sygn. I C 392/23 17 lutego 2025 Sąd Rejonowy w Tczewie

Wyrok z 17 lutego 2025, sygn. I C 392/23

Data orzeczenia 17 lutego 2025
Sąd Sąd Rejonowy w Tczewie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Asesor Karol Kowalski
Tagi
#Sąd Rejonowy w Tczewie #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I C 392/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 17 lutego 2025 roku

Sąd Rejonowy w T. I Wydział Cywilny, w składzie:

Przewodniczący: asesor sądowy Karol Kowalski

Protokolant: starszy sekretarz sądowy Magdalena Muller

po rozpoznaniu w dniu 17 lutego 2025 roku wT.

na rozprawie

sprawy z powództwa S. (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w T.

przeciwko T. (...) w W.

o zapłatę

I.  oddala powództwo w całości;

II. zasądza od powódki S. (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w T. na rzecz pozwanego T. (...) w W. tytułem zwrotu kosztów procesu kwotę 917 zł (dziewięćset siedemnaście złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

sygn. akt I C 392/23

UZASADNIENIE

wyroku z dnia 17 lutego 2025 roku

Powódka S. (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w T. wniosła o zasądzenie od pozwanego T. (...) w W. na jej rzecz kwoty 2.325,38 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 22 lutego 2023 roku do dnia zapłaty. Nadto, wniosła o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz zwrotu kosztów procesu.

W uzasadnieniu wskazano, iż 13 lutego 2023 roku doszło do zdarzenia, w wyniku którego uszkodzeniu uległ samochód X. (...) rejestracyjny (...) należący do K. D.. Sprawca szkody był objęty ochroną ubezpieczeniową OC u pozwanej. Poszkodowana poniosła koszt naprawy pojazdu w kwocie 10.870,31 zł. Na skutek umowy cesji powódka nabyła wierzytelność z tytułu przedmiotowej szkody wobec pozwanego. Pozwany wypłacił kwotę 8.544,93 zł.

Nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 27 lipca 2023 r. referendarz sądowy rozstrzygnął zgodnie z żądaniem pozwu.

Pozwany złożył sprzeciw od nakazu zapłaty zaskarżając go w całości. Jednocześnie wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na jego rzecz zwrotu kosztów procesu.

W uzasadnieniu wskazano, że pozwany zweryfikował kosztorys przedstawiony przez powódkę. Stawki za roboczogodzinę prac blacharskich i lakierniczych nie są stawkami rynkowymi.

S ąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 13 lutego 2022 roku uszkodzeniu uległ pojazd X. o numerze rejestracyjnym (...) należący do K. D.. Sprawca szkody był objęty ochroną ubezpieczeniową OC.

(dow ód: okoliczność bezsporna)

W dniu 16.02.2022 r. K. D. zawarła z S. (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w T. umowę zlecenia naprawy pojazdu X. o numerze rejestracyjnym (...), w związku ze szkodą z dnia 13.02.2022 r. Jednocześnie ustalono, iż wysokość stawki za prace blacharsko – mechaniczne oraz lakiernicze to 150 zł netto za 1 roboczogodzinę. Rozliczenie miało nastąpić bezgotówkowo, poprzez cesję wierzytelności z tytułu szkody.

W dniu 16 lutego 2022 roku K. D. zawarła umowę cesji z S. (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w T., na podstawie której przelała na nabywcę wierzytelność z tytułu szkody komunikacyjnej z dnia 13.02.2022 r.

(dow ód: umowa zlecenia naprawy pojazdu k. 25; umowa cesji k. 14)

W toku likwidacji szkody S. (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w T. przesłała do ubezpieczyciela pierwszą kalkulację, z dnia 11.03.2022 r. W kalkulacji przyjęto stawkę za roboczogodzinę prac lakierniczych oraz blacharko – mechanicznych w kwocie 150 zł netto. Przyjęto, że prace blacharskie to 9,1 rbg, prace dodatkowe to 0,9 rbg, a prace lakiernicze to 7,8 rbg. Łączny koszt naprawy ustalono na kwotę 9.794,17 zł brutto.

