Wyrok z 7 lipca 2025, sygn. III AUa 147/25
Sygn. akt III AUa 147/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 7 lipca 2025r.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
Przewodniczący: SSA Daria Stanek
po rozpoznaniu w dniu 7 lipca 2025r. na posiedzeniu niejawnym
sprawy J. S.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w T.
o prawo do przeliczenia świadczenia
na skutek apelacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w T.
od wyroku Sądu Okręgowego w Toruniu, IV Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 23 grudnia 2024 r., sygn. akt IV U 1104/24
1. Oddala apelację odnośnie punktu I zaskarżonego wyroku.
2. Odrzuca apelację odnośnie punktu II i III zaskarżonego wyroku.
SSA Daria Stanek
Sygn. akt III AUa 147/25
UZASADNIENIE do punktu 1 wyroku
Sąd Okręgowy w Toruniu, IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 23 grudnia 2024 r., sygn. akt IV U 1104/24:
I. zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że zobowiązał Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w T. do ponownego ustalenia wysokości emerytury ubezpieczonej J. S., przyznanej decyzją z 24 kwietnia 2015 roku, z pominięciem przepisu art. 25 ust. Ib ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jedn. w Dz. U. z 2024 r. poz. 1631), począwszy od dnia 1 października 2024 roku;
II. oddalił odwołanie w pozostałym zakresie;
III. nie stwierdził odpowiedzialności organu rentowego za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji.
Podstawę tego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia i rozważania Sądu I instancji:
W dniu 4.08.2009 r. ubezpieczona J. S. (ur. (...)) złożyła wniosek o emeryturę. Decyzją z dnia 22.09.2009 r. przyznano ubezpieczonej emeryturę od 1.08.2009 r. tj. od osiągnięcia wieku emerytalnego, obliczonej na podstawie art. 183 ustawy z 17.12.1998 r. o emeryturach i rentach z FUS, w kwocie 1296, 89 zł.
W dniu 10.04.2015 r. ubezpieczona złożyła wniosek o emeryturę. Decyzją z 7.11.2017 r. organ rentowy przyznał ubezpieczonej emeryturę w kwocie 1164, 79 zł, od 1.04.2015 r. tj. od miesiąca w których zgłoszono wniosek. Wysokość emerytury ustalono w ten sposób, że od podstawy obliczenia emerytury - stanowiącej sumę kwoty 6477, 63 zł (kwota zewidencjonowanych i zwaloryzowanych składek na koncie) i 389364, 97 zł (kwota zwaloryzowanego kapitału początkowego) - odjęto 98355, 31 zł (sumę kwot pobranych emerytur), a następnie podzielono to przez 255, 40 miesięcy (wskaźnik średniego dalszego trwania życia).
W dniu 22.10.2024 r. ubezpieczona złożyła w ZUS oddziale w T. wniosek o przeliczenie emerytury i wypłatę wyrównania w związku z wyrokiem TK z (...) r. Decyzją z 29.10.2024 r. organ rentowy odmówił wznowienia postępowania wskazując, że w związku z tym, że wyrok TK nie został ogłoszony w Dzienniku Ustaw, brak jest podstaw do wznowienia postępowania zakończonego decyzją z 7.11.2017 r.
Stan faktyczny ustalono na podstawie dokumentów, których autentyczności nie podważała żadna ze stron.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jedn. w Dz. U. z 2024 r. poz. 1631, dalej jako „ustawa”), ubezpieczonym urodzonym po dniu 31 grudnia 1948 r. przysługuje emerytura po osiągnięciu wieku emerytalnego wynoszącego co najmniej 60 lat dla kobiet i co najmniej 65 lat dla mężczyzn, z zastrzeżeniem art. 46, 47, 50, 50a, 50e i 184, a także art. 88a ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (Dz. U. z 2024 r. poz. 986). Podstawę obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24, stanowi kwota składek na ubezpieczenie emerytalne, z uwzględnieniem waloryzacji składek zewidencjonowanych na koncie ubezpieczonego do końca miesiąca poprzedzającego miesiąc, od którego przysługuje wypłata emerytury, zwaloryzowanego kapitału początkowego określonego w art. 173-175 oraz kwot środków zewidencjonowanych na subkoncie, o którym mowa w art. 40a ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, z zastrzeżeniem ust. la i lb oraz art. 185 (art. 25 ust. 1 ustawy). Stosownie zarazem do art. 25 ust. lb ustawy, jeżeli ubezpieczony pobrał emeryturę częściową lub emeryturę na podstawie przepisów art. 46, 50, 50a, 50e lub 184, a także art. 88 lub art. 88a ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela, podstawę obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24, ustaloną zgodnie z ust. 1, pomniejsza się o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne.
Powoływanym przez obie strony wyrokiem z dnia (...) r. ((...), LEX nr ) Trybunał Konstytucyjny orzekł o tym, że art. 25 ust. lb ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2023 r. poz. 1251) w zakresie, w jakim dotyczy osób, które złożyły wniosek o przyznanie świadczeń, o których mowa w tym przepisie, przed 6 czerwca 2012 r., jest niezgodny z art. 67 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W uzasadnieniu orzeczenia, omawiając transformację systemu emerytalnego - dokonaną poprzez wejście w życie przepisów ustawy zastępujących dotychczasową formułę zdefiniowanego świadczenia, przysługującego na wypadek utraty zdolności do pracy z powodu wieku, formułą zdefiniowanej składki opartej na kwotach lokowanych dla konkretnego ubezpieczonego na indywidualnym koncie, zapewniających prawo żądania, z osiągnięciem określonego wieku, wypłaty zgromadzonych na nowych zasadach oszczędności z tytułu opłacanych składek ubezpieczeniowych i wpłat na fundusz - Trybunał Konstytucyjny zauważył, że „(...) umożliwienie skorzystania z wcześniejszej emerytury pewnym grupom osób stanowiło element łagodzący przechodzenia do nowego systemu emerytalnego. Ustawodawca dostrzegł zatem potrzebę wprowadzenia rozwiązań, które pozwoliłyby na pogodzenie konieczności scalenia regulacji w zakresie różnorodnych świadczeń emerytalno-rentowych oraz zmniejszenie liczby wyjątków i przywilejów. Proces transformacji miał w założeniu przebiec w sposób jak najmniej dolegliwy i najmniej zaskakujący dla samych ubezpieczonych. Uwzględniał więc w szczególności sytuację osób, którym - z racji wieku - znacznie trudnej byłoby dostosować się do nowego, a przy tym zasadniczo odmiennego modelu ubezpieczeń społecznych.
(...) Tym samym można przyjąć, że wcześniejsza emerytura od samego początku stanowiła rozwiązanie przejściowe, przyznane konkretnej grupie ubezpieczonych w określonym celu. Umożliwiało ono stosowanie dotychczasowych zasad określania świadczeń emerytalnych dla osób, które - co do zasady - objęte były nowym systemem. Wynikające stąd uprzywilejowanie tych osób polegało na zagwarantowaniu im prawa do wcześniejszego pobierania świadczeń emerytalnych, ustalanych według starych zasad zmienianego systemu repartycyjnego. Pozwalało to ubezpieczonym na samodzielny wybór sposobu, w jaki realizowane ma być ich prawo do zabezpieczenia społecznego - czy ma to następować według zmienionych reguł nowego systemu emerytalnego, czy też ma się realizować w ramach szczególnego mechanizmu wcześniejszej emerytury przyznawanej po spełnieniu przesłanek ustawowych.”
Jednocześnie, Trybunał odwołał się do wcześniejszego wyroku TK z 6 marca 2019 r. (P 20/16, OTK ZU A/2019, poz. 11), w którym została przeprowadzona bardzo dokładna analiza instytucji wcześniejszej emerytury. W jej następstwie Trybunał orzekł, że art. 25 ust. 1 b ustawy w brzmieniu obowiązującym do 30 września 2017 r., w zakresie, w jakim dotyczy urodzonych w 1953 r. kobiet (których dotyczyło pytanie prawne), nabywających przed 1 stycznia 2013 r. prawo do emerytury na podstawie art. 46 tej ustawy, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji. Wyrok ten miał bezpośredni wpływ na ocenę normy zaskarżonej w postępowaniu (...), TK wypowiedział się bowiem w przedmiocie problemu analogicznego do rekonstruowanego w oparciu o przedstawione przez skarżącego argumenty
Dokonując rozważań w przedmiocie wzorców kontroli, Trybunał przede wszystkim podkreślił, że „wynikająca z art. 67 ust. 1 Konstytucji norma ujmuje zabezpieczenie społeczne w kategoriach prawa podmiotowego, którego treścią jest zagwarantowanie obywatelom świadczeń na wypadek niezdolności do pracy ze względu na chorobę, inwalidztwo, osiągnięcie wieku emerytalnego, pozostawanie bez pracy nie z własnej woli i nieposiadanie innych środków utrzymania. Konstytucja nie przesądziła jednocześnie o formach realizacji prawa do zabezpieczenia społecznego, pozostawiając ustawodawcy zwykłemu znaczny margines swobody określenia poszczególnych wymogów i zasad przyznawania konkretnych świadczeń, a także reformowania istniejącego systemu emerytalnego (zob. zamiast wielu np.: wyrok TK z 15 lipca 2010 r., sygn. K 63/07; postanowienie TK z 5 lipca 2023 r., sygn. SK10/20, OTK ZU A/2023, poz. 63). Swoboda ustawodawcy jest jednak ograniczona wynikającym z art. 67 ust. 1 Konstytucji celem prawa do zabezpieczenia społecznego, zakazem naruszania istoty tego prawa oraz zakazem naruszania innych norm i zasad konstytucyjnych, w szczególności zasady sprawiedliwości społecznej, równości wobec prawa czy zasady ochrony praw nabytych (zob. np. wyroki TK z: 6 lutego 2002 r., sygn. SK 11/01, OTK ZU nr l/A/2002, poz. 2; 19 grudnia 2012 r., sygn. K9/12, OTKZU nr ll/A/2012, poz. 136).”
Trybunał przypomniał również, że „we wcześniejszych wyrokach wskazywał już, iż gwarantowane w art. 67 ust. 1 Konstytucji prawo do zabezpieczenia z powodu choroby lub inwalidztwa (realizowane w ustawie emerytalno-rentowej pod postacią renty z tytułu niezdolności do pracy) jest przejawem nie tylko zasady solidaryzmu społecznego, ale również wyrażonej w art. 2 ustawy zasadniczej zasady sprawiedliwości społecznej i wywodzonej z tego przepisu zasady ochrony zaufania jednostki do państwa i stanowionego przez nie prawa (wyrok z 25 września 2019 r., sygn. SK 31/16, OTK ZUA/2019, poz. 53). W ocenie Trybunału, te same spostrzeżenia dotyczą również prawa do zabezpieczenia emerytalnego. Skoro Rzeczpospolita Polska - zarówno na poziomie konstytucyjnym, jak i prawnomiędzynarodowym - zobowiązała się wobec własnych obywateli do zapewnienia im zabezpieczenia finansowego po osiągnięciu odpowiedniego wieku, trudno nie przyjąć, że przepisy muszą pozwalać na oszacowanie wartości tego świadczenia w dniu złożenia wniosku o jego przyznanie oraz że wartości te nie zmienią się później na jego niekorzyść, w sposób którego ani nie przewidywali, ani nie mogli przewidzieć, dokładając należytej staranności. ”
Omawiając z kolei wywodzoną z art. 2 Konstytucji zasadę ochrony zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa (zasadę lojalności państwa wobec obywateli) Trybunał wyjaśnił, że zasada ta stanowi w istocie „(...) skierowany do ustawodawcy nakaz stanowienia prawa w taki sposób, aby nie stawało się swoistą pułapką dla obywatela i aby mógł on układać swoje sprawy w zaufaniu, że nie naraża się na prawne skutki, których nie mógł przewidzieć w momencie podejmowania decyzji i działań oraz w przekonaniu, iż jego działania podejmowane pod rządami obowiązującego prawa i wszelkie związane z nim następstwa będą także i później uznane przez porządek prawny (zob.m.in. wyroki TK z: 12 grudnia 2012 r., sygn. K1/12, OTK ZU nr 11/A/2012, poz. 134, cz. III, pkt 5.2.1; 12 maja 2015 r., sygn. P 46/13, OTK ZU nr 5/A/2015, poz. 62, cz. III, pkt 8.3). Zasada ta wskazuje, z jednej strony, na pokrewieństwo z zasadą dotrzymywania umów (przez państwo, jego organy i jednostki organizacyjne), która jest oparciem całego prawa prywatnego z jego autonomią osoby, z drugiej zaś strony, w ustrojach demokratycznych stanowi wykładnik roli państwa i oparcie dla wszystkich stosunków między nim a obywatelami. Obywatel nie może oczekiwać całkowitej niezmienności systemu prawa. Ustawodawca jest uprawniony do wprowadzania modyfikacji stanu prawnego, w tym także na niekorzyść obywateli. Wszelkie zmiany nie mogą być jednakże wprowadzane w sposób arbitralny, w tym w szczególności nie mogą być zaskoczeniem dla obywatela.'”
Zdaniem TK, w rozpoznawanej sprawie doszło do złamania zasady zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa. Ubezpieczeni, którzy zdecydowali się na korzystanie z wcześniejszej emerytury, nie mieli - w momencie podejmowania tej decyzji na podstawie obowiązującego wówczas stanu prawnego - świadomości co do skutków prawnych, jakie może ona wywoływać w sferze ich przyszłych uprawnień z tytułu emerytury powszechnej. W szczególności nie mogli przewidzieć, że przejście na emeryturę jeszcze przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego będzie wiązało się z pomniejszeniem zgromadzonego kapitału o pobrane świadczenia. Nie spodziewali się, że wypłacanie świadczeń emerytalnych wpłynie na sposób ustalania wysokości świadczenia w ramach emerytury powszechnej. Z takimi konsekwencjami mogły się liczyć osoby, które decydowały się na skorzystanie z prawa do wcześniejszej emerytury po ogłoszeniu ustawy nowelizującej. Dopiero od tego momentu osoby ubezpieczone mogły zapoznać się z nowymi regulacjami i podjąć świadomą decyzję, dysponując wiedzą co do jej ujemnych skutków w sferze wymiaru przyszłego świadczenia emerytalnego po osiągnięciu przewidzianego w ustawie wieku.
Trybunał zaznaczył, że ,,(...) istotą problemu nie jest jednak samo ustalenie wysokości świadczenia, ale zmiana mechanizmu jego ustalenia. Zmiana ta nastąpiła w trakcie pobierania jednego z enumeratywnie wymienionych świadczeń, co zgodnie z zaskarżonym przepisem stanowi podstawę do obniżenia świadczenia. Zmiana ta nastąpiła w momencie, w którym ubezpieczony nie mógł już podjąć żadnych kroków zapobiegających wystąpieniu skutków, których nie mógł się spodziewać, korzystając z jednego ze świadczeń wymienionych w art. 25 ust. 1 b u.e.r.” Odwołał się również do fragmentów uzasadnienia wyroku w sprawie P 20/16: „(...) skoro ustawodawca w ramach nowego zreformowanego systemu stworzył pewnej grupie osób możliwość przejścia na emeryturę na uprzednich, korzystniejszych zasadach, to działając w zaufaniu do prawa, mogły one w sposób uprawniony oczekiwać, że ich uprawnienia będą realizowane w oparciu o te zasady. Nie ma tu znaczenia fakt, że miały one świadomość kapitałowego charakteru nowych regulacji, które będą podstawą ustalania wysokości emerytury kolejnych roczników. Jeżeli w tym systemie ustawodawca zrobił wyjątek w stosunku do pewnej grupy kobiet, to w takich okolicznościach sama świadomość pozostawania w uprzywilejowanej sytuacji oraz znajomość nowych zasad systemu emerytalnego opartego na kapitalizacji składek nie oznacza powinności liczenia się z możliwością objęcia tej grupy osób nowymi uregulowaniami. Podejmowanie decyzji o przejściu na wcześniejszą emeryturę nie może wiązać się z pozostawaniem w niepewności co do ukształtowania ich sytuacji prawnej w przyszłości, jeżeli jest konsekwencją decyzji podjętych w oparciu o obowiązujący stan prawny. Rozpoczęcie realizacji prawa do wcześniejszej emerytury, która bezpośrednio wpływa na wysokość emerytury powszechnej - w oparciu o zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa - stanowi podstawę uzasadnionego oczekiwania, że ustawodawca nie zmieni w sposób niekorzystny «reguł gry» w stosunku do osób korzystających ze swoich uprawnień na zasadach wskazanych w ustawie. Nie będzie tym samym pułapką dla tych, którzy w zaufaniu do obowiązującego prawa, określającego w dodatku horyzont czasowy wypłacanych świadczeń i zasad ich realizacji, skorzystali ze swoich uprawnień."
Z tych względów TK - w uzasadnieniu wyroku w sprawie (...) - wskazał, że art. 25 ust. 1b ustawy w zakresie, w jakim dotyczy osób, które złożyły wniosek o przyznanie świadczeń, o których mowa w tym przepisie, przed 6 czerwca 2012 r., jest niezgodny z art. 67 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji. Regulacja ta niewątpliwie doprowadziła bowiem do sytuacji, w której osoby te nie tylko zostały zaskoczone pomniejszeniem świadczenia emerytalnego, a także nie miały możliwości - podobnie jak każda osoba, która złożyła wniosek przed 6 czerwca 2012 r. - przewidzieć konsekwencji, jakie na mocy nowo wprowadzonych przepisów wiązały się ze skorzystaniem z prawa do wcześniejszego świadczenia. Tego rodzaju legislacja, w ocenie Trybunału, w żaden sposób nie mieści się w ramach wyznaczonych przez art. 67 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji. Trybunał nie zdecydował się na ograniczenie zakresu kontroli kwestionowanego przepisu do osób, które nabyły uprawnienie na określonej podstawie czy też urodzonych w określonym roku z uwagi na konstrukcję uzasadnienia skargi. (...) Ograniczenie zakresu wyroku wyłącznie do jednego z wniosków, o których traktuje art. 25 ust. 1b u.e.r. i jego zakresowa derogacja, nie jest wystarczające dla zapewnienia stanu zgodności z Konstytucją. Wskutek ograniczenia zakresu przedmiotowego wyłącznie do jednej z podstaw nabycia uprawnienia do wcześniejszego świadczenia, orzeczenie Trybunału spowodowałoby pozostawienie w mocy rozwiązania, którego niekonstytucyjność nie budziłaby wątpliwości, jednocześnie zmuszając pozostałe osoby pokrzywdzone taką regulacją do jej zaskarżania na własną rękę. W tej sytuacji wyrok Trybunału nie tylko nie doprowadziłby do derogowania niekonstytucyjnej normy prawnej, lecz także wywołałby niekonstytucyjne różnicowanie podmiotów podobnych, które nie wytrzymywałoby konfrontacji z testem proporcjonalności. Prowadziłoby ponadto do pogłębienia stanu wtórnej niekonstytucyjności, będącego następstwem wyroku o sygn. P 20/16"
Mianem „wtórnej niekonstytucyjności” TK określił powstanie - po wejściu w życie orzeczenia Trybunału stwierdzającego niezgodność normy prawnej z Konstytucją - powstanie stanu prawnego, który jest także niekonstytucyjny. Wykonując zarazem wyrok TK w sprawie P 20/16 ustawodawca doprowadził do zróżnicowania sytuacji prawnej osób uprawnionych i wyróżnienia osób urodzonych w 1953 r. na tle pozostałych, którzy skorzystali z prawa do wcześniejszej emerytury, a następnie zostali zaskoczeni niekorzystną dla nich zmianą przepisów, której skutków niepodobna było już uniknąć. Dlatego też, ograniczenie kręgu osób objętych skutkami wyroku, zakładając bierność po stronie ustawodawcy, doprowadziłoby do zróżnicowania sytuacji uprawnionych, nie rozwiązując jednocześnie istoty problemu. Wymaga to derogacji tej normy w stosunku do wszystkich wnioskodawców, którzy nie mogli przewidzieć konsekwencji podjętej decyzji, co pozwoli na uporządkowanie sytuacji w sposób kompleksowy, nie wywołując wtórnego pokrzywdzenia oraz nie pozostawiając w obrocie prawnym niewątpliwie niekonstytucyjnej normy prawnej.
