sygn. II Ca 1276/18 4 lipca 2019 Sąd Okręgowy w Szczecinie

Zarządzenie z 4 lipca 2019, sygn. II Ca 1276/18

Data orzeczenia 4 lipca 2019
Sąd Sąd Okręgowy w Szczecinie
Wydział II Wydział Cywilny Odwoławczy
Przewodniczący Sędzia Agnieszka Tarasiuk-Tkaczuk
Tagi
#Sąd Okręgowy w Szczecinie #II Wydział Cywilny Odwoławczy #zarządzenie

Sygn. akt II Ca 1276/18

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 13 listopada 2017 roku powód J. J. (1) wniósł o ustalenie, że wstąpił w stosunek najmu lokalu mieszkalnego położonego przy ul. (...) w S. w miejsce swojej zmarłej matki – J. J. (2).

Pozwana Gmina (...) wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu, podnosząc, że nie doszło do spełnienia przez powoda przesłanki w postaci stałego zamieszkania z J. J. (2) aż do jej śmierci.

Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w Szczecinie po rozpoznaniu powyższej sprawy wyrokiem z dnia 4 lipca 2019 roku:

- w punkcie pierwszym oddalił powództwo;

- w punkcie drugim zasądził od powoda na rzecz pozwanej kwotę 270 złotych tytułem kosztów procesu.

Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w Szczecinie powyższe rozstrzygnięcie oparł na następujących ustaleniach faktycznych:

20 maja 2015 roku Gmina (...) Zarząd (...) w S., jako wynajmująca, zawarła z J. J. (2), jako najemcą, umowę najmu lokalu mieszkalnego nr (...) położonego w S. przy ul. (...). W umowie nie wskazano osoby, z którą najemca pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym i z którą mógłby w lokalu zaspokajać swoje potrzeby mieszkaniowe (§ 2 ust. 1). Najemca zobowiązany był zawiadamiać o zmianie ilości osób pozostających z nim we wspólnym gospodarstwie domowym (§ 2 ust. 2). Oddanie lokalu w całości lub w części w wynajem, podnajem albo w bezpłatne używanie wymagało zgody wynajmującego wyrażonej w formie pisemnej (§ 2 ust. 4).

Powód J. J. (1) jest synem J. J. (2). J. J. (2) wraz z synem J. J. (1) zamieszkali w lokalu mieszkalnym nr (...) położonym w S. przy ul. (...) już przed zawarciem umowy najmu z 20 maja 2015 roku – w 1998 roku J. J. (1) jest również w tym lokalu zameldowany od 19 sierpnia 1998 roku

J. J. (1) od wielu lat pozostaje w związku partnerskim z A. P., z którą się zaręczył. A. P. przed około 10 laty wyjechała do Szwecji, gdzie mieszka i pracuje. Kobieta do Polski przyjeżdża 2 razy w roku. J. J. (1) przed około 8 laty również wyjechał do Szwecji i zamieszkał z A. P.. Początkowo wyjazdy J. J. (1) miał charakter wyłącznie zarobkowy, jednak narzeczeni zamieszkali razem w Szwecji i J. J. (1) podjął tam stałą pracę. W mieszkaniu swojej matki zostawił część rzeczy osobistych. J. J. (1), w okresie gdy żyła jego matka, do Polski przyjeżdżał średnio 6 razy w roku, w miesięcznych lub półtoramiesięcznych odstępach – na święta lub gdy zaszła taka potrzeba z uwagi na stan zdrowia matki. Zatrzymywał się wówczas u swojej matki. Jego pobyty trwały po kilka dni. Przyjechał do niej również, gdy została mu przekazana informacja o jej chorobie nowotworowej.

J. J. (2) w najmowanym lokalu mieszkała sama. Kobieta nadużywała alkoholu. Była również osobą schorowaną. Synowie J. J. (2) opłacali mieszkanie za matkę. Na co dzień kobietą opiekowała się E. P. – matka partnerki J. J. (1), która pomagała jej również w załatwianiu spraw bieżących. Sąsiedzi J. J. (2) nie widywali lub widywali sporadycznie w lokalu J. J. (2) i jego okolicach J. J. (1). Synowie J. J. (2) nie opiekowali się matką. Kobieta uskarżała się na brak pomocy ze strony synów. Drugi z synów J. J. (2)M. J. mieszka w S..

J. J. (2) zmarła 4 marca 2017 roku E. P. zawiadomiła J. J. (1) o śmierci matki.

Po śmierci matki J. J. (1) zrezygnował ze stałej pracy w Szwecji i przyjechał do Polski. Po pogrzebie posprzątał mieszkanie najmowane przez matkę i wrócił do Szwecji. Następnie, kilkukrotnie przyjeżdżał do Polski i rozpoczął remont mieszkania, w którym mieszkała jego matka, którego jednak nie dokończył, gdyż otrzymał poradę prawną, by wstrzymać się z remontem do czasu uregulowania sytuacji prawnej lokalu. Częstotliwość przyjazdów J. J. (1) do Polskie wzrosła po śmierci jego matki.

