Wyrok z 20 stycznia 2025, sygn. I C 14/24
Pokaż pozostałe podstawy prawne (8)
Sygn. akt I C 14/24
WYROK
W I M I E N I U
R Z E C Z Y P O S P O L I T E J P O L S K I E J
Dnia 20 stycznia 2025 r.
Sąd Rejonowy w Koninie, Wydział I Cywilny
w składzie następującym
Przewodniczący: Sędzia Magdalena Kuś
Protokolant: sekr. sąd. Martyna Kujawa
po rozpoznaniu w dniu 20 stycznia 2025 r. w Koninie
na rozprawie
sprawy z powództwa: M. D.
przeciwko: (...) S.A. z siedzibą w W.
o z apłatę
I. Zasądza od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powoda M. D. kwotę 3.121,94 zł (trzy tysiące sto dwadzieścia jeden złotych dziewięćdziesiąt cztery grosze) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 2.336,52 zł od dnia 27.12.2023 r. do dnia zapłaty.
II. W pozostałym zakresie powództwo oddala.
III. Zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 468,76 zł (czterysta sześćdziesiąt osiem złotych siedemdziesiąt sześć groszy) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu.
IV. Nakazuje pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Koninie:
- od powoda kwotę 956,96 zł (dziewięćset pięćdziesiąt sześć złotych
dziewięćdziesiąt sześć groszy),
- od pozwanego kwotę 538,30 zł (pięćset trzydzieści osiem złotych trzydzieści
groszy),
tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów sądowych.
Sędzia Magdalena Kuś
Sygn. akt I C 14/24
UZASADNIENIE
Powód M. D. wniósł o zasądzenie od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na swoją rzecz kwoty 8.660,92 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwot:
- 6.121,34 zł od dnia 27.12.2023 r. do dnia zapłaty (bowiem powód skapitalizował odsetki od kwoty 6.121,34 zł w wysokości 2.059,58 zł od dnia następnego po dniu wymagalności tj. 12.02.2020 r. do dnia 27.12.2023 r. – dnia sporządzenia pozwu),
- 480 zł od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty tytułem kosztu opinii prywatnej.
Powód wniósł również o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu według norm przepisanych wraz z kosztami zastępstwa procesowego.
W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, że w dniu 19.01.2022 r. poszkodowany dokonał na rzecz powoda cesji wierzytelności obecnych i przyszłych, przysługującej mu w związku ze szkodą, za ustaloną przez obie strony kwotę 500 zł brutto. Powód wskazał, że jest zobowiązany do uiszczenia podatku jako płatnik i z tego powodu poszkodowanemu wypłacił kwotę 440 zł, na co poszkodowany się zgodził. Powód podkreślił zatem, ze prawidłowo zawarł umowę cesji, negocjując z poszkodowanym i wypłacając kwotę netto, która trafiła na konto poszkodowanego, natomiast w umowie wskazano kwotę brutto, bez potrącenia podatkowego. Zdaniem powoda wierzytelność została skonkretyzowana a jej zbycie nastąpiło za wynagrodzeniem brutto, minus odprowadzony podatek, którego powód jest płatnikiem. Powód wykazując zasadność powództwa wskazał, że odszkodowanie przyznane przez pozwanego było zaniżone i nie pozwoliło na przywrócenie stanu poprzedniego, o którym mowa w art. 363 § 1 k.c. Koszt przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody zdaniem powoda wynosi 11.867,93 zł brutto, co wynika z prywatnej opinii sporządzonej na polecenie powoda. Powód podniósł, że pozwany nieprawidłowo oszacował i wypłacił odszkodowanie, gdyż używa do naprawy niskiej jakości zamienników klasy PJ; używa przyjętych przez siebie i nie mających potwierdzeniach w przepisach oznaczeń części (OE, OEM, OES, AM), które powód kwestionuje; zaniża stawkę RBG na kwotę 49 zł, co nie jest nawet połową stawki stosowanej przez warsztaty w regionie; stosuje korektę ceny in minus materiał lakierniczy; tworzy fikcję prawną, że naprawa w jego rzekomej sieci zostanie wykonana zgodnie z technologią producenta, a żadna z tych okoliczności poza adnotacją czynioną na kosztorysie pozwanego nie została przez niego udowodniona. Powód podniósł również, że zasadnym jest zwrot kosztów sporządzenia opinii prywatnej, albowiem powód nie ma wiedzy pozwalającej oszacować mu samodzielnie roszczenie, a nie zatrudnia rzeczoznawców i nie posiada programu do szacowania szkód, a ponadto nie prowadzi działalności dot. szacowania szkód, która jest objęta podatkiem VAT, a powód nie jest podatnikiem VAT w tym zakresie.
Pozwany (...) S.A. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwany wskazał, że kwestionuje twierdzenie powoda, że skutecznie nabył wierzytelność w wyniku umowy przelewu wierzytelności. Zdaniem pozwanego z zapisów umowy zawartej przez powoda z poszkodowanym wynika, że umowa została zawarta pod warunkiem i z chwilą przekazania dla cedenta wynagrodzenia, czyli kwoty 500 zł brutto. Cedent (poszkodowany) otrzymał jednak od cesjonariusza jedynie 440 zł, co wprost wynika z treści pozwu oraz z załączonego do pozwu bankowego potwierdzenia dokonania przelewu. Pozwany podniósł, że bezsporna wysokość odszkodowania została wyliczona przez pozwany zakład ubezpieczeń kosztorysowo, bowiem poszkodowany do dnia zakończenia postępowania nie przedłożył rachunków za naprawę, bądź innych dowodów na to, że musiał wydatkować na naprawę wyższą kwotę niż to wyliczył pozwany. Pozwany ustalił koszty naprawy uszkodzeń po przeprowadzeniu oględzin uszkodzonego pojazdu. Wyliczone w ten sposób odszkodowanie to kwota 5.745,99 zł brutto i taką też kwotę pozwany wypłacił poszkodowanemu. Poza tym zaproponowano poszkodowanemu wykonanie naprawy w warsztacie naprawczym współpracującym z pozwanym. Poszkodowany o tej możliwości był informowany, ale z niej nie skorzystał. Pozwany wskazał również, że poszkodowany nie przedstawił żadnych dowodów, w tym rachunków, z których wynikałoby, że poniósł wyższe koszty na naprawę urządzeń niż te wyliczone przez pozwanego. Zdaniem pozwanego zgłoszone roszczenie jest zawyżone i nie wykazane. Uszkodzony pojazd nie jest pojazdem nowym – pierwsza rejestracja to 2005 r., zatem naprawa mogłaby się odbyć w oparciu o wykorzystanie nowych części alternatywnych. Ponadto pozwany zarzucił, że przedstawienie kosztorysu sporządzonego na zlecenie powoda nie stanowi wystarczającego dowodu w tym zakresie, tym bardziej, że kosztorys ten nie ma mocy równoważnej z opinią biegłego sądowego, a stanowi jedynie dokument prywatny. Podniósł również, że nieuzasadnione jest żądanie zwrotu kosztów poniesionych przez powoda zza sporządzenie wyceny przez prywatnego rzeczoznawcę, bowiem umowa cesji obejmuje swoim zakresem jedynie przeniesienie wierzytelności względem (...) S.A. co do dopłaty odszkodowania za samochód. Powód zlecił wykonanie wyceny kosztów naprawy podmiotowi o nazwie Centrum (...) sp. z o.o. (...) w W. ul. (...), lecz nie może się domagać kosztów wynikających z przedłożonej faktury, bowiem jak wynika z treści KRS powód M. D. jest współwłaścicielem spółki, wobec czego zlecenie należy uznać za nieważne, bowiem powód zlecił wykonanie usługi de facto samemu sobie.
Sąd ustalił, co następuje:
W dniu 08.01.2020 r. doszło do zdarzenia drogowego, w wyniku którego uszkodzeniu uległ pojazd marki R. (...) nr rej. (...) należący do A. T.. Sprawca zdarzenia posiadał ubezpieczenie OC u pozwanego.
/dowód: dokumenty w aktach szkody na płycie CD k. 70, zeznania świadka A. T., k. 92/
Szkoda została zgłoszona w dniu 10.01.2020 r. i została zarejestrowana pod numerem szkody (...). Postępowanie likwidacyjne zakończyło się wydaniem w dniu 20.02.2020 r. decyzji o ustaleniu wysokości szkody w łącznej kwocie 5.745,99 zł i wypłaceniu ww. kwoty tytułem odszkodowania poszkodowanemu A. T..
