sygn. V GC 113/24 14 października 2024 Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku

Zarządzenie z 14 października 2024, sygn. V GC 113/24

Teza
Możliwość zastosowania art. 103 k.c do "fałszywego organu" spółki z o.o. w przypadku braku w składzie zarządu spółki.Możliwość zastosowania art. 103 k.c do "fałszywego organu" spółki z o.o. w przypadku braku w składzie zarządu spółki.
Data orzeczenia 14 października 2024
Sąd Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku
Wydział V Wydział Gospodarczy
Przewodniczący Sędzia Magdalena Ditmer
Tagi
#Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku #V Wydział Gospodarczy #zarządzenie

Sygn. akt. V GC 113/24

UZASADNIENIE

Powódka (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w K. domagała się zapłaty od pozwanej (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. zapłaty kwoty 66.443,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w transakcjach handlowych, liczonymi od tej kwoty od dnia 29 września 2022 r. do dnia zapłaty. Uzasadniając powyższe wskazane zostało, że strony łączyła umowa o roboty budowlane, po wykonaniu której powódka wystawiła fakturę na kwotę 66.443,00 zł, która nie została uregulowała. Zauważono przy tym, że umowa została wykonana w terminie, a pozwana spółka nie zgłaszała uwag odnośnie do jej wykonania, co potwierdza protokół odbioru robót.

W dniu 22 grudnia 2023 r. Referendarz sądowy w Sądzie Rejonowym Gdańsk-Północ w Gdańsku, w sprawie zadekretowanej pod sygnaturą akt V GNc 3957/23, wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym uwzględniając przedstawione w pozwie roszczenie w pełni.

W sprzeciwie od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym pozwana wniosła o oddalenie powództwa oraz zasądzenie na jej rzecz kosztów procesu.

Przedstawiając swoje stanowisko w sprawie pozwana zakwestionowała roszczenie, tak co do zasady, jak i co do wysokości. W jej ocenie przedstawione w pozwie twierdzenia nie pozwalały na ustalenie istnienia stosunku cywilnoprawnego łączącego strony, jak i czy powodowej spółce przysługuje roszczenie na nim oparte, a – jak tak – to jakiej jest wysokości i czy jest wymagalne. Pozwana wskazała, że z przedłożonej umowy nie wynika, do jakich konkretnie czynności zobowiązała się powódka w umowie oraz nie da się na podstawie treści tego kontraktu ustalić, w jaki sposób strony ustaliły wysokość wynagrodzenia i termin zakończenia prac. Powodowa spółka, nadto w jej ocenie, nie wykazała, jakie prace faktycznie wykonała. Ponad te argumenty pozwana zarzuciła, że umowa z dnia 1 czerwca 2022 r. została podpisana w imieniu powódki przez osobę nieuprawnioną.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny sprawy.

Pozwana spółka, jako wykonawca, w dniu 1 czerwca 2022 r., zawarła z powódką, jako podwykonawcą, umowę dotyczącą wykonania robót budowlanych polegających na wykonaniu posadzki w mieszkaniach i korytarzach klatek schodowych na inwestycji „Budowa osiedla mieszkalnego wielorodzinnego Z. L. (...) W. w G.”. Wykonawca (pozwana) zobowiązał się do powierzenia Podwykonawcy (powódce) do wykonania prac styropianu i folii antypoślizgowej. Pozostałe materiały miał zapewnić Podwykonawca (§ 1 umowy).

Podwykonawca (powódka) za wykonanie prac objętych umową miał otrzymać wynagrodzenie w wysokości 36,50 zł netto za metr kwadratowy, na podstawie pomiaru powykonawczego wykonanego w dacie odbioru przedmiotu umowy (§ 2 umowy).

Rozliczenie wynagrodzenia miało nastąpić po dokonaniu odbioru przez przedstawiciela zamawiającego i wykonawcy. Zapłata nastąpić miała w terminie 21 dni roboczych od dnia doręczenia prawidłowo wystawionej przez podwykonawcę faktury. W przypadku opóźnienia w zapłacie Podwykonawcy przysługiwały odsetki ustawowe (§ 5 umowy).

Umowę w imieniu powódki podpisał M. W., a w imieniu pozwanej A. F..

(dowód: umowa o roboty budowlane, k. 14-15)

W toku prac została przez pozwaną dostarczona zbyt mała ilość folii i styropianu, z uwagi na co - od 21 czerwca 2022 r. - M. W. zwracał się za pośrednictwem wiadomości sms do A. F. o dostarczenie tych materiałów. Ostatecznie w rozmowie telefonicznej ustalono, że M. W. ma zapewnić materiały we własnym zakresie, co zostanie uwzględnione w kwocie wskazanej na fakturze. M. W. dokonał zakupu brakującej folii i styropianu na własny koszt.

