sygn. III K 1206/11 7 kwietnia 2017 Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie

Wyrok z 7 kwietnia 2017, sygn. III K 1206/11

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik skazano - kara jednego roku i miesięcy pozbawienia wolności
Przedmiot wypadek drogowy / art. 177 § 1 k.k.
Typ sprawy sprawa karna
Kwota główna 30 zł · grzywna
Etap pierwsza instancja - wyrok sądu okręgowego w sprawie karnej
Tryb rozprawa
Tematy
prawo karne kara grzywny grzywna w stawkach dziennych naprawienie szkody
Role w sprawie
oskarżony podejrzany pokrzywdzony świadek biegły
Data orzeczenia 7 kwietnia 2017
Sąd Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie
Wydział III Wydział Karny
Przewodniczący Sędzia Bernard Domaradzki
Tagi
#Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie #III Wydział Karny #wyrok

Sygn. akt III K 1206/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 kwietnia 2017 r.

Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie III Wydział Karny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia Sądu Rejonowego Bernard Domaradzki

w obecności protokolanta: Magdy Krewko, A. M.

przy udziale prokuratora: Ewy Ognik, E. D., D. B., R. P., Z. B., M. Z., J. B., M. S., I. S.

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 października, 21 listopada, 17 grudnia 2013 roku, 9 stycznia, 11 lutego, 22 maja, 25 lipca, 26 sierpnia, 17 października, 28 listopada, 23 grudnia 2014 roku, 12 czerwca 2015 roku, 22 listopada, 16 grudnia 2016 roku, 12 stycznia, 24 lutego, 24 marca 2017 roku

sprawy P. A. (1) syna D. i D. z domu Z., urodzonego (...) w L.

oskarżonego o to, że: w dniu 3 września 2010 roku w L. ok. godz. 22:55 jadąc ul. (...) w kierunku ulicy (...) samochodem m-ki V. (...), nr rej. (...) umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że wjeżdżając na skrzyżowanie z drogi podporządkowanej, z Al. (...) w chwili działania programu przejściowego, gdy na sygnalizatorach paliły się czerwone światła dla wszystkich kierunków grup kołowych i pieszych i nie udzielił pierwszeństwa przejazdu kierującemu motocyklem m-ki K. nr rej. (...) 1 N33 jadącemu Al. (...) w kierunku Al. (...), w wyniku czego doprowadził do zderzenia obu pojazdów, na skutek czego kierujący motocyklem M. M. (1) doznał ciężkich obrażeń ciała, które to spowodowały ostrą niewydolność krążeniowo – oddechową w następstwie, której zmarł tj. o przestępstwo z art. 177 § 2 k.k.

1.  P. A. (1) uznaje za winnego tego, że w dniu 3 września 2010 roku około godziny 23:00 w L. jadąc ul. (...) w kierunku ulicy (...) samochodem m-ki V. (...), nr rej. (...) nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że nie zastosował się do znaku pionowego ustąp pierwszeństwa i wjechał z drogi podporządkowanej nie udzielając pierwszeństwa przejazdu kierującemu motocyklem m-ki K. nr rej. (...) 1 N33 jadącemu aleją (...) w kierunku alei (...), w wyniku czego doprowadził do zderzenia obu pojazdów, na skutek czego kierujący motocyklem M. M. (1) doznał ciężkich obrażeń ciała w postaci obfitych wylewów krwawych w mięśniach szyi i klatki piersiowej, złamania żeber po stronie prawej, obfitych wylewów krwawych w śródpiersiu przednim, stłuczenia płuc, ognisk zachłystowych krwią w płucach, olbrzymiego krwiaka zaotrzewnowego, głębokiego pęknięcia wątroby i śledziony, pęknięcia prawej nerki, obfitych i rozległych wylewów krwawych w krezce jelita cienkiego, rozerwania lewej tętnicy nerkowej, złamania prawej kości ramiennej, otwartego złamania kości prawego podudzia, które to spowodowały ostrą niewydolność krążeniowo – oddechową w następstwie, której M. M. (1) zmarł tj. za winnego dokonania czynu wyczerpującego znamiona czynu z art. 177 § 2 k.k. i za to na podstawie art. 177 § 2 k.k. skazuje go na karę jednego roku i (dwóch) miesięcy pozbawienia wolności;

2.  na podstawie art. 69 § 1 i 2 k.k., art. 70 § 1 pkt 1 k.k. w brzmieniu obowiązującym do dnia 1 lipca 2015 roku w zw. z art. 4 § 1 k.k. warunkowo zawiesza wykonanie wyżej orzeczonej kary pozbawienia wolności na okres próby lat 3 (trzech);

3.  na podstawie art. 71 § 1 k.k. orzeka wobec oskarżonego grzywnę w wymiarze 70 (siedemdziesiąt) stawek dziennych określając wymiar stawki dziennej na kwotę 30 (trzydzieści) złotych

4.  na podstawie art. 42 § 1 k.k. i 43 § 3 k.k. orzeka wobec oskarżonego zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres jednego roku zobowiązując oskarżonego do zwrotu prawa jazdy zastrzegając, iż orzeczony zakaz nie biegnie do czasu wykonania przedmiotowego obowiązku;

5.  na podstawie art. 46 § 2 k.k. w brzmieniu obowiązującym do dnia 1 lipca 2015 roku orzeka wobec oskarżonego nawiązkę na rzecz oskarżycielki posiłkowej L. M. (1) w kwocie 15.000 (piętnaście tysięcy) złotych a na rzecz oskarżycielki posiłkowej M. K. w kwocie 5.000 (pięć tysięcy) złotych;

6.  na podstawie art. 627 k.p.k., art. 2 ust. 1 pkt 4 i 3 ust. 2 ustawy o opłatach w sprawach karnych zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 21. 665, 69 (dwadzieścia jeden tysięcy sześćset sześćdziesiąt pięć złotych sześćdziesiąt dziewięć groszy) tytułem zwrotu wydatków oraz kwotę 510 (pięćset dziesięć) złotych tytułem opłaty.

S.. akt III K 1206/11

UZASADNIENIE

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 3 września 2010 roku M. M. (1) poruszał się motocyklem K., do którego zamocował tablice rejestracyjne o wyróżniku (...) 33. M. M. (1) przejechał skrzyżowanie alei (...) z ulicą (...), pomimo nadawanego sygnału czerwonego dla swojego kierunku ruchu, niemniej jednak przed przejechaniem skrzyżowania upewnił się, że droga przejazdu jest wolna.

(zeznania M. Ł. k. 739, zeznania A. B. k. 32-33)

M. M. (1) poruszał się dalej aleją (...) w kierunku skrzyżowania z ulicą (...). Na powyższym skrzyżowaniu było zapalone światło czerwone dla jego kierunku ruchu. Po zakończeniu nadawania sygnału czerwonego w trybie 14 sekund wstrzymującym ruch na całym skrzyżowaniu i zapaleniu się sygnalizacji pulsującej w trybie nocnym M. M. (1) na skrzyżowaniu ulicy (...) wyprzedził ruszające ze startu zatrzymanego samochody poruszające się w tym samym co on kierunku i kontynuował jazdę na lewym skrajnym pasie kierując się na skrzyżowanie ul. (...) i alei (...).

(zeznania M. P. k. 83-84,323-324v, opinia (...) k. 988-1039 wraz z dołączonymi schematami i informacjami dot. działania sygnalizacji świetlnej, zeznania P. K. k. 85, 333-334, protokół oględzin miejsca wypadku 3-5, 86 )

W tym czasie P. A. (1) jako kierujący poruszał się samochodem marki V. (...) nr rej. (...) ulicą (...) w dół w kierunku skrzyżowania z aleją (...). W samochodzie jako pasażer siedział M. N. (1).

(wyjaśnienia oskarżonego k. 264-264, 420v, zeznania M. N. k. 82, 421-421v)

Na skrzyżowaniu ulic (...) i alei (...) w sytuacji wyłączenia sygnalizacji świetlnej zgodnie ze znakiem pionowym ustąp pierwszeństwa drogą podporządkowaną jest ulica (...).

(protokół oględzin miejsca zdarzenia k.3-5, zapis monitoringu i protokół oględzin monitoringu)

Oprócz pojazdu P. A. (1) żaden inny pojazd nie wjeżdżał wówczas na skrzyżowanie z kierunku ruchu P. A..

(wyjaśnienia oskarżonego k. 264-264, 420v, zeznania M. N. k. 82, 421-421v, zeznania M. N. k. 421, 30-31, 1430145, 321-322v)

P. A. (1) wjechał na skrzyżowanie ulicy (...) i alei (...), w sytuacji gdy po zakończeniu nadawania sygnału czerwonego dla wszystkich kierunków ruchu, w tym dla jego kierunku ruchu, została włączona sygnalizacja w trybie nocnym tj. światła żółte pulsujące.

