Wyrok z 4 lutego 2026, sygn. I ACa 1124/24
Pokaż pozostałe podstawy prawne (2)
Sygn. akt I ACa 1124/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 4 lutego 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Jacek Gołaczyński
Protokolant: Marta Gaszewska
po rozpoznaniu w dniu 4 lutego 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa C. E.
przeciwko (...) Bank S.A. we M.
o zapłatę
na skutek apelacji powoda
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z dnia 5 lutego 2024 r. sygn. akt XII C 724/22
1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
- w punkcie I zasądza od strony pozwanej (...) Bank S.A. z siedzibą we M. na rzecz powoda C. E. kwotę 210947,14 zł (dwieście dziesięć tysięcy dziewięćset czterdzieści siedem złotych 14/100) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 31 maja 2022 r. do dnia zapłaty, oddalając powództwo w pozostałym zakresie
- w punkcie II koszty procesu pomiędzy stronami wzajemnie znosi;
2. oddala apelację w pozostałym zakresie;
3. znosi wzajemnie koszty postępowania apelacyjnego pomiędzy stronami.
UZASADNIENIE
C. E. pozwem przeciwko (...) Bank S. A. z siedzibą we M. domagał się:
1. zasądzenia od strony pozwanej na swoją rzecz kwoty 484.541,33 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 31 maja 2022 r. do dnia zapłaty,
ewentualnie:
2. zasądzenia od strony pozwanej na swoją rzecz kwoty 1.000,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 31 maja 2022 r. do dnia zapłaty.
Wyrokiem z 5 lutego 2024 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu oddalił powództwo główne i ewentualne (pkt I); zasądził od powoda na rzecz strony pozwanej 10 817 zł kosztów procesu (pkt II).
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, jak na kartach 129v-132.
Apelację wniósł powód, zaskarżając wyrok w całości. W apelacji podniósł zarzuty naruszenia przepisów postępowania oraz prawa materialnego, opisane szczegółowo na stronie 1-3 apelacji (k. 140-142). Podnosząc powyższe, powód wniósł o zmianę wyroku poprzez zasądzenie od strony pozwanej na jego rzecz 484.541,33 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 31 maja 2022 r. do dnia zapłaty, ewentualnie: zasądzenie od strony pozwanej na swoją rzecz kwoty 1.000,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 31 maja 2022 r. do dnia zapłaty. Wniósł również o zasądzenie od strony pozwanej na jego rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie przed sądami obu instancji.
W odpowiedzi na apelację strona pozwana wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W piśmie z dnia 1 września 2025 r. (k. 177) strona pozwana podniosła zarzut potrącenia wierzytelności dochodzonej w niniejszej sprawie przez powoda, tj. kwoty 484.541,33 zł z wierzytelnością strony pozwanej, tj. 273.594,19 zł tytułem zwrotu nominalnej wartości kapitału kredytu wypłaconego na podstawie umowy kredytu oraz 39.338,64 zł tytułem zwrotu różnicy pomiędzy kwotą nominalnego kapitału kredytu a zwaloryzowanym kapitałem kredytu w związku ze zmianą wartości pieniądza w czasie albo tytułem zwrotu realnej wartości kapitału.
Sąd Apelacyjny w uzupełnieniu stanu faktycznego dodatkowo ustalił co następuje:
Wezwaniem do zapłaty datowanym na dzień 06 sierpnia 2025 r., doręczonym powodowi w dniu 11 sierpnia 2025 r., strona pozwana wezwała powodów do zapłaty kwoty: 273.594,19 zł tytułem zwrotu wypłaconego kapitału kredytu oraz 43.691,52 zł tytułem zwrotu różnicy pomiędzy kwotą nominalnego kapitału kredytu a zwaloryzowanym kapitałem kredytu w związku ze zmianą wartości pieniądza w czasie albo tytułem zwrotu realnej wartości kapitału.
