszkodowania za zakup leków, 210 zł za poniesione koszty leczenia, jak również kosztów opieki przez osoby trzecie w kwocie 7.640 zł (łącznie 8.840 zł). Mając na względzie ustalony stopień przyczynienia się powoda do wystąpienia szkody na poziomie 20%, Sąd Apelacyjny był zobowiązany podwyższyć zasądzoną na rzecz powoda kwotę odszkodowania do kwoty 7.072 zł (8.840 zł x 0,8).
Zasadny był także zarzut apelacji odnoszący się do błędnego ustalenia daty początkowej odsetek od przyznanych powodowi świadczeń.
Sąd Odwoławczy podziela stanowisko zaprezentowane przez Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 1 lipca 2020 roku w sprawie I ACa 186/19 (L.), zgodnie z którym fakt kwestionowania przez stroną pozwaną roszczenia powoda nie może prowadzić do wniosku, że dłużnik nie opóźniał się w wykonaniu zobowiązania, gdyż ostatecznie roszczenia te uznane zostały za uzasadnione. Tym samym strona pozwana poprzez zaniechanie wykonania ciążącego na nim zobowiązania popadła w opóźnienie uzasadniające zasądzenie odsetek ustawowych za okres opóźnienia, zgodnie z art. 481 § 1 k.c. Nie sposób uznać, że prawidłowym zachowaniem jest wstrzymanie się z wykonania zobowiązania do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sądu. Bierne oczekiwanie na wynik toczącego się procesu naraża stronę na ryzyko popadnięcia w opóźnienie lub zwłokę w spełnieniu świadczenia odszkodowawczego.
Zgodnie z art. 481 k.c. odsetki za opóźnienie należą się, choćby wierzyciel nie poniósł żadnej szkody i choćby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. Z przepisu art. 476 k.c. należy wyprowadzić wniosek, że dłużnik popada w opóźnienie, gdy nie spełnia świadczenia w terminie. Termin spełnienia świadczenia przez dłużnika, którym jest zakład ubezpieczeń, w ramach ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, oznaczony jest przez przepis art. 14 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych (Dz.U. 2003/124/1152 ze zm.). Pozwany w ustawowym terminie wypłacił powodowi zadośćuczynienie w nieadekwatnej wysokości.
Odsetki od zasądzonej kwoty odszkodowania należą się poszkodowanemu już od chwili zgłoszenia roszczenia o zapłatę odszkodowania. W dacie zgłoszenia roszczenia obowiązek spełnienia świadczenia odszkodowawczego zgodnie z art. 455 k.c. staje się wymagalny. Rozmiar szkody, a tym samym wysokość zgłoszonego żądania podlega weryfikacji w toku procesu, nie zmienia to jednak faktu, że chodzi o weryfikację roszczenia wymagalnego już w dacie zgłoszenia, a nie dopiero w dacie sprecyzowania kwoty i przedstawienia dowodów. Jeżeli po weryfikacji okaże się, że ustalona kwota odszkodowania nie przekracza wysokości kwoty żądanej już wcześniej, nie ma przeszkód do zasądzenia odsetek od tej wcześniejszej daty (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 lutego 2012 r. V CSK 57/11).
W przedmiotowej sprawie już po doręczeniu stronie pozwanej odpisu pozwu zadośćuczynienie było możliwe do określenia. Od zdarzenia minęły niemal dwa lata, stan zdrowia powoda i inne istotne fakty nie zmieniły się po doręczeniu pozwu. Zdaniem Sądu Apelacyjnego oceny rzeczywistych skutków wypadku wpływających na wysokość przyznanego zadośćuczynienia nie miały okoliczności związane z powrotem przez powoda do wykonywanego zawodu. Do pozwu załączona została dokumentacja medyczna dotycząca stanu zdrowia powoda po zdarzeniu, co sprawia, że strona pozwana powinna w odpowiedni sposób odnieść się do niej i wypłacić należne świadczenia. Ustalenie wysokości przyczynienia się powoda do szkody nie wpływa na datę wymagalności roszczenia.
Sąd Apelacyjny uznał, że pozwany popadł w opóźnienie w spełnieniu świadczenia powoda co do kwoty 60.000 zł zadośćuczynienia i 1,200 zł odszkodowania, tj. kwot zgłoszonych przez powoda w pozwie, od dnia 25 czerwca 2015 roku, czyli od dnia następnego po doręczeniu pozwanemu odpisu pozwu powoda (odpis pozwu doręczono pozwanemu w dniu 24 czerwca 2015 roku). Za okres od dnia 25 czerwca 2015 roku do 31 grudnia 2015 roku orzeczono odsetki ustawowe, zgodnie z art. 481 § 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym do dnia 31 grudnia 2015 roku. Zaś za okres od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty orzeczono odsetki ustawowe za opóźnienie, mając na względzie wejście w życie zmiany treści art. 481 § 2 k.c. w dniu 1 stycznia 2016 roku.
