sygn. I ACa 1319/23 20 grudnia 2024 Sąd Apelacyjny w Łodzi

Wyrok z 20 grudnia 2024, sygn. I ACa 1319/23

Data orzeczenia 20 grudnia 2024
Sąd Sąd Apelacyjny w Łodzi
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Wiesława Kuberska
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Łodzi #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I ACa 1319/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 20 grudnia 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia SA Wiesława Kuberska

Protokolant: Dominika Marciniak

po rozpoznaniu w dniu 13 grudnia 2024 r. w Łodzi na rozprawie

sprawy z powództwa B. W.

przeciwko Polskiemu Biuru Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w W.

o zadośćuczynienie

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Sieradzu

z dnia 15 lutego 2023 r., sygn. akt I C 311/20

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych
w W. na rzecz B. W. kwotę 4.050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którymi je zasądzono, do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

Sygn. akt I ACa 1319/23

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z 15 lutego 2023 r. Sąd Okręgowy w Sieradzu,
w sprawie z powództwa B. W. przeciwko Polskiemu Biuru Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w W. o zadośćuczynienie, zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 148 500 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty: 61 000 zł od 8 grudnia 2016 r. do dnia zapłaty, 30 000 zł od 25 lutego 2017 r. do dnia zapłaty i 57 500 zł od 15 grudnia 2022 r. do dnia zapłaty; oraz 9 155,76 zł tytułem zwrotu części kosztów procesu (pkt. 1 wyroku). W pozostałym zakresie powództwo zostało oddalone (pkt. 2 wyroku), a ponadto Sąd orzekł o nieuiszczonych kosztach sądowych (pkt. 3 i 4 wyroku).

(wyrok – k. 414)

Powyższe rozstrzygnięcie zostało oparte na ustaleniach, które Sąd Apelacyjny podzielił i przyjął za własne. W szczególności wynika z nich, że powódka w czasie wypadku spała, miała zapięte pasy bezpieczeństwa, a siedzenie, na którym podróżowała było składane, tj. miało możliwość pochylenia się do przodu, a pas bezpieczeństwa miał jedynie mechanizm blokujący wysuwanie taśmy.

Sąd Okręgowy w tak zilustrowanym stanie sprawy, mając na uwadze rodzaj i skalę następstw wypadku, któremu uległa powódka przyjął, że powództwo jest usprawiedliwione na podstawie art. 445 § 1 k.c. do kwoty 157 500 zł. W związku z tym, że powódce wypłacono na etapie przedsądowym tytułem zadośćuczynienia kwotę 9 000 zł, zasądził dalsze 148 500 zł z tego samego tytułu.

Przy czym, nie podzielił stanowisko strony pozwanej w zakresie istnienia przyczynienia się powódki do powstania wypadku, gdyż przede wszystkim powódka miała zapięty pas bezpieczeństwa. Dalej, brak jest podstaw do przyjęcia, że powódka w czasie jazdy zajmowała niewłaściwą pozycję na fotelu pasażera. A ponadto pozwany nie udowodnił, iż mechanizm blokujący pochylanie się siedzenia zajmowanego przez powódkę był sprawny, a tylko w takim wypadku można byłoby uznać, że powódka mogła zajmować niewłaściwą pozycję na fotelu. Na koniec Sąd a quo podkreślił, że z opinii biegłych wynika, iż nie można wykluczyć i tego, że inna pozycja siedząca powódki w czasie jazdy nie zmieniła by zakresu doznanych obrażeń.

O odsetkach rozstrzygnięto zgodnie z art. 481 k.c. w zw. z art. 476 k.c. i art. 817 k.c. i art. 14 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tj. Dz.U. z 2022 r., poz. 2277 ze zm.).

