sygn. I ACa 193/23 2 października 2025 Sąd Apelacyjny w Krakowie

Wyrok z 2 października 2025, sygn. I ACa 193/23

Data orzeczenia 2 października 2025
Sąd Sąd Apelacyjny w Krakowie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Jerzy Bess
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Krakowie #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I ACa 193/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 2 października 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Jerzy Bess

po rozpoznaniu w dniu 2 października 2025 r. w Krakowie

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa M. K. i T. S.

przeciwko Gminie Miejskiej K.

o zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie

z dnia 28 września 2022 r. sygn. akt I C 903/18

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od strony pozwanej Gminy Miejskiej K. na rzecz powódki M. K. kwotę 4.050 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt złotych) tytułem kosztów postepowania apelacyjnego, wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas po upływie tygodnia od dnia doręczenia niniejszego orzeczenia zobowiązanemu, do dnia zapłaty;

3.  zasądza od strony pozwanej Gminy Miejskiej K. na rzecz powódki T. S. kwotę 4.050 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt złotych) tytułem kosztów postepowania apelacyjnego, wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas po upływie tygodnia od dnia doręczenia niniejszego orzeczenia zobowiązanemu, do dnia zapłaty.

Sygn. akt I ACa 193/23

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy w Krakowie zaskarżonym wyrokiem z dnia 28 września 2022 roku, sygn. akt I C 903/18:

I.  zasądził od strony pozwanej Gminy Miejskiej K. na rzecz powódki M. K. kwotę 138.359 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 26 lipca 2018 roku do dnia zapłaty,

II.  zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 138.359 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 26 lipca 2018 roku do dnia zapłaty,

III.  umarzył postępowanie w zakresie żądania zasądzenia kwoty 223.282 zł,

IV.  w pozostałym zakresie powództwo oddalił,

V.  na zasadzie art. 100 zdanie pierwsze k.p.c. rozdzielił koszty procesu proporcjonalnie do wyników postępowania przyjmując iż strona pozwana Gmina Miejska K. ponosi 55% kosztów a powódki M. K. i T. S. ponoszą po 22.50 % kosztów każda z nich na zasadzie art. 108 k.p.c. pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu po uprawomocnieniu się orzeczenia kończącego postepowanie w sprawie.

Bezsporne w sprawie było, iż:

Parcela katastralna l. kat. (...), b. gm.(...) (...) została wywłaszczona na rzecz Skarbu Państwa na podstawie umowy sprzedaży zawartej w formie aktu notarialnego z dnia 26 czerwca 1974 r. Repertorium (...) z przeznaczeniem na zagospodarowanie terenu Wyższej Szkoły (...) przy (...) (...) w K., zgodnie z decyzjami wydanymi przez Wydział (...), (...) Prezydium Rady Narodowej miasta K. o zatwierdzeniu planu realizacyjnego nr (...) z dnia 09 listopada 1970 r. oraz z dnia 29 lipca 1971 r.

W dniu wywłaszczenia parcela stanowiła współwłasność: K. C., W. C., M. C. i J. B., po ¼ części. K. C. był ojcem powódek.

Parcela l. kat (...) objęta lwh (...) (...)została zbyta przez poprzedników prawnych powódek na rzecz Skarbu Państwa za cenę 32.600 zł.

Postanowieniem Sądu Rejonowego(...)w K. z dnia 4 sierpnia 2000 r., sygn. akt (...) spadek po zmarłym K. C. nabyły: żona Z. C. oraz córki T. S. i M. K., każda po 1/3 części

Spadek po Z. C. nabyły powódki na podstawie aktu poświadczenia dziedziczenia z 9 listopada 2015 r. (Rep.(...), każda po ½ części.

Udziały w spadku po W. C. powódki nabyły na podstawie postanowienia Sądu Rejonowego (...)wK.z dnia 24 sierpnia 2000 r. (sygn. akt (...)), każda po 1/6 części.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Część działki nr (...), obręb (...), jednostka ewidencyjna (...), w granicach wywłaszczonej parceli katastralnej I. kat.(...)gm. kat. (...) została oddana w użytkowanie wieczyste (...) Spółdzielni Mieszkaniowej w K. na podstawie umowy użytkowania wieczystego zawartej w formie aktu notarialnego w dniu 19 listopada 1990 r., Repertorium (...) a wpis tego prawa użytkowania wieczystego w księdze wieczystej nr (...) nastąpił w dniu 14 grudnia 1990 r.

W/w umowa użytkowania wieczystego została poprzedzona decyzją Wydziału (...) Urzędu (...) K.z dnia 7 marca 1988 r. znak(...) o oddaniu w użytkowanie wieczyste na okres 99 lat (...) Spółdzielni Mieszkaniowej nieruchomości położonych w dzielnicy (...) (...) gm. kat. (...) obr. (...)

Powyższa decyzja została zmieniona decyzją Wydziału(...) Urzędu (...) K.-(...)z dnia 29 sierpnia 1989 r. znak (...) (...) w ten sposób, że zamiast wyszczególnionych w decyzji z dnia 7 marca 1988 r. parcel katastralnych do oddania w użytkowanie wieczyste wskazano działkę nr (...) poł. w obr. (...) jedn. ewid. (...)m. K.. W uzasadnieniu decyzji z dnia 29 sierpnia 1989 r. wskazano, iż w skład działki nr (...) wchodzą inne parcele niż wskazane w decyzji z dnia 7 marca 1989 r.

Decyzja Urzędu Wojewódzkiego w K. z dnia 23 lipca 1992 r. znak (...) (...) stwierdziła nabycie przez Gminę K. z mocy prawa, nieodpłatnie własności nieruchomości oznaczonej w ewidencji gruntów w jednostce ewidencyjnej K. (...)w obrębie nr (...)działka nr (...), uregulowanej w księdze wieczystej Kw Nr (...) Sądu Rejonowego(...) K. Wydział Ksiąg Wieczystych

Pismem z marca 2016 r. Urząd Miasta K. – Wydział (...)zawiadomił powódkę T. S. jako spadkobiercę poprzedniego właściciela o możliwości wystąpienia z roszczeniem o zwrot części działki nr (...) obr.(...) jedn. ewid. (...) objętej księgą wieczystą KW (...), powstałej z części parceli katastralnej l. kat, (...), gm. kat. (...) nabytej na rzecz Skarbu Państwa na podstawie umowy sprzedaży Rep. (...) (...) z dnia 12 maja 1969 r. Urząd Miasta K. wskazał, iż warunkiem zwrotu nieruchomości jest zwrot przez spadkobierców poprzednich właścicieli odszkodowania stosownie do treści art. 140 ust. 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami

Wnioskiem z dnia 25 czerwca 2017 r. powódka T. S. zwróciła się do Prezydenta Miasta K. o zwrot wywłaszczonej nieruchomości I kat. Nr.(...)objętej lwh (...) K. (...).

Decyzją z dnia 13 października 2017 r., znak (...) (...) (...)Starosta (...) orzekł o odmowie zwrotu nieruchomości oznaczanej jako część działki nr (...) położonej w obrębie (...) jedn. ewid. (...), m. K., w granicach wywłaszczonej parceli l. kat. (...) gm. kat. (...) – na rzecz T. S., M. K., L. B. oraz E. M..

Wartość rynkowa nieruchomości stanowiącej część działki nr (...), obręb (...), jednostka ewid. (...), objętej księgą wieczysta nr (...) w granicach odpowiadających wywłaszczonej parceli katastralnej l. ka. (...), objętej lwh (...) K. (...) według stanu z dnia 19 listopada 1990 r. wynosi 845 20 zł.