(zeznania M. P. k. 83-84, 323-324, zeznania P. K. k. k. 85, 333-334 w powiązaniu z opinią biegłego (...) k. 988-1039)

Wobec nie ustąpienia pierwszeństwa przejazdu i wjechania na skrzyżowanie samochodu V. M. M. (1) rozpoczął manewr hamowania poruszając się wówczas z prędkością ok. 54 km/h. Wykonany manewr hamowania nie pozwolił na zatrzymanie motocykla przed samochodem V.. M. M. (1) uderzył pod kątem prostym w przednie, lewe drzwi samochodu V., który przejeżdżał przez lewym skrajnym pas ruchu, po którym poruszał się M. M.

( zeznania M. P. k.323-324, opinia (...) k. 988-1039, protokół oględzin miejsca wypadku k. 3-5, protokół oględzin samochodu V. k. 10-11, protokół oględzin K. k. 6-7)

W momencie zderzenia samochód V. poruszał się z prędkością 45 km/h zaś motocykl z prędkością 48 km/h (z zastrzeżeniem błędu około 10 %)

(opinia (...) k. 999)

W następstwie uderzenia motocykla K. w V. doszło do zarzucenia pojazdu i znaczenia śladów przez tylne koła pojazdu V.. Następnie samochód V. poruszał się jednostajnym ruchem, nie przyśpieszał

(zeznania M. P. k.323-324, opinia (...) k. 988 -1039, 1061-1072)

Samochód V. po otarciu lewą przednią częścią pojazdu o tył jadącego od kierunku L. samochodu S. (...) kierowanego przez M. N. (4) zatrzymał się na kamienicy przy ul. (...).

(zeznania M. N. k. 421, 30-31, 1430145, 321-322v, wyjaśnienia oskarżonego k. 264-264, 420v, zeznania M. N. k. 82, 421-421v), zapis monitoringu i protokół oględzin monitoringu, protokół oględzin samochodu V. k. 10-11,samochodu S. k. 8-9, protokół oględzin miejsca wypadku k. 3-5)

Zarówno samochód V. jak i motocykl K. miały zapalone światła mijania.

(zeznania M. P. k. 83-84, opinie biegłych H. F. k 718-719, opinie biegłego C. S. k. 862)

Odległość pomiędzy linią zatrzymania umiejscowioną na ulicy (...) a miejscem zderzenia się samochodu V. i motocykla wynosi 25 metrów. Aby osiągnąć prędkość kolizyjną 45 km/h ruszając ze startu zatrzymanego P. A. (1) musiałby bardzo intensywnie przyśpieszać na biegu I i II.

(opinia (...) k. 999)

Funkcjonariusze policji P. R. i T. K., którzy pojawili się na miejscu zdarzenia poinformowali dyżurnego K. o zaistnieniu wypadku o godzinie 23:02:04 (godzina systemu policji).

(informacja K. L. k. 146, 276 )

Wojewódzka (...) w L. przyjęła zgłoszenie potrzeby wyjazdu karetki pogotowia o godzinie 23:00:58 od S. W. (1) z numeru (...), następnie o godzinie 23:01:54 pogotowie wezwał dyżurny policji.

(informacja (...) k. 472-473, informacja operatora sieci komórkowej k. 303 – 304)

W dniu 3 września 2010 roku nie odnotowano awarii sygnalizacji świetlnej.

(pismo k. 94, 149)

M. M. (1) na skutek zderzenia z pojazdem V. doznał ciężkich obrażeń ciała w postaci obfitych wylewów krwawych w mięśniach szyi i klatki piersiowej, złamania żeber po stronie prawej, obfitych wylewów krwawych w śródpiersiu przednim, stłuczenia płuc, ognisk zachłystowych krwią w płucach, olbrzymiego krwiaka zaotrzewnowego, głębokiego pęknięcia wątroby i śledziony, pęknięcia prawej nerki, obfitych i rozległych wylewów krwawych w krezce jelita cienkiego, rozerwania lewej tętnicy nerkowej, złamania prawej kości ramiennej, otwartego złamania kości prawego podudzia, które to spowodowały ostrą niewydolność krążeniowo – oddechową w następstwie, której M. M. (1) zmarł o godzinie 0:27 w dniu 4 września 2010 roku.

(dokumentacja medyczna M. M. k. 22 – 23, opinia i protokół sekcji zwłok k. 34-44)

P. A. (1) nie był karany.

(dane o karalności k 1057)

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie powołanych dowodów.

Dokonując oceny materiału dowodowego należy zauważyć, iż dowodami pozwalającymi na rekonstrukcję przebiegu zdarzenia drogowego są dowody osobowe, jako że tak oskarżony jak i część świadków mają bezpośrednią wiedzę na temat zdarzenia. Jednocześnie co istotne nie jest to grupa jednorodna w zakresie zainteresowania sprawą. Z oczywistych względów ze szczególną ostrożnością należy podejść do wyjaśnień oskarżonego i co za tym idzie zeznań towarzyszącego mu świadka M. N. – pasażera V.. Jest to oczywiste, jako że interesem P. A., zagrożonego odpowiedzialnością karną, było przedstawienie zdarzenia w sposób wskazujący na zawinienie pokrzywdzonego. Linia obrony oskarżonego opierała się między innymi na sugestii wyrażonej w toku postępowania, iż dowody osobowe niekorzystne dla oskarżonego są dowodami niewiarygodnymi, przysposobionymi przez oskarżycielkę posiłkową dla potrzeb postępowania. Wbrew również tym twierdzeniom zeznania świadków wskazujących na korzyść oskarżonego nie mają charakteru jednolitego, a co więcej w odniesieniu do części z nich należy mieć zasadnicze wątpliwości co do tego, czy są to zeznania kogoś, kto widział zdarzenie. Również nie jest tak, że M. N. (4) jest to świadek, którego zeznania są koronnym dowodem na potwierdzenie niewinności oskarżonego. Pamiętać należy, iż ostatecznie zeznania M. N. nie mają charakteru kategorycznego nie tyle nawet dla sygnału świetlnego nadawanego dla oskarżonego, ale również dla sygnału nadawanego dla własnego kierunku ruchu. Świadek, co znamienne wskazuje, że jest przekonany, miał przekonanie o tym, że miał zielone światło, nie wskazuje w tym zakresie kategorycznie. Czy można byłoby oczekiwać od świadka N. innej odpowiedzi, gdyby w rzeczywistości to oskarżony wjechał na skrzyżowanie przy czerwonym/ pulsującym świetle (co oznaczałoby również, iż uczynił to również świadek N.)?Trudno oczekiwać w takiej sytuacji, aby uczestnik wypadku, a tak został potraktowany na miejscu zdarzenia świadek, przyznawał się do naruszenia przepisów ruchu drogowego w sytuacji, gdy zostaje przesłuchany w charakterze świadka w postępowaniu dot. tego wypadku.

Istnieją natomiast dowody, które wprost w sposób stanowczy wskazują na przebieg wypadku i wskazują na osobę odpowiedzialną za jego zaistnienie i co do którego logicznie zarzutu nie można czynić, iż są to świadkowie przysposobieni przez oskarżycielkę posiłkową, którzy własnej wiedzy na temat wypadku nie mają. Są to świadkowie całkowicie obcy, którzy nie był uczestnikami wypadku, ale obserwowali zdarzenie, a dokumenty urzędowe, co do świadka P., w postaci notatek dwóch funkcjonariuszy policji sporządzonych na miejscu wypadku, zapis monitoringu miejskiego, co do świadka K. potwierdza w sposób bezsporny, iż są to osoba, które w rzeczywistości widziała wypadek. Świadek M. P. (2), P. K. wskazujący wprost na zawinienie oskarżonego nie mają żadnego interesu w przedstawianiu zdarzenia w odmienny niż rzeczywisty.

Nie jest, zatem tak, iż relacja oskarżonego i wspierających go świadków to swoisty monolit, o który rozbijają się nieudolne próby przeinaczenia przebiegu zdarzenia na skutek zabiegów oskarżycielki posiłkowej. Przeciwnie już od początku postępowania istniały relacje o charakterze obiektywnym, które nakazywała z dużą ostrożnością traktować relacje oskarżonego i świadków go wspierających.

