sygn. V ACa 276/22 7 grudnia 2023 Sąd Apelacyjny w Katowicach

Wyrok z 7 grudnia 2023, sygn. V ACa 276/22

Data orzeczenia 7 grudnia 2023
Sąd Sąd Apelacyjny w Katowicach
Wydział V Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Barbara Konińska
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Katowicach #V Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt V ACa 276/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 grudnia 2023 r.

Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodnicząca

Sędzia SA Barbara Konińska

Protokolant

Katarzyna Macoch

po rozpoznaniu w dniu 7 grudnia 2023 r. w Katowicach

na rozprawie

sprawy z powództwa P. K.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej we W.

o ustalenie

na skutek apelacji pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach

z dnia 2 lutego 2022 r., sygn. akt I C 191/21

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od pozwanej na rzecz powoda kwotę 4.050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) złotych z tytułu kosztów postępowania apelacyjnego z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie od uprawomocnienia się postanowienia, którym je zasądzono.

SSA Barbara Konińska

V ACa 276/22

UZASADNIENIE

Powód P. K. wniósł o ustalenie nieważności umowy kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 8 sierpnia 2007 r. zawartej z pozwaną (...) Spółką Akcyjną z siedzibą we W.. Ewentualnie wniósł o ustalenie, że postanowienia zawarte w § 2 ust. 1 zd. 1 in fine, § 3 ust. 2, § 5 ust. 3, 4 i 5 umowy kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 8 sierpnia 2007 r. stanowią postanowienia abuzywne
i są bezskuteczne wobec niego i o zasądzenie od pozwanej na jego rzecz 43 444,78 zł
z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia następnego po doręczeniu pozwu. W każdym przypadku powód wnosił o zasądzenie od pozwanej kosztów procesu według norm przepisanych, w tym podwójnej stawki zastępstwa procesowego.

W uzasadnieniu żądania głównego powód wskazał, że umowa kredytu zawarta pomiędzy stronami jest czynnością prawną nieważną, albowiem nie miał świadomości ryzyka wynikającego z tego rodzaju umowy, nadto jego zobowiązanie do spłaty było nieznane co do wysokości w chwili zawarcia umowy z powodu wprowadzenia do niej przez pozwany bank mechanizmu indeksacji. Zdaniem powoda z uwagi na brak wyrażenia w umowie rzeczywistej wysokości jego zobowiązania umowa jest sprzeczna z art. 58 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. i art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego. Nadto umowa narusza art. 358 k.c., tj. zasadę walutowości,
a jej zawarcie nie było wyjątkiem dopuszczanym prawem, co uzasadnia powództwo
o ustalenie nieważności umowy i jednocześnie zwrot świadczeń wpłaconych do banku
w ramach wykonywania takiej umowy. Powód podnosił też, że klauzule indeksacyjne zawarte w umowie należy uznać za niedozwolone z uwagi na jednostronne uprawnienie banku do kształtowania treści stosunku prawnego, co skutkuje ich bezskutecznością wobec niego jako konsumenta i w uzasadnieniu żądań ewentualnych wskazywał na wady prawne umowy (klauzule abuzywne) oraz należności, jakie powinny mu zostać zwrócone w wyniku ich wyeliminowania, przy uznaniu, że umowa może mieć jednak charakter wiążący.

Pozwana domagała się oddalenia powództwa w całości zarówno w zakresie żądania głównego jak i ewentualnego oraz zasądzenia kosztów procesu według norm przepisanych. Uzasadniając swoje stanowisko podnosiła m.in., że zawierając umowę powód został poinformowany o związanym z nią ryzyku walutowym, nadto miał możliwość zapoznania się z treścią umowy przed jej podpisaniem. Wskazała, że umowy indeksowane do walut obcych są uregulowane normatywnie i w pełni dopuszczalne. Nadto podkreśliła, że to powód dokonał wyboru umowy, zasad wypłaty i spłaty kredytu, miał możliwość zaciągnięcia zobowiązania w PLN i świadomie zdecydował się na umowę, w której występuje ryzyko kursowe. Natomiast w odniesieniu do zarzutu powoda, że kursy określone w tabelach kursów walut ustalane były w sposób dowolny i nie stanowiły kursów rynkowych – pozwana wyjaśniła, że z zasad współżycia społecznego jak i ustalonych zwyczajów istniejących na rynku walutowym wynika, że zobowiązania stron wyrażone w różnych walutach, przeliczane są według kursów rynkowych, a powodowie nie wykazali by kurs banku był nieadekwatny do realiów rynkowych.

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 2 lutego 2022 r., I C 191/21 Sąd Okręgowy
w Gliwicach ustalił nieistnienie stosunku prawnego w postaci umowy kredytu hipotecznego nominowanego do CHF nr (...) zawartej w dniu 8 sierpnia 2007 roku pomiędzy P. K. a (...) Spółką Akcyjną z siedzibą we W. ze względu na nieważność umowy (punkt 1.); zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 6417 zł z tytułu zwrotu kosztów procesu (punkt 2.).

Sąd Okręgowy ustalił następujące fakty:

