Wyrok z 14 lutego 2024, sygn. V ACa 120/22
Pokaż pozostałe podstawy prawne (7)
Sygn. akt V ACa 120/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 14 lutego 2024 r.
Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny
w składzie:
|
Przewodniczący: |
Sędzia SA Wiesława Namirska |
|
Protokolant: |
Katarzyna Macoch |
po rozpoznaniu w dniu 15 stycznia 2024 r. w Katowicach
na rozprawie
sprawy z powództwa (...) Banku (...) Spółki Akcyjnej w W.
przeciwko J. W.
o zapłatę
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach
z dnia 18 listopada 2021 r., sygn. akt I C 185/21
1. oddala apelacje;
2. zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 10.817 (dziesięć tysięcy osiemset siedemnaście) złotych z ustawowymi odsetkami w spełnieniu świadczenia pieniężnego od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.
|
SSA Wiesława Namirska |
Sygn.akt V ACa 120/22
UZASADNIENIE
Powódka (...) Bank (...) Spółka Akcyjna w
W. pozwem domagała się ostatecznie zasądzenia od pozwanego J. W. kwoty 105 978,17 CHF wraz z odsetkami umownymi w wysokości czterokrotności stopy kredytu lombardowego NBP od kwoty 99.415,83 CHF o dnia 27 stycznia 2021 roku do dnia zapłaty; ewentualnie zasądzenia kwoty 447.047,10 zł wraz z dalszymi odsetkami umownymi od dnia 27 stycznia 2021 roku do dnia zapłaty oraz obciążenie pozwanego kosztami postępowania.
W uzasadnieniu żądania pozwu powódka wskazała, że strony łączyła umowa kredytu, a także że pozwany zaprzestał terminowego regulowania zobowiązań wynikających z tej umowy, co skutkowało wypowiedzeniem przez powódkę umowy. Zadłużenie wynikające z umowy stało się zadłużeniem przeterminowanym i wymagalnym od którego naliczano odsetki za opóźnienie. Czynione przez powódkę przedprocesowe wezwania pozwanego do zapłaty zadłużenia okazały się bezskuteczne.
Pozwany J. W. w sprzeciwie od wydanego nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym wniósł o oddalenie powództwa oraz obciążenie powódki kosztami postępowania.
Pozwany zarzucił brak podstaw do żądania zapłaty kredytu w walucie szwajcarskiej (sprzeczne z art. 358 1 k. c.), stosowania w umowie kredytowej klauzul abuzywnych skutkujących jej całkowitą nieważnością (par. 4 ust.1 pkt 2, par. 4 ust. 3 części ogólnej umowy ) oraz nieskuteczne wypowiedzenie umowy polegające na złożeniu tego oświadczenia przez osoby do tego nieuprawnione.
Sąd Okręgowy w Gliwicach wyrokiem z dnia 18 listopada 2021 r. zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 105.978,17 franków szwajcarskich wraz z odsetkami umownymi w wysokości czterokrotności stopy kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego od kwoty 99.415,83 franków szwajcarskich od dnia 27 stycznia 2021 roku do dnia zapłaty (punkt 1 wyroku), a ponadto zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 31.806,69 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt 2).
Sąd Okręgowy poczynił następujące ustalenia stanu faktycznego :
Strony zawarły w dniu 7 lipca 2008 roku umowę kredytu w walucie wymienialnej własny kąt biznes na mocy której powód udzielił pozwanemu kredytu na kwotę 148 639,94 chf z przeznaczeniem na wynajem kupowanej przez pozwanego kamienicy położonej w G. przy ulicy (...). Kredytu udzielono na okres 300 miesięcy tj. do 20 czerwca 2033 roku. W dniu sporządzenia umowy oprocentowanie kredytu wynosiło w stosunku rocznym 6,48 p.p. (RRSO 7,74 p.p.). Roczna stopa oprocentowania dla zadłużenia przeterminowanego wynosiła 30 p.p. Szacunkowy całkowity koszt kredytu w dniu sporządzenia umowy wynosił 335245,11 zł zaś szacunkowa wysokość kosztu który pozwany będzie zobowiązany ponieść z tytułu odsetek to 332196,11 zł. Kredyt był zabezpieczony dwiema hipotekami na ww. nieruchomości: zwykłą oraz kaucyjną; inne ustanowione zabezpieczenia to przelew wierzytelności pieniężnej z tytułu ubezpieczenia od ognia i innych zdarzeń losowych, weksel własny in blanco wraz z deklaracją wekslową w której jako walutę weksla wskazano walutę wierzytelności którą weksel zabezpiecza. Nadto był ubezpieczony w zakresie kredytowanego wkładu finansowego w wysokości 27746,12 chf na pierwszy okres ubezpieczenia. Spłata kredytu miała następować w ratach kapitałowo – odsetkowych w 20 dniu każdego miesiąca. Niespłacenie przez pozwanego części albo całości raty spłaty kredytu w terminie spowoduje, iż należność z tytułu zaległej spłaty staje się zadłużeniem przeterminowanym, mogącym zostać przez powoda przeliczone na walutę polską przy zastosowaniu kursu sprzedaży dewiz obowiązującego u powoda w dniu spłaty według aktualnej tabeli kursów. O zaległości powódka zawiadamiała pisemnie listem zwykłym wskazując kwotę należności z tytułu zaległej i kolejnej raty spłaty kredytu (przypomnienie). Za każdy dzień kalendarzowy w okresie utrzymywania się zadłużenia przeterminowanego powódka pobierała odsetki według obowiązującej zmiennej stopy procentowej dla kredytów przeterminowanych i postawionych po upływie okresu wypowiedzenia w stan natychmiastowej wymagalności (czterokrotność wysokości stopy kredytu lombardowego NBP). W myśl par. 4 oraz 22 części ogólnej umowy kredyt jest wypłacany w walucie wymienialnej na finansowanie kredytobiorcy poza terenem RP bądź w walucie polskiej na finansowanie zobowiązań w RP. Kredyt mógł być spłacany na kilka sposobów: w przypadku dokonywania spłat zadłużenia z ROR – poprzez pobieranie środków w walucie polskiej, zaś w przypadku spłat z rachunku walutowego lub rachunku technicznego - w walucie kredytu. Powódka mogła wypowiedzieć umowę m. in. w przypadku niedokonania przez pozwanego spłaty dwóch i kolejnych rat kredytu w terminach określonych w przypomnieniach. O wypowiedzeniu powódka zawiadamiała pozwanego poprzez doręczenie wypowiedzenia osobiście za zwrotnym potwierdzeniem odbioru lub listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Okres wypowiedzenia wynosił 30 dni licząc od dnia następnego po dniu doręczenia wypowiedzenia.
