Wyrok z 28 maja 2014, sygn. XII Ga 2/14
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (3)
Sygn. akt XII Ga 2/14
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 28 maja 2014 roku
Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XII Gospodarczy – Odwoławczy w następującym składzie:
Przewodniczący- Sędzia: SO Robert Jurga
Sędzia: SO Agata Pierożyńska
Sędzia: SO Bożena Cincio-Podbiera (spr.)
Protokolant: st.sekr.sądowy Ewa Janas
po rozpoznaniu w dniu 28 maja 2014 r. w Krakowie
na rozprawie
sprawy z powództwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w K.
przeciwko K. P.
o zapłatę
na skutek apelacji wniesionej przez pozwanego
od wyroku Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie
z dnia 10 września 2013 roku, sygn. akt V GC 805/12/S
I. oddala apelację;
II. zasądza od pozwanego na rzecz strony powodowej koszty postępowania apelacyjnego w kwocie 1.800,00 zł (jeden tysiąc osiemset złotych).
UZASADNIENIE
Strona powodowa (...) spółka z o.o. w K. wystąpiła z powództwem przeciwko byłym członkom jej zarządu- K. P. i T. S. o zapłatę solidarnie kwoty 61 000 zl z odsetkami ustawowymi oraz o zasądzenie od K. P. kwoty 30 500 zł z odsetkami ustawowymi i kosztami procesu. W powołaniu na treść art. 201 ksh i art. 293 par. 2 ksh powódka wywodziła, iż w wyniku kontroli przeprowadzonej przez NIK ujawniono fakt powstania szkody po stronie spółki w rozmiarze 91 500 zł, za którą pozwani ponoszą odpowiedzialność, jako że źródłem szkody pozostaje nie wystawienie faktur za wykonywaną przez powodową spółkę na rzecz(...)spółkę z o.o. w Z. usługę w postaci (...) „ (...) P. T. „w czasie gdy pozwani pozostawali w zarządzie strony powodowej, to jest odpowiednio w okresie od 14 września 2006 roku do 4 stycznia 2008 roku i od 6 września 2006 roku do 17 maja 2007 roku.
Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa. Zarzucili, iż nie podpisywali faktur za przedmiotowe usługi ponieważ nie przedstawiono ich do podpisu. Dodatkowo przejęcie obowiązków w zarządzie spółki przez pozwanego miało nastąpić bez protokolarnego przekazania dokumentów przez poprzedni zarząd i bez wprowadzenia w zakres prowadzonych spraw i umów spółki. Nadto stosowne dokumenty miały znajdować się w Dziale Prawnym, który winien był zlecać fakturowanie, fizycznie realizowane przez kierownika sekretariatu, zwłaszcza że bieżące zarządzanie Strefą Ekonomiczną leżało w gestii pracowników M. K. i K. S.. Także porozumienie z dnia 22 czerwca 2005 roku zawarte pomiędzy stroną powodową a (...), zgodnie z którym powódka winna była otrzymywać wynagrodzenie za usługi zarządcze, musiało znajdować się w Dziale Prawnym i nie było pozwanym znane.
W replice powódka wskazywała, iż w spółce, w braku osób odpowiedzialnych za fakturowanie, faktury były wystawiane i podpisywane przez zarząd, a dokumenty w tym porozumienia przechowywano w gabinecie prezesa. Podniosła nadto, że treść protokołu kontrolnego NIK wskazuje na istnienie po stronie pozwanego świadomości w kwestii braku faktur za okres lipiec-sierpień 2006 roku już na przełomie września i października 2007 roku. Wystawienie faktur w tym czasie doprowadziłoby zaś do uniknięcia przedawnienia roszczenia o zapłatę za usługi.
Bezsporne było, iż w okresie od lipca do grudnia 2006 roku należności przypadające stronie powodowej od spółki (...) nie zostały zafakturowane. Poza sporem pozostawały też okresy, w których pozwani pełni funkcje w zarządzie strony powodowej, a także i to , że na skutek przedawnienia spółka (...) odmówiła zapłaty przedmiotowej należności.
