sygn. I ACa 1788/24 27 stycznia 2026 Sąd Apelacyjny w Łodzi

Wyrok z 27 stycznia 2026, sygn. I ACa 1788/24

Data orzeczenia 27 stycznia 2026
Sąd Sąd Apelacyjny w Łodzi
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Wiesława Kuberska
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Łodzi #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I ACa 1788/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 stycznia 2026 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia SA Wiesława Kuberska

Protokolant:Malwina Worotnicka

po rozpoznaniu w dniu 27 stycznia 2026 r. w Łodzi na rozprawie

sprawy z powództwa F. G. (2)

przeciwko O. G. (1)

o zachowek

na skutek apelacji obu stron

od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 27 lutego 2024 r., sygn. akt XII C 711/22

1. oddala obie apelacje;

2. nie obciąża pozwanej kosztami postępowania apelacyjnego.

Sygn. akt I ACa 1788/24

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z 27 lutego 2024 r. Sąd Okręgowy w Łodzi,
w sprawie z powództwa F. G. (2) przeciwko O. G. (1)
o zachowek, zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 225.000 zł
z odroczeniem terminu płatności do 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia następnego po upływie okresu 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty (pkt 1), oddalił powództwo w pozostałym zakresie
(pkt 2), zasądził od pozwanej na rzecz powódki tytułem zwrotu kosztów procesu kwotę 22.067 zł z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie
w spełnieniu świadczenia pieniężnego od dnia uprawomocnienia orzeczenia do dnia zapłaty (pkt 3), a także nakazał pobrać od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi kwotę 140 zł tytułem zwrotu niepokrytych wydatków postępowania (pkt 4).

(wyrok – k. 260 – 260 verte)

Powyższe rozstrzygnięcie zostało oparte na ustaleniach, które Sąd Apelacyjny w całości podzielił i przyjął za własne.

Z ustaleń tych wynikało, że powódka jest jedynym dzieckiem, a tym samym spadkobiercą ustawowym swojego ojca F. G. (1), zmarłego w dniu 12 sierpnia 2021 r. w M., który w chwili śmierci był rozwiedziony. Pozwana jest byłą żoną F. G. (1). Prawomocnym wyrokiem z 3 lutego 2016 r., wydanym w sprawie o sygnaturze akt XII C (...)15, Sąd Okręgowy w Łodzi rozwiązał przez rozwód związek małżeński F. i O. G. (3), który został zawarty w dniu 21 sierpnia 2015 r.

W dniu 19 stycznia 2015 r. F. G. (1) sporządził testament
w formie aktu notarialnego przed notariuszem K. F. w M., Rep. A nr (...), w którym do całości spadku powołał O. F. oraz wydziedziczył swoją córkę F. G. (2). W dniu 19 listopada 2015 r. testator przed notariuszem K. F. w M., Rep. A nr (...), złożył oświadczanie o odwołaniu testamentu sporządzonego w dniu 19 stycznia 2015 r. Z kolei w dniu 27 października 2017 r. F. G. (1) ponownie sporządził testament w formie aktu notarialnego przed notariuszem W. G. w M., Rep. A nr (...), w którym do całości spadku powołał żonę – O. G. (4). W dniu 24 czerwca 2021 r. przed zastępcą notarialnym O. G. (5), zastępcą notariusza W. Ś.
w M., Rep. A nr (...), aktem notarialnym – testamentem – F. G. (1) odwołał testament z 19 stycznia 2015 r. oraz z 27 października 2017 r. W wymienionym akcie notarialnym testator do całości spadku powołał O. G. (4) oraz wydziedziczył swoją córkę F. G. (2). Jako przyczynę wydziedziczenia testator wskazał, że córka nie dopełnia względem niego obowiązków rodzinnych, nie utrzymuje z nim kontaktu, nie interesuje się jego życiem i stanem zdrowia; nie opiekuje się nim, nie przyczynia do wzajemnej pomocy oraz współdziałania dla dobra rodziny, nie ma z nią więzi rodzinnej
i uczuciowej. Spadkodawca wskazał ponadto, że nie wybaczył córce powyższego zachowania. W skład spadku wchodziło spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego położonego w M. przy (...), dla którego w Sądzie Rejonowym dla Łodzi - Śródmieścia w Łodzi prowadzona jest (...) o (...). Postanowieniem z 28 marca 2022 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi - Śródmieścia w Łodzi, II Wydział Cywilny w sprawie prowadzonej pod sygn. akt Ns 732/21 stwierdził, że spadek po zmarłym w dniu 12 sierpnia 2021 r. w M. F. G. (1), z mocy testamentu notarialnego sporządzonego 24 czerwca 2021 r., Q.. (...), w całości nabyła O. G. (6).

Pismem z 22 kwietnia 2022 r. powódka wezwała pozwaną do zapłaty zachowku w kwocie 170.000 zł. Powyższe wezwanie zostało skierowane do pozwanej na adres ul. (...) w M. oraz ul. (...). Oba wezwania zostały przez pozwaną odebrane, jedno w dniu 2 maja 2022 r., a drugie 10 maja 2022 r.

W skład masy spadkowej po zmarłym F. G. (1) wchodziło spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego położonego w M.
przy (...), składającego się z 3 pokoi, kuchni i łazienki,
o powierzchni 68,28 m 2, dla którego w Sądzie Rejonowym dla Łodzi - Śródmieścia w Łodzi prowadzona jest księga wieczysta o numerze (...),
o szacunkowej (podanej przez powódkę, a niekwestionowanej przez pozwaną) wartości 450.000 zł, środki pieniężne zgromadzone na rachunku bankowym należącym do zmarłego w wysokości 5.000 zł, samochód osobowy marki T. (...) rok produkcji 2007 o zadeklarowanej wartości 3.500 zł oraz środki pieniężne w (...) SA w wysokości 3.576,46 zł.

Pozwana O. G. (1) zorganizowała pochówek byłego męża
i poniosła koszty pogrzebu, na które złożyła się należność na rzecz firmy pogrzebowej (...) G. w kwocie 3.890 zł i na rzecz Cmentarza Rzymskokatolickiego p.w. Św. B. w kwocie 2.820 zł. Pozwana pobrała zasiłek pogrzebowy w kwocie 4.000 zł, w pozostałym zakresie koszty pochówku poniosła ze środków finansowych pozostawionych przez zmarłego w kwocie
5.000 zł.

Powódka urodziła się (...) w M. i jest córką zmarłego F. G. (1) oraz B. Ś. z d. A.. Matka powódki była pierwszą żoną zmarłego F. G. (1), z którym wstąpiła w związek małżeński w 1967 r. Kiedy powódka miała ok. 2 lat jej rodzice rozstali się, natomiast w 1977 r. ich małżeństwo zostało rozwiązane przez rozwód. Po rozstaniu rodziców powódki F. G. (1) zabierał czasami powódkę do wynajmowanego przez siebie mieszkania, aby spędzić z nią czas. Matka powódki uważała, że F. G. (1) nie zapewnia odpowiedniej opieki córce, wobec czego zabroniła utrzymywania kontaktów powódki z jej ojcem. W ocenie B. G. nie był zainteresowany opieką nad małym dzieckiem. Gdy powódka była jeszcze mała, nie mogąc się doczekać spotkania
z ojcem często czekała na niego przy windzie, aby szybciej się z nim przywitać. Niedotrzymywane obietnice dotyczące odwiedzin składane przez F. G. (1) źle wpływały na powódkę, która tęskniła za ojcem.

Przez ok. 10-12 lat powódka nie miała kontaktu z ojcem, ich odnowienie nastąpiło, gdy powódka miała 13-14 lat, wówczas F. G. (1) odwiedzał powódkę i jej matkę wraz z ówczesną żoną E. G.. Spotkania powódki z ojcem stawały się coraz częstsze i przyczyniły się do zacieśnienia więzi na linii córka-ojciec. W tamtym czasie powódka za sprawą swojego ojca poznała swoją babkę ojczystą, której wcześniej nie znała. Niedługo potem F. G. (1) wyjechał za granicę, najpierw do Austrii, a potem do Stanów Zjednoczonych.
W czasie pobytu F. G. (1) w Stanach Zjednoczonych powódka utrzymywała z nim kontakt listowny. Ponadto ojciec powódki przekazywał alimenty w dolarach amerykańskich, które były przeznaczone na jej utrzymanie. Ojciec powódki chciał, aby ona do niego dołączyła i z nim zamieszkała na
stałe. F. G. (2) w wieku 18 lat udała się do Ambasady Stanów Zjednoczonych, jednak odmówiono jest zgody na wyjazd. Dopiero w 1999 r. powódce udało się uzyskać wizę i wyjechać do Stanów Zjednoczonych. F. G. (1) był już wówczas żonaty ze swoją trzecią żoną S. G., z którą związał się w 1989 r., a ślub został zawarty w 1993 r. F. G. (2) przez 2 lata mieszkała wraz z ojcem i jego żoną S. G. w domu należącym do ojca powódki i jego małżonki. Pod koniec lat 90-tych F. G. (1) był osobą schorowaną, wykryto u niego raka prostaty oraz miał wszczepione bajpasy. W tym czasie wymagał opieki pielęgniarskiej, którą zapewniała mu pielęgniarka środowiskowa oraz przybyła do Stanów Zjednoczonych córka F. G. (2), która z zawodu jest pielęgniarką. Powódka mieszkając ze swoim ojcem opiekowała się nim oraz dbała o dom. Z kolei ojciec powódki, utrzymywał ją w tym czasie oraz wysyłał na kursy języka angielskiego. Taki stan rzeczy trwał kilka lat. W tym czasie powódka zdążyła się usamodzielnić i zakupić mieszkanie na kredyt. W 2006 r. F. G. (1) postanowił wrócić do Polski. Zanim to się
stało ojciec powódki i jego żona sprzedali dom w Stanach Zjednoczonych
i zamieszkiwali u powódki przez okres 1,5 miesiąca. Czasami między F. G. (1) a jego żoną S. G. dochodziło do kłótni, w czasie których powódka stawała po stronie S.. W ocenie powódki jej ojciec miał pretensje
o zachowanie córki, jednak nie było między nimi konfliktu na tym tle.

