sygn. I ACa 174/24 17 lipca 2024 Sąd Apelacyjny w Łodzi

Wyrok z 17 lipca 2024, sygn. I ACa 174/24

Data orzeczenia 17 lipca 2024
Sąd Sąd Apelacyjny w Łodzi
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Wiesława Kuberska
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Łodzi #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I ACa 174/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 17 lipca 2024 roku

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny

w następującym składzie:

Przewodniczący: Sędzia SA Wiesława Kuberska

po rozpoznaniu w dniu 17 lipca 2024 roku w Łodzi

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa M. M. (1) i P. I.

przeciwko (...) Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w V.

o zadośćuczynienie, odszkodowanie i rentę

na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku

Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 23 listopada 2023 r., sygn. akt I C 361/23

I.  zmienia zaskarżony wyrok na następujący:

„1. zasądza od (...) Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w V. na rzecz M. M. (1) kwotę 65.000 (sześćdziesiąt pięć tysięcy) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 26 czerwca 2018 r. do dnia zapłaty tytułem dalszego zadośćuczynienia;

2. oddala powództwo M. M. (1) w pozostałym zakresie;

3. nie obciąża M. M. (1) kosztami procesu poniesionymi przez stronę pozwaną;

4. zasądza od (...) Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w V. na rzecz P. I.:

a. kwotę 108.000 (sto osiem tysięcy) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 13 lipca 2018 r. do dnia zapłaty tytułem dalszego zadośćuczynienia;

b. kwotę 18.000 (osiemnaście tysięcy) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 23 grudnia 2020 r. do dnia zapłaty tytułem odszkodowania za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej;

c. rentę w wysokości po 300 (trzysta) zł miesięcznie, płatną z góry, do rąk przedstawicielki ustawowej, do 10. dnia każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w przypadku uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, poczynając od dnia 1 maja 2018 r. i na przyszłość;

d. kwotę 975 (dziewięćset siedemdziesiąt pięć) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem częściowego zwrotu kosztów procesu;

5. oddala powództwo P. I. w pozostałej części;

6. nie obciąża żadnej ze stron nieuiszczonymi kosztami sądowymi.”;

II. oddala apelację w pozostałym zakresie;

III. nie obciąża powódek kosztami postępowania apelacyjnego poniesionymi przez stronę pozwaną.

Sygn. akt I ACa 174/24

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z 23 listopada 2023 r. Sąd Okręgowy w Łodzi,
w sprawie z powództwa M. M. (1) i P. I. przeciwko (...) Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w V. o zadośćuczynienie, odszkodowanie i rentę:

- zasądził od pozwanego Towarzystwa na rzecz M. M. (2) tytułem dalszego zadośćuczynienia kwotę 187 500 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 26 czerwca 2018 r. do dnia zapłaty (pkt 1 a) oraz kwotę 13 317 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z należnymi odsetkami (pkt 1 b);

- zasądził od pozwanego Towarzystwa na rzecz P. I. tytułem dalszego zadośćuczynienia kwotę 158 000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 13 lipca 2018 r. do dnia zapłaty (pkt 2 a), tytułem dalszego odszkodowania kwotę 25 500 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 23 grudnia 2020 r. do dnia zapłaty (pkt. 2 b), tytułem renty od maja 2018 r. i na przyszłość kwoty po 425 zł miesięcznie, płatne z góry do 10. dnia każdego miesiąca, z ustawowymi odsetkami na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat (pkt. 2 c) oraz kwotę 2500 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z należnymi odsetkami (pkt. 2 d).

W pozostałym zakresie powództwo zostało oddalone.

(wyrok – k. 163)

Powyższe rozstrzygnięcie zostało oparte na ustaleniach, które Sąd Apelacyjny co do zasady podzielił i przyjął za własne. Ustalenia te są ponadto niesporne w zakresie odpowiedzialności strony pozwanej, oraz relacji łączących powódki ze zmarłym.