W 2007 r. P. K. miał 26 lat, wykształcenie wyższe i pracował zakładach (...) w G. gdzie zarabiał netto niespełna 2 600 zł. Zdecydował się zakup mieszkania
i rozpoczął poszukiwania kredytu, który pozwoliłby mu na sfinansowanie tej inwestycji.
W Banku (...)dowiedział się, że zdolność kredytową do uzyskania kredytu złotówkowego posiada, jednak zaproponowana suma nie wystarczyłaby mu na pokrycie wszystkich kosztów okołotranskacyjnych. Nadto rata takiego kredytu wynosiłaby go ponad 1000 zł miesięcznie. Gdy udał się do placówki(...) SA to standardowo przedstawiono mu ofertę kredytu złotówkowego, ale także kredytów walutowych, w tym kredytu indeksowanego do CHF. Zapoznając się z tymi ofertami zorientował się, że w ramach kredytu CHF nie tylko mógłby uzyskać oczekiwaną kwotę, ale też rata kredytu byłaby znacząco niższa w porównaniu do kredytu złotówkowego i wynosiłaby go około 550 - 600 zł. Doradca przedstawiająca mu ten rodzaj kredytu poinformowała go o zwiększonym ryzyku wynikającym z możliwych zmian kursu CHF. Różnica w wysokości raty miała charakter przeważający w procesie decyzyjnym powoda i był on zdecydowany na wybór oferty kredytu w CHF. W dniu 26 lipca 2007 r. złożył wniosek o kredyt, wybierając CHF jako walutę kredytu. Jednocześnie potwierdził pisemnym oświadczeniem, że mimo przedstawienia oferty kredytu w walucie polskiej zdecydował się na wybór kredytu walutowego i jest świadomy ryzyka kursowego mającego wpływ na wysokość raty i saldo zadłużenia, a także ryzyka zmiany stopy procentowej. Jego wniosek został pozytywnie zaopiniowany i w dniu 8 sierpnia 2007 r. powód zawarł z pozwanym bankiem umowę kredytu hipotecznego na cele związane z nabyciem i remontem lokalu mieszkalnego. Bank udzielił powodowi kredytu w wysokości 193 105,38 zł na okres 420 miesięcy, do spłaty w równych ratach kapitałowo - odsetkowych, przy oprocentowaniu zmiennym ustalanym wg wskaźnika Libor 6M powiększonego o marżę 1,57%, przy czym oprocentowanie na dzień zawarcia umowy wynosiło 4,40% w stosunku rocznym. Umowa nie określała kwoty kredytu wyrażonej w walucie CHF, poprzestając na zapisie, że zostanie ona określona według kursu kupna waluty z tabeli kursowej banku na dzień wypłacenia kredytu. Strony określiły sposób zabezpieczenia kredytu poprzez ustanowienie hipoteki kaucyjnej na nieruchomości powoda do kwoty 386 210,76 zł.
W umowie ustalono, że spłata kredytu będzie następowała w ratach w złotych polskich, po przeliczeniu wartości raty wyrażonej w CHF po kursie sprzedaży obowiązującym w NBP na dzień wpływu środków do Banku. Powód przed podpisaniem umowy miał możliwość jej przeczytania, a pracownik banku zwięźle wytłumaczył mu główne postanowienia. Powód koncentrował swoją uwagę na kwocie kredytu, która dawała mu możliwość zakupu i remontu mieszkania oraz okoliczności, że według przedstawionych symulacji jest to kredyt zdecydowanie tańszy w porównaniu do kredytu złotówkowego. Jedyną wątpliwość powód wyrażał wobec przedstawionej mu konieczności ubezpieczenia. Już po podpisaniu umowy zdecydował się na rezygnację z ubezpieczenia na wypadek utraty pracy i podpisał w tym zakresie aneks do umowy kredytu w dniu 24 grudnia 2007 r.

Kwota kredytu została powodowi wypłacona w złotówkach, w umówionej wysokości. Powód spłacał raty kredytu w złotówkach do kwietnia 2012 r., kiedy to podpisał z Bankiem aneks umożliwiający mu spłatę rat bezpośrednio w CHF i w ten sposób spłaca kredyt do chwili obecnej.

Sąd Okręgowy ocenił, że powództwo o ustalenie nieważności umowy kredytu, mające formalną podstawę w treści art. 189 k.p.c., zasługiwało na uwzględnienie. Sprecyzował, że powód zawarł umowę o kredyt indeksowany do waluty obcej - CHF. Wskazał, że pod pojęciem kredytu indeksowanego należy rozumieć kredyt, w którym suma kredytu została wyrażona w walucie polskiej, którą następnie przeliczono na walutę obcą, a w przypadku rat dokonywano operacji odwrotnej - każdą ratę przeliczano z waluty obcej na walutę polską. Taki też charakter kredytu wynika wprost z treści umowy stron, wbrew używanej zamiennie nazwie „kredyt nominowany (waloryzowany) w walucie obcej”.

Sąd Okręgowy wskazał, że zgodnie z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy kwotę środków pieniężnych a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu.

Sąd I instancji wskazał, iż w stanie prawnym obowiązującym w dacie zawarcia spornej umowy możliwym było konstruowanie umów kredytu indeksowanego kursem waluty obcej. Podstawę zawarcia tej umowy stanowił art. 3 ust. 1 ustawy z 27 lipca 2002 r. Prawo dewizowe (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 679 ze zm.) w zw. z art. 358 § 2 k.c. a także ustawa Prawo bankowe. Ten typ umowy został wypracowany w oparciu o zasadę swobody umów,
a następnie usankcjonowany ustawowo. Ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe wprowadzono art. 69 ust. 2 pkt 4a wprost przewidujący umowy o kredyty walutowe denominowane i indeksowane do waluty innej niż waluta polska. Zgodnie z art. 4 powołanej ustawy w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust.2 pkt 4a oraz art. 75b prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Przepis ten wprost potwierdza stosowanie przepisów dodanych ustawą nowelizującą do umów zawartych wcześniej, zatem niezasadnym byłoby uznanie, że wyrażona w nim norma nie ma zastosowania, gdyż wcześniej zawarte umowy kredytu indeksowanego czy denominowanego były nieważne jako niedopuszczalne w dacie ich zawierania. Sąd Najwyższy również uznał za dopuszczalne zawieranie umów kredytu indeksowanego i denominowanego, nie widząc podstaw do uznania, iż konstrukcja ta narusza obowiązujące przepisy prawa, czy zasadę walutowości. (m.in. wyroki z 25 marca 2011 r. sygn. IV CSK 377/10, z 22 stycznia 2016 r. sygn. I CSK 1049/14, z 19 marca 2015 r. sygn. IV CSK 362/14, z 8 września 2016 r. sygn. II CSK 750/15, z 1 marca 2017 r. sygn. IV CSK 285/16, z 14 lipca 2017 r. sygn. II CSK 803/16, z 27 lutego 2019 r. sygn. II CSK 19/18, z 4 kwietnia 2019 r. sygn. III CSK 159/17). W świetle powyższego zarzut nieważności umowy - z powodu jej niedopuszczalności (a także abuzywności klauzuli indeksacyjnej co do zasady) w świetle art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ustawy Prawo bankowe, czy też art. 358 ( 1) k.c. - należało ocenić jako niezasadny. Warto przy tym zwrócić uwagę na wyrok TSUE wydany w sprawie C-932/19, w którym Trybunał potwierdził, że stosowanie mechanizmu denominacji nie jest sprzeczne z zasadą ochrony praw konsumenta, a przepisy prawa krajowego, które zakazywałyby unieważniania umowy kredytu denominowanego w walucie obcej wydają się być zgodne z prawem Unii (Komunikat prasowy TSUE nr 144/21 z dnia 2 września 2021 r.). Nie jest zatem tak, co zdaje się wynikać z lektury uzasadnienia pozwu, że umowy kredytu zawierane z odniesieniem do waluty CHF, niejako automatycznie winny być traktowane jako nieważne.