W odpowiedzi na tę kalkulację ubezpieczyciel sporządził swoją kalkulację (control expert) z dnia 14 marca 2022 r., a której zakwestionował zakres naprawy w części. Z uwag wynika, że nie zaakceptowano pewnych pozycji z kalkulacji sporządzonej przez powódkę, m.in. ozonowanie, czas przygotowania do lakierowania, metoda lakierowania, koszt materiału do lakierowania, zakres lakierowania. Jako koszt naprawy wskazano kwotę 8.633,95 zł.

(dow ód: akta szkody na płycie CD k. 83, plik o nazwie „kalkulacja”; kalkulacja z 14 marca 2022 r. k. 46)

Następnie S. (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w T. przesłała do ubezpieczyciela przesłała do ubezpieczyciela kolejną kalkulację, z dnia 20.04.2022 r., w której wskazano m.in. iż koszt roboczogodziny to 202 zł netto (zarówno prace blacharsko - mechaniczne jak i lakiernicze). Koszt prac blacharsko – mechanicznych przyjęto w kwocie 1.838,20 zł netto (9,1 rbg x 202 zł), koszty dodatkowe – 181,80 zł netto (0,9 rbg x 202 zł), prace lakiernicze to 1.555,40 zł (7,7 rbg x 202 zł). Jako koszt naprawy bez vat wskazano 8.837,63 zł, zaś koszt naprawy z vat (23%) to 10.870,31 zł.

W odpowiedzi ubezpieczyciel przesłał swoją kalkulację z dnia 28 kwietnia 2022 roku wskazano, że „zakres naprawy uznano w części”, ponadto poczyniono uwagi co do robocizny – „skorygowano zgodnie z zatwierdzonym kosztorysem”. Jako koszt naprawy wskazano kwotę 8.544,93 zł.

(dow ód: kalkulacja z 20.04.2022 r. k. 22-24; kalkulacja z 28.04.2022 r. k. 48)

W dniu 21.04.2022 r. S. (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w T. wystawiła fakturę (...) na kwotę 10.870,31 zł. Jako nabywcę wskazano K. D..

(dow ód: faktura (...) k. 19; kalkulacja k. 22-24)

W związku z prowadzonym przez ubezpieczyciela postępowanie likwidacyjnym, T. (...) zaakceptowało koszt naprawy pojazdu do kwoty 8.544,93 zł.

(dow ód: wydruk k. 21; pismo z dnia 28.04.2022 r. k. 27

S ąd zważył co następuje:

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie materiału przedłożonego przez strony, którego autentyczności nie kwestionowano. Dał on obraz co do przebiegu postępowania likwidacyjnego. Faktury oraz kosztorys naprawy uznano za dowód jedynie co do ich treści. Nie stanowiły one dowodów, które mogły stanowić postawę ustalenia wysokości szkody. Pochodzą one bowiem od strony powodowej (to powódka wystawiła fakturę i sporządziła kosztorys) i nie ma innych obiektywnych dowodów, które by z nimi korelowały. Są więc one dowodem li tylko co do tego, że powódka wystawiła fakturę i sporządziła kosztorys.

Przechodząc do oceny prawnej wskazać należy, iż powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.

Zgodnie z treścią art. 6 k.c., ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Przepis ten określa reguły dowodzenia, tj. przedmiot dowodu oraz osobę, na której spoczywa ciężar udowodnienia faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Zaznaczyć też trzeba, że przy rozpoznawaniu sprawy na podstawie przepisów kodeksu postępowania cywilnego rzeczą Sądu nie jest zarządzenie dochodzeń w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie, ani też sąd nie jest zobowiązany do przeprowadzenia z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 232 k.p.c.). Obowiązek przedstawienia dowodów spoczywa na stronach (art. 3 k.p.c.), a ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 k.p.c.) spoczywa na stronie, która z faktów tych wywodzi skutki prawne (por. wyrok Sądu Najwyższego z 17 grudnia 1996 r., sygn. akt I CKU 45/96, publ. OSNC 1997 nr 6-7 poz. 76). To strony dysponują przedmiotem postępowania i są w najwyższym stopniu zainteresowane jego wynikiem, wobec czego to na nich, co do zasady, ciąży obowiązek powoływania i przedstawiania sądowi wybranych przez siebie dowodów.