Dowód: pismo z 6.08.2025 r. wraz z elektronicznym potwierdzeniem odbioru, k. 178-184.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja powoda okazała się zasadna w części i skutkowała zmianą zaskarżonego wyroku w zakresie pkt I wyroku. Sąd Apelacyjny uwzględnił skutecznie podniesiony przez stronę pozwaną zarzut potrącenia, dlatego w pozostałym zakresie apelacja powoda podlegała oddaleniu. Zmiana orzeczenia, której efektem jest uwzględnieniem powództwa w części, skutkowała także zmianą orzeczenia o kosztach procesu.
Przeprowadzając kontrolę instancyjną zaskarżonego orzeczenia,
Sąd Apelacyjny oparł się na ustaleniach faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy, czyniąc je podstawą własnego rozstrzygnięcia (art. 387 § 2
1 pkt 1 k.p.c.), dokonując ich uzupełnienia w niezbędnym zakresie. Ustalony dodatkowo przez Sąd Apelacyjny stan faktyczny winien objąć zdarzenie zaszłe już po wydaniu wyroku przez Sąd pierwszej instancji, mianowicie dokonane przez stronę pozwany wezwanie do zapłaty, poprzedzające podniesiony procesowy zarzut potrącenia. Brak było przy tym podstaw do przeprowadzania dowodu z opinii biegłego na okoliczności wskazane w apelacji powoda. Dowód ten jest nieprzydatny w świetle przyjętej koncepcji rozstrzygnięcia oraz przytoczonych w dalszej części poglądów orzeczniczych, które nie wymagały wiadomości specjalnych pochodzących od biegłego. Okoliczności związane z praktyką rynkową w zakresie stosowania tabel kursowych czy realiami funkcjonowania kredytów walutowych w Polsce nie mają znaczenia, bowiem istotne są postanowienia zawartej umowy, a nie sposób jej wykonywania.
Sąd Apelacyjny nie podzielił oceny prawnej dokonanej przez Sąd Okręgowy, uznając, że umowa łącząca strony jest nieważna. Rację ma skarżący, że pozwany bank w sposób rażący naruszył interesy konsumenta (powoda), a jego prawa i obowiązki zostały ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami.
W pierwszej kolejności należy wskazać, że powód dokonał w całości spłaty kredytu wynikającego ze spornej umowy (k. 76) i w niniejszym postępowaniu domagał się jedynie zasądzenia uiszczonych przez niego świadczeń tytułem spłaty rat kapitałowo-odsetkowych wynikających ze spornej umowy kredytu hipotecznego. Wobec tego rozważania o nieważności umowy zostały przeprowadzone jedynie przesłankowo.
Odnosząc się do zarzutów apelacji mających za swój przedmiot wadliwość łączącej strony umowy kredytowej należy wskazać, że powód prawidłowo kwestionował poczynione przez Sąd Okręgowe wywody prawne.
Po pierwsze, umowa zastrzega dla strony pozwanej prawo do swobodnego kształtowania wysokości zobowiązania powoda przez brak precyzyjnego opisu mechanizmu ustalania kursu waluty obcej. Według treści umowy bank miał niczym nieskrępowaną swobodę w ustaleniu kursu waluty, wedle której doszło do wypłaty udzielonego kredytu.
Po drugie, w umowie brak jest precyzyjnego pouczenia powoda o ryzyku związanym z wyrażeniem zobowiązania czynnikiem losowym, jakim jest kurs waluty obcej.
W doktrynie i judykaturze nie kwestionuje się możliwości zawarcia umowy, w której zobowiązanie będzie wyrażone klauzulą waloryzacyjną, odnoszącą się do waluty obcej, rzecz w tym, aby wysokość zobowiązania (kurs waluty) była kształtowana niezależnie od woli stron stosunku prawnego. Nie kwestionuje się również dopuszczalności zawierania umów, w których zobowiązanie jest waloryzowane wartością waluty obcej. Rzecz jednak w tym, aby bank, wobec którego konsument działa w zaufaniu, należycie zabezpieczył jego interesy przed ryzykiem deprecjacji waluty polskiej, dbając przede wszystkim o interesy konsumenta, a nie o swój własny, przerzucając pełne ryzyko związane zawarciem tej umowy na konsumenta, co miało miejsce w niniejszej sprawie.
