Wyrok z 22 listopada 2023, sygn. V AGa 259/22
Pokaż pozostałe podstawy prawne (5)
Sygn. akt V AGa 259/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 22 listopada 2023 r.
Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny
w składzie:
|
Przewodniczący: |
SSA Barbara Konińska |
po rozpoznaniu w dniu 22 listopada 2023 r. w Katowicach
na rozprawie
sprawy z powództwa (...) Spółki Akcyjnej w J.
przeciwko A. A.
o zapłatę
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach
z dnia 25 marca 2022 r., sygn. akt X GC 26/22
1. oddala apelację;
2. odstępuje od obciążania pozwanego kosztami postępowania apelacyjnego na rzecz powódki.
|
SSA Barbara Konińska |
Sygn. akt V AGa 259/22
UZASADNIENIE
Powódka (...) Spółka Akcyjna w J. wniosła pozew przeciwko pozwanemu A. A., prowadzącemu działalność gospodarczą pod firmą (...) o zapłatę kwoty 89 741,35 zł, na którą składało się 89 627,16 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w transakcjach handlowych od dnia 18 maja 2021 r. oraz kwota 114,19 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w transakcjach handlowych od dnia 29 maja 2021 r. Ponadto powódka wniosła o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. W uzasadnieniu podała, iż kwota 86 627,16 zł stanowi równowartość naliczonych pozwanemu kar umownych z tytułu odstąpienia od umowy przez powódkę
z przyczyn leżących po stronie pozwanego, zaś kwota 114,19 zł stanowi należność z tytułu najmu lokalu użytkowego, z której zapłatą pozwany zalega względem powódki.
Nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 19 listopada 2021 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach orzekł zgodnie z żądaniem pozwu.
Pozwany w sprzeciwie od nakazu zapłaty zaskarżył go co do kwoty 89 627,16 zł wnosząc o oddalenie powództwa w tym zakresie i o zasądzenie od powódki kosztów postępowania. Z ostrożności wniósł o zmniejszenie wysokości świadczenia należnego powódce w oparciu o art. 484 § 2 k.c. oraz nieobciążanie go kosztami procesu, zgodnie
z zasadą słuszności. Pozwany podał m.in., iż wskutek reklamacji podmiotu biorącego udział obok niego w przetargu rozpoczęto prace z opóźnieniem a dodatkowo podpisanie aneksu do umowy skróciło termin realizacji umowy. Pozwany dodał, że nie mógł w sposób niezakłócony realizować robót bowiem firma, która uprzednio przegrała przetarg realizowała w bezpośrednim sąsiedztwie pozwanego prace i zabierała pracownikom pozwanego materiały niezbędne do wykonywania prac. Dodał także, że pozwany nie otrzymywał od powódki niezbędnych materiałów, które powódka dostarczała konkurencyjnej firmie co spowodowało przestój.
Wyrokiem z dnia 25 marca 2022 r., X GC 26/22 Sąd Okręgowy w Gliwicach zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 89 627,16 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w transakcjach handlowych od dnia 18 maja 2021 r. do dnia zapłaty oraz kwotę 9905 zł z tytułu zwrotu kosztów procesu.
Sąd Okręgowy ustalił następujące istotne fakty:
W ramach prowadzonych przez siebie działalności gospodarczych strony 2 lutego 2021 r. zawarły umowę nr (...), na mocy której pozwany zobowiązał się do wykonania robót górniczych związanych ze wzmacnianiem obudowy podporowej Chodnika(...) w pokł. (...), poprzez zabudowę podciągów stalowych i kotwienie kotwami strunowymi dla (...) SA KWK (...). Dnia 8 lutego 2021 r. nastąpiło protokolarne przekazanie pozwanemu miejsca wykonywania robót. Pozwany nie wniósł do przekazanego miejsca pracy zastrzeżeń
i wyraził gotowość do wykonywania robót.
Wobec sygnalizacji, iż prace pozwanego nie idą zgodnie z planem, powódka pismami
z dnia 11 lutego 2021 r. oraz 15 lutego 2021 r. wezwała do zintensyfikowania prac
i dostosowania obłożenia pracowników, pozwalającego na realizację zapisów umowy
w terminie niezwłocznym, pod rygorem rozwiązania umowy oraz nałożeniem kar umownych, z uwagi na planowane w dniu 18 lutego 2021 r. rozpoczęcie eksploatacji ściany (...).