Sąd Okręgowy w tak zilustrowanym stanie sprawy, mając na uwadze rodzaj i skalę następstw wypadku, któremu uległ zmarły (partner i ojciec powódek), uznał powództwo za zasadne. Przy czym, podzielił stanowisko strony pozwanej w zakresie istnienia przyczynienia się zmarłego do powstania wypadku, ale tylko w wysokości 15%, przy żądnej wysokości przyczynienia się przez ubezpieczyciela w wysokości co najmniej 50%.

Dalej, Sąd pierwszej instancji ocenił, że należne M. M. (1) zadośćuczynienie powinno wynosić 250 000 zł, a zatem pomniejszając je o 15% przyczynienie się (37 500 zł) kwota należna tej powódce powinna wynosić 212 500 zł, co po odliczeniu dobrowolnie wypłaconej sumy 25 000 zł, daje 187 500 zł. Pomimo oddalenia części powództwa, Sąd a quo dla potrzeb zasądzenia kosztów procesu zastosował art. 98 k.p.c.

W zakresie roszczenia P. I. o zadośćuczynienie została przyjęta kwota bazowa w wysokości 200 000 zł, pomniejszona o 15% przyczynienia się (30 000 zł), oraz dobrowolnie uiszczoną sumę 12 000 zł, zatem z tego tytułu roszczenie córki zmarłego zostało uwzględnione do wysokości 158 000 zł. Z tytułu pogorszenia sytuacji życiowej P. I. Sąd Okręgowy przyjął, jako podstawę kwotę 30 000 zł, którą pomniejszył o 15%, czyli 4 500 zł, a wiec do zasądzenia pozostała kwota 25 500 zł. Renta należna małoletniej została wyliczona na 500 zł, pomniejszone o 15% przyczynienia się (75 zł), a zatem zasądzić należało 425 zł renty miesięcznie. Wszystkie kwoty zostały zasądzone z odsetkami.

Wydaje się, że także w przypadku tej powódki doszło do zasądzenia kosztów procesu na rzecz małoletniej powódki zgodnie z art. 98 k.p.c.

(uzasadnienie zaskarżonego wyroku – k. 169 – 173)

Pozwany ubezpieczyciel zaskarżył opisany wyrok apelacją w następującym zakresie:

- co do M. M. (1) w zakresie pkt. 1a ponad kwotę 50.000 zł oraz w zakresie kosztów postępowania;

- co do P. I. w zakresie:

- pkt. 2 a – ponad kwotę 5000 zł;

- pkt. 2 b – ponad kwotę 15 000 zł;

- pkt. 2 c w całości;

- pkt. 2 d – w całości.

W skardze apelacyjnej zostały postawione szczegółowo tam opisane zarzuty naruszenia:

I. naruszenie przepisu postępowania w postaci art. 233 § 1 k.p.c. polegające na przekroczeniu przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny materiału dowodowego zebranego w niniejszej sprawie w zakresie odnoszącym się do ustalenia usprawiedliwionych kosztów utrzymania małoletniej powódki oraz możliwości zarobkowych zmarłego w postaci łożenia na córkę kwoty 2400 zł miesięcznie;

II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:

1) art. 446 § 4 k.c. przez błędną wykładnię i nieprawidłowe zrozumienie użytego w tym przepisie pojęcia zadośćuczynienia;

2) art. 362 k.c. w zw. z art. 446 § 1 i 4 k.c. poprzez nieuznanie, iż zmarły swoim zachowaniem przyczynił się do wypadku i nie miarkowanie odszkodowania o co najmniej 50% i nie miarkowanie w związku z tym zasądzonego zadośćuczynienia, odszkodowania i renty;

3) art. 446 § 2 k.c. w zw. z art. 135 § 1 k.r.o.

W konkluzji skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w zakwestionowanym zakresie oraz zasądzenie
na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego.

(apelacja – k. 176 – 181)

Powódki w odpowiedzi na apelację wniosły o jej oddalenie oraz zwrot kosztów postępowania apelacyjnego.