Zawarcie umowy zostało poprzedzone obowiązującą w powodowym banku procedurą zainicjowaną złożeniem wniosku. Przed podpisaniem umowy przeważnie dochodziło do minimum dwóch spotkań: na pierwszym z nich informowano o produktach kredytowych znajdujących się w ofercie powoda oraz wymogach formalnych wniosków o ich udzielenie; na drugim spotkaniu następowało składanie dokumentów oraz ich weryfikacja. Na kolejnym spotkaniu dochodziło z reguły do podpisywania umowy. Umowy kredytu zawierano na wzorcach; klienci mieli możliwość zapoznania się z jego treścią przed podpisaniem i w tym celu zabrać go do domu. Wzorce umów przygotowywali analitycy; strony umowy nie mogły go samodzielnie modyfikować. Pracownicy powodowego banku starali się rozwiewać wszelkie wątpliwości kredytobiorców; informowali o ryzyku kursowym w przypadku kredytów walutowych oraz w przypadku kredytów ze zmienną stopą procentową o różnicy w ratach w razie zmiany wysokości stawek referencyjnych. Personel banku nie był premiowany za zawieranie umów o kredyt walutowy. W tamtym czasie frank szwajcarski był walutą atrakcyjną dla kredytobiorców albowiem jego oprocentowanie oscylowało w okolicach 0. Mimo to powodowy bank w pierwszej kolejności oferował potencjalnym klientom kredyty w złotówkach; klienci przeważnie od razu chcieli zaciągać kredytu w walucie obcej; przeważnie we franku szwajcarskim. Pozwany wnioskował o kredyt w wysokości 300 000 złotych w walucie CHF po kursie 2,0183 zł co odpowiadało kwocie 148639,94 CHF. Na takie warunki powód wyraził zgodę. W roku 2008 była możliwość bezpłatnego aneksowania umowy i spłacania kredytu w walucie, w jakiej się go zaciągnęło. Istniała nadto możliwość indywidualnego negocjowania kursu walut. Przed zawarciem ww. umowy pozwany w przeszłości zaciągał zobowiązania kredytowe w walucie polskiej, które w całości spłacił.
Kredyt został uruchomiony w dniu 10 lipca 2008 roku i był on przez pozwanego spłacany przez około 11 lat. W dniu 10 lipca 2008 roku pozwany zawarł umowę sprzedaży nieruchomości opisanej w umowie kredytu ze sprzedającym – obywatelem Republiki Federalnej Niemiec K. L. – za cenę 285 000 złotych przy czym część z tej ceny 5000 zł została zapłacona do dnia 10 lipca 2008 roku zaś pozostałem 280 000 zł pozwany zobowiązał się zapłacić do dnia 14 lipca 2008 roku. Pozwany – zgodnie z wyżej przytoczonymi par. 4 oraz 22 części ogólnej umowy mógł zadysponować na kilka sposobów. Ponieważ planował kupno nieruchomości w Polsce za walutą polską, wydał dyspozycję przelania kwoty kredytu na rachunek złotówkowy po uprzednim przeliczeniu CHF po kursie kupna dewiz z dnia realizacji. Ostatnią spłatę odnotowano w dniu 1 października 2019 roku. Przy uruchamianiu kredytu pozwany ustanowił dwie hipoteki na nieruchomości wyrażone w walucie frank szwajcarski; nadto wystawił weksel własny niezupełny na kwotę kredytu wyrażoną również we franku szwajcarskim. Na dzień 8 stycznia 2021 roku wysokość niespłaconych należności wynosiła łącznie 105 880,11 chf (kapitał 99415,83 chf; odsetki zapadłe niespłacone 1269,67 chf; odsetki karne naliczone od niespłaconego kapitału 5194,51 chf).
Pismem z 22 lipca 2019 roku powódka poinformowała pozwanego o wystąpieniu zaległości w spłacie w wysokości 2015,68 chf (zaległy kapitał 1431,65 chf; zaległe odsetki 579,32 chf) wzywając do zapłaty należności w terminie 14 dni. Pismem z 18 października 2019 roku powódka w związku z brakiem spłaty zadłużenia wymagalnego wypowiedziała umowę w części dotyczącej warunków spłaty wskazując na wysokość zadłużenia wymagalnego na dzień wypowiedzenia 2273,45 chf (zaległy kapitał 1510,68 chf, zaległe odsetki 739,21 chf; odsetki od zaległego kapitału o odsetek skapitalizowanych 23,56 chf). Wypowiedzenia dokonano warunkowo – pod warunkiem spłaty zadłużenia wymagalnego na dzień otrzymania wypowiedzenia przed jego otrzymaniem. W takim wypadku wypowiedzenie należy uznawać za bezskuteczne. Podobnie w razie spłaty całości zadłużenia wymagalnego określonego na dzień dokonania spłaty (kapitał 99.415,83 chf; odsetki 978,76 chf). Wypowiedzenie doręczono pozwanemu w dniu 28 października 2019 roku; oświadczenie woli o wypowiedzeniu zostało podpisane przez osobę należycie umocowaną do tego rodzaju czynności.
Pismem z 23 września 2020 roku powódka wezwała pozwanego do zapłaty kwoty 105.297,25 chf (kapitał 99415,83 chf; odsetki zapadłe 1269,67 chf, odsetki karne 4611,75 chf) w terminie 7 dni od doręczenia wezwania pod rygorem skierowania sprawy na drogę sądową. Ponownie powód nie wykluczał możliwości zawarcia porozumienia lub ugody o ile zdolność pozwanego do spłaty zadłużenia zostanie oceniona pozytywnie. Wezwanie to pozwany odebrał w dniu 6 października 2020 roku.
Powyższych ustaleń stanu faktycznego dokonał Sąd Okręgowy na podstawie dokumentów podlegających z mocy art. 243 2 k.p.c. zaliczeniu w poczet materiału dowodowego, wskazując że ich prawdziwość oraz autentyczność nie została zakwestionowana przez żadną ze stron; nie wzbudziła również wątpliwości Sądu. W dalszej kolejności oparto się na zeznaniach świadków I. H. oraz K. C. oraz częściowo na zeznaniach pozwanego w takim zakresie w jakim zeznania wymienionych osób wzajemnie się potwierdzają oraz uzupełniają zarówno ze sobą jak i z wnioskami płynącymi z dowodów z dokumentów. Za niewiarygodne uznano zeznania pozwanego nie mające oparcia w innych dowodach uznając je za odosobnione, stanowiące linię obrony ukierunkowaną na uzyskanie pozytywnego rozstrzygnięcia w postaci oddalenia powództwa. Dotyczyło to w szczególności twierdzeń odnośnie ostatecznego celu w jakim zawarł umowę kredytu (zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych) – pozwany sam zeznał, iż obecnie niektóre z lokali w nabytej w lipcu 2008 roku kamienicy zwolniły się a mimo to pozwany nie zajął żadnego z nich. Nadto za niewiarygodne uznano zeznania pozwanego w zakresie opisywanych: braku możliwości negocjowania kursu, braku możliwości wypłaty kredytu oraz jego spłaty w obcej walucie, nie informowania o ryzyku kursowym, nieznajomości różnic pomiędzy kredytami walutowymi a kredytami w walucie polskiej, nieznajomości pojęcia ryzyka kursowego, braku możliwości zapoznania się z umową.