W odpowiedzi na wezwania pełnomocnik pozwanego podniósł, iż pozwanego wiąże jedynie 9-miesięczny termin na wykonanie robót, wskazany w umowie oraz, że prace są utrudnione wobec twardości skał, problemu z ciśnieniem sprężonego powietrza i absencją pracowników z powodu zachorowania na COVID-19.
Pomiędzy przedstawicielami stron w dniu 19 lutego 2021 r. doszło do spotkania negocjacyjnego, w wyniku którego strony zawarły aneks do umowy z dnia 23 lutego 2021 r. Na mocy aneksu obniżeniu uległ zakres finansowy umowy, a pozwany zobowiązał się do zabudowania w chodniku (...) w pokł. (...) na odcinku 70 m co najmniej 140 mb podciągu stalowego oraz 187 sztuk kotew strunowych długości 9000 mm, do dnia 12 marca 2021 r.
W wyniku przeprowadzonej w dniu 15 marca 2021 r. kontroli robót ustalono, iż pozwany wykonał zabudowę podciągów stalowych w ilości 85,5 mb oraz zabudował 67 sztuk kotew, co stanowiło niewykonanie aneksu z dnia 23 lutego 2021 r. Ponadto podczas kontroli stwierdzono, iż pracownicy pozwanej firmy w dniu kontroli nie byli obłożeni do prac.
W związku z niewykonaniem prac przez pozwanego, powódka zmuszona była zlecić
w trybie awaryjnym, wykonanie prac Zakładowi (...) sp. z o.o. Główną przyczyną niewywiązania się pozwanego z umowy była niewystarczająca liczba pracowników i brak obłożenia na zmianach, co doprowadziło do niemożności wykonania zleconych prac w terminie. Wobec powyższego powódka pismem
z dnia 17 marca 2021 r. odstąpiła od zawartej z pozwanym umowy, naliczając jednocześnie karę umowną w wysokości 89 627,16 zł. Powódka dwukrotnie wzywała pozwanego do zapłaty kary umownej. Pozwany w odpowiedzi na wezwania wskazał, iż żądanie zapłaty kary umownej jest bezzasadne, a to wobec niewykonania umowy z powodu siły wyższej, a nie
z przyczyn przez niego zawinionych.
Sąd Okręgowy dał wiarę zeznaniom świadków wnioskowanym przez powódkę
w całości oraz świadka K. K., który zeznał, iż pozwany nie zdążył wykonać powierzonych mu przez powódkę prac, świadka J. H. w tej części, w której zeznał, iż nie było należytego obłożenia pracowników pozwanego na zmianach, nie było przestojów a także, że pozwany nie ukończył prac, Z. P. w tej części w jakiej podał, iż pozwany miał problem z ilością pracowników niezbędnych do realizacji prac. Sąd
I instancji wskazał, że zeznania świadków A. S. oraz S. P. w tej części w jakiej twierdzili, iż wykonane prace zrealizowali poprawnie nie budzą żadnych zastrzeżeń jednakże z uwagi na przyczynę odstąpienia od umowy miały one znaczenie irrelewantne
Sąd Okręgowy ocenił, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości. Wskazał, iż powódka w części powództwa zaskarżonej sprzeciwem dochodziła zapłaty kwoty 89 627,16 zł z tytułu kary umownej, nałożonej na pozwanego na mocy § 7 ust. 1 pkt 1.3 umowy z dnia 2 lutego 2021 r. zmienionej aneksem z dnia 23 lutego 2021 r. Stwierdził, że podstawę odpowiedzialności pozwanego stanowi art. 483 § 1 k.c. i dodał, że kara umowna stanowi niejako surogat odszkodowania co oznacza, iż zgodnie z art. 484 § 1 k.c.
w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody.