Trybunał ponownie zarazem podkreślił, że ,,(...) niezgodne z zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa jest bowiem nie samo wprowadzenie obniżenia, o którym mowa w zaskarżonym przepisie, ale stosowanie go wobec osób, które podjęły decyzję o skorzystaniu z jednego z enumeratywnie wymienionych w art. 25 ust. 1b u.e.r. świadczeń przed wejściem w życie tego przepisu i nie mogły jednocześnie zapobiec negatywnym i nieoczekiwanym konsekwencjom swoich wcześniejszych decyzji. Z tego też powodu konieczne było umorzenie postępowania w pozostałym zakresie, dotyczącym okresu pomiędzy 6 czerwca 2012 r. a 1 stycznia 2013 r., z uwagi na niedopuszczalność wydania wyroku, na podstawie art. 59 ust. 1 pkt 2 u.o.t.p.TK. W ocenie Trybunału, opisane powyżej okoliczności nie mają zastosowania w stosunku do podmiotów, które w dniu składania wniosku o przyznanie jednego ze świadczeń, o których mowa w zaskarżonym przepisie, były w stanie oszacować skutki swojego działania.”
Wypada w tym miejscu wskazać, że zgodnie z art. 190 ust. 1 Konstytucji RP, orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawach wymienionych w art. 188 podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu w organie urzędowym, w którym akt normatywny był ogłoszony. Jeżeli akt nie był ogłoszony, orzeczenie ogłasza się w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” (art. 190 ust. 2 Konstytucji RP). Stosownie zarazem do art. 190 ust. 3 Konstytucji RP, orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, jednak Trybunał Konstytucyjny może określić inny termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego. Termin ten nie może przekroczyć osiemnastu miesięcy, gdy chodzi o ustawę, a gdy chodzi o inny akt normatywny - dwunastu miesięcy. W przypadku orzeczeń, które wiążą się z nakładami finansowymi nie przewidzianymi w ustawie budżetowej, Trybunał Konstytucyjny określa termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego po zapoznaniu się z opinią Rady Ministrów.
Wbrew jednoznacznej dyrektywie art. 190 ust. 2 Konstytucji RP, wyrok TK z (...) r. ((...)) nie został do chwili obecnej ogłoszony we właściwym dzienniku urzędowym. Na podstawie podjętej uchwały nr 162 (z dnia 18.12.2024 r., w sprawie przeciwdziałania negatywnym skutkom kryzysu konstytucyjnego w obszarze sądownictwa, RM-06111-169-24, tekst uchwały na stronie: www.gov.pl.), Rada Ministrów uznając, że Trybunał Konstytucyjny w aktualnym składzie jest niezdolny do wykonywania zadań określonych w art. 188 i art. 189 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (§ 1 ust. 2 uchwały), stanęła na stanowisku, że ogłaszanie w dziennikach urzędowych rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego mogłoby doprowadzić do utrwalenia stanu kryzysu praworządności, a tym samym za niedopuszczalne uznała ogłaszanie dokumentów, które zostały wydane przez organ nieuprawniony (§ 1 ust. 5 uchwały).
W piśmiennictwie oraz judykaturze, omawiając skutki ogłoszenia (urzędowej promulgacji), zwrócono uwagę, że dopiero publikacja orzeczenia TK we właściwym dzienniku urzędowym wywołuje skutek derogujący dany przepisy (normę prawną) z systemu prawa; dopiero zatem od tego momentu tworzy się nowy stan prawny. Od utraty mocy obowiązującej przepisu (normy) należy natomiast odróżniać utratę domniemania konstytucyjności wadliwej regulacji. Domniemanie to stanowi jedno z domniemań interpretacyjnych, mające charakter domniemania wzruszalnego. Do jego utraty dochodzi z chwilą publicznego ogłoszenie wyroku przez skład TK, mającego już wówczas walor orzeczenia ostatecznego. Obalenie domniemania konstytucyjności danego przepisu (normy) stanowi asumpt do uwzględniania przede wszystkim przez sądy powszechne i administracyjne wskazówek (zaleceń, sugestii, postulatu) zawartych w uzasadnieniu orzeczenia TK, aby te przy zastosowaniu obowiązujących procedur, w miarę prawny i faktycznych możliwości, zmieniły - w ramach tzw. kontroli incydentalnej - sposób stosowania niekonstytucyjnego przepisu, m.in. poprzez reinterpretacje danego przepisu (normy) w zgodzie z konstytucją, zgodnie z zasadą bezpośredniego stosowania Konstytucji (art. 8 ust. 2 Konstytucji RP).
Odnosząc powyższe uwagi do omawianego orzeczenia TK, ze względu na brak jego publikacji w odpowiednim dzienniku urzędowym przepis art. 25 ust. Ib ustawy - a raczej zakodowana w nim norma w zakresie objętym wyrokiem TK z (...) r. - nie utracił mocy obowiązywania w stosunku do emerytów z innej grupy niż kobiety - emerytki z rocznika 1953, których dotyczył prawidłowo ogłoszony, wcześniejszy wyrok TK z 6.03.2019 r. (P 20/16, OTK ZU A/2019, poz. 11). Nieopublikowanego wyroku TK, w szczególności rozważań zawartych w jego uzasadnieniu, nie powinno się natomiast pomijać - przy stosowaniu art. 25 ust. 1b ustawy - do wymienionych w nim kategorii ubezpieczonych. Należy bowiem zgodzić się z oceną dokonaną przez TK, że nie tylko wobec kobiet-emerytek z rocznika 1953 przepis art. 25 ust. 1 b ustawy stał się „swoistą pułapką”, ale również dla tych wszystkich ubezpieczonych, którzy - przed dniem 6.06.2012 r. (datą wejścia w życie ustawy nowelizacyjnej dodającej m.in. art. 25 ust. 1b) - nabyli prawo do jednego z rodzajów emerytur wcześniejszych wymienionych w tym przepisie (a przynajmniej złożyli wniosek o takie świadczenie), a tym samym - działając w zaufaniu do obowiązującego wówczas prawa, nie mogli przewidzieć, że podstawa obliczenia emerytur nabytych lat później (w związku z osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego) zostanie pomniejszona o kwoty wypłaconych emerytur wcześniejszych.
Należy odnotować, że w orzecznictwie SN, postulowano już dokonywanie wykładni przedmiotowego przepisu zgodnej z rozważaniami TK w sprawie (...), nie tylko już po wydaniu spornego wyroku z powołaniem się na uwagi TK (por. np. wyrok SN z 14.08.2024 r., III USKP 113/23, LEX nr 3746352), ale nawet wcześniej - jeszcze przed podjęciem przez TK omówionego orzeczenia (zob. przykładowo wyroki SN z 6.05.2021 r., III USKP 52/21, OSNP 2022/2/19 i z 18.01.2022 r., III USKP 98/21, LEX nr 3352121). We wskazanych wyrokach SN zwracał uwagę na potrzebę zachowania wobec innych grup ubezpieczonych (wskazując w szczególności mężczyzn urodzonych w latach 1949-1953), wynikających z rozważań TK w sprawie P 20/16 standardów konstytucyjnych w zakresie wykładni art. 2 Konstytucji RP w kontekście ingerencji prawodawcy w uzasadnione prawnie oczekiwanie osób pobierających emerytury w wieku obniżonym co do zasad kształtowania wysokości ich świadczeń po uzyskaniu prawa do emerytury w wieku powszechnym. Sądy powszechne oraz Sąd Najwyższy mają bowiem obowiązek zapewnienia przy stosowaniu przepisów ustawy i rozporządzeń poszanowania standardu unijnego, konwencyjnego oraz konstytucyjnego czy to przez odmową zastosowania przepisów krajowych sprzecznych z prawem unijnym lub prawem konwencyjnym, czy to przez interpretacyjne zastosowanie Konstytucji RP. Wykorzystanie zasad konstytucyjnych (jak np. wynikających z jej art. 2) następuje przy rozstrzygnięciu konkretnej sprawy cywilnej. Wykorzystanie to polega na zastosowaniu obok normy ustawowej normy konstytucyjnej zawierającej dyrektywę interpretacyjną. W wyniku tego zabiegu zrekonstruowana zostanie norma prawna zgodna z Konstytucją, dzięki czemu urzeczywistnia się zasadę nadrzędności Konstytucji, która służy ochronie wolności i praw człowieka.
Powyższe zapatrywanie Sąd Okręgowy podziela w całości. Dodatkowo należałoby jeszcze zwrócić uwagę na dość ściśle powiązaną z zasadą lojalności państwa wobec obywateli (art. 2 Konstytucji RP) zasadę równości, wyrażoną w art. 32 Konstytucji RP. Zgodnie z tym przepisem wszyscy są wobec prawa równi i mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne (ust. 1), a także nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny (ust. 2). Zasada równości nie oznacza, oczywiście, bezwzględnej równości wszystkich obywateli, lecz zawiera nakaz jednakowego traktowania wszystkich obywateli w obrębie określonej klasy (kategorii). Wszystkie podmioty charakteryzujące się w równym stopniu daną cechą istotną (relewantną) należy traktować równo, według jednakowej miary, bez zróżnicowań dyskryminujących lub faworyzujących (por. wyrok TK z 15.10.2001 r., K 12/01, OTK Nr 7/2001, poz. 213). Badając zachowanie zasady równości, należy ustalić istnienie wspólnej istotnej cechy faktycznej lub prawnej, uzasadniającej równe traktowanie określonej grupy podmiotów (zob. orzeczenie TK z 28.11.1995 r., K 17/95, OTK Nr 3/1995, cz. II, poz. 18; wyrok TK z 12.05.1998 r„ U 17/97, OTK Nr 3/1998, poz. 34). Dokonuje się tego na podstawie celu i ogólnej treści przepisów zawierających kontrolowane normy (por. orzeczenie TK z 18.03.1997 r., K 15/96, OTK ZU Nr 1/1997, poz. 8; wyrok TK z 12.05.1998 r., U 17/97, OTK Nr 3/1998, poz. 34). Zasada równości zakłada zatem akceptację różnego traktowania przez prawo różnych podmiotów (adresatów norm prawnych) z tego względu, że równe traktowanie przez prawo tych samych podmiotów pod pewnym względem oznacza z reguły różne traktowanie tych samych podmiotów pod innym względem. Odmienne traktowanie określonych grup podmiotów musi opierać się na uznanych kryteriach oceny klasyfikacji różnicującej. Równość wobec prawa wymaga zatem właściwego wybrania kryterium zróżnicowania adresatów prawa, a więc uznania tej, a nie innej cechy za istotną i uzasadnioną w regulowanej dziedzinie (zob. orzeczenie TK z 24.10.1989 r., K 6/89, OTK Nr 1/1989, poz. 7; orzeczenie TK z 9.03.1988, U 7/87, OTK Nr 1/1988, poz. 1).
W orzecznictwie TK dopuszczono możliwość odstępstwa od zasady równego traktowania, uznając, że zróżnicowanie praw poszczególnych osób samo w sobie nie prowadzi jeszcze do uznania wprowadzających je przepisów za niekonstytucyjne. W wyroku z 15.10.2001 r. (K 12/01, OTK Nr 7/2001, poz. 213) TK stwierdził, że argumenty uzasadniające odstępstwo od nakazu równego traktowania muszą mieć charakter istotny (relewantny), tj. pozostawać w bezpośrednim związku z celem i zasadniczą treścią przepisów, w których zawarta jest kontrolowana norma, oraz służyć realizacji tego celu i treści. Powinny także zachowywać odpowiednią proporcję między wagą interesu, któremu służy zróżnicowanie, a wagą interesu naruszonego w wyniku nierównego traktowania podmiotów podobnych. O proporcjonalności uregulowania świadczy to, czy może ono doprowadzić do zamierzonych skutków, czy jest niezbędne do ochrony złączonego z nim interesu publicznego i czyjego efekty pozostają w proporcji do ciężarów, które nakłada na obywateli. Jeśli dany cel można osiągnąć poprzez inny środek, nakładający mniejsze ograniczenia na prawa i wolności, zastosowanie przez ustawodawcę środka bardziej uciążliwego wykracza poza to, co jest konieczne i narusza Konstytucję (zob. wyrok TK z 18.07.2007 r., K 25/07, OTK Nr 7/2007, poz. 80 i wyrok TK z 30.05.2007 r., SK 68/06, OTK Nr 6/2007, poz. 53 oraz powołane tam orzeczenia). Oceniana regulacja winna nadto pozostawać w związku z innymi wartościami, zasadami czy normami konstytucyjnymi uzasadniającymi odmienne traktowanie podmiotów podobnych. Różnicowanie sytuacji prawnej podmiotów podobnych ma w szczególności większe szanse uznania za zgodne z Konstytucją jeżeli pozostaje w zgodzie z zasadą sprawiedliwości społecznej lub gdy służy jej urzeczywistnianiu. Zasada ta bowiem w znacznym stopniu nakłada się na zasadę równości wobec prawa.
W przytoczonym wyroku -jak też w wielu innych orzeczeniach (por. wyrok TK: z 15.04. 2008 r., P 6/08, niepubl.; z 13.12.2007 r., SK 37/06, OTK Nr 11/2007, poz. 157; z 17.10.2006 r., P 38/05, OTK Nr 9/2006, poz. 123; z 13.04.1999 r., K 36/98, OTK Nr 3/1999, poz. 40; z 16.12.1997 r., K 8/97, OTK Nr 5-6/1997, poz. 70) - TK podkreślał ścisły związek zasady równości z zasadą sprawiedliwości społecznej. Zasadę tę statuuje powołany już wcześniej przepis art. 2 Konstytucji, zgodnie z którym Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Nie ma ona jednorodnego charakteru. Jest pojęciem dynamicznym, związanym z wartościami i zasadami demokratycznego państwa prawa. Wiąże się z nią m.in. równość praw, solidarność społeczna, minimum bezpieczeństwa socjalnego. Wykładnia ogólnego nakazu urzeczywistniania zasad sprawiedliwości społecznej musi zatem uwzględniać treść szczegółowych norm konstytucyjnych (zob. wyrok TK z 7.11.2007 r., K 18/06, OTK Nr 10/2007, poz. 122). Klauzula sprawiedliwości społecznej nadaje się do stosowania przede wszystkim jako argument dodatkowo uzasadniający fakt naruszenia określonej, bardziej konkretnej, normy czy zasady konstytucyjnej. Tylko w wyjątkowych sytuacjach może ona występować jako samoistna i wyłączna przesłanka dla wydania orzeczenia o niekonstytucyjności, zwłaszcza gdy badane przepisy dotyczą podmiotów pozostających wewnątrz systemu organizacyjnego władzy publicznej (por. wyrok TK z 3.11.1998 r., K 12/98, OTK Nr 6/1998, poz. 98; orzeczenie TK z 23.06.1997 r., K 3/97, OTK Nr 2/1997, poz. 22). Trzeba jednocześnie zaznaczyć, że zasady sprawiedliwości społecznej nie są w pełni usystematyzowane. Nie ulega jednak wątpliwości, że należy do nich ochrona słabszych ekonomicznie jednostek i grup ludności wyrażająca się w istnieniu odpowiednich usług socjalnych świadczonych przez państwo i różne wspólnoty samorządowe. Zasady sprawiedliwości społecznej w powiązaniu z ideą państwa prawnego stanowią w Konstytucji odpowiednik koncepcji socjalnego państwa prawnego (zob. wyrok TK z 23.10.2007 r., P 28/07; OTK Nr 9/2007, poz. 106).
Doktryna zwracała uwagę na różne możliwe sposoby rozumienia zasady sprawiedliwości, podając jako przykłady koncepcje sprawiedliwości kommutatywnej (wyrównawczej), sprawiedliwości proceduralnej, a także sprawiedliwości dystrybutywnej (rozdzielczej) (L. Morawski, Spór o pojęcie państwa prawa, PiP z. 4/1994, s. 7-8; K. Działocha, W. Gromski, Niepozytywistyczna koncepcja państwa prawnego a Trybunał Konstytucyjny, PiP z. 3/1995, s. 11-13). W licznych orzeczeniach TK opowiedział się za dystrybutywnym ujęciem zasady sprawiedliwości społecznej. W orzeczeniu z 9.03.1988 r. (U 7/87, OTK Nr 1/1988, poz. 1) TK stwierdził, że jej założeniem jest idea jednakowego traktowania wszystkich ludzi w obrębie określonej klasy (kategorii). Być sprawiedliwym to jednakowo traktować istoty równe z pewnego punktu widzenia, tj. mające tę samą cechę charakterystyczną, istotną dla danej klasy (kategorii) ludzi (np. potrzeby, wyniki pracy, zdolności, zasługi). Wymieniona zasada zakłada przy tym istnienie proporcji między istotnymi cechami poszczególnych osób (kategorii) a należnym im traktowaniem (zasada relewantności). W późniejszych swoich orzeczeniach TK, optując na rzecz koncepcji sprawiedliwości rozdzielczej oraz łącząc ją ściśle z pojęciem równości, wskazywał jednocześnie, że sprawiedliwość jest przeciwieństwem arbitralności i że wymaga on, aby zróżnicowanie poszczególnych ludzi pozostawało w odpowiedniej relacji do różnic w sytuacji tych ludzi (zob. wyrok TK: z 15.04.2008 r., P 9/06, niepubl.; z 18.01.2000r., K 17/99, OTK Nr 1/2000, poz. 4; z 13.04.1999 r., K. 36/98, OTK Nr 3/1999, poz. 40; z 22.12. 1997 r„ K2/97, OTK Nr 5-6/1997, poz. 72; z 25.11.1997 r„ K 26/97, OTK Nr 5-6/1997, poz. 64: z 22.08.1990 r., K 7/90, OTK Nr 1/1990, poz. 5).
W ocenie Sądu, mając na uwadze wcześniejsze rozważania, nie powinno kwestionować się tezy, że emeryci z roczników innych niż kobiety z rocznika 1953, którzy prawo do emerytury (lub domagali się takiego uprawnienia) jeszcze przed uchwaleniem przepisów ustawy nowelizacyjnej (dodającej do art. 25 ustawy ustęp lb), znaleźli się w podobnej sytuacji prawnej - określonej w obu przytoczonych orzeczeniach TK jako swoista pułapka legislacyjna - jak osoby, wobec których w wyroku TK w sprawie 20/16 uznano przepis art. 25 ust. lb ustawy za niezgodny z normami konstytucyjnymi. Istotną cechą wspólną wszystkich tych grup jest właśnie uzyskanie prawa do wcześniejszej emerytury (czy nawet złożenie wniosku o takie świadczenie) bez świadomości, że na mocy przyszłej regulacji o kwoty pobranych przez te osoby emerytur zostaną następnie pomniejszone podstawy obliczenia emerytury związanych z osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, stanowiących w istocie docelowe świadczenia przyznawane z uwagi na spełnienie się ryzyko socjalne odpowiednio zaawansowanego wieku, towarzyszącej temu pewnej niedołężności i utracie zdolności zarobkowej. Podobnie zatem jak emerytki z rocznika 1953, osoby te nie były w stanie dokonać świadomego wyboru czy zamierzają korzystać z wcześniejszej emerytury (kosztem wysokości przyszłej emerytury nabytej na podstawie art. 24 i n. ustawy), czy też rezygnują z takiego uprawnienia na rzecz niepomniejszonej przyszłej emerytury. Właśnie ze względu na tę cechę wspólną została w wyroku TK z (...) r. stwierdzona niekonstytucyjność owego przepisu w stosunku do innych grup ubezpieczonych.
