sygn. V ACa 51/22 26 lutego 2024 Sąd Apelacyjny w Katowicach

Wyrok z 26 lutego 2024, sygn. V ACa 51/22

Data orzeczenia 26 lutego 2024
Sąd Sąd Apelacyjny w Katowicach
Wydział V Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Olga Gornowicz-Owczarek
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Katowicach #V Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt V ACa 51/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 lutego 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

Sędzia SA Olga Gornowicz-Owczarek

Protokolant:

Katarzyna Macoch

po rozpoznaniu w dniu 19 lutego 2024 r. w Katowicach

na rozprawie

sprawy z powództwa T. G. i L. G.

przeciwko (...) Bankowi (...) Spółce Akcyjnej w W.

o ustalenie i zapłatę ewentualnie zapłatę

na skutek apelacji pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach

z dnia 18 listopada 2021 r., sygn. akt I C 342/21

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od pozwanej na rzecz powodów kwotę 4.050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) złotych z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia prawomocności postanowienia, którym je zasądzono, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.

SSA Olga Gornowicz-Owczarek

Sygn. akt V ACa 51/22

UZASADNIENIE

Powodowie L. G. i T. G. wnieśli o ustalenie, że umowa o kredyt mieszkaniowy (...) zawarta między stronami 7 maja 2008 roku jest nieważna i zasądzenie na ich rzecz od pozwanego Banku kwoty 2.735,52 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 20 marca 2021 roku. Ewentualnie wnieśli o zasądzenie od strony pozwanej kwoty 61.777,24 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 20 marca 2021 roku.

Uzasadniając żądanie powołali się na abuzywność zapisów umownych, brak informacji o ryzyku kursowym i jego konsekwencjach, brak informacji o sposobie kształtowania kursów CHF przez Bank, brak wpływu na treść umowy zawartej przy użyciu wzorca. Powołali się na przepisy art. 69 prawa bankowego, art. 385 1 § 1 k.c. art. 385 2 k.c. i art. 58 k.c., a także art. 410 k.c.

Pozwana (...) Bank (...) S.A. w W. wniosła o oddalenie powództwa. Zaprzeczyła, aby umowa była nieważna, a co do roszczenia ewentualnego zaprzeczyła, aby umowa zawierała klauzule abuzywne. Podniosła, że powodowie zostali należycie poinformowani o zasadach funkcjonowania kredytu i związanym z nim ryzykiem, mieli wpływ na wybór rodzaju kredytu i treść umowy (mieli możliwość negocjowania), a decyzja o zaciągnięciu kredytu została przez nich podjęta dobrowolnie. Zarzucił nadto brak interesu prawnego w żądaniu ustalenia.

Wyrokiem z dnia 18 listopada 2021 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach:

1)  ustalił, że umowa numer (...) o kredyt mieszkaniowy (...) z dnia 7 maja 2008 roku zawarta pomiędzy powodami T. G. i L. G., a (...) Bank (...) S.A. w G. jest nieważna;

2)  zasądził od pozwanej (...) Bank (...) S.A.
w W. na rzecz powodów solidarnie kwotę 2.735,52 złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 18 listopada 2021 roku;

3)  w pozostałej części powództwo oddalił;

4)  zasądził od pozwanego na rzecz powodów solidarnie kwotę 6.417 złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia prawomocności wyroku, tytułem kosztów procesu.

Sąd Okręgowy poczynił następujące ustalenia faktyczne:

Powodowie otrzymali w spadku dom, który wymagał gruntownego remontu. W tym celu skorzystali z oferty kredytowej (...). Kredyt (frankowy), który otrzymali, nie wystarczył na ich potrzeby. Z tego względu wzięli kolejny (tym razem złotowy) kredyt. Ponieważ kredyty te nie były dla powodów korzystne, chcieli je skonsolidować. Powodowie zwrócili się do pośrednika kredytowego, który przedstawił im ofertę kredytu skonsolidowanego (...), a następnie sami skontaktowali się bezpośrednio z Bankiem (...), gdzie przedstawiono im ofertę kredytu owiązanego z CHF.

Oferta kredytu złotowego została przez przedstawiciela Banku zmarginalizowana z taką argumentacją, że marża i sam kredyt miały być niekorzystne dla powodów. Pracownik Banku szczegółowo omawiał z powodami temat zabezpieczenia kredytu i marży. Powodowie dostali informację, że kredyt zostanie przyznany jeśli wcześniejsze zobowiązania w (...) zostaną uregulowane. Po pewnym czasie powodowie zostali zaproszeni telefonicznie do oddziału Banku w celu podpisania umowy. Całe spotkanie trwało ok. 40 min, umowa była już gotowa, a powodowie nie mieli możliwości wcześniejszego zapoznania się z nią. W trakcie rozmowy zapewniano powodów, że frank szwajcarski jest silną walutą, powiązaną z EURO i w związku z tym kurs CHF jest stabilny. Powodowie zostali poinformowani, że umowa jest zawarta w CHF, ale wypłata nastąpi w PLN, wszystkie rozliczenia będą dokonywane w PLN, a przeliczenia dokonywane będą po kursach z tabeli bankowej. Wyjaśniono, że wysokość rat będzie uzależniona od kursu CHF. Nie poinformowano ich jednak o możliwości jakichkolwiek negocjacji, w tym negocjacji kursu. Nie byli informowani o możliwości spłaty bezpośrednio w walucie kredytu ani o wpływie wyboru rachunku do spłaty na walutę spłaty. Postanowienia dotyczące sposobu indeksacji i zastosowanych do niej kursów waluty, a także postanowienia dotyczące wypłaty (uruchomienia) kredytu i sposobu jego spłaty nie były uzgadniane indywidualnie.

W dniu 10 kwietnia 2008 roku powodowie złożyli u pozwanej wniosek o udzielenie kredytu. Wniosek dotyczył kwoty 174.000 zł, jako walutę kredytu zaznaczono na wniosku CHF, czas kredytowania 300 miesięcy.

W dniu 7 maja 2008 roku powodowie zawarli z (...) Bankiem (...) S.A. z siedzibą w G. (poprzednik prawny strony pozwanej) umowę nr (...). Zgodnie z § 1 umowy kredytu jest to kredyt denominowany udzielony w złotych w kwocie stanowiącej równowartość 84.367,73 CHF z przeznaczeniem na spłatę kredytu zaciągniętego w (...) S.A. udzielonego na cele mieszkaniowe.