Umówione prace zostały wykonane w całości. Obmiar prac miał zostać zgodnie z ustaleniami sporządzony wspólnie przez strony. Po zakończeniu robót przez powodową spółkę kontakt z A. F. był utrudniony, albowiem zazwyczaj nie odbierał telefonów, nie oddzwaniał, odpisywał po znacznym czasie. Kiedy już M. W. udało się skontaktować z A. F., ten polecił aby dokonał pomiaru sam, wobec czego M. W. dokonał samodzielnego obmiaru prac. W wiadomości sms, skierowanej do A. F. w dniu 10 sierpnia 2022 r., M. W. wskazał, że wynik obmiaru to 1.461 m2, a całkowity koszt prac wyniósł 61.512,00 zł, na którą to kwotę złożyły się: koszt wykonania posadzki w kwocie 53.326,00 zł oraz zakupu folii i styropianu w kwocie 8.213,00 zł. A. F. nie odpowiedział na tę wiadomość. Natomiast, na kolejną wiadomość od M. W. z dnia 29 sierpnia 2022 r., z prośbą o podanie adresu e-mail, odpowiedział następnego dnia.

(dowody: korespondencja sms, k. 27-31; faktura VAT (...) wraz z dokumentem wydania z magazynu, k. 86-87; zeznania A. W., k. 167-169; zeznania J. S., k. 165, 226-227, 315; zeznania K. M., k. 166; zeznania R. H., k. 169; zeznania D. H., k. 170; zeznania P. B., k. 170-171; zeznania W. P., k. 227; zeznania D. D., k. 225; zeznania R. R., k. 248-249; przesłuchanie przedstawiciela powódki - M. W., k. 315-316)

W dniu 29 sierpnia 2022 r. A. F., jako przedstawiciel wykonawcy, oraz M. W., jako przedstawiciel podwykonawcy, podpisali protokół odbioru robót, w którym ustalono, że wykonano posadzkę oraz ułożono folię i styropian, a kwota do zafakturowania wynosi 61.500,00 zł netto. W protokole stwierdzono odebranie prac bez wad.

(dowód: protokół odbioru robót, k. 16)

Powódka w dniu 11 sierpnia 2022 r. wystawiła pozwanej fakturę VAT nr (...), opiewającą na kwotę 66.432,96 zł brutto (61.512,00 zł netto), z terminem płatności wyznaczonym na dzień 28 września 2022 r., tytułem ułożenia folii i styropianu z częściowym własnym materiałem, oraz wykonanie posadzki z własnym materiałem w G. (...) W. w G.”.

W dniu 27 września 2022 r. wiadomością sms M. W. upomniał się o dokonanie zapłaty za wykonane prace na rzecz powódki. W odpowiedzi A. F. napisał, że oddzwoni później. Kolejną wiadomość, zarówno w formie e-mail, jak i sms, M. W. wysłał w dniu 21 października 2022 r. Pozostały one bez odpowiedzi.

(dowód: korespondencja sms i e-mail, k. 32-33)

Pismem z dnia 24 maja 2023 r. powódka wystosowała do pozwanej wezwanie do zapłaty kwoty wynikającej z wyżej wskazanej faktury w terminie 7 dni od daty otrzymania wezwania. Pismo to zostało doręczone pozwanej w dniu 29 maja 2023 r.

(dowody: wezwanie do zapłaty wraz z dowodem doręczenie, k. 18-22)

M. W. został powołany na funkcję Prezesa Zarządu powodowej Spółki (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w K. mocą umowy spółki z dnia 8 października 2020 r. W dniu 31 maja 2022 r. odbyło się posiedzenie zatwierdzające sprawozdanie finansowe za pierwszy pełny rok obrotowy. Jednocześnie, w spółce podjęto uchwałę nr (...) o ponownym powołaniu M. W. na stanowisko Prezesa Zarządu.

(dowody: umowa Spółki z dnia 8 października 2020 r., k. 88-89; uchwała nr(...) z dnia 31 maja 2022 r., k. 90)

Wobec pozwanej w dniu 1 kwietnia 2022 r. wydano obwieszczenie o ustaleniu dnia układowego w postępowaniu restrukturyzacyjnym. W dniu 13 grudnia 2022 r. wydano obwieszczenie postanowienia o zatwierdzeniu układu, które stało się prawomocne z dniem 26 lipca 2023 r. Wierzytelność będąca przedmiotem niniejszego postępowania powstała po dniu układowym i nie została objęta układem.

(dowody: obwieszczenie o ustaleniu dnia układowego, k. 23, obwieszczenie postanowienia o zatwierdzeniu układu, k. 24-26)

Powyższe ustalenia faktyczne zostały przez Sąd orzekający poczynione na podstawie zgromadzonej w aktach sprawy dokumentacji. W ocenie Sądu, dowody te były wiarygodne, nie budzące wątpliwości, co do ich prawdziwości i rzetelności sporządzenia.

