sygn. II K 641/24 10 października 2025 Sąd Rejonowy w Mikołowie

Uzasadnienie z 10 października 2025, sygn. II K 641/24

Data orzeczenia 10 października 2025
Sąd Sąd Rejonowy w Mikołowie
Wydział II Wydział Karny
Tagi
#Sąd Rejonowy w Mikołowie #II Wydział Karny #uzasadnienie

UZASADNIENIE

Formularz UK 1

Sygnatura akt

II K 641/24

Jeżeli wniosek o uzasadnienie wyroku dotyczy tylko niektórych czynów lub niektórych oskarżonych, sąd może ograniczyć uzasadnienie do części wyroku objętych wnioskiem. Jeżeli wyrok został wydany w trybie art. 343, art. 343a lub art. 387 k.p.k. albo jeżeli wniosek o uzasadnienie wyroku obejmuje jedynie rozstrzygnięcie o karze i o innych konsekwencjach prawnych czynu, sąd może ograniczyć uzasadnienie do informacji zawartych w częściach 3–8 formularza.

USTALENIE FAKTÓW

Fakty uznane za udowodnione

Lp.

Oskarżony

Czyn przypisany oskarżonemu (ewentualnie zarzucany, jeżeli czynu nie przypisano)

1.1.1.

D. C. (1)

w nieustalonym okresie, jednak nie później niż do maja 2024 roku, w Ł. i M. znieważył zwłoki nieustalonych osób, w ten sposób, że wykonując prace związane z pochówkiem osób zmarłych wydobywał ziemię i szczątki ludzkie z miejsca pochówku, przy czym nienależycie przesiewał tę ziemię, skutkiem czego wywoził z terenu cmentarzy, w tym z cmentarza Parafii pw. Ś. w M., ziemię zawierającą liczne szczątki ludzkie, które to następnie złożył w Ł., na działce o nr ewidencyjnym 451/52

Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za udowodnione

Dowód

Numer karty

D. C. (1) prowadził jednoosobową działalność gospodarczą pod firmą Usługi (...), której profilem była organizacja pogrzebów oraz działalność pokrewna. Posiadał przesiewarki do filtrowania ziemi, jak również koparkę i niewielki traktor wraz przyczepą.

D. C. (1) w ramach prowadzonej działalności gospodarczej świadczył usługi pogrzebowe na cmentarzach położonych w powiecie (...), jak również na innych cmentarzach.

Między innymi w okresie od kwietnia 2021 r. do maja 2024 r. D. C. świadczył usługi pogrzebowe na Cmentarzu Komunalnym w M. położonym przy ul. (...), a w okresie od lipca 2021 r. do października 2021 r. wykonywał usługi pogrzebowe na Cmentarzu Komunalnym w M. przy ul. (...).

D. C. (1) wykonywał również usługi polegające na utrzymaniu czystości cmentarza usytuowanego w M. przy ul. (...). Umowa ta została jednak rozwiązana w dniu 31 marca 2022 r.

D. C. (1) od 2018 roku współpracował z Miastem Ł., za pośrednictwem Zakładu (...), w zakresie nadzoru nad terenem cmentarza komunalnego położonego w Ł., przy ul. (...).