Odnosząc powyższe ustalenia stanu faktycznego do oceny żądania powodowego Banku Sąd Okręgowy zważył, że powództwo podlegało uwzględnieniu w całości. Wskazano na treść art. 69 ust. 1 Prawa bankowego, zgodnie z którym przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Pozwany był dłużnikiem osobistym powoda a zatem jego odpowiedzialność należało ocenić przez pryzmat przepisów o odpowiedzialności kontraktowej.
Dalej wskazano na przepis art. 471 k.c. oraz podkreślono, że do przesłanek odpowiedzialności kontraktowej należy zaliczyć: niewykonanie bądź nienależyte wykonanie zobowiązania (naruszenie zobowiązania),fakt poniesienia szkody, związek przyczynowy pomiędzy niewykonaniem bądź nienależytym wykonaniem zobowiązania a szkodą. Domniemuje się odpowiedzialność dłużnika. To na dłużniku spoczywa ciężar dowodów na okoliczność wykonania zobowiązania lub też braku odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania.
Rozważając zarzuty pozwanego podniesione w sprzeciwie od nakazu zapłaty Sąd Okręgowy zważył, że wszystkie zarzuty były nietrafne.
Nie podzielono zarzutu niedopuszczalności żądania zapłaty kredytu w walucie obcej – franku szwajcarskim. Akcentowano, że umowa zawarta pomiędzy stronami jest umową o kredyt denominowany do CHF w rozumieniu art. 69 ust 2 pkt 4a i ust 3 ustawy prawo bankowe. Istotą umów denominowanych do waluty obcej jest wyrażenie kwoty zobowiązania w walucie obcej i jej następcze przeliczenie na złote polskie (lub inną walutę). Analiza treści spornej umowy i okoliczności towarzyszących jej zawarciu wskazywała jednak, iż przeliczenie wartości kredytu na złote polskie nie było elementem przedmiotowo istotnym umowy. Świadczenia stron od początku mogły być wykonane w CHF, przy czym w przypadku wypłaty kapitału nastąpić to mogło pod warunkami związanymi z celem kredytowania. Niezależnie od tego wybór sposobu uruchomienia kredytu leżał po stronie pozwanego kredytobiorcy i to pozwany zdecydował o wypłacie środków kredytu w PLN na rachunki przez niego wskazane. Wybór sposobu uruchomienia kredytu warunkowany był celem kredytu tj. sfinansowaniem zobowiązań zaciągniętych w kraju – kupnem nieruchomości położonej na terenie Rzeczypospolitej Polskiej. Zwrócić uwagę należy przy tym na fakt, iż zbywcą nieruchomości był cudzoziemiec – obywatel Republiki Federalnej Niemiec mieszkający w tym państwie, mający w tym państwie swoje centrum życiowe (postepowanie spadkowe obejmujące nieruchomość zostały przeprowadzone około 45 lat wcześniej - k. 136), a zatem środki jakie pozwany uiścił tytułem ceny kupna docelowo zostały wytransferowane poza teren Rzeczypospolitej Polskiej.
Dalej wskazano, że zgodnie z par. 22 COU kredytu nie zachodziły żadne przeszkody by złożyć dyspozycję wypłaty kredytu w walucie obcej - bez zbędnych przeliczeń. Nie zmienia to jednak faktu, że wybór dokonany przez pozwanego był dla powódki, jako udzielającej kredytu wiążący.
W ocenie Sądu Okręgowego, co do zobowiązania kredytobiorcy, to pozwany już w chwili zawierania umowy mógł wybrać spłatę z rachunku oszczędnościowo - rozliczeniowego (w PLN), rachunku walutowego i z rachunku technicznego. Wybór waluty w jakiej następowała spłata rat był zatem przedmiotem indywidualnego uzgodnienia między stronami, a pozwany wybierając spłatę w walucie innej niż ta, w której zobowiązanie było wyrażone zdecydował się na spłatę w złotych polskich przy wykorzystaniu kursów tabelarycznych stosowanych przez pozwanego z dnia spłaty, co w praktyce oznaczało, że zdecydował się korzystać z usługi kantorowej świadczonej przez powoda. Podkreślono, że pozwany został pouczony o stosowaniu w tego rodzaju rozliczeniach kursów ustalanych przez powodowy bank. Pozwany mógł wybrać opcję spłaty w innej walucie, co również wiązałoby się z korzystaniem z usługi kantorowej, ale mógł również wybrać spłatę w CHF, a wtedy w ogóle nie dochodziłoby do jakiegokolwiek przeliczenia ich wpłat. W przypadku spłat rat kapitałowo-odsetkowych pozwany miał zatem wybór pomiędzy rozwiązaniem gwarantującym przeliczenie franka po cenie rynkowej tj. spłatę bezpośrednio w CHF, co wiąże się z koniecznością samodzielnego nabywania waluty na rynku, a opcją wygodniejszą (choć prawdopodobnie droższą) jaką jest skorzystanie z usługi kantorowej banku. Pozwany, zdaniem Sądu Okręgowego, świadomie zdecydował się na nabywanie franka w Banku, w miejsce poszukiwania i nabywania go na rynku celem spłaty zobowiązania zaciągniętego u powódki i wyrażonego w CHF; twierdzenie pozwanego o braku franków na rynku nie było w ocenie Sadu Okręgowego wiarygodne i zresztą nie uzasadnia zdjęcia z pozwanego odpowiedzialności wobec powódki za dług. Możliwość spłaty zadłużenia w walucie polskiej nie przesądza o tym, iż omawiany kredyt automatycznie należało uznać za kredyt indeksowany do waluty obcej. Analiza jego postanowień wskazuje na to, iż jest to kredyt denominowany, w walucie obcej. Mimo braku szczególnego zastrzeżenia o którym mowa w art. 358 par. 1 k .c. (zastrzeżenie spełnienia świadczenia wyłącznie w walucie obcej) należało uznać, iż powódka udostępniła pozwanemu środki pieniężne w walucie obcej i może domagać się zwrotu również w walucie obcej.