Odnośnie do dowodów z wiadomości sms i e-mail zaznaczenia wymaga, że Sąd miał świadomość, iż strona powodowa dysponowała możliwością doboru wiadomości w sposób korzystny dla siebie, zauważyć jednak należało jednocześnie, że strona pozwana nie kwestionowała ich treści, a ponadto miała szansę sama przedłożyć wiadomości, które stawiałyby ją w korzystniejszym świetle, czego nie uczyniła. Nadto, o wiarygodności tych dowodów świadczył fakt, zgodnie z którym nie obejmowały one wycinku korespondencji między stronami z krótkiego okresu (np. jednego dnia), ale przedstawiały ją w przeciągu kilku miesięcy.

Sąd oparł swoje ustalenia faktyczne także na podstawie osobowych źródeł dowodowych, a to zeznań świadków i przesłuchaniu stron postępowania, ograniczonego do przesłuchania przedstawiciela powódki w osobie M. W.. Twierdzenia tych osób zostały ocenione, jako w pełni wiarygodne, albowiem ich treść korespondowała z pozostałym zgromadzonym materiałem dowodowym sprawy

Natomiast, działając na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2, 4 i 5 k.p.c., Sąd pominął dowód z zeznań świadka A. F. (prokurenta pozwanej spółki), albowiem – bacząc na zakreśloną tezę dowodową przez stronę pozwaną – doszedł do przekonania, że świadek ten nie wniósłby do sprawy okoliczności, które byłyby w stanie wpłynąć na rozstrzygnięcie przedmiotowego sporu. W świetle bowiem zebranego obszernego materiału dowodowego nie budziły wątpliwości kluczowe dla rozstrzygnięcia okoliczności, takie jak: fakt zawarcia umowy i jej wykonania przez powodową spółkę, odebrania robót „bez wad”, jak również brak zapłaty umówionego wynagrodzenia. Nadmienić trzeba, że stanowisko prezentowane przez stronę pozwaną konsekwentnie w kolejnych pismach procesowych, a które potwierdzić miałyby właśnie zeznania wskazanego świadka pozostawało wysoce niewiarygodne, niezgodne z doświadczeniem życiowym oraz sprzeczne ze zgromadzonymi dowodami. Trudno bowiem racjonalnie wytłumaczyć związanie się profesjonalnego podmiotu umową, co do której następnie podnosi się zarzuty tak daleko idących jej rzekomych wadliwości, że nie wiadomo, czego dotyczy i jakie rodzi obowiązki między stronami. Abstrahując w tym miejscu od tego, że zdaniem Sądu umowa była jasna i wyczerpująco regulowała essentialia negoti kontraktu, podkreślić trzeba, że za oderwane od zasad logiki pozostawało z jednej strony utrzymywanie, że umowa była nieważna, podczas gdy jednocześnie akceptowano jej realizację przez powódkę, odebrano wykonane przez nią prace bez zastrzeżeń i przyjęto wystawioną za nie fakturę VAT. Gdyby rzeczywiście pozwana miała tak daleko idące wątpliwości co do kontraktu, jak wyrażone w toku procesu, to jej postępowanie z pewnością byłoby zgoła odmienne. Nawet zatem, gdyby świadek zeznał zgodnie z prezentowanymi przez pozwaną twierdzeniami, to i tak – taki dowód – w świetle pozostałego materiału – nie mógłby stanowić podstawy oddalenia powództwa. W ramach mocy dowodowej omawianego źródła dowodowego wskazania również wymaga, że A. F. jest osobą powiązaną bezpośrednio z pozwaną spółką, albowiem to on w jej imieniu zawierał przedmiotowy kontrakt. Aktualnie natomiast jest prokurentem pozwanej spółki, a zatem osobą zainteresowaną wynikiem sporu, co dodatkowo rzutowałoby na mniejszą moc jego zeznań. Sąd ponad te okoliczności zdecydował się na pominięcie dowodu z zeznań wskazanego świadka albowiem kilkukrotne próby wezwania go na rozprawę, celem przesłuchania, okazały się bezskuteczne. Świadek nie stawił się bowiem na rozprawę w dniu 3 czerwca 2024 r. prawidłowo na nią wezwany. Co prawda, w dniu 10 czerwca 2024 r. A. F. nadesłał usprawiedliwienie, w którym wskazywał, że leczy się psychiatrycznie, jednakże dołączył do niego niepodpisane zaświadczenie od lekarza psychiatry (k. 238). Świadek nie stawił się również na kolejną rozprawę, wyznaczoną na dzień 20 czerwca 2024 r., po raz kolejny nadsyłając usprawiedliwienie. Zaznaczenia wymaga, że świadek powoływał się na swoją niezdolność do stawienia się w sądzie (również w formie zdalnej), podczas gdy jednocześnie okoliczności te nie przeszkadzały mu w prowadzeniu stałej korespondencji ze stroną pozwaną. W ocenie Sądu, ów wniosek dowodowy, wobec istotnych trudności z przesłuchaniem świadka na rozprawie zmierzał również ku przedłużeniu postępowania, o czym świadczył sposób korespondencji z Sądem i usprawiedliwiania kolejnych nieobecności. Odnosząc się z kolei do wniosku strony pozwanej o przesłuchanie świadka A. F. na piśmie wskazania wymaga, że w ocenie Sądu przedstawienie twierdzeń w taki sposób przez osobę, która miałaby zaprezentować stan rzeczy zupełnie odmienny od ustalonego na podstawie dotychczasowych dowodów, godziłoby w zasadę bezpośredniości i rodziłoby istotne wątpliwości, co do swobody wypowiedzi świadka.

