Wyrok z 16 stycznia 2015, sygn. IV Ka 680/14
Pokaż pozostałe podstawy prawne (16)
Sygn. akt IV Ka 680/14
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 16 stycznia 2015 roku.
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim w IV Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie:
Przewodniczący SSA w SO Stanisław Tomasik
Sędziowie SO Krzysztof Gąsior
del. SR Mariusz Wieczorek (spr.)
Protokolant sekr. sądowy Agnieszka Olczyk
przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim Janusza Omyły
po rozpoznaniu w dniu 16 stycznia 2015 roku
sprawy E. H.
oskarżonej z art.157§3 kk
z powodu apelacji wniesionych przez oskarżycielkę posiłkową i obrońcę oskarżonej
od wyroku Sądu Rejonowego w Bełchatowie
z dnia 18 września 2014 roku sygn. akt II K 1482/12
na podstawie art. 437 § 1 kpk, art. 636 § 1 kpk w zw. z art. 627 kpk, art. 624 § 1 kpk, art. 633 kpk, art. 8 i art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych (tekst jednolity: Dz. U. Nr 49 poz. 223 z 1983 roku z późniejszymi zmianami) utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelacje obrońcy oskarżonej E. H. oraz oskarżycielki posiłkowej K. S. (1) za oczywiście bezzasadne;
zasądza od oskarżonej E. H. na rzecz Skarbu Państwa kwotę 120,00 (sto dwadzieścia) złotych tytułem opłaty za drugą instancję oraz kwotę 10,00 (dziesięć) złotych tytułem zwrotu wydatków poniesionych w postępowaniu odwoławczym;
zwalnia oskarżycielkę posiłkową K. S. (1) od opłaty za postępowanie odwoławcze i zwrotu wydatków poniesionych przez Skarb Państwa w postępowaniu odwoławczym.
Sygn. akt IV Ka 680/14
UZASADNIENIE
E. H. została oskarżona o to, że:
w nocy z 9/10 lipca 2012r. w B., woj. (...) nieumyślnie spowodowała naruszenie czynności ciała u swej matki K. S. (1) w postaci wieloodłamowego złamania okolicy krętarzowej kości udowej prawej z przemieszczeniem na okres dłuższy niż 7 dni;
tj. o czyn z art. 157 § 3 kk
Sąd Rejonowy w Bełchatowie wyrokiem z dnia 18 września 2014 r. w sprawie II K 1482/12 oskarżoną E. H. w ramach zarzucanego jej czynu uznał za winną tego, że w nocy z 9/10 lipca 2012r. w B., woj. (...) w pobliżu swojego domu nieumyślnie spowodowała naruszenie czynności narządów ciała
u swej matki K. S. (1) w ten sposób, że podczas kłótni z pokrzywdzoną zaczęły się razem szarpać, ubliżając sobie wzajemnie wulgarnymi słowami i w tym czasie K. S. (1) upadła na krawężnik, w wyniku czego doznała wieloodłamowego złamania okolicy krętarzowej kości udowej prawej z przemieszczeniem odłamów i są to obrażenia ciała naruszające funkcjonowanie narządów jej ciała na okres czasu powyżej 7 dni, tj. przestępstwa wypełniającego dyspozycję art. 157 § 1 i § 3 kk i za to na podstawie art. 157 § 3 kk w zw. z art. 33 § 1 i § 3 kk wymierzył jej karę 60 stawek dziennych grzywny ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 20 złotych. Na podstawie art. 46 § 1 kk sąd orzekł od oskarżonej na rzecz pokrzywdzonej K. S. (1) kwotę 1500 złotych z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Zasądził od oskarżonej na rzecz oskarżycielki posiłkowej K. S. (1) kwotę 4200 złotych z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego.
Ponadto Sąd pobrał od oskarżonej 120 złotych opłaty i zasądził od niej na rzecz Skarbu Państwa kwotę 2026,87 złotych tytułem zwrotu wydatków.
