Wyrok z 24 marca 2025, sygn. I ACa 1702/24
Pokaż pozostałe podstawy prawne (11)
Sygn. akt I ACa 1702/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 24 marca 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
|
Przewodniczący: |
SSA Artur Kowalewski (spr.) |
po rozpoznaniu w dniu 24 marca 2025 r., na posiedzeniu niejawnym, w Szczecinie
sprawy z powództwa M. S. i A. S.
przeciwko (...) Bank (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W.
o ustalenie ewentualnie o zapłatę i ustalenie
na skutek apelacji powodów
od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie
z dnia 23 lutego 2024 r., sygn. akt I C 499/20
I. zmienia zaskarżony wyrok w punktach pierwszym i drugim w ten sposób, że:
1. ustala, że nie istnieje stosunek prawny wynikający z umowy kredytu mieszkaniowego (...) nr (...) zawartej przez powodów M. S. i A. S. z pozwanym (...) Bank (...) spółką akcyjną z siedzibą w W. w dniu 7 czerwca 2006 r.;
2. zasądza od pozwanego (...) Bank (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz każdego z powodów M. S. i A. S. kwoty po 4.818,44 (cztery tysiące osiemset osiemnaście 44/100) złotych tytułem kosztów procesu, uwzględniających koszty postępowania zażaleniowego, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za czas po upływie tygodnia od ogłoszenia niniejszego wyroku do dnia zapłaty;
3. zasądza od pozwanego (...) Bank (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz każdego z powodów M. S. i A. S. kwoty po 2.525 (dwa tysiące pięćset dwadzieścia pięć) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o tych kosztach.
SSA Artur Kowalewski
Sygn. akt I ACa 1702/24
UZASADNIENIE
Powodowie M. S. i A. S. w pozwie skierowanym przeciwko pozwanej (...) Bank (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W., domagali się stwierdzenia nieważności stosunku prawnego w postaci umowy kredytu mieszkaniowego (...) o numerze (...), z dnia 7 czerwca 2006r. łączącej strony niniejszego sporu. Ewentualnie w przypadku nieuwzględnienia tego żądania powodowie wnieśli o zasądzenie od pozwanego banku łącznie na swoją rzecz kwoty 57.971,02 oraz kwoty 370,27 franków szwajcarskich wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 22 września 2020r. do dnia zapłaty oraz o uznanie za nieobowiązujące powodów jako konsumentów postanowień umowy kredytu mieszkaniowego (...) o numerze (...), z dnia 7 czerwca 2006r. zawartych w § 5 ust. 4 i 5, § 13 ust. 4, 6 i 7, § 18 ust. 1, § 19 i § 22.
Nadto powodowie wnieśli o zasądzenie od pozwanej spółki na swoją rzecz (każdego z nich) kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Pozwana (...) Bank (...) spółka akcyjna z siedzibą w W. w odpowiedzi na pozew wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów solidarnie na jej rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz opłaty skarbowej od złożonych pełnomocnictw wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Wyrokiem z dnia 23 lutego 2024 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie w pkt I oddalił powództwo tak w zakresie roszczenia głównego jak i ewentualnego; w pkt II zasądził od powodów M. S. i A. S. solidarnie na rzecz pozwanej (...) Bank (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 5.417 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu strony pozwanej wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty; w pkt III nakazał Skarbowi Państwa Sądowi Okręgowemu w Koszalinie zwrócić pozwanej (...) Bank (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 3.000 złotych, zaś powodom solidarnym M. S. i A. S. kwotę 20,12 złotych tytułem nadpłaconych zaliczek na wydatki sądowe.
Powyższe rozstrzygnięcie zostało oparte o następujący stan faktyczny:
W 2006r. powodowie M. S. i A. S. poszukiwali środków na budowę domu jednorodzinnego w zabudowie szeregowej, na działce gruntu położonej w D. przy ulicy (...), celem zaspokojenia swoich potrzeb mieszkaniowych. Nadto w budowanej nieruchomości miały być prowadzone usługi (na jej 1/5 części powierzchni).
W tym celu powodowie dokonali rozeznania w kilku bankach w celu porównania ofert kredytowych, kredytu hipotecznego na łączną sumę 250.000 złotych. W (...) oddziałach banków (...) SA dowiedzieli się, że nie mają zdolności kredytowej, aby uzyskać kredyt w złotych polskich na zrealizowanie tej inwestycji. Proponowano im jedynie kredyt w wysokości 150-160 tysięcy złotych. Ostatecznie powodowie udali się do oddziału pozwanego banku w S., z wolą zaciągnięcia kredytu w złotych polskich, na kwotę 250.000 złotych, na 30 -letni okres spłaty. W ich opinii pozwany był najpewniejszym, stabilnym bankiem na terenie Polski.
Powodowie odbyli w tym celu kilka spotkań, na których doradca bankowy przedstawił wstępną ofertę tak kredytu w złotych polskich jak i kredytu walutowego we frankach szwajcarskich. Z porównania tych ofert kredytowych powodowie wywnioskowali, że kredyt walutowy jest tańszy od kredytu stricte złotówkowego. Warunki umowy kredytowej zostały powodom przedstawione przez doradcę kredytowego – pracownika pozwanego banku. Nie informowano ich wówczas szczegółowo o ryzyku walutowym związanym z umową oraz mechanizmie dokonywania przeliczeń przy jego wypłacie i spłacie. Otrzymali informację, że para walutowa CHF/PLN jest stabilna, bezpieczna, oraz że gotowa umowa przyjdzie z centrali banku i jest to standardowa umowa.
Kierując się zaufaniem do pozwanego jako banku polskiego w dniu 11 maja 2006r. powodowie złożyli w pozwanym banku wniosek kredytowy wnioskując o kredyt w kwocie 250.000 złotych na budowę domu jednorodzinnego w D. przy ulicy (...). We wniosku tym wskazali wprost, że wnioskują o kredyt we frankach szwajcarskich – w kwocie 103.860 CHF. Wniosek pomagał im wypełnić przedstawiciel banku.
W momencie ubiegania się o ten kredyt powód A. S. prowadził działalność gospodarczą kiosk (...).
W chwili zawierania umowy powodowie byli świadomi zmian kursów walut obcych. Powodowie przeczytali umowę. Nie zgłaszali woli jakichkolwiek zmian w treści umowy, zaakceptowali warunki o treści w jakiej zostały im przedstawione. Co istotne, w chwili podpisywania umowy powódka z uwagi na urazy powypadkowe była unieruchomiona i leżała w łóżku i to pracownik banku był u niej w domu i analizował z nią wszystkie postanowienia umowy (punkt po punkcie), a także starał się wytłumaczyć wszystkie zapisy, które dla niej sporządzone były niezrozumiałym językiem.
W dniu 7 czerwca 2006r. powodowie M. S. i A. S. zawarli z (...) Bank (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. umowę kredytu mieszkaniowego (...) o numerze (...)
W § 2 ust. 1 umowy określono kwotę udzielonego kredytu na 103.860 CHF oraz przeznaczenie kredytu na budowę budynku mieszkalno – usługowego położonego w D. przy ulicy (...), na działce gruntu o numerze (...), z przeznaczeniem na zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych.
Wypłacając powodom kwotę kredytu w walucie polskiej, pozwany stosował kurs kupna dla dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązujący u pozwanego w dniu realizacji zlecenia płatniczego. Wypłacając kwoty kredytu albo transzy w walucie wymienialnej pozwany stosować miał kursy kupna/sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów), obowiązujące u pozwanego w dniu realizacji zlecenia płatniczego (§ 5 ust. 4 i 5 umowy).
Oprocentowanie kredytu w dniu zawarcia umowy wyniosło 2,55 % w stosunku rocznym. Było ono zmienne i ustalane w oparciu o stopę referencyjną LIBOR (§ 6 ust. 3 i § 7 ust. 1 umowy). W dniu zawarcia umowy stawka referencyjna wynosiła 1,45 %, a marża 1,1 p.p. (§ 7 ust. 1 umowy w zw. z § 6 umowy).
Prowizja od udzielonego kredytu w wysokości 1,2% kwoty kredytu wyniosła 1.246,32 CHF (§10 ust. 1 umowy).
Spłata zadłużenia z tytułu kredytu i odsetek następowała w drodze potrącenia przez pozwanego swoich wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z wskazanego rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego powodów. Potrącanie było dokonywane w pierwszym dniu każdego miesiąca kalendarzowego w wysokości wynikającej z zawiadomienia wysłanego przez pozwanego do powodów raz na trzy miesiące, na co najmniej 10 dni przed terminem spłaty. W przypadku nieotrzymania nowego zawiadomienia powodowie zobowiązani byli posiadać na wskazanym rachunku środki w wysokości ustalonej w ostatnim otrzymanym zawiadomieniu. Potrącenie środków z rachunku powodów miało następować w walucie polskiej wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której został udzielony kredyt, według kursu sprzedaży dla dewiz w aktualnej tabeli kursów obowiązującej u pozwanego (§13 ust 1- 7 umowy).
W przypadku kiedy spłata zadłużenia przeterminowanego i odsetek następuje w walucie innej niż waluta polska (1) w formie bezgotówkowej – kwota wpłaty zostaje przeliczona na kwotę stanowiącą równowartość w walucie polskiej – według kursu kupna dla dewiz (aktualna Tabela kursów Banku), obowiązującego u pozwanego w dniu wpływu środków, (2) w formie gotówkowej - kwota wpłaty zostaje przeliczona na kwotę stanowiącą równowartość w walucie polskiej – według kursu kupna dla pieniędzy (aktualna Tabela kursów Banku), obowiązującego u pozwanego w dniu wpływu środków (§ 19 umowy).
W przypadku nadpłaty, wypłata kwoty nadpłaty zostanie dokonana w formie przelewu na wskazany rachunek w walucie polskiej, przy zastosowaniu kursu kupna dla dewiz (aktualna tabela kursów) obowiązującego w (...) SA w dniu wypłaty albo na wskzany rachunek walutowy ( § 22 ust. 2 umowy).
W treści umowy zawarto także zapisy związane z wypowiedzeniem, rozwiązaniem i odstąpieniem od umowy.
W sprawach nieuregulowanych umową odsyłano do przepisów kodeksu cywilnego oraz innych powszechnie obowiązujących przepisów prawa (§ 34 umowy).
Po podpisaniu umowy powodowie złożyli dyspozycje uruchomienia kredytu. Przedmiotowe dyspozycje zawierają datę kalendarzową, zaś kwoty transz wyrażone są we frankach szwajcarskich. Zgodnie z dyspozycjami bank wypłacił powodom kwoty kredytu w transzach, do wysokości 103.860 CHF, na wskazany przez nich rachunek bankowy prowadzony w złotych polskich.
W okresie od lipca 20076 r. do września 2020 r. powodowie na poczet spłat rat kredytu uiścili łącznie: tytułem kapitału kwotę 42.454,03 CHF co stanowiło równowartość 151.585,965 PLN, tytułem odsetek umownych kwotę 15.888,46 CHF co stanowiło równowartość 45.752,14 PLN, a także kwotę 1,52 CHF ( 4,26 PLN) tytułem odsetek karnych.
Umowa o kredyt hipoteczny została zawarta przez strony według standardowego wzorca umownego stosowanego przez pozwanego. Postanowienia umowy dotyczące mechanizmu waloryzacji nie były indywidualnie uzgodnione między stronami. Powodom nie wskazywano na taką możliwość, oni sami także się tym nie zainteresowali i nie zadawali w tym zakresie pytań doradcy. Zaniechali ustalenia czy jest możliwość uzyskania kredytu w innej walucie niż CHF, czym jest denominacja, jaka jest rola CHF w umowie, jak będą ustalane kursy przeliczeniowe oraz od jakich parametrów zależą. Treść umowy została powodom po raz pierwszy przedstawiona w dniu jej podpisania. Została przez nich przeczytana i omówiona z nimi przez doradcę w zakresie jej istotnych postanowień dotyczących prawidłowości zawartych w niej ich danych osobowych, wysokości kapitału, okresu kredytowania i ustalonych zabezpieczeń.
Powodowie nie mieli zastrzeżeń co do sposobu uruchomienia i ustalonego sposobu spłaty kredytu, którą realizowali według uzgodnień umownych: spłata następowała w ten sposób, że bank pobierał z rachunku bankowego powodów określoną kwotę pieniężną, mającą odzwierciedlać równowartość w złotych raty kredytu wyrażonej wcześniej przez bank w CHF.
Pracownik pozwanego banku J. R.nie pamiętał powodów i szczegółów zawarcia tej umowy kredytowej. Pierwszą podstawową zasadą było oferowanie klientom kredytu w złotych polskich.
Walutę kredytu klienci wybierali najczęściej kierując się wysokością raty danego kredytu, która w przypadku kredytów waloryzowanych była niższa niż przy kredytach stricte złotowych. Zazwyczaj przed podpisaniem umowy z klientami odbywały się co najmniej 2-3 spotkania w siedzibie banku. Na tych spotkaniach. Omówienie umowy następowało w zakresie najważniejszych jej postanowień – kwoty kredytu, zabezpieczeń, warunków wypłaty i spłaty, okresu kredytowania. Omawiano ofertę banku, przedstawiano różne symulacje w złotówkach jak i walucie obcej w formie tabel, wykresów, w różnych wariantach kwot i okresu kredytowania, przedstawiano kredytobiorcom różne możliwości. Bank posługiwał się również broszurami informacyjnymi, wręczanymi każdemu klientowi nadto były ogólnodostępne dla klientów, leżały na biurku doradcy jak i widniały na stojakach w banku. Doradcy kredytowi nie zapewniali klientów że frank szwajcarski jest walutą stabilną.
Negocjacja kursu CHF/PLN była możliwa, była ona proponowana wszystkim klientom. Ponadto była możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF, od zawarcia umowy.
Klient sam decydował, co wpisuje we wniosku kredytowym. Doradca jedynie pomagał przy jego wypełnieniu w rozmowie z klientem, jednak to klient samodzielnie wypełniał wniosek.
Po spełnieniu warunków uruchomienia kredytu kredytobiorcy wypełniali dyspozycję uruchomienia kredytu, w którym wskazana kwota była podana w walucie CHF. Dokument ten stanowił potwierdzenie, że warunki kredytu wskazane w umowie zostały spełnione.
Wypłata kredytu następowała w złotówkach ale klient mógł negocjować kurs CHF/PLN po jakim kwota franków szwajcarskich będzie przelana na jego konto w złotych polskich.
Powodowie podczas przesłuchania na rozprawie w dniu 18 stycznia 2022r. oświadczyli, że są świadomi konsekwencji związanych z żądaniem ustalenia nieistnienia umowy kredytowej łączącej strony, w tym przy ewentualnym jego uwzględnieniu o konieczności zwrotu pozwanemu kwoty udzielonego im kredytu w całości.
W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Okręgowy uznał powództwo za niezasadno tak w zakresie żądania głównego, jak i ewentualnego.
Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił na podstawie dokumentów zaoferowanych przez stronę powodową w postaci kopii umowy kredytowej, zaświadczenia banku i wyliczenia uiszczonych rat kapitałowo – odsetkowych przez powodów w związku z wykonywaniem przedmiotowej umowy. Nadto, ustaleń faktycznych Sąd ten dokonał również w oparciu o kopię wniosku kredytowego powodów i dyspozycji uruchomienia kredytu przedłożonych przez pozwany bank w toku procesu. Sąd I instancji uznał także, że wnioski opinii biegłej sądowej z zakresu rachunkowości bankowej okazały się zbędne dla ustalenia istotnych okoliczności sprawy.
Sąd Okręgowy, przyjmując istnienie interesu prawnego powodów w domaganiu się ustalenia nieważności stosunku prawnego wynikającego z przedmiotowej umowy uznał, że umowa ta nie jest sprzeczna z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe. Przedstawił argumenty przemawiające za oceną tej umowy jako zgodnej z zasadą swobody umów, wyrażoną w treści art. 353 1 k.c. W dalszej części uzasadnienia Sąd Okręgowy ocenił zarzut strony powodowej o naruszeniu przez pozwanego, w przygotowanej przez niego umowie, zasady wzajemności i zachowania ekwiwalentności świadczeń, podzielając argumenty przedstawione przez pozwany bank, skutkujące uznaniem tych zarzutów za niezasadne. Za bezzasadne Sąd Okręgowy uznał również twierdzenie powodów, że denominowanie waluty kredytu wyrażonej we frankach szwajcarskich na polskie złote jest waloryzacją tego kredytu. Odniósł się również do zarzutów powodów o abuzywności postanowień umowy wskazanych w pozwie i jego uzasadnieniu. Nadto, wbrew ich twierdzeniom, przeprowadzone postępowanie dowodowe nie wykazało jakoby pracownicy pozwanego banku zapewniali potencjalnych kredytobiorców, w tym powodów, że frank szwajcarski jest walutą stabilną, a kredyt bezpieczny.
Reasumując uznał, że brak jest podstaw, tak faktycznych, jak i prawnych, do ustalenia nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu, z uwagi na jej nieważność. W ocenie sądu umowa łącząca strony, o numerze (...), z dnia 7 czerwca 2006r., jest ważna i skuteczna. Konsekwencją tej oceny jest oddalenie żądania pieniężnego powodów co do zwrotu przez pozwany bank na ich rzecz, nienależnego świadczenia w kwocie 57.871,02 złotych i kwoty 370,27 franków szwajcarskich.
Zdaniem Sądu Okręgowego, zebrane w sprawie dowody oraz ich ocena przemawiają za uznaniem, iż brak jest podstaw, tak faktycznych jak i prawnych, do ustalenia, że wskazane w pozwie postanowienia umowne są abuzywne. W konsekwencji uznał za niezasadne roszczenie ewentualne zgłoszone przez stronę powodową.
Wskutek powyższego, nie było podstaw do weryfikacji zgłoszonego przez pozwanego zarzutu przedawnienia roszczenia czy też zgłoszonego prawa zatrzymania.
O kosztach Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. Konsekwencją odpowiedzialności za wynik procesu było również obciążenie powodów kosztami opinii biegłej sądowej z zakresu księgowości bankowej.