W toku postępowania jurysdykcyjnego Sąd musiał uzupełnić postępowanie dowodowe, aby wyeliminować błędy postępowania przygotowawczego. Choć Sąd i wcześniej prokurator nie dysponował nagraniem monitoringu przedmiotowego skrzyżowania, bo akurat doszło do awarii kamery obsługującej przedmiotowe skrzyżowanie, to niezbędnym było podjęcie próby uzyskania określonych informacji dowodowych z nagrania z poprzedzającego skrzyżowania ulicy (...), co wymagało przeprowadzenie oględzin zapisu wideo w sposób drobiazgowy. Nie czynił tego ani prokurator ani biegli powołani przez niego, stąd też i rezultat ich pracy był co najmniej niepełny. Opinia (...) im prof. S. pozwoliła na podstawie zabezpieczonego materiału wideo na umiejscowienie w czasie relacji świadków zdarzenia, a mianowicie wskazanie, w jakim momencie wedle zabezpieczonego nagrania sekwencja świateł, o której zeznawali świadkowie/ wyjaśniał oskarżony musiałaby zaistnieć, aby zeznania świadka/ wyjaśnienia oskarżonego dało pogodzić się ze schematem działania sygnalizacji świetlnej.

Wbrew również twierdzeniom obrońcy oskarżonego nie można powiedzieć, iż nie wiemy czy w dniu zdarzenia sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu Tysiąclecia/ (...) działała w sposób prawidłowy i zgodny ze schematem, który uzyskał biegły (...) im prof. S.. Przeciwnie brak jest w aktach jakiegokolwiek dowodu, czy nawet uzasadnionej wątpliwości, iż w przedmiotowym czasie sygnalizacja świetlna działała w sposób odmienny od zaprogramowanego.

Wyjaśnienia P. A. (1) k. 420 v, 505 (odczytanie k. 263-264) 898v, 183-185, 263-264, 320 v w zakresie istotnym dla rekonstrukcji zdarzenia są niewiarygodne. W pierwszym rzędzie należy zauważyć, iż nieprzyznanie się oskarżonego i przedstawiony przez niego przebieg zdarzenia, choć konsekwentne nie jest są wiarygodne.

Niezwykle istotnym, w świetle późniejszego rozwoju postępowania dowodowego, dowodem pozwalającym na ocenę tego, iż oskarżony kłamie jest pismo procesowe podejrzanego złożone po pierwszym przesłuchaniu, kiedy odmówił składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytanie czy przyznaje się. Otóż P. A. (1) w piśmie procesowym k. 189 wskazuje, że włączał się do ruchu z tzw. pierwszego biegu i mógł mieć prędkość ok 20km/h, co było odpowiedzią na wyliczenia biegłego F., iż była to prędkość ponad 50 km/h. Jest to o tyle istotne, iż wskazuje, że oskarżony tworząc swoją linię obrony opierał się nie na jej rzeczywistym przebiegu, ale dostosowywał ją do przebiegu postępowania. Pamiętać należy, bowiem że opinie uzupełniające jak i opinia Instytutu im. (...). S. w sposób krytyczny odnoszą się do takiego stanowiska procesowego i wyjaśnień oskarżonego wskazując, iż nie jest możliwe uzyskanie prędkości zderzeniowej pojazdu V. przy zachowaniu sposobu poruszania się pojazdu tak jak to nakreślił P. A. (1) i świadek N. (spokojne ruszenie ze startu zatrzymanego i poruszanie się z niewielką prędkością). Co znamienne w piśmie procesowym nie wskazuje na bezwiedne przyśpieszania po zderzeniu pojazdów, nie sposób przyjąć, iż na tym etapie postępowania oskarżony nie interesował się przebiegiem zdarzenia w momencie kiedy miał utracić przytomność i nie uzyskał informacji od swojego kolegi M. N..

Wyjaśnienia oskarżonego z k. 263-264 wskazują, że oskarżony zatrzymał się na czerwonym świetle na skrzyżowaniu, a następnie doszło do otworzenia normalnego cyklu działania sygnalizacji świetlnej, skoro po pomarańczowym zapaliło się dla niego światło zielone (przy czym światło czerwone zaświeciło się jak był w odległości 30 -40 metrów od sygnalizatora a jechał z prędkością ok 40-50 km na godzinę). Podkreślił, że gdy zapaliło się zielone światło spokojnie ruszył na skrzyżowaniu i nie poruszał się z dużą prędkością. Dodatkowo podał, że jak zaraz ruszył to poczuł uderzenie i stracił przytomność, którą odzyskał jak samochód zatrzymał się na kamienicy.

Z wyjaśnieniami oskarżonego korespondują zeznania M. N. (1) k. 421-421 v,82, 322 v – 323 pasażera P. A.. Świadek N. początkowo k. 82 podawał, że oskarżony stanął przed skrzyżowaniem na pasie środkowym bo miał czerwone, na skrzyżowaniu byli pierwsi, nie było innych pojazdów za nimi, po włączeniu się światła zielonego oskarżony ruszył i po przejechaniu krótkiego odcinka coś uderzyło ich w lewe drzwi. Świadek wskazuje na dezorientację co do przyczyny uderzenia, wskazuje na otarcie się o samochód jadący z na przeciwka i zatrzymanie się na kamienicy. Podczas kolejnego przesłuchania k. 322 świadek uzupełnia relację w sposób znamienny twierdząc, iż po uderzeniu samochód zaczął przyśpieszać, o czym wcześniej nie wspominał, a trudno jednak przyjąć, iż po znacznym upływie czasu przypomniało mu się więcej niż ponad miesiąc po wypadku. Opowieść o niekontrolowanym przyśpieszeniu pojazdu przez nieprzytomnego oskarżonego została dodana po to, aby zbić argumentację biegłych co do wyliczenia prędkości pojazdu V. i podjąć próbę pogodzenia opowieści o łagodnym i wolnym ruszeniu i poruszaniu się z prędkością 20 km/h z wyliczeniami biegłych, które nie korespondowały z relacją oskarżonego co do sposobu poruszania się. Jednocześnie opis utraty przytomności P. A. w istocie już na środku skrzyżowania i następujący po tym fakt bezwiednego przyśpieszania przez niego musi zostać oceniony jako niewiarygodny również w świetle charakteru uszkodzeń pojazdu marki V. w jego czołowej części. Nie sposób przyjąć, iż na skutek bezwiednego przyśpieszania przez oskarżonego, które nastąpiło przecież po fazie przyśpieszania świadomego, uszkodzenia przodu pojazdu V. byłyby tak niewielkie po uderzeniu w kamienicę (pamiętając o niewielkim znaczeniu otarcia się z pojazdem S., którego uszkodzenia były bardzo ograniczone). Aby samochód V. mógł się zatrzymać na kamienicy tak aby nie uszkodzić pojazdów w istotny sposób oskarżony A. musiał hamować bądź ewentualnie poruszać się wybiegiem. Tym bardziej, zatem relację świadka należy uznać za niewiarygodną.

Jednocześnie te stanowcze stwierdzenia oskarżonego i M. N. co do tego, że paliło się zielone światło dla ich kierunku ruchu, gdy ruszyli muszą zostać skonfrontowane z relacją M. N., który wskazał „ to ja spytałem się tych mężczyzn jakie mieliście światło (to też odruch to pytanie) oni nie odpowiedzieli”. W przypadku oskarżonego brak odpowiedzi może zostać wytłumaczony obrażeniami ciała, ale w przypadku świadka N., który żadnych obrażeń nie doznał, milczenie jest wymowne.

Niezależnie od znaczenia nagrania z monitoringu w powiązaniu ze schematem działania sygnalizacji i zeznaniami świadków P. K., M. P., relacja świadka N. i oskarżonego A. musi budzić sama w sobie wątpliwość. W świetle logiki i zasad doświadczenia życiowego Sądu związanego z prowadzeniem pojazdów mechanicznych już sama relacja oskarżonego jest relacją wątpliwą. Należy pamiętać, iż do kolizji doszło już w istocie po przejechania od linii zatrzymania przed przejściem dla pieszych dwóch pasów ruchu alei (...) (25 metrów). Jeżeli, zatem rzeczywiście oskarżony jechał 20 km/h to, aby doszło do zdarzenia musiałby wjechać na skrzyżowanie bez naturalnego skupienia uwagi kierowcy również na torze ruchu potencjalnego zagrożenia, albowiem deklarowane prędkość pozwalałaby na zatrzymanie pojazdu na skutek uświadomienia sobie ruchu motocykla.

W ocenie Sądu przedstawiona linia obrony nie jest wiarygodną w świetle tak zeznań M. P., P. K. oraz w świetle opinii biegłego (...) im. prof. S. i ujawnionego stanu sygnalizacji świetlnej na przedmiotowym skrzyżowaniu.