Sąd Rejonowy na podstawie dowodów w dokumentów, przesłuchania świadków i stron ustalił, iż zgodnie z treścią porozumienia z dnia 22 czerwca 2005 roku (...)winna była uiszczać opłatę roczną w ratach miesięcznych w okresie od stycznia do grudnia 2006 roku, stanowiącą pokrycie kosztów działań powodowej spółki, związanych z realizacją Regulaminu Strefy. Obowiązek ten istniał niezależnie od faktu zbycia w dniu 21 kwietnia 2006 roku części nieruchomości objętej porozumieniem z dnia 22 czerwca 2005 roku, podziału zbytej działki (...) nas kolejne działki i ich sprzedaży stronie trzeciej. Dalej Sąd ustalił, iż stan osobowy powodowej spółki wzrósł w 2006 roku z 3 osób do 5-6 oraz, że za poprzedniego zarządu, aż do czerwca 2006 roku wystawianie faktur pozostawało w gestii jej prezesa. Nowy prezes-K. P. nie został formalnie wprowadzony w zakres obowiązków , nie przejął protokolarnie dokumentów spółki, nie wystawiał faktur a jedynie je kontrolował i podpisywał. Faktury wystawiała pracownica sekretariatu i żadnego z pracowników formalnie obowiązek ten nie obciążał. Jedynie prokurent spółki (...). K. co miesiąc informowała księgową o zamknięciu fakturacji miesięcznej. Dane do faktur przekazywała kierownikowi sekretariatu dyrektor Działu Prawnego. Z 29 faktur wystawionych od maja do września 2006 roku 8/ w tym 1 korekta/ podpisała prokurent, pozostałe prezes zarządu.
W dniu 27 listopada 2007 roku pozwany ad. 1 został zawieszony w obowiązkach przez radę nadzorczą a jego gabinet wraz z komputerem zaplombowano. Zapasowe kopie dysków z czasu prezesury pozwanego zostały zniszczone gdy zrezygnowano z kopii na CD, a wprowadzono kopie na dyskach zewnętrznych.
W lutym 2009 roku w trakcie audytu zewnętrznego zwrócono uwagę na brak faktur, które ostatecznie zostały wystawione w czerwcu 2009 roku i których (...)nie uregulowała z uwagi na przedawnienie.
W trakcie kontroli NIK przeprowadzonej wiosną 2011 roku ustalono, że w trakcie prezesury pozwanego nie wprowadzono nowych zakresów czynności K. S. i M. K.. Zakres obowiązków tych osób określały umowy o pracę i nie obejmował on wystawiania faktur sprzedażowych. Kontrola nie ujawniła też aby pozwany droga mailową polecił pracownikom wystawienie faktur jesienią 2007 roku, choć w czasie tym dysponował wiedzą dotyczącą porozumienia zawartego przez powódkę z (...), w tym wiedzą o braku fakturowania za okres od lipca 2006 roku. Nie zostało też potwierdzone aby o braku faktur pozwany powziął wiadomość od R. S., który to zaprzeczył by na polecenie pozwanego przeprowadzić miał czynności kontrolne.
Sąd nadto ustalił, że w toku postępowania kontrolnego NIK nie ujawniono aby pozwany wysłał do pracowników maila z poleceniem wystawienia faktur sprzedażowych dla spółki (...).