Sąd Okręgowy wskazał dalej, że zapis § 7 ust. 1 pkt 1.3 umowy z dnia 2 lutego
2021 r. zmienionej aneksem z dnia 23 lutego 2021 r. określa zakres przedmiotowy odpowiedzialności z tytułu kary umownej, a także wskazuje zasadę wyliczenia wysokości kary umownej w sposób klarowny. Wywiódł też, że strony w umowie zmienionej aneksem określiły wartość umowy na kwotę 896 271,60 zł netto. Kara umowna powinna zatem stanowić 10% tej kwoty, tj. 89 627,16 zł i takiej kwoty żąda powódka.
Sąd I instancji podzielił stanowisko powódki, iż odstąpiła ona od umowy zawartej
z pozwanym, z przyczyn zależnych od pozwanego, do których zaliczyć należy nieodpowiednie obłożenie stanowisk pracowniczych, niewykonanie prac w terminie, a także brak wymaganego sprzętu. Ocenił, że wbrew twierdzeniom pozwanego, termin 12 marca 2021 r. na wykonanie zabudowy w Chodniku (...) w pokł. (...) na odcinku 70 m. co najmniej 140 mb podciągu stalowego oraz 187 sztuk kotew strunowych długości 9000 mm, wiązał pozwanego, gdyż pozwany zgodził się na warunki aneksu i aneks ten świadomie podpisał. Sąd I Instancji podkreślił, iż pozwany jest przedsiębiorcą, a więc wymaga się od niego dochowania należytej staranności przy zawieraniu umów w zakresie prowadzonej przez niego działalności w stopniu wyższym, niż od osób, które takiej działalności nie prowadzą (art. 355 § 2 k.c.).
Jak stwierdził Sąd Okręgowy powódka wykazała, iż pozwany był zobowiązany do wykonania określonych robót górniczych i robót tych w terminie nie wykonał, czego pozwany nie kwestionował. Sąd I instancji uznał też, iż niewykonanie zobowiązania nastąpiło z przyczyn, za które pozwany ostatecznie ponosi odpowiedzialność, gdyż w zebranym materiale dowodowym brak jest dowodów pozwalających na wyłączenie jego winy.
Sąd Okręgowy wskazał, iż pozwany wywodził, iż nie był w stanie wykonać pracy
w terminie z niezależnych od niego przyczyn. Pozwany wskazał na liczne kradzieże sprzętu dokonywane przez pracowników drugiej firmy, braki w materiałach, przestoje na kopalni, utrudnianie pracy przez powódkę, a także absencję pracowników z powodu COVID-19. Okoliczności te jednak w żaden sposób nie zostały przez pozwanego potwierdzone. Dołączonymi dokumentami wykazano jedynie 3-godzinny przestój związany
z przekroczeniem dopuszczalnego stężenia metanu, co jednak nie mogło mieć znacznego wpływu na przestój w pracach pozwanego. Świadkowie zeznali, iż zmiany nie były prawidłowo obłożone przez pracowników, a pracownicy nie stawiali się do pracy z różnych przyczyn, w tym z przyczyn osobistych. Sąd Okręgowy stwierdził, iż pozwany wobec tak częstych absencji, mógł zapewnić odpowiednie zastępstwa. Bez znaczenia dla rozpoznania istoty sprawy pozostały natomiast przedłożone przez pozwanego referencje, dotyczące wykonywania robót przez pozwanego na rzecz innych podmiotów.
Sąd Okręgowy dał wiarę dokumentom przedłożonym przez powódkę, wobec niekwestionowania ich prawdziwości przez stronę przeciwną. Na podstawie protokołu odbioru robót z dnia 31 marca 2021 r. uznał za wiarygodne twierdzenia powódki, iż wykonanie przewidzianych umową z pozwanym prac, przy odpowiednim obłożeniu zmian, byłoby możliwe do wykonania w założonym terminie.