Po kolizji z dnia 08.01.2020 r. poszkodowany dokonał naprawy. Nie został naprawiony jedynie hak holowniczy. Naprawa odbyła się na częściach używanych, w tym oryginalnych używanych drzwiach. Poszkodowany przeprowadził naprawę blacharską sam, albowiem z wykształcenia jest mechanikiem. Zakupione drzwi zostały oddane do lakiernika. Poszkodowany nie jest w posiadaniu żadnych rachunków. Poszkodowany poświęcił swój czas na poszukiwanie części i samą naprawę pojazdu. Naprawa umożliwiła użytkowanie pojazdu i doprowadziła pojazd do wizualnego stanu, jak przed zdarzeniem.
Po zdarzeniu z dnia 08.01.2020 r. poszkodowany miał kolejną kolizję, tj. jesienią 2023 r., przy czym w zdarzeniu uszkodzeniu uległy praktycznie te same części, co w kolizji z dnia 08.01.2020 r.
/dowód: dokumenty w aktach szkody na płycie CD k. 45, decyzja z dnia 20.02.2020 r. k. 12, ustalenie wysokości szkody wraz z kalkulacją. k. 13-19, zeznania świadka A. T. k. 92/
Poszkodowany A. T. na podstawie umowy przelewu wierzytelności z dnia 19.01.2022 r. zbył wierzytelność obejmującą szkodę rzeczową w pojeździe marki R. (...) nr rej. (...) przysługującą z tytułu kosztów naprawy OC posiadacza pojazdu na rzecz M. D. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą (...) z siedzibą w E.. Zgodnie z § 2 ust. 1 cedent przeniósł na rzecz cesjonariusza wierzytelność wraz z wszelkimi prawami z nią związanymi. W szczególności cedent przeniósł na rzecz cesjonariusza prawo do pełnego odszkodowania i informacji, w tym także do uzyskiwania od podmiotu likwidującego szkodę wszelkich dokumentów gromadzonych w celu ustalenia odpowiedzialności za zdarzenie lub wysokości odszkodowania (akta szkody). Zgodnie z § 2 ust. 2 wynagrodzenie cedenta stanowiła kwota 500 zł brutto. Z kolei w myśl § 2 ust. 4 umowę uznawano się za zawartą z chwilą przekazania przez cesjonariusza wynagrodzenia cedenta na kwotę podaną w § 2 ust. 2 niniejszej umowy. W dniu 18.12.2023 r. powód wypłacił poszkodowanemu na jego rachunek bankowy kwotę 440 zł tytułem wynagrodzenia za przelew wierzytelności.
/dowód: umowa przelewu wierzytelności z dnia 19.01.2022 r. wraz z oświadczeniem k. 22-23, zeznania świadka A. T., k. 92, potwierdzenie przelewu, k. 25/
Pismem z dnia 19.01.2022 r. pozwany został powiadomiony o dokonanym przez poszkodowanego przelewie wierzytelności na rzecz P. M. D. z siedzibą w E..
/dowód: powiadomienie o dokonanym przelewie wierzytelności, k. 24/
Mailem z dnia 18.12.2023 r. powód zwrócił się do pozwanego o zapłatę odszkodowania w pełnej wysokości, z uwagi na fakt, ze wypłacona kwota odszkodowania jest zaniżona. Powód wskazał pozwanej, że jako ubezpieczyciel OC jest ona zobowiązana do samodzielnego ustalenia wartości szkody oraz jej likwidacji w pełnej wysokości. Wobec tego powód mailem z dnia 22.12.2023 r. poinformował pozwanego, że zwrócił się do profesjonalnego podmiotu, który wykonał kosztorys wstępny odszkodowania, gdzie wartość odszkodowania wyceniono wstępnie na kwotę 11.867,93 zł.
/ dowód: mail-e powoda, k. 20-21, kalkulacja naprawy k. 27-31/
Powód przedstawił fakturę za wykonanie prywatnej kalkulacji w kwocie 480 zł.
/dowód: faktura (...) k. 30, potwierdzenie przelewu k. 32/
Koszt naprawy wskazanych uszkodzeń – hipotetyczny - według systemu A. w pojeździe marki R. (...) nr rej. (...) ustalono na kwotę 9.282,30 zł netto tj. 11.417,23 zł brutto. W przedstawionym kosztorysie naprawy biegły sądowy przyjął oryginalne części sygnowane logo producenta pojazdu i stawki roboczogodziny 110 netto zł za prace blacharskie i lakiernicze. Przedstawiony materiał dowodowy w aktach sprawy nie wskazuje, aby w przedmiotowym pojeździe uszkodzone części w zdarzeniu z dnia 8 stycznia 2020 roku były zamontowane inne niż oryginalne sygnowane logo producenta pojazdu. Z przeprowadzonej przez biegłego analizy stosowanych stawek w warsztatach specjalizujących się profesjonalnie w naprawach blacharsko-lakierniczych, posiadających odpowiednie wyposażenie warsztatu typu: komora lakiernicza, rama pomiarowa do napraw pojazdów powypadkowych, jak również odpowiednie zaplecze personalne tj. przeszkoloną kadrę na lokalnym terenie w 2022 wynika, iż stawki kształtowały się na poziomie od 100 do 120 zł netto.
Koszt naprawy uszkodzeń w pojeździe R. (...) nr rej. (...) z uwzględnieniem dostępnych w systemie (...) części alternatywnych tj. zderzaka tył strona lewa, poprzeczki zderzaka tył, lampy dolnej tył strona lewa, zestawów mocowań ustalono na kwotę 8.492,79 zł netto, tj. 10.446,13 zł brutto.
Wartość rynkowa pojazdu marki R. (...) nr rej. (...) przed zdarzeniem z dnia 8 stycznia 2020 r. ustalono na kwotę 12.900 zł brutto.
Brak podstaw do kwalifikacji uszkodzeń w zakresie uszkodzeń całych drzwi tył.
Zgromadzony materiał dowodowy przekazany do opiniowania w aktach sprawy jak również w aktach szkody nie przedstawia żadnych porozumień, umów współpracy z podmiotami zewnętrznymi, warsztatami w rejonie zamieszkania poszkodowanego, które naprawiałby pojazdy po wskazanych stawkach i rabatach. Tym samym brak jest podstaw do stwierdzenia, że po wskazanych przez stronę pozwaną stawkach, zastosowanej technologii, rabatach/potrąceniach, będzie możliwość doprowadzenia przedmiotowego pojazdu do stanu sprzed zdarzenia.
/dowód: opinia biegłego z zakresu mechaniki samochodowej P. P. k. 104-131, opinie uzupełniające, k. 147-169, 192-193/
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego w postaci dokumentów znajdujących się w aktach niniejszej sprawy, w aktach szkody, opinii biegłego P. P. oraz zeznaniach świadka A. T..
Sąd dał wiarę wskazanym w ustaleniach stanu faktycznego dokumentom, gdyż ich autentyczność i treść nie była kwestionowana przez strony, zaś Sąd nie znalazł podstaw, by czynić to z urzędu.
Za przydatną dla ustalenia stanu faktycznego Sąd uznał opinię złożoną przez biegłego sądowego P. P.. Opinia w połączeniu z pozostałymi dowodami zgromadzonymi w sprawie, tworzy spójny i niebudzący wątpliwości w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego stan faktyczny, a przez to w pełni zasługuje na wiarę. Opinia była rzetelna i sporządzona z uwzględnieniem pełnej dokumentacji uszkodzeń auta. Opinia biegłego została sporządzona wedle tezy dowodowej wysnutej przez Sąd zgodnie z treścią wniosków dowodowych stron.