Po powrocie do Polski F. i S. G. kupili dom w Ś.. Powódka kilkakrotnie odwiedziła ojca i jego ówczesną żonę w Polsce. F. G. (2) wielokrotnie zapraszała również ojca, aby odwiedził ją w Stanach Zjednoczonych, ale zawsze odmawiał. Kiedy powódka przyjeżdżała do Polski zawsze widziała się z ojcem, z czego on się bardzo cieszył.

W 2014/2015 r. powódka powzięła informację od H. – córki S. G. – o rozłamie w małżeństwie F. i S. G.. Powodem rozstania małżonków miało być stosowanie przemocy fizycznej przez F. G. (1) wobec jego żony S.. Powódka chciała się dowiedzieć od swojego ojca czy przekazane jej informacje są prawdziwe. F. G. (1) obraził
się wówczas na swoją córkę i nie utrzymywali kontaktów przez ok. 1,5 roku. Powódka ponownie nawiązała kontakt ze swoim ojcem na Święta Wielkanocne, zadzwoniła do niego przez G., aby złożyć mu życzenia. Ojciec powódki był wobec niej trochę zdystansowany, jednak z czasem kontakty te stały się normalne i prawidłowe.

Kolejne spotkania powódki z ojcem odbywały się w trakcie jej przyjazdów do Polski, m.in. latem 2015 r., w marcu 2017 r. i w marcu 2018 r. Ostatni pobyt powódki w Polsce za życia F. G. (1) miał miejsce w marcu 2020 r., jednak z uwagi na pandemię T.-19 i wprowadzenie ograniczeń związanych
z poruszaniem się powódka nie zdążyła zobaczyć się z ojcem, ale musiała pilnie wracać do Stanów Zjednoczonych. W trakcie pandemii powódka nie przyjeżdżała do Polski z uwagi na fakt, iż pracuje w szpitalu. F. G. (2), mimo iż nie mogła przyjechać do Polski, utrzymywała z ojcem kontakt telefoniczny. Ostatni raz rozmawiali ze sobą w dniu 9 sierpnia 2021 r., wówczas ojciec poinformował powódkę, że jest w szpitalu i źle się czuje. Powódka wiedziała od ojca o jego problemach zdrowotnych, w tym o żylakach. W okolicy marca 2021 r. F. G. (1) przyjął szczepionkę, która spowodowała głębokie otwarte rany na nogach. W tym czasie ojciec powódki miał zapewnioną opiekę pielęgniarki.
O śmierci ojca powódka dowiedziała się z wiadomości wysłanej jej przez O. od pozwanej. Powódka nie mogła uwierzyć w tę wiadomość, myślała, że to nieprawda. F. G. (2) nie mogła pojawić się na pogrzebie ojca, gdyż miała mało czasu na zorganizowanie przyjazdu i trwający stan pandemii. F. G. (1) nie powiedział córce, że wziął kolejny ślub – z O. G. (3) oraz że jest po rozwodzie z O. G. (3).

Powódka zdecydowała się na wyjazd do Stanów Zjednoczonych, gdyż chciała wypełnić swoją lukę uczuciową związaną z ojcem, chciała go poznać
jako tatę. W trakcie pobytu w Stanach Zjednoczonych powódka wraz z ojcem świętowała jego urodziny, kupowała mu tort lodowy, a także zamawiali chińskie jedzenie. I. również spędzali razem, obchodząc je zgodnie z polską tradycją. W Polsce nigdy nie spędzali wspólnie świąt, gdyż powódka nie dostawała w tym czasie urlopu. W czasie swoich pobytów w Polsce powódka nie zatrzymywała się u ojca, gdyż nigdy jej tego nie zaproponował. Po powrocie do Polski F. G. (1) nie prosił nigdy powódki o pomoc finansową czy opiekę, nie korzystał też z propozycji powódki dotyczącej jego przyjazdu do Stanów Zjednoczonych. Ojciec powódki otrzymywał dwie emerytury - jedną w Polsce około 1.000 zł netto miesięcznie i drugą z USA – około 900 USD netto miesięcznie.

Pozwana poznała F. G. (1) w 2014 r. poprzez wspólną znajomą oraz siostrę pozwanej - O. G. (2). Spotykali się przez rok, następnie 21 sierpnia 2015 r. wzięli ślub. Po ślubie zamieszkali razem
w mieszkaniu położonym w M. przy ul. (...), które było własnością F. G. (1). Niedługo potem pozwana wyprowadziła się,
a F. G. (1) wniósł pozew o rozwód. Jak zeznała pozwana, pomiędzy
nią a ojcem powódki nie było konfliktu, nie zgadzali się jedynie co do sposobu pożycia – pozwana nie tolerowała gadżetów i to było bezpośrednią przyczyną rozpadu małżeństwa. Rozwód nastąpił w lutym 2016 r. Pomimo rozstania byłych małżonków łączyła przyjaźń, widywali się 3-4 razy w tygodniu.

F. G. (1) przed ślubem nie rozmawiał z pozwaną o swojej rodzinie, nie wspominał również, że ma córkę. Po pewnym czasie wyznał, że ma córkę, która mieszka w Stanach Zjednoczonych. F. G. (1) przekazał pozwanej, że rozstał się z matką powódki w przyjaznej atmosferze i nie można powiedzieć, żeby porzucił swoją córkę. Pozwana wiedziała od swojego byłego męża, że powódkę wychowywał ojczym, a on co jakiś czas ją odwiedzał i płacił alimenty. Bliższy kontakt z powódką jej ojciec miał nawiązać, gdy była ona trochę starsza. Matka powódki chciała, aby jej ojciec zabrał ją do Stanów Zjednoczonych, aby tam mogła się uczyć i pracować. Pozwana nigdy nie słyszała, aby jej mąż rozmawiał z powódką przez telefon, ani też nie spotkała się z nią za życia F. G. (1). Z relacji męża pozwanej wynikało, że zabiegał on
o kontakty z córką i ubolewał, że nie ma żadnej relacji z córką. W 2018 r. doszło do spotkania powódki z ojcem, które trwało 3 godziny, ale pozwana nie uczestniczyła w nim. F. G. (1) poza córką i swoją siostrą, która zmarła wcześniej, nie miał żadnej rodziny. Pozwana, choć nie była już jego żoną, zabierała go na święta do swojej rodziny.

W okresie poprzedzającym śmierć F. G. (1) pozwana pomagała mu w codziennych sprawunkach, jak zakupy, sprzątanie czy przygotowanie obiadu. Ponadto F. G. (1) wymagał pomocy przy myciu i zmianie opatrunków. Pozwanej z pomocą przy myciu F. G. (1) przychodziła jej siostra O. G. (2) i szwagier E. E.. O. G. (1) mogła liczyć na pomoc swoich bliskich również przy organizacji pogrzebu, na którym łącznie były cztery osoby. Powódka ani jej matka nie przyjechały na pogrzeb, mimo iż zostały wcześniej poinformowane. W ocenie pozwanej powódka w ogóle nie interesowała się ojcem.

Powódka ma 52 lata, pracuje jako pielęgniarka w szpitalu. Mieszka
w dwupokojowym mieszkaniu w dzielnicy D., które zakupiła w 2005/2006 roku na kredyt, którego spłaty rozłożono na 30 lat. Powódka nie posiada dzieci, mieszka sama. Powódka osiąga dochody w kwocie 1.006,66 USD brutto, co stanowi 648,95 USD netto tygodniowo, które wystarczają jej na pokrycie opłat
za mieszkanie – czynsz 588,06 USD miesięcznie, TV 61,11 USD miesięcznie, klimatyzacja 25 USD miesięcznie, ratę kredytu 678,83 USD miesięcznie, przejazdy/migawka 130 USD miesięcznie, polisę ubezpieczeniową za mieszkanie 26,88 USD miesięcznie oraz telefon. Roczne zarobki pozwanej wynoszą
52.489,94 USD brutto. F. G. (2) otrzymała w darowiźnie mieszkanie od swojej matki, które mieści się w Polsce przy ul. (...). (...)
w M.. Mieszkanie to zajmuje matka powódki B. Ś..

Pozwana mieszka sama w mieszkaniu, które otrzymała w spadku po zmarłym F. G. (1). Przed jego śmiercią mieszkała w wynajmowanym mieszkaniu. Od lipca 2023 r. utrzymuje się z emerytury w kwocie 2.549,03 zł. Pozwana poza utrzymaniem mieszkania opłaca ratę w wysokości 300 zł od podatku od spadku i darowizn, który w łącznej kwocie wyniósł (...).000 zł. Pozwana nie ma nikogo na swoim utrzymaniu. Z pierwszego małżeństwa ma dwóch synów w wieku 38 i 42 lat, obaj są samodzielni.

Sąd Okręgowy w tak zilustrowanym stanie sprawy uznał powództwo za częściowo zasadne, mając na uwadze, że powódka, będąca córką zmarłego F. G. (1), była jego jednym spadkobiercą ustawowym, a pozwana jest jego spadkobiercą testamentowym i postanowieniem z 28 marca 2022 r. wydanym przez Sąd Rejonowy dla Łodzi - Śródmieścia w Łodzi uzyskała stwierdzenie nabycia całości spadku po nim. Okoliczności te były przy tym bezsporne. W świetle art. 991 § 1 k.c. powódka posiada zatem legitymację
czynną do dochodzenia roszczeń z tytułu zachowku po zmarłym F. G. (1), natomiast pozwana posiada w tym zakresie legitymację bierną. Co więcej powódka jako jedyny spadkobierca ustawowy zmarłego F. G. (1) w dacie jego śmierci nie była osobą trwale niezdolną do pracy, wobec tego w świetle art. 991 § 1 k.c. tytułem zachowku należy jej się połowa wartości udziału spadkowego, który by jej przypadał przy dziedziczeniu ustawowym.