Mając oczywiście na względzie, iż czas monitoringu miejskiego jest czasem własnym to jednak na podstawie oględzin monitoringu można uzyskać określone informacje, które pozwalają na odtworzenie realnego schematu działania sygnalizacji świetlnej w czasie zdarzenia. Jeżeli, zatem wiemy, iż o godzinie 23:00:25 dla kierunku ruchu oskarżonego nadawany był sygnał zielony i w dalszym ciągu o godzinie 23:00:46 pali się nadal sygnał zielony, nadto wiemy również, że o godzinie 23:00:27 samochód O. (...) ruszył z linii zatrzymania na ul. (...) , a o godzinie 23:02:24 wiemy, iż doszło już uprzednio do wypadku (stoją pojazdy na skrzyżowaniu) a światła dla kierunku ruchu oskarżonego mają kolor żółty pulsujący to jedynym możliwym wnioskiem, przy uznaniu również, iż kierowca pojazdu O. (...) porusza się w sposób racjonalny, jest to, że w czasie ujawnionym 23:00:25 do 23:00:46 sygnał zielony nadawany był w ramach schematu działania sygnalizacji świetlnej w cyklu 68 sekundowym (dla godzin 20:00 do 23:00). Takie ustalenie powoduje konieczność przyjęcia, że następnie dochodzi do zmiany programu na program przejściowy, nie jest bowiem możliwe wystąpienie takiej sytuacji, iż po ujawnionym na nagraniu działaniu programu podstawowego doszło do nadawanie sygnałów w dalszym ciągu w trybie podstawowym, albowiem nie pozwoliłoby to na uzyskanie już o godzinie 23:02:24 sygnałów żółtych pulsujących i istniejącego w tym momencie wypadku (k. 1001 -1002 opinii). W świetle takiego ustalenia należy dokonać oceny wyjaśnień oskarżonego i świadka N.. Skoro z oddali widzieli światło czerwone, zatrzymali się, po zapaleniu się żółtego nastąpiło zapalenie sygnału zielonego i dopiero ruszyli to jest oczywiste, że taki opis musi dotyczyć fazy cyklu podstawowego (68 sekundowego). Jeżeli też weźmie się pod uwagę ich zgodne twierdzenie, że byli sami na skrzyżowaniu i ruszali jako pierwsi, to należy przyjąć, iż ich relacja nie może dotyczyć fazy podstawowej, w której rusza również samochód O. (...) (nie ma takiej fizycznej możliwości, aby pomiędzy godziną 23:00:27 kiedy ruszył O. (...) a godziną 23:00:46 sygnalizacja świetlna zadziała tak, aby możliwe było zatrzymanie się z uwagi na czerwone światło widziane z oddali, zapalenie żółtego i następnie zapalenie zielonego). Wedle tych relacji nie jest możliwe przyjęcie, iż oskarżony wjechał na skrzyżowania w czasie trwania sygnału zielonego (23:00:25 do 23:00:46 nagrania montoringu) albowiem nie da się tego pogodzić z twierdzeniami oskarżonego i świadka co do zmiany sygnalizacji świetlnej i braku innych pojazdów na skrzyżowaniu. Wiadomym jest również, iż do godziny 23:00:46 nie doszło do wypadku i co więcej do zmiany koloru nadawanych sygnałów, skoro skrzyżowanie jest widoczne w całości na nagraniu z monitoringu. Jednocześnie godzina 23:02:24 to czas w którym wypadek już nastąpił, - wymusił zatrzymanie samochodu osobowego poruszającego się zgodnie z ruchem pokrzywdzonego oraz ciężarówki, czy dwóch samochodów skręcających z ulicy (...) w ulicę (...). Jak Instytut im prof. S. wskazał w świetle schematu działania sygnalizacji świetlnej w połączeniu z materiałem wideo do wypadku wedle wersji M. N., oskarżonego i świadka N. musiałoby dojść w czasie kiedy, jak wiadomo z nagrania do wypadku nie mogło dojść (rysunek 7 karta 1003).

Z tego też względu nie mógł Sąd dać wiary zeznaniom M. N. i wyjaśnieniom oskarżonego.

Zeznania bezpośredniego świadka wypadku M. P. (2) k. 83-84, 323-324v (ujawnione na wniosek stron k. 422) Sąd uznał za wiarygodne. Należy zauważyć, że w zakresie dotyczącym rekonstrukcji przebiegu wypadku zeznaniom z punktu widzenia obiektywnego nie można nic zarzucić. Wskazany przez świadka schemat działania sygnalizacji świetlnej dla jego kierunku ruchu odpowiada schematowi przedstawionemu przez Instytut im prof. S., wskazanie na oczekiwanie przez ok. 20 sekund na zapalenie się świateł pulsacyjnych również odpowiada ostatniej fazie działania sygnalizacji w trybie przejściowym (czerwone dla wszystkich kierunków ruchu przez 14 sekund). Tak jak Sąd wskazywał nie ma podstaw, aby kwestionować wiarygodność świadka – bo był na miejscu zdarzenia (wynika to z notatek urzędowych funkcjonariuszy policji k. 579, 1v oraz dodatkowo k. 703) i jego motywację – nie był uczestnikiem kolizji, nie jest związany ze stronami. To, że za pośrednictwem sieci Internet z M. P. skontaktowała się oskarżycielka posiłkowa w świetle zeznań świadka opisującego ten kontakt nie może mieć wpływu na ocenę wiarygodności zeznań. Nie zmienia to faktu obiektywnego, że M. P. był w rzeczywistości świadkiem zdarzenia. Nie zmienia również oceny zeznań świadka omyłka, że w 2010 roku po skręcie z ulicy (...) pierwszymi światłami były światła na skrzyżowaniu z ulicą (...) (świadek zapomina o światłach na poprzedzającym rondzie).Dodatkowo zeznania świadka znajdują potwierdzenie w zeznaniach świadka K..

Zeznania policjantów P. R. k. 478 v, T. K. k. 444 v, R. K. k. 445, A. C. k. 446- 446 v , L. F. , G. G. k. 817 v nie przyniosły żadnych istotnych informacji dotyczących wypadku. Zeznania T. S. (k. 445-446) choć wiarygodne to w sumie nic istotnego nie wniosły bo świadek przyjechał po wypadku.

Zeznania M. N. (4) k. 421, 30-31, 143-145, 321 -322 v jadącego ulicą (...) w dół muszą budzić wątpliwości i w związku z tym mogą zostać uznane za wiarygodne jedynie w ograniczonym zakresie. W zakresie elementu kluczowego dla sprawy, a mianowicie wyświetlanego dla świadka sygnału to niezależnie od wyrażanego przez świadka stopnia przekonania, że dla jego kierunku ruchu paliło się światło zielone, zeznania te są niewiarygodne. Jak już Sąd wskazywał świadek miał interes w przedstawieniu, iż na skrzyżowanie wjechał na zielonym świetle, albowiem był już na miejscu zdarzenia potraktowany jako uczestnik wypadku. Trudno, zatem oczekiwać, aby wskazywał na naruszenie przez siebie przepisów ruchu drogowego. Dodatkowo jeżeli uwzględni się zeznania świadka K., P. w połączeniu z harmonogramem działania sygnalizacji świetlnej i w szczególności opinią instytutu im prof. S. to gdyby relacja świadka była prawdziwa musiałoby dojść do wypadku wtedy gdy wiadomo z nagrań monitoringu, że on nie zaistniał (vide rycina 7 opinii k. 1003). Jeżeli byłoby tak jak chce tego świadek N., iż po świetle czerwonym, na którym miał się zatrzymać przed skrzyżowaniem zapaliłoby się światło zielone dla jego kierunku ruchu (a nie jest to przecież moment ujawniony na nagraniu pomiędzy do godziny 23:00:46) które powodowało, że świadek zaniechał zatrzymania to oznacza to, że wjechał na skrzyżowanie ul. (...) na początku działania 68 sekundowego cyklu podstawowego, po którym jeszcze musiałby nastąpić okres przejściowy (dla świadka sygnał czerwony) i ostatecznie 14 sekundowy okres zatrzymania ruchu na skrzyżowaniu - czerwone dla wszystkich kierunków ruchu. Brak jest w schemacie działania sygnalizacji świetlnej czasu na zrealizowanie planowej zmiany sygnałów do czasu wyświetlania sygnalizacji w trybie nocnym tak aby zmiana świateł tak jak zeznawał M. N. mogła zaistnieć. Analogicznie, zatem stwierdzenie świadka, że kierujący V. musiał mieć również zielone światło nie może się ostać jako wiarygodne. W pozostałym zakresie zeznania świadka są wiarygodne.