Kredyt mieszkaniowy (...) jest udzielany w złotych (§ 1 pkt 1 części ogólnej umowa). W przypadku kredytu denominowanego w walucie obcej, kwota kredytu w złotych miała zostać określona poprzez przeliczenie na złote kwoty wyrażonej w walucie, w której kredyt jest denominowany, według kursu kupna tej waluty, zgodnie z Tabelą kursów, obowiązująca w Banku w dniu uruchomienia środków, w momencie dokonywania przeliczeń kursowych (§ 1 pkt 2 COU). Z kolei z § 1 pkt 3 wynikało, że w przypadku kredytu denominowanego w walucie obcej zmiana kursu walut wpływa na wypłacane w złotych przez Bank kwoty transz kredytu oraz na spłacane w złotych przez kredytobiorcę kwoty rat kapitałowo-odsetkowych. Ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi Kredytobiorca. § 5 pkt 2 COU wskazuje, że całkowity koszt kredytu może ulec zmianie w przypadku zmiany kursów walut. W § 11 COU ujęto postanowienie dotyczące wypłaty środków z kredytu. W przypadku kredytu denominowanego w walucie obcej, wypłata środków następuje w złotych, w kwocie stanowiącej równowartość wypłaconej kwoty w walucie obcej (§ 11 pkt 2). Do przeliczeń kwot walut uruchamianego kredytu stosuje się kurs kupna waluty obcej według Tabeli kursów obowiązującej Banku w dniu wypłaty środków, w momencie dokonywania przeliczeń kursowych (§ 11 pkt 3). Z kolei zgodnie § 11 pkt 4 COU w przypadku kredytów denominowanych, gdy przyznana kwota kredytu, na skutek różnic kursowych, okaże się na dzień uruchomienia ostatniej transzy kredytu kwotą: 1) przewyższającą kwotę wymaganą do realizacji celu określonego w § 1 ust. 2 CSU, Bank uruchomi środki w wysokości, stanowiącej równowartość w walucie kredytu kwoty niezbędnej do realizacji tego celu oraz dokona pomniejszenia salda zadłużenia poprzez spłatę kwoty niewykorzystanej, 2) niewystarczająca do realizacji celu określonego w § 1 ust. 2 CSU, kredytobiorca zobowiązany jest do zbilansowania inwestycji poprzez uzupełnienie środków własnych przed wypłaceniem środków przez Bank.

Zasady spłaty kredytu określał § 13, i tak w pkt 7 zapisano, że w przypadku kredytu denominowanego w walucie obcej: 1) harmonogram spłat kredytu wrażany jest w walucie, w której kredyt jest denominowany, 2) spłata następuje w złotych, w równowartości kwot wyrażonych w walucie obcej, 3) do przeliczeń wysokości rat kapitałowo-odsetkowych spłacanego kredytu stosuje się kurs sprzedaży danej waluty według Tabeli kursów, 4) obowiązujących w Banku w dniu spłaty w momencie dokonywania przeliczeń kursowych.

W umowie powodowie oświadczyli, że przed zawarciem umowy otrzymali i zapoznali się z treścią wzoru niniejszej umowy: „Ogólnych warunków udzielenia przez (...) Bank (...) S.A. kredytu mieszkaniowego”, stanowiących integralną część umowy oraz wyciągu z Tabeli opłat i prowizji (...) Bank (...) S.|A. dla klientów indywidulanych.

Kwota kredytu została wypłacona w dwóch transzach: w dniu 14 maja 2008 roku w kwocie 65.659,52 CHF po przeliczeniu na PLN 133.315,10 PLN (po kursie 2,0304) i w dniu 10 czerwca 2008 roku kwota 18.708,21 CHF w przeliczeniu na PLN 38.361,18 PLN (po kursie 2,0505), łącznie 171.676,28 PLN.

W okresie od czerwca 2008 roku od kwietnia 2021 roku powodowie spłacili na rzecz pozwanego Banku kwotę 174.411,80 zł. Spłata kredytu następowała poprzez pobranie przez Bank ustalonej kwoty z rachunku powodów.

W tych okolicznościach Sąd Okręgowy uznał za zasadne w znacznej części.

Sporną umowę określił jako umowę denominowaną do waluty obcej. Powodowie zaciągnęli kredyt, w którym świadczenia stron określone zostały w walucie obcej, jednak w istocie świadczenia te, zgodnie z umową, miały być spełnione wyłącznie w walucie polskiej.

Zgodnie z art. 69 ust. 1 prawa bankowego przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy kwotę środków pieniężnych, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu.

W stanie prawnym obowiązującym w dacie zawarcia spornej umowy możliwym było konstruowanie umów kredytu denominowanego. Podstawę zawarcia tej umowy stanowił art. 3 ust. 1 ustawy z 27 lipca 2002 roku prawo dewizowe w zw. z art. 358 § 2 k.c., a także ustawa prawo bankowe. Ten typ umowy został wypracowany w oparciu o zasadę swobody umów, a następnie usankcjonowany ustawowo ustawą z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy - Prawo bankowe. Wprowadzono art. 69 ust. 2 pkt 4a wprost przewidujący umowy o kredyty walutowe denominowane i indeksowane do waluty innej niż waluta polska. Zgodnie z art. 4 powołanej ustawy w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust.2 pkt 4a oraz art.75b prawa bankowego w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone, do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Przepis ten wprost potwierdza stosowanie przepisów dodanych ustawą nowelizującą do umów zawartych wcześniej, zatem niezasadnym byłoby uznanie, że wyrażona w nim norma nie ma zastosowania, gdyż wcześniej zawarte umowy kredytu indeksowanego czy denominowanego były nieważne jako niedopuszczalne w dacie ich zawierania.

Analogicznie także możliwość stosowania spreadu (zróżnicowanie kursów na kurs kupna lub sprzedaży w zależności od świadczenia) nie może być uznana co do zasady za sprzeczną z prawem. W świetle powyższego zarzut nieważności umowy z powodu jej niedopuszczalności (a także nieważności klauzuli denominacyjnej co do zasady) w świetle art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ustawy prawo bankowe, czy też art. 358 1 k.c. i 353 1 k.c. należy uznać za niezasadny.

Za zasadne jednak Sąd Okręgowy uznał powołanie się na niedozwolony charakter klauzul przeliczeniowych w umowie – zarówno w kontekście zasad współżycia społecznego, jak i nieważności umowy w całości (ewentualnie poszczególnych jej postanowień) oraz brak możliwości uzupełnienia luki powstałej po usunięciu postanowień abuzywnych.

Konstrukcja spornej umowy jest taka, że denominacja nie jest przeprowadzona poprzez proste określenie kapitału kredytu w walucie denominacji i wypłatę w tejże walucie, ale pomimo określenia kapitału kredytu w CHF, wypłacie na sfinansowanie zobowiązań w kraju podlegała kwota wyłącznie w walucie polskiej, obliczona według wynikających z tabeli banku stawek kursowych na datę wypłaty (nie zawarcia umowy). Świadczenie Banku wypłacane było w złotych, po przeliczeniu umownej sumy CHF wedle kursu kupna stosowanego przez Bank w chwili uruchomienia kredytu. Kapitał miał być spłacany w ratach kapitałowo odsetkowych, przy czym dokonywano powtórnego przeliczenia wysokości raty na PLN, tym razem wedle kursu sprzedaży ustalanego przez Bank.

Wysokość stawek kursowych (kupna i sprzedaży), były zależne od kredytodawcy. Pomimo jednoznacznego określenia kapitału kredytu w treści umowy, nie została umownie jednoznacznie określona wysokość świadczenia, podlegającego wykonaniu przez Bank, gdyż jego rzeczywista wysokość, ustalana była ex post w oparciu o tabele bankowe i według daty, w której następowała wypłata. O ile co do zasady ukształtowanie stosunku prawnego poprzez odniesienie do innej waluty nie jest wykluczone, to w sytuacji, gdy ani umowa, ani jakiekolwiek załączniki do niej czy informacje udzielone klientom nie przewidują w ogóle zasad ustalania kursów i obiektywnych mierników, na jakich miały być oparte, nie może być mowy o zrozumiałym i jednoznacznym postanowieniu umownym dotyczącym świadczenia Banku. To samo odnosi się do określenia kursów, dotyczy świadczeń kredytobiorców, polegających na spłacie rat kapitałowo – odsetkowych, podlegających każdorazowo określeniu ich wysokości przez Bank.