W dniu 5 czerwca 2017 roku J. J. (1) zwrócił się do Gminy (...) z wnioskiem o regulację stanu prawnego lokalu mieszkalnego najmowanego przez jego matkę i zawarcia z nim umowy najmu tego lokalu. W uzasadnieniu wniosku wskazał, że zamierza wrócić do kraju i podjąć pracę w Polsce. Do wniosku dołączył oświadczenie o rodzajach i uzyskiwanych dochodach, w którym wskazał, że jest zatrudniony na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony przez (...).

Pismem z 31 października 2017 roku Gmina (...) - Zarząd (...) zawiadomiła J. J. (1), że po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego stwierdzono brak podstaw do przyjęcia, że wstąpił w stosunek najmu po J. J. (2). W uzasadnieniu wskazano, że syn zmarłej co prawda należy do kręgu osób mogących wstąpić w stosunek najmu, jednakże nie spełnia on drugiej z przesłanek, tj. nie zamieszkiwał wspólnie ze zmarłą w chwili jej śmierci. Ponadto wskazano, że centrum spraw życiowych wnioskującego od wielu lat usytuowane jest poza granicami kraju, a także, że J. J. (1) nie wykazał zainteresowania sprawą i nie zgłosił się do Zarząd (...) w S..

J. J. (1) opłacił czynsz najmu lokalu mieszkalnego położonego w S. przy ul. (...) za sierpień, wrzesień, październik, listopad i grudzień 2017 roku

Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w Szczecinie na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego uznał powództwo za bezzasadne. Wskazał, że podstawą prawną powództwa był przepis art. 189 k.p.c. w związku z art. 691 k.c.

Co do zasady Sąd Rejonowy uznał, że powód J. J. (1) ma interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie istnienia stosunku prawnego – tu istnienia umowy najmu pomiędzy powodem a pozwaną. Interes prawny powoda wynika z jego potrzeby ochrony prawnej wobec kwestionowania przez pozwaną prawa zamieszkiwania w lokalu mieszkalnym przy ulicy (...) w S., czego przejawem było pismo pozwanej z dnia 31 października 2017 roku, w którym zakwestionowano wstąpienie powoda w stosunek najmu po zmarłej najemczyni – tu matce powoda.

Sąd Rejonowy wskazał, że podstawę materialnoprawną żądania pozwu stanowił przepis art. 691 § 1 i § 2 k.c., którego treść przytoczył. Przyjął, że w analizowanej sprawie niespornym było, że powód jest synem zmarłej najemczyni, co oznacza, że spełniona została pierwsza z dwóch przesłanek umożliwiających wstąpienie w stosunek najmu po zmarłej. Zaznaczył, że spór pomiędzy stronami sprowadzał się do rozstrzygnięcia kwestii, czy powód faktycznie stale zamieszkiwał z najemczynią do chwili jej śmierci. W tym zakresie podkreślił, że z punktu widzenia art. 691 k.c. znaczenie ma stan rzeczy istniejący w dacie śmierci najemcy. Sąd Rejonowy wskazał, że zgodnie z poglądem ukształtowanym w judykaturze Sądu Najwyższego stałe zamieszkiwanie w lokalu mieszkalnym oznacza, że lokal ten stanowi centrum życiowe określonej osoby, która zamieszkuje w nim z wolą stałego pobytu. W ocenie Sądu Rejonowego - w ustalonym stanie faktycznym nie można uznać za stałe zamieszkiwanie, w rozumieniu art. 691 k.c., powoda w przedmiotowym mieszkaniu, albowiem lokal ten nie stanowił jego centrum życiowego. Sąd Rejonowy uznał, że wyniki przeprowadzonego postępowania dowodowego –dokumenty, zeznania świadków, przesłuchanie powoda – i ocena tych środków dowodowych, dokonana na podstawie zasad doświadczenia życiowego i logiki, wskazują, że centrum życiowe powoda od wielu lat znajduje się w Szwecji, a nie w Polsce, w szczególności w S., albowiem powód w Szwecji stale zamieszkuje, podejmuje pracę, ma tam mieszkającą partnerkę – już narzeczoną, albowiem powód jest po zaręczynach. Zatem jego aktywność, zarówno na polu zawodowym, jak i osobistym, jest ześrodkowana w Szwecji, a nie w Polsce i to od około 8 lat. Do Polski to powód po 2010 roku co najwyżej przyjeżdżał odwiedzić matkę, pomóc jej, gdy była taka potrzeba, na wakacje lub święta.