Zwaloryzowana kwota, za którą Skarb Państwa nabyła aktem notarialnym Rep. (...) ww. część obecnej działki (...) w dniu 28 czerwca 1974 r. w zakresie obejmującym wartość gruntu wynosi 15 046 zł, natomiast w zakresie obejmującym wartość gruntu i wartość składników rolnych - 16 816 zł.

W rozważaniach prawnych Sąd Okręgowy przedstawił m.in. następujące motywy swego rozstrzygnięcia:

Powództwo każdej z powódek zasługiwało na uwzględnienie co do kwoty 138.359 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 26 lipca 2018 roku do dnia zapłaty ( odsetki liczone od dnia następującego po dniu doręczenia stronie pozwanej odpisu pozwu).

W niniejszej sprawie każda z powódek, tj. M. K. i T. S. domagały się zasądzenia od strony pozwanej Gminy Miejskiej K. odszkodowania w kwocie po 138.359 zł. dla każdej powódki wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia złożenia pozwu do dnia zapłaty w związku z poniesioną szkodą w postaci nie otrzymania zwrotu udziałów w nieruchomości stanowiącej działkę ewidencyjną o aktualnym numerze (...), objętej księgą wieczystą nr (...), w przypadku, gdy organ administracji publicznej nie zawiadomił powódek ani ich poprzedników prawnych o możliwości ubiegania się o zwrot wywłaszczonej nieruchomości w przypadku, gdy cel wywłaszczenia nie został przez stronę pozwaną zrealizowany.

Powódki jako podstawę odpowiedzialności strony pozwanej wskazały przepis art. 417 k.c., w myśl którego za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa. Zdaniem powódek oddanie przedmiotowej nieruchomości w użytkowanie wieczyste i przeznaczenie na cele budownictwa mieszkaniowego – mimo że została wywłaszczona na cel, którego nigdy nie zrealizowano oraz brak zawiadomienia powódek o możliwości ubiegania się o zwrot wywłaszczonej nieruchomości stanowiło bezprawne działanie przy wykonywaniu władzy publicznej, naruszające chronione prawem interesy następców prawnych wywłaszczonych.

Przesłankami odpowiedzialności zgodnie z art. 417 § 1 k.c. są: niezgodne z prawem działania organu władzy publicznej, powstała szkoda i zaistniały związek przyczynowy pomiędzy działaniem organu władzy publicznej, a szkodą.

Ustalając zdarzenie wywołujące szkodę, a więc niezgodne z prawem zachowanie władzy publicznej, należało odnieść się do art. 136 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (tekst jedn. Dz. U. z 2000 r., Nr 46, poz. 543; dalej „u.g.n.”). Zgodnie z tym przepisem, nieruchomość wywłaszczona nie może być użyta na cel inny niż określony w decyzji o wywłaszczeniu, z uwzględnieniem art. 137, chyba że poprzedni właściciel lub jego spadkobierca nie złożą wniosku o zwrot tej nieruchomości. W razie powzięcia zamiaru użycia wywłaszczonej nieruchomości lub jej części na inny cel niż określony w decyzji o wywłaszczeniu, właściwy organ zawiadamia poprzedniego właściciela lub jego spadkobiercę o tym zamiarze, informując równocześnie o możliwości zwrotu wywłaszczonej nieruchomości. Oznacza to, że wywłaszczony właściciel lub jego spadkobierca mogą żądać zwrotu utraconej nieruchomości lub jej części, jeżeli stała się zbędna na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu.

W niniejszej sprawie parcela l. kat.(...). gm. kat (...) w K. została wywłaszczona na rzecz Skarbu Państwa z przeznaczeniem na zagospodarowanie terenu Wyższej Szkoły (...) przy Alei (...) (...) w K., zgodnie z decyzjami wydanymi przez Wydział (...), (...)Prezydium Rady Narodowej miasta K. o zatwierdzeniu planu realizacyjnego nr (...) (...) z dnia 9 listopada 1970 r. i 29 lipca 1971 r. Umowa sprzedaży została zawarta na podstawie art. 6 ustawy o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości z dnia 12 marca 1958 r. (Dz. U. z 1974 r. poz. 64 oraz z 1982 r. poz. 79).

Uzasadniając możliwość zastosowania w niniejszej sprawie przepisów ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomością należy przywołać postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2001 r., (III CZP 20/01, Prok.i Pr.-wkł. 2001/12/36, Lex 49738) w którym wskazano, że z brzmienia art. 136 ust. 3 u.g.n., a w szczególności wyrażenia "zwrotu wywłaszczonej nieruchomości lub jej części" wynika, iż przyznane byłemu właścicielowi (spadkobiercy) uprawnienie jest aktualne bez względu na podstawę prawną wywłaszczenia, co usuwa potrzebę odnoszenia się do przepisów traktujących o wywłaszczeniu przed dniem wejścia w życie ustawy o gospodarce nieruchomościami. Wsparcie dla takiego stanowiska stanowi brzmienie art. 216 ustawy, wedle którego przepisy rozdziału 6 działu III u.g.n. (dot. zwrotu wywłaszczonych nieruchomości) stosuje się odpowiednio do nieruchomości nabytych na rzecz Skarbu Państwa na podstawie art. 6 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz. U. z 1974 r. poz. 64 oraz z 1982 r. poz. 79), który stanowił podstawę prawną przedmiotowej umowy sprzedaży z dnia 28 czerwca 1974 r.

Przesądzając zatem kwestię możliwości zastosowania art. 136 u.g.n. do przedmiotowej nieruchomości, należy zaznaczyć, że podstawową materialno-prawną przesłanką zwrotu wywłaszczonej nieruchomości jest stwierdzenie, że nieruchomość ta stała się zbędna na cel, na który została wywłaszczona. Jak wynika z ustalonego w sprawie stanu faktycznego część wywłaszczonej nieruchomość została oddana w użytkowanie wieczyste (...) Spółdzielni Mieszkaniowej. Przeznaczenie wywłaszczonej części nieruchomości jest bezsporne – stanowi budownictwo mieszkaniowe wielorodzinne. Tym samym cel wywłaszczenia przewidziany w umowie sprzedaży z 1974 r., tj. zagospodarowanie terenu Wyższej Szkoły (...), nie został osiągnięty.

Ponieważ sporna nieruchomość nie jest i nigdy nie była wykorzystywana zgodnie z celem, na jaki została wywłaszczona, powstał obowiązek zawiadomienia poprzedniego właściciela o możliwości zwrotu nieruchomości. W orzecznictwie trafnie zwraca się uwagę na fakt, że organy państwowe dokonujące wywłaszczenia powinny liczyć się też z ewentualnością zwrotu nieruchomości w razie, gdy odpadnie cel wywłaszczenia i dokładać staranności, aby zadośćuczynić roszczeniu byłego właściciela (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 sierpnia 2009 r. sygn. akt. IV CSK 187/09, LEX nr 529690). Nie można się zgodzić ze stanowiskiem strony pozwanej, że ta nie miała obowiązku zawiadamiać powodów o zmianie przeznaczenia nieruchomości. Co prawda, w czasie kiedy doszło do wywłaszczenia nieruchomości przepisy obowiązującej wówczas ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz.U. z 1974 r., Nr 10, poz. 64, dalej „u.z.t.w.n.”) nie przewidywały wprost obowiązku zawiadamiania wywłaszczonego właściciela o zamiarze przeznaczenia wywłaszczonej nieruchomości na inny cel, to już w czasie kiedy wywłaszczona nieruchomość została oddana w użytkowanie wieczyste i przeznaczona na budownictwo mieszkaniowe zamiast na cele wskazane w akcie notarialnym Rep(...) (...) (w 1990 roku) realizacja tego obowiązków wynikała ze stanowiska judykatury dotyczącego znowelizowanych przepisów art. 47 ust. 4 w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości (zob. uchwała Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów z dnia 15 września 2015 r., sygn. akt III CZP 107/14, Opublikowano: OSNC 2016/2/16).