Zachowanie zasady równości wymagałoby zatem - skoro stwierdzono niekonstytucyjność omawianej regulacji wobec kobiet z rocznika 1953 - pominięcie tej regulacji również wobec innych grup ubezpieczonych w analogicznej sytuacji, by nie pogłębiać stanu tzw. wtórnej niekonstytucyjności, który niewątpliwie dodatkowo uległ nasileniu z uwagi na treść art. 194i i art. 194j ustawy. Nie zaszły jednocześnie inne okoliczności, które w stosunku do osób z innych roczników znajdujących się w analogicznej sytuacji uzasadniałyby odstąpienie od zasady równego traktowania. Poza konstytucyjnie usankcjonowaną zasadą dbałości o stan finansów publicznych (art. 216 i n. Konstytucji RP), uzasadniającą ochronę m.in. funduszu emerytalnego częściowo finansowanego z wpłat i dotacji budżetowych (art. 52 ust. 1 pkt 3 i 8 ustawy z 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, tekst jedn. w Dz. U. z 2024 r. poz. 497), nie ma innych zasad i wartości konstytucyjnych, które można by przeciwstawić naruszonym zasadom równości oraz sprawiedliwości społecznej. Nie można również twierdzić, że ustalenie wobec tych grup ubezpieczonych emerytur z pominięciem art. 25 ust. Ib ustawy zniweczy cel tej regulacji. W dalszym bowiem ciągu przepis ten będzie miał zastosowanie do innych grup ubezpieczonych, którzy po jego opublikowaniu, a następnie wejściu w życie mogli świadomie dokonać wyboru, o których wspomniano we wcześniejszym akapicie. Nawet zatem pominięcie go w stosunku do grupy emerytów, których dotyczył wyrok TK w sprawie (...), pozwoli na respektowanie tych względów - w tym interesu zarówno ZUS, jak też ogółu ubezpieczonych opłacających składki na fundusz emerytalny - dla poszanowania których zdecydowano się na dodanie do przepisów ustawy art. 25 ust. 1b ustawy.
Wymóg poszanowania wskazanych zasad konstytucyjnych obligowałoby zatem Sąd do uwzględnienia wniosku ubezpieczonej, skoro wobec osób znajdujących się w tożsamej sytuacji jak kobiety z rocznika 1953, obalone zostało domniemanie konstytucyjności art. 25 ust.1b ustawy. W piśmiennictwie i judykaturze niejednokrotnie podkreślono, że skoro związanie sędziego Konstytucją obejmuje zakaz wydawania przez Sąd rozstrzygnięć z nią niezgodnych, tym bardziej pozostaje on uprawniony do przeprowadzania kontroli konstytucyjności przepisów ustaw w przypadku dostrzeżenia oczywistej niekonstytucyjności przepisów. Sądy powszechne posiadają więc kompetencję do odmowy zastosowania przepisu ustawy uznawanego przez nie za niekonstytucyjny i mogą wyrokować z pominięciem takiego przepisu, stosując bezpośrednio Konstytucję (zob. P. Jabłońska, Konstytucyjne podstawy rozproszonej kontroli konstytucyjności prawa, PS 2020/11-12, s. 21-33; M. Jabłoński, Odmowa zastosowania przepisu w praktyce stosowania prawa administracyjnego przez sądy administracyjne i organy administracji publicznej - wybrane problemy [w:] J. Zimmermann (red.), Aksjologia prawa administracyjnego. Tom I, Warszawa 2017, str. 936-937. Por. także wyroki SN z 7.04.1998 r., I PKN 90/98, OSNP 2000/1/6, z 19.04.2000 r„ II CKN 272/00, LEX nr 530757, z 26.09.2000 r„ III CKN 1089/00, LEX nr 442/88 oraz z 25.07.2003 r„ V CK 47/02, LEX nr 157312; wyroki NSA z 16.10.2009 r., IOSK 52/09, LEX nr 571042 i z 14.02.2002 r., I SA/Po 461/01, OSP 2003/2/17). Tym bardziej dotyczy to sytuacji, w której doszło już do obalenia domniemania konstytucyjności danego przepisu.
Rekonstrukcja normy prawnej, uwzględniająca powyższe prokonstytucyjne rozważania, skłaniałaby zatem Sąd do zobowiązania organu rentowego do dość prostego zabiegu przeliczenia emerytury, polegającego na ponownym ustaleniu jej wysokości z pominięciem zastosowania kwestionowanego przepisu ustawy. Wymagałoby to od organu rentowego ustalenia - na moment przyznania prawa do emerytury - podstawy jej obliczenia, niepomniejszonej o kwoty wcześniej pobranych emerytur, a następnie poddania tego świadczenia w tak ustalonej wysokości wszystkim dotychczasowym przeliczeniom, m.in. związanym z roczną waloryzacją emerytalną. Skutki takiego przeliczenia winny natomiast wpływać na wysokość pobieranej (lub przyznanej - jeżeli jej wypłata została zawieszona) przez ubezpieczoną emerytury dopiero od miesiąca złożenia wniosku. Zgodnie bowiem z w art. 133 ust. 1 pkt 1 ustawy, w razie ponownego ustalenia przez organ rentowy prawa do świadczeń lub ich wysokości, przyznane lub podwyższone świadczenia wypłaca się, poczynając od miesiąca, w którym powstało prawo do tych świadczeń lub do ich podwyższenia, jednak nie wcześniej niż od miesiąca, w którym zgłoszono wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy lub wydano decyzję z urzędu, z zastrzeżeniem art. 107a ust. 3. Niezasadne byłoby jednocześnie stosowanie w omawianym przypadku art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy, pozwalającego na retroaktywne przeliczanie emerytury. Stosownie do jego treści, przyznane lub podwyższone świadczenie mogłoby zostać wypłacone za okres 3 lat poprzedzających bezpośrednio miesiąc, o którym mowa w pkt 1, jeżeli odmowa lub przyznanie niższych świadczeń były następstwem błędu organu rentowego lub odwoławczego.
Decyzja organ rentowego przyznająca ubezpieczonej emeryturę na podstawie art. 24 i n. ustawy została wydana na podstawie obowiązującego wówczas (także ubezpieczoną) przepisu art. 25 ust. 1b ustawy. Obalenie domniemania konstytucyjności w stosunku do niej nastąpiło w 2024 r., z uwagi na wyrok TK z (...) r. ((...)). Wymaga zarazem podkreślenia, że organ administracji publicznej (także ZUS) dopiero po urzędowym opublikowaniu orzeczenia TK, a więc po derogacji kwestionowanego przepisu (normy prawnej) z systemu prawa, nie powinien przepisu tego (normy) przyjmować za podstawę swojego rozstrzygnięcia. Natomiast przed jego uchyleniem, w następstwie promulgowania orzeczenia albo upływu terminu utraty mocy obowiązującej aktu prawnego (art. 190 ust. 3 in fine Konstytucji RP), dany organ nie może odmówić jego zastosowania. Taka możliwość - z uwagi na obalenie domniemania konstytucyjności danej regulacji prawnej - przysługuje wyłącznie sądowi powszechnemu lub administracyjnemu (art. 178 ust. 1 Konstytucji RP), ale nie organowi administracji publicznej (zob. J. Chlebny w: System prawa administracyjnego procesowego. Tom I. Zagadnienia ogólne, pod red. G. Łaszycy i A. Matana, LEX/el. 2017, rozdz. 6.2.3 „Skutki orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego"').
Nie można zatem twierdzić, aby decyzja przyznająca prawo do emerytury w określonej wysokości została wydana w następstwie błędu organ rentowy, w rozumieniu art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy. Możliwość ponownego ustalenia emerytury w wyższej niż dotychczasowa wysokości pojawiła się dopiero w ramach niniejszego postępowania, po złożeniu wniosku o przeliczenie przedmiotowego świadczenia, i to wyłącznie z uwagi na szczególne kompetencje sądu powszechnego, o których mowa we wcześniejszych fragmentach uzasadnienia.
Z powyższych względów orzeczono jak w pkt. I i II sentencji wyroku. W pkt. III sentencji, nie stwierdzono odpowiedzialności organu rentowego za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji (art. 118 ust. la ustawy). Jak wcześniej wskazano, organ rentowy - mimo podważenia domniemania konstytucyjności art. 25 ust. Ib ustawy - pozostaje nadal związany przedmiotowym przepisem. Nie doszło bowiem, z przyczyn wyżej omówionych, do uchylenia mocy obowiązywania tego przepisu w stosunku do emerytów z innej grupy niż kobiety z rocznika 1953, mimo wystąpienia podobnych okoliczności uzasadniających m.in. wydanie korzystnego dla ubezpieczonej wyroku.
Powyższy wyrok zaskarżył w całości pozwany organ rentowy, zarzucając wyrokowi:
naruszenie prawa materialnego, tj. art. 190 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 114 ust. 1 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Dz. U. z 2019 r., poz. 2393) art. 9 ust. 1 pkt 6 i art. 20 ust. 2 ustawy z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych (Dz. U. z 2019 r., poz. 1461) w związku z art. 25 ust. Ib i art. 133 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2024 r., poz. 1631), poprzez niezastosowanie tych przepisów mimo zaistnienia opisanych w nich sytuacji, co doprowadziło do nieuzasadnionego nakazania organowi rentowemu obliczenia ubezpieczonemu emerytury w wieku powszechnym bez pomniejszania podstawy obliczenia emerytury o kwoty wcześniej pobranych świadczeń począwszy od 1 października 2024 r. Wskazując na te zarzuty organ rentowy wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie odwołania w całości.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja organu rentowego podlegała oddaleniu jako bezzasadna.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy ustalił stan faktyczny, w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, zaś w swych ustaleniach i wnioskach nie wykroczył poza ramy swobodnej oceny wiarygodności i mocy dowodów, wynikające z przepisu art. 233 k.p.c. Całość podjętych ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji, przedstawiona w pisemnym uzasadnieniu wyroku, zasługuje na akceptację. Ustalenia te, jako prawidłowe, a nadto niewymagające zmiany ani uzupełnienia, Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne (art. 387 § 2 1 punkt 1 k.p.c.).
De facto apelacja organu rentowego sprowadza się do problemu prawnego. Wbrew stanowisku pozwanego przedstawionemu w apelacji sąd nie dopuściła się naruszenie wskazanych norm prawa materialnego, mimo iż w pewnym zakresie prawny wywód sądu II instancji będzie nieco odmienny od przestawionego przez Sąd Okręgowy.
Na wstępie wskazać należy, że wzruszalność decyzji rentowych polega przede wszystkim na niwelowaniu tzw. wad materialnoprawnych, czyli uchybień organu rentowego w rozstrzygania o faktach warunkujących nabycie prawa do emerytur i rent albo zaniedbań samych ubezpieczonych wywołanych nieporadnością w dokumentowaniu prawa do świadczeń lub niedostateczną znajomością warunków, od których spełnienia zależy przyznanie uprawnień ubezpieczeniowych. Wskazana powyżej specyfika tej instytucji, a także wzgląd na socjalne przeznaczenie emerytur/rent i gospodarowanie środkami publicznymi, uzasadnia przyznanie stronom stosunkowo szerokich uprawnień zarówno w celu kwestionowania błędnie ukształtowanego prawa do świadczenia, jak i ponownego ubiegania się o poprzednio nieprzyznane prawo (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 25 czerwca 2020 r., III AUa 777/19).
Trzeba przypomnieć, że zasadniczym celem postępowania sądowego jest merytoryczne rozstrzygnięcie o żądaniach strony, co do których powstał spór. W sprawie z odwołania od decyzji organu rentowego jej treść wyznacza przedmiot i zakres rozpoznania oraz treść orzeczenia sądu pracy i ubezpieczeń społecznych (postanowienie Sądu Najwyższego z 13 maja 1999 r., II UZ 52/99). Należy jednak podkreślić, że rzeczywisty przedmiot rozpoznania stanowi przede wszystkim żądanie (roszczenie) wnioskodawczym (ubezpieczonej). Dlatego też, sąd może rozpoznać merytorycznie żądanie wnioskodawczym, pomimo że, treść decyzji organu z żądaniem tym nie koresponduje. W orzecznictwie przyjmuje się, że w przypadku rozminięcia się wniosku ubezpieczonego inicjującego postępowanie i rozstrzygnięcia organu rentowego, decydujące znaczenie należy nadać żądaniu wnioskodawcy (tak Sąd Najwyższy w wyrokach z: 2 października 2008 r., I UK 88/08; 11 grudnia 2013 r. III UK 15/13; Sądy Apelacyjne: w Szczecinie w wyroku z 3 lipca 2013 r., III AUa 330/13; w Białymstoku z dnia 7 maja 2013 r., III AUa 1129/12). Jeśli żądanie ubezpieczonego wadliwie zostanie ocenione przez organ rentowy, to sąd zobowiązany jest rozważyć wszelkie podstawy prawne mogące mieć zastosowanie w stanie faktycznym sprawy, wadliwość oceny żądania przez organ rentowy nie może uniemożliwiać ubezpieczonemu dochodzenia swych racji przed sądem - por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 czerwca 2016 r., I UZ 11/16.
Odnosząc powyższe rozważania do przedmiotowej sprawy wskazać należy, że ubezpieczona wystąpił 22.10.2024r. do organu rentowego z wnioskiem o ponowne obliczenia świadczenia emerytalnego, powołując się na wyrok TK z dnia (...). (...).
Organ rentowy decyzją z dnia 29 października 2024r. odmówił wznowienia postępowania w sprawie emerytury.
Zasadnie Sąd Okręgowy rozpoznał merytorycznie żądanie wnioskodawczym. Mimo twierdzeń apelującego wniosku ubezpieczonej nie można było zakwalifikować jako skargi o wznowienie postępowania na podstawie art. 145 k.p.a.
Spór w rozpoznawanej sprawie miał charakter prawny i dotyczył tego, czy zachodzą podstawy do pomniejszenia emerytury powszechnej ubezpieczonego według zasad określonych w przepisie art. 25 ust.Ib ustawy z dnia 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z FUS w zakresie, w jakim dotyczą osób, które złożyły wniosek o przyznanie świadczeń, o których mowa w przepisie przed 6 czerwca 2012r.
Ubezpieczona urodziła się (...) Emeryturę w wieku obniżonym, przyznano od (...). . Emeryturę w wieku powszechnym przyznano natomiast od dnia 1 kwietnia 2015r. i podstawa obliczenia emerytury została pomniejszona o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur, w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy i składki na ubezpieczenie zdrowotne.
Zgodnie z art. 25 ust. 1 ustawy z 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 1998 r., nr 162, poz. 1118; w brzmieniu obowiązującym w dacie złożenia przez ubezpieczoną wniosku o wcześniejszą emeryturę), podstawę obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24, stanowiła kwota składek na ubezpieczenie emerytalne z uwzględnieniem waloryzacji składek zaewidencjonowanych na koncie ubezpieczonego do końca miesiąca poprzedzającego miesiąc, od którego przysługuje wypłata emerytury, oraz zwaloryzowanego kapitału początkowego określonego w art. 173-175, z zastrzeżeniem art. 185.
Z dniem 1 stycznia 2013 r. do art. 25 ustawy wprowadzony został ust. 1b stanowiący, iż jeżeli ubezpieczony pobrał emeryturę na podstawie przepisów art. 26b, 46, 50, 50a, 50e, 184 lub art. 88 ustawy z 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (...), podstawę obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24, ustaloną zgodnie z ust. 1, pomniejsza się o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne.
Ustawa zmieniająca ustawę o emeryturach i rentach Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wprowadzająca powyższy przepis została opublikowana w Dzienniku Ustaw z dnia 6 czerwca 2012 r. (Dz. U. z 2012 r., poz. 637).
Wyrokiem z 6 marca 2019 r. w sprawie P 20/16 (OTK-A 2019/11) Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że art. 25 ust. 1b ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2018 r., poz. 1270 oraz z 2019 r., poz. 39), w brzmieniu obowiązującym do 30 września 2017 r., w zakresie, w jakim dotyczy urodzonych w 1953 r. kobiet, które przed 1 stycznia 2013 r. nabyły prawo do emerytury na podstawie art. 46 tej ustawy, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
W niniejszej sprawie ubezpieczona, urodzony w (...) r., domagała się ponownego przeliczenia emerytury odwołując się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 r. w sprawie SK140/20, zgodnie z którym art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej w zakresie, w jakim dotyczy osób, które złożyły wniosek o przyznanie świadczeń, o których mowa w tym przepisie, przed 6 czerwca 2012 r., jest niezgodny z art. 67 ust. 1 w zw. z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Organ rentowy odmówił przeliczenia, wskazując, iż wydanie wyroku przez Trybunał nie jest przesłanką uchylenia lub zmiany decyzji, wskazaną w art. 114 ustawy emerytalnej.
O rgan rentowy jako zarzut w niniejszej sprawie podawał, że przedmiotowy wyrok nie został opublikowany i nie funkcjonuje w obrocie prawny m.
Wskazać należy, że nieopublikowany wyrok TK formalnie rzecz ujmując nie funkcjonuje w porządku prawnym. Zgodnie z art. 190 ust. 2 i 3 Konstytucji RP wyroki Trybunału Konstytucyjnego wchodzą w życie z dniem ich ogłoszenia w odpowiednim organie urzędowym. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy Trybunał wyznaczy inny termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego. Ogłoszenie w dzienniku urzędowym ma charakter konstytucyjnego obowiązku i warunku formalnego dla skuteczności wyroku w systemie prawa. Nieopublikowanie wyroku powoduje, że przepis uznany za niekonstytucyjny pozostaje w mocy prawnej, pomimo obalenia domniemania jego konstytucyjności. Powoduje to brak możliwości zastosowania wyroku w praktyce przez sądy i organy administracji. Przepis art. 190 Konstytucji RP nie pozostawia wątpliwości, że publikacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego jest kluczowym elementem zapewnienia spójności porządku prawnego. Bez niej wyrok, mimo że formalnie wydany, pozostaje bezskuteczny w obrocie prawnym.
Brak publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 r. nie stoi jednak na przeszkodzie dokonaniu przez sądy orzekające prokonstytucyjnej wykładni art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. W wyroku z 7 kwietnia 1998 r. (I PKN 90/98, OSNCP 2000/1/6) Sąd Najwyższy wskazał, że sądy powszechne są uprawnione do badania zgodności stosowanych przepisów ustawowych z Konstytucją. Z kolei w wyroku z 4 lipca 2012 r. (III PK 87/11) wskazano, że sędzia nie może stosować ustaw bez uwzględnienia kontekstu konstytucyjnego. Konstytucja jest bowiem najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej, a jej przepisy stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej (art. 8 Konstytucji). Nie ma przepisów Konstytucji, które wyłączałyby jej bezpośrednie stosowanie przez sądy. Sąd stosuje Konstytucję w jednostkowej sprawie i może odmówić stosowania przepisu ustawy lub rozporządzenia, jeżeli stwierdzi jego sprzeczność z prawem hierarchicznie wyższym. Nie narusza to kompetencji Trybunału Konstytucyjnego, który ma inny przedmiot orzekania (art. 188 Konstytucji). Orzeka on o przepisie prawnym w zakresie jego zgodności z aktem wyższego rzędu, a nie o stosunkach społecznych, które ten przepis reguluje. (...) Obowiązkiem sądów jest wymierzanie sprawiedliwości (art. 10 ust. 2, art. 175 ust. 1 Konstytucji), przy czym sędziowie podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom (art. 178 ust. 1 Konstytucji). Działając w tym zakresie działają oni na podstawie i w granicach prawa, czego wymaga art. 7 Konstytucji. Szerokie wywody odnośnie tzw. rozproszonej kontroli konstytucyjności, aktualne w obecnej sytuacji sądownictwa konstytucyjnego w Polsce, poczynił Sąd Najwyższy w uchwale z 26 kwietnia 2023 r. (III PZP 6/22, OSNP 2023/10/104), które Sąd Apelacyjnym w składzie niniejszym w pełni podziela, odsyłając w tym zakresie do uzasadnienia przedmiotowego orzeczenia.
Po drugie w ocenie sądu II, instancji w ogóle w sprawie nie można mówić o istnieniu wyroku TK z dnia 4 czerwca 2024r. z uwagi na nieprawidłowy jego skład.
W ostatnich latach ujawniła się jednak dysfunkcjonalność Trybunału Konstytucyjnego, której skutkiem jest poważny problem istnienia i skuteczności wydawanych przez ten organ orzeczeń.
W szczególności Sąd w składzie orzekającym stoi na stanowisku, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024r. nie został wydany przez sąd ustanowiony przez ustawę, a zatem nie ma mocy wiążącej i to bez względu na to czy został czy nie został ogłoszony w Dzienniku Ustaw.