Powyższy wyrok został zaskarżony apelacją przez oskarżycielkę posiłkową K. S. (1) w całości na niekorzyść oskarżonej oraz apelacją przez obrońcę oskarżonej E. H. w całości na korzyść oskarżonej.
Apelacja oskarżycielki posiłkowej K. S. (1) jak wynika z jej treści wywiedziona została z podstawy art. 438 pkt 1,2, 3 i 4 kpk i zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi:
⚫naruszenie przepisów prawa materialnego, a to art. 157 § 3 kk, gdyż według niej czyn winien być zakwalifikowany na art.156 § 1 pkt.2 kk,
⚫naruszenie przepisów prawa procesowego, która miała wpływ na treść wyroku poprzez:
- nieuwzględnienie przez sąd wniosków jej pełnomocnika o zmianę kwalifikacji prawnej czynu na art.156 § 1 pkt.2 kk i nieuznanie, że oskarżona działała umyślnie,
- nieuwzględnienie charakteru jej obrażeń za chorobę długotrwałą, doprowadzenia jej do trwałego kalectwa,
- nie uwzględnienie wniosków jej pełnomocnika o postawienie dodatkowych zarzutów oskarżonej z art. 162 kk o nieudzielenie pomocy i ucieczkę z miejsca zdarzenia,
- dokonanie błędnej oceny materiału dowodowego, które przeczą zasadzie prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego, odmowie wiarygodności zeznaniom pokrzywdzonej oraz licznych świadków, a danie wiary wyjaśnieniom oskarżonej i innym świadkom,
- załączenia kserokopii jej badań psychologicznych z innej sprawy, co było podstawą do wydania niekorzystnej dla niej opinii przez biegłego psychologa,
- nieuwzględnienie przez sąd wniosków jej pełnomocnika o przesłuchanie w charakterze świadków pracowników pogotowia, odrzucenie żądania dostarczenia przez KPP B. notatki, czy też protokołu poszukiwania, czy znalezienia przez policję aparatu fotograficznego, który rzekomo miała używać pokrzywdzona na miejscu zdarzenia,
- nie uwzględnieniu kwoty 50.000 złotych zadośćuczynienia na jej rzecz za spowodowanie przez oskarżoną kalectwa,
⚫błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, mający wpływ na treść wydanego orzeczenia, a polegający na przyjęciu błędnych ustaleń, wbrew twierdzom pokrzywdzonej, o nieumyślności oskarżonej, braku premedytacji, o charakterze jej obrażeń, iż zdarzenie nie spowodowało u niej kalectwa, itd.
⚫rażącą niewspółmierność wymierzonej sankcji karnej wyrażającą się w niskiej wysokości wymierzonej grzywny.
W konkluzji skarżąca wnosiła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Bełchatowie ze zmianą kwalifikacji czynu z art.157 § 3 kk na art.156 § 1 pkt.2 kk lub rozpoznanie sprawy przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Tryb. o czyn popełniony przez E. H. z art.156 § 1 pkt.2 kk oraz o orzeczenie od oskarżonej na jej rzecz korzyści za doznaną krzywdę kwoty 50.000 złotych zgodnie z jej wnioskiem złożonym w trakcie postępowania przed Sądem I instancji.
