Wyrok z 3 marca 2026, sygn. I ACa 1879/24
Pokaż pozostałe podstawy prawne (4)
Sygn. akt I ACa 1879/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 3 marca 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Zbigniew Woźniak
Protokolant: Grzegorz Łado
po rozpoznaniu w dniu 3 marca 2026 r. we Wrocławiu
na rozprawie
sprawy z powództwa U. C. (2) i U. C. (1)
przeciwko (...) S.A. we X.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z dnia 6 listopada 2023 r. w sprawie sygn. akt I C 1177/18
1. oddala apelację;
2. zasądza od strony pozwanej łącznie na rzecz powodów kwotę 4.050 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem Sąd Okręgowy ustalił, że stosunek prawny wynikający z umowy kredytu miedzy spornymi stronami oraz zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów kwoty wskazane w wyroku.
Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana zaskarżając go w części (K-750).
W odpowiedzi powodowie wnieśli o oddalenie apelacji strony pozwanej w całości.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.
Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy. Sąd pierwszej instancji poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i które nie wymagały uzupełnienia w postępowaniu apelacyjnym. Powtarzanie tych ustaleń nie było konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. władny był poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za własne.
W apelacji strona pozwana podniosła szereg zarzutów, prawa materialnego. Wszystkie zarzuty są jednak wyłącznie subiektywną, niczym nie popartą, polemiką ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji i świadczą o zbagatelizowaniu przez stronę pozwaną wadliwości zawartej umowy między spornymi stronami, za którą pełną odpowiedzialność ponosi strona pozwana. Podnoszone przez stronę pozwaną zarzuty świadczą również o tym, że strona pozwana, w okolicznościach przedmiotowej sprawie dba wyłącznie o swój interes próbując przerzucić odpowiedzialność i ryzyko związane z zawartą umową na konsumenta.
Odnoszenie się do poszczególnych zarzutów jest zbędne, a ich niezasadność wynika z trzech zasadniczych wad zawartej umowy.
Po pierwsze, umowa zastrzega dla strony pozwanej prawo do swobodnego kształtowania wysokości zobowiązania powoda przez brak precyzyjnego opisu mechanizmu ustalania kursu waluty obcej. Według treści umowy bank miał niczym nieskrępowaną swobodę w ustaleniu kursu waluty, wedle której ustalane było zobowiązanie powodów.
Po drugie, w umowie brak jest precyzyjnego pouczenia powodów o ryzyku związanym z wyrażeniem ich zobowiązania czynnikiem losowym jakim jest kurs waluty obcej.
Po trzecie, umowa obciąża ryzykiem deprecjacji waluty obcej wyłącznie powodów. Nałożenie przez treści umowy wyłącznie na powoda ryzyka związanego z deprecjacją waluty pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interesy konsumenta (art. 385 1 § 1 k.p.c.). W systemie prawa cywilnego istnieje instytucja pozwalająca na postawienie tezy, zgodnie z którą w przypadku zmiany siły nabywczej pieniądza (a tak jest w przypadku deprecjacji wartości waluty polskiej do CHF) obarczenie ryzykiem jednej tylko strony pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Tą instytucją jest klauzula rebus sic stantibus (art. 358 1 § 3 k.c.). Skoro przy istotnej zmianie siły nabywczej pieniądza zasady współżycia społecznego stanowią podstawę do rozłożenia ryzyka tej zmiany na obie strony (zmiany treści zobowiązania w sposób rozkładający ryzyko na obie strony), to brak rozłożenia ryzyka zmiany wartości waluty (zmiany siły nabywczej PLN do CHF) w umowie zawieranej z konsumentem na obie strony, pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interesy konsumenta. To z kolei oznacza, że postanowienie umowne w zakresie w jakim nakłada wyłącznie na konsumenta ryzyko deprecjacji jest bezskuteczne wobec konsumenta (art. 385 1 § 1 k.c.).