Sąd I instancji uznał, że powód w chwili zawierania umowy posiadał odpowiednią świadomość ryzyka wynikającego z zawarcia umowy z odniesieniem do kursu waluty obcej. Powód sam przyznał, że miał możliwość wyboru pomiędzy kredytem złotówkowym
a walutowym. Zwiększone ryzyko kursowe w przypadku kredytu walutowego zostało mu przedstawione przez doradcę, a dodatkowo świadomość w tym zakresie potwierdził pisemnym oświadczeniem. Przed podpisaniem umowy uzyskał też broszurę informującą
w szczegółowy sposób charakter ryzyka i dane na temat kształtowania się kursu CHF oraz stopy procentowej w latach poprzednich. To pozwalało powodowi na uświadomienie sobie jakie ryzyko niesie za sobą umowa zawierana na 35 lat, skoro w ciągu minionych pięciu lat, poprzedzających zawarcie umowy, wahania kursowe dochodziły nawet do 50%. Racjonalny konsument nie może zakładać, że skoro kilka lat przed zawarciem umowy występowały wahania kursu na określonym poziomie, to w ciągu kolejnych 35 lat nie wystąpi taka tendencja. Powód potwierdził świadomość ryzyka własnym podpisem, podobnie jak
i okoliczność, że nie był zainteresowany kredytem złotówkowym. Trudno zatem zarzucić bankowi niedopełnienie obowiązków informacyjnych. W szczególności trudno zarzucać bankowi, że nie przedstawił powodowi wprost symulacji na wypadek wzrostu kursu CHF do poziomu dzisiejszego. W 2007 r. nikt, w tym także pozwany bank, nie miał – wbrew pretensjom powoda - wiedzy o konkretnym wzroście kursu CHF w przyszłości. Można było zakładać, że CHF jest walutą stabilną i to akurat było i nadal jest założenie prawdziwe. Ryzyko kursowe dotyczy jednak relacji dwóch walut i to jak one będą się zachowywały względem siebie na przestrzeni 35 lat jest niemożliwe do przewidzenia na etapie zawierania umowy. W ramach obowiązków informacyjnych bank miał obowiązek uświadomić klientowi to ryzyko, co w niniejszej sprawie zostało zrobione, a nie zniechęcać go do oferowanego produktu poprzez przekonywanie o możliwości ziszczenia się najgorszych scenariuszy. Zresztą z doświadczenia na kanwie szeregu podobnych spraw wynika, że nawet
w przypadkach, w których bank rzeczywiście przedstawiał symulację kredytu przy założeniu wzrostu kursu CHF do poziomu 4 zł, nie powstrzymywało to klientów przed zawarciem umowy. Czym innym jest bowiem świadomość potencjalnego ryzyka, a czym innym następcza wiedza o ziszczeniu się negatywnego scenariusza. Powód zdawał sobie sprawę
z wahań kursowych i wynikającego z tego ryzyka, ale rozważał wyłącznie zalety takiej umowy, głównie z punktu widzenia możliwej do uzyskania kwoty, okresu kredytowania,
a przede wszystkim bieżącej wysokości raty. Oceniał przy tym, że nawet wzrost kursu nie spowoduje wzrostu raty do poziomu wynikającego z umów złotówkowych i w tym założeniu powód akurat miał rację. Wzrostowi kursu CHF towarzyszył bowiem spadek wskaźnika oprocentowania do wartości ujemnych, przez co – jeśli chodzi o wysokość płaconych rat –
i tak pozostawał w sytuacji korzystniejszej, niż gdyby zaciągnął takie zobowiązanie w ramach umowy złotówkowej. Nawet gdy kurs CHF wzrósł do szczytowego poziomu, to rata kredytu była w przypadku umowy powoda i tak niższa, w porównaniu do raty kredytu złotówkowego oferowanego mu przez Bank w 2007 r. Z umowy zawartej przez strony nie da się też wyprowadzić wniosku o ryzyku kursowym obciążającym wyłącznie powoda. Gdyby kurs franka szwajcarskiego spadł, a nie wzrósł w stosunku do złotówki, to powód prawdopodobnie nie twierdziłby o nieważności umowy, czy istnieniu w niej klauzul abuzywnych. W tym kontekście podkreślić należy, że ryzyko kursowe jest normalnym ryzykiem wynikającym ze swobodnie zawartej umowy i polega na znoszeniu przez obie strony (także bank) ewentualnych niedogodności wynikających z wahań kursu waluty kredytu. W dniu dzisiejszym powód ocenia to ryzyko jako nadmiernie go krzywdzące, tymczasem umowa stron została zawarta na 35 lat i nie sposób przewidzieć (także w chwili obecnej), kto stałby się finalnie beneficjentem tego ryzyka. Na tą chwilę sytuacja powoda i tak jest bez porównania korzystniejsza od sytuacji kredytobiorców „złotówkowych” w zakresie dotyczącym wysokości oprocentowania i tym samym wysokości płaconej raty. Jest oczywiście gorsza jeśli chodzi o wartość kapitału (strukturę zobowiązania), ale to miałoby istotne znaczenie tylko w przypadku, gdyby zamierzał spłacić kredyt przed terminem, na jaki została zawarta umowa, a takiej woli powód na żadnym etapie nie deklarował i spłaca raty zgodnie z harmonogramem umowy, która kończy się za ponad 20 lat. Warto zauważyć, że obie strony wywiązują się ze swoich obowiązków umownych, a wartość rat spłacanych przez powoda od chwili wypłaty kwoty kredytu nie wzrosła rażąco i pozostawała cały czas na poziomie nie przekraczającym wskaźników inflacyjnych. Powód w toku realizacji umowy zdecydował się na skorzystanie z dobrodziejstwa tzw. ustawy antyspreadowej, ale nie w celu „uwolnienia się” od kosztów przeliczania raty po kursie ustalanym przez bank, skoro raty kredytu ustalane były po kursie NBP. Powód zdecydował się na płatność rat w CHF wyłącznie dlatego, aby zaoszczędzić na kosztach różnicy kursowej pomiędzy kursem sprzedaży NBP, a kursem rynkowym, zwłaszcza, że w międzyczasie podjął pracę zagranicą
i zaczął zarabiać w walucie obcej.