Sąd Rejonowy dodał, że powód nie wykazał żadnych okoliczności, które pozwoliłyby ustalić, że zamieszkiwał on ze zmarłą najemczynią do chwili jej śmierci. Wskazał, że wszyscy przesłuchani w sprawie świadkowie, zeznali, że J. J. (1) odwiedzał matkę sporadycznie – na święta oraz w razie potrzeby. Sąd Rejonowy wziął pod uwagę, że w myśl orzecznictwa czasowe - uzasadnione określonymi przyczynami - przebywanie poza miejscem stałego miejsca zamieszkania nie oznacza, by najemca przestał mieszkać w „swoim" lokalu, zaś powód wskazał w pozwie, że jego wyjazdy do Szwecji miały taki właśnie charakter, tym niemniej według Sądu Rejonowego twierdzenie to nie znalazło jednak potwierdzenia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Zaznaczył, że o ile ustalił, że powód zamieszkał z matką w spornym lokalu w 1998 roku, o tyle brak było podstaw do przyjęcia, że stan ten trwał do jej śmierci. Zdarzenia po 2010 roku wskazują, że centrum życiowe powód przeniósł do Szwecji, a w Polsce co najwyżej pozostawił część rzeczy w mieszkaniu zajmowanym przez matkę, odwiedzał ją w tym mieszkaniu, zatrzymując się wówczas w tym mieszkaniu. Jego pobyty w Polsce były głównie spowodowane stanem zdrowia matki i jej zachowaniem, na co wskazywał sam powód w trakcie swojego przesłuchania. Sąd Rejonowy po pierwsze podkreślił, gdyby powód rzeczywiście zamieszkiwał z matką na stałe, to zapewne w umowie najmu z dnia 20 maja 2015 roku zostałby wskazany jako osoba zamieszkująca wraz z najemcą, natomiast takiego zapisu w umowie najmu brak. Po drugie zwrócił uwagę, że partnerka powoda wyjechała do Szwecji, gdzie znalazła pracę i zamieszkała – od roku 2010, zaś niedługo później dołączył do niej powód. Nawet gdyby przyjąć, że początkowo jego wyjazdy miały charakter wyłącznie zarobkowy, o tyle już w latach kolejnych i w chwili śmierci J. J. (2) centrum życiowe powoda znajdowało się już w Szwecji. To tam zamieszkał wraz z narzeczoną i podjął stałą pracę, o czym zeznali świadkowie strony powodowej (vide zeznania R. B., F. W. i T. O.). Sąd Rejonowy wskazał, że okoliczność ta znajduje również potwierdzenie we wniosku złożonym przez powoda w dniu 5 czerwca 2017 roku wraz z dołączonym doń oświadczeniem, z których wynika, że powód ubiega się o zawarcie umowy najmu lokalu, gdyż chce wrócić do Polski, a w Szwecji ma stałą pracę na podstawie umowy o pracę. Sąd Rejonowy podkreślić, że aktywność zawodowa związana z podejmowaniem określonej pracy i życie osobiste związane z pozostawaniem w związku z inną osobą, to z reguły główne przejawy aktywności człowieka niezbędne do prawidłowej egzystencji. Ta sfera aktywności powoda była ewidentnie ześrodkowana w Szwecji od kilku lat. Po trzecie Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, że, powód, w okresie, gdy żyła jego matka, do kraju wracał rzadko – na święta i gdy pomocy potrzebowała jego matka, łącznie 6-7 razy do roku. Taką częstotliwość przyjazdów powoda również potwierdzili wszyscy świadkowie. Incydentalne odwiedziny powoda u swojej matki nie mogą zatem świadczyć o tym, że jego centrum życiowe w dalszym ciągu koncentrowało się w lokalu przy ul. (...) w S., szczególnie, że wynikały one również – jak sam zeznał powód z sytuacji, w których jego matka „coś nawywijała” i musiał przyjechać do Polski. Powód podczas wizyt w Polsce jedynie zatrzymywał się – nocował u matki. Po czwarte Sąd Rejonowy uznał, że o stałym zamieszkiwaniu powoda w tym lokalu nie może również świadczyć okoliczność, że pozostawił tam niektóre ruchomości. Naturalnym i zgodnym z doświadczeniem życiowym jest, że osoba emigrująca za granicę pozostawia w domu rodzinnym rzeczy, których nie potrzebują podczas wyjazdu, które są trudne w transporcie lub stanowią pamiątki rodzinne. Przechowywanie rzeczy w lokalu nie może przesądzać o stałym w nim zamieszkiwaniu.