Z powyższym rozstrzygnięciem nie zgodzili się powodowie M. S. i A. S. w się strona powodowa, która w apelacji z dnia 5 czerwca 2024 r. , zaskarżając je w całości i zarzucając:
1. naruszenie przepisów prawa procesowego w sposób mający istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, tj.:
a. art. 233 § 1 k.p.c., poprzez błędne ustalenie, sprzeczne z logiką, zasadami doświadczenia życiowego, że:
strona powodowa wystąpiła do strony pozwanej z inicjatywą udzielenia jej kredytu denominowanego do waluty obcej, w sytuacji, gdy zawarcie kredytu denominowanego do waluty obcej było jedyną możliwością strony powodowej, albowiem według twierdzeń pracownika banku powodowie nie posiadali zdolności do zawarcia umowy kredytu czysto złotówkowego, a ponadto to pracownik banku przedstawił powodom taką ofertę, co wynika wprost z zeznań powodów (protokół rozprawy z dnia 18 stycznia 2022 r,, 08:54-10:05).
we wniosku kredytowym strona powodowa wskazała, że wnosi o udzielenie jej kredytu we frankach szwajcarskich, w sytuacji, gdy we wniosku kredytowym (strona 2, rubryka 5) wskazano kwotę 250000 - co stanowiło wnioskowaną kwotę w złotówkach, a nie we frankach szwajcarskich (to właśnie taka kwota w złotówkach została wypłacona powodom, natomiast strona pozwana w umowie jako kwotę kredytu wskazała kwotę 103 860 CHF), co prowadzi do jednoznacznych wniosków, że strona powodowa wnosiła o udzielenie jej kredytu w PLN, a nie jak błędnie ustalił Sąd pierwszej instancji - w CHF,
we wnioskach o wypłatę kredytu strona powodowa wnosiła o uruchomienie kredytu w CHF, w sytuacji, gdy w żadnym z wniosków nie wskazano jakiejkolwiek waluty, w pierwszej dyspozycji wskazano jedynie kwotę kredytu przepisaną z umowy sporządzonej przez pozwaną, a w każdym kolejnym wniosku o wypłatę transzy wskazano jedynie „kolejna transza",
powodowie „przyznali, że ich wolą było zaciągnięcie kredyty w walucie franka szwajcarskiego i następczo uruchomienie go również w walucie franka szwajcarskiego" w sytuacji, gdy z dokumentów zgromadzonych w sprawie, jak i z zeznań powodów nie sposób wyprowadzić takich wniosków, a wręcz przeciwnie - powodowie wskazywali, że byli zainteresowani otrzymaniem kredytu w PLN, jednak z informacji uzyskanych od pracownika banku nie posiadali oni zdolności kredytowej na taki kredyt, a ponadto powodowie potrzebowali środków z kredytu w złotówkach,
powodowie zamierzali zaciągnąć zobowiązanie w obcej walucie, podczas gdy powodowie potrzebowali środków w PLN, faktycznie takie środki były im wypłacone, a także w polskiej walucie spłacali raty kredytowe, zaś w umowie jedynie kwota kredytu i rata była wskazana w walucie obcej,
kredyt zawarty przez strony jest kredytem walutowym, w sytuacji, gdy jest to kredyt denominowany do waluty obcej,
wysokość zobowiązania powodów z tytułu kredytu była wyrażona w CHF, w sytuacji, gdy powodowie zgodnie z ustaleniami i umową mieli dokonywać spłat wyłącznie w PLN, a zatem realne saldo zadłużenia powodów jest wyrażone w złotówkach,
strona powodowa nie pamięta procedury udzielania jej kredytu, w sytuacji, gdy strona powodowa w toku swojego przesłuchania przedstawiła fakty dotyczące zawierania umowy, istotne z punktu widzenia niniejszej sprawy,
pracownik banku nie wskazywał na atrakcyjność zawarcia spornej umowy kredytu, w szczególności z uwagi na niższą ratę spowodowaną niższym oprocentowaniem i stabilność waluty obcej, w sytuacji, gdy z zeznań powodów wynikają okoliczności odmienne, — wyłącznie strona powodowa miała wpływ na zastosowanie postanowień umowy odsyłających do tabel kursowych banku, w sytuacji, gdy postanowienia te nie podlegały negocjacjom, a wobec tego, że strony były zgodne co do uruchomienia kredytu wyłącznie w PLN oraz jego spłacie wyłącznie w PLN (takie były ustalenia stron jeszcze przed zawarciem umowy), postanowienia te zostały narzucone powodom przez bank,
b. art. 228 § 1 k.p.c., polegające na nieuwzględnieniu faktu powszechnie znanego zgodnie z którym w dacie zawarcia spornej umowy pracownicy banków wskazywali kredytobiorcom na atrakacyjność zawierania umów kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty frank szwajcarski, w szczególności z uwagi na niższą ratę spowodowaną niższym oprocentowaniem i stabilność waluty CHF,
c. art. 233 § 1 k.p.c., poprzez niezasadne przyjęcie wiarygodności (przydatności) zeznań świadka J. R. (protokół rozprawy z dnia 23 maja 2022 r., 05:30 - 06:00), w sytuacji, gdy świadek wprost zeznał, że to nie on udzielał kredytu stronie powodowej, a zatem nie wie jakie czynności zostały podjęte w toku procedury udzielania powodom kredytu, a zatem nie posiadał on informacji istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy
2. zaniechanie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego w niniejszej sprawie, skutkujące:
a. brakiem ustaleń w przedmiocie braku wypełnienia przez pozwaną obowiązku informacyjnego względem strony powodowej będącej konsumentem co do ryzyk związanych z zawarciem kredytu denominowanego do waluty obcej oraz mechanizmów działania takiego kredytu,
b. brakiem ustaleń, że skoro strona powodowa posiadała status konsumenta niemającego wiedzy specjalistycznej z zakresu finansów, to bank powinien był w sposób jasny i zrozumiały przedstawić powodom wszelkie ryzyka związane z zawarciem spornej umowy, zaś z przesłuchania strony powodowej wynika, iż pracownik banku nie przedstawił powodom informacji o ryzykach związanych z zawarciem spornej umowy, a także nie przedstawił żadnej symulacji dotyczącej prognozowanej lub hipotetycznej zmiany kursu franka szwajcarskiego w okresie kredytowania, która wskazałaby na realne zagrożenia w zakresie ryzyka związanego z zaciągnięciem kredytu denominowanego do waluty obcej,
c. brakiem ustalenia, że postanowienia umowy dotyczące denominacji kredytu do waluty obcej nie były indywidualnie uzgodnione ze stroną powodową,
d. brakiem ustalenia, że wniosek kredytowy stanowił wzór stosowany przez pozwaną jako przedsiębiorcę, na którego treść powodowie nie mieli wpływu,
e. brakiem ustalenia, że wniosek o wypłatę kredytu stanowił wzór stosowany przez pozwaną jako przedsiębiorcę, na którego treść powodowie nie mieli wpływu,
f. brakiem ustalenia, że poprzez odesłanie w umowie do Tabel kursowych banku (kursy kupna i sprzedaży), strona pozwana pozostawiła sobie prawo do jednostronnego kształtowania zarówno swojego zobowiązania względem powodów, jak i zobowiązania powodów względem pozwanej, co stanowi rażące naruszenie interesów powodów,
g. brakiem ustalenia, że środki z kredytu były przeznaczone na zobowiązania w Polsce, a zatem uruchomienie kredytu mogło nastąpić wyłącznie w złotówkach,
h. brakiem ustaleń w przedmiocie sprzeczności działań pozwanego z zasadami współżycia społecznego oraz stosowania przez bank praktyki rynkowej w postaci zaniechania wprowadzającego w błąd, a co za tym brakiem ustaleń w przedmiocie istnienia podstaw do stwierdzenia nieważności umowy,
3. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
a. naruszenie art. 65 § 1 i § k.c. w zw. z art. 56 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego, polegające na błędnym uznaniu, że sporna umowa kredytu jest umową kredytu walutowego z uwagi na określenie kwoty kredytu w walucie CHF, w sytuacji, gdy sporna umowa kredytu jest umową kredytu denominowanego walutą obcą, kwota kredytu w walucie CHF została wskazana w umowie jedynie pozornie, mając na względzie fakt, że zarówno wypłata kredytu, jak i jego spłata miała następować wyłącznie w złotówkach,
b. naruszenie art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 58 § 1 k.c. oraz w zw. z art. 385 1 § 1-4 k.c. poprzez ich niezastosowanie w stanie faktycznym niniejszej sprawy oraz uznanie, że umowa kredytu zawarta przez strony nie jest dotknięta sankcją nieważności,
c. naruszenie art. 385 1 § 1 oraz § 2 k.c. poprzez ich niezastosowanie, w sytuacji, gdy postanowienia umowne dotyczące denominacji do waluty frank szwajcarski stanowią postanowienia niedozwolone, z uwagi na to, że nie były one indywidualnie uzgadniane, a ponadto kształtują one prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesów konsumentów, co w konsekwencji prowadzi do ich wyeliminowania z umowy,
d. naruszenie art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez ich niezastosowanie i uznanie, że umowa kredytu nie jest dotknięta sankcją nieważności mimo, że po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych, nie jest niezgodna z właściwością (naturą) stosunku zobowiązaniowego i nie nadaje się ona do dalszego wykonywania,
e. naruszenie art. 91 § 1 Konstytucji w zw. z art. 9 Konstytucji w zw. z art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej w zw. z art. 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG (oraz pozostałymi przepisami tej dyrektywy) w zw. z art. 385 1 § 1-4 k.c. i art. 58 k.c. poprzez niezastosowanie przez Sąd I instancji przepisów wskazanej dyrektywy i wiążącej wykładni przepisów dyrektywy dokonanej przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej między innymi w następujących wyrokach:
wyroku TSUE z dnia 20 września 2017 r., sygnatura akt C-186/16, w sprawie R. P. A. i in. przeciwko (...) SA,
wyroku TSUE z dnia 20 września 2018 r., sygnatura akt C-51/17, w sprawie (...) Bank (...). i (...) (...) K. Z.. przeciwko T. (...) i E. K.
wyroku TSUE z dnia 30 kwietnia 2014 r., sygnatura akt C-26/13, w sprawie A., H. R. przeciwko (...),
wyroku TSUE z dnia 12 czerwca 2012 r., sygnatura akt C-618/10, w sprawie B. E. de (...) SA przeciwko J. C.;
orzeczeń TSUE w sprawach C-260/18, C-670/20, C-212/20, C-198/20, a także C - 80-82/21, ponadto C - 776-782/19,
a także powielonej w szeregu orzeczeń SN w sprawach chociażby w: I CSK 3496/22, I CSK 2011/22, II CSKP 412/22, I CSK 4158/22, I CSK 2422/22, I CSK 3229/22, II CSKP 1094/22,1 CSK 3133/22,1 CSK 2984/22,1 CSK 2679/22,1 CSK 2470/22,1 CSK2424/22, II CSKP 656/22, II CSKP 364/22, II CSKP 650/22, II CSKP 403/22, II CSKP 405/22, II CSKP 464/22, II CSKP 285/22, II CSKP 15/22, II CSKP 91/22, II CSKP474/22, II CSKP45/22, II CSKP459/22,1 CSKP55/21, III CZP6/21, I CSK 519/19, I CSK 635/20, II CNP 1/20, III CSK 343/17, IV CSK 443/18,11 CSK 483/18, V CSK347/18, IV CSK309/18,1 CSK 242/18, III CSK 159/17,
co przejawiło się m.in. w:
błędnym uznaniu, że kwestionowane klauzule umowne dotyczące denominacji do waluty obcej nie stanowią postanowień przedmiotowo istotnych,
błędnym uznaniu, że wprowadzenie do umowy kwestionowanych postanowień było skutkiem negocjacji stron,
błędnym uznaniu, że kwestionowane klauzule umowne są dozwolone w umowach z konsumentami, a zatem nie są obarczone niedozwolonym charakterem,
błędnym że umowa wiąże strony w pełnym zakresie,
f. naruszenie art. 385 1 § 1 i 2 k.c., poprzez brak zastosowania i w konsekwencji brak określenia skutków stwierdzenia abuzywności postanowień umowy określających sposób przeliczania świadczeń pieniężnych, podczas gdy przy prawidłowym zastosowaniu sąd doszedłby do przekonania, że w przypadku eliminacji tych postanowień dochodzi do stwierdzenia nieważności umowy, ewentualnie do wykonywania w dalszym ciągu tej umowy jako kredytu w PLN.
4. dokonanie błędnych ustaleń faktycznych, polegających na błędnym przyjęciu, że:
a. strona powodowa wystąpiła do strony pozwanej z inicjatywą udzielenia jej kredytu denominowanego do waluty obcej, w sytuacji, gdy zawarcie kredytu denominowanego do waluty obcej było jedyną możliwością strony powodowej, albowiem według twierdzeń pracownika banku powodowie nie posiadali zdolności do zawarcia umowy kredytu czysto złotówkowego, a ponadto to pracownik banku przedstawił powodom taką ofertę, co wynika wprost z zeznań powodów (protokół rozprawy z dnia 18 stycznia 2022 r.. 08:54-10:05).
b. strona powodowa we wniosku kredytowym wnosiła o udzielenie jej kredytu w CHF, w sytuacji, gdy we wniosku kredytowym (strona 2, rubryka 5) wskazano kwotę 250 000 - co stanowiło wnioskowaną kwotę w złotówkach, a nie we frankach szwajcarskich (to właśnie taka kwota w złotówkach została wypłacona powodom, natomiast strona pozwana w umowie jako kwotę kredytu wskazała kwotę 103 860 CHF), co prowadzi do jednoznacznych wniosków, że strona powodowa wnosiła o udzielenie jej kredytu w PLN, a nie jak błędnie ustalił Sąd pierwszej instancji - w CHF,
c. strona pozwana udostępniła powodom środki z kredytu w walucie obcej w sytuacji, gdy kredyt faktycznie został powodom wypłacony w złotówkach i o kredyt w PLN powodowie zwrócili się do banku,
d. powodom zostały przedstawione informacje o ryzykach związanych z zawarciem kredytu denominowanego do waluty obcej, w sytuacji gdy pracownik banku nie pouczył kredytobiorców, o tych ryzykach, a wręcz przeciwnie - wskazywał wyłącznie na atrakcyjny charakter tego rodzaju umowy, z uwagi na niższe oprocentowanie i stabilność waluty frank szwajcarski,
e. powodowie wnieśli o uruchomienie kredytu w CHF, w sytuacji, gdy powodowie od samego początku byli zainteresowani uzyskaniem kredytu w PLN, co było zgodne pomiędzy stronami, mając w szczególności na względzie fakt uruchomienia kredytu wyłącznie w złotówkach,
f. powodowie od chwili zawarcia umowy mieli dokonywać spłat bezpośrednio w CHF, w sytuacji, gdy spłaty były dokonywane zgodnie z umową wyłącznie w złotówkach.
Mając na względzie te zarzuty, powodowie wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez stwierdzenie nieważności stosunku prawnego w postaci umowy kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny nr (...) dnia 07.06.2006 r., łączącej strony niniejszego sporu; ewentualnie, w przypadku nieuwzględnienia tego żądania powodowie wnieśli o zasądzenie od pozwanego łącznie na rzecz powodów kwoty 57.971,02 złotych oraz 370.27 franków szwajcarskich, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 22.09.2020 r. do dnia zapłaty, oraz o uznanie za nieobowiązujące powodów jako konsumentów wskazanych szczegółowo postanowień ww. umowy. Ewentualnie, powodowie wnieśli o uchylenie wyroku Sądu I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu Sądowi.
W każdym z ww. przypadków, powodowie wnieśli o zmianę rozstrzygnięcia o kosztach procesu za I instancję poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz każdego z powodów kosztów postępowania w I instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, z uwzględnieniem kosztów postępowania zażaleniowego w sprawie o udzielenie zabezpieczenia, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia spełnienia świadczenia pieniężnego,
Finalnie powodowie wnieśli także o zasądzenie od pozwanego na rzecz każdego z powodów kosztów postępowania w postępowaniu apelacyjnym, w tym kosztów zastępstwa prawnego w tych postępowaniach, według norm przepisanych, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia spełnienia świadczenia pieniężnego.
W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie w całości i obciążenie powodów kosztami postepowania odwoławczego.
Sąd Apelacyjny zważył co następuje:
Apelacja powodów okazała się całkowicie uzasadniona.
Sąd Apelacyjny rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym. Żadna ze stron nie złożyła wiążącego wniosku o przeprowadzenie rozprawy z art. 374 k.p.c., natomiast w ocenie Sądu w sprawie nie ujawniły się żadne okoliczności, które przemawiałyby za koniecznością jej wyznaczenia.
Przechodząc do oceny wniesionego środka odwoławczego przez powodów wskazać należy, że postępowanie apelacyjne ma merytoryczny charakter i jest dalszym ciągiem postępowania rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Zgodnie z treścią art. 378 § l k.p.c., sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Rozważając zakres kognicji sądu odwoławczego, Sąd Najwyższy stwierdził, iż sformułowanie „w granicach apelacji” wskazane w tym przepisie oznacza, iż sąd drugiej instancji miedzy innymi rozpoznaje sprawę merytorycznie w granicach zaskarżenia, dokonuje własnych ustaleń faktycznych, prowadząc lub ponawiając dowody albo poprzestaje na materiale zebranym w pierwszej instancji, ustala podstawę prawną orzeczenia niezależnie od zarzutów podniesionych w apelacji oraz kontroluje poprawność postępowania przed sądem pierwszej instancji, pozostając związany zarzutami przedstawionymi w apelacji, jeżeli są dopuszczalne, ale biorąc z urzędu pod uwagę nieważność postępowania, orzeka co do istoty sprawy stosownie do wyników postępowania (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., sygn. akt III CZP 49/07, OSN 2008/6/55). Innymi słowy, Sąd Apelacyjny - bez względu na stanowisko stron oraz zakres zarzutów - może, a jeżeli je dostrzeże - powinien, naprawić wszystkie naruszenia prawa materialnego, niezależnie od tego, czy zostały wytknięte w apelacji, pod warunkiem, że mieszczą się w granicach zaskarżenia. Jest jasne, że nienaprawienie tych błędów byłoby równoznaczne ze świadomym ich powieleniem w postępowaniu rozpoznawczym na wyższym szczeblu instancji, czego - zważywszy na istotę wymiaru sprawiedliwości i cele postępowania odwoławczego - nie można zaaprobować.
Mając to na względzie w oparciu o art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny, dokonując własnej oceny przedstawionego pod osąd materiału procesowego stwierdził, że Sąd Okręgowy co do zasady w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne (zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku) w zakresie nieomówionym poniżej nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Sąd odwoławczy ustalenia Sądu Okręgowego, poza kwestiami do których odniesie się w ramach zarzutów naruszenia prawa procesowego, czyni częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ponownego ich szczegółowego przytaczania (por. np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 1935 r., C III 680/34. Zb. Urz. 1936, poz. 379, z dnia 14 lutego 1938 r., C II 21172/37 Przegląd Sądowy 1938, poz. 380 i z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98, OSNC 1999, nr 4, poz. 83).
Dla uporządkowania dalszego toku wywodu przypomnieć należy, że z art. 378 § 1 k.p.c. nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji, ale wystarczające jest odniesienie się do nich w sposób wskazujący, że zostały one przez Sąd drugiej instancji rozważone (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 24 marca 2010 r., sygn. akt V CSK 269/09, OSNC 2010, nr 9, poz. 127; z dnia 26 kwietnia 2012 r., sygn. akt III CSK 300/11, OSNC 2012, nr 12, poz. 144).
W kontekście podniesionego przez powodów zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., zaakcentować zaś trzeba, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych utrwalony jest pogląd, zgodnie z którym tego rodzaju zarzut może być uznany za zasadny jedynie w przypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, jako dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd odwoławczy przeprowadza bowiem kontrolę legalności oceny dowodów dokonanej przez sąd pierwszej instancji, czyli bada, czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233 § 1 k.p.c. Ocena dowodów jest natomiast jednym z elementów kompetencji jurysdykcyjnych (władzy orzeczniczej) sądu i wyrazem stosowania prawa procesowego. Jeżeli więc po weryfikacji całokształtu materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami wiedzy oraz doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza art. 233 § 1 k.p.c. i musi być uznana za prawidłową, choćby nawet w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego (np. po uznaniu innych z wykluczających się dowodów za wiarygodne), dawały się wysnuć spójne logicznie wnioski odmienne. W związku z tym, dla skutecznego postawienia zarzutu naruszenia normy art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza samo twierdzenie strony skarżącej o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który jej zdaniem odpowiada rzeczywistości (przedstawienie przez skarżącego własnej, odmiennej od sądowej, oceny materiału procesowego i poszczególnych dowodów). Skuteczny zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów musi bowiem prowadzić do podważenia podstaw tej oceny z wykazaniem, że jest ona rażąco wadliwa lub oczywiście błędna (por. wyrok Sądu Najwyższego z 15 kwietnia 2004, IV CK 274/03).
W ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. powodowie powołali się na błędne ustalenie przez Sąd I instancji, że pozwany udzielił powodom kredytu walutowego w CHF. Sąd odwoławczy zgadzając się ze skarżącymi zauważa, że kwestia ta nie należy jednak do zagadnień procesowych lecz materialnoprawnych i zostanie omówiona w części uzasadnienia poświęconej tym zarzutom.