Inaczej jednak ocenić należy zgłoszony przez powoda zarzut oparcia mechanizmu indeksacji na decyzji własnej banku (własnym kursie kupna CHF, określanym dowolnie przez bank we własnych tabelach kursów), przez co w umowie strony nie określiły głównego świadczenia kredytobiorcy, tj. kwoty kredytu podlegającego zwrotowi oraz wysokości odsetek. Zgodnie z art. 385 ( 1) k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny
(§ 1). Jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową
w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). Status powoda jako konsumenta w rozumieniu art. 22 ( 1) k.c. nie budzi wątpliwości. Podobnie niekwestionowana jest okoliczność, że umowa
w zakresie warunków ustalenia zobowiązania kredytobiorcy w CHF nie była przedmiotem indywidualnych uzgodnień. Powód otrzymał do podpisania przygotowaną wcześniej umowę
i na treść stosowanego wzorca nie miał żadnego wpływu. Przedmiotem zobowiązania wynikającego z zawartej przez strony umowy kredytu indeksowanego była suma pieniężna wyrażona w złotych polskich, podlegająca przeliczaniu na walutę obcą. Sytuacja, w której kredyt indeksowany był do CHF powodowała, że jego kwota była zmienna – w szczególności ulegała zmianom (wzrostowi) wraz z zmianą kursu tej waluty do złotego, a co za tym idzie – powodowała wzrost poszczególnych rat kredytu. Przeliczanie to w fazie udzielania kredytu rzutowało bezpośrednio na wysokość świadczenia kredytobiorcy - kwoty podlegającej zwrotowi. Tylko poprzez zastosowanie tego przeliczenia możliwym było określenie wysokości kwoty kredytu oddanej do dyspozycji kredytobiorcy. Tymczasem w umowie łączącej strony ustalono, że kwota kredytu zostanie określona według kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z Tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu uruchomienia kredytu (§ 3 pkt 2). Umowa nie przewidywała sposobu ani żadnych obiektywnych kryteriów, mogących stanowić podstawę określania „kursów obowiązujących w banku”, a więc uprawnienie Banku udzielającego kredytu do ustalania wysokości tych kursów nie doznawało – w świetle treści umowy - żadnych ograniczeń. Takie postanowienie umowne dawało Bankowi jednostronną
i nieuzależnioną od żadnego obiektywnego kryterium możliwość kształtowania wysokości zobowiązania powoda (wykorzystanego kredytu). W tym kontekście nie może budzić wątpliwości, że klauzula przeliczeniowa wpływająca bezpośrednio na wysokość zobowiązania kredytobiorcy stanowiła element określający wysokość tego zobowiązania. Biorąc pod uwagę, że art. 69 ustawy Prawo bankowe jako elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu wskazuje obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz
z odsetkami stwierdzić należy, że klauzula ta wprost określała świadczenie główne kredytobiorcy. Możliwość uznania postanowień umownych za niedozwolone w pierwszej kolejności wymaga ich zakwalifikowania albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określających główne świadczenia stron
(w tym cenę lub wynagrodzenie), które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
W niniejszej sprawie postanowienia umowy, odwołujące się do bliżej nieokreślonych kursów obowiązujących w banku nie określały stałego i jednoznacznego (bo zależnego od strategii banku), obiektywnie weryfikowalnego kryterium przeliczeniowego i stanowiły scedowanie na rzecz kredytodawcy prawa do kształtowania kryteriów indeksacyjnych (kursu waluty obcej
w procesie wypłaty kredytu) w taki sposób, że nie były one ani jasne (transparentne) ani zrozumiałe dla konsumenta. Samo ogólnie przedstawione przez pozwaną Spółkę dla potrzeb niniejszego procesu wyjaśnienie sposobu ustalania tego kursu nie wpływa na zmianę takiej oceny i nie niweczy istnienia dowolności zasad ustalania kursów w zależności od bieżącej strategii banku, zwłaszcza wobec braku mechanizmów obiektywizujących w samej umowie. Taki mechanizm wprowadzony był w odniesieniu do ustalania wysokości spłacanych rat. Tu w umowie Bank wprowadził niezależny indeks w postaci kursu sprzedaży NBP.
Z niezrozumiałych przyczyn ten sam indeks nie został zastosowany na potrzeby ustalenia wysokości zobowiązania powoda. Gdyby tak się stało nie można by mieć zastrzeżeń co do obiektywnego, niezależnego od woli jednej strony (Banku) ukształtowania wysokości zobowiązania powoda. Tymczasem postanowienie umowne określające główne świadczenie konsumenta w postaci obowiązku zwrotu kredytu od początku nie było jednoznacznie określone w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c. oraz art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Otwiera to drogę do oceny kwestionowanego postanowienia umownego pod kątem art. 385 ( 1) § 1 zd.1 k.c. oraz art. 3 ust.1 Dyrektywy 93/13, który stanowi, że warunki umowy mogą być uznane za nieuczciwe, jeżeli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Dobre obyczaje to także normy postępowania polecające nienadużywanie w stosunku do słabszego uczestnika obrotu posiadanej przewagi ekonomicznej. Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw
i obowiązków wynikających z umowy (tak m.in. SN w wyrokach: z 19 marca 2007 r., III SK 21/06, z 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12 i z 13 sierpnia 2015 r., I CSK 611/14). Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15). Nawet przy założeniu, że
w przedmiotowej sprawie kredytobiorca - w świetle umowy - powinien być świadomy, że wysokość kursu, a w konsekwencji wysokość zobowiązania, może ulegać zmianie (ryzyko kursowe), to świadomość faktu, że mechanizm ustalania przez bank kursów waluty (stwarzając pozór „obowiązywania” kursów), w istocie pozostawiający bankowi swobodę wykraczającą ponad czynniki zewnętrzne, z umowy nie wynikał (w umowie zawarto jedynie stwierdzenie o akceptacji tych zasad). Trudno przyjąć, że w razie pełnej informacji o wpływie banku na wysokość stosowanych kursów rozważny konsument zaakceptowałby w drodze negocjacji taką dysproporcję uprawnień. Interes konsumenta nieświadomego podstawowych parametrów własnego zobowiązania doznaje w takiej sytuacji rażącego naruszenia i jest
w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej w istocie wysokości jego zobowiązania, jest klauzulą niedozwoloną (wyrok SN z 4.04.2019r. III CSK 159/17, wyrok SA w Białymstoku
z 9.05.2019r. 9 maja 2019r.I ACa 47/19). Taki też wniosek przyjął TSUE w wyroku C 26/13 (Kasler) pkt 2: Artykuł 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że
w przypadku warunku umownego takiego jak ten rozpatrywany w postępowaniu głównym wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem
a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Dodatkowo, jak wynika zarówno z brzmienia art. 4 ust. 1 dyrektywy, jak i treści art. 385 ( 2) k.c., oceny postanowień umownych należy dokonywać w świetle całokształtu umowy według stanu
z chwili jej zawarcia. Punktem odniesienia dla oceny istnienia przesłanek abuzywności umowy o jakich mowa w art. 385 ( 2) k.c. nie może być zatem analiza sytuacji stron już na etapie wykonywania umowy. Innymi słowy bez znaczenia pozostaje, czy i w jaki sposób (w jakim zakresie) niedozwolona klauzula umowna rzeczywiście wpływała na sposób wykonania umowy – w tym przypadku czy stosowane przez Bank przeliczniki odbiegały od kryteriów określonych np. w przepisach dyspozytywnych, a nawet czy sposób jej stosowania był
w jakimś okresie obiektywnie korzystny dla konsumenta. Istotne jest bowiem już samo otwarcie na etapie zawierania umowy możliwości arbitralnej decyzji Banku kształtującej wysokość zobowiązania i wpływającej na ryzyko kursowe. Powód mógł wprawdzie sam zwrócić uwagę, czy zapytać o tabele kursowe banku. Szeregowi pracownicy banku – doradcy klienta nie byliby jednak w stanie udzielić w tym zakresie odpowiedzi, albowiem nie mieli wiedzy w zakresie mechanizmu decydującego o kształtowaniu przez bank kursów waluty. Nadto samo istnienie (a nawet udostępnienie) tych tabel w żadnym stopniu nie wpływało na możliwość kontroli przyjętych wskaźników, nie usuwało także nierównowagi stron polegającej na pozostawieniu bankowi decyzji w zakresie wysokości klauzuli indeksacyjnej. Treść zeznań powoda i brak jakichkolwiek dowodów przeciwnych zgłoszonych przez stronę pozwaną wskazuje jednoznacznie na brak jasnej i weryfikowalnej informacji o sposobie wyliczenia kursu wpływającego na wysokość zobowiązania kredytobiorcy - kapitału kredytu w chwili jego uruchomienia. Bez znaczenia jest przy tym, czy kwestia ta na etapie zawierania umowy była przedmiotem zainteresowania powoda – obowiązek informacyjny oraz obowiązek jasnego i jednoznacznego sformułowania postanowień umownych jest obowiązkiem przedsiębiorcy.