Sąd Rejonowy wskazał, że nie dał wiary zeznaniom E. P., B. J., F. W. i M. J. - w części, w jakiej świadkowi ci zeznali, że J. J. (1) miałby stale zamieszkiwać w lokalu przy ul. (...) w S.. Wskazani świadkowie poza ogólnym stwierdzeniem w tym przedmiocie nie zeznali o okolicznościach, które dowodziłyby, że powód faktycznie zamieszkiwał wspólnie z matką. Również powód nie przedstawił w swoich zeznaniach okoliczności, mogących świadczyć, że na stałe mieszkał z matką aż do jej śmierci. Co więcej, zeznania tych świadków pozostawały sprzeczne z zeznaniami sąsiadów zmarłej, którzy zeznali, że bardzo rzadko widywali powoda w spornym lokalu, bądź też go nie widywali, natomiast J. J. (2) widywali często (zeznania M. G., A. G. i Z. B. (1)). Sąd Rejonowy uznał, że nie są również zgodne w tym zakresie z zeznaniami R. B. i T. O., którzy nie wskazali jednoznacznie i stanowczo miejsca zamieszkania powoda. Ponadto E. P. jawi się jako osoba nie do końca przekonana, co do miejsca zamieszkania powoda, gdyż równocześnie zeznała, że powód „zamieszkuje w Szwecji z przerwami” oraz, że „cały czas mieszka w mieszkaniu przy ul. (...).

Sąd Rejonowy przyjął, że szczególnie przydatne dla rozstrzygnięcia sporu okazały się zeznania świadków – sąsiadów zmarłej najemczyni – M. G., A. G. i Z. B. (2), albowiem soby te jako w ogóle nie związane z żadną ze stron procesu stanowiły szczególne pożądane źródło dowodowe, zaś z zeznań tych świadków ewidentnie wynika, że powód nie zamieszkiwał z matką do chwili jej śmierci. Sąd Rejonowy wskazał, że w szczególności A. G., która znała matkę powoda od wielu lat, dysponowała najlepszą wiedzą o jej sytuacji osobistej. Świadek zeznała, że zmarła mieszkała sama. Świadek zeznała, że J. J. (2) zwierzyła się jej w rozmowie, że „synowie jej nie pomagają, że jest sama i potrzebuje pomocy”. Zmarła mówiła świadkowi, że syn – chodzi o powoda J. J. (1) – „nie przyjeżdża, nie pomaga”. Zeznania te korelują z zeznaniami E. P., która przyznała, że przejęła na siebie obowiązek pomocy J. J. (2). Również świadek Z. B. (2) – sąsiadka zmarłej – zeznała, że zmarła mieszkała sama, że zmarła zawsze mówiła, że jeden syn mieszka przy ulicy (...), a drugi syn jest za granicą (tu chodzi o powoda).

Sąd Rejonowy uznał, że najmniej przydatne dla rozstrzygnięcia okazały się zeznania A. B., które dotyczyły głównie przeprowadzonego przez Gminę (...) postępowania wyjaśniającego.

Sąd Rejonowy dodał, że przy ustalaniu zaistnienia przesłanki stałego mieszkania z najemcą należy brać pod uwagę stan faktyczny trwający do chwili śmierci najemcy, natomiast stan ten po śmierci najemcy jest z punktu widzenia przesłanek art. 691 k.c., bezprzedmiotowy, W związku z tym bez znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie miał stosunek powoda do spornego lokalu po śmierci jego matki, objawiający się rozpoczęciem remontu tego lokalu, a także opłacania czynszu. Bez znaczenia dla ustalenia stałego zamieszkiwania pozostawała również okoliczność, że powód pozostawał w lokalu zameldowany. Pojęcie adresu zameldowania jest kategorią prawa administracyjnego, zaś jego zakres jedynie krzyżuje się z zakresem pojęcia adres zamieszkania. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwolił na przyjęcie, że w przypadku powoda adres, pod którym pozostawał zameldowany, pokrywał się z adresem, pod którym zamieszkiwał.

Reasumując, Sąd Rejonowy doszedł do wniosku, że przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe nie pozwoliło ustalić, że lokal mieszkalny przy ul. (...) w S. był zamieszkiwany przez powoda stale i trwale do dnia śmierci jego matki, która była najemczynią lokalu. Pomimo zatem tego, że powód należy do kręgu osób wskazanych w art. 691 §1 k.c., to powództwo podlegało oddaleniu. Z tego względu rozstrzygnięto jak w punkcie I wyroku.