Sąd I instancji dodał, że pozwany dowodami z osobowych źródeł dowodowych dążył do wykazania, że napotkał szereg przeszkód uniemożliwiających wykonanie umowy. Wskazał, że zadaniem pozwanego w sprawie było wykazanie, iż powódka nie mogła skutecznie odstąpić od umowy bowiem za opóźnienia w jej realizacji były niezależne od pozwanego a finalnie zadaniem pozwanego było wykazanie brak przesłanek do obciążenia go karami umownymi. Sąd Okręgowy wskazał, że nie sprzeciwia się twierdzeniom, że pozwany mógł doznać utrudnień w realizacji umowy ale brak jednoznacznego dowodu, że nastąpiła kradzież narzędzi (brak zawiadomienia o przywłaszczeniu mienia), że powódka celowo utrudniała prace poprzez pomijanie pozwanego przy dystrybucji materiałów (brak jakiejkolwiek sygnalizacji do sztygara czy wprost do powódki na piśmie). Te okoliczności, zgodnie z rozkładem ciężaru dowodzenia winny być wprost wykazane przez pozwanego. Pozwany winien był żądać od powoda stworzenia takiego frontu robót aby mógł, przy użyciu odpowiedniej ilości osób oraz sprzętu wykonać roboty. Tymczasem, jak wykazano
w procesie, to zasadniczo braki w kadrze, braki sprzętowe i zbyt powolne realizowanie robót doprowadziły do odstąpienia przez powódkę od umowy.
Sąd Okręgowy stwierdził brak podstaw do miarkowania kary umownej, zgodnie
z żądaniem pozwanego. Wskazał, że zgodnie z art. 484 § 2k.c. miarkowanie kary możliwe jest w przypadku, gdy zobowiązanie w znacznej części zostało wykonane, a także gdy kara umowna jest rażąco wygórowana. Podkreślił, iż miarkowanie jest instytucją wyjątkową, objętą tzw. uznaniem sędziowskim, zaś sama kara umowna pełni nie tylko funkcję kompensacyjną, lecz także stymulacyjną i represyjną.
Sąd I instancji wskazał, iż nie jest możliwe miarkowanie kary wobec wykonania znacznej części zobowiązania, gdyż pozwany nie wykonał nawet pierwszego etapu prac. Natomiast co do drugiej przesłanki zauważył, że ustawodawca posłużył się niedookreślonym zwrotem „rażącego wygórowania”, nie wskazał przy tym kryteriów istotnych dla oceny rażącego wygórowania kary umownej. Sąd Okręgowy dodał, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się, że katalog kryteriów pozwalających na zmniejszenie kary umownej nie jest zamknięty, a ocena w tym zakresie, w zależności od okoliczności sprawy, należy do sądu orzekającego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5.10.2011 r., IV CSK 659/10). W doktrynie i orzecznictwie wskazuje się na takie kryteria rażącego wygórowania jak: stosunek wysokości zastrzeżonej kary do wysokości szkody doznanej przez wierzyciela, stosunek kary umownej do odszkodowania, które należałoby się wierzycielowi na zasadach ogólnych, relację między wysokością kary umownej a wartością umowy, a także terminowe
i właściwe co do jakości wykonanie robót budowlanych przez wykonawcę obciążonego karą umowną.
Sąd Okręgowy ocenił, że bez znaczenia dla zasadności zapłaty kary umownej pozostaje podnoszony przez pozwanego argument, iż powódka wskutek odstąpienia od umowy nie poniosła szkody. Sąd I instancji nie dopatrzył się bowiem żadnych wyjątkowych okoliczności, które uzasadniałyby odpowiednie zmniejszenie kary. Do odstąpienia przez powódkę od umowy nastąpiło z przyczyn zależnych od pozwanego. Pozwany mimo zobowiązania się do zabudowania w Chodniku (...) w pokł. (...) na odcinku 70 m co najmniej 140 mb podciągu stalowego oraz 187 sztuk kotew strunowych długości 9000 mm, do dnia 12 marca 2021 r., nie uczynił tego. Pozwany nie zadbał o odpowiedni sprzęt, a także
o odpowiednią liczbę pracowników na zmianach. Powyższe wprost zostało przez powoda wykazane statystyka obłożenia kopalni według dni za okres 8 lutego 2021 – 17 marca 2021 r., czego pozwany nie podważył i nie przedłożył dowodu przeciwnego. Sąd Okręgowy dodał, że nie można pominąć faktu, iż pozwany jest przedsiębiorcą, którego przedmiotem działalności są roboty górnicze. Ponadto zachowanie pozwanego pociągnęło dla powoda negatywne skutki w postaci konieczności zlecenia wykonania prac innemu podmiotowi zewnętrznemu jeszcze w toku wykonywania umowy przez pozwanego.