Podsumowując - ponieważ treść kwestionowanych postanowień umowy umożliwiała w chwili jej zawarcia pozwanemu Bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań, zakłócona zostaje równowaga pomiędzy stronami umowy, a takie postanowienie staje się sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz dodatkowo
w sposób rażący narusza interesy konsumenta. Zostały więc spełnione wszystkie przesłanki określone w art. 385 ( 1) § 1 k.c., nakazujące uznać to postanowienie za niedozwoloną klauzulę umowną. Konsekwencją abuzywności postanowień umownych jest brak związania nimi powoda, co determinuje konieczność pominięcia kursów walut obcych ustalanych jednostronnie przez Bank. W umowie powstaje zatem luka, powodująca brak możliwości przeliczenia zobowiązania powoda do CHF i wysokości jego zadłużenia w poszczególnych okresach po waloryzacji. Tym samym dochodzi do niemożności określenia wysokości wykorzystanego kapitału. Ponieważ klauzula indeksacyjna stanowiła przedmiotowo istotny element umowy, stanowiący podstawę do zastosowania oprocentowania LIBOR właściwego dla waluty obcej, co niewątpliwie było głównym celem takiego, jak w przedmiotowej sprawie ukształtowania umowy, pominięcie tej klauzuli prowadziłoby do wynaturzenia całego stosunku prawnego i definitywnej zmiany charakteru umowy. Brak przy tym racjonalnych podstaw, aby w miejsce abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej wprowadzać inny miernik wartości. Dopuszczalność zastąpienia klauzul niedozwolonych zgodnie z orzecznictwem TSUE, ze względu na cel „odstraszający” Dyrektywy 93/13, który w razie naruszenia równowagi stron umowy to stronie słabszej daje możliwości decyzyjne, uzależniona jest od woli konsumenta. W orzeczeniu Kasler (C-26/13) Trybunał dopuścił zastąpienie nieuczciwego warunku dyspozytywnym przepisem krajowym jedynie wówczas, gdy wyeliminowanie nieuczciwego warunku oznacza na mocy prawa krajowego unieważnienie całej umowy (co zdaniem sądu ma miejsce w niniejszej sprawie) oraz kumulatywnie jeżeli unieważnienie to naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje (co jak wynika z jednoznacznego stanowiska powoda wyrażonego w żądaniu głównym, jak
i porównania sytuacji kredytobiorcy, w jakiej byłby przy założeniu ważności umowy i jej skutecznego wypowiedzenia w niniejszej sprawie - nie występuje). Skoro zatem powód, formułując żądanie główne, nie był zainteresowany w zastąpieniu powstałej luki zasadą wynikającą z przepisu dyspozytywnego (art. 358 § 2 k.c.), to nie jest dopuszczalne uzupełnienie umowy przez sąd wbrew stanowisku powoda. Skoro wyeliminowanie wadliwej klauzuli indeksacyjnej całkowicie zmieniłoby charakter umowy stron, a w szczególności charakter świadczenia głównego kredytobiorcy, to uznać należało, że nie jest możliwe dalsze jej utrzymanie. Jak wynika z orzeczenia TSUE w sprawie Dziubak (C-260/18) artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy; Nadto artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie utrzymywaniu w umowie nieuczciwych warunków, jeżeli ich usunięcie prowadziłoby do unieważnienia tej umowy, a sąd stoi na stanowisku, że takie unieważnienie wywołałoby niekorzystne skutki dla konsumenta, gdyby ten ostatni nie wyraził zgody na takie utrzymanie w mocy. Powołany wyrok TSUE dotyczył kredytu udzielonego
w walucie polskiej indeksowanego do CHF. Z jego uzasadnienia wynika, że TSUE przyjął, iż nie ma możliwości rekonstruowania umowy stron (zastępowania niedozwolonych warunków umowy innymi miernikami) wbrew woli kredytobiorcy (pkt 62). TSUE stwierdził też, że
w świetle kryteriów dotyczących możliwości dalszego obwiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, należy zbadać możliwość dalszego utrzymania umowy. Jeśli zaś po usunięciu nieuczciwych warunków umowy charakter i główny przedmiot tych umów może ulec zmianie w zakresie, w jakim nie podlegałyby one już indeksacji do waluty obcej równocześnie podlegając stopie oprocentowania opartej na stopie obowiązującej
w odniesieniu do tej waluty, prawo Unii nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu tych umów.