(odpowiedź na apelację – k. 191 – 196)

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

I. Apelacja jest częściowo trafna i podlega częściowemu uwzględnieniu na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., zaś w pozostałym zakresie oddaleniu na zasadzie art. 385 k.p.c.

Zaznaczyć przy tym należy, że Sąd Apelacyjny podziela pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w uchwale z dnia 31 stycznia 2008 r. w sprawie III CZP 49/07 (OSNC 2008/6/55), że sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W związku z tym dla postępowania apelacyjnego znaczenie wiążące mają tylko takie uchybienia prawu procesowemu, które zostały przedstawione w apelacji i nie są wyłączone spod kontroli sądu odwoławczego na podstawie przepisu szczególnego.

II. Zaskarżony wyrok podlegał zmianie będącej następstwem w pierwszej kolejności uwzględnienia zgłoszonego w apelacji zarzutu naruszenia art. 362 k.c. w zw. z art. 446 § 2 i 4 k.c.

Zgodnie z art. 362 k.c., jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jego naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Określenie „stosownie do okoliczności” nakazuje wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, w tym rozmiar i wagę uchybień po stronie poszkodowanego i motywy niewłaściwego działania. Jeśli powstanie lub powiększenie szkody jest wynikiem oddziaływania co najmniej dwóch czynników, tj. zachowania sprawcy oraz zachowania poszkodowanego, zakres odpowiedzialności odszkodowawczej sprawcy ulega stosownemu zmniejszeniu. Podstawową przesłanką stosowania powołanego przepisu jest taki związek pomiędzy działaniem lub zaniechaniem poszkodowanego a powstałą szkodą (zwiększeniem się jej rozmiarów), że bez owej aktywności poszkodowanego bądź w ogóle nie doznałby on szkody, albo też wystąpiłaby ona w mniejszym rozmiarze.

Przyczynieniem się jest każde zachowanie poszkodowanego pozostające
w normalnym związku przyczynowym ze szkodą, za którą ponosi odpowiedzialność inna osoba. Występuje ono wtedy, gdy na podstawie stanu faktycznego sprawy uzasadniony jest wniosek, że bez udziału poszkodowanego szkoda by nie powstała lub nie przybrałaby ustalonych rozmiarów. Uznanie przyczynienia się za kategorię obiektywną oznacza, że nie należą do jej treści elementy podmiotowe, takie jak wina lub jej brak. Niemniej mają one znaczenie dla stopnia zmniejszenia odszkodowania, co w praktyce zwykle nazywa się „stopniem przyczynienia się poszkodowanego” (wyrok Sądu Najwyższego
z 11 września 2014 r., III CSK 248/13, LEX nr 1541200)
. W pierwszej kolejności chodzi zatem o ustalenie, czy zachowanie poszkodowanego stanowi jedno
z ogniw w normalnym toku zdarzeń ostatecznie prowadzących do zaistnienia szkody.

Może to być zarówno działanie, jak i zaniechanie działania, które miało wpływ na powstałą szkodę. Przyczynienie się poszkodowanego może dotyczyć samego zaistnienia szkody, ale także zwiększenia rozmiarów szkody już powstałej. Z tego względu możliwość obniżenia odszkodowania istnieje wtedy, gdy związek pomiędzy działaniem lub zaniechaniem poszkodowanego a powstałą szkodą jest taki, że gdyby nieokreślone zachowanie lub zaniechanie poszkodowanego, w ogóle nie doznałby on szkody bądź też wystąpiłaby ona w mniejszym rozmiarze. Ustalenie przyczynienia jest warunkiem wstępnym, od którego w ogóle zależy możliwość rozważania zmniejszenia odszkodowania, i warunkiem koniecznym, lecz niewystarczającym, gdyż samo przyczynienie nie przesądza zmniejszenia obowiązku szkody, a ponadto – stopień przyczynienia nie jest bezpośrednim wyznacznikiem zakresu tego zmniejszenia. Zgodnie z dominującym w doktrynie i orzecznictwie tzw. kauzalnym sposobem rozumienia pojęcia przyczynienia się poszkodowanego, na gruncie polskiego prawa cywilnego, owym przyczynieniem jest każde zachowanie pokrzywdzonego pozostające w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą, za którą odpowiedzialna jest inna osoba (por wyrok Sądy Najwyższego z dnia 6 listopada 2014r sygn. akt II CSK 42/14, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 23 października 2013 roku sygn. akt I ACa 499/13).