Sąd I Instancji wskazał, iż kara umowna w wysokości 10% wartości umowy mieści się w granicach rozsądku, zgodna jest z przyjętymi zwyczajowo stosunkami pomiędzy przedsiębiorcami, a także nie jest wygórowana, a tym bardziej rażąco wygórowana. Dodatkowo wskazał, iż w procesie nie podnoszono żadnych roszczeń pozwanego, które mogłyby na skutek potrącenia zasadniczo obniżyć żądanie pozwu.
Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do nieobciążania pozwanego kosztami procesu na podstawie art. 102 k.p.c. Stwierdził, iż instytucja ta znajduje zastosowanie jedynie
w wypadkach szczególnie uzasadnionych, przy czym przy ocenie czy taki przypadek zachodzi należy rozważyć nie tylko sytuację finansową strony przegrywającej, ale także fakty związane z przebiegiem procesu oraz względy słuszności. Pozwany nie przedstawił dowodów potwierdzających jego sytuację finansową. Obciążenie pozwanego kosztami procesu nie jawi się zdaniem Sądu Okręgowego także jako niesprawiedliwe czy niesłuszne, a to wobec faktu, iż to zawinione zachowanie pozwanego było podstawą do przeprowadzenia niniejszego postępowania. Pozwany jako przedsiębiorca posiadał taką samą pozycję kontraktową jak powódka. Ponadto pozwany mimo wielokrotnej sygnalizacji niewywiązywania się z umowy, nie dążył do poprawienia wydajności pracy.
Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd I instancji orzekł jak w sentencji na podstawie art. 483 k.c. w zw. z art. 471 k.c. i 647 k.c. O odsetkach orzekł w wysokości odsetek ustawowych w transakcjach handlowych a o kosztach postępowania na mocy art. 98 k.p.c. w związku z art. 108 § 1 k.p.c.
W apelacji od wyroku Sądu Okręgowego pozwany zaskarżył go w całości zarzucając naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez niedokonanie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, błąd w ocenie dowodów oraz naruszenie art. 327 1 § 1 k.p.c. poprzez niewskazanie podstawy prawnej i faktycznej zaskarżonego wyroku.
W oparciu o te zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powódki na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego.
W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie oraz o zasądzenie na jej rzecz od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje:
Apelacja powoda podlegała oddaleniu w całości.
Niezasadnym okazał się zarzut naruszenia art. 327
1 § 1 k.p.c. Wbrew zarzutom apelacji uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera zarówno ustalenia faktów dokonane przez Sąd Okręgowy, ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego oraz rozważania
o charakterze materialnoprawnym, w tym wskazanie podstawy prawnej zaskarżonego wyroku którą jest art. 484 k.c.
Jak wynika z brzmienia art. art. 327 1 § 1 k.p.c. Sąd w uzasadnieniu wyroku winien wyjaśnić motywy podjętego rozstrzygnięcia w sposób umożliwiający przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia. Dlatego też uzasadnienie wyroku winno zawierać wskazania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia poprzez ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Istotne braki w powyższym zakresie stanowić mogą uchybienie procesowe prowadzące do nierozpoznania przez Sąd I instancji istoty sprawy, zaś w takiej sytuacji orzeczenie podlega uchyleniu i sprawa zostaje przekazana do ponownego rozpoznania. Takowych uchybień Sąd I Instancji się nie dopuścił. Okoliczność zaś, że Sąd Okręgowy nie wysunął wniosków pożądanych przez powoda może być przedmiotem zarzutów dotyczących błędnej oceny dowodów, które to zarzuty zresztą skarżący zaskarżonemu orzeczeniu stawia, bądź odpowiednio dotyczących naruszenia prawa, które to naruszenie Sąd Apelacyjny bierze pod uwagę z urzędu.