Pozwana podważając zasadność wywiedzionego powództwa podniosła
w pierwszej kolejności zarzut wydziedziczenia powódki i w związku z tym braku uprawnienia do zachowku po zmarłym F. G. (1). W ocenie Sądu Okręgowego zarzut ten był jednak nieuzasadniony. Przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe wykazało bowiem, że powódka nie wypełniła swoim zachowaniem żadnej z przesłanek wydziedziczenia, a zawarte w testamencie
i wymagające rozważenia przyczyny odnosiły się wyłącznie do pkt. 3 art. 1008 k.c. Spadkodawca formułując przyczyny wydziedziczenia w testamencie nie
wskazał na uporczywość niedopełniania przez córkę obowiązków rodzinnych,
co samoistnie podważało skuteczność wydziedziczenia. W testamencie wskazano, że powódka nie utrzymuje kontaktu z testatorem, nie interesuje się jego życiem
i stanem zdrowia, nie opiekuje się nim, nie przyczynia do wzajemnej pomocy
oraz współdziałania dla dobra rodziny, nie ma między nimi więzi rodzinnej
i uczuciowej. Tymczasem powódka krótko przed śmiercią F. G. (1) rozmawiała z nim przez telefon, wówczas ojciec przekazał jej, że był w szpitalu, jednak jego stan zdrowia jest dobry. Powódka nie mogła w tym czasie przypuszczać, że słowa jej ojca mijają się z prawdą, a on sam niedługo umrze.
Z uwagi na odległe miejsce zamieszkania powódka nie miała możliwości częstych spotkań z ojcem, jednak kiedy znajdowała się w kraju spotykała się z nim, a ojciec z tych wizyt był bardzo zadowolony. Powódka znała stan zdrowia ojca i wiedziała na jakie schorzenia choruje, wielokrotnie proponowała mu swoją pomoc w opiece, jeśli zdecydowałby się na przyjazd do Stanów Zjednoczonych. Ten jednak
z propozycji tej nie skorzystał. Faktu, że powódka nie porzuciła swojego życia za granicą, gdzie zresztą wyjechała do ojca na jego zaproszenie i nie przeniosła się do Polski, by zająć się ojcem, który o taką pomoc nie prosił, nie można poczytywać jako złych intencji powódki. F. G. (1) żył według własnych zasad, sam podejmował decyzje, kilkakrotnie zmieniał swoje otoczenie rodzinne wchodząc
w nowe związki małżeńskie, niejednokrotnie ukrywał pewne fakty ze swojego życia, czy przedstawiał je w sposób niezgodny z rzeczywistością, będąc postrzeganym przez różne osoby na różny sposób. Powódka wielokrotnie spotykała się z odtrąceniem ze strony ojca, który decydował kiedy ich relacja
jest mu potrzebna, a kiedy schodziła na plan dalszy. W tych okolicznościach nie sposób uznać, że poniekąd trudne i zmienne relacje pomiędzy powódką a jej ojcem były wynikiem nagannego, zawinionego postępowania powódki. Za budowanie więzi rodzinnej i uczuciowej odpowiedzialny jest zarówno rodzic, jak i dziecko, przy czym w dzieciństwie powódki odpowiedzialność i decyzyjność w tej mierze leżała po stronie F. G. (1), a nie powódki jako małej dziewczynki, która niejednokrotnie bezskutecznie wyczekiwała na ojca, który angażował się
w kolejne związki z kobietami, nie poświęcając należnego czasu córce. Pomimo tego obciążenia powódka w swoim dorosłym życiu zabiegała o poprawę relacji
z ojcem, chciała być przy nim, poznawać go i budować więzi zaniedbane przez ojca w jej dzieciństwie. W tym celu pisała do ojca listy, a później wyjechała do niego do Stanów Zjednoczonych, gdzie wspierała go w chorobie. Po przyjeździe F. G. (1) do Polski w 2016 r. ich relacje nieco rozluźniły się. Później nadszedł okres pandemii utrudniający kontakty pomiędzy osobami zamieszkującymi
w odległych państwach. Powódka starała się podtrzymywać kontakt z ojcem, miała wiedzę o jego stanie zdrowia, spotkała się z nim kilkakrotnie. Nigdy nie miała miejsca sytuacja, w której powódka odmówiłaby pomocy proszącemu o nią ojcu. F. G. (1) nie prosił córki o żadną pomoc, zaangażował się
w związek z pozwaną, jej rodziną i znajomymi. J. też odpowiednie środki utrzymania, mieszkanie i pomoc bliskich mu na ten czas osób, w szczególności pozwanej, która darzyła go uczuciem i wspierała w chorobie.

Z tych względów Sąd Okręgowy uznał, że wskazana przez zmarłego
w testamencie podstawa wydziedziczenia powódki nie była prawdziwa, a wobec bezskuteczności jej wydziedziczenia powódce przysługuje roszczenie o zapłatę sumy pieniężnej potrzebnej do pokrycia zachowku.

Jednocześnie Sąd stwierdził, że w okolicznościach sprawy nie było podstaw do pomniejszenia zachowku. Powódka oraz pozwana żyją na podobnej stopie życiowej, obie mieszkają i utrzymują się samodzielnie - powódka z wynagrodzenia za pracę, a pozwana z otrzymywanej emerytury. Powódka, która mieszka
w Stanach Zjednoczonych, nie może liczyć na niczyją pomoc finansową, z kolei pozwaną w każdej chwili mogą wesprzeć jej najbliżsi. Powódka jest jedyną córką zmarłego spadkodawcy, zaniedbaną przez niego w dzieciństwie, a w dorosłym życiu pomocną i chętną do budowania relacji z ojcem. Powódka nie otrzymała od ojca za jego życia żadnych przedmiotów przedstawiających realną wartość,
a ustawodawca przewidział, że przysługuje jej jako córce zmarłego prawo do uzyskania połowy wartości udziału spadkowego, który by jej przypadał gdyby dziedziczyła z ustawy. Powódka dziedziczyłaby po ojcu całość spadku, gdyby nie sporządził on testamentu na rzecz byłej żony. Pozwana bardzo krótko pozostawała w związku małżeńskim ze zmarłym spadkodawcą, a w chwili jego śmierci nie zamieszkiwała z nim wspólnie. Pozwana ma wprawdzie ograniczone możliwości uzyskania dochodów, posiada jednak dwoje dorosłych dzieci z poprzedniego związku, które kiedyś najprawdopodobniej odziedziczą po niej majątek pozostawiony przez F. G. (1). Mogą zatem w chwili obecnej wesprzeć matkę w pokryciu należnego powódce zachowku. Jeśli pozwana nie uzyska stosownych środków, może również sprzedać odziedziczone po F. G. (1) 3-pokojowe mieszkanie i nabyć dla siebie lokal mieszkalny o mniejszej powierzchni.

Wartość nieruchomości odziedziczonej przez pozwaną po ojcu powódki została ustalona w toku procesu na kwotę 450.000 zł, jako wartość niekwestionowana przez żadną ze stron. Na pozostałe środki finansowe uwzględnione przy obliczaniu zachowku w ramach masy spadkowej złożyły się: 5.000 zł (środki wypłacone przez pozwaną z konta spadkodawcy przed jego śmiercią), 3.500 zł (wartość samochodu), 3.576,46 zł środki na rachunku bankowym w (...) Banku (w znacznej części wykorzystane na pokrycie kosztów pochówku zmarłego). W konsekwencji Sąd Okręgowy obliczył zachowek od wartości mieszkania pozostawionego przez spadkodawcę, to jest od kwoty 450.000 zł i ustalił, że powódka ma prawo do jej połowy, tj. do 225.000 zł
w ramach należnego jej zachowku.

Jednocześnie Sąd uwzględnił co do zasady wniosek pozwanej o odroczenie terminu płatności ww. kwoty, orzekając o jego odroczeniu do 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się orzeczenia. Okres ten pozwoli bowiem pozwanej na zgromadzenie środków potrzebnych do zaspokojenia roszczenia powódki, względnie zbycia mieszkania i uzyskania środków na zapłatę zachowku.

Ustalając datę płatności zasądzonej kwoty 225.000 zł na okres
w przyszłości, Sąd Okręgowy oddalił roszczenie o zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie. Decyzja ta wiąże się nadto z faktem zapisu w testamencie notarialnym o wydziedziczeniu powódki, który sprawiał, że pozwana mogła pozostawać w przekonaniu, iż zachowek powódce się nie należy. Dopiero orzeczenie zasądzające roszczenie dochodzone pozwem przesądziło
o zobowiązaniu pozwanej do zapłaty zachowku na rzecz powódki. Z tego
względu pozwana nie powinna być obciążona odsetkami za opóźnienie za
okres, w którym nie miała pewności co do zasadności roszczenia powódki.

Podstawą rozstrzygnięcia o kosztach procesu był art. 100 k.p.c.

(uzasadnienie zaskarżonego wyroku – k. 269 – 275 verte)

Powódka zaskarżyła opisany wyrok w pkt. 1 w zakresie dotyczącym odroczenia terminu płatności zasądzonego zachowku oraz w pkt. 2 apelacją,
w której zarzuciła:

1. naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnej ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego, skutkujące wadliwym ustaleniem, że pozwana do dnia wydania zaskarżonego wyroku mogła pozostawać w przekonaniu, iż zachowek powódce się nie należy, a to z uwagi na okoliczność, że testament, na podstawie którego pozwana nabyła spadek po ojcu powódki, zawierał oświadczenie
o wydziedziczeniu powódki,

2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:

- art. 997 1 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na odroczeniu terminu zapłaty zachowku do 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się orzeczenia w sytuacji, gdy nie zostały spełnione przesłanki z art. 997 1 § 1 k.c.,

- art. 997 1 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu żądania zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonej kwoty zachowku naliczanych od kwot i dat wskazanych w pozwie oraz pismach zawierających oświadczenia o rozszerzeniu powództwa w sytuacji, gdy brak jest podstaw prawnych tego rozstrzygnięcia, a w szczególności przepis art. 997 1
§ 1 k.c.
nie może stanowić podstawy do oddalenia żądania zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie,

- art. 455 k.c. oraz art. 481 § 1 k.c. poprzez ich niezastosowanie i oddalenie żądania zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonej kwoty zachowku naliczanych od kwot i dat wskazanych w pozwie oraz pismach zawierających oświadczenia o rozszerzeniu powództwa w sytuacji, gdy pozwana pozostawała w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia w okresie, za jaki powódka domaga się zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie.