Przesłanką stosowania art. 362 k.c. stwarzającą możliwość obniżenia odszkodowania jest taki związek pomiędzy działaniem lub zaniechaniem poszkodowanego a powstałą szkodą (zwiększeniem się jej rozmiarów), że bez owej aktywności poszkodowanego bądź w ogóle nie doznałby on szkody, albo też wystąpiłaby ona w mniejszym rozmiarze. Związek ten musi być oceniany w kategoriach adekwatnej przyczynowości, o której można mówić tylko w sytuacji, gdy zachowanie pokrzywdzonego było nieprawidłowe, w stosunku, do którego da się dostrzec cechę obiektywnej naganności. Chodzi zatem o takie zachowanie, co do którego da się sformułować ocenę, iż nie mieściło się ono w przyjętych regułach postępowania (zob. A. Garlicki, Odpowiedzialność, s. 399). I nie ma w tym wypadku pomieszania pojęć winy i związku przyczynowego, ponieważ w koncepcji adekwatnej przyczynowości można uznać związek pomiędzy określonymi zdarzeniami, gdy znamionuje go typowość występowania. Można tę cechę dostrzec wtedy, gdy jako punkt oceny owych powiązań przyjmiemy zobiektywizowane kryteria, pomijając świadomość zarówno zobowiązanego do naprawienia szkody, jak i samego poszkodowanego. Gdyby nie owa adekwatność związku przyczynowo - skutkowego, można by zawsze mówić o przyczynieniu się poszkodowanego, bowiem związek rozumiany bardzo szeroko jest nawet pomiędzy samą jego obecnością w danym miejscu, a zaistnieniem szkody.

Biegły z zakresu ruchu drogowego i rekonstrukcji wypadków drogowych w opinii sporządzonej dla potrzeb postępowania karnego, z której możliwe było skorzystanie w tym procesie na zasadzie art. 278 1 k.p.c., co zrobił Sąd a quo, wyraźnie i jednoznacznie wskazał na dwie przyczyny zaistnienia wypadku. Po pierwsze, zmarły, ówcześnie kierujący motocyklem, poruszał się z prędkością przekraczającą dopuszczalną prędkość o około 27 km/h w terenie zabudowanym i to w okolicach przejścia dla pieszych, gdzie jest obowiązek szczególnej ostrożności dla każdego kierującego. Po drugie, kierujący pojazdem O. nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującemu motocyklem. Okoliczność braku posiadania uprawnień przez kierującego samochodem należy uznać za pozostającą bez związku z zaistnieniem wypadku, a jedynie jako naruszenia przepisów prawa administracyjnego.

Biegły jednoznacznie podał, że zarówno gdyby motocyklista, jak i kierowca samochodu zachowali się zgodnie z przepisami, do wypadku by nie doszło. Gdyby motocyklista jechał z dozwoloną prędkością zdążyłby zahamować, a samochód O. opuściłby skrzyżowanie.

Zważywszy więc na to, że zachowanie zmarłego, w wyniku którego doszło do wypadku było bezsprzecznie nieprawidłowe i miało związek przyczynowy
z zaistniałą szkodą, co potwierdził biegły z dziedziny ruchu drogowego
i rekonstrukcji wypadków drogowych, uzasadnione było przypisanie zmarłemu przyczynienia się do powstania szkody na poziomie 40% oraz wynikające z tego zmniejszenie należnych powódkom wszystkich roszczeń. Tak określony stopień przyczynienia pozostaje adekwatny do okoliczności wypadku oraz zachowania obu jego uczestników zdarzenia. Sąd pierwszej instancji w żadnej mierze nie zakwestionował opinii biegłego, a sam nie podał dlaczego przyjął przyczynienie się jedynie na poziomie 15 %.