Jednocześnie zgodnie § 11 pkt 4 pkt 1 COU w przypadku kredytów denominowanych, gdy przyznana kwota kredytu, na skutek różnic kursowych, okaże się na dzień uruchomienia ostatniej transzy kredytu kwotą przewyższającą kwotę wymaganą do realizacji celu określonego w § 1 ust. 2 CSU, Bank uruchomi środki w wysokości, stanowiącej równowartość w walucie kredytu kwoty niezbędnej do realizacji tego celu oraz dokona pomniejszenia salda zadłużenia poprzez spłatę kwoty niewykorzystanej. Oznacza to, że wysokość zobowiązania Banku ograniczona jest wartością celu kredytowania, określoną kwotowo w PLN. Zobowiązanie Banku jest zatem w umowie określone dwojako: z jednej strony poprzez wyrażona w CHF kwotę kredytu wskazaną w § 1 pkt 1 CSU, z drugiej poprzez kwotę niezbędną do realizacji celu kredytowania, która stanowi wartość wyrażoną w PLN.

Zgodnie z art. 3 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich warunki umowy, które nie były indywidualnie uzgadniane mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikająca z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeżeli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Zgodnie z art. 4 ust 2 dyrektywy ocenia nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem.

Z kolei zgodnie z art. 385 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3).

Dalej Sąd Okręgowy wywiódł, iż klauzula przeliczeniowa wpływająca bezpośrednio na wysokość świadczeń stron umowy stanowiła element określający wysokość tych świadczeń. Biorąc pod uwagę, że art. 69 prawa bankowego jako elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu wskazuje obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami stwierdzić należy, że klauzula ta wprost określała świadczenie główne kredytobiorców.

Możliwość uznania za niedozwolone dotyczy postanowień określających główne świadczenia stron (w tym cenę lub wynagrodzenie), które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W niniejszej sprawie postanowienia umowy, odwołujące się do bliżej nieokreślonych kursów obowiązujących w banku począwszy od uruchomienia kredytu, poprzez okres spłat poszczególnych rat nie określały stałego i jednoznacznego, obiektywnie weryfikowalnego kryterium przeliczeniowego i stanowiły scedowanie na rzecz banku prawa do arbitralnego kształtowania kryteriów przeliczeniowych (kursu waluty obcej w procesie wypłaty kredytu i jego spłaty) w taki sposób, że nie były one ani jasne ani zrozumiałe dla konsumenta. Tym samym postanowienia umowne określające główne świadczenia stron w postaci wypłaty świadczenia banku i obowiązku zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie było jednoznacznie określone w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. oraz art.4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.

Dobre obyczaje to także normy postępowania polecające nienadużywanie w stosunku do słabszego uczestnika obrotu posiadanej przewagi ekonomicznej. Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy.

Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron. Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści, i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej w istocie wysokości jego zobowiązania, jest klauzulą niedozwoloną. Taki też wniosek przyjął TSUE w wyroku C 26/13 (Kasler) pkt 2: Artykuł 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w przypadku warunku umownego takiego jak ten rozpatrywany w postępowaniu głównym wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne.

Podsumowując Sąd Okręgowy stwierdził, iż ponieważ treść kwestionowanych postanowień umowy umożliwia kredytodawcy jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec Banku, zakłócona zostaje równowaga pomiędzy stronami umowy, a takie postanowienie staje się sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz dodatkowo w sposób rażący narusza interesy konsumentów. Zostały więc spełnione wszystkie przesłanki określone w art. 385 1 § 1 k.c., nakazujące uznać to postanowienie za niedozwoloną klauzulę umowną.

Konsekwencją abuzywności postanowień umownych jest brak związania nimi powodów, co determinuje konieczność pominięcia kursów walut obcych ustalanych jednostronnie przez Bank. Skoro umowa nie przewidywała możliwości spłat w walucie kredytu (CHF), a świadczenia zarówno Banku, jak i kredytobiorców, mogło być spełnione wyłącznie w PLN, istotnym elementem umowy były więc klauzule kursowe, bez zastosowania których nie jest możliwe określenie wysokości zobowiązań umownych. W umowie powstaje zatem luka, powodująca brak możliwości przeliczenia zobowiązania pozwanych z CHF na PLN i wysokości zadłużenia w poszczególnych okresach. Tym samym dochodzi do niemożności określenia zarówno wysokości wykorzystanego kapitału, jak i poszczególnych rat. Ponieważ klauzula waloryzacyjna stanowiła przedmiotowo istotny element umowy, stanowiący podstawę do zastosowania oprocentowania LIBOR właściwego dla waluty obcej, co niewątpliwie było głównym celem takiego, jak w przedmiotowej sprawie ukształtowania umowy, pominięcie tej klauzuli prowadzi do wynaturzenia całego stosunku prawnego i definitywnej zmiany charakteru umowy.

Zdaniem Sądu Okręgowego, w niniejszym przypadku brak jest podstaw, aby w miejsce abuzywnych klauzul waloryzacyjnych wprowadzać inny miernik wartości. Dopuszczalność zastąpienia klauzul niedozwolonych zgodnie z orzecznictwem TSUE, ze względu na cel „odstraszający” Dyrektywy 93/13, który w razie naruszenia równowagi stron umowy to stronie słabszej daje możliwości decyzyjne, uzależniona jest od woli konsumenta. W orzeczeniu Kasler (C-26/13) Trybunał dopuścił zastąpienie nieuczciwego warunku dyspozytywnym przepisem krajowym jedynie wówczas, gdy wyeliminowanie nieuczciwego warunku oznacza na mocy prawa krajowego unieważnienie całej umowy (co, zdaniem Sądu Okręgowego, ma miejsce w niniejszej sprawie) oraz kumulatywnie jeżeli unieważnienie to naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje (co, jak wynika z jednoznacznego stanowiska strony powodowej w niniejszej sprawie oraz porównania ich sytuacji z tą, w jakiej znajdowaliby się przy utrzymaniu umowy, nie występuje).

Z uwagi na treść § 11 pkt 4 pkt 1 COU nie jest możliwym usunięcie z umowy klauzul przeliczeniowych przy jednoczesnym pozostawieniu umowy w mocy w pozostałej części. Po wykreśleniu tych klauzul umowa nie byłaby możliwa do wykonania, a to ze względu na określenie wysokości zobowiązania banku w CHF, przy jednoczesnym zastosowaniu ograniczenia wysokości kwoty podlegającej wypłacie wartością określoną w PLN. Okoliczność, ze wartość ta nie jest wprost w umowie wskazana czyni opisywane postanowienie umowne tym bardziej niejednoznacznym.

Ponieważ w chwili zawarcia umowy nie obowiązywały przepisy dyspozytywne, które mogłyby znaleźć zastosowanie w miejsce bezskutecznych klauzul abuzywnych nie istnieje możliwość zastąpienia tych klauzul rozwiązaniami wynikającymi z ustawy. Z kolei ponieważ wyeliminowanie wadliwej klauzuli indeksacyjnej całkowicie zmieniłoby charakter umowy stron, a w szczególności charakter świadczenia głównego kredytobiorców, to uznano, że nie jest możliwe dalsze jej utrzymanie.

Ostatecznie zatem uznano, że umowa nie może obowiązywać, co skutkowało ustaleniem jej nieważności.