Złożone w toku kontroli NIK zeznania Sąd zweryfikował podczas postępowania i dokonując oceny zeznań świadków dał wiarę pracownikom spółki, a w szczególności K. S. co do tego, że nigdy nie sprawowała kontroli nad wystawianiem faktur, ani nie nadzorowała tych czynności. Odnośnie zeznań M. K. Sąd zaznaczył, iż są one częściowo niewiarygodne bowiem świadek podpisywała faktury, musiała zatem mieć wiedzę co do tego kto faktury wystawiał. Sąd jednak zaznaczył, że świadkowie byli nieprzychylnie nastawieni do pozwanego, co Sąd wziął pod uwagę w ocenie ich zeznań. Zeznania pozwanej T. S. Sąd uznał za godne wiary, w tym w zakresie opisu jej obowiązków w spółce, sprowadzających się do nadzorowania (...). Natomiast pozwanemu K. P. Sąd nie dał wiary w tej części zeznań, w której twierdził on, iż był poinformowany przez M. K. i K. S., że zajmują się one fakturowaniem. Zeznanie to było bowiem sprzeczne ze złożonym w toku postępowania kontrolnego, kiedy to pozwany twierdził, iż fakturowanie następowało na jego ustne polecenie. Miał też Sąd na uwadze to, iż pozwany musiał wiedzieć, choćby od pracowników, że uprzednio faktury wystawiał zarząd spółki. Nie dał też wiary Sąd pozwanemu co do tego, że przedmiotowe faktury dla (...)miały być na ustne polecenie pozwanego oraz polecenie mailowe wystawione przez M. K. i K. S.. Sąd podkreślił, iż żadna z osób, które jako szerokie grono miały posiadać wiedzę o potrzebie wystawienia tych faktur, nie potwierdziła stanowiska powoda w toku postępowania kontrolnego NIK. Według Sądu mało wiarygodne byłoby założenie, że zaniechano wystawienia faktur nie zważając na konsekwencje służbowe. Sąd podkreślił, iż nawet pozwana nie pamiętała aby prowadzono rozmowy na temat problemów z płatnościami (...) czy na temat niewykonania polecenia fakturacji, stąd pozwanemu Sąd tu wiary nie dał.
Wyrokiem z dnia 10 września 2013 roku Sąd Rejonowy oddalił powództwo względem T. S., a uwzględnił je w całości w odniesieniu do pozwanego K. P..
W motywach Sąd Rejonowy, w powołaniu na treść art. 293 par. 1 ksh oraz art. 106 ustawy z dnia 11 marca 2004 roku o podatku od towarów i usług wskazał, że niewystawienie faktur stanowiło niezgodne z prawem zaniechanie, które doprowadziło do przedawnienia roszczenia o zapłatę, a tym samym do majątku powodowej spółki nie wpłynęła należność w rozmiarze 91 500 zł. Sąd wskazał, iż okoliczność, że przedawnienie nastąpiło w okresie kadencji kolejnego prezesa nie ma wpływu na ocenę odpowiedzialności pozwanych albowiem w myśl art. 294 ksh odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez kilka osób jest odpowiedzialnością solidarną, co umożliwia uprawnionemu dochodzenie jej w całości od każdego ze zobowiązanych wedle swojego wyboru, a to na podstawie art. 366 kc.
Sąd wskazał, iż na szkodę składa się uiszczony podatek VAT bowiem spółka ostatecznie dokonała fakturowania i odprowadzenia podatku oraz wysokość należności za (...). Nadto okoliczność częściowego zbycia nieruchomości nie miała wpływu na obowiązek ponoszenia przedmiotowych opłat ponieważ zbyte tereny znajdowały się na terenie Strefy, a włączenie nieruchomości do (...) umożliwiało klientom dewelopera (...) uzyskanie zwolnień podatkowych. Zaś zezwolenia na działanie w Strefie dla klientów (...) mogły być wyłącznie udzielane przez powódkę .W ocenie Sądu zachodzi też związek przyczynowy pomiędzy zaniechaniem fakturowania a szkodą w rozumieniu art. 361 par. 1 kc skoro w razie zafakturowania we właściwym czasie przypadających powódce należności doszłoby do zapłaty, a nie doszłoby do przedawnienia.
