Wyrok z 19 maja 2016, sygn. II Ca 1499/15
Pokaż pozostałe podstawy prawne (7)
Sygn. akt II Ca 1499/15
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 19 maja 2016 roku
Sąd Okręgowy w Szczecinie II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie:
|
Przewodniczący: |
SSO Zbigniew Ciechanowicz |
|
Sędziowie: |
SO Tomasz Sobieraj (spr.) SR del. Zofia Piwowarska |
|
Protokolant: |
stażysta Anna Grądzik |
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 maja 2016 roku w S.
sprawy z powództwa A. S.
przeciwko Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w S.
o zapłatę i nakazanie
na skutek apelacji powódki oraz pozwanej od wyroku Sądu Rejonowego Szczecin - Centrum w Szczecinie z dnia 7 lipca 2015 roku, sygn. akt II C 440/14
1. umarza postępowanie apelacyjne w części dotyczącej apelacji powódki w zakresie rozstrzygnięcia o odsetkach ustawowych od kwoty 2.000 (dwóch tysięcy) złotych;
2. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Rejonowemu Szczecin - Centrum w Szczecinie do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach instancji odwoławczej.
SSO Tomasz Sobieraj SSO Zbigniew Ciechanowicz SSR del. Zofia Piwowarska
Sygn. akt II Ca 1499/15
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy Szczecin – Centrum w Szczecinie po rozpoznaniu sprawy z powództwa A. S. przeciwko Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w S. o zapłatę kwoty 40.000 złotych oraz nakazanie wydania piwnicy wyrokiem z dnia 7 lipca 2015 roku:
-w punkcie I zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 2.000 złotych;
-w punkcie II oddalił powództwo w pozostałej części;
-w punkcie III zasądził od powódki na rzecz pozwanej kwotę 3.617 złotych tytułem kosztów procesu;
-w punkcie IV przyznał od Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego Szczecin - Centrum w Szczecinie na rzecz adwokata T. K. kwotę 4.428 złotych tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu.
Sąd Rejonowy oparł swoje rozstrzygnięcie na następujących rozważaniach:
Sąd Rejonowy uznał, że powództwo o zapłatę kwoty 2.000 złotych było zasadne. W pierwszej kolejności Sąd Rejonowy zauważył, że kwota 2.000 złotych była żądana przez powódkę z tytułu zwrotu wpłaconej przez powódkę kwoty na konto bankowe pozwanej dotyczącej instalacji domofonowej, która ostatecznie nie została przez pozwaną w lokalu powódki założona. Nadmienił, iż strona pozwana nie dość, że nie zakwestionowała faktu uiszczenia tej kwoty przez powódkę, to właściwie wprost tę okoliczność przyznała. Sąd Rejonowy dodał, iż pozwana jedynie – dość enigmatycznie i niekonsekwentnie – twierdziła, że przedmiotowa kwota została rozliczona. Najpierw jednak pozwana argumentowała, że faktycznie te pieniądze były przeznaczone na poczet instalacji domofonu, który ostatecznie nie został zainstalowany. W ocenie Sądu Rejonowego pozwana jednak argumentowała w sposób niezrozumiały, że próbowała wyjaśnić tę kwestię, lecz powódka nie chciała się porozumieć. Skoro bowiem powódka nie chciała się porozumieć, to pozwana powinna tę kwotę zwrócić, a zatem nie wiadomo, dlaczego pozwana tę kwotę zatrzymała dla siebie. Sąd Rejonowy zaznaczył, iż w dalszym toku postępowania pozwana nieco zmieniła argumentację wskazując, że dwa tysiące złotych był uiszczone na poczet funduszu remontowego. Zdaniem Sądu Rejonowego to twierdzenie jest całkowicie niewiarygodne, gdyż strona pozwana nie była w stanie podać, na jakie konkretnie należności z tytułu funduszu remontowego zaliczyła te 2.000 złotych. Sąd Rejonowy wskazał, iż nie było sporne, że powódka wpłaciła kwotę 2.000 złotych, co oznacza, że na pozwanej spoczywał obowiązek wykazania, że przedmiotowa kwota została uiszczona w celu zaspokojenia istniejącego zobowiązania albo, że np. została potrącona z innymi wierzytelnościami. Strona pozwana tego jednak nie wykazała, co oznacza, że przedmiotowa wpłata jest nienależna pozwanej, gdyż nie został osiągnięty cel ewentualnego świadczenia, co z kolei prowadzi do wniosku, iż na mocy art. 410 k.c. w związku z art. 405 k.c. powódka mogła żądać zwrotu 2.000 złotych. Z tego względu Sąd Rejonowy uwzględnił w tym zakresie powództwo. Jednocześnie Sąd Rejonowy stwierdził, iż nie orzekał o ewentualnych odsetkach ustawowych, gdyż z pism precyzujących żądanie pozwu wyraźnie wynikało, że strona powodowa domagała się jedynie należności głównej.