Okoliczności sprawy dawały podstawę do przyjęcia, że kwestionowane przez powoda klauzule waloryzacyjne nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Powodowi, jako konsumentowi, nie dano możliwości poznania kryteriów mechanizmu, według którego przeliczane było jego świadczenie i zobowiązanie kredytowe. Niejednoznaczność kwestionowanych postanowień umownych, które określały główne świadczenia stron, otwierała możliwość ich kontroli pod kątem abuzywności na podstawie art. 385 1 § 1 k.c.
Okoliczność indywidualnego uzgodnienia z konsumentem treści kwestionowanych klauzul spoczywała na banku. Rozkład ciężaru dowodowego w tym względzie reguluje art. 385 1 § 4 k.c. Zgodnie z tą regulacją ciężar dowodu, że postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Nie przekonuje podniesiona w tym względzie argumentacja, że na indywidualne uzgodnienie z powodem treści umowy, w tym klauzul waloryzacyjnych, wskazuje okoliczność, iż to powód zdecydował się na wybór kredytu indeksowanego do waluty CHF. Sam fakt wyboru kredytu indeksowanego do waluty CHF, czy podpisania oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym, nie rzutuje więc w żaden sposób na ocenę kwestionowanych klauzul pod kątem spełnienia wymogu indywidualnego uzgodnienia ich treści z konsumentem. W oparciu o te okoliczności nie można nawet domniemywać (art. 231 k.p.c.), by takie uzgodnienia z powodem były prowadzone. Trudno zakładać, iż strona, która stoi przed decyzją zawarcia umowy kredytu na okres kilkudziesięciu lat, świadomie zgodziłaby się na warunki umowy, które są dla niej niejasne i nie dają się zweryfikować według przewidywalnych kryteriów.
W rezultacie okoliczności sprawy dawały podstawy do przyjęcia, że klauzule te naruszały dobre obyczaje, rażąco naruszając interes konsumenta i nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Zważyć należy, iż zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione, nie wiążą go, jeżeli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oceny tego, czy nieuzgodnione indywidualnie klauzule umowne są zgodne z dobrymi obyczajami (art. 385 1 § 1 k.c.) należało dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy. Ten moment, w myśl art. 385 2 k.c., jest miarodajny dla dokonywania oceny w zakresie zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami (tak też Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt: III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).
Dla oceny wyżej wymienionego postanowienia umownego nie bez znaczenia pozostaje również to, że zastrzeżenie w umowie prawa dla jednej ze stron do kształtowania wysokości zobowiązania (kursu waluty) bez odniesienia do jednego obiektywnego, sprawdzalnego kryterium pozostaje w sprzeczności z naturą zobowiązania (art. 353 1 k.c.). Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 6 marca 1992 r. (sygn. akt: III CZP 141/91, OSNC z 1992 r., nr 6, poz. 90) podjętej na tle problemu ustalenia zmiennej stopy procentowej wprost wskazał, iż zastrzeżenie dla jednej ze stron zobowiązania prawa do swobodnego kształtowania wysokości zobowiązania bez odwołania się do obiektywnego, jednoznacznie i sprawdzalnego kryterium narusza zasadę równości stron i jest sprzeczne z naturą zobowiązania. Wyżej wymieniony pogląd należy wprost odnieść do kształtowania kursu waluty, wedle którego nastąpiła wypłata kredytu i miała następować jego spłata.
Kwestionowane postanowienia umowy różnicują wysokość kursu przyjętego dla przeliczeń kwoty kredytu z PLN na CHF oraz przeliczeń wysokości wymaganej spłaty z CHF na PLN, przy czym umożliwiają kredytodawcy swobodne ustalenie wysokości jednego z tych kursów, tj. kursu uruchomienia kredytu, zaś samo różnicowanie pomiędzy kursem kupna i kursem sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału kredytu, a następnie wysokości spłaty, uznać należy za sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy konsumenta. O ile kurs NBP stanowi niezależne od stron kryterium, jednakże powyższe postanowienia, w realiach niniejszej sprawy również należy uznać za abuzywne, bowiem za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego i naruszającą interes konsumenta należy uznać sytuację, w której wysokość jego zobowiązania jako całości jest ustalana w oparciu o kryterium określone jednostronnie przez drugą stronę umowy, zaś wysokość miesięcznych rat jest ustalana w oparciu o inne kryterium. Zobiektywizowanie drugiego kryterium nie usuwa wadliwości umowy dotyczącej przeliczania świadczenia w złotówkach na walutę obcą przy uruchamianiu kredytu, a po drugie za oczywiście nieprawidłową należy uznać sytuację, w której dochodzi do zróżnicowania mierników wartości na potrzeby określenia wysokości zobowiązania jako całości oraz na potrzeby płatności poszczególnych rat. Sąd Apelacyjny w całości podziela powyższy pogląd.