Nikt nie kwestionuje możliwości zawarcia umowy, w której zobowiązanie będzie wyrażone klauzulą waloryzacyjną odnoszącą się do waluty obcej, rzecz w tym, aby wysokości zobowiązania (kurs waluty) była kształtowania niezależnie od woli stron stosunku prawnego. Nikt nie kwestionuje również dopuszczalności zawierania umów, w których zobowiązanie jest waloryzowane wartością waluty obcej. Rzecz jednak w tym aby bank, wobec którego konsument działa w zaufaniu, należycie zabezpieczył konsumenta przed ryzykiem deprecjacji waluty polskiej, dbając przede wszystkim o interesy konsumenta, a nie o swój własny, przerzucając pełne ryzyko związane z zawarciem tej umowy na konsumenta, co miało miejsce w niniejszej sprawie.
Treść apelacji wskazuje, że strona pozwana buduje zarzuty apelacji w oderwaniu od tych zasad.
Całkowicie chybiony jest zarzut naruszenia przepisu art. 189 k.p.c. Jego niezasadności nie wymaga większego komentarza. Dopóki istnieje stosunek prawny, dopóty powodowie mają interes w ustaleniu jego nieważności. Ma interes chociażby z uwagi na treść art. 365 i 366 k.p.c. i zakres mocy wiążącej oraz powagi rzeczy osądzonej. Interesem powodów jest przesądzenie w sentencji wyroku nieistnienia stosunku prawnego powstałego na podstawie umowy kredytu. Przesłankowe stwierdzenie nieważności jest niewystarczające wobec niejednoznacznego orzecznictwa SN wydanego na tle problematyki mocy wiążącej i powagi rzeczy osądzonej.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd pierwszej instancji prawidłowo przyjął, że postanowienia umowne zawarte w umowie o kredyt nie wiążą powodów. W konsekwencji ocenić je należało jako niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., co powodowało utratę bytu całej umowy, wobec tego, że na skutek eliminacji klauzul określających główne świadczenia stron nie mogła być ona wykonywana.
Co więcej, w przedmiotowej sprawie strona pozwana nie wykazała, że powodowie mieli możliwość negocjowania treści umowy w zakresie rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty polskiej na obie strony stosunku prawnego. Przedmiotowa umowa została tak skonstruowana, że pełne ryzyko deprecjacji waluty polskiej ponosili powodowie, strona pozwana z umowy czerpała wyłącznie korzyści. Strona pozwana nie wykazała, że w trakcie zawarcia umowy, kwestia rozłożenia ryzyka deprecjacji waluty polskiej mogła być przedmiotem negocjacji, zaś powodowie świadomie zrezygnowali z rozłożenia tego ryzyka na obie strony w zamian za dodatkowe korzyści, chociażby zwolnienie z prowizji, marży, lub też obniżenie oprocentowania. Ciężar wykazania, że określone postanowienie umowne, tu ryzyko deprecjacji waluty polskiej, podlegało negocjacji, spoczywa na stronie pozwanej. Tymczasem to właśnie brak rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty ma zasadnicze znaczenie dla oceny abuzywności postanowień umowy opierającej się na konstrukcji, w której wyżej wymienione ryzyko ponosi wyłącznie konsument, zaś strona pozwana bez ponoszenia ryzyka uzyskuje korzyść. Takie ukształtowanie umowy, bez możliwości jej negocjacji ze strony konsumenta, pozostaje w oczywistej sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interes konsumenta.
Przyjęcie, iż żadne z postanowień umowy nie zostało z powodami indywidualnie uzgodnione pozwala na ich ocenę przez pryzmat klauzul abuzywnych, co powinno nastąpić na chwilą zawarcia umowy (tak też Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).