Zaprzeczenie dokonane przez stronę procesową powoduje, że istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności stają się sporne i muszą być udowodnione. W razie ich nie udowodnienia Sąd oceni je na niekorzyść strony, na której spoczywał ciężar dowodu, chyba że miał możność przekonać się o prawdziwości tych twierdzeń na innej podstawie (tak m. in. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 28 kwietnia 1975 r., sygn. akt III CRN 26/75, LEX nr 7692).

Zaznaczyć też trzeba, że przy rozpoznawaniu sprawy na podstawie przepisów kodeksu postępowania cywilnego rzeczą Sądu nie jest zarządzenie dochodzeń w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie, ani też sąd nie jest zobowiązany do przeprowadzenia z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 232 k.p.c.). Obowiązek przedstawienia dowodów spoczywa na stronach (art. 3 k.p.c.), a ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 k.p.c.) spoczywa na stronie, która z faktów tych wywodzi skutki prawne (por. wyrok Sądu Najwyższego z 17 grudnia 1996 r., sygn. akt I CKU 45/96, publ. OSNC 1997 nr 6-7 poz. 76). Jest to wyrazem zasady, iż to strony powinny być zainteresowane wynikiem postępowania oraz że to one dysponują przedmiotem postępowania m. in. poprzez powoływanie i przedstawianie sądowi wybranych przez siebie dowodów.

Strona powodowa wskazuje, iż koszt naprawy pojazdu wynosi 10.870,31 zł brutto. Ubezpieczyciel z tego tytułu wypłacił jedynie 8.544,93 zł, wobec czego dochodzi różnicy w kwocie 2.325,38 zł. Z kolei strona pozwana w sprzeciwie zakwestionowała zasadność przyznania odszkodowania w wyższej kwocie niż wypłacona przez ubezpieczyciela, rynkowy charakter stawki za roboczogodzinę, ekonomiczną zasadność kosztów naprawy wskazanych przez powoda. W uzasadnieniu wskazano, że pozwana kwestionuje przedstawioną fakturę oraz wynikające z niej koszty. Nadto, powód zastosował zawyżoną stawkę za roboczogodzinę.

W pierwszej kolejności trzeba zaznaczyć, że ciężar dowodu co do wykazania istnienia roszczenia oraz jego wysokości w niniejszej sprawie spoczywa na stronie powodowej. Wynika to ze stanowisk procesowych stron. Skoro powódka twierdzi, że wypłacone odszkodowanie jest zbyt niskie, to winna to wykazać – strona pozwana w gruncie rzeczy stoi bowiem na stanowisko, iż zobowiązanie wygasło na skutek spełnienia. W świetle stanowiska strony pozwanej nie można uznać twierdzeń powódki o wysokości szkody za fakty przyznane lub niezaprzeczone (art. 229 k.p.c., art. 230 k.p.c.).

Nie jest zasadne w tym zakresie stanowisko strony powodowej, iż to na pozwanym spoczywa ciężar dowodu. Byłoby to sprzeczne z art. 6 k.c., albowiem to powódka wywodzi skutki prawne z rzekomego faktu braku spełnienia świadczenia. Ponadto, trzeba zauważyć, że strona powodowa błędnie utożsamia kwestię wykazania roszczenia co do zasady i wysokości (poprzez udowodnienie, iż dane koszty naprawy są celowe i ekonomicznie uzasadnione) z kwestią wyboru warsztatu współpracującego z ubezpieczycielem. Trzeba więc wyjaśnić, iż w pierwszej kolejności to powód winien wykazać wysokość szkody, tj. że dane koszty są celowe i ekonomicznie uzasadnione. Dopiero w dalszej kolejności może się zaktualizować kwestia obowiązku współdziałania poszkodowanego w celu minimalizacji szkody, np. poprzez naprawę pojazdu w warsztacie współpracującym z ubezpieczycielem – w tym zakresie to na stronie pozwanej będzie spoczywał ciężar dowodu. Jak widać, są to dwie odrębne okoliczności, co do których inaczej rozkłada się ciężar dowodu i które stanowią odrębne przedmioty dowodzenia. Ponadto trzeba też podkreślić, że strona powodowa prowadzi warsztat, który wykonywał naprawę. Jest więc naturalne, że to ona winna wykazać, że przyjęte koszty i stawki za roboczogodzinę były zasadne.