Sąd Rejonowy uznał, iż powództwo w pozostałej części okazało się bezzasadne. Sąd Rejonowy podkreślił, iż twierdzenia pozwu przywołane na poparcie pozostałych żądań mogły wskazywać na to, że powódka uzasadniała swoje żądanie treścią art. 415 k.c., a także art. 24 k.c. oraz 448 k.c. Zaznaczył, iż, na co wskazują skąpe, lakoniczne i enigmatyczne, twierdzenia zawarte w pismach procesowych pełnomocnika powódki, pozostałe żądania powódki nie tylko nie zostały w sposób wiarygodny i rzetelny wykazane, ale nie zostały nawet rzetelnie poparte twierdzeniami.
Sąd Rejonowy podniósł, iż w zakresie żądania kwoty 18.000 złotych strona powodowa wskazywała, że dochodzi jej z tytułu konieczności poniesienia przez powódkę kosztów zawinionych przez pozwaną. W innym piśmie procesowym strona powodowa uzupełniała, że na tę kwotę składają się: koszt remontu w postaci wymiany stolarki okiennej i drzwi balkonowych, wymiana kuchenki gazowej, instalacji elektrycznej w całym mieszkaniu, instalacji wodno-kanalizacyjnej, podłogi na powierzchni całego mieszkania. Strona powodowa argumentowała, że są to koszty będące wynikiem zalania mieszkania powódki w 2011 roku przez pozwaną spółdzielnię. Według Sądu Rejonowego oznaczałoby to, że roszczenie ma swoje uzasadnienie w treści art. 415 k.c., jednakże strona powodowa nie wykazała wiarygodnymi dowodami winy pozwanej, wysokości szkody ani związku przyczynowego między zachowaniem pozwanej a szkodą. Sąd Rejonowy podkreślił, iż powódka zwłaszcza nie wykazała wysokości szkody, czy zakresu szkód. Dodał, iż gdyby jednak uznać, że chodziło o jakieś nakłady poczynione przez powódkę, to również nie zostało to wykazane, zaś z treści oświadczenia powódki z 15 lutego 1982 roku wynika, że zrzekła się roszczeń.
Odnośnie żądania zapłaty kwoty 12.075 złotych Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, iż strona powodowa początkowo argumentowała, że chodzi o połowę wkładu, jednak brak było szczegółowego uzasadnienia tego zagadnienia. W ocenie Sądu Rejonowego nie było wiadomo z jakiej przyczyny powódka domaga się zwrotu tej kwoty. Nadmienił, iż w dalszym piśmie procesowym strona powodowa podała, że na kwotę 12.075 złotych składa się wkład mieszkaniowy powódki wpłacony przez nią w dniu 17 kwietnia 1989 roku zgodnie z załączoną kartoteką wkładu mieszkaniowego. Miało to być nienależne świadczenie ze strony powódki na rzecz pozwanej spółdzielni, gdyż cały wkład był już wcześniej zgromadzony od 1966 roku. Sąd Rejonowy zauważył, iż z kolei strona pozwana argumentowała, że bezpodstawne jest żądanie tej kwoty, gdyż kwota ta, będąca połową zgromadzonego wkładu, została przekazana na rzecz syna J. M., powódka natomiast miała wyrazić zgodę na uzupełnienie wkładu w tej wysokości, przez co uznała, że oświadczenie złożone przez syna o zrzeczeniu się tej części wkładu na rzecz powódki było nieważne. Sąd Rejonowy stwierdził, iż z tych enigmatycznych, lakonicznych twierdzeń wynika, że wkład został uzupełniony, w tym połowa wkładu przez syna, który miał zrzec się swej połowy na rzecz powódki. Z uwagi jednak na to, że owo zrzeczenie – jak słusznie wskazała strona pozwana – było nieważne wobec małoletniości syna, powódka – za swoją zgodą – uzupełniła wkład właśnie o tę kwotę żądaną pozwem i to pomimo tego, że uznawała, iż cały wkład został uzupełniony. Sąd Rejonowy dodał, iż z treści pisma z 10 kwietnia 1989 roku wynika, że pozwana wyraźnie wezwała powódkę do uzupełnienia wkładu. Natomiast powódka oświadczyła, że uzupełnia 1/2 wkładu, a co więcej, z treści tego pisma wynika, że doszło do „uzgodnienia ww. kwoty”. Sąd Rejonowy przyjął zatem, iż nawet przy założeniu, że wspomniana kwota została uiszczona ponownie, tj. nienależnie, to powódka nie może żądać jej zwrotu na mocy art. 411 pkt 1 k.c., skoro powódka spełniała świadczenie wiedząc, że nie była do świadczenia zobowiązania. Zdaniem Sądu Rejonowego takie rozważania mają jednak charakter ewentualny, gdyż powódka w ogóle nie wykazała, że świadczyła dwukrotnie.