Natomiast apelacja obrońcy oskarżonej E. H. wywiedziona została z podstawy art. 438 pkt 2 i 3 kpk i zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi:
1. obrazy przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, a w szczególności art.4, art.5, art. 7, art. 167, art.170§1 pkt.5 kpk, art. 185b§1 kpk w zw. z art.185a kpk i art. 147§2 pkt.2 kpk, art. 192§1 kpk, art. 410kpk, 424§1 kpk przez dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów, polegającą zwłaszcza na:
a) dezawuowanie wyjaśnień, konsekwentnie nieprzyznającej się do winy oskarżonej, w zakresie w jakim twierdziła, iż jej działania nie doprowadziły do upadku pokrzywdzonej a w konsekwencji do jej urazu w sytuacji, gdy nie istnieje żaden inny wiarygodny i prawidłowo zebrany materiał dowodowy, który potwierdza jej sprawstwo,
b) oparciu się przy ustalaniu stanu faktycznego na dowodzie z zeznań małoletniej J. K., który nie spełnia żadnych wymogów procedury karnej,
c) niezasadnym oddaleniu wniosków dowodowych oskarżonej o wydanie uzupełniającej opinii biegłego ortopedy połączonej z badaniem densytometrycznym pokrzywdzonej tylko na tej podstawie, że zmierzają do przewlekłości procesu, w sytuacji, gdy wnioski te dotyczyły podstawowych kwestii rzutujących na odpowiedzialność karną oskarżonej jak mechanizm powstania urazu, stan gęstości kości pokrzywdzonej i możliwość jej uszkodzenia bez udziału osób trzech,
2. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia mający wpływ na jego treść polegający na nietrafnym, zd. oskarżonej uznaniu, iż na skutek szarpaniny z oskarżoną pokrzywdzona upadła doznając uszczerbku na zdrowiu, w sytuacji, gdy prawidłowo zgromadzony materiał dowodowy na taką konstatację nie pozwala, gdyż zeznania małoletniego świadka J. K., która w chwili zdarzenia miała 13 lat, a podczas pierwszego jej przesłuchania (które powinno być przy okazji jedynym) miała 14 lat i 7 dni nie spełniono wymogów procedury do jej przesłuchania a określonych w art. 185a i 147§2 pkt.2 kpk (winien na wniosek prokuratora przesłuchać Sąd, w obecności psychologa utrwalając tę czynność urządzeniem rejestrującym obraz i dźwięk, a przesłuchania policjantka jedynie z udziałem rodzica – vide k.36-37 akt) co dyskredytuje ten dowód, a nie ma innego, na podstawie którego można takie ustalenia poczynić (pokrzywdzona podaje zupełnie odmienny przebieg zdarzenia, a oskarżona konsekwentnie twierdzi, iż K. S. upadła sama, bez jej ingerencji),
3. Nadto obrońca wniósł o:
- na podstawie art.452§2 kpk w zw. z art. 192 §1 kpk poddanie pokrzywdzonej K. S. (1) badaniom densytometrycznym (gęstości kości),
- na podstawie art.452§2 kpk w zw. z art. 193 §1 kpk, art. 194 kpk i art.201 kpk dopuszczenie dowodu z pisemnej uzupełniającej opinii biegłego dr nak. Med.. Z. P. (1), który opierając się o akta sprawy, rozpoznaną otyłość i wynik badania densytometrycznego pokrzywdzonej wypowie się co do stanu kości pokrzywdzonej, podatności na złamania oraz wskaże na ewentualne mechanizmy czy wielkość użytej siły, które mogą w takim stanie doprowadzić do złamania kości pokrzywdzonej, a zwłaszcza czy do złamania może dojść samoistnie na skutek nieszczęśliwego nadepnięcia, schodzenia z podwyższenia, krawężnika oraz czy przy doznanym wielołamowym złamania okolicy krętarzowej kości udowej prawej jest możliwa zmiana pozycji przez pokrzywdzonego, czy możliwe jest siedzenie na krześle, czy charakter urazu i towarzyszący ból to uniemożliwia, czy przemieszczenie ciała pokrzywdzonej przez osoby trzecie i posadzenie na krześle może wywołać lub pogłębić taki uraz.
W konkluzji skarżący wnosił o: o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonej od popełnienia zarzucanego jej czynu.
Na rozprawie apelacyjnej obrońca oskarżonej popierał skargę apelacyjną i wnioski w niej zawarte, wnosił o nieuwzględnienie apelacji oskarżycielki posiłkowej.