W oparciu o art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. Sąd pominął dowód z opinii biegłego sądowego oraz z oględzin nieruchomości na okoliczność ustalenia powierzchni nieruchomości, na terenie której powódka miała wykonywać prace, albowiem dowody te pozostawały zbędne z uwagi na treść wiążącej strony umowy, a nadto zmierzały wyłącznie do wydłużenia niniejszego postępowania. Zauważenia w tej materii wymagało, że strony ustaliły zakres prac, jak również sposób wykonania powykonawczego obmiaru, a następnie – po wzajemnych uzgodnieniach – że M. W. dokona samodzielnych pomiarów, co też uczynił w dniu 10 sierpnia 2022 r. Reprezentant powódki poinformował wiadomością sms A. F. o ustaleniach w zakresie obmiaru, jak również o powstałych w jego wyniku kosztach. Przedstawiciel pozwanej z kolei owych informacji nie kwestionował i nie wnosił o dokonanie ponownego obmiaru. Nadto, nie bez znaczenia pozostawało, że w dniu 29 sierpnia 2022 r. odbył się odbiór prac, które zostały zaakceptowane bez uwag, w tym co do wskazanej w protokole kwoty 61.500,00 zł netto, na którą składała się kwota 53.326,00 zł, wynikająca z dokonanego obmiaru powierzchni budynku, będąca efektem pomnożenia m2 powierzchni posadzki i kwoty 36,50 zł, zgodnie z § 2 umowy. Wobec tak ukształtowanego stanu faktycznego sprawy, nie sposób było podważać ustaleń stron i następnie wykonanych pomiarów i obliczeń powódki, dążąc do dokonania wyceny przez biegłego. Takie działanie godziłoby wyraźnie w wolę stron i nie mogło znaleźć akceptacji Sądu. Zaznaczenia też w tym miejscu wymaga, że pozwana spółka nie przedstawiła żadnych konkretnych zarzutów, co do obmiaru dokonanego przez M. W., jak również nie przedstawiła jakiegokolwiek dowodu, który mógłby stanowić przeciwwagę dla wymienionych dowodów powódki.

S ąd zważył, co następuje.

Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości.

W zakresie materialnoprawnej podstawy roszczenia przedstawionego w pozwie wskazania na wstępie rozważań wymaga, że umowa zawarta przez strony była umową podwykonawstwa, posiadającą cechy umowy o roboty budowlane w rozumieniu art. 647 k.c. Zgodnie z treścią tego przepisu, przez umowę o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i z zasadami wiedzy technicznej, a inwestor zobowiązuje się do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności do przekazania terenu budowy i dostarczenia projektu, oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia. Możliwe jest przy tym co do zasady, że przedmiotem umowy o roboty budowlane nie jest wykonanie całego obiektu budowlanego, lecz jego części, albo prac, których rezultatem nie jest wykonanie całego obiektu, ani nawet jego dającej się wyodrębnić części, lecz prac które jedynie składają się na wykonanie obiektu, stanowiąc część składową finalnego rezultatu. Jak bowiem wskazuje się w judykaturze, nie ma przeszkód aby przedmiotem umowy o roboty budowlane było wykonanie nie całego obiektu, lecz jego części ( zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 października 2011 r. o sygn. akt I CSK 63/11, LEX nr 1229546).