Sąd Okręgowy podzielił stanowisko powodów co do istnienia po ich stronie interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy (art. 189 k.p.c.). Orzeczenie w tym przedmiocie rozstrzyga definitywnie stan niepewności co do obowiązywania umowy, usuwa niepewność prawną dotyczącą obowiązku uiszczania przez powodów rat kapitałowo – kredytowych na przyszłość i nie jest wyprzedzone żadnym przysługującym powodom dalej idącym roszczeniem, zwłaszcza, że obok roszczeń pieniężnych umowa wywołuje inne skutki – jak obciążenia hipoteki, obowiązki informacyjne itp. Zatem nawet wywiedzenie skutecznego roszczenia o świadczenie nie usunie niepewności prawnej w stosunkach stron.

W tych warunkach w oparciu o przepis art. 189 k.p.c. Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo ustalając, że umowa jest nieważna.

Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że w orzecznictwie i doktrynie trwa spór co do sposobu rozliczania roszczeń przysługujących kredytodawcy i kredytobiorcom w sytuacji, gdy umowa kredytu okazała się nieważna. Pojawiły się w tym zakresie dwie dominujące teorie, a mianowicie teoria dwóch kondykcji i teoria salda. Teoria dwóch kondykcji opiera się na założeniu, że świadczenie nienależne stanowi szczególny rodzaj bezpodstawnego wzbogacenia uregulowany przez ustawodawcę odmiennie od zasad wynikających z art. 405 k.c. Jej zwolennicy przyjmują, że ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku sygn. V CSK 382/18 i przywołane tam orzecznictwo, uchwała Sądu Najwyższego III CZP 11/20 z 16 lutego 2021 roku).

W ocenie Sądu Okręgowego, pogląd ten formułowany jest całkowicie contra legem. Art. 410 § 1 k.c. brzmi: Przepisy artykułów poprzedzających (tj. art. 405 i nast.) stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Artykuł 410 § 1 k.c. nie formułuje żadnego domniemania ani nie przesądza o braku potrzeby badania zakresu bezpodstawnego wzbogacenia. Przeciwnie, nakazuje stosowanie art. 405 i następnych w szczególności (nie odpowiednio) do świadczeń nienależnych. Oznacza to, że do zwrotu świadczenia nienależnego zastosowanie znajduje ogólna zasada przewidziana w art. 405 k.c., zgodnie z którą kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Należy się zgodzić z twierdzeniem, że świadczenie nienależne jest szczególnym przypadkiem bezpodstawnego wzbogacenia, ale jego odmienność nie wynika z niestosowania do świadczeń nienależnych art. 405 k.c., co byłoby sprzeczne z literalnym brzmieniem art. 410 § 1 k.c. (nakazuje stosowanie przepisów poprzedzających w szczególności, a nie odpowiednio), ale z odrębnych zasad dotyczących świadczeń nienależnych określonych w art. 411 k.c. Dodatkowo przeciwko zastosowaniu „teorii dwóch kondycji” przemawia fakt, że decyzja o powołaniu się na nieuczciwe warunki umowne leży w całości po stronie konsumenta, a jednocześnie konsumentowi przysługuje prawo do zmiany swojego stanowiska. Przy przyjęciu teorii skarg kondykcyjnych wymagalność roszczenia konsumenta o zwrot dokonanych świadczeń powstanie zatem zawsze wcześniej niż wymagalność roszczeń banku, który przecież na nieważność umowy nie może się powoływać. Nie jest możliwe zgłoszenie skutecznego zarzutu potrącenia, bowiem na tym etapie pozwana nie ma wymagalnej wierzytelności względem powodów (roszczenie bezterminowe wymaga wezwania do zapłaty), czego pozwana nie może zrobić również i z tego względu, że jedynie konsument ma prawo podnosić nieważność umowy z powodu abuzywnych klauzul. Pozwana jest zatem związana umową do czasu, kiedy sąd nie stwierdzi prawomocnie jej nieważności.

Jedynie zastosowanie reguł wynikających z treści art. 405 k.c. i następne daje możliwość rozsądnego rozliczenia wzajemnych zobowiązań stron.

Nawet zresztą przy przyjęciu teorii kondykcji można mieć wątpliwości, czy w wypadku nieważności umowy kredytowej świadczenie kredytobiorcy w zakresie, w jakim nie przekracza wzbogacenia uzyskanego kosztem kredytodawcy, w ogóle stanowi świadczenie nienależne i czy tworzy dla kredytobiorcy podstawy formułowania skargi kondykcyjnej. Kredytobiorca świadczy wszak z zamiarem wykonania obowiązku zwrotu kwoty kredytu na rzecz kredytodawcy, a więc z zamiarem zwrotu otrzymanych w związku z zawarciem umowy środków. Okoliczność, że czyni to w błędnym przekonaniu, że umowa obowiązuje, nie może mieć decydującego znaczenia dla oceny charakteru tego świadczenia. Bez znaczenia jest również, iż czyni to przed datą wymagalności roszczenia kredytodawcy.

W tych warunkach roszczenie powodów o zapłatę tytułem zwrotu kwot uiszczonych tytułem rat kapitałowo – odsetkowych oparte o zarzut nieważności umowy zostało uwzględnione w części. Powodowie otrzymali od pozwanego 171.676.28 zł. W okresie objętym przytoczoną w pozwie podstawą faktyczną żądania wpłacili natomiast kwotę 174.411,08 zł w ramach rat kapitałowo odsetkowych, co stanowi nadwyżkę nad świadczeniem spełnionym przez Bank o 2.735,52 zł. Ta kwota stanowi bezpodstawne przysporzenie (korzyść) pozwanej.

O kosztach postępowania orzeczono w oparciu przepis art. 98 k.p.c. Na zasądzoną na rzecz powodów kwotę złożyły się opłata od pozwu i koszty zastępstwa procesowego powodów.

Apelację od powyższego wyroku w części uwzględniającej powództwo i orzekającej o kosztach postępowania wniosła pozwana, która domagała się jego zmiany poprzez oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu.

Pozwana zarzuciła:

1)  naruszenie art. 385 1 § 1 i § 3 k.c. oraz art. 385 2 k.c. poprzez uznanie, że postanowienia umowy stanowią niedozwolone klauzule umowne, w szczególności wskutek błędnego uznania, że postanowienia te nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron, kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy strony powodowej;

2)  naruszenie art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art 69 ust 1 pr. bank. poprzez uznanie, że wskutek stwierdzenia abuzywności kwestionowanych klauzul denominacyjnych umowy nie ma możliwości ustalenia świadczeń stron (pierwotnej kwoty kredytu oraz kwoty kredytu pozostałej do spłaty), co skutkuje brakiem możliwości wykonania umowy kredytu, podczas gdy właściwa wykładnia przepisów prowadzi do wniosku, że kwotą oddaną przez Bank do dyspozycji strony powodowej, którą strona powodowa zobowiązana jest zwrócić zgodnie z umową kredyty jest kwota kredytu wyrażona w CHF, wskazana przez strony w § 2 ust. 1 umowy, nie zaś kwota środków wypłaconych jej w PLN;