Biegły w opinii uzupełniającej nie podzielił stanowiska strony powodowej odnośnie typu zamontowanego haka holowniczego w przedmiotowym pojeździe. Z przeprowadzonej analizy wynika, że wskazana referencja, a co za tym idzie budowa haka holowniczego przez stronę powodową w kosztorysie naprawy nie odpowiada budowie haka holowniczego zamieszczonego na dokumentacji fotograficznej w aktach szkody po zdarzeniu. Odnośnie natomiast zarzutów strony pozwanej dotyczących powinności uwzględnienia kompletu drzwi tył strony lewej i prawej zamiast ich poszyć zewnętrznych biegły wskazał, iż zarówno strona powodowa, jak i pozwana zgodnie przyjęły do wymiany poszycie drzwi tył lewy i prawy do wymiany. Przy czym producent marki R. dopuszcza wymianę samych poszyć zewnętrznych drzwi tył. Dokumentacja fotograficzna zebrana w sprawie obrazuje uszkodzenia poszyć zewnętrznych, nie obrazuje natomiast uszkodzeń konstrukcji drzwi tył, a zatem nie ma możliwości odniesienia się do tego obszaru. Ponadto biegły wskazał, iż przy założeniu, że ewentualne uszkodzenia konstrukcji drzwi kwalifikowały drzwi lewe i prawe do wymiany (czyli zamiast poszyć drzwi - całe drzwi) wówczas hipotetyczny koszt naprawy według systemu A. wyniósłby 11.871,87 zł, czyli 14.602,40 zł brutto. Przy czym wartość rynkową pojazdu marki R. (...) nr rej. (...) przed zdarzeniem z dnia 8 stycznia 2020 r. biegły określił na kwotę 12.900 zł brutto, wskazując iż wówczas koszty naprawy przekraczają wartość rynkową pojazdu, a więc zachodzi przypadek tzw. szkody całkowitej, czyli z ekonomicznego punktu naprawa przedmiotowego pojazdu staje się niezasadna. Różnica między wartością pojazdu przed zdarzeniem i wartością pozostałości (wartość pojazdu uszkodzonego) wynosi 6.600 zł brutto.
Zgłoszone zarzuty strony pozwanej odnośnie konieczności wymiany całych drzwi, a nie jedynie ich poszyć, należy uznać za bezzasadne, nieudowodnione, a przede wszystkim nie logiczne wobec wydanej w toku postępowania likwidacyjnego kalkulacji naprawy. Wówczas pozwany nie uwzględnił do wymiany całych drzwi, a poza tym koszt naprawy wycenił na 5.745,99 zł. Kosztorys pozwanego zakłada wymianę jedynie poszycia drzwi, co więcej w odpowiedzi na pozew, pozwany wskazywał, iż to jego kalkulacja jest rzetelna i prawidłowa, w opozycji do opinii strony powodowej, wnosząc o oddalenie powództwa w całości. Zarzuty pozwanego pojawiły się dopiero na etapie postępowania po opinii głównej biegłego sądowego, kiedy to uwzględnienie wymiany całych drzwi prowadziłoby do kwalifikacji szkody jako całkowitej i ustalenia niższej wysokości szkody. Biegły w drugiej opinii uzupełniającej wskazał, iż wobec braku materiału dowodowego (fotograficznego) obrazującego ewentualne uszkodzenia konstrukcji drzwi tył brak jest podstaw do kwalifikacji uszkodzeń w zakresie uszkodzeń całych drzwi.
Wiarygodne w ocenie Sądu są zeznania świadka A. T.. Poszkodowany zeznał, że dokonał naprawy. Nie został naprawiony jedynie hak holowniczy. Naprawa odbyła się na częściach używanych, m.in. oryginalnych drzwiach. Poszkodowany przeprowadził naprawę blacharską sam, albowiem z wykształcenia jest mechanikiem. Zakupione drzwi zostały oddane do lakiernika. Poszkodowany podał, że nie jest w posiadaniu żadnych rachunków, poza tym nie umiał wskazać globalnej kwoty poniesionej na naprawę pojazdu. Poszkodowany poświęcił czas na poszukiwanie części i samą naprawę pojazdu. Zdaniem poszkodowanego naprawa umożliwiła użytkowanie pojazdu i doprowadziła pojazd do wizualnego stanu, jak przed zdarzeniem. Przyznał, że po zdarzeniu z dnia 08.01.2020 r. miał kolejną kolizję, tj. jesienią 2023 r., przy czym w zdarzeniu uszkodzeniu uległy praktycznie te same części, co w kolizji z dnia 08.01.2020 r. Świadek potwierdził również, że zawarł z powodem umowę przelewu wierzytelności za którą otrzymał wynagrodzenie. Świadek zeznał, że zgodził się na wypłatę 440 zł i potwierdził ważność umowy cesji. Zeznania świadka były w ocenie Sądu szczere, rzeczowe i spójne. Sąd uznał je więc za całkowicie wiarygodne.
Należy podkreślić, iż obowiązek wynikający z art. 6 k.c. w procesie jest realizowany poprzez zgłaszanie stosownych wniosków dowodowych celem udowodnienia okoliczności, na które powołuję się strona procesu. Stosownie do art. 232 k.p.c. strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Ewentualne ujemne skutki nieprzedstawienia dowodu obciążają stronę, która nie dopełniła ciążącego na niej obowiązku ( por. wyrok SN z 15.07.1999 r. I CKN 415/99 LEX 83805 ). Należy również wskazać, iż samo twierdzenie strony nie jest dowodem, a twierdzenie dotyczące istotnej dla sprawy okoliczności powinno być udowodnione przez stronę to twierdzenie zgłaszającą ( por. wyrok SN z 22.11.2001 r. I PKN 660/00, Wokanda 2002/7-8/44 ). Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy każda ze stron jest reprezentowana przez fachowego pełnomocnika. Nie jest w takiej sytuacji obowiązkiem Sądu dopuszczanie dowodów z urzędu aby zastąpić bierność strony. Prowadzenie w takiej sytuacji postępowania z urzędu w istocie rzeczy stanowi faworyzowanie jednej ze stron kosztem drugiej do czego obowiązujące przepisy nie stwarzają żadnych podstaw. Działanie sądu z urzędu może, bowiem prowadzić do naruszenia prawa do bezstronnego sądu i odpowiadającego mu obowiązku przestrzegania zasady równego traktowania stron (por. wyrok SN z 12.12.2000 r., V CKN 175/00, OSP 2001/7-8/116 z glosą aprobującą Broniewicza OSP 2001/7-8/116, uchwała składu 7 sędziów SN z 19.05.2000 r. III CZP 4/00, OSNC 2000/11/195). Postępowanie cywilne jest bowiem postępowaniem kontradyktoryjnym, gdzie aktywność dowodowa obciąża strony procesu. Wszelkie działania Sądu z urzędu mogłyby być poczytane jako naruszające zasadę równych praw stron gdyż w istocie rzeczy prowadziłyby do faworyzowania jednej ze stron procesu na niekorzyść drugiej. W tej kwestii należy wskazać, na art. 3 k.p.c. czy art. 232 k.p.c. Możliwość podejmowania inicjatywny dowodowej przez sąd może mieć jedynie charakter wyjątkowy w sytuacji rażącej nierównowagi procesowej stron, gdy dany dowód jest niezbędny do rozstrzygnięcia, a strona sama z przyczyn wewnętrznych nie jest w stanie przejawiać inicjatywy dowodowej. Z taką sytuacją zdaniem Sądu nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Każda ze stron jest reprezentowana przez fachowego pełnomocnika, który ma świadomość praw i obowiązków oraz konsekwencji swych działań czy zaniechań.
Należy podkreślić, iż wobec treści najnowszych uchwał Sądu Najwyższego, sąd zobowiązał strony do ewentualnego zgłoszenia wniosków dowodowych, w tym ewentualnego uzupełnienia opinii przez biegłego. Mimo tego zobowiązania strona powodowa nie wniosła o uzupełnienie niniejszej opinii o ustalenie rzeczywistych kosztów naprawy czy też o wycenę uraty wartości handlowej pojazdu. Faktem pozostaje, iż powód wniósł o uzupełnienie opinii biegłego na inne okoliczności, tj. czy w pozwany wykazał w postępowaniu likwidacyjnym, że w pojeździe poszkodowanego znajdowały się części alternatywne powypadkowe używane, czy za kwotę wypłaconą i na podstawie wyceny sporządzonej przez pozwanego poszkodowany mógł przywrócić stan poprzedni po szkodzie, czy naprawa dokonana przez poszkodowanego za kwotę otrzymaną po szkodzie na podstawie części ze szrotu przywróciłaby stan poprzedni po szkodzie zgodnie z art. 363 i 361 k.c., czy producent pojazdu przewiduje naprawy na częściach ze szrotu, czy naprawa pojazdu w zakresie przywrócenia do stanu poprzedniego była fizycznie możliwa do wykonania, czy kwota wskazana przez biegłego w wariancie „O” 11417,23 zł opinii odpowiada wartości szkody poniesionej przez poszkodowanego w przedmiotowym zdarzeniu drogowym. Sąd na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.c. pominął ww. wniosek dowodowy pełnomocnika powoda o dopuszczenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłego z dziedziny techniki samochodowej na okoliczności wskazane w piśmie z dnia 8 stycznia 2025 r. jako nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy, nieprzydatne do wykazania danego faktu oraz zmierzające jedynie do przedłużenia postępowania.