Po pierwsze Sąd orzekający miał na uwadze, że w dniu 2 grudnia 2015 r. doszło bowiem do wyboru przez Sejm 3 sędziów Trybunału:
1. H. C. (M. P. z dnia 2 grudnia 2015 r. poz. 1182);
2. M. M. (M. P. z dnia 2 grudnia 2015 r. poz. 1184);
3. L. M. (M. P. z dnia 2 grudnia 2015 r. poz. 1183);
na miejsca sędziów prawidłowo wybranych już przez Sejm poprzedniej kadencji w dniu 8 października 2015 r.:
1. R. H. (M. P. z dnia 23 października 2015 r. poz. 1038);
2. K. Ś. (M. P. z dnia 23 października 2015 r. poz. 1040);
3. A. J. (M. P. z dnia 23 października 2015 r. poz. 1039).
Wybrani wadliwe na sędziów Trybunału Konstytucyjnego L. M. i H. C. zmarli (odpowiednio (...) r. i (...) r.), a na ich miejsce Sejm RP wybrał:
1. w dniu 15.09.2015 J. P. (M. P. z dnia 19 września 2017 r. poz. 73);
2. w dniu 26 stycznia 2018 r. J. W. (M. P. z dnia 31 stycznia 2018 r. poz. 134).
Poza sporem jest, że wyrok z dnia 4 czerwca 2024r. wydany został w 5-osobowym składzie, w którym zasiadał J. P. wadliwe wybrany na sędziego Trybunał Konstytucyjnego.
W fundamentalnym w tym zakresie wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu z dnia (...) r. (ostateczny od (...) r.) (...) w (...) sp. z o.o. przeciwko Polsce, skarga nr (...), przesądzono, że prawo do sądu w polskim systemie prawnym obejmuje również postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym, które musi spełniać standardy art. 6 ust. 1 Konwencji, w tym również co do prawidłowości powołania jego sędziów tego Trybunału. W sprawie tej Europejski Trybunał stwierdził, że doszło do naruszenia podstawowej zasady mającej zastosowanie do wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w szczególności przez Sejm VIII kadencji i Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (zob. paragrafy 275 i 277-278 powyżej). Sejm ten dokonał wyboru trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w tym M.M., mimo że stanowiska były już obsadzone przez trzech sędziów wybranych przez poprzedni Sejm. Prezydent RP odmówił przyjęcia ślubowania od trzech sędziów wybranych przez poprzedni Sejm, jednocześnie odbierając ślubowanie od trzech sędziów wybranych w dniu 2 grudnia 2015 r. W świetle powyższych rozważań i mając na uwadze trójstopniowy test przedstawiony powyżej ETPCz uznał, że udział tak wybranego sędziego w sprawie wyklucza uznanie, że strona miała dostęp do "sądu ustanowionego ustawą" (por. pkt 289- 290).
Podobny pogląd dotyczący wadliwej obsady Trybunału Konstytucyjnego ETPCz wyraził również ponownie w wyroku z dnia (...) r. w sprawie M.L. przeciwko Polsce (skarga nr (...)) dotyczącego restrykcyjnego ograniczenia prawa do aborcji wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 22 października 2020 r., który został wydany z udziałem 3 sędziów wadliwe wybranych (por. wyrok TK z 22 października 2020 r., K 1/20, OTK-A 2021, nr 1.). Ten wyrok ETPCz znalazł swoje potwierdzenie w kolejnym wyroku ETPCz (w wyroku pilotażowym w rozumieniu art. 61 Regulaminu ETPCz) z dnia (...) r. w sprawie W. przeciwko Polsce (skarga nr (...)), w którym ETPCz zwracał uwagę na wadliwość wyroku TK z dnia 20 kwietnia 2020 r. wydanego z udziałem sędziów wadliwe wybranych (wyrok TK z 20 kwietnia 2020 r., U 2/20. OTK-A 2020, nr 61.)
Ponadto niejasne są kryteria i zasady doboru składów oraz kolejność rozpoznawania wpływających do Trybunału spraw (por. zdanie odrębne sędziego TK P. P.) do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 października 2021 r., sygn. K 3/21 ;OTK-A 2022. nr 65), jak i sposób procedowania w niektórych sprawach, który trudno jest osadzić w przepisach (art. 33 i następne) u stawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 2393). Dobrym przykładem w tym zakresie jest sposób procedowania przez Trybunał w sprawie dotyczącej ustawy sprawie z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, (...) Marszałkowskiej, Służby Ochrony Państwa, Państwowej Straży Pożarnej, (...) Skarbowej i Służby Więziennej oraz ich rodzin (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 1121) tzw. dezubekizacyjnej. Przed Trybunałem Konstytucyjnym toczy się w tym zakresie postępowanie (w sprawie P 4/18) na pytanie prawne Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 24 stycznia 2018 r. (sygn. akt XIII 1 U 326/18). Fakty dotyczące procedowania w tej sprawie Trybunału wskazują, że pierwszą rozprawę w tej sprawie wyznaczono na 17 marca 2020 r. - po ponad 2 latach od wpływu sprawy - przy czym termin ten nie doszedł do skutku. Następny termin zaplanowano na 21 kwietnia 2020 r., ale również nie doszedł on do skutku. Następny termin wyznaczono na dzień 15 lipca 2020 r., na którym zarządzono przerwę w rozprawie do dnia 18 sierpnia 2020 r., na którym z kolei zarządzono przerwę w rozprawie do dnia 11 września 2020 r. godz. 11:00. Termin ten nie doszedł do skutku, a następny termin rozprawy wyznaczono na dzień 6 października 2020 r., na którym odroczono ogłoszenie wyroku do dnia 13 października 2020 r., które przesunięto następnie na 20 października 2020 r., ale termin ten został odwołany. Po ponad 6 latach od wpływu tej sprawy do Trybunału sprawy nadal nie rozstrzygnięto i trudno jest wiarygodnie ustalić przyczyny takiego procedowania i aktualnego stanu tej sprawy. Ten sposób procedowania doprowadził do uwzględnienia przez Europejski Trybunał Praw Człowieka wyrokiem z dnia (...) r. skargi nr (...) w sprawie B. przeciwko Polsce.
Nadto nie jest bez znaczenia - w rozważnym kontekście statusu orzeczeń TK - jest wyrok TK z dnia 5 grudnia 2021 r. K 6/21, (Dz. U.2021/2161), w którym TK orzekł, że: art. 6 ust. 1 zdanie pierwsze Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmienionej następnie Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełnionej Protokołem nr 2 (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.) w zakresie, w jakim pojęciem sądu użytym w tym przepisie obejmuje Trybunał Konstytucyjny, jest niezgodny z art,173 w związku z art,10 ust. 2, art,175 ust. 1 i art. 8 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Wyrok ten oznacza, że Trybunał Konstytucyjny sam uznał, że nie jest sądem w rozumieniu Konwencji, a ponieważ polska Konstytucja zakłada zgodność z Konwencją to orzeczenie to stworzyło wątpliwość, czy sam Trybunał jest organem, o którym mowa w Konstytucji RP (art. 188 i n. Konstytucji).
Konkludując, wydanie wyroku z dnia, który miał stanowić podstawę przeliczenia świadczenia, w składzie z udziałem sędziego wadliwe wybranego, co potwierdzono już wyrokami Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu - sprawia, że orzeczenie te nie może być uznane za orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego,
Pomimo jednak tego, wskazać należy, że zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie dopuszcza się możliwości odmowy zastosowania przez sąd przepisu ustawy, który uznał za niezgodny z Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej. Zgodnie z ar t. 188 pkt 1 Konstytucji Trybunał Konstytucyjny orzeka w sprawach zgodności ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją. Norma ta daje Trybunałowi Konstytucyjnemu wyłączną kompetencję rozstrzygania o niekonstytucyjności oznaczonego przepisu ustawy; w konsekwencji tylko Trybunał Konstytucyjny może rozważać usunięcie z systemu prawnego przepisów sprzecznych z ustawą zasadniczą. Przyjmuje się jednak, że czym innym jest ocena konstytucyjności przepisu mającego zastosowanie w konkretnej sprawie rozstrzyganej przez sąd. Już w uchwale z 4 lipca 2001 r. Sąd Najwyższy podkreślił, że odmowa zastosowania przepisu ustawy uznanego przez sąd za sprzeczny z Konstytucją nie narusza kompetencji Trybunału Konstytucyjnego, bowiem przedmiot orzekania sądu dotyczy indywidualnego stosunku społecznego, a Trybunał Konstytucyjny orzeka o prawie. Wykonując władzę sądowniczą (art. 10 ust. 2 Konstytucji) sąd sprawuje wymiar sprawiedliwości (art. 175 ust. 1 Konstytucji). Z kolei rola Trybunału przypomina bardziej władzę ustawodawczą tzw. ustawodawcy negatywnego (mimo że art, 10 ust. 2 Konstytucji zalicza go do władzy sądowniczej). Przypomnieć nadto należy, że art. 8 ust. 2 Konstytucji daje podstawę do bezpośredniego stosowania Konstytucji. Dojdzie do tego wtedy, kiedy sąd stwierdzi konflikt między normami (zasadami, wartościami) konstytucyjnymi, a przepisem ustawy, który ma zastosować i - co istotne - poprzez taki zabieg sąd nie wyeliminuje kwestionowanego przepisu z obrotu prawnego, lecz odmówi jego zastosowania w indywidualnej sprawie, (tak wyrok Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 grudnia 1999 r., I PKN 438/99. również wyrok SN z dnia 7 kwietnia 1998 r., I PKN 90/98). Dopuszczalność stosowania tzw. "rozproszonej kontroli konstytucyjnej" przez sądy ma miejsce w sytuacjach oczywistych, tj. wówczas, gdy w przeszłości Trybunał Konstytucyjny orzekał już o normie analogicznej do normy, która ma być zastosowana w danej sprawie, albo w przypadku powtórzenia niekonstytucyjnej normy przez ustawodawcę (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 20 lipca 2021 r. II FSK 1832/16, LEX nr 3232398, podobnie Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 17 marca 2016 r., V CSK 377/15, z dnia 20 lutego 2018 r., V CSK 230/17 i z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 493/18).
W doktrynie (zob. np. M. Florczak-Wątor, Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego i ich skutki prawne, Poznań 2006, s. 135; A. Kustra, Wznowienie postępowania w następstwie stwierdzenia niekonstytucyjności pominięcia prawodawczego, w: Skutki wyroków Trybunału Konstytucyjnego w sferze stosowania prawa, red. M. Bematt, J. Królikowski, M. Ziółkowski, Warszawa 2013, s. 211; A. Mączyński, J. Podkowik, Komentarz do art. 190..., s. 1213.) i orzecznictwie TK (zob. np. wyrok TK z 16 listopada 2010 r., sygn. akt K 2/10; wyrok TK z 27 czerwca 2013 r., sygn. akt K 36/12) dominuje stanowisko, że wyroki stwierdzające pominięcie ustawodawcze nie wywołują skutku derogującego, a jedynie zobowiązujący ustawodawcę do ich wykonania poprzez wyeliminowanie luk w przepisie zidentyfikowanych przez Trybunał.
Nie mniej w orzecznictwie prezentowany jest pogląd, że nawet przed wykonaniem tego rodzaju wyroków przez ustawodawcę należy brać pod uwagę utratę domniemania konstytucyjności danej normy (zob. np. wyrok NSA z 2 czerwca 2017 r., sygn. akt IOSK 108/17; wyrok NSA z 20 lutego 2019 r., sygn. akt II OSK 694/17; wyrok SN z 7 maja 2009 r., sygn. akt III UK 96/08). Niekiedy zresztą nawet sam TK zwraca uwagę na konieczność uwzględnienia przez sądy faktu, że dany przepis jest niezgodny z Konstytucją ze względu na występujące w nim pominięcie. Tak było choćby w wyroku z 11 grudnia 2018 r. w sprawie P 133/15, w którego uzasadnieniu TK stwierdził, że „do czasu wejścia w życie ustawy wykonującej wyrok Trybunału, na organach stosowania prawa, w tym w szczególności na sądach, ciąży powinność przyjęcia takiej metody wykładni przepisów kodeksu pracy, która zapewni efektywną - z konstytucyjnego punktu widzenia - ochronę sądową pracownikom objętym szczególną ochroną trwałości stosunku pracy oraz warunków pracy i płacy. Rozwiązanie ustawowe, które pozbawiło część pracowników należących do tej kategorii prawa żądania przywrócenia do pracy z tego powodu, że byli oni zatrudnieni na podstawie umowy o pracę zawartej na czas określony, utraciło domniemanie konstytucyjności z chwilą ogłoszenia wyroku Trybunału”.
Stwierdzenie nieistnienia wyroków stwierdzających pominięcie ustawodawcze nie odbiera sądom możliwości dokonywania prokonstytucyjnej wykładni przepisów.
Rozważając problematykę rozproszonej kontroli konstytucyjności prawa. godzi się podkreślić, że następuje ona na tle konkretnego stanu faktycznego w konkretnej sprawie. Koncentruje się więc na procesie wykładni i stosowania prawa. W tym zakresie wykorzystywanie koncepcji rozproszonej kontroli konstytucyjności prawa służy zapobieganiu wydawania orzeczeń na podstawie niezgodnych z Konstytucją przepisów ustawy, prowadzących do niesprawiedliwego rozstrzygnięcia, a więc ochronie praw podmiotów uczestniczących w prowadzonym przed sądem postępowaniu.
Dokonując wykładni przepisów prawa w zgodzie z Konstytucją, sądy powszechne nie decydują o uchyleniu obowiązywania konkretnych przepisów prawnych, nie zastępują również ustawodawcy w jego kompetencjach, natomiast oceniają one, czy przepisy aktów prawnych niższego rzędu nie naruszają uprawnień przyznanych podmiotom w Konstytucji w realiach konkretnej, rozpoznawanej przez sąd sprawy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2023 r., II PSKP 37/22, LEX nr 3518318).
W nauce prawa określono trzy warunki, których spełnienie uzasadnia kompetencja do odmowy zastosowania (czyli do pominięcia) przez sąd w indywidualnej sprawie niekonstytucyjnego przepisu ustawowego. Ma to miejsce wówczas, gdy sąd uzna, że: po pierwsze, przepisu ustawy, który miałby stanowić podstawę lub przesłankę rozstrzygnięcia, nie da się pogodzić (w drodze zastosowania prokonstytucyjnej wykładni) z określona normą lub zasada konstytucyjna: po drugie, że w sprawie nie wypowiadał się dotąd Trybunał Konstytucyjny i po trzecie, nie istnieją warunki pozwalające na uzyskanie rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego (L. Garlicki: Sady a Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, Przegląd Sądowy 2016 nr 7-8, s. 22).
Jak przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 sierpnia 2020 r., II PK 4/19 (LEX nr 3071522), odwołanie do standardu konstytucyjnego jest niezbędne, by w efekcie dokonać wykładni przepisu w zgodzie z ustawą zasadniczą (wykładnia prokonstytucyjna). Taki zabieg jest możliwy i prowadzi do sytuacji, w której obok normy ustawowej zastosowana zostanie norma konstytucyjna jako dyrektywa interpretacyjna, sprzyjając tym samym wykładni ustawy w zgodzie z Konstytucją. W literaturze przedmiotowe rozwiązanie określa się mianem współstosowania interpretacyjnego jako jednej z form bezpośredniego stosowania Konstytucji (M. Haczkowska: Zasada bezpośredniego stosowania Konstytucji w działalności orzeczniczej sądów, Przegląd Sejmowy 2005 nr 1, s. 57 - 63 i podana tam literatura oraz wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 listopada 2005 r., P 20/04, OTK-A2005 nr 10, poz. 111).
W doktrynie prawa zauważa się (M. Florczak-Wątor [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, wyd. II, red. P. Tuleja, LEX/el. 2021), że wykładnia prokonstytucyjna umożliwia wskazanie takiego sposobu rozumienia przepisu, który najpełniej odpowiada normom, zasadom i wartościom konstytucyjnym. Nakaz wykładni prokonstytucyjnej może być zatem uznany za dyrektywę wykładni optymalizacyjnej, bowiem spośród różnych możliwych sposobów rozumienia przepisu ustalonych jako zgodne z Konstytucją obliguje on do wyboru takiego rozumienia, które będzie zgodne z Konstytucją w stopniu najwyższym. Stosowanie powyższych metod wykładni umożliwia „promieniowanie” ustawy zasadniczej na inne normy prawne, gwarantując spójność aksjologiczną systemu prawnego, pewność prawa oraz stabilizację i przewidywalność rozstrzygnięć. W sytuacji, gdy są możliwe różne sposoby interpretacji przepisu, należy dokonać wykładni w zgodzie z Konstytucją. Priorytet ma bowiem stosowanie prawa prowadzące do zachowania domniemania zgodności z Konstytucją i - w efekcie - stabilizacji systemu prawnego. Dopiero jeżeli prokonstytucyjna wykładnia danej regulacji prawnej nie prowadzi do jednoznacznego ustalenia treści normy (kwalifikowana niejasność przepisu), uzasadnione jest stwierdzenie jej niekonstytucyjności ze względu na naruszenie zasady poprawnej legislacji, wzmocnionej przez przepisy Konstytucji ustalające szczególne wymogi co do określoności przepisów prawnych w niektórych gałęziach prawa czy w odniesieniu do niektórych zagadnień. Nie można również a priori zakładać, że ustawa będzie stosowana w sposób niezgodny z Konstytucją, w sytuacji, gdy jej prokonstytucyjna wykładnia jest możliwa.
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 lutego 2023 r., II PSK P 37/22 wyraził pogląd, że rozproszona kontrola konstytucyjności prawa następuje na tle konkretnego stanu faktycznego w konkretnej sprawie. Koncentruje się więc na procesie wykładni i stosowania prawa. Nie stanowi ona zatem "przejęcia" przez sądy powszechne kompetencji Trybunału Konstytucyjnego, a tym bardziej ustawodawcy. W tym zakresie wykorzystywanie koncepcji rozproszonej kontroli konstytucyjności prawa służy zapobieganiu wydawania orzeczeń na podstawie niezgodnych z Konstytucją przepisów ustawy, prowadzących do niesprawiedliwego rozstrzygnięcia, a więc ochronie praw podmiotów uczestniczących w prowadzonym przed sądem postępowaniu. Możliwość odmowy zastosowania przez sąd normy oczywiście niezgodnej z Konstytucją stanowi wyraz nie tylko realizacji idei konstytucjonalizacji prawa oraz adekwatnej ochrony praw i wolności jednostki, ale także poszanowanie zasady bezpośredniego stosowania Konstytucji. Powyższe oznacza, że dokonując wykładni przepisów prawa w zgodzie z Konstytucją sądy powszechne nie decydują o uchyleniu obowiązywania konkretnych przepisów prawnych, nie zastępują również ustawodawcy w jego kompetencjach, natomiast oceniają one, czy przepisy aktów prawnych niższego rzędu nie naruszają uprawnień przyznanych podmiotom w Konstytucji w realiach konkretnej, rozpoznawanej przez sąd sprawy.
Przedmiotem wątpliwości konstytucyjnych jest zasadność pomniejszenia emerytury przyznanej w wieku powszechnym o wcześniej pobrane emerytury, w trybie art. 25 ust. 1 b ustawy zmieniającej z dniem 1 stycznia 2013r. ustawę z dnia 17 grudnia 1998r. op.cit. wyżej.
Wskazać należy, że pojęcie "wzruszalności" decyzji w prawie ubezpieczeń społecznych istotnie odbiega od przyjętego rozumienia tego terminu w doktrynie postępowania administracyjnego. Wśród wielu odmienności na szczególną uwagę zasługuje fakt, że przyczynę podważenia decyzji organu rentowego stanowić może nie tylko wadliwość aktu administracyjnego, lecz także niezgodność poczynionych ustaleń z rzeczywistym stanem uprawnień zainteresowanego, wynikająca z zajścia różnego rodzaju okoliczności, które dezaktualizują lub uaktualniają dotychczasowe ustalenia w zakresie istnienia/nieistnienia prawa do emerytury lub renty albo ich wysokości. Wskazana powyżej specyfika tej instytucji - a także wzgląd na socjalne przeznaczenie emerytur/rent i gospodarowanie środkami publicznymi - uzasadnia przyznanie stronom stosunkowo szerokich uprawnień zarówno w celu kwestionowania błędnie ukształtowanego prawa do świadczenia, jak i ponownego ustalenia jego wysokości wobec zmiany stanu prawnego.