W dniu 9 stycznia 2024 r. została zawarta kolejna umowa, o nr (...), pomiędzy D. C. a Miastem Ł., której przedmiotem było bieżące utrzymywanie terenu cmentarza oraz prace pomocnicze związane z administrowaniem. Zgodnie z § 3 ww. umowy przedmiot ten obejmował w szczególności m.in. bieżące utrzymanie czystości na terenie cmentarza (lit. a), bieżące utrzymanie czystości sektorów oraz ciągów komunikacyjnych (lit. b), nadzór i kontrolę nad firmami wjeżdżającymi na teren cmentarza w zakresie przestrzegania regulaminu i utrzymania czystości (lit. j), utrzymanie w należytym stanie mogił osób pochowanych przez (...) w Ł. (lit. l) oraz utylizacja odpadów pozostałych z rozbieranych nagrobków poprzez mielenie gruzu na miejscu do frakcji 2 cm i wykorzystanie go do utwardzenia alejek (lit. m). Zakres rzeczowy przedmiotu umowy o którym mowa w § 2 ust. 1 lit. b polegał na m. in. pełnieniu nadzoru nad działalnością podmiotów gospodarczych oraz innych osób świadczących usługi cmentarne i pogrzebowe terenie cmentarza (§ 3 ust. 2 lit. c). Umowa została zawarta na czas od 10 stycznia 2024 r. do 30 czerwca 2024 r. Umowa pisemna nie regulowała gdzie ma być wywożona ziemia lub inny materiał powstały w wyniku wykonywania jej postanowień. Umowa została wypowiedziana przez ZIM w dniu 28 maja 2024 r. Miasto Ł., jak i ZIM nie podpisywały z oskarżonym umowy na wywóz ziemi z cmentarza komunalnego.

W ramach wykonywania tej umowy D. C. posiadał ustną zgodę Burmistrza Miasta Ł. do składowania ziemi na należącej do miasta posesji o numerze ewidencyjnym (...), w Ł. za posesją przy ul. (...), pod warunkiem oczyszczenia ziemi.

Poza tym, że oskarżony na podstawie w/w umowy był nadzorcą cmentarza, wykonywał na tym cmentarzu również usługi pogrzebowe na zlecenie klientów indywidualnych.

Działalność gospodarcza D. C. w głównej mierze polegała na oferowaniu usług pogrzebowych. Groby zazwyczaj były kopane ręcznie, za pomocą narzędzi ogrodniczych, przez pracowników D. C., on osobiście nie zajmował się tego rodzaju kopaniem. Tam gdzie było to możliwe ze względu na dostateczną ilość miejsca, groby przynajmniej do pewnej głębokości kopane były za pomocą niewielkiej koparki. Tylko oskarżony operował koparką, jak również wszystkimi maszynami w ramach swojej działalności. D. C. (1) prowadził również działalność polegającą na stawianiu grobowców.

W ramach tej działalności nierzadko zdarzało się, że należało otworzyć istniejący grób, rozkopać go, po to aby dokwaterować szczątki kolejnej osoby.

D. C. wprowadził procedurę, która polegała na tym, że jego pracownicy kopiąc grób mieli odkładać znalezione szczątku ludzkie, które następnie były dokładane z powrotem do grobu na etapie pochówku nowych szczątków. Nadmiar ziemi, który pozostawał z kopania grobu był przez oskarżonego wywożony z terenu cmentarzy na których pracował (za wyjątkiem cmentarza komunalnego w Ł., gdzie ziemia była składowana w miejscu wyznaczonym przez oskarżonego jako zarządcę tego cmentarza). Ziemia na terenie cmentarza co do zasady nie była przez oskarżonego przesiewana, sporadycznie zdarzało się, że przesiewarka była na miejscu i wtedy oskarżony przesiewał ziemię. Ziemię przesiewał również na terenie należącym do niego w Ł., przy ul. (...), gdzie przesiewarki zazwyczaj stały. Następnie niepotrzebną ziemie, pochodzącą z różnych cmentarzy, oskarżony wywoził na teren posesji o nr (...), za pomocą traktora wraz z naczepą gdzie ziemię wyrzucał.

Częstotliwość przywożenia ziemi przez D. C. (1) przez kilka lat przed okresem kwiecień – czerwiec 2024 r. na teren działki nr (...) była duża, zdarzało się że wykonywał nawet kilka kursów dziennie, były też okresy kiedy było kilka kursów w ciągu tygodnia, jak również kiedy przez tydzień nie wykonywał żadnych kursów.

D. C. (1) nie zawsze stosował się do własnej procedury i odstępował od filtrowania ziemni, mimo tego, że wiedział, iż ziemia ta pochodzi z kopania grobów lub grobowców i mogą znajdować się w niej ludzkie szczątki.