W dniu zawarcia umowy użytkowania wieczystego, tj. w dniu 19 listopada 1990 r. obowiązywał art. 74 ust. 1 ww. ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości (dalej: u.g.g.), którego wykładnia celowościowa w brzmieniu w dacie przeznaczenia wywłaszczonej nieruchomości na cel niezwiązany z celem wywłaszczenia, wymaga przyjęcia że i wówczas wywłaszczony właściciel musiał być powiadomiony o zamiarze zmiany przeznaczenia nieruchomości lub o dokonaniu tego faktu, chociażby po to, aby zapewnić możliwość zwrotu takiej nieruchomości. Za wcześniejszym powiadomieniem takich osób przemawia okoliczność, że w razie zadysponowania nieruchomością w inny sposób zwrot nieruchomości mógłby okazać się niemożliwy. Takiej wykładni powołanych wyżej przepisów wymaga zasada racjonalnego ustawodawcy, gdyż przy założeniu w tej sytuacji braku obowiązku powiadomienia osób wywłaszczonych o zmianie przeznaczenia nieruchomości, przepisy o zwrocie nieruchomości pozbawione byłyby praktycznego znaczenia (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 8 luty 2013 r., sygn. akt I Aca 1404/12, LEX nr 1362756).

Dla określenie momentu powstania obowiązku zawiadomienia poprzedniego właściciela istotna jest jednak dopiero zmiana celu przeznaczenia nieruchomości, bez realizacji celu pierwotnie oznaczonego w decyzji wywłaszczeniowej. Moment ten został w niniejszej sprawie precyzyjnie ustalony jako data oddania nieruchomości w użytkowanie wieczyste (...) Spółdzielni Mieszkaniowej. Jakkolwiek prawo nie zabraniało zawarcia takiej umowy, to stosownie do treści przepisów art. 74 ust. 1 zd. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami i wywłaszczaniu nieruchomości (w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy z dnia 19 listopada 1990 r.) nieruchomość wywłaszczona nie mogła być użyta na inne cele, niż cele określone w decyzji o wywłaszczeniu, chyba że poprzedni właściciel lub jego spadkobierca nie złożyli wniosku o zwrot tej nieruchomości. Tymczasem strona pozwana nigdy nie zwróciła się do poprzednich właścicieli nieruchomości wywłaszczonej lub ich spadkobierców z propozycją zwrotu nieruchomości i tym samym nie doszło do ubiegania się przez poprzedników prawwych powódek o zwrot części wywłaszczonej nieruchomości. Strona pozwana zaniechała powyższego obowiązku, nie podejmując żadnych działań celem zawiadomienia poprzednich właścicieli o planowanej zmianie celu użycia nieruchomości wywłaszczonej. Już sam fakt braku zawiadomienia o zamiarze użycia wywłaszczonej nieruchomości na inny cel niż określony w akcie notarialnym Rep.(...) (...) oraz o możliwości zwrotu wywłaszczonej nieruchomości, świadczy o działaniu strony pozwanej wbrew dyspozycji wynikającej z interpretacji art. 74 ust. 1 ustawy z dnia 19 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości, a co za tym idzie – jej zaniechanie w tym zakresie nosiło znamiona działania bezprawnego.

W sytuacji, w której wywłaszczona nieruchomość stała się zbędna na cel, na który została wywłaszczona, podmiot na rzecz którego nastąpiło wywłaszczenie był obowiązany przed dokonaniem ewentualnej zmiany sposobu wykorzystania nieruchomości, zwrócić się do poprzedniego właściciela tej nieruchomości lub jego następcy prawnego z zapytaniem, czy jest on zainteresowany odzyskaniem nieruchomości. Dopiero w sytuacji, gdy osoba ta nie wyraziła zgody na zwrócenie jej wywłaszczonej nieruchomości, podmiot wywłaszczający mógł przeznaczyć nieruchomość na inne cele niż określony w decyzji o wywłaszczeniu - w niniejszej sprawie na oddanie nieruchomości w użytkowanie wieczyste i w dalszej kolejności na cele budownictwa mieszkaniowego wielorodzinnego.

Dokonując zatem analizy działań i zaniechań strony pozwanej należy wskazać, że na gruncie niniejszej sprawy zdarzeniem wyrządzającym powódkom (a bezpośrednio ich poprzednikom prawnym) szkodę było niezawiadomienie poprzednich właścicieli lub ich spadkobierców o zamiarze użycia wywłaszczonej nieruchomości na inny cel, niż określony w akcie notarialnym Rep. (...) (...) wraz z podaniem informacji o możliwości zwrotu wywłaszczonej nieruchomości.

Związek przyczynowy pomiędzy przeznaczeniem przez stronę pozwaną wywłaszczonej nieruchomości poprzez oddanie w użytkowanie wieczyste a szkodą w postaci utraty możliwości uzyskania jej zwrotu nie budzi wątpliwości. Szkodę stanowi zaniechanie zawiadomienia powódek o planach pozwanej Gminy. Gdyby bowiem pozwana nie dopuściła się zaniechania, to powódki mogłyby odzyskać nieruchomość, natomiast w sytuacji jej wystąpienia utraciły bezpowrotnie to prawo (przez zabudowanie na cele mieszkaniowe). Wobec braku stosownego zawiadomienia o możliwości ubiegania się o zwrot wywłaszczonej nieruchomości wobec jej niewykorzystania na cel wywłaszczenia poprzednicy prawni powódek oraz powódki zostali pozbawieni podjęcia czynności w tym kierunek jak również zostali pozbawieni np. możliwości kwestionowania ważności umowy użytkowania wieczystego.

Szkoda powódek wyraża się w utracie ekspektatywy zwrotu wywłaszczonej nieruchomości. Potwierdza to decyzja Starosty (...) z dnia 13 października 2017 r., który odmówił powódkom zwrotu części działki nr (...) położonej w obrębie (...) jedn. ewid. (...) m. K., w granicach wywłaszczonej parceli l. kat. (...) gm. kat (...), wyjaśniając, że roszczenie o którym mowa w art. 136 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami nie przysługuje, jeżeli przez dniem wejścia w życie ww. ustawy nieruchomość została sprzedana albo ustanowiono na niej prawo użytkowania wieczystego na rzecz osoby trzeciej i prawo to zostało ujawnione w księdze wieczystej.

Jakkolwiek umowa ustanowienia użytkowania wieczystego na części wywłaszczonej nieruchomości nie może zostać uznana za nieważną z powodu jej zawarcia z naruszeniem art. 47 ust. 4 i art. 69 ust. 1 poprzednio obowiązującej ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczeniu nieruchomości, to należy podkreślić, że w okolicznościach niniejszej sprawy odpowiedzialność odszkodowawcza strony pozwanej wynika z faktu oddania wywłaszczonej nieruchomości w użytkowanie wieczyste na podstawie umowy zawartej z naruszeniem obowiązków wynikających z ww. przepisów. Szkodą powódek jest niewątpliwie utrata ekspektatywy w postaci możliwości uzyskania zwrotu wywłaszczonego prawa. (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10.8.2005 r., sygn. I CK 130/05, opubl: Lex nr 369247, wyrok NSA w Warszawie sygn. I OSK 193/06, opubl: Lex nr 291163, uchwała Sądu Najwyższego z 8.11.2002 r. sygn. III CZP 73/02, opubl: OSNC 2003/10/131). Ponadto, należały zwrócić uwagę na stanowisko wyrażone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 licpa 2009, (sygn. III CSK 182/09, opubl: .Lex nr 530573), który przyjął, że nie zrealizowanie celu wywłaszczenia i definitywna utrata możliwości uzyskania zwrotu wywłaszczonej nieruchomości mogą stanowić źródło szkody. Należy więc stwierdzić, że szkodą powódek w niniejszej sprawie jest utrata ekspektatywy w postaci możliwości uzyskania zwrotu wywłaszczonej nieruchomości.