Również oskarżycielka posiłkowa popierała własną skargę apelacyjną i wnioski w niej zawarte, zaś w odniesieniu do apelacji obrońcy oskarżonej wnosiła o jej nieuwzględnienie
Natomiast Prokurator Okręgowy wnosił o nieuwzględnienie obu skarg apelacyjnych obrońcy oskarżonej i oskarżycielki posiłkowej oraz o utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Wniesiona apelacje obrońcy oskarżonej oraz oskarżycielki posiłkowej nie zasługiwały na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności należy odnieść się do apelacji obrońcy oskarżonego jako najdalej idącej.
Nietrafny był zarzut obrońcy oskarżonej o naruszeniu przez sąd meritii treści art. 185b§1 kpk w zw. z art.185a kpk i art. 147§2 pkt.2 kpk odnośnie oparcia się przy ustalaniu stanu faktycznego na dowodzie z zeznań małoletniej J. K., który nie spełnia żadnych wymogów procedury karnej. Bowiem przepis art. 185b§1 kpk w zw. z art.185a kpk odnośnie nowych wymogów przy przesłuchaniu małoletniego poniżej 15 roku życia w brzmieniu cytowanym przez skarżącego, zaczął obowiązywać dopiero z dniem 27.01.2014 roku zgodnie z art.2. pkt.3 ustawy z dnia 13.06.2013 roku „o zmianie Kodeks karny oraz ustawy - Kodeks postępowania karnego” (Dz.U z 2013r. poz.849). Tymczasem jak wynika z akt sprawy Sąd Rejonowy dokonał przesłuchania małoletniej J. K. w obecności jej rodziców na rozprawie w dniu 23.07.2013r. (k.179-180), a więc w dacie obowiązywania innego brzmienia art.185a kpk, gdzie w § 1 widniał zapis, iż „w sprawach o przestępstwa określone w rozdziałach XXV i XXVI Kodeksu Karnego pokrzywdzonego, który w chwili przesłuchania nie ukończył 15 lat, przesłuchuje się w charakterze świadka tylko raz …”. Zatem Sąd Rejonowy prawidłowo przeprowadził przesłuchanie w/w małoletniego świadka i mógł stanowić pełnowartościowy materiał dowodowy przy ustalaniu stanu faktycznego.
Podobnie chybiony był zarzut obrońcy oskarżonej o naruszeniu treści art. 167, art.170§1 pkt.5 kpk i art.192§1 kpk poprzez niezasadne oddaleniu wniosków dowodowych oskarżonej o wydanie uzupełniającej opinii biegłego ortopedy połączonej z badaniem densytometrycznym kości pokrzywdzonej, jej podatności na złamania itd., gdyż trafnie sąd I instancji wskazał, iż powyższy dowód jest całkowicie nieprzydatny i zbędny, zmierzający do przewlekłości postępowania, gdyż opinia biegłego ortopedy Z. P. była pełna, jasna i jednoznacznie wskazywała mechanizm powstania urazu u pokrzywdzonej. Zasadnie sąd meritii wskazał, iż wieloodłamowe złamanie okolicy krętarzowej kości udowej prawej z przemieszczeniem odłamów powstało wskutek upadku na twarde podłoże np. w wyniku „szarpaniny” , podczas zdarzenia między oskarżoną a jej matką. Zatem biegły w/w wykluczył przypadkowy upadek pokrzywdzonej. Podnoszone okoliczności przez skarżącego o otyłości pokrzywdzonej, słabym stanie jej kości, możliwości przypadkowego upadku, itd. nie miały żadnego odniesienia w aktach sprawy i związku z przedmiotowym zdarzeniem w nocy z 9/10 lipca 2012r.