Skutkiem tego, D. C. (1) wywoził ziemię zawierającą ludzkie szczątki pochodzące z wykopanych grobów na teren nieruchomości o numerze ewidencyjnym (...), za pomocą należącego do niego traktora wraz z przyczepą. Ziemię tą wysypywał na kupki, które pozostawiał. Poczynając od kwietnia 2024 r. dzieci zaczęły znajdować na tej nieruchomości ludzkie szczątki m.in. w postaci czaszki, kości udowych, fragmentu ręki wraz z odzieżą, a także licznych mniejszych kości. Szczątki te nie były głęboko zakopane, część z nich leżała na ziemi, bądź wystawała ze stosów ziemi wysypywanych przez oskarżonego (k. 6-9, 22-23, 118-124) .

Na miejscu odnaleziono również fragment tabliczki nagrobnej z danymi H. K. (1) pochowanego na cmentarzu Parafii św. W. w M. przy ul. (...). H. K. (1) urodził się w dniu (...), a zmarł w dniu 11 września 1980 roku. Fragment tabliczki pochodził z ziemnego grobu H. K., który został zastąpiony grobem obudowanym drewnianą skrzynką około 2010 albo 2011 r. Od tego czasu fragment tabliczki leżał wewnątrz grobu H. K.. D. C. w 16 lutego 2023 r. dokonał pochówku urnowego L. K. w tym samym miejscu, przy okazji czego pracownicy jego przedsiębiorstwa wykopali fragment tabliczki z grobu H. K., która to wraz nieprzesianą ziemią została wywieziona przez D. C. na teren posesji nr (...).

Około 2018 r. na działkę o nr (...) zostały przywiezione znaczne ilości ziemi, ziemia byłą przywożona wywrotkami, co skutkowało podniesieniem poziomu gruntu.

Na terenie tej działki była uprzednio składowana ziemia przez Przedsiębiorstwo (...) sp. z o.o. w Ł., która pochodziła z prac prowadzonych na terenie Ł., tj. korytowania dróg i wykopów kanalizacyjnych, jednak (...) zakończył wywożenie ziemi we wrześniu 2023 r. W podobnym okresie dojazd na teren działki został zagrodzony łańcuchem zamykanym na kłódkę, do której oskarżony posiadał klucz.

W dniu 05 lutego 2018 r. Zakład (...) w Ł. zawarł z A. M. (1) umową na przygotowanie nowego sektora na cmentarzy komunalnym przy ul. (...) w Ł.. W wyniku wykonania tej wymowy nie była wywożona ziemia lub inne materiały na teren nieruchomości o numerze 451/52. Sektor powstał w miejscu gdzie wcześniej nie istniały groby.

wydruk z REGON

80

protokół oględzin wraz z fotografiami

3-11, 19-23, 31-39, 41-49, 54-69, 110-124, 134-154, 166-207, 228-232

umowa nr (...) wraz z załącznikami

74-76

Pismo ZIM w Ł. wraz z umowami

85-108

pismo Burmistrza Miasta Ł.

84, 233

umowy pomiędzy D. C. (1) a Miastem Ł.

87-108

pismo Zakładu Usług (...) w M.

218

umowa pomiędzy D. C. (1) a Parafią Rzymskokatolicką w M.

285-288

pismo Rzymskokatolickiej Parafii św. W.

297

częściowe wyjaśnienia oskarżonego

24-25, 70-73, 127-128, 317-318, 359-361

zeznania M. P. (1)

81-82, 363-364

zeznania M. L.

130-131, 366-367

zeznania A. R. (1)

155-158, 378-379

zeznania D. W.

163-164, 379-380

zeznania K. R. (1)

234, 380

zeznania J. J. (1)

239-240, 380-381

zeznania M. F. (1)

242, 260

umowa na 15/18

247

fragment tabliczki nagrobnej

300

dokumentacja fotograficzna grobu H. K. (1)

347-348 i 355-358

częściowe wyjaśnienia D. C. (1)

359-361, 363

zeznania S. J.