(uzasadnienie zaskarżonego wyroku – k. 421 – 425)

Pozwany zaskarżył opisany wyrok apelacją w następującym zakresie:

- w zakresie pkt. 1a co do kwoty 78 750 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 61 000 zł za okres od 8 grudnia 2016 r. do 15 lutego 2023 r. i od kwoty 17 750 zł za okres od 25 lutego 2017 r. do 15 lutego 2023 r. oraz od kwoty 12 250 zł za okres od 25 lutego 2017 r. do 15 lutego 2023 r., a także od 57 500 zł za okres od 15 grudnia 2022 r. do 15 lutego 2023 r.

- w zakresie pkt. 1b w całości;

- w zakresie pkt. 4 w całości.

W skardze apelacyjnej zostały postawione szczegółowo opisane zarzuty naruszenia:

I. przepisu postępowania w postaci art. 233 § 1 k.p.c. polegającego na przekroczeniu przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny materiału dowodowego zebranego w niniejszej sprawie i nie ustalenie okoliczności, że powódka, mimo zapiętego pasa bezpieczeństwa, zajmowała nieprawidłową pozycję na fotelu pasażera;

II. przepisów prawa materialnego, tj.:

1)  art. 362 k.c. w zw. z art. 435 § 1 k.c. i art. 436 § 1 k.c. poprzez nieuznanie, iż powódka swoim zachowaniem przyczyniła się do wypadku i nie miarkowanie zadośćuczynienia o 50%;

2)  art. 3 ust. 1 ustawy z 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym poprzez jego niezastosowanie i nie przyjęcie przyczynienia się powódki do zaistniałej szkody;

3)  art.481 k.c. w zw. z art. 476, art. 817 k.c. i art. 14 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tj. Dz.U. z 2022 r., poz. 2277 ze zm.) poprzez zasądzenie odsetek za wcześniejsze okresy, zamiast od daty wyrokowania w sprawi

W konkluzji skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w zakwestionowanym zakresie oraz zasądzenie
na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego.

(apelacja – k. 430 – 442)

Strona powodowa w odpowiedzi na apelację wniosła o jej oddalenie oraz zwrot kosztów postępowania apelacyjnego.

(odpowiedź na apelację – k. 454 – 455)

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Apelacja jest nietrafna i podlega oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.

Zaznaczyć przy tym należy, że Sąd Apelacyjny podziela pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w uchwale z dnia 31 stycznia 2008 r. w sprawie III CZP 49/07 (OSNC 2008/6/55), że sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W związku z tym dla postępowania apelacyjnego znaczenie wiążące mają tylko takie uchybienia prawu procesowemu, które zostały przedstawione w apelacji i nie są wyłączone spod kontroli sądu odwoławczego na podstawie przepisu szczególnego.

Nie doszło do naruszenia przepisu postępowania w postaci art. 233 § 1 k.p.c. polegającego na przekroczeniu przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny materiału dowodowego zebranego w niniejszej sprawie w zakresie odnoszącym się do braku ustalenia okoliczności, że powódka, mimo zapiętego pasa bezpieczeństwa, zajmowała nieprawidłową pozycję na fotelu pasażera.

Jak wskazał to sam pełnomocnik strony pozwanej, na rozprawie apelacyjnej w dniu 13 grudnia 2024 r., brak jest „przepisów prawa konstruujących model pozycji siedzącej, w jakiej ma pozostawać pasażer samochodu w czasie długotrwałej podróży z zapiętymi pasami”. Model taki nie wynika z art. 3 ust. 1 ustawy z 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym, ani z żadnego innego przepisu. Powódka była pasażerem samochodu, nie miała obowiązku sprawdzania stanu technicznego siedzenia, na którym miała odbyć podróż. Powódka zajęła wyznaczone jej miejsce, zapięła pas bezpieczeństwa, nie wstawała w czasie jazdy i nie przemieszczała się. W chwili wypadku komunikacyjnego sytuacja nie uległa zmianie. Powódka spała, co nie jest niedozwolonym zachowaniem, mogącym stanowić zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, jeśli jest się pasażerem.