Mając powyższe na względzie Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo w całości. Rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów postępowania pomiędzy stronami znajduje zatem uzasadnienie w treści art. 98 § 1 i 3 k.p.c., odwołującego się do zasad kosztów celowych
i odpowiedzialności za wynik postępowania. Koszty po stronie powoda wyniosły 6 417 zł (opłata od pozwu, wynagrodzenie adwokata w stawce minimalnej i opłata skarbowa od złożonego dokumentu pełnomocnictwa) i podlegały zasądzeniu od strony pozwanej w całości.

Pozwana w apelacji od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach zaskarżyła go
w całości.

Pozwana zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła naruszenie art. 385 1 § 1 k.c., art. 358 § 2 k.c., art. 65 ust. 1 i 2 k.c. w zw. z art. 69 ust 1 i 2 Prawa Bankowego w zw. z postanowieniami § 3 umowy, art. 69 ust 1 i 2 Prawa Bankowego w zw. z art. 58 §1 k.c.

Wskazując na powyższe zarzuty pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powodów na jej rzecz kosztów postepowania za obie instancje; ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu.

W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanej na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny ustalił i zważył co następuje:

Apelacja pozwanej nie zasługiwała na uwzględnienie.

Sąd Okręgowy na podstawie całego zebranego w sprawie materiału dowodowego dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych. Ustalenia te Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne, co czyni zbędnym ich ponowne przytaczanie zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt. 1 k.p.c. Nie mogły przy tym odnieść oczekiwanego przez pozwaną skutku podniesione w apelacji zarzuty naruszenia prawa materialnego, zaskarżony wyrok odpowiada bowiem prawu.

Niezasadnym okazał się zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 385 1 § 1 k.c. Prawidłowo bowiem Sąd Okręgowy uznał, że kwestionowane przez powoda zapisy umowy są niedozwolonymi postanowieniami umownymi w rozumieniu tego przepisu.

Treść umowy zawartej przez strony – umowy kredytu hipotecznego nominowanego do CHF standardowe oprocentowanie jednoznacznie wskazuje, że kwota kredytu została wyrażona w walucie polskiej (§ 2 umowy). Kwota ta odpowiadała kwocie wnioskowanej przez powoda i w tejże umówionej wysokości i walucie została wypłacona powodowi. Począwszy od dnia zawarcia umowy powód do kwietnia 2012 r. spłacał raty kapitałowo-odsetkowe bezpośrednio w walucie kredytu, tj. w złotych polskich.

Jednakże § 2 umowy, § 3 ust. 2 umowy wprowadzały przeliczenie wypłaconej kwoty bez jakiegokolwiek udziału konsumenta na walutę CHF według kursu wskazanego w tabeli kursowej, tj. kursu kupna walut dla CHF ustalanego przez bank i obowiązującego w banku
w dniu wypłaty środków, zaś zgodnie z § 5 ust. 5 zd. 2 umowy kwota wpłaty raty przeliczana jest na CHF według kursu sprzedaży obowiązującego w NBP na dzień przed datą wpływu środków do banku, które to raty zgodnie z § 5 ust. 4 wraz z należnymi odsetkami płatne są
w złotych, w kwocie stanowiącej równowartość w CHF.

Postanowienia te kształtują prawa i obowiązki powodów jako konsumentów
w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają ich interesy zgodnie z art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c. Umowa w zakresie kursu wypłaty odwoływała się wyłącznie do kursów Banku, bez wskazania jakichkolwiek zasad ich ustalania. W jej treści nie zamieszczono zapisów wyjaśniających sposób ustalenia kursów ani czynników, które Bank miałby brać pod uwagę ustalając kursy obowiązujące w danym dniu. W konsekwencji niejednoznaczność wzorca umownego, jego nieprecyzyjność i dowolność w określaniu wysokości kursów waluty powodują, iż powyższe postanowienia umowne sąd abuzywne i nie pozwalają na ustalenie
i zweryfikowanie przez kredytobiorcę rzeczywistej wysokości zadłużenia w czasie trwania stosunku prawnego. Wprowadzenie klauzuli w takim brzmieniu jest działaniem wbrew dobrym obyczajom, albowiem przeliczenie wartości zadłużenia powodów na PLN dokonane zostało według kursu jednostronnie ustalonego przez Bank.