Podzielić należy pogląd wyrażony przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 23 czerwca 2020 r. I II AUa 138/20 (LEX nr 3357123), zgodnie z którym nie można zgodzić się z poglądem, iż w przypadku stwierdzenia niekonstytucyjności przepisu przez Trybunał Konstytucyjny wyłącznym skutkiem takiego orzeczenia jest tylko wznowienie postępowania w trybie art. 145 k.p.a. w zw. z art. 190 ust. 4 Konstytucji. Strona ma prawo realizować swoje uprawnienie w możliwie szerokim zakresie, dopuszczalnym przepisami prawa, a organ rentowy ma administracyjny obowiązek stworzyć ku temu warunki. Nie zachodzą żadne przeszkody prawne, by strona w sytuacji zmiany interpretacji prawa, wykorzystując przesłankę błędu organu, wniosła o ponowne ustalenie wysokości świadczenia na podstawie art. 1 14 ust. 1 pkt 6 ustawy emerytalnej. Podobny pogląd wyraził Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 23 czerwca 2020 r., III AU a 397/20.
Takie stanowisko zgodne jest zresztą z argumentacją Sądu Najwyższego zawartą w uchwale z 26 listopada 1997 r., IIZP 40/97, wydanej wprawdzie na tle ustawy z 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin, ale aktualnej również w odniesieniu do obecnego stanu prawnego. Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że błędne ustalenie wysokości świadczenia, niezależnie od przyczyn błędu, zawsze daje podstawę do przeliczenia świadczenia. Wymaga zauważenia, że judykatura traktuje art. 114 ust. 1 ustawy emerytalnej jako podstawę prawną dla weryfikacji i wzruszalności decyzji organów rentowych, w których zawarto stwierdzenia pozostające w obiektywnej sprzeczności z ukształtowanym ex lege stanem uprawnień emerytalno-rentowych (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 25 lutego 2008 r., I U K 249/07, z 22 lutego 2010 r., I UK 247/09, z 9 grudnia 2015 r., I UK 533/14, postanowienie Sądu Najwyższego z 20 września 2011 r., I BU 4/11). Taka niezgodność może zatem powstać również w sytuacji, gdy decyzja o wysokości, czy prawie do świadczenia jest wydana na podstawie niekonstytucyjnego przepisu.
Nie ulega wątpliwości, że taka niezgodność może powstać w sytuacji, gdy decyzja o wysokości, czy prawie do świadczenia jest wydana na podstawie niekonstytucyjnego przepisu. Eliminacja tych sprzeczności zawsze stanowi uzasadnienie dla ponowienia postępowania zakończonego ostateczną decyzją organu rentowego, której rozstrzygnięcie jest niezgodne z ukształtowaną ex lege sytuacją prawną ubezpieczonego.
Zgodnie z art. 66 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych z dnia 13 października 1998 r. (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1230) Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest państwową jednostką organizacyjną, nadzór nad zgodnością działań Zakładu z obowiązującymi przepisami sprawuje minister właściwy do spraw zabezpieczenia społecznego, a w zakresie prowadzonej działalności określonej ustawą, Zakładowi przysługują środki prawne właściwe organom administracji państwowej. Z tej regulacji prawnej wynika, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych, jakkolwiek posiada osobowość prawną nie jest samodzielnym podmiotem obrotu gospodarczego, kierującym się prawami rynku, lecz w powierzonym ustawowo zakresie, stanowi swoistą emanację władzy państwowej. Nie budzi żadnych wątpliwości, że Zakład realizuje wyłącznie politykę społeczną organów władzy państwowej oraz strategię lokacji środków państwowych w system zabezpieczenia społecznego, i w tym względzie nie ma żadnej samodzielności decyzyjnej. Stąd prosty wniosek, że jeżeli władza państwowa dopuszcza się deliktu legislacyjnego, to prawne skutki takiej sytuacji obciążają władzę, a skoro Zakład jest swoistą formą prawną tego rodzaju władztwa w zakresie realizacji polityki społecznej, to również jest obarczony skutkami błędnej legislacji.
Decyzja przyznająca ubezpieczonej prawo do emerytury, w dacie jej wydania odpowiadała regulacji ówczesnych przepisów. Dopiero postępowanie sądowe i dokonanie rozproszonej kontroli konstytucyjności zakwestionowanego przepisu pozwoliła na modyfikacji wysokości emerytury. Nie było zatem potrzeby - przy rozpoznawaniu wniosku strony ubezpieczonego - odwoływania się do decyzji wydanych uprzednio, a tym bardziej wypowiadania się co do możliwości ich unieważnienia, uchylenia lub zmiany. Wysokość emerytury ubezpieczonego należy zatem ustalić tak, aby przepis art. 25 ust.1 b Fus nie miał zastosowania w sprawie.
Mając na uwadze fakt, że rozstrzygnięcie w sprawie (...) zapadło w składzie K. P., J. P., M. W., A. Z. oraz W. S., a Sejm wcześniejszą już uchwałą z 6 marca 2024 r. - w analogicznej sprawie - w sprawie usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego lat 2015-2023 w kontekście działalności Trybunału Konstytucyjnego stwierdził, że uchwała Sejmu RP z 15 września 2017 r. w sprawie wyboru sędziego Trybunału Konstytucyjnego (dot. J. P.) została podjęta z rażącym naruszeniem prawa, a tym samym pozbawiona jest mocy prawnej i nie wywołała skutków prawnych w niej przewidzianych.
W tym kontekście Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - bez względu na ocenę trafności argumentacji konstytucyjnej podniesionej w przywołanej sprawie dostrzegł poruszone w niej zagadnienie nie tyle w perspektywie wykonania rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, ale w kategoriach rozwiązania problemu określonej grupy emerytów, których świadczenia zostały ukształtowane w niekorzystny sposób wskutek przejścia przez nich na emeryturę w czerwcu.
Aktualnie procedowany jest projekt ustawy regulujący sytuację emerytów znajdujących się w analogicznym stanie faktycznym.
Rząd przyjął projekt, który ma na celu umożliwienie mężczyznom urodzonym w latach 1949-1952 i w roku 1954 oraz kobietom urodzonym w latach 1954- 1959, czyli osób, które wniosek o wcześniejsze świadczenie złożyły przed 6 czerwca 2012 r., ustalenie wysokości emerytury powszechnej bez zastosowania mechanizmu pomniejszania podstawy jej obliczenia o sumę kwot uprzednio pobranych (tj. art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej). Ustalenie wysokości nowej emerytury nastąpi jednak nie tylko bez zastosowania wspomnianego art. 25 ust. 1 b, ale w jej podstawie nie zostanie uwzględniona też waloryzacja roczna kapitału początkowego i składek na koncie ubezpieczonego w okresie pobierania emerytury wcześniejszej do momentu osiągnięcia powszechnego wieku.
Tak ustalona wysokość emerytury powszechnej, bez mechanizmu jej pomniejszania o wcześniej pobrane emerytury wcześniejsze, zostanie prze waloryzowana do czerwca 2026 r. i zostanie wypłacona w nowej, wyższej kwocie. Ponowne ustalenie wysokości emerytury powszechnej nastąpi z urzędu, a zatem bez konieczności zgłaszania odrębnego wniosku.
W ten sposób zostanie ostatecznie rozwiązany problem pokrzywdzenia grup emerytów przez sposób wejścia w życie art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, nie tylko w stosunku do rocznika 1953.
Decydującym jednakże argumentem dla sadu II instancji jest zmiana prawna, jakiej dokonał sam ustawodawca po wyroku TK z dnia 6 marca 2019 r. w sprawie P 20/16 (OTK-A 2019/11), którym Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że art. 25 ust, 1 b ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2018 r„ poz. 1270 oraz z 2019 r.. poz. 39), w brzmieniu obowiązującym do 30 września 2017 r,, w zakresie, w jakim doty czy urodzonch w 1953 r. kobiet, które przed 1 stycznia 2013 r. nabyty prawo do emerytury na podstawie art. 46 tej ustawy, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczy pospolitej Polskiej.
Na te okoliczności wprost zwraca już uwagę SN w wyrokach w sprawach II USK 409/24 oraz III USKP 121/23.
W wykonaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16, ustawodawca wprowadził do ustawy emerytalnej z dniem 10 lipca 2020 r. (na podstawie nowelizacji z 2020 r.) art. 194i i art. 194j mające na celu ustalenie ubezpieczonym emerytur z pominięciem zakwestionowanego wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego art. 25 ust. Ib ustawy emerytalnej. W myśl tego przepisu, jeżeli ubezpieczony pobrał emeryturę częściową lub emeryturę na podstawie przepisów art. 46, art. 50, art. 50a, art. 50e lub art. 184 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, a także art. 88 lub art. 88a ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela, podstawę obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24, ustaloną zgodnie z ust. 1, pomniejsza się o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne. Zgodnie z art. 194i i art. 194j ustawy emerytalnej, do ustalenia podstawy obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24 ustawy, ubezpieczonego urodzonego w 1953 r., nie stosuje się art. 25 ust. 1b, jeżeli wniosek o przyznanie tej emerytury zgłosi w terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie nowelizacji z 2020 r., pod warunkiem, że prawo do emerytury przed osiągnięciem wieku emerytalnego ma ustalone na podstawie wniosku złożonego przed dniem 1 stycznia 2013 r. Kwotę emerytury przyznanej na podstawie art. 24 ubezpieczonemu urodzonemu w 1953 r., który wcześniej pobierał emeryturę wymienioną w art. 25 ust. 1b na podstawie wniosku złożonego przed dniem 1 stycznia 2013 r., ustala się ponownie od podstawy ustalonej z zastosowaniem art. 194i. Przeliczeniu podlega podstawa obliczenia emerytury przyjęta w decyzji o ustaleniu prawa do emerytury. Do ustalenia nowej kwoty emerytury przyjmuje się średnie dalsze trwanie życia przyjęte w decyzji o ustaleniu prawa do emerytury, a następnie uwzględnia się kolejne zmiany wysokości świadczenia. Emerytura w ponownie ustalonej wysokości przysługuje od dnia, od którego podjęto wypłatę emerytury przyznanej na podstawie art. 24, a w przypadku, gdy prawo do tej emerytury było zawieszone - od dnia, od którego mogłaby być podjęta jej wypłata. Jeżeli ponownie ustalona wysokość emerytury przyznanej na podstawie art. 24 jest wyższa od wypłacanej dotychczas, emerytowi wypłaca się wyrównanie. Kwotę wyrównania stanowi różnica między sumą kwot emerytur, jakie przysługiwałyby w okresie od dnia, o którym mowa w ust. 4, do dnia wydania decyzji, o której mowa w ust. 1, z uwzględnieniem ich waloryzacji, a sumą kwot wypłaconych w tym okresie. Przepisy ust. 1-5 stosuje się odpowiednio do ponownego ustalenia wysokości renty rodzinnej. Do opisanej wyżej zasady wprowadzonej do ustawy dochodzenia roszczeń przez kobiety z rocznika 1953 odwołał się Trybunał Konstytucyjny w sprawie (...), przyjmując, że umożliwiają one zrównanie sytuacji wszystkich osób pokrzywdzonych normą prawną uznaną za niekonstytucyjną. Mimo, iż sad Apelacyjny nie uznaje istnienia powyższego wyroku, to jednak nie sposób pominąć jego trafnego uzasadnienia prawnego.
Godzi się zauważyć, że tylko, kobiety z rocznika 1953 skorzystały z uregulowań art. 194j ustawy o emeryturach i rentach z FUS. W ramach tych przepisów Ich interes prawny został zabezpieczony. Powoływany w uzasadnieniu wniosku ubezpieczonego wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia (...) r., (...), służy rozszerzeniu kręgu osób uprawnionych do przeliczenia emerytury z pominięciem reguły wyrażonej w art. 25 ust. 1 b ustawy o emeryturach i rentach z FUS.
Rolą sądu zatem II instancji w niniejszej sprawie jest ocena, czy de facto nowa regulacja prawna daje innym ubezpieczonym możliwość kolejnego (ponownego) przeliczenia emerytury w wieku powszechnym, poprzez dokonanie oceny konstytucyjnej przepisów art. 194i i art. 194 i.
Pozwala na to wyżej już omówiona tzw. rozproszona kontrola konstytucyjności przepisów, do jakiej uprawniony i zobowiązany jest każdy sąd powszechny, orzekający o konkretnym prawie ubezpieczonego.
Sąd Apelacyjny orzekający w sprawie w pełni utożsamia się poglądami prawnymi zgłoszonymi w doktrynie przez dr Andrzeja Hańderek.
„Naruszenie zasady równości wobec prawa i niedyskryminacji
Art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej stosowany wobec wcześniejszych emerytów, którzy wniosek o wcześniejszą emeryturę złożyli przed 1 stycznia 2013 r., nie spełnia również standardu konstytucyjnego w postaci zasady równości wobec prawa i niedyskryminacji wyrażonych w art. 32 ust. 1 i ust. 2 Konstytucji.
Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem TK, z zasady równości wynika nakaz jednakowego traktowania podmiotów prawa w obrębie określonej klasy (kategorii). Wszystkie podmioty prawa charakteryzujące się w równym stopniu daną cechą istotną (relewantną) powinny być traktowane równo, a więc według jednakowej miary, bez zróżnicowań zarówno dyskryminujących, jak i faworyzujących (por. orzeczenie TK z dnia 29 września 1997 r., sygn. akt K 15/97, wyrok TK z dnia 21 września 1999 r., sygn. akt K 6/9, wyrok TK z dnia 28 maja 2002 r., sygn. akt P 10/01 czy też wyrok TK z dnia 15 lipca 2010 r., sygn. akt K 63/07).
Trybunał Konstytucyjny zasadnie wskazuje, iż oceniając daną regulację prawną z punktu widzenia zasady równości, należy w pierwszej kolejności rozważyć, czy można wskazać cechę istotną uzasadniającą równe traktowanie podmiotów prawa, czyli czy podmioty są podobne pod jakimś istotnym względem. Ustalenie to wymaga analizy celu i treści aktu normatywnego, w którym została zawarta badana norma prawna. Jeżeli natomiast prawodawca różnicuje sytuację podmiotów prawa, należy ustalić, czy są one zasadnie potraktowane odmiennie. Należy zauważyć, że dopuszczalne jest także zróżnicowanie sytuacji prawnej podmiotów podobnych, czyli odstępstwo od zasady równości. Odstępstwo takie nie musi oznaczać naruszenia art. 32 Konstytucji.
Zasada niedyskryminacji wyrażona w art. 32 ust. 2 Konstytucji definiowana jest przez TK jako zakaz nieuzasadnionego, różnego kształtowania sytuacji podobnych podmiotów prawa, w procesie stanowienia oraz stosowania prawa. Dyskryminacja oznacza zatem nienadające się do zaakceptowania tworzenie różnych norm prawnych dla podmiotów prawa, które powinny być zaliczone do tej samej klasy (kategorii), albo nierówne traktowanie podobnych podmiotów prawa w indywidualnych przypadkach, gdy zróżnicowanie nie znajduje podstaw w normach prawnych. Tak więc dla oceny danej sytuacji jako dyskryminacji albo jej braku istotne jest określenie kryterium zróżnicowania, a także ocena zasadności jego wprowadzenia. W przypadku podmiotów podobnych, należących do tej samej klasy (kategorii) istotnej, domniemanie przemawia za brakiem zróżnicowania (zob. wyrok TK z dnia 15 lipca 2010 r., sygn. akt K 63/07).
Przekładając te rozważania TK na grunt art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, należy odszukać w systemie ubezpieczeń społecznych podmioty prawa charakteryzujące się w równym stopniu daną cechą istotną (relewantną), które jednak nie zostały potraktowane równo. Następnie tak zdefiniowaną grupę należy ocenić z punktu widzenia kryteriów dopuszczalności zróżnicowania. W systemie ubezpieczeń społecznych, można znaleźć co najmniej dwie takie grupy. Pierwsza to grupa wcześniejszych emerytów objętych regulacjami z art. 194i oraz 194j ustawy emerytalnej. Druga to grupa emerytów korzystających z okresowej emerytury kapitałowej, objętych regulacją art. 26c ustawy emerytalnej.
Art. 194i oraz 194j ustawy emerytalnej
Art. 194i oraz 194j uregulował wyłącznie problem wcześniejszych emerytów z rocznika 1953. Przy czym ustawodawca zdecydował się na objęcie regulacją również innych kategorii emerytów z rocznika 1953, niż wynikało bezpośrednio z wyroku w sprawie P 20/16. W uzasadnieniu ustawy można przeczytać, iż: „Objęcie natomiast przepisami proponowanego aktu prawnego ubezpieczonych pobierających emeryturę na podstawie innych przepisów prawa, niż te, do których bezpośrednio odniósł się Trybunał Konstytucyjny w swoim orzeczeniu, ma źródło w konstytucyjnej zasadzie równości wobec prawa. Ubezpieczeni urodzeni w roku 1953, pobierający emerytury wcześniejsze w oparciu o inne podstawy prawne, w momencie wejścia w życie art. 25 ust. 1b znaleźli się w takiej samej sytuacji prawnej, jak grupa kobiet urodzonych w roku 1953 pobierających emeryturę wcześniejszą na podstawie art. 46 w związku z art. 29 ustawy emerytalnej" (druk sejmowy nr 418).
Tym samym ustawodawca zna konstytucyjną zasadę równości wobec prawa, stosuje ją jednak wybiórczo. Inne roczniki niż 1953 pozostają w takiej samej sytuacji, gdzie podejmując decyzję o przejściu na tzw. wcześniejszą emeryturę przed 6 czerwca 2012 r. nie miały świadomości co do skutku podjętej decyzji (zastosowania wobec nich mechanizmu potrąceniowego opisanego w art. 25 ust. Ib ustawy emerytalnej, który to mechanizm nie obowiązywał, ani nie był nawet uchwalony w chwili podejmowania przez inne roczniki decyzji o przejściu na tzw. wcześniejszą emeryturę).
Po ustaleniu, że roczniki inne niż 1953 są w podobnej sytuacji, co roczniki 1953, dla których ustawodawca przewidział stosowną regulację, należy ocenić, czy zróżnicowanie jest dopuszczalne pod kątem trzech kryteriów (relewantności, proporcjonalności oraz uzasadnione z punktu widzenia zasad, wartości i norm konstytucyjnych). Za zasadną należy uznać tezę, iż zróżnicowanie nie jest ani relewantne, ani proporcjonalne. Nie pozostaje również w związku z zasadami, wartościami i normami konstytucyjnymi, uzasadniającymi odmienne traktowanie podmiotów podobnych. Wyłączną przyczyną braku restytucji konstytucyjnego stanu rzeczy, dla wcześniejszych emerytów z innych roczników jest problematyka źródła finansowania (rzekomy brak środków finansowych). ...
Wobec zaniechań oraz naruszeń władzy wykonawczej (brak publikacji wyroku TK sygn. akt (...), potwierdzony uchwałą nr 162 Rady Ministrów z dnia 18 grudnia 2024 roku w sprawie przeciwdziałania negatywnym skutkom kryzysu konstytucyjnego w obszarze sądownictwa), zaniechań władzy ustawodawczej (brak rozwiązania problemu art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej poza rocznikiem 1953), paraliżu władzy sądowniczej (jak stwierdza to uchwała Sejmu RP z dnia 6 marca 2024 roku w sprawie usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego lat 2015-2023 w kontekście działalności TK), nadzieją dla zapewnienia ochrony wolności i praw człowieka i obywatela, w tym umożliwienie wcześniejszym emerytom restytucji konstytucyjnego stanu rzeczy, są sądy powszechne.”
https:// www.prawo .pl/kadry/wcześniej sze-emervturv-a-standardv-konsty tucyj ne-
handerek,530902.html”
Nie ulega wątpliwości, że w takiej samej sytuacji prawnej, jak kobiety z rocznika 1953, znajdują się mężczyźni i kobiety urodzeni w latach 1949-1956, mający prawo do emerytury z tytułu pracy w szczególnych warunkach, do której warunki spełnili do końca 2008 r. Jakkolwiek zatem wyrok Trybunału Konstytucyjnego (P 20/16) odnosił się wprost wyłącznie do kobiet urodzonych w 1953 r., to wynikający z tego orzeczenia standard konstytucyjny w zakresie wykładni art. 2 Konstytucji RP w kontekście ingerencji prawodawcy w uzasadnione prawnie oczekiwania osób pobierających emerytury w wieku obniżonym co do zasad kształtowania wysokości ich świadczeń po uzyskaniu prawa do emerytury w wieku powszechnym, znajduje zastosowanie także do wnioskodawcy.