3)  naruszenie art. 385 1 § 1 k.c.:

a)  poprzez uznanie, iż dla stwierdzenia abuzywności szeregu postanowień umowy wystarczy ogólne stwierdzenie, że postanowienia te są abuzywne i ogólne wyjaśnienie, w jakich aspektach Sąd dopatruje się ich nieuczciwości, bez osobnego wytłumaczenia, z jakich przyczyn Sąd uznał określone postanowienie umowy za spełniające łącznie obie przesłanki abuzywności, podczas gdy prawidłowe zastosowanie tego przepisu powinno polegać na tym, że postanowienia Umowy kredytu dotyczące kwestii odrębnych normatywnie - tj. (i) spreadu walutowego oraz (ii) denominowanego charakteru umowy (ryzyka kursowego), Sąd miał obowiązek ocenić odrębnie w zakresie spełnienia przez każde z tych postanowień z osobna przesłanek sprzeczności z dobrymi obyczajami oraz rażącego naruszenia interesu konsumenta;

b)  poprzez nieprawidłowe ustalenie treści przesłanek sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesu konsumentów (Sąd zdaje się utożsamiacie przesłanki) oraz przez jego błędne zastosowanie wyrażające się w przyjęciu, że zarówno postanowienia umowy odnoszące się do spreadu walutowego, jak i ryzyka kursowego, są w całości bezskuteczne z uwagi na ich abuzywność, podczas gdy prawidłowe zastosowanie przesłanek abuzywności w niniejszej sprawie obligowało Sąd do zbadania, czy każde z postanowień z osobna prowadziło do powstania znacznej nierównowagi pomiędzy prawami i obowiązkami stron, ze szkodą dla powodów, która to ocena - gdyby została przeprowadzona przez Sąd w sposób prawidłowy - doprowadziłaby do wniosku, że abuzywność zakwestionowanych postanowień Umowy w niniejszej sprawie w ogóle nie zachodzi, z uwagi na to, że:

w zakresie klauzuli spreadu walutowego Sąd nie ocenił tej klauzuli w kontekście wszystkich okoliczności towarzyszących zawarciu umowy, z których wynika, że rzekoma dowolność w kształtowaniu kursów walut ma charakter wyłącznie pozorny, a zasady wyznaczania kursu stosowne przez Bank odpowiadają utrwalonej i powszechnej praktyce bankowej oraz treści art. 56 k.c. oraz 354 k.c.,

w zakresie klauzuli ryzyka kursowego - powodowie wybrali kredyt denominowany do CHF z uwagi na korzyści wynikającego z niskiego oprocentowania oraz mieli uprawnienie do przewalutowania kredytu na PLN (co świadczy o równowadze kontraktowej), a jednocześnie umowa w przejrzysty i zrozumiały sposób określała ryzyko walutowe, uwzględniając okoliczności jej zawarcia;

4) naruszenie prawa materialnego poprzez zaniechanie zastosowania art. 453 k.c. do oceny świadczeń spełnianych i przyjmowanych w złotych polskich przez szereg lat, w sposób zgodny i bezkonfliktowy, przez obie strony umowy kredytu.

W odpowiedzi na apelacje powodowie wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

W piśmie z dnia 28 czerwca 2023 r. strona pozwana podniosła zarzut zatrzymania kwoty dochodzonej pozwem w wysokości 2.735,52 zł do czasu zaofiarowania zwrotu na rzecz pozwanej kwoty 171.676,28 zł wypłaconej tytułem kapitału.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja pozwanej nie odniosła zamierzonego skutku.

Skarżąca nie kwestionowała poczynionych przez Sąd Okręgowy ustaleń, a ponieważ znajdują one potwierdzenie w materiale dowodowym Sąd Apelacyjny przyjmuje je za własne.

Zarzuty pozwanej skupiły się na zaprzeczeniu prawidłowości zastosowania art. 385 ( 1 )i n. k.c. w świetle dyrektywy 93/13. Chybione są natomiast zarzuty o dokonaniu przez Sąd Okręgowy abstrakcyjnej kontroli postanowień umownych zawartych w umowie kredytu, w oderwaniu do konkretnego stosunku umownego. Sąd Okręgowy jasno opisał treść umowy w zakresie, w której stała się ona następnie przedmiotem oceny prawnej, i wyjaśnił przyczyny jej sprzeczności z warunkami, jakimi powinny odpowiadać relacje konsument – przedsiębiorca. Za zbędne natomiast należało uznać porównywanie wzorca umowy kredytowej – (...) oferowanej przez pozwaną w czasie zawierania spornej umowy do treści ostatecznie zawartej umowy ze stroną powodową, gdyż powodowie nie zawierali umowy z (...), ale z (...) Bank (poprzednikiem prawnym pozwanej).

Status powodów jako konsumentów nie budził wątpliwości. W myśl art. 385 1 i art. 385 2 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny.

Zakwestionowane postanowienia umowne skutkowały tym, że ustalenie salda kredytu i wysokości zobowiązań kredytobiorcy zależało od kursu walutowego, którego wysokość nie była znana w chwili zawarcia umowy. Nie tylko więc nie określały one wprost rzeczywistej wysokości świadczeń stron, ale nawet nie pozwalały na określenie wysokości zobowiązania kredytowego i kwoty, którą na dzień zawarcia umowy powodowie zobowiązali się zwrócić. Tym samym trzeba uznać, że umowa nie określała jednoznacznie podstawowych, przedmiotowo istotnych, elementów właściwych dla natury umowy kredytu, a sama konstrukcja umowy stwarzała jedynie pozory określenia świadczenia głównego kredytobiorcy. Co istotne, powodom nie został też objaśniony mechanizm ustalania wysokości rat kredytowych, rzutujący na zakres jej świadczeń oparty o kurs sprzedaży CHF ustalany przez Bank – kredytodawcę. Nie można więc uznać, że postanowienia umowy stron były wystarczająco przejrzyste i dla powodów zrozumiałe, a nadto, by udzielono im właściwej informacji o zasadach kształtowania wysokości ich świadczenia oraz wiążącym się z umową ryzyku kursowym, co czyni zasadnym zarzut naruszenia art. 385 1 § 1 k.c.

Treść umowy potwierdza, że pozwana nie przedstawiła żadnych informacji o ryzyku walutowym i sposobie wyliczania wysokości zobowiązania powodów ani w zakresie kapitału, ani rat odsetkowo-kapitałowych. Umieszczenie w treści umowy (§ 1 pkt 3 COU) lakonicznej informacji, że istnieje ryzyko zmiany kursu walut i stopy odsetkowej, nie spełnia wymogów należytej informacji. Bank nie przedstawił powodom informacji, symulacji, dokumentów, które pozwoliłyby mu oszacować prawdopodobną skalę wzrostu kursu waluty, nie przedstawił także informacji, które wyjaśniałyby, jak wzrost kursu wpłynie na wysokość obciążenia oraz na całkowity koszt kredytu. Chodzi o takie wyczerpujące udzielenie informacji, które uzmysławiałyby konsumentowi, jakie czynniki decydowały o wartości waluty zarówno przy jej wypłacie, jak i spłacie, i możliwość oceny, czy mierniki te mają charakter obiektywny, czyli są niezależne od woli Banku, i jakie mogą przynieść konsekwencje dla wysokości zobowiązania kredytobiorców. Nie jest to jednoznaczne z podaniem dokładnej wartości waluty w poszczególnych kolejnych latach, co oczywiście nie mogło być wiadomym także dla pozwanego przedsiębiorcy, ale o przekazanie wiedzy, jaką niewątpliwie instytucja finansowa posiada, jakie występują możliwości skali zmian wartości waluty. Odwoływanie się wyłącznie do niskiego oprocentowania kredytu udzielonego w CHF i porównanie wysokości raty do kredytu udzielonego w złotych stanowiło jedynie czynnik zachęcający dla klienta Banku do przyjęcia zaproponowanego kredytu, a dodatkowo uwzględniając, że kredytobiorca nie otrzymał wyczerpującej informacji o sposobie określania kursu waluty, jednoznacznie należy ocenić postępowanie przedsiębiorcy jako naruszające dobre obyczaje.