W tym kontekście dla rozstrzygnięcia sprawy nie ma znaczenia, jakimi kryteriami kierował się bank, ustalając wartość waluty. Istotne jest to, że ustalając kurs waluty czynił to w sposób jednostronny bez jednoznacznego (dającego jeden wynik), obiektywnego i sprawdzalnego kryterium, dopuszczając możliwość kształtowania kursu w sposób dowolny.
Przedmiotową umowę uznać należało za nieważną również ze względu na wadliwe pouczenie powoda (konsumenta) o ryzyku walutowym. Zgodnie z dominującym poglądem orzeczniczym, wymóg informacyjny musi być wykonany w sposób umożliwiający przeciętnemu konsumentowi uzyskanie wiadomości o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, lecz także pozwalający na oszacowanie istotnych konsekwencji warunku umownego, dotyczącego waloryzacji dla przyszłych zobowiązań finansowych związanych ze spłatą kredytu. Zamieszczenie w umowie lakonicznego i ogólnego oświadczenia kredytobiorcy o poinformowaniu go przez bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz zasadach funkcjonowania kredytu waloryzowanego, nie czyni zadość obowiązkowi informacyjnemu. W okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy pozwany bank nie dołożył choćby minimum staranności, aby poinformować powodów o istniejącym ryzyku walutowym. Bank winien przedstawić konsumentowi symulację wysokości raty kredytu w sytuacji, gdyby kurs waluty znacznie wzrósł tj. o 50 czy 100 %, co dopiero mogłoby zobrazować im faktyczne ryzyko.
Co więcej, treść umowy w zakresie oświadczenia o ryzyku walutowym powinna zawierać mechanizmy ochronne, które pozwoliłby konsumentowi na przewalutowanie zobowiązania, w przypadku deprecjacji waluty polskiej, tak jak to przykładowo ma miejsce w art. 7 ust. 4 i art. 29 ust. 8 ustawy o kredycie hipotecznym (Dz.U. 2020, poz. 1027). Pouczenie musi być transparentne i zrozumiałe dla konsumenta. Musi zawierać symulację deprecjacji waluty i mechanizmy zabezpieczające konsumenta przed deprecjacją (podobnie na tle zmienności stopy procentowej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 września 2021 r., sygn. akt: I CSKP 166/21 i tam przywoływane orzecznictwo oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 r., C-621/17), przy czym ważna jest nie tylko zrozumiałość postanowienia pod względem formalnym i gramatycznym, ale także wymaganie, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się to postanowienie, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 26 lutego 2015 r., C-143/13).
O sprzeczności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami i znaczącym naruszeniu interesów konsumenta może decydować także zaskakujący charakter postanowienia, oceniany w świetle informacji udzielonych konsumentowi przed zawarciem umowy, w tym zapewnień reklamowych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2020 r., sygn. akt: III CSK 343/17, OSNC 2021/2/13). Wadliwe pouczenie o ryzyku kursowym stanowi postanowienie abuzywne, które może skutkować nieważnością zobowiązania (wyrok TSUE z dnia 14 marca 2019 r. C-118/17).
Odnosząc się do okoliczności niniejszej sprawy, obarczenie powoda odpowiedzialnością za podjętą decyzję w zakresie zobowiązania wynikającego z umowy kredytu waloryzowanego kursem CHF byłoby zasadne tylko wówczas, gdyby bank w sposób prawidłowy i pełny przedstawił informacje umożliwiające mu rozpoznanie skali ryzyka związanego z zawartą umową.