Tym samym, w odniesieniu do sytuacji faktycznej, w jakiej znajduje się wnioskodawczyni nie można stosować art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, bez uwzględnienia standardu konstytucyjnego doprecyzowanego w wyroku P 20/16.
Wnioskodawczyni w chwili przejścia na emeryturę w wieku obniżonym nie mogła spodziewać się, że decyzja ta spowoduje obniżenie świadczenia powszechnego.
Mając na uwadze powyższe Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że nie do pogodzenia z art. 67 ust. 1 i art. 2 oraz art. 32 Konstytucji, pozostałe sytuacja, w której wyłączono stosowanie art. 25 ust. 1 b ustawy emerytalnej, umożliwiającego pomniejszenie świadczenia powszechnego o kwoty pobranych już emerytur wcześniejszych, wyłącznie do kobiet urodzonych w 1953.
W uzasadnieniu wyroku z 4 grudnia 2024 r. Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że ubezpieczeni, którzy zdecydowali się na korzystanie z wcześniejszej emerytury, nie mieli - w momencie podejmowania tej decyzji na podstawie obowiązującego wówczas stanu prawnego - świadomości co do skutków prawnych, jakie może ona wywoływać w sferze ich przyszłych uprawnień z tytułu emerytury powszechnej. W szczególności nie mogli przewidzieć, że przejście na emeryturę jeszcze przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego będzie wiązało się z pomniejszeniem zgromadzonego kapitału o pobrane świadczenia. Nie spodziewali się, że wypłacanie świadczeń emerytalnych wpłynie na sposób ustalania wysokości świadczenia w ramach emerytury powszechnej. Z takimi konsekwencjami mogły się liczyć osoby, które decydowały się na skorzy stanie z prawa do wcześniejszej emerytury po ogłoszeniu ustawy nowelizującej. Dopiero od tego momentu osoby ubezpieczone mogły zapoznać się z nowymi regulacjami i podjąć świadoma decyzję, dysponując wiedzą co do jej ujemnych skutków w sferze wymiaru przyszłego świadczenia emerytalnego po osiągnięciu przewidzianego w ustawie wieku.
Należy mieć przy tym na uwadze, że zgodnie z art. 116 ust. 2 u.e.r., cofnięcie wniosku o przyznanie świadczenia jest dopuszczalne tylko do czasu uprawomocnienia się decyzji o jego przyznaniu. Nie było zatem możliwości, aby osoby, które zostały „zaskoczone” wprowadzanymi zmianami w trakcie pobierania świadczenia, podjęły skuteczną interwencję w celu ochrony swoich interesów.
W dalszej kolejności Trybunał wskazał, że w sprawie będącej przedmiotem rozpoznania istotą problemu nie było jednak samo ustalenie wysokości świadczenia, ale zmiana mechanizmu jego ustalenia. Zmiana ta nastąpiła w trakcie pobierania jednego z enumeratywnie wymienionych świadczeń, co zgodnie z zaskarżonym przepisem stanowi podstawę do obniżenia świadczenia. Zmiana ta nastąpiła w momencie, w którym ubezpieczony nie mógł już podjąć żadnych kroków zapobiegających wystąpieniu skutków, których nie mógł się spodziewać, korzystając z jednego ze świadczeń wymienionych w art. 25 ust. 1b u.e.r. Nie budzi przy tym wątpliwości, że mechanizm pozwalający na korzystanie z wcześniejszej emerytury został wprowadzony przez ustawodawcę dla złagodzenia zmiany pomiędzy dwoma systemami emerytalnymi.
Szerokie rozważania w tym zakresie Trybunał Konstytucyjny przeprowadził w uzasadnieniu wyroku z 6 marca 2019 r. (P 20/16), wskazując, że skoro ustawodawca w ramach nowego zreformowanego systemu stworzył pewnej grupie osób możliwość przejścia na emeryturę na uprzednich, korzystniejszych zasadach, to działając w zaufaniu do prawa, mogły one w sposób uprawniony oczekiwać, że ich uprawnienia będą realizowane w oparciu o te zasady. Nie ma tu znaczenia fakt, że miały one świadomość kapitałowego charakteru nowych regulacji, które będą podstawą ustalania wysokości emerytury kolejnych roczników. Jeżeli w tym systemie ustawodawca zrobił wyjątek w stosunku do pewnej grupy kobiet, to w takich okolicznościach sama świadomość pozostawania w uprzywilejowanej sytuacji oraz znajomość nowych zasad systemu emerytalnego opartego na kapitalizacji składek nie oznacza powinności liczenia się z możliwością objęcia tej grupy osób nowymi uregulowaniami. Podejmowanie decyzji o przejściu na wcześniejszą emeryturę nie może wiązać się z pozostawaniem w niepewności co do ukształtowania ich sytuacji prawnej w przyszłości, jeżeli jest konsekwencją decyzji podjętych w oparciu o obowiązujący stan prawny. Rozpoczęcie realizacji prawa do wcześniejszej emerytury, która bezpośrednio wpływa na wysokość emerytury powszechnej - w oparciu o zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa - stanowi podstawę uzasadnionego oczekiwania, że ustawodawca nie zmieni w sposób niekorzystny „reguł gry” w stosunku do osób korzystających ze swoich uprawnień na zasadach wskazanych w ustawie.
Trybunał w cytowanym wyroku wskazał również, że skoro ustawodawca wprowadził możliwość skorzystania z korzystniejszych regulacji, wskazując jednocześnie horyzont czasowy realizacji uprawnień, jego obowiązkiem było zagwarantowanie wypłaty świadczeń w tym okresie. Nawet przewidzenie półrocznej vacatio legis nie pozwalało w żaden sposób na przygotowanie się do wejścia w życie wprowadzanych zmian - osoby korzystające ze świadczenia poprzedzającego emeryturę nie miały żadnej możliwości zareagowania na zmiany uchwalone przez ustawodawcę, który próbował uchylić się od skutków wprowadzonych przez siebie regulacji, przerzucając cały ciężar ich konsekwencji na obywateli. Dla osób, które złożyły wniosek i otrzymały prawo do wcześniejszej emerytury, rozwiązanie z art. 25 ust. 1b u.e.r. niewątpliwie było „zaskoczeniem”. Nie mogły też dostosować się do nowej regulacji, gdyż nie miały już możliwości zrzeczenia się prawa do wcześniejszej emerytury. Co prawda zasada ochrony praw nabytych chroni wyłącznie oczekiwania usprawiedliwione i racjonalne, nie obejmuje natomiast oczekiwań, które dopiero mogą powstać po modyfikacji statusu prawnego (zob. wyrok TK z 3 marca 2011 r., K 23/09, OTK ZU nr 2/A/2011, poz. 8). Obowiązkiem ustawodawcy jest jednak takie ukształtowanie sytuacji prawnej ubezpieczonych, by ich oczekiwania co do przyszłego świadczenia mogły być uznane za ekspektatywę maksymalnie ukształtowaną już od momentu dokonania pierwszej nieodwracalnej czynności na drodze do ich uzyskania.
Ubezpieczona nie tylko została zaskoczona pomniejszeniem świadczenia emerytalnego, a także nie miała możliwości - podobnie jak każda osoba, która złożyła wniosek przed 6 czerwca 2012 r. - przewidzieć konsekwencji, jakie na mocy nowo wprowadzonych przepisów wiązały się ze skorzystaniem z prawa do wcześniejszego świadczenia. Tego rodzaju legislacja, w ocenie Trybunału, w żaden sposób nie mieści się w ramach wyznaczonych przez art. 67 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji.
Podzielając rozważania Trybunału Konstytucyjnego odnośnie niezgodności art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej z art. 67 ust. 1 w zw. z art. 2 Konstytucji, dodatkowo należy zwrócić uwagę na ściśle powiązaną z zasadą lojalności państwa wobec obywateli (art. 2 Konstytucji RP) oraz zasadę równości, wynikającą z art. 32 Konstytucji RP.
Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie zwracał uwagę (zob. m.in. wyrok TK z 24 lipca 2014 r., OTK-A 2014/7.77, Dz. U. z 2014 r. poz. 1021), że z zasady równości, wyrażonej w art. 32 ust. 1 Konstytucji RP, wynika nakaz jednakowego traktowania podmiotów prawa w obrębie określonej klasy (kategorii). Wszystkie podmioty prawa, charakteryzujące się w równym stopniu daną cechą istotną (relewantną), powinny być traktowane równo, a więc według jednakowej miary, bez zróżnicowań, zarówno dyskryminujących, jak i faworyzujących. Podmioty różniące się mogą być natomiast traktowane odmiennie (zob. wyroki TK z 28 maja 2002 r., P 10/01, OTK ZU nr 3/A/2002, poz. 35 oraz z 13 grudnia 2007 r„ SK 37/06, OTK ZU nr 1 l/A/2007).
Emeryci z roczników innych niż kobiety z rocznika 1953, którzy prawo do emerytury nabyli jeszcze przed uchwaleniem nowelizacji ustawy emerytalnej, dodającej do art. 25 ustawy ustęp lb, niewątpliwi znaleźli się w podobnej sytuacji prawnej - określonej przez Trybunał Konstytucyjny jako swoista pułapka legislacyjna - jak osoby, wobec których w wyroku TK w sprawie 20/16 uznano art. 25 ust. 1b ustawy za niezgodny z normami konstytucyjnymi. Istotną cechą wspólną wszystkich tych grup jest właśnie uzyskanie prawa do wcześniejszej emerytury (czy nawet złożenie wniosku o takie świadczenie) bez świadomości, że na mocy przyszłej regulacji podstawy obliczenia emerytury związanych z osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego zostaną pomniejszone o kwoty pobranych przez te osoby emerytur. Podobnie zatem jak emerytki z rocznika 1953, osoby te nie były w stanie dokonać świadomego wyboru, czy zamierzają korzystać z wcześniejszej emerytury (kosztem wysokości przyszłej emerytury w wieku powszechnym), czy też rezygnują z takiego uprawnienia na rzecz niepomniejszonej przyszłej emerytury. Zachowanie zasady równości wymagałoby zatem - skoro stwierdzono niekonstytucyjność omawianej regulacji wobec kobiet z rocznika 1953 - pominięcie tej regulacji również wobec innych grup ubezpieczonych w analogicznej sytuacji, by nie pogłębiać stanu tzw. wtórnej niekonstytucyjności, który niewątpliwie dodatkowo uległ nasileniu z uwagi na treść art. 194i i art. 194j ustawy. Nie zaszły jednocześnie inne okoliczności, które w stosunku do osób z innych roczników znajdujących się w analogicznej sytuacji uzasadniałyby odstąpienie od zasady równego traktowania (por. wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu z 17 grudnia 2024 r„ IV U 1074/24, LEX nr 3817845).
Wymóg poszanowania wskazanych powyżej zasad konstytucyjnych obliguje Sąd do uwzględnienia odwołania ubezpieczonej, skoro wobec osób znajdujących się w tożsamej sytuacji jak kobiety z rocznika 1953, obalone zostało domniemanie konstytucyjności art. 25 ust. 1b ustawy oraz art. 194 i, jak i art. 194 j FUS.
Konkludując zatem podstawą dla prawa ubezpieczonej przeliczenia Jej emerytury w wieku powszechnym bez pomniejszenia wynikającego z art. 25 ust 1 b FUS jest niekonstytucyjne - o czym mowa wyżej - uregulowanie, poprzez zawężenie kręgu osób uprawnionych przez ustawodawcę w przepisach art. 194i i art. 194 j ustawy FUS, bez de facto konieczności sięgania do innych przepisów prawnych.
W tym stanie rzeczy, uznając zaskarżony wyrok odpowiada prawu i nie znajdując podstaw do uwzględnienia apelacji pozwanego, działając na podstawie art. 385 k.p.c., Sąd Apelacyjny orzekł, jak w sentencji - punkcie 1
Sygn. akt III AUa 147/25
UZASADNIENIE do punktu 2 wyroku z urzędu
Sąd Okręgowy w Toruniu, IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 23 grudnia 2024 r., sygn. akt IV U 1104/24:
I. zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że zobowiązał Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w T. do ponownego ustalenia wysokości emerytury ubezpieczonej J. S., przyznanej decyzją z 24 kwietnia 2015 roku, z pominięciem przepisu art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jedn. w Dz. U. z 2024 r. poz. 1631), począwszy od dnia 1 października 2024 roku;
II. oddalił odwołanie w pozostałym zakresie;
III. nie stwierdził odpowiedzialności organu rentowego za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji.
Podstawę tego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia i rozważania Sądu I instancji:
W dniu 4.08.2009 r. ubezpieczona J. S. (ur. (...)) złożyła wniosek o emeryturę. Decyzją z dnia 22.09.2009 r. przyznano ubezpieczonej emeryturę od 1.08.2009 r. tj. od osiągnięcia wieku emerytalnego, obliczonej na podstawie art. 183 ustawy z 17.12.1998 r. o emeryturach i rentach z FUS, w kwocie 1296, 89 zł.
W dniu 10.04.2015 r. ubezpieczona złożyła wniosek o emeryturę. Decyzją z 7.11.2017 r. organ rentowy przyznał ubezpieczonej emeryturę w kwocie 1164, 79 zł, od 1.04.2015 r. tj. od miesiąca w których zgłoszono wniosek. Wysokość emerytury ustalono w ten sposób, że od podstawy obliczenia emerytury – stanowiącej sumę kwoty 6477, 63 zł (kwota zewidencjonowanych i zwaloryzowanych składek na koncie) i 389364, 97 zł (kwota zwaloryzowanego kapitału początkowego) – odjęto 98355, 31 zł (sumę kwot pobranych emerytur), a następnie podzielono to przez 255, 40 miesięcy (wskaźnik średniego dalszego trwania życia).
W dniu 22.10.2024 r. ubezpieczona złożyła w ZUS oddziale w T. wniosek o przeliczenie emerytury i wypłatę wyrównania w związku z wyrokiem TK z (...) r. Decyzją z 29.10.2024 r. organ rentowy odmówił wznowienia postępowania wskazując, że w związku z tym, że wyrok TK nie został ogłoszony w Dzienniku Ustaw, brak jest podstaw do wznowienia postępowania zakończonego decyzją z 7.11.2017 r.
Stan faktyczny ustalono na podstawie dokumentów, których autentyczności nie podważała żadna ze stron.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jedn. w Dz. U. z 2024 r. poz. 1631, dalej jako „ustawa”), ubezpieczonym urodzonym po dniu 31 grudnia 1948 r. przysługuje emerytura po osiągnięciu wieku emerytalnego wynoszącego co najmniej 60 lat dla kobiet i co najmniej 65 lat dla mężczyzn, z zastrzeżeniem art. 46, 47, 50, 50a, 50e i 184, a także art. 88a ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. – Karta Nauczyciela (Dz. U. z 2024 r. poz. 986). Podstawę obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24, stanowi kwota składek na ubezpieczenie emerytalne, z uwzględnieniem waloryzacji składek zewidencjonowanych na koncie ubezpieczonego do końca miesiąca poprzedzającego miesiąc, od którego przysługuje wypłata emerytury, zwaloryzowanego kapitału początkowego określonego w art. 173-175 oraz kwot środków zewidencjonowanych na subkoncie, o którym mowa w art. 40a ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, z zastrzeżeniem ust. 1a i 1b oraz art. 185 (art. 25 ust. 1 ustawy). Stosownie zarazem do art. 25 ust. 1b ustawy, jeżeli ubezpieczony pobrał emeryturę częściową lub emeryturę na podstawie przepisów art. 46, 50, 50a, 50e lub 184, a także art. 88 lub art. 88a ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. – Karta Nauczyciela, podstawę obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24, ustaloną zgodnie z ust. 1, pomniejsza się o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne.
Powoływanym przez obie strony wyrokiem z dnia (...) r. ((...), LEX nr ) Trybunał Konstytucyjny orzekł o tym, że art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2023 r. poz. 1251) w zakresie, w jakim dotyczy osób, które złożyły wniosek o przyznanie świadczeń, o których mowa w tym przepisie, przed 6 czerwca 2012 r., jest niezgodny z art. 67 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W uzasadnieniu orzeczenia, omawiając transformację systemu emerytalnego – dokonaną poprzez wejście w życie przepisów ustawy zastępujących dotychczasową formułę zdefiniowanego świadczenia, przysługującego na wypadek utraty zdolności do pracy z powodu wieku, formułą zdefiniowanej składki opartej na kwotach lokowanych dla konkretnego ubezpieczonego na indywidualnym koncie, zapewniających prawo żądania, z osiągnięciem określonego wieku, wypłaty zgromadzonych na nowych zasadach oszczędności z tytułu opłacanych składek ubezpieczeniowych i wpłat na fundusz – Trybunał Konstytucyjny zauważył, że „(…) umożliwienie skorzystania z wcześniejszej emerytury pewnym grupom osób stanowiło element łagodzący przechodzenia do nowego systemu emerytalnego. Ustawodawca dostrzegł zatem potrzebę wprowadzenia rozwiązań, które pozwoliłyby na pogodzenie konieczności scalenia regulacji w zakresie różnorodnych świadczeń emerytalno-rentowych oraz zmniejszenie liczby wyjątków i przywilejów. Proces transformacji miał w założeniu przebiec w sposób jak najmniej dolegliwy i najmniej zaskakujący dla samych ubezpieczonych. Uwzględniał więc w szczególności sytuację osób, którym - z racji wieku - znacznie trudnej byłoby dostosować się do nowego, a przy tym zasadniczo odmiennego modelu ubezpieczeń społecznych.
(…) Tym samym można przyjąć, że wcześniejsza emerytura od samego początku stanowiła rozwiązanie przejściowe, przyznane konkretnej grupie ubezpieczonych w określonym celu. Umożliwiało ono stosowanie dotychczasowych zasad określania świadczeń emerytalnych dla osób, które - co do zasady - objęte były nowym systemem. Wynikające stąd uprzywilejowanie tych osób polegało na zagwarantowaniu im prawa do wcześniejszego pobierania świadczeń emerytalnych, ustalanych według starych zasad zmienianego systemu repartycyjnego. Pozwalało to ubezpieczonym na samodzielny wybór sposobu, w jaki realizowane ma być ich prawo do zabezpieczenia społecznego - czy ma to następować według zmienionych reguł nowego systemu emerytalnego, czy też ma się realizować w ramach szczególnego mechanizmu wcześniejszej emerytury przyznawanej po spełnieniu przesłanek ustawowych.”
Jednocześnie, Trybunał odwołał się do wcześniejszego wyroku TK z 6 marca 2019 r. (P 20/16, OTK ZU A/2019, poz. 11), w którym została przeprowadzona bardzo dokładna analiza instytucji wcześniejszej emerytury. W jej następstwie Trybunał orzekł, że art. 25 ust. 1b ustawy w brzmieniu obowiązującym do 30 września 2017 r., w zakresie, w jakim dotyczy urodzonych w 1953 r. kobiet (których dotyczyło pytanie prawne), nabywających przed 1 stycznia 2013 r. prawo do emerytury na podstawie art. 46 tej ustawy, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji. Wyrok ten miał bezpośredni wpływ na ocenę normy zaskarżonej w postępowaniu (...), TK wypowiedział się bowiem w przedmiocie problemu analogicznego do rekonstruowanego w oparciu o przedstawione przez skarżącego argumenty
Dokonując rozważań w przedmiocie wzorców kontroli, Trybunał przede wszystkim podkreślił, że „ wynikająca z art. 67 ust. 1 Konstytucji norma ujmuje zabezpieczenie społeczne w kategoriach prawa podmiotowego, którego treścią jest zagwarantowanie obywatelom świadczeń na wypadek niezdolności do pracy ze względu na chorobę, inwalidztwo, osiągnięcie wieku emerytalnego, pozostawanie bez pracy nie z własnej woli i nieposiadanie innych środków utrzymania. Konstytucja nie przesądziła jednocześnie o formach realizacji prawa do zabezpieczenia społecznego, pozostawiając ustawodawcy zwykłemu znaczny margines swobody określenia poszczególnych wymogów i zasad przyznawania konkretnych świadczeń, a także reformowania istniejącego systemu emerytalnego (zob. zamiast wielu np.: wyrok TK z 15 lipca 2010 r., sygn. K 63/07; postanowienie TK z 5 lipca 2023 r., sygn. SK 10/20, OTK ZU A/2023, poz. 63). Swoboda ustawodawcy jest jednak ograniczona wynikającym z art. 67 ust. 1 Konstytucji celem prawa do zabezpieczenia społecznego, zakazem naruszania istoty tego prawa oraz zakazem naruszania innych norm i zasad konstytucyjnych, w szczególności zasady sprawiedliwości społecznej, równości wobec prawa czy zasady ochrony praw nabytych (zob. np. wyroki TK z: 6 lutego 2002 r., sygn. SK 11/01, OTK ZU nr 1/A/2002, poz. 2; 19 grudnia 2012 r., sygn. K 9/12, OTK ZU nr 11/A/2012, poz. 136).”