Trafnie podnieśli skarżący, iż Sąd Okręgowy poczynił błędne ustalenia w przedmiocie wypełnienia przez bank obowiązku informacyjnego względem strony powodowej co do ryzyk związanych z zwarciem kredytu denominowanego do waluty obcej oraz mechanizmów działania takiego kredytu. Godzi się zauważyć, że Sąd ten w ogóle nie przywołał w treści uzasadnienia zasad, które przedsiębiorca musi respektować przedstawiając informacje, mające poprzedzać zawarcie umowy oraz zapewnić konsumentowi możliwość negocjowania jej postanowień wynikających z przepisów Dyrektywy 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.
Antycypując rozważania prawne w tym przedmiocie wskazać trzeba, że zagadnienie udzielenia konsumentowi rzetelnych informacji, w zakresie ryzyka kursowego wiąże się z wymogiem przejrzystości warunków umownych, wynikającym z art. 4 ust. 2 i art. 5 Dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej jako: „Dyrektywa 93/13/EWG”). Nie można zawężać tego wymogu do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. Wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej (podobnie w wyrokach z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R., C 26/13, EU:C:2014:282, pkt 71, 72; a także z dnia 9 lipca 2015 r., B., C 348/14, niepublikowany, EU:C:2015:447, pkt 52). Także w wyroku z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, TSUE stwierdził, że wymóg, zgodnie z którym warunki umowy powinny być wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, zobowiązuje instytucje finansowe do dostarczenia kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, w której kredyt był denominowany, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (tak również w wyroku TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., C-609/19). Ponieważ ustanowiony przez wskazaną dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażania warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, a więc wymóg przejrzystości ustanowiony w tej dyrektywie, musi podlegać wykładni rozszerzającej (por. wyrok TSUE z dnia 3 marca 2020 r., G. del M. G., C-125/18, EU:C:2020:138, pkt 50 i przytoczone tam orzecznictwo). Szczególne znaczenie przedstawiają wyjaśnienia dotyczące ryzyka dla kredytobiorcy związanego z silną deprecjacją środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, oraz wzrost zagranicznej stopy procentowej (zob. wyrok TSUE z dnia 20 września 2018 r., (...) Bank (...), C-51/17, EU:C:2018:750, pkt 74 i przytoczone tam orzecznictwo). Dla spełnienia wymogu przejrzystości informacje przekazane przez przedsiębiorcę powinny umożliwić przeciętnemu konsumentowi, właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu, nie tylko zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą płatniczą może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumienie, w ramach zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej, rzeczywistego ryzyka, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej.
Omawiana kwestia powinna zostać rozpatrzona w świetle całokształtu istotnych okoliczności faktycznych, do których zaliczają się formy reklamy i informacji stosowane przez kredytodawcę w procesie negocjacji umowy kredytu (zob. podobnie wyrok z dnia 26 lutego 2015 r., M., C 143/13, EU:C:2015:127, pkt 75). Ponadto TSUE w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r., C-609/19, powołując się na treść artykułu 5 Dyrektywy 93/13/EWG stwierdził, że wszelkie wątpliwości co do treści warunku należy interpretować na korzyść konsumenta. Trybunał dodał, że konsument musi mieć podane wszystkie informacje mogące mieć wpływ na zakres jego obowiązków i pozwalające mu ocenić między innymi całkowity koszt kredytu. Musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu indeksowanego, czy denominowanego ponosi pewne ryzyko kursowe, a przedsiębiorca musi przedstawić możliwe zmiany kursów wymiany walut i ryzyko związane z zawarciem takiej umowy.
Ww. wymogi informacyjne TSUE potwierdził również w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r., C – 776/19, powtarzając tezy powołane wyżej, podkreślił, że wymóg przejrzystości warunków umowy, w tym w zakresie ryzyka kursowego, jest spełniony, jeżeli przedsiębiorca dostarczy konsumentowi wystarczających informacji pozwalających na to, aby przeciętny konsument był w stanie oszacować w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria konsekwencje ekonomiczne – potencjalnie istotne – takich warunków dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania tej umowy. Również w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r., C – 776/19, w punkcie 86 TSUE wskazał, że to przedsiębiorca jest co do zasady zobowiązany do wykazania przed sądem prawidłowego wykonania ciążących na nim obowiązków przedumownych i umownych związanych w szczególności z wymogiem przejrzystości warunków umownych wynikającym w szczególności z art. 4 ustęp 2 Dyrektywy 93/13/EWG.
Nie spełnia kryterium rzetelności poprzestanie na odebraniu oświadczenia (w umowie lub osobnym piśmie), że kredytobiorca jest świadomy ryzyka kursowego. Z treści takiego oświadczenia nie wynika, o czym konsument został pouczony oraz jak ewentualnie rozumie mechanizm działania ryzyka kursowego w aspekcie umowy, którą zawarł. Niewątpliwie pomiędzy Bankiem a powodami, jako konsumentami, istniała nierównowaga informacyjna w zakresie ryzyka kursowego (możliwej zmiany kursu waluty, w tym możliwej znacznej deprecjacji waluty polskiej do CHF), albowiem Bank, jako profesjonalista, wiedział lub powinien wiedzieć, że co do zasady kurs waluty PLN do CHF może ulec znacznej zmianie (deprecjacji). W umowie łączącej strony lub innych dokumentach związanych z umową próżno szukać postanowień, które jasno i w sposób zrozumiały tłumaczyłyby powodom, na czym polega ryzyko kursowe związane z umową powiązaną z walutą obcą – tu CHF – i w jaki sposób to ryzyko kursowe może wpłynąć na zakres ich zobowiązania, jako kredytobiorcy, a więc że kredytobiorca musi się liczyć z tym, że rata kredytu i saldo kredytu może wzrosnąć w sposób nieograniczony co do wysokości – bo do tego może doprowadzić wprowadzenie do umowy klauzuli denominacyjnej (klauzuli walutowej).
W celu przekonania, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowy kredytu nie są postanowieniami abuzywnymi z uwagi na niedopełnienie obowiązku informacyjnego i będące tego skutkiem narażenie konsumenta na nieograniczone ryzyko kursowe, pozwany powinien był przekazać powodom w sposób zrozumiały i jasny, że z kredytem powiązanym z walutą obcą wiąże się nieograniczone ryzyko kursowe, czyli niebezpieczeństwo, że wysokość raty kredytu na skutek niekorzystnych zmian kursu CHF do waluty polskiej może ulec zmianie w sposób nieograniczony co do wysokości, bez górnej granicy wzrostu. Tym bardziej, że zakwestionowany kredyt był długoterminowy, zatem powodowie zostali narażeni na ryzyko kursowe przez cały okres jego obowiązywania. Co istotne, byli oni jedyną stroną umowy, którą ryzyko to obciążało.
W konsekwencji należy stwierdzić, że w przypadku klauzul nakładających na konsumenta ryzyko niekorzystnych zmian kursowych przedsiębiorca powinien przedstawić dokładne i wystarczające informacje odnośnie ryzyka kursowego, pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy (por. postanowienie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 6 grudnia 2021 roku, C-670/20). Chodzi o przedstawienie ewentualnych wahań kursów wymiany i ryzyka wiążącego się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Tym samym przedmiotem oceny sądu rozpoznającego sprawę jest to, czy przedsiębiorca przedstawił zainteresowanym konsumentom wszelkie istotne informacje pozwalające im ocenić, jakie konsekwencje ekonomiczne ma kwestionowany w sporze warunek dla ich zobowiązań finansowych (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2017 roku, C-186/16, ZOTSiS 2017, nr 9, poz. I-703).
Pozwany powinien więc przytoczyć i wykazać w niniejszej sprawie, jakie konkretnie dane i w jaki sposób opracowane, udostępnił powodom przed zawarciem umowy. Wykazać też winien, że zakres informacji dotyczących ryzyka kursowego i jego wpływu na wartość zobowiązania powodów odpowiadał wiedzy posiadanej przez pozwany bank w chwili zawierania umowy. Dopiero taki materiał procesowy mógł dawać podstawę oceny, że dane te, z perspektywy wzorca konsumenta rozsądnego i uważnego, były wystarczające dla wypełnienia obowiązku określonego w art. 5 w związku z art. 4 ust 2 Dyrektywy 93/13/EWG.
Tymczasem w przedmiotowej sprawie pozwany, którego obciążał ciężar dowiedzenia tej okoliczności, nie przedstawił dowodów, które pozwoliłby odtworzyć faktyczny przebieg czynności dokonywanych z udziałem kredytobiorców - powodów. Nie powołał się on również na istnienie jakichkolwiek przeszkód, które czyniłyby wykazanie tej okoliczności niemożliwym lub chociażby utrudnionym. Dowody z dokumentów, na które powołał się Sąd I instancji: wniosek kredytowy, oświadczenia powodów i umowa stron, nie pozwalały na przyjęcie, że kredytodawca w sposób prawidłowy wypełnił obowiązek informacyjny, przekazując kredytobiorcom wszystkie niezbędne informacje dotyczące ryzyka walutowego. Wbrew bowiem stwierdzeniom Sądu pierwszej instancji, materiał procesowy zebrany w sprawie nie dawał wystarczających podstaw do uznania, że kredytujący Bank w prawidłowy sposób zrealizował obowiązki informacyjne wobec powodów w zakresie przedstawienia skutków zawarcia umowy kredytu denominowanego do franka szwajcarskiego i wobec tego ocena, iż powodowie posiadali pełną świadomość podejmowanego ryzyka jawi się jako dowolna. Sąd Okręgowy wyciągnął przede wszystkim zbyt daleko idące wnioski z dokumentacji kredytowej, przyjmując, że dowody te wskazują na właściwe wykonanie przez pozwanego obowiązków informacyjnych i jednocześnie dezawuując w tym zakresie zeznania powodów.
W judykaturze dobitnie wskazuje się na to, że treść klauzuli umowy kredytu ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany lub denominowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (por. np. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 18 listopada 2021 r., C-212/20). Tymczasem możliwość ustalenia takich danych nie wynika ani z umowy kredytu bankowego i załączników do tej umowy, ani z treści wniosku kredytowego. Dokumenty te w ogóle bowiem nie zawierają informacji co do sposobu ustalenia kursu waluty.
Stwierdzić zatem należy, że pozwany nie wykazał, by zakres informacji, jakich udzielił powodom w dacie zawarcia umowy pozwalał na uznanie, że wola powodów została wyrażona w warunkach wymaganej równowagi informacyjnej. Konieczność sformułowania postanowienia umownego językiem prostym i zrozumiałym nie może ograniczać się wyłącznie do oceny redakcyjnej (gramatycznej i stylistycznej) konstrukcji umowy. W wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że zakres udzielonych informacji powinien być taki, że dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, do której kredyt został denominowany lub indeksowany, ale również oszacować potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych.
W tym kontekście nie przedstawia pozwany żadnych argumentów dowodowych, które podważałyby relację powodów co do zakresu uzyskanej informacji. Bank powinien wykazać, że przedstawiono konsumentom rzetelną informację odpowiadającą zasobowi wiedzy co do możliwości kształtowania się wysokości zobowiązania kredytobiorców w przyszłości i jego skutków finansowych (dla wysokości raty, jak i wartości całego świadczenia z tytułu zwrotu kredytu). Obarczony ciężarem dowodu tych okoliczności pozwany nie zaprezentował jednak materiału pozwalającego na podważenie zeznań powodów co do braku takiej informacji.
Tymczasem z przesłuchania powodów nie wynika, aby byli oni w pełni świadomi skali ryzyka walutowego związanego z zawartą umową i w tym zakresie otrzymali wymaganą ze strony Banku informację. Wprost przeciwnie – powodowie zaprzeczyli, aby byli informowani o istocie kredytu denominowanego do waluty obcej oraz regułach tworzenia kursów, czy odnośnie ryzyka kursowego, na odwrót uzyskane informacje mogły utwierdzać powodów w przekonaniu, że najkorzystniejszych dla niej wyborem będzie zaciągnięcie kredytu waloryzowanego walutą obcą. Nie wykazano, że przedstawiono kredytobiorcom symulacje obrazujące wzrost rat i salda zadłużenia w przypadku zmiany kursu CHF. Powodowie byli więc przekonani, że ewentualne ryzyko związane z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, jest minimalne, a mając na uwadze stabilną wówczas pozycje CHF – ryzyko jakie brali pod uwagę przy wahaniach kursu było niewielkie.
Wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji, nie było przeszkód do dokonywania ustaleń faktycznych w oparciu o dowody z przesłuchania powodów. Oczywiście należy mieć na względzie, że zeznania te pochodziły bezpośrednio od osób zainteresowanych korzystnym dla nich rozstrzygnięciem sprawy. Okoliczność ta sama w sobie nie dawała wszakże w ocenie Sądu odwoławczego wystarczającej podstawy, aby uznać te dowody za niewiarygodne. Skoro zeznania powodów korespondowały z dokumentami, Sąd władny był je wykorzystać, czyniąc na ich podstawie ustalenia uzupełniające w stosunku do tych, jakie mógł poczynić w oparciu o pozostały materiał dowodowy.
Przepisy kodeksu postępowania cywilnego nie przewidują instytucji gradacji dowodów. De lege lata nie ma podstaw do przyjęcia podziału dowodów na lepsze i gorsze. Niewątpliwie co do zasady dowód z przesłuchania stron ma mniejszy walor obiektywizmu. Sąd orzekający nie może jednak z tego tytułu in abstracto negować przydatności tego rodzaju dowodu. Ma za to możliwość krytycznej oceny zeznań przy uwzględnieniu stopnia ich subiektywizmu – por. uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 listopada 2020 r., sygn. akt I ACa 449/20.
W tym miejscu zaakcentować też trzeba, że wbrew twierdzeniom pozwanego, warunki umowy nie były z powodami negocjowane, gdyż pozostawiono im tylko prawo wyboru rodzaju zawieranej umowy kredytowej.
W myśl art. 3 ust 2 Dyrektywy 93/13, warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Dodać należy, iż zgodnie z art. 3 ust. 2 dyrektywy 93/13 nawet fakt, że niektóre postanowienia umowy były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza uznania innych jej postanowień za nie uzgodnione indywidualnie, zwłaszcza, jeśli ogólna ocena umowy wskazuje na to, iż została ona sporządzona na podstawie uprzednio sformułowanego wzorca (wyroki SN z 10 grudnia 2019 r., IV CSK 443/18; z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 1 lutego 2018 r., I ACa 778/17, LEX nr 2535397). Dla oceny w tym zakresie bez znaczenia pozostaje również okoliczność, czy konsument mógł treść postanowienia negocjować, albowiem istotne jest jedynie to, czy określone postanowienie umowne powstało w wyniku wspólnych uzgodnień stron umowy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dna 20 maja 2015 r., VI ACa 995/14, LEX nr 1771046, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 1 lutego 2018 roku, I ACa 778/17, LEX nr 2535397, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 10 lipca 2019 r., VI ACa 364/18, LEX nr 3027997). Celem omawianej regulacji jest wymuszenie zasad poszanowania współpracy kontraktowej i wyeliminowanie negatywnych konsekwencji jednostronnego narzucania treści umów konsumentom przez przedsiębiorców zwykle silniejszych tak ekonomicznie, jak i intelektualnie. Stąd też za nieuzgodnione należy uznać postanowienia umowy przejęte z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez przedsiębiorcę tj. opracowane zawczasu przez niego do zastosowania w wielu umowach lub postanowienia indywidualnie narzucone przez przedsiębiorcę do zastosowania w jednej umowie.
Oceniając, czy postanowienie było przedmiotem indywidualnych negocjacji, należy odróżnić negocjacje rzeczywiste od pozornych (pozorowanych), które mają miejsce np. wtedy, gdy przedsiębiorca wyraża skłonność do rozmów dotyczących określonego postanowienia, jednakże w praktyce nigdy od nich nie odstępuje (Roman Trzaskowski, Komentarz do Kodeksu cywilnego, LEX). Również sama okoliczność, że przedsiębiorca informował konsumenta w sposób szczególny o treści i znaczeniu postanowienia, nie jest wystarczająca dla przyjęcia, że było ono indywidualnie negocjowane. Tym bardziej skutku takiego nie wywrze sam fakt wyboru przez konsumenta określonego banku, określonej, w jego ocenie najbardziej korzystnej oferty, czy też konkretnego rodzaju umowy, w tym zawierającej mechanizm denominowania do waluty obcej. Dla oceny w tym zakresie bez znaczenia pozostaje więc okoliczność, że konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je. Chodzi bowiem o realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych oraz zdawanie sobie sprawy z istnienia takiej możliwości. Nawet więc rozumienie i akceptowanie zasad waloryzacji kredytu nie oznacza wcale, że treść abuzywnych postanowień była efektem indywidualnych uzgodnień. Do uznania postanowienia za indywidualnie uzgodnione nie wystarcza ustalenie, iż cała umowa była przedmiotem negocjacji, ale należało ustalić, iż przedmiotem negocjacji (indywidualnych ustaleń) było konkretne jej postanowienie, które potencjalnie może zostać uznane za niedozwolone.
Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym. A zatem pozwany, twierdząc że klauzula waloryzacyjna była objęta indywidualnym uzgodnieniem, nie może poprzestać na argumentacji przedstawionej w odpowiedzi na pozew. Sama możliwość wyboru przez powodów między kredytem denominowanym i umową niezawierającą takiego mechanizmu, czy też przystanie przez powodów na taką propozycję, nie może oznaczać, że powodowie mogli negocjować kształt klauzuli denominacyjnej i z tej możliwości skorzystali (np. w wyniku negocjacji strony przyjęły określony sposób denominacji, ustaliły rodzaj czynników, jakie będą brane pod uwagę przy ustaleniu kursu waluty, negocjowały granice ryzyka walutowego związanego z tym mechanizmem, czy też w przypadku klauzuli spreadowej poddały negocjacjom sposób ustalania kursu waluty i czynniki które miały być brane pod uwagę przy określaniu tego miernika wartości itp.). Tożsame uwagi dotyczą treści wniosku kredytowego. Nie znalazły się w nim treści wskazujące na podjęcie przez strony negocjacji, czy też na formułowanie przez powodów żądań wprowadzenia postanowień w kształcie w niej wyrażonym, a uznanych za abuzywne. Wynika z niego bowiem tyle tylko, że powodowie nie negocjowali uznanych za abuzywne postanowień umowy, lecz dokonali wyboru jednego spośród oferowanych przez pozwany bank, opracowanych przezeń wzorców umownych. Zawarte w nim zostały dane osobowe kredytobiorców, informacje o dochodach, posiadanych aktywach oraz cel wnioskowanego kredytu. Jedyne zapisy odnoszące się do omawianych kwestii dotyczą określenia wysokości kredytu. Postanowienia te nie dotyczą jednak ani samego ryzyka kursowego, ani tym bardziej sposobu ustalania kursów waluty, na podstawie którego przeliczana była czy to wysokość samego kredytu, czy też poszczególnych rat kredytowych. Podobnej oceny dokonać należy odnośnie samej umowy kredytowej. W szczególności o indywidualnym uzgodnieniu warunków umowy nie świadczy sam rodzaj udzielonego kredytu oraz odwołanie się do waluty obcej. Jednocześnie Sąd odwoławczy wskazuje, że w świetle wyżej przytoczonego stanowiska doktryny, iż samo ewentualne oświadczenie kredytobiorcy o poinformowaniu go przez bank o ryzyku zmiany kursu waluty, sama znajomość mechanizmu waloryzującego, czy znajomość treści umowy, w której wskazuje się na sposób przeliczenia poszczególnych rat z odwołaniem się do jej kursów wskazanych w tabeli kursów opracowanej przez bank, nie jest wystarczające do przyjęcia, iż postanowienia umowne regulujące te kwestie były z nim uzgodnione.