Strona pozwana stawiając zarzuty apelacyjne, nie była w stanie wskazać jaką pozycję w chwili zdarzenia zajmowała powódka, odwołując się w tym zakresie jedynie do hipotetycznych wniosków wynikających z opinii biegłych, takich jak to, że powódka mogła być zbyt pochylona do przodu, albo mogła położyć głowę na fotelu znajdującym się przed nią. Jest to oczywiste w tego typu sprawach. Jednakże skarżąca nie była w stanie sprecyzować, jaką pozycję należy uznać za obiektywnie nieprawidłową.tj. jaki kąt pochylenia i w którą stronę jest dozwolony, a jaki nie itp. Potwierdzając brak obiektywnego modelu zachowania, apelujący oczekiwał dokładnego sądowego ustalenia, że hipotetyczna pozycja powódki była obiektywnie nieprawidłowa i skutkowała przyczynieniem się powódki do powstania szkody. Jest to oczekiwanie nieuzasadnione.

Już Sąd a quo podniósł, co zostało opacznie zrozumiane przez apelującego, że powódka zajmowała na siedzeniu, będąc przypiętą pasami, taką pozycję, na jaką pozwalała jej konstrukcja fotela, jego sprawność techniczna i sposób działania pasa bezpieczeństwa. Powódka nie dokonywała w tym zakresie żadnych zmian i takich okoliczności nie udowodniła strona pozwana, jako wywodząca z tego faktu ewentualne skutki prawne.

W konsekwencji nie doszło zatem również do naruszenia z art. 3 ust. 1 ustawy z 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym i art. 6 k.c., art. 3 oraz art. 232 k.p.c.

W tej sytuacji także niezasadny jest zarzut naruszenia art. 362 k.c. w zw. z art. 435 § 1 k.c. i art. 436 § 1 k.c.

Zgodnie z art. 362 k.c., jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jego naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Określenie „stosownie do okoliczności” nakazuje wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, w tym rozmiar i wagę uchybień po stronie poszkodowanego i motywy niewłaściwego działania. Jeśli powstanie lub powiększenie szkody jest wynikiem oddziaływania co najmniej dwóch czynników, tj. zachowania sprawcy oraz zachowania poszkodowanego, zakres odpowiedzialności odszkodowawczej sprawcy ulega stosownemu zmniejszeniu. Podstawową przesłanką stosowania powołanego przepisu jest taki związek pomiędzy działaniem lub zaniechaniem poszkodowanego a powstałą szkodą (zwiększeniem się jej rozmiarów), że bez owej aktywności poszkodowanego bądź w ogóle nie doznałby on szkody, albo też wystąpiłaby ona w mniejszym rozmiarze.

Przyczynieniem się jest każde zachowanie poszkodowanego pozostające
w normalnym związku przyczynowym ze szkodą, za którą ponosi odpowiedzialność inna osoba. Występuje ono wtedy, gdy na podstawie stanu faktycznego sprawy uzasadniony jest wniosek, że bez udziału poszkodowanego szkoda by nie powstała lub nie przybrałaby ustalonych rozmiarów. Uznanie przyczynienia się za kategorię obiektywną oznacza, że nie należą do jej treści elementy podmiotowe, takie jak wina lub jej brak. Niemniej mają one znaczenie dla stopnia zmniejszenia odszkodowania, co w praktyce zwykle nazywa się „stopniem przyczynienia się poszkodowanego” (wyrok Sądu Najwyższego
z 11 września 2014 r., III CSK 248/13, LEX nr 1541200)
. W pierwszej kolejności chodzi zatem o ustalenie, czy zachowanie poszkodowanego stanowi jedno
z ogniw w normalnym toku zdarzeń ostatecznie prowadzących do zaistnienia szkody.