W ramach zarzutów podniesionych przez stronę pozwaną w pierwszej kolejności Sąd poddał rozwadze ten najdalej idący, a to kwestionujący ważność umowy z dnia 1 czerwca 2022 r., z uwagi na podpisanie jej w imieniu powódki przez osobę do tego nieuprawnioną. Pozwana podnosiła przy tym, że M. W. w dniu jej podpisania nie był już członkiem zarządu, albowiem jego kadencja zakończyła się w dniu 8 października 2021 r. Strona powodowa, w odpowiedzi na tak ukształtowany zarzut, wykazała – w ocenie Sądu - prawidłową reprezentację Spółki w dniu podpisania przedmiotowego kontraktu, przedkładając treść umowy spółki oraz uchwałę nr 5 z dnia 31 maja 2022 r., z której treści wynikało, iż tego dnia M. W. został powołany ponownie do pełnienia funkcji Prezesa Zarządu powódki. Jako, że do podpisania umowy między stronami doszło w dniu 1 czerwca 2022 r., skonstatować należało, że składający podpis w imieniu powódki był niewątpliwie osobą uprawnioną do jej reprezentowania. Błędne przy tym pozostawało zapatrywanie strony pozwanej, wedle którego do zawarcia umowy doszło jeszcze przed 31 maja 2022 r., a to ustnie na placu budowy, przed powołaniem M. W. ponownie do pełnienia funkcji Prezesa Zarządu. Po pierwsze strona pozwana nie przedstawiła na tę tezę żadnych dowodów, po drugie zaś nie sposób było nie zauważyć, że wstępne ustalenia reprezentantów spółek, poczynione na terenie inwestycji, były niczym innym jak przygotowaniem do zawarcia właściwego kontraktu, co z pewnością należy odróżnić od właściwego zawarcia umowy, gdy następuje to w formie pisemnej. Odmienne zapatrywanie czyniłoby bezprzedmiotowymi przepisy o formie pisemnej dla celów dowodowych umowy o roboty budowlanej (art. 648 k.c.), skoro powszechną praktyką w działalności gospodarczej bezsprzecznie pozostaje wstępne, ustne ustalanie warunków kontraktu, co równie często następuje na budowie. Niemniej zaznaczyć też trzeba, że nawet gdyby uznać w ślad za stanowiskiem pozwanej, iż wolą stron pozostawało związanie się ustnym kontraktem przed 31 maja 2022 r., to jest kiedy M. W. nie posługiwał się uchwałą o jego powołaniu na członka zarządu powodowej spółki, to następne zawarcie umowy w formie pisemnej konwalidowało wcześniejsze braki w reprezentacji.

Niezależnie od powyższego, Sąd w tym składzie w pełni przychyla się do utrwalonej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego, zgodnie z którą w razie wadliwej reprezentacji osoby prawnej przy czynności prawnej znajduje w drodze analogii zastosowanie art. 103 § 1 i 2 k.c. ( tak m. in.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 lipca 2016 r., sygn. akt. IV CSK 685/15, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 2016 r., sygn. akt. III CSK 666/15, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lipca 2015 r, sygn. akt. III PK 142/14, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 marca 2017 r., sygn. akt. V CSK 450/16, uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 14 września 2007 r., III CZP 31/07, LEX nr 298667; zob. też: P. M., Wadliwość reprezentacji osoby prawnej a skuteczność czynności prawnej, LEX/el. 2021 wraz ze wskazanym tam przeglądem orzecznictwa). Wedle treści tego przepisu, jeżeli zawierający umowę jako pełnomocnik nie ma umocowania albo przekroczy jego zakres, ważność umowy zależy od jej potwierdzenia przez osobę, w której imieniu umowa została zawarta. Druga strona może wyznaczyć osobie, w której imieniu umowa została zawarta, odpowiedni termin do potwierdzenia umowy; staje się wolna po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu. W przywołanym wyżej orzecznictwie Sądu Najwyższego wyraża się, pogląd, że za zastosowaniem omawianego przepisu w drodze analogii legis do umów zawartych w imieniu osoby prawnej przez osoby działające w charakterze jej osoby prawnej bez kompetencji do tego, przemawia podobieństwo instytucji organu osoby prawnej i pełnomocnictwa. Sankcja bezskuteczności zawieszonej nie tylko skutecznie chroni interesy osoby prawnej, której zasady reprezentacji zostały naruszone, ale także lepiej odpowiada potrzebom bezpieczeństwa obrotu; w szczególności wyklucza kwestionowanie czynności prawnej przez kontrahenta osoby prawnej tylko dlatego, że czynność ta przestała mu odpowiadać ( tak trafnie: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2013 r., II CSK 482/12, LEX nr 1347838). Nadto, jak trafnie wskazał Sąd Apelacyjny w Warszawie, w wyroku z dnia 7 lutego 2018 r. ( VII AGa 114/18, LEX nr 2488169), w praktyce często zdarzają się sytuacje, w których mandaty członków zarządu wygasają przez niedopatrzenie wspólników, a osoby, których mandaty wygasły nadal za spółkę działają. W takich okolicznościach należy naprawić zaistniałą sytuację przez zastosowanie art. 103 k.c., co pozwala na uniknięcie szkody zarówno po stronie spółki, jak i jej kontrahenta.