W ocenie Sądu strona powodowa nie wykazała roszczenia. Zebrany w sprawie materiał nie pozwala na stwierdzenie, że powódka wykazała, iż szkoda wynosi 10.870,31 zł brutto oraz, że przyjęte przez nią stawki za roboczogodzinę są zasadne.

W celu wykazania swoich twierdzeń strona powodowa przedłożyła jedynie fakturę vat oraz kalkulację naprawy. Wbrew twierdzeniom pełnomocnika powódki, nie są to dokumenty prywatne (art. 245 k.p.c.), albowiem nikt nie złożył pod nimi podpisu. Są to inne środki dowodowe (art. 309 k.p.c.). Jednakże zarówno faktura jak i kalkulacja zostały wystawione przez powódkę. Co więcej, faktura nie jest dowodem tego, że poszkodowany poniósł koszt w niej wskazany – zgodnie ze zleceniem naprawy następowała ona bezkosztowo dla poszkodowanego, pod warunkiem zawarcia umowy cesji. Nie dokumentuje więc ona faktycznej szkody dla poszkodowanego (poszkodowany nie zapłacił warsztatowi tej kwoty). Z kolei kosztorys prywatny przedstawiony przez stronę powodową stanowi część argumentacji prawnej i faktycznej strony, która powołuje się na taki dowód (wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 1997 roku, o sygn. akt I CKN 385/97). W wyroku Sądu Najwyższego z 12 kwietnia 2002 r. sygn. akt I CKN 92/00 podkreślono, że „nie może być traktowana jako dowód w procesie opinia biegłego, choćby był nim stały biegły sądowy, sporządzona na piśmie na polecenie strony i złożona do akt sądowych. (...) ekspertyzy opracowane na zlecenie stron, czy to w toku procesu, czy jeszcze przed jego wszczęciem należy traktować, w razie przyjęcia ich przez sąd orzekający, jako wyjaśnienie stanowiące poparcie, z uwzględnieniem wiadomości specjalnych, stanowiska stron”. Niewątpliwie zatem prywatny kosztorys nie zastępuje dowodu z opinii biegłego sądowego (wyroku Sądu Najwyższego z dnia 02.02.2011 r. o sygn. akt II CSK 323/10). Ponieważ faktura i kosztorys pochodzą od powódki, nie mogą być uznane za obiektywne dowody wykazujące wysokość szkody. Powódka mogła bowiem ukształtować treść tych wydruków w dowolny sposób. Tym bardziej, że pozwany kwestionuje ich treść. Jednocześnie nie przedstawiono żadnych innych dowodów o obiektywnym charakterze. Nadto, nie sformułowano żadnych wniosków dowodowych prowadzących do pozyskania takich źródeł dowodowych, które korelowałyby z przedłożoną kalkulacją i fakturą. Te wydruki nie mogą być więc w okolicznościach niniejszej sprawy uznane za takie dowody, które obiektywnie wykazują wysokość szkody. Są one wyrazem stanowiska procesowego powódki, które wymaga jednak obiektywnej weryfikacji. Takich dowodów, które można by skonfrontować z przedłożoną fakturą i kalkulacją, nie przedłożono.