Sąd Okręgowy zasadnie przyjął, że postanowienia umowy nie zostały indywidualnie uzgodnione z powodami.

W judykaturze i doktrynie przyjmuje się, że sformułowanie „konsument miał rzeczywisty wpływ” na postanowienia umowy należy rozumieć ściśle, a więc jedynie jako sytuację, w której faktycznie wpłynął na treść postanowienia, tzn. zaproponował ją, doprowadził do jej modyfikacji albo przynajmniej zgodził się na pozostawienie postanowienia bez zmian w toku indywidualnych, swobodnych negocjacji. Gdy natomiast przedmiotem oceny jest postanowienie, którego obowiązywanie jest wynikiem wyboru dokonanego przez konsumenta spośród wielu, ściśle określonych możliwości (np. przez zaznaczenie jednej z opcji na formularzu), to ze względu na ograniczenie możliwości wyboru do przygotowanych uprzednio (jednostronnie) opcji, należy uznać, że postanowienie takie nie było przedmiotem negocjacji (R. Trzaskowski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II, red. J. Gudowski, Warszawa 2018, art. 385 1, art. 385 2, art. 385 3). Za indywidualnie uzgodnione można więc uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art. 385 1 § 3 k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz postanowienie, które rzeczywiście negocjował. To, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia, nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem. W sprawie nie było przedmiotem sporu, że powodowie zapoznali się z treścią umowy, lub co najmniej mogli się z nią swobodnie zapoznać, i mieli realny wpływ na datę jej zawarcia, określenie kwoty kredytu i liczbę rat, w których kredyt miał być spłacany. Nie wystarcza to jednak do uznania, że doszło do zrealizowania określonej w art. 385 1 § 3 k.c. przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umowy normujących klauzule waloryzacyjne. W tej materii konieczne byłoby bowiem udowodnienie przez pozwaną wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia tych klauzul, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsumenci mieli realny wpływ na treść normujących je postanowień umownych, albo udowodnienie, że zostały one sformułowane przez konsumentów i włączone do umowy na ich żądanie (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 9 czerwca 2021 r., sygn. akt V ACa 127/21). Takie zaś okoliczności bezsprzecznie nie zostały w sprawie wykazane. Nie można przy tym uznać, że pojęcie „indywidualnego uzgodnienia” wyczerpuje ustalenie wysokości kredytu i okresu jego spłaty. Konsekwencją takiej interpretacji byłoby przyjęcie, że z założenia każda umowa jest indywidualnie negocjowana, a to z kolei całkowicie pozbawiłoby znaczenia uregulowanie zawarte w art. 385 1 § 1 k.c. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art. 385 1 § 4 k.c.), a więc w praktyce na przedsiębiorcy, który dąży do wyłączenia postanowienia spod kontroli przewidzianej w art. 385 1 k.c. Pozwana tymczasem nie zaoferowała żadnych dowodów na potwierdzenie, że treść postanowień umowy została sformułowana w wyniku rzetelnych negocjacji, że powodowie mieli na nie realny wpływ albo, że zostały one sformułowane przez powodów i włączone do umowy na ich żądanie.

W takim stanie rzeczy uznać należy, że postanowienia zawartej przez strony umowy kredytu nie były indywidualnie uzgodnione, a tym samym nie doszło do wyłączenia możliwości dokonania kontroli postanowień umowy stron na podstawie art. 385 1 k.c.

Sąd Apelacyjny podziela wniosek Sądu Okręgowego, że klauzule waloryzacyjne zawarte w umowie stron obejmują świadczenie główne powodów, ale nie są jednoznaczne.

Wyjaśniono w orzecznictwie, iż wymaganie wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem nakazuje, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach tak, by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Postanowienia umowy, określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych.

Wykładnia językowa art. 385 § 1 zd. 1 k.c. nie stwarza podstaw do przyjęcia, że w ramach oceny abuzywności postanowienia istotny jest sposób jego stosowania przez przedsiębiorcę. Przeciwnie, skłania ona do wniosku, że decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Z przepisu wynika, że przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a więc wyrażona w określonej formie (przeważnie słownej) treść normatywna, tzn. norma lub jej element określający prawa lub obowiązki stron, a jej punktem odniesienia - sposób oddziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta. Samo postanowienie może bezpośrednio kształtować prawa i obowiązki tylko w sensie normatywnym, wpływając na zakres i strukturę praw lub obowiązków stron. Biorąc pod uwagę, o czym była mowa powyżej, że pozwany Bank nie sprecyzował w umowie w ogóle mechanizmu przeliczenia waluty obcej na walutę krajową i odwrotnie, nie udzielił też wyczerpującej informacji (a przynajmniej takiej okoliczności nie udowodnił w procesie), to wprost należy przyjąć, że świadczenie główne powodów nie zostało sprecyzowane w sposób jasny i te postanowienia umowne podlegają kontroli pod względem przepisów o ochronie konsumentów.

Oceniając treść klauzul waloryzacyjnych w aspekcie przesłanek rażącego naruszenia interesów konsumenta i sprzeczności z dobrymi obyczajami w pierwszej kolejności stwierdzić trzeba, że ukształtowanego nimi świadczenia kredytobiorcy, polegającego na obowiązku zapłaty różnicy pomiędzy kursem kupna i kursem sprzedaży waluty, nie można uznać za wynagrodzenie, któremu odpowiada jakiekolwiek świadczenie Banku. Z treści umowy nie wynika, by wolą stron było wprowadzenie do umowy usługi kantorowej banku (klauzule miały normować jedynie mechanizm waloryzacyjny), a zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału, a następnie wysokości spłaty w nieuzasadniony sposób zwiększało wysokość świadczeń, do których zobowiązani byli powodowie, a nadto konstytuowało stan fikcyjny wyrażający się w przyjęciu, że uzyskali oni kredyt wyższy niż rzeczywiście wykorzystany (o różnicę między kursem kupna i sprzedaży CHF). Takie ukształtowanie warunków umowy powodowało, że już w chwili jej zawarcia, bez zajścia żadnego zdarzenia, a nawet bez zmiany obowiązującego w Banku kursu CHF, powodowie zostali obciążeni spłatą kapitału kredytu w wysokości wyższej niż rzeczywiście wykorzystana. Obciążenie powodów dodatkowym, ukrytym i nie znajdującym podstawy prawnej świadczeniem (o nieustalonej w dacie zawierania umowy wysokości), a nadto oprocentowaniem od tej kwoty, było nieuczciwe i ewidentnie naruszało interesy konsumentów jako takich oraz dobre obyczaje. Przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy bowiem rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy.

Poza tym w doktrynie i orzecznictwie powszechnie już przyjmuje się, że odwołanie się do kursów walut ogłaszanych w tabelach banku rażąco narusza równorzędność stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego oraz, że prawo banku do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian stosowanych kursów walutowych świadczy o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, które uniemożliwia konsumentowi przewidzenie wynikających dla niego z umowy konsekwencji ekonomicznych.

W postanowieniu z dnia 26 maja 2023 r. Sąd Najwyższy stwierdził, że: „Postanowienia umowy (regulaminu), określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie sformułowane klauzule należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda banku w ustaleniu kursu była pełna, czy też ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów.”