W rezultacie poczynionych uwag, w wypadku uznania wadliwej reprezentacji powódki w dniu zawarcia przedmiotowego kontraktu, miałaby zastosowanie sankcja bezskuteczności zawieszonej, a nie nieważności umowy. Jako natomiast, że pozwana spółka nie wyznaczała powódce terminu do potwierdzenia umowy, a nadto sama powódka własnymi czynnościami faktycznymi niewątpliwie potwierdziła zawarcie umowy (przystępując do realizacji kontraktu, zdając wykonane prace, wystawiając fakturę, czy wreszcie dochodząc należności w niniejszym postępowaniu) uznać należało, że kontrakt został w pełni skutecznie zawarty i wiązał strony tego sporu.

Podnieść również marginalnie trzeba, że kwestionowanie umocowania M. W. do reprezentowania powodowej spółki w dniu zawierania umowy jawi się jako argument sztucznie wykreowany na potrzeby obrony w ramach niniejszego postępowania. Na etapie przedprocesowym bowiem pozwana nie podnosiła zarzutów w zakresie ważności przedmiotowego kontraktu.

Idąc dalej, stwierdzić należało, że powódka przedłożyła dowody w pełni potwierdzające nie tylko fakt zawarcia przez strony umowy, ale również wykonania zakresu prac nią objętych, a także wysokość i wymagalność roszczenia opiewającego na kwotę ujawnioną w spornej fakturze. Pozwana natomiast nie udźwignęła ciążącego na niej obowiązku wykazania okoliczności przeciwnych.

Odnosząc się do zarzutów pozwanej, jakoby powódka nie przedstawiła okoliczności faktycznych będących podstawą dochodzonego roszczenia, podać trzeba, że zdaniem Sądu meriti twierdzenia pozwu, wespół z dołączonymi do niego dokumentami, przedstawiały w pełni stan faktyczny, z którego strona wywiodła przedmiotowe żądanie. Jasno bowiem wskazano, że strony łączyła umowa o roboty budowlane, w ramach której powódka wykonała prace, za które nie dostała od zlecającej pozwanej spółki wynagrodzenia. Same te twierdzenia stanowiły wystarczającą podstawę faktyczną pozwu. Nietrafne również były wywody dotyczące braku ustalenia przez strony w złożonej do akt umowie niezbędnych elementów kontraktu. Umowa z dnia 1 czerwca 2022 r. wyraźnie określiła przedmiot, a to wykonanie posadzek na inwestycji, na której pozwana była wykonawcą, obowiązki każdej ze stron, w tym zapłaty umówionego wynagrodzenia, jak również sposób jego ustalenia po zakończonych pracach. Zaznaczyć przy tym należy, że żaden przepis prawny nie nakłada na strony obowiązku, zwłaszcza w ramach umowy o roboty budowlane, ustalenia z góry konkretnej kwoty wynagrodzenia (ryczałtu). Możliwe jest bowiem, jak to uczyniły strony, wskazanie, że do rozliczenia dojdzie na podstawie ustaleń powykonawczych przy uwzględnieniu postanowień kształtujących cenę, w tym przypadku poprzez podanie ceny za metr kwadratowy, to jest 36,50 zł netto. Ustalenie więc ostatecznego wynagrodzenia wymagało jedynie dokonania obmiaru prac, w celu określenia ich wielkości i wykonania prostego rachunku matematycznego, to jest pomnożenia wskazanej stawki oraz ilości m kwadratowych wykonanych prac. Sam fakt, że w dacie zawarcia umowy strony nie były wstanie wskazać, ile dokładnie wyniesie ostatecznie wynagrodzenie nie świadczy o braku essentialia negoti umowy, skoro wynagrodzenie to dało się ustalić według jasnych i skonkretyzowanych kryteriów zawartych w umowie. Nadmienienia w tym miejscu dodatkowo wymaga, że sama strona pozwana podnosiła, że do wielu ustaleń dochodziło między stronami na placu budowy, w rezultacie czego nie sposób nie zauważyć, iż na bieżąco posiadała kontrolę nad wykonywanym przez powódkę zakresem robót.

Konkludując, wszystkie niezbędne elementy umowy zostały przez strony sporu uzgodnione i nie budziły one wątpliwości, nie tylko Sądu na aktualnym etapie, ale również i samych stron – skoro w toku realizacji umowy, jak również na dalszym etapie dochodzenia należności, aż do niniejszego procesu, żadna ze stron nie podnosiła zarzutów odnośnie do zakresu postanowień umownych.