W konkluzji powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez uwzględnienie powództwa w całości bez odroczenia terminu płatności zasądzonych kwot i odsetek ustawowych za opóźnienie, a także o zasądzenie kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym.

(apelacja powódki – k. 280 – 284)

Z kolei pozwana zaskarżyła wyrok Sądu Okręgowego w pkt. 1, 3, 4, zarzucając:

1. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 § 1 k.p.c. w zw.
z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 245 k.p.c. i art. 299 k.p.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i dokonanie dowolnej, sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, z zaniechaniem jego wszechstronnego rozważenia i:

• uznanie za wiarygodne zeznań powódki w zakresie, w jakim twierdziła, że odwiedzała spadkodawcę, kiedy znajdowała się w kraju i że nie mogła częściej przyjeżdżać do ojca oraz że utrzymywała ze spadkodawcą kontakty, relacje
i więź rodzinną, w tym na odległość, a także, że interesowała się jego zdrowiem
i sprawami codziennymi oraz że była osobą zaniedbaną przez spadkodawcę
w dzieciństwie, a w dorosłym życiu była pomocna i chętna do budowania
relacji z ojcem, podczas gdy wbrew takim ustaleniom Sądu I instancji,
z zeznań pozwanej, zeznań świadków O. G. (2), E. E., dokumentów w postaci: wydruków wiadomości powódki złożonych podczas rozprawy w dniu 26 października 2023 r. oraz wydruków wiadomości powódki
z komunikatora złożonych wraz z pozwem z 29 czerwca 2022 r., wydruków wiadomości powódki i pozwanej z komunikatora złożonych wraz z odpowiedzią
na pozew z 29 grudnia 2022 r., zaświadczenia pracodawcy powódki, a także zeznań samej powódki wynikały fakty i okoliczności przeciwne, tj.: że powódka praktycznie nie kontaktowała się z ojcem, nie odwiedzała spadkodawcy, miała
z nim bardzo ograniczone relacje, nie podtrzymywała z nim więzi rodzinnych, ignorowała spadkodawcę, nie utrzymywała kontaktów na odległość, nie dzwoniła do spadkodawcy z okazji urodzin czy imienin, nie przesyłała mu żadnych listów, kartek okolicznościowych, upominków, nie miała rozeznania w podstawowych sprawach dotyczących ojca, a te informacje z ostatnich lat jego życia dotyczące stanu jego zdrowia, czy spraw codziennych, które posiadała, uzyskała tylko dlatego, że to spadkodawca je jej przekazał, próbując się skontaktować z córką, inicjować z nią kontakty i relacje wtedy, kiedy udało mu się dodzwonić do córki, o którą troszczył się w dzieciństwie i późniejszym okresie jej życia,

• uznanie, że powódka i pozwana żyją na podobnej stopie życiowej, podczas gdy wbrew takim ustaleniom Sądu I instancji, z zeznań powódki i pozwanej,
a także dokumentów złożonych wraz z pismem przygotowawczym pełnomocnika powódki z 2 października 2023 r. oraz złożonych wraz z odpowiedzią na pozew
z 29 grudnia 2022 r. - pkt g-m i z pismem procesowym pozwanej z 10 października 2023 r. - pkt I, wynikały fakty i okoliczności przeciwne, tj. że powódka żyje
na wyższej stopie życiowej od pozwanej, ma większe możliwości majątkowe
i zarobkowe oraz majątek,

• uznanie, że odroczenie terminu zapłaty zachowku na okres 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się wyroku jest terminem wystarczającym na dokonanie przez pozwaną na rzecz powódki zapłaty, podczas gdy z zeznań pozwanej oraz dokumentów złożonych wraz z odpowiedzią na pozew z 29 grudnia 2022 r. -
pkt g-m i z pismem procesowym pozwanej z 10 października 2023 r. - pkt 1, wynikały fakty i okoliczności przeciwne, tj.: że pozwana nie ma żadnych możliwości i środków na dokonanie zapłaty na rzecz powódki zachowku poza sprzedażą nabytego w spadku lokalu, w którym zamieszkuje i na sprzedaż którego potrzebny jest dłuższy okres czasu aniżeli 6 miesięcy,

co miało istoty wpływ na treść wydanego orzeczenia w zakresie, w jakim doprowadziło do poczynienia w sprawie nieprawidłowych ustaleń faktycznych
i błędnego uznania, że powódka nie wypełniła swoim postępowaniem wskazanej w art. 1008 pkt 3 k.c. przyczyny wydziedziczenia i nie została skutecznie wydziedziczona, a także do zaniechania uznania zachowania powódki za co najmniej sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, jak również nieprawidłowego stwierdzenia, że powódka żyje z pozwaną na podobnej stopie życiowej, a okres 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się wyroku jest
okresem wystarczającym na dokonanie przez pozwaną na rzecz powódki
zapłaty zachowku i w konsekwencji spowodowało uznanie, że powódce przysługiwało jako spadkobiercy niepozbawionemu zachowku roszczenie
o zachowek i doprowadziło do zasądzenia od pozwanej na rzecz powódki kwoty 225.000 zł tytułem zachowku, z zaniechaniem jego obniżenia, a także odroczenia terminu jego płatności na okres dłuższy aniżeli 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się wyroku.

Apelująca podała, że faktami ustalonym przez Sąd I instancji niezgodnie
z rzeczywistym stanem rzeczy są:

a) że powódka swoim postępowaniem nie wypełniła przyczyny wydziedziczenia, o której mowa w art. 1008 pkt 3 k.c., wobec czego nie została skutecznie wydziedziczona,

b) że powódka utrzymywała ze swoim ojcem - spadkodawcą kontakty
i czyniła starania o ich utrzymanie, że spotykała się z nim, kiedy znajdowała się w kraju,

c) że wydziedziczenie powódki przez spadkodawcę było wynikiem jego charakteru, działania pod wpływem ujemnych emocji, względnie nieadekwatnej oceny nastawienia i zachowań powódki wobec spadkodawcy,

d) że powódka jest osobą zaniedbaną przez spadkodawcę w dzieciństwie,
a w dorosłym życiu była pomocna i chętna do budowania relacji z ojcem,

e) że powódka i pozwana żyją na podobnej stopie życiowej,

f) że powódka w chwili śmierci spadkodawcy nie zamieszkiwała z nim wspólnie,

g) że okres 6 miesięcy liczony od dnia uprawomocnienia się wyroku
jest okresem wystarczającym, adekwatnym i umożliwiającym pozwanej zgromadzenie środków na pokrycie zachowku powódki, względnie zbycie mieszkania uzyskanego przez pozwaną ze spadku po spadkodawcy,

Natomiast istotnymi faktami dla rozstrzygnięcia nieustalonymi przez Sąd
I instancji są:

a) że zachowanie powódki względem ojca - spadkodawcy było co najmniej sprzeczne z zasadami współżycia społecznego w stopniu istotnym, niemoralne, niewłaściwe,

b) że to spadkodawca zabiegał o kontakty z córką, dzwonił do powódki, zachęcał do kontaktów na odległość, zapraszał do siebie i wtedy, kiedy udało mu się dodzwonić do powódki, przekazywał jej informacje dotyczące stanu zdrowia, czy innych codziennych spraw,

c) że w sprawie zachodziły szczególne i wyjątkowe okoliczności uzasadniające obniżenie zachowku, ewentualnie odroczenie terminu jego płatności na okres 5 lat od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, a dotyczące tego, że: jedynym wartościowym składnikiem majątku spadkowego było prawo
do lokalu, który jednocześnie służy zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych pozwanej; postawy i sposobu zachowania powódki względem spadkodawcy,
które było co najmniej sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, naganne, niemoralne; lepszej sytuacji majątkowej i finansowej powódki od sytuacji pozwanej;

Gdyby Sąd I instancji w sposób prawidłowy ocenił zebrany w sprawie materiał dowodowy i ustalił właściwie stan faktyczny sprawy, to nie mógłby przyjąć, że powódka nie wypełniła swoim postępowaniem przyczyny wydziedziczenia, o której mowa w art. 1008 pkt 3 k.c. i nie została skutecznie wydziedziczona, ponieważ z przeprowadzonych dowodów wynikało, że powódka praktycznie nie kontaktowała się z ojcem, nie odwiedzała spadkodawcy, miała
z nim bardzo ograniczone relacje, nie podtrzymywała z nim więzi rodzinnych, ignorowała spadkodawcę, nie utrzymywała kontaktów na odległość, nie dzwoniła do spadkodawcy z okazji urodzin czy imienin, nie przesyłała mu żadnych listów, kartek okolicznościowych, upominków, nie miała rozeznania w podstawowych sprawach dotyczących ojca, a te informacje z ostatnich lat jego życia dotyczące stanu jego zdrowia, czy spraw codziennych, które posiadała, uzyskała tylko dlatego, że to spadkodawca je jej przekazał, próbując się skontaktować z córką, inicjować z nią kontakty i relacje, wtedy kiedy udało mu się dodzwonić do córki.