Pozwany Bank jest podmiotem profesjonalnym w zakresie rynku finansowego, zatrudniając analityków, którzy posiadają zdecydowanie ponadprzeciętna wiedzę, co do okoliczności kształtujących kursy walut oraz czy te kursy, w szczególności kurs franka szwajcarskiego, nie jest sztucznie utrzymywany przez Bank (...)w okresie w jakim zawarta była umowa oraz jakie wiążą się z tym ryzyka. Pozwany Bank powinien zabezpieczyć konsumentów przed ryzykiem deprecjacji polskiej waluty, wprowadzając mechanizmy automatycznego przewalutowania kredytu lub też umożliwienia konsumentom podjęcia decyzji o jego przewalutowaniu. Tymczasem pozwany Bank w tej sprawie, mając pełną świadomość wysokiego ryzyka oferowanego instrumentu finansowego, zaoferował powodowi kredyt wyrażony w walucie obcej, w całości przerzucając ryzyko z tym związane na konsumenta. Bez wątpienia takie zachowanie pozwanego Banku narusza zasadę lojalności kontrahentów. Bank, w założeniu ustrojowym, jest podmiotem zaufania publicznego. Ten przymiot nie jest pustym stwierdzeniem. Z jego treści wynika konieczność szczególnej dbałości przez bank nie o swój interes, lecz o interes swoich kontrahentów. Ustawowy model działalności Banku ma wzbudzać u kontrahentów zaufanie, sprowadzające się do stwierdzenia, że bank nie zaoferuje im żadnego instrumentu, który stwarzałby dla nich jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Jeśli jednak z określonym instrumentem wiąże się ryzyko, zaufanie do banku wymaga, aby zabezpieczył on interes konsumentów, nawet jeśli tego sobie nie życzą i nie zdają sobie sprawy z ryzyka dokonywanej czynności.
Należy pamiętać, że w analizowanej sprawie obie strony były zainteresowane zawarciem umowy. Konsument był zainteresowany, ponieważ otrzymywał kredyt niżej oprocentowany, bank zaś był zainteresowany w tym, że mógł udzielić kredytu osobom, która nie miała zdolności do jego zaciągnięcia w polskiej walucie, z którego czerpał te same a czasami i większe korzyści niż z kredytu złotowego (chociażby korzyści ze stosowanie tzw. spreadu, który nie występował w umowach kredytu w złotych). Umożliwienie rozszerzenia aktywności kredytowej banku wiązało się dla banku z wymiernymi korzyściami, których by nie osiągał, udzielając kredytu w polskiej walucie ograniczonemu kręgowi kredytobiorców z uwagi na ograniczenie zdolności do jego zaciągnięcia. Ta okoliczność jest powszechnie znana i nie wymaga szerszego komentarza.
Korzystanie jednak z tak niebezpiecznego instrumentu, jakim jest waloryzowanie zobowiązania czynnikiem losowym (kursem waluty) wymagało od banku zabezpieczenia nie własnego interesu, lecz interesu konsumenta, chociażby przez rozłożenie ryzyka związanego w tą umową, skoro obie strony czerpały z niej korzyści.
Tymczasem rola banku, w świetle tej umowy, ograniczała się wyłącznie do czerpania korzyści, zaś ryzyko w całości przerzucone zostało na konsumenta. Takie zachowanie banku nie ma nic wspólnego z zasadą lojalności kontrahentów i w sposób oczywisty kształtuje sytuację prawną konsumentów sprzecznie z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy konsumenta.
Wobec powyższych tez pozostaje do rozważenia ocena skutków prawnych wystąpienia niedozwolonych postanowień w spornej umowie. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie ma możliwości uzupełniania niekompletnej umowy łączącej strony przepisami dyspozytywnymi. Sąd Najwyższy, dokonując podsumowania dotychczasowych poglądów orzecznictwa w zakresie tzw. spraw frankowych w wyroku z dnia 27 lipca 2021 r. (sygn. akt: V CSKP 49/21) oraz TSUE w wyroku z dnia 8 września 2022 r. w sprawie C-80/21, stwierdzili, że nie jest uprawnione zastąpienie przez Sąd postanowień niedozwolonych innymi. Możliwość takiej zmiany umowy przez Sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez Sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych. Nie istnieją przepisy o charakterze dyspozytywnym, które mogłyby zastąpić niedozwolone postanowienie umowy przewidujące indeksację do waluty obcej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2021 r., sygn. akt: I CSKP 74/21).