W oparciu o zaoferowane przez pozwanego dowody nie można też ocenić, czy powodom wyjaśniono, w jaki sposób bank ustala kurs walutowy. Zauważyć należy, że umowa zawiera odesłanie do kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego w tabeli kursów opracowywanej przez pozwany Bank. Jednocześnie umowa nie zawiera algorytmu, według którego Bank powinien ustalać kurs kupna i sprzedaży CHF, co pozwala na jednostronne ustalanie tego kursu przez kredytodawcę. Przy takiej konstrukcji umowy konsumenci nie wiedzą, według jakiego algorytmu Bank dokonuje obliczenia wysokości poszczególnych rat, a tym samym nie mogą zweryfikować, czy to obliczenie jest poprawne, przez co są całkowicie podporządkowani ustaleniom dokonywanym przez Bank.
Nie sposób zgodzić się z oceną Sądu Okręgowego także co do tej kwestii, że do zawarcia umowy, o którą chodzi w sprawie doszło poprzez przyjęcie przez powodów oferty pozwanego Banku. Ocena Sądu I instancji w sprawie sposobu zawarcia umowy nie uwzględnia faktu, że to powodowie poszukiwali kredytu i wskazali, jakiej kwoty oczekują oraz w jakim celu. To, że ostatecznie zawarto umowę poprzez wykorzystanie przez pozwany Bank wzorca tej umowy, powstałego wyłącznie w samym Banku, co prowadziło to tego, że zawarcie tej umowy nastąpiło w istocie w sposób adhezyjny, nie może prowadzić do kwalifikacji umowy kredytu, zakwestionowanej w pozwie, jako zawartej w trybie ofertowym.
Zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. okazał się uzasadniony także w tym zakresie, w jakim powodowie kwestionowali przyjęcie przez Sąd Okręgowy wiarygodności (przydatności) zeznań świadka J. R.. Sąd Okręgowy w oparciu o dowód z tych zeznań ustalił, że „Negocjacja kursu CHF/PLN była możliwa, była ona proponowana wszystkim klientom. Ponadto była możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF, od zawarcia umowy”. Jednocześnie jednak Sąd ten prawidłowo zauważył, że „Pracownik pozwanego banku J. R. nie pamiętał powodów i szczegółów zawarcia tej umowy kredytowej”. W ocenie Sądu Apelacyjnego z samego faktu obowiązywania w pozwanym banku w dacie zawarcia spornej umowy określonej procedury, w ramach której doradcy klienta mieli obowiązek stosowanie się do określonych standardów co do prezentacji oferty banku i związanych z nimi ryzyk, jak również informować o możliwości negocjacji poszczególnych postanowień umowy, nie sposób wyprowadzić domniemania (art. 231 k.p.c.), że także w przypadku umowy zawartej przez powodów z pozwanym bankiem, stosowane w nim reguły zostały zachowane. Świadek zeznał wprost, że nie pamięta powodów ani okoliczności zawarcia spornej umowy. W konsekwencji jego zeznania należy ocenić jedynie jako opis teoretycznych procedur i zasad panujących wówczas w pozwanym banku, natomiast nie sposób w oparciu o te zeznania ustalić zakresu udzielonej powodom informacji na temat powiązanego z oferowanym produktem nieograniczonego ryzyka kursowego, czy też możliwości negocjacji postanowień umowy. O ile więc brak jest podstaw do zakwestionowania zeznań wskazanego świadka co do ich prawdziwości, to w ocenie Sądu Apelacyjnego dowód ten nie pozwala na ustalenie konkretnych okoliczności leżących u podstaw niniejszego postępowania, przez co Sąd Apelacyjny wbrew ocenie Sądu Okręgowego nie znajduje podstaw do przypisania im istotnego waloru dowodowego.
Za niezasadny Sąd Apelacyjny uznał natomiast zarzut naruszenia art. 228 § 1 k.p.c. Przyjmuje się, że ze względu na daleko idące konsekwencje wynikające z zaliczenia określonego faktu do powszechnie znanych wykładnia tego pojęcia powinna być ścisła. W orzecznictwie przyjmuje się, że za okoliczności powszechnie znane można uznać zdarzenia czynności lub stany, które powinny być znane każdemu rozsądnemu i posiadającemu doświadczenie życiowe mieszkańcowi miejscowości, w której znajduje się siedziba sądu (por. np. Wyrok SN z 5.02.2002 r., II CKN 894/99, LEX nr 54453). Jakkolwiek zatem okoliczność prezentacji kredytu powiązanego z kursem waluty CHF w sposób podkreślający atrakcyjność tej oferty niewątpliwie jest okolicznością powtarzającą się na gruncie podobnych spraw tzw. „frankowych”, jednakże w ocenie Sądu Apelacyjnego nie jest to wiedza, której posiadanie można przypisać przeciętnemu mieszkańcowi tak miasta Sądu I instancji, jak i miasta Sądu Odwoławczego. Jak zostało już podkreślone wyżej wykładnia przepisu art. 228 § 1 k.p.c. nie powinna być dokonywana rozszerzająco. Fakt, aby mógł być uznany za powszechnie znany, nie może jedynie ograniczać się do świadomości sądu orzekającego, pełnomocników, czy kredytobiorców którzy kredyty takie zawarli. W ocenie Sądu przywołanej przez stronę okoliczności nie można przypisać tego poziomu świadomości w ogóle społeczeństwa, aby uzasadniało to ocenę tej okoliczności jako faktu notoryjnego, co czyni przedmiotowy zarzut niezasadnym.
Mimo prawidłowości części dokonanych ustaleń faktycznych, Sąd Okręgowy w sposób błędny dokonał ich oceny, a także wadliwie zastosował prawo materialne, co w konsekwencji doprowadziło do zmiany zaskarżonego rozstrzygnięcia.
Z Sądem pierwszej instancji zgodzić się można bowiem jedynie w zakresie przyjęcia, że powodowie wykazali interes prawny w dochodzeniu roszczenia o ustalenie, z art.189 k.p.c. - Sąd Apelacyjny w całej rozciągłości podziela i przyjmuje za własną analizę prawną, dokonaną w tym zakresie przez Sąd Okręgowy, nie znajdując potrzeby jej ponownego przytaczania.
Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powoda) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda (wyrok nie będzie wyczerpywał wszystkich płaszczyzn istniejącego sporu objętego stosunkiem prawnym, którego dotyczy żądanie ustalenia), przyjąć należy, że powód ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Teza ta będzie aktualna zwłaszcza w tych sytuacjach, w których żądaniem ustalenia objęte jest twierdzenie o nieistnieniu stosunku prawnego zważywszy na jego nieważność ex tunc. W przypadku, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia przez pozwanego, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powoda (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powoda jako dłużnika pozwanego), sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie może nie wyczerpywać interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Będzie tak zwłaszcza, gdy to pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powodów. W takich sytuacjach nie sposób odmówić dłużnikowi (dążącemu do wykazania, że nie jest on zobowiązany do świadczenia – a zwłaszcza, że kredytodawca nie ma prawa obliczać wysokości poszczególnych rat przy wykorzystaniu klauzul umownych dotyczących przeliczania wartości świadczenia) interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, w świetle którego jest on dłużnikiem pozwanego.
W realiach niniejszej sprawy powodowie, według treści zawartej umowy kredytu, nie wykonali zobowiązania zwrotu świadczenia, albowiem pozwany w dalszym ciągu traktuje ich jako swoich dłużników (kredytobiorców). W związku z powyższym wyrok ustalający nieważność umowy kredytu samoistnie przesądza o treści obowiązków powodów względem pozwanego, wywodzonych z tej umowy (a zatem wywoła skutek prewencyjny, jeśli chodzi o możliwość sporu, w którym powodowie mieliby być pozywani o zapłatę długu wynikającego z umowy kredytowej). Już tylko ta kwestia, zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie pozwala na przyjęcie, by zasadnie zarzucono Sądowi Okręgowemu naruszenie art. 189 k.p.c. Ponadto, uznanie zasadności żądań kredytobiorców o zasądzenie zwrotu świadczeń spełnionych w wykonaniu zobowiązań zawartych w kwestionowanej umowie, z uwagi na przesłankową nieważność umowy, nie eliminowało poważnych wątpliwości co do obowiązywania spornej umowy, a to dlatego, że powództwo o zapłatę nie mogło dotyczyć przyszłych zobowiązań, obciążających powodów na podstawie spornej umowy. Skoro zatem ewidentnym celem powodów w niniejszym postępowaniu było doprowadzenie do podważenia ważności przedmiotowej umowy, a tym samym zakwestionowania podstaw prawnych zarówno dla spełnionych już świadczeń tytułem uiszczenia rat kredytowych, jak i dla rat, których termin płatności jeszcze nie nastąpił, to wyrok zasądzający zwrot zrealizowanych świadczeń, nie zakończyłby ostatecznie powstałego między stronami sporu.
Zwrócenia uwagi wymaga również dominująca w orzecznictwie Sądu Najwyższego wykładnia art. 365 k.p.c., zgodnie z którą moc wiążąca prawomocnego wyroku dotyczy tylko samej treści sentencji orzeczenia, a nie poglądów prawnych wyrażonych w jego uzasadnieniu (por. wyrok SN z 13 marca 2008, III CSK 284/07), przy czym przedmiotowy zasięg prawomocności materialnej w sensie pozytywnym odnosi się jedynie do samego rozstrzygnięcia, nie zaś do jego motywów i zawartych w nim ustaleń faktycznych (por. wyroki SN z 15 listopada 2007, II CSK 347/07 i z 19 października 2012, V CSK 485/11). Zasądzenie świadczenia, do spełnienia którego pozwany jest zobowiązany ze względu na stwierdzenie nieważności spornej umowy, nie wyczerpałoby więc interesu prawnego powodów, zagrożonych możliwością żądania przez Bank dalszych świadczeń z tytułu spłaty kredytów i w tym zakresie nadal utrzymywałby się stan niepewności prawnej, co w obiektywny sposób usprawiedliwiało potrzebę domagania się przez powodów jednoznacznego przesądzenia kwestii ważności przedmiotowej umowy.
Właściwie też przyjął Sąd Okręgowy, że w świetle art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29.08.1997 r. – Prawo bankowe oraz późniejszych zmian tj. art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust 3 Prawa bankowego obowiązujących od dnia 16.08.2011 r. łącząca strony umowa kredytu nie jest nieważna dlatego, że jej przedmiotem jest kredyt określony w CHF, którego wypłata następowała przy zastosowaniu kursu zakupu walut w banku z dnia wypłaty kredytu. Sama klauzula denominacji/indeksacji kredytu do waluty obcej (abstrahując w tym momencie od konkretnego ukształtowania takiej klauzuli w danej umowie co do jej treści, w tym odnośnie związanego z nią ryzyka kursowego, walutowego) jest dopuszczalna w świetle zasady swobody umów z art. 353 1 k.c. Takie stanowisko wynika z orzecznictwa Sądu Najwyższego, niezależnie od tego czy chodzi o umowy zawarte przed zmianą treści art. 69 ustawy Prawo bankowe, czy też po jego zmianie, w konsekwencji której wprowadzono art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego, który wskazuje, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności - w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu.
Brak definicji ustawowej kredytu denominowanego /indeksowanego nie przesądzał o jego niedopuszczalności w obrocie prawnym. Umowy zawierające mechanizmy denominacji/indeksacji były wielokrotnie poddawane ocenie w orzecznictwie sądów powszechnych i w zdecydowanej części orzeczeń sama dopuszczalność takiej konstrukcji w umowie kredytu nie została zakwestionowana. Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie również nie podważył samej konstrukcji takich umów (m.in. wyroki: z 25 marca 2011 r. sygn. IV CSK 377/10, z 22 stycznia 2016 r. sygn. I CSK 1049/14, z 19 marca 2015 r. sygn. IV CSK 362/14, z 8 września 2016 r. sygn. II CSK 750/15, z 1 marca 2017 r. sygn. IV CSK 285/16, z 14 lipca 2017 r. sygn. II CSK 803/16, z 27 lutego 2019 r. sygn. II CSK 19/18, z 4 kwietnia 2019 r. sygn. III CSK 159/17).
Pozostała argumentacja materialnoprawna Sądu pierwszej instancji jest całkowicie chybiona.
Sąd Apelacyjny podziela podniesioną przez stronę powodową argumentację, co do abuzywności postanowień dotyczących sposobu ustalenia kursu waluty waloryzacji określonego w Tabeli kursów walut obowiązującego w dniu wypłaty kwoty kredytu oraz w dniu dokonywania spłaty poszczególnych rat kredytu. Treść tej umowy wskazuje, że jest to umowa kredytu denominowanego kursem waluty obcej – franka szwajcarskiego, natomiast wypłaconego w walucie polskiej, według obowiązującego w banku kursu kupna waluty CHF.
Sąd Apelacyjny miał na względzie istotne z punktu widzenia osi sporu pomiędzy stronami przepisy polskiego prawa, wykładnię prawa polskiego dokonaną dotychczas przez Sąd Najwyższy, Sądy Apelacyjne oraz przepisy prawa unijnego, jak i jego wykładnię dokonaną przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej jak i polski Sąd Najwyższy – według stanu na dzień wyrokowania w niniejszej sprawie. Sąd orzekający ma świadomość judykatów Sądu Najwyższego, Sądów Apelacyjnych, w tym zmiany kierunku orzecznictwa w sprawach kredytów indeksowanych/denominowanych do waluty obcej (nie ma tu zasadniczej różnicy czy mamy do czynienia z kredytem denominowanym czy indeksowanym), podyktowaną wykładnią prawa unijnego dokonaną przez TSUE na skutek pytań prejudycjalnych Sądów polskich jak i Sądów z innych państw unijnych na tle Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm., dalej cytowanej jako dyrektywa 93/13/EWG). Sąd jednocześnie zastrzega, że nie widzi potrzeby szczegółowej analizy i przywołania wszystkich orzeczeń wydanych dotychczas w tym zakresie, co istotnie zaburzyłoby przejrzystość rozważań prawnych, a dla zawodowych pełnomocników reprezentujących strony zapoznanie się z tymi judykatami nie stanowi jakiegokolwiek problemu.
Co do zasady ze względu na pozycję ustrojową Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, umocowanego zwłaszcza w świetle art. 19 Traktatu o Unii Europejskiej (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864/30 z późn. zm.) do zapewnienia poszanowania prawa unijnego w wykładni i stosowaniu, Sąd polski jest zobowiązany do uwzględniania przy stosowaniu prawa także wykładni prawa europejskiego przyjętej w rozstrzygnięciach TSUE.
Niekwestionowany jest bowiem obecnie w nauce prawa (por. np. N. Baranowska, Stosowanie wykładni zgodnej z prawem unijnym w sporach horyzontalnych w razie nieprawidłowej implementacji dyrektywy. Europejski Przegląd Sądowy, 2018, nr 2. s. 4-14 i tam prezentowane zestawienie poglądów nauki prawa) oraz orzecznictwie ETS (por. np. wyroki ETS z 13 marca 1997 r., C-197/96, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Francuskiej, EU:C:1997:155; z 13 lipca 2000 r., C-160/99, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Francuskiej, EU:C:2000:410; z 18 stycznia 2001 r., C-162/99, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Włoskiej, EU:C:2001:35 wyrok z 5 października 2004 r. w sprawach połączonych od C-397/01 do C-403/01, P. i inni przeciwko D. K., K. W. eV, EU:C:2004:584), obowiązek dokonywania przez sąd krajowy wykładni prawa krajowego w sposób zapewniający spójność (zgodność) z prawem wspólnotowym (określany mianem obowiązku wykładni zgodnej). W świetle tej zasady sąd stwierdziwszy zaniechanie (sprzeczność z prawem unijnym) implementacji dyrektywy ma obowiązek takiego zastosowania (wykładni) prawa krajowego, aby zapewnić efektywność ochrony wynikającej z transponowanej do porządku krajowego normy prawa wspólnotowego. Ta ostatnia uwaga została poczyniona w kontekście treści art. 385 ( 1) § 2 k.c., który nie przewiduje wprost sankcji w postaci nieważności umowy zawierającej klauzule abuzywne, a tylko bezskuteczność tych klauzul przy dalszym obowiązywaniu umowy pomiędzy stronami.
Jak już wskazano, umowa będąca przedmiotem sporu w niniejszej sprawie to umowa kredytu denominowanego, a nie – jak sugeruje Sąd Okręgowy - umowa kredytu walutowego. Odwołując się odpowiednio do ustaleń przedstawionych wyżej, kwota kredytu została wyrażona co prawda w umowie w walucie CHF, jednak zarówno wypłata jak i spłata kredytu mogła następować tylko w walucie polskiej. Sąd odwoławczy nie podziela stanowiska Sądu pierwszej instancji jakoby przedmiotową umowę należało kwalifikować jako umowę kredytu walutowego – pozwana nie udostępniła powodom przedmiotu kredytu w walucie CHF, również spłata rat kredytu nie odbywała się w walucie CHF, albowiem strony wprost w umowie przewidziały, że spłata będzie odbywać się w walucie polskiej.
Sąd Apelacyjny wskazuje, że zgodnie z art. 65 § 2 k.c. w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Sformułowanie art. 65 § 2 k.c. wyraża zasadniczą dla wykładni umów dyrektywę, aby badanie nie ograniczało się do analizy dosłownego brzmienia umowy, lecz obejmowało wszystkie okoliczności umożliwiające ocenę, jaka była rzeczywista wola umawiających się kontrahentów i powinien przebiegać według reguł wykładni kombinowanej. Gdyby się okazało, że nie da się stwierdzić, jak strony rozumiały sporne postanowienia umowy w chwili jej zawarcia, sąd powinien ustalić ich znaczenie według wzorca obiektywnego, opartego o założenie, że zastosowanie reguł z art. 65 § 1 k.c. nakazuje otoczyć ochroną adresata oświadczenia woli, który je przyjął, określając jego treść przy zastosowaniu starannych zabiegów interpretacyjnych. Sąd, kierując się wynikającymi z art. 65 k.c. dyrektywami wykładni umowy, powinien brać pod uwagę nie tylko postanowienie spornego fragmentu umowy, lecz również uwzględniać inne związane z nim postanowienia umowy, a także kontekst faktyczny, w którym treść umowy uzgodniono i z uwzględnieniem którego ją zawierano. Zgodny zamiar stron wyraża się w uzgodnieniu istotnych okoliczności i określić go można jako intencję stron, co do skutków prawnych, jakie mają nastąpić w związku z zawarciem umowy (np. por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2011 r., I CSK 193/10, i I CSK 173/10; z dnia 21 grudnia 2010 r., III CSK 47/10 oraz z dnia 2 grudnia 2010 r., II PK 134/10 Legalis).
W sprawach dotyczących umów kredytów wykładni spornych postanowień umowy dokonywać należy nie tylko w oparciu o ich brzmienie, ale też odnosić do kontekstu w jakim umowa była zawierana, w tym znanego obu stronom celu jej zawarcia (celu dla którego pozyskiwano kredyt). Powiązania logiczne między poszczególnymi jednostkami redakcyjnymi umowy, cel jej zawarcia, sposób ustalenia wysokości świadczenia (zarówno kredytodawcy jak i kredytobiorców wynikający z umowy), czy wreszcie kontekst tworzony przez sytuację ówczesną rynkową (jeśli chodzi o rynek usług bankowych), w tym przyczyny oferowania przez banki kredytów, w których świadczenia były określane w walucie obcej) powiązane z jednej strony z korzystniejszym oprocentowaniem z drugiej zaś z ułatwieniami jeśli chodzi o wymagania co do zdolności kredytowej kierowane wobec potencjalnych kredytobiorców.