244-245, 370-372

zeznania A. M. (2)

266-269, 368-370

zeznania A. M. (3)

275-276, 372-373

zeznania E. S. (1)

279-280, 361-363

zeznania M. P. (2)

293-294, 373-374

zeznania A. W.

388-390

zeznania P. S.

390-391

częściowe zeznania G. K.

391-392

zeznania R. G. (1)

392-393

zeznania K. K. (1)

393-394

pismo Burmistrza Miasta Ł.

398

dokumentacja zdjęciowa

420-423

zeznania M. S. (1)

433-434

zeznania M. S. (2)

437-438

D. C. (1) ma 49 lat, odebrał wykształcenie średnie. Posiada na utrzymaniu żonę i małoletnie dziecko. Osiąga dochód w wysokości 10.000 złotych, posiada znaczny majątek w postaci licznych pojazdów mechanicznych oraz nieruchomości gruntowych. Nie był uprzednio karany.

dane osobowopoznawcze

320 i 359

sprawozdanie z wywiadu kuratora

341-342

dane z K.

302

Fakty uznane za nieudowodnione

Lp.

Oskarżony

Czyn przypisany oskarżonemu (ewentualnie zarzucany, jeżeli czynu nie przypisano)

1.2.1.

D. C. (3)

w nieustalonym okresie, jednak nie później niż do maja 2024 roku, w Ł. i M. znieważył zwłoki nieustalonych osób, w ten sposób, że wykonując prace związane z pochówkiem osób zmarłych wydobywał ziemię i szczątki ludzkie z miejsca pochówku, przy czym nienależycie przesiewał tę ziemię, skutkiem czego wywoził z terenu cmentarzy, w tym cmentarza Parafii pw. Ś. w M., ziemię zawierającą liczne szczątki ludzkie, które to następnie złożył w Ł., na działce o nr ewidencyjnym 451/52

Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za nieudowodnione

Dowód

Numer karty

- D. C. (1) wywożąc ziemię z cmentarzy za każdym razem dokonywał jej filtracji, tak aby nie wywieźć żadnych kości z terenu cmentarza;

- szczątki ludzkie znalezione na działce o nr ewidencyjnym 451/52 w Ł. nie pochodziły z działalności gospodarczej D. C. (1);

częściowe wyjaśnienia D. C. (1)

359-361 i 363

OCena DOWOdów

1.1.  Dowody będące podstawą ustalenia faktów

Lp. faktu z pkt 1.1

Dowód

Zwięźle o powodach uznania dowodu

1.1.1.

dowody z dokumentów:

- protokół oględzin wraz z fotografiami,

- wywiad środowiskowy,

- dane z K.

Dowody z dokumentów, zostały sporządzone przez uprawnione do tego organy w ramach przyznanych im kompetencji, nie budziły wątpliwości co do prawdziwości oraz wiarygodności, nie były kwestionowane przez strony postępowania. Dowody te były niewątpliwie istotne. Zgromadzona w aktach sprawy dokumentacja fotograficzna pozwalała na ustalenie obecności szczątków ludzkich w postaci kości na terenie działki o numerze ewidencyjnym (...), położonej w Ł. przy ul. (...), w szczególności że były to duże kości bądź układy kostne (zwłaszcza te znalezione 28 kwietnia i 25 maja 2024 roku), jak również, że duże fragmenty kostne nie były umieszczone głęboko w ziemi, a były umiejscowione na powierzchni, bądź wystawały z usypanych niewielkich kupek. Dowody te były doniosłe bowiem w prostej linii podważały linię obrony oskarżonego, jakoby kości te miał pochodzić z prac ziemnych wykonywanych na cmentarzach lata przed ujawnieniem sprawy, bowiem w takim przypadku szczątki te byłyby umieszczone znacznie głębiej.

Dane z K. oraz wywiad sporządzony przez kuratora służyły ustaleniu właściwości i warunków osobistych oskarżonego.