Powyższych wniosków wypływających z abstrakcyjnej kontroli abuzywności takich postanowień, nie wzrusza kontrola indywidualna dokonana w realiach sprawy. Stosując do przeliczenia tworzoną przez siebie tabelę kursów pozwany Bank narzucił powodom jako swoim dłużnikom sposób ustalenia wysokości kwoty podlegającej wypłacie i zwrotowi, tym samym przydał sobie możliwość jednostronnego oddziaływania na wysokość jej zobowiązania kredytowego.

Pozwana rozdziela ryzyko walutowe od ryzyka spreadowego, próbując każdemu z nich nadać inny charakter. Jednak zwrócić należy uwagę, że we wprowadzonych do umowy klauzulach waloryzacyjnych obydwa te czynniki są ze sobą powiązane i łącznie mają wpływ na przyjmowany dla wykonania umowy kurs waluty, a w konsekwencji wysokość świadczenia głównego kredytobiorców. Nie jest zatem dopuszczalne uznanie, że klauzule waloryzacyjne są abuzywne jedynie w części obejmującej ryzyko spreadowe. Abuzywny jest bowiem cały mechanizm waloryzacji, zwłaszcza, że stosowany przez bank spread także nie miał stałej, uzgodnionej przez strony wartości. Oceniając treść klauzul waloryzacyjnych w aspekcie przesłanek rażącego naruszenia interesów konsumenta i sprzeczności z dobrymi obyczajami ponownie stwierdzić trzeba, że ukształtowanego nimi świadczenia kredytobiorców, polegającego na obowiązku zapłaty różnicy pomiędzy kursem kupna i kursem sprzedaży waluty, nie można uznać za wynagrodzenie, któremu odpowiada jakiekolwiek świadczenie Banku.

Konsekwencją uznania klauzul waloryzacyjnych za abuzywne jest stan niezwiązania stron umowy postanowieniami je normującymi i należy przystąpić do rozważenia, czy po wyeliminowaniu tych niedozwolonych klauzul, umowa kredytu może obowiązywać w pozostałym zakresie, czy też należy uznać ją za nieważną, w szczególności ze względu na brak któregoś z koniecznych elementów takiej umowy. Trafne w tej materii jest przyjęcie, że usunięcie z umowy klauzul waloryzacyjnych ze skutkiem ex lege i ex tunc powoduje, że brak jest określenia w umowie jej elementów koniecznych przewidzianych w art. 69 prawa bankowego. Ich wyeliminowanie nie pozwoli bowiem obliczyć sumy, jaką powodowie zobowiązani są zwrócić pozwanej z tytułu kredytu. Po eliminacji klauzul abuzywnych w umowie nie pozostają elementy pozwalające rozliczyć tę umowę jako umowę kredytu złotówkowego, a sąd nie jest władny uzupełniać luk powstałych po wyeliminowaniu tych klauzul. Stanowiłoby to niedopuszczalną konwersję umowy. Ani art. 385 1 k.c., ani żaden inny przepis prawa, nie daje podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej inną, a w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty waloryzacji.

Nadto, zastąpienie przez sąd nieuczciwych postanowień umowy postanowieniami uczciwymi byłoby sprzeczne z celem Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, jakim jest zapobieganie kolejnym naruszeniom. Gdyby bowiem przedsiębiorca wiedział, że konsekwencją stosowania nieuczciwych warunków jest co najwyżej redukcja tych warunków do uczciwych, to byłby nadal beneficjentem nieuczciwych postanowień w znacznej większości przypadków i osiągałby jedynie niższy zysk, ale nie ponosił żadnej straty. Przywrócenie równowagi kontraktowej w zaistniałej sytuacji nie było możliwe.

Zwrócić też należy uwagę, że w judykaturze Sądu Najwyższego dominuje obecnie pogląd, że w przypadku, gdy eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji umowy, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, że strony są związane pozostałą częścią umowy. Umowa będzie dotknięta nieważnością, gdy bez abuzywnych postanowień jej obowiązywanie nie jest możliwe w świetle prawa krajowego i nie zaszły przesłanki umożliwiające zastosowanie regulacji zastępczej, a konsument postanowień abuzywnych nie potwierdził, nie udzielając następczo świadomej i wolnej zgody na te klauzule i tym samym odmawiając przywrócenia im skuteczności z mocą wsteczną. Dotyczy to sytuacji, gdy określenie wysokości należności obciążającej kredytobiorcę w umowie kredytu powiązanej z walutą obcą z odwołaniem do tabel kursowych ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów oznaczania kursu waluty obcej, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron umowy kredytu.

Takie postanowienia są niedopuszczalne, jako kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, a ich bezskuteczność - niezależnie od dalszych postanowień umowy, w tym wyrażających ryzyko walutowe - może prowadzić do upadku umowy w całości (zob.m.in. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21; wyroki Sądu Najwyższego z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 16 września 2021 r., I CSKP 166/21; z 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22; z 9 września 2022 r., II CSKP 794/22, oraz postanowienie Sądu Najwyższego z 27 kwietnia 2023 r., I CSK 3629/22).

W orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje także pogląd, że niedopuszczalne jest przekształcenie kredytu powiązanego z walutą obcą w kredyt złotowy oprocentowany stawką LIBOR lub WIBOR. Wyeliminowanie bowiem ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu powiązanego z walutą obcą, byłoby równoznaczne z tak daleko idącą modyfikacją umowy, że umowę taką należałoby uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, co prowadzi do wniosku, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe co przemawia za jej całkowitą nieważnością (zob.m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 24 lutego 2022 r., II CSKP 45/22; z 10 maja 2022 r., II CSKP 285/22; z 13 maja 2022 r., II CSKP 405/22 i II CSKP 293/22; z 27 maja 2022 r., II CSKP 395/22; i z 24 czerwca 2022 r., II CSKP 10/22).

W ugruntowanym orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje także pogląd, że nie jest możliwe - wbrew woli konsumenta - zastąpienie niedozwolonego postanowienia umownego odsyłającego do kursu waluty wynikającego z tabeli bankowej odwołaniem do kursu średniego ustalanego przez NBP względnie kursu rynkowego waluty (zob.m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z 23 sierpnia 2022 r., I CSK 1669/22; wyroki Sądu Najwyższego z 24 lutego 2022 r., II CSKP 45/22; z 10 maja 2022 r., II CSKP 163/22, II CSKP 285/22 i II CSKP 382/22; z 19 maja 2022 r., II CSKP 985/22; i z 20 maja 2022 r., II CSKP 403/22).