Za nietrafny uznano zarzut abuzywności wskazanych w sprzeciwie konkretnych klauzul umownych skutkujących nieważnością całej umowy. Pozwany zaciągnął bowiem przedmiotowy kredyt na zakup kamienicy pod wynajem. Z jego zeznań wynika, iż w chwili zawierania umowy prowadził działalność gospodarczą i jednocześnie pracował na umowie o pracę. Podnoszone przez pozwanego okoliczności, iż przedmiotem działalności nie był wynajem lokali („nigdy nie miałem w (...) wynajmu…, nie brałem kredytu na firmę”) nie mogły spowodować automatycznie, iż pozwanego należało uznać za konsumenta. Nie podzielono twierdzeń pozwanego, iż szukał domu gdzie mógłby zamieszkać z dużą rodziną albowiem pozwany do dnia wyrokowania w sprawie przez Sąd Okręgowy, nie zamieszkał w przedmiotowej nieruchomości pomimo, iż cześć lokali jest wolna, nie wykazał także w sposób nie budzący wątpliwości, iż stało się to z przyczyn za które nie odpowiada. Dlatego uznano, że pozwany nie zawierał tej umowy w celach niezwiązanych z handlem, przedsiębiorstwem czy zawodem, w rozumieniu dyrektywy 93/13; omawiana umowa była związana z działalnością zawodową pozwanego. Pozwany nie działał jako konsument w rozumieniu art. 22 1 k.c. Podzielił Sąd Okręgowy argumentację strony powodowej, iż umowa o kredyt zawarta została przez pozwanego bezpośrednio w związku z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. W niniejszej sprawie zatem wyłączone jest zastosowanie zarówno ochrony wynikającej z dyrektywy 93/13 jak i z art. 385 1 k. c. dotyczący niedozwolonych postanowień umownych w umowie zawieranej z konsumentem. Zwalnia to Sąd z badania abuzywności wskazywanych w sprzeciwie postanowień umownych.
Za niezasadny uznano zarzut nieskutecznego wypowiedzenia umowy wskazując, że ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, iż osoba podpisana pod wypowiedzeniem – kierownik P. T. jest należycie umocowana do m. in. samodzielnego wypowiadania umów kredytu. Pełnomocnictwo zostało udzielone zgodnie z zasadami reprezentacji powoda przez osoby które w chwili jego udzielania były członkami zarządu powoda. Dlatego, zdaniem Sądu Okręgowego, wypowiedzenie umowy było skuteczne. Pozwany miał realną możliwość zapoznania się z treścią kierowanych do niego pism. Miał on świadomość jakiego rodzaju umowę zawiera i jakie wiążą się konsekwencje z niedotrzymaniem jej warunków. Dlatego pozwany ponosi odpowiedzialność za niewykonanie zobowiązania z tytułu łączącej go z powodem umowy kredytu, którą winien był wykonać zgodnie z jego treścią oraz z zachowaniem należytej staranności (art. 354 – 355 k.c.). Powyższe okoliczności uzasadniały uwzględnienie powództwa głównego w całości. Uwzględnienie żądania głównego zwalniało Sąd Okręgowy z rozpoznawania żądania ewentualnego.
O kosztach procesu orzeczono na zasadzie art. 98 k.p.c. wobec ostatecznego wyniku sprawy.
Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany J. W., który zaskarżył wyrok w całości oraz podniósł następujące zarzuty :
1. naruszenie prawa procesowego w postaci art. 233 § 1 k.p.c. polegające na nieprawidłowej ocenie materiału dowodowego w sprawie, w szczególności zaś:
- błędnej ocenie zeznań świadka I. H. i świadka K. C. polegające na ustaleniu, że pozwany miał możliwość zapoznania się ze wzorcem umowy oraz, że pracownicy banku starali się rozwiewać wszelkie wątpliwości kredytobiorców, w tym w szczególności, że informowali o ryzyku kredytowym,
- błędnemu uznaniu, że pozwany miał możliwości wyboru waluty kredytu oraz indywidualnego negocjowania kursu,
- błędnemu uznaniu, że pozwany zawierając umowę kredytu działał jako przedsiębiorca,
2. naruszenie prawa materialnego w postaci:
- art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe - poprzez ustalenie, że zawarta przez strony umowa jest umową o kredyt denominowany do waluty obcej, w sytuacji gdy w dacie zawarcia przedmiotowej umowy Prawo bankowe nie przewidywało możliwości udzielania kredytów denominowanych,
- art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ustawy Prawo bankowe - poprzez uznanie, że łącząca strony umowa jest ważna,
- art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez uznanie, że łącząca strony umowa jest ważna, a ! jej treść lub cel nie jest sprzeczny z właściwością (naturą) stosunku pranego, ustawa i zasadą współżycia społecznego,
- art. 358 1 § 2 k.c. poprzez uznanie, że umowa kredytu jest kredytem walutowym,
- art. 22 1 k.c. w związku z art. 385 1 k.c. - poprzez uznanie, że umowa kredytu została zawarta w związku z prowadzoną przez pozwanego działalnością gospodarczą, co zwalnia sąd w badania abuzywności postanowień umownych,
- art 385 1 k.c. poprzez nieuwzględnienie, iż w umowie kredytu znalazły się postanowienia niedozwolone.
Podnosząc powyższe zarzuty pozwany J. W. domagał się zamiany zaskarżonego wyroku i oddalenia powództwa w całości oraz zasądzenia od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania ewentualnie, uchylenia wyroku i skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania przed sądem I instancji, a także obciążenia powódki kosztami postępowania sądowego za obie instancje.
Strona powodowa w odpowiedzi na apelację wniosła o oddalenie apelacji oraz o zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył co następuje :
Apelacja pozwanego nie zasługiwała na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 382 k.p.c. sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Kognicja Sądu Apelacyjnego obejmuje zatem "rozpoznanie sprawy" i to w taki sposób, w jaki mógł i powinien uczynić to sąd pierwszej instancji. Postępowanie apelacyjne, jakkolwiek jest postępowaniem odwoławczym i kontrolnym, to jednakże zachowuje charakter postępowania rozpoznawczego. Oznacza to, że sąd odwoławczy posiada swobodę jurysdykcyjną i kompetencję do ponownej samodzielnej oceny materiału procesowego, ograniczoną jedynie granicami zaskarżenia. Merytoryczny charakter orzekania sądu drugiej instancji polega więc na tym, że ma on obowiązek poczynić własne ustalenia i ocenić je samodzielnie z punktu widzenia prawa materialnego, a więc dokonać subsumcji. Z tego też względu sąd ten może, a jeżeli je dostrzeże - powinien, naprawić wszystkie stwierdzone w postępowaniu apelacyjnym naruszenia prawa materialnego, popełnione przez sąd pierwszej instancji i to niezależnie od tego, czy zostały one podniesione w apelacji, jeśli tylko mieszczą się w granicach zaskarżenia (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 2000 r., III CKN 812/98). W każdej sytuacji podstawą wyroku Sądu Apelacyjnego - podobnie jak sądu pierwszej instancji-są dokonane przez ten sąd ustalenia faktyczne, czego nie zmienia możliwość posłużenia się przez sąd odwoławczy dorobkiem sądu pierwszej instancji i uznania ustaleń za własne. Oznacza to z kolei, że wyrok sądu drugiej instancji winien opierać się na jego własnych ustaleniach faktycznych i prawnych poprzedzonych ponowną oceną materiału procesowego. Wykonując ten obowiązek Sąd Apelacyjny (przed odniesieniem się do zarzutów apelacji w niezbędnym dla rozstrzygnięcia sprawy zakresie) dokonał ponownej oceny przedstawionego pod osąd materiału procesowego. Zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c. sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Oznacza to, że sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., sygn. akt III CZP 49/07, OSNC 2008, Nr 6, poz. 55).
