Wyrok z 2 czerwca 2025, sygn. I ACa 944/23
Pokaż pozostałe podstawy prawne (16)
Sygn. akt I ACa 944/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 2 czerwca 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: SSA Zygmunt Drożdżejko
Protokolant: Sara Cieślik
po rozpoznaniu w dniu 2 czerwca 2025 r. w Krakowie na rozprawie
sprawy z powództwa M. C.
przeciwko (...) Towarzystwo (...) S.A. z siedzibą w W.
o zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Nowym Sączu
z dnia 5 stycznia 2023 r. sygn. akt I C 147/22
1. oddala apelację;
2. zasądza od pozwanego (...) Towarzystwo (...) S.A. w W. na rzecz powoda M. C. kwotę 4050 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt złotych) z odsetkami w wysokości ustawowej za opóźnienie naliczanymi od dnia uprawomocnienia się punktu 2 wyroku do dnia zapłaty, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.
Sygn. akt I ACa 944/23
UZASADNIENIE
wyroku z dnia 2 czerwca 2025r.
Powód M. C. w pozwie skierowanym przeciwko (...) Towarzystwo (...) S.A. w W. (poprzednio (...) S.A) domagał się zasądzenia na jego rzecz kwoty 186 891,57 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 28 listopada 2018 r. do dnia zapłaty oraz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego w sprawie w wysokości wg norm prawem przepisanych oraz kwoty 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, że w dniu 21 lipca 2017 r. jako konsument w rozumieniu art. 22 ( 1) k.c. złożył w (...) Bank (...) S.A. Oddział w N. wniosek o zawarcie umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (...) (...) (...) nr (...) z (...) S.A. Na podstawie tej umowy został zobowiązany do wpłacenia składki podstawowej opłacanej jednorazowo w kwocie 200 000,00 zł, która została ulokowana w całości, w(...). Z wniosku wynika, że powód przed zawarciem umowy ubezpieczenia otrzymał i zapoznał się z treścią Ogólnych warunków ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi ze składką podstawową opłacaną regularnie (...) (...) (...) (...) (...), Tabeli opłat i limitów oraz Regulaminów ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych oferowanych do umów ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi - indeks (...) (...).
19 września 2018 r. powód złożył wniosek o wypowiedzenie umowy ubezpieczenia (wypłatę wartości wykupu). Na rzecz powoda dotychczas zostały przekazane następujące sumy tytułem wykupu częściowego jednostek uczestnictwa:
a) 22 października 2018 r. 1 653,00 zł;
b) 22 listopada 2018 r. 609,70 zł;
c) 27 grudnia 2018 r. 282,61 zł;
d) 22 stycznia 2019 r. 4 631,98 zł;
e) 22 lutego 2019 r. 363,27 zł;
f) 22 marca 2019 r. 1 047,31 zł;
g) 23 kwietnia 2019 r. 175,44 zł;
h) 24 maja 2019 r. 107,02 zł;
i) 28 czerwca 2019 r. 337,94 zł;
j) 30 lipca 2019 r. 421,47 zł;
k) 26 sierpnia 2019 r. 173,72 zł;
l) 23 września 2019 r. 321,48 zł;
m) 22 października 2019 r. 266,34 zł;
n) 15 marca 2020 r. 288,48 zł;
o) 13 maja 2020 r. 288,48 zł;
p) 11 września 2020 r. 1 507, 97 zł;
q) 18 stycznia 2021 r. 743,76 zł;
r) 16 marca 2021 r. 176,94 zł - łącznie 13 108,43 zł na dzień 15 stycznia 2022 r.
W związku z brakiem realizacji wniosku o wypłatę wartości wykupu z 19 września 2018 r. powód pismem z 16 października 2018 r. wezwał (...) Bank (...) S.A. do wyjaśnień. Pismem z 31 października 2018 r. (...) Bank (...) S.A. wskazał na niezasadność stanowiska powoda, a tym samym nie znalazł podstaw do zapłaty kwoty uiszczonej przez powoda tytułem składki jednorazowej. Kolejno stanowisko (...) Bank (...) S.A zostało potwierdzone przez stronę pozwaną pismem z 27 listopada 2018 r. Kolejno powód za pośrednictwem pełnomocnika ostatecznym przedsądowym wezwaniem do zapłaty z 21 grudnia 2021 r. wezwał stronę pozwaną do zapłaty kwoty 186 891, 57 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 28 listopada 2018 r. do dnia zapłaty. Pismem z 31 grudnia 2021 r. strona pozwana odmówiła wypłaty środków. Powód zarzucił, że zawarta przez niego umowa, na podstawie której zrealizował powód płatność na rzecz (...) S.A. jest nieważna. Wyjaśnił, że ważność tej umowy została poddana ocenie Sądu Apelacyjnego w K. w sprawie (...), który w wyroku z 22 listopada 2021 r. uznał ją za nieważną. Kolejno powód przywołał pisemne motywy tego rozstrzygnięcia, jak również wskazał, że analogiczne stanowisko odnośnie ważności tej umowy zajął także Rzecznik Finansowy. Powód oświadczył nadto, że w jego ocenie postanowienia znajdujące się w OWU stanowią tzw. niedozwolone postanowienia umowne, co powoduje, że nie wiążą one powoda i nie stanowią podstawy do kształtowania stosunku prawnego nawiązanego między stronami. Jak wyjaśnił zawarta przez niego umowa stanowi przykład tzw. umowy adhezyjnej, czyli takiej, w której warunki umowne określane są jednostronnie przez przedsiębiorcę. Konsumentowi pozostaje jedynie podjęcie decyzji, czy do umowy przystąpić. Przy zawieraniu umów z konsumentami strona pozwana posłużyła się opracowanymi przez siebie wzorcami umownymi, dlatego możliwości negocjacyjne osoby przystępującej do umowy są ograniczone lub wręcz ich nie ma. Złożenie wniosku o zawarcie umowy ubezpieczenia nie może być uznane za tożsame z indywidualnym uzgodnieniem treści postanowień określających wysokość wartości wykupu polisy. Zgodnie z art. 385 ( 1) § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, co w praktyce oznacza konieczność udowodnienia tej przesłanki przez przedsiębiorcę. Aby postanowienie umowne mogło być badane pod kątem tego, czy kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, nie może ono dotyczyć głównego świadczenia strony (art. 385 ( 1) § 1 zd. 2 k.c.). W przypadku umów ubezpieczenia na życie z (...) jako główne świadczenia zakładu ubezpieczeń z pewnością nie mogą zostać uznane postanowienia dotyczące wypłaty środków wpłaconych przez konsumenta. Postanowienia określające opłaty pobierane w razie całkowitego albo częściowego wykupu nie są postanowieniami określającymi główne świadczenie stron. Art. 385 ( 1) § 1 k.c. ustanawia wyjątek od zasady kontroli treści nieuczciwych warunków, w związku z czym powinien on podlegać wykładni zawężającej. W tej kwestii wypowiedział się TSUE w sprawie C-143/13 (p. 49, Matei vs S.C. Volksbank Romania SA) wskazując, że w przypadku wystąpienia trudności w prawidłowym zdefiniowaniu świadczenia głównego, wszelkie wątpliwości powinny być interpretowane na korzyść konsumenta (C-96/14, p. 49, Jean-Claude Van Hove vs CNP Assurances SA). W niniejszej sprawie głównymi świadczeniami stron są: dokonanie wpłaty składki przez konsumenta i wypłata świadczenia w przypadku wystąpienia zdarzenia przez (...) Zdarzeniem ubezpieczeniowym, w konsekwencji którego następuje wypłata świadczenia, jest śmierć ubezpieczonego. Tym samym, tylko postanowienia określające wysokość składki oraz wartości jakie zostaną wypłacone w sytuacji zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego, mogą zostać uznane za postanowienia określające główne świadczenia stron. Zgodnie z tym stanowiskiem, spór dotyczący wartości wypłaconej w innych okolicznościach niż wystąpienie zdarzenia ubezpieczeniowego, nie może być uznany za spór dotyczący świadczenia głównego. Regulacja dotycząca skutków rozwiązania umowy przed czasem nie ma charakteru konstytutywnego dla tej umowy. Określenie zasad dotyczących ponoszenia opłat za rozwiązanie umowy przed czasem pozostaje bez wpływu na charakter umowy czy skuteczność jej zawarcia. Ponadto, uznanie postanowienia określającego wysokość opłat pobieranych w związku z rozwiązaniem w poszczególnych latach umowy ubezpieczenia z (...) za postanowienia określające główne świadczenia stron oznaczałoby, że konsument zawiera taką umowę w celu jej przedwczesnego rozwiązania, pomimo ryzyka poniesienia kosztów takiego rozwiązania, w tym prawdopodobieństwa utraty całości dokonanych wpłat. Powód wskazał również, że szczegółową analizę wskazującą, że za świadczenie główne nie można uznać wartości wypłacanej po potrąceniu z wartości polisy określonych opłat z tytułu likwidacji funduszy i dokonania wykupu, przedstawił również Rzecznik Finansowy w istotnym poglądzie z 17 listopada 2015r., przedłożonym Sądowi Najwyższemu w sprawie o sygn. akt III CZP 87/15. Powyższe pozwala zdaniem powoda na dokonanie analizy poszczególnych postanowień zawartych w OWU pod kątem tego, czy stanowią one tzw. klauzule abuzywne. Zgodnie z § 31 ust. 1 OWU wypłata wartości wykupu jest dokonywana w razie rozwiązania umowy ubezpieczenia z przyczyn innych niż śmierć Ubezpieczonego. Ust. 2 stanowi, że wartość wykupu stanowi wartość podstawowa polisy pomniejszona o opłaty pobrane przez Towarzystwo. Dodatkowo, wraz z wypłatą wartości wykupu, Towarzystwo dokonuje wypłaty wartości dodatkowej polisy. Stosownie do § 31 ust. 3 OWU kwota przeznaczona do wypłaty obejmuje środki pochodzące z odpisania jednostek uczestnictwa z rachunku podstawowego i z rachunku dodatkowego. Wartość podstawowa polisy to wartość jednostek uczestnictwa zapisanych na rachunku podstawowym (§ 42 pkt 24 OWU). Rachunek podstawowy to wyodrębniony rachunek, na którym ewidencjonowane są jednostki uczestnictwa zapisane za środki pieniężne pochodzące ze składki podstawowej (§ 42 pkt 13 OWU). Jednostka uczestnictwa to część ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego stanowiąca proporcjonalny udział w aktywach netto tego funduszu (§ 42 pkt 6 OWU). Powód wskazał, że z powyższego wynika, że w przypadku rozwiązania umowy ubezpieczenia towarzystwo jest zobowiązane do zwrotu wartości podstawowej polisy, w jego przypadku kwoty 200 000,00 zł pomniejszonej o opłaty pobierane przez Towarzystwo. Opłaty pobierane przez Towarzystwo wskazane są w § 16 ust. 1 OWU i składają się z:
1) opłaty za ryzyko ubezpieczeniowe,
2) opłaty dystrybucyjnej,
3) opłaty administracyjnej,
4) opłaty transakcyjnej.
Wysokość opłat pobieranych przez Towarzystwo reguluje Tabela opłat i limitów (§ 16 ust. 2 OWU). Zgodnie z Tabelą opłat i limitów (pkt 1.2.1 lit. c) w przypadku rozwiązania polisy przed 3. rocznicą polisy (z przyczyn innych niż śmierć Ubezpieczonego), wypłacona wartość polisy pomniejszona zostanie o niepobraną część opłaty dystrybucyjnej w wysokości 2,70% składki podstawowej w 13. miesiącu polisy, tj. w przypadku powoda kwotę w wysokości 5 400,00 zł. W myśl § 16 ust. 1 pkt 2) OWU opłata dystrybucyjna to opłata określona procentowo w stosunku do składki podstawowej, pobierana z tytułu ponoszenia przez Towarzystwo kosztów związanych z zawarciem umowy ubezpieczenia (koszty akwizycji), którymi są w szczególności prowizje pośredników ubezpieczeniowych, wynagrodzenie z narzutami pracowników zajmujących się akwizycją, koszty wystawienia polis, koszty włączenia umowy ubezpieczenia do portfela ubezpieczeń, koszty reklamy i promocji produktów ubezpieczeniowych, koszty ogólne związane z badaniem wniosków i wystawianiem polis. Powód wskazał, że nie wyrażał nigdy zgody, na wypadek rozwiązania umowy, na pokrycie z jego składek kosztów pośrednictwa, a zatem brak podstaw do obciążenia go tymi kosztami. Nawet jednak gdyby strona pozwana zawarła stosowne zapisy we wzorcu umownym, umożliwiające pobranie kosztów prowizji z należności powoda zgromadzonych na jego rachunku, to i tak brak byłoby podstaw do pobrania przez ubezpieczyciela przedmiotowych kosztów. Powód nie zlecał bowiem stronie pozwanej zawarcia umowy konkretnie przez pośrednika, lecz to pośrednik doprowadził do przystąpienia do umowy przez powoda, który w żaden sposób nie mógł przewidywać, że mógłby zostać z tego tytułu w przyszłości obciążony jakimikolwiek kosztami. Nie sposób uznać też za zgodne z zasadami współżycia społecznego przerzucanie na konsumenta po rozwiązaniu umowy obowiązku pokrycia kosztów, w tym prowizji pośrednika. Nie ma też żadnego związku przyczynowego pomiędzy poniesieniem kosztów prowizji wypłaconej przez ubezpieczyciela a rozwiązaniem w danej chwili umowy ubezpieczenia. Powód nie miał żadnego wpływu na powstanie kosztów związanych ze sposobem, w jaki strona pozwana zorganizowała zawieranie umów, nie miał też żadnego wpływu na kształtowanie ich wysokości. Powód powołał się w tym zakresie wyrok Sądu Najwyższego z 19 marca 2007 r. III SK 21/06, opubl. OSNP 2008/11-12 poz. 181, zgodnie z którym przedsiębiorca może stosować postanowienia wzorca umownego określające zasady odpowiedzialności finansowej konsumenta w przypadku wcześniejszego wypowiedzenia umowy, ale zasady tej odpowiedzialności muszą pozostawać w związku z kosztami i ryzykiem przedsiębiorcy. W związku z powyższym należy uznać, że postanowienie § 31 ust. 2 OWU, na podstawie którego wartość wykupu ustalana jest jako wartość podstawowa polisy pomniejszana o opłaty pobierane przez Towarzystwo uznać należy za niedozwolone postanowienie umowne, które nie wiąże powoda. Kwestię ustalenia wartości jednostek uczestnictwa ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego oraz termin wypłaty wartości wykupu uregulowane zostały w § 32 OWU. Zgodnie z ust. 1 § 32 jeżeli na rachunku zapisane są jednostki uczestnictwa wyłącznie jednego (...), w celu dokonania wypłaty świadczenia o charakterze inwestycyjnym Towarzystwo odpisuje jednostki uczestnictwa po cenie obowiązującej w:
1) najbliższym dniu wyceny funduszu inwestycyjnego zamkniętego, w którego certyfikaty inwestycyjne są inwestowane aktywa danego (...), przypadającym po dniu złożenia dyspozycji wypłaty - pod warunkiem, że dyspozycja została złożona przed rozpoczęciem okresu wskazanego w regulaminie danego (...),
2) kolejnym dniu wyceny funduszu inwestycyjnego zamkniętego, w którego certyfikaty inwestycyjne są inwestowane aktywa danego (...), jeżeli dyspozycja wypłaty została złożona w okresie wskazanym w regulaminie (...).
Zgodnie z § 25 ust. 1 OWU ryzyko inwestycyjne związane z inwestowaniem środków pieniężnych w jednostki uczestnictwa ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych ponosi ubezpieczający. Na mocy art. 385 3 pkt 8, 12, 13, 16 i 17 k.c. w razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności:
- uzależniają spełnienie świadczenia od okoliczności zależnych tylko od woli kontrahenta konsumenta;
- wyłączają obowiązek zwrotu konsumentowi uiszczonej zapłaty za świadczenie niespełnione w całości lub części, jeżeli konsument zrezygnuje z zawarcia umowy lub jej wykonania;
- przewidują utratę prawa żądania zwrotu świadczenia konsumenta spełnionego wcześniej niż świadczenie kontrahenta, gdy strony wypowiadają, rozwiązują lub odstępują od umowy;
- nakładają wyłącznie na konsumenta obowiązek zapłaty ustalonej sumy na wypadek rezygnacji z zawarcia lub wykonania umowy;
- nakładają na konsumenta, który nie wykonał zobowiązania lub odstąpił od umowy, obowiązek zapłaty rażąco wygórowanej kary umownej lub odstępnego.