W ocenie Sądu przydatny w tym zakresie byłby wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Strona powodowa nie sformułowała takiego wniosku. Strona pozwana również. Trzeba zauważyć, że strona pozwana generalnie zakwestionowała zasadność przyjętych kosztów (nie tylko w zakresie ceny roboczogodzin). Przedłożono dwie kalkulacje sporządzone przez pozwanego (z systemu control expert). W kalkulacji sporządzonej przez pozwanego z dnia 28 kwietnia 2022 roku (k. 48) wskazano, że „zakres naprawy uznano w części”, ponadto poczyniono uwagi co do robocizny – „skorygowano zgodnie z zatwierdzonym kosztorysem”. Jako koszt naprawy wskazano kwotę 8.544,93 zł. Z kolei w kalkulacji z 14 marca 2022 r. (k. 46) znajduje się więcej uwag, z których wynika że nie zaakceptowano pewnych pozycji z kalkulacji sporządzonej przez powódkę, m.in. ozonowanie, czas przygotowania do lakierowania, metoda lakierowania, koszt materiału do lakierowania, zakres lakierowania. Jako koszt naprawy wskazano kwotę 8.633,95 zł. Zbadanie więc, czy konkretne pozycje z kosztorysu są konieczne do naprawienia szkody i ekonomicznie uzasadnione wymaga wiadomość specjalnych.

Z powyższego wynika, iż oś sporu nie koncentruje się jedynie wokół kwestii stawek za roboczogodziny, jak wskazuje pełnomocnik powódki (k. 60). Jednakże nawet co do tego zagadnienia wymagana jest opinia biegłego.

Trzeba w tym kontekście zauważyć, że w zleceniu naprawy (k. 25) przyjęto stawkę 150 zł netto za roboczogodzinę. W pierwszej kalkulacji sporządzonej przez powódkę z dnia 11.03.2022 r. (akta szkody na płycie CD k. 83; plik o nazwie „kalkulacja”) również przyjęto stawkę 150 zł netto. W odpowiedzi na tę kalkulację ubezpieczyciel sporządził swoją kalkulację (control expert) z dnia 14 marca 2022 r. (k. 46), a której zakwestionował zakres naprawy w części. Następnie powódka sporządziła kolejną kalkulację z dnia 20 kwietnia 2022 r. (k. 22-24; akta szkody na płycie CD k. 83, plik o nazwie „kalkulacja 2”) gdzie przyjęto stawkę 202 zł netto za roboczogodzinę. W odpowiedzi ubezpieczyciel sporządza swoje pismo (control expert) z dnia 28 kwietnia 2022 r. (k. 48), w którym kwestionuje zawyżenie stawki za roboczogodzinę.

Trzeba zauważyć, że strona powodowa nie wyjaśnia dlaczego nastąpiła zmiana i podwyższenie stawki w kolejnej kalkulacji, ani nie wskazuje dlaczego w zleceniu przyjęto niższą stawkę niż finalnie drugiej w kalkulacji. Ta kwestia w ogóle nie jest poruszana w pismach strony powodowej. Niemniej już tylko ta okoliczność powoduje, że skoro pozwany kwestionuje stawkę za roboczogodzinę w kwocie 202 zł netto, a sama powódka wcześniej przyjmowała niższą stawkę (150 zł netto), to na stronie powodowej spoczywa ciężar dowodu w zakresie wykazania, że podana stawka jest rynkowa i ekonomicznie uzasadniona.

Zdaniem Sądu weryfikacja czy stawka 202 zł netto roboczogodzinę prac blacharko – mechanicznych oraz lakierniczych jest stawką rynkową wymaga wiedzy specjalnej. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądów powszechnych kwestia stawek za roboczogodzinę oraz kosztów naprawy pojazdu każdorazowo wymaga skorzystania z opinii biegłego. W tym zakresie Sąd nie ma żadnej wiedzy, na której można by się oprzeć nie narażając się na zarzut dowolności w ustaleniach. Co więcej, nie jest to nawet kwestia faktów powszechnie znanych, albowiem ustalenie czy dana stawka ma charakter rynkowy wymaga porównania jej ze stawkami oferowanymi przez inne warsztaty działające na tym samym rynku. Z pewnością nie jest to wiedza znana wśród społeczeństwa powszechnie, nawet wśród osób korzystają z usług warsztatów samochodowych, gdyż wymaga rozeznania na całym rynku. Jest to więc wiedza specjalna, co wymaga sięgnięcia po opinię biegłego. Wiadomości specjalne są wymagane albowiem Sąd nie ma wiedzy co do tego jakie w dacie szkody oraz obecnie są rynkowe stawki za roboczogodzinę. Nie ma więc żadnych obiektywnych danych aby móc zweryfikować stawkę przyjętą przez stronę powodową nie narażając się na zarzut dowolności w ustaleniach.