Odnośnie dalszych zarzutów obrońcy oskarżonej tj. o dezawuowanie jej wyjaśnień, konsekwentnie nieprzyznającej się do winy oskarżonej, w zakresie w jakim twierdziła, iż jej działania nie doprowadziły do upadku pokrzywdzonej, a w konsekwencji do jej urazu w sytuacji, w sytuacji, gdy nie istnieje żaden inny wiarygodny i prawidłowo zebrany materiał dowodowy, który potwierdza jej sprawstwo oraz błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia mający wpływ na jego treść polegający na nietrafnym, zd. oskarżonej uznaniu, iż na skutek szarpaniny z oskarżoną pokrzywdzona upadła doznając uszczerbku na zdrowiu - to wbrew tym twierdzeniom zawartym w apelacji, ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji, a dotyczące sprawstwa oskarżonej E. H., iż na skutek szarpaniny z oskarżoną pokrzywdzona upadła doznając uszczerbku na zdrowiu są prawidłowe, gdyż stanowią wynik nie budzącej żadnych zastrzeżeń oceny zebranych w sprawie dowodów. Apelacja nie wykazała w żaden sposób, aby rozumowanie Sądu I instancji, przy ocenie zgromadzonych w sprawie dowodów było wadliwe, bądź nielogiczne. Zarzuty obrońcy oskarżonej przedstawione w apelacji, mają w istocie charakter polemiczny i opierają się wyłącznie na odmiennej ocenie zebranych w sprawie dowodów.
Do poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych, to jest do ustalenia, iż oskarżona E. H. dopuściła się przypisanego jej czynu szczegółowo pisanego w wyroku, uprawniały Sąd meritii właśnie częściowo wyjaśnienia samej oskarżonej, częściowo zeznaniami pokrzywdzonej oraz zeznania świadków T. K. i S. K., J. K., które znajdowały pokrycie w dowodach rzeczowych: opiniach biegłych ortopedów, biegłego psychologa i pozostałych dokumentach. Trafnie Sąd Rejonowy przyjął, iż wyjaśnienia oskarżonej zasługiwały generalnie na przymiot wiarygodności w zakresie genezy zdarzenia w nocy z 9/10 lipca 2012r. ulicy (...) w B., gdzie oskarżona podniosła, iż jej matka nachodzi ją w różnych miejscach (w tym w pracy) i wyzywa ją, prowokując do awantury, a w przeszłości kierowała pod jej adresem groźby karalne. Jednakże prawidłowo sąd meriti stwierdził, iż zeznania małoletniego świadka J. K. w pełni zasługiwały na wiarygodność. Małoletnia widziała najważniejszy moment zdarzenia, kiedy obudzona sygnałem klaksonu wyszła na balkon i widziała jak oskarżona podchodzi do pokrzywdzonej krzycząc na nią. Świadek widziała szarpaninę między obydwoma kobietami i próbę odebrania przez oskarżoną swojej matce aparatu fotograficznego. To wtedy w pewnym momencie pokrzywdzona przewróciła się upadając nogą na krawężnik. Sąd meritii miał podstawy do odmowy waloru wiarygodności wyjaśnieniom oskarżonej w tej części, w której podała ona, że matka jej upadła, gdy one się nie szarpały i w zasadzie nie stały już blisko siebie, a zatem był to upadek tylko i wyłącznie spowodowany przez pokrzywdzoną. Tego rodzaju wyjaśnienia były linią obrony przyjętą przez oskarżoną. Tym bardziej, iż te zeznania jednoznacznie korelowały z zeznaniami świadków T. K. i S. K. co do wcześniejszej już bytności pokrzywdzonej w pobliżu domu oskarżonej. Sąd Rejonowy trafnie wskazał, iż oskarżona wdając się w wzajemną szarpaninę z matką, wskutek czego nastąpił upadek pokrzywdzonej, powinna i mogła przewidzieć to, że do tego rodzaju sytuacji może dojść. Oskarżona będąc z matką od dłuższego czasu w konflikcie, dobrze wiedziała, że między nimi nie będzie spokojnej i rzeczowej rozmowy. Próby zdewauwowania dowodu z zeznań małoletniej J. K. zawarte w skardze apelacyjnej należało uznać za całkowicie chybione.