- umowa nr (...) wraz z załącznikami,

- pisma Burmistrza Miasta Ł.,

- umowy pomiędzy D. C. (1) a Miastem Ł.,

- pismo Zakładu Usług (...) w M.

- umowa pomiędzy D. C. (1) a Parafią Rzymskokatolicką w M.,

- pismo Rzymskokatolickiej Parafii św. W.

Dowody obiektywne, niekwestionowane przez strony, przyjęte przez Sąd za wiarygodne. Informacja pochodząca od Parafii Rzymskokatolickiej św. W., wsparta zeznaniami K. K. (1), pozwoliła na ustalenie, że to oskarżony wykonywał prace pogrzebowe przy grobie H. K. (1) w M., z którego to grobu tabliczka została później znaleziona na w/w nieruchomości.

Wymienione umowy świadczyły niezbicie, iż oskarżonego z administratorami cmentarzy łączył stosunek cywilnoprawny.

Pismo Zakładu Usług (...) w M. dowodziło, że oskarżony świadczył usługi pogrzebowe na terenie cmentarzy w M., pozostających w zarządzie Miasta.

Pisma Burmistrza Miasta Ł. wskazywało, że oskarżony posiadał ustna zgodę na składowanie ziemi na działce nr (...), Miasto nie zlecało wywozu ziemi z cmentarza komunalnego, a na teren tej posesji ziemię składował latach 2020 – 2023 r. również (...) w Ł., jednak ziemia ta nie pochodziła z miejsc z których mogły pochodzić liczne szczątki ludzkie (korytowanie dróg i wykopy kanalizacyjne).

częściowo wyjaśnienia D. C. (1)

Sąd wyjaśnienia oskarżonego uznał za wiarygodne w części, a to w zakresie w jakim wskazywał, iż prowadzi własną działalność gospodarczą z zakresu usług pogrzebowych oraz tego, iż działania te wykonywał na terenie szeregu cmentarzy zlokalizowanych m.in. w M., Ł., jak również co do faktu, iż posiadał on słowną umowę z Burmistrzem Miasta Ł. na wywożenie ziemi pochodzącej z zarządu nad cmentarzem komunalnym w Ł. na działkę zlokalizowaną w Ł. przy ulicy (...) (nr 451/52). Sąd dał również wiarę oskarżonemu, że to wyłącznie on operował sprzętem należącym do firmy (koparka, traktor z przyczepą), albowiem korespondowało to z zeznaniami pracowników jego firmy. Wiarygodne było również posiadanie przez oskarżonego sprzętu do przesiewania ziemi, co jednak nie było równoznaczne z jego każdorazowym użyciem. Zeznania we wskazanym zakresie pokrywały się w zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, w szczególności z dowodami z dokumentów – w postaci umów cywilnoprawnych, jak i osobowych źródłach dowodowych, tj. zeznaniach świadków m.in. A. W., E. S. (1), M. P. (1).

zeznania M. P. (1)

Sąd nie dopatrzył się jakichkolwiek podstaw prowadzących do podważenia wiarygodności tego świadka. Zeznania świadka, jako pracownika Zakładu (...) w Ł., nadzorującego pracę oskarżonego w zakresie zarządu nad cmentarzem komunalnym, pozwoliły na ustalenie, iż na cmentarzu w Ł. znajdowało się wyznaczone miejsce na wykopaną ziemię, a także tego, iż oskarżony posiadał specjalistyczny sprzęt do przesiewania ziemi.

zeznania:

-- M. L.,

- A. R. (1),

- D. W.