Kolejno powód wyjaśnił, że jako dobre obyczaje należy rozumieć normy postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością czy społecznymi obyczajami. W orzeczeniu z 13 lipca 2005 r. I CK 832/04 Sąd Najwyższy wskazał, że za sprzeczne z dobrymi obyczajami należy uznać wprowadzenie klauzul godzących w równowagę kontraktową, a rażące naruszenie interesów konsumenta polega na nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta w określonym stosunku umownym. W ocenie powoda brak równowagi kontraktowej stron wyrażający się w możliwości arbitralnego decydowania o zatrzymaniu części wartości rachunku w związku z rozwiązaniem umowy ubezpieczenia z (...) przed upływem okresu, na jaki została zawarta, świadczy o sprzeczności z dobrymi obyczajami. Rażące naruszenie interesów konsumenta przejawia się natomiast w daleko idącej dysproporcji praw i obowiązków stron umowy na niekorzyść konsumenta. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami należy uznać takie ukształtowanie stosunku prawnego z konsumentem, który w wyniku rozwiązania umowy traci znaczną część ze zgromadzonych na rachunku środków. Nieuzasadnione jest bowiem obciążanie konsumenta wygórowanymi kosztami, niezwiązanymi z rzeczywistymi kosztami ponoszonymi przez przedsiębiorcę w tym zakresie. Narzucona powodowi jednostronnie regulacja wzorca umownego, umożliwiająca stronie pozwanej niewypłacenie powodowi większości środków pieniężnych w związku z rozwiązaniem przez niego umowy, w zakresie w jakim nie różnicuje przyczyn rozwiązania umowy oraz nie wymienia konkretnych kosztów i ich wysokości uzasadniających brak obowiązku wypłaty powodowi całości lub znacznej części składek, a przy tym skutkuje pozbawieniem go tych składek lub ich części, jest niedozwoloną klauzulą umowną, albowiem jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes konsumenta w rozumieniu art. 385 ( 3) pkt 8, 12, 13, 16 i 17 k.c. Za nienależyte wykonanie umowy strona pozwana nie ponosi żadnej umownej odpowiedzialności nie przewidzianej przepisami prawa, niezależnie od tego, czy cokolwiek czyni z powierzonymi jej funduszami, czy też nie. Tymczasem konsument nie ma możliwości wolnego od opłat zrezygnowania z umowy, w tym nawet z powodu zaistnienia niezależnych od niego zdarzeń losowych, utraty pracy, poważnej choroby skutkującej koniecznością kosztownego leczenia lub obiektywnego pogorszenia się z innych przyczyn jego sytuacji finansowej. Powód nie zobowiązywał się jednocześnie do nie rozwiązywania umowy przez określony czas. Sama umowa została zawarta z jednej strony w celu osiągnięcia zysku przez konsumenta, z drugiej - zysk zakładu ubezpieczeń polegał przede wszystkim na możliwości bieżącego obracania pieniędzmi powierzonymi przez konsumenta. Powód zawierając umowę liczył, że wpłacone pieniądze zostaną mu zwrócone z zyskiem. Skoro profesjonalista nie zdefiniował przyczyn i celu odmowy zwrotu konsumentowi wszystkich lub znacznej części środków pieniężnych konsumenta pochodzących ze składek, co jest tożsame z pobraniem opłaty likwidacyjnej, uprawniony jest wniosek, że ukształtowanie wysokości wartości wykupu na poziomie pozbawiającym konsumenta wszystkich wpłaconych pieniędzy lub ich większości, stanowi obejście prawa. Brak jest przy tym jakichkolwiek zapisów umownych, które wiązałyby pobieranie przez stronę pozwaną środków z tytułu wartości wykupu z zyskiem wypracowanym dla konsumenta lub chociażby tylko z wkładem pracy ubezpieczyciela w pierwszym okresie inwestowania, a tylko takie powiązanie wskazywałoby, że umowa stron nie została zawarta w celu pozyskania przez zakład ubezpieczeń środków na bieżącą działalność gospodarczą, lecz była stosunkiem umownym nawiązanym uczciwie, zgodnie z dobrymi obyczajami, w sposób zrównoważony rozkładała ciężar wzajemnych praw i obowiązków oraz została zawarta rzeczywiście w celach inwestycyjnych. Powód oświadczył również, że za niedozwolone postanowienie umowne uznawane są postanowienia, na podstawie których zakłady ubezpieczeń inwestują składki ubezpieczonych. Zakwestionowane zapisy są w istocie ukrytym mechanizmem pozwalającym na obniżenie wartości ubezpieczeniowego funduszu inwestycyjnego ((...)), bez związku z ryzykiem inwestycyjnym. Następnie powód wskazał, że zgodnie z § 32 ust. 3 OWU w sytuacji wskazanej w regulaminie danego (...) odpisanie jednostek uczestnictwa z rachunku może zostać zredukowane. Kwota przeznaczona do wypłaty zostaje wówczas pomniejszona o wartość jednostek uczestnictwa, które uległy redukcji. Jednostki te zostaną odpisane z rachunku po cenie obowiązującej w kolejnym dniu wyceny funduszu inwestycyjnego zamkniętego, w którego certyfikaty inwestycyjne są inwestowane aktywa danego (...). Jeżeli redukcja jednostek powtórzy się, wówczas pozostałe do odpisania jednostki zostaną odpisane z rachunku po cenie obowiązującej w najbliższym dniu wyceny funduszu inwestycyjnego zamkniętego, z którym nie wiąże się konieczność redukcji. Powód zarzucił, że postanowienie to po pierwsze odsyła do regulaminu konkretnego (...), wprowadzając równocześnie tzw. klauzulę redukcyjną, która pozwala na zmniejszenie kwoty wartości wykupu należnej konsumentowi z uwagi na brak aktywów płynnych w danym funduszu inwestycyjnym zamkniętym. W takim przypadku wartość wykupu jest wypłacana na rzecz konsumenta niejako ratalnie, a wycena wartości jednostek uczestnictwa jest dokonywana każdorazowa na określony dzień wyceny. Z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie, albowiem na rzecz powoda jak dotychczas została wypłacona łącznie kwota w wysokości 12 050,71 zł w czterech „ratach”. Z listów otrzymywanych od strony powodowej i informujących o liczbie i wartości umorzonych jednostek uczestnictwa wynika, że przyczyną częściowej wypłaty wartości wykupu jest redukcja żądań wykupów certyfikatów inwestycyjnych funduszu(...) (...). Wniosek powoda z 08 października 2018 r. o wypłatę wartości wykupu miał zostać zrealizowany w części ustalonej przez (...) Towarzystwo (...)S.A. Wskazany § 32 ust. 3 OWU odsyła do regulaminu konkretnego (...). Zgodnie z § 14 Regulaminu Ubezpieczeniowego Funduszu Kapitałowego (...)odpisywanie z rachunku jednostek uczestnictwa Funduszu zostanie proporcjonalnie zredukowane w sytuacji, gdy redukcji zleceń wykupu certyfikatów inwestycyjnych dokona Fundusz Inwestycyjny Zamknięty. Przypadki te określone są w statucie Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego. Powód podniósł, że nie został mu nigdy udostępniony statut Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego, którego certyfikaty inwestycyjne miały być nabywane w ramach ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego. W związku z tym powód nie miał możliwości zapoznania się z postanowieniami określającymi kwestię redukcji zgłoszonych żądań wykupu. Mechanizm redukcji żądań wykupu zastosowany w stosunku do powoda został wprowadzony do umowy ubezpieczenia na życie z (...) poprzez podwójne odesłanie. Najpierw bowiem § 32 ust. 3 OWU wskazuje, że regulamin (...) w określonych przypadkach przewiduje, że odpisanie jednostek uczestnictwa z rachunku może zostać zredukowane, co odsyła do postanowienia zawartego w § 14 Regulaminie (...) (...) - (...). Postanowienie to z kolei odsyła już do statutu (...), który określa przypadki, w których fundusz dokona redukcji zleceń wykupu certyfikatów inwestycyjnych. Zgodnie z art. 385 ( 3) pkt 4 k.c. w razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności: przewidują postanowienia, z którymi konsument nie miał możliwości zapoznać się przed zawarciem umowy. Mając na uwadze powyższe, za niedozwolone postanowienia umowne należy uznać § 32 ust. 3 OWU oraz § 14 Regulaminu (...) (...) - (...). Oba wskazane postanowienie odnoszą się bowiem do przypadków, w których dochodzi do redukcji żądań wykupu wartości udziałów. Przypadki, w których mogło dojść do takiej redukcji są zaś określone wyłącznie w statucie konkretnego Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego, w tym przypadku (...) - (...). Z wniosku o zawarcie umowy ubezpieczenia na życie z (...) (...) (...) (...) z 21 lipca 2017 r. nie wynika zaś, aby taki statut został powodowi udostępniony, a więc aby miał możliwość zapoznania się z nim. Skoro powód nie miał możliwości zapoznania się z postanowieniami dotyczącymi stosowania tzw. klauzuli redukcyjnej, nie mogą one mieć zastosowania w stosunku do powoda. Wynika z tego, że nieuprawnione jest działanie strony pozwanej, która dokonuje tylko częściowej wypłaty wartości wykupu na rzecz powoda w związku z redukcją żądań wykupu dokonywanych przez (...). Powód przy zawarciu umowy nie został poinformowany, że w przypadku wypowiedzenia umowy i żądania wypłaty wpłaconych środków, żądania te mogą być proporcjonalnie zredukowane z uwagi na okoliczności leżące po stronie (...), a więc podmiotu nie będącego stroną umowy zawartej między powodem, a stroną pozwaną. Równocześnie z informacji otrzymanych przez powoda od (...) S.A. wynika, że wniosek o wykup jest realizowany w części określonej przez (...) Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A., a więc podmiot zarządzający (...), z którym powoda nie łączy jednak jakikolwiek stosunek prawny. Powód nie wyrażał zgody, aby jakikolwiek inny podmiot miał wpływ na realizację zawartej umowy ubezpieczenia na życie z (...). Zastosowanie kaskadowego odesłania spowodowało, że kwestia uregulowania redukcji żądania wykupu jest niejasna i nieprecyzyjna, a przez to nie spełnia kryteriów wskazanych w art. 385 § 2 zd. 1 k.c., zgodnie z którym wzorzec umowy powinien być sformułowany jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Powód podkreślił, że skoro Statut konkretnego (...) ma regulować przypadki, w których redukcja żądań odpisywania jednostek uczestnictwa zostanie proporcjonalnie zmniejszona z uwagi na redukcję zleceń wykupu certyfikatów inwestycyjnych dokonanych przez (...), to postanowienia Statutu także kształtują relację istniejącą między powodem, a stroną pozwaną. Powodowi nigdy jednak takie postanowienia nie zostały przedstawione przed zawarciem umowy. Nie są mu także znane w chwili obecnej. Postanowienia statutu w zakresie redukcji odpisywania jednostek uczestnictwa z rachunku z uwagi na redukcję zleceń wykupu certyfikatów inwestycyjnych przez (...) nie mogą jednak wiązać powoda z uwagi na to, że postanowienia OWU - § 32 ust. 2 i Regulaminu (...) (...) - (...) § 14 są niedozwolonym postanowieniem umownym w rozumieniu art. 385 ( 3) pkt 4 k.c. Powód nigdy nie wyrażał zgody na to, że w przypadku zgłoszenia żądania wartości wykupu udziałów jego roszczenie będzie realizowane w sposób ratalny i uzależniony od decyzji podmiotu trzeciego, tj. (...) Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A. Powód zwarł umowę ubezpieczenia ze stroną pozwaną, która nie może powoływać się na okoliczności leżące po stornie podmiotu trzeciego w celu uniknięcia odpowiedzialności umownej i wypłaty wartości wykupu udziałów. Takie postanowienie jest sprzeczne z podstawową zasadą prawa zobowiązań jaką jest względność stosunku zobowiązaniowego. Oznacza to, że stosunek prawny wynikający z umowy wiąże tylko strony i tylko te strony mogą mieć wpływ na jego kształt i realizację. Innymi słowy okoliczności leżące po stronie (...) - (...), a na które powołuje się pozwana w swoim piśmie z 31 grudnia 2021 r., nie mogą mieć wpływu na realizację żądania wykupu udziałów zgłoszonego przez powoda. W szczególności wskazać należy, że powód zawarł umowę ze stroną pozwaną, nie dokonał zaś bezpośredniego zakupu certyfikatów inwestycyjnych w funduszu inwestycyjnym zamkniętym. Powód przywołał również wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 24 maja 2019 r. w sprawie V ACa 451/18, stwierdzający nieważność umowy grupowego ubezpieczenia na życie powiązaną z (...) oferowaną przez jednego z ubezpieczycieli, a także uzasadnienie orzeczenia Sądu Najwyższego, który odmówił w tej sprawie przyjęcia skargi kasacyjnej ubezpieczyciela do rozpoznania. Sąd Najwyższy wyjaśnił, że ważność umowy ubezpieczenia na życie z (...) nie jest uzależniona od kwotowego wskazania sumy ubezpieczenia. Suma ubezpieczenia może być określona w inny sposób, niż kwotowo, ale umowa ubezpieczenia na życie z (...), to też umowa ubezpieczenia, a zatem na jej podstawie musi być udzielana ubezpieczonemu ochrona ubezpieczeniowa typowa dla ubezpieczenia na życie - gdy jej nie ma to umowa taka jest nieważna. Zdaniem Sądu Najwyższego nie może stanowić argumentu za obroną ważności umowy brak określenia przez ustawodawcę w przepisach regulujących działalność ubezpieczeniową proporcji funkcji ochrony i inwestycji. Istotą jest to, aby umowa realizowała obie funkcje. Nieważne są zatem tak skonstruowane umowy ubezpieczenia na życie z (...), w których funkcja ochronna jest wyłącznie iluzoryczna, produkt służy wyłącznie inwestowaniu, świadczenie ubezpieczeniowe jest pokrywane ze środków ubezpieczonego a ubezpieczyciel nie ponosi przy tym żadnego ryzyka.
W odpowiedzi na pozew (k. 115-127) strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda na jej rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu zajętego w sprawie stanowiska strona pozwana przyznała, że:
a. powód zawarł z nią za pośrednictwem (...) Bank (...) S.A., którego następcą prawnym jest (...) Bank (...) S.A. umowę ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi (...) (...) (...) potwierdzoną polisą nr (...);
b. umowa była wykonywana tak, jak to wynika z zaświadczeń załączonych do pozwu.
Strona pozwana zaprzeczyła temu, aby:
a. akceptowała sytuacje, w których osoby nie posiadające odpowiedniej wiedzy dotyczącej instrumentów finansowych, działając w zaufaniu do agenta, podpisywały bez żadnej racjonalnej przyczyny oświadczenia, które pozbawiały ich jako konsumentów możliwości uzyskania informacji dotyczących jego potrzeb, wiedzy i doświadczenia w dziedzinie ubezpieczeń na życie;
b. wskazywany w pozwie wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie wiązał Sąd i strony w niniejszym postępowaniu;
c. powód nie mógł, czy to przed zawarciem umowy, czy też w trakcie jej wykonywania zapoznać się ze statutem (...), w którego aktywa inwestował wybrany przez powoda ubezpieczeniowy fundusz kapitałowy;
d. przekazane powodowi przed zawarciem umowy informacje dotyczące jej treści były nierzetelne, nieprawdziwe lub niepełne,
e. powód był zapewniany, że przedmiotowa umowa stanowi bezpieczną inwestycję;
f. powód nie został poinformowany o ryzykach związanych z zawarciem umowy, w tym o ryzyku utraty zainwestowanych środków;
g. powód został namówiony czy też przymuszony przez stronę pozwaną, względnie przez pracownika banku, do zawarcia umowy;
h. powód o warunkach umowy dowiedział się dopiero po otrzymaniu polisy;
i. zaoferowana powodowi umowa była nieadekwatna do jego potrzeb;
j. strona pozwana na podstawie umowy była uprawniona do określania wartości jednostek uczestnictwa (...) w sposób dowolny;
k. umowa jest w części lub w całości nieważna;
l. umowa nie zawiera obligatoryjnych elementów wymaganych przez prawo;
m. ponosiła odpowiedzialność za działania pracownika banku, który jest pośrednikiem ubezpieczeniowym („multiagentem”);
n. ponosiła odpowiedzialność kontraktową wobec powoda.
Strona pozwana wskazała, że zawierając umowę powód oświadczył, że warunki umowy ubezpieczenia są dla niego zrozumiałe i w pełni je akceptuje oraz że zapoznał się z ich treścią, a także, że został pouczony w zakresie ponoszonego ryzyka inwestycyjnego oraz opłat pobieranych przez Towarzystwo. We wniosku o zawarcie umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi podpisanym przez powoda zawartych jest jego kilka pisemnych oświadczeń, w tym m.in, że przed jej zawarciem został pouczony, iż:
1. Inwestowanie w ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe jest obarczone ryzykiem inwestycyjnym. Wartość jednostek uczestnictwa ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych jest zmienna i może ulec istotnym zmianom w zależności od sytuacji rynkowej, co może powodować, że wartość środków przysługujących Ubezpieczającemu może być wyższa lub niższa od składek wpłaconych przez Ubezpieczającego. Przyszłe wyniki ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych mogą znacznie odbiegać od wyników osiąganych w przeszłości.
2. Towarzystwo pobiera opłaty zgodnie z umową ubezpieczenia oraz jest zobowiązane do pobierania podatków w przypadkach określonych przepisami prawa, co skutkuje pomniejszeniem kwot należnych Ubezpieczającemu.
3. Towarzystwo nie prowadzi działalności w zakresie doradztwa inwestycyjnego. Wszelkie analizy i projekcje dotyczące rynków i instrumentów finansowych, z którymi są związane lokaty ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych, stanowią wyłącznie opinie i poglądy bazujące na analizie stanu faktycznego oraz na zdarzeniach, które mogą nie wystąpić lub ich realizacja będzie odbiegać od przyjętych założeń; nie stanowią doradztwa inwestycyjnego, rekomendacji, prognozy, zapewnienia, gwarancji itp.
4. Wszelkie decyzje dotyczące alokacji składki i nabywania jednostek uczestnictwa ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych są podejmowane przez Ubezpieczającego na jego własne ryzyko. Towarzystwo nie będzie ponosić odpowiedzialności za wyniki decyzji inwestycyjnych podejmowanych przez Ubezpieczających na ich podstawie.
Z tych oświadczeń powoda wynika jednoznacznie, że miał on pełną wiedzę o charakterze i warunkach umowy ubezpieczenia zawieranej ze stroną pozwaną, w tym również o opłatach pobieranych w związku z tą umową, a przede wszystkim, że otrzymał pełną dokumentacją składającą się na zawartą umowę i znał ryzyka z nią związane, w tym ryzyko inwestycyjne. Dodatkowo w Karcie informacyjnej powód potwierdził, że otrzymał Kartę informacyjną, Ogólne Warunki Ubezpieczenia (OWU), Tabelę opłat i limitów, Regulaminy ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych oraz wykaz funduszy kapitałowych. Powód mógł też swobodnie zapoznać się ze statutem Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego, w który inwestował ubezpieczeniowy fundusz kapitałowy wybrany przez powoda, czy to przed zawarciem umowy, czy też już w trakcie jej wykonywania. We wniosku o zawarcie umowy powód złożył dyspozycję alokacji całości jednorazowej składki w jednostki uczestnictwa jednego z (...) oferowanych przez pozwaną, tj. (...) (...) (...) (...), który inwestuje 100% w certyfikaty inwestycyjne funduszu (...) Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A. W przypadku wyboru (...) zgodnie z kartą informacyjną Ubezpieczający (powód) bierze na siebie dodatkowe ryzyko związane z okresem realizacji dyspozycji przez Towarzystwo, jak również w związku ze specyfiką (...), w których certyfikaty inwestycyjne inwestują środki (...). Certyfikaty Inwestycyjne emitowane przez (...) cechuje ograniczona płynność, co oznacza, że mogą być one umarzane jedynie w określone dni, będące dniami wyceny (...). Dni wyceny (...) przypadają najczęściej na ostatni dzień miesiąca, w którym ma miejsce sesja na Giełdzie (...)w W., ale także w inne dni wskazane w statucie każdego (...) oraz na stronie (...). Powyższe ograniczenie ma wpływ na termin dokonania konwersji pomiędzy (...) oraz termin wypłaty środków zgromadzonych na (...). Wyżej wymienione terminy dotyczące (...) wskazane są w OWU oraz w regulaminach (...) i mogą różnić się od terminów związanych z umorzeniem certyfikatów inwestycyjnych emitowanych przez (...), jak również mogą nie odnosić się do każdego dnia wyceny, w którym możliwe jest umorzenie certyfikatów inwestycyjnych (...). Ponadto ryzyko ograniczonej płynności może ulec podwyższeniu w związku z brakiem możliwości realizacji wypłaty środków w przypadku, gdyby ubezpieczeniowy fundusz kapitałowy zawiesił nabywanie lub umarzanie jednostek uczestnictwa, lub z powodu redukcji zleceń wykupu certyfikatów inwestycyjnych przez dany (...). Inwestowanie w (...) związane jest z ryzykiem inwestycyjnym. Ryzyko to zmaterializowało się w przypadku (...) S.A. Wycena certyfikatów inwestycyjnych spadła w połowie 2018 r., co związane było m.in. ze wzmożonym napływem zleceń umorzenia certyfikatów inwestycyjnych. Wskutek tego (...) S.A. zmuszony był wyprzedawać aktywa po coraz niższych cenach, co negatywnie wpłynęło na wycenę certyfikatów inwestycyjnych funduszu inwestycyjnego. By zapobiec dalszemu spadkowi cen (...) S.A. podjęło decyzję o redukcji wykupów. Decyzja ta była niezależna od strony pozwanej. Miała na celu ustabilizowanie sytuacji rynkowej oraz doprowadzenie do sytuacji, w której dalsze umorzenia środków przez (...) S.A. będą możliwe przy zachowaniu możliwie jak najkorzystniejszych cen, co powinno pozytywnie wpływać na wyceny funduszu (...) -(...) (...) (...). 20 września 2018 r. strona pozwana została poinformowana przez (...) S.A. o redukcji wykupów w ramach (...) (...) (...) na 17 września 2018 r. w wysokości 5,65%. W związku z powyższym dokonała analogicznej redukcji zleceń (...) dla złożonych zleceń konwersji. O redukcji klienci zostali poinformowani w formie komunikatów w systemie (...) (...) - (...) oraz mailowo. W związku z ogłoszeniem redukcji strona pozwana podjęła w dniu 27 września 2018 r. decyzję o likwidacji (...) (...) - (...) (...) (...) oraz przeprowadzeniu masowej konwersji na fundusz (...) - (...) (...) (...) (...) na zasadach analogicznych do tych ogłoszonych wcześniej dla pozostałych (...). O zmianach klienci zostali poinformowani w formie komunikatów w systemie (...) (...) - (...) oraz mailowo. W październiku 2018 r. strona pozwana została poinformowana przez (...) S.A. o redukcji wykupów na 28 września 2018 r. w ramach (...) (...) (...) w wysokości 93,68%. W związku z powyższym Towarzystwo dokonało analogicznej redukcji zleceń (...) dla złożonych zleceń konwersji oraz wykupów. O redukcji klienci również zostali poinformowani w formie komunikatów w systemie (...) (...) - (...) oraz mailowo. Powód przez cały czas trwania umowy miał dostęp do wszystkich aktualnych informacji w ramach uzyskanego przez niego dostępu do konta (...) (...) - (...). Strona pozwana podkreśliła, że złożony przez powoda wniosek o wypowiedzenie polisy jest zrealizowany częściowo, uwzględniając ogłoszony przez (...) S.A. procent redukcji. Do dnia sporządzenia niniejszego pisma na rzecz powoda zrealizowano wypłaty w łącznej kwocie 15 101,96 zł, tym samym zakwestionowała roszczenie powoda co do zasady, jak i co do wysokości. Strona pozwana wskazała następnie, że nie zgadza się z zarzutem powoda co do braku elementu ochronnego w umowie ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi (...) (...) (...). Zgodnie bowiem z OWU mającymi zastosowanie do umowy w przypadku śmierci ubezpieczonego Towarzystwo wypłaca świadczenie ubezpieczeniowe. Świadczenie ubezpieczeniowe należne w przypadku śmierci ubezpieczonego w okresie odpowiedzialności Towarzystwa z tytułu udzielania ochrony ubezpieczeniowej stanowi sumę ubezpieczenia powiększoną o wartość polisy. Tym samym nie sposób uznać, że umowa ubezpieczenia nie zawiera elementu ochronnego. Umowa ubezpieczenia na życie z (...), którą zawarł powód, oprócz elementów typowych dla modelu umowy ubezpieczenia zawiera postanowienia charakterystyczne dla umów, których celem jest inwestowanie kapitału. Jest to więc umowa o charakterze mieszanym, co do zasady nienaruszająca przesłanki dopuszczalności jej zawierania z art. 353 ( 1) k.c. (tak SN w wyroku z 18 grudnia 2013 r., I CSK 149/13). Także TSUE w sprawie Angel Lorenzo Gonzales Alonso przeciwko Nationale Netherlanden Vida Cia De Seguros y Reaseguros (C 166/11) uznał, że nie są czymś nadzwyczajnym i są powszechne w prawie ubezpieczeń umowy ubezpieczenia na życie (zwane unit- linked), gdzie 100 % składki jest alokowane w produkty inwestycyjne, a żadna część składki nie odpowiada ryzyku ubezpieczeniowemu i mimo to, są to nadal umowy ubezpieczenia na życie. W przywołanym orzeczeniu TSUE zauważył, że prawodawca unijny uznał, że ten typ umowy należy do grupy ubezpieczeń na życie, tak jak to wyraźnie wynika z pkt. III załącznika I do dyrektywy 2002/83/WE Parlamentu Europejskiego i Rady 14 z 05 listopada 2002 r. dotyczącej ubezpieczeń na życie (Dz. Urz. WE L 345 z dnia 19 grudnia 2002 r., s. 1 ze zm.) w związku z art. 2 pkt 1 lit. a) tej dyrektywy, wskazującym, że ma ona zastosowanie m.in. do ubezpieczeń na życie (w pkt III załącznika I wymieniono jako „grupę” ubezpieczeń bezpośrednich objętych dyrektywą „ubezpieczenia określone w art. 2 ust. 1 lit. a) i b), powiązane z funduszami inwestycyjnymi”). Przypomniał również, że jeszcze przed wejściem w życie dyrektywy 85/577 ubezpieczenia związane z funduszami