Zdaniem Sądu Rejonowego odpowiedzialność za postały stan rzeczy ponosi pozwany, który- w odróżnieniu od poprzedniego zarządu-zaniechał wystawiania faktur, a nie doprowadził do przekazania tego obowiązku pracownikowi lub działowi spółki. Brak jasnego sprecyzowania zakresu obowiązków ujrzał też Sąd w fakcie utrzymywania przez pozwanego, iż polecił fakturowanie do wykonania kierownikom dwóch, różnych działów spółki. Według Sądu nawet gdyby pozwany polecił konkretnej osobie sporządzenie przedmiotowych faktur to i tak polecenie nie stanowiłoby okoliczności zwalniającej go z obowiązku nadzoru, a tym samym z odpowiedzialności za szkodę. Obciążają też pozwanego zaniedbania w zakresie braku jasno określonych zakresów obowiązków pracowników, rozdzielenia merytorycznego zadań co doprowadziło do krzyżowania się kompetencji. Sąd zaznaczył, iż pozwany nie wyjaśnił z jakich przyczyn osobiście nie polecił wystawienia i wysłania faktur kierowniczce sekretariatu skoro żadem z pracowników nie miał formalnie w zakresie obowiązków kontroli nad fakturowaniem. W związku ze sformatowaniem twardego dysku komputera firmowego i zniszczeniem kopii zapasowych Sąd uznał, że praktyka taka jest powszechna i brak przepisów nakazujących przechowywanie kopii zapasowych dysków byłych pracowników przez dłuższy okres czasu. Brak formalnego wprowadzenia w obowiązki i brak protokolarnego zdania zadań i dokumentów uznał Sąd za nieznaczący dla sprawy ponieważ pozwany sam mógł podjąć kroki w celu poznania spraw spółki, choćby przez audyt. Sąd miał też na uwadze podwyższone kryterium staranności jakie odnosi się , w świetle art. 293 ksh, do członków zarządu spółek prawa handlowego.
W apelacji od tego wyroku pozwany zarzucił Sądowi Rejonowemu naruszenie art. 227 kpc i art. 232 kpc , polegające na nieprzeprowadzeniu prawidłowego postępowania dowodowego oraz art. 233 kpc na skutek nierozważenia w sposób wszechstronny materiału dowodowego i oparcie się na wybiórczo przyjętych zeznaniach świadków.
W szczególności apelant poddawał w wątpliwość wiarygodność zeznań poprzedniego prezesa w zakresie udzielenia informacji o pozostawieniu fakturowania i windykacji w rękach zarządu, wskazując przy tym, że dokumenty znajdowały się w Dziale Prawnym pod nadzorem M. K., będącej równocześnie prokurentem spółki. Natomiast fakturowanie miało następować w sekretariacie na polecenie K. S., która nadzorowała sprawy promocji i marketingu zatem musiała znać treść przedmiotowego porozumienia z czerwca 2005 roku. Zdaniem apelanta zauważona przez Sad niechęć w/wym świadków winna zaowocować pozbawieniem wiary ich zeznań a właściwą oceną zeznań św. S., wskazującą na M. M. jako na osobę wystawiająca faktury oraz na zeznania pozwanej, która podkreślała, iż M. K. doskonale orientowała się w treści umów i wydawała dyspozycje fakturowania. Podnosił także apelant, iż pozwany wobec żądania wypłaty premii przez p.S., p. K. i p. M. polecił przedstawienie wszystkich faktur bieżących i zaległych. Dalej skarżący wskazywał, że mając już jesienią 2007 roku wiedzę o problemach z (...) 14 października 2007 roku polecił mailowo przedstawienie zestawienia umów prowizyjnych i zezwoleń strefowych ze stawkami opłat, co ujawniono w protokole NIK. Brak polecenia wystawienia zaległych faktur zdaniem apelanta nie oznacza, że zestawienie nie miało obejmować wszystkich, bieżących spraw finansowych. Zarzucał też skarżący , iż zniszczenie kopii zawartości komputera było intencjonalne, nakierowane na ukrycie pozytywnych dla pozwanego informacji, podkreślając przy tym, że następca pozwanego powziął wiadomość o braku faktur od M. K., o których to faktach, obejmując funkcję prezesa nie wiedział. Apelant wywodził, iż M. K. mijając się z prawdą zmierzała do odsunięcia od siebie odpowiedzialności za poniesioną przez spółkę szkodę.