Sąd Rejonowy wskazał, że ustalenia stanu faktycznego poczynił w oparciu o dowody z dokumentów złożone przez strony, których żadna ze stron nie kwestionowała i którym Sąd dał wiarę w całości. Natomiast w kluczowym i spornym dla sprawy zakresie stan faktyczny ustalił w oparciu o osobowe źródła dowodowe, zaoferowane zarówno przez powoda jak i pozwaną, a także o przesłuchanie powoda w charakterze strony. Wartość dowodową i przydatność dla rozstrzygnięcia zeznań poszczególnych świadków oraz samego powoda Sąd Rejonowy ocenił powyżej. Wskazał przy tym, że zeznania świadków w dużej mierze wzajemnie ze sobą korespondowały i uzupełniały się. Jedynie zeznaniom E. P., B. J., F. W. i M. J. Sąd Rejonowy, ze wskazanych już powodów, nie dał wiary w całości. Sąd Rejonowy miał przy tym na względzie, że świadkowie ci w spornym zakresie przedstawili jedynie swój punkt widzenia, nie dokonując jego prawnej oceny, co szczególnie widoczne jest w zeznaniach B. J., która zeznała o powodzie, że „według mnie do Szwecji wyjeżdżał tylko do pracy, a mieszkał w tym mieszkaniu matki”.

Orzeczenie o kosztach procesu Sąd Rejonowy oparł o przepis art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania, mając na względnie fakt, że strona powodowa przegrała proces w całości, w punkcie II wyroku zasądził od powoda na rzecz pozwanej kwotę 270 złotych odpowiadającą wysokości poniesionych przez stronę pozwaną kosztów procesu, na które składało się wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego ustalone na podstawie § 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców (Dz. U. 2015.1804 z późń. zm.) na kwotę 270 złotych.

Apelację od powyższego wyroku wniosła strona powodowa, zaskarżając go w całości.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:

1.  naruszenie prawa materialnego, a mianowicie przepisu art. 691 § 2 k.c. poprzez jego wadliwą wykładnię polegającą na błędnym przyjęciu przez sąd, iż powód nie zamieszkiwał stale w lokalu przy ulicy (...) w S. do chwili śmierci swojej matki;

2.  naruszenie prawa procesowego, a mianowicie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie swobodnej oceny materiału dowodowego i dowolne przyjęcie, że fakt wyjazdów do pracy powoda za granicę oznacza, iż centrum życiowe powoda znajdowało się poza granicami kraju.

Na podstawie powyższych zarzutów skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez ustalenie, że powód wstąpił w stosunek najmu lokalu mieszkalnego położonego przy ul. (...) w S. po zmarłej matce J. J. (2), a nadto o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania według norm przepisanych.

W odpowiedzi na apelację pozwana Gmina S. wniosła o jej oddalenie i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja powoda nie zasługuje na uwzględnienie.

Na wstępie wskazać trzeba, że sąd pierwszej instancji w granicach wyznaczonych wnioskami stron przeprowadził pełne postępowanie dowodowe konieczne do rozstrzygnięcia sprawy, zgromadzone dowody poddał ocenie mieszczącej się w granicach dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. i z tak zgromadzonego i ocenionego materiału dowodowego wyprowadził prawidłowe ustalenia faktyczne, które Sąd Okręgowy w zasadzie akceptuje i przyjmuje za własne. Sąd Rejonowy dokonał także trafnej subsumpcji tak ustalonego stanu faktycznego do norm prawa materialnego.

Przeciwko prawidłowości wydanego w sprawie rozstrzygnięcia nie mogą przemawiać podniesione w apelacji zarzuty.

Nie zasługuje w szczególności na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w powyższym przepisie sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 roku, II CR 423/66, OSNPG 1967/5-6/21; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1999 roku, I PKN 632/98, OSNAPiUS 2000, nr 10, poz. 382; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, Lex, nr 80266; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2002 roku, IV CKN 1256/00, Lex, nr 80267]. Jak ujmuje się w literaturze, moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Przyjmuje się jednocześnie, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego [vide uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 roku, II URN 175/79, OSNC 1980/10/200; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000/17/655; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2000 roku, III CKN 1049/99, Lex nr 51627; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 roku, IV CKN 1097/00, Lex nr 52624; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2000 roku, V CKN 94/00, Lex nr 52589; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2000 roku, IV CKN 1383/00, Lex nr 52544; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003, nr 5, poz. 137; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2002 roku, IV CKN 859/00, Lex nr 53923; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 roku, IV CKN 1050/00, Lex nr 55499; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00, Lex nr 56906; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, IV CKN 1316/00, Lex nr 80273].

Jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 19 czerwca 2008 roku [I ACa 180/08, LEX nr 468598], jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia wyżej wymienionego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może więc polegać li tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, lecz konieczne jest - przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznymi - wykazanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wyrok sprawy [analogicznie Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2008 roku, VI ACa 306/08].