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w części.
W pierwszej kolejności Sąd wskazuje, że bezzasadny jest zarzut strony pozwanej, która kwestionuje skuteczne nabycie wierzytelności przez powoda na podstawie umowy cesji. Powód złożył do akt sprawy umowę przelewu wierzytelności zawartą z poszkodowanymi. Przedłożone dokumenty zostały podpisane przez strony umowy cesji. Autentyczność złożonych podpisów została potwierdzona przez poszkodowanego. Kontynuując rozważania w zakresie omawianego zarzutu podkreślenia wymaga także, iż wierzytelność objęta załącznikiem została w odpowiedni sposób oznaczona, co pozwala na jej pełną identyfikację. Godzi się przypomnieć, że zgodnie z dyspozycją art. 509 § 1 k.c. wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią, chyba, że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania. Celem i skutkiem przelewu jest przejście wierzytelności na nabywcę. Jest to jedynie zmiana podmiotowa stosunku zobowiązaniowego. W wyniku przelewu przechodzi na nabywcę ogół uprawnień przysługujących dotychczasowemu wierzycielowi, który zostaje wyłączony ze stosunku zobowiązaniowego, jaki go wiązał z dłużnikiem. Wierzytelność przechodzi na nabywcę w takim stanie, w jakim była w chwili zawarcia umowy przelewu, wraz ze wszystkimi związanymi z nią prawami. Złożone do akt dokumenty pozwalają jednoznacznie stwierdzić, iż przejście wierzytelności miało miejsce, wynika z nich bowiem kiedy i pomiędzy jakimi stronami doszło do zawarcia umowy przelewu wierzytelności, wobec kogo wierzytelność przysługiwała oraz jakie było źródło jej powstania.
W ocenie Sądu umowa cesji została zawarta skutecznie i powód ma legitymację czynną w przedmiotowej sprawie. Zgodnie z § 2 ust. 2 wynagrodzenie cedenta stanowiła kwota 500 zł brutto. Z kolei z § 2 ust. 4 wynika, że umowę uznaje się za zawartą z chwilą przekazania przez cesjonariusza wynagrodzenia cedenta na kwotę podaną w § 2 ust. 2 niniejszej umowy. Jasnym jest zatem, że cedent (poszkodowany) powinien otrzymać kwotę netto. Powód załączył do akt potwierdzenie dokonania przelewu w kwocie 440 zł. Poszkodowany również potwierdził, że otrzymał od powoda 440 zł i wskazał, że uznaje umowę za ważną. Zdaniem Sądu jest to wystarczające, aby uznać, że przelew wierzytelności był wiążący dla stron umowy. W aktach (k. 25) znajduje się potwierdzenie wykonania przelewu na rachunek poszkodowanego, gdzie w tytule powód wskazał, że jest to wynagrodzenie netto (minus podatek 12%) cedenta za przelew wierzytelności z dnia 19.01.2022 r. dot. szk. (...). Kwota pieniężna przelana cedentowi uwzględnia zatem obowiązujący podatek VAT, o który mogła być pomniejszona przelewana tytułem wynagrodzenia kwota. Zgodnie z art. 41 ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, osoby prawne i ich jednostki organizacyjne oraz jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej, które dokonują świadczeń z tytułu działalności, o której mowa w art. 13 pkt 2 i 4-9 oraz art. 18, osobom określonym w art. 3 ust. 1, są obowiązane jako płatnicy pobierać, z zastrzeżeniem ust. 4, zaliczki na podatek dochodowy, stosując do dokonywanego świadczenia, pomniejszonego o miesięczne koszty uzyskania przychodów w wysokości określonej w art. 22 ust. 9 oraz o potrącone przez płatnika w danym miesiącu składki, o których mowa w art. 26 ust. 1 pkt 2 lit. b, najniższą stawkę podatkową określoną w skali, o której mowa w art. 27 ust. 1. Zgodnie z art. 18 przedmiotowej ustawy, który określa przychody z praw majątkowych w PIT za przychód z praw majątkowych uważa się w szczególności przychody z praw autorskich i praw pokrewnych w rozumieniu odrębnych przepisów, praw do projektów wynalazczych, praw do topografii układów scalonych, znaków towarowych i wzorów zdobniczych, w tym również z odpłatnego zbycia tych praw. Podkreślić jednak należy, ze zwrot „w szczególności” oznacza, że katalog wymienionych przychodów pozostaje otwarty, więc uznać należy, że do omawianego źródła przychodów zalicza się również inne przychody z praw majątkowych.
W ocenie Sądu warunek zapłaty ceny cesji został spełniony. Zgodnie z art. 89 k.c. z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych albo wynikających z właściwości czynności prawnej, powstanie lub ustanie skutków czynności prawnej można uzależnić od zdarzenia przyszłego i niepewnego (warunek). W przedmiotowej sprawie w umowie wyraźnie wskazano wynagrodzenie w kwocie brutto i w istocie doszło do zapłaty ceny cesji w kwocie netto. Strona pozwana nie może więc skutecznie podnosić, że warunek zawarty w umowie przelewu wierzytelności nie został spełniony. Poza tym jak już wyżej wskazano poszkodowany cesji wierzytelności nie kwestionował.
W niniejszej sprawie strona pozwana nie negował zasady odpowiedzialności. Wobec powyższego nie zachodzi potrzeba analizowania podstawy prawnej roszczenia, a wystarczająca jest konkluzja, iż podstawę roszczenia stanowi przepis art. 435 k.c. w zw. z art. 436 k.c. oraz umowa OC i przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy ubezpieczenia.
Zagadnieniem spornym w niniejszej sprawie było ustalenie wysokości szkody. Zgodnie z art. 363 § 1 k.c. naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Przez szkodę w rozumieniu art. 361 § 2 k.c. należy rozumieć różnicę między stanem majątku poszkodowanego, jaki zaistniał po zdarzeniu wywołującym szkodę, a stanem tego majątku, jaki istniałby, gdyby nie wystąpiło to zdarzenie.
Pozwany uznał swoją odpowiedzialność w zakresie kwoty 5.745,99 zł, podnosząc, że zgłoszone roszczenie co do dopłaty odszkodowania jest zawyżone i niewykazane. Zdaniem pozwanego istotne w sprawie jest ustalenie szkody powstałej w majątku poszkodowanego, a nie wartość hipotetycznej kalkulacji przedstawionej przez cesjonariusza. Celem odszkodowania jest bowiem rekompensata szkody w majątku osobie poszkodowanej, a nie zysk nabywcy wierzytelności.
Należy podkreślić, że na chwilę obecną istnieją dwie linie orzecznicze.
W pierwszej z nich przyjmuje się, że zdarzenia w postaci sprzedaży lub naprawy uszkodzonego pojazdu nie mają znaczenia dla istnienia obowiązku naprawienia szkody oraz ustalenia wysokości odszkodowania. Dla powstania odpowiedzialności ubezpieczyciela istotne znaczenie ma bowiem sam fakt wyrządzenia szkody; odpowiedzialność ubezpieczyciela nie ogranicza się do równowartości wydatków poniesionych na naprawę pojazdu, lecz stanowi raczej równowartość hipotetycznie określonych kosztów przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego, która każdorazowo obejmuje niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy. W praktyce sprowadza się to do stosowania metody kosztorysowej dla ustalenia wysokości odszkodowania, czyli rozliczenia szkody na podstawie kosztorysu przygotowanego przez rzeczoznawcę.