inwestycyjnymi były uważane, zgodnie z art. 1 pkt 1 lit. a) dyrektywy Rady 79/267/EWG z dnia 5 marca 1979 r. w sprawie koordynacji przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych dotyczących podejmowania i prowadzenia działalności w dziedzinie bezpośrednich ubezpieczeń na życie (Dz.U. L 63 z dnia 13 marca 1979 r., s. 1), w związku z pkt III załącznika do niej, za należące do grupy ubezpieczeń na życie. Także Sąd Najwyższy, powołując się na dorobek TSUE oraz SN w uchwale z 10 sierpnia 2018 r., III CZP 20/18 wskazał, że: „Względy te skłaniają do wniosku, że umowa (...), zawierająca w mniejszym czy większym stopniu element ubezpieczeniowy, ma charakter mieszany w tym sensie, iż przy wykorzystaniu konstrukcji umowy ubezpieczenia może realizować - także w dominującym stopniu - cel inwestycyjny. Zgodnie z wolą ustawodawcy nawet ów dominujący cel inwestycyjny nie prowadzi do absorpcji umów (...) do reżimu prawnego umów inwestycyjnych. Przeciwnie, z omawianych przepisów wyłania się wola traktowania takich umów, jako umów ubezpieczenia osobowego, co jednak nie powinno być odczytywane jako decyzja co do ich pełnej absorbcji w kodeksowe ramy takich ubezpieczeń. Wprawdzie do umów takich należy w zasadzie stosować przepisy k.c. o umowie ubezpieczenia (ubezpieczenia osobowego, ubezpieczenia na życie), jednakże - ze względu na ich cel inwestycyjny (zwłaszcza dominujący) - z wyłączeniem albo ograniczeniem zastosowania tych unormowań, które nie przystają do tego inwestycyjnego charakteru”. Strona pozwana wskazała, że ani k.c. ani ustawa o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej w dacie przystąpienia powoda do umowy nie przewidywały żadnych wymagań dotyczących określenia stosunku (proporcji) pomiędzy funkcją ochronną, a inwestycyjną umowy z (...). Kwestia tak jest regulowana na zasadzie swobody umów. Umowa którą zawarł powód spełniała zarówno funkcję ochronną, jak i inwestycyjną przy czym większe znaczenie dla powoda zdaje się miała część inwestycyjna. Powód, przystępując do umowy ubezpieczenia z (...), działając w ramach swobody umów, zdecydował, że funkcja ubezpieczeniowa będzie miała jedynie znaczenie marginalne, a w umowie będzie przeważał element inwestycyjny. Sąd Apelacyjny w W. w wydanym 26 lutego 2021 r. wyroku w sprawie (...) odnoszącym się do umowy ubezpieczenia na życie z (...) oferowanej przez pozwanego, w której suma ubezpieczenia wynosiła 100 zł uznał pomimo zarzutów strony powodowej w tym zakresie, że umowa ta jest ważna, oddalając apelację konsumenta od wyroku Sądu Okręgowego w W.. Jak słusznie zważył „Wbrew stanowisku apelującego, zarzut nieważności umowy, stanowiący w niniejszej sprawie przesłankę żądania zasądzenia całej wpłaconej przez niego pozwanemu kwoty, winien udowodnić powód, po myśli art. 6 k.c. a nie ograniczać się tylko do postawienia takiej tezy, pozostawiając Sądowi obowiązek badania tego zagadnienia z urzędu. (...) Błędna okazała się też argumentacja apelującego, że przedmiotowe umowy były dotknięte sankcją nieważności z tej przyczyny, że nie zawierały one essentialia negotii umowy ubezpieczenia wobec braku ścisłego określenia świadczenia pieniężnego ze strony pozwanego w razie zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego w postaci śmierci ubezpieczonego. Biorąc pod uwagę okoliczność, że świadczenie ubezpieczeniowe wypłacane uposażonemu na wypadek śmierci ubezpieczonego składać się miało z 2 elementów, tj. sumy ubezpieczenia i wartości polisy (§ 6 OWU), a ta ostatnia pozycja była związana ze sposobem inwestowania składek to mimo, iż miała ona zmienny charakter nie oznacza jednak, że ostateczna jej wysokość była wynikiem arbitralnej decyzji ubezpieczyciela. Za dopuszczalnością określenia wysokości świadczenia ubezpieczeniowego w oparciu o przyszłą wycenę jednostek uczestnictwa w funduszu kapitałowym opowiedział się tut. Sąd Apelacyjny w wyrokach z 17 grudnia 2002 r. sygn. akt VI ACa 630/20 i z 25 lutego 2021 r. sygn. akt VI ACa 997/19. W rezultacie przytoczonych wyżej rozważań, Sąd II instancji nie podzielił zarzutów apelacji o naruszeniu przepisów procedury, jak też dotyczących obrazy wskazywanych tam przepisów prawa materialnego. Powód (...) abstrahuje od faktu, że kwota zainwestowanych przez niego środków nie pokrywała się z wartością wyceny jednostek uczestnictwa w funduszu kapitałowym, w chwili ich umorzenia, a ryzyko związane ze spadkiem ceny jednostek ponosił powód, jako inwestor”. W ocenie strony pozwanej z tych przyczyn zarzut sprzeczności umowy ubezpieczenia na życie z naturą stosunku z powodu braku funkcji ochronnej, nie może zostać uznany za zasadny. Stawianie takich zarzutów wynika z błędnego pojmowania istoty umowy grupowego ubezpieczenia z (...). Produkt, który nabył powód, mimo obleczenia go w formę ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, nie pełnił funkcji ubezpieczeniowej (miała ona minimalne znaczenie), lecz przede wszystkim inwestycyjną, o czym powód doskonale wiedział i czego właściwie oczekiwał. Oceniając charakter umowy ubezpieczenia nie można pominąć, że ubezpieczyciel udziela jednak powodowi ochrony ubezpieczeniowej na wypadek zgonu i zobowiązany jest spełnić na rzecz powoda świadczenie ubezpieczeniowe. Uiszczona przez powoda składka pełni zarówno funkcję typowej składki w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu, jak również miała charakter inwestycji. Na podstawie zawartej umowy ubezpieczyciel udziela zatem ochrony ubezpieczeniowej na życie ubezpieczonego na wskazanych w umowie warunkach. W umowie łączącej strony świadczenie ubezpieczeniowe należne w przypadku śmierci ubezpieczonego w okresie odpowiedzialności Towarzystwa z tytułu udzielania ochrony ubezpieczeniowej stanowi sumę ubezpieczenia (100 zł) powiększoną o wartość polisy (wartość rachunku powoda). Strona pozwana wskazała również, że stanowisko dotyczące określenia sumy ubezpieczenia w umowie ubezpieczenia na życie z (...) podzielił Sąd Najwyższy w orzeczeniu IV CSK 61/17. Strona pozwana wskazała również, że przez cały okres trwania umowy powodowi suma ubezpieczenia w wysokości 100 zł nie przeszkadzała. Dopiero, jak można się tylko domyślać, brak pozytywnych wyników inwestycyjnych spowodował wystąpienie z roszczeniem wobec strony pozwanej i powoływanie się na rzekomą nieważność umowy. Zasadność stanowiska strony pozwanej potwierdzać miały również opinie Rzecznika Generalnego w sprawach połączonych C-143/20 i C-213/20, jak i na samo orzeczenie TSUE z 24 lutego 2022 r. (C-143/20 i C - 213/20), w którym stwierdził on, że umowa ma głównie charakter inwestycyjny, jak również, że aktywa ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego winny być określone rodzajowo, i nie ma potrzeby zamieszczać wszelkich informacji. Nadto brak przekazania informacji nie skutkuje nieważnością lub też bezskutecznością stosunku prawnego i możnością żądania przez konsumenta zwrotu wszystkich składek. TSUE stwierdził również, że o dominującym elemencie inwestycyjnym decyduje sam konsument przystępując do umowy ubezpieczenia z (...). Odwołując się do treści art. 23 ust. 1 pkt 2 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej - zgodnie z którym w umowie ubezpieczenia na życie, jeżeli jest związana z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, o której mowa w dziale I w grupie 3 załącznika do ustawy, zakład ubezpieczeń określa zasady ustalania wartości świadczeń z umowy ubezpieczenia z tytułu śmierci ubezpieczonego i dożycia ubezpieczonego do końca okresu ochrony ubezpieczeniowej, a także zasady ustalania wartości całkowitego i częściowego wykupu ubezpieczenia - strona pozwana wskazała, że ustawa o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, inaczej niż ustawa o funduszach inwestycyjnych nie nakłada na ubezpieczyciela obowiązku informacyjnego zamieszczania metod i zasad wyceny instrumentów finansowych stanowiących aktywa funduszu kapitałowego. Ustawodawca posłużył się w tym przepisie ogólnym sformułowaniem „zasady” ustalania wartości świadczeń. Nadto zarówno zasady, jak i terminy ustalania wartości świadczeń zostały uregulowane w rozdziale 19 Regulaminu (...). Strona pozwana podkreśliła, że użyte w ustawie pojęcie „zasady” należy odróżnić od pojęcia „metody” wyceny aktywów (...), która 1) nie musiała być wskazywana w umowie, 2) nie musiała być zrozumiała dla klienta. Odwołując się do najprostszej wykładni językowej wskazała, że „zasada” oznacza pewną „regułę określająca sposób postępowania”, zaś „metoda” to „świadomie stosowany sposób działania prowadzący do uzyskania planowanego rezultatu”. Zamienne stosowanie obu tych pojęć jest nieuprawione. W ocenie strony pozwanej ostanowienia Regulaminu (...) pozwalają na jasne i precyzyjne zrekonstruowanie reguł inwestycyjnych. Zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 4 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej zakład ubezpieczeń zobowiązany jest do określenia w umowie ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym zasad i terminów wyceny jednostek uczestnictwa ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego. Powyższy obowiązek wypełniają postanowienia Regulaminu, w treści którego zostały zawarte określone informacje dotyczące udziałów jednostkowych, w szczególności ich wyceny. Wartość aktywów netto funduszu ustalana jest zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, tj. według wartości godziwej pozwalającej na rzetelne odzwierciedlenie ich wartości, z zachowaniem zasad ostrożnej wyceny. Zgodnie z art. 28 ust. 6 ustawy z 29 września 1994 r. o rachunkowości wartość godziwa to kwota, za jaką dany składnik majątku mógłby zostać wymieniony, a zobowiązanie uregulowane, na warunkach transakcji rynkowej pomiędzy zainteresowanymi/dobrze poinformowanymi nie powiązanymi ze sobą stronami. Metodologia wyceny aktywów ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych jest zdefiniowana przepisami prawa tj. ustawy z 29 września 1994 r. o rachunkowości (Dz.U. 2013 poz. 330 j.t.), rozporządzeniem Ministra Finansów z 28 grudnia 2009 r. w sprawie szczególnych zasad rachunkowości zakładów ubezpieczeń i reasekuracji a w zakresie wyceny instrumentów finansowych dodatkowo rozporządzeniem Ministra Finansów z 12 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad uznawania, metod wyceny, zakresu ujawniania, i sposobu prezentacji instrumentów finansowych. Powyższe przepisy nakładają obowiązek dokonywania wycen aktywów (...) w sposób wskazany przez obowiązujące przepisy i nie pozwalają zakładowi ubezpieczeń na jakąkolwiek dowolność w dokonywaniu wycen. Nadto w zakresie niektórych rodzajów aktywów zakład ubezpieczeń zobowiązany jest stosować się do Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (EU) nr 648/2012 z dnia 4 lipca 2012 r. (ang. European Market Infrastructure Regulation, dalej: Rozporządzenie EMIR) w sprawie instrumentów pochodnych będących przedmiotem obrotu poza rynkiem regulowanym, kontrahentów centralnych oraz repozytoriów transakcji wraz z późniejszymi standardami implementacyjnymi wydanymi przez Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ang. European Securities and Markets Authority). W związku z powyższym nie budzi wątpliwości, że wycena aktywów (...), a w konsekwencji ustalania wartości świadczeń wynikających z umowy nie jest materią, którą strona pozwana może w uznaniowy sposób modyfikować. Strona pozwana podkreśliła, że w jej ocenie brak możliwości weryfikacji przez samego powoda wartości aktywów (...) nie przesądza o nieważności spornej umowy, jest to wręcz typowe dla tego rodzaju umów i odwołała się do wyroku Sądu Apelacyjnego w W. z 6 listopada 2018 r. (sygn. akt (...)) i jego uzasadnienia. Strona pozwana wskazała również, że treść umowy powinna być tak ukształtowana, aby w chwili spełnienia świadczenia możliwe było ustalenie jego rodzaju i rozmiaru. Nie oznacza to jednak, że świadczenie musi być ściśle określone wystarczy, aby było one oznaczalne najpóźniej w chwili wymagalności świadczenia. Zatem wystarczające jest, aby umowa określała podstawy, które pozwolą w sposób jednoznaczny i obiektywny ustalić wysokość należnego świadczenia w momencie jego spełnienia. Dla skutecznego stworzenia stosunku zobowiązaniowego nie jest natomiast konieczne, aby przyjęty sposób określenia wysokości świadczenia w przyszłości był możliwy do samodzielnego zastosowania lub zweryfikowania przez stronę, zwłaszcza jeśli ta jest konsumentem nieposiadającym dostatecznej wiedzy oraz dostępu do danych stanowiących podstawę ustalenia wysokości świadczenia. Istotne natomiast jest to, aby sposób ustalenia wysokości świadczenia poddawał się obiektywnej weryfikacji. Strona pozwana przyznała, że musi istnieć możliwość obiektywnego sprawdzenia czy wysokość świadczenia została ustalona prawidłowo tj. zgodnie z określoną w umowie podstawą jego ustalenia. Wskazała jednocześnie, że takiej weryfikacji dokonuje Komisja Nadzoru Finansowego, w ramach bieżącego nadzoru nad działalnością ubezpieczeniową strony pozwanej. W szczególności w myśl art. 167 ust. l ustawy o działalności ubezpieczeniowej zakład ubezpieczeń przedstawia organowi nadzoru roczne sprawozdanie finansowe, sporządzone zgodnie z przepisami o rachunkowości, w terminie 6 miesięcy od ostatniego dnia roku obrotowego. Strona pozwana zarzuciła nadto, że powód nie udowodnił w żaden sposób podnoszonych twierdzeń o wpływaniu przez nią na wycenę jednostek uczestnictwa (...), czy też wartość rachunku będącą podstawą ustalenia wartości należnych mu świadczeń. Swych twierdzeń w tym zakresie powód nie poparł żadnymi dowodami, mimo że to na nim jako na stronie wywodzącej z tego faktu skutki prawne w postaci nieważności umowy spoczywa ciężar jego udowodnienia (art. 6 k.c.). Odnosząc się do kwestii abuzywności postanowień umownych strona pozwana wskazała, że nie podziela opinii powoda, że w umowie znajdują się niedozwolone klauzule umowne. Podkreśliła również, że to na powodzie spoczywa ciężar wykazania przesłanek wskazanych w treści art. 385 ( 1) k.c. czemu jednak powód nie sprostał. Strona pozwana podniosła, że zakwestionowane przez powoda postanowienia są cytowane częściowo w sposób wyrwany z kontekstu, mający na celu przedstawienie subiektywnego odczucia powoda odnośnie rzekomej abuzywności tych postanowień. Postanowienia OWU i Regulaminu w kwestionowanym zakresie dotyczącym m.in. zasad alokacji składek, cen i terminów zapisywania jednostek uczestnictwa na rachunku oraz odpisywania jednostek, jak również postanowienia dotyczące możliwości zawieszenia wyceny jednostek i likwidacji funduszy dotyczą głównych świadczeń stron. Ponadto kwestionowane przez powoda postanowienia OWU i Regulaminu zostały określone w sposób jednoznaczny. Kwestionowane przez powoda czynności Towarzystwa związane z istotą umów ubezpieczenia na życie z (...) należy uznać za czynności związane bezpośrednio ze świadczeniem głównym umowy. Inwestowanie środków w tego typu umowach polega właśnie na lokowaniu jednostek w fundusze. Nie można uznać, że czynności związane z istotą przedmiotowej umowy podejmowane były na podstawie niedozwolonych postanowień umownych, skoro dotyczyły głównych świadczeń stron. Nadto jak wynika z § 20 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie szczególnych zasad rachunkowości zakładów ubezpieczeń i zakładów reasekuracji z 12 kwietnia 2016 r. (Dz.U. z 2016 r. poz. 562), zarządzanie ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi, należy do kompetencji zakładu ubezpieczeń, który zarządza ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi w oparciu o zasady określone w regulaminie lokowania środków ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego. Dodatkowo doktryna i orzecznictwo sądów powszechnych usankcjonowały również możliwość nawet likwidacji ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych, bowiem wynika to z przepisów prawa (np. przywołanego wyżej Rozporządzenia) i charakteru umowy ubezpieczenia z (...). Odnosząc się do kwestii utrzymania umowy w mocy po usunięciu z niej kwestionowanych przez powoda postanowień strona pozwana zauważyła, że unieważnienie całej umowy jest niemożliwe z uwagi na jednoznaczną treść art. 385 ( 1) § 2 k.c., co podkreślane jest również w orzecznictwie. Przepis ten stanowi bowiem lex specialis w stosunku do art. 58 § 3 k.c., co oznacza, że w przypadku „wyeliminowania” ze stosunku prawnego niedozwolonych postanowień umownych strony są związane umową „w pozostałym zakresie” i to nawet wówczas, gdyby takiej umowy nie zawarły. Jak przyjmuje się w orzecznictwie, eliminacja ze stosunku prawnego postanowień uznanych za abuzywne nie prowadzi do zniweczenia całego stosunku prawnego, nawet gdyby z okoliczności sprawy wynikało, że bez tych postanowień umowa nie zostałaby zawarta, a także że przepis art. 58 § 3 k.c. nie znajduje wówczas zastosowania, co jest skutkiem relacji między art. 58 § 3 k.c. a art. 385 ( 1) § 2 k.c., który jako przepis późniejszy i szczególny w stosunku do art. 58 § 3 k.c. eliminuje jego zastosowanie, ustanawiając w sytuacji określonej w jego § 1 zasadę zachowania mocy wiążącej umowy (vide wyrok Sądu Najwyższego z 21 lutego 2013 r., I CSK 408/12). Powyższe argumenty przesądzają o bezzasadności roszczeń powoda. Kolejno strona pozwana zwróciła uwagę, że to poprzednik prawny (...) Bank (...) S.A. zaoferował powodowi zawarcie spornej obecnie umowy. Strona pozwana jest owszem twórcą przedmiotowego produktu, tym nie mniej nie odpowiada za to, komu ówczesny (...) Bank (...) S.A. umowę zaoferował. Działając w dobrej wierze, zawarła z powodem umowę kierując się oświadczeniami powoda złożonymi we wniosku o zawarcie umowy i żądaniu zawarcia umowy przez powoda, tym samym zarzuty w tym zakresie kierowane pod jej adresem uznać należy za chybione. W kwestii zarzutów odnoszących się do nieuczciwych praktyk rynkowych strona pozwana wskazała, że w pierwszym rzędzie zidentyfikować należy model przeciętnego konsumenta zawierającego umowę ubezpieczenia z (...), ponieważ w art. 4 ust. 1 u.p.n.p.r. określono przesłanki, których łączne spełnienie pozwala na zakwalifikowanie praktyki przedsiębiorcy jako nieuczciwej, a mianowicie: sprzeczność z dobrymi obyczajami oraz rzeczywiste lub potencjalne zniekształcenie w istotny sposób zachowań rynkowych przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu. Zgodnie zaś art. 2 pkt 8 tej ustawy przez przeciętnego konsumenta rozumie się konsumenta, który jest dostatecznie dobrze poinformowany, uważny i ostrożny. Oceny tej powinno dokonać się z uwzględnieniem czynników społecznych, kulturowych, językowych i przynależności danego konsumenta do szczególnej grupy konsumentów, przez którą rozumie się dającą się jednoznacznie zidentyfikować grupę konsumentów, szczególnie podatną na oddziaływanie praktyki rynkowej lub na produkt, którego praktyka rynkowa dotyczy, ze względu na szczególne cechy, takie jak wiek, niepełnosprawność fizyczna czy umysłowa (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 24 stycznia 2019 r. sygn. akt VII AGa 748/18). W ocenie strony pozwanej powód był klientem świadomym i zorientowanym co do warunków zawieranej umowy. Powód przed zawarciem umowy ubezpieczenia złożył nawet oświadczenie, że po zapoznaniu się z ostrzeżeniem co do braku możliwości ustalenia adekwatności umowy do potrzeb i oczekiwań powoda (wobec odmowy wypełnienia przez powoda stosowanej ankiety), w którym oświadczył, że: (...) odmawiam wypełnienia ankiety badania adekwatności produktu oraz żądam zawarcia umowy ubezpieczenia z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi. Zdaniem strony pozwanej naturalną konsekwencją inwestowania nadwyżek finansowych w jakiekolwiek instrumenty finansowe jest posiadanie przynajmniej minimalnej orientacji o produktach inwestycyjnych i wiedzy o istniejącym zawsze ryzyku. W świetle powyższego z pewnością nie jest tak, jak twierdzi powód, że nie zdawał sobie sprawy z ryzyka, bowiem powód nie jest osobą nieporadną, czy debiutującą na rynku usług finansowych. Strona pozwana zarówno w treści umowy, jak i karcie informacyjnej informuje o ryzyku związanym z umową, w tym o ryzku utraty części, a nawet całości wpłaconej składki jednorazowej. Nie polegają zatem na prawdzie twierdzenia, że kwestia ryzyka ograniczała się do określenia Funduszu jako zrównoważonego oraz „ogólnych sformułowań wskazujących na ponoszenie ryzyka”. Przeciwnie, powód został pouczony (m.in. we wniosku o zawarcie umowy) o tym, że inwestowanie w (...) jest obarczone ryzykiem inwestycyjnym. Wartość jednostek uczestnictwa (...) jest zmienna i może ulec istotnym zmianom w zależności od sytuacji rynkowej, co może powodować, że wartość środków przysługujących Ubezpieczającemu może być wyższa lub niższa od składek wpłaconych przez Ubezpieczającego. Przyszłe wyniki (...) mogą znacznie odbiegać od wyników osiąganych w przeszłości. W tej sytuacji - brak szczegółowego zapoznania się z treścią oświadczeń składanych przez powoda pod wnioskiem o zawarcie umowy, zwłaszcza zważywszy na wartość deklarowanej składki czy też ryzyko związane z umową - w okolicznościach niniejszej sprawy uznać należy za co najmniej niedochowanie należytej staranności ze strony powoda. Strona pozwana za taką postawę powoda (jeżeli nie zapoznał się szczegółowo z treścią oświadczeń przez siebie składanych) nie może jednak ponosić odpowiedzialności. W kwestii informowania powoda o redukcji strona pozwana wskazała, że umowa uprawnia ją do wstrzymania zawieszenia wykupów powodowi o możliwości dokonania redukcji zleceń wykupu certyfikatów inwestycyjnych, gdy takiej redukcji dokona (...). Jak stanowi bowiem § 14 Regulaminu (...) (...) - (...) (...) (...) odpisywanie z rachunku jednostek uczestnictwa Funduszu zostanie proporcjonalnie zredukowane w sytuacji, gdy redukcji zleceń wykupu certyfikatów inwestycyjnych dokona Fundusz Inwestycyjny Zamknięty. Przypadki te określone są w statucie (...). W przypadku powoda wybrany przez niego ubezpieczeniowy fundusz kapitałowy (...) - (...) (...) (...) dokonał redukcji wartości jednostek uczestnictwa co powoduje, że są w ramach redukcji dokonywane wypłaty częściowe. Taka sytuacja jest sytuacją typową na rynku funduszy inwestycyjnych i mówi o niej np. ustawa z dnia 27 maja 2004 r. o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi (np.: art. 227b). Ponadto w Karcie informacyjnej otrzymanej także przed zawarciem umowy przez powoda jest zawarta m.in. informacja o ryzyku ograniczonej płynności. Z tych względów roszczenia powoda są bezzasadne bowiem strona pozwana wykonuje umowę zgodnie z jej postanowieniami, w szczególności dokonuje wykupu polisy o czym świadczą załączone do pozwu potwierdzenia wykupów częściowych, a przede wszystkim nie ma wpływu na decyzje niezależnego od siebie podmiotu w zakresie redukcji zleceń wykupu certyfikatów inwestycyjnych. Odnosząc się do zarzutów dotyczących rzekomej abuzywności opłaty dystrybucyjnej, strona pozwana zarzuciła, że powód nie wykazał, że kwestionowane przez niego postanowienia OWU nie dotyczą sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron. Ponadto niewątpliwym jest, że świadczeniem głównym z umowy ubezpieczenia na życie z (...) jest po stronie ubezpieczającego opłacanie składki na poczet wskazanej umowy. Natomiast opłata dystrybucyjna jako opłata bieżąca związana z wykonywaniem umowy stanowi pochodną składki zadeklarowanej i wpłacanej przez ubezpieczającego, a tym samym świadczenie główne sformułowane w sposób jednoznaczny, co z kolei wyklucza badanie jej postanowień pod kątem ewentualnej abuzywności. Strona pozwana wskazała również, że zgodnie z rozporządzeniem Ministra Finansów z 28 grudnia 2009 r. w sprawie szczególnych zasad rachunkowości zakładów ubezpieczeń i reasekuracji (Dz. U. nr 226, poz. 1825) w momencie rozwiązania umowy ubezpieczenia pozwany jest zobowiązany rozliczyć koszty akwizycji owej umowy ubezpieczenia. Koszty zaś te pozwany winien pokryć z wpłaconych przez powoda składek. Zgodnie z Rozporządzeniem koszty akwizycji to - koszty związane z zawieraniem i odnawianiem umów ubezpieczenia oraz umów reasekuracji obejmujące:
a) koszty bezpośrednie, w tym: prowizje pośredników ubezpieczeniowych, wynagrodzenia wraz z narzutami pracowników zajmujących się akwizycją, koszty badań lekarskich, koszty atestów i ekspertyz przy ocenie ryzyka ubezpieczeniowego, koszty wystawienia polis, koszty włączenia umowy ubezpieczenia do portfela ubezpieczeń, koszty włączenia umowy reasekuracji do portfela reasekuracji, prowizje i udziały w zyskach cedentów;
b) koszty pośrednie, w tym: koszty reklamy i promocji produktów ubezpieczeniowych, koszty ogólne związane z badaniem wniosków i wystawianiem polis.
