Postanowienie SN z 17 października 2007, sygn. II CZ 79/07
Data orzeczenia
17 października 2007
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Cywilna, Wydział II
Przewodniczący
SSN Stanisław Dąbrowski
Tagi
Podstawa prawna
art. 102
kpc
art. 133
kpc
art. 168
kpc
art. 169
kpc
art. 328
kpc
art. 369
kpc
art. 370
kpc
art. 394
kpc
Pokaż pozostałe podstawy prawne (1)
POSTANOWIENIE
Dnia 17 października 2007 r.
Sąd Najwyższy w składzie :
SSN Stanisław Dąbrowski (przewodniczący)
SSN Barbara Myszka (sprawozdawca)
SSA Michał Kłos
w sprawie z powództwa Szpitala Miejskiego w Ł.
przeciwko Narodowemu Funduszowi Zdrowia
o ustalenie i zapłatę,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 17 października 2007 r.,
zażalenia strony powodowej
na postanowienie Sądu Apelacyjnego
z dnia 19 czerwca 2007 r., sygn. akt [...],
1. oddala zażalenie,
2. nie obciąża powoda kosztami postępowania
zażaleniowego.
Uzasadnieni
2
e
Postanowieniem z dnia 19 czerwca 2007 r. Sąd Apelacyjny odrzucił apelację
powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Ł. z dnia 26 kwietnia 2005 r., przyjmując
za podstawę rozstrzygnięcia następujące ustalenia i wnioski.
Wyrokiem z dnia 26 kwietnia 2005 r. Sąd Okręgowy w Ł. oddalił powództwo
Szpitala Miejskiego w Ł. o zapłatę i ustalenie skierowane przeciwko Narodowemu
Funduszowi Zdrowia. W dniu 6 listopada 2006 r. powód złożył wniosek
o przywrócenie terminu do zgłoszenia żądania sporządzenia uzasadnienia tego
wyroku, twierdząc, że o jego treści dowiedział się dopiero w dniu 2 listopada
2006 r., wezwanie na rozprawę w dniu 26 kwietnia 2005 r. odebrał bowiem
pracownik, który nie był upoważniony do odbioru korespondencji przeznaczonej dla
pełnomocnika powoda. Pracownik ten nie powiadomił o odbiorze wezwania
pełnomocnika powoda ani nie poczynił stosownej adnotacji w księdze pism
przychodzących. W tej sytuacji wezwanie mogło być uznane za doręczone jedynie
powodowi, a nie jego pełnomocnikowi.
Postanowieniem z dnia 30 listopada 2006 r. Sąd Okręgowy przywrócił
powodowi termin do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku z dnia
26 kwietnia 2005 r., a następnie w dniu 18 grudnia 2006 r. doręczył pełnomocnikowi
powoda odpis tego wyroku wraz z uzasadnieniem. W dniu 18 grudnia 2006 r.
powód wniósł apelację.