Wskazane postanowienia umowne są w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. sprzeczne
z dobrymi obyczajami i naruszają interesy powoda jako konsumenta w sposób rażący powodując znaczącą nierównowagę ze szkodą dla niego w rozumieniu Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 ze zm.).

Zgodnie z treścią art. 385 1 § 1 k.c. za niedozwolone postanowienia umowne uznane mogą być tylko te postanowienia, które nie zostały uzgodnione indywidualnie
z konsumentem. W myśl art. 385 1 § 4 k.c., ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Stosownie natomiast do art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu; w szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Przepis art. 385 1 § 3 zd. 2 k.c. konstruuje przy tym wzruszalne domniemanie prawne nieuzgodnienia indywidualnego postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Zgodnie z tym przepisem za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. Przyjmuje się, iż w celu ustalenia, czy konkretne postanowienie umowne należy kwalifikować jako uzgodnione indywidualnie należy zbadać, czy konsument miał na treść danego postanowienia rzeczywisty wpływ zgodnie z art. 385 1 § 3 k.c. Co do zasady okoliczność ta nie ma miejsca w przypadku postanowień umowy przyjętych z wzorca umownego zaproponowanemu konsumentowi przez przedsiębiorcę. W konsekwencji, dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy w związku z tym wykazanie, że konsument wiedział o treści klauzuli. Przeciwnie, koniecznym jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli,
w wyniku czego konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie. Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone w rozumieniu art. 385 1
§ 1 k.c.
, dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Wobec tego to w jaki sposób była ona późnej wykonywana nie ma żadnego znaczenia.

Niejednoznaczne opisanie mechanizmu waloryzacji, nadanie bankowi mocą umowy nieusprawiedliwionej przewagi oraz ukształtowanie zapisów umowy w sposób uniemożlwiający pełne zrozumienie istoty umowy i jej skutków było działaniem sprzecznym z dobrymi obyczajami w konsekwencji rażąco naruszało interes powoda. Rażące naruszenie interesów konsumenta to w ocenie Sądu Apelacyjnego nieusprawiedliwiona dysproporcja praw i obowiązków na niekorzyść powoda. Przy tym okoliczność, że w momencie zawarcia umowy udzielony kredyt był korzystniejszy dla powoda niż kredyt złotowy nie mogło zmienić tejże oceny. Podstawowe bowiem znaczenie dla oceny umowy ma abuzywność klauzuli ryzyka walutowego i nałożenia na kredytobiorcę, który jest ekonomicznie słabszą stroną umowy w istocie nieograniczonego ryzyka deprecjacji waluty polskiej w stosunku do waluty obcej użytej dla waloryzacji świadczenia. Jak wynika z porównania skutków ekonomicznych stosowania postanowienia umownego dotyczącego klauzuli ryzyka walutowego, jego zastosowanie narusza równowagę kontraktową na niekorzyść konsumenta, nawet jeśli skutki tego ujawniły się w następstwie późniejszych zmian rynkowych (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 27 stycznia 2021 r., C-229/19).
W oparciu o kwestionowane postanowienia powód nie był w stanie oszacować kwoty którą będzie miał obowiązek w przyszłości zapłacić na rzecz banku tytułem spłaty kredytu. Tym samym powód nie miał możliwości ustalenia wysokości swojego zobowiązania.

Zarzuty pozwanej koncentrujące się na tym, że w chwili zawarcia umowy nie obciążał jej obowiązek odnoszący się do szczegółowego i konkretnego poinformowania konsumenta
o charakterze klauzul waloryzacyjnych, zasad ustalania tabelarycznych kursów kupna
i sprzedaży dewiz, w tym kursów kupna i sprzedaży CHF gdyż dopiero w 2008 r. Komisja Nadzoru Bankowego wydała Rekomendację S II obowiązującą od 2009 r. co zasad ustalania kursów wymiany walut, przeliczania na walutę wypłaty i spłaty kredytu i obowiązku zamieszczania tych postanowień w umowie, jest bezzasadne. Bezzasadny jest również zarzut pozwanej dotyczący tego, że w dacie zawarcia umowy brak było przepisu prawa obligującego bank do szczegółowego określania w umowach zasad ustalania tabelarycznych kursów kupna i sprzedaży dewiz, w tym kursów i sprzedaży CHF oraz że obowiązek w tym zakresie wprowadzony został dopiero z dniem 26 sierpnia 2011 r. na mocy ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – prawo bankowe i niektórych innych ustaw.

Przewidziany w art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący waloryzacji kredytu walutą obcą i ryzyka kursowego, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej,
w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania umowy (zob. wyroki TSUE: z dnia 20 września 2017 r. w sprawie
C-186/16 oraz z dnia 10 czerwca 2021 r. w sprawie C-776/19).

W tym zakresie w ocenie Sądu Apelacyjnego nie było wystarczające odebranie od powoda oświadczenia o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty, że przyjął je do wiadomości i akceptując to ryzyko
/k. 157 akt/. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Wystawiał on bowiem na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorcę. W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany, w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada jedynie elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Za konieczne w tym zakresie Sąd Apelacyjny uznał przedstawienie kredytobiorcy nie tylko historycznych wahań kursów waluty obcej w okresie równym temu, na jaki zawierana była umowa kredytu, a co najmniej od momentu wprowadzenia pełnej wymienialności złotego ale także zaprezentowanie wynikających stąd symulacji możliwych zmian w wysokości zadłużenia kredytowego oraz spłacanej raty. W tym zakresie pozwana obciążona ciężarem dowodu wynikającym z art. 6 k.c. powinna wykazać jakie konkretnie dane i w jaki sposób udostępniła powodowi przed zawarciem umowy. Udowodnić też należało, że zakres informacji dotyczących ryzyka kursowego i jego wpływu na wartość zobowiązania powódki (a pośrednio na stan jej interesów finansowych w wyniku wykonania umowy) odpowiadał wiedzy posiadanej przez pozwany bank w chwili zawierania umowy. Dopiero taki materiał procesowy mógł otwierać podstawę do oceny, czy dane te z perspektywy wzorca konsumenta rozsądnego i uważnego, były wystarczające dla wypełnienia obowiązku określonego w art. 5 w związku z art. 4 ust. 2 Dyrektywy. Pozwana nie przedstawiła dowodów pozwalających na przyjęcie, że klauzule dotyczące omawianych w tym miejscu kwestii zostały sporządzone z zachowaniem opisanych wzorców przejrzystości. Sąd Apelacyjny ocenił w tym zakresie – odmiennie niż uczynił to Sąd Okręgowy, że pouczenia przedstawione powodowi nie stanowiły należytej informacji
o ryzyku walutowym związanym z zaciąganym zobowiązaniem w świetle art. 385 1 § 1 k.c..