Zeznania P. K. (2) k. 85, 333-334 (ujawnione na wniosek stron k. 422) są wiarygodne i nie budzą wątpliwości Sądu. Również w odniesieniu do tego świadka pojawiła się sugestia kwestionująca autentyczność jego relacji. Niemniej jednak dokonując analizy elementów poddających się obiektywnej weryfikacji w świetle dowodów nieosobowych nie można odnaleźć w przedmiotowym opisie elementów nieprawdziwych. Jednocześnie relacja świadka znajduje potwierdzenie w odtworzonym zapisie monitoringu, potwierdzając, iż świadek nie jest osobą przysposobioną dla potrzeb niniejszego postępowania. Świadek wskazał, że w dniu zdarzenia jeździł taksówką i po wykonaniu skrętu w ulicę (...) i mając świadomość, że doszło do wypadku pojechał następnie przez ulicę (...) w dół ulicy (...) do skrzyżowania, na którym doszło do wypadku. O godzinie 23:02:26 na nagraniu z monitoringu widać samochód typu taksówka skręcający z ulicy (...) w ulicę (...) a na kogucie taksówki w miejscu oznaczenia nazwy korporacji można odczytać pierwszą bardziej wyraźną literę (...). Jak świadek wskazał był wówczas zrzeszony w (...) (co potwierdza informacja z (...) k. 365). Zauważyć, należy, iż świadek opisując sekwencję świateł, w tym wyświetlanie koloru czerwonego dla wszystkich kierunków ruchu, zapalenie się świateł pulsacyjnych zeznaje obiektywnie prawdziwie. Oczywistym jest, że wyświetlenie dla niego sygnału czerwonego trwało dłużej niż około 20-30 sekund, niemniej jednak jest to różnica dotycząca tak krótkiego okresu czasu, że w świetle zasad odtwarzania spostrzeżeń nie może dziwić. Człowiek wraz z upływem czasu nie jest w stanie w sposób kategoryczny odtworzyć czy dane zdarzenie trwało około 30 sekund czy około 45 sekund, stąd w tej niewielkiej nieścisłości nie można upatrywać wskazania dla poddawania w wątpliwość relacji świadka. Wiarygodnie, w zgodzie z zeznaniami świadka P., zeznał zatem świadek, iż do zdarzenia doszło w momencie kiedy po fazie sygnałów czerwonych doszło do przejścia sygnalizacji świetlnej w tryb nocny. W odniesieniu do ilości pojazdów jadących w kierunku tym samym co M. M. i ich położenia to świadek zeznał wiarygodnie o ilości pojazdów (oprócz motocykla dwa samochody) dodatkowo również w zgodzie w istocie z zeznaniami świadka P. świadek zeznał o kolejności przejazdu pojazdów przez skrzyżowanie Solidarności/W., albowiem podał, że samochody przejechały skrzyżowanie przed motocyklem, który potem je wyprzedził (świadek P. podał w sposób zbliżony – gdy tylko ruszyłem wyprzedził mnie motocyklista z lewej strony). W tym zakresie świadkowie wskazali na pierwszeństwo ruchu samochodów, które wyprzedza motocykl, kwestią pozornie rozbieżną jest moment wyprzedzenia. Pamiętać należy jednak, że jest to mowa o różnicach rzędu kilku metrów i fakcie, który opisują świadkowie obserwujący go z różnych pozycji obserwacyjnych. Wiarygodnie świadek wskazał również o uczestnictwie w wypadku kierującego trzecim samochodem, niemniej jednak nieprawidłowo świadek wskazał na kolor pojazdu, co zważywszy na uboczne znaczenie mogło zatrzeć się w pamięci.

Zeznania S. W. (1) k. 334 v – 335 (ujawnione na wniosek stron k. 422) należy określić jako częściowo wiarygodne. Odmówienie częściowo wiarygodności zeznaniom świadka nie jest efektem przekonania o jego kłamliwości, ale oceny jego zdolności do odtworzenia przebiegu zdarzenia (o którym zeznawał zresztą dwa i pół roku po zdarzeniu). Raz jak świadek wskazał był pod wpływem alkoholu, a po drugie zakres utrwalenia przez niego zdarzenia jest ograniczony, bo skoro świadek nie jest w stanie stwierdzić, czy samochód V. potrącił motocyklistę, co działo się tuż przed świadkiem, to nie sposób traktować jako pewnych jego zapewnień, że paliło się światło zielone gdy przechodził, zresztą świadek uczciwie zastrzegł, iż to co zeznaje to tak mu się dzisiaj wydaje, że tak było.

Zeznania B. S. (1) k. 1111, 191-192, 333v-334 należy określić jako nieprawdziwe. Nie można nie zauważyć, iż B. S. została jako świadek zawnioskowana przez P. A. (k. 189) jako osoba, która przechodziła przez przejście i nie została przesłuchana, a jest bezpośrednim świadkiem zdarzenia. Wedle relacji B. S. swój numer telefonu miała pozostawić oskarżonemu na miejscu zdarzenia, a on sam miał się odezwać na kilka dni przed jej pierwszym przesłuchaniem w miesiącu czerwcu 2011. Jako, że B. S. miała widzieć wypadek i co więcej widzieć go w sposób korzystny dla oskarżonego to zupełnie nie zrozumiałym jest nieujawnianie świadka przez oskarżonego niejako od razu tak aby sprawę wyjaśnić. B. S. (1) pojawia się jako zawnioskowany świadek akurat wtedy gdy zostaje wydana niekorzystna dla P. A. biegłego opinia F.. Niedorzeczna w świetle dowodów o charakterze obiektywnym relacja świadka wskazuje wprost na niewiarygodność relacji. Otóż wedle B. S., gdy doszła do skrzyżowania ulicy (...), przejściem naprzeciwko BAZARU, świeciło się dla jej kierunku ruchu przez chwilę czerwone, ale potem zaświeciło się zielone, zrobiła może cztery kroki i usłyszała huk, po huku przeszła na wysepkę rozdzielającą i jak stała na wysepce to na sygnalizatorze dla pieszych paliło się światło żółte pulsujące (następnie skróciła nawet czas od momentu wkroczenia przy świetle zielonym do zaistnienia wypadku). Fałszywym jest stwierdzenie, że świadek widziała na sygnalizatorze dla pieszych światło pulsujące żółte, jako że nie mogła zobaczyć na sygnalizatorze światła, które w wersji sygnalizatora dla pieszych nie ma takiej funkcji. Co więcej w swej nieudolności świadek podaje niemożliwą do zaistnienia sekwencję świateł. Mianowicie po kolorze czerwony, ma się zapalić zielone, a potem rzekome żółte pulsujące, podczas gdy z zasady działania sygnalizacji w trybie przejściowym wynika, że dla każdego kierunku ruchu przed przejściem sygnalizacji w tryb nocny dochodzi do wyświetlenia sygnału czerwonego dla każdego kierunku ruchu, a zatem tym bardziej świadek nie mogła zobaczyć czegoś takiego. Jednocześnie podczas przesłuchania próba tłumaczenia niejako przez atak (i od razu orientacja co jest problemem w jej zeznaniach) niedorzeczności swoich zeznań wskazuje na nieprawdziwość relacji świadka.

Zeznania G. B. k. 133-134, k. 465 v – 466v są wiarygodne i nie budzą wątpliwości Sądu. Co do przebiegu zdarzenia zeznania świadka były dość ubogie – świadek w istocie zapamiętał jedynie jak upada ciało pokrzywdzonego i wyciągnął z tego również wniosek, że nie było nikogo na przejściu, albowiem osoby te zostałyby poszkodowane od spadających elementów. Wnioskowanie świadka, wynikające z jego oceny widzianych faktów, nie stoi w sprzeczności z relacją S. W., w odniesieniu do którego trudno jednoznacznie określić miejsce w którym dokładnie się znajdował w czasie zderzenia,. W odniesieniu do B. S. jak Sąd uznał nie była obecna na miejscu zdarzenia w ogóle, co ocenę świadka potwierdza. Odnośnie zachowania pokrzywdzonej i dzwonienia do świadka to oskarżycielka posiłkowa zachowuje się emocjonalnie i istotnie jej zachowanie w stosunku do obcej osoby może być odbierane jako ekspansywne. Niemniej jednak opis zachowania L. M. nie wskazuje, aby podczas rozmów telefonicznych nakłaniała świadka do fałszywych zeznań, czy też oczekiwała od niego określonych dowodów. Zachowywała się tak jak może się zachowywać osoba rozczarowana pracą policji, która przez ponad miesiąc nie ustala świadków bezpośrednich zdarzenia, której nie udaje się zabezpieczyć monitoringu z przedmiotowego skrzyżowania, bo akurat miało dojść do awarii kamery.

Zeznania K. B. k. 135 v -136, 332v-333 (ujawnione k. 422)co do przebiegu zdarzenia nie miały istotnego znaczenia. W zakresie wskazania w jaki sposób L. M. (1) odnalazła G. B. jako świadka zdarzenia (z uwagi na to, że pracuje w K. tj. rodzinnym miejsce pokrzywdzonych i oświadczył, że był świadkiem rozmowy kilku osób o wypadku i powiedział, że widział wypadek) zeznania nie budzą wątpliwości.

Zeznania A. B. (2) k. 32-33, 321 (ujawnione k. 422) nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy jako że nie odnosiły się w ogóle do przebiegu wypadku z udziałem pokrzywdzonego.