Gdyby Sąd Okręgowy uwzględnił powyższe okoliczności, to skutkowałyby to oddaleniem powództwa w całości, ze względu na skuteczne pozbawienie powódki prawa do zachowku, a przynajmniej doprowadziłoby do obniżenia zasądzonej od pozwanej na rzecz powódki kwoty tytułem zachowku ze względu
na uznanie zachowania powódki wobec spadkodawcy za co najmniej sprzeczne
z zasadami współżycia społecznego, niemoralne, nieetyczne. Podstawą takiego obniżenia byłaby również okoliczność, że uzyskane przez pozwaną w spadku po F. G. (1) spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu było jedynym wartościowym składnikiem spadku, pozwana zaś w tym lokalu zamieszkuje, nie mając innego miejsca zamieszkania. Przy prawidłowej ocenie sytuacji majątkowej, finansowej i osobistej powódki i pozwanej Sąd I instancji obniżyłby również roszczenie powódki, ewentualnie odroczył termin płatności zachowku na okres dłuższy aniżeli 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się wyroku, prawidłowo oceniając sytuację osobistą i majątkową każdej ze stron.

2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:

a) art. 1008 pkt 3 k.c. w zw. z art. 1009 k.c. w zw. art. 991 § 1 i 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu, że dla ważności, skuteczności i prawdziwości wydziedziczenia, przy formułowaniu treści wydziedziczenia, spadkodawca musi posługiwać się terminologią ustawową, podczas gdy wystarczające jest, aby wola wydziedziczenia oraz jego przyczyna odpowiadająca przyczynom z art. 1008 k.c., wynikały jednoznacznie z zawartych w testamencie sformułowań oraz że postępowanie powódki nie wypełniło przyczyny wydziedziczenia z art. 1008 pkt 3 k.c., wobec czego powódce należny był zachowek,

b) art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie polegające na zaniechaniu obniżenia należności z tytułu zachowku z uwagi na zachodzące w sprawie szczególne i wyjątkowe okoliczności, dotyczące zarówno samego zachowania powódki względem spadkodawcy, ocenianego z punktu widzenia sprzeczności
z zasadami współżycia społecznego, jak i sytuacji finansowej, majątkowej
i mieszkaniowej pozwanej, które to okoliczności wskazywały na to, że zasądzenie zachowku w pełnej wysokości było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego,

c) art. 997 1 § 1 i 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie polegające na zaniechaniu obniżenia należności z tytułu zachowku i odroczenie terminu jego płatności jedynie na okres 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się wyroku
przy zachodzącym w sprawie wyjątkowym wypadku, odnoszącym się zarówno do sytuacji osobistej i majątkowej powódki oraz pozwanej, uzasadniającym takie obniżenie, względnie odroczenie terminu płatności na okres dłuższy aniżeli
6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się wyroku.

Wobec powyższego pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa, ewentualnie zaś o zasądzenie na rzecz powódki tytułem zachowku kwoty stanowiącej równowartość 10% tej należności, ewentualnie
o odroczenie terminu płatności roszczenia z tytułu zachowku na okres 5 lat, licząc od dnia uprawomocnienia się wyroku, a także o zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje.

(apelacja pozwanej – k. 288 – 294 verte)

Każda ze skarżących wniosła również o oddalenie apelacji przeciwniczki oraz ponowiła żądanie zwrotu kosztów poniesionych na tym etapie sporu.

(odpowiedzi na apelacje każdej ze stron – k. 326 – 330, 332 – 333)

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

I. Obie apelacje okazały się bezzasadne i jako takie podlegały oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.

Zaznaczyć przy tym należy, że Sąd Apelacyjny podziela pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w uchwale z dnia 31 stycznia 2008 r. w sprawie III CZP 49/07 (OSNC 2008/6/55), że sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W związku z tym dla postępowania apelacyjnego znaczenie wiążące mają tylko takie uchybienia prawu procesowemu, które zostały przedstawione w apelacji i nie są wyłączone spod kontroli sądu odwoławczego na podstawie przepisu szczególnego.

II. W pierwszej kolejności należy odnieść się do skargi apelacyjnej pozwanej, jako dalej idącej, kwestionującej samą zasadę powództwa.

1. Rozważania należy rozpocząć od omówienia zarzutów naruszenia prawa procesowego, gdyż to one determinują ostatecznie poczynione ustalenia faktyczne, które z kolei decydują o zastosowaniu norm prawa materialnego.

W apelacji dokonano nieuprawnionego rozróżnienia zarzut naruszenia prawa procesowego w postaci art. 233 § 1 k.p.c. i zarzutu błędnych ustaleń faktycznych. Zarówno jeden i drugi zarzut jest określeniem tego samego, tj. nieprawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału procesowego. Z tego względu brak podstaw do różnicowania tych zarzutów i oba należy sprowadzić na płaszczyznę naruszenia właśnie art. 233 § 1 k.p.c.

Przepis ten, stanowiący wyraz zasady swobodnej oceny dowodów, określa granice tej swobody i wskazuje, w jaki sposób sąd powinien ją realizować. Wynika z niego między innymi, obowiązek sądu wyprowadzenia z zebranego w sprawie materiału dowodowego wniosków prawidłowych logicznie, sąd może oprzeć swoje przekonanie jedynie na dowodach prawidłowo przeprowadzonych i na podstawie wszechstronnego rozważenia całego zebranego materiału dowodowego, oraz że musi dokonać selekcji zebranego materiału, ocenić moc dowodową poszczególnych dowodów i dać prawidłowy wyraz wynikom tego wyboru i oceny. W orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy, jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (wyrok Sądu Najwyższego z 19 czerwca 2001 r., II UKN 423/00, OSNP 2003, Nr 5, poz. 137; wyrok Sądu Najwyższego z 14 marca 2002 r., IV CKN 859/00, LEX nr 53923; postanowienia Sądu Najwyższego z 16 maja 2002 r., IV CKN 1050/00, LEX nr 55499; wyrok Sądu Najwyższego z 27 września 2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56906; wyrok Sądu Najwyższego z 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00, LEX nr 80273).

Skuteczne przedstawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania, lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (tak: orzeczenia Sądu Najwyższego: z 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99, publ. OSNAPiUS 2000, Nr 19, poz. 732; z 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000, publ. OSNC 2000, Nr 10, poz. 189; z 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, publ. A. nr 53136; z 27 września 2002 r., II CKN 817/00, publ. A. nr 56096).

Dalej, konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu, określenie, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając, względnie stwierdzenie, iż rażąco naruszył zasady logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego i że uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Inaczej rzecz ujmując, w celu wykazania naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., strona nie może jedynie ograniczyć się do przytoczenia treści przepisów, lecz musi wykazać, jakich dowodów sąd nie ocenił lub które ocenił wadliwie, jakie fakty pominął i jaki wpływ pominięcie faktów czy dowodów miało na treść orzeczenia. Tylko ocena rażąco błędna lub oczywiście sprzeczna z treścią materiału dowodowego, nieodpowiadająca zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, może czynić usprawiedliwionym zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Ponadto musi się on odnosić do okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia w sprawie, a nie do ocen jurydycznych.

In casu Sąd a quo nie naruszył zasady swobodnej oceny dowodów, co należy odnieść szczegółowo do każdego ze wskazanych w apelacji przypadków nieprawidłowej oceny materiału dowodowego na płaszczyźnie faktów. W szczególności odnosi się to do zaprezentowanych w apelacji – pod rzekomą postacią faktów – ocen, dokonanych przez Sąd a quo.

W tej sprawie został wykorzystany cały materiał dowodowy zebrany w toku postępowania pierwszo instancyjnego. Sąd Okręgowy nie odmówił mocy dowodowej, ani wiarygodności żadnym dowodom, a zatem choćby już z tego względu postawiony zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. jest bezprzedmiotowy. Przy czym w ocenie Sądu drugiej instancji zarówno pozwana jak i jej siostra – przesłuchana w charakterze świadka, mijają się z prawdą, co wynika wprost z treści dokumentów i innych dowodów znajdujących się w załączonych aktach sprawy rozwodowej o sygn. XII C (...) Sądu Okręgowego w Łodzi, ale nie zostało to wychwycone przez Sąd pierwszej instancji. Niemniej zarówno sama pozwana jak i jej siostra nie zaprzeczyły istnieniu kontaktów powódki ze spadkodawcą, co ma zasadnicze znaczenie w sprawie.

Apelująca strona pozwana w istocie nie kwestionuje ustaleń faktycznych Sądu a quo, a polemizując z nimi, tworzy własny obraz ocen, nie mających żadnego oparcia w faktach. Szczególnie jaskrawo jest to widoczne przy zarzuceniu, że Sąd Okręgowy „nie ustalił, że zachowanie powódki względem ojca – spadkodawcy, było co najmniej sprzeczne z zasadami współżycia społecznego w stopniu istotnym, niemoralne, niewłaściwe” (stronica 3 apelacji – k. 289 akt, środek strony). Sprzeczność zachowania strony z zasadami współżycia społecznego jest ponad wszelką wątpliwość kwestią prawna, a nie zagadnieniem ustalonej podstawy faktycznej.

Reasumując, stan faktyczny ustalony w tej sprawie jest prawidłowy.

2. W zakresie zastosowanego prawa materialnego kwestią fundamentalną w tej sprawie jest zagadnienie wydziedziczenia powódki testamentem z dnia 24 czerwca 2021 r.

Zgodnie z art. 1008 k.c. spadkodawca może w testamencie pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachowku (wydziedziczenie), jeżeli uprawniony do zachowku:

1) wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego;

2) dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci;

3) uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.