Ustalając wysokość poniesionej przez powódki szkody, Sąd uznał, że miarodajne będzie tu odniesienie się do wartości części wywłaszczonej nieruchomości tj. działki nr (...) leżącej w granicach parcel l. (...)objętej lwh (...), która nie może być powódkom zwrócona. Ustalając datę, według której działka powinna być wyceniona, Sąd miał na uwadze art. 363 § 2 k.c., zgodnie z którym, jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili. Tej regule w postępowaniu procesowym odpowiada norma określona w art. 316 § 1 k.p.c., nakazująca sądowi wyrokować, biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy. Zasada wyrażona w art. 363 § 2 k.c. nie wyłącza jednak ustalenia w danym wypadku odszkodowania według cen z daty, w której powinno ono być spełnione i zasądzenia go z odsetkami od tej daty (wyrok SN z dnia 10 lutego 2000 r., II CKN 725/98, OSNC 2000, nr 9, poz. 158). Dodatkowo należy zauważyć, że w odniesieniu do decyzji administracyjnych wyrządzających szkodę (tzw. decyzji wadliwych powodujących m.in. utratę prawa własności lub innego prawa) chodzi o stan nieruchomości istniejący w chwili wydania wadliwej decyzji, stanowiącej źródło powstania szkody (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2013 r., V CSK 81/13, LEX nr 1421824).

W niniejszej sprawie Sąd oparł się na stanie nieruchomości z 19 listopada 1990r., a więc z momentu oddania nieruchomości w użytkowanie wieczyste, a więc tym samym z momentu zaniechania zawiadomienia powódek o zmianie przeznaczenia nieruchomości i utraty przez nie możności jej odzyskania.

W zakresie określenia wartości rynkowej przedmiotowej nieruchomości, Sąd oparł się na opinii biegłego z zakresu szacowania nieruchomości. Stosownie do opinii, wartość rynkowa części działki nr (...), obręb (...), jednostka ewid. (...), objętej księgą wieczystą nr (...), w granicach odpowiadających wywłaszczonej parceli katastralnej l.kat. (...) objętej lwh (...) K.według stanu na dzień 19 listopada 1990 roku i cen aktualnych wynosiła 845 200zł. Ustalając wysokość odszkodowania należy uwzględnić fakt i wysokość odszkodowania otrzymanego przez poprzedników prawnych w dacie wywłaszczenia. Wysokość zwaloryzowana otrzymanego wówczas odszkodowania w zakresie obejmującym wartość gruntu to aktualnie kwota 15 046 zł. Powódki zgłaszając swoje roszczenia, obliczyły je na kwotę w wysokości 500.000 zł. Po ustaleniu wartości rynkowej nieruchomości powódki sprecyzowały żądania pozwu i wskazały, iż domagają się zasądzenia na rzecz każdej z nich po 138.359 zł, tj. 1/3 wartości nieruchomości ustalonej przez biegłego sądowego, pomniejszonej o zwaloryzowane odszkodowanie za wywłaszczenie gruntu w wysokości 15 046 zł.

Odnosząc się do zgłoszonego zarzutu przedawnienia roszczenia powódek, należy stwierdzić, że nie można go uznać za zasadny. Roszczenie powódek oparte było na art. 417 k.c., gdyż szkoda powódek wynikała z niezgodnego z prawem zaniechania organów władzy publicznej.

Roszczenie odszkodowawcze – ze względu na brak przepisu szczególnego – jako roszczenie majątkowe podlega ogólnym regułom określonym w art. 117 § 1 k.c. (por. E. Lemańska, Przedawnienie roszczenia o odszkodowanie za wywłaszczenie nieruchomości, PiP 2009/10/83-91). Istotę problemu stanowi jednak data z jaką to przedawnienie nastąpi. Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela tezę wyrażoną w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 maja 2014 r. (V CSK 384/13, LEX nr 1466215), zgodnie z którą ,,przekazanie działki na cele niezgodne ze wskazanymi w decyzji wywłaszczeniowej jest czynem niedozwolonym. Byłym właścicielom przysługuje wtedy roszczenie o odszkodowanie. Bieg terminu jego przedawnienia rozpoczyna się z dniem wydania ostatecznej decyzji gminy odmawiającej zwrotu nieruchomości.”. W okolicznościach niniejszej sprawy początkiem biegu terminu przedawnienia roszczenia odszkodowawczego będzie data wydania decyzji o odmowie zwrotu nieruchomości. W ocenie Sądu dla rozstrzygnięcia tego problemu kluczowym pozostaje rozstrzygnięcie wpływu decyzji o odmowie zwrotu nieruchomości na możliwość dochodzenia roszczenia odszkodowawczego. Stosownie bowiem do art. 136 ust. 3 u.g.n., poprzedni właściciel nieruchomości lub jego spadkobierca mogą żądać zwrotu wywłaszczonej nieruchomości lub jej części, jeżeli stała się ona zbędna na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu. Przepis ten jest podstawą roszczenia, którego istnienie i zasadność z woli ustawodawcy jest oceniana na drodze administracyjnego postępowania jurysdykcyjnego, a z wnioskiem o zwrot nieruchomości lub jej części występuje się do starosty, wykonującego zadanie z zakresu administracji rządowej. Skoro tak, to sąd powszechny nie może wiążąco wypowiadać się o tym, czy po stronie osoby powołującej się na art. 136 ust. 3 u.g.n. istnieje przewidziane tym przepisem roszczenie, i to nie tylko bezpośrednio, w sentencji wyroku, ale także pośrednio, o ile samodzielnie przeprowadzona przez ten sąd ocena okoliczności doniosłych z punktu widzenia stosowania art. 136 ust. 1-3 u.g.n. miałaby stanowić przesłankę rozstrzygnięcia decydującą o wyniku postępowania w sprawie o innym przedmiocie (por. wyroki Sądu Najwyższego z 20 października 2010 r., III CSK 22/10, niepubl. i z 4 marca 2011 r., I CSK 39/11, niepubl. oraz przede wszystkim wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 grudnia 2014 r. III CSK 20/14 w którym wprost stwierdzono, że „ w sprawie cywilnej, której przedmiotem jest ocena ważności umów mających za przedmiot nieruchomość, której własność Skarb Państwa nabył na podstawie decyzji wywłaszczeniowej sąd powszechny może – co najwyżej ustalić, że co do tej nieruchomości zostały zgłoszone roszczenia przewidziane w art. 136 ust. 3 u.g.n., a o tym, czy te roszczenia zostały zgłoszone zasadnie, czy bezzasadnie, musi wypowiedzieć się kompetentny organ administracji.

Tym samym nie sposób przyjąć, że skoro przesłanką dochodzenia roszczeń odszkodowawczych było uzyskanie decyzji o odmowie zwrotu nieruchomości to można uznać roszczenie odszkodowawcze za przedawnione jeszcze przed dniem wydania tejże decyzji.

Mając na uwadze powyższe Sąd, na podstawie art. 417 § 1 k.c., orzekł jak w sentencji wyroku zasądzając na rzecz każdej z powódek kwotę 138.359,00 zł ( sto trzydzieści osiem tysięcy trzysta pięćdziesiąt dziewięć złotych 00/100 ) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 26 lipca 2018 roku do dnia zapłaty.

Sąd uznał cofnięcie powództwa za skuteczne mając na uwadze zgodę strony pozwanej na taką czynność prawną i umarzył postępowanie w zakresie żądania zasądzenia kwoty 223.282,00 zł na zasadzie art. 355 k.p.c.. Sąd powództwo oddalił w zakresie żądania odsetek od dnia złożenia pozwu do dnia doręczenia jego odpisu stronie pozwanej.