Umowa zawiera postanowienia niedozwolone dotyczące trzech kwestii. Strona pozwana zastrzegła sobie prawo do swobodnego kształtowania zobowiązania powoda. Powodowie nie zostali prawidłowo pouczeni o ryzyku kursowym oraz co najważniejsze, umowa została tak skonstruowana, że pełnym ryzykiem deprecjacji waluty zostali obciążeni powodowie, strona pozwana czerpała z umowy wyłącznie korzyści.
Przechodząc do szczegółów, umowa zastrzega dla banku prawo do kształtowania wysokości zobowiązania (kursu waluty) bez odniesienia do jednego obiektywnego, sprawdzalnego kryterium pozostaje w sprzeczności z naturą zobowiązania (art. 353 1 k.c.). Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 6 marca 1992 r. (sygn. akt III CZP 141/91, OSNC z 1992 r., nr 6, poz. 90) podjętej na tle problemu ustalenie zmiennej stopy procentowej wprost wskazał, iż zastrzeżenie dla jednej ze stron zobowiązania prawa do swobodnego kształtowania wysokości zobowiązania bez odwołania się do obiektywnego, jednoznacznie i sprawdzalnego kryterium narusza zasadę równości stron i jest sprzeczne z naturą zobowiązania. Wyżej wymieniony pogląd należy wprost odnieść do kształtowania kursu waluty, wedle którego nastąpiła wypłata kredytu i miała następować jego spłata.
Okoliczność, czy kursy publikowane przez Bank w tabeli kursów były rynkowe nie ma znaczenia, bowiem istotne dla rozstrzygnięcia są postanowienia zawartej umowy, a nie sposób jej wykonywania. Mechanizm ustalania przez Bank kursów CHF nie został opisany ani w umowie kredytu, ani w innych dokumentach będących integralną częścią umowy, tym samym stosowanie kursu Banku do przeliczenia kredytu było z założenia wadliwe. Bank w zakresie kształtowania tabel kursowych pozostawał niczym niezwiązany.
Przedmiotową umowę uznać należało za nieważną również ze względu na wadliwe pouczenie powodów o ryzyku walutowym. Zgodnie z dominującym poglądem orzeczniczym, wymóg informacyjny musi być wykonany w sposób umożliwiający przeciętnemu konsumentowi uzyskanie wiadomości o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, lecz także pozwalający na oszacowanie istotnych konsekwencji warunku umownego dotyczącego indeksacji dla przyszłych zobowiązań finansowych związanych ze spłatą kredytu. Zamieszczenie w umowie lakonicznego i ogólnego oświadczenia kredytobiorców o poinformowaniu ich przez bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz zasadach funkcjonowania kredytu, nie czyni zadość obowiązkowi informacyjnemu. W okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy pozwany bank nie dołożył należytej staranności, aby poinformować powodów o istniejącym ryzyku walutowym. Bank winien przedstawić konsumentom symulację wysokości raty kredytu w sytuacji, gdyby kurs waluty znacznie wzrósł przykładowo o 50 czy 100 %, co dopiero mogłoby zobrazować im faktyczne ryzyko.
Co więcej, treść umowy w zakresie oświadczenia o ryzyku walutowym powinna zawierać mechanizmy ochronne, które pozwoliłby konsumentowi na przewalutowanie zobowiązania, w przypadku deprecjacji waluty polskiej, tak jak to przykładowo ma miejsce w art. 7 ust. 4 i art. 29 ust. 8 ustawy o kredycie hipotecznym (Dz.U. 2020, poz. 1027). Pouczenie musi być transparentne i zrozumiałe dla konsumenta. Musi zawierać symulację deprecjacji waluty i mechanizmy zabezpieczające konsumenta przed deprecjacją (podobnie na tle zmienności stopy procentowej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 września 2021 r., sygn. akt I CSKP 166/21 i tam przywoływane orzecznictwo oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 r., C-621/17), przy czym ważna jest nie tylko zrozumiałość postanowienia pod względem formalnym i gramatycznym, ale także wymaganie, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się to postanowienie, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 26 lutego 2015 r., sygn. akt C-143/13).