Testament, jako akt prywatny, stanowi dowód jedynie tego, że spadkodawca złożył takie oświadczenie (art. 245 k.p.c.), nie zaś, że przyczyny wydziedziczenia rzeczywiście istniały. W związku z tym jeżeli ktoś podnosi, że wnioskodawca został wydziedziczony, powinien to udowodnić, tzn. nie tylko przedstawić ważny testament, w którym wydziedziczenie jest zawarte, ale i wykazać prawdziwość podstawy wydziedziczenia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 24 czerwca 2019 r., V ACa 500/18, LEX nr 2706994). Inaczej rzecz ujmując, ciężar udowodnienia rzeczywistego charakteru przyczyny wydziedziczenia w sprawie wszczętej przez powoda należącego do kręgu uprawnionych do zachowku (art. 991 § 1 k.c.), spoczywa na pozwanym spadkobiercy – art. 6 k.c. (wyrok
Sądu Najwyższego z 9 września 2022 r., II CSKP 323/22, OSNC 2023/5/49).

Udowodnienie, zaś że niedopełnienie obowiązków rodzinnych względem spadkodawcy zostało wywołane jego naganną postawą, należy do powoda (art. 6 k.c.).

Zgodnie z art. 1009 k.c. przyczyna wydziedziczenia uprawnionego do zachowku powinna wynikać z treści testamentu. Słusznie Sąd Okręgowy zauważył, że spadkodawca w spornym testamencie nie zawarł sformułowania odpowiadającego pkt. 3 art. 1008 k.c., gdyż pominął określenie „uporczywie”. Ten wątek należy poszerzyć o uwzględnienie okoliczności, że testament z 24 czerwca 2021 r. został sporządzony w formie aktu notarialnego, a zatem przez fachowca, będącego osobą zaufania publicznego, zdającego sobie sprawę z wagi każdego słowa użytego w takim rozporządzeniu na wypadek śmierci.

Dalej, sporny testament nie był pierwszym sporządzonym przez F. G. (1), a czwartym na przestrzeni zaledwie kilku lat.

Pierwszy testament został sporządzony 19 stycznia 2015 r. (k. 36 akt) i zawierał wydziedziczenie powódki z powodu „uporczywego niedopełniania wobec niego obowiązków rodzinnych (to jest w szczególności braku jakichkolwiek kontaktów, braku zachowań rodzinnych wobec testatora, braku zainteresowania jej życiem i stanem zdrowia oraz braku jakichkolwiek pomocy i opieki”.

Drugi testament pochodzi z dnia 19 listopada 2015 r. (k. 37 v. akt), w którym doszło do odwołania w całości pierwszego testamentu, a zatem również aktu wydziedziczenia.

Trzeci testament został sporządzony 27 października 2017 r. (k. 39 akt), w którym zmarły powołał do spadku pozwaną, nazywając ją swoją żoną, choć nie była nią od 3 lutego 2016 r. Testament ten nie zawierał wydziedziczenia powódki.

W ocenie Sądu Apelacyjnego taka zmienność i częstość rozporządzeń F. G. (1) i mijanie się z oczywistymi faktami, zmusza do szczególnej uwagi przy ocenie istnienia realnych przesłanek wydziedziczenia powódki testamentem z dnia 24 czerwca 2021 r. i konieczności ich oceny w jak najszerszym kontekście wzajemnych relacji powódki ze zmarłym ojcem.

I na koniec należy podkreślić, że aby wydziedziczenie było skuteczne spadkodawca winien opisać w testamencie przykłady konkretnych zachowań uprawnionego do zachowku, które wypełniałyby ustawowe przesłanki, nie jest zaś wystarczające posłużenie się ogólnymi sformułowaniami, bez wskazania konkretnych zachowań lub rodzaju obowiązków. Oznacza to, że przyczyna wydziedziczenia powinna zostać w testamencie sformułowana in concreto (być jednoznacznie sformułowana i opisana, z powołaniem się na konkretne przypadki), a nie podana in abstracto (bez odwołania się do konkretnych przykładów). W tym zakresie Sąd ad quem podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 14 września 2020 r., LEX nr (...). Sporny testament takich konkretów nie zawiera.

Stan stosunków pomiędzy powódką a jej ojcem nie ulegał żadnej zmianie zarówno na przestrzeni lat 2015 – 2021 (okres objęty opisanymi testamentami), jak i wcześniej, a był ukształtowany głównie przez fakt, że powódka była córką F. G. (1) z pierwszego małżeństwa, podczas gdy spadkodawca był po tym jeszcze trzykrotnie żonaty. Ojciec powódki w ogóle nie utrzymywał z nią kontaktu do 13 – 14 roku życia powódki, zaś po nawiązaniu tych kontaktów w krótkim czasie wyjechał za granicę z ówczesną żoną E. G.. Spadkodawca osiadł na stałe w USA i utrzymywał kontakt z powódką jedynie w formie listownej. Powódka pojechała do ojca dopiero w 1999 r. (w wieku 28 lat) i mieszkała z nim oraz jego trzecią żoną przez kilka lat, opiekując się nim w chorobie. Powódka pozostała w USA na stałe i mieszka tam do chwili obecnej, natomiast F. G. (1) wraz z S. G. powrócił w 2006 r. do Polski. Ten stan rzeczy ponownie ograniczał kontakty powódki z ojcem, jednak nigdy nie doszło do ich zerwania. F. G. (1) nigdy nie odwiedził córki w USA, ale powódka przyjeżdżała do Polski i zawsze spotykała się z ojcem. Ojca z córką poróżnił fakt trzeciego rozwodu ojca, spowodowany stosowaniem przez niego przemocy fizycznej wobec trzeciej żony, ale stosunki uległy poprawie. Natomiast spadkodawca zataił przed powódką fakt zawarcia czwartego związku małżeńskiego z pozwaną, trwającego zresztą jedynie od 21 sierpnia 2015 r. do 3 lutego 2016 r. i zakończonego rozwodem. O rozwodzie powódka również nie wiedziała. Powódka z pozwaną nie znały się i nigdy się nie spotkały.

Poza sporem jest, że powódka rozmawiała z ojcem 9 sierpnia 2021 r., tj. na trzy dni przed jego śmiercią, a pozwaną znała kontakt do powódki i to ona powiadomiła córkę o śmierci F. G. (1). Zarówno pozwana jak i jej rodzina wiedziały, że zmarły utrzymywał kontakt telefoniczny z córką, co wynika z zeznań siostry pozwanej i samej pozwanej.

Reasumując, po stronie powódki nie zachodziły żadne okoliczności wypełniające przesłankę z art. 1008 pkt. 3 k.c. w postaci uporczywego nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych. Przeciwnie, to F. G. (1) obrażał się bez powodu na córkę, był labilny emocjonalnie, zataił przed córką fakt związania się z kolejną kobietą i zawarcia z nią małżeństwa, a następnie rozwiedzenia się.

W konsekwencji nieskuteczność wydziedziczenia wynikająca z niespełnienia wymagań zawartych w art. 1008 k.c. i art. 1009 k.c. pozostaje bez wpływu na ważność pozostałych rozporządzeń testamentowych i jako taka nie podlega badaniu w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku. Bezpodstawność wydziedziczenia powoduje, że osoba wydziedziczona bez przyczyny zostaje wyłączona od dziedziczenia ustawowego, ale może domagać się należnego jej zachowku. Skoro wadliwe wydziedziczenie nie wywołuje skutku zamierzonego przez ustawodawcę, uprawniony może dochodzić zachowku powołując się na nieważność lub bezskuteczność wydziedziczenia (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 2020 r., II CSK 574/19, LEX nr 3057384).

Tym samym powódka wykazała swoją legitymację procesową czynną i prawo domagania się zachowku, a skład spadku i jego wartość nie były sporne. Czyni to bezzasadnymi zarzuty apelacji pozwanej naruszenia art. 1008 pkt 3 k.c. w zw. z art. 1009 k.c. w zw. art. 991 § 1 i 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu, że dla ważności, skuteczności i prawdziwości wydziedziczenia, przy formułowaniu treści wydziedziczenia, spadkodawca musi posługiwać się terminologią ustawową, podczas gdy wystarczające jest, aby wola wydziedziczenia oraz jego przyczyna odpowiadająca przyczynom z art. 1008 k.c., wynikały jednoznacznie z zawartych w testamencie sformułowań oraz że postępowanie powódki nie wypełniło przyczyny wydziedziczenia z art. 1008 pkt 3 k.c.

3. Nie doszło również do naruszenia art. 5 k.c. art. 997 1 § 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie polegające na zaniechaniu obniżenia należności z tytułu zachowku z uwagi na zachodzące w sprawie szczególne i wyjątkowe okoliczności, dotyczące zarówno samego zachowania powódki względem spadkodawcy, ocenianego z punktu widzenia sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, jak i sytuacji finansowej, majątkowej i mieszkaniowej pozwanej, które to okoliczności wskazywały na to, że zasądzenie zachowku w pełnej wysokości było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego w tej sprawie nie zachodzą żadne szczególne i wyjątkowe okoliczności, które wskazywałyby, że zasądzenie zachowku w pełnej wysokości było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

Oddalenie powództwa w sporze o zachowek w odwołaniu się do instytucji nadużycia prawa podmiotowego po stronie uprawnionego materialnie do jego otrzymania, może nastąpić w sytuacji zupełnie wyjątkowej, kiedy podejmowany systematycznie sposób jego postępowania wobec spadkodawcy przybiera formy szczególnie drastyczne, motywowane niskimi pobudkami, celowo, a jego następstwa, zważywszy na bliskie więzi rodzinne są szczególnie dotkliwie, negatywnie odczuwane przez spadkodawcę, zasługuje-według oceny obiektywnej-, niezależnie od jego kwalifikacji prawnej, w tym prawnokarnej, na oczywistą dezaprobatę z punktu widzenia obowiązujących, aprobowanych w społeczeństwie norm moralnych. Tylko wówczas poczucie sprawiedliwości i słuszności dostatecznie uzasadnia uznanie, że dochodzenie roszczenia stanowi przejaw nadużycia prawa podmiotowego i w jakimkolwiek zakresie nie może korzystać z ochrony prawnej (wyrok Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 29 października 2021 r., I ACa 167/20, LEX nr 3290126).