W świetle zgromadzonego materiału dowodowego nie budziła ponad powyższe wątpliwości Sądu okoliczność, wedle której powodowa spółka wykonała umówione roboty budowlane w całości. Fakt ten wynikał bowiem nie tylko z dokumentów w postaci protokołu odbioru prac, faktury czy wezwania do zapłaty, jak również z dołączonych do akt wiadomości e-mail i sms stron, ale taki stan rzeczy został nadto potwierdzony osobowymi źródłami dowodowymi. Pozwana natomiast nie przedstawiła żadnego kontrdowodu, ani nawet konkretnych zarzutów dotyczących wykonania umowy przez powódkę. Nie potrafiła przy tym wyjaśnić wiarygodnie, dlaczego przyjęła fakturę do rozliczenia, nie kwestionowała żądania powódki do czasu wystąpienia na drogę sądową, czy też sama nie przedsięwzięła żadnych czynności prawnych zmierzających do zniweczenia stosunku prawnego łączącego ją z powódką, mając na względzie wagę podnoszonych aktualnie zarzutów.

Przechodząc do kwestii wysokości dochodzonego wynagrodzenia wskazania jeszcze raz wymaga, że jego wartość została przez powódkę ustalona poprzez pomnożenie ilości metrów kwadratowych wykonanych posadzek przez ustaloną w umowie stawkę. Podkreślić także trzeba, że pozwana nie podnosiła by ilość owych metrów została przez stronę powodową źle ustalona. Wręcz przeciwnie, akceptacja dokonanych obmiarów wynika jasno z korespondencji przedprocesowej stron. Treść przedłożonych przez powódkę wiadomości sms dowodziła bowiem, że przedstawiciel powódki w dniu 10 sierpnia 2022 r. zawiadomił prokurenta pozwanej o wynikach dokonanego przez siebie obmiaru i jednocześnie podał wysokość wynagrodzenia, jakiego domaga się na podstawie umowy. O ile w odpowiedzi nie było bezpośredniej akceptacji, to jednak milczenie reprezentanta pozwanej, wespół z następnych podaniem adresu mailowego, na który ma zostać wysłana faktura VAT, jak również brakiem dokonania zwrotu faktury, czy też zwrócenia się o jej korektę, jasno – zdaniem Sądu – świadczyły o akceptacji podanej kwoty przez pozwaną spółkę. W rezultacie, w braku dowodów przeciwnych, należało uznać, że powódka udowodniła, że należna na jej rzecz pozostaje kwota 53.326,00 zł, tytułem wykonanych prac. Co zaś się tyczy kwoty 8.213,00 zł, tytułem zakupu folii i styropianu, to również w tym zakresie Sąd doszedł do przekonania, wedle którego strona powodowa udźwignęła spoczywający na niej ciężar dowodowy. Koszt zakupu folii za kwotę 848,70 zł wynikał bezsprzecznie ze złożonej do akt faktury VAT (k. 86). Odnośnie natomiast do zakupu styropianu za pozostałą kwotę, to choć takowy dokument księgowy nie znalazł się w aktach sprawy zauważyć należało, że zgromadzony materiał dowodowy w pełni potwierdzał fakt poniesienia przez powódkę tej należności. Sąd zważył bowiem, że cała kwota dochodzona niniejszym pozwem, a zatem obejmująca również koszty zakupionych materiałów, wynikała z ustaleń stron (poczynionych w złożonych wiadomościach sms), a także ze zbiorczej faktury VAT. Okoliczności te nadto potwierdzili świadkowie i przedstawiciel powódki. Co równie istotne, pozwana spółka aż do tego procesu nie kwestionowała żadnego składnika przedmiotowej należności, a w toku postępowania nie przedłożyła żadnego skutecznego przeciwdowodu w tym zakresie.

Sąd miał na uwadze różnicę w kwotach wskazywanych przez strony w złożonych do akt dowodach, która wynosiła 12,00 zł, jednakże doszedł do przekonania, że wiarygodne pozostawały wyjaśnienia M. W. o zwykłym zaokrągleniu należności podczas sporządzania protokołu odbioru w dniu 29 sierpnia 2022 r.