Sąd Rejonowy podniósł, iż w zakresie żądania zapłaty kwoty 226 złotych z tytułu odsetek od kwoty na książeczce mieszkaniowej powództwo było zupełnie nieuzasadnione. W szczególności Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, iż nie wiadomo, skąd taka akurat kwota żądania a poza tym, skuteczny był zarzut przedawnienia co do tej kwoty, skoro żądanie odsetkowe przedawnia się w terminie trzyletnim, zaś chodzi o książeczkę zlikwidowaną w 1969 roku
Według Sądu Rejonowego bezzasadne było również żądanie zapłaty 7.699 złotych, gdyż najpierw powódka uzasadniała to tym, że należy się jej zadośćuczynienie związane m.in. z utratą kaucji gwarancyjnej. Na tę okoliczność nie zawnioskowano jednak żadnych wiarygodnych dowodów. Sąd Rejonowy podkreślił, iż warunkiem odpowiedzialności pozwanego za naruszenie dóbr osobistych jest uprzednie ustalenie, że działanie lub zaniechanie prowadzące do naruszenia dóbr osobistych powoda stanowiło czyn niedozwolony i chociaż faktem jest, że istnieje domniemanie bezprawności, to jednak owa bezprawność musi wynikać z niebudzących wątpliwości okoliczności faktycznych. Powódka nie wykazała zaś, że okoliczności - mające jednak charakter nieprzekonywujących - na które się powołała w uzasadnieniu pozwu faktycznie zaistniały. Co więcej, nie wykazała też, aby zaistniały jakieś negatywne konsekwencje działań pozwanej w sferze dóbr osobistych powódki. Sąd Rejonowy nadmienił, iż okazało się również, że kwota 7.699 złotych była nieco inaczej uzasadniana, tj. jako należność z tytułu utraty przychodów z powodu kaucji gwarancyjnej na książeczce mieszkaniowej przedwcześnie zlikwidowanej. Wskazał, iż wówczas uzasadnieniem byłyby przepisy o czynie niedozwolonym, tj. art. 415 k.c. oraz uznanie, że doszło do utraty korzyści. Strona powodowa nie tylko jednak nie wykazała, aby spełnione zostały przesłanki wynikające z tych przepisów, ale nawet nie wskazała wiarygodnie okoliczności faktycznych, które mogłyby uzasadniać zasądzenie przywołanej kwoty.
Zdaniem Sądu Rejonowego bezzasadne było również żądanie nakazania pozwanej wydania piwnicy przynależnej do mieszkania pozwanej, gdyż w żadnej mierze nie zostało ono wykazane. Co więcej, z treści wiarygodnych zeznań przesłuchanych w sprawie świadków oraz załączonego do akt sprawy aktu notarialnego wynika, że na pozwanej nie spoczywa obowiązek wydania powódce jakiejkolwiek piwnicy.
O kosztach procesu Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 100 k.c.
Apelacje od powyższego wyroku wniosła zarówno powódka, jak i pozwana.
Pozwana w wywiedzionej apelacji zaskarżyła wyrok w części tj. co do punktu I i wniosła o jego zmianę w zaskarżonej części i oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu wraz z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania w instancji odwoławczej.