Klauzula ryzyka walutowego oraz walutowe klauzule waloryzacyjne jakie przyjęto
w umowie stron, obejmujące ustalenie wysokości samego świadczenia, a także sposób przeliczenia spłat kredytu na walutę obcą, określają świadczenie główne stron umowy,
w rozumieniu przepisu art. 385 1 § 1 k.c., stanowiąc przedmiotowo istotny element umowy kredytu (zob. wyrok Sądu Najwyższego: z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, z dnia
9 maja 2019 r., I CSK 242/18, z dnia 11 grudnia 2019 r. V CSK 382, wyroki TSUE: z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13 oraz z dnia 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16). Postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają zaś kontroli pod względem ich abuzywności jedynie pod warunkiem, że zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (art. 385 § 1 zd. 2 k.c.). Rozwiązanie to wywodzi się z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 i opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę. Wyłączenie spod kontroli nie obejmuje postanowień nietransparentnych, gdyż w ich przypadku konsument nie ma możliwości oceny rozmiarów swojego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony.

Prawidłowo Sąd Okręgowy uznał, że w świetle treści zarówno art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, jak i art. 385 1 § 1 k.c., klauzula walutowa (indeksacyjna) podlegała w całości wyeliminowaniu z umowy kredytowej jako bezskuteczna ex lege i niewiążąca powoda,
a w związku z tym winna być traktowana jako nigdy nie istniejąca (zob. wyrok TSUE z dnia 21 grudnia 2016 r. w sprawie C-154/15, wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 27 lutego 2019 r. II CSK 19/18, LEX nr 2626330 i z dnia 27 listopada 2019 r. w sprawie II CSK 483/18, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21).

Wbrew zarzutom pozwanej Sąd Okręgowy trafnie przyjął, że po wyeliminowaniu spornej klauzuli umowa nie może dalej istnieć jako pozbawiona istotnych przedmiotowo elementów. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu waloryzowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością. Nie doszło wobec tego do zarzucanego naruszenia art. 65 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 2488 ze zm.) ani art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 58 § 1 k.c.

Usunięcie z umowy jako bezskutecznych kwestionowanych przez powoda postanowień umownych powoduje brak essentialia negotii tejże umowy. Eliminacja klauzul przeliczeniowych z umowy prowadziłaby do niedopuszczalnego przekształcenia umowy kredytu walutowego w inny rodzaj kredytu. Byłoby to niezgodnie z wolą obu stron wyrażoną przy zawarciu umowy. Powód pouczony jako konsument o możliwości przekształcenia umowy za zgodą stron nie wyraził zgody na przekształcenie zawartej przez strony umowy. Nie jest zaś możliwe wbrew jego wyraźnemu w tej mierze stanowisku przekształcenie umowy w umowę o kredyt złotowy. Co więcej z oświadczeń powoda w toku rozprawy apelacyjnej wynikało, że posiada odpowiednie środki na spłatę na rzecz banku ewentualnych jego roszczeń związanych z unieważnieniem umowy. W konsekwencji nie można uznać by unieważnienie umowy miało przynieść powodowi negatywne dla niego skutki. Sądy zaś są zobowiązane do zaniechania stosowania nieuczciwego postanowienia umownego, aby nie wywierał on skutków wobec konsumenta, nie są uprawnione jednakże do nadawania mu bez zgody obu stron stosunku umownego nowej treści.

Wobec tego nie mógł w niniejszej sprawie znaleźć zastosowania przywoływany
w treści apelacji art. 358 § 2 k.c. odwołujący się do kursu średniego NBP. Powyższy przepis nie obowiązywał w chwili zawierania umowy przez strony. Zgodnie zaś z art. 3 k.c. zasadą jest stosowanie przepisów prawa materialnego z daty dokonania czynności prawnej.

Także wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U, nr 165, poz. 984) - tzw. ustawy antyspreadowej nie mogło wpłynąć na treść rozstrzygnięcia. Ustawą tą wprowadzono nowe przepisy: art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz ust. 3 i art. 75b w Prawie bankowym, które mają zastosowanie także do umów zawartych przed wejściem w życie wspomnianej ustawy
w odniesieniu do niespłaconej jeszcze części kredytu (art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r.).

Nie jest możliwe także zastosowanie w sprawie w miejsce postanowień abuzywnych art. 41 ustawy z dnia 22 sierpnia 1936 r. Prawo wekslowe (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 160)
z powodu ograniczenia jego stosowania do zobowiązań wekslowych.

Ponieważ bez zakwestionowanych postanowień umownych umowa nie może obowiązywać w dalszym ciągu należało ją zatem uznać za nieważną w całości, o czym prawidłowo orzekł Sąd I instancji.

Wobec tego apelacja na podstawie art. 385 k.p.c. podlegała oddaleniu. O kosztach postępowania apelacyjnego odwoławczego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1964 ze zm.). O odsetkach ustawowych od kosztów postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 zd. 2 k.p.c. biorąc pod uwagę, że rozstrzygnięcie w tym zakresie nie jest prawomocne z chwilą wydania wyroku Sądu Apelacyjnego.

SSA Barbara Konińska