Kwestionowana przez powoda opłata dystrybucyjna została jednoznacznie zdefiniowana w § 15 ust. 1 pkt 2 OWU, który stanowi, że strona pozwana pobiera opłatę dystrybucyjną - opłatę określoną w stosunku do stawki podstawowej, pobieraną z tytułu ponoszenia przez pozwanego kosztów związanych z zawarciem umowy ubezpieczenia (kosztów akwizycji), którymi w szczególności są: a) prowizje pośredników ubezpieczeniowych, b) wynagrodzenia z narzutami pracowników zajmujących się akwizycją, c) koszty wystawienia polis, d) koszty włączenia umowy ubezpieczenia do portfela ubezpieczeń, e) koszty reklamy i promocji produktów ubezpieczeniowych, f) koszty ogólne związane z badaniem wniosków i wystawianiem polis. Wbrew twierdzeniom zawartym w pozwie opłata dystrybucyjna jest w sposób jasny i klarowny określona w Tabeli Opłat i Limitów, która stanowi część OWU. Strona pozwana zaprzeczyła twierdzeniom pozwu jakoby opłata dystrybucyjna miała pochłaniać ewentualny zysk wypracowany ze środków wpłaconych przez klienta. Powód nie przedstawia żadnych dowodów na tak sformułowane zarzuty. Opłata dystrybucyjna kwestionowana w pozwie nie jest związana z wypowiedzeniem umowy ubezpieczenia, lecz jest pobierana w związku z jej zawarciem, natomiast wysokość tej opłaty wynika z wysokich kosztów obsługi umowy, a w szczególności kosztów związanych z jej dystrybucją (akwizycją). Już sama nazwa opłaty dystrybucyjnej wskazuje, że kosztami jakie uzasadniają taką opłatę są właśnie koszty dystrybucji. Postanowienia umowy regulujące wysokość opłaty dystrybucyjnej nie są zatem nakierowane na uzyskanie przez ubezpieczyciela korzyści majątkowej, a jedynie jako ekonomiczna konsekwencja konieczności zabezpieczenia interesów samego ubezpieczyciela, jak i pozostałych jego klientów. Ponadto, wbrew twierdzeniom powoda opłata dystrybucyjna nie ma również charakteru sankcyjnego w stosunku do powoda, nie stanowi także swego rodzaju kary umownej za odstąpienie od umowy, ponieważ jest należna w związku z nawiązaniem stosunku umownego, a nie w związku z zakończeniem umowy ubezpieczenia.
Swój pogląd w sprawie przedstawił również Rzecznik Finansowy (k. 179-187), który w piśmie z 19 października 2022 r. wskazał, że w umowie zawartej przez powoda świadczenie ubezpieczyciela polega na zapłacie świadczenia w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, tj. śmierci osoby ubezpieczonej w wysokości sumy ubezpieczenia w wysokości 100,00 zł i wartości polisy (§ 33 ust. l i ust. 2 OWU). Wartość udziału jednostkowego funduszu tworzonego ze składki jednorazowej, wyznaczona jest na podstawie wyceny certyfikatów inwestycyjnych. Na wartość aktywów tego funduszu ma zatem wpływ wysokość powyższej wyceny. Inwestowanie składki jednorazowej w ramach funduszu wiąże się z ryzykiem inwestycyjnym, czyli ryzykiem rynkowym (spadek wartości wyceny), ryzykiem kredytowym, ryzykiem podatkowym (zmiana przepisów podatkowych). Rzecznik podkreślił, że wyłącznie osobę ubezpieczoną obciąża ryzyko ujemnej stopy zwrotu związane z możliwością wahania notowań instrumentów finansowych, w które inwestowane są aktywa funduszu kapitałowego, ryzyko kredytowe, związane z możliwą niewypłacalnością emitentów instrumentów finansowych oraz ryzyko ograniczonej płynności związane z czasowym zawieszeniem nabywania tytułów lub jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych lub instytucji wspólnego inwestowania, w które alokowane są aktywa ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego. Dodatkowo cel funduszu w postaci powiększania wartości aktywów netto funduszu w wyniku wzrostu wartości lokat funduszu nie jest gwarantowany przez ubezpieczyciela, o czym świadczą wymienione powyżej ryzyka. Ubezpieczony może stracić nawet całość wpłaconych na umowę składek (§ 25 ust. l OWU). Niezależnie od powyższego, w odniesieniu do sposobu określenia sumy ubezpieczenia na wypadek śmierci ubezpieczonego tj. § 33 ust. l OWU Rzecznik wskazał, że praktyczne sprowadzenie odpowiedzialności pozwanego na wypadek zajścia określonego w umowie wypadku jedynie do wypłaty 100 zł i wartości polisy, może prowadzić do wniosku, że w umowie brak przedmiotowo istotnego elementu umowy ubezpieczenia, jakim jest ryzyko ubezpieczeniowe ponoszone przez pozwanego w związku z tym, że w zamian za określoną składkę będzie on zobowiązany do spełnienia określonego świadczenia, na wypadek zajścia wskazanego w umowie zdarzenia ubezpieczeniowego. Ryzyko to wynosi bowiem zaledwie 100 zł. To właśnie w występowaniu ryzyka ubezpieczeniowego zasadza się istota (natura) stosunku ubezpieczenia. Ryzyko to przejawiać się powinno co do zasady w tym, że między wysokością składki, a wysokością zastrzeżonego świadczenia występuje określona dysproporcja, zaś sama wysokość składki kalkulowana jest w oparciu o ściśle określone czynniki ryzyka, nie zaś w oparciu o zamierzoną wartość inwestycji (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 18 kwietnia 2019 r., sygn. akt I ACa 3/18). Tymczasem trudno mówić o istnieniu ryzyka w sytuacji, w której na wypadek zdarzenia ubezpieczeniowego zakład ubezpieczeń zobowiązany jest w praktyce do zwrotu tego co pozostało ze środków zainwestowanych przez osobę ubezpieczoną. Ryzyko, o którym mowa powyżej powinno się przy tym odnosić do samego wystąpienia zdarzenia ubezpieczeniowego i związanej z nim konieczności spełnienia świadczenia, nie zaś być dodatkowo warunkowane tym, czy inwestycja środków alokowanych do (...) przyniesie zysk, czy też stratę. To ryzyko odnosi się bowiem przede wszystkim nie do ubezpieczyciela, a do ubezpieczonego, gdyż środki ulokowane w (...) nie są środkami, które stanowią wynagrodzenie ubezpieczyciela za udzielanie ochrony ubezpieczeniowej (środki te, to pozostałość po potrąceniu opłat przewidzianych umową, w tym opłaty za ryzyko), a co za tym idzie ochrona ubezpieczeniowa nie powinna być również realizowana przy pomocy tych środków. Ze względu na zminimalizowanie czynnika aktuarialnego w wyliczeniu świadczenia z tytułu śmierci, a tym samym braku oznaczoności kwoty tego świadczenia, zasadnym jest twierdzenie, że tzw. suma z tytułu śmierci ubezpieczonego jest nieokreśloną z góry kwotą odpowiadającą wartości udziałów jednostkowych na dzień rozwiązania umowy ubezpieczenia, tj. na dzień rozliczenia się ubezpieczyciela z ubezpieczonym ze środków powierzonych w celu ich inwestowania. Co znamienne, jedyną determinantą wpływającą na wysokość sumy ubezpieczenia na wypadek śmierci oraz kwoty pieniężnej należnej osobie ubezpieczonej w związku z wykupem ubezpieczenia, jest wartość udziału jednostkowego w (...). Wartość ta jest wyznaczona na podstawie wartości aktywów (...) na dzień ich wyceny. Należy więc stwierdzić, że ani w chwili przystąpienia do ubezpieczenia, ani też w żadnym momencie obowiązywania umowy osoba ubezpieczona nie może choćby antycypować jakie świadczenie będzie należne w razie zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego tj. śmierci osoby ubezpieczonej, jak również w jakiej relacji świadczenie to będzie pozostawało w stosunku do wartości zainwestowanych środków. Podobnie rzecz się ma w przypadku złożenia przez ubezpieczonego oświadczenia o wypowiedzeniu umowy ubezpieczenia (§ 30 ust. l OWU). Wartość wykupu stanowi wartość podstawowa polisy, pomniejszona o opłaty (opłaty za ryzyko, dystrybucyjną, administracyjną i transakcyjną). Przedmiotowa umowa została zawarta na czas nieokreślony (§ 2 ust. 3 OWU). Zatem analizowana konstrukcja umowna nie posiada nawet dodatkowego elementu ochronnego występującego w umowach ubezpieczenia z (...) tj. wypłaty wartości wykupu polisy w razie dożycia przez ubezpieczonego okresu, na który umowa została zawarta. Fakt ten dodatkowo przesądza o głównie inwestycyjnym charakterze omawianego stosunku umownego. Ubezpieczyciel przeznacza zatem jednorazową składkę na ubezpieczenie z (...), a de facto dokonuje pojedynczej inwestycji środków w certyfikowane fundusze kapitałowe, z czym nie wiąże się objęcie jakąkolwiek ochroną ubezpieczeniową, poza wypłatą kwoty 100 zł wraz z wartością polisy, na wypadek śmierci ubezpieczonego. Ubezpieczony jest przy tym uprawniony do wypowiedzenia umowy i związanego z nim zwrotu wartości wykupu jednostek uczestnictwa, ale może to nastąpić wyłącznie gdy dany (...) nie podejmie decyzji w przedmiocie redukcji zleceń wykupu certyfikatów inwestycyjnych. Tym samym więc w ocenie Rzecznika nie sposób stwierdzić, jakoby powyższy sposób określenia świadczenia głównego mógł zostać uznany za wystarczający z punktu widzenia wymogu objęcia konsensusem, wyrażającym się w omawianej sprawie, w udzieleniu zgody na zastrzeżenie ochrony ubezpieczeniowej minimalnej treści czynności prawnej. Rzecznik stanął na stanowisku, że sama możliwość zawierania umowy ubezpieczenia z elementem inwestycyjnym, jak również swoboda stron w ustalaniu proporcji między elementem inwestycyjnym a ochronnym, nie może uzasadniać praktyki, w której umowa zawierana pod nazwą ubezpieczenia na życie nie zawiera w sobie praktycznie żadnego elementu ochronnego, polegającego na gwarancji określonego przysporzenia na wypadek zdarzenia ubezpieczeniowego. Trudno bowiem uznać, że realizacja wypłaty środków pozyskanych z inwestowania, obciążonych ryzykiem finansowym spoczywającym na ubezpieczającym, spełnia jednocześnie funkcję ochronną, która wynika z umowy ubezpieczenia na życie. Rzecznik zwrócił uwagę, że analizowana umowa charakteryzuje się co najmniej trzema istotnymi ryzykami: ryzykiem ograniczonej płynności, ryzykiem kredytowym i ryzykiem ujemnej stopy zwrotu. Jednostronne obciążenie konsumenta ogólnie rozumianym ryzykiem finansowym stanowi „nieuczciwą praktykę rynkową, która nie może zostać zaakceptowana w państwie prawa”. Zdaniem Rzecznika przerzucenie całego ryzyka inwestycyjnego na osobę ubezpieczoną oraz uzależnienie wartości świadczeń ubezpieczeniowych, a w szczególności świadczenia z tytułu śmierci, od czynników wyłącznie związanych z zachowaniem się instrumentów finansowych (nie zaś czynników o charakterze aktuarialnym), w które lokowane są aktywa ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego, pozbawia umowę ubezpieczenia jakiejkolwiek funkcji ochronnej. Rzecznik przywołał również wskazywany przez powoda wyrok Sądu Apelacyjnego w W.z 24.05.2019 r. (sygn. akt (...)). Jednocześnie oświadczył, że dostrzega również stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z 18 grudnia 2013 r., I CSK 149/13 oraz w uchwale z 10 sierpnia 2018 r. III CZP 22/18 sprowadzające się do stwierdzenia, że umowa ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym stanowi „umowę mieszaną”, zawierającą element ochronny i element inwestycyjny. Powyższy pogląd jest również akceptowany i wykorzystywany w argumentacji sądów powszechnych. Rzecznik zauważył jednak, że rozważania sądów nie poszły dalej w kierunku odpowiedzi na pytanie czy mieszany charakter umowy nie stoi na przeszkodzie jej dystrybucji w ramach prowadzonej przez ubezpieczycieli życiowych działalności ubezpieczeniowej, a przez to, czy umowa ta jest obarczona sankcją nieważności z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 ( 1) k.c. Wskazała, że ustawodawca w ustawie o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (Dz. U. 2015.1844) w kwestii ubezpieczenia na życie z (...), odsyła w art. 1 pkt 50 ustawy do działu I grupy 3 załącznika do ustawy o treści: „Ubezpieczenia na życie, jeżeli są związane z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, a także ubezpieczenia na życie, w których świadczenie zakładu ubezpieczeń jest ustalane w oparciu o określone indeksy lub inne wartości bazowe”. Zdaniem Rzecznika użycie zwrotu „ubezpieczenia na życie związane z”, uzasadnia twierdzenie, że umowa dystrybuowana przez zakład ubezpieczeń zawierająca element inwestycyjny czy to w postaci ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego, czy też indeksów lub innych wartości bazowych powinna być przede wszystkim umową ubezpieczenia i być postrzegana poprzez pryzmat natury stosunku ubezpieczenia na życie. Tylko w takim przypadku zakład ubezpieczeń może ją oferować swym klientom. Zgodnie bowiem z art. 4 ust. 1 przywołanej ustawy oferowanie przez ubezpieczycieli innego rodzaju umowy niż związanej z udzielaniem ochrony na wypadek ryzyka wystąpienia skutków zdarzeń losowych oznaczałoby wykonywanie czynności nie będących ubezpieczeniowymi w rozumieniu ustawy. Stąd też dla ważności umowy ubezpieczenia na życie z (...) niezmierne istotne jest, niezależnie od tego jaka jest proporcja elementów ochronnego i inwestycyjnego, istnienie rzeczywistego elementu ochronnego zgodnego z naturą umowy ubezpieczenia. Zgodnie z art. 353 ( 1) k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiły się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 30 lipca 2014 r., II CSK 563/13, art. 353 ( 1) k.c. należy do kategorii przepisów iuris cogentis, a więc naruszenie któregokolwiek z wymienionych w nim kryteriów swobody kontraktowej i w rezultacie sprzeczność treści lub celu umowy z ustawą, zasadami współżycia społecznego lub naturą stosunku wykreowanego przez tę umowę powoduje nieważność czynności prawnej lub jej części na podstawie art. 58 k.c. Ocenie pod kątem kryteriów wskazanych w art. 353 ( 1) k.c. podlega nie tylko treść kwestionowanego postanowienia umownego, ale także jego cel. Zasada swobody umów nie ma charakteru absolutnego. Jest ograniczona naturą stosunku prawnego, ustawą i zasadami współżycia społecznego. Zawarcie przez strony umowy nazwanej, uregulowanej w k.c. lub w przepisach szczególnych wymusza na kontrahentach dochowanie zgodności jej treści z przepisami bezwzględnie obowiązującymi regulującymi dany rodzaj umowy. Strony ograniczone są również normami pozaprawnymi, które nakazują kształtowanie praw i obowiązków stron umowy w sposób odpowiadający słuszności kontraktowej, zgodnie z zasadami uczciwości, rzetelności profesjonalnej, w sposób równoważący ryzyko związane z powstaniem i wykonaniem zobowiązania (tj. zasadami współżycia społecznego). Ponadto swobodę zawierania umów ogranicza także właściwość konkretnego stosunku zobowiązaniowego, co oznacza, że musi on odpowiadać podstawowym cechom danego modelu stosunku obligacyjnego lub określonego rodzaju zobowiązania. Brak definicji legalnej umowy ubezpieczenia z (...) i precyzyjnego określenia obu zakresów jej elementów (ochronnego i inwestycyjnego) spowodował, że znaczna część zakładów ubezpieczeń uznała za prawnie dopuszczalne zwiększenie części inwestycyjnej umowy kosztem ochronnej. Praktyka ta doprowadziła do tego, że część umów ubezpieczenia z (...) jest niezgodna z naturą umowy ubezpieczenia, gdyż element ochronny został w niej zmarginalizowany i pełni rolę symboliczną. W sytuacji więc, gdy podstawowym celem umowy nie jest ubezpieczenie określonego rodzaju ryzyk osobowych, ale lokowanie powierzonych przez ubezpieczonego środków i osiąganie z takiej lokaty zysku, umowa ubezpieczenia stanowi wyłącznie środek techniczny i prawny do osiągnięcia odmiennych niż ubezpieczenie celów ekonomicznych. Wobec tego traktowanie umowy ubezpieczenia z przeważającym elementem inwestycyjnym jako umowy ubezpieczenia na życie uznać należy za nieprawidłowe. Niedopuszczalna jest bowiem sytuacja, w której całe ryzyko umowy nazywanej ubezpieczeniową spoczywać będzie na ubezpieczającym. Umowa, której konstrukcję stanowią czynniki finansowe, zaś jej cel jest inny niż ochrona ubezpieczeniowa i ponoszenie ryzyka ubezpieczeniowego przez ubezpieczyciela nie jest umową ubezpieczenia.
Rzecznik wskazał również, że sytuacja, która wykształciła się w Polsce związana z funkcjonowaniem ubezpieczeń inwestycyjnych oraz stwarzanymi przez nie problemami natury prawnej nie jest specyfiką tylko rodzimego rynku ubezpieczeniowego. Z podobnymi, a wręcz z tożsamymi zagadnieniami prawnymi borykały się kraje Europy południowej. W tym zakresie Rzecznik odwołał się do stanowisk Sądów Najwyższych w Hiszpanii i we Włoszech, ale także orzeczenia szwedzkiej Rady ds. orzeczeń w sprawie zaliczek na podatek. Kolejno Rzecznik zwrócił uwagę, że w związku z alokacją składki jednorazowej w certyfikaty inwestycyjne (...), które charakteryzują się ograniczoną płynnością w zakresie zlecenia świadczenia wykupu, ubezpieczyciel doszukał się podstaw do odmowy rozliczenia się z powodem pomimo ustania stosunku umownego. Wyjaśnił, że (...) mają ograniczoną płynność, co oznacza, że jednostki tych funduszy mogą być umarzane jedynie w określonych dniach, będącymi dniami wyceny. Zazwyczaj jest to ostatni dzień miesiąca, chociaż mogą być wyznaczone także inne dni. Zawierając umowę, nikt nie przypuszczał, że fundusze mogą natrafić na problemy z płynnością. W związku z gwałtownym wzrostem żądań wykupów, Fundusze (...) A. Absolutnej Stopy Zwrotu (...) Rynku Polskiego 2 oraz (...)- (...) (...) (...) zmuszone były zawiesić nabywanie i umarzanie jednostek uczestnictwa. W ten sposób interes ubezpieczonego doznaje rażącego naruszenia i godzi w dobre obyczaje, albowiem zapisy umowy zawarte w OWU nie tylko zrzucają w całości na ubezpieczonego ryzyko inwestycyjne, ale dodatkowo nie pozwalają na uzyskanie od ubezpieczyciela wiedzy o wartości rynkowej inwestowanych jednostek uczestnictwa, jeżeli ten powoła się na odpowiednie postanowieniu OWU. Do tego art. 14 regulaminów (...) determinuje wypłatę przez ubezpieczyciela środków zainwestowanych w jednostki uczestnictwa od woli danego (...), a zatem podmiotu trzeciego, z którym klient - konsument nie zawierał umowy. Jak wskazuje § 32 ust. 3 OWU w związku z art. 14 regulaminów (...), o sytuacji ubezpieczonego w tym tak doniosłej kwestii, jak wartość zainwestowanych środków czy też moment ich wypłaty, decyduje w zasadzie podmiot trzeci tj. organ danego (...), a rolą ubezpieczyciela jest wyłącznie pełnienie funkcji „pośrednika” pomiędzy ubezpieczonym a danym funduszem, co odbywa się bez woli i wiedzy klienta - konsumenta. Co istotne, postanowienia OWU, jak też regulaminów nie określają terminu do którego ubezpieczyciel jest uprawniony utrzymywać stan zawieszenia, o którym mowa w art. 26 ust. 1 OWU. W ocenie Rzecznika wyeliminowanie opisanych klauzul abuzywnych, powoduje nieważność umowy, również ze względu na odpadnięcie uregulowań odnoszących się do specyficznych właściwości umowy ubezpieczenia z (...) - z alokacją jednostek uczestnictwa do funduszy zamkniętych ((...)). Wyeliminowanie postanowień uprawniających ubezpieczyciela do wstrzymania wypłaty środków pochodzących z funduszy, których wycena lub transakcja zostały zawieszone, powoduje w konsekwencji, że nie może funkcjonować kluczowy mechanizm tego rodzaju inwestycji, jakim jest relacja wymiany dóbr pomiędzy ubezpieczycielem a danym (...). Decyzja ubezpieczyciela o zawieszeniu wyceny/transakcji jednostek funduszu, jest sprzężona z decyzją danego (...) w przedmiocie redukcji żądań wykupu certyfikatów inwestycyjnych. Jeżeli zatem za niedopuszczalne i niewiążące powoda uzna się postanowienia OWU i regulaminów dotyczące zawieszenia wyceny jednostek uczestnictwa czy odpisywania ich z danego funduszu na wypadek dokonanej przez te fundusze (zamknięte) redukcji zleceń wykupu, to tym samym ubezpieczyciel zostaje pozbawiony wykonania podstawowego zobowiązania wynikającego z umowy, czyli nie może zwrócić ubezpieczonemu środków stanowiących wartość wykupu (w sytuacjach przewidzianych w OWU), jak też wykonać w całości świadczenia głównego wynikającego z art. 33 ust. 2 OWU, albowiem środki ze składek alokowane są w certyfikaty inwestycyjne, znajdujące się w posiadaniu podmiotu trzeciego - (...), który wstrzymuje możliwość ich wykupu. Przy założeniu, że kwestionowane przez Rzecznika zapisy OWU (§ 26 ust. 3, § 32 ust. 3, § 14 regulaminów (...))) są dla stron wiążące, zakład ubezpieczeń posiada podstawę prawną uprawniającą do odmowy wypłaty wartości wykupu. W przypadku gdy uzna się te zapisy za niebyłe, to tym samym po stronie ubezpieczyciela wystąpi zjawisko niewykonalności świadczenia głównego w razie przewidzianego zdarzenia ubezpieczeniowego - śmierci osoby ubezpieczonej (wypłaty wartości polisy osobom uposażonym), bowiem zakład ubezpieczeń nie posiada ustawowych instrumentów, aby wymóc na (...) natychmiastowy wykup certyfikatów inwestycyjnych, a tym samym wypłacić uposażonym wartość polisy. Ubezpieczyciel będzie w zasadzie mógł spełnić symboliczną cześć świadczenia tj. przekazać uposażonym zaledwie kwotę 100 zł. Analogiczna sytuacja wystąpi także w chwili rozwiązania umowy na skutek złożenia oświadczenia o wypowiedzeniu stosunku umownego, gdyż ubezpieczyciel nie będzie w stanie dokonać odpisu jednostek uczestnictwa z danego (...). Ubezpieczyciel nie zawsze jest w stanie ustalić wartość majątkowa aktywów funduszu i przekazać w tym względzie informację ubezpieczonemu, gdy ten dokona wypowiedzenia umowy. Zdaniem Rzecznika postanowienia umowy, odsyłające ubezpieczającego do dokumentów pozaumownych (statut (...)), z którymi powód nie możliwości się zapoznać przed zawarciem umowy kształtują prawa i obowiązki ubezpieczającego w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami (§ 14 i § 16 regulaminu funduszu). Podobnie przedstawia się kwestia zapisu § 6 ust. 4 OWU, odsyłającego do regulaminu funduszu, który odsyła do statutu (...), czyli dokumentu pozaumownego w sprawach ewentualnej redukcji umorzeń. Podobnie jest z zapisem § 25 ust. 3 OWU, w którym nie określono przesłanek umożliwiających Zakładowi (...) likwidację oferowanych funduszy, co może doprowadzić do pełnej dowolności ubezpieczyciela w tym zakresie.