Sąd Okręgowy zważył co następuje.
Apelacja nie jest uzasadniona.
Sąd Okręgowy podziela ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego w zasadniczej części to jest poza uwagami, o których mowa niżej. Podziela też przyjętą ocenę prawną.
Zarzuty apelacji sprowadzają się w istocie do twierdzeń o naruszeniu zasady swobodnej oceny dowodów, w tym poprzez budowanie innego schematu przebiegu wydarzeń niż sporządzony przez Sąd Rejonowy.
Jednakże chybione i nietrafne są zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Należy tu zauważyć, że wskazany przepis dotyczy oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, wyznaczając zasady weryfikowania przez Sąd wartości (mocy) poszczególnych dowodów. Przepis ten dotyczy kwestii procesowej, mianowicie określania przez sąd wiarygodności i znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy zgromadzonych dowodów. Tymczasem powódka zarzucając naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. nie precyzuje jakim regułom oceny dowodów uchybił Sąd Rejonowy, dlaczego dokonana ocena miałaby być sprzeczna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, lecz uchybienia temu przepisowi upatruje apelująca w dokonaniu przez Sąd I instancji ustaleń faktycznych sprzecznych z własnymi twierdzeniami jakoby znajdującymi oparcie w zebranym w sprawie materiale dowodowym. Naruszenie reguł swobodnej oceny dowodów nie może być jednakże utożsamiane z błędnymi ustaleniami faktycznymi. W orzecznictwie podkreśla się, że błędne ustalenia faktyczne mogą jedynie być, ale nie muszą, skutkiem nieprawidłowej oceny materiału dowodowego (zob. wyrok SA w Poznaniu z dnia 27.11.2007 r., I ACa 882/07, Lex nr 466439). W konsekwencji, dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie można poprzestać na stwierdzeniu, że dokonane ustalenia faktyczne są wadliwe, odnosząc się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Niezbędne jest wskazanie przyczyn, które dyskwalifikują postępowanie sądu w zakresie poczynionych ustaleń. Skarżący powinien zwłaszcza wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy analizie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im taką moc przyznając (zob. postanowienie SN z dnia 23.01.2001 r., IV CKN 970/00, Lex nr 52753, wyrok SN z dnia 6.07.2005 r., III CK 3/05, Lex nr 180925). Powódka zaś podnosząc w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w ogóle nie wskazała, by Sąd Rejonowy naruszył zasady logiki i doświadczenia życiowego dokonując oceny poszczególnych dowodów. Zaoferowała natomiast inny schemat działania firmy , co z podanych niżej przyczyn, nawet przy jego przyjęciu, nie wpływa na ocenę podstaw odpowiedzialności pozwanego.
Wstępnie należy też wskazać, że art. 293 ksh wprowadza odpowiedzialność ustaloną według podwyższonego miernika staranności postępowania osób wchodzących w skład zarządu, rady nadzorczej i komisji rewizyjnej bądź będących likwidatorami spółki z o.o.