Na zasadzie art. 100 zdanie pierwsze k.p.c. rozdziela koszty procesu proporcjonalnie do wyników postępowania przyjmując iż strona pozwana Gmina Miejska K. ponosi 55% kosztów a powódki M. K. i T. S. ponoszą po 22.50 % kosztów każda z nich na zasadzie art. 108 k.p.c. pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu po uprawomocnieniu się orzeczenia kończącego postepowanie w sprawie.

Pozwana apelacją zaskarżyła niniejszy wyrok w pkt I, II i V, zarzucając:

1) w ramach zarzutów co do postawy faktycznej rozstrzygnięcia, naruszenie przepisów postępowania mogące mieć wpływ na wynik sprawy, a to art. 316 § 1 k.p.c. wobec nieustalenia jakie było przeznaczenie wywłaszczonej nieruchomości według miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego według stanu na dzień oddania nieruchomości w użytkowanie wieczyste spółdzielni mieszkaniowej celem wzniesienia trzech budynków mieszkalnych (to jest na dzień 19 listopada 1990 r.), gdy tymczasem ten istotny dla rozstrzygnięcia fakt wynikał ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a to opinii biegłego P. T. z grudnia 2020 r., wedle której zgodnie z uchwałą nr (...)Rady Narodowej Miasta K. z dnia 25 kwietnia 1988 r. w sprawie miejscowego planu ogólnego zagospodarowania przestrzennego miasta K. jako dopuszczalny rodzaj użytkowania opisanej pozwem nieruchomości wskazano mieszkalnictwo zbiorowe,

2) naruszenie prawa materialnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, a to art. 136 ust. 3 w zw. z art. 216 ust. 1 oraz art. 229 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (tekst jednolity: Dz. U. z 2021 r. poz. 1899, z późn. zm.) wobec przyjęcia, że poprzednim właścicielom lub ich spadkobiercom przysługiwało oparte o art. 136 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami roszczenie o zwrot wywłaszczonej nieruchomości, choć przed dniem 1 stycznia 1998 r. na opisanej pozwem nieruchomości ustanowiono prawo użytkowania wieczystego na rzecz osoby trzeciej i prawo to zostało ujawnione w księdze wieczystej,

3) naruszenie prawa materialnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, a to art. 74 ust. 1 ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości (tekst jednolity: Dz. U. z 1989 r. Nr 14 poz. 74, z późn. zm.) w brzmieniu obowiązującym przed dniem 5 grudnia 1990 r. wobec przyjęcia, że poprzednim właścicielom lub ich spadkobiercom przysługiwało roszczenie o zwrot wywłaszczonej nieruchomości, choć miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przewidywał przeznaczenie nieruchomości na cele uspołecznionego budownictwa mieszkaniowego, z którego to powodu opisana pozwem nieruchomość została wraz z innymi nieruchomościami oddana w użytkowanie wieczyste spółdzielni mieszkaniowej celem wzniesienia trzech budynków mieszkalnych i została wraz z innymi nieruchomościami faktycznie zabudowana budynkami mieszkalnymi nr (...) na ul. (...). (...)w K.,

4) naruszenie prawa materialnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, a to art. 417 k.c. w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 września 2004 r. w zw. z art. 5 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2004 r. Nr 162 poz. 1692) wobec przypisania Gminie Miejskiej K. odpowiedzialności odszkodowawczej na podstawie art. 417 k.c. w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 września 2004 r. (a zatem przypisanie stronie pozwanej odpowiedzialność odszkodowawczej opartej na zasadzie bezprawności), choć zdarzeniem wywołującym szkodę było „niezawiadomienie poprzednich właścicieli lub ich spadkobierców o zamiarze użycia wywłaszczonej nieruchomości na inny cel, niż określony w akcie notarialnym Rep.(...) (...)", które to zaniechanie miało miejsce przed dniem 19 listopada 1990 r. (data zawarcia umowy użytkowania wieczystego z (...) Spółdzielnią Mieszkaniową w K.),

5) naruszenie prawa materialnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, a to art. 416 k.c. oraz art. 430 k.c., ewentualnie art. 417 § 1 k.c. w rozumieniu obowiązującym przed dniem 17 października 1997 r., ewentualnie art. 4201 w rozumieniu obowiązującym przed dniem 17 października 1997 r., wobec przypisania Gminie Miejskiej K. odpowiedzialności odszkodowawczej za „niezawiadomienie poprzednich właścicieli lub ich spadkobierców o zamiarze użycia wywłaszczonej nieruchomości na inny cel, niż określony w akcie notarialnym Rep. (...) (...)", które to zaniechanie miało miejsce przed dniem 19 listopada 1990 r. (data zawarcia umowy użytkowania wieczystego z (...) Spółdzielnią Mieszkaniową w K.), pomimo nie wykazania winy po stronie organu Gminy Miejskiej K. (ówcześnie Zarząd Gminy Miasta K.) oraz pomimo nie wykazania winy po stronie pracowników Urzędu Miasta K. (ewentualnie nie wykazania winy po stronie funkcjonariuszy Gminy Miejskiej K.), choć ww. przepisy statuują odpowiedzialność odszkodowawczą opartą na zasadzie winy,

6) naruszenie prawa materialnego poprzez błędną jego wykładnie oraz niewłaściwe zastosowanie, a to art. 442 § 1 k.c. w brzmieniu obowiązującym przed dniem 10 sierpnia 2007 r., ewentualnie art. 442 1 § 1 k.c. w zw. z art. 2 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 80 poz. 538) wobec przyjęcia, że bieg roszczeń odszkodowawczych dochodzonych w niniejszej sprawie rozpoczął się w dniu wydania decyzji odmawiającej zwrotu wywłaszczonej nieruchomości, a zatem w dniu 13 października 2017 r. (błędna wykładnia), gdy tymczasem bieg przedawnienia rozpoczął się dniu, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę (a zatem przed dniem 19 listopada 1990 r., skoro „zdarzeniem wyrządzającym powódkom (a bezpośrednio ich poprzednikom prawnym) szkodę było niezawiadomienie poprzednich właściciel lub ich spadkobierców o zamiarze użycia wywłaszczonej nieruchomości na inny cel, niż określony w akcie notarialnym Rep. (...) (...) wraz z podaniem informacji o możliwości zwrotu wywłaszczonej nieruchomości"), ewentualnie rozpoczął się w dniu 1 stycznia 1998 r. (data wejścia w życie ustawy o gospodarce nieruchomościami), gdyż roszczenie o zwrot nieruchomości zostało wyłączone przez art. 229 ustawy o gospodarce nieruchomościami - a w konsekwencji nie uwzględnienia, że bieg terminu przedawnienia upłynął przed dniem wniesienia pozwu (niewłaściwe zastosowanie),

7) naruszenie prawa materialnego poprzez niego niewłaściwe zastosowanie, a to art. 117 § 2 k.c. wobec zasądzenia roszczenia pomimo podniesienia przez pozwanego Gminę Miejską K. zarzutu przedawnienia.

Dla wykazania zasadności niniejszej apelacji strona pozwana powołała dodatkowo następujące dowody:

1) dokument, wyciąg z uchwały nr(...)Rady Narodowej Miasta K. z dnia 25 kwietnia 1988 r. w sprawie miejscowego planu ogólnego zagospodarowania przestrzennego miasta K. dla wykazania faktu, że jako dopuszczalny rodzaj użytkowania opisanej pozwem nieruchomości wskazano mieszkalnictwo zbiorowe,

2) dokumentu, wypis i wyrys z miejscowego planu ogólnego zagospodarowania przestrzennego miasta K. ustalonego uchwałą nr (...) Rady Narodowej Miasta K. z dnia 25 kwietnia 1988 r. w sprawie miejscowego planu ogólnego zagospodarowania przestrzennego miasta K. dla wykazania faktu, że jako dopuszczalny rodzaj użytkowania opisanej pozwem nieruchomości wskazano mieszkalnictwo zbiorowe,

3) dokument, wydruk z aplikacji (...) dla zapytania: K. C., PESEL (...), dla wykazania faktu, że ojciec powódek zmarł w dniu (...)r.