Co do zasady dokonuje się w judykaturze rozróżnienia spotykanych w praktyce sposobów powiązania kursu waluty obcej z wartością świadczenia kredytobiorcy i kredytodawcy rozróżniając: kredyty/pożyczki denominowane, indeksowane i walutowe. Systematyzuje się więc umowy kredytowe wyodrębniając empirycznie ich rodzaje (podtypy) w oparciu o kryteria wywodzone z obserwacji praktyki bankowej. Odróżnienia tego dokonuje się z uwagi na sposób wyrażenia kwoty kredytu i ustalania wysokość rat kredytowych. Przyjmuje się w praktyce zgodnie, że w kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. Z kolei w kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie walutowym natomiast kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Zaznacza się, że tylko w tym ostatnim wypadku kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej (roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej). W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej.
Zatem nie można przyjąć, aby poprawnym było kwalifikowanie umowy kredytu zawartej przez strony jako umowy kredytu walutowego. Konstrukcja umowna wynikająca bezsprzecznie z treści przytoczonych postanowień umowy (znajdująca potwierdzenie w sposobie jej wykonywania) odpowiada wyraźnie (wynikającemu z zeznań strony powodowej) zamiarowi stron. Niewątpliwie bowiem strona powodowa nie dążyła do pozyskania od kredytodawcy świadczenia w walucie obcej. Jej celem było uzyskanie kredytu w PLN. Zgoda kredytobiorcy na kredyt odwołujący się do CHF wynikała z oferowanych przez bank (przedsiębiorcę) korzystniejszych warunków zarówno jeśli chodzi o wymagania co do zdolności kredytowej jak i wysokość oprocentowania (a zatem deklarowany prze bank koszt kredytu). Zobowiązanie będące przedmiotem finansowania znajdowało się na terytorium kraju, a zatem kredyt celowo mógł być wypłacony w walucie polskiej, przy zastosowaniu kursu kupna dla dewiz obowiązującego w pozwanym banku w dniu realizacji zlecenia płatniczego, według aktualnej Tabeli kursów. Również w zakresie spłaty kredytu powodowie nie dysponowali dowolnością wyboru waluty spłaty. W umowie został określony numer konkretnego rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego, co jak wynika z zeznań powodów, również nie podlegało negocjacji. To oznacza, że w dacie zawierania umowy w zakresie spłaty zastosowanie może mieć wyłącznie spłata w walucie polskiej.
Biorąc dodatkowo pod uwagę fakt, że powodom nigdy nie wypłacono franków szwajcarskich zakwalifikowanie przez Sąd Okręgowy zaciągniętego przez nich kredytu jako walutowy było chybione.
Uzasadniony okazał się zarzut strony powodowej co do nieważności umowy kredytu jako konsekwencja występowania w umowie klauzul abuzywnych – klauzuli walutowej, klauzuli ryzyka walutowego (klauzuli przeliczeniowej) i klauzuli spreadowej (kursowej).
Zastosowanie abuzywnej klauzuli dotyczącej ustalania wysokości świadczenia kredytodawcy i kredytobiorcy w PLN i ryzyka kursowego z tym związanego stanowi samoistną i wystarczającą przesłankę nieważności umowy w kontekście jurydycznym tworzonym przez normy prawa materialnego interpretowane zgodnie z normami prawa europejskiego tworzącymi system ochrony konsumenta.
Zgodnie z art. 385 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Stosownie do art. 6 ustęp 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm., dalej cytowanej jako dyrektywa 93/13/EWG) nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków.
Przesłankami uznania konkretnego postanowienia za "niedozwolone postanowienie umowne" w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. są następujące:
1) umowa została zawarta z konsumentem;
2) postanowienie umowy "nie zostało uzgodnione indywidualnie";
3) postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy;
4) jednoznacznie sformułowane postanowienie nie dotyczy "głównych świadczeń stron"; jeżeli dotyczy "głównych świadczeń stron" i zarazem zostało sformułowane "niejednoznacznie", to może być uznane za niedozwolone.
Powyższe przesłanki muszą zostać spełnione łącznie, brak jednej z nich skutkuje, że sąd nie dokonuje oceny danego postanowienia pod kątem abuzywności (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19). Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie zaś w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest gdy: postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.
W niniejszej sprawie kontrola postanowień umowy prowadzi do wniosku, że stanowią one klauzule niedozwolone, niezależnie od tego czy uznamy, że w/w postanowienia dotyczą głównych świadczeń stron umowy czy też nie.
Uregulowanie z art. 385 1 § 1 k.c. odnosi się do niedozwolonych postanowień umownych zamieszczonych w umowach zawieranych z konsumentami. Zgodnie z art. 22 1 k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Status powodów jako konsumentów, nie był kwestionowany w niniejszym postępowaniu przez stronę pozwaną i nie był dla Sądu odwoławczego wątpliwy w świetle przeprowadzonego postępowania dowodowego. Treść wniosku kredytowego, treść umowy kredytu, treść przesłuchania powodów potwierdza tę kwalifikację powodów jako strony przedmiotowej umowy kredytu. Kredyt nie był bezpośrednio związany z działalnością gospodarczą lub zawodową powodów jako kredytobiorców. Z przeprowadzonych w niniejszym postępowaniu dowodów w ogóle nie wynikają jakiekolwiek przesłanki, które miałyby świadczyć o statusie powodów jako przedsiębiorców przy zawieraniu kwestionowanej umowy kredytu. Nie było to objęte zamiarem żadnej ze stron. Pozwany Bank przy tym traktował powodów jako konsumentów, co wprost wynika z całości dokumentacji przedłożonej przez strony w niniejszym postępowaniu.
Postanowienia umowy kredytu nie zostały uzgodnione indywidualnie z powodami jako konsumentami.
Zgodnie z definicją z art. 385 1 § 3 k.c. postanowienia umowy "nieuzgodnione indywidualnie" to takie, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu.. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie (postanowienie SN z 6.3.2019 r., I CSK 462/18, Legalis). Wskazuje się jednak np., że "rzeczywisty wpływ" konsumenta nie zachodzi, jeżeli "wpływ" ten polega na tym, że konsument dokonuje wyboru spośród alternatywnych klauzul sformułowanych przez przedsiębiorcę (por. M. Bednarek, P. Mikłaszewicz, w: System PrPryw, t. 5, 2019, s. 811; M. Jagielska, Nowelizacja Kodeksu cywilnego: kontrola umów i wzorców umownych, MoP 2000, Nr 11; M. Lemkowski, Materialna ochrona).
Ciężar dowodu okoliczności, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie (obojętne, czy chodzi tu o postanowienie "przejęte" z wzorca, czy nie), spoczywa – z mocy przepisu art. 385 ( 1) § 4 k.c. – na tym, kto na tę okoliczność się powołuje (przy czym nie wystarczy wykazanie, że toczyły się negocjacje co do treści umowy czy nawet danej klauzuli, jeżeli ostatecznie nie uległa ona zmianie w stosunku do przedstawionej przez proponenta propozycji, chyba że przedsiębiorca wykaże, że klauzula została przyjęta w wyniku "rzetelnych i wyrównanych negocjacji"; tak M. Jagielska, Niedozwolone klauzule; zob. też M. Lemkowski, Materialna ochrona; E. Rutkowska, Niedozwolone klauzule umowne w bankowym obrocie konsumenckim, Pr.Bank. 2002, Nr 7–8). Z reguły będzie to przedsiębiorca, bo w jego interesie jest wykazanie, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, zatem nie podlega dyspozycji art. 385 ( 1) § 1 k.c.
Ze zgromadzonych w sprawie dowodów wynika brak jakiejkolwiek możliwości indywidualnego uzgodnienia warunków umowy w niniejszej sprawie, w tym przede wszystkim kwestionowanych przez stronę powodową klauzuli walutowej, ryzyka walutowego i klauzul spreadowych (kursowych).
W tym miejscu podkreślić trzeba, że możliwość wyboru waluty kredytu lub waluty spełnienia świadczenia nie jest tożsama z indywidualnym uzgodnieniem postanowień umowy, gdyż należy odróżnić wybór oferowanego rodzaju produktu bankowego (to jest umowy kredytu w walucie polskiej, umowy kredytu denominowanego, umowy kredytu walutowego lub umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej) od możliwości negocjacji postanowień składających się na dany typ umowy. W badanej sprawie powodowie, wyrażając wolę zawarcia przedmiotowej umowy kredytu nie mieli wpływu na kształt poszczególnych postanowień umowy uznanych za niedozwolone klauzule umowne. Sama zaś decyzja powodów co do zawarcia umowy zawierającej takie klauzule nie oznacza automatycznie, że zostały one z nimi indywidualnie uzgodnione.
Podkreślenia wymaga też, że nawet jeśli w praktyce funkcjonowania banku istnieje możliwość, objęcia negocjacjami stron tego typu postanowień, nie wystarczy, żeby pozwany w niniejszej sprawie, chcąc wykluczyć ocenę abuzywności zapisów, udowodnił sam fakt takiej ewentualności, twierdząc zarazem, że kredytobiorcy z niej nie skorzystali. Winien bowiem wykazać wprost, że do indywidualnego uzgodnienia tych postanowień z udziałem kredytobiorcy faktycznie doszło, choćby w formie omówienia kilku alternatywnych wersji klauzul przeliczeniowych. Tylko w tym przypadku wprowadzenie do umowy określonych rozwiązań jest wynikiem dwustronnych negocjacji.
Brak jest również jakichkolwiek dowodów, aby umowa była wynikiem negocjacji pomiędzy powodami a pracownikiem Banku, który obsługiwał powodów w związku z zawarciem kwestionowanej umowy kredytu. Sama strona pozwana nie przedstawiła żadnych dowodów, z których w ogóle wynikałoby, że pracownik Banku obsługujący powodów miał jakiekolwiek kompetencje do negocjacji postanowień umowy kredytu- powyższe jak to już wcześniej wykazano- nie wynikało z zeznań świadka A. T..
Pozwany w konsekwencji nie przeprowadził żadnej akcji dowodowej na odparcie tych twierdzeń i obalenia domniemania wynikającego z art. 385 1 § 3 k.c. W rezultacie Sąd uznał, że warunki umowy nie były uzgodnione indywidualnie. Niezależnie od powyższego, tego rodzaju nierównowaga stron umowy (negocjacyjna) w zakresie praw i obowiązków powoduje w istocie szkodę dla samego konsumenta, który nie mając realnej i rzeczywistej możliwości negocjacji jej warunków jest w takim stosunku traktowany nieuczciwie (art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13). Formularz umowy był to gotowy wzorzec umowny, podobny do setek umów, zawieranych w analogicznych sprawach, co wynika z praktyki Sądu odwoławczego.
Stosownie do art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG, kontrola abuzywności jest wyłączona w odniesieniu do postanowień określających główny przedmiot umowy oraz relację ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile postanowienia te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Ponieważ stosowne wyłączenie zawarte w art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG stanowi wyjątek od zasady kontroli treści nieuczciwych warunków, wyłączenie to należy interpretować w sposób zawężający (tak powołany wyżej wyr. TSUE z 30.4.2014 r., C-26/13, pkt 42 oraz wyr. TSUE z 26.2.2015 r., M., C-143/13, EU:C:2015:127, pkt 49). Ze względu na zasadę pierwszeństwa prawa UE wykładnia art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. musi być dokonywana w zgodzie z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG oraz stosownym orzecznictwem TSUE. Ponieważ dyrektywa 93/13/EWG dokonuje minimalnej harmonizacji krajowych systemów prawnych, prawo polskie może przewidywać dalej idącą ochronę konsumentów, w szczególności poprzez węższe zastosowanie wyłączenia kontroli abuzywności. Odpowiada więc wymogom prawa UE orzecznictwo SN, w którym uznaje się, że tzw. klauzule waloryzacyjne, wprowadzające umowny reżim podwyższania świadczenia głównego, podlegają kontroli abuzywności na zasadach ogólnych, jak każde inne postanowienie umowne (tak post. SN z 6.1.2005 r., III CZP 76/04, Prok. i Pr. 2005, Nr 11, poz. 40; uchw. SN z 29.6.2007 r., III CZP 62/07, OSNC 2008, Nr 7–8, poz. 87). Przesłanką wyłączenia kontroli abuzywności postanowień umowy określających główne świadczenia stron jest sformułowanie ich w sposób jednoznaczny. Jest to, w odniesieniu do wspomnianych postanowień, wyraz preferencji ustawodawcy dla ochrony konsumentów przez zapewnienie transparentności wzorca (tak E. Łętowska, Ochrona niektórych praw konsumentów, art. 385 1, s. 105, Nb 71; zob. również komentarz do art. 384 KC, pkt A). Chodzi o transparentność w szerokim znaczeniu, obejmującym zarówno jednoznaczność, jak i zrozumiałość w ujęciu art. 385 § 2 KC (wniosek z art. 4 ust. 2 oraz art. 5 dyrektywy 93/13/EWG.
Również w wyroku TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., C-609/19, stwierdzono, że postanowienia umowy odnoszące się do ryzyka kursowego definiują główny przedmiot tej umowy (zob. w szczególności wyroki: z dnia 20 września 2018 r., (...) Bank (...), C-51/17, EU:C:2018:750, pkt 68 i przytoczone tam orzecznictwo; a także z dnia 14 marca 2019 r., D., C-118/17, EU:C:2019:207, pkt 48).
W ocenie Sądu odwoławczego, odnosząc te uwagi do umowy objętej sporem zaznaczyć należy, że tzw. klauzula walutowa, czy węziej klauzula spreadowa, w kształcie przyjętym w niniejszej sprawie, a więc pozwalająca bankowi na przeliczanie świadczenia przy uwzględnieniu kursu ustalonego jednostronnie przez przedsiębiorcę w dacie wymagalności świadczenia oraz klauzula ryzyka kursowego, będzie kwalifikowana jako abuzywna niezależnie do tego, czy przyjmie się, że postanowienie umowne dotyczącej tej kwestii jest postanowieniem nieokreślającym głównego świadczenia stron umowy czy też zakwalifikuje się w świetle art. 385 1 k.c. jako określające główne świadczenie. W drugim z przedstawionych przypadków klauzula przewalutowania (klauzula spredowa) zawarta w umowie kredytu może bowiem podlegać badaniu pod kątem abuzywności, jeżeli nie została wyrażona w jednoznaczny sposób (art. 385 1 k.c. zdanie ostatnie).
Sąd odwoławczy opowiada się za najbardziej zbliżonym do wykładni zawartego w art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 pojęcia określenia głównego przedmiotu umowy przyjętego w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości, stanowiskiem Sądu Najwyższego w sprawie o sygn. CSK 48/12, w którym SN stwierdził, że: "zasięg pojęcia głównych świadczeń stron, którym ustawodawca posłużył się w art. 385"1 k.c. może budzić kontrowersje, tym bardziej że nie ma tu przesądzającego znaczenia to, czy wspomniane świadczenia należą do essentialia negotii. Z tej przyczyny zasięg określonego pojęcia musi być zawsze ustalany in casu z uwzględnieniem wszystkich postanowień oraz celu zawieranej umowy". Uzupełniając powyższe - kompleksowo regulującym kwestie postanowień dotyczących kredytów zawieranych w walutach obcych - wyroku Sądu Najwyższego w sprawie o sygn. V CSK 382/18: w odniesieniu do świadczeń głównych Sąd Najwyższy orzekł, że postanowienia przewidujące przeliczenie oddawanej do dyspozycji kwoty kredytu oraz spłacanych rat na inną walutę określają główne świadczenia stron.
Idąc w ślad za powyższą linią orzeczniczą oraz stosując się do stanowiska TSUE Sąd stwierdza, że możliwe jest również zakwalifikowanie do warunków określających główne świadczenia stron także takich warunków, które nie zostałyby zaliczone do essentialia negotii danej umowy i które w razie ich usunięcia nie spowodują wątpliwości co do konsensu stron niezbędnego przy jej zawarciu.
Wobec powyższych argumentów klauzulę denominacyjną (w tym same postanowienia dotyczące przeliczania kwoty kredytu z waluty CHF na PLN, a następnie rat wyrażonych w CHF na PLN) oraz klauzulę ryzyka kursowego (narażenie powodów na nieograniczone ryzyko kursowe), należy uznać za określającą podstawowe świadczenia w ramach zawartej umowy. Postanowienia dotyczące denominacji i klauzuli spreadowej nie ograniczają się do technicznego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń tych nie doszłoby ani do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie (wyrażonego w walucie obcej), ani do ustalenia wysokości odsetek, które zobowiązany jest zapłacić kredytodawca, skoro odsetki te naliczane są, zgodnie z konstrukcją umowy, od kwoty wyrażonej w walucie obcej, ani do określenia wysokości raty.
Postanowienia przedmiotowej umowy kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.
Stosownie do art. 385 2 k.c., oceny zgodności nieuzgodnionych indywidualnie postanowień umownych z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Sąd dokonał więc oceny na datę zawarcia umowy kredytu w niniejszej sprawie. Bierze się pod uwagę treść umowy i okoliczności jej zawarcia. Stanowisko takie zostało przesądzone w orzecznictwie. Stosownie do uchwały Sądu Najwyższego z dnia z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Również jak wskazał Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 20 września 2017 r., C-186/16, art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności, które mogły być znane przedsiębiorcy w owym momencie i mogły mieć wpływ na późniejsze jej wykonanie.
Nie ma zatem znaczenia z punktu widzenia oceny czy kwestionowane postanowienia umowy mają charakter abuzywny, w jaki sposób przedsiębiorca – tu pozwany Bank wykonywał kwestionowane postanowienia umowy, to znaczy w jaki sposób ustalał swoje kursy waluty CHF, czy kursy te miały charakter rynkowy, czy też nie.
Przesłanki "sprzeczności z dobrymi obyczajami" i "rażącego naruszenia interesów konsumenta" muszą być spełnione, co jednoznacznie wynika z treści przepisu, łącznie (por. np. wyr. SN z 29.8.2013 r., I CSK 660/12, Legalis; wyr. SA w Warszawie z 26.4.2013 r., VI ACa 1571/12, Legalis). Przy tym ujęciu przyjąć trzeba, że rażące naruszenie interesów konsumenta samo w sobie nie jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdyż w przeciwnym razie ta ostatnia przesłanka byłaby zbędna (por. M. Lemkowski, Materialna ochrona; także J. Pisuliński, Niedozwolone klauzule umowne w obrocie bankowym na wybranych przykładach, Pr.Bank. 2005, Nr 6). Por. też wyr. SN z 13.6.2012 r. (II CSK 515/11, Legalis): "Za sprzeczne z dobrymi obyczajami należy uznać wprowadzenie do umowy klauzul godzących w równowagę kontraktową. Rażące naruszenie interesów konsumenta polega na nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków na jego niekorzyść. Obydwa te kryteria powinny być spełnione łącznie" (zob. też wyr. SA w Warszawie z 18.6.2013 r., VI ACa 1698/12, Legalis; z 10.5.2013 r., VI ACa 1479/12, Legalis; wyr. SN z 27.11.2015 r., I CSK 945/14, Legalis; wyr. SA w Łodzi z 19.6.2018 r., I ACa 1268/17, Legalis; wyr. SA w Warszawie z 6.4.2018 r., VII AGa 836/18, Legalis; wyr. SA w Krakowie z 11.12.2017 r., I ACa 452/17, Legalis). W wyr. z 13.10.2010 r. (I CSK 694/09, Legalis) SN zauważył, że z reguły rażące naruszenie interesu konsumenta jest naruszeniem dobrych obyczajów, ale nie zawsze zachowanie sprzeczne z dobrymi obyczajami rażąco narusza ten interes.
W wyroku SN z 13.7.2005 r. (I CK 832/04, Biul. SN 2005, Nr 11) wskazano, że w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. "rażące naruszenie interesów konsumenta" oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast "działanie wbrew dobrym obyczajom" w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku.
Naruszenie interesów konsumenta wynikające z "niedozwolonego postanowienia umowy" musi być "rażące", a więc szczególnie doniosłe, znaczące (por. np. wyr. SA w Szczecinie z 2.8.2017 r., I ACa 263/17, Legalis; wyr. SA w Warszawie z 15.2.2017 r., VI ACa 1918/15, Legalis; z 16.11.2018 r., VI ACa 681/18, Legalis; z 4.10.2018 r., VI ACa 618/18, Legalis; wyr. SN z 19.9.2018 r., I CNP 39/17, Legalis).