Zeznania W. Ł. i I. Ł. nie miały żadnego związku z przedmiotem postępowania

Opinia biegłego co do obrażeń P. A. k. 52 jest wiarygodna, przy czym należy zauważyć, iż ustalenie nieprzytomności oskarżonego opiera się tylko i wyłącznie na relacji oskarżonego udzielonej personelowi medycznemu i nie znalazło potwierdzenia w obiektywnych dowodach o charakterze medyczny.

Opinia co do stanu technicznego motocykla 57-64, opinia co do stanu technicznego V. (...), opinia co do stanu technicznego S. k. 66 – 68 nie budzą wątpliwości Sądu i nie były kwestionowane.

Przechodząc do oceny opinii biegłych z zakresu ruchu drogowego – Biura (...) (C. S.) i biegłego H. F. (2) należy stwierdzić, iż opinie te w kluczowym elemencie dla rozstrzygnięcia sprawy nie mogły zostać uznane za wiarygodne. Zaniechanie przeprowadzenia przez prokuratora dokładnych oględzin materiału z monitoringu, z którym w istocie wnikliwie biegli się nie zapoznali, co przecież przyznali w opiniach ustnych, pozwala na stwierdzenie, że opinie te są niepełne, gdyż nie korzystają z dowodu o zasadniczym znaczeniu dla ustalenia schematu działania sygnalizacji świetlnej nie tylko w teorii co w praktyce przedmiotowego skrzyżowania w dniu 3.09.2010 roku. Co więcej opierają się o niepełną wiedzę o działaniu programów, w których pracuje na przedmiotowym skrzyżowaniu sygnalizacja świetlna. W odniesieniu do opinii (...) wada opinii ma charakter rażący i dyskwalifikuje ją w tym zakresie w całości, albowiem biegły dla swoich ustaleń przyjął schemat działania sygnalizacji, który nie uwzględniał nawet 14 s czasu wstrzymania ruchu z uwagi na wyświetlanie jedynie sygnałów czerwonych na całym skrzyżowaniu (co biegły przyznał na rozprawie k. 502v). Z tego też względu opinie nie mogły stać się podstawą ustaleń Sądu w zakresie w jakim odnoszą się do ustalenia działania sygnalizacji świetlnej w dniu zdarzenia, jako że w konsekwencji mają charakter intuicyjny i spekulatywny, a nie oparty o dowody nieosobowe.

Oczywiście w zakresie w jakim opinie odnoszą się do faktów dość oczywistych, a mianowicie toru ruchu pojazdów, miejsca zdarzenia są one zasadniczo wiarygodne. W kwestii ustalenia prędkości poruszania się (...) przyjęło jako prędkość motocykla 45 km/h (na początku śladów hamowania) i 31 km/h (prędkość zderzeniowa) V. przed zderzeniem 55 km, co wyklucza ruszenie w sposób wskazany przez świadka N.. Z kolei opinia biegłego F. (k. 157-175) wskazuje na wyższą prędkość zderzeniowa V. (...) km/h, K. 50 km/h i następnie wyklucza sposób ruszenia wedle relacji oskarżonego i świadka N.. W zakresie ustalenia prędkości Sąd oparł się na opinii biegłych z (...) im prof. S. uznając, iż opinia ta ma charakter pełny i została sporządzona przez zespół biegły dysponujących najwyższym poziomem fachowości i wiedzy specjalistycznej. Należy przy tym również zauważyć, iż z uwagi na zastrzeżenie co do marginesu błędu +/- 10 % opinia (...) nie odstaje diametralnie od ocen biegłych F. i (...) (biegły S.).

Opinie ustne i pisemne uzupełniające biegłych S. (502-503,897v-898, 856-872) i F. (k.503-504, k. 715-723, 838-842, 897v -898) naprawiają częściowo poprzednie niedostatki dotyczące oceny działania sygnalizacji świetlnej, niemniej jednak biegli nie byli w stanie podjąć się ustalenia kompleksowo działania sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu w powiązaniu z materiałem wideo, który potwierdzał w sposób obiektywny jakie sygnały świetlne były nadawane dla kierunku ruchu oskarżonego i jednocześnie ustalić na tej podstawie czy były to światła świecące w trybie normalnym, czy przejściowym. Z tego względu opinie te w tym zakresie nie mogły być podstawą ustaleń Sądu. Jednocześnie biegli dość kategorycznie odpowiadali na kwestie, które dotyczyły sposobu ruchu V. i K., wskazując na brak realnych podstaw przyjęcia, iż możliwe było ruszenie przez oskarżonego ze startu zatrzymanego i osiągnięcie ustalonych przez biegłych prędkości w momencie zderzenia oraz przyśpieszania oskarżonego po zderzeniu z K.. Również wiarygodnie biegli stwierdzili i wytłumaczyli ustalenie, że w motocyklu były zapalone światł, co zresztą wynika również z zeznań świadków.

Biegli w sposób wiarygodny wskazali również na ograniczenia metod badawczych dotyczących określenia (...). Zastrzeżenia biegłych są prawidłowe, szacowanie uszkodzeń pojazdów jest zawsze obarczone możliwością błędu w sytuacji gdy jest to dokonywane na podstawie dokumentacji fotograficznej i dodatkowo opiera się o katalog uszkodzeń pojazdów zawarty w programie komputerowym oparty na wykonywane próby zderzeniowe. Jednocześnie zgromadzona całościowa dokumentacja dot. samochodu V., w tym jego naprawy, nie pozwala na ustalenie, iż uszkodzenia pojazdu V. były znacznie bardziej rozległe niż przyjmowane. Słusznie biegły F. podkreślał, iż w niniejszej sprawie ustalenie prędkości V. i K. w istocie nie ma znaczenia, skoro istotą problemu jest jaki był wyświetlany sygnał na sygnalizatorze.

Opinia Biura (...) z zakresu informatyki (k. 613- 639) dot. monitoringu miejskiego okazała się być nieprzydatna, ogólną ocenę o braku możliwości poprawy jakości obrazu potwierdziła opinia Instytutu Ekspertyz Sądowych i w tym zakresie opinia nie budzi wątpliwości sądu.

Opinia Instytutu Ekspertyz Sądowych im prof. S. w K. (k. 988-1039, 1061-1072) nie budzi wątpliwości Sądu i stała się podstawą ustaleń Sądu. Podkreślić należy, iż Sąd z uwagi na niedostateczność uprzednich opinii wywołał opinię Instytutu Ekspertyz Sądowych nie tylko dlatego, iż jest to instytucja umożliwiająca wydanie opinii kompleksowej ale także dlatego, że jest to wiodąca w kraju instytucja badawcza, która specjalizuje się w opiniowaniu w sprawach wypadków drogowych o skomplikowanym charakterze. Instytut Ekspertyz Sądowych w pełni sprostał zadaniu wykonania opinii zleconej przez Sąd. Opinia jest jasna, logiczna i spójna. W część informatycznej opinii wskazanie biegłego co do braku możliwości uzyskania bardziej wyostrzonego obrazu jest oczywiste i nie było kwestionowane.

W odniesieniu do opinii dotyczącej rekonstrukcji przebiegu wypadku opinia jest wiarygodna również w całości. Biegli uzupełnili bezpośrednio u producenta informacje dotyczące działania sygnalizacji świetlnej w programie przejściowym, co oznacza, iż wykorzystany przez nich diagram działania sygnalizacji świetlnej ma charakter pełny. Jednocześnie (...) wykonał opinię w sposób odnoszący się wprost do dowodów obiektywnych, a mianowicie detali zabezpieczonego nagrania z monitoringu miejskiego, co pozwoliło na określenie schematu działania sygnalizacji świetlnej w przedmiotowym czasie. Odniesienie do materiału wideo (wyświetlane sygnały i czas własny systemu) pozwoliło również na umiejscowienie w czasie sprzecznych relacji pochodzących od źródeł osobowych. Dzięki temu zabiegowi Sąd może w sposób zobiektywizowany odnieść się do poszczególnych relacji przez pryzmat faktycznej możliwości ich zaistnienia. Podkreślić należy, iż w zakresie w jaki opinia dotyczy schematu działania sygnalizacji świetlnej i powiązania tego schematu z nagraniem wideo opinia nie była kwestionowana przez strony. Jedynie w zakresie ustaleń biegłych co do prędkości pojazdów V. i K. obiekcje co do opinii przedstawił oskarżony. W odniesieniu do zarzutów dotyczących wadliwego przyjęcia zakresu uszkodzeń obu pojazdów i w konsekwencji wpływu tych elementów na ustalenia dotyczące ustalenia prędkości pojazdu biegli w sposób rzeczowy ustosunkowali się do zarzutów. Nie ma Sąd podstaw, aby kwestionować zmienne przyjęte przez biegłych, skoro przedmiotowe zmienne pozwalają w symulacji komputerowej na uzyskanie odtworzenia przebiegu wypadku w sposób odpowiadający ujawnionym śladom na miejscu wypadku. Dodatkowo, co biegli przecież podkreślili już w opinii podstawowej, prędkość przez nich wskazana jest prędkością szacowaną, a co za tym niepewność pomiaru zamyka się w przedziale +/-10 procent. Natomiast twierdzenia o rzekomym przyśpieszeniu przez nieprzytomnego P. A. jak już Sąd wskazywał są niewiarygodne i są elementem dodanym po to, aby uzasadnić możliwość rzekomego ruszenia ze startu zatrzymanego przez oskarżonego i to ruszenia w sposób spokojny z niewielką prędkością. Słusznie biegli zauważyli, że jeżeli P. A. miał przyśpieszyć po zderzeniu z pokrzywdzonym w sposób nieświadomy to również w sposób nieświadomy/ świadomy musiałby rozpocząć hamowanie ( na co brak wskazań w materiale dowodowym), skoro zatrzymał się na kamienicy przy ulicy (...) z niewielką prędkością ( vide uszkodzenia przodu pojazdu).