Reasumując powyższe rozważania, stwierdzić należy, iż Sąd Odwoławczy nie dopatrzył się w przedmiotowej sprawie błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, obrazy przepisów prawa procesowego, które mogły mieć wpływ na treść orzeczenia. Tym samym brak było podstaw do uwzględnienia wniesionej apelacji obrońcy oskarżonej.
Odnośnie apelacji oskarżycielki posiłkowej to należy stwierdzić, iż zarzuty w niej zawarte były również całkowicie niezasadne.
Po pierwsze twierdzenia pokrzywdzonej o naruszeniu prawa materialnego i prawa procesowego szczegółowo wymienione w skardze apelacyjnej, a mianowicie o:
błędnym zakwalifikowanie zachowania oskarżonej z art. 157 § 3 kk zamiast art.156 § 1 pkt.2 kk i nieuznanie, że oskarżona działała umyślnie; nieuwzględnienie charakteru jej obrażeń za chorobę długotrwałą, doprowadzenia jej do trwałego kalectwa; nie uwzględnienie wniosków jej pełnomocnika o postawienie dodatkowych zarzutów oskarżonej z art. 162 kk o nieudzielenie pomocy i ucieczkę z miejsca zdarzenia, były niezasadne; dokonanie błędnej oceny materiału dowodowego, nieuwzględnienie wniosków dowodowych - nie miały żadnego pokrycia w aktach sprawy. Sąd Rejonowy prawidłowo przyjął, iż czyn oskarżonej należało oceniać w odniesieniu o przepis art. 157 § 3 kk. Bowiem jak wynikało z opinii biegłych lekarzy ortopedów, a w szczególności Z. P. wynika jednoznacznie, iż wersja pokrzywdzonej o umyślności działania oskarżonej, która miała próbować ją przejechać samochodem była niewiarygodna. Biegli jednoznacznie stwierdzili, że obrażenia, których doznała K. S. (1) nie powstały na skutek potrącenia samochodem, gdyż inny byłby mechanizm ich powstania, a powstały one w wyniku upadku na twarde podłoże i są to obrażenia, które naruszyły czynności narządów ciała K. S. (1) na okres czasu powyżej 7 dni. Tak samo biegli nie stwierdzili, aby obrażenia ciała jakich doznała pokrzywdzona były jeszcze poważniejsze, niż K. S. (1) chciała udowodnić. Tym samym zasadnie sąd meriti odrzucił argumenty oskarżycielki posiłkowej o zakwalifikowania jej obrażeń ciała z treści art. 156 § 1 pkt.2 kk. Z tych samych powodów, tak samo niezasadne były argumenty pokrzywdzonej o rzekomym nie udzieleniu jej pomocy, ucieczki oskarżonej z miejsca zdarzenia itd., gdyż nie miały potwierdzenia w zebranym w sprawie materiale dowodowym. Dalsze zarzuty pokrzywdzonej o oddaleniu jej wniosków dowodowych o przesłuchanie w charakterze świadków pracowników pogotowia, odrzucenie żądania dostarczenia przez KPP B. notatki, czy też protokołu poszukiwania, czy znalezienia przez policję aparatu fotograficznego, który rzekomo miała używać pokrzywdzona na miejscu zdarzenia, nie uwzględnieniu kwoty 50.000 złotych zadośćuczynienia na jej rzecz za spowodowanie przez oskarżoną kalectwa, również nie podlegały uwzględnieniu. Jak podkreślił to Sąd Rejonowy przeprowadzania w/w dowodów nie miało żadnego znacznego dla oceny zdarzenia, gdyż załoga karetki pogotowia nie była świadkami zajścia między matką a córką, a interweniujący funkcjonariusze policji z KPP w B. przeprowadzili prawidłowo oględziny miejsca, pojazdu oskarżonej, którym rzekomo miała potrącić pokrzywdzoną, został sporządzony protokół z oględzin, więc nie było potrzeby poszukiwania aparatu fotograficznego, który nie miał wpływu na powstałe obrażenia ciała u pokrzywdzonej. Odnośnie dalszego zarzutu pokrzywdzonej o nie uwzględnieniu kwoty 50.000 złotych zadośćuczynienia na jej rzecz to należy podnieść, iż Sąd I instancji zasądzając od oskarżonej E. H. na rzecz pokrzywdzonej kwotę 1.500 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, uznał taka kwota będzie wystarczająca stosownie do okoliczności sprawy. Jednocześnie zasądzenie w/w kwoty zadośćuczynienia nie zamyka pokrzywdzonej K. S. (1) możliwości dochodzenia w postępowaniu cywilnym przez sądem znacznie wyższej kwoty roszczenia (odszkodowania, rentę itd.).