W dominującym orzecznictwie Sądu Najwyższego wykluczono również możliwość wypełnienia luki w umowie po wyeliminowaniu z niej postanowień abuzywnych przez odwołanie do art. 69 ust. 3 prawa bankowego. Przyjęto, że wejście w życie ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984 dalej: "ustawa antyspreadowa") nie pozwala w pełni wyeliminować z umowy postanowień zawierających niejasne reguły przeliczania należności kredytowych. Sankcje będące konsekwencją abuzywności postanowień umownych działają bowiem ze skutkiem ex tunc, co oznacza że zdarzenia o charakterze następczym w stosunku do daty zawarcia umowy - z wyjątkiem woli konsumenta - pozostają bez znaczenia dla stwierdzenia abuzywności postanowień umowy. O tym bowiem, czy postanowienie jest niedozwolone decydują okoliczności z chwili zawarcia umowy. Ponadto ustawa antyspreadowa nie zawiera przepisów o charakterze dyspozytywnym, które mogłyby zastąpić nieuczciwe klauzule zawarte w umowach kredytowych. Nie stwarza też podstawy do formułowania przez kredytobiorców roszczeń przeciwko bankom o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli o zmianę postanowień umowy od chwili jej zawarcia, a umożliwia jedynie dokonanie zmiany postanowień umowy dotyczących sposobu waloryzacji niespłaconych rat na przyszłość. Nie oznacza to jednak, że nakłada na nich obowiązek zachowania takiej formy spłaty albo wyłącza możliwość zgłoszenia roszczeń powstałych na gruncie umów niespełniających wymagań stawianych umowom kredytowym w stosunkach z konsumentami (zob.m.in. wyroki Sądu Najwyższego z 13 maja 2022 r., II CSKP 405/22 i z 28 lipca 2023 r., I CSK 611/22).

Możliwości usunięcia luki w umowach kredytowych nie stwarza także art. 358 § 2 k.c. wprowadzony do kodeksu cywilnego z dniem 24 stycznia 2009 r. ustawą z dnia 23 października 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz ustawy - Prawo dewizowe. Niezależnie od argumentacji wyżej przytoczonej, dotyczy on zobowiązań wyrażonych w walucie obcej, a w przypadku kredytu indeksowanego do CHF waluta obca stanowi jedynie miernik wartości zobowiązania zaciągniętego w walucie polskiej i świadczeń spełnianych przez kredytobiorców. Spełnienie przez Bank świadczenia w walucie obcej było od początku wyłączone, a kwota kredytu mogła być wypłacona wyłącznie w złotych.

Przepis art. 41 prawa wekslowego w ogóle nie określa miernika przeliczenia waluty, a stosowanie średniego kursu NBP wynika ze zwyczaju, o którym nie sposób mówić w odniesieniu do umów kredytowych indeksowanych.

Nie można też dokonać wykładni umów kredytowych na podstawie art. 65 § 2 k.c. i art. 56 k.c. już po usunięciu z nich postanowień abuzywnych, w celu ustalenia zgodnego celu i zamiaru stron co do sposobu ustalenia kursu CHF. Sprowadzałoby się to bowiem do zmiany treści klauzuli indeksacyjnej, prowadząc do zmiany jej rozumienia przez wprowadzenie odesłania do wartości rynkowej CHF. Dla rozstrzygnięcia o utrzymaniu umowy w mocy nieadekwatne jest odwoływanie się do hipotetycznej woli stron, groziłoby to bowiem ryzykiem dalszego pogorszenia sytuacji strony dotkniętej nadużyciem, gdyby strona, która narzuciła niedozwolone postanowienie umowne wywodziła, że nie zawarłaby umowy z jego pominięciem.

Zgodnie z orzecznictwem TSUE art. 5 i 6 Dyrektywy należy bowiem interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron. W konsekwencji art. 6 ust. 1 Dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi możliwość uzupełnienia umowy przez zmianę treści owego warunku. Możliwość taka istniałaby tylko w przypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje (zob. wyroki TSUE z 18 listopada 2021 r. C - 212/20, M.P., B.P. przeciwko "A" i z 29 kwietnia 2021 r., C - 19/20, Bank BPH). Takie niekorzystne konsekwencje po stronie powodowej nie wystąpią.

W efekcie Sąd Okręgowy doszedł do właściwego wniosku, że umowy kredytu należało uznać za nieważne, a zarzucane naruszenia prawa materialnego w tym względzie są chybione.

W konsekwencji uznania umowy kredytu zawartej między stronami było zastosowanie art. 410 k.c. i konieczność zwrotu wzajemnych świadczeń. Zasadnie zatem Sąd Okręgowy zasądził od pozwanej na rzecz powodów kwotę 2.735,52 zł. Choć Sąd Apelacyjny nie podziela stosowania tzw. koncepcji salda, to jednak ze względu na konstrukcję żądania pozwu (powodowie żądali tylko różnicy) problem ten pozostaje bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.

Zarzut naruszenia art. 453 k.c. także należało uznać za nieuzasadniony. Przepis ten stanowi, że jeżeli dłużnik w celu zwolnienia się z zobowiązania spełnia za zgodą wierzyciela inne świadczenie, zobowiązanie wygasa. W swej treści przepis ten odnosi się do innych sytuacji, tj. do wykonania innego świadczenia niż pierwotnie wskazanego w ważnej umowy, a nie spełnienia świadczenia w wykonaniu nieważnej umowy.

Wobec tego apelacja pozwanej podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.

Sąd Apelacyjny nie uwzględnił zarzutu zatrzymania podniesionego przez pozwaną.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, zachodzą okoliczności przemawiające za brakiem akceptacji zarzutu zatrzymania z art. 496 k.c. (jeżeli wskutek odstąpienia od umowy strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot) w związku z art. 497 k.c. (przepis artykułu poprzedzającego stosuje się odpowiednio w razie rozwiązania lub nieważności umowy wzajemnej). Na obecnym etapie dominuje pogląd, że w przypadku rozliczenia kredytu wskutek nieważności umowy dopuszczalny jest zarzut zatrzymania. Sam jednak fakt, że zarzut zatrzymania jest dopuszczalny nie oznacza, że automatycznie musi on zostać uwzględniony. Podlega on kontroli sądu. Ratio legis wprowadzenia art. 496 k.c. było takie, aby zabezpieczyć wierzyciela wzajemnego, przed obowiązkiem zwrotu własnego świadczenia w sytuacji, gdy wątpliwym jest czy dłużnik wzajemny zwróci własne świadczenie. Zatem celem zarzutu zatrzymania nie jest utrudnienie wierzycielowi odzyskania świadczenia, tylko zabezpieczenie wierzyciela wzajemnego. Dokonując oceny zatrzymania w konkretnym przypadku należy badać, czy taki właśnie ma ono cel i, czy rzeczywiście istnieje groźba, że dłużnik wzajemny nie spełni własnego świadczenia. W tej sprawie w ogóle nie ma zagrożenia, że powodowie nie spełnią swojego świadczenia, gdyż powodowie w ogóle nie wystąpili z żądaniem zwrotu wpłaconych przez nich kwot do wysokości wypłaconego kapitału.

Uwzględnienie zarzutu zatrzymania byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.), bowiem w sprawie powodowie musieliby przekazać ponownie pozwanej kwotę 171.676,28 zł, którą otrzymali od Banku, a potem czekać, aż pozwana zwróci im 2.735,52 zł.

Do tego należy stanowczo podkreślić, że zastosowanie instytucji zatrzymania znacznie pogorszy sytuację konsumenta, a w dodatku naruszy skuteczność Dyrektywy 93/13. Przywrócenie równowagi między prawami i obowiązkami nie można osiągać przez wydanie takiego rozstrzygnięcia, które zmusiłoby konsumenta do podejmowania kolejnych kroków wobec przedsiębiorcy związanych z poświęceniem jeszcze większej ilości środków finansowych (por. wyrok TSUE z dnia 15 czerwca 2023 r, C-287/22).

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. i obciążono nimi w całości stronę pozwaną jako stronę przegrywającą. Pozwana została zobowiązana do zwrotu powodom poniesionych przez nich kosztów w wysokości 4.050 zł stanowiących wynagrodzenie pełnomocnika procesowego. Wysokość wynagrodzenia pełnomocnika określono w myśl § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie.