sygn. II AKa 347/24 30 czerwca 2025 Sąd Apelacyjny we Wrocławiu

Wyrok z 30 czerwca 2025, sygn. II AKa 347/24

Data orzeczenia 30 czerwca 2025
Sąd Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Wydział II Wydział Karny
Przewodniczący Sędzia Jerzy Skorupka
Tagi
#Sąd Apelacyjny we Wrocławiu #II Wydział Karny #wyrok

Sygnatura akt II AKa 347/24

Sygnatura akt II AKz 628/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 30 czerwca 2025 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu II Wydział Karny w składzie:

Przewodniczący SSA Jerzy Skorupka (spr.)

Sędziowie: SA Jarosław Mazurek

SA Bogusław Tocicki

Protokolant: Katarzyna Szypuła

przy udziale Grzegorza Pańków prokuratora Prokuratury (...)w Ś.

po rozpoznaniu w dniu 30 czerwca 2025 r.

sprawy Y. K.

oskarżonego o czyny: 2-krotnie z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k.; z art. 300 § 2 k.k.; z art. 300 § 2 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k.; z art. 586 Kodeksu spółek handlowych; 3-krotnie z art. 79 pkt 4 ustawy z dnia 29.09.1994r. o rachunkowości; z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k.

na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego

od wyroku Sądu Okręgowego w Świdnicy

z dnia 21 czerwca 2024 r. sygn. akt III K 89/23

oraz po rozpoznaniu zażaleń obrońcy oskarżonego i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego R. W. na postanowienie Sądu Okręgowego w Świdnicy z dnia 22 sierpnia 2024r. sygn.. akt III K 89/23 w przedmiocie kosztów postępowania.

I.  utrzymuje zaskarżony wyrok wobec oskarżonego Y. K.;

II.  zmienia zaskarżone postanowienie Sądu Okręgowego w Świdnicy z dnia 22 sierpnia 2024r. sygn. akt III K 89/23 w przedmiocie kosztów postępowania w ten sposób, że zasądza od oskarżonego Y. K. na rzecz oskarżyciela posiłkowego R. W. 10.332,00 (dziesięciu tysięcy trzystu trzydziestu dwóch) złotych tytułem poniesionych kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu przygotowawczym oraz w postępowaniu przed sądem I instancji .

III.  zasądza od oskarżonego na rzecz oskarżyciela posiłkowego R. W. 3.075,00 (trzy tysiące siedemdziesiąt pięć) złotych tytułem poniesionych kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym;

IV.  zasądza od oskarżonego Y. K. na rzecz Skarbu Państwa 20 złotych tytułem wydatków postępowania odwoławczego oraz wymierza mu opłatę w wysokości 600 złotych za II instancję.

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy w Świdnicy wyrokiem z 21 czerwca 2024 r., III K 89/23 uznał Y. K. za winnego przestępstw z art. 286§1 KK w zw. z art. 294§1 KK w zw. z art. 12§1 KK; z art. 300§2 KK w zw. z art. 12§1 KK; z art. 586 KSH; z art. 79 pkt 4 ustawy o rachunkowości, za co wymierzył mu karę łączną 2 lat pozbawienia wolności, karę łączną 150 stawek dziennych grzywny po 10 zł. każda, orzekł obowiązek naprawienia szkody na podstawie art. 46§1 KK, a także zakaz zajmowana stanowiska prezesa zarządu w spółkach prawa handlowego na podstawie art. 41§1 KK i zakaz prowadzenia działalności gospodarczej na podstawie art. 41§2 KK.

Wyrok zaskarżył w całości obrońca oskarżonego adw. A. O., zarzucając:

I.  obrazę art. 45 ust. 1 Konstytucji, art. 6 ust. 3 EKPC oraz art. 73§1 i 2 KPK, art. 338§6 KPK, art. 204§1 pkt 2 KPK przez niedoręczenie oskarżonemu aktu oskarżenia w jego ojczystym języku i niezapewnienie mu tłumacza w toku postępowania sądowego, zwłaszcza w czasie składania wyjaśnień, przez co został pozbawiony obrony, gdyż nie włada językiem polskim w zakresie pojęć prawnych z zakresu prawa cywilnego i karnego, których nie zna i nie rozumie;

II.  obrazę przepisów postępowania, tj.:

1.  art. 7 KPK i art. 410 KPK przez niezasadne uznanie zeznań oskarżonego (tak w oryginale) za niewiarygodne, a zeznań pokrzywdzonego za wiarygodne;

2.  art. 7 KPK i art. 410 KPK polegającą na „nieprawidłowym odczytaniu dowodów z zeznań K. P. oraz pozostałych świadków wskutek to którego błędnie uznano, że sytuacja finansowa (...) sp. z o.o. w Ś. była dobra, a w konsekwencji wartość udziałów spółki stanowiących własność oskarżonego i przedmiot umowy sprzedaży odpowiadała ich wartości nominalnej, a w efekcie błąd w ustaleniach faktycznych, że wartość przedmiotowych udziałów była równa ich wartości nominalnej i wynosiła 102.550 zł, gdy w rzeczywistości udziały te nie miały żadnej wartości rynkowej;

III.  obrazę prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie art. 300§2 KK i art. 1§2 KK, przez przyjęcie, że sprzedaż bezwartościowych udziałów udaremnia zaspokojenie wierzyciela, a społeczna szkodliwość czynu jest wyższa niż znikoma;

IV.  obrazę prawa materialnego tj. art. 300§2 KK przez niewłaściwe zastosowanie przejawiające się w niewłaściwym sformułowaniu zarzutu, gdyż oskarżony nie zbył udziałów jako prezes spółki (...), ale jako udziałowiec tej spółki, a skoro udziały nie stanowiły majątku spółki, to ich zbycie nie miało znaczenia dla egzekucji długów;

V.  obrazę przepisów postępowania, tj.:

1.  art. 7 KPK i art. 410 KPK przez nieustalenie wartości zbywanych przedmiotów wymienionych w punkcie III części wstępnej wyroku, co uniemożliwia zastosowanie przepisów prawa materialnego;

2.  art. 7 KPK i art. 410 KPK przez nieprawidłowe odczytanie opinii biegłego W. B. (1) z 18.12.2020 r. i uznanie, że przesłanki do ogłoszenia upadłości wystąpiły już na koniec 2017 r., gdy powstanie straty w danym roku podatkowym nie uzasadnia złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości i w efekcie obrazę prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie art. 11 ust. 2 ustawy Prawo upadłościowe;

3.  art. 7 KPK i art. 410 KPK przez uznanie za niewiarygodne wyjaśnień oskarżonego, że jako cudzoziemiec nie wiedział o obowiązku publikacji sprawozdań finansowych i w efekcie obrazę prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie art. 1§2 KK i uznanie, że w okolicznościach sprawy, szkodliwość społeczna czynów z art. 79 ust 4 ustawy o rachunkowości przypisanych w punktach IV i VI wyroku jest wyższa od znikomej;

4.  art. 7 KPK i art. 410 KPK przez uznanie za niewiarygodne wyjaśnień oskarżonego odnoszących się do czynów opisanych w punktach VII i IX części wstępnej wyroku i w efekcie rażącą niewspółmierność kary wymierzonej za te czyny;

VI.  rażącą niewspółmierność kary łącznej pozbawienia wolności orzeczonej w punkcie VII wyroku;

VII.  rażącą niewspółmierność kary łącznej grzywny orzeczonej w punkcie VIII wyroku;

VIII.  rażącą niewspółmierność środków karnych orzeczonych w punktach X i XI wyroku;

IX.  obrazę prawa materialnego przez niezasadne nałożenie obowiązku naprawienia szkody w punkcie IX wyroku;

X.  obrazę przepisów postępowania przez nieprawidłowe zastosowanie art. 627 KPK.

We wniosku odwoławczym skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zważył co następuje. Apelacja jest niezasadna. Odnośnie do zarzutu sformułowanego w punkcie I zważyć należy, że stosownie do przepisu art. 72§1 KPK, oskarżony ma prawo do korzystania z bezpłatnej pomocy tłumacza, jeżeli nie włada w wystarczającym stopniu językiem polskim. Potrzeba zapewnienia tłumacza osobie, która nie włada w wystarczającym stopniu językiem polskim wynika także z przepisu art. 6 ust. 3 lit. e EKPC oraz Dyrektywy PE (...) z 20.10.2010 r. w sprawie prawa do tłumaczenia ustnego i pisemnego w postępowaniu karnym, gdzie art. 2 stanowi, że osobom podejrzanym i oskarżonym, które nie mówią w języku danego postępowania lub go nie rozumieją należy zapewnić tłumaczenie ustne podczas postępowania przed organami śledczymi i sądowymi, w tym podczas przesłuchania przez policję, wszystkich rozpraw sądowych oraz wszelkich niezbędnych posiedzeń. Powinnością organów państwa jest zaś ustalenie, czy wymienione osoby mówią w języku postępowania karnego i czy go rozumieją oraz czy potrzebują pomocy tłumacza.

Użyty w art. 72§1 KPK zwrot „nie włada w wystarczającym stopniu językiem polskim” wskazuje, że osobą uprawnioną do korzystania z pomocy tłumacza jest również osoba, która ze względu na brak dostatecznej czynnej i biernej znajomości języka polskiego nie może w pełni świadomie uczestniczyć w procesie. W orzecznictwie sądowym wyrażany jest pogląd, że warunkiem uzasadniającym wezwanie tłumacza jest ustalenie, że oskarżony nie rozumie w dostatecznym stopniu zadawanych pytań, bądź nie może formułować myśli odtwarzających przebieg zdarzeń (zob. wyr. SN z 22.04.1970 r., III KR 45/70; wyr. SN z 3.04.2003 r., III KKN 143/01). Swoboda formułowania myśli zakłada posługiwanie się językiem polskim w stopniu niestwarzającym problemów w komunikacji, gdyż dla sprawowania obrony istotne znaczenie ma zapewnienie zrozumienia i sensu dokonywanych czynności procesowych.

Kluczową kwestią jest zatem ustalenie, czy Y. K. mówi w języku polskim i rozumie go, gdyż w przeciwnym razie aktualizuje się jego prawo do żądania zapewnienia tłumacza przy dokonywaniu wszystkich czynności procesowych. W apelacji podnosi się, że po zakończeniu postępowania przed sądem pierwszej instancji i wydaniu wyroku oskarżony zgłosił nowemu obrońcy brak znajomości polskiego języka prawniczego, co miało stanowić przeszkodę w prowadzeniu skutecznej obrony. Konsekwencją tego była niemożność odniesienia się do pytań sądu i prokuratora oraz zaoferowania własnej wersji wydarzeń (s. 10 apelacji).

Zważyć zatem należy, że z protokołu pierwszej rozprawy głównej z 13 marca 2024 r., na której otwarto przewód sądowy i oskarżony składał wyjaśnienia wynika, że nie żądał on obecności tłumacza. W protokole nie odnotowano złożenia przez oskarżonego lub jego obrońcę z wyboru stosownego wniosku. Z wyjaśnień oskarżonego złożonych na tej rozprawie nie wynika też, że nie rozumie zadawanych pytań, nie zna języka prawniczego, nie może sformułować własnych zdań na swoją obronę. Nie ma tam żądania ustanowienia tłumacza. Oskarżony nie podnosił, że nie zna bądź nie rozumie języka polskiego. Przeciwnie, oświadczył, że rozumie zarzuty aktu oskarżenia. W protokole nie ma zapisów, że oskarżony nie potrafi sformułować myśli i odnieść się do zarzutów aktu oskarżenia, a także, że nie rozumie pytań zadawanych przez sąd i innych uczestników postępowania. Oskarżony nie podnosił też, że nie rozumie zeznań świadków złożonych w postępowaniu przygotowawczym. Wymienionych uwag i żądań oskarżony nie zgłaszał na kolejnych terminach rozprawy głównej, gdyż w protokołach z tych czynności nie ma takich zapisów.

Dodać należy, że na żadnym etapie postępowania oskarżony nie kwestionował złożonych wyjaśnień. Na rozprawie z 13 marca 2024 r. potwierdził wyjaśnienia złożone w postępowaniu przygotowawczym, które zostały mu odczytane. Podał, że do Polski przyjechał w 2014 r. i założył firmę, gdyż chciał pracować w branży mięsnej.

Przesłuchani w sprawie świadkowie nie twierdzili, aby mieli trudności w porozumiewaniu się z oskarżonym, aby korzystał on z translatora czy jakiegokolwiek urządzenia tłumaczącego z języka tureckiego na polski i odwrotnie.

Z wymienionych względów prokurator nie miał obowiązku doręczenia oskarżonemu odpisu aktu oskarżenia przetłumaczonego na język turecki. Sąd pierwszej instancji, a wcześniej prokurator nie mieli też obowiązku wezwania tłumacza do przeprowadzanych czynności procesowych. Zarzut obrazy przepisów art. 45 ust. 1 Konstytucji, art. 6 ust. 3 EKPC, art. 73§1 i 2 KPK przez przeprowadzenie czynności procesowych bez udziału tłumacza jest zatem niezasadny.

Odnośnie do drugiego zarzutu, w apelacji wskazuje się, że oskarżony przebywał często za granicą. Stąd dostawy towarów odbywały się pod jego nieobecność, co potwierdza K. P., która zeznała też, że oskarżony nie uiszczał zapłaty za towar, gdyż nabywane mięso było złej jakości oraz że kontrahenci odmawiali zapłaty za kupiony od niego towar. Kupując towar, oskarżony chciał za niego zapłacić. Nie oszukiwał więc pokrzywdzonej spółki (s. 12-13 apelacji).

Zważyć zatem należy, że na rozprawie z 21 czerwca 2024 r. K. P. zeznała, że w spółce (...) pracowała od grudnia 2016 r. do października 2019 r. Jeżeli Y. K. nie było w firmie towar odbierał V. C., który był obecny w pracy przez cały czas. Występowały sytuacje, że w kupowanym mięsie została wykryta Salmonella. Wtedy uruchamiana była procedura wycofania mięsa z obrotu i jego utylizacji. Świadek podtrzymała zeznania z postępowania przygotowawczego, w którym podała, że problemy finansowe wymienionej spółki wynikały stąd, że kontrahenci tej spółki nie płacili za nabyty towar albo płacili obniżoną cenę (k. 469), a także, że w mięsie kupionym przez oskarżonego dwa razy stwierdzono salmonellę (k. 1570). Świadek nie potrafiła jednak stanowczo stwierdzić, czy oskarżony nabył zakażone mięso, czy też do zatrucia mięsa doszło dopiero w jego zakładzie na skutek niewłaściwego postępowania, np. przechowywania kupionego mięsa.

Natomiast na rozprawie w dniu 13 marca 2024 r. oskarżony wyjaśnił, że nie płacił za faktury, ponieważ sam nie otrzymywał pieniędzy. Odbiorcy reklamowali towar, który im sprzedał i nie miał pieniędzy, żeby płacić dostawcom towarów. Miał kredyt w Niemczech i musiał go spłacać. Od R. W. początkowo otrzymywał mięso dobrej jakości, ale z czasem jakość mięsa była gorsza. Nie pamięta ile razy nabył towar od R. W.. Współpracował z nim przez około 6-7 lat. Spółkę (...) założył, gdyż spółka (...) miała złą reklamę zrobioną przez klientów tej spółki. W spółce (...) miał produkować kebab, ale weterynarz zamknął zakład, gdyż towar był bez daty ważności.

Odnośnie do przestępstw oszustwa, tj. czynów przypisanych oskarżonemu w punkcie I i V wyroku sąd meriti ustalił, że od stycznia 2018 r. spółka (...) nie wywiązywała się ze swoich podstawowych bieżących zobowiązań oraz płatności za prąd, gaz i telefon. Spółka posiadała zaległości podatkowe oraz zaległości na ubezpieczenie społeczne pracowników (s. 2 uzasadnienia wyroku). Pierwsze zamówienia w przedsiębiorstwie (...) R. W. miały miejsce pod koniec 2018 r. i zostały zapłacone w terminie. W 2019 r. oskarżony płacił za towar kupowany u R. W., choć z opóźnieniem, tłumacząc to zwłoką w otrzymaniu zapłaty od swoich dłużników oraz zapewniając, że wszystkie płatności zostaną uregulowane. W kolejnych rozmowach telefonicznych z R. W. dotyczących braku zapłaty za sprzedane oskarżonemu mięso podawał, że mięso było złej jakości i wykryto w nim salmonellę, choć nie przedstawiał na tą okoliczność żadnych dokumentów. W sierpniu 2019 r. R. W. złożył pozew o zapłatę, a Sąd Okręgowy w Legnicy wydał wyrok nakazowy, zasądzając na jego rzecz 273.042 zł. Odpis wyroku odebrała K. P. (s. 5 uzasadnienia wyroku).

Po utworzeniu spółki (...) oskarżony nawiązał współpracę z Zakładami (...) w M., skąd kupował mięso drobiowe. Początkowo oskarżony płacił za kupiony towar, ale z upływem czasu zaczął płacić nieterminowo, a w końcu wcale.

W maju 2020 r. oskarżony nawiązał współpracę z przedsiębiorstwem (...) w K., skąd także kupował mięso drobiowe. I w tym wypadku, początkowo płacił za kupiony towar, by po jakimś czasie zaprzestać płacenia (s. 8-9 uzasadnienia wyroku).

Sąd a quo ustalił, że Y. K. działał według powtarzalnego schematu, w ten sposób, że osobiście nawiązywał współpracę biznesową z producentami mięsa i terminowo realizował płatności za pierwsze faktury, utrzymując z nimi kontakt telefoniczny, co budowało zaufanie we wzajemnych relacjach handlowych. Za kolejne faktury opóźniał już zapłatę, tłumacząc to zwłoką w otrzymaniu pieniędzy z Niemiec, zapewniając o dokonaniu zapłaty w późniejszym terminie. Składał kolejne zamówienia, aż w końcu przestał płacić, zarzucając złą jakość mięsa i przestawał kontaktować się z kontrahentami (s. 10 uzasadnienia wyroku). Zamawiając i otrzymując towar oskarżony wiedział, że nie jest w stanie zapłacić za niego, nawet w uzgodnionym odroczonym terminie. W ten sposób, wprowadzał kontrahentów w błąd, co do możliwości zapłaty za kupiony towar (s. 13 uzasadnienia wyroku). Oskarżony nie informował pokrzywdzonych o własnej złej sytuacji finansowej, pomimo że miał tego świadomość. Gdy wierzyciel orientował się że oskarżony nie zapłaci za kupiony towar i wystawione faktury, ten twierdził, że w mięsie była salmonella. Nawiązywał współpracę z kolejnym przedsiębiorstwem i powtarzał schemat działania. Nie podawał też prawdziwej przyczyny zakończenia współpracy z wcześniejszymi kontrahentami (s. 15 uzasadnienia wyroku).

Sąd a quo uznał za gołosłowne wyjaśnienia oskarżonego o występowaniu salmonelli w kupowanym mięsie, gdyż było ono dowożone do niego bezpośrednio po przeprowadzeniu badania weterynaryjnego i nie można wykluczyć, że salmonella wystąpiła dopiero na terenie jego zakładu (s. 12 uzasadnienia wyroku). Ocena wyjaśnień oskarżonego nie ma cech dowolności. Sąd a quo miał w polu widzenia, że mięso sprzedawane oskarżonemu przez Zakład (...) R. W. posiadało wymagane zaświadczenia weterynaryjne, a tym samym, jest wolne od salmonelli a także, że oskarżony informując o zakażaniu mięsa tą bakterią nie przedstawiał żadnych dokumentów. Co prawda, K. P. zeznała o co najmniej dwóch wypadkach zakażenia mięsa salmonellą, ale z jej zeznań nie wynika, czy oskarżony nabył mięso, które było już zainfekowane, czy też nastąpiło to dopiero u niego w zakładzie. Dokonaną przez sąd meriti ocenę wyjaśnień oskarżonego wspiera też fakt, że zakład produkcji kebaba, który oskarżony otworzył zaraz po zaprzestaniu działalności spółki (...), został zamknięty na podstawie decyzji weterynaryjnej, o czym podał oskarżony.

Sąd a quo nie przekroczył też granic swobodnej oceny uznając za niewiarygodne wyjaśnienia oskarżonego co do powodów zaniechania zapłaty za nabyty towar oraz istnienia u niego zamiaru dokonania zapłaty w całości. Zważyć wszak należy, że gdyby oskarżony miał zamiar zapłacenia w całości za nabywany towar, powinien szczerze i rzetelnie przedstawić wierzycielom swoją sytuację finansową, w tym powody braku zapłaty za wystawione faktury. Oskarżony powinien poinformować wierzycieli o podjętych działaniach naprawczych, a zwłaszcza czynnościach zmierzających do poprawy sytuacji finansowej, polegających m.in. na uzyskaniu środków pieniężnych od jego dłużników. Czynności oskarżonego powinny zatem zmierzać do wykazania, że jest wiarygodnym dłużnikiem, który nie ukrywa przed wierzycielami żadnych istotnych kwestii dotyczących jego kondycji finansowej. Tymczasem oskarżony, zamiast postąpić w taki sposób, uciekał się do zarzucania wierzycielom dostarczenia wadliwego towaru, a gdy to nie przyniosło oczekiwanego skutku, zarzucał dalszą współpracę z nimi i zaczynał nabywać towary od innych przedsiębiorców. Oskarżonemu towarzyszyła zatem zła wola i sąd pierwszej instancji zasadnie ustalił, że wyczerpał on swoim zachowaniem ustawowe znamiona typu czynu zabronionego oszustwa z art. 286§1 KK w zw. z art. 294§1 KK.

Odnośnie do czynów opisanych w punktach II i III części wstępnej wyroku i przypisanych w punkcie II części rozstrzygającej, do których odnoszą się zarzuty obrazy przepisów postępowania, błędu w ustaleniach faktycznych i obrazy prawa materialnego, wymienione w punktach III, IV i V.1. niniejszego dokumentu, w uzasadnieniu skargi podano, że oskarżony nie popełnił przestępstwa, gdyż udziały, które zbył nie miały żadnej wartości rynkowej, co wynika z zeznań świadków wskazujących na trudną sytuację finansową spółki (...). Sąd nieprawidłowo przyjął wartość nominalną udziałów, zamiast ich wartości rynkowej. Brak jest też ustaleń co do wartości rzeczy zbytych wymienionych w zarzucie aktu oskarżenia, co uniemożliwia prawidłową kwalifikację czynu (s. 14 apelacji).

Odnośnie do wymienionych czynów sąd pierwszej instancji ustalił, że Y. K. był jedynym członkiem zarządu spółki (...). W dniu 12 lipca 2019 r. R. W. przesłał oskarżonemu „przedsądowe wezwanie do zapłaty”, a 13 sierpnia 2019 r. złożył pozew o zapłatę przez oskarżonego 273.042 zł. Wyrok nakazowy został wydany 11 września 2019 r. W dniu 25 października 2019 r. oskarżony zbył na rzecz R. M. wszystkie udziały w spółce (...), rezygnując jednocześnie z funkcji prezesa zarządu tej spółki.

Wcześniej, w okresie od 28 sierpnia do 22 października 2019 r. oskarżony zbył sześć samochodów ciężarowych i dwa samochody osobowe (B. (...) i A. (...)) należące do spółki (...) za kwoty od 1845 Euro do kwoty 30.750 zł. W okresie od 8 do 11 listopada 2019 r. rozebrał na części linię produkcyjną do rozdrabniania mięsa. W wyniku tych działań egzekucja z majątku spółki okazała się bezskuteczna (s. 6-7 uzasadnienia wyroku).

Sąd pierwszej instancji stwierdził, że podstawą odpowiedzialności Y. K. za przestępstwo z art. 300§2 KK jest przepis art. 308 KK, który rozszerza karalność indywidualnych przestępstw gospodarczych, których sprawcą jest dłużnik lub wierzyciel na osoby, które zajmują się sprawami majątkowymi innego podmiotu (s. 17 uzasadnienia wyroku).

W świetle wymienionych ustaleń twierdzenia apelacji o zaniechaniu ustalenia wartości samochodów zbytych przez oskarżonego nie odpowiadają rzeczywistemu stanowi rzeczy, ustalonemu na podstawie akt postępowania egzekucyjnego o sygn. GKm 193/19 (k. 92-171). Nie budzi wątpliwości, że sąd ustalił wartość każdego ze zbytych samochodów, co zostało odzwierciedlone w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Gołosłowne są też twierdzenia, że zbyte udziały w spółce (...) były bezwartościowe. Gdyby rzeczywiście nie miały one żadnej wartości rynkowej, to nie znalazłby się kupiec, który chciałby je nabyć. Tymczasem ich nabywca R. M. twierdził, że dzięki temu „rozkręci biznes”, tym bardziej, że razem z udziałami nabył „kontakty handlowe” oskarżonego.

Okoliczność, że oskarżony zbył rzeczone udziały jako wspólnik, a nie prezes zarządu spółki (...), nie ma znaczenia dla treści zaskarżonego wyroku. W każdym razie, skarżący nie wykazał tej okoliczności.

W konsekwencji, zarzuty podniesione w wymienionych kwestiach sąd odwoławczy ocenił jako niezasadne.

Odnośnie do czynu z art. 586 KSH opisanego w punkcie IV części wstępnej, a przypisanego w punkcie III wyroku, do którego odnosi się zarzut obrazy przepisów postępowania, tj. art. 7 KPK i art. 410 KPK z punktu V.2., w apelacji podano, że ustalenie przez biegłego W. B. momentu niewypłacalności spółki (...) na koniec 2017 r. nastąpiło z naruszeniem art. 11 ust. 2 ustawy Prawo upadłościowe. Poza tym, opinia jest lakoniczna, a sformułowane w niej wnioski nielogiczne (s. 14 apelacji).

Oceniając ten zarzut zważyć należy, że w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji oskarżony nie kwestionował wymienionej opinii, nie żądał jej uzupełnienia albo przesłuchania biegłego na rozprawie, w celu uzyskania ustnej opinii. Poza stwierdzeniem, że wniosek biegłego co do momentu wystąpienia niewypłacalności rzeczonej spółki jest sprzeczny z art. 11 ust. 2 ustawy Prawo upadłościowe, w apelacji nie przedstawiono żadnych informacji uzasadniających to twierdzenie. Nie wiadomo więc, na jakich podstawach skarżący opiera tezę o wadliwości wymienionej opinii.

Zważyć należy, że odnośnie do ustalenia przesłanek upadłości spółki (...) oraz terminu złożenia przez oskarżonego wniosku o ogłoszenie upadłości tej spółki, w rozpoznawanej sprawie uzyskano dwie opinie biegłych, tj. W. B. i E. W.. Sąd meriti, powołując się na opinie obu biegłych przedstawił szczegółowo okoliczności sprawy uzasadniające ustalenie, że zaniechał on złożenia w wymaganym terminie wniosku o ogłoszenie upadłości spółki (...) (s. 21 uzasadnienia wyroku). Mając to na względzie, zarzut oceniono jako niezasadny.

Odnośnie do czynów z art. 79 pkt 4 ustawy o rachunkowości, opisanych w punktach V, VI i VIII części wstępnej i przypisanych w punktach IV i VI wyroku, do których odnoszą się zarzuty z punktów V. 3.i 4, w apelacji podano, że oskarżony nie wiedział o obowiązku publikowania sprawozdań finansowych spółek.

Zważyć zatem należy, że na rozprawie w dniu 13 marca 2024 r. oskarżony podał, że wie, jakie są zasady dotyczące działalności spółek oraz zasady dotyczące księgowości. Podał również, że działalność gospodarczą prowadzi od 2014 r. Poza spółką (...), działalność gospodarczą prowadził też w spółkach (...) i (...). Posiadał też restaurację w L., którą prowadził w formie spółki. W świetle tych okoliczności twierdzenie, że oskarżony nie wiedział o obowiązku publikacji sprawozdań (...) spółki (...), sąd pierwszej instancji zasadnie ocenił jako niewiarygodne. W konsekwencji, ona zarzuty zostały ocenione jako niezasadne.