Reasumując, należy dojść do wniosku, że na skutek stwierdzonej abuzywności poszczególnych postanowień umowa jest nieważna.
Nieważność umowy- nawet stwierdzona przesłankowo- powoduje konieczność rozliczenia stron, w oparciu o treść art. 410 § 1 k.c. Konsekwencją ustalenia nieważności umowy jest bowiem powstanie roszczenia o zwrot świadczenia spełnionego na podstawie tej umowy jako świadczenia nienależnego. W przypadku powodów i żądania pozwu przysługuje im roszczenie o zwrot świadczeń spłacanych tytułem wykonania umowy kredytowej. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w uchwale z dnia 16.02.2021 r. (III CZP 11/20) stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego przeważa pogląd, iż w art. 410 § 1 k.c. ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa, ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia.
Taki pogląd SN przedstawił w uchwale 7 sędziów z 7 maja 2021 r. III CZP 6/21 i w uchwale z 16 lutego 2021 r. III CZP 11/20 i podziela go także w dalszych orzeczeniach – vide np. postanowienie z dnia 12 kwietnia 2023 r. I CSK 5214/22, wyrok SN z dnia 16 maja 2023 r. II CSKP 1042/22, postanowienie Sądu Najwyższego z 30 czerwca 2023 r. I CSK 2236/22, postanowienie Sądu Najwyższego z 22 sierpnia 2023 r. I CSK 7006/22, postanowienie Sądu Najwyższego z 19 grudnia 2023r. I CSK 2062/23.
W uzasadnieniu uchwały z 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22, Sąd Najwyższy przedstawił szczegółowo argumenty przemawiające zarówno za przyjęciem teorii salda, jak i dwóch kondykcji. Największe znaczenie wśród nich wydaje się mieć argument natury dogmatycznej, zgodnie z którym w razie uznania, że umowa stanowiąca faktyczną podstawę obu świadczeń nie wiąże, świadczenia te muszą być potraktowane jako niezależne od siebie zdarzenia prawne, wywołujące powstanie odrębnych stosunków prawnych mających źródło w bezpodstawnym wzbogaceniu (nienależnym świadczeniu). W polskim systemie prawnym nie ma zaś zasady automatycznego umorzenia przeciwstawnych wierzytelności, które przysługują dwóm podmiotom wobec siebie z różnych stosunków prawnych.
W odniesieniu do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 czerwca 2025 r., C-396/24, w którym przyjęto zasadność stosowania teorii salda w sytuacji, gdy roszczenia o zwrot świadczenia spełnionego na podstawie nieważnej umowy kredytu dochodzi bank, Sąd Najwyższy wskazał, że przyjęcie teorii dwóch kondykcji jest rozwiązaniem właściwszym, gdyż wywiera pożądany skutek prewencyjny i lepiej zabezpiecza interesy konsumenta. W wyroku z 19 czerwca 2025 r., C-396/24, TSUE dokonywał interpretacji art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13, zgodnie z którym państwa członkowskie Unii Europejskiej są zobowiązane zapewnić stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie dalszemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców [przedsiębiorców] z konsumentami. Nie sposób uznać, że zastosowanie teorii dwóch kondykcji w stanie faktycznym sprawy mogłoby w jakikolwiek sposób pozostawać w sprzeczności z realizacją tego celu. Teoria ta niewątpliwie ułatwia konsumentowi realizację jego własnego roszczenia. Jego wysokość jest wówczas wyrażona prostą sumą spełnionych świadczeń, co pozwala uniknąć konieczności dokonywania rozliczenia, które mogą okazać się skomplikowane. Konsument dysponuje przy tym większą liczbą opcji realizacji swoich praw, w tym może dochodzić zwrotu całego spełnionego świadczenia, i może również podjąć decyzję o potrąceniu roszczenia o ich zwrot z roszczeniem banku, jeżeli uzna tę opcje za korzystniejszą dla siebie (wyrok SN z 5 września 2025 r., II CSKP 550/24).