W ostatnim czasie większego znaczenia nabiera pogląd wyrażony w kilku najnowszych orzeczeniach Izby Cywilnej Sądu Najwyższego (m.in. uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 11 września 2024 r. o sygn. III CZP 65/23, uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 2024 r ., III CZP 142/22), wedle którego w sytuacji, gdy poszkodowany dokonał naprawy pojazdu, wysokość szkody jest już w zasadzie znana i wyraża się w kosztach, jakie poszkodowany poniósł oraz dodatkowo w ewentualnej utracie wartości rynkowej pojazdu po naprawie. Rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego dot. kwestii objętych pytaniem prawnym Rzecznika Finansowego służyły m.in. dookreśleniu charakteru i zakresu odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń z tytułu umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych.
Nie budzi wątpliwości, iż w indywidualnych okolicznościach sprawy odszkodowanie wyliczone przez poszkodowanego zarówno metodą kosztorysową (in abstracto), ale i metodą kosztów rzeczywistych może być niemiarodajne. Każdorazowo zatem będzie niezbędna odpowiednia selekcja kosztów naprawy i ich weryfikacja na podstawie zobiektywizowanych kryteriów z perspektywy kosztów celowych i ekonomicznie uzasadnionych (por. uzasadnienie wyroków Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 1988 r., I CR 151/88, z dnia 20 lutego 1981 r., I CR 17/81, z dnia 20 listopada 1970 r„ II CR 452/72, OSNC 1973, Nr 6, poz. 111, uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2012 r., III CZP 80/01 oraz uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2003 r., III CZP 32/03, OSNC 2004/4/51).
Z uzasadnienia postanowienia Sąd Najwyższego z dnia 8 grudnia 2018 r. wynika, że nie budzi wątpliwości, że roszczenie odszkodowawcze powstaje z chwilą wystąpienia w majątku poszkodowanego pierwszych negatywnych konsekwencji zdarzenia będącego przyczyną szkody. Stanowiący niezbędną przesłankę dyferencyjnej metody ustalenia szkody stan hipotetyczny majątku poszkodowanego pozwala jednak - zgodnie z dynamicznym charakterem szkody - uwzględniać zmiany, jakie nastąpiły w majątku poszkodowanego po wystąpieniu zdarzenia będącego przyczyną szkody. Treść roszczenia odszkodowawczego może zatem ulegać przemianom i każdorazowo obejmuje ono szkodę istniejącą w chwili orzekania (por.m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2010 r., I CSK 262/09, nie publ., z dnia 11 kwietnia 2014 r„ I CSK 309/13, Glosa 2015/3/36, i z dnia 8 marca 2018 r„ II CNP 32/17).
Wyrok TSUE z dnia w sprawie C-618/21 nie stoi w sprzeczności z ww. stanowiskiem. Pytania zadane w trybie prejudycjalnym nie dotyczyły bowiem sposobu obliczania wysokości odszkodowania, lecz legalności żądania przez ubezpieczyciela uprawdopodobnienia przez poszkodowanego, że naprawi pojazd i dokona rozliczania go z tej naprawy. W Wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 30 marca 2023 r. C-618/21 wskazano, że art. 18 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/103/WE z dnia 16 września 2009 r. w sprawie ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów mechanicznych i egzekwowania obowiązku ubezpieczania od takiej odpowiedzialności w związku z art. 3 tej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że:
– nie stoi on na przeszkodzie uregulowaniu krajowemu, które w odniesieniu do bezpośredniego roszczenia osoby, której pojazd został uszkodzony w wyniku wypadku drogowego, wobec ubezpieczyciela osoby odpowiedzialnej za szkodę przewiduje, że jedynym sposobem uzyskania naprawienia szkody od tego ubezpieczyciela jest wypłata odszkodowania pieniężnego;
– stoi on na przeszkodzie zasadom obliczania tego odszkodowania oraz warunkom jego wypłaty w zakresie, w jakim skutkowałyby one – w ramach bezpośredniego roszczenia dochodzonego na podstawie tego art. 18 – wyłączeniem lub ograniczeniem wynikającego z owego art. 3, spoczywającego na ubezpieczycielu obowiązku pokrycia w pełni odszkodowania, jakie osoba odpowiedzialna za szkodę powinna zapewnić poszkodowanemu z tytułu poniesionej przez tego ostatniego szkody.
Należy wskazać, iż w ww. wyroku TSUE wskazano, że w obecnym stanie prawa Unii państwa członkowskie co do zasady zachowują swobodę w określaniu w ramach swych systemów odpowiedzialności cywilnej w szczególności podlegających naprawieniu szkód wyrządzonych przez pojazdy mechaniczne, zakresu odszkodowania za te szkody i osób uprawnionych do rzeczonego naprawienia [wyrok z dnia 20 maja 2021 r., K.S. (Koszty holowania uszkodzonego pojazdu), C-707/19, EU:C:2021:405, pkt 25i przytoczone tam orzecznictwo]. Należy zauważyć, że sądy krajowe mają prawo czuwać nad tym, by ochrona praw zagwarantowanych w porządku prawnym Unii Europejskiej nie prowadziła do bezpodstawnego wzbogacenia osób uprawnionych [wyroki: z dnia 25 marca 2021 r., B. N. Banka,C-501/18,EU:C:2021:249, pkt 125; z dnia 21 marca 2023 r., Mercedes-Benz Group (Odpowiedzialność producentów pojazdów wyposażonych w urządzenia ograniczające skuteczność działania), C-100/21,EU:C:2023:229, pkt 94]. Jednakże państwa członkowskie powinny wykonywać swoje kompetencje w tej dziedzinie, przestrzegając prawa Unii, a przepisy krajowe regulujące kwestie odszkodowania szkód wynikających z ruchu pojazdów nie mogą pozbawiać przepisów unijnych skuteczności (effet utile), w szczególności wyłączając z urzędu lub ograniczając w nieproporcjonalny sposób prawo poszkodowanego do uzyskania odszkodowania z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej związanej z ruchem pojazdów mechanicznych [zob. podobnie wyroki: z dnia 20 maja 2021 r., K.S. (Koszty holowania uszkodzonego pojazdu),C-707/19,EU:C:2021:405, pkt 26i przytoczone tam orzecznictwo; a także z dnia 10 czerwca 2021 r., V. A. E.,C-923/19, EU:C:2021:475, pkt 44i przytoczone tam orzecznictwo].
Tym samym Trybunał zwrócił uwagę, że wprawdzie sądy krajowe mają prawo czuwać nad tym, by ochrona praw zagwarantowanych w porządku prawnym Unii Europejskiej nie prowadziła do bezpodstawnego wzbogacenia poszkodowanych, a zakres wypłacanych im odszkodowań nie jest kwestią objętą gwarancją prawa Unii i państwa członkowskie co do zasady zachowują swobodę w określaniu kręgu uprawionych do odszkodowania i zakresu naprawienia szkody, jednakże przepisy krajowe regulujące kwestię naprawienia szkód wynikających z ruchu pojazdów nie mogą pozbawiać przepisów unijnych skuteczności (effet utile), w szczególności wyłączając z urzędu lub ograniczając w nieproporcjonalny sposób prawo poszkodowanego do uzyskania odszkodowania. Efektywność zasady actio directa wymaga zaś, aby w przypadku gdy poszkodowany dochodzi roszczenia odszkodowawczego bezpośrednio od ubezpieczyciela udzielającego ochrony ubezpieczeniowej od odpowiedzialności cywilnej osobie odpowiedzialnej za szkodę, wypłata świadczenia poszkodowanemu była uzależniona jedynie od spełnienia warunków wyraźnie określonych w tej umowie. W konsekwencji ubezpieczyciel nie może stawiać poszkodowanemu warunków, które mogłyby skutkować wyłączeniem lub ograniczeniem wynikającego z art. 3 dyrektywy 2009/103/WE obowiązku pokrycia w pełni odszkodowania, jakie osoba odpowiedzialna za szkodę powinna zapewnić poszkodowanemu z tytułu poniesionej przez tego ostatniego szkody.
Dokonując oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego Sąd miał zatem powyższe na uwadze, jak i treść najnowszej uchwały Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2024 r. zgodnie z którą, jeżeli naprawa pojazdu przez poszkodowanego stała się niemożliwa, w szczególności w razie zbycia lub naprawienia pojazdu, nie jest uzasadnione ustalenie wysokości odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych jako równowartości hipotetycznych kosztów naprawy (Uchwała SN z 11.09.2024 r., III CZP 65/23, LEX nr 3754128.). Nadto w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 2024 r. III CZP 142/22 wskazano, że jeżeli poszkodowany poniósł już koszty naprawy pojazdu lub zobowiązał się do ich poniesienia, wysokość odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych powinna odpowiadać tym kosztom.