Stanowisko skarżącego wskazujące, że przyczynienie powinno wynosić 50%, także nie zostało bliżej sprecyzowane. Sąd Apelacyjny nie zgodził się z nim do końca, mając na uwadze fakt naganności zachowania kierowcy samochodu również w aspekcie prawa administracyjnego i to, że kierowca samochodu w konfrontacji z motocyklistą niewątpliwie jest uczestnikiem ruchu w pozycji nieco „silniejszej”.

III. Jak trafnie zauważył skarżący, kwoty zasądzone przez Sąd Okręgowy
z tytułu doznanej przez powódki szkody niemajątkowej odbiegają od przewidzianego w art. 446 § 4 k.c. wymogu przyznania „sumy odpowiedniej”. Pojęcie to nie ma wprawdzie precyzyjnie określonego zakresu semantycznego, jednakże w judykaturze zostały wypracowane kryteria, którymi należy się kierować przy ustalaniu rozmiaru zadośćuczynienia. Świadczenie to ma mieć przede wszystkim charakter kompensacyjny. Stąd też nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość.
Z drugiej zaś strony musi być utrzymane w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom gospodarki rynkowej i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa (wyrok SN z 10 marca 2006 r., IV CSK 80/05; wyrok SN z 30 maja 2007 r., II C 36/05, niepubl.; wyrok SN z 14 stycznia 2011 r., I PK 145/10).

Ustalając wysokość zadośćuczynienia sąd zawsze winien mieć na względzie stopień i czas trwania cierpień fizycznych oraz psychicznych, rozumianych jako ujemne przeżycia związane z cierpieniami fizycznymi, następstwa uszkodzenia ciała czy rozstroju zdrowia, trwałość obrażeń, prognozy na przyszłość, wiek poszkodowanego, skutki w zakresie jego życia osobistego, jak również stopień przyczynienia się poszkodowanego oraz winy sprawcy szkody.

„Wycena” krzywdy każdorazowo wymaga przeanalizowania wszystkich okoliczności sprawy, w czym należy postępować zgodnie z miernikami zobiektywizowanymi, a nie tylko poprzestawać na subiektywnych odczuciach pokrzywdzonego. Co więcej, zasadniczo należy ona do sądu I instancji, a sąd odwoławczy jest władny ją zweryfikować tylko w drodze wyjątku, w razie stwierdzenia oczywistego i rażącego naruszenia ogólnych kryteriów ustalania wysokości zadośćuczynienia, co przykładowo może mieć miejsce, gdy któreś
z nich zostało pominięte lub uczynione elementem dominującym (zob. przykładowo wyroki SN z 5 grudnia 2006 r., II PK 102/06; z 18 listopada
2004 r., I CK 219/04; z 30 października 2003 r., IV CK 151/02; z 7 listopada 2003 r., V CK 110/03; z 9 lipca 1970 r., III PRN 39/70)
. W ramach
kontroli instancyjnej nie może jednak dojść do wkroczenia w sferę swobodnego uznania sędziowskiego. O oczywistym i rażącym naruszeniu zasad
ustalania „odpowiedniego” zadośćuczynienia może świadczyć przyznanie zadośćuczynienia zbyt niskiego, by mogło stanowić rekompensatę krzywdy bądź wygórowanego, prowadzącego do niestosownego wzbogacenia się tą drogą.

Taka też sytuacja zaistniała w rozpoznawanej sprawie, bowiem Sąd Okręgowy, ukształtował zadośćuczynienie dla obu powódek w sposób nadmierny.