Protokół oględzin miejsca wypadku drogowego k. 3- 5 wraz z dokumentacją fotograficzną k. 86,protokół oględzin motocykla K. k. 6-7, , protokół oględzin V. k. 10-11, protokół oględzin S. k. 8- 9, dokumentacja medyczna M. M. k. 22 – 23, protokół sekcji zwłok k. 34-44, dokumentacja medyczna P. A. k. 53-55, informacja sieci (...) k. 303-304, informacja z (...) k. 365, informacja z wojewódzkiej stacji pogotowia k. 371-374,471-473 nagranie rozmów dyspozytora pogotowia k. 375, dokumenty dotyczące interwencji policji k. 494-496 dokumenty dotyczące funkcjonowania sygnalizacji świetlnej k. 94-96, 149, 234-238, 526-528, 531-532,752-756, 784-787, 928-930 dokumenty (...) k. 524-525,914 odpisy notatników policjantów k. 556- 590, 703, dane o karalności k. 1057

Protokół oględzin nagrań z monitoringu miejskiego k 894 wraz ze zrzutami ekranowymi k. 911stał się podstawą ustaleń Sądu, a jego treść po zapoznaniu stron nie była kwestionowana.

Sąd zważył, co następuje:

Biorąc pod uwagę dokonane ustalenia faktyczne Sąd uznał, że wina oskarżonego w zakresie przypisanego mu czynu wyczerpującego dyspozycję art. 177 § 2 kk nie budzi wątpliwości i została mu w pełni udowodniona. Sąd dokonał stosownie do ustaleń faktycznych poczynionych dopiero na rozprawie głównej modyfikacji opisu czynu zarzucanego oskarżonemu.

Przestępstwo z art. 177 § 2 kk popełnia każdy, kto naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, którego następstwem jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu. Przedmiotem ochrony art. 177 § 2 kk jest bezpieczeństwo życia i zdrowia ludzi, uczestników szeroko rozumianego „ruchu drogowego ”. Podmiotem tego przestępstwa może być każdy uczestnik ruchu. Zachowanie przestępne składa się z dwóch elementów. Pierwszy polega na naruszeniu zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Drugi - na spowodowaniu określonych w omawianym przepisie skutków. Zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym są regułami, które określają sposób korzystania z danej dziedziny ruchu, ich przestrzeganie minimalizuje zagrożenie jakie mogliby dla siebie stanowić współuczestnicy ruchu drogowego i ujęte są w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym. Naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu może być zarówno umyślne, jak i nieumyślne, natomiast wynikające stąd skutki dotyczące życia, zdrowia lub mienia muszą być objęte winą nieumyślną. Przesądza to o kwalifikacji wypadku komunikacyjnego jako występku nieumyślnego. Przestępstwo spowodowania wypadku komunikacyjnego ma charakter skutkowy, konieczne więc jest ustalenie, że pomiędzy stwierdzonym naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym a zaistniałym wypadkiem zachodzi związek przyczynowy (por. wyrok SN z dnia 4 listopada 1998 r. sygn. akt V KKN 303/97).

Kwestia rozważań prawnych i oceny prawnej zachowania oskarżonego nie jest problemem niniejszego postępowania. Istotą niniejszego postępowania było uzupełnienie materiału dowodowego zebranego przez prokuratora i dokonanie oceny dowodów. Zasadniczo w tym miejscu Sąd nie będzie powtarzał oceny dowodów przedstawionej powyżej i wskazywał w szczególe dlaczego relacja oskarżonego, świadków N., N., S. została uznana za niewiarygodną. Zważywszy na to, że relacji oskarżonego i świadków go wspierających nie dało się pogodzić z zapisem monitoringu miejskiego i niemożliwym okazało się przyjęcie, że oskarżony wjechał na skrzyżowanie gdy dla jego kierunku ruchu nadawany był sygnał zielony a dla M. M. sygnał czerwony jedynym możliwym ustaleniem było przyjęcie, iż odpowiedzialność za zaistnienie wypadku ponosi oskarżony. W związku z powyższym Sąd musiał ocenić czy do wypadku doszło w sytuacji gdy na skrzyżowaniu doszło do wstrzymania ruchu na skutek nadawania sygnału czerwonego dla wszystkich kierunków ruchu czy też już po rozpoczęciu pracy sygnalizacji w trybie nocnym (światła żółte pulsujące). Okoliczność ta miała znaczenie dla ustalenia stopnia odpowiedzialności oskarżonego, niemniej jednak w żadnej z tych konfiguracji nie mogła doprowadzić do zwolnienia oskarżonego z odpowiedzialności. W oparciu o dowody uznane za wiarygodne Sąd uznał, iż P. A. (1) wjechał na skrzyżowania ulicy (...) w momencie, gdy o pierwszeństwie na przedmiotowym skrzyżowaniu decydowały nie sygnały świetlne ale znaki pionowe z uwagi na działanie sygnalizacji w trybie nocnym. Wskazują na to kategorycznie świadkowie K. i P. a ich relacja pozostaje w zgodzie z obiektywnie ujawnionym stanem działania sygnalizacji świetlnej (niepełnym, ale pozwalającym na wnioskowanie o całym okresie czasu niezbędnym dla rozstrzygnięcia sprawy) ujawnionym na nagraniu monitoringu i przedstawionym w opinii (...) im. prof S.. Jednocześnie nie mógł Sąd przyjąć, iż do zdarzenia doszło w momencie, gdy dla oskarżonego nadawany był sygnał czerwony (jak intuicyjnie przyjmował w opinii pisemnej biegły F.) oznaczałoby to bowiem konieczność przyjęcia irracjonalności zachowania na drodze oskarżonego, który z premedytacją musiałby wjechać na skrzyżowanie pomimo że nie mógł tego zrobić z uwagi na sygnał czerwony. Niewielkie doświadczenie i krótki staż w roli kierowcy nie uprawniają do postawienia takiej tezy. W ocenie Sądu małe doświadczenie w roli kierowcy sprawiło, że P. A. przyjął, iż po sygnale ciągłym czerwonym gdy dojeżdżał do sygnalizatora, zapalenie koloru żółtego zwiastuje włączenie sygnału zielonego, a nie przejście w stan sygnalizacji nocnej. Tylko w taki sposób można wytłumaczyć przedmiotowe zachowanie oskarżonego. Choć Sąd posługiwał się odniesieniem do czasu w ustaleniach faktycznych to nie mógł ustalić precyzyjnie godziny, w której doszło do wypadku, skoro tak czas wskazany na nagraniach monitoringu, czas systemowy pogotowia jak czas systemowy policji nie były zsynchronizowane. Miało to natomiast uboczne znaczenia, skoro nie było istotne czy do wypadku doszło po godzinie 23:00:00 wedle czasu uniwersalnego, czyli w czasie gdy zgodnie z założeniem winna działać sygnalizacja w trybie nocnym. Istotnym było ustalenie rzeczywistego sygnału nadawanego dla kierunku ruchu pokrzywdzonego i oskarżonego w momencie wjazdu na kolizyjne skrzyżowanie, gdyż to sygnały świetlne decydowały o odpowiedzialności za wypadek (kwestią irrelewantną jest czy zmiana nastąpiła istotnie o godzinie 23:00:00 czasu uniwersalnego, czy np. o godzinie 23:00:15).