Pozwana zarzuciła wyrokowi:
I. naruszenie przepisów prawa procesowego, które to naruszenie w istotny sposób wpłynęło na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia tj.: art. 233 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, zamiast swobodnej oceny dowodów, polegającej na nieprawidłowej, bezkrytycznej ocenie twierdzeń powódki pomimo tego, iż twierdzenia te stoją w sprzeczności ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym;
II. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na uznaniu, że wpłata powódki w wysokości 2.000 złotych jest nienależna pozwanej, gdyż nie został osiągnięty cel ewentualnego świadczenia podczas gdy instalacja domofonowa została zamontowana w lokalu należącym do powódki;
III. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.;
1. naruszenie art. 410 k.c. w związku z art. 405 k.c. poprzez ich zastosowanie, podczas gdy w sprawie nie zachodzą przesłanki pozwalające przyjąć tę regulacje za podstawy rozstrzygnięcia,
2. naruszenie art. 6 k.c. w związku z art. 232 k.p.c. w związku z art. 405 k.c. poprzez niewłaściwe rozłożenie ciężaru dowodu i uznania, że obowiązek wykazania zasadności uiszczenia kwoty 2.000 złotych spoczywa na pozwanej, podczas gdy to na powódce jako stronie procesu wywodzącej z tego faktu skutki prawne spoczywał ciężar wykazania tych okoliczności.
W uzasadnieniu skarżąca podniosła, iż Sąd Rejonowy wykazał się jednostronnością w ocenie twierdzeń powódki, jakoby wpłata na rzecz pozwanej była nienależna i powinna zostać powódce zwrócona, uznając bezzasadnie iż twierdzenia pozwanej w tym zakresie były enigmatyczne i niekonsekwentne. Apelująca zwróciła uwagę, iż od początku twierdziła, że kwota 2.000 złotych przeznaczona była na zamontowanie instalacji domofonowej w budynku, w którym znajduje się lokal powódki. Wskazała, iż montaże wszelkiego rodzaju instalacji w jej budynkach finansowane są ze środków zgromadzonych na funduszu remontowym. Na prawdzie zatem polega twierdzenie, jakoby sporna kwota miała być zaksięgowana na fundusz remontowy, bowiem środki z tego funduszu zostały przeznaczone na instalacje domofonowe. Skarżąca zauważyła również, iż powódka nie przedłożyła żadnego potwierdzenia wpłaty rzeczonej kwoty, nie wskazała nawet daty wykonania takiego przelewu, a uzasadnienie pozwu i jej zeznania były niejasne i nielogiczne. Dodała, iż w świetle tych okoliczności, jako podmiotowi przyjmującemu dziesiątki wpłat od mieszkańców, ciężko było jej zweryfikować, jakiej dokładnie kwoty powódka dochodzi.
Jednocześnie apelująca podkreśliła, iż wbrew twierdzeniom Sądu Rejonowego to powódka a nie pozwana twierdziła, iż instalacja domofonowa w budynku na ul. (...) w S. nie została zamontowana, nie przedkładając tym samym żadnych dowodów na tę okoliczność. Nadmieniła, iż gdyby domofon nie został u powódki rzeczywiście zamontowany miałaby przecież możliwość wykazania tego faktu przedkładając chociażby dokumentacje fotograficzną budynku przy ul. (...).
Skarżąca uznała zatem, że Sąd Rejonowy dokonał dowolnej oceny dowodów, a wnioski będące rezultatem takiej analizy są niezgodne z regułami logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego. Wskutek zatem nieprawidłowo dokonanej oceny dowodów, Sąd Rejonowy przesądził o zasadności roszczenia powódki, opierając się jedynie na niepopartych żadnymi dowodami twierdzeniach, wbrew przedstawionym przez pozwaną wyjaśnieniom. Apelująca podkreśliła, iż jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sąd nie podjął nawet próby zbadania lub wyjaśnienia czy domofon w budynku, w którym znajduje się lokal należący do powódki został zamontowany, a w związku z tym orzeczenie uznające powództwo w zakresie 2.000 złotych zostało wydane nieprawidłowo.