To bank jest podmiotem profesjonalnym w zakresie rynku finansowego zatrudniając analityków, którzy posiadają zdecydowanie ponadprzeciętną wiedzę, co do okoliczności kształtujących kursy walut oraz czy te kursy, w szczególności kurs franka szwajcarskiego, nie jest sztucznie utrzymywany przez Bank (...), w okresie w jakim zawarta była umowa oraz jakie wiążą się z tym ryzyka. To bank powinien zabezpieczyć konsumenta przed ryzykiem deprecjacji polskiej waluty wprowadzając mechanizmy automatycznego przewalutowania kredytu. Tymczasem bank w tej sprawie, mając pełną świadomość wysokiego ryzyka oferowanego instrumentu finansowego, zaoferował powodom kredyt wyrażony w walucie obcej w całości przerzucając ryzyko z tym związane na konsumenta. Bez wątpienia takie zachowanie pozwanego banku narusza zasadę lojalności kontrahentów. Bank, w założeniu ustrojowym, jest podmiotem zaufania publicznego. Z treści tego przymiotu wynika konieczność szczególnej dbałości przez bank nie o swój interes lecz o interes swoich kontrahentów. Ustawowy model działalności banku ma wzbudzać u kontrahenta zaufanie do banku sprowadzające się do stwierdzenia, że bank nie zaoferuje mu żadnego instrumentu, który stwarzałby dla niego jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Jeśli jednak z określonym instrumentem wiąże się ryzyko, zaufanie do banku wymaga aby bank zabezpieczył interes konsumenta, nawet jeśli tego sobie nie życzy i nie zdaje sobie sprawy z ryzyka dokonywanej czynności.
Korzystanie jednak z tak niebezpiecznego instrumentu jakim jest waloryzowanie zobowiązania czynnikiem losowym (kursem waluty) wymagało od banku zabezpieczenia nie własnego interesu lecz interesu konsumenta, chociażby przez rozłożenie ryzyka związanego w tą umową, skoro obie strony czerpały z niej korzyści.
Tymczasem rola banku, w świetle tej umowy, ograniczała się wyłącznie do czerpania korzyści zaś ryzyko w całości przerzucone zostało na konsumenta. Takie ukształtowanie umowy przez bank nie ma nic wspólnego z zasadą lojalności kontrahentów i w sposób oczywisty kształtuje sytuację prawną konsumenta sprzecznie z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interesy konsumenta.
Na koniec rozważań dotyczących abuzywności zastosowanych w umowie klauzul należy przypomnieć, że nałożenie przez treści umowy wyłącznie na powodów ryzyka związanego z deprecjacją waluty pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interesy konsumentów (art. 385 1 § 1 k.p.c.). W systemie prawa cywilnego istnieje instytucja pozwalająca na postawienie tezy, zgodnie z którą w przypadku zmiany siły nabywczej pieniądza (a tak jest w przypadku deprecjacji wartości waluty polskiej do CHF) obarczenie ryzykiem jednej tylko strony pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Tą instytucją jest klauzula rebus sic stantibus (art. 358 1 § 3 k.c.). Skoro przy istotnej zmianie siły nabywczej pieniądza zasady współżycia społecznego stanowią podstawę do rozłożenia ryzyka tej zmiany na obie strony (zmiany treści zobowiązania w sposób rozkładający ryzyko na obie strony), to brak rozłożenia ryzyka zmiany wartości waluty (zmiany siły nabywczej PLN do CHF) w umowie zawieranej z konsumentem na obie strony, pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interesy konsumenta. To z kolei oznacza, że postanowienie umowne w zakresie w jakim nakłada wyłącznie na konsumenta ryzyko deprecjacji jest bezskuteczne wobec konsumenta (art. 385 1 § 1 k.c.).