Powódka zdołała również wykazać wymagalność dochodzonego roszczenia. W regulacji umowy o roboty budowlane (art. 647-658 k.c.) nie ma normy wiążącej wyraźnie czynności odbioru obiektu z wymagalnością roszczenia wykonawcy o zapłatę wynagrodzenia (art. 642 § 1 k.c.), to jednak w doktrynie i orzecznictwie dopuszcza się wypełnienie tej luki przez analogię do zasad wypracowanych w tym zakresie dla umowy o dzieło ( tak słusznie: wyrok SA w Katowicach z 3.11.2021 r., V ACa 213/21, LEX nr 3292055). Podać zatem należy, że wedle treści art. 642 § 1 k.c., w braku odmiennej umowy przyjmującemu zamówienie należy się wynagrodzenie w chwili oddania dzieła. W § 5 umowy strony ustaliły, rozliczenie wynagrodzenia nastąpi po dokonaniu odbioru przez przedstawiciela Zamawiającego i Wykonawcę. Zapłata wynagrodzenia nastąpi w terminie 21 dni roboczych od dnia doręczenia prawidłowo wystawionej faktury przez podwykonawcę. Jako natomiast, że do odbioru robót doszło w dniu 29 sierpnia 2022 r., a powódka wystawiła pozwanej fakturę VAT nr (...), z terminem płatności wyznaczonym na 28 września 2022 r., skonstatować należało, iż strona powodowa prawidłowo zakreśliła w pozwie datę początkową naliczania odsetek za opóźnienie.

Reasumując całość przedstawionych rozważań prawnych i faktycznych, Sąd uznał, że powództwo zasługiwało w całości na uwzględnienie, wobec czego w punkcie pierwszym wyroku zasądził na rzecz powódki od pozwanej kwotę 66.432,96 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w transakcjach handlowych, liczonymi od tej kwoty od dnia 29 września 2022 r. do dnia zapłaty.

O odsetkach ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych od kwoty zasądzonej w punkcie pierwszym orzeczenia kończącego postępowanie Sąd orzekł na podstawie art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych (t. j. Dz. U. z 2020 r., poz. 935 ze zm.), zgodnie z którym wierzycielowi, bez wezwania, przysługują odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych, chyba że strony uzgodniły wyższe odsetki, za okres od dnia wymagalności świadczenia pieniężnego do dnia zapłaty, jeżeli wierzyciel spełnił swoje świadczenie oraz nie otrzymał zapłaty w umówionym terminie. W ocenie Sądu, nie ulegało wątpliwości, że zaistniały określone w powołanym przepisie przesłanki zasądzenia od pozwanej odsetek za opóźnienie w transakcjach handlowych co do należności wynikających umów o roboty budowlane. Sąd przyjął przy tym, że pozwana pozostawała w opóźnieniu w zapłacie kwoty zasądzonej należności począwszy od daty następującej po terminie płatności, wyznaczonym w fakturze VAT nr (...).

Odnosząc się do zarzutu pozwanej, wedle którego mocą § 5 pkt 3 umowy strony ustaliły, że w przypadku opóźnienia w zapłacie należne pozostaną „odsetki ustawowe”, a nie dochodzone przez powódkę odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych, podnieść trzeba, że nie był on trafny i wynikał z nadinterpretacji. W ocenie Sądu, rację miała strona powodowa zauważając, że ów zapis kontraktu nie świadczył o zgodnym zamiarze stron co do ograniczenia roszczenia odsetkowego do „zwykłych” odsetek ustawowych za opóźnienie w miejsce odsetek za opóźnienie w transakcjach handlowych, albowiem taka wola nie wynikała literalnie z jego brzmienia. Wskazany paragraf miał wyłącznie na celu zaznaczenie, że strony rezygnują z ustalenia odsetek umownych i poprzestają na ustawowych. Tych ostatnich z kolei ustawa przewiduje kilka rodzajów, a same strony nie dookreśliły wyraźnie, który z nich przyjmują na poczet kontraktu. Wobec tego, skoro umowa stron była niezbicie transakcją handlową, w świetle powyższych norm prawnych, skonstatować należało, że na uwzględnienie zasługiwało zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych.

W punkcie drugim wyroku orzeczono o kosztach procesu, w oparciu o zasadę odpowiedzialności za wynik procesu, uregulowaną w treści art. 98 § 1 k.p.c. Sąd uznając pozwaną za w pełni przegrywającą niniejszy proces zasądził od niej na rzecz powódki kwotę 8.739,00 zł, na którą złożyły się następujące koszty: opłata sądowa od pozwu w kwocie 3.322,00 zł, opłata skarbowa od udzielonego pełnomocnictwa procesowego w wysokości 17,00 zł, oraz koszty zastępstwa procesowego w kwocie 5.400,00 zł, ustalone na podstawie 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radcy adwokackie.

Z kolei, w punkcie trzecim orzeczenia kończącego niniejszy spór, Sąd - działając na postawie art. 80 ust. 1 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2022 r. poz. 1125) - nakazał zwrócić pozwanej ze Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ w Gdańsku kwotę 2.500,00 zł, tytułem niewykorzystanej zaliczki uiszczonej na poczet opinii biegłego sądowego.

G., 14 października 2024 r.

Sędzia

Magdalena Ditmer

Sygn. akt V GC 113/24

ZARZĄDZENIE

1.  (...)

2.  (...);

3.  (...)

G., dnia 14 października 2024 roku

Sędzia

Magdalena Ditmer