Po drugie odnosząc się następnego zarzutu apelacyjnego pokrzywdzonej o błędzie w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, mający wpływ na treść wydanego orzeczenia, a polegający na przyjęciu nieumyślności oskarżonej, braku premedytacji, o charakterze jej obrażeń, iż zdarzenie nie spowodowało u niej kalectwa, itd. to wbrew tym argumentom należy ponownie podnieść, iż ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji, a dotyczące nieuznania wersji pokrzywdzonej o jej potrąceniu, premedytacji córki, uczynienia jej kaleką itd. - są prawidłowe, gdyż stanowią wynik nie budzącej żadnych zastrzeżeń oceny zebranych w sprawie dowodów. Zarzuty pokrzywdzonej były typowo polemiczne i oderwane od zgromadzonego materiału dowodowego. Prawidłowo Sąd meriti uznał, iż pokrzywdzona jako osobowe źródło dowodowe generalnie nie jest takim wiarygodnym źródłem. Bowiem jak wynika z opinii biegłej psycholog K. S. (1) ma skłonności do konfabulacji i jej zeznania z punktu widzenia psychologicznego nie są wiarygodnym materiałem dowodowym. Dlatego Sąd Rejonowy podszedł z dużą ostrożnością do zeznań pokrzywdzonej i prezentowanej przez nią wersji zdarzenia, weryfikując je z innymi dowodami w sprawie w postaci zeznań świadków T. K., S. K., małoletniej J. K. oraz częściowo wyjaśnieniami samej oskarżonej. Wersja o jej rzekomym potrąceniu samochodem przez oskarżoną została przez nią zmyślona, gdyż świadkowie w/w nie widzieli takiego faktu, natomiast widzieli jak pokrzywdzona przez dłuższy czas aż do godzin wieczornych, obserwuje z ukrycia posesję swojej córki. Ponadto wersji pokrzywdzonej zaprzeczają jasno dwie opinie biegłych lekarzy ortopedów, którzy jednoznacznie wskazali, że obrażenia, których doznała K. S. (1) nie powstały na skutek potrącenia samochodem, gdyż inny byłby mechanizm ich powstania, a powstały one w wyniku upadku na twarde podłoże. Również przeprowadzone oględziny pojazdu oskarżonej przez policjantów nie ujawniły jakichkolwiek śladów otarcia powłoki lakierniczej. Również zeznania świadków wskazywanych przez pokrzywdzoną tj. R. i Z. K. co do tego nie były spójne, jednolite, a nawet sprzeczne ze sobą. Trafnie Sąd Rejonowy przyjął, iż
R. i Z. K. nie mogli być i nie byli świadkami zajścia, gdy pokrzywdzona szarpała się ze swoją córką, a ich zeznania zasługiwały na wiarygodność jedynie co do faktu, że K. S. (1) w tym dniu zdarzenia była w okolicach posesji swojej córki E. H.. Nadto dalsze twierdzenia pokrzywdzonej o cięższych obrażeniach ciała u niej, a nawet kalectwie nie mogą się ostać w porównaniu z opiniami właśnie biegłych lekarzy ortopedów, którzy podobnie uznali, iż doznane przez pokrzywdzoną złamania naruszyły czynności narządów ciała K. S. (1) jedynie na okres czasu powyżej 7 dni. Na marginesie należy wskazać, iż każdy z biegłych lekarzy ortopedów osobiście badał pokrzywdzoną. Zatem zasadnie Sąd I instancji uznał, iż K. S. (1) chciała udowodnić, że obrażenia ciała jakich doznała były jeszcze poważniejsze niż stwierdzili zgodnie obaj biegli lekarze sądowi. Dlatego więc zeznania pokrzywdzonej były wiarygodne jedynie w tej części, wg. której podała, że w nocy z 09/10.07.2012 roku była przy posesji oskarżonej i w tym miejscu doznała złamania prawej nogi.