Zeznania świadków były wiarygodne w pełni, bowiem korespondowały wzajemnie między sobą, jak również nie ujawniła się przyczyna dla której świadkowie mieliby zgodnie zeznawać na korzyść lub niekorzyść oskarżonego, w sposób odbiegający od prawdy, wszakże nie byli w żaden sposób związani ze stronami postępowania. Świadkowie byli mieszkańcami pobliskich nieruchomości znajdujących się przy ul. (...). Zeznania te pozwoliły na ustalenie przede wszystkim obecności i częstotliwości wizyt oskarżonego na działce należącej do miasta, jak i obecności innych podmiotów, które miałyby wywozić tam materiał, a także okoliczności w jakich oskarżony przywoził materiał oraz sprzętu jakim tego dokonywał. Zeznania A. R. należało uznać z kolei za priorytetowe, bowiem jego syn podczas zabaw na przedmiotowej działce, przyniósł do domu szczątki ludzkie w postaci czaski i kości udowej odnalezionej w miejscu, gdzie oskarżony składował ziemię. Nadto ten świadek często przebywał w domu w latach poprzedzających ujawnienie zdarzenia, miał zatem dobrą okazję do obserwowania co się dzieje na działce o nr. 451/52.

Podobnie M. L. w latach poprzedzających ujawnienie czynu większość czasu spędzał w swoim miejscu zamieszkania, które było w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca, gdzie ujawniono ludzkie szczątki, miał zatem bardzo dobry wgląd w to kto dokonuje tam zrzutów ziemi.

Z kolei D. W. wskazywała, iż oskarżony dysponował kluczem do otwierania kłódki, stanowiącej zabezpieczenie przez nieupoważnionym wjazdem na posesję, bowiem osobiście zwracał się do niej, aby zmieniła miejsce parkowania swojego samochodu, który uniemożliwiał wjazd.

Zeznania tej grupy świadków miały pierwszorzędne znaczenie dla sprawy, bowiem zgodnie z nich wynikało, że choć we wcześniejszych latach różne podmioty wywoziły materiał na w/w działkę, tak przynajmniej przez kilka miesięcy przed ujawnieniem zdarzenia jednym podmiotem wywożącym tam ziemię był oskarżony. Zestawienie tej okoliczności z obiektywnym faktem znajdowania się kości albo płytko w ziemi, albo zupełnie na wierzchu, prowadziło do niepodważalnego faktu, iż to oskarżony przywoził w to miejsce ziemię zawierającą ludzkie szczątki. Zeznania tej grupy świadków posłużyły również ustaleniu, że wjazd na nieruchomość przez jakiś czas był zablokowany łańcuchem na kłódkę, do której to kłódki oskarżony posiadał klucz. Łańcuch ten jednak po pewnym czasie został naderwany i utracił swoją funkcjonalność.

zeznania:

- J. J. (1),

- G. K.,

- M. S. (1),

- P. S.,

- K. R. (1)

- M. P. (2)

- R. G. (2)

Sąd miał na uwadze, iż ta grupa świadków była w różnym stopniu powiązana z oskarżonym, byli to bowiem zarówno byli jak i obecni jego pracownicy. Powyższe nakazało ostrożne podejście do oceny zeznań tych świadków. Mimo tego, zeznania tej grupy świadków okazały się w większości wiarygodne. Zaznaczyć należy, że niektórzy ze świadków nie zajmowali się w ramach swoich obowiązków kopaniem grobów, ich wiedza istotna dla sprawy była dość ograniczona (np. K. R., którego zeznania nie wnosiły wiele do sprawy oraz J. J., który ledwie kilka razy widział kopanie grobu, jednak wskazał, że do zbierania ziemni z wierzchu była używana koparka). Kopanie grobów koparką potwierdził również M. P. (2), pracujący z oskarżonym na kilka lat przed ujawnieniem kości.

Co więcej, niektórzy świadkowie mieli styczność z oskarżonym przez krótki okres przed ujawnieniem kości (jak R. G., który wskazywał, że przesiewanie ziemi ma miejsce, jednak dopiero na terenie nieruchomości oskarżonego).

Pracownicy, którzy dłużej pracowali u oskarżonego wskazywali jakie prace na cmentarzach wykonywali, jak technicznie wyglądało kopanie grobów, mianowicie że wykopane szczątki odkładało się na bok, a potem szczątki te podkładało się przy pochówku do grobu. Wszyscy (poza G. K.) wskazywali, że na terenie cmentarzy co do zasady nie miało miejsce przesiewanie ziemi (miało to miejsce sporadycznie) oraz że sprzęt do przesiewania faktycznie był, lecz znajdował się na terenie posesji oskarżonego w Ł..