Odnosząc się natomiast do podniesionego przez stronę pozwaną na etapie postępowania apelacyjnego zarzutu potrącenia, wskazać należy, że zasługiwało ono na uwzględnienie jedynie w części przysługującej bankowi kwoty udostępnionego powodowi kapitału kredytu. Wierzytelność ta ma charakter pieniężny, może zatem zostać rozliczona przez potrącenie, do tego wierzytelność strony pozwanej została postawiona w stan wymagalności, a zatem spełnione zostały przesłanki potrącenia przewidziane w art. 498 § 1 k.c.
Zgodnie z art. 203 1 § 1 k.p.c. podstawą zarzutu potrącenia może być tylko wierzytelność pozwanego z tego samego stosunku prawnego co wierzytelność dochodzona przez powoda, chyba że wierzytelność pozwanego jest niesporna lub uprawdopodobniona dokumentem niepochodzącym wyłącznie od pozwanego. Zasadą jest zatem dopuszczalność potrącenia z tego samego stosunku prawnego. Co prawda, w przypadku umowy kredytowej, po jej rozwiązaniu strony dochodzą zwrotu dwóch różnych świadczeń, jednakże w momencie zawarcia tejże umowy oraz w czasie jej trwania istniał jeden stosunek prawny łączący strony. W momencie przekształcenia go z mocy prawa w stosunek rozliczeniowy, powstają roszczenia wynikające wprost z umowy kredytu, tj. pierwotnego stosunku prawnego łączącego strony. Sąd Apelacyjny wskazuje zatem, że zarówno roszczenia kredytobiorcy, jak i pozwanego banku powstałe z trwałego ubezskutecznienia (nieważności) umowy kredytu pozostają w ścisłym związku faktycznym, wynikając z tej samej umowy.
Powodowi została udostępniona kwota 273.594,19 zł, co nie było przedmiotem sporu. W ocenie Sądu Apelacyjnego strona pozwana prawidłowo dokonała potrącenia kwoty 273.594,19 zł z roszczeniem powodów w wysokości 484.541,33 zł, w konsekwencji czego Sąd Apelacyjny uznał zarzut strony pozwanej za skuteczny. To z kolei doprowadziło do umorzenia obu wierzytelności do wysokości wierzytelności niżej.
Stronie pozwanej nie przysługiwało natomiast w stosunku do powoda roszczenie o zapłatę wynagrodzenia z tytułu korzystania z kapitału kredytu, które strona pozwana określiła jako wynikające z konieczności „zwrotu nie tylko nominalnej, ale realnej wartości środków udostępnionych przez Bank”. Wskazać należy, iż art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą instytucja kredytowa ma prawo żądać od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza zwrot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty (zob. wyrok TS z 15.06.2023 r., C-520/21, LEX nr 3568733, postanowienie TS z 12.01.2024 r., C-488/23, LEX nr 3655949). Brak było podstaw do uwzględnienia zgłoszonego w ramach zarzutu potrącenia roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału.
Tym samym pozostała należność główna w kwocie 210.947,14 zł podlegała zasądzeniu wraz z dalszymi odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 28 listopada 2025 r. do dnia zapłaty.
Działając na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny zmienił zatem zaskarżony wyrok w ten sposób, że w punkcie I zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 210.947,14 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 31 maja 2022 r. r. do dnia zapłaty oraz w punkcie II, przy zastosowaniu art. 100 k.p.c., zniósł wzajemnie koszty procesu, bowiem ostatecznie obie strony wygrały i przegrały postępowanie w podobnym stosunku, o czym orzekł w pkt 1 sentencji. W pozostałym zakresie Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację powoda jako bezzasadną.
O kosztach postępowania apelacyjnego w pkt 3 wyroku orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. wzajemnie je znosząc. W efekcie zmiany wyroku strona pozwana wygrała spór jedynie w części oddalającej zapłatę. Z tego względu biorąc pod uwagę, że art. 100 k.p.c upoważnia w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań w pierwszej kolejności do wzajemnego zniesienia kosztów rozstrzygnięto jak w punkcie 3 wyroku.
Jacek Gołaczyński