Przede wszystkim niczym nie jest usprawiedliwione uznanie, że krzywda M. M. (1) jest wyższa niż P. I.. Małoletnia straciła nieodwracalnie, z konsekwencjami na całe życie, jedną z najbliższych każdemu człowiekowi osób – ojca. P. I. w chwili śmierci ojca miała 6 miesięcy. Taka strata wywiera, często nie uświadamiane do końce, konsekwencje, którym nie można w żaden sposób zapobiec. Dlatego też kwota bazowa zadośćuczynienia dla P. I. została prawidłowo ustalona przez Sąd pierwszej instancji na 200 000 zł. Sąd Apelacyjny nie podziela poglądu skarżącego o tym, że na poczet tej kwoty (po jej pomniejszeniu o 40% przyczynienia się), powinny zostać jeszcze zaliczone inne świadczenia uzyskane przez tę powódkę z zupełnie innych tytułów, jak polisa zmarłego, świadczenia ZUS itp. Nie mogą one zmniejszać zakresu odpowiedzialności sprawcy zdarzenia, albowiem przysługują z zupełnie innych tytułów, będących niezależnymi od zachowania sprawcy, a w części powstałymi na skutek zapobiegliwości zmarłego. Prowadziłoby to do swoistego „nagrodzenia” sprawcy z przyczyn od niego zupełnie niezależnych.

Dlatego też zadośćuczynienie dla P. I. powinno wynosić 200 000 zł, pomniejszone o 80 000 zł przyczynienia się i 12 000 zł wypłaconego dobrowolnie przez pozwanego świadczenia, ostatecznie daje 108 000 zł dalszego zadośćuczynienia.

Natomiast krzywda M. M. (2) powinna zostać zrekompensowana kwotą 150 000 zł, co uwzględnia fakt przeżycia żałoby w sposób niepowikłany, powrotu po żałobie do aktywności zawodowej i życiowej, brak skonkretyzowanych planów co do wspólnej przyszłości ze zmarłym, młody wiek powódki i możliwość ponownego ułożenia sobie życia osobistego. Kwota ta również podlegała zmniejszeniu o 40 % (60 000 zł) przyczynienia się i odliczeniu wypłaconej dobrowolnie kwoty 25 000 zł, co daje ostatecznie 65 000 zł dalszego zadośćuczynienia.

Nie spotkały się z uznaniem Sądu Apelacyjnego argumenty mające przemawiać za dalszą redukcją wyjściowej wysokości zadośćuczynienia, które w kwocie zaproponowanej przez skarżącego (50.000 zł lub 75 000 zł) straciłoby swój kompensacyjny charakter. Uwadze skarżącego umknęło, że powołał się na orzeczenia sądowe sprzed prawie 10 lat.

IV. Wysokość należnego P. I. odszkodowania za pogorszenie się sytuacji życiowej w wysokości 30 000 zł, nie była w istocie kwestionowana, natomiast ostatecznie zasądzona należność jest wynikiem tylko i wyłącznie zmienionego stopnia przyczynienia się poszkodowanego do powstałej szkody. Zamiast pomniejszenia o 15%, doszło do pomniejszenia o 40%, tj. o 12 000 zł, stąd do zasądzenia pozostała kwota 18 000 zł.

IV. Nietrafny jest zarzut naruszenie przepisu postępowania w postaci art. 233 § 1 k.p.c. polegający na przekroczeniu przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny materiału dowodowego zebranego w niniejszej sprawie w zakresie odnoszącym się do ustalenia usprawiedliwionych kosztów utrzymania małoletniej powódki oraz możliwości zarobkowych zmarłego w postaci łożenia na córkę kwoty 2400 zł miesięcznie. A w konsekwencji także zarzut naruszenia art. 446 § 2 k.c. w zw. z art. 135 § 1 k.r.o.