Wbrew zarzutom apelacji Sąd Okręgowy nie dopuścił się także naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. dokonując oceny dowodów w sposób przewidziany tym przepisem zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Ocena wiarygodności i mocy dowodów jest podstawowym zadaniem sądu orzekającego, wyrażającym istotę sądzenia, a więc rozstrzygania kwestii spornych w warunkach niezawisłości, na podstawie własnego przekonania sędziego, przy uwzględnieniu całokształtu zebranego materiału (art. 233 § 1 k.p.c.) (wyrok Sądu Najwyższego z 16 lutego 1996 r., II CRN 173/95). W konsekwencji zarzut błędnych ustaleń faktycznych może zostać uznany za trafny tylko wówczas, gdy skarżący wykaże, że poczynione przez sąd ustalenia nie znajdują oparcia w całokształcie zebranego w sprawie materiału dowodowego, bądź że ocena poszczególnych dowodów pozostaje w sprzeczności
z zasadami logicznego myślenia, doświadczenia życiowego, czy wskazaniami wiedzy.
Wbrew zarzutom apelującego oceniając wiarygodność przeprowadzonych dowodów Sąd Okręgowy nie przekroczył granicy swobodnej oceny dowodów określonej przepisem art. 233 § 1 k.p.c. ani też nie popełnił błędu w ustaleniach faktycznych. Taki błąd ma miejsce wówczas, gdy zachodzi dysharmonia pomiędzy materiałem zgromadzonym w sprawie
a konkluzją, do której dochodzi sąd na skutek przeinaczenia dowodów oraz wszelkich wadliwości wynikających z naruszenia powołanego przepisu. W konsekwencji przepis ten byłby naruszony, gdyby ocena materiału dowodowego kolidowała z zasadami doświadczenia życiowego lub regułami logicznego wnioskowania. Tak rozumianego zarzutu sprzeczności istotnych ustaleń sądu z treścią materiału dowodowego Sądowi I instancji skutecznie zarzucić nie można. Przy tym skarżący uzasadniając podniesione zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. prowadzi głównie polemikę ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji sprowadzającą się do kwestionowania wyprowadzonych przez Sąd wniosków z treści określonych, wskazanych przez skarżącego dokumentów i zeznań świadków. Niewystarczającym jest przy tym samo przekonanie pozwanego o innej niż przyjął Sąd I instancji wadze i doniosłości poszczególnych, wskazanych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu. Nie chodzi bowiem o krytykę dowodów, a o krytykę ich oceny, opartą na zarzucie jej niezgodności
z przewidzianymi ustawą regułami jej dokonywania, mającą za punkt odniesienia konkretne, szczegółowo określone dowody.
O ile w pismach z dnia 18 lutego 2021 r. i 10 marca 2021 r. pozwany wskazywał na problemy, jakie utrudniały mu wykonanie prac określonych umową stron w terminie, o tyle nie wykazał obciążony w tym zakresie ciężarem dowodu wynikającym z art. 6 k.c. by to owe problemy były rzeczywistą przyczyną braku wykonania w zakreślonym aneksem terminie 54,5 mb podciągu stalowego oraz braku zakotwienia 120 sztuk kotew strunowych. Aneksem
z dnia 23 lutego 2021 r. strony umowy określiły konkretny postęp prac jaki ma być wykonany do dnia 12 marca 2021 r. a tymczasem pismem z dnia 10 marca 2021 r. pozwany wskazał, iż aby sprostać terminom zakupił nową kotwiarkę Minova turbo bolter o wysokiej wydajności
i planuje zakupić jeszcze dwie i proponował zakończenie prac do końca marca 2021 r. /pismo jak wyżej – k. 54-55 akt/. Tym samym oprócz braku należytego obsadzenia pracownikami frontu robót i poszczególnych zmian, pozwany na dwa dni przez terminem wykonania pierwszego etapu umowy nie dysponował dodatkowo odpowiednim sprzętem umożliwiającym jej realizację.