Wobec powyższych tez pozostaje do rozważenia ocena skutków prawnych wystąpienia niedozwolonych postanowień w spornej umowie. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie ma możliwości uzupełniania niekompletnej umowy łączącej strony przepisami dyspozytywnymi. Sąd Najwyższy dokonując podsumowania dotychczasowych poglądów orzecznictwa w zakresie tzw. spraw frankowych w wyroku z dnia 27 lipca 2021 r. (sygn. akt V CSKP 49/21) oraz TSUE w wyroku z dnia 8 września 2022 r. w sprawie C-80/21, stwierdzili, że nie jest uprawnione zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych. Nie istnieją przepisy o charakterze dyspozytywnym, które mogłyby zastąpić niedozwolone postanowienie umowy przewidujące indeksację do waluty obcej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2021 r., sygn. akt I CSKP 74/21).
W ocenie Sądu niedopuszczalne jest ustalenie zobowiązania powodów z pominięciem indeksacji (tj. jako kredytu złotowego oprocentowanego przy zastosowaniu stawki LIBOR). Wyeliminowanie ryzyka kursowego jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu o inny podtyp, czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe. Poprzestanie na wyeliminowaniu klauzul przeliczeniowych i pozostawienie bez zmian pozostałych warunków umowy, w tym w szczególności zasad oprocentowania, prowadzi do niedopuszczalnej zmiany pierwotnego charakteru stosunku zobowiązaniowego, wbrew wyraźnej woli stron. Porozumieniem stron objęte było udzielenie powodom przez bank kredytu w walucie polskiej indeksowanej do waluty obcej (CHF). Traktowanie udzielonego powodom kredytu jako kredytu złotowego, którego oprocentowanie ustalane byłoby z odwołaniem się do stopy referencyjnej LIBOR, pozostaje w oczywistej sprzeczności ze zgodnym zamiarem stron wyrażonym w chwili zawarcia umowy i narusza tożsamość zobowiązania. Eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego i pozostawienie w mocy pozostałych postanowień umownych nie może prowadzić do naruszenia tożsamości zobowiązania. Eliminacja klauzuli przeliczeniowej i pozostawienie stosunku prawnego z zobowiązaniem wyrażonym w złotych polskich z oprocentowaniem zastrzeganym dla waluty franka szwajcarskiego narusza tożsamość zobowiązania, ponieważ nie ma w obrocie prawnym stosunków o takiej treści.
Reasumując należy dojść do wniosku, że na skutek stwierdzonej abuzywności poszczególnych postanowień umownych oraz złożonego przez powodów oświadczenia, umowa jest nieważna, to z kolei, w oparciu o treść art. 410 k.c., tworzy obowiązek zwrotu świadczenia przez stronę pozwaną, o czym prawidłowo orzekł Sąd w zaskarżonym wyroku.
W ocenie Sądu Apelacyjnego niezasadny jest zarzut potrącenia zgłoszony w apelacji. Co prawda z treści apelacji (K-752v) wynika, że storna pozwana „ponownie” zgłasza zarzut potrącenia, niemniej w akta spławy brak jest jakiejkolwiek czynności procesowej, z której by wynikało, że storna pozwana już na etapie postępowania przed Sądem Okręgowym zgłaszała zarzut potrącenia.
Ponadto w aktach sprawy brak jest również jakiegokolwiek dowodu na to, że wierzytelność strony pozwanej zgłoszona do potrącenia stała się wymagalna oraz dowodu na to, że strona pozwana złożyła oświadczenie o potrąceniu.