W okolicznościach niniejszej sprawy, w tym w świetle zarzutów apelacji, nie sposób uznać, aby doszło do naruszenia przez sąd pierwszej instancji normy prawnej zawartej w art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Rejonowy zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenił bowiem dowody i na ich podstawie wyciągnął trafne wnioski. Powód formułując zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w żaden sposób tego zarzutu nie uzasadnił, w szczególnie nie wskazał, które z przeprowadzonych dowodów zostały wadliwie ocenione i jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie tych dowodów. Powód ograniczył się w tej mierze wyłącznie do wskazania, że sąd pierwszej instancji w sposób dowolny przyjął, że fakt wyjazdów powoda za granicę oznacza, że centrum życiowe powoda znajdowało się poza granicami kraju – bez odniesienia tego zarzutu do zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i zaprezentowanej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku oceny zgromadzonych dowodów i wyprowadzonych z nich ustaleń faktycznych. Taki sposób uzasadnienia zarzutu nie daje żadnych podstaw do konstruowania twierdzenia, że ocena dowodów dokonana przez sąd pierwszej instancji była wadliwa, jak również negowania prawidłowości wyprowadzonych z tak ocenionego materiału dowodowego ustaleń faktycznych. W tym miejscu przypomnieć należy, że zakres kognicji sądu odwoławczego, stosownie do art. 378 § 1 k.p.c., wyznaczają granice apelacji. W tych granicach, sąd ten zobowiązany jest do merytorycznej, kompleksowej oceny zaskarżonego wyroku. Obowiązek ten nie ma wszakże charakteru absolutnego, wyabstrahowanego od treści wyartykułowanych przez skarżącego zarzutów. O ile bowiem, w zakresie naruszenia prawa materialnego treść tych zarzutów ma znaczenie marginalne, o tyle – co się tyczy zarzutów naruszenia prawa procesowego – sąd drugiej instancji jest nimi związany (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 31 stycznia 2008 roku, III CZP 49/07). Innymi słowy, jeśli apelujący zarzutów tego rodzaju nie zgłosi, zagadnienie naruszenia przepisów procesowych pozostawać musi poza sferą zainteresowania tego sądu (za wyjątkiem tych przepisów, które przełożyć się mogą na stwierdzenie nieważności postępowania, a co w niniejszej sprawie niewątpliwie nie miało miejsca). Podkreślenia wymaga nadto, że zarzut wadliwych ustaleń faktycznych, niewątpliwie stanowi konsekwencję naruszenia zasad oceny materiału procesowego przewidzianych w kodeksie postępowania cywilnego w tym zwłaszcza w jego art. 233 § 1. Chcąc zatem skutecznie stanowisko sądu pierwszej instancji w przedmiocie dokonanych przez niego ustaleń faktycznych w zakresie materialnoprawnych przesłanek roszczenia poddać ocenie sądu odwoławczego, skarżący winien wyraźnie sformułować stosowny zarzut apelacyjny, co polega nie tylko na powołaniu odpowiedniego przepisu prawa, który w jego ocenie został naruszony, ale przede wszystkim na takim jego sformułowaniu w sposób opisowy, który wskazuje na zgodność wskazanej normy z treścią samego zarzutu. Zarzut taki, zgodnie z art. 368 § 1 k.p.c., jest wyodrębnionym konstrukcyjnie elementem apelacji (pkt 2), wyraźnie przeciwstawionym jego uzasadnieniu (pkt 3). Stąd też jurydycznie poprawny jest wyłącznie taki pogląd, który dyskwalifikuje możliwość wyinterpretowywania zarzutów apelacyjnych z treści jej uzasadnienia. Uzasadnienie to służy bowiem jedynie przedstawieniu argumentacji popierającej już uprzednio zgłoszone zarzuty. Przedstawione wyżej rozważania posiadają istotne znaczenie dla kierunku rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy, albowiem pomimo sformułowania w apelacji zarzutu naruszenia prawa procesowego w zakresie zasad oceny materiału procesowego sposób konstrukcji tego zarzutu powoduje, że nie poddaje się on jakiejkolwiek ocenie przez sąd odwoławczy.

Niezależnie od tego wskazać trzeba, że sąd odwoławczy w pełni akceptuje dokonaną przez sąd pierwszej instancję ocenę dowodów, zwłaszcza dowodów z przesłuchania strony powodowej i zeznań świadków, jak również wyprowadzone przez Sąd Rejonowy z tak ocenionych dowodów ustalenia faktyczne.

Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia prawa materialnego w postaci art. 691 § 2 k.c. Powód formułując ten zarzut ograniczył się do wskazania, że sąd pierwszej instancji dokonał wadliwej wykładni tego przepisu polegającej na błędnym przyjęciu, że powód nie zamieszkiwał stale w lokalu przy ulicy (...) w S. do chwili śmierci swojej matki. Taki sposób konstrukcji zarzutu naruszenia art. 691 § 2 k.c. jest w sposób oczywisty nieprawidłowy, albowiem dotyczy kwestii ustaleń faktycznych, a nie oceny prawnej stanu faktycznego w kontekście zastosowania określonej normy prawnej.