W ocenie Sądu odwoławczego w niniejszym postępowaniu kwestionowane postanowienia umowy (klauzula walutowa, klauzula ryzyka walutowego – klauzula przeliczeniowa) i ustalania kursów walut dla potrzeb wykonania umowy – kurs kupna CHF i kurs sprzedaży CHF ustalany w Tabeli Banku (klauzula spreadowa – kursowa) – czy też szerzej klauzula waloryzacyjna – zostały ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes konsumenta. In casu sprzeczność z dobrymi obyczajami polega na tym, że klauzule te godzą w równowagę kontraktową stron i prowadzą do nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków powodów jako konsumentów na ich niekorzyść.
Każda z tych podstaw może być samoistną przesłanką do stwierdzenia abuzywności kwestionowanych postanowień, niezależnie od drugiej.
Z klauzuli ryzyka walutowego (klauzuli przeliczeniowej) i z klauzuli ustalania kursów walut dla potrzeb wykonania umowy – kurs kupna CHF i kurs sprzedaży CHF ustalany w Tabeli Banku (klauzula spreadowa – kursowa) wynika ryzyko kursowe, w tym przypadku, biorąc pod uwagę treść umowy – nieograniczone ryzyko kursowe na jakie została narażona strona powodowa jako kredytobiorca. Z treści umowy kredytu wynika, że nie ustalono górnej granicy ryzyka kursowego po stronie konsumenta, co w bezpośredni sposób wpływało na możliwość zmiany wysokości raty kredytu i salda kredytu do spłaty w sposób nieograniczony, w przypadku znacznej deprecjacji waluty polskiej, do czego w istocie doszło. To godzi w równowagę kontraktową stron i prowadzi do nieusprawiedliwionej dysproporcji obowiązków powoda jako konsumenta na jego niekorzyść, w stosunku do Banku jako profesjonalisty, który o możliwym zakresie ryzyka kursowego wiedział lub powinien wiedzieć z uwagi na profesjonalny charakter swojej działalności. Konsumentowi nie zaproponowano żadnego produktu zabezpieczającego go przed nadmiernym ryzykiem kursowym.
W ocenie Sądu Apelacyjnego bank w sposób nieprawidłowy wypełnił obowiązek informacyjny względem konsumenta co do ryzyka kursowego jakie wprost wiązało się zarówno z klauzulą walutową, jak i z klauzulą spreadową, czego konsekwencją było uznanie, że już tylko z tej przyczyny kwestionowane postanowienia mogły zostać uznane za abuzywne. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że nie przekazano konsumentowi rzetelnych informacji o ryzyku kursowym, jego możliwej skali, wpływu tego ryzyka na zakres zobowiązania powodów w całym okresie kredytowania.
Wniosek powyższy wynika z orzecznictwa TSUE, w którym wskazuje się na bardzo ważną kwestię realizowania przed przedsiębiorcę tzw. zasady przejrzystości materialnej. W orzecznictwie TSUE bardzo mocno akcentowany jest deficyt informacyjny po stronie konsumenta, skutkujący istnieniem po stronie przedsiębiorcy przedkontraktowego obowiązku informacyjnego. Przedkontraktowy obowiązek informacyjny ciążący na przedsiębiorcy – tu na Banku – wpływa na ocenę w konsekwencji czy dane postanowienie ma charakter abuzywny. W konkluzji stwierdzić należy, że samo zaniechanie informacyjne może stanowić samoistną przesłankę stwierdzenia abuzywności danego postanowienia umowy. Jak wskazał Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 20 września 2017 r., C-186/16, w sprawie A. ca B. R., art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu (…) musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Do sądu krajowego należy dokonanie niezbędnych ustaleń w tym zakresie. Art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności, które mogły być znane przedsiębiorcy w owym momencie i mogły mieć wpływ na późniejsze jej wykonanie. Do sądu odsyłającego należy ocena, w świetle ogółu okoliczności faktycznych sprawy w postępowaniu głównym i z uwzględnieniem między innymi fachowej wiedzy przedsiębiorcy, w tym przypadku banku, w zakresie ewentualnych wahań kursów wymiany i ryzyka wiążących się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, istnienia ewentualnej nierównowagi w rozumieniu rzeczonego przepisu. Dalej, jak stwierdził TSUE we wskazanym orzeczeniu wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, iż powinien być on rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (wyroki: z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R., C‑26/13, EU:C:2014:282, pkt 75; a także z dnia 23 kwietnia 2015 r., V. H., C‑96/14, EU:C:2015:262, pkt 50).
Wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 i art. 5 dyrektywy 93/13, nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej (podobnie w wyrokach z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R., C‑26/13, EU:C:2014:282, pkt 71, 72; a także z dnia 9 lipca 2015 r., B., C‑348/14, niepublikowany, EU:C:2015:447, pkt 52).
Podobnie w wyroku z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, TSUE stwierdził, że wymóg, zgodnie z którym warunki umowy powinny być wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, zobowiązuje instytucje finansowe do dostarczenia kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, w której kredyt był denominowany, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych.
Również w wyroku TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., C-609/19, stwierdzono, że wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 i z art. 5 dyrektywy 93/13 nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. Ponieważ ustanowiony przez wskazaną dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażania warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, a więc wymóg przejrzystości ustanowiony w tej dyrektywie, musi podlegać wykładni rozszerzającej (wyrok z dnia 3 marca 2020 r., G. del M. G., C-125/18, EU:C:2020:138, pkt 50 i przytoczone tam orzecznictwo). Szczególne znaczenie przedstawiają wyjaśnienia dotyczące ryzyka dla kredytobiorcy związanego z silną deprecjacją środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, oraz wzrost zagranicznej stopy procentowej. Bank powinien przedstawić informacje jak na wysokość raty kredytu wpłynęłyby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej (Zalecenie A - Świadomość ryzyka wśród kredytobiorców, pkt 1) (wyrok z dnia 20 września 2018 r., (...) Bank (...), C-51/17, EU:C:2018:750, pkt 74 i przytoczone tam orzecznictwo). Dalej TSUE stwierdził, że dla spełnienia wymogu przejrzystości informacje przekazane przez przedsiębiorcę powinny umożliwić przeciętnemu konsumentowi właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu nie tylko zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą płatniczą może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć, w ramach zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie, rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej.
W/w kwestia powinna zostać rozpatrzona przez Sąd w świetle całokształtu istotnych okoliczności faktycznych, do których zaliczają się formy reklamy i informacji stosowane przez kredytodawcę w procesie negocjacji umowy kredytu (zob. podobnie wyrok z dnia 26 lutego 2015 r., M., C‑143/13, EU:C:2015:127, pkt 75).
Ponadto jak wskazał TSUE w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r., C-609/19, powołując się na treść artykułu 5 dyrektywy 93/13, wszelkie wątpliwości co do treści warunku należy interpretować na korzyść konsumenta. Jak podkreśla Trybunał konsument musi mieć podane wszystkie informacje mogące mieć wpływ na zakres jego obowiązków i pozwalające mu ocenić między innymi całkowity koszt kredytu, kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu denominowanego/indeksowanego ponosi pewne ryzyko kursowe, przedsiębiorca musi przedstawić możliwe zmiany kursów wymiany walut i ryzyko związane z zawarciem takiej umowy.
W/w wymogi informacyjne TSUE potwierdził również w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r., C – 776/19, powtarzając tezy powołane wyżej, podkreślił, że wymóg przejrzystości warunków umowy, w tym w zakresie ryzyka kursowego, jest spełniony, jeżeli przedsiębiorca dostarczy konsumentowi wystarczających informacji pozwalających na to, aby przeciętny konsument był w stanie oszacować w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria konsekwencje ekonomiczne – potencjalnie istotne – takich warunków dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania tej umowy.
W postanowieniu z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20, TSUE potwierdził w/w poglądy przedstawione w dotychczasowym orzecznictwie jak wyżej. W uzasadnieniu tego orzeczenia wskazano między innymi, że instytucje finansowe muszą zapewniać kredytobiorcom informacje wystarczające do podejmowania przez kredytobiorców świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłyby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej (Zalecenie A - Świadomość ryzyka wśród kredytobiorców, pkt 1) (wyroki: z dnia 10 czerwca 2021 r., (...), C-609/19, EU:C:2021:469, pkt 49; a także z dnia 10 czerwca 2021 r., (...), od C-776/19 do C-782/19, EU:C:2021:470, pkt 70 i przytoczone tam orzecznictwo). Dalej wskazano, że kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu denominowaną w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w wypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Ponadto przedsiębiorca musi przedstawić możliwe zmiany kursów wymiany walut i ryzyko związane z zawarciem takiej umowy (wyroki: z dnia 10 czerwca 2021 r., (...), C-609/19, EU:C:2021:469, pkt 50; a także z dnia 10 czerwca 2021 r., (...), od C-776/19 do C-782/19, EU:C:2021:470, pkt 71 i przytoczone tam orzecznictwo). W konsekwencji TSUE stwierdził, że wykładni art.4 ust.2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że wymóg przejrzystości warunków umowy kredytu denominowanego w walucie obcej (odpowiednio uwagę tę należy odnieść do kredytu indeksowanego), które narażają kredytobiorcę na ryzyko kursowe, jest spełniony wyłącznie w sytuacji, gdy przedsiębiorca dostarczył temu kredytobiorcy dokładne i wystarczające informacje odnośnie do ryzyka kursowego pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy. W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości.
Również, co należy uwypuklić, TSUE w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r., C – 776/19, w punkcie 86 wskazał, że to przedsiębiorca jest co do zasady zobowiązany do wykazania przed sądem prawidłowego wykonania ciążących na nim obowiązków przedumownych i umownych związanych w szczególności z wymogiem przejrzystości warunków umownych wynikającym w szczególności z art. 4 ustęp 2 dyrektywy 93/13. Ciężar dowodu w powyższym zakresie został przerzucony na przedsiębiorcę – tu pozwanego.
W ocenie Sądu orzekającego nie spełnia kryterium rzetelności poprzestanie na odebraniu oświadczenia o tym, że kredytobiorca świadomy jest ryzyka kursowego, że został pouczony o takim ryzyku. Z takich oświadczeń nie wynika o czym konsument został konkretnie pouczony, jak ewentualnie rozumie mechanizm działania ryzyka kursowego w aspekcie umowy, którą zawarł. Taka konstatacja co do nieprawidłowości takich ogólnych pouczeń wynika z wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, w których Sąd uzasadnionej krytyce poddał takie ogólne oświadczenia i wprost stwierdził, że nie spełniają one kryterium rzetelnej i transparentnej informacji o możliwym ryzyku kursowym, do facto przesądzając o abuzywności postanowień umowy kredytu przewidujących takie ryzyko kursowe.
Analogiczne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22.
Niewątpliwie pomiędzy pozwanym Bankiem a powodami jako konsumentami istniała nierównowaga informacyjna w zakresie ryzyka kursowego (możliwej zmiany kursu waluty, w tym możliwej znacznej deprecjacji waluty polskiej do CHF), a to z uwagi na to, że Bank jako profesjonalista wiedział lub powinien wiedzieć, że co do zasady kurs waluty PLN do CHF może ulec znacznej zmianie (deprecjacji). W umowie łączącej strony lub innych dokumentach związanych z umową na próżno szukać postanowień, które jasno i w sposób zrozumiały tłumaczyłyby powodom jako konsumentom na czym polega ryzyko kursowe związane z umową powiązaną z walutą obcą – tu CHF – i w jaki sposób to ryzyko kursowe może wpłynąć na zakres zobowiązania kredytobiorcy, to znaczy konkretnie, że kredytobiorca musi się liczyć z tym, że rata kredytu i saldo kredytu może wzrosnąć w sposób nieograniczony co do wysokości – bo do tego może doprowadzić wprowadzenie do umowy klauzuli waloryzacyjnej (klauzuli walutowej).
Z przedstawionych w sprawie dokumentów, wynika, że Bank w żaden pisemny sposób nie pouczył konsumentów, że muszą się liczyć z nieograniczonym ryzykiem kursowym, to znaczy, że rata kredytu i saldo kredytu wyrażone w PLN może wzrosnąć w sposób nieograniczony w porównaniu do jej wysokości z dnia złożenia wniosku kredytowego czy też z dnia zawarcia umowy kredytu lub wypłaty kredytu, również w związku z tym w sposób nieograniczony może wzrosnąć saldo kredytu do spłaty.
Nie uświadomiono więc powodów o nieograniczonym ryzyku kursowym, że kurs CHF w stosunku do PLN może wzrosnąć w sposób nieograniczony. Nie zaoferowano powodom produktu bankowego, który mógłby zabezpieczać przed ryzykiem kursowym.
Powołane przez pozwanego dowody nie pozwalają uznanie, że powodowie zostali w należyty sposób pouczeni o ryzyku kursowym. Dowodu wystarczającego dla wykazania obowiązku informacyjnego nie może bowiem stanowić sam fakt podpisania umowy, jeśli nie zawarto w niej informacji o ryzyku związanym ze zmianą kursu walut.
Dowodu takiego nie może także stanowić oświadczenie powodów, że zostali poinformowani o ponoszeniu ryzyka zmiany kursów walutowych; iż zmiana kursu walutowego będzie miała wpływ na wysokość zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokość rat kredytu; iż poniosą to ryzyko (§ 30 ust. 2 umowy).
W okolicznościach niniejszej sprawy uzasadnionym jest przyjęcie, że powyższe oświadczenie powodów zostało złożone tylko po to, by dopełnić wymogów formalnych związanych z udzieleniem kredytu.
Z zakwestionowanych postanowień umowy wynika wprost, że przeliczanie kredytu wyrażonego w walucie CHF przy wypłacie w PLN, a następnie przeliczanie raty kredytu z CHF na złote polskie miało odbywać według tabeli kursowej banku. Redagując w taki sposób postanowienia umowne bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego (indeksowanej) kursem CHF poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego. Jak wskazano wyżej w żadnym postanowieniu umowy nie sprecyzowano sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku. W szczególności postanowienia przedmiotowej umowy nie przewidują wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu CHF ukształtowanego przez rynek walutowy lub na przykład kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski. Oznacza to, że bankowi pozostawiona została dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. Czynniki obiektywne, a zatem sprawdzalne z punktu widzenia konsumenta, jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany CHF, tylko częściowo wpływają na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumenta.
Już ta okoliczność powoduje, że nie można uznać, by postanowienie dotyczące klauzuli spreadowej zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Nadto odnosząc się do wzorców ochrony konsumenta wynikających z przedstawionych poniżej orzeczeń TSUE nie sposób pomijać aspektu niemożności określenia poziomu ryzyka kursowego, jakie wiązało się z przyjętym w umowie mechanizmem ustalania wartości świadczenia kredytobiorcy.
Jako rażące sprzeczne z interesem konsumenta uznać należy w świetle orzecznictwa już samo skonstruowanie mechanizmu ustalania wartości świadczenia jednostronnie przez bank (mechanizm ten niewątpliwie bowiem narusza równość kontraktową dając przedsiębiorcy wpływ na kształtowanie obowiązków umownych konsumenta). Jako taka konstrukcja ta narusza też dobre obyczaje. Jednym z zasadniczych aksjomatów przy ocenie postanowień umownych z perspektywy ochrony praw konsumenta jest uczciwość kontraktowa, rozumiana jako nakaz przejrzystego kształtowania stosunku umownego (zwłaszcza dotyczącego żywotnych interesów konsumenta), opartego o wzorzec równej pozycji prawnej stron kontraktu (nienarzucania postanowień przenoszących na konsumenta) zbędnego ryzyka kontraktowego.
Postanowienia klauzuli spreadowej (kursowej) oceniane w niniejszej sprawie w sposób oczywisty naruszają w/w wzorzec, skoro w jego świetle decyzja o wyznaczeniu kursu w istocie odbywała się arbitralnie (według kryteriów przyjmowanych przez kierownictwo banku - a więc wewnątrz struktury organizacyjnej banku i ze skutkiem wyłącznie w stosunku do jego pracowników).
W/w stanowisko co do abuzywności klauzuli spreadowej odwołującej się do kursów kupna i sprzedaży waluty z Tabeli Banku, bez jednoznacznego wskazania kryteriów jakie decydują o poziomie tych kursów, zostało w ostatnim czasie po raz kolejny potwierdzone przez TSUE w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20, w którym stwierdzono, że art. 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę.
Sąd Apelacyjny zauważa dodatkowo, że pozwany – z przyczyn znanych zapewne jedynie samemu sobie, których nie uznał za stosowne ujawnić przez sądami obu instancji – w żaden sposób nie odniósł się do tego , że nie zawarł ani w umowie, ani w dokumentach związanych z jej zawarciem , informacji o rzeczywistym zakresie możliwego do przewidzenia ryzyka kursowego – mimo iż od 2004 r. takie pouczenia funkcjonowały na rynku kredytów.
Sąd Apelacyjny miał też na uwadze tą powszechnie dostępną (art. 228 § 2 k.p.c.) informację, że Polska nie była jedynym ani też pierwszym państwem, w którym banki wprowadziły na rynek konsumencki kredyty indeksowane do waluty obcej. Motywem dla wprowadzenia tego produktu na rynek była liberalizacja obrotu dewizowego oraz występowanie dużej różnicy pomiędzy stopą procentową obowiązującą w danym państwie a stopą oprocentowania innych walut, w tym zwłaszcza CHF. W takiej sytuacji oprocentowanie kredytu powiązanego z kursem innej waluty mogło być znacznie niższe, co przekładało się na niższą ratę spłaty kredytu, a to było nie tylko atrakcyjniejsze dla kredytobiorców, ale zwiększało także możliwości uzyskania kredytu przez osoby o niższych dochodach, których nie byłoby stać na spłatę rat kredytu w wyższej wysokości, a więc powodowało, że banki mogły oferować kredyt większej liczbie osób. Jednocześnie zarówno wysokość zadłużenia, jak i bieżąca rata spłaty kredytu były uzależnione od wysokości kursu waluty obcej, co wystawiało kredytobiorców na ogromne ryzyko kursowe. Historia tego typu produktu sięga początku łat 80. XX w., kiedy kredyt indeksowany do CHF został wprowadzony na rynek australijski. Przyczynami wprowadzenia tego typu produktu była istniejąca duża różnica pomiędzy lokalną stopą procentową wynoszącą ok. 13% a ówczesną stopą procentową dla CHF w wysokości ok. 7% oraz deregulacja rynku finansowego, czyli zmniejszenie ograniczeń dla banków w obrocie dewizowym. Wprowadzenie na rynek kredytów indeksowanych zakończyło się katastrofą dla dłużników, kiedy dolar australijski w 1985 r. uległ skokowej dewaluacji, co spowodowało istotny wzrost wysokości zadłużenia kredytobiorców, a to z kolei doprowadziło do licznych procesów sądowych. Na tym tle wprowadzenie podobnego produktu do Polski (oraz innych państw Europy Środkowo- Wschodniej, w tym zwłaszcza Chorwacji, Węgier, Słowenii, a także Hiszpanii) było powtórzeniem dotychczasowego schematu działania banków.
Banki, jako profesjonaliści, wiedziały zatem o toksyczności oferowanego produktu zanim zaczęły wprowadzać na rynek. Podważa to twierdzenia pozwanego o tym, że nie był w stanie przewidzieć długofalowych skutków, jakie mogły mieć dla konsumentów umowy indeksowane do CHF w takim kształcie, w jakim były im przez pozwanego oferowane.