W sprawie o zachowek zakres stosowania art. 5 k.c. powinien być szczególnie wąski, albowiem istotą prawa do zachowku jest urzeczywistnienie obowiązków moralnych, jakie spadkodawca ma względem swoich bliskich. Oddalenie żądania zasądzenia zachowku (lub jego obniżenie) w oparciu o przepis art. 5 k.c, jest możliwe jedynie wyjątkowo, w przypadku zaistnienia rażącego naruszenia przez osobę dochodzącą zachowku zasad współżycia społecznego. Celem zachowku jest ochrona interesów majątkowych osób najbliższych spadkodawcy przez zapewnienie im niezależnie od woli spadkodawcy (a nawet wbrew jego woli) roszczenia pieniężnego odpowiadającego określonemu ułamkowi wartości udziału w spadku, który by im przypadał przy dziedziczeniu ustawowym (wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 3 grudnia 2019 r., I ACa 191/19, LEX nr (...)).

Celem instytucji zachowku jest ochrona interesów majątkowych najbliższych członków rodziny wymienionych w art. 991 § 1 k.c. przez zapewnienie im - niezależnie od woli spadkodawcy, a nawet wbrew jego woli - roszczenia pieniężnego odpowiadającego określonemu w powołanym przepisie ułamkowi wartości udziału w spadku, który by im przypadł przy dziedziczeniu ustawowym, przy czym żaden z przepisów powyższego tytułu nie przewiduje możliwości obniżenia wierzytelności z tytułu zachowku. Prowadzi to do wniosku, że obniżenie należnego zachowku winno nastąpić zupełnie wyjątkowo, w sytuacji gdy uwzględnienie roszczenia w pełnej wysokości w sposób rażący godziłoby w poczucie sprawiedliwości (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 8 lipca 2021 r., I ACa 337/21, Lex nr 3240363).

Przyjmuje się nawet, że na podstawie art. 5 k.c. nie jest dopuszczalne całkowite pozbawienie uprawnionego przysługującego mu zachowku. Nie wydaje się także możliwe zbyt daleko idące ograniczenie takiego uprawnienia, które – tak jak w wypadku stanowiska pozwanej – prowadziłoby w gruncie rzeczy do pozbawienia zachowku jego charakteru i celu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 27 maja 2020 r., I ACa 21/20, LEX nr 3260563).

W orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko, iż nie jest wykluczonym stosowanie konstrukcji nadużycia prawa podmiotowego w odniesieniu do roszczeń o zapłatę zachowku, poprzez oddalenie powództwa z uwagi na jego sprzeczność z zasadami współżycia społecznego, bądź zmiarkowanie wysokości należności, jednakże jak wskazuje judykatura, jest to możliwe jedynie w przypadkach absolutnie wyjątkowych, skoro ze swej istoty zachowek stanowi realizację obowiązków moralnych, jakie spadkodawca ma względem swoich najbliższych. Zauważa się, że przyczynami mogącymi prowadzić do pozbawienia uprawnionego do zachowku jego prawa na podstawie art. 5 k.c. może być ujawnienie się takich okoliczności, które mogłyby skutkować jego wydziedziczeniem (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 9 maja 2018 r., V ACa 921/17, LEX nr 2503366). Kwestia była już szeroko omówiona wcześniej i wyklucza przyjęcie takiej konstrukcji w realiach tej sprawy.

Dodatkowo należy podkreślić, że powódka jest jedyną córką zmarłego, wobec której F. G. (1) przez wiele lat zaniedbywał swoich podstawowych obowiązków rodzicielskich, ograniczając je jedynie do płacenia alimentów. Natomiast pozwana jest czwartą żoną pozwanego, ten związek małżeński został zawarty przez zmarłego w wieku (...) lat, trwał formalnie 6 miesięcy, faktycznie niecałe 3 miesiące, pozwana w żaden sposób nie przyczyniła się do powstania masy spadkowej, nigdy nie nawiązała kontaktów z powódką, jako jedynym dzieckiem zmarłego. W tej sytuacji pozbawienie powódki zachowku lub ograniczenie jej uprawnień z tego tytułu byłoby sprzeczne z samą ideą tej instytucji. Albowiem nie można zapominać, że sama instytucja zachowku służy urzeczywistnieniu obowiązków moralnych, w tym wypadku ojca wobec jedynego dziecka, zaniedbywanego w okresie jego rozwoju (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 9 grudnia 2019 r, LEX nr 2978312 ).

Uprawnienia do zachowku przysługują ze względu na szczególny stosunek rodzinno-prawny łączy spadkodawcę z najbliższymi członkami rodziny. Służą urzeczywistnieniu obowiązków moralnych, jakie spadkodawca ma względem swoich najbliższych oraz realizacji zasady, iż nikt nie może na wypadek swojej śmierci rozporządzić swoim majątkiem dowolnie, z pominięciem swoich najbliższych. Instytucja zachowku jest uzasadniona i konieczna dla urzeczywistnienia podstawowych wartości konstytucyjnych takich jak godność, ochrona rodziny i prawo dziedziczenia. Zasada demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej wyklucza takie ukształtowanie porządku dziedziczenia, w którym członkowie najbliższej rodziny spadkodawcy, w szczególności małoletni zstępni, małżonek lub rodzice trwale niezdolni do pracy pozbawieni zostaliby środków do życia. Zachowek realizuje kluczowe ze społecznego i prawnego punktu widzenia funkcje: funkcję alimentacyjną, stwarzając ekonomiczne podstawy egzystencji dla najbliższych członków rodziny, związaną z nią funkcję zabezpieczającą, funkcję ochronną dla rodziny pojmowanej jako wspólnota, funkcję dystrybucyjną oraz funkcję solidarnościową (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 czerwca 2020 r., I NSNc 21/20, LEX nr 3020693).

Dalej, przyjmuje się, że skorzystanie przez sąd z możliwości odmowy uwzględnienia żądania z tytułu zachowku (w całości lub części) z uwagi na zasady współżycia społecznego może mieć miejsce, gdy odmienne rozstrzygnięcie prowadziłoby do powstania po stronie spadkobiercy obowiązanego do zapłaty zachowku wyjątkowych dolegliwości w sferze materialnej. Jak wskazano w wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 26 maja 2022 r., I ACa (...)/20, LEX nr (...), możliwe jest miarkowanie zachowku na podstawie art. 5 k.c. (a nie tylko całkowita odmowa zasądzenia) i nie tylko ze względu na relacje łączące uprawnionego z zobowiązanym do zapłaty, ale także ze spadkodawcą i inne wyjątkowe okoliczności. Jednakże takowe nie istnieją w tej sprawie.

Po pierwsze, pozwana za życia spadkodawcy nigdy w zasadzie nie zamieszkiwała w odziedziczonym lokalu. Jak wynika z akt sprawy rozwodowej pozwana zamieszkała w tym mieszkaniu po zawarciu małżeństwa w dniu 21 sierpnia 2015 r., a wyprowadziła się na początku listopada 2015 r. i wprowadziła się do niego dopiero po śmierci byłego męża. Zatem pozwana nie zaspokajała w tym lokalu swoich potrzeb mieszkaniowych i nie przyczyniła się w żadnej mierze do powstania majątku w postaci tego lokalu. Pozwana mieszkała w wynajmowanym lokalu, z materiału dowodowego nie wynika, aby kiedykolwiek posiadała własne mieszkanie. Zatem ewentualna sprzedaż tego lokalu celem spłaty powódki nie może być traktowana w żadnej mierze, jako dolegliwość materialna dla pozwanej.

Po drugie, pozwana odziedziczyła mieszkanie trzy pokojowe, w sytuacji, kiedy mieszka sama i utrzymuje się z niskiej emerytury. Sprzedaż tego lokalu celem spłaty zachowku pozwoli jej uzyskać środki finansowe pozwalające na zakup małego mieszkania, adekwatnego do możliwości finansowych pozwanej, aby je utrzymać i jednocześnie pozwalającego zaspokoić jej potrzeby mieszkaniowe. Sytuacja pozwanej i tak ulegnie poprawie w stosunku do stanu z chwili otwarcia spadku.

Po trzecie, sytuacja życiowa obu stron procesu jest porównywalna. Powódka ma aktualnie 57 lat, pracuje zawodowo na terenie USA, gdzie mieszka na stałe. Prowadzi samodzielnie gospodarstwo domowe. Pozwana ma 62 lata, korzysta z emerytury, ale ma możliwości podjęcia pracy, mieszka sama, nie ma nikogo na utrzymaniu. Nie ma dysproporcji pomiędzy sytuacjami obu stron, które byłyby ewentualnie pogłębione przez realizację przez powódkę prawa do zachowku.

I na koniec, zachowek wynosi jedynie połowę wartości udziału spadkowego, a zatem nie pozbawia pozwanej sporego przysporzenia majątkowego.

4. Bezzasadny jest również zarzut naruszenia art. 997 1 § 1 i 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie polegające odroczeniu terminu płatności zachowku jedynie na okres 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się wyroku.

Rozwiązanie przyjęte w przywołanym przepisie ma zastosowanie do wszystkich obowiązanych i uprawnionych do zapłaty zachowku. Celem omawianej regulacji jest umożliwienie stronie obowiązanej do zapłaty zachowku dobrowolnego wykonania wyroku, z uwzględnieniem braku możliwości spełnienia zasądzonego świadczenia jednorazowo, z uwagi jej szczególną sytuację osobistą lub majątkową, przy poszanowaniu jednak słusznych interesów uprawnionego do zachowku, polegającego na otrzymaniu świadczenia w nieodległym, rozsądnym terminie.