Tym niemniej sąd odwoławczy obowiązany jest wskazać, że w pełni podziela przeprowadzoną przez Sąd Rejonowy wykładnię art. 691 § 2 k.c., zwłaszcza przewidzianej w tym przepisie przesłanki stałego zamieszkiwania. Sąd pierwszej instancji trafnie przyjął, że zgodnie z poglądem ukształtowanym w judykaturze - stałe zamieszkiwanie w lokalu mieszkalnym oznacza ześrodkowanie przez tę osobę całej swej działalności życiowej w lokalu najemcy, tak by zajmowany przez tę osobę lokal stanowił jej centrum życiowe [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 1976 roku, I CR 926/75, OSP 1977, z. 11–12, poz. 193; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lutego 1976 roku, I CR 930/75, OSNC 1977, nr 1, poz. 5; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 1980 roku, III CRN 61/80, Mon. Praw. 1994, nr 9, s. 273; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 1981 roku, III CRN 314/80, OSN 1981, nr 6, poz. 119; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1981 roku, III CRN 30/81, Mon. Praw. 1994, nr 9, s. 273; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 października 1984 roku, I CR 309/84, OSN 1985, nr 6, poz. 113, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2000 roku, I CKN 40/99, LEX nr 811808]. Sąd Rejonowy prawidłowo również wskazał, że treść tego pojęcia kształtują dwa czynniki - zewnętrzny, sprowadzający się do faktycznego zajmowania wspólnego lokalu z najemcą i wewnętrzny, polegający na zamiarze i woli wspólnego zamieszkiwania. W judykaturze [vide np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego 2002 roku, I CKN 1023/99, LEX nr 53228] wskazuje się, że przy dłuższych okresach czasu zamieszkiwania razem zdarzają się sytuacje spowodowane różnymi przyczynami (dłuższy wyjazd, choroba), w których następuje zerwanie więzi faktycznej z lokalem. Z tego względu, jeżeli wtedy najemca lokalu umrze, w następstwie czego dojdzie do wygaśnięcia stosunku najmu, to o spełnieniu wymogu wspólnego zamieszkiwania, jako podstawy do wstąpienia po nim w stosunek najmu przez osobę bliską zdecyduje ocena, czy przerwa we wspólnym zamieszkiwaniu miała charakter przejściowy, czy też oznaczała definitywne opuszczenie lokalu. Ocena konkretnych okoliczności sprawy powinna wówczas zmierzać do odtworzenia zamiaru obu wspólnie zamieszkujących osób, a więc czynnika ze sfery ich świadomości i woli. Jeżeli z poczynionych ustaleń wyniknie, że choćby jedna z tych osób traktowała taką czasową nieobecność w dotychczas zajmowanym lokalu jako przejaw rezygnacji z tego mieszkania, wówczas należy uznać, że wspólne zamieszkiwanie zostało zerwane, a tym samym nie może być mowy o wstąpieniu w stosunek najmu po zmarłym najemcy. Jeśli natomiast okaże się, że nieobecność w lokalu miała być w zamierzeniu obu osób przejściowa, roszczenie osoby bliskiej będzie usprawiedliwione.

W badanej sprawie sąd pierwszej instancji w oparciu o prawidłowo oceniony materiał dowodowy trafnie ustalił, że powód przed śmiercią najemczyni J. J. (2) trwale opuścił lokal mieszkalny położony w S. przy ulicy (...), albowiem w 2010 wyjechał do Szwecji, gdzie zamieszkał wspólnie ze swoją partnerką życiową i podjął pracę zarobkową. Wbrew zarzutom skarżącego – Sąd Rejonowy trafnie ustalił, że ta sytuacja nie miała charakteru przejściowego, gdyż wszystkie podstawowe aspekty aktywności życiowej powoda koncentrowały się w Szwecji. Po pierwsze, to w Szwecji powód od wielu lat faktycznie przebywał, natomiast do Polski przyjeżdżał w tym czasie jedynie kilka razy w roku. Po drugie, to w Szwecji powód w tym czasie pracował zarobkowo. Po trzecie, w Szwecji znajdowało się miejsce pobytu partnerki życiowej powoda, z którą powód wspólnie zamieszkiwał. Jeżeli weźmie się pod uwagę, że taki stan utrzymywał się przed śmiercią matki powoda od kilku lat, trudno uznać go za stan przejściowy. Za chybiony uznać trzeba argument powoda, że o braku centrum życiowego w Szwecji świadczy fakt, że nie posiadał w tym kraju swojego własnego mieszkania. Skoro powód pozostawał w stałym związku z A. P., która dysponowała własnym lokalem w Szwecji, to w istocie zbędne było posiadanie przez powoda innego mieszkania w tym kraju. Trudno sobie bowiem wyobrazić sytuację, że powód i jego konkubina mieliby mieszkać w odrębnych lokalach.