Trybunał przypomniał również, że „ we wcześniejszych wyrokach wskazywał już, iż gwarantowane w art. 67 ust. 1 Konstytucji prawo do zabezpieczenia z powodu choroby lub inwalidztwa (realizowane w ustawie emerytalno-rentowej pod postacią renty z tytułu niezdolności do pracy) jest przejawem nie tylko zasady solidaryzmu społecznego, ale również wyrażonej w art. 2 ustawy zasadniczej zasady sprawiedliwości społecznej i wywodzonej z tego przepisu zasady ochrony zaufania jednostki do państwa i stanowionego przez nie prawa (wyrok z 25 września 2019 r., sygn. SK 31/16, OTK ZU A/2019, poz. 53). W ocenie Trybunału, te same spostrzeżenia dotyczą również prawa do zabezpieczenia emerytalnego. Skoro Rzeczpospolita Polska – zarówno na poziomie konstytucyjnym, jak i prawnomiędzynarodowym – zobowiązała się wobec własnych obywateli do zapewnienia im zabezpieczenia finansowego po osiągnięciu odpowiedniego wieku, trudno nie przyjąć, że przepisy muszą pozwalać na oszacowanie wartości tego świadczenia w dniu złożenia wniosku o jego przyznanie oraz że wartości te nie zmienią się później na jego niekorzyść, w sposób którego ani nie przewidywali, ani nie mogli przewidzieć, dokładając należytej staranności.”
Omawiając z kolei wywodzoną z art. 2 Konstytucji zasadę ochrony zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa (zasadę lojalności państwa wobec obywateli) Trybunał wyjaśnił, że zasada ta stanowi w istocie „ (…) skierowany do ustawodawcy nakaz stanowienia prawa w taki sposób, aby nie stawało się swoistą pułapką dla obywatela i aby mógł on układać swoje sprawy w zaufaniu, że nie naraża się na prawne skutki, których nie mógł przewidzieć w momencie podejmowania decyzji i działań oraz w przekonaniu, iż jego działania podejmowane pod rządami obowiązującego prawa i wszelkie związane z nim następstwa będą także i później uznane przez porządek prawny (zob.m.in. wyroki TK z: 12 grudnia 2012 r., sygn. K 1/12, OTK ZU nr 11/A/2012, poz. 134, cz. III, pkt 5.2.1; 12 maja 2015 r., sygn. P 46/13, OTK ZU nr 5/A/2015, poz. 62, cz. III, pkt 8.3). Zasada ta wskazuje, z jednej strony, na pokrewieństwo z zasadą dotrzymywania umów (przez państwo, jego organy i jednostki organizacyjne), która jest oparciem całego prawa prywatnego z jego autonomią osoby, z drugiej zaś strony, w ustrojach demokratycznych stanowi wykładnik roli państwa i oparcie dla wszystkich stosunków między nim a obywatelami. Obywatel nie może oczekiwać całkowitej niezmienności systemu prawa. Ustawodawca jest uprawniony do wprowadzania modyfikacji stanu prawnego, w tym także na niekorzyść obywateli. Wszelkie zmiany nie mogą być jednakże wprowadzane w sposób arbitralny, w tym w szczególności nie mogą być zaskoczeniem dla obywatela.”
Zdaniem TK, w rozpoznawanej sprawie doszło do złamania zasady zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa. Ubezpieczeni, którzy zdecydowali się na korzystanie z wcześniejszej emerytury, nie mieli – w momencie podejmowania tej decyzji na podstawie obowiązującego wówczas stanu prawnego – świadomości co do skutków prawnych, jakie może ona wywoływać w sferze ich przyszłych uprawnień z tytułu emerytury powszechnej. W szczególności nie mogli przewidzieć, że przejście na emeryturę jeszcze przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego będzie wiązało się z pomniejszeniem zgromadzonego kapitału o pobrane świadczenia. Nie spodziewali się, że wypłacanie świadczeń emerytalnych wpłynie na sposób ustalania wysokości świadczenia w ramach emerytury powszechnej. Z takimi konsekwencjami mogły się liczyć osoby, które decydowały się na skorzystanie z prawa do wcześniejszej emerytury po ogłoszeniu ustawy nowelizującej. Dopiero od tego momentu osoby ubezpieczone mogły zapoznać się z nowymi regulacjami i podjąć świadomą decyzję, dysponując wiedzą co do jej ujemnych skutków w sferze wymiaru przyszłego świadczenia emerytalnego po osiągnięciu przewidzianego w ustawie wieku.
Trybunał zaznaczył, że „ (…) istotą problemu nie jest jednak samo ustalenie wysokości świadczenia, ale zmiana mechanizmu jego ustalenia. Zmiana ta nastąpiła w trakcie pobierania jednego z enumeratywnie wymienionych świadczeń, co zgodnie z zaskarżonym przepisem stanowi podstawę do obniżenia świadczenia. Zmiana ta nastąpiła w momencie, w którym ubezpieczony nie mógł już podjąć żadnych kroków zapobiegających wystąpieniu skutków, których nie mógł się spodziewać, korzystając z jednego ze świadczeń wymienionych w art. 25 ust. 1b u.e.r.” Odwołał się również do fragmentów uzasadnienia wyroku w sprawie P 20/16: „(…) skoro ustawodawca w ramach nowego zreformowanego systemu stworzył pewnej grupie osób możliwość przejścia na emeryturę na uprzednich, korzystniejszych zasadach, to działając w zaufaniu do prawa, mogły one w sposób uprawniony oczekiwać, że ich uprawnienia będą realizowane w oparciu o te zasady. Nie ma tu znaczenia fakt, że miały one świadomość kapitałowego charakteru nowych regulacji, które będą podstawą ustalania wysokości emerytury kolejnych roczników. Jeżeli w tym systemie ustawodawca zrobił wyjątek w stosunku do pewnej grupy kobiet, to w takich okolicznościach sama świadomość pozostawania w uprzywilejowanej sytuacji oraz znajomość nowych zasad systemu emerytalnego opartego na kapitalizacji składek nie oznacza powinności liczenia się z możliwością objęcia tej grupy osób nowymi uregulowaniami. Podejmowanie decyzji o przejściu na wcześniejszą emeryturę nie może wiązać się z pozostawaniem w niepewności co do ukształtowania ich sytuacji prawnej w przyszłości, jeżeli jest konsekwencją decyzji podjętych w oparciu o obowiązujący stan prawny. Rozpoczęcie realizacji prawa do wcześniejszej emerytury, która bezpośrednio wpływa na wysokość emerytury powszechnej – w oparciu o zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa – stanowi podstawę uzasadnionego oczekiwania, że ustawodawca nie zmieni w sposób niekorzystny «reguł gry» w stosunku do osób korzystających ze swoich uprawnień na zasadach wskazanych w ustawie. Nie będzie tym samym pułapką dla tych, którzy w zaufaniu do obowiązującego prawa, określającego w dodatku horyzont czasowy wypłacanych świadczeń i zasad ich realizacji, skorzystali ze swoich uprawnień.”
Z tych względów TK – w uzasadnieniu wyroku w sprawie (...) – wskazał, że art. 25 ust. 1b ustawy w zakresie, w jakim dotyczy osób, które złożyły wniosek o przyznanie świadczeń, o których mowa w tym przepisie, przed 6 czerwca 2012 r., jest niezgodny z art. 67 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji. Regulacja ta niewątpliwie doprowadziła bowiem do sytuacji, w której osoby te nie tylko zostały zaskoczone pomniejszeniem świadczenia emerytalnego, a także nie miały możliwości – podobnie jak każda osoba, która złożyła wniosek przed 6 czerwca 2012 r. – przewidzieć konsekwencji, jakie na mocy nowo wprowadzonych przepisów wiązały się ze skorzystaniem z prawa do wcześniejszego świadczenia. Tego rodzaju legislacja, w ocenie Trybunału, w żaden sposób nie mieści się w ramach wyznaczonych przez art. 67 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji. Trybunał nie zdecydował się na „ (…) ograniczenie zakresu kontroli kwestionowanego przepisu do osób, które nabyły uprawnienie na określonej podstawie czy też urodzonych w określonym roku z uwagi na konstrukcję uzasadnienia skargi. (…) Ograniczenie zakresu wyroku wyłącznie do jednego z wniosków, o których traktuje art. 25 ust. 1b u.e.r. i jego zakresowa derogacja, nie jest wystarczające dla zapewnienia stanu zgodności z Konstytucją. Wskutek ograniczenia zakresu przedmiotowego wyłącznie do jednej z podstaw nabycia uprawnienia do wcześniejszego świadczenia, orzeczenie Trybunału spowodowałoby pozostawienie w mocy rozwiązania, którego niekonstytucyjność nie budziłaby wątpliwości, jednocześnie zmuszając pozostałe osoby pokrzywdzone taką regulacją do jej zaskarżania na własną rękę. W tej sytuacji wyrok Trybunału nie tylko nie doprowadziłby do derogowania niekonstytucyjnej normy prawnej, lecz także wywołałby niekonstytucyjne różnicowanie podmiotów podobnych, które nie wytrzymywałoby konfrontacji z testem proporcjonalności. Prowadziłoby ponadto do pogłębienia stanu wtórnej niekonstytucyjności, będącego następstwem wyroku o sygn. P 20/16.”
Mianem „wtórnej niekonstytucyjności” TK określił powstanie – po wejściu w życie orzeczenia Trybunału stwierdzającego niezgodność normy prawnej z Konstytucją – powstanie stanu prawnego, który jest także niekonstytucyjny. Wykonując zarazem wyrok TK w sprawie P 20/16 ustawodawca doprowadził do zróżnicowania sytuacji prawnej osób uprawnionych i wyróżnienia osób urodzonych w 1953 r. na tle pozostałych, którzy skorzystali z prawa do wcześniejszej emerytury, a następnie zostali zaskoczeni niekorzystną dla nich zmianą przepisów, której skutków niepodobna było już uniknąć. Dlatego też, ograniczenie kręgu osób objętych skutkami wyroku, zakładając bierność po stronie ustawodawcy, doprowadziłoby do zróżnicowania sytuacji uprawnionych, nie rozwiązując jednocześnie istoty problemu. Wymaga to derogacji tej normy w stosunku do wszystkich wnioskodawców, którzy nie mogli przewidzieć konsekwencji podjętej decyzji, co pozwoli na uporządkowanie sytuacji w sposób kompleksowy, nie wywołując wtórnego pokrzywdzenia oraz nie pozostawiając w obrocie prawnym niewątpliwie niekonstytucyjnej normy prawnej.
Trybunał ponownie zarazem podkreślił, że „ (…) niezgodne z zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa jest bowiem nie samo wprowadzenie obniżenia, o którym mowa w zaskarżonym przepisie, ale stosowanie go wobec osób, które podjęły decyzję o skorzystaniu z jednego z enumeratywnie wymienionych w art. 25 ust. 1b u.e.r. świadczeń przed wejściem w życie tego przepisu i nie mogły jednocześnie zapobiec negatywnym i nieoczekiwanym konsekwencjom swoich wcześniejszych decyzji. Z tego też powodu konieczne było umorzenie postępowania w pozostałym zakresie, dotyczącym okresu pomiędzy 6 czerwca 2012 r. a 1 stycznia 2013 r., z uwagi na niedopuszczalność wydania wyroku, na podstawie art. 59 ust. 1 pkt 2 u.o.t.p.TK. W ocenie Trybunału, opisane powyżej okoliczności nie mają zastosowania w stosunku do podmiotów, które w dniu składania wniosku o przyznanie jednego ze świadczeń, o których mowa w zaskarżonym przepisie, były w stanie oszacować skutki swojego działania.”
Wypada w tym miejscu wskazać, że zgodnie z art. 190 ust. 1 Konstytucji RP, orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawach wymienionych w art. 188 podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu w organie urzędowym, w którym akt normatywny był ogłoszony. Jeżeli akt nie był ogłoszony, orzeczenie ogłasza się w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” (art. 190 ust. 2 Konstytucji RP). Stosownie zarazem do art. 190 ust. 3 Konstytucji RP, orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, jednak Trybunał Konstytucyjny może określić inny termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego. Termin ten nie może przekroczyć osiemnastu miesięcy, gdy chodzi o ustawę, a gdy chodzi o inny akt normatywny – dwunastu miesięcy. W przypadku orzeczeń, które wiążą się z nakładami finansowymi nie przewidzianymi w ustawie budżetowej, Trybunał Konstytucyjny określa termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego po zapoznaniu się z opinią Rady Ministrów.
Wbrew jednoznacznej dyrektywie art. 190 ust. 2 Konstytucji RP, wyrok TK z (...) r. ((...)) nie został do chwili obecnej ogłoszony we właściwym dzienniku urzędowym. Na podstawie podjętej uchwały nr 162 (z dnia 18.12.2024 r., w sprawie przeciwdziałania negatywnym skutkom kryzysu konstytucyjnego w obszarze sądownictwa, RM-06111-169-24, tekst uchwały na stronie: www.gov.pl.), Rada Ministrów uznając, że Trybunał Konstytucyjny w aktualnym składzie jest niezdolny do wykonywania zadań określonych w art. 188 i art. 189 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (§ 1 ust. 2 uchwały), stanęła na stanowisku, że ogłaszanie w dziennikach urzędowych rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego mogłoby doprowadzić do utrwalenia stanu kryzysu praworządności, a tym samym za niedopuszczalne uznała ogłaszanie dokumentów, które zostały wydane przez organ nieuprawniony (§ 1 ust. 5 uchwały).
W piśmiennictwie oraz judykaturze, omawiając skutki ogłoszenia (urzędowej promulgacji), zwrócono uwagę, że dopiero publikacja orzeczenia TK we właściwym dzienniku urzędowym wywołuje skutek derogujący dany przepisy (normę prawną) z systemu prawa; dopiero zatem od tego momentu tworzy się nowy stan prawny. Od utraty mocy obowiązującej przepisu (normy) należy natomiast odróżniać utratę domniemania konstytucyjności wadliwej regulacji. Domniemanie to stanowi jedno z domniemań interpretacyjnych, mające charakter domniemania wzruszalnego. Do jego utraty dochodzi z chwilą publicznego ogłoszenie wyroku przez skład TK, mającego już wówczas walor orzeczenia ostatecznego. Obalenie domniemania konstytucyjności danego przepisu (normy) stanowi asumpt do uwzględniania przede wszystkim przez sądy powszechne i administracyjne wskazówek (zaleceń, sugestii, postulatu) zawartych w uzasadnieniu orzeczenia TK, aby te przy zastosowaniu obowiązujących procedur, w miarę prawny i faktycznych możliwości, zmieniły – w ramach tzw. kontroli incydentalnej – sposób stosowania niekonstytucyjnego przepisu, m.in. poprzez reinterpretacje danego przepisu (normy) w zgodzie z konstytucją, zgodnie z zasadą bezpośredniego stosowania Konstytucji (art. 8 ust. 2 Konstytucji RP).
Odnosząc powyższe uwagi do omawianego orzeczenia TK, ze względu na brak jego publikacji w odpowiednim dzienniku urzędowym przepis art. 25 ust. 1b ustawy – a raczej zakodowana w nim norma w zakresie objętym wyrokiem TK z (...) r. – nie utracił mocy obowiązywania w stosunku do emerytów z innej grupy niż kobiety – emerytki z rocznika 1953, których dotyczył prawidłowo ogłoszony, wcześniejszy wyrok TK z 6.03.2019 r. (P 20/16, OTK ZU A/2019, poz. 11). Nieopublikowanego wyroku TK, w szczególności rozważań zawartych w jego uzasadnieniu, nie powinno się natomiast pomijać – przy stosowaniu art. 25 ust. 1b ustawy – do wymienionych w nim kategorii ubezpieczonych. Należy bowiem zgodzić się z oceną dokonaną przez TK, że nie tylko wobec kobiet-emerytek z rocznika 1953 przepis art. 25 ust. 1b ustawy stał się „swoistą pułapką”, ale również dla tych wszystkich ubezpieczonych, którzy – przed dniem 6.06.2012 r. (datą wejścia w życie ustawy nowelizacyjnej dodającej m.in. art. 25 ust. 1b) – nabyli prawo do jednego z rodzajów emerytur wcześniejszych wymienionych w tym przepisie (a przynajmniej złożyli wniosek o takie świadczenie), a tym samym – działając w zaufaniu do obowiązującego wówczas prawa, nie mogli przewidzieć, że podstawa obliczenia emerytur nabytych lat później (w związku z osiągnieciem powszechnego wieku emerytalnego) zostanie pomniejszona o kwoty wypłaconych emerytur wcześniejszych.
Należy odnotować, że w orzecznictwie SN, postulowano już dokonywanie wykładni przedmiotowego przepisu zgodnej z rozważaniami TK w sprawie (...), nie tylko już po wydaniu spornego wyroku z powołaniem się na uwagi TK (por. np. wyrok SN z 14.08.2024 r., III USKP 113/23, LEX nr 3746352), ale nawet wcześniej – jeszcze przed podjęciem przez TK omówionego orzeczenia (zob. przykładowo wyroki SN z 6.05.2021 r., III USKP 52/21, OSNP 2022/2/19 i z 18.01.2022 r., III USKP 98/21, LEX nr 3352121). We wskazanych wyrokach SN zwracał uwagę na potrzebę zachowania wobec innych grup ubezpieczonych (wskazując w szczególności mężczyzn urodzonych w latach 1949-1953), wynikających z rozważań TK w sprawie P 20/16 standardów konstytucyjnych w zakresie wykładni art. 2 Konstytucji RP w kontekście ingerencji prawodawcy w uzasadnione prawnie oczekiwanie osób pobierających emerytury w wieku obniżonym co do zasad kształtowania wysokości ich świadczeń po uzyskaniu prawa do emerytury w wieku powszechnym. Sądy powszechne oraz Sąd Najwyższy mają bowiem obowiązek zapewnienia przy stosowaniu przepisów ustawy i rozporządzeń poszanowania standardu unijnego, konwencyjnego oraz konstytucyjnego czy to przez odmową zastosowania przepisów krajowych sprzecznych z prawem unijnym lub prawem konwencyjnym, czy to przez interpretacyjne zastosowanie Konstytucji RP. Wykorzystanie zasad konstytucyjnych (jak np. wynikających z jej art. 2) następuje przy rozstrzygnięciu konkretnej sprawy cywilnej. Wykorzystanie to polega na zastosowaniu obok normy ustawowej normy konstytucyjnej zawierającej dyrektywę interpretacyjną. W wyniku tego zabiegu zrekonstruowana zostanie norma prawna zgodna z Konstytucją, dzięki czemu urzeczywistnia się zasadę nadrzędności Konstytucji, która służy ochronie wolności i praw człowieka.