W tym zakresie pełnomocnik powódki wprost wyraził stanowisko, iż w niniejszej sprawie nie ma potrzeby przeprowadzania tego rodzaju dowodu – przy czym wskazał wcześniej, iż spór pomiędzy stronami dotyczy jedynie stawek za roboczogodzinę. Kierując się zasadą lojalności procesowej Sąd wyznaczył rozprawę, aby zwrócić uwagę pełnomocnikom, w szczególności pełnomocnikowi powódki, na potrzebę rozważenia zasadności złożenia wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. W tych okolicznościach nie można czynić Sądowi zarzutu, iż postąpił nielojalnie i oparł rozstrzygniecie na poglądzie prawnym w zakresie gromadzenia materiału dowodowego, który nie został stronom zasygnalizowany. Gdyby pełnomocnik powódki się stawił, to ta kwestia zostałaby wyjaśniona.

Jednocześnie Sąd nie znalazł jakichkolwiek podstaw aby dowód z opinii biegłego w niniejszej sprawie dopuścić z urzędu. W myśl art. 232 k.p.c., strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Co prawda Sąd może dopuścić określony dowód z urzędu (art. 232 zdanie drugie k.p.c.), jednakże uregulowanie to ma charakter wyjątkowy. W kontradyktoryjnym procesie to strony są jego dysponentami, Sąd zaś powinien pełnić rolę arbitra, ważącego argumenty i dowody przez nie przedłożone. Formułowanie stosownych wniosków dowodowych bądź ich brak stanowi element taktyki procesowej, jest suwerenną decyzją strony (i reprezentującego ją pełnomocnika procesowego). Powoływanie dowodów z urzędu jest nieuzasadnione tym bardziej, gdy wiążą się one z powstaniem wydatków, które następnie poniesie strona przegrywająca proces (co ma miejsce w przypadku dowodu z opinii biegłego). Wobec tego w orzecznictwie i doktrynie podkreśla się, że z uprawnienia do dopuszczenia dowodu z urzędu Sąd powinien skorzystać jedynie w szczególnych sytuacjach procesowych (zob. m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 30.01.2013 r., sygn. akt I (...)). W ocenie Sądu sytuacja taka w niniejszej sprawie nie występuje. Po pierwsze, obie strony to podmioty prowadzące działalność gospodarczą, a więc profesjonalni uczestniczy obrotu gospodarczego. Pod drugie, obie strony reprezentują profesjonalni pełnomocnicy. Po trzecie, pozwana już w odpowiedzi na pozew zakwestionowała prywatną kalkulację przedłożoną przez powoda. To winno spowodować odpowiednią refleksję u strony powodowej. Nie ma podstaw aby Sąd wyręczał strony w ich obowiązkach procesowych, w szczególności zastępował w obowiązku dowodzenia zasadności roszczeń albowiem stanowiłoby to naruszenie zasady bezstronności.

Pogląd, że obowiązek działania z urzędu aktualizuje się gdy powód wykaże zasadę swojego roszczenia, a nieudowodniona pozostaje jedynie wysokość, nie ma zastosowania w niniejszej sprawie. Pozwany wpłacił powódce odszkodowanie. Podnosi, że jest ono wystarczające, a więc zobowiązanie wygasło na skutek spełnienia. Strona powodowa nie wykazała, że jest inaczej. Nie jest to więc sytuacja, gdzie powód wykazał roszczenie co do zasady.

Zgodnie z art. 505asesor sądowy K. K.