Po trzecie oceniając ostatni zarzut skargi apelacyjnej oskarżycielki posiłkowej o rażącej niewspółmierności wymierzonej oskarżonej sankcji karnej wyrażającą się w niskiej wysokości wymierzonej grzywny był również niezasadny.
Analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz poczynionych na tej podstawie przez Sąd I instancji ustaleń faktycznych, prowadzi do wniosku, że orzeczona kara grzywny w przedmiotowej sprawie, względem oskarżonej nie nosi znamion „rażącej” niewspółmierności, ale również i jakiejkolwiek niewspółmierności.
Wbrew wywodom apelującej, Sąd Rejonowy rozważył całokształt okoliczności rzutujących na wymiar kar i przekonywująco uzasadnił, dlaczego orzeczona kara jest adekwatna do stopnia zawinienia oskarżonej oraz charakteru przypisanego jej czynu. Znajduje to odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Sąd I instancji podał również trafnie jakie okoliczności łagodzące i obciążające miał na względzie, przy wymierzaniu oskarżonej kary.
Skarżąca, akcentując w apelacji niski wymiar kary grzywny nie zauważa, że w przedmiotowej sprawie wystąpił zespół takich okoliczności odnośnie zachowania samej pokrzywdzonej, które Sąd zmuszony był poczytać na korzyść oskarżonej. Chodzi tu jak podkreślił to Sąd I instancji o wyzywające i prowokujące zachowanie pokrzywdzonej, która wręcz szuka sytuacji konfliktowej ze swoją córką. Bowiem niewątpliwie pokrzywdzona nie tylko sprowokowała zajście w nocy, ale również aktywnie, a nie biernie uczestniczyła w szarpaninie z córką, rozdarła jej bluzkę, obrzucała ją wyzwiskami.
Mając zatem na względzie całokształt okoliczności sprawy, dotyczących zarówno samego popełnionego przestępstwa, jak i dotyczącego samej oskarżonej i pokrzywdzonej w żadem sposób nie można uznać, aby wymierzona oskarżonej kara grzywny cechowała się rażącą, czy też zwykłą łagodnością. Dlatego należy w pełni zgodzić się z Sądem Rejonowym, iż wymierzona oskarżonej w przedmiotowej sprawie kara grzywny stanowi trafną reakcję karną, współmierną zarówno do stopnia winy oskarżonej, jak i do stopnia społecznej szkodliwości popełnionego przestępstwa. Tak orzeczona kara spełni w sposób właściwy swe cele zapobiegawcze wychowawcze, jak również cele kary w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.
Reasumując powyższe rozważania, stwierdzić należy, iż Sąd Odwoławczy nie dopatrzył się w przedmiotowej sprawie błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, naruszenia przepisów prawa materialnego i prawa procesowego, które mogły mieć wpływ na treść orzeczenia oraz rażącej łagodności kary wymierzonej oskarżonej. Tym samym brak było podstaw do uwzględnienia wniesionej apelacji oskarżycielki posiłkowej.
O kosztach postępowania odwoławczego oraz o opłacie karnej, Sąd Okręgowy orzekł na podstawie przepisów wskazanych w części dyspozytywnej wyroku.