Ponadto, zdaniem Sądu Apelacyjnego pierwszym oficjalnym ostrzeżeniem z którego wydaniem można by wiązać również początkową datę wiedzy banków o powyższych okolicznościach było kierowane do banków pismo z dnia 3 lipca 2002 r. przez Narodowy Bank Polski (NB/BI/PB/022-1/19/02), zatytułowane „Ryzyko związane z udzielaniem kredytów w walutach obcych”. W piśmie tym wskazano, iż: „jednym z ważnych aspektów zarządzania ryzykiem kredytowym przez bank jest stała ocena kredytobiorcy pod kątem tych czynników ryzyka, które mogą spowodować zagrożenie jego wyniku finansowego lub kapitału, a tym samym ograniczyć lub wyeliminować zdolność terminowej obsługi zaciągniętego w banku długu. Obowiązująca banki kwartalna ocena sytuacji ekonomiczno-finansowej dłużnika, stanowiąca, w świetle rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 10 grudnia 2001 r. w sprawie zasad tworzenia rezerw na ryzyko związane z działalnością banków, jedno z podstawowych kryteriów klasyfikacji ekspozycji kredytowych (m.in. kredytów gospodarczych, mieszkaniowych), powinna także uwzględniać te rodzaje ryzyka kredytobiorcy, które mogą efektywnie doprowadzić do trudności w obsłudze długu. Należy pamiętać, że ust. 3 załącznika nr 1 do wymienionego rozporządzenia specyfikuje jedynie przykładowe kryteria oceny sytuacji ekonomiczno-finansowej dłużnika. Zapis ten nie wyklucza stosowania dodatkowych kryteriów uznanych przez Bank za istotne dla oceny perspektyw finansowych dłużnika. Należeć do nich może wrażliwość sytuacji finansowej danego podmiotu na ryzyko zmian otoczenia makroekonomicznego. Do nich zalicza się także ryzyko poniesienia strat przez kredytobiorcę z tytułu zmian kursu walutowego w sytuacji zaciągniętego przezeń długu w walucie obcej lub w walucie krajowej, indeksowanego do waluty obcej. Niezabezpieczone ryzyko kursowe dłużnika (np. przychodami w walucie obcej, depozytem walutowym, instrumentami finansowymi) może w sytuacji dużej, skokowej zmiany kursu walutowego spowodować znaczące podrożenie kosztów obsługi długi, zwłaszcza jeśli zmiana taka miałaby trwały charakter. W przypadku takiego scenariusza ryzyko kursowe kredytobiorcy, krystalizujące się w postaci realnych strat z tytułu różnic kursowych, faktycznie przekształca się w ryzyko kredytowe banku. A zatem ryzyko kursowe wpisane w sprzedany przez bank produkt kredytowy i de facto przerzucone na kredytobiorcę może "powrócić" do banku w postaci ryzyka kredytowego. W ostatnich kilku latach obserwujemy znaczący wzrost zadłużenia w walutach obcych sektora niefinansowego. Roczna dynamika wzrostu zadłużenia walutowego podmiotów niefinansowych w bankach komercyjnych od roku 1997 do chwili obecnej (z wyjątkiem roku 1999) jest wyraźnie większa niż w przypadku zadłużenia złotowego. Dodatkowo zadłużenie w walutach obcych szeregu dużych przedsiębiorstw krajowych z tytułu emisji papierów dłużnych na eurorynki, wzrastające od kilku lat, jest także znaczące. Jednym z czynników wpływających na powyższy trend jest stosunkowo stabilny kurs waluty krajowej w dłuższym horyzoncie czasowym w stosunku do innych walut obcych, przy istniejących korzyściach wynikających z różnic w oprocentowaniu finansowania w złotych i walutach obcych. Taka sytuacja motywuje klientów banków do zaciągania długu w walucie obcej w bankach i jednocześnie uspokaja banki. Inspekcje prowadzone przez nadzór bankowy w bankach wskazują, iż banki często nie identyfikują ryzyka kursowego obciążającego kredytobiorców, które może wpływać na ich zdolność spłaty kredytów bankowych. Dotyczy to zarówno banków udzielających kredytów w walutach obcych i indeksowanych do walut obcych, jak i banków udzielających kredytów złotowych klientom obciążonym ryzykiem kursowym, wynikającym z zadłużenia w innych bankach w walutach obcych lub indeksowanego do walut obcych. Dodać także należy, że wysokiej dynamice zadłużenia w walucie obcej podmiotów gospodarczych towarzyszy niejednokrotnie spadek części najprostszych współczynników bezpieczeństwa np. pokrycia w eksporcie i w wynikach finansowych firm. W związku z powyżej przedstawionymi czynnikami mogącymi wpłynąć negatywnie na sytuację banków zwracam uwagę na potrzebę uwzględnienia w procesie zarządzania ryzykiem - szczególnie banków o znaczącym zaangażowaniu z tytułu kredytów w walutach obcych lub indeksowanych do walut obcych - następujących zaleceń:
1. uwzględnienie w istniejących procedurach kredytowych, kryteriach klasyfikacji należności oraz przeglądach należności - ryzyka kursowego dłużnika banku,
2. uzupełnienie zasad zarządzania ryzykiem w banku o wytyczne dotyczące ryzyka związanego z udzielonymi kredytami w walutach obcych lub indeksowanych do walut obcych,
3. ustanowienia wewnętrznych limitów koncentracji na kredyty w walutach obcych i kredyty indeksowane do walut obcych, w szczególności limity na te kredyty, które nie są zabezpieczone odpowiednimi instrumentami ograniczającymi ryzyko kursowe klientów,
4. monitorowania adekwatności zabezpieczania się przez dłużników banku przed ryzykiem wynikającym z ich zadłużenia w walutach obcych i indeksowanego do walut obcych, w tym m.in. analiza wystarczalności "naturalnych" zabezpieczeń, jak przychody w walutach obcych, wpływu charakteru rat (malejące, równe) kredytowych, opcji przewalutowania na wielkość ryzyka kursowego klientów banku,
5. upewniania się, że klienci rozumieją charakter ryzyka, jakie ponoszą w związku z zawieranymi transakcjami,
6. prowadzenia okresowych analiz wpływu hipotetycznych zmian skokowych kursu walutowego złotówki w stosunku do innych walut na zdolność obsługi zaciągniętego w banku długu z tytułu kredytów, pożyczek i innych produktów kredytowych. Analizy te dotyczyć w szczególności powinny dużych kredytobiorców (wykazywanych w sprawozdaniu (...)).
Sposób uwzględnienia powyższych zaleceń w procesie zarządzania ryzykiem przez bank będzie przedmiotem wnikliwego badania w trakcie inspekcji oraz stanowić będzie jedno z kryteriów branych pod uwagę w ocenie efektywności zarządzania ryzykiem kredytowym przez kierownictwo banku”.
Wskazać również należy, że kwestia nieważności przedmiotowej umowy kredytu nie może być wiązana jedynie z abuzywnym charakterem „klauzuli denominacyjnej”, ale także z abuzywnością „klauzuli ryzyka walutowego”. Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że klauzula ryzyka walutowego i klauzula denominacyjna mają nierozerwalny charakter i zachowują sens wyłącznie w sytuacji, gdy są stosowane łącznie (por. wyrok SN z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/19).
Nie może stanowić argumentu wyłączającego bezprawność klauzuli odwołanie się do art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) w zw. z art. 69 ust. 4a ustawy Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym do dnia 26 sierpnia 2011 r. Ustawa ta weszła w życie po dacie podpisania umowy będącej przedmiotem osądu w niniejszej sprawie. W judykaturze wyrażono zaś stanowisko, że wejście w życie tych przepisów nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Wyjaśniono, że przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego określa jedynie, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności - w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Natomiast art. 4 ustawy nowelizacyjnej stwierdza, że w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie tej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b Prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Podkreślono wreszcie, że regulacje te odnoszą się jedynie do niezbędnych elementów umowy kredytowej oraz uzupełnienia w drodze zmiany umowy - umów zawartych przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a. Nie mogą natomiast stanowić argumentu że doszło do sanowania istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie (por. np. wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku SN z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144.).
W rezultacie przyjąć należało, że klauzula walutowa, ryzyka walutowego (przeliczeniowa) – dotycząca denominacji kredytu z CHF na PLN (z uwagi na brak tzw. przejrzystości materialnej, zaniechanie przez Bank obowiązku informacyjnego odnośnie nieograniczonego ryzyka kursowego i mechanizmu oddziaływania takiego ryzyka na zakres obowiązków konsumenta), oraz klauzula spreadowa (kursowa) dotycząca sposobu ustalania wartości świadczenia kredytobiorcy – odwołanie do kursu kupna i kursu sprzedaży CHF ustalanego przez Bank jednostronnie w Tabeli, stanowiły w konsekwencji klauzule abuzywne (art. 385 1 k.c.).
Trafne okazały się również twierdzenia powodów dotyczące wpływu zastrzeżenia w umowie między stronami klauzuli abuzywnej na ważność umowy.
W związku z tym zwrócić należy uwagę na to, że aktualnie – także pod wpływem wykładni prawa europejskiego dokonywanej w kolejnych orzeczeniach TSUE - w judykaturze Sądu Najwyższego na tle spraw analogicznych do obecnie rozpoznawanej i występujących w nich tożsamych z objętymi rozstrzyganym sporem zagadnień prawnych, doszło do odstąpienia od poglądów cytowanych przez apelującego. Przedstawia się (obszernie umotywowane prawnie) oceny prawne, odmienne od przyjmowanych we wcześniejszym orzecznictwie. Uwzględniono zwłaszcza argumenty wynikające z ustabilizowanego orzecznictwa TSUE, przyjmując konieczność dokonywania wykładni prawa polskiego w zgodzie z wnioskami jakie wprowadza Trybunał z konsumenckiego prawa europejskiego.
Sąd - o czym była już mowa wcześniej - stwierdziwszy zaniechanie (sprzeczność z prawem unijnym) implementacji dyrektywy, ma obowiązek takiego zastosowania (wykładni) prawa krajowego, aby zapewnić efektywność ochrony wynikającej z transponowanej do porządku krajowego normy prawa wspólnotowego. Obecnie w orzecznictwie TSUE prezentuje się ukształtowaną wykładnię dyrektywy 93/13/EWG istotnie wpływającą na sposób i kierunki wykładni prawa krajowego (przepisów k.c.) dotyczącego skutków stwierdzenia abuzywności postanowienia umownego zawartego w umowie z konsumentem. Spośród aktualnych wypowiedzi judykacyjnych TSUE w pierwszej kolejności zwrócić należy uwagę na wyrok z dnia 14 marca 2019 roku, D. v. E. Bank Hungary (...). C-118/17. Przyjęto w tym orzeczeniu, że przepis art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG wymaga, by przepisy prawa krajowego interpretowane były w taki sposób, żeby skutkiem wyeliminowania klauzuli umownej o nieuczciwym charakterze było przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej znajdowałby się konsument w przypadku braku istnienia tego nieuczciwego warunku. Wywód ten stanowi ponowienie poglądów prezentowanych wcześniej w orzecznictwie i posiadających ugruntowana motywację prawną.
Trybunał w cytowanym wyżej wyroku podkreślił, że jeśli zostanie stwierdzone, że warunek jest nieuczciwy a umowa bez takiego warunku nie może dalej istnieć, to przepis art. 6 dyrektywy wymaga takiej interpretacji norm prawa krajowego, która pozwoli na stwierdzenie nieważności umowy także w przypadku, gdy prawo krajowe sankcji nieważności nie przewiduje. Z kolei w wyroku z dnia 3 października 2019 r., w sprawie o sygn. C -260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), przyjęto, że w świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nieuczciwe postanowienia w umowie zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem nie są wiążące dla konsumentów, na warunkach określonych w prawie krajowym państw członkowskich, oraz że umowa pozostaje wiążąca dla stron na tych samych warunkach, jeżeli może obowiązywać bez nieuczciwych postanowień.
Trybunał wskazał, że przepis art. 6 Dyrektywy sam nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie sądowi krajowemu zgodnie z krajowym porządkiem prawnym. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podkreślił jednak, że jeżeli sąd w danej sprawie uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 zasadniczo nie stoi na przeszkodzie jej unieważnieniu. Jest tak zwłaszcza wtedy, gdy unieważnienie klauzul zakwestionowanych przez kredytobiorców doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również pośrednio do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją kredytu do waluty. Odwołując się do wcześniejszych swoich orzeczeń Trybunał stwierdził, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, więc obiektywna możliwość utrzymania obowiązywania tego rodzaju umowy kredytu wydaje się w tych okolicznościach niepewna (podobną argumentację zawarto w powołanym wyżej wyroku TSUE z dnia 14 marca 2019 r., D., C 118/17, EU:C:2019:207, pkt 48, 52 prezentując tam także wcześniejsze orzecznictwo).
Jak zauważył Trybunał w orzeczeniu C 260/18, wprawdzie dopuszczalne jest, aby sąd krajowy zaradził unieważnieniu nieuczciwych postanowień umownych poprzez zastąpienie ich przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mającego zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę (zob. podobnie wyroki Trybunału: z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R., C 26/13, EU:C:2014:282, pkt 81; a także z dnia 26 marca 2019 r., A. B. i B., C 70/17 i C 179/17, EU:C:2019:250, pkt 59). Niemniej art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. W rezultacie wyrażono stanowczy pogląd, iż nie można zastępować zawartych w umowie postanowień niedozwolonych przez odwoływanie się do reguł ogólnych.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego przed wydaniem przywołanych dwóch orzeczeń TSUE przyjmowano natomiast, że konsekwencją stwierdzenia niedozwolonej klauzuli umownej, spełniającej wymagania art. 385 1 § 1 k.c. jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art. 385 1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2007 r., III CZP 62/07, OSNC 2008, nr 7-8, poz. 87 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2014 r., III CSK 204/13, nie publ., z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, nie publ., i z dnia 24 października 2018 r. II CSK 632/17, nie publ.). Jednak już po wydaniu rozstrzygnięcia w sprawie C-260/18 Sąd Najwyższy dokonał weryfikacji swojego wcześniejszego stanowiska w tym zakresie. W tym kontekście zwrócić należy uwagę na wykładnię prawa w istotnym dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy zakresie, prezentowaną w orzecznictwie Sądu Najwyższego od 2019 r. (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17; z dnia 27 listopada 2019, II CSK 483/18, czy też z dnia 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18).
W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17 przedstawiono wywód skonkludowany stwierdzeniem, że eliminacja klauzuli indeksacyjnej nie prowadzi do unieważnienia umowy, ani też nie wymaga zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego innym - możliwe jest funkcjonowanie umowy stron również po wyeliminowaniu z niej klauzuli indeksacyjnej. Do ewentualnego zastąpienia kwestionowanych postanowień umownych innymi, musiałoby dojść jedynie wówczas, gdyby po wyeliminowaniu klauzuli abuzywnej nie było możliwe dalsze obowiązywanie umowy, zaś konsument mógłby zostać narażony na szczególnie niekorzystne konsekwencje, choćby w postaci rozwiązania umowy.
W wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r. sygn. akt V CSK 382/18 Sąd Najwyższy przedstawił natomiast wykładnię pogłębioną, uwzględniającą wnioski płynące z przedstawionej judykatury TSUE. Sąd Najwyższy przede wszystkim zwrócił uwagę na konieczność weryfikacji dominującego dotychczas w orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądu - przywołanego także w apelacji przez pozwanego - że postanowienia przewidujące przeliczenie oddawanej do dyspozycji kwoty kredytu oraz spłacanych rat na inną walutę nie określają głównych świadczeń stron w rozumieniu art. 385 1 § 1 zdanie 2 k.c., lecz kształtują jedynie dodatkowy mechanizm indeksacyjny (waloryzacyjny) tych świadczeń, tj. sposób określania rynkowej wartości wydanej i wykorzystywanej sumy kredytu w złotych w relacji do walut obcych, co ma na celu zachowanie wartości pieniądza w długim okresie spłaty pożyczki. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że pogląd ten ukształtował się częściowo pod wpływem stanowiska wyrażonego w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r., w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), w którym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uchylił się od oceny, czy będące częścią klauzuli indeksacyjnej postanowienie przewidujące spłatę rat w walucie krajowej, których wysokość była obliczana na podstawie kursu sprzedaży franka szwajcarskiego stosowanego przez bank w dniu poprzedzającym dzień wymagalności raty, określa główny przedmiot umowy, pozostawiając tę ocenę sądowi krajowemu. Sąd Najwyższy zwrócił jednak uwagę, że w późniejszym orzecznictwie stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w tym względzie zostało doprecyzowane. Na tle powołanych przez siebie rozstrzygnięć TSUE oraz Sądu Najwyższego za punkt wyjścia dla ocen prawnych i wykładni dyrektywy w orzecznictwie TSUE przyjęto stwierdzenie, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu.
Sąd Najwyższy zauważył zatem, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. W konsekwencji w ten sposób należy też ocenić postanowienie (część postanowienia) stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego. Sąd Najwyższy dalej wskazał, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznaje obecnie, że utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy. Zdaniem Trybunału, jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty (por. wyrok z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt 44). Przypomniano, że w wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (pkt 45).
W ocenie Sądu Najwyższego, nie powinno budzić wątpliwości, że o zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134). Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością).
Również we wcześniejszym wyroku z dnia 27 listopada 2019 r. (II CSK 483/18, Lex nr 2744159) Sąd Najwyższy wskazał, że w świetle judykatury TSUE co do zasady wyklucza się, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Zwraca się uwagę, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Wskazuje zatem Sąd Najwyższy, że skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty, gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu. Zdaniem Sądu Najwyższego należy zatem dążyć do osiągnięcia stanu "niezwiązania" konsumenta zakwestionowanymi postanowieniami umownymi, przy jednoczesnym (na ile to możliwe) utrzymaniu w mocy umowy (art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13).
Na tle powołanych przez siebie rozstrzygnięć TSUE Sąd Najwyższy uznał, że wykluczone jest jako sprzeczne z celem Dyrektywy 93/13, (aprobowane we wcześniejszym orzecznictwie SN) zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP. Sąd Najwyższy wyjaśnił, że ryzyko przedsiębiorcy stosującego abuzywne klauzule byłoby bowiem w razie ich eliminacji ze stosunku umownego niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości.
Dalej wskazano, że zgodnie z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 po wyeliminowaniu z umowy niedozwolonych klauzul umowa będzie wiązała strony bez nieuczciwych postanowień albo dojdzie do tak istotnego jej zniekształcenia, że nie będzie ona mogła być utrzymana (co podlega ocenie przez Sąd orzekający w sprawie).
Odwołując się w tym kontekście do przywołanego wyżej rozstrzygnięcia w sprawie C-260/18, Sąd Najwyższy określił szczegółowy wzorzec postępowania zmierzającego do oceny czy umowa może być utrzymana z pominięciem klauzuli abuzywnej czy też należy stwierdzić jej nieważność. Akcentując to, że wyrok w sprawie C-260/18 dotyczy polskiego sytemu prawnego SN wskazał, że Dyrektywa 93/13/EWG nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie - zgodnie z prawem Unii Europejskiej - krajowemu porządkowi prawnemu. W konkretnej sytuacji należy zatem w świetle kryteriów krajowych zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały uznane za nieważne. Jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, to art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd powinien orzec jej unieważnienie. Zwrócił też Sąd Najwyższy uwagę na to, że po raz kolejny w orzecznictwie ETS wykluczono możliwość uzupełnienia luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które w niej się znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że treść czynności prawnej jest uzupełniana przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie są zatem przepisami o charakterze dyspozytywnym lub przepisami mającymi zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę.