Wskazane okoliczności pozwoliły na przyjęcie, że P. A. w sposób nieumyślny naruszył zasady i przepisy ruchu drogowego, w tym w szczególności nie zastosował się do znaku pionowego B – 7 ustąp pierwszeństwa, który to znak w sytuacji przejścia sygnalizacji świetlnej w tryb pracy nocnej wyznaczał pierwszeństwo przejazdu na przedmiotowym skrzyżowaniu. Wjeżdżając na skrzyżowanie z drogi podporządkowanej nie zachował szczególnej ostrożności, która jest wymagana dla takiego manewru (art. 25 ust. 1 ustawy prawo o ruchu drogowym) i wjechał na tor ruchu prawidłowo poruszającego się kierującego motocyklem K.. Zważywszy na ukształtowanie przedmiotowego skrzyżowania i fakt, iż po minięciu sygnalizatora, którego sposób pracy oskarżony błędnie zinterpretował nie był on w stanie ustalić, czy wjazd na przedmiotowe skrzyżowanie i przecięcie linii ruchu ewentualnych pojazdów poruszających się drogą z pierwszeństwem przejazdu stworzy zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Oskarżony winien przed wjechaniem na kolizyjne skrzyżowanie zatrzymać się i upewnić czy wjazd na skrzyżowanie nie zagrozi bezpieczeństwu ruchu. Oskarżony wjechał na przedmiotowe skrzyżowanie nie upewniwszy się czy możliwy jest przejazd i doprowadził do wypadku z udziałem pokrzywdzonego M. M.. Z uwagi na nagły wjazd na skrzyżowanie pokrzywdzony pomimo podejmowania manewru obronnego w postaci hamowania nie zdołał zatrzymać motocykla przed samochodem oskarżonego. Zważywszy na to, że M. M. poruszał się z prędkością administracyjnie dozwoloną a i warunki ruchu drogowego nie nakazywały mu poruszania się z mniejszą prędkością w zachowaniu pokrzywdzonego brak jest elementów, które mogłyby chociażby przyczynić się do zaistnienia wypadku.

Pomiędzy zachowaniem oskarżonego i naruszeniem przez niego przepisów i zasad ruchu drogowego a skutkiem w postaci wypadku i w szczególności śmiercią pokrzywdzonego na skutek odniesionych obrażeń istnieje oczywisty związek przyczynowo- skutkowy.

Przystępując do wymiaru kary i innych rozstrzygnięć w sprawie Sąd zważył, co następuje:

Rozważając wymiar kary w stosunku do oskarżonego Sąd miał na uwadze przesłanki określone w przepisie art. 53 § 1 i § 2 kk, bacząc, aby kara nie przekraczała stopnia winy i społecznej szkodliwości czynu. Sąd wziął także pod uwagę cele wychowawcze i zapobiegawcze, które kara ma osiągnąć w stosunku do sprawcy oraz potrzeby w zakresie prewencji indywidualnej i generalnej. Sąd uwzględnił też stopień winy oskarżonego i stopień społecznej szkodliwości czynu oraz charakter popełnionego przestępstwa, jego ciężar gatunkowy oraz sposób popełnienia.

Jako okoliczności łagodzące Sąd potraktował fakt, że oskarżony naruszając zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym działał nieumyślnie oraz jego niekaralność i unormowany tryb życia. Okoliczności obciążających Sąd nie stwierdził.

Dla przestępstwa z art. 177 § 2 k.k. ustawodawca przewidział zagrożenie karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Mając na uwadze powyższe, a zwłaszcza dyrektywy wymiaru kary, okoliczności łagodzące, istotny stopień społecznej szkodliwości czynu i fakt, że sprawca nieumyślnie naruszył zasady ruchu drogowego, Sąd uznał za stosowne i wystarczające wymierzenie za przypisany czyn wyczerpujący dyspozycję art. 177 § 2 k.k. na podstawie tego przepisu kary roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności, a zatem kary zbliżonej do dolnej granicy ustawowego zagrożenia karą. Stosownie do treści art. 4 § 1k.k. Sąd zawieszając wykonanie kary pozbawienia wolności zastosował przepisy w brzmieniu obowiązującym do dnia 1.07.2015 roku, albowiem aktualnie Sąd nie mógłby zawiesić wykonania kary w wymiarze powyżej roku pozbawienia wolności. Zważywszy na dotychczasową linię życia, niekaralność Sąd stwierdził pozytywną prognozę co do dalszego życia oskarżonego i uznał, że możliwe jest warunkowe zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności w wymiarze 3 lat, który należy określić jako minimalny.

Celem przeciwdziałania przekonaniu społeczeństwa jak i oskarżonego, że kara warunkowo zawieszona pozbawiona jest realnej dolegliwości Sąd orzekł wobec oskarżonego grzywnę w wymiarze 70 stawek. Z uwagi na sytuację majątkową i dochody Sąd określił wysokość stawki dziennej na kwotę 30 złotych. Oskarżony jest młody, zdrowy, ma w pełni zachowane możliwości zarobkowe wobec powyższego bez zbędnego trudu będzie w stanie uiścić grzywnę.

Poza sporem jest przyjęcie, iż w następstwie śmierci M. M. (1) doszło do wystąpienia szkody niemajątkowej w postaci krzywdy u osób najbliższych. Jako fakt notoryjny przyjąć należy, iż śmierć syna i brata w tragicznym wypadku stanowiły dolegliwą traumę dla pokrzywdzonych. Cierpienie psychiczne wywołane nagłym i gwałtowanym odejściem M. M. (1) pozostawiło bolesny ślad psychiczny u oskarżycielek posiłkowych poprzez zerwanie więzi emocjonalnych z M. M.. Śmierć, która przychodzi tak niespodziewanie i tragicznie pozostawia przecież najbliższych bez możliwości pożegnania się z tym kogo kochają. Orzekając na podstawie przepisów obowiązujących uprzednio Sąd dla wymiaru nawiązki stosował ogólne zasady wymiaru kary, albowiem nawiązka orzekana w miejsce obowiązku naprawienia szkody stanowiła środek karny (aktualnie obowiązujące przepisy wskazują wprost, iż orzeczenie Sądu karnego ma charakter cywilny i jako taki winno prowadzić do całkowitej restytucji i spełnienia żądania w całości). Oznacza to, iż zważywszy na powołane wyżej przesłanki wymiaru kary, przedmiotowa nawiązka nie rekompensuje całości szkody niemajątkowej jakiej w następstwie przestępstwa doznały pokrzywdzone. W pełnym zakresie szkodę niemajątkową naprawi zakład ubezpieczeń z policy OC. Dlatego w świetle normy art. 53 k.k. zasadnym było orzeczenie nawiązki w trybie art. 46 § 2 k.k. na rzecz oskarżycielek posiłkowych. 15.000 dla L. M. (1) i kwoty 5.000 M. K.. Sąd orzekł wyższą nawiązkę dla matki M. M., albowiem jest oczywiste, iż stopień dolegliwości psychicznej związanej ze śmiercią M. M. jest większy dla matki, dla której obok relacji małżeńskiej relacja rodzicielska jest główną relacją emocjonalną w życiu i dla której śmierć dziecka stanowi również kres nadziei na jego wsparcie w przyszłości, gdy sama będzie z upływem lat w potrzebie.

Jakkolwiek naruszenie przepisów i zasad ruchu drogowego było nieumyślne to zważywszy na to, że dotyczyło elementarnych zasad dla bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz zważywszy na skutki naruszenia niezbędne było na podstawie art. 42 § 2 k.k. orzeczenie wobec oskarżonego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres jednego roku zobowiązując go do zwrotu dokumentu prawa jazdy.

Kierując się ogólną zasadą wyrażoną w art. 627 k.p.k., że w sprawach z oskarżenia publicznego koszty postępowania ponosi oskarżony Sąd zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa 21.665, 69 zł tytułem zwrotu wydatków (koszty wszystkich opinii biegłych, ryczałt za doręczenia, wydatek na dane o karalności) i 510 opłaty. Zważywszy na to, iż oskarżony jest młody, zdrowy ma zachowane możliwości zarobkowania winien ponieść koszty w całości.

Nie zasądził Sąd na rzecz oskarżycielek posiłkowych zwrotu wydatków z tytułu ustanowienie pełnomocnika, jako że pomimo stosowanego pouczenia pełnomocnik nie złożył dowodu, że oskarżycielki poniosły wydatek na ustanowienie pełnomocnika tj. nie złożył faktury VAT lub paragonu z kasy fiskalnej. Zamiast tego pełnomocnik oskarżycielek posiłkowych złożyła spis kosztów. Jeżeli oskarżycielki rzeczywiście poniosły wydatki na ustanowienie pełnomocnika to pełnomocnik stosownie do treści art. 106 b ust 3 pkt 1 oraz 111 ust.1 i 3 ustawy z dnia 11 marca 2004 roku o podatku o towarów i usług winien wystawić fakturę VAT jeżeli zostało złożone takie żądanie bądź przynajmniej paragon. Skoro brak takiego dokumentu to nie można przyjąć, iż żądanie dotyczy wydatku, który został poniesiony.

Mając powyższe na względzie Sąd orzekł jak na wstępie.