Może to być zarówno działanie, jak i zaniechanie działania, które miało wpływ na powstałą szkodę. Przyczynienie się poszkodowanego może dotyczyć samego zaistnienia szkody, ale także zwiększenia rozmiarów szkody już powstałej. Z tego względu możliwość obniżenia odszkodowania istnieje wtedy, gdy związek pomiędzy działaniem lub zaniechaniem poszkodowanego a powstałą szkodą jest taki, że gdyby nieokreślone zachowanie lub zaniechanie poszkodowanego, w ogóle nie doznałby on szkody bądź też wystąpiłaby ona w mniejszym rozmiarze. Ustalenie przyczynienia jest warunkiem wstępnym, od którego w ogóle zależy możliwość rozważania zmniejszenia odszkodowania, i warunkiem koniecznym, lecz niewystarczającym, gdyż samo przyczynienie nie przesądza zmniejszenia obowiązku szkody, a ponadto – stopień przyczynienia nie jest bezpośrednim wyznacznikiem zakresu tego zmniejszenia. Zgodnie z dominującym w doktrynie i orzecznictwie tzw. kauzalnym sposobem rozumienia pojęcia przyczynienia się poszkodowanego, na gruncie polskiego prawa cywilnego, owym przyczynieniem jest każde zachowanie pokrzywdzonego pozostające w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą, za którą odpowiedzialna jest inna osoba (por wyrok Sądy Najwyższego z dnia 6 listopada 2014r sygn. akt II CSK 42/14, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 23 października 2013 roku sygn. akt I ACa 499/13).

Przy czym przesłanką stosowania art. 362 k.c. stwarzającą możliwość obniżenia odszkodowania jest taki związek pomiędzy działaniem lub zaniechaniem poszkodowanego a powstałą szkodą (zwiększeniem się jej rozmiarów), że bez owej aktywności poszkodowanego bądź w ogóle nie doznałby on szkody, albo też wystąpiłaby ona w mniejszym rozmiarze. Związek ten musi być oceniany w kategoriach adekwatnej przyczynowości, o której można mówić tylko w sytuacji, gdy zachowanie pokrzywdzonego było nieprawidłowe, w stosunku, do którego da się dostrzec cechę obiektywnej naganności. Chodzi zatem o takie zachowanie, co do którego da się sformułować ocenę, iż nie mieściło się ono w przyjętych regułach postępowania (zob. A. Garlicki, Odpowiedzialność, s. 399). I nie ma w tym wypadku pomieszania pojęć winy i związku przyczynowego, ponieważ w koncepcji adekwatnej przyczynowości można uznać związek pomiędzy określonymi zdarzeniami, gdy znamionuje go typowość występowania. Można tę cechę dostrzec wtedy, gdy jako punkt oceny owych powiązań przyjmiemy zobiektywizowane kryteria, pomijając świadomość zarówno zobowiązanego do naprawienia szkody, jak i samego poszkodowanego. Gdyby nie owa adekwatność związku przyczynowo - skutkowego, można by zawsze mówić o przyczynieniu się poszkodowanego, bowiem związek rozumiany bardzo szeroko jest nawet pomiędzy samą jego obecnością w danym miejscu, a zaistnieniem szkody.

Takiego adekwatnego związku przyczynowego w tej sprawie strona pozwana nie udowodniła.