W związku z powyższym skarżąca doszła do przekonania, iż Sąd Rejonowy błędnie ustalił stan faktyczny sprawy uznając, że wpłata powódki w wysokości 2.000 złotych jest nienależna poznanej, gdyż nie został osiągnięty cel ewentualnego świadczenia. Apelująca podniosła, iż w budynku przy ul. (...) zamontowano instalację domofonową, zaś zgodnie z zawartą przez nią umową montażu instalacji domofonowej, montaż urządzeń został zakończony 30 czerwca 2015 roku i cały budynek przy ul. (...) z instalacji tej korzysta. Skarżąca zwróciła uwagę, iż analizując daty zawarcia umowy na montaż domofonów (08 września 2014 roku) oraz datę wniesienia pozwu (26 lutego 2013 roku) można dojść do wniosku, iż w chwili wystąpienia powódki o zapłatę, prace instalacyjne nie zostały jeszcze rozpoczęte, stąd roszczenie o zapłatę spornej kwoty. Dodała przy tym, iż jak jednak wynika z korespondencji przedprocesowej stron, wzywała powódkę do kontaktu w celu wyjaśnienia tej sprawy, jednak ta zaniechała podjęcia rozmów. Apelująca wskazała, iż 15 września 2014 roku w budynku przy ul. (...) w S. rozpoczęto prace montażowe, jednak powódka nie zmodyfikowała swojego żądania podtrzymując wniosek o zasądzenie na jej rzecz spornej kwoty, zaś Sąd Rejonowy zaniechał ustalenia, czy domofon w budynku, w którym znajduje się lokal należący do powódki rzeczywiście został zamontowany, stwierdzając bez oparcia w materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie, że nie został osiągnięty cel świadczenia. Zdaniem skarżącej wskazuje to na ewidentny błąd w poczynionych przez Sąd ustaleniach faktycznych, gdyż celem świadczenia powódki, jak sama wskazała, była bowiem instalacja domofonów w budynku przy ul. (...), które zostały tam zamontowane przez pozwaną.
Ponadto apelująca stwierdziła, iż okoliczności faktyczne niniejszej sprawy nie uzasadniają przyjęcia, że doszło do nienależnego świadczenia powódki na rzecz pozwanej. Wskazała, iż świadczenie jest nienależne, jeśli zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty. Zubożony (świadczący) świadczy na rzecz wzbogaconego (odbiorcy świadczenia) w przekonaniu, że później, przy współudziale wzbogaconego zostanie osiągnięty zamierzony cel, który stworzy podstawę prawną świadczenia, co jednak nie nastąpi. Błąd nie dotyczy aktualnej sytuacji prawnej, lecz dalszego biegu wydarzeń. W ocenie skarżącej w okolicznościach rozpoznawanej sprawy nie może być mowy o nieosiągnięciu zamierzonego celu, gdyż instalacja domofonowa została zainstalowana w przedmiotowym budynku, nastąpił więc cel tworzący podstawę prawną świadczenia powódki, a w związku z tym powódki nie można uznać za zubożoną, a pozwanej za wzbogaconego. Dodała, iż w sprawie nie zachodzą bowiem ustawowe przesłanki wskazane a art. 410 k.c. oraz art. 405 k.c., których istnienie niezbędne jest do przyjęcia, że doszło do nienależnego świadczenia na rzecz pozwanej.
Dodatkowo apelująca podkreśliła, iż Sąd Rejonowy przyjął niewłaściwy rozkład ciężaru dowodu, jeśli chodzi o wykazanie, iż kwota 2.000 złotych została uiszczona w celu istniejącego zobowiązana. Skoro bowiem powódka twierdziła, iż przekazała pozwanej środki pieniężne na instalację domofonową, która rzeczywiście nie została wykonana, to na niej spoczywał ciężar dowodu tego faktu - jako faktu, z którego wywodzi ona skutki prawne w postaci zwrotu spornej kwoty. Tymczasem Sąd Rejonowy przyjął, iż to pozwana powinna udowodnić, iż świadczenie powódki było zasadne, co stanowi rażące naruszenie zasad rozkładu ciężaru dowodu.
Z kolei powódka w swojej apelacji zaskarżyła wyrok w części tj. co do punktu II i III oraz co do punktu I w zakresie braku zasądzenia odsetek ustawowych i wniosła o jego zmianę w zaskarżonej części i zasądzenie dochodzonego przez powódkę od pozwanej roszczenia w całości oraz o przyznanie od Skarbu Państwa na rzecz pełnomocnika powódki z urzędu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu za II instancję, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.