Jest poza sporem, że powód nie zgłosił żądania sporządzenia uzasadnienia
wyroku z dnia 26 kwietnia 2005 r. w terminie przewidzianym w art. 328 § 1 k.p.c.,
ani nie wniósł apelacji w terminie określonym w art. 369 § 2 k.p.c. Wniosek
o przywrócenie terminu do zgłoszenia żądania sporządzenia uzasadnienia złożył
natomiast po upływie półtora roku od uchybionego terminu. Z zestawienia art. 168
§ 1 z art. 169 § 4 k.p.c. wynika, że nawet oczywisty brak winy strony w uchybieniu
terminu nie uzasadnia jego przywrócenia, jeżeli upłynął rok od uchybionego
terminu, a rozpoznawany wypadek nie może być uznany za wyjątkowy. Rzeczą
sądu rozpoznającego wniosek o przywrócenie terminu jest wyważenie – przy
3
uwzględnieniu całokształtu okoliczności występujących w danej sprawie – czy
argumenty wspierające wniosek są mocniejsze od argumentów przemawiających
za stabilizacją sytuacji powstałej w następstwie niedokonania czynności procesowej
w przepisanym terminie i czy moc tych argumentów pozwala na stwierdzenie, że
zachodzi wypadek, który można uznać za wyjątkowy. Wykluczenie możliwości
przywrócenia terminu na podstawie art. 169 § 4 k.p.c. prowadzi do oddalenia
wniosku o przywrócenie terminu bez potrzeby badania go przez pryzmat art. 168 §
1 k.p.c., jest bowiem jasne, że w takiej sytuacji wina strony w uchybieniu terminu
lub jej brak nie mają żadnego znaczenia merytorycznego. W przedmiotowej
sprawie brak podstaw do uznania, że zachodzi wypadek o charakterze
wyjątkowym, który uzasadniałby przywrócenie terminu po upływie roku od jego
uchybienia. Powód był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika i miał
świadomość znaczenia wniesionej sprawy, wobec czego powinien wykazać
należytą staranność w jej prowadzeniu. Strona dbająca należycie o swoje interesy
powinna zainteresować się przebiegiem rozprawy, na którą się nie stawiła, i tak
powinien postąpić powód, skoro wezwanie dla Szpitala zostało doręczone. Uchwała
składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, którą rozstrzygnięto występujące
w sprawie zagadnienie prawne, zapadła w dniu 30 marca 2006 r., a jej treść była
dostępna w licznych publikatorach, powód natomiast zainteresował się tokiem
sprawy dopiero w listopadzie 2006 r. W sprawie nie może być zresztą w ogóle
mowy o braku winy w uchybieniu terminu, gdyż ustanowiony przez powoda
pełnomocnik procesowy wskazał jedynie adres strony powodowej i na ten adres
wysłane zostało do niego wezwanie na rozprawę w dniu 26 kwietnia 2005 r.
Okoliczność, że pracownik, który je odebrał, nie był upoważniony do odbioru
korespondencji przeznaczonej dla pełnomocnika, a jedynie dla samego powoda,
pozostaje bez znaczenia, gdyż organizacja pracy i podział obowiązków wewnątrz
szpitala nie może usprawiedliwiać uchybienia terminu. Nie można w takiej sytuacji
uznać, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy podmiotu, który miał podjąć
czynność procesową. Pełnomocnik powoda przyznał, że wezwanie na rozprawę
w dniu 26 kwietnia 2005 r. zostało podpięte do akt innej sprawy toczącej się
przeciwko temu samemu pozwanemu. Świadczy to o zaniedbaniach
organizacyjnych u powoda, które nie mogą uzasadniać żądania przywrócenia
4
uchybionego terminu. Z tych względów, skoro nie było podstaw do uwzględniania
wniosku o przywrócenie terminu, apelacja powoda ulegała odrzuceniu jako
wniesiona po upływie terminu (art. 373 w związku z art. 370 k.p.c.).
W zażaleniu na to postanowienie powód zarzucił Sądowi Apelacyjnemu
naruszenie art. 169 § 4 i art. 168 § 1 w związku z art. 131 § 1 i art. 133 § 2 k.p.c.
przez błędne przyjęcie, że rozpoznawany wypadek nie ma charakteru wyjątkowego,
mimo że strona powodowa i jej pełnomocnik nie zostali prawidłowo zawiadomieni
o terminie rozprawy bezpośrednio poprzedzającej wydanie wyroku i nie mogli brać
udziału w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji. W konkluzji żalący wniósł
o uchylenie zaskarżonego postanowienia.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 168 § 1 k.p.c., przywrócenie terminu może nastąpić tylko
wtedy, gdy strona nie dokonała w terminie czynności procesowej bez swej winy.