Pojęcie obowiązku alimentacyjnego rodzica wobec dziecka nie jest jedynie uregulowane w art. 135 § 1 k.r.o., ale także w § 2 tego przepisu. Zatem nie chodzi tylko o bezpośrednie łożenie określonej kwoty wyrażonej w pieniądzu, ale również o osobiste starania o utrzymanie lub wychowanie uprawnionego. Ponieważ zmarły ojciec powódki nie będzie takich starań czynił, jego obowiązek alimentacyjny wobec córki musi być wyrażony tylko i wyłącznie w pieniądzu. W tej sytuacji kwota 2400 zł miesięcznie nie wydaje się w świetle zasad doświadczenia życiowego wygórowana, jeśli zważyć na koszty usług gotowania, prania, sprzątania, opieki w drodze do placówek opiekuńczych i z tych placówek, opieki w czasie choroby, pomocy w nauce, które zmarły czyniłby na rzecz córki itp.

Żaden dowód w sprawie nie przemawia za tym, że zmarły nie byłby w stanie zajmować się córką w takim rozmiarze, a ewentualny dowód w tym zakresie w rozumieniu art. 6 k.c., obciążał stronę pozwaną

V. Sąd Apelacyjny mając na uwadze, że w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego, jak i sądów powszechnych, najczęstszą praktyką jest uzależnienie biegu terminu dla odsetek od daty wezwania dłużnika do zapłaty, nie zaś od daty wyrokowania w sprawie, nie znalazł podstaw do skorygowania wyroku co do odsetek. Nie było to zresztą objęte zakresem zaskarżenia, ale nie zostało omówione przez Sąd pierwszej instancji.

Wymagalność roszczenia skierowanego do ubezpieczyciela należało oceniać na podstawie art. 455 k.c. w zw. z art. 14 ustawy z 22 maja
2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych
, w świetle którego zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc
od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia
o szkodzie, a w przypadku gdyby wyjaśnienie w tym terminie okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się
w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie
90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego.

VI. O kosztach postępowania za obie instancje Sąd Apelacyjny rozstrzygnął w następujący sposób.

M. M. (1) wygrała ostatecznie postępowanie przed Sądem Okręgowym w 26%, a tym samym pozwany w 74%. Koszty tej powódki wyniosły: opłata od pozwu – 2500 zł, opłata od pełnomocnictwa – 17 zł i wynagrodzenie pełnomocnika – 10 800 zł, łącznie 13 317 zł. Natomiast koszty strony pozwanej wyniosły 10 800 zł. Łącznie koszty procesu wyniosły 24 134 zł. Zatem powódka powinna zapłacić na rzecz strony pozwanej różnicę pomiędzy należnymi kosztami a kosztami przez nią poniesionymi. Mając jednak na uwadze charakter sprawy, sytuację życiową powódki i to, że ostateczna decyzja o wysokości zadośćuczynienia była w dużej mierze objęta tzw. sędziowskim luzem decyzyjnym, Sąd ad quem stosownie do art. 102 k.p.c. nie obciążył powódki kosztami procesu.

P. I. wygrała postępowanie pierwszoinstancyjne w 39%, Sąd drugiej instancji orzekł o kosztach postępowania na zasadzie art. 100 zd. 1 k.p.c. i stosunkowo je rozdzielił, zważywszy na to, że pozwany wobec obu powódek był reprezentowany przez tego samego pełnomocnika, a małoletnia miała tego samego pełnomocnika, co jej matka. Ta powódka poniosła zatem tylko koszt 2500 zł tytułem opłaty od pozwu, zatem 39% tej kwoty stanowi 975 zł.

Na zasadzie art. 112 u.o.k.s. w zw. z art. 102 k.p.c. nie obciążono żadnej ze stron brakującymi kosztami sądowymi w postepowaniu przed sądem Okręgowym.

W postępowaniu apelacyjnym strona pozwana wygrała proces w 89% wobec M. M. (1), jednak z przywołanych już wcześniej względów Sąd drugiej instancji nie obciążył powódki kosztami tego postępowania zgodnie z art. 102 k.p.c.

Podobnie rozstrzygnięto w relacji z drugą powódką, choć apelujący wygrał w tej części jedynie w 40%, ale poniósł większe koszty (opłata od apelacji). Tak więc również w tym zakresie zastosowano art. 102 k.p.c.