Skarżąca zarzuciła wyrokowi:
1) błędy w ustaleniach faktycznych sprawy mające istotny wpływ na treść wyroku, polegające na przyjęciu, iż:
-powódka domagała się zasądzenia należności 2.000 złotych jako należności głównej bez odsetek ustawowych, mimo, iż powódka wyraźnie formułowała, że chodzi o zwrot wpłaconej kwoty na instalację domofonową, której pozwana nie wykonała, a zatem odsetki ustawowo od tej kwoty są oczywiste i winny być zasądzone od daty wpłaty przez powódkę tej nienależnej kwoty na rzecz pozwanej;
-powódka nie wykazała szkody w kwocie 18.000 złotych wynikającej z zalania jej mieszkania, podczas gdy do akt sprawy został złożony protokół zalania z dnia 16 sierpnia 2011 roku, z którego zapisów wprost wynika, że przyczyna powstania szkody był przeciek z pionu kanalizacyjnego zawiniony przez pozwaną SM (...);
-powódka nie wykazała, że świadczyła nienależnie na rzecz pozwanej kwotę 12.075 złotych jako 1/2 wkładu mieszkaniowego, podczas gdy powódka załączyła do akt sprawy kartotekę wkładu spółdzielczego, a z żadnego dokumentu nie wynika, iż powódka spełniała to świadczenie świadomie, wiedząc, że nie była do świadczenia zobowiązana;
-powódka nie wykazała zasadności roszczenia w zakresie żądania zapłaty kwoty 226 złotych, a poza tym skuteczny był zarzut pozwanej przedawnienia, podczas gdy do pisma powódki z dnia 07 stycznia 2014 roku załączone zostało pismo pozwanej z dnia 15 marca 1988 roku dotyczące odsetek od zlikwidowanej książeczki mieszkaniowej;
-bezzasadne było roszczenie o zapłatę kwoty 7.699 złotych, gdyż powódka nie wykazała wiarygodnych okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie, ani przesłanek z art. 415 k.c., podczas gdy to roszczenie związane jest ściśle z faktem, że powódka na polecenie pozwanej SM (...) zlikwidowała przedwcześnie książeczkę mieszkaniową tracąc prawo do kaucji gwarancyjnej;
-strona powodowa przegrała proces, podczas gdy powódka przegrała w części, co prawda w większej części, jednakże mając na względzie oddalenie powództwa co do kwoty 50.000 złotych koszty zastępstwa procesowego dla pozwanej winny wynieść co najwyżej kwotę 2.417 złotych;
2) naruszenie przepisu art 233 § 1 k.p.c. poprzez wyraźne przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów;
3) naruszenie zasady równości stron wynikającej z art. 32 ust 1 Konstytucji RP, polegające na daniu wiary praktycznie bezkrytycznie zeznaniom strony pozwanej, przy jednoczesnej odmowie dania wiary zeznaniom powódki popartym dokumentami.
W uzasadnieniu powódka podniosła, iż nie sposób zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Rejonowego zaprezentowanym w zaskarżonym wyroku. W ocenie skarżącej Sąd Rejonowy popełnił tyle błędów wskazanych w zarzutach apelacyjnych, mających istotny wpływ na wynik sprawy, iż trudno oprzeć się wrażeniu, że sprawiedliwości nie stało się zadość.
Apelująca zwróciła uwagę, iż Sąd Rejonowy przyjął bezkrytycznie zeznania strony pozwanej za prawdziwe, nie dając jednocześnie wiary zeznaniom powódki popartym złożonymi do akt sprawy dokumentami, o których mowa w zarzutach apelacyjnych. Dodała, iż Sąd Rejonowy w sposób oczywisty popełnił błędy w interpretacji zebranego w sprawie materiału dowodowego, przekroczył zasadę swobodnej oceny dowodów, naruszył zasadę równości stron, skutkujące niesłusznym oddaleniem powództwa w przeważającej części oraz obciążeniem powódki kosztami procesu.