Na rozprawie w dniu 08 grudnia 2022 r. (k. 202) powód cofnął pozew w zakresie kwoty 2 773,57 zł, która została zapłacona przez stronę pozwaną w toku niniejszego postępowania i w związku z tym ograniczył żądanie zgłoszone w niniejszej sprawie do kwoty 184 118 zł.
Sąd Okręgowy w Nowym Sączu wyrokiem z dnia 5 stycznia 2023r. umorzył postępowanie w zakresie kwoty 2 773,57 zł (dwa tysiące siedemset siedemdziesiąt trzy złote pięćdziesiąt siedem groszy) [I]; zasądził od strony pozwanej (...) Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powoda M. C. kwotę 184 118,00 zł (sto osiemdziesiąt cztery tysiące sto osiemnaście złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 08 stycznia 2022 roku do dnia zapłaty [II]; oddalił powództwo w pozostałym zakresie [III]; zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 14 762,00 zł (czternaście tysięcy siedemset sześćdziesiąt dwa złote) wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty - tytułem zwrotu kosztów procesu [IV].
Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:
Powód M. C. jest z zawodu lekarzem i był klientem (...) Bank (...) S.A. Oddział w N. (obecnie (...) Bank (...) S.A.), w którym posiadał zgromadzone środki pieniężne. Pracownicy banku mając informacje o posiadanych przez powoda środkach proponowali mu nabycie różnych produktów finansowych. Według ich przekazu inwestycje te miały być pewne. Powód nie miał żadnych powodów aby nie wierzyć tym zapewnieniom. Początkowo powodem opiekowała się M. J., następnie powód został przejęty przez B. W., który kontynuował rozmowy z powodem dotyczące lokat i funduszy. Przedstawiając poszczególne produkty B. W. informował powoda zgodnie z wytycznymi i informacjami z centrali banku. Bazował na tych materiałach, które otrzymał z centrali. Umowa ubezpieczenia na życie z (...) została przedstawiona powodowi przez M. J. i później ponownie przez B. W. jako produkt godny uwagi. Scharakteryzowano go jako lokatę, która przynosi zyski w granicach 3-4%, z której można w każdej chwili zrezygnować. Miał to być dodatek do pieniędzy powoda, który będzie się gdzieś tam realizował. B. W. wskazywał powodowi, że nie jest to produkt dla wszystkich oraz, że jeżeli wyczerpie się pula ofert powód nie będzie miał już okazji z niego skorzystać. Pracownik banku przedstawił powodowi kartkę z ryzykiem, które zostało określone na 2 w skali 7 stopni. Powiedział powodowi, że ryzyko w tym produkcie pojawiłoby się wtedy gdyby giełda całkowicie upadła, a to nie jest możliwe. Powód rozumiał, że kapitał który wpłacił zostanie mu zwrócony, ewentualnie zostanie pomniejszony o przewidziane w umowie opłaty. Powód otrzymał również ankietę do wypełnienia, ale nie poświęcił jej wiele uwagi, ponieważ dowiedział się od B. W., że to czy ankieta zostanie wypełniona nie ma znaczenia dla zawarcia umowy. Nadto ankieta ta zawierała dość trudne pytania dotyczące ścisłych zagadnień finansowych. Powód ufał B. W.. Przed podpisaniem umowy powód nie mógł zabrać dokumentów dotyczących umowy do domu. Powód pytał B. W. gdzie jego pieniądze zostaną zainwestowane i uzyskał odpowiedź, że w różne instrumenty finansowe, ale to jest tajemnica. Powód wiedział o tym, że pieniądze zostaną przekazane do (...). W przeszłości powód jednorazowo zainwestował 50 000 zł w jakiś fundusz inwestycyjny. Na tej inwestycji zarobił ok. 5 000 zł. Było to około 8 - 10 lat wcześniej. W ocenie B. W. powód był świadomym klientem, chociaż nigdy wcześniej, ani później nie sprzedawał powodowi innych produktów finansowych. Na podstawie przedstawionej przez B. W. oferty powód złożył w dniu 21 lipca 2017 r. wniosek o zawarcie umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (...) (...) (...) nr (...) z (...) S.A. w W.. We wniosku (...) Bank (...) S.A. Oddział w N. został określony jako Pośrednik ubezpieczeniowy/Przedstawiciel Towarzystwa. Powód zdecydował się na wybór umowy ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym z jednorazową składką podstawową w kwocie 200 000 zł. Jako (...) wskazano we wniosku (...) - (...) (...) (...). Powód oświadczył we wniosku, że przed jego podpisaniem nie zgodził się na wypełnienie ankiety badania adekwatności produktu oraz złożył oświadczenie wraz z żądaniem zawarcia umowy ubezpieczenia. Powód we wniosku oświadczył również, że przed zawarciem umowy ubezpieczenia został pouczony, iż:
1) Inwestowanie w ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe jest obarczone ryzykiem inwestycyjnym. Wartość jednostek uczestnictwa ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych jest zmienna i może ulec istotnym zmianom w zależności od sytuacji rynkowej, co może powodować, że wartość środków przysługujących Ubezpieczającemu może być wyższa lub niższa od składek wpłaconych przez Ubezpieczającego. Przyszłe wyniki ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych mogą znacznie odbiegać od wyników osiąganych w przeszłości.
2) Towarzystwo pobiera opłaty zgodnie z umową ubezpieczenia oraz jest zobowiązane do pobierania podatków w przypadkach określonych przepisami prawa, co skutkuje pomniejszeniem kwot należnych Ubezpieczającemu.
3) Towarzystwo nie prowadzi działalności w zakresie doradztwa inwestycyjnego. Wszelkie analizy i projekcje dotyczące rynków i instrumentów finansowych, z którymi są związane lokaty ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych, stanowią wyłącznie opinie i poglądy bazujące na analizie stanu faktycznego oraz na zdarzeniach, które mogą nie wystąpić lub ich realizacja będzie odbiegać od przyjętych założeń; nie stanowią doradztwa inwestycyjnego, rekomendacji, prognozy, zapewnienia, gwarancji itp.
4) Wszelkie decyzje dotyczące alokacji składki i nabywania jednostek uczestnictwa ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych są podejmowane przez Ubezpieczającego na jego własne ryzyko. Towarzystwo nie będzie ponosić odpowiedzialności za wyniki decyzji inwestycyjnych podejmowanych przez Ubezpieczających na ich podstawie.
Dodatkowo powód oświadczył, że został pouczony, że (...) (...) (...) jest umową ubezpieczenia na życie związaną z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi o charakterze inwestycyjnym z minimalną gwarantowaną sumą ubezpieczenia oraz, że został zapoznany z profilami ryzyka inwestycyjnego właściwymi dla poszczególnych ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych i świadomie zawarłem umowę ubezpieczenia po dokonaniu analizy moich potrzeb i oczekiwań, akceptując długoterminowy horyzont inwestycyjny. Nadto, że warunki umowy są dla niego zrozumiałe i w pełni je akceptuje, w tym wysokość pobieranych przez Towarzystwo opłat. Powód potwierdził wreszcie, że przed zawarciem umowy ubezpieczenia otrzymał i zapoznał się z treścią Ogólnych warunków ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi ze składką podstawową opłacaną regularnie (...) (...) (...) - indeks (...) (...), Tabeli opłat i limitów oraz Regulaminów ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych oferowanych do umów ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi - indeks (...) (...). Po podpisaniu wszystkich dokumentów i ich zaparafowaniu powód mógł zabrać dokumenty do domu. Jeżeli chodzi o treść umowy i załączników do niej powód nie mógł niczego negocjować. Powód mógł odstąpić od umowy w określonym czasie, zgodnie z jej postanowieniami. Sprzedany powodowi produkt odbiegał od większości produktów z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi, ponieważ zakładał inwestowanie w fundusze inwestycyjne zamknięte. Funduszy inwestycyjnych zamkniętych było w ofercie mniej niż otwartych. Fundusz inwestycyjny zamknięty charakteryzuje się innym systemem funkcjonowania. W zwykłych funduszach wyceny aktywów odbywają się codziennie, natomiast w funduszach zamkniętych wyceny odbywały się raz lub dwa razy w miesiącu i tak odbywał się transakcje w tego rodzaju funduszu. W związku z tym, że wyceny były wykonywane rzadziej występowało dodatkowe ryzyku płynności, gdyż trzeba było czekać na wykonanie zlecenia w określony dzień, przez co klient nie miał czasu na reakcję. Ryzyko płynności w tym przypadku było znacząco wyższe. Oprócz ryzyka płynności (ryzyka ograniczonej płynności) w tego typu produktach występowały też innego rodzaju ryzyka, np. ryzyko kredytowe, ryzyko operacyjne, ryzyko przychodu Towarzystwa, ryzyko ujemnej stopy zwrotu i inne. Ryzykiem ubezpieczyciela było ryzyko przyszłych przychodów z zawarcia umowy. Otrzymane przez powoda OWU (...) (...) (...) w części wstępnej zatytułowanej „Podstawowe informacje o umowie ubezpieczenia (...) (...) (...)” zawierały między innymi informacje o tym, że:
- (...) (...) (...) jest ubezpieczeniem na życie, zgromadzony kapitał powiększa sumę ubezpieczenia wypłacanego w razie śmierci ubezpieczonego,
- (...) nie gwarantuje realizacji założonego celu ani uzyskania określonego wyniku inwestycyjnego, Ubezpieczający powinien też liczyć się z ryzykiem uzyskania wyników inwestycyjnych gorszych niż spodziewane, a nawet poniesienia strat,
- w związku z tym - zarówno przed podjęciem decyzji o wyborze (...), jak i przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych w trakcie trwania umowy - należy zapoznać się ze szczegółowymi informacjami na temat (...), w tym z profilem ryzyka inwestycyjnego (...). Profile ryzyka prezentowane są w Wykazach ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych. Profile ryzyka inwestycyjnego (...) są zmienne w czasie. Aktualne informacje na ten temat podane są na Kartach funduszy zamieszczonych na stronie internetowej (...),
- (...) (...) (...) ma charakter średnio/długoterminowy, a zalecany okres obowiązywania umowy wynosi minimum 3 lata. Ubezpieczenie nie powinno być więc wybierane przez osoby, które mają w planach odkładanie pieniędzy przez krótszy czas,
- środki zgromadzone w ubezpieczeniowych funduszach kapitałowych inwestowane są w certyfikaty inwestycyjne emitowane przez fundusze inwestycyjne zamknięte ((...)). Certyfikaty te cechuje ograniczona płynność, co oznacza, że mogą być one nabywane oraz umarzane jedynie w określonym czasie: nabywanie certyfikatów możliwe jest wyłącznie w tzw. okresach subskrypcji, a ich umorzenie możliwe jest wyłącznie w określone dni, będące dniami wyceny (...). Ma to wpływ na terminy inwestowania środków pochodzących z wpłaconych składek oraz na terminy wypłaty środków z (...), które w konkretnych przypadkach mogą ulec wydłużeniu,
- wielkość gromadzonego kapitału zależy od wybranej przez Ubezpieczającego strategii inwestycyjnej oraz wysokości wpłacanych h składek. Skuteczność realizacji wybranej strategii zależy natomiast w głównej mierze od sytuacji na rynkach finansowych oraz od czasu trwania umowy,
- dysponowanie środkami gromadzonymi na rachunku podstawowym jest ograniczone. W przypadku wypłacenia wszystkich środków przed upływem minimalnego rekomendowanego czasu trwania umowy (3 lata) Ubezpieczający utraci część zgromadzonego kapitału w związku z pobraniem części opłaty dystrybucyjnej,
- Opłata dystrybucyjna - z tytułu ponoszenia przez (...) kosztów związanych z zawarciem umowy ubezpieczenia pobierana jest zgodnie z zasadami: - w części wstępnej od 0% do 2% składki podstawowej, zależnie od wysokości składki podstawowej, - w części bieżącej pobierana sukcesywnie w częściach przez pierwsze 3 lata polisy, w wysokości 1,35% składki podstawowej rocznie, - w przypadku rozwiązania umowy przed 3. Rocznicą polisy (z przyczyn innych niż śmierć Ubezpieczonego) zależna od miesiąca, w którym rozwiązano umowę, od 0,11% do 4.05% składki. Powód otrzymał również Kartę informacyjną produktu, która także zawierała najważniejsze informacje o nabywanym produkcie. Rozpoczynała się od informacji o konieczności zapoznania się z jej treścią przed podpisaniem umowy i upewnienia się czy informacje są zrozumiałe, a sam produkt odpowiada potrzebom i możliwościom finansowym klienta. Wskazywała, że formą prawną produktu jest „ubezpieczenie na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi” i jest to produkt ubezpieczeniowy o charakterze inwestycyjnym, a jego celem jest „osiągnięcie zysku z tytułu inwestowania środków pochodzących ze składki podstawowej przy jednoczesnej akceptacji ryzyka straty całości lub części środków”. W karcie wskazano również, że bank pełni rolę agenta ubezpieczeniowego. Jako zakres ochrony ubezpieczeniowej wskazano śmierć Ubezpieczonego w okresie ochrony ubezpieczeniowej, a suma ubezpieczenia z tego tytułu wynosi 100 zł przez cały okres trwania ubezpieczenia. W informacjach o możliwości odstąpienia od umowy podkreślono (wytłuszczonym drukiem), że klient „powinien być świadomy, że w związku z ryzykiem inwestycyjnym oraz opłatami pobieranymi przez Towarzystwo (...) kwota uzyskana w wyniku odstąpienia od umowy może być mniejsza niż wartość wpłaconej składki podstawowej (…) jest to umowa o charakterze średnio i długoterminowym dlatego nie należy pochopnie podejmować decyzji o jej wypowiedzeniu”. Osobno wskazano najważniejsze czynniki ryzyka inwestycyjnego podkreślając, że ryzyko to ponosi klient, „a jego materializacja może wiązać się z utratą części lub całości wpłaconych składek”. Dokument ten powód podpisał 21 lipca 2017 r.
Zgodnie z § 3 ust. 2 umowy umowa ubezpieczenia jest zawierana na czas nieokreślony. W § 5 OWU przewidziano, że Ubezpieczający miał prawo odstąpić od umowy w terminie 45 dni, a w przypadku gdy jest przedsiębiorcą w terminie 15 dni od zawarcia umowy poprzez złożenie Towarzystwu oświadczenia o odstąpieniu w formie pisemnej. Stosownie do treści § 23 ust. 1 OWU Ryzyko inwestycyjne związane z inwestowaniem środków pieniężnych w jednostki uczestnictwa ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych ponosi Ubezpieczający. W myśl § 29 ust. 1 OWU wypłata wartości wykupu jest dokonywana w razie rozwiązania umowy ubezpieczenia z przyczyn innych niż śmierć Ubezpieczonego. Na mocy ust. 2 § 29 wartość wykupu stanowi wartość podstawowa polisy pomniejszona o opłaty pobrane przez Towarzystwo. Dodatkowo, wraz z wypłatą wartości wykupu, Towarzystwo dokonuje wypłaty wartości dodatkowej polisy. Stosownie do § 29 ust. 3 OWU kwota przeznaczona do wypłaty obejmuje środki pochodzące z odpisania jednostek uczestnictwa z rachunku podstawowego i z rachunku dodatkowego. Zgodnie z § 30 ust. 3 i 4 OWU w sytuacji wskazanej w regulaminie (...) (...) odpisanie jednostek uczestnictwa z rachunku może zostać zredukowane. Kwota przeznaczona do wypłaty zostaje wówczas pomniejszona o wartość jednostek uczestnictwa, które uległy redukcji. Jednostki te zostaną odpisane z rachunku po cenie obowiązującej w kolejnym dniu wyceny funduszu inwestycyjnego zamkniętego, w którego certyfikaty inwestycyjne są inwestowane aktywa danego (...) (...). Jeżeli redukcja jednostek powtórzy się, wówczas pozostałe do odpisania jednostki zostaną odpisane z rachunku po cenie obowiązującej w najbliższym dniu wyceny funduszu inwestycyjnego zamkniętego, z którym nie wiąże się konieczność redukcji. Wypłata następuje w terminie 14 dni roboczych liczonych od dnia wyceny, z którego cenę Towarzystwo stosuje do odpisania jednostek uczestnictwa. Wartość podstawowa polisy to wartość jednostek uczestnictwa zapisanych na rachunku podstawowym (§ 40 pkt 25 OWU). Rachunek podstawowy to wyodrębniony rachunek, na którym ewidencjonowane są jednostki uczestnictwa zapisane za środki pieniężne pochodzące ze składki podstawowej (§ 40 pkt 13 OWU). Jednostka uczestnictwa to część ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego stanowiąca proporcjonalny udział w aktywach netto tego funduszu (§ 40 pkt 6 OWU). Opłaty pobierane przez stronę pozwaną wskazane zostały w § 15 ust. OWU i składały się z:
1) opłaty za ryzyko ubezpieczeniowe,
2) opłaty dystrybucyjnej,
3) opłaty administracyjnej,
4) opłaty transakcyjnej.