Roszczenie strony pozwanej objęte zarzutem potrącenia nie jest wymagalne, ponieważ strona pozwana nie wezwała powodów do zapłaty środków pieniężnych i nie zaznaczyła terminu w jakim zwrot powinien być wykonany. W niniejszej sprawie strona pozwana zgłosiła zarzut potrącenia dopiero w apelacji jednakże nie powołała się na wcześniejsze oświadczenia woli o potrąceniu. Nie przedłożyła żadnego dowodu na wezwanie powodów do zapłaty. „Potrącenie” nie może opierać się na samym „zarzucie potrącenia”. Zarzut potracenia jest jedynie procesowym środkiem obrony pozwanego. Skuteczność jego zgłoszenia, oprócz przesłanek wskazanych w art. 203 1 k.p.c., musi się opierać o materialnoprawne oświadczenie o potrąceniu, które bezwzględnie powinno być poprzedzone postawieniem wierzytelności banku w stan wymagalności, co wprost wynika z treści art. 498§1 k.c. W związku z tym, że na skutek nieważności umowy podstawa prawa wierzytelności banku tkwi w przepisach o zobowiązaniu z tytułu bezpodstawnego wzbogaceniu, które jest zobowiązaniem bezterminowym, dla powstania wymagalności wierzytelności banku konieczne jest wezwanie dłużnika do zapłaty (tak wprost art. 455 k.c.).
W niniejszej sprawie pozwany bank poza zgłoszeniem zarzutu potrącenia nie przedłożył dowodu świadczącego o tym, że opisana w zarzucie wierzytelność na chwilę potrącenia była wymagalna. W aktach sprawy brak jest dowodu na to, że powodowie zostali wezwani do zapłaty. O ile można by rozważać czy „zarzut potrącenia” mieści w sobie materialnoprawne oświadczenie o potrąceniu, to z pewnością skutku wezwania do zapłaty i powstania wymagalności wierzytelności nie można przypisać samemu „zarzutowi potrącenia”. Oświadczenie o potrąceniu i zarzut potrącenia są czynnościami następczymi po powstaniu wymagalności wierzytelności zgłoszonej do potrącenia. Potrącenie jest jednostronnym oświadczeniem woli wierzyciela i na chwilę jego złożenia wierzytelność zgłaszana do potracenia musi być wymagana.
Wobec braku wymagalności wierzytelności pozwanego banku na chwilę złożenia „zarzutu potrącenia” Sąd nie uwzględnił ww. zarzutu.
Jeśli chodzi o zarzuty dotyczącej wadliwego rozstrzygnięcia o kosztach procesu, w ocenie Sądu Apelacyjnego, mimo iż uzasadnienie zaskarżonego wyroku w tej części jest błędne samo rozstrzygnięcie odpowiada prawu. Sprawa toczy się od 2018 r. Pełnomocnik procesowy dognał w niej szeregu czynności procesowych, których część wynikała z chaotycznego stanowiska pełnomocników strony pozwanej. O chaosie wywołanym przez pełnomocników strony pozwanej, który wymagał dodatkowego nakładu pracy, potwierdza zgłoszony w apelacji zarzut potrącenia, który poza samym zgłoszeniem nie opiera się na żadnej czynności materialnoprawne. Powyższe okoliczności uzasadniają przyznanie stronom zwrotu wynagrodzenia pełnomocnika w podwójnej stawce.
Mając na uwadze powyższe apelacja strony pozwanej, jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c., o czym orzeczono w pkt 1 sentencji wyroku.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. k.p.c. Sąd obciążył stronę pozwaną obowiązkiem zwrotu powodom kosztów postępowania apelacyjnego w kwocie 4.050 zł (§ 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r.). W związku z tym, że sprawa została wszczęta przed dniem 7 listopada 2019 r. przepis art. 98§1 1 k.p.c. nie miał zastosowania – art. 9 ust. 6 ustawy z dnia 4 lipca 2019 r. Dz.U. poz. 1469 z 2019 r. Mimo wadliwego rozstrzygnięcia o odsetkach od kosztów przez Sąd I instancji, strona pozwana nie zgłosiła w tym zakresie zarzutu, co uniemożliwiło sadowi zmianę wyroku.
Zbigniew Woźniak
ZARZĄDZENIE
1. (...)
2. (...)
3. (...)