Przystępując do oceny zarzutów apelującego pozwanego wskazać należy, że w pierwszej kolejności odniesienia wymagały zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego, ponieważ ewentualne uchybienia w tym zakresie mogą się przełożyć na prawidłowość ustaleń faktycznych stanowiących podstawę orzekania o żądaniu pozwu. Analiza zarzutów naruszenia prawa materialnego jest natomiast możliwa dopiero wówczas, gdy w niewadliwy sposób został ustalony stan faktyczny.
Analizując zarzuty naruszenia prawa procesowego należy wskazać, że zasadniczą w ramach zarzutu naruszenia tzw. swobodnej oceny dowodów była ocena, czy zebrany w sprawie materiał dowodowy kwalifikował przypisanie pozwanemu statusu „konsumenta” w rozumieniu art.22 1 k.c. Dalsze bowiem zarzuty pozwanego w zakresie naruszenia art.233 § 1 k.p.c. dotyczyły kwestii możliwości negocjowania przez pozwanego warunków umowy i zawarcia umowy w oparciu o jej wzorzec pochodzący od powodowego Banku. Były to zatem kwestie „następcze” wobec ustalenia statusu pozwanego, jako strony umowy kredytu zawartej z powodowym Bankiem.
Wskazać należy, że co do zasady tak podniesione zarzuty apelującego odnosiły się do zakresu materialnoprawnej oceny statusu pozwanego przystępującego do zawarcia umowy nie zaś do wiarygodności określonych dowodów, podlegających ocenie Sądu pierwszej instancji. We wskazanym zakresie apelujący kwestionował bowiem wiarygodność zeznań świadków pracowników powodowego Banku w osobach I. H. i K. C., które zeznawały nie na okoliczność istnienia bądź nieistnienia po stronie powoda statusu konsumenta lecz na okoliczność trybu prowadzącego do zawarcia umowy. Sama zaś ocena pozwanego wyrażona w zeznaniach, co do przysługującego mu statusu konsumenta podlegała weryfikacji poprzez odniesienia jej do zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego.
Należy podkreślić, że w myśl zasady swobodnej oceny dowodów, naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. może polegać na błędnym uznaniu, że przeprowadzony w sprawie dowód ma moc dowodową i jest wiarygodny albo że nie ma mocy dowodowej lub nie jest wiarygodny. Uchybienie tego rodzaju może być skutkiem nieuwzględnienia przez sąd przy ocenie poszczególnych dowodów zasad logicznego rozumowania, doświadczenia życiowego lub całokształtu zebranego materiału dowodowego, bądź też przeprowadzenia określonych dowodów niezgodnie z zasadami procedury cywilnej. Dla skutecznego postawienia zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. konieczne jest wskazanie, jakie konkretnie zasady lub przepisy naruszył sąd przy ocenie poszczególnych dowodów oraz jaki wpływ dane uchybienie miało na wynik sprawy. Jak to już wskazano, kwestionowanie dokonanej przez sąd oceny dowodów nie może natomiast polegać jedynie na zaprezentowaniu przez skarżącego ustalonego przez siebie, na podstawie własnej oceny dowodów, stanu faktycznego (tak też Sąd Najwyższy m.in. w wyrokach z dnia 18 stycznia 2002 r., I CKN 132/01; z dnia 28 kwietnia 2004 r., V CK 398/03; z dnia 13 października 2004 r., III CK 245/04; z dnia 18 czerwca 2004 r., II CK 369/03; w postanowieniu z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99). Zasada swobodnej oceny dowodów wyrażona w przepisie art.233 § 1 k.p.c. obejmuje obowiązek sądu meritii w zakresie oceny wiarygodności i mocy dowodowej przeprowadzonych w sprawie dowodów w danej sprawie, a zatem wyraża istotę sądzenia w części obejmującej ustalenie faktów, ponieważ obejmuje rozstrzygnięcie o przeciwstawnych twierdzeniach stron, na podstawie własnego przekonania sędziego powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia się ze świadkami, dokumentami i innymi środkami dowodowymi. Powinna ona odpowiadać regułom logicznego rozumowania wyrażającym formalne schematy powiązań pomiędzy podstawami wnioskowania i wnioskami oraz uwzględniać zasady doświadczenia życiowego wyznaczające granice dopuszczalnych wniosków i stopień prawdopodobieństwa ich występowania w danej sytuacji. Granice swobodnej oceny dowodów wyznaczają w szczególności: obowiązek wyprowadzenia przez sąd z zebranego materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych, ramy proceduralne (ocena dowodów musi respektować warunki określone przez prawo procesowe, w szczególności art. 227-234 k.p.c.), wreszcie poziom świadomości prawnej sędziego oraz dominujące poglądy na sądowe stosowanie prawa. Swobodna ocena dowodów dokonywana jest przez pryzmat własnych przekonań sądu, jego wiedzy i posiadanego zasobu doświadczeń życiowych, uwzględnia wymagania prawa procesowego oraz reguły logicznego myślenia, w według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i - ważąc ich moc oraz wiarygodność - odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Rzeczą Sądu meritii jest selekcja dowodów pozostających ze sobą w sprzeczności i wskazanie przyczyn dla których odmówił wiarygodności konkretnym dowodom.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie zasługiwały na uwzględnienie zarzuty naruszenia art.233 § 1 k.p.c. podniesione przez pozwanego albowiem krytyka oceny dowodów wyrażona w apelacji była li tylko subiektywną polemiką apelującego z oceną przeprowadzoną przez Sąd Okręgowy w zakresie zaoferowanych przez strony dowodów. Co przy tym istotne, pozwany nie naprowadził w apelacji skutecznych argumentów, dla których ocena dowodów przeprowadzona przez Sąd pierwszej instancji uchybiała zasadzie wyrażonej w art.233 § 1 k.p.c. W zasadniczej kwestii, od rozstrzygnięcia której uzależniona jest ocena niemal wszystkich zarzutów naruszenia prawa materialnego, a mianowicie w kwestii określenia statusu pozwanego jako kredytobiorcy apelacja ogranicza się do postawienia zarzutu, że błędnie uznano, że pozwany działał, jako przedsiębiorca. W opisanym natomiast zakresie zasadniczymi były kwestie materialnoprawne.