Sąd Okręgowy prawidłowo odroczył termin płatności zachowku jedynie na 6 miesięcy. Jak wynika z dowodów wskazanych przez samą pozwaną, choćby dla potrzeb rozpoznania wniosku o zwolnienie od opłaty apelacji, pozwana może spłacić powódkę jedynie sprzedając sporny lokal. Pozwana od samego początku wiedziała o tym, że zmarły pozostawił spadkobierczynię ustawową. F. G. (1) zmarł 24 czerwca 2021 r., a zatem 5,5 roku temu, a sprawa o zachowek zawisła już w czerwcu 2022 r., natomiast pozwana odpis pozwu otrzymała 17 października 2022 r. Tak więc pozwana miała czas na rozważenie kwestii spłaty powódki i poszukanie właściwego rozwiązania. Zaskarżony wyrok został wydany 27 lutego 2024 r., a zatem również w tym aspekcie pozwana miała 2 lata na podjęcie stosownych działań.

Przyjęcie dłuższego terminu odroczenia płatności zachowku naruszałoby uzasadniony interes powódki. Termin 6 miesięcy na dokonanie sprzedaży lokalu w dużym mieście jest terminem racjonalnym i wystarczającym.

III. Również apelacja powódki okazała się nietrafna.

1. W zakresie naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnej ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego, skutkujące wadliwym ustaleniem, że pozwana do dnia wydania zaskarżonego wyroku mogła pozostawać w przekonaniu, iż zachowek powódce się nie należy, powtórzyć należy, że zarzut ten znów dotyczy ocen prawnych, a nie faktów, jak w przypadku apelacji pozwanej i tym samym jest nieskuteczny.

2. Nie doszło do naruszenia art. 997 1 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na odroczeniu terminu zapłaty zachowku do 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się orzeczenia w sytuacji, gdy nie zostały spełnione przesłanki z art. 997 1 § 1 k.c. Przesłanki te zostały spełnione, albowiem słusznie Sąd a quo wskazał, że dopiero prawomocny wyrok czyni realnym obowiązek zaspokojenia wierzyciela, a w sytuacji zachowku zmusza dłużnika do poszukiwania środków spłaty. Z przyczyn już wskazanych powyżej istniała konieczność odroczenia terminu płatności zachowku, a przyjęty termin 6 miesięcy nie narusza interesu powódki.

3. Sąd pierwszej instancji nie naruszył art. 997 1 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu żądania zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonej kwoty zachowku naliczanych od kwot i dat wskazanych w pozwie oraz pismach zawierających oświadczenia o rozszerzeniu powództwa, oraz art. 455 k.c. oraz art. 481 § 1 k.c. poprzez ich niezastosowanie i oddalenie żądania zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonej kwoty zachowku naliczanych od kwot i dat wskazanych w pozwie oraz pismach zawierających oświadczenia o rozszerzeniu powództwa.

W zakresie wymagalności roszczenia o zachowek należy podnieść, że w przeszłości występowały w orzecznictwie i doktrynie dwa stanowiska dotyczące określenia wymagalności świadczenia z tytułu zachowku.

Pierwsze z nich wskazywało że roszczenie o zachowek jest roszczeniem bezterminowym i jego wymagalność należy ustalić w oparciu o regułę z art. 455 k.c. Zatem dopóki dłużnik nie zostanie wezwany do spełnienia świadczenia, dopóty obowiązek zapłaty kwoty pieniężnej potrzebnej do pokrycia zachowku nie aktualizuje się. Odsetki ustawowe za opóźnienie należą się dopiero od daty wezwania zobowiązanego do zapłaty zachowku.

Drugie natomiast stanowisko podkreśla, że skoro ustalenie wartości spadku w celu określenia zachowku oraz obliczenie zachowku następuje według cen z chwili orzekania o roszczeniu o zachowku, to odsetki od tak ustalonego świadczenia pieniężnego powinny być naliczane dopiero od daty wyrokowania w sprawie, skoro dopiero z tym momentem roszczenie o zapłatę – tak ustalonej kwoty – stało się wymagalne.

Wydaje się, że analiza najnowszego orzecznictwa wskazuje na to, że nie ma zasady, co do określania biegu odsetek, a w każdej konkretnej sprawie mogą być one oznaczone inaczej, zatem żadne z tych rozwiązań nie jest uznawane za wyłącznie właściwe. Wskazują na to następujące judykaty.

W postanowieniu Sądu Najwyższego z 28 października 2022 r., I CSK 2901/22, LEX nr (...), podkreślono, że w sprawach dotyczących terminu wymagalności roszczenia z zachowku stan opóźnienia należy określać indywidualnie, z uwzględnieniem okoliczności danej sprawy, unikając wszelkiego automatyzmu.

Podobnie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 października 2022 r., II (...)/22, LEX nr (...). W świetle art. 991 § 1 k.c., określającego krąg osób nabywających roszczenie z mocy prawa z tego tytułu, należą do niego osoby najbliższe dla spadkodawcy, które mimo to nie otrzymały należnego im zachowku w jednej z postaci przysporzeń majątkowych określonych w art. 991 § 2 k.c. Prawo do zachowku wynika ze względu na bliski stosunek rodzinny łączący uprawnionego ze spadkodawcą. Spadkodawca ma moralny obowiązek rozporządzenia swoim majątkiem na wypadek śmierci z uwzględnieniem osób jemu najbliższych. Przepisy dotyczące zachowku służą więc ochronie interesu majątkowego najbliższych członków rodziny spadkodawcy przed niekorzystnymi i krzywdzącymi ich rozporządzeniami spadkodawcy. Instytucja ta służy więc wzmocnieniu rodziny i ochronie interesów majątkowych jej poszczególnych członków. Ma więc silne uzasadnienie aksjologiczne nie tylko w normach prawnych służących ochronie szeroko rozumianej rodziny, ale także w wartościach pozaprawnych, powszechnie akceptowalnych w społeczeństwie, w szczególności zasadzie sprawiedliwego podziału dóbr majątkowych po spadkodawcy pomiędzy jego najbliższych krewnych, i którzy za życia spadkodawcy mieli z nim poprawne więzy rodzinne.

Do wartości tych należy zaliczyć także zaufanie w stosunkach rodzinnych. Zobowiązania z tytułu zachowku w kręgu rodzinnym powinny być zaspokajane dobrowolnie, w sposób i w terminie wspólnie uzgodniony pomiędzy uprawnionymi i zobowiązanym z tego tytułu, w miarę możliwości bez potrzeby występowania z tymi roszczeniami na drogę postępowania sądowego.

Również sądy powszechne prezentują podobny pogląd.

W wyroku z dnia 19 października 2022 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie, V ACa 799/21, LEX nr (...), wskazał, że odsetki ustawowe za opóźnienie w spełnieniu świadczenia z tytułu zachowku biegną od chwili wezwania dłużnika do zapłaty, w związku z czym stan opóźnienia może nastąpić przed dniem wyrokowania, zachowując jednak pewną elastyczność przejawiającą się w zwróceniu uwagi, że niewskazany jest automatyzm orzekania, lecz stan opóźnienia należy określać z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy.

Dalej w wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 15 października 2020 r., I ACa 180/20, Lex nr (...), podkreślono, że odsetki za czas opóźnienia w spełnieniu świadczenia z tytułu zachowku biegną od chwili wezwania dłużnika do zapłaty, w związku z czym stan opóźnienia może nastąpić przed dniem wyrokowania, zachowując jednak pewną elastyczność przejawiająca się w zwróceniu uwagi, że niewskazany jest automatyzm orzekania, lecz stan opóźnienia należy określać z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy. W okresie między powstaniem stanu wymagalności roszczenia o zachowek, a chwilą orzekania o tym roszczeniu ceny decydujące o rozmiarze świadczenia mogą wzrosnąć, mogą być stabilne, a nawet obniżyć się. Sama waloryzacja świadczenia pieniężnego dokonywana przez sąd w ramach ustalania wysokości roszczenia o zachowek, według cen obowiązujących w chwili wyrokowania, nie kompensuje zwykle wszystkich skutków niezaspokojenia tego roszczenia we właściwym czasie.

Podobnie orzekł Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyrok z dnia 10 maja 2019 r., V ACa 423/18, LEX nr (...). Termin, od którego zobowiązany z tytułu zachowku popadł w stan opóźnienia - warunkujący zasądzenie odsetek ustawowych - należy ustalić indywidualnie z uwzględnieniem okoliczności danej sprawy. O stanie opóźnienia można mówić wówczas, gdy zobowiązany znał już wszystkie obiektywnie istniejące okoliczności pozwalające mu racjonalnie ocenić zasadność i wysokość zgłoszonego roszczenia z tytułu zachowku. Może to nastąpić także w dacie poprzedzającej chwilę wyrokowania, lub dopiero w dacie wyrokowania.

W realiach tej sprawy, wobec odroczenia terminu płatności roszczenia o zachowek, ustalenie wcześniejszego terminu wymagalności tego roszczenia, oznaczałoby, że pozwana popadła w opóźnienie przed upływem 6 miesięcy od uprawomocnienia się orzeczenia. Niweczyłoby to skutek odroczenia i obciążałoby pozwaną obowiązkiem płacenia odsetek z tytułu opóźnienia. Takie rozwiązanie byłoby wewnętrznie niespójne.

IV. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 102 k.p.c.

Obie strony uległy w zakresie własnych apelacji, przy czym oddalenie apelacji pozwanej, jako dalej idącej, rodziłoby po jej stronie obowiązek pokrycia kosztów postępowania apelacyjnego na rzecz powódki na zasadzie stosunkowego ich rozdzielenia zgodnie z art. 100 zd. 1 k.p.c. Jednakże biorąc pod uwagę charakter sprawy, całokształt stosunków pomiędzy stronami i możliwości finansowe pozwanej, Sąd drugiej instancji zastosował wobec pozwanej art. 102 k.p.c. Wzięto również pod uwagę fakt, że pozwana winna już zapłacić powódce kwotę 22 067 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku z tytułu kosztów procesu za pierwszą instancję (pkt. 3 wyroku).

SSA Wiesława Kuberska

z/ odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć zgodnie z wnioskiem przez PI.

SSA Wiesława Kuberska