Powód pismem z dnia 15 lutego 2018 roku, doręczonym pozwanemu na rozprawie w dniu 15 lutego 2018 roku rozszerzył powództwo. Tym samym należało orzec odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 84.500 zł tytułem zadośćuczynienia oraz od kwoty 5.872 zł tytułem odszkodowania od dnia następnego po dniu doręczenia pisma rozszerzającego powództwo, tj. od dnia 16 lutego 2018 roku do dnia zapłaty.
Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe rozważania, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok i podwyższył zasądzoną nim kwotę zadośćuczynienia o 85.000 zł tytułem zadośćuczynienia i o kwotę 2.652 zł tytułem odszkodowania, dokonując jednocześnie zmian w zakresie rozstrzygnięcia o odsetkach. Powództwo w pozostałym zakresie podlegało oddaleniu, co zostało wskazane w punkcie I.2 wyroku. Konsekwencją zaś oddalenia powództwa w tym zakresie, było oddalenie apelacji w pozostałej części na podstawie art. 385 k.p.c., o czym orzeczono w punkcie II. wyroku.
Powyższe skutkowało koniecznością zmiany rozstrzygnięcia Sądu I instancji również w zakresie kosztów postępowania przed Sądem I instancji i nieuiszczonych kosztów sądowych. Wobec zmiany rozstrzygnięcia o kosztach sądowych, chybiony był podniesiony przez powoda zarzut naruszenia art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych oraz art. 102 k.p.c.
Powód finalnie wygrał proces w 63,92%, a przegrał w 36,08%. Poniósł koszty procesu w kwocie 3.617 zł, a powinien ponieść w kwocie 2.792,90 zł, a zatem należał mu się zwrot od strony pozwanej kwoty 824,10 zł. Sąd Apelacyjny zmienił zatem zaskarżony wyrok także w punkcie 3. stosownie do proporcji, w jakiej strony uległy ze swoimi żądaniami w sprawie.
Mając na względzie stosunek w jakim pozwany przegrał postępowanie, należało nakazać pobrać od niego kwotę 16.581,49 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych. Strona powodowa powinna zaś ponieść koszty w kwocie 9.359,51 zł od oddalonej części powództwa. Sąd Apelacyjny odstąpił od obciążenia powoda nieuiszczonymi kosztami sądowymi w oparciu o art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U.2023.1144 t.j.). O wypadkach szczególnie uzasadnionych w rozumieniu tegoż przepisu można mówić w sytuacji, gdy prowadzą one do przekonania, że ponoszenie kosztów pozostawałoby w sprzeczności z powszechnym odczuciem sprawiedliwości oraz zasadami współżycia społecznego. Należą do nich okoliczności związane z przebiegiem sprawy – charakter zgłoszonego roszczenia, jego znaczenie dla strony, subiektywne przekonanie o zasadności roszczenia, przedawnienie roszczenia oraz leżące poza procesem – sytuacja majątkowa i życiowa strony (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2013 roku, sygn. V CZ 124/12, publ. LEX nr 1341727; przywołane orzeczenie dotyczy wprawdzie kosztów procesu należnych między stronami, jednakże przesłanki jego zastosowania pozostają tożsame).
Sąd Apelacyjny odstępując od obciążenia powoda nieuiszczonymi kosztami sądowymi miał na uwadze jego sytuację materialną, która uzasadniała zwolnienie go od kosztów sądowych, a także subiektywne przekonanie powoda co do zasadności zgłoszonego roszczenia. Powód w toku postępowania był przekonany, że dochodzone roszczenie powinno zostać uwzględnione w żądanej przez niego wysokości, a także co do tego, że nie przyczynił się do powstania szkody. Podkreślenia wymaga, że gdyby powód nie wytoczył powództwa, to pozwany nie wypłaciłby dalszej kwoty zadośćuczynienia i odszkodowania. A określenie należnego powodowi świadczenia zależało od dyskrecjonalnej oceny sądu.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c. Powód wygrał apelację w 52,67%, a przegrał w 47,33%. Strony poniosły tożsame koszty postępowania apelacyjnego, a mianowicie koszty wynagrodzenia pełnomocników w wysokości po 4.050 zł, wynikających z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2023.1964 t.j.), a także z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2023.1935 t.j.). Mając na względzie, że strony wygrały i przegrały postępowania odwoławcze w porównywalnym zakresie, wzajemne koszty postępowania należało znieść.
Nieuiszczone koszty sądowe postępowania apelacyjnego wyniosły 8.321 zł. Uwzględniając proporcje, w jakiej strony uległy ze swoimi żądaniami w sprawie należało pobrać od pozwanego kwotę 4.832,67 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych od uwzględnionej części apelacji. Powód zaś winien ponieść koszty w kwocie 3.938,33 zł. Jednak Sąd Apelacyjny odstąpił od obciążenia powoda nieuiszczonymi kosztami sądowymi w postępowaniu apelacyjnym na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U.2023.1144 t.j.), kierując się motywami wskazanymi we wcześniejszej części uzasadnienia, dotyczącymi nieobciążania powoda kosztami sądowymi przed Sądem I instancji.
ZARZĄDZENIE
(...)
(...)
(...)