Opłata za ryzyko ubezpieczeniowe to opłata określona kwotowo ustalana na podstawie wieku ubezpieczonego i pobierana z tytułu świadczenia przez Towarzystwo ochorny ubezpieczeniowej z tytułu śmierci ubezpieczonego (§ 15 ust. 1 pkt 1) OWU). W myśl § 15 ust. 1 pkt 2) OWU opłata dystrybucyjna to opłata określona procentowo w stosunku do składki podstawowej, pobierana z tytułu ponoszenia przez Towarzystwo kosztów związanych z zawarciem umowy ubezpieczenia (koszty akwizycji), którymi są w szczególności prowizje pośredników ubezpieczeniowych, wynagrodzenie z narzutami pracowników zajmujących się akwizycją, koszty wystawienia polis, koszty włączenia umowy ubezpieczenia do portfela ubezpieczeń, koszty reklamy i promocji produktów ubezpieczeniowych, koszty ogólne związane z badaniem wniosków i wystawianiem polis. Opłata administracyjna to opłata określona procentowo od w stosunku do wartości rachunku, pobierana z tytułu bieżącej obsługi i wykonywania umowy ubezpieczenia (§ 15 ust. 1 pkt 3) OWU). Wysokość opłat pobieranych przez stronę pozwaną regulowała Tabela opłat i limitów (§ 15 ust. 2 OWU). Zgodnie z Tabelą opłat i limitów (pkt I.2.1) lit. c) w przypadku rozwiązania umowy przed 3. rocznicą polisy (z przyczyn innych niż śmierć Ubezpieczonego), wypłacona wartość polisy pomniejszona zostanie o niepobraną część opłaty dystrybucyjnej w wysokości 2,70% składki podstawowej w 13. miesiącu polisy. W przypadku śmierci ubezpieczonego, jak również w przypadku wypłaty wartości wykupu, niepobrane opłaty pobierane są z wartości polisy przed naliczeniem i wypłatą świadczenia (§ 16 ust. 2 OWU). Zgodnie z § 11 Regulaminu Ubezpieczeniowego Funduszu Kapitałowego (...) - (...) (...) (...) Towarzystwo zobowiązywało się do prowadzenia indywidulanego rachunku jednostek uczestnictwa dla każdego Uczestnika Funduszu, na którym będą ewidencjonowane jednostki uczestnictwa. Stosownie do treści § 14 tego Regulaminu odpisywanie z rachunku jednostek uczestnictwa Funduszu zostanie proporcjonalnie zredukowane w sytuacji, gdy redukcji zleceń wykupu certyfikatów inwestycyjnych dokona Fundusz Inwestycyjny Zamknięty. Przypadki te określone są w statucie Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego. Indywidualny rachunek jednostek uczestnictwa to rachunek jednostek uczestnictwa prowadzony przez Towarzystwo dla odrębnie dla każdego Uczestnika Funduszu (Ubezpieczającego). Certyfikaty inwestycyjne to certyfikaty inwestycyjne emitowane przez Fundusz Inwestycyjny Zamknięty, stanowiące aktywa Funduszu - § 1 ust. 1 pkt. 2), 8) i 12). W myśl § 19 ust. 1 Regulaminu Towarzystwo dokonuje wyceny aktywów Funduszu nie rzadziej niż raz w miesiącu. Wartość aktywów Funduszu ustala się zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości oraz rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 12 kwietnia 2016 r. w sprawie szczególnych zasad rachunkowości zakładów ubezpieczeń i zakładów reasekuracji, a w przypadku zmiany tych przepisów - zgodnie z przepisami regulującymi zasady wyceny ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych (§ 19 ust. 2). Wartość aktywów i cena jednostek uczestnictwa są wyznaczane z dokładnością do jednego grosza (§ 19 ust. 3). Wartości jednostek uczestnictwa są publikowane w dzienniku o zasięgu ogólnopolskim (§ 19 ust. 4). Powód uiścił składkę podstawową w kwocie 200 000 zł. Potwierdzeniem zawarcia umowy była otrzymana przez powoda polisa nr (...). Wskazano w niej dane ubezpieczającego i uposażonego, wysokość uiszczonej jednorazowo składki podstawowej - 200.000 zł i nazwę funduszu, którego jednostki uczestnictwa zostały nabyte ze środków powoda: (...) (...) (...) (...) 100%. Świadczenie ubezpieczeniowe określono jako: wartość polisy + 100 zł. 19 września 2018 r. powód złożył wniosek o wypowiedzenie umowy ubezpieczenia (wypłatę wartości wykupu). W związku z brakiem realizacji wniosku o wypłatę wartości wykupu z 19 września 2018 r. powód pismem z 16 października 2018 r. zwrócił się do (...) Bank (...) S.A. Oddział N. o wyjaśnienia dotyczące między innymi roli (...) Bank w inwestycji powoda, przebiegu procesu inwestycyjnego, jego unikatowej formuły, roli menadżera klienta zamożnego oraz roli Grupy (...). W piśmie z 31 października 2018 r. (...) Bank (...) S.A. Departament(...)poinformował powoda o roli tego banku jako agenta Towarzystwa (...), a także wskazał że powoda łączyła umowa zawarta z (...) S.A., do której świadomie przystąpił. W piśmie z 27 listopada 2018 r. strona pozwana wyjaśniła, że (...) Bank SA był Depozytariuszem dla (...) (...) (...). Spółka (...) SA w restrukturyzacji nigdy nie zarządzała oraz nie pełniła żadnej funkcji w funduszu (...) (...) (...). Fundusz działa w określonym otoczeniu rynkowym, mającym wpływ na wycenę jego aktywów - okoliczności te mogą negatywnie wpłynąć na bieżącą wycenę aktywów, a tym samym na wartość aktywów netto na certyfikat inwestycyjny. Spadek wartości posiadanych przez (...) S.A. certyfikatów inwestycyjnych wynikał z okoliczności rynkowych oraz skali żądań wykupu, składanych przez uczestników Funduszu. Od sierpnia 2017 r. do maja 2018 r. aktywa Funduszu w wyniku realizacji żądań wykupu certyfikatów inwestycyjnych zmniejszyły się o 1/3 (licząc od wartości z końca lipca 2017 r.). W czerwcu 2018 r. saldo umorzeń certyfikatów w wyniku zrealizowanych żądań wykupu sięgnęło 22% (...), w lipcu 2018 r. ponad 31%, a w sierpniu 2018 r. osiągnęło poziom blisko 30%. Skumulowane saldo umorzeń od lipca 2017 r. do września 2018 r. sięgnęło prawie 74% wartości aktywów netto Funduszu z końca lipca 2017 r. Zarządzający dokładali wszelkich starań, aby pozyskać odpowiednią ilość środków na realizację żądań wykupu, ograniczać straty z tytułu wyprzedaży aktywów oraz kontrolować strukturę pozostałej części portfela, jednak skala umorzeń w ostatnich 4 miesiącach okazała się tak duża, że dalsza realizacja strategii inwestycyjnej przestała być możliwa. Umorzenia w Funduszu zbiegły się z bardzo złą sytuacją płynnościową panującą na (...) S.A. co dodatkowo utrudniało pozyskiwanie środków na wypłaty z tytułu wykupu certyfikatów dla uczestników Funduszu. Saldo napływów do funduszy polskich akcji oraz funduszy absolutnej stopy zwrotu według wielu rynkowych opracowań było in minus w każdym miesiącu licząc od maja 2017 r. Sytuacja uległa dalszemu pogorszeniu po publikacji na początku września 2018 r. artykułu (...) „(...). (...)”. Informacje dotyczące lokat wchodzących w skład portfela inwestycyjnego funduszy nieobjęte opublikowanymi sprawozdaniami finansowymi stanowią tajemnicę zawodową określoną w art. 280 ustawy z dnia 27 maja 2004 r. o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi, w związku z czym Towarzystwo nie może udzielić o nich informacji. W kolejnej wiadomości z 18 listopada 2018 r. powód zwrócił się do strony pozwanej o udzielenie informacji kiedy i jaka kwota zostanie mu zwrócona. W pismach z 24 stycznia i 19 lutego 2019 r. strona pozwana wskazała, że nie jest w stanie precyzyjnie określić kwoty wypłaty oraz terminu realizacji ostatecznego rozliczenia przedmiotowej umowy ubezpieczenia, ponieważ dane te nie są zależne od Towarzystwa. Ostatecznym przedsądowym wezwaniem do zapłaty z 21 grudnia 2021 r. powód powołując się na nieważność zawartej umowy wezwał stronę pozwaną do zapłaty kwoty 186 891, 57 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 28 listopada 2018 r. do dnia zapłaty. Pismo to strona pozwana otrzymała w dniu 30 grudnia 2021 r. Pismem z 31 grudnia 2021 r. strona pozwana odmówiła powodowi wypłaty środków. Z dniem 09 kwietnia 2021 r. w Krajowym Rejestrze Sądowym zarejestrowane zostało przeniesienie całego majątku (...) (...) Towarzystwo\a (...) S.A. w W. na rzecz (...) S.A. w Ł. w trybie art., 492 § 1 pkt 1 k.s.h. Na rzecz powoda zostały przekazane następujące sumy tytułem wykupu częściowego jednostek uczestnictwa:
a) 22 października 2018 r. 1 653,00 zł;
b) 22 listopada 2018 r. 609,70 zł;
c) 27 grudnia 2018 r. 282,61 zł;
d) 22 stycznia 2019 r. 4 631,98 zł;
e) 22 lutego 2019 r. 363,27 zł;
f) 22 marca 2019 r. 1 047,31 zł;
g) 23 kwietnia 2019 r. 175,44 zł;
h) 24 maja 2019 r. 107,02 zł;
i) 28 czerwca 2019 r. 337,94 zł;
j) 30 lipca 2019 r. 421,47 zł;
k) 26 sierpnia 2019 r. 173,72 zł;
l) 23 września 2019 r. 321,48 zł;
m) 22 października 2019 r. 266,34 zł;
n) 13 marca 2020 r. 288,48 zł;
o) 11 września 2020 r. 1 507, 97 zł;
p) 18 stycznia 2021 r. 743,76 zł;
q) 16 marca 2021 r. 176,94 zł.
W toku niniejszego postępowania strona pozwana przekazała na rzecz powoda dalszą kwotę 2 7773,57 zł. Prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w N. z 13 lipca 2022 r. sygn. akt (...) B. W. został uniewinniony od zarzucanego mu czyny polegającego na tym, że w dniu 21 lipca 2017 r. w N. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej jako menager klienta zamożnego (...)Bank oraz agent ubezpieczeniowy Towarzystwa (...) doprowadził powoda do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 200 000 zł poprzez wprowadzenie go w błąd podczas zawierania polisy nr (...) ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (...) (...) (...) N. Fundusz Inwestycyjny Zamknięty co do sytuacji funduszu, braku współpracy z (...) oraz minimalnego ryzyka inwestycyjnego, w następstwie czego powód poniósł szkodę w kwocie 186 891,57 zł stanowiącego występek z art. 286 § 1 k.k.
Ocena dowodów dokonana przez Sąd Okręgowy.
Dokonując powyższych ustaleń faktycznych Sąd oparł się na przedłożonych do akt niniejszej sprawy dokumentach, a także dokumentach znajdujących się w aktach sprawy (...) SR w N., których wiarygodność i autentyczność nie były przez strony kwestionowane, nie wzbudziły także podejrzeń Sądu. Dokumenty te pozwoliły na pełniejszą weryfikację twierdzeń stron odnośnie istotnych dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy okoliczności i dlatego też Sąd w całości się na nich oparł dokonując rekonstrukcji stanu faktycznego. W przywołanym wyżej zakresie Sąd dał wiarę zeznaniom świadków P. W. i B. W., uznając że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dostarczył podstaw do ich zakwestionowania, jak również mając na uwadze to, że świadkowie ci wypowiadali się jedynie w granicach posiadanych w sprawie informacji, a ich wypowiedzi były logiczne, rzeczowe i pozbawione istotnych sprzeczności. Na rozprawie w dniu 03 listopada 2022 r. Sąd na podstawie art. 242 k.p.c. zastrzegł, że dowód z zeznań świadka P. K. zostanie przeprowadzony tylko jeżeli nie spowoduje to zwłoki w postępowaniu. W związku z tym, że świadek pomimo prawidłowego wezwania nie stawił się na rozprawie w dniu 08 grudnia 2022 r. Sąd pominął dowód z zeznań tego świadka. Jako wiarygodne Sąd ocenił zeznania powoda M. C., które były rzeczowe, logiczne, pozbawione sprzeczności, a także kategoryczne. Nadto w bezpośrednim kontakcie powód był przekonujący i szczery. Zdaniem Sądu z uwagi na to, że powód w niniejszej sprawie domagał się rozliczenia nieważnej umowy zawartej z poprzednikiem prawnym strony pozwanej, w sprawie nie zachodziła konieczność przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego aktuariusza. W ocenie Sądu zebrany w sprawie materiał dowodowy, uwzględniając zeznania świadka P. W. był wystarczający do jej rozstrzygnięcia, a przez to uwzględnienie tego dowodu zmierzałoby do niepotrzebnego przedłużenia czasu trwania postępowania w sprawie.
Okoliczności bezsporne Sąd ustalił na podstawie twierdzeń stron niniejszego postępowania, które nie spotkały się z zaprzeczeniem strony przeciwnej i dlatego też mając na uwadze wyniki całej rozprawy, Sąd uznał je za przyznane (art. 230 k.p.c.).
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Na wstępie wskazać należy, że powód na rozprawie w dniu 08 grudnia 2022 r. (k. 202) ograniczył żądanie pozwu do kwoty 184 118 zł, o kwotę 2 773,57 zł przekazaną na jego rzecz w toku niniejszego postepowania przez stronę pozwaną, w związku z czym Sąd w punkcie I wyroku umorzył postępowanie w zakresie kwoty 2 773,57 zł, o czym orzekł na podstawie art. 355 k.p.c. Powód w niniejszej sprawie domagał się zasądzenia na jego rzecz od strony pozwanej kwoty 184 118,00 zł tytułem zwrotu pozostałej części wpłaconej przez niego składki podstawowej w oparciu o umowę ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (...) (...) (...) zawartą w dniu 28 lipca 2017 r. i stwierdzoną Polisą nr (...). Jak wywodził w pozwie zawarta przez niego umowa jest nieważna w całości co oznacza obowiązek zwrotu świadczeń, a w przypadku powoda możliwość żądania pozostałej niezwróconej części składki podstawowej, którą powód uiścił jednorazowo w kwocie 200 000 zł. Zgodnie z art. 805 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Przy ubezpieczeniu osobowym świadczenie ubezpieczyciela polega w szczególności na zapłacie umówionej sumy pieniężnej, renty lub innego świadczenia w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku w życiu osoby ubezpieczonej (art. 805 § 2 pkt 2 k.c.). Ubezpieczenie osobowe może w szczególności dotyczyć przy ubezpieczeniu na życie - śmierci osoby ubezpieczonej lub dożycia przez nią oznaczonego wieku (art. 829 § 1 pkt 1 k.c.). Umowa ubezpieczenia, o której mowa w przywołanych przepisach jest instytucją ogólnego systemu ubezpieczeń gospodarczych. Celem ubezpieczenia jest zapewnienie ubezpieczającemu ochrony ubezpieczeniowej. Realizacja tej ochrony sprowadza się do wypłaty przez ubezpieczyciela oznaczonego w umowie świadczenia, którym przy ubezpieczeniu osobowym z jakim mamy do czynienia w niniejszej sprawie jest przyrzeczone świadczenie w razie śmierci osoby ubezpieczonej. Ekonomiczny sens ubezpieczeń wyraża się przede wszystkim tym, że określone osoby pragnące zapewnić sobie wyrównanie szkody wynikającej z pewnych zdarzeń losowych czy też uzyskanie świadczenia w związku z wystąpieniem oznaczonych zdarzeń dotyczących ich zdrowia czy życia, opłacają składki na fundusz ubezpieczeniowy zarządzany przez ubezpieczyciela, z którego uzyskują świadczenie. Stosownie do treści art. 813 § 1 k.c. składkę oblicza się za czas trwania odpowiedzialności ubezpieczyciela. W przypadku wygaśnięcia stosunku ubezpieczeniowego przed upływem okresu na jaki została zawarta umowa, ubezpieczającemu przysługuje zwrot składki za okres niewykorzystanej ochrony ubezpieczeniowej. Na mocy art. 824 § 1 k.c. jeżeli nie umówiono się inaczej, suma ubezpieczenia ustalona w umowie stanowi górną granicę odpowiedzialności ubezpieczyciela. Umowa ubezpieczenia poza przepisami kodeksu cywilnego podlega regulacji między innymi ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (Dz.U.2017.1170 t.j.). Przepis art. 23 ust. 1 tej ustawy - obowiązującej w dacie zawarcia przez strony umowy – wprost przewiduje, że umowa ubezpieczenia może być związana z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Co do zasady zatem umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym są dopuszczone przez prawo. Nie oznacza to jednak, że poszczególne tego rodzaju umowy nie mogą podlegać ocenie pod kątem ich ważności. Zdaniem Sądu i na co zwracały również uwagę strony niniejszego postępowania, oceny ważności umowy nie można oderwać od treści konkretnego stosunku zobowiązaniowego i okoliczności związanych z zawarciem danej umowy. Przywołana wcześniej ustawa o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej w art. 21 ust. 1 wskazuje, że umowa ubezpieczenia na życie z (...) powinna być poprzedzona uzyskaniem przez zakład ubezpieczeń od ubezpieczającego, w formie ankiety, informacji dotyczących jego potrzeb, wiedzy i doświadczenia w dziedzinie ubezpieczeń na życie oraz jego sytuacji finansowej, tak aby zakład ubezpieczeń mógł dokonać oceny, jaka umowa ubezpieczenia jest odpowiednia do potrzeb ubezpieczającego. Bezspornym w niniejszej sprawie było to, że powód nie wypełnił ankiety, którą przedstawił mu pracownik banku B. W., a jednocześnie podpisał oświadczenie, że przekazane mu informacje o umowie są zrozumiałe, a sam produkt odpowiada jego potrzebom oraz możliwościom finansowym. Powód nie został jednak pouczony o tym, jakie skutki mogą wyniknąć z faktu odmowy wypełnienia ankiety. Brak wypełnienia ankiety oznacza zgodnie z art. 21 ust. 6 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, że przepisów ust. 3 i 5 ustawy nie stosuje się. Z poczynionych w niniejszej sprawie ustaleń wynika również, że umowa została zawarta za pośrednictwem banku jako agenta ubezpieczeniowego, nadto w sytuacji gdy to pracownicy banku - najpierw M. J., a potem B. W. - zwrócili się z propozycją zakupu przez powoda różnych produktów finansowych. Powód odbył rozmowę z pracownikiem banku B. W., który przedstawił mu kilka różnych produktów, w tym lokaty, produkty ubezpieczeniowe (...), których bank był dystrybutorem i fundusze inwestycyjne zanim jeszcze odebrano od powoda jakiekolwiek oświadczenia. Jak ustalono powód jest z zawodu lekarzem i nawet jeśli był dla banku jako agenta klientem zamożnym, to samo przez się nie oznacza, że miał stosowne informacje, jak również że rzeczywiście otrzymał ofertę dostosowaną do jego potrzeb. Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na ustalenie, że powód nie miał wystarczającej wiedzy o lokowaniu środków w ryzykowne fundusze. Zawierając umowę zaufał pracownikowi banku, którego to banku był wieloletnim klientem i w okolicznościach, w których pracownik banku przedstawił mu propozycje różnych instrumentów finansowych. Wierzył przy tym, jak sam zeznał, że wybrany produkt łączy się z gwarancją bezpieczeństwa powierzonych środków, co jest oczywiste w sytuacji, gdy przepisy ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjne określają, że zakład ubezpieczeń lokuje środki finansowe zgodnie z zasadą ostrożnego inwestora oraz lokuje środki finansowe, a w szczególności aktywa stanowiące pokrycie kapitałowego wymogu wypłacalności i aktywa stanowiące pokrycie minimalnego wymogu kapitałowego, w taki sposób, aby osiągnąć jak największy stopień bezpieczeństwa, jakości i rentowności, przy jednoczesnym zachowaniu płynności środków. Wskazać również należy, że ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o pośrednictwie ubezpieczeniowym (Dz.U. 2016.2077 t.j.) wskazuje, że działalność agencyjna powinna być wykonywana z zachowaniem podwyższonej staranności z zachowaniem dobrych obyczajów. Takim pośrednikiem działającym na rzecz strony pozwanej w niniejszej sprawie był właśnie bank obsługujący powoda, będący instytucją zaufania publicznego. W ocenie Sądu treść pisma powoda z 16 października 2018 r. (k. 49) wskazuje, że powód zawierając umowę był przekonany, że nad bezpieczeństwem jego środków czuwa również bank, na co wskazuje choćby nazwa sprzedanego mu produktu (ubezpieczenie (...) (...) (...)), która wprost odwołuje się do nazwy banku. Nadto jak ustalono (...) Bank S.A. był Depozytariuszem dla (...) (...) (...) (k. 52). Zebrany w sprawie materiał dowodowy, jak i ustalenia poczynione przez Sąd Rejonowy w N. w sprawie(...)/21nie pozwalają na przyjęcie, aby B. W. naruszył w tym przypadku zasady zawierania umów określane przez stronę pozwaną, co oznacza, że strona pozwana akceptowała sytuacje, w których osoba nie posiadająca odpowiedniej wiedzy dotyczącej instrumentów finansowych, działając w zaufaniu do agenta, podpisywała bez żadnej racjonalnej przyczyny oświadczenia, które a limine pozbawiały ją - jako konsumenta - możliwości uzyskania informacji dotyczących jego potrzeb, wiedzy i doświadczenia w dziedzinie ubezpieczeń na życie. Zdaniem Sądu takie postępowanie podmiotu działającego na rzecz strony pozwanej stanowi obejście przepisów mających gwarantować ochronę konsumenta przed nadmiernym ryzykiem i pochopnym podejmowaniem decyzji inwestycyjnych. Kolejno wskazać należy, że zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 6 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej zasady umorzenia jednostek uczestnictwa ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego i ich zamiany na środki pieniężne powinny być określone w umowie. W ust. 1 art. 23 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej określono minimalny zakres informacji, które powinna zawierać dana umowa ubezpieczenia na życie z (...). Poprzez wprowadzenie przedmiotowych obowiązków informacyjnych ustawodawca tym przepisem ogranicza swobodę kształtowania treści stosunku zobowiązaniowego. Normy w nim zawarte mają również na celu zrównoważenie faktycznej nierówności stron umowy, jaka występuje w związku z faktem, że OWU są opracowywane przez profesjonalistę - ubezpieczyciela. Regulamin lokowania środków ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego to element umowy. Zdaniem Sądu w takiej sytuacji nie wystarczy więc odesłanie w § 30 ust. 3 OWU (...) (...) (...) do § 14 Regulamin (...) (...)-(...) (...) (...) a przez ten regulamin, do statutu Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego. Sytuacje, w których następuje pomniejszenie wartości jednostek uczestnictwa, które uległy redukcji, powinny stanowić składnik umowy. Nie jest więc wystarczające wskazanie, gdzie konsument może zapoznać się z takim statutem, lecz zdaniem Sądu konieczne jest zapoznanie się strony umowy z zasadami redukcji jako elementu umowy. Mimo więc, że blankietowe oświadczenie wskazuje, że powód powinien być świadomy, że w związku z ryzykiem inwestycyjnym oraz opłatami pobieranymi przez ubezpieczyciela kwota uzyskana w wyniku odstąpienia od umowy ubezpieczenia może być mniejsza od wartości składki podstawowej, to jednak elementem tej świadomości powinny być objęte zasady redukcji, prowadzące do tak znacznego obniżenia kwoty wypłaty. Stosownie do treści art. 23 ust. 3 pkt 2 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej zakład ubezpieczeń w umowie ubezpieczenia na życie, związanej z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, określa terminy, w jakich najpóźniej nastąpi (po złożeniu wniosku o wypłatę świadczenia z umowy ubezpieczenia) umorzenie jednostek uczestnictwa ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego i wypłata tego świadczenia. W doktrynie wskazuje się, że ratio legis przywołanego przepisu jest zagwarantowanie uprawnionym maksymalnych terminów, w których ubezpieczyciel będzie dokonywał technicznych operacji, np. umorzenia jednostek w celu realizacji wypłaty świadczenia. Istotą tego uregulowania jest zagwarantowanie określenia przez zakład ubezpieczeń przejrzystych regulacji w tym zakresie, gwarantujących określone uprawnienia ubezpieczającym i ubezpieczonym (por. Szczepańska Magdalena (red.), Wajda Paweł (red.), Ustawa o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej. Komentarz Opublikowano: WK 2017). W zawartej przez powoda umowie redukcja określona w regulaminie (...) (...) - (...) (...) (...) z kolejnym odesłaniem do statutu (...) nie pozwala na określenie w jakim terminie nastąpi ostateczne odpisanie jednostek uczestnictwa. W tym zaś przypadku redukcja zależna jest od osoby trzeciej i w razie zakończenia stosunku zobowiązaniowego nie jest możliwe określenie ani terminu końcowego rozliczenia ani też ostatecznej wartości świadczenia. Wypłata następuje wprawdzie w terminie 14 dni - jednak nie jest możliwe w przypadku redukcji określenie ani terminu ostatecznej wyceny, ani też wyniku tej wyceny. Wskazać w tym miejscu należy, że zgodnie z art. 353 ( 1) k.c. strony zawierające umowę mogą określić stosunek prawny według swojego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze stosunku), ustawie albo zasadom współżycia społecznego. Zasadniczym elementem każdego zobowiązania umownego jest możliwość obiektywnego i dostatecznie dokładnego określenia świadczenia. Przy określeniu świadczenia możliwe jest odwołanie się do konkretnych podstaw, możliwe jest również odwołanie się w tym zakresie do woli osoby trzeciej. Świadczenie w łączącej strony umowie powinno być oznaczone w chwili zawarcia umowy lub nadawać się do oznaczenia w okresie późniejszym. Tym niemniej kryteria, według których nastąpić ma ustalenie świadczenia, powinny być oznaczone już w chwili powstania danego stosunku zobowiązaniowego. W doktrynie wskazuje się nadto zgodnie, że pozostawienie jednej ze stron oznaczenia świadczenia jest dopuszczalne wyłącznie wtedy, jeżeli ma ona tego dokonać w sposób obiektywny. W obowiązującej na gruncie prawa polskiego konstrukcji zobowiązania umownego jako stosunku prawnego pomiędzy formalnie równorzędnymi podmiotami nie ma więc miejsca na przyznanie jednej ze stron zobowiązania możliwości jednostronnego, władczego oddziaływania na pozycję drugiej strony, a w szczególności na wysokość świadczenia albo kształt zobowiązania jednej ze stron. Stanowisko takie zostało wyrażone w orzecznictwie już w pierwszych latach obowiązywania art. 353 ( 1) k.c. W uchwale składu 7 Sędziów Sadu Najwyższego z 22 maja 1991 r., III CZP 15/91 stwierdzono, że: „za sprzeczne z naturą umowy gospodarczej należy uznać pozostawienie w ręku jednej tylko strony możliwości dowolnej zmiany jej warunków”. W uchwale składu 7 Sędziów Sądu Najwyższego z 06 marca 1992 r., III CZP 141/91 oraz uchwale z 19 maja 1992 r., III CZP 50/92 Sąd Najwyższy stwierdził, że „okoliczności, od zaistnienia