Przedstawiwszy powyższe, pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części poprzez:

1. oddalenie powództwa także w zakresie obejmującym żądanie zasądzenia od pozwanego na rzecz każdej z powódek kwot po 138.359 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 26 lipca 2018 r. do dnia zapłaty - skreślenie pkt I oraz pkt II ww. wyroku, nadanie pkt III nr I, nadanie pkt IV numeru II ww. wyroku numeru I, nadanie pkt IV ww. wyroku numeru II,

2) zasądzenie od każdej z powódek na rzecz pozwanej zwrotu kosztów postępowania przed Sądem pierwszej instancji według norm przepisanych,

Powódki w odpowiedzi na apelację wniosły o:

1) pominięcie na zasadzie art. 381 k.p.c. nowych twierdzeń i dowodów zgłoszonych przez stronę pozwaną w apelacji;

2) niezależnie od powyższego zaprzeczyły nowym twierdzeniom pozwanej, a zwłaszcza twierdzeniu jakoby przeznaczenie nieruchomości w planie ogólnym zagospodarowania przestrzennego Miasta K. z 1988 roku uniemożliwiało zwrot wywłaszczonej nieruchomości przed 5 grudnia 1990 roku;

3) oddalenie apelacji w całości;

4) zasądzenie od pozwanej na rzecz powódek kosztów zastępstwa adwokackiego w postępowaniu odwoławczym według norm przepisanych;

Sąd Apelacyjny zważył co następuje:

Na wstępie wskazać należy, że Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne Sądu I instancji i poczynione na ich podstawie rozważania prawne, uznając je za własne. W istocie apelacja podejmują polemikę z rozstrzygnięciem Sądu I instancji, wskazując argumenty, co do których Sąd I instancji odniósł się już w motywach swego rozstrzygnięcia, a wobec faktu, że Sąd II instancji podziela ustalenia i rozważania prawne Sądu I instancji, tym samym zbędnym jest ich ponowne przytaczanie.

Odnosząc się do wniosków dowodowych zawartych w apelacji, to należy zauważyć, że zasadnie w odpowiedzi na apelacje wskazuje się na zasadność pominięcia nowych twierdzeń i dowodów strony pozwanej zgłoszonych w apelacji, a to z uwagi na fakt, iż nie zostały one podniesione i zgłoszone w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji, mimo że strona pozwana miała taką możliwość, a potrzeba ich powołania zachodziła już od momentu doręczenia pozwanej odpisu pozwu. Odnosi się to głównie do planu ogólnego zagospodarowania przestrzennego Miasta K. z 1988 roku oraz argumentacji opartej na obowiązującej przejściowo treści art. 74 ust. 1 zd. 2 ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości (dalej „u.g.g.”). Już bowiem w pozwie (vide k. 4 verte akt) strona powodowa wskazywała: „Plan ogólny zagospodarowania przestrzennego miasta K. został podjęty Uchwałą z dnia 25 kwietnial988r. Rady Narodowej Miasta K. Nr (...) nie przewidywał na tym terenie budownictwa wielorodzinnego, w przeciwieństwie do zmiany Uchwały (...) Rady Miasta K. z dnia 16 listopada 1994r.w tej samej sprawie, choć wypis z rejestru gruntów z dnia 28 czerwca 1994r wskazywał na rodzaje użytków jako tereny mieszkaniowe.”. Ten sam passus występuje w piśmie powódek z dnia 17 czerwca 2019 roku (vide k. 60 akt).

Trafnie podkreśla się, że Gmina Miejska K. niejako z u urzędu zna treść ww. dokumentu planistycznego, a co więcej - jest jego dysponentem w wersji pierwotnej oraz kolejnych jego modyfikacji, a jako osoba prawna, której organ m.in. orzeka o zwrotach wywłaszczonych nieruchomości, Gmina Miejska K. również z urzędu zna stan prawny dotyczący tej materii. W tej sytuacji ewentualne twierdzenia dotyczące ustaleń planu miejscowego w dacie oddania nieruchomości w użytkowanie wieczyste (...) Spółdzielni Mieszkaniowej, jako mogące mieć wpływ na ocenę zasadności roszczenia - oraz wnioski dowodowe służące wykazaniu ich prawdziwości - winny zostać zgłoszone już w odpowiedzi na pozew, tym bardziej, że stronie pozwanej wraz z doręczeniem pozwu został zakreślony termin (vide pismo z dnia 20 lipca 2018 roku - k. 22 akt) na podniesienie wszelkich twierdzeń i zgłoszenie wniosków dowodowych pod rygorem pominięcia. To wyłącznie od decyzji strony pozwanej zależało, czy zaprzeczy możliwości domagania się przez powódki zwrotu wywłaszczonej nieruchomości ze względu na ustalenia planu ogólnego zagospodarowania Miasta K. oraz czy zgłosi odpowiednie wnioski dowodowe, aby wykazać, jaka była jego treść. Jak słusznie stwierdził Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 25 sierpnia 2020 r., V ACa 54/20, LEX nr 3102523, „Jeżeli strona uważa, że dla udowodnienia jej twierdzeń wystarczy określony dowód i dlatego nie przytacza innych dowodów, to jej błąd nie jest usprawiedliwiony, sama ponosi winę niezgłoszenia dalszych dowodów i nie może zarzucać nieuzasadnionego uniemożliwienia wykazania jej praw.”. Mimo to strona pozwana, reprezentowana w dodatku przez profesjonalnego pełnomocnika, takowych twierdzeń ani wniosków dowodowych nie zgłosiła: ani w odpowiedzi na pozew, ani w kolejnych obszernych i zawierających szeroką argumentację pismach procesowych i „załącznikach do protokołu” stanowiących de facto pisma przygotowawcze, ani w zarzutach do opinii biegłego, ani w piśmie obejmującym końcowe stanowisko w sprawie.

W tej sytuacji nowe twierdzenia i dowody powołane w apelacji zostały pominięte na zasadzie art. 381 k.p.c.

Należy także zgodzić się ze stanowiskiem powódek, że bezzasadny jest też zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisu art. 316 § 1 k.p.c. zasadzający się na stwierdzeniu, że wobec przyjęcia przez biegłego sądowego rzeczoznawcę mgr. inż. P. T. - na potrzeby opinii określającej wartość nieruchomości - jakie było przeznaczenie wycenianej nieruchomości w dacie zawarcia umowy ustanowienia użytkowania wieczystego, Sąd pierwszej instancji miałby jakby czynić na podstawie opinii ustalenia faktyczne wykraczająca poza okoliczności zgłaszane przez strony procesu. Należy podkreślić, że rolą mgr inż. P. T., zgodnie z odezwą Sądu Okręgowego i postanowieniem dopuszczeniu dowodu, było określenie wartości rynkowej nieruchomości w granicach odpowiadających nieruchomości wywłaszczonej w 1974 roku, a nie określenie przeznaczenia tej nieruchomości w planie miejscowym. Żadna ze stron zresztą nie wnosiła o powołanie biegłego na taką okoliczność. Nie można zatem czynić Sądowi Okręgowemu zarzutu, że na podstawie opinii biegłego miałby ustalać innego rodzaju fakty niż te, co do których biegły posiada wiadomości specjalne.