Wykonywanie obowiązków przez członków organów spółki powinno się bowiem odbywać z zachowaniem staranności wynikającej z zawodowego charakteru ich działalności. Obejmuje to w szczególności znajomość procesów organizacyjnych, finansowych, ale także kierowania zasobami ludzkimi oraz znajomości obowiązującego prawa i następstw z niego wynikających w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej (tak również SA w Gdańsku w wyroku z dnia 23 stycznia 2013 r., V ACa 1016/12, LEX nr 1313248, także orzeczenia: orzeczenie SN z 17 sierpnia 1993 r., III CRN 77/93, OSN 1994, nr 3, poz. 69; uchwała SN z 18 grudnia 1990 r., III CZP 77/90, OSN 1991, nr 5-6, poz. 65; orzeczenie SA w Katowicach z 30 kwietnia 1993 r., I ACr 115/93, OSA 1994, z. 1, poz. 7.
W odniesieniu do osób objętych dyspozycją tego przepisu, przy ocenie ich postępowania następuje odejście od przeciętnej, ogólnie wymaganej w stosunkach gospodarczych staranności. W odniesieniu do organów obowiązuje swoisty miernik związany z rzetelnością, wiedzą, sumiennością, jaka powinna cechować członków organów. W § 2 art. 293 ksh doprecyzowano, w jaki sposób powinno przebiegać ustalenie, czy członek organu dochował należytej staranności, która jest jedną z przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej. Pozostałymi są: szkoda, zdarzenie powodujące szkodę oraz adekwatny związek przyczynowy między powyższym zdarzeniem a szkodą. Przepis ten zaostrza miernik staranności – członek zarządu na podstawie art. 293 § 2 ksh zawsze oceniany jest jak profesjonalista, a nie przeciętny uczestnik obrotu.
Przenosząc powyższe uwagi na grunt nin. sprawy należy wskazać, iż miarodajne dla oceny odpowiedzialności pozwanego pozostają okoliczności istniejące jesienią 2007 roku, kiedy to pozwany posiadał już wiedzę w kwestii konieczności wystawienia przedmiotowych faktur. Poprzednio bowiem wiedzą tą nie dysponował. Wszak, w wyniku jego decyzji, dokumenty/ umowy/ zostały przeniesione do działu prawnego, a fakturowaniem pozwany nie zajmował się osobiście, w sensie czynności technicznych. To pracownicy sekretariatu sporządzali faktury, które następnie przedkładano do podpisu prezesowi lub prokurentowi. Oczywiście pozwany winien był zapoznać się z zakresem praw i obowiązków spółki, niemniej, jak zeznał św. B./ k-301/ umowa z (...) znalazła się przypadkiem, w segregatorze ze starymi umowami. Nie zmienia to faktu, ze pracownicy spółki, którzy przed lipcem 2006 roku mieli kontakt z kontraktem z (...) , powinni byli dysponować wiedzą w tej materii. Wiedzą taką winien był dysponować również prokurent spółki. Wszak umowy zawarte przez spółkę i generujące jej przychody zawsze pozostają w orbicie zainteresowań zarządu, także prokurenta bowiem stanowisko to łączy się z zaufaniem jakim prokurenta obdarza poprzez swój organ osoba prawna. Trudno sobie wyobrazić aby prokurent nie był wprowadzony w tak istotną dla spółki kwestię jak źródła jej dochodów.
Nie znaczy to jednak, że pozwany nie ponosi odpowiedzialności za powstałą szkodę.
Jeśli bowiem nie przekazano mu informacji w sprawie umowy z (...) po objęciu funkcji w zarządzie i informacja ta była w związku z tym trudno dostępna i jej uzyskanie przekraczałoby nawet podwyższone wymogi staranności to jest oczywiste, iż jesienią 2007 roku wiedzę tą pozwany posiadał.