Brak winy strony w uchybieniu terminu podlega przy tym ocenie, z uwzględnieniem
wszystkich okoliczności danej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny
miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje
interesy (zob. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 4 marca 1999 r., I PKN
596/98, OSNAPiUS 2000, nr 8, poz. 315, z dnia 10 czerwca 1999 r., III CKN
392/99, OSNC 2000, nr 1, poz. 11, czy z dnia 18 października 2000 r., II UZ
113/00, OSNAPiUS 2002, nr 12, poz. 296). Jednakże, jak wynika z art. 169 § 4
k.p.c., po upływie roku od uchybionego terminu, jego przywrócenie jest
dopuszczalne tylko w wypadkach wyjątkowych. Ocenę wspomnianego
wyjątkowego charakteru ustawodawca pozostawił sądowi rozpoznającemu wniosek
o przywrócenie terminu.
Zdaniem żalącego, wyjątkowość wypadku występującego w niniejszej
sprawie polega na tym, że Sąd Okręgowy nieprawidłowo doręczył mu wezwanie na
rozprawę w dniu 26 kwietnia 2005 r., że spór dotyczył kwot wypłaconych
pracownikom Szpitala tytułem podwyżek z ustawy „203”, oraz że brak możliwości
uzyskania zwrotu tych kwot spowoduje konieczność rezygnacji z inwestycji, których
celem było podwyższenie jakości świadczonych usług medycznych dla ogółu
ludności. Przytoczone argumenty nie mogą prowadzić do uznania niniejszego
5
wypadku za wyjątkowy przede wszystkim z tej przyczyny, że – wbrew odmiennej
ocenie żalącego – wezwanie na rozprawę w dniu 26 kwietnia 2005 r. zostało mu
doręczone prawidłowo. Prezentując odmienny pogląd żalący pomija tę istotną
okoliczność, że ustanowiony przez niego pełnomocnik procesowy w osobie adw.
A.P., który złożył pełnomocnictwo procesowe przy piśmie z dnia 15 grudnia 2004
r., jako swój jedyny adres wskazał adres siedziby powodowego Szpitala (k. 35-36,
k. 43-44). Prawidłowo zatem postąpił Sąd Okręgowy, kierując wezwanie na
rozprawę w dniu 26 kwietnia 2005 r. do adw. A.P. na wskazany przez nią adres
Szpitala (k. 51). Trzeba dodać, że Sąd Okręgowy zawiadomił powoda o rozprawie
w dniu 26 kwietnia 2005 r. dwukrotnie, wysłał bowiem wezwanie wprost do powoda
na adres Szpitala, a ponadto do pełnomocnika powoda adw. A.P. – również na
wskazany przez nią adres Szpitala (k. 50-51). W obu wypadkach odbiór wezwania
potwierdziła – jak wynika z adnotacji listonosza – osoba uprawniona do odbioru
przesyłki ( k. 50-51). Niezrozumiałe są w tej sytuacji zarzuty żalącego dotyczące
prawidłowości doręczenia wezwania pełnomocnikowi.
O wyjątkowości wypadku występującego w niniejszej sprawie nie świadczy
też okoliczność, że żalący dochodził zwrotu równowartości podwyżki wynagrodzeń
dokonanej na podstawie art. 4a ustawy z dnia 16 grudnia 1994 r. o negocjacyjnym
systemie kształtowania przyrostu przeciętnych wynagrodzeń u przedsiębiorców
oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.U. z 1995 r. Nr 1, poz. 2 ze zm.). Jak bowiem
trafnie zauważył Sąd Apelacyjny, podstawa prawna dochodzonego roszczenia
została wyjaśniona w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, która
zapadła przed upływem roku od uchybionego terminu (zob. uchwałę składu siedmiu
sędziów Sądu Najwyższego z dnia 30 marca 2006 r., III CZP 130/05, OSNC 2006,
nr 11, poz. 177).
Trzeba zatem stwierdzić, że żaląca nie przytoczyła argumentów, które
mogłyby przemawiać za uznaniem, że zachodzi wyjątkowy wypadek w rozumieniu
art. 169 § 4 k.p.c.
Z tych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814
k.p.c. w związku
z art. 3941
§ 3 k.p.c. oddalił zażalenie jako pozbawione uzasadnionych podstaw,
6
postanawiając o kosztach postępowania zażaleniowego po myśli art. 102 k.p.c.
w związku z art. 391 § 1 i art. 39821
k.p.c.