których ma być uzależniona w regulaminie bankowym zmiana wysokości oprocentowania wkładów i kredytów, powinny być skonkretyzowane w taki sposób, aby w przyszłości mogła być dokonana należyta ocena, czy rzeczywiście one wystąpiły i czy w związku z tym zmiana oprocentowania jest obiektywnie usprawiedliwiona”. Zdaniem Sądu w zawartej przez powoda umowie wskazane powyżej warunki nie zostały spełnione. Ani bowiem w chwili przystąpienia do ubezpieczenia, ani też w żadnym momencie obowiązywania umowy powód nie mógł nawet antycypować jakie świadczenie będzie należne w razie zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego tj. jego śmierci, jak również w jakiej relacji świadczenie to będzie pozostawało w stosunku do wartości zainwestowanych środków. Podobnie rzecz się ma w przypadku złożenia przez powoda oświadczenia o wypowiedzeniu umowy ubezpieczenia, w tej bowiem sytuacji wartość wykupu stanowi wartość podstawowa polisy, pomniejszona o opłaty (opłaty za ryzyko, dystrybucyjną, administracyjną i transakcyjną). Biorąc dodatkowo pod uwagę to, że przedmiotowa umowa została zawarta na czas nieokreślony, stwierdzić należy, że powód pozbawiony został nawet dodatkowego elementu ochronnego występującego w umowach ubezpieczenia z (...) tj. wypłaty wartości wykupu polisy w razie dożycia przez ubezpieczonego okresu, na który umowa została zawarta. Co więcej sama strona pozwana w piśmie z 24 stycznia 2019 r. (k. 55) przyznała, że nie jest w stanie precyzyjnie określić terminu realizacji ostatecznego rozliczenia umowy ubezpieczenia zawartej z powodem, ponieważ jak tłumaczyła jest to zależne od wielu czynników niezależnych od niej. Wskazać również należy, że treść postanowień umownych została sformułowana przez stronę pozwaną w taki sposób, że wyłącznie powoda obciąża ryzyko ujemnej stopy zwrotu związane z możliwością wahania notowań instrumentów finansowych, w które inwestowane są aktywa funduszu kapitałowego, ryzyko kredytowe, związane z możliwą niewypłacalnością emitentów instrumentów finansowych oraz ryzyko ograniczonej płynności związane z czasowym zawieszeniem nabywania tytułów lub jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych lub instytucji wspólnego inwestowania, w które alokowane są aktywa ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego. Dodatkowo cel funduszu w postaci powiększania wartości aktywów netto funduszu w wyniku wzrostu wartości lokat funduszu nie jest gwarantowany przez ubezpieczyciela, o czym świadczą wymienione powyżej ryzyka. Powód mógł przy tym stracić nawet całość wpłaconych na umowę składek (§ 23 ust. l OWU), natomiast strona zawsze uzyskiwała świadczenia zastrzeżone w umowie, ale cały ciężar ich spełnienia spoczywał na powodzie. Mechanizm taki stanowi nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków konsumenta na jego niekorzyść, a zatem stanowi o naruszeniu jego interesów. Nie ma przy tym znaczenia to w jaki sposób umowa była wykonywana. Analizie w świetle przepisów regulujących granice swobody umów podlega bowiem treść czynności prawnej, a nie sposób wykonywania umowy, co jest zbieżne z zakresem badania pod kątem abuzywności klauzul z art. 385 ( 1) k.c. Zdaniem Sądu podzielić należy także stanowisko Rzecznika Finansowego kwestionujące sposób ukształtowania umowy, w której składka podstawowa w zasadzie w całości przeznaczana jest na inwestycje i przeliczana na jednostki uczestnictwa, a ochrona ubezpieczeniowa w istocie traci na jakimkolwiek znaczeniu. Świadczenie ubezpieczeniowe na wypadek śmierci przy składce podstawowej 200 000 zł określono jako wartość polisy + 100 zł. W OWU określono, że wartość polisy to suma wartości podstawowej polisy i wartości dodatkowej polisy. Te zaś są uzależnione od wartości jednostek uczestnictwa na rachunku. Wartość ta zaś jest pochodną ceny stanowiącej iloraz wartości aktywów funduszu i liczby jednostek uczestnictwa. Operacje w tym zakresie dokonuje (...). Tym samym strona pozwana zgodnie z umową jest gwarantem jedynie wypłaty kwoty 100 zł. Cała zaś reszta jest pochodną wartości wynikającej z inwestycji kwoty wpłaconej przez powoda. W takim przypadku tworzy się jedynie pozór ochrony ubezpieczeniowej, a z zawarciem umowy nie łączy się w istocie przyjęcie na siebie przez pozwaną ryzyka wypłaty świadczenia w wypadku zdarzenia losowego. Całe ryzyko ograniczało się do ryzyka inwestycyjnego, które jak już wcześniej wskazano przyjął na siebie powód. Ubezpieczyciel więc poza kwotą 100 zł, która miała z góry pokrycie w opłatach niczym nie ryzykował. Składka podstawowa w tym przypadku nie była pochodną wielkości ryzyka ponoszonego przez stronę pozwaną, a wypłacane świadczenie zależne było nie od kalkulacji ryzyka związanego z możliwością wystąpienia zdarzenia losowego typowego dla umów ubezpieczenia na życie, lecz od sposobu inwestowania i wyniku inwestycji związanej z lokowaniem środków w jednostki uczestnictwa (...). W takiej sytuacji brak jest istotnych cech umowy ubezpieczenia na życie tj. rzeczywistego elementu ochronnego. Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela również stanowisko Sądu Apelacyjnego w K.wyrażone w przywołanym przez powoda wyroku z 22 listopada 2021 r. sygn. akt (...), zgodnie z którym transakcje ubezpieczeniowe charakteryzują się, w sposób ogólnie przyjęty tym, że ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zamian za zapłatę składki z góry, do zapewnienia ubezpieczonemu, w razie urzeczywistnienia się ryzyka objętego ubezpieczeniem, świadczenia uzgodnionego przy zawarciu umowy. Takie transakcje z natury oznaczają istnienie stosunku umownego pomiędzy podmiotem świadczącym usługę ubezpieczenia a osobą, której ryzyka są objęte ubezpieczeniem, czyli ubezpieczonym (wyrok z dnia 17 marca 2016 r., Aspiro, C-40/15, EU:C:2016:172, pkt 23 i przytoczone tam orzecznictwo).W sytuacji zaś gdy wartość świadczenia ubezpieczeniowego jest zależna nie od skalkulowania ryzyka ubezpieczeniowego, lecz od wyniku inwestycji następuje przesunięcie celu umowy na inwestycyjny. Określona w polisie kwota świadczenia strony pozwanej w wysokości 100 zł, nie ma żadnego ekonomicznego znaczenia dla obu stron, szczególnie w aspekcie wielkości składki podstawowej uiszczonej przez powoda (200 000 zł). Ponadto także opłata za ryzyko w wielkości kilki złotych w skali roku nie mogła stanowić elementu istotnego dla strony pozwanej i nie mogła odwzorowywać realnego ryzyka demograficznego. Bardziej istotne ekonomiczne dla strony pozwanej było pobieranie opłaty dystrybucyjnej stanowiącej pochodną wysokości składki wpłaconej przez powoda i opłaty administracyjnej stanowiącej pochodną wartości nominalnej rachunku (§ 15 OWU). Wszystkie te opłaty miały być pobierane z rachunku przed naliczeniem świadczeń także w przypadku śmierci ubezpieczonego (§ 16 OWU). Kwota 100 zł gwarantowana przez ubezpieczyciela była więc wypłacana przez ubezpieczyciela i powiększana o wartość polisy, jednak z potrąceniem opłaty dystrybucyjnej, której wysokość określała kwota wpłacona przez powoda. Także kwota wypłaty miała być obniżona o opłatę administracyjną, będącą pochodną wartości rachunku, która w tym przypadku nie była wynikiem profesjonalnej działalności inwestycyjnej strony pozwanej np. lokującej składki w sposób dający szansę na zakładany zysk (choćby w perspektywie kilkuletniej). Wartość polisy była natomiast jedynie wynikiem podjętej przez powoda ryzykownej decyzji o sposobie lokowania składki i wynikiem działalności osoby trzeciej ((...)), nie będącej stroną umowy. Strona pozwana miała z jednej strony gwarancję opłaty będącej pochodną wielkości zainwestowanej kwoty, z drugiej zaś strony opłaty, która przynajmniej w początkowym okresie również miała być pochodną wartości wygenerowanej poprzez zakup jednostek uczestnictwa. Strona pozwana gwarantowała więc sobie tego typu umową opłaty bez żadnego ryzyka wypłaty własnych środków. Wygenerowanie środków świadczenia przyszłego (ubezpieczeniowego) w odniesieniu do przedmiotowej umowy miało wynikać nie tyle z zakresu działania własnego przedsiębiorstwa (art. 805 k.c.) lecz świadczenie miało być wynikiem wniesienia składki i sposobu lokowania środków w wyniku decyzji powoda. Powyższe jak wskazał Sąd Apelacyjny w Krakowie prowadzi do przyjęcia, że tak naprawdę kwestia zdarzenia w postaci śmierci powoda nie miała żadnego znaczenia z punktu widzenia zakresu ryzyka strony pozwanej. To czy faktycznie strona pozwana pobrała opłatę dystrybucyjną nie ma znaczenia w aspekcie zagwarantowania sobie w OWU możliwości pobrania takiej opłaty. Niezależnie od kwestii naruszenia art. 353 ( 1) § 1 k.c. Sąd podziela także stanowisko Sądu Apelacyjnego w Krakowie i Rzecznika Finansowego, że przepis § 30 ust. 3 OWU w połączeniu z § 14 Regulaminu (...) (...) - (...) (...) (...) praktycznie uzależnia wypłatę wartości wykupu od woli osoby trzeciej ((...)) bez żadnej gwarancji ciągłości wyceny jednostek uczestnika i bez określenia terminu rozliczenia tej wartości w wypadku rozwiązania umowy. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por. wyroki Sądu Najwyższego z 03 lutego 2006 r., I CK 297/05, nie publ., z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15, OSNC - ZD 2017 OWU). Niewątpliwie jest niekorzystnym ukształtowaniem sytuacji ekonomicznej powoda zastrzeżenie możliwości redukcji należnego mu świadczenia bez jasnych i obiektywnych kryteriów, lecz na podstawie aktu regulującego sposób działania osoby trzeciej. Brak powołania w umowie obiektywnych zasad weryfikacji sytuacji, w których redukcji zleceń wykupu dokona (...) powoduje arbitralne pogorszenie sytuacji ubezpieczonego, co oznacza także sprzeczność z dobrymi obyczajami. Niezależnie od tego strona pozwana nie wykazała, że powód miał realną możliwość zapoznania się z treścią statutu (...). Treść OWU strony pozwanej wprawdzie wskazuje na możliwość redukcji wartości jednostek uczestnictwa, jednak warunków tej redukcji nie określa, odsyłając poprzez regulamin (...) (...) do statutu (...). Wyeliminowanie tych postanowień na podstawie art. 385 ( 1) § 1-3 k.c. uniemożliwia realizację umowy albowiem realizacja świadczenia jest wynikiem realizacji zlecenia wykupu certyfikatów inwestycyjnych. W takiej zaś sytuacji prowadzić to musi to upadku całej umowy. W ocenie Sądu zakwestionowana przez powoda czynność prawna jest nie tylko sprzeczna z istotą stosunku ubezpieczenia na życie, ale również pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Zgodnie z art. 58 § 2 k.c., sankcją nieważności dotknięta jest również czynność prawna, która narusza zasady współżycia społecznego. Przez to pojęcie należy zaś rozumieć klauzulę generalną odwołującą się do powszechnie uznawanych i akceptowanych w danym społeczeństwie wartości, wyznaczających zasady przyzwoitego, uczciwego zachowania, obejmujące zarówno normy moralne, jak i obyczajowe. Katalog tych wartości ma charakter otwarty, poza tym podlegają one stałej ewolucji, co w każdym wypadku rodzi konieczność osobnej analizy zarówno treści samej zasady, jak i zakresu jej obowiązywania. Generalnie odnoszą się one do takich dóbr, jak rodzina, szeroko rozumiana wolność i godność człowieka, równość stron, słuszność kontraktowa oraz ochrona osoby trzeciej. W orzecznictwie stwierdzano nieważność czynności prawnej jako naruszającej zasady współżycia społecznego m.in. w razie: zastrzeżenia rażąco wygórowanej kary umownej, ocenianej wedle okoliczności istniejących w dacie zawarcia umowy, zawarcia umowy z udziałem pełnomocnika działającego sprzecznie z rzeczywistą lub domniemaną wolą mocodawcy, o czym osoba trzecia - strona tej umowy wiedziała, przyznania tylko jednej ze stron uprawnienia do zmiany istotnych warunków umowy, zawarcia umowy naruszającej zasady uczciwego obrotu oraz lojalności wobec kontrahenta, zwłaszcza sytuacji, gdy do ukształtowania stosunków umownych w sposób wyraźnie krzywdzący dla jednej ze stron doszło przy świadomym lub tylko spowodowanym niedbalstwem wykorzystaniu przez drugą stronę swojej silniejszej pozycji, przy znacznej intensywności pokrzywdzenia drugiej strony. O sprzeczności z zasadami współżycia społecznego mówi się także wtedy, gdy na gruncie danej umowy dochodzi do naruszenia tzw. słuszności (sprawiedliwości) kontraktowej rozumianej jako równomierny rozkład korzyści i ciężarów oraz szans i ryzyk związanych z powstaniem i realizacją tego stosunku. Takie naruszenie ma miejsce, gdy zawarta przez stronę umowa nie jest wyrazem w pełni świadomie i rozważnie podjętej decyzji, gdyż na treść umowy wpłynął brak koniecznej wiedzy czy presja ekonomiczna. Negatywna ocena umowy ze względu na kryteria moralne uzasadniona jest w tych tylko przypadkach, gdy kontrahentowi osoby pokrzywdzonej można postawić zarzut złego postępowania, polegającego na wykorzystaniu (świadomym lub spowodowanym niedbalstwem) swojej przewagi kontraktowej (P. Machnikowski [w] E. Gniewek (red.) Kodeks Cywilny, Komentarz, C.H. Beck, Warszawa 2008). Badaniu pod kątem sprzeczności umowy z zasadami współżycia społecznego podlega zatem nie tylko treść i cel umowy, ale także znaczenie mają okoliczności, które doprowadziły do zawarcia umowy. W niniejszej sprawie produkt „nabyty” przez powoda rozpowszechniał bank, czyli instytucja ciesząca się wśród konsumentów szczególnym zaufaniem. Produkt okazał się w efekcie instrumentem inwestycyjnym o dużym ryzyku. Informacje kierowane do powoda o możliwości straty były wprawdzie zgodne z rzeczywistością, jednak nie pozwalały nawet na kalkulację wielkości świadczenia w wypadku dokonania redukcji ani też czasu ostatecznego rozliczenia stron. Jednocześnie jak ustalono powód był zapewniany, że ryzyko związane z produktem ziściłoby się tylko wtedy, gdyby upadła giełda papierów wartościowych, a to nie jest możliwe. Jednocześnie strona pozwana nie wykazała, aby jej agent przedstawił powodowi jakiekolwiek symulacje, tabele informacyjne czy inne materiały, które pozwoliłyby powodowi na realną ocenę zaoferowanego mu produktu. Jak ustalono powód był przez cały czas przekonany, że kapitał zostanie mu zwrócony, ewentualnie zostanie on pomniejszony o przewidziane w umowie opłaty do ubezpieczyciela. Przyjęcie nieważności umowy oznaczało obowiązek zwrotu świadczeń. Powód zapłacił stronie pozwanej składkę podstawową w kwotę 200 000 zł. Z tego tytułu pozostała do zwrotu kwota 184 118 zł. W ocenie Sądu żądanie zapłaty zgłoszone przez powoda w niniejszej sprawie nie jest przedawnione, a jego podstawą jest art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c. W przypadku bowiem stwierdzenia, że umowa łącząca strony jest nieważna, świadczenia spełnione na jej podstawie powinny być postrzegane jako świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. W ocenie Sądu w art. 410 § 1 k.c. ustawodawca przesądził również, że samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia. W uchwale z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 Sąd Najwyższy stwierdził, że „stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu”. W niniejszej sprawie powód, który wpłacił składkę podstawową posiada więc wobec strony pozwanej roszczenie o zwrot kwoty, która nie została nie została mu dotychczas zwrócona, a więc kwoty 184 118 zł. Powód domagał się zapłaty odsetek od tej kwoty od dnia 28 listopada 2018 r. Odnosząc się do tego żądania wskazać należy, że roszczenie o zwrot nienależnego świadczenie jest roszczeniem bezterminowym, a zatem jego wymagalność zależy od wezwania dłużnika przez wierzyciela (art. 455 k.c.). Zdaniem Sądu powód dopiero w piśmie procesowym z 21 grudnia 2021 r. (k. 61) powołał się na nieważność umowy zawartej ze stroną pozwaną i dopiero w tym piśmie zażądał od strony pozwanej zwrotu kwoty 186 891,57 zł. Pismo to strona pozwana otrzymała w dniu 30 grudnia 2021 r., co potwierdziła w swoim piśmie z 31 grudnia 2021 r. (k. 69). Do tego Sąd doliczył 7 dni wskazane w wezwaniu do zapłaty na dobrowolne spełnienie świadczenia i w konsekwencji zasądził odsetki od kwoty 184 118 zł od dnia 08 stycznia 2022 r., ponieważ ostatni dzień tego terminu przydał na dzień wolny od pracy (6 stycznia) przez co upływał w dniu 7 stycznia 2022 r. (art. 115 k.c.). Pozostałą część żądania odsetkowego powoda Sąd oddalił. O żądaniu odsetkowym orzeczono na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. O kosztach procesu Sad orzekł na podstawie art. 100 zd. drugie k.p.c. w zw. z art. 98 § § 1 ( 1) k.p.c. w związku z art. 108 § 1 k.p.c. U podstaw tego rozstrzygnięcia znalazło się to, że powód uległ tylko co do nieznacznej części swojego żądania (odsetki).
Apelacja pozwanego.
Wyrok został zaskarżony w części tj. co do punktu II i IV. Pozwany wniósł o zmianę wyroku i oddalenie powództwa oraz o zmianę rozstrzygnięcia co do kosztów procesu.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:
1. Naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 304 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c., poprzez dokonanie dowolnej ceny zgromadzonego w sprawie materiału i poczynieniem ustaleń faktycznych w sprawie na podstawie dowodu z przesłuchania Powoda, uznanego za dowód wiarygodny w całości, a niemalże „koronny” w sprawie, bez należytego krytycyzmu i ostrożności, pomimo, że dowód ten jest niespójny z pozostałym materiałem zgromadzonym w sprawie, a w efekcie błędne i nieuprawnione ustalenie, że:
a. Przed zawarciem Umowy „Powód nie mógł zabrać dokumentów dotyczących Umowy do domu” podczas gdy z zeznań świadka B. W. wynika, że Powód mógł „mógł zabrać informacje, broszury do domu. Klient mógł odstąpić od umowy w określonym czasie.”, zatem jeszcze przed złożeniem wniosku o zawarcie Umowy Powód mógł zapoznać w domu „na spokojnie" ze wszystkimi dokumentami dotyczącymi spornej Umowy i w ostateczności nie zawierać Umowy, gdyby jej warunki okazały się dla Powoda niekorzystne;
a. „Powód nie miał wystarczającej wiedzy o lokowaniu środków w ryzykowne fundusze” w sytuacji, gdy z zeznań świadka B. W. wynika, że Powód był „świadomym klientem, gdyż inwestował w różne produkty. Inwestował w produkty, które miały wyższe ryzyko niż ten określony produkt.” , co winno doprowadzić do uznania, że Powód nie jest osobą pozbawioną doświadczenia w zakresie instrumentów finansowych i ryzyka z nimi związanego;
b. „Powód został zapewniony, że ryzyko związana z produktem ziściłoby się tylko wtedy, gdyby upadała giełda papierów wartościowych”, co sprzeczne jest z doświadczeniem życiowym i zasadami logicznego rozumowania, a nadto z innych przeprowadzonych w sprawie dowodów, w tym dowodów z dokumentów (Wniosku o zawarcie umowy, Ogólnych Warunków Ubezpieczenia, ) otrzymanych przez Powoda, jak również zeznań świadka B. W. wynika, że Powód został pouczony o ryzyku inwestycyjnym związanym z zawarciem spornej Umowy;
c. Powód był przekonany, że wraz z rozwiązaniem Umowy cały wpłacony przez Powoda kapitał zostanie mu zwrócony, ewentualnie zostanie on pomniejszony o przewidziane w umowie opłaty, co sprzeczne jest z doświadczeniem życiowym i zasadami logicznego rozumowania, bowiem każda umowa o charakterze inwestycyjnym wiąże się z potencjalnym ryzykiem utraty zainwestowanych środków, jak również sprzeczne jest z treścią nadto z innych przeprowadzonych w sprawie dowodów, w tym dowodów z dokumentów (Wniosku o zawarcie umowy, Ogólnych Warunków Ubezpieczenia) otrzymanych przez Powoda jak również z zeznań świadka B. W. przy jednoczesnym prawidłowym ustaleniu przez Sąd, że informacje kierowane do Powoda o możliwości straty były „zgodne z rzeczywistością;
d. Powód nie miał realnej możliwości zapoznania się z treścią statutu Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego (...) (...) (...), co sprzeczne jest z doświadczeniem życiowym, bowiem wszelkie informacje i dokumenty funduszu w tym jego statut są dostępne np. na stronie internetowej towarzystwa funduszy inwestycyjnych zarządzającego tym funduszem, a nadto nic nie stało na przeszkodzie aby Powód zwrócił się do pracownika Banku o umożliwienie zapoznania się ze statutem (...);
2. Naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. polegające na braku wszechstronnej oceny dowodów z dokumentów tj. Wniosku o zawarcie Umowy, przesłuchania stron ograniczonego do przesłuchania Powoda oraz zeznań świadka B. W., polegające na pomięciu celu jaki przyświecał Powodowi przy zawieraniu spornej umowy w sytuacji gdy wolą Powoda było zawarcie umowy o przeważającym elemencie inwestycyjnym, a Powód miał możliwość wyboru produktu z oferty pozwanego lub innego podmiotu, w ramach której uzyskałby znacznie wyższy stopień ochrony ubezpieczeniowej, jednakże „kosztem” konsumpcji środków wpłacanych przez Powoda w ramach wyższego elementu ochronnego;
3. Naruszenie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i uznanie, że zawarta pomiędzy stronami Umowa ubezpieczenia z (...) (...) (...) (...) jest nieważna, z uwagi na:
a sprzeczność z właściwością (naturą) umowy ubezpieczenia, gdyż Powód „nie mógł nawet antycypować jakie świadczenie będzie należne w razie zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego”, podczas gdy z uwagi na zawarcie w Umowie ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego, nie da się z góry określić wysokości przysługującego świadczenia, bowiem jest ono bezpośrednio zależne od wartości rachunku udziałów funduszu, co z kolei jest cechą charakterystyczną dla tego rodzaju umów i nie może prowadzić do nieważności spornej Umowy;
b brak w Umowie istotnych cech umowy ubezpieczenia na życie, podczas gdy sporna umowa stanowi umowę ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi, tj. stosunek prawny o naturze mieszanej, ubezpieczeniowo — inwestycyjnej, a w ramach tego rodzaju stosunków jest dopuszczalne zredukowanie elementów stosunku ubezpieczeniowego do minimum i nadanie Umowie dominującego elementu inwestycyjnego;
c fakt, że „Powód pozbawiony został nawet dodatkowego elementu ochronnego występującego w umowach ubezpieczenia z (...), tj. wypłaty wartości wykupu polisy” podczas gdy Powodowi niezmiennie przysługuje prawo do otrzymania świadczenia wykupu polisy;
4. Naruszenie art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 353 ( 1 )k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i uznanie, że umowa ubezpieczenia na życie z (...) (...) (...) (...) jest nieważna bowiem narusza zasady współżycia społecznego, podczas gdy Umowa nie wprowadza rażącej dysproporcji praw i obowiązków jej stron, zaś Powód we wniosku o zawarcie umowy oświadczył, że otrzymał Ogólne warunki ubezpieczenia na życie, Tabelę opłat i limitów oraz Regulamin ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych oferowanych do umów ubezpieczenia oraz, że został zapoznany z profilami ryzyka inwestycyjnego właściwymi dla poszczególnych funduszy i świadomie zawarł sporną umowę ubezpieczenia, akceptując długoterminowy horyzont inwestycyjny oraz stopień ryzyka, tym samym Powód zdawał sobie sprawę z charakteru Umowy jaką zawiera i nabył oczekiwany przez siebie produkt, oraz w sytuacji gdy Powód miał możliwość zapoznania się z treścią statutu Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego, zaś w dacie zawierania Umowy informacje nt. ryzyka związanego z inwestowaniem w Fundusz Inwestycyjny Zamknięty (...) (...) (...) zgodne były ze stanem ówczesnej wiedzy pozwanego;
5. Naruszenie art. 385 ( 1 )§ 1 i 2 k.c. poprzez uznanie, że postanowienia § 30 ust. 3 OWIJ oraz § 14 Regulaminu (...) (...) (...) (...) (...) przewidujące redukcję wypłaty z rachunku jednostek uczestnictwa Powoda stanowią niedozwolone postanowienia umowy, podczas gdy kwestionowane postanowienia realizują zasadę współodpowiedzialności inwestorów za stan aktywów funduszu, zaś celem tymczasowej redukcji wykupu jest ochrona wartości certyfikatów, a finalnie - ochrona wszystkich uczestników funduszu co zdaniem Pozwanego wyklucza możliwość uznania tych postanowień za naruszające dobre obyczaje i interesy Powoda jako inwestora w sposób rażący;
5. Naruszenie art. 385 1 § 1 i 2 k.c. poprzez przyjęcie, że eliminacja z Umowy (Regulaminu (...)) postanowień przewidujących redukcję przy odpisaniu z rachunku jednostek uczestnictwa, odwołujących się do statutu Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego prowadzi do nieważności całej Umowy, podczas gdy skutkiem zastosowania art. 385 1 k.c. jest bezskuteczność postanowień umownych uznanych za niedozwolone, a nie „upadek” umowy związany z koniecznością zwrotu świadczeń, a nawet ewentualne przyjęcie, że postanowienia w zakresie redukcji wykupu są bezskuteczne, skutkuje tym, że Umowa nadal może być wykonywania i wiązać strony w pozostałej części;
6. Naruszenie art. 409 k.c. poprzez jego niezastosowanie do ustalenia granic wzbogacenia Pozwanego i ustalenie, że Pozwany jest wzbogacony o wartość nominalną składki, podczas gdy zgodnie z umową w zamian za składki Pozwany nabywał określony instrument finansowy, którego wartość jest zmienna w czasie, a jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 19 października 2007 r., sygn. akt I CSK 259/07 ryzyko zmian wartości papieru wartościowego ponosi zubożony, podobnie jak ponosi on ryzyko zmian wartości rzeczy, która stanowiła przedmiot wzbogacenia.