Należy podkreślić, że z wypłatą odszkodowania wyliczonego na podstawie metody kosztorysowej wiąże się ryzyko wzbogacenia poszkodowanego, gdyż osoba ta nie musi przeznaczyć uzyskanych tytułem odszkodowania środków na rzeczywistą naprawę rzeczy, poza tym może dokonać naprawy metodą tańszą (czy też środkami), nie powodując utraty wartości rynkowej pojazdu. Jeżeli naprawa nie jest możliwa, ryzyko to przeradza się w istocie w pewność, bowiem w takim przypadku odszkodowanie wyliczone na podstawie metody kosztorysowej nie zostanie przeznaczone na pokrycie kosztów restytucji naturalnej i przekracza rozmiar szkody ustalonej zgodnie z metodą dyferencyjną. Wypłata odszkodowania doprowadzi do niesłusznego wzbogacenia poszkodowanego, jeżeli przekroczy wysokość odszkodowania wyliczonego metodą różnicy. Tymczasem rzeczywiście poniesiona szkoda w sytuacji, gdy poszkodowany sprzedał pojazd w stanie uszkodzonym, stanowi różnicę między ceną faktycznie uzyskaną a ceną, którą poszkodowany byłby w stanie uzyskać, gdyby sprzedał pojazd w stanie nieuszkodzonym (wyrok Sądu Najwyższego z 10 czerwca 2021 r., IV CNPP 1/21; z 18 listopada 2021 r., V CSKP 85/21, OSNC 2022, nr 11, poz. 112).
Dla ostatecznej oceny w rozpoznawanej sprawie nie bez znaczenia pozostaje zasada pełnego odszkodowania, sprzeciwiająca się ryzyku zarówno zubożenia, jak i wzbogacenia poszkodowanego, biorąc pod uwagę okoliczność, że to na powodzie spoczywa ciężar dowodu w zakresie precyzyjnego wykazania poniesionej szkody (por. wyrok SN z dnia 15.12.2022 r., II CNPP 7/22). Tzw. metoda rachunkowa daje wyniki bardziej zindywidualizowane, tzw. metoda kosztorysowa opiera się zawsze na symulacji. Ostateczna weryfikacja wysokości odszkodowania, ustalonego na podstawie metody kosztorysowej, zawsze będzie należała do sądu” (postanowienie Sądu Najwyższego z 7 grudnia 2018 r., III CZP 51/18 OSNC 2019, nr 9, poz. 94). Należy podkreślić, że analiza orzecznictwa Sądu Najwyższego pozwala przyjąć, że w formule „niezbędnych i ekonomicznie uzasadnionych kosztów naprawy” nie mieści się jakikolwiek automatyzm.
Zgodnie z art. 6 k.c. na powodzie ciążył dowód przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej, w tym szkody: jej istnienia i rozmiaru co najmniej równego żądanemu odszkodowaniu. Kwestią podstawową było zatem rozstrzygnięcie, co stanowi szkodę podlegającą naprawieniu; konkretyzacja szkody wpływa bowiem na określenie, jakie fakty dowodowe (służące wykazaniu szkody jako faktu w rozumieniu art. 6 k.c.) powinien wykazać powód. Powód wystąpił z żądaniem zapłaty, powołując się na nabycie wierzytelności o naprawienie tzw. szkody samochodowej, a w postępowaniu poszkodowany przywołał twierdzenie o wykonaniu przez siebie naprawy samochodu i przywróceniu w ten sposób stanu poprzedniego. W ocenie prawnej żądania pozwu należało zatem uwzględnić, że – w świetle tego twierdzenia – wielkość szkody podlegającej kompensacji była zależna od wysokości wydatkowanych przez poszkodowanego jeszcze przed zbyciem wierzytelności własnych środków (aktywów) na usunięcie uszczerbku doznanego wskutek uszkodzenia pojazdu.
Poszkodowany nie był obowiązany do naprawy pojazdu własnym sumptem. Skoro jednak naprawy dokonał, a następnie przywołał tę okoliczność przed sądem, to niemożliwe było pominięcie tego faktu w toku oceny zasadności żądania pozwu. Dokonanie naprawy samochodu wpływało bowiem na ocenę wielkości szkody, a w konsekwencji – wysokości roszczenia odszkodowawczego. Trafne jest więc stanowisko, które rangę faktu w rozumieniu art. 6 k.c. przydaje okolicznościom wykonania naprawy i wysokości wydatkowanych na naprawę kosztów. Odmienne jest zapatrywanie powoda, oparte w istocie na oczekiwaniu, że sąd nie wywiedzie skutków prawnych z twierdzeń podniesionych przez poszkodowanego. W interesie powoda było wykazanie szkody w każdym jej aspekcie, w tym poniesionych wydatków czy utraty wartości handlowej samochodu po naprawie (tzw. szkody handlowej). To powód, jako obarczony dowodem szkody, ponosił bowiem negatywne skutki tego, że – jak podnosi obecnie – przedstawione wydatki nie wyczerpywały całości kosztów związanych z naprawą, a w konsekwencji uzyskane odszkodowanie nie doprowadziło do pełnej kompensacji poniesionej szkody. Takie są jednak zwykłe konsekwencje niesprostania ciężarowi dowodu, odnoszące się do wszystkich przypadków spraw odszkodowawczych. (zob. wyrok SN z dnia 8 grudnia 2022 r. sygn. akt II CSKP 726/22)
Sąd musiał jednak uwzględnić fakt, że szkoda miała miejsce w styczniu 2020 r., a zatem ponad pięć lat temu. Oczywistym pozostaje, iż na chwilę szkody ani poszkodowany (jako cedent) ani powód (jako cesjonariusz) wobec istniejącego wówczas dorobku orzeczniczego nie mieli obowiązku zdobywania, gromadzenia i przechowywania dokumentacji z przeprowadzonych napraw, w tym rachunków za zakup części. Tym samym oddalenie powództwa w całości z powodu nie zgromadzenia materiału dowodowego byłoby niezasadne.
Należy bowiem pamiętać, że jeszcze do niedawna przeważająca część orzeczeń sądowych w podobnych sprawach ustalała wysokość szkody na podstawie hipotetycznych kosztów naprawy. Sąd z urzędu nie miał obowiązku ustalania utraty wartości rynkowej pojazdu, tym bardziej, że poszkodowany nie wskazywał w swych zeznaniach na takową utratę wartości. Podał, iż naprawa umożliwiła użytkowanie i doprowadziła pojazd do stanu wizualnego sprzed zdarzenia, nie twierdząc, iż pojazd nie został przywrócony do stanu sprzed szkody. Skoro takie było stanowisko poszkodowanego, to trudno z nim dyskutować, skoro szkoda dotyczyła jego majątku.
W przedmiotowej sprawie pojazd został naprawiony na częściach używanych, w tym oryginalnych, za wyjątkiem haka holowniczego, który nie został w ogóle naprawiony (wymieniony). Poszkodowany nie pamiętał jednak, ile zapłacił za części do naprawy pojazdu, której dokonał samodzielnie, za wyjątkiem lakierowania. Z powodu upływu czasu, nadto kolejnej kolizji, w której zakres uszkodzeń pokrywa się z zakresem uszkodzeń z przedmiotowej kolizji nie było zasadnym dopuszczenie przez Sąd z urzędu dowodu z opinii biegłego na okoliczność ustalenia rzeczywistych kosztów naprawy pojazdu. Żadna ze stron nie złożyła takiego wniosku. Pełnomocnik powoda wnosił kategorycznie o zasądzenie kosztów hipotetycznych naprawy pojazdu, natomiast strona pozwana o oddalenie powództwa w całości wobec nieudowodnienia żądania, a zatem wysokości szkody. Należy tu również podkreślić należy, że pełnomocnik powoda mimo zobowiązania stron do ewentualnego złożenia wniosków dowodowych w zaistniałej sytuacji faktycznej wobec diametralnej zmiany orzecznictwa Sądu Najwyższego nie wnosił o ustalenie przez biegłego rzeczywistych kosztów przeprowadzonej naprawy, a przede wszystkim wystąpienia utraty wartości rynkowej (handlowej) pojazdu i jej wysokości.