Odwołując się do wykładni dokonanej przez Trybunał, przyjęto, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy nie stoi na przeszkodzie zastąpieniu nieuczciwego postanowienia umownego wspomnianym przepisem dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez strony, jednak możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, wbrew woli konsumenta, narażając go tym samym na szczególnie szkodliwe skutki. Sąd krajowy, na podstawie prawa krajowego zobowiązany jest wskazać moment, w którym należy dokonać oceny skutków stwierdzenia nieuczciwego charakteru postanowienia umownego, mając na uwadze, w braku wyraźnych wskazówek ustawowych, że interes konsumenta, jaki należy rozważyć, to interes istniejący w momencie rozstrzygania sprawy. Sąd Najwyższy wziął wreszcie pod uwagę odpowiedź na zadane pytanie prejudycjalne w kwestii uwzględnienia woli konsumenta co do skutków powołania się na niedozwoloną klauzulę umowną. Trybunał uznał że wola konsumenta, który uważa, iż stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne, przeważa nad wdrożeniem systemu ochrony, takiego jak zastąpienie nieuczciwego postanowienia i utrzymanie umowy w mocy. Tym samym Dyrektywa 93/13 sprzeciwia się, w przypadku braku wyraźnej woli samego konsumenta utrzymaniu w mocy nieuczciwych warunków umowy, które w chwili rozstrzygnięcia sporu ocenia się jako obiektywnie korzystne dla niego. Do sądu krajowego zatem należy, na podstawie prawa krajowego i zgodnie z prawem Unii Europejskiej, dokonanie oceny w zakresie kwalifikacji nieuczciwego charakteru postanowienia umownego oraz przedmiotu umowy, w celu ustalenia, czy możliwe jest utrzymanie w mocy umowy pozbawionej nieuczciwych postanowień.
Wobec tych argumentów i odwołując się do wcześniejszych swoich wypowiedzi orzeczniczych, Sąd Najwyższy odrzucił możliwość przyjęcia, że w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowienia dotyczącego przeliczania świadczenia, umowa kredytu podlega uzupełnieniu przez sąd przez wprowadzenie w miejsce niedozwolonych klauzul innego mechanizmu waloryzacji. Sąd Najwyższy uznał, że w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego denominowanego (indeksowanego) do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji rozstrzygnięcie powinno polegać na rozpatrzeniu w istocie jedynie dwóch możliwości. W pierwszej kolejności poddane musi być ocenie stwierdzenie nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. Druga możliwość to przyjęcie, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia. Sąd zaznaczył, że wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest uprawnieniem konsumenta, w którego interesy zachowanie takiej klauzuli może godzić. W określonych okolicznościach konsument - kredytobiorca może uznać, że jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej prowadziłoby do unieważnienia umowy, to woli on jej utrzymanie i jednocześnie utrzymanie w mocy całej umowy.
Pogląd ten został rozwinięty w uchwale SN (7zp) z 7 maja 2021 (III CZP 6/21), w której stwierdzono m. in., że niedozwolone postanowienie umowne (art. 385 1 § 1 k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte nieważnością. Konsument jednak w sposób wolny i świadomy (mając odpowiedni zasób informacji o skutkach prawnych i ekonomicznych nieważności klauzuli) może udzielić następczo zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną. W tym kontekście zatem przyjmuje się że sankcją abuzywności klauzuli jest jej bezskuteczność zawieszona).
W przytoczonych judykatach zwraca się uwagę na to, że dalsze obowiązywanie umowy, po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień umownych, jest pomyślane jako ochrona interesu konsumenta, wobec czego, jeżeli on nie uznaje takiego rozwiązania za korzystne dla niego, to może domagać się unieważnienia umowy w całości.
Z kolei w judykaturze TS wielokrotnie podkreślano, że decyzja sądu musi uwzględniać interes konsumenta w tym znaczeniu, że orzeczenie powinno przywracać rzeczywistą równość stron umowy. Chodzi tu (jak już akcentowano wyżej) o równość pojmowaną materialnie (a zatem o skutek, w którym zniwelowane zostaną następstwa przewagi informacyjnej i organizacyjnej przedsiębiorcy na etapie zawierania umowy. Wreszcie podkreśla się opisany na wstępie rozważań aspekt skutku wyroku w płaszczyźnie publicznoprawnej. Chodzi tu zatem o kwestię zapewnienia skuteczności środka ochrony prawnej w rozumieniu art. 7 ust. Dyrektywy 93/133 oraz uzyskanie tzw. skutku odstraszającego (zniechęcającego). Przypomnieć należy że chodzi o takie zastosowanie prawa, by przedsiębiorca stosujący nieuczciwą klauzulę nie czerpał z tego tytułu jakichkolwiek korzyści. Przyjmuje się w judykaturze że rozstrzygnięcie nie może prowadzić do sytuacji w której doszłoby do wyeliminowania „zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców przez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały być one unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców” (por. Wyrok TS z 29.04.2021 r., C-19/20, I.W. I R.W. (...) BANK (...) S.A., LEX nr 3166094. Wyrok TS z 26.03.2019 r., C-70/17, (...) SA v. (...)., LEX nr 2636811.
Sąd Apelacyjny miał też na uwadze, że stwierdzenie abuzywności postanowień umownych nie jest tożsame z nieważnością/upadkiem całej umowy: TSUE w wyroku z dnia 25 listopada 2020 r., C-269/19 wskazał, co następuje: „Artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w następstwie stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunków określających mechanizm ustalania zmiennej stopy procentowej w umowie kredytowej takiej jak rozpatrywana w postępowaniu głównym oraz w sytuacji gdy umowa ta nie może dalej obowiązywać po usunięciu z niej danych nieuczciwych warunków, gdy unieważnienie rzeczonej umowy powodowałoby szczególnie szkodliwe konsekwencje dla konsumenta i gdy nie istnieje żaden przepis prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, sąd krajowy powinien podjąć, z pełnym uwzględnieniem prawa krajowego, wszelkie niezbędne środki mające na celu ochronę konsumenta przed szczególnie szkodliwymi konsekwencjami, jakie może wywrzeć unieważnienie owej umowy. W okolicznościach takich jak rozpatrywane w postępowaniu głównym nic nie stoi na przeszkodzie w szczególności temu, aby sąd krajowy wezwał strony do podjęcia negocjacji w celu ustalenia sposobu obliczania stopy procentowej, o ile określi on ramy tych negocjacji, a ich celem będzie ustanowienie rzeczywistej równowagi między prawami i obowiązkami stron umowy, z uwzględnieniem w szczególności leżącego u podstaw dyrektywy 93/13 celu ochrony konsumenta".
Także w wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 r. w sprawie C-19/20, TSUE zaakcentował prymat i pierwszeństwo dalszego obowiązywania umowy nad nieważnością w sytuacji uznania klauzuli za abuzywną. Nieważność nie jest celem i nie może zależeć od woli i subiektywnego interesu konsumenta. Celem dyrektywy jest przywrócenie równowagi stron, a nie karanie przedsiębiorcy. Jeśli chodzi o wpływ, jaki ma na ważność danej umowy stwierdzenie nieuczciwego charakteru warunków umowy, to należy podkreślić przede wszystkim, że zgodnie z art. 6 ust. 1 in fine dyrektywy 93/13 taka „umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków" - motyw 53 uzasadnienia. „Następnie, zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału, dyrektywa 93/13 nie wymaga, aby sąd krajowy wyłączył, oprócz warunku uznanego za nieuczciwy, warunki, które nie zostały za takie uznane. Należy bowiem przypomnieć, że celem zamierzonym przez tę dyrektywę jest ochrona konsumenta i przywrócenie równowagi pomiędzy stronami poprzez wyłączenie zastosowania warunków uznanych za nieuczciwe, przy jednoczesnym zachowaniu, co do zasady, ważności pozostałych warunków danej umowy (wyrok z dnia 7 sierpnia 2018 r., B. S. i E. C., C-96/16 i C-94/17, EU:C:2018:643, pkt 75) -motyw 54 uzasadnienia oraz „Wreszcie, jeśli chodzi o kryteria umożliwiające dokonanie oceny tego, czy umowa może rzeczywiście nadal obowiązywać po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków, należy podnieść, że zarówno brzmienie art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, jak i wymogi pewności prawa przy prowadzeniu działalności gospodarczej przemawiają za przyjęciem przy wykładni tego przepisu podejścia obiektywnego, w ramach którego sytuacja jednej ze stron umowy -w niniejszym przypadku konsumenta - nie może zostać uznana za decydujące kryterium rozstrzygające o dalszym losie umowy (zob. wyrok z dnia 15 marca 2012 r., P. i P., C-453/10, EU:C:2012:144, pkt 32)"- motyw 56.
Jak z powyższego wynika, unieważnienie umowy nie jest celem ani nawet skutkiem abuzywności. Jest nim w pierwszej kolejności ochrona umowy i przywrócenie równowagi kontraktowej i to tak daleko posuniętej, że w powoływanym wyroku z dnia 20 listopada 2020 r., C-269/19 TSUE nie odżegnał się nawet nałożenia na sąd krajowy powinności przeprowadzenia negocjacji między stronami w toku postępowania, chyba, że istnieje w tym względzie przepis dyspozytywny, który powód uprzednio w pismach wskazywał.
Dalej, rozróżnienie sankcji nieważności i bezskuteczności było już przedmiotem uchwały Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2011 r., sygn. akt III CZP 119/10 (OSNC 2011, nr 9, poz. 95), w której jednoznacznie przesądzono o konieczności dokonywania odpowiedniej kwalifikacji prawnej uwzględniającej istotne różnice normatywne obu konstrukcji. Gdy w innych ustawodawstwach decydowano się na implementację dyrektywy 93/13/EWG z wykorzystaniem znanych już w istniejących porządkach prawnych sankcji wadliwości czynności prawnej - przede wszystkim -sankcji nieważności postanowień niedozwolonych - to polski ustawodawca zdecydował się prowadzić sankcję inną - sankcję bezskuteczności. W polskim porządku prawnym brak jest zatem regulacji nieważności postanowień niedozwolonych, a dalej nieważności całej umowy z tego powodu, zatem świetle przyjętych rozwiązań legislacyjnych jakiekolwiek odstępstwo od zasady bezskuteczności postanowień niedozwolonych uznać trzeba za niemieszczące się w granicach dopuszczalnej wykładni bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa.
W tym kontekście więc wzorzec stosowania prawa musi uwzględniać zasadniczo indywidualny interes konsumenta a równolegle zmierzać do wypełnienia publicznych celów regulacji wywodzonych z przytoczonych na wstępie norm traktatowych.
W odniesieniu do klauzul określających główny przedmiot umowy w rozumieniu art. 385 1 k.c. ocenić należy więc (jeśli konsument odmówi zgody na ich obowiązywanie), czy ze względu na ich znaczenie, umowa po ich wyeliminowaniu może nadal obwiązywać i czy trwanie umowy pozostaje w zgodzie ze słusznym interesem konsumenta.
Oświadczenie o pozostawieniu w mocy umowy ma zatem w swej istocie prawnej walor konwalidujący czynność prawną, a jego brak (w sytuacji gdy umowa nie może obowiązywać bez klauzuli) nakazuje zastosować do umowy kredytu normę art. 58 § 1 k.c. (taki wniosek prawny wynika z wywodu zawartego w cytowanym wyżej uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego w sprawie III CZP 6/21).
W konkretnej sytuacji należy zatem w świetle kryteriów krajowych zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały uznane za nieważne. Jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, to art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd powinien orzec jej unieważnienie.
W świetle powyższego przyjąć należy, że to przede wszystkim od świadomego wyboru konsumenta zależy kierunek rozstrzygnięcia sądu. Kredytobiorca może domagać się utrzymania umowy kredytowej bez niewiążących go postanowień umownych albo żądać jej unieważnienia w całości. To konsument decyduje zatem w istocie, które rozwiązanie jest dla niego – w jego ocenie - najkorzystniejsze. Zwraca Sąd Najwyższy też uwagę na to, że dalsze obowiązywanie umowy, po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień umownych, jest pomyślane jako ochrona interesu konsumenta, wobec czego jeżeli on nie uznaje takiego rozwiązania za korzystne dla niego, to może domagać się unieważnienia umowy kredytowej w całości. Przyjąć należy więc, że wykładnia zgodna z dokonywaną przez TSUE wykładnią prawa unijnego, powoduje, że umowa zawierająca klauzulę abuzywną w kształcie objętym sporem w niniejszej sprawie będzie uznana za nieważną w całości, chyba że konsument oświadczy wyraźnie (po uświadomieniu skutków każdego z wariantów rozstrzygnięcia), iż wyraża wolę utrzymania umowy w mocy. Oświadczenie zatem ma w swej istocie prawnej walor konwalidujący czynność prawną, a jego brak nakazuje zastosować do umowy kredytu normę art. 58 § 1 k.c. Taki wniosek prawny wynika z wywodu zawartego w cytowanym wyżej uzasadnieniu wyroku SN w sprawie II CSK 483/18, gdzie uwzględniono zarzut naruszenia art. 58 §1 k.c.
Wprawdzie norma art.385 1 k.c. nie przewiduje sankcji nieważności, jednak sytuacja prawna wynikająca ze stwierdzenia abuzywności klauzuli umownej musi być oceniana w świetle przepisów prawa krajowego interpretowanych zgodnie (w kontekście) z normą art. 6 Dyrektywa Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm.). W myśli tej normy, Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Zatem w świetle art. 58 §1 k.c. i 385 1 k.c. oceniać należy, czy po wyeliminowaniu klauzuli uznanej za abuzywną możliwe jest dalsze obowiązywanie umowy. Tak też oceniać należy tą kwestię zwłaszcza przy przyjęciu, że klauzula abuzywna o treści objętej sporem w niniejszej sprawie jest postanowieniem określającym główne świadczenie stron umowy (jak przyjmuje to - odwołując się do wykładni przyjmowanej w orzecznictwie TSUE - Sąd Najwyższy (poza cytowanym wyżej wyrokiem z dnia 11 grudnia 2019 r. także w orzeczeniach z dnia 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, LEX nr 2741776, z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144 i z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299). Eliminacja klauzuli określającej główne świadczenie stron wpływa bowiem istotnie na treść stosunku prawnego, co powoduje konieczność oceny następstwa prawnych utrzymania w mocy umowy w pozostałej części.
Odnosząc te uwagi do kwestii poddanej pod osąd w niniejszej sprawie (wobec zaistnienia opisanych wyżej przesłanek skutkujących oceną postanowienia określającego mechanizm ustalania wysokości świadczenia kredytobiorcy za niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 k.c. oraz przy uwzględnieniu znaczenia tych regulacji jako wpływających w sposób istotny na treść obowiązku świadczenia należnego kredytodawcy tytułem zwrotu kredytu) ustalić należało według opisanych wyżej wzorców, czy istnieją podstawy do utrzymania umowy w mocy z pomięciem tej klauzuli. Innymi słowy koniecznym było przesądzenie, czy umowa może pozostać w mocy z zastosowaniem dla rozliczeń stron wskazanych m.in. w cytowanym orzeczeniu SN z dnia 27 listopada 2019 zasad sprowadzających się do przyjęcia, że skoro kredyt wypłacony został w PLN to zwrotowi podlega suma nominalna tego kredytu oprocentowana zgodnie z umową według stopy zmiennej, ustalanej według stawki LIBOR.
W kontekście rozpatrywanej sprawy, kluczowym dla jej rozstrzygnięcia pozostawało to (na co zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18, Lex nr 2744159), że obowiązywanie umowy w dalszym ciągu, po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień umownych, jest pomyślane jako ochrona interesu konsumenta.
W przedmiotowym postępowaniu powodowie, reprezentowani przez zawodowego pełnomocnika, w sposób jednoznaczny powoływali się na nieważność umowy zawartej z pozwanym, co oznaczało, iż wykluczyli możliwość zastosowania rozwiązania polegającego na zastąpieniu postanowień uznanych za abuzywne ustawowymi przepisami dyspozytywnymi, zwłaszcza, że brak jest odpowiednich przepisów określających zasady waloryzacji walutowej w umowach kredytowych. Nadto, powodowie złożyli oświadczenia, że są świadomi skutków jakie pociąga za sobą dochodzone przez nich roszczenia, w tym konieczność zwrotu otrzymanego świadczenia. W ocenie Sądu Apelacyjnego, powyższe stanowi wystarczający przejaw świadomej woli powodów wyeliminowania z obrotu prawnego umowy kredytu z uwagi na zawarte w niej postanowienia uznane za niedozwolone. Reasumując, Sąd Apelacyjny uznał, że powodowie, mając czytelny obraz własnej sytuacji ekonomicznej i świadomość skutków, jakie wiążą się z utrzymaniem w mocy pozostałych postanowień umownych, wybrali dla siebie rozwiązanie najkorzystniejsze.
Oceniając zatem sprawę w świetle wzorca przyjętego przez Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 27 listopada 2019 r., stwierdzić należy, że do chwili wyrokowania przez Sąd Apelacyjny nie przedstawiono w toku sporu argumentów dotyczących interesów konsumenta, które przemawiałyby za decyzją o utrzymaniu umowy w mocy bez postanowień spornych.
Uwzględniając powyższe Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, że wobec uznania spornych postanowień za abuzywne oraz oświadczenia konsumentów poddanego ocenie według opisanych wzorców konieczne stało się przesądzenie na podstawie art. 58 § 1 i § 3 k.c. w zw. z art. 385 1 (interpretowanych w zgodzie z postanowieniami art. 6 Dyrektywy 93/13/EWG), że umowa kredytu jest nieważna w całości.
Wobec uwzględnienia w całości roszczenia głównego strony powodowej obejmującego jedynie żądanie ustalenia nieistnienia łączącego strony stosunku prawnego, nie było konieczności oceny żądań sformułowanych przez powodów jako ewentualne. Bezprzedmiotowe było również odniesienie się do podniesionych przez pozwanego zarzutów przedawnienia oraz skorzystania z prawa zatrzymania, jako wywiedzionych jedynie przeciwko, określonemu jako ewentualne, roszczeniu pieniężnemu.
Konsekwencją podzielenia stanowiska powodów co do nieważności przedmiotowej umowy jest zmiana orzeczenia w zakresie kosztów procesu, które przy uwzględnieniu kosztów postępowania zażaleniowego na etapie I instancji wyniosły łącznie 9.636,88 zł i podlegały zasądzeniu na rzecz każdego z powodów w częściach równych tj. po 4.818,44 zł. Na powyższą sumę złożyło się: 1.000,00 zł tytułem opłaty od pozwu, 5.400,00 zł tytułem kosztów zastępstwa prawnego obliczone na podstawie art. 2 pkt 6 w zw. z art. 10 § 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935 z późn. zm.), 2.979,88 zł tytułem kosztów związanych w wydaniem opinii przez biegłego sądowego, 17 zł tytułem opłaty skarbowej od złożonego w sprawie pełnomocnictwa oraz 240,00 zł tytułem kosztów postępowania zażaleniowego obliczone na podstawie § 8 pkt 3 w zw. z art. 20 ww. rozporządzenia.
Z tych przyczyn konieczne było wydanie wyroku reformatoryjnego o treści jak w punkcie I wyroku, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania wyrażoną w art. 98 k.p.c.
W razie współuczestnictwa materialnego (art. 72 § 1 pkt 1 k.p.c.) do niezbędnych kosztów procesu poniesionych przez współuczestników reprezentowanych przez jednego pełnomocnika będącego adwokatem lub radcą prawnym zalicza się jego wynagrodzenie ustalone niezależnie od liczby reprezentowanych przez niego uczestników, a koszty procesu należne współuczestnikom materialnym – w tym także pozostającym w związku małżeńskim, w którym obowiązuje ustrój wspólności majątkowej – podlegają zasądzeniu na ich rzecz w częściach równych (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 listopada 2023 r., III CZP 54/23). Koszty te na gruncie niniejszej sprawy wyniosły łącznie 5.050 zł i złożyła się na nie opłata od apelacji w wysokości 1.000,00 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym w kwocie 4.050,00 zł obliczone na podstawie art. 2 pkt 6 w zw. z art. 10 § 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935 z późn. zm.).
Artur Kowalewski