W odpowiedzi na apelację powódki pozwana wniosła o oddalenie apelacji powódki w całości oraz zasądzenie od powódki na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Na rozprawie apelacyjnej w dniu 19 maja 2016 roku powódka cofnęła apelację w części dotyczącej odsetek od kwoty 2000 złotych.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Na wstępie zaznaczyć trzeba, że postępowanie apelacyjne podlegało umorzeniu w części dotyczącej apelacji powódki w zakresie rozstrzygnięcia o odsetkach ustawowych od kwoty 2000 złotych. W tym zakresie strona powodowa cofnęła apelację z uwagi na to, że strona powodowa żądaniem pozwu nie objęła powyższych odsetek i tym samym sąd pierwszej instancji wydają zaskarżony wyrok w istocie nie rozstrzygnął o tym roszczeniu, co oznacza, że apelacja była skierowana przeciwko nieistniejącej części orzeczenia. Z powyższych przyczyn cofnięcie apelacji było w pełni zasadne i z tego względu na podstawie art. 391 § 2 k.p.c. orzeczono jak w punkcie pierwszym sentencji.
Apelacje w pozostałym zakresie okazały się na tyle zasadne, że doprowadziły do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji.
W ocenie Sądu Okręgowego analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku w kontekście całokształtu twierdzeń i zarzutów stron prowadzi do wniosku, że sąd pierwszej instancji nie rozpoznał istoty sprawy. Nierozpoznanie istoty sprawy, o którym mowa w art. 386 § 4 k.p.c. odnosi się do roszczenia będącego podstawą powództwa i zachodzi, gdy sąd pierwszej instancji nie orzekł w ogóle merytorycznie o żądaniach stron, zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania pozwu albo pominął merytoryczne zarzuty pozwanego. Istotę sprawy ocenia się z jednej strony na podstawie analizy żądań pozwu, a z drugiej strony - przepisów prawa materialnego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia. W doktrynie utrwalony jest pogląd, że treścią powództwa jest żądanie urzeczywistnienia w konkretnym przypadku określonej normy prawnej przez wydanie orzeczenia sądowego określonej treści. Nierozpoznanie więc istoty sprawy sprowadza się do pozostawienia poza oceną sądu okoliczności faktycznych stanowiących przesłanki zastosowania norm prawa materialnego. W orzecznictwie Sądu Najwyższego [vide np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2012 roku, III SZ 3/12 , LEX nr 1232797] przyjmuje się, że nierozpoznanie istoty sprawy zachodzi wówczas, gdy sąd pierwszej instancji:
1) rozstrzygnął nie o tym, co było przedmiotem sprawy;
2) zaniechał w ogóle zbadania materialnej podstawy żądania;
3) pominął całkowicie merytoryczne zarzuty zgłoszone przez stronę;
4) rozstrzygnął o żądaniu powoda na innej podstawie faktycznej i prawnej niż zgłoszona w pozwie;
5) nie uwzględnił (nie rozważył) wszystkich zarzutów pozwanego dotyczących kwestii faktycznych, czy prawnych rzutujących na zasadność roszczenia powoda.
W pierwszej kolejności wskazać trzeba, że sąd odwoławczy może skontrolować proces decyzyjny sądu pierwszej instancji prowadzący do wydania zaskarżonego wyroku przede wszystkim poprzez analizę uzasadnienia wyroku. Wymogi formalne uzasadnienia wyroku określa art. 328 § 2 k.p.c., który przewiduje, że uzasadnienie wyroku powinno zawierać: ustalenie faktów, które sąd uznał za wykazane; dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej oraz wyjaśnienie podstawy prawnej z przytoczeniem przepisów prawa. Przepis art. 328 § 2 k.p.c. określając niezbędne elementy uzasadnienia wyroku wskazuje jednocześnie na etapy procesu myślowego, które powinny doprowadzić sąd orzekający w niniejszej sprawy do wydania rozstrzygnięcia o żądaniu strony powodowej. Sąd co do zasady po przeprowadzeniu postępowania dowodowego powinien więc w pierwszej kolejności poddać te dowody ocenie, stosując się do kryteriów przewidzianych w art. 233 § 1 k.p.c., a następnie na podstawie tak ocenionego materiału dowodowego dokonać ustaleń faktycznych, po czym dokonać subsumpcji ustalonego stanu faktycznego do norm prawa materialnego. Wyeliminowanie jakiekolwiek ze wskazanych wyżej elementów składających się na proces stosowania prawa jest tożsame z zaniechaniem zbadania przez sąd istoty sprawy. Nie można bowiem wyobrazić sobie, że sąd może rozstrzygnąć o zasadności dochodzonego roszczenie, jeżeli pominie etap oceny dowodów lub zaniecha dokonania jakichkolwiek ustaleń faktycznych wynikających z tych dowodów albo nie podda dokonanych ustaleń faktycznych ocenie z punktu widzenia obowiązujących przepisów prawa. Dodać jednocześnie trzeba, że wszystkie wymienione wyżej elementy procesu decyzyjnego sądu pierwszej instancji powinny znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu wyroku, gdyż tylko wówczas zarówno strony, jak i sąd odwoławczy mogą dokonać skutecznej kontroli prawidłowość rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonym orzeczeniu. Z tego względu konieczne jest, aby sąd w uzasadnieniu wyroku podał, które z okoliczności faktycznych mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcie sprawy uznał za wykazane - ze wskazaniem dowodów, na których się oparł - oraz wyjaśnił przyczyny, dla których innym dowodom mającym uzasadniać odmienne twierdzenia stron odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś następnie przedstawił podstawę prawną wydanego wyroku.
Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku prowadzi natomiast do wniosku, że nie spełnia ono elementarnych wymogów przewidzianych w art. 328 § 2 k.p.c., gdyż ogranicza się wyłącznie do przedstawienia stanowiska sądu pierwszej instancji co do zasadności lub bezzasadności poszczególnych roszczeń objętych powództwem bez odwołania się do jakichkolwiek ustaleń faktycznych i z oderwaniem się od zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W badanej sprawie zaznaczyć trzeba, że sąd pierwszej instancji przeprowadził postępowanie dowodowe obejmujące zarówno dowody z zeznań świadków, jak i dowody z dokumentów. W związku z tym Sąd Rejonowy powinien dokonać oceny tych dowodów i – jeżeli nie odmówił im w całości wiarygodności i mocy dowodowej – powinien przedstawić poczynione w oparciu o te dowody ustalenia faktyczne mające znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Do wniosku tego skłania przede wszystkim na fakt, że sąd pierwszej instancji uznał żądania strony powodowej częściowo za zasadne. Takie rozstrzygnięcie determinowało konieczność uprzedniego pozytywnego zweryfikowania twierdzeń strony powodowej o określonych faktach uzasadniających dochodzone przez nią roszczenie w oparciu o dowody zaoferowane przez obydwie strony. Tymczasem sąd pierwszej instancji ograniczył się wyłącznie do przedstawienia własnej oceny stanowisk obu stron z odwołaniem się do przepisów prawa materialnego – jednak bez jakiegokolwiek odniesienia do zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i bez przedstawienia dokonanych przez siebie ustaleń faktycznych wynikających z tychże dowodów. Taką samą metodę konstruowania uzasadnienia rozstrzygnięcia sąd pierwszej instancji zastosował również w odniesieniu do roszczeń powódki, które uznał za bezzasadne. Jak wskazano wyżej – sąd pierwszej instancji dopuścił się w ten sposób nie tylko naruszenia art. 328 § 2 k.p.c., ale przede wszystkim dał asumpt do twierdzenia, że nie rozpoznał istoty sprawy, skoro w procesie decyzyjnym prowadzących do wydania zaskarżonego wyroku pominął podstawowe etapy stosowania prawa związane z oceną zgromadzonego materiału dowodowego i ustaleniem faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.
Z tych względów sąd odwoławczy uznał, że zaistniała przesłanka kasatoryjna przewidziana w art. 386 § 4 k.p.c. polegająca na nierozpoznaniu istoty sprawy przez sąd pierwszej instancji i - z uwagi na wagę powyższych uchybień skutkujących niemożnością poddania kontroli procesu myślowego Sądu Rejonowego, który doprowadził go wydania zaskarżonego wyroku - uznał za zasadne uchylenie tego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji.
Kierując się powyższymi przesłankami na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. orzeczono jak w sentencji. Jednocześnie zgodnie z dyspozycją art. 108 § 2 k.p.c. pozostawiono sądowi pierwszej instancji orzeczenie o kosztach instancji odwoławczej.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Rejonowy powinien przede wszystkim o oparciu poddać ocenie przeprowadzone dowody i w oparciu o te dowody poczynić ustalenia faktyczne, a dopiero następnie dokonać subsumpcji ustalonego stanu faktycznego do norm prawa materialnego, przy czym swoje rozważania w tym zakresie powinien przedstawić w uzasadnieniu odpowiadającym wymogom określonym w art. 328 § 2 k.p.c.
SSO Tomasz Sobieraj SSO Zbigniew Ciechanowicz SSR Zofia Piwowarska