Podkreślić należy, że definicja pojęcia "konsument" zawarta jest w licznych aktach prawnych, z których ogólnosystemowe znaczenie w obszarze prawa prywatnego należy przypisać art. 22 1 k.c. O statusie konsumenta na tle tego przepisu rozstrzyga kilka elementów, z których kluczowym jest niezwiązany z działalnością gospodarczą lub zawodową charakter czynności prawnej dokonywanej z przedsiębiorcą. Kryterium to oznacza, że status konsumenta nie podlega ocenie in abstracto, lecz w relacji do konkretnej czynności prawnej. Okoliczność, że osoba fizyczna prowadzi działalność gospodarczą lub zawodową nie pozbawia jej per se atrybutu konsumenta. Osoba taka może bowiem korzystać ze statusu konsumenta, jeżeli dokonywana przez nią czynność nie jest bezpośrednio związana z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.
Zgodnie z treścią art.2 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej
(Dz. U. 2006, poz. 780 - obowiązującej w dacie zawarcia umowy kredytowej przez strony), działalnością gospodarczą jest zarobkowa działalność wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodowa wykonywana z sposób zorganizowany i ciągły. Trafnie podnosił powodowy Bank, że podstawową przesłanką, która przesądza o uznaniu dokonanych czynności za czynność w ramach działalności gospodarczej jest podejmowanie jej w celu uzyskania dochodu. W związku z tym usługa polegająca na wynajmie lokalu spełnia warunki do uznania jej za działalność gospodarczą. Stanowisko takie potwierdza też orzecznictwo. W wyroku z dnia 18 maja 2006 r. (sygn. akt: I SA/Gd 462/05) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku stwierdził, że „profesjonalne wynajmowanie własnych nieruchomości jest taką samą działalnością, jak chociażby produkcja i sprzedaż określonych wyrobów”. W sentencji tego wyroku słowo „profesjonalne” oznacza, że wynajem jest traktowany przez wynajmującego jako jedno z regularnych źródeł przychodu. Powyższe przesądza, że umowa o kredyt zawarta przez Pozwanego była zawarta bezpośrednio w związku z działalnością gospodarczą.
W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, przedmiotem kredytowania, zgodnie z zawartą pomiędzy stronami umową (...) z dnia 7 lipca 2008 r. było nabycie przez pozwanego nieruchomości przeznaczonej na wynajem. W celu uzyskania kredytowania pozwany przedłożył powódce prognozowane umowy najmu lokali mieszkalnych i lokalu użytkowego, z treści których wynikała wysokość spodziewanego dochodu.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, okoliczność, że wynajem lokali nie mieścił się w przedmiocie działalności gospodarczej prowadzonej przez pozwanego pozostaje bez znaczenia dla oceny, że pozwanego w relacji z powodowym bankiem traktować należało jako przedsiębiorcę. Niewątpliwie bowiem i wbrew twierdzeniom pozwanego, przedmiotowa nieruchomość nie została przez niego nabyta w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych, co prawidłowo ustalił Sąd pierwszej instancji.
W orzecznictwie przyjmuje się, że istnienie bezpośredniego związku między czynnością prawną a działalnością gospodarczą lub zawodową podmiotu dokonującego czynności oznacza, że podmiot ten występuje w istocie w roli przedsiębiorcy, a zatem nie może być jednocześnie uważany za konsumenta. Definicja konsumenta w kontekście definicji działalności gospodarczej ma charakter funkcjonalny, kładąc nacisk na pełnioną przez jednostkę w określonym układzie sytuacyjnym rolę ekonomiczną. Kluczowy jest zatem charakter podejmowanej aktywności. Gospodarczy cel podjętego działania wyklucza by dokonujący zakupu mógł być traktowany jako konsument. Jednocześnie wąskie ujęcie pojęcia konsumenta prowadzi do wniosku, iż jest nim ten, kto nie będąc przedsiębiorcą, w drodze zawartej umowy, zaspokaja swoje potrzeby rodzinno - domowe.
Podkreślić również należy na gruncie wyroku TSUE z dnia 8 czerwca 2023 r. w sprawie C-570/21 przepis art.2 lit.b) dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w celu ustalenia, czy dana osoba jest objęta zakresem pojęcia „konsumenta” w rozumieniu tego przepisu, a w szczególności, czy gospodarczy cel umowy kredytu zawartej przez tę osobę jest tak ograniczony, że nie jest on dominujący w ogólnym kontekście tej umowy, sąd odsyłający jest zobowiązany uwzględnić wszystkie istotne okoliczności towarzyszące tej umowie, zarówno ilościowe jak i jakościowe, takie jak okoliczności towarzyszące tej umowie, zarówno ilościowe jak i jakościowe, takie jak w szczególności podział wykorzystania pożyczonego kapitału na działalność zawodową i pozazawodową, a w przypadku większej ilości kredytobiorców okoliczność, że tylko jeden z nich realizuje cel gospodarczy lub, że kredytodawca uzależnił udzielenie kredytu przeznaczonego na cele konsumenckie od częściowego przeznaczenia pożyczonej kwoty na spłatę długów związanych z działalnością gospodarczą lub zawodową.
Dla przyznania danej osobie fizycznej statusu konsumenta nie ma decydującego znaczenia cel podjętej czynności (np. pomnożenie majątku, odniesienie korzyści podatkowych, zapewnienie środków na utrzymanie np. na emeryturze), nie ma też znaczenia subiektywne przekonanie tej osoby, że nie dokonywała ona z przedsiębiorcą określonych czynności prawnych w ramach działalności gospodarczej, lecz okoliczności mogące posłużyć obiektywnej ocenie charakteru tej działalności. Nie może być uważana za konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c. osoba fizyczna, która w określonych stosunkach umownych z bankiem jest w istocie przedsiębiorcą, zawodowcem, profesjonalistą, albowiem w ten sposób dochodzi do swoistego "zamazywania" różnic między konsumentem i nie-konsumentem. Nie jest w takiej sytuacji wyłączone niebezpieczeństwo manipulowania przez kontrahentów banków będących osobami fizycznymi, twierdzeniami o przysługującym im statusie konsumenta i związaną z nim ochroną prawną, w zależności od powodzenia lub niepowodzenia finansowego określonych transakcji (tak Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 29 września 2022 r., I ACa 256/21).
Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 22 września 2022 r. wydanym w sprawie I CSK 4206/22 wskazał, że nie może być uważana za konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c. osoba fizyczna, która w określonych stosunkach umownych z bankiem jest w istocie przedsiębiorcą, zawodowcem, profesjonalistą, albowiem w ten sposób dochodzi do swoistego "zamazywania" różnic między konsumentem, a nie-konsumentem. Nie jest w takiej sytuacji wyłączone niebezpieczeństwo manipulowania przez kontrahentów banków będących osobami fizycznymi, twierdzeniami o przysługującym im statusie konsumenta i związaną z tym ochroną prawną, w zależności od powodzenia lub niepowodzenia finansowego określonych transakcji. Może to bowiem doprowadzić do powstania stanu niepewności co do charakteru wynikających z tego rodzaju umów. W innym z judykatów Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że osoba fizyczna zawierająca umowę kredytu, którego przeważający cel jest związany z prowadzeniem działalności gospodarczej, nie jest konsumentem w rozumieniu art. 22 1 k.c.