Powód wniósł o oddalenie apelacji.
Sąd Apelacyjny zważył co następuje:
Apelacja nie jest uzasadniona i dlatego – na zasadzie art. 385 kpc – sąd ją oddalił.
Generalne na wstępie należy zaznaczyć, że Sąd Apelacyjny w całości podziela ustalenia stanu faktycznego dokonane przez Sąd Okręgowy oraz dokonaną przez ten Sąd ocenę prawną i przyjmuje te ustalenia i ocenę za własną, z wyjątkiem odmienności wynikających z poniższych wywodów.
Zarzuty dotyczące naruszenia przepisów prawa procesowego dotyczą kwestii związanych z ustaleniami stanu faktycznego tj. niedokonania pewnych ustaleń, dokonanie błędnych ustaleń wynikających z przekroczenia przez Sąd I instancji zasady swobodnej oceny dowodów. Zarzuty te rozpoznać należało w pierwszej kolejności jako że tylko w prawidłowo ustalonym stanie faktycznym sprawy dokonywać można oceny właściwego zastosowania przepisów prawa materialnego.
W kontekście powyższego, w pierwszej kolejności wskazać godzi się, że ocena wiarygodności i mocy dowodów jest podstawowym zadaniem sądu orzekającego, wyrażającym istotę sądzenia, a więc rozstrzygania kwestii spornych w warunkach niezawisłości, na podstawie własnego przekonania sędziego, przy uwzględnieniu całokształtu zebranego materiału. Granice swobodnej oceny dowodów wyznaczone są przy tym wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawiane uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast w tym zakresie wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie innej niż ocena sądu.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, pozwany nie zdołał wykazać, by Sąd Okręgowy rozpoznając sprawę niniejszą naruszył zasady swobodnej oceny dowodów i w konsekwencji, by Sąd ten popełnił błąd w ustaleniach faktycznych.
Zarzut naruszenia art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 ( 1 )k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i uznanie, że zawarta pomiędzy stronami Umowa ubezpieczenia z (...) (...) (...) (...) jest nieważna, z uwagi na: sprzeczność z właściwością (naturą) umowy ubezpieczenia, gdyż Powód „nie mógł nawet antycypować jakie świadczenie będzie należne w razie zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego”, podczas gdy z uwagi na zawarcie w Umowie ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego, nie da się z góry określić wysokości przysługującego świadczenia, bowiem jest ono bezpośrednio zależne od wartości rachunku udziałów funduszu, co z kolei jest cechą charakterystyczną dla tego rodzaju umów i nie może prowadzić do nieważności spornej Umowy; brak w Umowie istotnych cech umowy ubezpieczenia na życie, podczas gdy sporna umowa stanowi umowę ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi, tj. stosunek prawny o naturze mieszanej, ubezpieczeniowo — inwestycyjnej, a w ramach tego rodzaju stosunków jest dopuszczalne zredukowanie elementów stosunku ubezpieczeniowego do minimum i nadanie Umowie dominującego elementu inwestycyjnego; fakt, że „Powód pozbawiony został nawet dodatkowego elementu ochronnego występującego w umowach ubezpieczenia z (...), tj. wypłaty wartości wykupu polisy” podczas gdy Powodowi niezmiennie przysługuje prawo do otrzymania świadczenia wykupu polisy – nie jest uzasadniony.
Zgodnie z art. 58 § 1 kc czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy.
Zgodnie z art. 353 1 kc strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.
Strony zawarły umowę ubezpieczenia na życie związaną z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, a konkretnie z funduszem (...) (...) (...).
W ustawie brak jest wprost definicji tej umowy. W art. 3 ust. 1 pkt. 50 ustawy „o działalności ubezpieczeniowej” zawarto definicję ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego. W art. 22 w/w ustawy zawarto obowiązki informacyjne w przypadku takich umów, a w art. 23 wskazano na elementy takiej umowy. W załączniku dział I w/w ustawy w związku z art. 5 tej ustawy w ramach podziału ryzyk wskazano ubezpieczenie na życie, jeżeli jest związane z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Dopuszczalność zawarcia takiej umowy nie budzi wątpliwości.
Generalnie umowa ta polega na tym, że strony zawierają postanowienia charakterystyczne dla ubezpieczenia na życie tzn. ubezpieczyciel zobowiązuje się do wypłaty świadczenia w przypadku śmierci lub dożycia określonego wieku przez ubezpieczonego, a z drugiej strony ubezpieczający zobowiązuje się do opłaty składki (art. 805 § 1 kc i art. 829 § 1.1) kc). Różnica z klasyczną umową ubezpieczenia polega na tym, że cześć składki może być alokowana do funduszu kapitałowego i te środki mogą być zarządzane wg. innych zasad niż w przypadku zwykłego ubezpieczenia, a więc mogą być zarządzane w sposób charakterystyczny dla funduszy inwestycyjnych. Inaczej tutaj też kształtuje się odpowiedzialność ubezpieczyciela w zakresie tych alokowanych środków.
Umowy ubezpieczenia na życie związane z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym mogą mieć różny balans pomiędzy częścią ubezpieczeniowa, a częścią inwestycyjną. Może dominować część ubezpieczeniowa, a jej uzupełnieniem może być część inwestycyjna. Może dominować część inwestycyjna, a uzupełnieniem może być część ubezpieczeniowa. Może też być i tak, że obie części są zrównoważone.
Problemem w niniejszej sprawie jest jednak rozstrzygnięcie zagadnienia czy część ubezpieczeniowa może mieć charakter symboliczny. W przedmiotowej sprawie bowiem mieliśmy do czynienia ze składką w wysokości 200 000 zł, która w całości była lokowana w fundusz, a suma ubezpieczenia wynosiła 100 zł + wartość polisy. Przy czym wartość polisy zależna była od zgromadzonych środków na rachunkach (podstawowym i dodatkowym), przy czym one nie były gwarantowane. Ich wysokość zależała od wpłaconej składki i osiągniętych zysków lub strat. Gwarantowana była tylko suma ubezpieczenia tj. kwota 100 zł. Zatem samo ubezpieczenie nie miało dla powoda żadnego znaczenia.
Natura stosunku zobowiązaniowego w ramach umowy ubezpieczenia na życie powiązanej z funduszem kapitałowym polega jednak na tym, że z jednej strony ubezpieczenie ma realne znaczenie, realny sens dla ubezpieczającego tzn. objęty jest realną ochroną ubezpieczeniową, a z drugiej strony realny sens i znaczenia ma również lokowanie składki w fundusz. Jeżeli któryś z tych elementów nie występuje w danej umowie (tak jak w umowie ocenianej w niniejszej sprawie) to taka umowa jest sprzeczna z naturą tego typu umowy i w konsekwencji taką umowę należy uznać za umowę nieważną.
Sąd Apelacyjny dodatkowo w całości podziela również wywody Sądu Okręgowego uzasadniające ustalenie nieważności umowy w oparciu o sprzeczność umowy z naturą stosunku zobowiązaniowego.
Kolejne zarzuty to zarzuty dotyczące kwestii abuzywności postanowień umownych oraz zarzuty dotyczące nieważności umowy z uwagi na sprzeczność umowy z zasadami współżycia społecznego.
Przepisy art. 385 1 –385 3 k.c. – w obecnym brzmieniu - zostały wprowadzone do kodeksu cywilnego ustawą z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz.U. z 2012 r., poz. 1225 ze zm.) i ta nowelizacja wynikała z konieczności dostosowania prawa polskiego do wymagań wynikających z dyrektywy 93/13/EWG, która oparta jest na modelu minimalizacji harmonizacji; pozostawia państwom członkowskim jedynie możliwość zapewnienia konsumentom wyższego poziomu bezpieczeństwa poprzez wprowadzenie przepisów prawa krajowego bardziej rygorystycznych niż przewidziane w dyrektywie. Dodatkowo wprowadzenie art. 385 1 k.c. w obecnym brzmieniu wynikało z całkowitej nieefektywności rozwiązania przewidzianego w art. 385 2 k.c. w pierwotnym brzmieniu.
Ścisły związek art. 385 1 –385 3 k.c. z przepisami dyrektywy 93/13/EWG wiąże się z koniecznością uwzględnienia przy wykładni i stosowaniu tych przepisów prawa UE (zwłaszcza art. 3, 4 i 6 dyrektywy 93/13/EWG oraz załączników do niej) oraz dotyczącego go znacznego dorobku orzeczniczego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Zgodnie z Konstytucją najwyższym w Polsce prawem jest właśnie Konstytucja. Następnie są umowy ratyfikowane za zgodą wyrażoną w formie ustawy. Potem są umowy międzynarodowe ratyfikowane bez zgody wyrażonej w ustawie i ustawy, a następnie rozporządzenia. Należy zwrócić również uwagę na art. 91.3. Konstytucji, zgodnie z którym jeżeli wynika to z ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy konstytuującej organizację międzynarodową, prawo przez nią stanowione jest stosowane bezpośrednio, mając pierwszeństwo w przypadku kolizji z ustawami. W przypadku kolizji miedzy ustawami obowiązują różnego rodzaju rodzaje wykładni, ale nie można powiedzieć, że jeden przepis stoi w hierarchii wyżej niż drugi. Dyrektywy wydawane przez organy Unii Europejskiej stanowią prawo, ale są one z reguły kierowane do Państw Członkowskich i to państwa członkowskie poprzez własne systemy prawne mają wprowadzić w życie normy wynikające z dyrektywy. Wymaga to stosowania odpowiedniej interpretacji ustaw. Otóż w przypadku kolizji przepisów rangi ustawowej pierwszeństwo w stosowaniu mają przepisy które stanowią implementację (transpozycję) norm dyrektywy. Zatem jeżeli mamy kolizję przepisów art. 385 ( 1) -385 ( 3) kc i innych przepisów kodeksu cywilnego (nie będącymi implementacją dyrektywy) pierwszeństwo w stosowaniu mają przepisy art. 385 ( 1) -385 ( 3) kc. Podstawowym przepisem kodeksu cywilnego pozostającym w jakieś relacji z klauzulami abuzywnymi jest art. 58 § 2 kc, który stanowi, że nieważna jest czynność sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Jeżeli popatrzymy na przesłanki uznania danej klauzuli za abuzywną to abuzywnymi klauzulami są te klauzule, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Są to pojęcia bliskoznaczne z zakresem pojęcia zasad współżycia społecznego. Nasuwa się więc problem w relacji tych dwóch przepisów. Znaczna część doktryny stoi na stanowisku że art. 385 ( 1) -385 ( 3) kc stanowią lex specialis względem art. 58 § 2 kc. Sąd Apelacyjny nie podziela tego poglądu. Normy art.385 ( 1) -385 ( 3) kc mają charakter nadrzędny (jako implementacja dyrektywy) nad przepisami ustawowymi i z tej racji te przepisy mają pierwszeństwo i skoro one w zakresach tożsamych są zbieżne to z tego powodu stosujemy art. 385 ( 1) -385 ( 3) kc i jego sankcje, a nie dlatego że one są lex specialis. Ponadto należy zauważyć, że nie każda niedozwolona klauzula jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Należy dodać, że dyrektywa ma charakter minimalny, a więc można przyznać większą ochronę konsumentowi. Na pewno jednak nie można zastosować sankcji wynikającej z art. 58 § 3 kc w zakresie nieważności całej umowy z uwagi na art. 385 ( 1) § 2 kc, który wyraźnie stanowi, że strony są związane umową w pozostałym zakresie. W końcu należy wskazać, że klauzul abuzywnych nie stosuje się do postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Nie ma więc przeszkód aby właśnie do tych postanowień stosować art. 58 § 2 kc. Na pewno zwiększa to ochronę konsumenta i jest to dozwolone. Art. 385 ( 1) kc - 385 ( 3) kc i art. 58 kc są to dwie odrębne podstawy które w pewnej części są ze sobą zbieżne, a w pewnej części nie. W konsekwencji należy stwierdzić, że w pierwszej kolejności należy rozważyć zastosowanie art. 385 ( 1) kc - 385 ( 3) kc i jeżeli stwierdzimy abuzywność to wówczas nie ma podstaw do stosowania art. 58 § 2 kc.
W tym kontekście należy wskazać, że w pierwszej kolejności należało ocenić umowę z punktu widzenia abuzywności klauzul umownych, a dopiero później, kiedy stwierdzimy, że nie ma abuzywnych klauzul dokonywać oceny czy umowa jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.
Zarzut naruszenie art. 385 ( 1 )§ 1 i 2 k.c. poprzez uznanie, że postanowienia § 30 ust. 3 OWIJ oraz § 14 Regulaminu (...) (...) (...) (...) (...) przewidujące redukcję wypłaty z rachunku jednostek uczestnictwa Powoda stanowią niedozwolone postanowienia umowy, podczas gdy kwestionowane postanowienia realizują zasadę współodpowiedzialności inwestorów za stan aktywów funduszu, zaś celem tymczasowej redukcji wykupu jest ochrona wartości certyfikatów, a finalnie - ochrona wszystkich uczestników funduszu co zdaniem pozwanego wyklucza możliwość uznania tych postanowień za naruszające dobre obyczaje i interesy Powoda jako inwestora w sposób rażący – nie jest uzasadniony.
Zgodnie z § 30 ust. 3 OWU w sytuacji wskazanej w regulaminie (...) (...) odpisanie jednostek uczestnictwa z rachunku może zostać zredukowane. Kwota przeznaczona do wypłaty zostaje wówczas pomniejszona o wartość jednostek uczestnictwa, które uległy redukcji. Jednostki te zostaną odpisane z rachunku po cenie obowiązującej w kolejnym dniu wyceny funduszu inwestycyjnego zamkniętego, w którego certyfikaty inwestycyjne są inwestowane aktywa danego (...) (...). Jeżeli redukcja jednostek powtórzy się, wówczas pozostałe do odpisania jednostki zostaną odpisane z rachunku po cenie obowiązującej w najbliższym dniu wyceny funduszu inwestycyjnego zamkniętego, z którym nie wiąże się konieczność redukcji.
Stosownie do treści § 14 wiążącego strony Regulaminu odpisywanie z rachunku jednostek uczestnictwa Funduszu zostanie proporcjonalnie zredukowane w sytuacji, gdy redukcji zleceń wykupu certyfikatów inwestycyjnych dokona Fundusz Inwestycyjny Zamknięty. Przypadki te określone są w statucie Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego.
Z przepisów tych wynika, że zarówno OWU jak i Regulamin dopuszczają możliwość redukcji jednostek uczestnictwa, ale to wewnętrzny dokument Funduszu tj. statut określa skalę tej redukcji. Skoro jest to wewnętrzny statut to oznacza, że może być on dowolnie zmieniany przez Fundusz, a w każdym razie pozostaje on poza realną kontrolą konsumenta. Zatem to fundusz może dowolnie określać zakres zobowiązań wobec konsumenta. Wielostopniowe odwołanie powoduje, że konsument nie ma realnej możliwości zapoznania się z nim. Nawet w niniejszym postępowaniu statut nie został przedstawiony, a w apelacji pozwany nie wskazuje jak wg. statutu kształtuje się redukcja. Co więcej sam wskazuje, że w tym zakresie jest całkowicie zależny od decyzji funduszu. Zatem to podmiot trzeci kształtuje zobowiązania wobec konsumenta. W konsekwencji należy uznać, że postanowienia umowne wynikające z § 30 ust. 3 OWU i § 14 Regulaminu stanowią niedozwolone postanowienie umowne, nie z uwagi na fakt, że w ogóle przewidują redukcję świadczenia tylko z uwagi na fakt, że nie wskazano w bezpośrednio wiążących strony dokumentach jak ta redukcja ma się odbywać wg. jaki zasad. Takie postanowienia w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają interesy konsumenta tj. powoda. Omawiane postanowienia umowne nie zostały indywidualnie uzgodnione. Z indywidualnym uzgodnieniem klauzul mamy do czynienia wówczas, gdy konsument realnie ma wpływ na ich treść. Zatem nie chodzi tylko o teoretyczna możliwość dyskusji na jej temat. Ponadto z indywidualnym uzgodnieniem mamy do czynienia wówczas, gdy konsument materialnie rozumie ich treść i w pełni zdaje sobie sprawy z konsekwencji brzmienia klauzul np. wie jakie jest prawdopodobieństwo negatywnych skutków (por. tezy 72-75 wyroku TSUE z 26.02.2015; C-143/13). Pozwany nie wykazał aby istniała realna możliwość negocjacji tych postanowień. Powód nie był także w pełni świadomy konsekwencji i znaczenia klauzul z uwagi na niewłaściwe wykonanie obowiązków informacyjnych przez pozwanego. Jak wynika z prawidłowych ustaleń Sądu Okręgowego osoby działające w imieniu pozwanego nie poinformowały powoda z należytą starannością o ryzyku, nie wskazały na prawdopodobieństwo nie uzyskania odpowiednich zysków, ale przede wszystkim nie poinformowano powoda w sposób stanowczy i jasny o możliwości redukcji jednostek uczestnictwa i o skali dopuszczalnej redukcji. Okoliczność, że pozwany sam jej nie znał i że zależało to od sytuacji na rynku tylko potwierdza ten fakt i nie wyłącza konsekwencji wiążących się z tym dla pozwanego. Wszak pozwany mógł określić granice ryzyka, przejmując na siebie jego część.
Nie oznacza to jednak, że sama umowa – z tego powodu - jest nieważna i w tym zakresie zarzuty apelacyjne pozwanego są uzasadnione. Zgodnie bowiem z art. 385 1 § 1 kc sankcją jest niezwiązanie konsumenta abuzywnymi klauzulami ( postanowienia umowy zawartej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny). Redukcja nie jest świadczeniem głównym. Świadczenia główne to ze strony konsumenta obowiązek uiszczenia składki, a ze strony pozwanego obowiązek wypłaty świadczeń w przypadku rozwiązania umowy. Umowa bez postanowienia o redukcji może istnieć i powoduje, że pozwany po prostu nie może jej dokonać.
Za zasadny należało uznać także zarzut naruszenia art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i uznanie, że przedmiotowa umowa narusza zasady współżycia społecznego. Sąd Okręgowy w uzasadnieniu naruszenia zasad upatruje w niedochowaniu obowiązku informacyjnego. Taka ocena jest zbyt daleko idąca. Konsekwencją niedochowania obowiązku informacyjnego może być uznanie, że dane postanowienia nie zostały indywidualnie uzgodnione i w konsekwencji, jeżeli są one sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy konsumenta, uznania ich za niewiążące. Należy tutaj podkreślić, że oceniając umowę należy oceniać ją z pominięciem klauzul uznanych za niedozwolone.
Podsumowując ten etap wywodów należy wskazać, że Sąd Apelacyjny przede wszystkim uznał iż umowa była nieważna z uwagi na sprzeczność z naturą zobowiązania.
Zarzut naruszenia art. 409 kc ( obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu) nie jest uzasadniony. W przypadku nieważności umowy zastosowanie ma art. 410 § 1 kc ( przepisy artykułów poprzedzających stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego) w związku z art. 405 kc ( kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości).
Pozwany konstruując i oferując zawarcie umowy, która jest sprzeczna z istotą (naturą) zobowiązania powinien się liczyć ze stwierdzeniem nieważności umowy i obowiązkiem zwrotu wpłaconych kwot.
Mając powyższe na uwadze orzec należało jak w sentencji wyroku.
SSA Zygmunt Drożdżejko