Niezależnie jednak od tego podkreślenia wymaga to, że redukcja zadośćuczynienia na podstawie art. 362 k.c. nie ma charakteru obligatoryjnego, co oznacza, że samo ustalenie przyczynienia się poszkodowanego nie nakłada na sąd obowiązku zmniejszenia należnej kwoty, ani nie przesądza o stopniu tego zmniejszenia. Ustalenie przyczynienia się jest warunkiem wstępnym – od którego w ogóle zależy możliwość rozważania zmniejszenia zadośćuczynienia – jak również warunkiem koniecznym, lecz niewystarczającym, gdyż samo przyczynienie nie przesądza zmniejszenia obowiązku naprawienia szkody, a ponadto stopień przyczynienia się nie jest bezpośrednim wyznacznikiem zakresu tego zmniejszenia. O tym jednak, czy obowiązek naprawienia szkody należy zmniejszyć, ze względu na przyczynienie się, a jeżeli tak – w jakim stopniu należy to uczynić, decyduje sąd w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania w granicach wyznaczonych przez art. 362 k.c. Decyzja o obniżeniu odszkodowania/ zadośćuczynienia jest zatem tylko i wyłącznie uprawnieniem sądu, a rozważanie wszystkich okoliczności in casu w wyniku konkretnej i zindywidualizowanej oceny jest jego powinnością. Do okoliczności o których mowa w art. 362 k.c. zaliczają się zarówno czynniki subiektywne, jak i obiektywne, w tym wina lub nieprawidłowość zachowania poszkodowanego (zob. wyrok SA w Szczecinie z dnia 22 maja 2019 r., I ACa 751/18, Lex nr 2704181).

Podobnie orzekł SN w wyroku z dnia 15 maja 2019 r., II CSK 146/18 (LEX nr 2665155), stwierdzając, że ustalenie przyczynienia aktualizuje konieczność rozważenia możliwości zmniejszenia odszkodowania (zadośćuczynienia), jednak go nie przesądza, ponieważ o tym, czy – i w jakim stopniu – jest ono uzasadnione, sąd decyduje w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania w ramach określonych przez art. 362 k.c., w wyniku decyzji konkretnej i zindywidualizowanej, uwzględniającej okoliczności konkretnego przypadku.

Sąd Apelacyjny podnosi tę kwestię czysto teoretycznie, odrzucając zastosowanie jakiegokolwiek miarkowania zadośćuczynienia w tej sprawie, a jedynie w tym celu, aby podkreślić brak automatyzmu w stosowaniu art. 362 k.c. Ponadto należy wskazać stronie pozwanej, że przy jej odpowiedzialności za skutki zdarzenia na zasadzie ryzyka, żądanie uznania przyczynienia się powódki w takiej sytuacji aż w 50%, jest zupełnie niewłaściwe. Dysproporcja zachowań obu stron, oraz rodzaj skutków przedmiotowego zdarzenia dla powódki, wyłączają możliwość równomiernego obciążenia poszkodowanej i sprawcy taką odpowiedzialnością.

Zarzuty apelacji dotyczące biegu terminu odsetek od zasądzonych kwot, również nie mogły spowodować zakładanego efektu.

W aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego, jak i sądów powszechnych, najczęstszą praktyką jest uzależnienie biegu terminu dla odsetek od daty wezwania dłużnika do zapłaty, nie zaś od daty wyrokowania w sprawie.

Wymagalność roszczenia skierowanego do ubezpieczyciela należało oceniać na podstawie art. 455 k.c. w zw. z art. 14 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, w świetle którego zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc
od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia
o szkodzie, a w przypadku gdyby wyjaśnienie w tym terminie okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się
w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie
90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego.

Dysproporcja pomiędzy kwotą zadośćuczynienia wypłaconą powódce przed sporem sądowym, a wysokością uznanej krzywdy powódki przez sąd, jest tak ogromna, że wskazuje na brak zachowaniu przez stronę pozwaną należytej staranności w wyjaśnieniu okoliczności sprawy. Wypadek miał miejsce 31 lipca 2015 r., szkoda została zgłoszona 7 września 2015 r., a najwcześniejsze odsetki zostały zasądzone od części kwoty dopiero od 8 grudnia 2016 r. Mimo poszerzania materiału dowodowego w sprawie, pozwana nie zapłaciła powódce dobrowolnie w toku postępowania sądowego żadnej kwoty tytułem zadośćuczynienia.

Z tych wszystkich względów apelacja podlegała oddaleniu.

O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnięto zgodnie z art. 98 k.p.c.

(...)

(...)

(...)