Nadto, analiza zwrotu "bezpośredniego związku czynności prawnej dokonywanej przez osobę fizyczną", prowadzi do wniosku, że każdorazowo wymagane jest dokonanie jego interpretacji w odniesieniu do określonych okoliczności sprawy. W szczególności, dotyczy to takich przypadków, gdy dana czynność częściowo związana jest z działalnością gospodarczą lub zawodową określonej osoby fizycznej, a częściowo brak tego związku. Należy jednakże zdecydowanie wykluczyć taką sytuację, aby czynność prawna, której nierozerwalnym skutkiem jest osiągnięcie zarówno celu związanego bezpośrednio z prowadzoną działalnością gospodarczą lub zawodową, jak i celu niezwiązanego z taką działalnością, była oceniana dwutorowo. Należy przyjąć, że w takim przypadku związek takiej czynności - choć tylko w pewnym zakresie, ale o charakterze bezpośrednim z prowadzoną działalnością gospodarczą lub zawodową - przesądza o braku znamion obrotu konsumenckiego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 maja 2022 r., II CSKP 314/22 oraz z dnia 18 maja 2022 r., II CSKP 362/22).
Dalej wskazać należy, że z uwagi na cel czynności, konsumentem nie jest więc osoba zawierająca nie tylko jednorazowo umowę, zastrzegającą dla niej osiągnięcie celu gospodarczego. Zatem, nie sposób przyjąć, że pozwany prognozując określony cel gospodarczy w postaci wynajmu lokali mieszkalnych i użytkowego mieszczących się w kamienicy, na zakup której zaciągnął u powódki zobowiązanie kredytowe, podejmował owo zobowiązanie w celu innym aniżeli w celu gospodarczym. Nie może być bowiem mowy o tym, by nie było działalności gospodarczej w sytuacji, gdy podejmowana działalność polegać będzie na powtarzalności czynności faktycznych i prawnych związanych z wynajmem lokali mieszkalnych i użytkowych w celu osiągnięcia zysku. W przypadku umowy konsumenckiej ma ona zmierzać z reguły do zaspokajania potrzeb własnych, osobistych, prywatnych podmiotu i jego rodziny, domowników lub ma zapewniać funkcjonowanie gospodarstwa domowego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 września 2007 r., IV CSK 122/07). Co również istotne, dla oceny, czy dana osoba fizyczna jest w konkretnym przypadku konsumentem w rozumieniu
Art.22 1 , czy też nie można jej nadać takiego statusu ze względu na związek podejmowanej czynności prawnej z działalnością gospodarczą lub zawodową tej osoby, nie ma znaczenia subiektywne przekonanie tej osoby, że nie dokonywała ona z przedsiębiorcą, w niniejszej sprawie z bankiem, określonych czynności prawnych w ramach działalności gospodarczej, lecz okoliczności mogące posłużyć obiektywnej ocenie charakteru tej działalności (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 września 2019 r., IV CSK 334/18).
Odnosząc powyższe rozważania do zarzutów naruszenia prawa materialnego, podniesionych przez apelującego, w tym przepisów art.22 1 k.c. w związku z art.385 1 k.c. wskazać należy, że zarzuty okazały się nietrafne. W świetle poczynionych przez Sąd pierwszej instancji niewadliwych ustaleń stanu faktycznego, nie sposób przyjąć, by pozwany w relacji z powodowym Bankiem występował w charakterze konsumenta w rozumieniu art.22 1 k.c.
Naprowadzone rozważania czynią niezasadnymi zarzuty naruszenia art.22 1 k.c. ale i zarzuty naruszenia przepisów traktujących o tzw. klauzulach niedozwolonych w rozumieniu art.385 1k.c. Wobec braku podstaw dla przypisania pozwanemu J. W. statusu konsumenta w chwili zawierania kwestionowanej umowy kredytowej, brak jest podstaw dla rozważania istnienia w umowie tzw. klauzul niedozwolonych, o których mowa w art.385 1 k.c.
Umowa o niekonsumenckim charakterze nie jest uważana za nieważną już z tej tylko przyczyny, iż nie można w odniesieniu do niej zastosować przepisów o klauzulach abuzywnych (zob. szerzej wyrok SN z 12 października 2023 r., II CSK 863/23).
Odnosząc się do zarzutu naruszenia przepisów art.69 ust.1 i 2 prawa bankowego, art.58 § 1 k.c. i art.353 ( 1 )k.c., w ramach których pozwany zarzucał jakoby zawarta pomiędzy stronami umowa kredytu (...) była nieważna zważyć należy, że zarzuty apelującego są chybione.
Sąd Apelacyjny podziela stanowisko, że umowa kredytu wiążąca wysokość udzielonego kredytu oraz wysokość jego spłat z kursem waluty obcej, np.franka szwajcarskiego, nie jest sprzeczna z ogólną konstrukcją umowy kredytu przewidzianą w art.69 ust.1 pr.bankowego. Orzecznictwo Sądu Najwyższego jest w tym zakresie już utrwalone (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/19 oraz powołane w nim wyroki Sądu Najwyższego z dnia : 22 stycznia 2016 r., V CSK 1049/14, z 19 marca 2015 r., IV CSK 362/14, 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). W szczególności, ustawa z dnia 29 lipca 2011 r., o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011 r., Nr 165, poz.984, czyli ustawa anyspreadowa, potwierdziła tylko to, co wcześniej wynikało już z autonomii woli stron – art.353 1 k.c. - a mianowicie, że przed wejściem w życie tej ustawy dopuszczalne było zawieranie umów o kredyt denominowany, jak i indeksowany (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 30 października 2020 r., II CSK 805/18). Zgodnie z art.69 prawa bankowego, umowa kredytu bankowego określa wysokość udzielonego kredytu, walutę kredytu, warunki na jakich został udzielony, zasad jego zwrotu, zasady oprocentowania i jego zmiany oraz terminy spłaty. Zobowiązanie kredytobiorcy – pozwanego wobec banku może być wyrażone w sposób kwotowy albo też poprzez zastosowanie obiektywnie weryfikowalnego mechanizmu waloryzacji, w tym indeksacji walutą obcą, także kursem franka szwajcarskiego.
Należy podkreślić, że w świetle art.69 ust.4a prawa bankowego, umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu.