W efekcie prawidłowo Sąd Okręgowy przyjął, że do niewykonania umowy doszło
z winy pozwanego a pozostałe problemy związane z chorobą części pracowników spowodowaną wirusem COVID, dostawą materiałów i rzekome utrudnienia ze strony innej firmy nie zostały potwierdzone a mogły mieć znaczenie jedynie drugorzędne. Pozwany nie wykazał w żaden sposób ilu pracowników, w jakim konkretnie czasie było nieobecnych
z powodu pandemii a nie z innych przyczyn wskazywanych przez świadków, w jakim zakresie opóźnienia w dostawach przyczyniły się do braku postępu w pracach, ani by to powódka miała odpowiadać za zachowanie pracowników trzeciej firmy i by to ta okoliczność i w jakim zakresie mogła spowodować niewykonanie umowy w terminie. Przeciwnie, w treści pisma z dnia 10 marca 2021 r. powód przyznał, że żeby wykonać prace musi zatrudniać pracowników na dodatkowe zmiany i zakupić dodatkowe kotwiarki, którymi nie dysponował na dwa dni przed terminem wykonania pierwszego etapu umowy. Skoro zaś pozwany sam ocenił, że nie jest w stanie wykonać umowy bez zakupu dodatkowych kotwiarek
i zatrudnienia dodatkowych osób powyższe oznacza, że to brak należytej oceny możliwości wykonania prac, nienależyte obłożenie pracowników i brak sprzętu stanowił rzeczywistą
i zasadniczą przyczynę niewykonania pierwszego etapu umowy w terminie.
W efekcie dokonana przez Sąd Okręgowy ocena dowodów czyni zadość wymaganiom stawianym przez art. 233 § 1 k.p.c. O ile zaś ocena i ustalenia Sądu stanowią efekt wszechstronnego ujęcia całości materiału dowodowego, o tyle pozwany w apelacji prezentuje najkorzystniejszy dla niego obraz stanu faktycznego. Nie można zaś uznać za przekonywujący wywód, który będąc oparty na zarzucie wybiórczości i stronniczości oceny - sam nie jest wolny od tych właściwości. W konsekwencji uznać należy, że Sąd I instancji dokonał prawidłowych ustaleń. Wobec tego ustalenia Sąd Apelacyjny w całości przyjął za własne co czyni zbędnym ich powtarzanie zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt. 1 k.p.c.
W konsekwencji Sąd Okręgowy prawidłowo stosując prawo materialne ocenił, że do odstąpienia umowy doszło z wyłącznej winy pozwanego. Wobec tego powódka miała prawo do naliczenia zgodnie z treścią umowy kary przewidzianej § 7 ust. 1 pkt 1.3 umowy z dnia 2.02.2021 r. zmienionej aneksem z dnia 23 lutego 2021 r.
Sąd Apelacyjny nie stwierdził także podstaw do zmiany zaskarżonego orzeczenia
w zakresie kosztów postępowania, w związku w szczególności z brakiem wyartykułowania stosownego wniosku i zarzutu w tym zakresie. Skorzystanie zresztą, jak i brak skorzystania przez Sąd z uprawnienia wynikającego z art. 102 k.p.c. należy do dyskrecjonalnego uznania sędziowskiego, stąd też podlega ono ograniczonej kontroli instancyjnej. Zatem, tylko zupełnie dowolne odwołanie się do tej zasady, ewentualnie wywołanie w ten sposób skutków niemożliwych do zaakceptowania z punktu widzenia zasad słuszności, mogłoby uzasadniać ingerencję sądu odwoławczego.
W tej sytuacji apelacja pozwanego podlegała w całości oddaleniu, o czym Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 102 k.p.c. biorąc pod uwagę, iż pozwany domagał się miarkowania kary umownej, które objęte jest uznaniem sędziowskim mogąc być subiektywnie przekonany o słuszności swego żądania.
W ocenie Sądu Apelacyjnego ta okoliczność, wykonanie przez pozwanego części prac, brak wykazania przez powódkę szkody wynikającej z niewykonania umowy w terminie stanowi podstawę do skorzystania z dobrodziejstwa przewidzianego art. 102 k.p.c. i braku obciążenia pozwanego kosztami postępowania apelacyjnego na rzecz powódki ze względów słuszności, niezależnie od tego, iż w ramach takiego uznania Sąd Okręgowy nie stwierdził podstaw do zastosowania art. 102 k.p.c.
SSA Barbara Konińska