Wobec powstałych rozbieżności orzeczniczych (o czym powyżej) oraz pewnych niemożliwych do ustalenia na chwilę obecną faktów odnośnie zakresu i prawidłowości naprawy, Sąd skorzystał z możliwości jaką daje art. 322 k.p.c . zgodnie z którym, jeżeli w sprawie o naprawienie szkody, o dochody, o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia lub o świadczenie z umowy o dożywocie sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe, nader utrudnione lub oczywiście niecelowe, może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy. Z zeznań świadka A. T. wynika, że zostały zakupione części potrzebne do naprawy, za wyjątkiem haka holowniczego. Wskazywał on na oryginalność części, ale także że były to części używane. Świadek zakupił je sam, sam również je zamontował, przy czym wobec braku możliwości wykonania lakierowania oddał drzwi do lakiernika. Poszkodowany nie pamiętał ile kosztowały same części oraz naprawa. Świadek nie zachował bowiem żadnych rachunków.
Należy wskazać, że wycena kosztów faktycznych (rzeczywistych) naprawy w okolicznościach niniejszej sprawy z uwagi na upływ czasu oraz następczą kolizję pojazdu również byłaby hipotetyczna, zatem równie dobrze takiego wyliczenia mógł dokonać Sąd biorąc za podstawę wyliczeń przedstawioną kalkulację przez biegłego sądowego P. P. (opinia główna dot, naprawy na częściach oryginalnych).
Z wiedzy ogólnie dostępnej, w tym potwierdzanej opiniami biegłych w innych sprawach (m. in. w sprawie SR w Koninie I C 420/23) wynika, że szacunkowa cena na części z rynku wtórnego wynosi ok. 50% ceny części oryginalnej. Zatem Sąd przyjął do wyliczeń cen części zamiennych właśnie taką proporcję, za wyjątkiem haka holowniczego, który nie został wymieniony (tu należne jest zatem 100 % ceny części). Sąd nie uwzględniał 50 % ceny całych drzwi, a jedynie konstrukcji poszycia (zgodnie z opinią biegłego) raz z uwagi na fakt uszkodzenia jedynie poszycia, dwa nieprzedstawienia rachunków przez poszkodowanego co do nabycia całych drzwi, a nie poszyć. Poza tym 50 % ceny za części zamienne wymienione w opinii biegłego (k. 118-119) jest w ocenie Sądu kwotą odpowiednią opartą na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy.
Jeśli chodzi o robociznę to poszkodowany sam wykonał naprawę (za wyjątkiem lakierowania). Skoro poszkodowany poświęcił czas, w którym mógłby pracować i osiągać dochody z własnej działalności gospodarczej (poszkodowany zajmuje się robotami budowlanymi - zob. CEIDG), to w ocenie Sądu należy się zwrot kosztów robocizny, tym bardziej że poszkodowany kilkukrotnie mówił o poświęconym na naprawę czasie. Co do wysokości tych kosztów, tj. stawki robocizny, Sąd przyjął średnią między wskazanymi stawkami przez stronę powodową (a jednocześnie biegłego sądowego) a stawkami uwzględnionymi przez stronę pozwaną, tj. 79,50 zł (49 zł pozwany + 110 zł powód /2). Powód nie wykazywał jakie dochody osiągał wówczas poszkodowany, stąd przyjęto średnią. Poszkodowany nie jest w tym zakresie profesjonalistą, jednakże posiada wykształcenie mechanika, przy czym część prac mógł on wykonywać w czasie wolnym. Stawka ta nie mogła być zastosowana do lakierowania, albowiem te czynności wykonane zostały przez lakiernika (tu zatem 110 zł netto).
Należy jeszcze raz podkreślić, że powód nie wnosił o wycenę utraty wartości handlowej pojazdu, mimo że Sąd po zajęciu stanowiska przez stronę pozwaną, w tym powołane najnowsze orzecznictwo Sądu Najwyższego, udzielił terminu na złożenie wniosków dowodowych. Można tu również zastanowić się czy zakup używanych części oryginalnych spowodował utratę wartości rynkowej pojazdu, skoro pojazd w trakcie zdarzenia miał 15 lat. Skoro powód z zawodu jest mechanikiem, tym samym z całą pewnością miał dostateczną wiedzę na temat stanu zakupionych części, a także na temat wykonanej naprawy (wbrew twierdzeniom powoda zawartym w pozwie). Poszkodowany nie wskazywał na utratę wartości rynkowej pojazdu, twierdził że pojazd został naprawiony do stanu używalności i do stanu wizualnego sprzed szkody.
Z drugiej strony zdaniem Sądu oddalenie powództwa w całości w okolicznościach niniejszej sprawy należy oceniać jako niezasadne i niesprawiedliwe, skoro zgromadzony materiał dowodowy dał możliwość wyliczenia wysokości szkody (przy posłużeniu się opinią biegłego sądowego). Poza tym należy pamiętać, że początkowo strona pozwana również wniosła o wycenę hipotetycznych kosztów naprawy.
Pozwany był finalnie przeciwko wycenie kosztów hipotetycznych naprawy, zatem nie może być tu mowy o szkodzie całkowitej, nadto niniejszego nie podtrzymał w ostatecznym stanowisku.
Na marginesie należy wskazać, że powoływanie się przez powoda na zaniżenie odszkodowania należnego poszkodowanemu, przy otrzymaniu przez tego ostatniego kwoty 440 zł, a domaganiu się dopłaty kwoty ponad 6.000 zł nie jawi się jakkolwiek jako dbałość o interes poszkodowanego.
Reasumując, Sąd uznał, iż koszty naprawy wyniosły 8.082,51 zł brutto, czyli 6.571,15 zł netto, w tym koszty części zamiennych 2.553,12 zł netto (2.024,90 zł netto jako 50 % części nowych oryginalnych + 528.22 zł netto – hak 100%), robocizna 1.741,05 zł netto (w stawce 79,50 zł, o czym wyżej), koszty dodatkowe 137,70 zł netto (w tym 47 zł robocizna przy stawce 79,50 zł), lakierowanie 2.139,28 zł netto (por. k. 120 akt). Biorąc pod uwagę dokonaną przez pozwanego wypłatę w kwocie 5.745,99 zł odszkodowanie winno wynosić 2.336,52 zł (8.082,51 zł – 5.745,99 zł).
Powód domagał się odsetek skapitalizowanych od 12.02.2020 r. do 27.12.2023 r., które od ww. kwoty 2.336,52 zł wynoszą 785,42 zł. Zatem finalnie w pkt I wyroku zasądzono kwotę 3.121,94 zł (2.336,52 zł + 785,42 zł).
W odniesieniu do roszczenia – dotyczącego zwrotu kosztów prywatnej ekspertyzy - Sąd uznał, że żądanie strony powodowej jest niezasadne.
W orzecznictwie przyjmuje się, że odszkodowanie przysługujące z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów może - stosownie do okoliczności sprawy - obejmować także koszty ekspertyzy wykonanej na zlecenie poszkodowanego. Jednocześnie jednak podkreśla się, że to konkretne okoliczności sprawy winny decydować w każdym przypadku, czy poniesienie kosztów ekspertyzy prywatnej na etapie przedprocesowym było obiektywnie uzasadnione i konieczne, stanowiąc element dochodzonej sądownie szkody (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2004 r., sygn. akt III CZP 24/2004). Każdorazowo należy więc ocenić, czy w danej sprawie poniesienie tego wydatku było obiektywnie konieczne. Warto w tym miejscu przytoczyć stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale składu 7 sędziów SN z dnia 29 maja 2019 r. w sprawie o sygnaturze III CZP 68/18 „nabywcy w drodze przelewu-wierzytelności o odszkodowanie za szkodę komunikacyjną przysługuje od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej zwrot uzasadnionych kosztów ekspertyzy zleconej osobie trzeciej tylko wtedy, gdy jej sporządzenie było w okolicznościach sprawy niezbędne do efektywnego dochodzenia odszkodowania.(….) To, że cesjonariusz prowadzi działalność gospodarczą obejmującą nabywanie i dochodzenie roszczeń odszkodowawczych, choć (….) nie wyklucza a limine możliwości dochodzenia przez niego od ubezpieczyciela równowartości kosztów zleconej ekspertyzy, to jednak w sposób istotny wpływa na ocenę przysługiwania mu takiej możliwości w poszczególnych przypadkach dochodzenia odszkodowania od ubezpieczyciela na podstawie nabytego od poszkodowanego roszczenia. Niewątpliwie nie mogą być uznane za pozostające w adekwatnym związku przyczynowym z wypadkiem komunikacyjnym i wejść w zakres odszkodowania ubezpieczeniowego wydatki na ekspertyzy zlecone przez cesjonariusza osobie trzeciej, które służą ocenie opłacalności cesji, nawet gdyby były poniesione już po nabyciu wierzytelności od poszkodowanego. W zakres odszkodowania może wejść tylko wydatek na ekspertyzę bezpośrednio służącą dochodzeniu roszczenia o odszkodowanie. Sama wygoda przedsiębiorcy-cesjonariusza występującego z roszczeniem nie wystarcza do uznania zlecenia za celowe w znaczeniu pozwalającym objąć koszt ekspertyzy odszkodowaniem przysługującym od ubezpieczyciela.”