Apelujący nie naprowadził żadnych uzasadnionych zarzutów, w świetle których zawarta pomiędzy stronami umowa miałaby być sprzeczna z celem, naturą stosunku prawnego ani też z zasadami współżycia społecznego. Analiza postanowień umownych zawartych w samej umowie Nr (...) zawartej pomiędzy stronami w dniu 7 lipca 2008 r. jak i analiza Części Ogólnej umowy (COU) nie pozostawia wątpliwości, że owa umowa dotyczyła kredytu walutowego denominowanego. Kwota kredytu została wyrażona w walucie obcej- franku szwajcarskim, jak również zabezpieczenie spłaty kredytu w postaci ustanowienia hipoteki zwykłej także opiewało na kwotę wyrażoną we franku szwajcarskim (§ 2 ust.1 i § 4 ust.1 umowy). Zastosowanie konstrukcji przeliczeń pomiędzy walutą krajową i walutami zagranicznymi w celu ustalenia wysokości świadczeń, do których obowiązane są strony umowy nie narusza istoty umowy kredytu. Nadal zachowana jest zasada, zgodnie z którą bank udostępnia kredytobiorcy kapitał kredytu, kredytobiorca go wykorzystuje i zobowiązany jest do zwrotu. Zastosowanie przeliczeń oznacza jedynie modyfikację wysokości świadczeń, do których zobowiązane będą strony, ale nie ingeruje w ogólną konstrukcję umowy. Mieści się to w granicach swobody umów, skoro zgodnie z art. 353 1 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Przepis art. 69 ust. 1i 2 prawa bankowego wyraźnie stanowi o oddaniu do dyspozycji kredytobiorcy określonej kwoty środków pieniężnych oraz o zwrocie kwoty wykorzystanego kredytu. Zatem rzeczywistą walutą udzielonego kredytu jest waluta udostępnionych kredytobiorcy środków pieniężnych powiązana z celem, na który zostały one przeznaczone oraz walutą spłaty kredytu. Te czynniki determinują charakter kredytu, nie zaś waluta jedynie w umowie zadeklarowana, według której przeliczana jest kwota faktycznie oddana do dyspozycji kredytobiorcy oraz kwoty spłacane z tytułu rat kredytowych. Gdy zatem przedmiotem zobowiązania jest suma w złotych, to walutą zobowiązania są złote. Jeżeli natomiast kredytobiorca pobiera kredyt i ma spełnić swoje świadczenie z tytułu zwrotu w walucie obcej, wtedy zobowiązanie będzie miało również charakter walutowy. W konsekwencji odwołanie się w umowie kredytu łączącej strony rozpatrywanej sprawy do waluty obcej spełnia jedynie rolę miernika wartości.
Utożsamianie kredytu indeksowanego czy denominowanego do waluty obcej z kredytem złotowym nie jest uprawnione, gdyż istota i struktura prawnokonstrukcyjna tych kredytów jest odmienna. W przestrzeni prawno-gospodarczej w odniesieniu do kredytów z elementem walutowym, oprócz kredytów indeksowanych i denominowanych w walucie obcej, wyróżnia się m.in. modelowy kredyt walutowy, w ramach którego kwota kredytu jest wyrażona w umowie kredytowej w walucie obcej i w takiej walucie jest wypłacana kredytobiorcy, który dokonuje spłaty kredytu też w tej walucie. W przypadku kredytu denominowanego w walucie obcej kwota kapitału jest wyrażona w takiej walucie obcej, ale zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej, określonym przez bank-kredytodawcę, obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, zaś kredytobiorca jest zobowiązany spłacać raty w walucie krajowej na podstawie klauzuli przeliczeniowej zgodnie z bieżącym kursem sprzedaży waluty obcej określonym przez bank-kredytodawcę. Natomiast przy kredycie indeksowanym do waluty obcej, kwota kredytu jest podana w walucie krajowej, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty, określonym przez bank-kredytodawcę, obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, a kredytobiorca jest zobowiązany spłacać raty w walucie krajowej na podstawie klauzuli przeliczeniowej zgodnie z bieżącym kursem sprzedaży waluty obcej określonym przez bank-kredytodawcę. Ponadto, w przypadku kredytów złotowych właściwym wskaźnikiem oprocentowania jest WIBOR (którego wysokość jest uzależniona od stóp procentowych ustalanych przez NBP), natomiast kredyty indeksowane i denominowane są oprocentowane wskaźnikiem SARON (poprzednio LIBOR), jak w przypadku umowy zawartej pomiędzy stronami (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 września 2023 r., I CSK 4788/22).
Reasumując, brak jest podstaw dla wzruszenia oceny materialnoprawnej Sądu pierwszej instancji, w świetle której zawarta pomiędzy stronami umowa nie była ważna.
Wskazać również należy, że zaoferowane przez powodowy Bank nie pozostawiają wątpliwości, że wobec istniejącego zadłużenia pozwanego z tytułu zaciągniętego zobowiązania kredytowego zaistniały podstawy dla wypowiedzenia umowy kredytu oraz że osoba która podpisała wypowiedzenie umowy kredytowej była do tej czynności umocowana. Pozwana nie zakwestionował skutecznie, a więc przy pomocy zaoferowanych dowodów jakoby nie istniało zadłużenie, stanowiące podstawę dla dokonania przez powodowy Bank wypowiedzenia umowy kredytowej.
Podzielając zatem ustalenia stanu faktycznego i wnioski Sądu pierwszej instancji, że pozwanemu w dacie zawierania kwestionowanej umowy i w relacji wobec powodowego Banku nie służył status konsumenta w rozumieniu art.22 1 k.c. przyjąć należało, że umowa kredytowa o cechach kredytu denominowanego nie jest, z punktu widzenia jej istotnych cech, sprzeczna z obowiązującymi przepisami prawa bankowego oraz naturą tego rodzaju stosunku prawnego w kontekście zasady swobody umów. Także samo stwierdzenie, że ryzyko kursowe, wynikające z możliwości wzrostu kursu waluty w przypadku umowy kredytu denominowanego obciąża kredytobiorcę, nie jest wystarczającą przesłanką do stwierdzenia nieważności umowy na podstawie art. 58 § 1 lub § 2 k.c., ze względu na jej sprzeczność z naturą stosunku umownego (kredytu denominowanego) oraz zasadami współżycia społecznego (zob.także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 2023 r., II CSKP 1042/22).
Mając na uwadze całość naprowadzonych zważeń Sąd Apelacyjny na podstawie art.385 k.p.c. oddalił apelację pozwanego, jako nieuzasadnioną.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art.98 k.p.c. w związku z art.108 § 1 k.p.c. zasadzając od pozwanego, jako przegrywającego postępowanie apelacyjne koszty zastępstwa procesowego w stawce minimalnej dla wartości przedmiotu zaskarżenia, wynikającej z § 2 pkt 6 w związku z § 10 ust.1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie w brzmieniu obowiązującym w dacie wniesienia apelacji, przy uwzględnieniu że powodowy Bank w postępowaniu apelacyjny reprezentowany był przez nowo ustanowionego pełnomocnika.
SSA Wiesława Namirska