Nie ma przy tym decydującego charakteru okoliczność czy pozwany wydał i w jakiej formie polecenie wystawienia zaległych faktur. W ocenie Sądu Okręgowego odpowiedzialność pozwanego zasadza się na stwierdzonym przeprowadzonymi dowodami braku nadzoru nad sprawami spółki i pracą tam zatrudnionych. Należało bowiem sprawdzić/ dopilnować/ czy dokumenty finansowe zostały sporządzone. Nie chodzi wszak o to by prezes zarządu zajmował się wystawianiem faktur. Do jego zadań należy przecież nadzór i koordynacja, podejmowanie strategicznych decyzji i wreszcie logistyka. Jesienią 2007 roku pozwany winien był polecić wystawienie faktur, a następnie doprowadzić do wykonania polecenia, a w przypadku nie wykonania zaleceń ostatecznie sporządzić faktury osobiście/ na podstawie ostatniej z wystawionych/ lub podjąć określone środki dyscyplinujące. Dopiero wykazanie, że opisane wyżej działania z przyczyn obiektywnych nie były możliwe zwolniłoby pozwanego z odpowiedzialności. Takim dowodem pozwany jednak nie dysponował. Uchybił więc pozwany menadżerskiej staranności w nadzorze.
Wątek odwołania z funkcji/zawieszenia/, zaplombowania gabinetu czy zniszczenia dysków nie ma tu znaczenia. Są to bowiem zdarzenia, które nastąpiły po powzięciu wiedzy o konieczności fakturowania. Nadto, mając na uwadze złą atmosferę w spółce i kontestowanie poleceń prezesa / o czym zeznała pozwana T. G./ oraz zbliżające się posiedzenie Rady Nadzorczej pozwany/ dla zachowania staranności i dla własnego interesu/ winien był ze szczególną uwagą potraktować przedmiotową sprawę i podjąć działania adekwatne do sytuacji. Trudno sobie wyobrazić aby prezes spółki w okolicznościach jakie wówczas istniały, mógł zignorować ujawnione fakty, szczególnie że dotyczyły one dochodów spółki. W kontekście zeznań świadków, odnośnie których Sąd wskazał, że byli pozwanemu nieprzychylni, nie można wykluczyć, że polecenie fakturowania miało miejsce/choć nie zostało to dowiedzione/. Jest to jednak zbyt mało dla przyjęcia, iż pozwany odpowiedzialności określonej w art. 293 ksh nie ponosi. Odpowiada on wszak – w granicach obiektywnie możliwych-za efekt swojego działania, a efekt ten nie zaistniał z powodu nie dołożenia szczególnej staranności przez pozwanego w postaci wyegzekwowania od pracowników określonych zachowań, leżących w zakresie ich obowiązków. Do obowiązków tych zalicza się wykonywanie poleceń prezesa, zwłaszcza w tak szczególnej sytuacji / brak zapłaty przez (...) czyli brak wpływów do spółki/. Trzeba mieć też na uwadze to, iż pomiędzy datą zawieszenia pozwanego , a datą ujawnienia braku faktur upłynęło dostatecznie dużo czasu aby pozytywny scenariusz mógł być zrealizowany. Jeśli natomiast istniały inne przeszkody w fakturowaniu lub z uwagi na nieujawnione okoliczności decyzja miałaby zależeć od stanowiska Rady Nadzorczej to należało okoliczności takie wykazać w procesie, co nie miało miejsca.
Niesłusznie zatem wywodzi apelant/ niezależnie od uwag już poczynionych wyżej/ , że Sąd dokonał błędnej oceny dowodów, a zwłaszcza pominął wpływ zachowania prokurenta na powstałą sytuację. Chodzi wszak o podwyższoną staranność w prowadzeniu spraw spółki, która winna była zaowocować w tym przypadku skutkiem w postaci sporządzenia dokumentów finansowych i ich ekspedycji do dłużnej spółki. Jak już powiedziano pozwany winien był monitorować te czynności, szczególnie że były opóźnione. Ten brak nadzoru przesądza o nienależytym wykonaniu obowiązków przez pozwanego.
Apelacja podlega zatem oddaleniu na podstawie art. 385 kpc. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 kpc w zw z art. 108 par. 1 kpc i par. 6 pkt. 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych/ Dz. U. z 2013r., poz. 490, t.j./.
Ref. I inst. SSR A. Mianowany