Trudno także zakwestionować argumentację z przedstawiona w odpowiedzi na apelacje, że chybiony jest również zarzut naruszenia art. 74 ust. 1 u.g.g. w brzmieniu obowiązującym przed 5 grudnia 1990 roku. Już sama treść zarzutu, poprzez odwołanie się jedynie do daty końcowej jego obowiązywania w brzmieniu, na które powołuje się strona pozwana, stanowi pewną manipulację, jako że autor apelacji przemilcza fakt, iż ograniczenie możliwości zwrotu nieruchomości wywłaszczonej z uwagi na jej przeznaczenie pod budownictwo uspołecznione, obowiązywało jedynie przez 2 lata, podczas gdy możliwość zwrotu przedmiotowej nieruchomości ze względu na niewykorzystanie jej na cel wywłaszczenia pozostawała aktualna przez okres około 10 lat przed oddaniem jej w użytkowanie wieczyste (...) Spółdzielni Mieszkaniowej. Już bowiem przepisy ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (dalej „u.z.t.w.n.”) statuowały zasadę, że wywłaszczona nieruchomość będzie wykorzystywana wyłącznie zgodnie z celem, na który wywłaszczenia dokonano, a jej gwarancją była instytucja zwrotu nieruchomości uregulowana w art. 34 ust. 1 u.z.t.w.n. stanowiącym, że „Nieruchomość wywłaszczona w trybie niniejszej ustawy podlega zwrotowi na rzecz wywłaszczonego właściciela, jeżeli naczelnik powiatu 21 ustali, że nieruchomość nie została użyta i jest zbędna na cele, dla których orzeczono wywłaszczenie.”. Z kolei z dniem 1 sierpnia 1985 roku weszła w życie ustawa z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości, której art. 74 ust. 1 w pierwotnym brzmieniu stanowił, że „Nieruchomość wywłaszczona lub jej część podlega zwrotowi na rzecz poprzedniego właściciela albo jego następcy prawnego za jego zgodą, jeżeli stała się zbędna na cel uzasadniający wywłaszczenie.”. Przepisy obu tych aktów nie zawierały ograniczenia możliwości zwrotu nieruchomości z uwagi na przeznaczenie jej w planie miejscowym pod budownictwo uspołecznione. Zmiana art. 74 ust. 1 u.g.g., na którą powołuje się pozwana w apelacji, weszła w życie dopiero 20 lipca 1988 roku, kiedy to przepis ten został zmieniony przez art. 1 pkt 31 ustawy z dnia 13 lipca 1988 r. o zmianie ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości, i obowiązywała do czasu kolejnej zmiany u.g.g. wchodzącej wżycie dnia 5 grudnia 1990 roku. Biorąc pod uwagę fakt, iż budowa kampusu Akademii (...) w K. została ukończona na przełomie lat 70-tych i 80-tych XX wieku i już wówczas nieruchomość poprzedników prawnych powódek okazała się zbędna na cel określony przy wywłaszczeniu, możliwość zwrotu przedmiotowej nieruchomości - bez względu na jej ewentualne przeznaczenie w planie zagospodarowania przestrzennego - istniała przez około 8 z 10 lat poprzedzających oddanie nieruchomości w użytkowanie wieczyste spółdzielni mieszkaniowej. Epizodyczna zmiana art. 74 ust. 1 u.g.g. nie wpływa zatem na zasadność roszczenia powódek.

Niezależnie od powyższego trafnie podkreślono, że wbrew twierdzeniom strony pozwanej dopuszczalna przeznaczenie nieruchomości w miejscowym planie ogólnym zagospodarowania przestrzennego z 1988 roku nie odpowiadało przeznaczeniu, jakie w art. 74 ust. 1 zd. 2 u.g.g. ograniczało możliwość zwrotu nieruchomości, a więc przeznaczeniu „na cele uspołecznionego budownictwa mieszkaniowego”. Jak wynika z tekstu planu ogólnego z 1988 roku, dopuszczalnym (a więc wyjątkowym) rodzajem użytkowania terenu, na którym znajduje się przedmiotowa nieruchomość były „obiekty mieszkalne związane z funkcją podstawową”, czyli z „terenami usług nauki /obiektami dydaktycznymi i badawczymi/”, a konkretnie „mieszkania służbowe pracowników naukowych” i „mieszkalnictwo zbiorowe”, ale również związane z funkcją podstawową. Plan ogólny z 1988 roku pozwalałby zatem wykorzystać nieruchomość na potrzeby Akademii Wychowania Fizycznego, a więc w sposób związany pośrednio z celem wywłaszczenia, jednak, aby tak się stało, inwestorem musiałaby być Akademia Wychowania Fizycznego budująca mieszkania dla swoich pracowników naukowych lub innych pracowników w ramach budownictwa zbiorowego, która w takim przypadku stałaby się użytkownikiem wieczystym przedmiotowego terenu z dniem 27 września 1990 roku z mocy prawa - na podstawie art. 182 ust. 1 ustawy z dnia 12 września 1990 r. o szkolnictwie wyższym. Tymczasem w przypadku bloków przy późniejszej ul. (...) (...), powstałych w połowie lat 90-tych, inwestorem, a następnie nabywcą tytułu prawnego do gruntu została (...) Spółdzielnia Mieszkaniowa.

W kontekście zarzutu naruszenia art. 74 ust. 1 u.g.g. trafnie również podkreślono fakt, że dodany w zdaniu 2 tego przepisu w 1988 roku wyjątek od zasady zwrotu nieruchomości niewykorzystanej na cel wywłaszczenia, powinien być interpretowany możliwie jak najściślej, po pierwsze dlatego, że dopuszczalne przeznaczenie terenu ma samo przez się charakter wyjątkowy, ale przede wszystkim dlatego, że ograniczenie wprowadzone do ustawy stanowiło ograniczenie prawa własności. Jak stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 28 kwietnia 1997 roku, „Wywłaszczenie jest specyficzną instytucją prawną, za pomocą której państwo w sposób władczy wkracza w sferę indywidualnych praw podmiotowych. Ustawodawca regulując instytucję wywłaszczenia nieruchomości ustalił jednocześnie gwarancję, że wywłaszczona nieruchomość będzie wykorzystywana wyłącznie zgodnie z celem, na który wywłaszczenia dokonano. Gwarancją tą jest instytucja zwrotu nieruchomości.”. - przywołanie za wyrokiem Sądu Najwyższego SN z dnia 5 marca 1998 r., III RN 3/98, LEX nr 34028.

Wobec powyższego zarzut, jakoby przeznaczenie nieruchomości w ogólnym planie zagospodarowania Miasta K. uniemożliwiało zwrot wywłaszczonej nieruchomości, jest zatem chybiony.

Strona pozwana bezpodstawnie kwestionuje również przysługiwanie powódkom lub ich poprzednikom prawnym prawa do zwrotu wywłaszczonej nieruchomości, jakkolwiek prawo to nie wynikało z przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami (dalej „u.g.n.”), ale z przepisów wcześniej obowiązujących ustaw: art. 34 ust. 1 u.z.t.w.n. oraz z art. 74 ust. 1 u.g.g. Powódki rzeczywiście utraciły możliwość odzyskania nieruchomości po wejściu w życie art. 229 u.g.n., ale utrata ekspekatywy zwrotu nieruchomości wywłaszczonej była wynikiem uprzedniego naruszenia przez stronę pozwaną zakazu wykorzystania nieruchomości niezgodnie z celem wywłaszczenia, a nie zmian normatywnych.