Zgodnie z Uchwałą Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 2 września 2019 r., III CZP 99/18, poszkodowanemu oraz cesjonariuszowi roszczeń odszkodowawczych z tytułu odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej zwrot kosztów tzw. prywatnej opinii (ekspertyzy) rzeczoznawcy, jeżeli jej sporządzenie było niezbędne do efektywnego dochodzenia roszczeń. „W razie zlecenia ekspertyzy przez cesjonariusza wierzytelności odszkodowawczej okoliczności miarodajne do ustalenia istnienia związku przyczynowego odnoszą się do cesjonariusza. Roszczenie o zwrot kosztów ekspertyzy stanowi własne roszczenie, które ma oparcie w nabytym roszczeniu i w jego dynamice (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 29 maja 2019 r.). Podobnie jak w odniesieniu do poszkodowanego, który zlecił opinię, wymagane jest uwzględnienie z punktu widzenia konieczności i racjonalności poniesionych wydatków, a w szczególności to, czy cesjonariusz prowadzi działalność gospodarczą obejmującą nabywanie i dochodzenie roszczeń odszkodowawczych”.
Oczywiste jest, że obowiązek wykazania niezbędności poniesienia wydatków na poczet prywatnej opinii spoczywa na żądającym zwrotu takich kosztów (art. 6 k.c.), a więc w tym przypadku na stronie powodowej. Sam fakt poniesienia kosztów nie przesądza automatycznie o tym, że zakład ubezpieczeń powinien je zwrócić. W niniejszej sprawie strona powodowa nie przedstawiła żadnych twierdzeń i dowodów mogących prowadzić do ustalenia, że wydatek na prywatną ekspertyzę był wydatkiem koniecznym i uzasadnionym. Powód jest podmiotem, który profesjonalnie trudni się nabywaniem i następnie dochodzeniem wierzytelności wobec ubezpieczycieli, co jest oczywiste w świetle ilości inicjowanych przez stronę powodową postępowań. Taki stan faktyczny uzasadnia zdaniem Sądu ocenę, że powód, jako profesjonalista, ma możliwości by samodzielnie zweryfikować poprawność przedstawionej przez ubezpieczyciela kalkulacji i wyliczonego odszkodowania. Powyższe wynika również z oferty prezentowanej na stronie internetowej prowadzonej przez powoda (promesco.pl). Na stronie tej powód podaje: „P. powstało, aby wyrównać szanse poszkodowanych w stosunku do firm ubezpieczeniowych. Pomagamy wszystkim osobom i firmom, które w ostatnich 3 latach otrzymały odszkodowanie z tytuły OC sprawcy. W ponad 90% przypadków przyznane Państwu środki zostały rażąco zaniżone. P. dokładnie przeanalizuje sporządzony kosztorys i zaproponuje jego doszacowanie. Dopłaty do odszkodowań są w pełni legalnym sposobem na odzyskanie dużej części swoich pieniędzy. P. wypłaci Państwu dodatkowe środki gotówką w momencie sporządzenia cesji wierzytelności ubezpieczeniowej i podpisania umowy (przygotujemy ofertę w ciągu 24h). Następnie we własnym zakresie będziemy domagać się od (...) urealnienia kosztorysu. Nasza pomoc jest bezpłatna! Honorarium P. i zwrot dopłaty pokrywa (...) Bez Państwa udziału, bez konieczności powoływania Państwa na świadków.”
Nadto w spółce (...)powód jest jednym ze wspólników oraz członkiem zarządu.
W świetle powyższego nie sposób uznać, że poniesienie przez stronę powodową wydatku w kwocie 480 zł na prywatną ekspertyzę było kosztem ekonomicznie uzasadnionym, pozostającym w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem wywołującym szkodę, skoro przed dokonaniem zakupu wierzytelności powód zweryfikował kosztorys sporządzony przez stronę pozwaną.
Ponadto należność ta w żaden sposób nie obciążała poszkodowanego, nie stanowiła jego szkody, którą mógłby dochodzić od pozwanego zakładu ubezpieczeń. Koszt opinii prywatnej, abstrahując od zasadności jego poniesienia, nie stanowił kosztu poszkodowanego, a był kosztem wyłącznie poniesionym przez powoda (por. m.in. wyrok SO w Sieradzu, I ACa 230/18, wyroki SO w Poznaniu, X Ga 336/17, X Ga 109/17, wyrok SO w Koninie, I 1Ca 689/19).
Podsumowując uznać należy, że roszczenie powoda jest zasadne w wyżej wskazanym zakresie o czym Sąd orzekł w pkt I wyroku.
W zakresie żądania zasądzenia odsetek sąd zważył, iż stosownie do przepisu art. 481 § 1 k.c., jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, choćby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Zgodnie z treścią art. 14 ust. 1 i 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, zakład ubezpieczeń obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie dni trzydziestu, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Jedynie w przypadku gdyby wyjaśnienie w tym terminie okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. Sąd miał w tym wypadku na względzie treść żądania w zakresie odsetek zawartego w pozwie i zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie zgodnie z żądaniem powoda tj. od kwoty ustalonego odszkodowania od dnia 27.12.2023 r. do dnia zapłaty. Powód nie żądał odsetek ustawowych za opóźnienie od odsetek skapitalizowanych (art. 482 k.c.).
W pozostałym zakresie Sąd oddalił powództwo (pkt II wyroku).
Zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c. strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego adwokata, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony (art. 98 § 3 k.p.c.). Stronom reprezentowanym przez radcę prawnego, rzecznika patentowego lub Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa zwraca się koszty w wysokości należnej według przepisów o wynagrodzeniu adwokata (art. 99 k.p.c.).
Z kolei z art. 100 k.p.c. wynika, że w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu.
Od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty. Jeżeli orzeczenie to jest prawomocne z chwilą wydania, odsetki należą się za czas po upływie tygodnia od dnia jego ogłoszenia do dnia zapłaty, a jeżeli orzeczenie takie podlega doręczeniu z urzędu - za czas po upływie tygodnia od dnia jego doręczenia zobowiązanemu do dnia zapłaty (art. 98 § 1 1 k.p.c.).
Powód poniósł koszty procesu w łącznej kwocie 2.817 zł, obejmujące:
1) wynagrodzenie pełnomocnika będącego radcą prawnym w kwocie 1.800 zł
2) opłatę skarbową od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł
3) opłatę od pozwu w kwocie 500 zł
4) zaliczkę na poczet opinii biegłego w kwocie 500 zł
Pozwany poniósł koszty procesu w łącznej kwocie 2.317. zł obejmujące:
1) wynagrodzenie pełnomocnika będącego radcą prawnym w kwocie 1.800 zł
2) opłatę skarbową od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł
3) zaliczkę na poczet opinii biegłego w kwocie 500 zł
Powód wygrał sprawę w stopniu zbliżonym do 36%, dlatego też zasądzono od powoda na rzecz pozwanego kwotę 468,76 zł tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty (2.817 x 0,36 – 2.317 x 0,64).
Zgodnie z art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28.07.2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu.
W toku postępowania powstały koszty sądowe w postaci kosztów sporządzenia opinii przez biegłego z dziedziny techniki samochodowej P. P. w łącznej kwocie 2.495,26 zł. Na poczet tych kosztów strony uiściły zaliczkę w łącznej kwocie 1.000 zł. Koszty te Sąd stosunkowo rozdzielił nakazując pobrać od powoda kwotę 956,96 zł i od pozwanego kwotę 538,30 zł.
Sędzia Magdalena Kuś