Niezasadne są także zarzuty dotyczące rażącej niewspółmierności wymierzonych kar jednostkowych oraz kary łącznej pozbawienia wolności i kary łącznej grzywy. Poza stwierdzeniem, że szkodliwość społeczna przypisanych oskarżonemu czynów jest znikoma albo niewielka, w apelacji nie podano żadnych merytorycznych argumentów pozwalających na podważenie ustaleń i ocen dokonanych przez sąd pierwszej instancji. Natomiast wymieniony sąd na s. 23 i 24 uzasadnienia wyroku wskazał powody, dla których wymierzył oskarżonemu stosowne kary. W procesie wymiaru kar jednostkowych oraz kar łącznych sąd a quo uwzględnił stopień szkodliwości społecznej czynów popełnionych przez oskarżonego oraz stopień jego zawinienia. Uwzględnił również tzw. okoliczności obciążające i łagodzące. Już z tych względów, zarzuty sformułowane w apelacji są niezasadne.

Dodatkowo należy zważyć, że sfera sędziowskiego wymiaru kary w pierwszej kolejności zarezerwowana jest dla sądu pierwszej instancji, który w tym zakresie orzeka biorąc przede wszystkim pod uwagę wskazania wynikające z art. 53§1 i 2 KK. Podważanie ocen dokonywanych w tej sferze możliwe jest jedynie w ramach zarzutu rażącej niewspółmierności kary z art. 438 pkt 4 KPK (zob. post. SN z 8.11.2016 r., III KK 191/16, post. SN z 3.10.2011 r., V KK 96/11). Z tego względu kontrola instancyjna wyroku sądu pierwszej instancji w zakresie wymiaru kary powinna być dokonywana z uwzględnieniem szerokiego zakresu swobodnej oceny sądu co do tego, jaka kara będzie stanowiła trafną reakcję karną na przestępstwo. Podważenie stanowiska sądu a quo nie może się zatem sprowadzać do wyrażenia odmiennego poglądu co do doniosłości okoliczności sprawy w kontekście dyrektyw sądowego wymiary kary. Taki zabieg stanowiłby wkroczenie w sferę zarezerwowaną dla sądu wyrokującego w sprawie. Ingerencja w płaszczyznę wymiaru kary wymaga zaś wykazania, że sąd meriti naruszył dyrektywy wymiaru kary w taki sposób, że orzeczona kara jest nie tylko nieproporcjonalna, ale rażąco niewspółmierna w świetle prawidłowo zastosowanych dyrektyw wymiaru kary w danej sprawie. Nie wystarczy zatem wskazanie, że sąd orzekający nie uwzględnił danej okoliczności istotnej z perspektywy zastosowania się do jednej z dyrektyw. Należy wykazać uchybienie na tyle doniosłe, że uwzględnienie prawidłowego znaczenia określonej dyrektywy wymiaru kary nakazywałoby orzec karę znacząco odbiegającą od tej, która została wymierzona w zaskarżonym wyroku (co do wysokości lub jej rodzaju).

Innymi słowy, nie wystarczy tutaj odmienne zapatrywanie skarżącego co do dolegliwości sankcji karnej za popełnione przestępstwo, gdyż nie każda różnica w ocenie upoważnia ten sąd do ingerencji w jej kształt. Ustawa traktuje bowiem jako podstawę odwoławczą tylko taką niewspółmierność kary, która ma charakter rażący (art. 438 pkt 4 KPK), a która zachodzić może wówczas, gdy na podstawie ujawnionych okoliczności, które powinny mieć zasadniczy wpływ na wymiar kary, można byłoby przyjąć, iż zachodziłaby wyraźna różnica pomiędzy karą wymierzoną przez sąd pierwszej instancji, a karą, jaką należałoby wymierzyć w instancji odwoławczej w następstwie prawidłowego zastosowania w sprawie dyrektyw wymiaru kary przewidzianych w art. 53 KK.

Uwagi te przekonują, że zarzuty niewspółmierności kar jednostkowych oraz kar łącznych są niezasadne.

Podsumowując, zarzuty i wnioski apelacji okazały się niezasadne z powodów przedstawionych wyżej. Z tych względów, orzeczono jak na wstępie.

SSA Jarosław Mazurek

SSA Jerzy Skorupka

SSA Bogusław Tocicki