Sąd Rejonowy trafnie także przyjął, że do odmiennego wniosku co do miejsca zamieszkania powoda nie może prowadzić fakt pozostawienia przez powoda części rzeczy w spornym lokalu mieszkalnym. Doświadczenie życiowe wskazuje, że nawet dorosłe dzieci po usamodzielnieniu się i opuszczeniu domu rodzinnego często pozostawiają w nim swoje rzeczy – zwłaszcza w sytuacji, gdy wyjeżdżają za granicę, gdzie z przyczyn logistycznych trudno byłoby przetransportować wszystkie przedmioty danej osoby.

Sąd Rejonowy prawidłowo ocenił również fakt zameldowania powoda na pobyt stały w przedmiotowym lokalu, zasadnie zwracając uwagę jedynie na administracyjny charakter tej czynności. Dodać do tego należy, że doświadczenie życiowe wskazuje, że w wielu przypadkach adres zameldowania nie pokrywa się z miejscem zamieszkania ani pobytu danej osoby. Często się zdarza, że nawet osoby wyjeżdzające na stałe za granicę nie chcą z różnych przyczyn wymeldować się z dotychczasowego adresu. Nie świadczy to jednak w żaden sposób o woli dalszego zamieszkiwania w danym lokalu.

W badanej sprawie Sąd Rejonowy trafnie zwrócił uwagę także na to, że matka powoda zawierając w 2015 roku umowę najmu lokalu mieszkalnego położonego przy ul. (...) w S. nie wskazała powoda jako osobę uprawnioną do zamieszkiwania w tym lokalu, co jest typową praktyką w przypadku członków rodziny będących domownikami najemcy. Taka treść umowy najmu uzasadnia wniosek, że nawet matka powoda nie traktowała powoda jako osobę wspólnie z nią zamieszkującą w tym lokalu.

Istotne znaczenie ma także okoliczność, że nawet choroba matki i konieczność sprawowania nad nią opieki nie skłoniły powoda do powrotu do Polski. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika bowiem, że powód ograniczał się w tym czasie jedynie do sporadycznych odwiedzin u matki oraz udzielanie jej pomocy finansowej, a także zapewnienia wsparcia ze strony matki swojej konkubiny. Takie zachowanie powoda ewidentnie wskazuje, że nie traktował swojego pobytu w Szwecji jako tymczasowego, skoro nawet poważna choroba matki, z którą rzekomo miał stale zamieszkiwać, nie spowodowało powrotu powoda do kraju celem zaopiekowania się najbliższym członkiem rodziny.

Argument powoda, iż zamierzał wrócić do kraju do rodzinnego mieszkania i w tym celu rozpoczął jego remont jest o tyle chybiony, że z ustaleń sądu pierwszej instancji wynika, że prace remontowe powód wykonywał już po śmierci matki, będąc przekonany, że zostanie najemcą spornego lokalu.. Na tej podstawie nie można wnioskować o tym, że powód traktował swój pobyt za granicą jako stan przejściowy. Zresztą jest znamienne, że powód w chwili obecnej nadal swoje centrum życiowe ma w Szwecji – tam bowiem mieszka i pracuje, zaś do Polski przyjeżdża jedynie na krótkotrwałe pobyty.

Konkludując, z powyższych przyczyn sąd pierwszej instancji zasadnie uznał, że powód w chwili śmierci swojej matki nie zamieszkiwał z nią stale w najmowanym przez nią lokalu mieszkalnym położonym przy ul. (...) w S. i tym samym nie mógł wstąpić w stosunek najmu tego lokalu na podstawie art. 691 k.c., co słusznie doprowadziło go do oddalenia powództwa wytoczonego w niniejszej sprawie.

Z tego względu na mocy art. 385 k.p.c. apelację powoda jako bezzasadną należało oddalić, o czym orzeczono w punkcie pierwszym sentencji

Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego wydano w oparciu o treści art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z art. 99 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. . Stosownie do wyników postępowania należało obciążyć pozwaną obowiązkiem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego poniesionych przez powódkę obejmujących wynagrodzenie adwokackie ustalone na podstawie § 10 ust. 1 pkt. 1 w związku z § 2 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2018 roku poz. 265).

W tym stanie rzeczy orzeczono jak w punkcie drugim sentencji.

SSO Violetta Osińska SSO Agnieszka Tarasiuk-Tkaczuk SSA Tomasz Sobieraj

ZARZĄDZENIE

1.  (...)

2.  (...)

3.  (...)

(...)