W odpowiedzi na apelację trafnie te z powódki wskazują, że pozwana bezpodstawnie zarzuca Sądowi Okręgowemu naruszenie prawa materialnego w zakresie dotyczącym podstawy prawnej dochodzonego roszczenia. Wprawdzie strona powodowa wskazała w pozwie, że swoje roszczenie opiera na treści art. 417 k.c., jednakże wskazanie to nie jest dla Sądu wiążące.W uzasadnieniu wyroku z 28 marca 2014 r., III CSK 156/13, LEX nr 1489247, Sąd Najwyższy, wyjaśnił, że Nie została przewidziana powinność podania podstawy prawnej dochodzonego żądania, co podyktowane było ogólną zasadą, że jego kwalifikacja prawna jest obowiązkiem sądu. Oznacza to, że nawet wskazanie jej przez powoda nie jest wiążące dla sądu, który w ramach dokonywanej subsumcji jest zobowiązany do oceny roszczenia w aspekcie wszystkich przepisów prawnych, które powinny być zastosowane, jako mające oparcie w ustalonych faktach.”. Z powyższego wynika, że kwalifikacji żądania zgłoszonego przez powódki powinien dokonać najpierw sąd pierwszej instancji, ale jeśli jego kwalifikacja okazałaby się błędna, to obowiązek jej skorygowania spoczywa na sądzie drugiej instancji. Nawet zatem gdyby uznać, że Sąd pierwszej instancji wskazał błędną podstawę prawną, to wyrok nie podlega zmianie, jeżeli roszczenie znajduje oparcie w innym przepisie prawa materialnego.

Niezależnie od tego, czy podstaw odpowiedzialności pozwanej Gminy Miejskiej K. będziemy poszukiwać w przepisach o odpowiedzialności osoby prawnej za szkodę (art. 416 k.c.), odpowiedzialności za wykonywanie władzy publicznej (art. 417 k.c. w starym brzmieniu), czy w odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez podwładnego (art. 430 k.c.), roszczenie powódek w każdym przypadku należy uznać za uzasadnione i to pomimo tego, że przesłanką odpowiedzialności jest w tych przypadkach wina.

Apelacja bezzasadnie bowiem kwestionuje winę strony pozwanej (lub jej funkcjonariuszy), która w realiach niniejszej sprawy wynika z oczywistego postąpienia przez stronę pozwaną wbrew obowiązującym przepisom prawa, zakazującym wykorzystania nieruchomości wywłaszczonej na cel niezgodny z celem wywłaszczenia, pozwalającym wywłaszczonym właścicielom nieruchomości uzyskać jej zwrot w przypadku zbędności na cel wywłaszczenia, a w końcu wbrew obowiązkowi - mimo iż niewyrażonemu literalnie - zawiadomienia wywłaszczonych właścicieli nieruchomości o możliwości jej zwrotu. Nie sposób nie zauważyć niespójności w argumentacji autora apelacji, kiedy z jednej strony próbuje usprawiedliwiać postępowanie strony pozwanej nieznajomością prawa (czy też jego prawidłowej wykładni) wynikającą z takiego a nie innego sformułowania przepisów, a z drugiej strony - uzasadniając zarzut przedawnienia odwołuje się do zasady ignorantia iuris nocet w przypadku powódek, zarzucając im zbyt późne - w ocenie apelującego - wystąpienie z żądaniem zwrotu nieruchomości. Wobec tego należy przypomnieć inną łacińską paremię - ignorantia iuris neminem excusat, dodając, że nieznajomość prawa nie stanowi usprawiedliwienia w szczególności dla funkcjonariuszy władzy publicznej.

Strona pozwana bezpodstawnie wywodzi, jakoby przedstawiciele Gminy Miejskiej K. nie mieli przed oddaniem nieruchomości w użytkowanie wieczyste (...) Spółdzielni Mieszkaniowej - możliwości zawiadomienia powódek o możliwości zwrotu nieruchomości, skoro poprzednicy prawni powódek już nie żyli. Tymczasem adresy K. C. i W. C. zawarte w umowie sprzedaży z dnia 29 czerwca 1974 roku nie uległy zmianie aż do czasu ich śmierci, a w roku 1990 pod adresem przy ul. (...) mieszkała zarówno matka powódek Z. C., jak i obie powódki. Powódki mogły zatem zostać skutecznie zawiadomione o możliwości odzyskania nieruchomości nawet wówczas, gdyby list zaadresowany został do nieżyjących już wówczas osób. Ponadto należy podkreślić, że to pozwana Gmina prowadziła i prowadzi ewidencję ludności, a w związku z tym dysponuje adresami swoich mieszkańców i może je z łatwością ustalić nawet wówczas, gdy osoba potencjalnie zainteresowana zwrotem nieruchomości wyprowadzi się.

Nie zasługują również na uwzględnienie zarzuty dotyczące przedawnienia dochodzonego roszczenia. Kwestia rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia w takich sprawach została bowiem jednoznacznie przesądzona w orzecznictwie. Jak stwierdził Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 14 października 2021 r., I ACa 671/20, LEX nr 3269517, „Początkiem biegu terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody z tytułu bezprawnego zaniechania przez organ administracji obowiązku informacyjnego, o którym mowa w art. 136 ust. 1 u.g.n., czego następstwem jest utrata roszczenia o zwrot wywłaszczonej nieruchomości, jest dzień, w którym decyzja o odmowie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości stała się ostateczna. Pogląd, że w sytuacji, w której utrata roszczenia o zwrot wywłaszczonej nieruchomości wynika z decyzji administracyjnej odmawiającej jej zwrotu, bieg dziesięcioletniego terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody wynikłej z zachowań właściwych organów, które miały doprowadzić do tego, że zwrot nieruchomości stał się niemożliwy, rozpoczyna się z chwilą, w której ostateczna stała się decyzja administracyjna odmawiająca zwrotu nieruchomości, ma uzasadnienie w okoliczności, że dopiero utrata roszczenia o zwrot nieruchomości może powodować powstanie roszczenia odszkodowawczego z tego tytułu, sama zaś utrata roszczenia o zwrot nieruchomości może wynikać tylko z decyzji odmawiającej zwrotu, gdyż o tym, czy roszczenie o zwrot jest zasadne, czy bezzasadne, musi wypowiedzieć się właściwy organ administracji publicznej”.

Również w wyroku z dnia 8 czerwca 2021 r., I ACa 502/20, LEX nr3228074 Sąd Apelacyjny w Krakowie wskazał, że „Zdarzenia wywołującego szkodę, którą jest ostateczna utrata możności odzyskania nieruchomości, nie sposób utożsamić wyłącznie z zaniechaniem wykonania obowiązku określonego w art. 136 ust. 2 u.g.n., albowiem utrata ta następuje dopiero z chwilą, kiedy decyzja administracyjna o odmowie zwrotu staje się ostateczna. Zdarzenie wywołujące szkodę jest zatem rozciągnięte w czasie”.

Także Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 14 stycznia 2021 r., I CSKP 8/21, LEX nr 3219497 stwierdził, że „w razie niemożności dokonania zwrotu nieruchomości i powstania w związku z tym roszczenia o naprawienie szkody, początek biegu terminu przedawnienia tego roszczenia jest wiązany z uzyskaniem przez decyzję odmawiającą zwrotu nieruchomości statusu decyzji ostatecznej”.

Brak jest zatem podstaw do uwzględnienia zarzutów podniesionych w apelacji.

Dlatego też Sąd Apelacyjny uznając apelację za bezzasadną, orzekł jak w pkt 1 sentencji na mocy art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego pomiędzy stronami orzeczono jak w pkt 2 i pkt 3 sentencji według zasady odpowiedzialności za wynik postępowania określonej w art. 98 § 1 k.p.c., w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., a co do wysokości odnośnie zwrotu kosztów zastępstwa, zgodnie z stawkami określonym w § 2 pkt 3 i 7 oraz § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia ministra sprawiedliwości 3 października 2016 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2016 r. poz. 1668), tj. w łącznej kwocie 8.100 zł