Powyższe zapatrywanie Sąd Okręgowy podziela w całości. Dodatkowo należałoby jeszcze zwrócić uwagę na dość ściśle powiązaną z zasadą lojalności państwa wobec obywateli (art. 2 Konstytucji RP) zasadę równości, wyrażoną w art. 32 Konstytucji RP. Zgodnie z tym przepisem wszyscy są wobec prawa równi i mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne (ust. 1), a także nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny (ust. 2). Zasada równości nie oznacza, oczywiście, bezwzględnej równości wszystkich obywateli, lecz zawiera nakaz jednakowego traktowania wszystkich obywateli w obrębie określonej klasy (kategorii). Wszystkie podmioty charakteryzujące się w równym stopniu daną cechą istotną (relewantną) należy traktować równo, według jednakowej miary, bez zróżnicowań dyskryminujących lub faworyzujących (por. wyrok TK z 15.10.2001 r., K 12/01, OTK Nr 7/2001, poz. 213). Badając zachowanie zasady równości, należy ustalić istnienie wspólnej istotnej cechy faktycznej lub prawnej, uzasadniającej równe traktowanie określonej grupy podmiotów (zob. orzeczenie TK z 28.11.1995 r., K 17/95, OTK Nr 3/1995, cz. II, poz. 18; wyrok TK z 12.05.1998 r., U 17/97, OTK Nr 3/1998, poz. 34). Dokonuje się tego na podstawie celu i ogólnej treści przepisów zawierających kontrolowane normy (por. orzeczenie TK z 18.03.1997 r., K 15/96, OTK ZU Nr 1/1997, poz. 8; wyrok TK z 12.05.1998 r., U 17/97, OTK Nr 3/1998, poz. 34). Zasada równości zakłada zatem akceptację różnego traktowania przez prawo różnych podmiotów (adresatów norm prawnych) z tego względu, że równe traktowanie przez prawo tych samych podmiotów pod pewnym względem oznacza z reguły różne traktowanie tych samych podmiotów pod innym względem. Odmienne traktowanie określonych grup podmiotów musi opierać się na uznanych kryteriach oceny klasyfikacji różnicującej. Równość wobec prawa wymaga zatem właściwego wybrania kryterium zróżnicowania adresatów prawa, a więc uznania tej, a nie innej cechy za istotną i uzasadnioną w regulowanej dziedzinie (zob. orzeczenie TK z 24.10.1989 r.,
K 6/89, OTK Nr 1/1989, poz. 7; orzeczenie TK z 9.03.1988, U 7/87, OTK Nr 1/1988,
poz. 1).
W orzecznictwie TK dopuszczono możliwość odstępstwa od zasady równego traktowania, uznając, że zróżnicowanie praw poszczególnych osób samo w sobie nie prowadzi jeszcze do uznania wprowadzających je przepisów za niekonstytucyjne. W wyroku z 15.10.2001 r. (K 12/01, OTK Nr 7/2001, poz. 213) TK stwierdził, że argumenty uzasadniające odstępstwo od nakazu równego traktowania muszą mieć charakter istotny (relewantny), tj. pozostawać w bezpośrednim związku z celem i zasadniczą treścią przepisów, w których zawarta jest kontrolowana norma, oraz służyć realizacji tego celu i treści. Powinny także zachowywać odpowiednią proporcję między wagą interesu, któremu służy zróżnicowanie, a wagą interesu naruszonego w wyniku nierównego traktowania podmiotów podobnych. O proporcjonalności uregulowania świadczy to, czy może ono doprowadzić do zamierzonych skutków, czy jest niezbędne do ochrony złączonego z nim interesu publicznego i czy jego efekty pozostają w proporcji do ciężarów, które nakłada na obywateli. Jeśli dany cel można osiągnąć poprzez inny środek, nakładający mniejsze ograniczenia na prawa
i wolności, zastosowanie przez ustawodawcę środka bardziej uciążliwego wykracza poza to, co jest konieczne i narusza Konstytucję (zob. wyrok TK z 18.07.2007 r., K 25/07, OTK
Nr 7/2007, poz. 80 i wyrok TK z 30.05.2007 r., SK 68/06, OTK Nr 6/2007, poz. 53 oraz powołane tam orzeczenia). Oceniana regulacja winna nadto pozostawać w związku z innymi wartościami, zasadami czy normami konstytucyjnymi uzasadniającymi odmienne traktowanie podmiotów podobnych. Różnicowanie sytuacji prawnej podmiotów podobnych ma
w szczególności większe szanse uznania za zgodne z Konstytucją jeżeli pozostaje w zgodzie
z zasadą sprawiedliwości społecznej lub gdy służy jej urzeczywistnianiu. Zasada ta bowiem
w znacznym stopniu nakłada się na zasadę równości wobec prawa.
W przytoczonym wyroku – jak też w wielu innych orzeczeniach (por. wyrok TK: z 15.04. 2008 r., P 6/08, niepubl.; z 13.12.2007 r., SK 37/06, OTK Nr 11/2007, poz. 157;
z 17.10.2006 r., P 38/05, OTK Nr 9/2006, poz. 123; z 13.04.1999 r., K 36/98, OTK Nr 3/1999, poz. 40; z 16.12.1997 r., K 8/97, OTK Nr 5–6/1997, poz. 70) – TK podkreślał ścisły związek zasady równości z zasadą sprawiedliwości społecznej. Zasadę tę statuuje powołany już wcześniej przepis art. 2 Konstytucji, zgodnie z którym Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Nie ma ona jednorodnego charakteru. Jest pojęciem dynamicznym, związanym z wartościami i zasadami demokratycznego państwa prawa. Wiąże się z nią m.in. równość praw, solidarność społeczna, minimum bezpieczeństwa socjalnego. Wykładnia ogólnego nakazu urzeczywistniania zasad sprawiedliwości społecznej musi zatem uwzględniać treść szczegółowych norm konstytucyjnych (zob. wyrok TK z 7.11.2007 r., K 18/06, OTK Nr 10/2007, poz. 122). Klauzula sprawiedliwości społecznej nadaje się do stosowania przede wszystkim jako argument dodatkowo uzasadniający fakt naruszenia określonej, bardziej konkretnej, normy czy zasady konstytucyjnej. Tylko w wyjątkowych sytuacjach może ona występować jako samoistna i wyłączna przesłanka dla wydania orzeczenia o niekonstytucyjności, zwłaszcza gdy badane przepisy dotyczą podmiotów pozostających wewnątrz systemu organizacyjnego władzy publicznej (por. wyrok TK z 3.11.1998 r., K 12/98, OTK Nr 6/1998, poz. 98; orzeczenie TK z 23.06.1997 r., K 3/97, OTK Nr 2/1997, poz. 22). Trzeba jednocześnie zaznaczyć, że zasady sprawiedliwości społecznej nie są w pełni usystematyzowane. Nie ulega jednak wątpliwości, że należy do nich ochrona słabszych ekonomicznie jednostek i grup ludności wyrażająca się w istnieniu odpowiednich usług socjalnych świadczonych przez państwo i różne wspólnoty samorządowe. Zasady sprawiedliwości społecznej w powiązaniu z ideą państwa prawnego stanowią w Konstytucji odpowiednik koncepcji socjalnego państwa prawnego (zob. wyrok TK z 23.10.2007 r., P 28/07; OTK Nr 9/2007, poz. 106).
Doktryna zwracała uwagę na różne możliwe sposoby rozumienia zasady sprawiedliwości, podając jako przykłady koncepcje sprawiedliwości kommutatywnej (wyrównawczej), sprawiedliwości proceduralnej, a także sprawiedliwości dystrybutywnej (rozdzielczej) (L. Morawski, Spór o pojęcie państwa prawa, PiP z. 4/1994, s. 7–8; K. Działocha, W. Gromski, Niepozytywistyczna koncepcja państwa prawnego a Trybunał Konstytucyjny, PiP z. 3/1995, s. 11–13). W licznych orzeczeniach TK opowiedział się za dystrybutywnym ujęciem zasady sprawiedliwości społecznej. W orzeczeniu z 9.03.1988 r. (U 7/87, OTK Nr 1/1988, poz. 1) TK stwierdził, że jej założeniem jest idea jednakowego traktowania wszystkich ludzi w obrębie określonej klasy (kategorii). Być sprawiedliwym to jednakowo traktować istoty równe z pewnego punktu widzenia, tj. mające tę samą cechę charakterystyczną, istotną dla danej klasy (kategorii) ludzi (np. potrzeby, wyniki pracy, zdolności, zasługi). Wymieniona zasada zakłada przy tym istnienie proporcji między istotnymi cechami poszczególnych osób (kategorii) a należnym im traktowaniem (zasada relewantności). W późniejszych swoich orzeczeniach TK, optując na rzecz koncepcji sprawiedliwości rozdzielczej oraz łącząc ją ściśle z pojęciem równości, wskazywał jednocześnie, że sprawiedliwość jest przeciwieństwem arbitralności i że wymaga on, aby zróżnicowanie poszczególnych ludzi pozostawało w odpowiedniej relacji do różnic w sytuacji tych ludzi (zob. wyrok TK: z 15.04.2008 r., P 9/06, niepubl.; z 18.01.2000r., K 17/99, OTK Nr 1/2000, poz. 4; z 13.04.1999 r., K. 36/98, OTK Nr 3/1999, poz. 40; z 22.12. 1997 r., K 2/97, OTK Nr 5–6/1997, poz. 72; z 25.11.1997 r., K 26/97, OTK Nr 5–6/1997, poz. 64; z 22.08.1990 r., K 7/90, OTK Nr 1/1990, poz. 5).
W ocenie Sądu, mając na uwadze wcześniejsze rozważania, nie powinno kwestionować się tezy, że emeryci z roczników innych niż kobiety z rocznika 1953, którzy prawo do emerytury (lub domagali się takiego uprawnienia) jeszcze przed uchwaleniem przepisów ustawy nowelizacyjnej (dodającej do art. 25 ustawy ustęp 1b), znaleźli się w podobnej sytuacji prawnej – określonej w obu przytoczonych orzeczeniach TK jako swoista pułapka legislacyjna – jak osoby, wobec których w wyroku TK w sprawie 20/16 uznano przepis art. 25 ust. 1b ustawy za niezgodny z normami konstytucyjnymi. Istotną cechą wspólną wszystkich tych grup jest właśnie uzyskanie prawa do wcześniejszej emerytury (czy nawet złożenie wniosku o takie świadczenie) bez świadomości, że na mocy przyszłej regulacji o kwoty pobranych przez te osoby emerytur zostaną następnie pomniejszone podstawy obliczenia emerytury związanych z osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, stanowiących w istocie docelowe świadczenia przyznawane z uwagi na spełnienie się ryzyko socjalne odpowiednio zaawansowanego wieku, towarzyszącej temu pewnej niedołężności i utracie zdolności zarobkowej. Podobnie zatem jak emerytki z rocznika 1953, osoby te nie były w stanie dokonać świadomego wyboru czy zamierzają korzystać z wcześniejszej emerytury (kosztem wysokości przyszłej emerytury nabytej na podstawie art. 24 i n. ustawy), czy też rezygnują z takiego uprawnienia na rzecz niepomniejszonej przyszłej emerytury. Właśnie ze względu na tę cechę wspólną została w wyroku TK z (...) r. stwierdzona niekonstytucyjność owego przepisu w stosunku do innych grup ubezpieczonych.
Zachowanie zasady równości wymagałoby zatem – skoro stwierdzono niekonstytucyjność omawianej regulacji wobec kobiet z rocznika 1953 – pominięcie tej regulacji również wobec innych grup ubezpieczonych w analogicznej sytuacji, by nie pogłębiać stanu tzw. wtórnej niekonstytucyjności, który niewątpliwie dodatkowo uległ nasileniu z uwagi na treść art. 194i i art. 194j ustawy. Nie zaszły jednocześnie inne okoliczności, które w stosunku do osób z innych roczników znajdujących się w analogicznej sytuacji uzasadniałyby odstąpienie od zasady równego traktowania. Poza konstytucyjnie usankcjonowaną zasadą dbałości o stan finansów publicznych (art. 216 i n. Konstytucji RP), uzasadniającą ochronę m.in. funduszu emerytalnego częściowo finansowanego z wpłat i dotacji budżetowych (art. 52 ust. 1 pkt 3 i 8 ustawy z 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, tekst jedn. w Dz. U. z 2024 r. poz. 497), nie ma innych zasad i wartości konstytucyjnych, które można by przeciwstawić naruszonym zasadom równości oraz sprawiedliwości społecznej. Nie można również twierdzić, że ustalenie wobec tych grup ubezpieczonych emerytur z pominięciem art. 25 ust. 1b ustawy zniweczy cel tej regulacji. W dalszym bowiem ciągu przepis ten będzie miał zastosowanie do innych grup ubezpieczonych, którzy po jego opublikowaniu, a następnie wejściu w życie mogli świadomie dokonać wyboru, o których wspomniano we wcześniejszym akapicie. Nawet zatem pominięcie go w stosunku do grupy emerytów, których dotyczył wyrok TK w sprawie (...), pozwoli na respektowanie tych względów – w tym interesu zarówno ZUS, jak też ogółu ubezpieczonych opłacających składki na fundusz emerytalny – dla poszanowania których zdecydowano się na dodanie do przepisów ustawy art. 25 ust. 1b ustawy.
Wymóg poszanowania wskazanych zasad konstytucyjnych obligowałoby zatem Sąd do uwzględnienia wniosku ubezpieczonej, skoro wobec osób znajdujących się w tożsamej sytuacji jak kobiety z rocznika 1953, obalone zostało domniemanie konstytucyjności art. 25 ust.1b ustawy. W piśmiennictwie i judykaturze niejednokrotnie podkreślono, że skoro związanie sędziego Konstytucją obejmuje zakaz wydawania przez Sąd rozstrzygnięć z nią niezgodnych, tym bardziej pozostaje on uprawniony do przeprowadzania kontroli konstytucyjności przepisów ustaw w przypadku dostrzeżenia oczywistej niekonstytucyjności przepisów. Sądy powszechne posiadają więc kompetencję do odmowy zastosowania przepisu ustawy uznawanego przez nie za niekonstytucyjny i mogą wyrokować z pominięciem takiego przepisu, stosując bezpośrednio Konstytucję (zob. P. Jabłońska, Konstytucyjne podstawy rozproszonej kontroli konstytucyjności prawa, PS 2020/11-12, s. 21-33; M. Jabłoński, Odmowa zastosowania przepisu w praktyce stosowania prawa administracyjnego przez sądy administracyjne i organy administracji publicznej – wybrane problemy [w:] J. Zimmermann (red.), Aksjologia prawa administracyjnego. Tom I, Warszawa 2017, str. 936-937. Por. także wyroki SN z 7.04.1998 r., I PKN 90/98, OSNP 2000/1/6, z 19.04.2000 r., II CKN 272/00, LEX nr 530757, z 26.09.2000 r., III CKN 1089/00, LEX nr 442/88 oraz z 25.07.2003 r., V CK 47/02, LEX nr 157312; wyroki NSA z 16.10.2009 r., I OSK 52/09, LEX nr 571042 i z 14.02.2002 r., I SA/Po 461/01, OSP 2003/2/17). Tym bardziej dotyczy to sytuacji, w której doszło już do obalenia domniemania konstytucyjności danego przepisu.
Rekonstrukcja normy prawnej, uwzględniająca powyższe prokonstytucyjne rozważania, skłaniałaby zatem Sąd do zobowiązania organu rentowego do dość prostego zabiegu przeliczenia emerytury, polegającego na ponownym ustaleniu jej wysokości z pominięciem zastosowania kwestionowanego przepisu ustawy. Wymagałoby to od organu rentowego ustalenia – na moment przyznania prawa do emerytury – podstawy jej obliczenia, niepomniejszonej o kwoty wcześniej pobranych emerytur, a następnie poddania tego świadczenia w tak ustalonej wysokości wszystkim dotychczasowym przeliczeniom, m.in. związanym z roczną waloryzacją emerytalną. Skutki takiego przeliczenia winny natomiast wpływać na wysokość pobieranej (lub przyznanej – jeżeli jej wypłata została zawieszona) przez ubezpieczoną emerytury dopiero od miesiąca złożenia wniosku. Zgodnie bowiem z w art. 133 ust. 1 pkt 1 ustawy, w razie ponownego ustalenia przez organ rentowy prawa do świadczeń lub ich wysokości, przyznane lub podwyższone świadczenia wypłaca się, poczynając od miesiąca, w którym powstało prawo do tych świadczeń lub do ich podwyższenia, jednak nie wcześniej niż od miesiąca, w którym zgłoszono wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy lub wydano decyzję z urzędu, z zastrzeżeniem art. 107a ust. 3. Niezasadne byłoby jednocześnie stosowanie w omawianym przypadku art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy, pozwalającego na retroaktywne przeliczanie emerytury. Stosownie do jego treści, przyznane lub podwyższone świadczenie mogłoby zostać wypłacone za okres 3 lat poprzedzających bezpośrednio miesiąc, o którym mowa w pkt 1, jeżeli odmowa lub przyznanie niższych świadczeń były następstwem błędu organu rentowego lub odwoławczego.
Decyzja organ rentowego przyznająca ubezpieczonej emeryturę na podstawie art. 24 i n. ustawy została wydana na podstawie obowiązującego wówczas (także ubezpieczoną) przepisu art. 25 ust. 1b ustawy. Obalenie domniemania konstytucyjności w stosunku do niej nastąpiło w 2024 r., z uwagi na wyrok TK z (...) r. ((...)). Wymaga zarazem podkreślenia, że organ administracji publicznej (także ZUS) dopiero po urzędowym opublikowaniu orzeczenia TK, a więc po derogacji kwestionowanego przepisu (normy prawnej) z systemu prawa, nie powinien przepisu tego (normy) przyjmować za podstawę swojego rozstrzygnięcia. Natomiast przed jego uchyleniem, w następstwie promulgowania orzeczenia albo upływu terminu utraty mocy obowiązującej aktu prawnego (art. 190 ust. 3 in fine Konstytucji RP), dany organ nie może odmówić jego zastosowania. Taka możliwość – z uwagi na obalenie domniemania konstytucyjności danej regulacji prawnej – przysługuje wyłącznie sądowi powszechnemu lub administracyjnemu (art. 178 ust. 1 Konstytucji RP), ale nie organowi administracji publicznej (zob. J. Chlebny w: System prawa administracyjnego procesowego. Tom I. Zagadnienia ogólne, pod red. G. Łaszycy i A. Matana, LEX/el. 2017, rozdz. 6.2.3 „ Skutki orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego”).
Nie można zatem twierdzić, aby decyzja przyznająca prawo do emerytury w określonej wysokości została wydana w następstwie błędu organ rentowy, w rozumieniu art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy. Możliwość ponownego ustalenia emerytury w wyższej niż dotychczasowa wysokości pojawiła się dopiero w ramach niniejszego postępowania, po złożeniu wniosku o przeliczenie przedmiotowego świadczenia, i to wyłącznie z uwagi na szczególne kompetencje sądu powszechnego, o których mowa we wcześniejszych fragmentach uzasadnienia.
Z powyższych względów orzeczono jak w pkt. I i II sentencji wyroku. W pkt. III sentencji, nie stwierdzono odpowiedzialności organu rentowego za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji (art. 118 ust. 1a ustawy). Jak wcześniej wskazano, organ rentowy – mimo podważenia domniemania konstytucyjności art. 25 ust. 1b ustawy – pozostaje nadal związany przedmiotowym przepisem. Nie doszło bowiem, z przyczyn wyżej omówionych, do uchylenia mocy obowiązywania tego przepisu w stosunku do emerytów z innej grupy niż kobiety z rocznika 1953, mimo wystąpienia podobnych okoliczności uzasadniających m.in. wydanie korzystnego dla ubezpieczonej wyroku.
Powyższy wyrok zaskarżył w całości pozwany organ rentowy, zarzucając wyrokowi:
naruszenie prawa materialnego, tj. art. 190 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 114 ust. 1 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Dz. U. z 2019 r., poz. 2393) art. 9 ust. 1 pkt 6 i art. 20 ust. 2 ustawy z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych (Dz. U. z 2019 r., poz. 1461) w związku z art. 25 ust. 1b i art. 133 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2024 r., poz. 1631), poprzez niezastosowanie tych przepisów mimo zaistnienia opisanych w nich sytuacji, со doprowadziło do nieuzasadnionego nakazania organowi rentowemu obliczenia ubezpieczonemu emerytury w wieku powszechnym bez pomniejszania podstawy obliczenia emerytury o kwoty wcześniej pobranych świadczeń począwszy od 1 października 2024 r. Wskazując na te zarzuty organ rentowy wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie odwołania w całości.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
W punkcie II i III wyroku sąd apelacyjny odrzucił apelację pozwanego, jako niedopuszczalną. Skoro we wniosku apelacyjnym pozwany zaskarżył wyrok SO w całości, a wyrok ten w powyższym zakresie był dla pozwanego korzystny, brak było przedmiotu zaskarżenia, tzw. gravamen. Tym samym, na mocy art. 373 kpc orzeczono jak w punkcie 2 wyroku.
SSA Daria Stanek