Z zeznań świadków wynikało, że tylko oskarżony był operatorem maszyn, to on wywoził ziemię z cmentarzy, jak również tylko on prowadził traktor.

Sąd odmówił wiary G. K. w części, albowiem zeznawał on, że ziemia zawsze była filtrowana na cmentarzach, co było sprzeczne z zeznaniami wszystkich pozostałych pracowników oskarżonego. Tym bardziej jest to niewiarygodne, że mimo rzekomego przesiewania ziemi jeszcze na cmentarzu, to przesiewanie nigdy nie skutkowało koniecznością przeniesienia znalezionych kości z powrotem do grobu, a wątpliwym jest aby aż tak dokładnie kości te wybierali pracownicy kopiący grób. W ocenie Sądu świadek przyjął na siebie ciężar realizowania linii obrony oskarżonego, co nie dziwi, wszak związek tego świadka z oskarżonym był bliższy, bowiem świadek nie tylko dalej pracował u oskarżonego, lecz również był brygadzistą, zarządzał pracownikami.

zeznania S. J.

Sąd nie dopatrzył się jakichkolwiek podstaw prowadzących do podważenia wiarygodności tego świadka. Świadek nie miał wiedzy dotyczącej okoliczności przesiewania ziemi, miał wyłącznie wiedzę odnoszącą się do miejsca jej składowania na cmentarzu. Świadek pojawił się w ZIMie dopiero od maja 2024 r., siłą rzeczy zatem nie miał kontaktu z całym procederem we wcześniejszym okresie. Dowód ten miał charakter drugorzędny i przez to niewielką moc dowodową.

zeznania:

- A. M. (2),

- M. S. (2)

Sąd nie dopatrzył się jakichkolwiek podstaw prowadzących do podważenia wiarygodności świadków. Świadek A. M., jako były dyrektor Zakładu (...) w Ł., obcy dla oskarżonego, nie miał jakiegokolwiek interesu, aby składać zeznania odbiegające od prawdy. Podobnie M. S. (2), prezes (...) w Ł. takiego interesu nie miał. Przede wszystkim jednak dowody te korespondowały z zeznaniami świadka A. M. (3), A. W. jak i zgromadzonymi w sprawie pismami tego świadka, które wskazywały, że (...) wywoził materiał na ul. (...), jednak proces ten skończył się w 2023 r., a wywożony materiał nie pochodził z cmentarzy. Dowody te były istotne dla ustalenia okoliczności wywozu materiału na ul. (...) w Ł..

zeznania A. M. (3)

Zeznania świadka A. M. (3) zostały uznane przez Sąd za wiarygodne. Zaoferowane przez świadka depozycje jawiły się jako logiczne, wewnętrznie spójne, nadto wzajemnie się uzupełniały z zeznaniami innych świadków, w tym A. M. (2). Świadek jako właściciel firmy (...) wskazał, iż nie prowadził on wywozu ziemi z cmentarza w Ł. na ul. (...), powstała wskutek wykonanego zlecenia przez miasto ziemia, została w znacznej części rozparcelowana na terenie cmentarza, a teren został wyrównany. Poza sporem pozostawało, że prace były prowadzone w 2018 r., co w zestawieniu z bardzo płytkim umiejscowieniem kości wykluczało, aby kość te mogły pochodzić z prac wykonywanych przez A. M. (3).

zeznania E. S. (1)

Zdaniem Sądu zeznania świadka E. S. (1) były konsekwentne, logiczne, wewnętrznie oraz zewnętrznie spójne, nadto wzajemnie się uzupełniały z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w toku postępowania, w szczególności z dowodami z dokumentów oraz źródeł osobowych jak zeznania M. P. (2). W świetle powyższego, Sąd uznał zeznania świadka za wiarygodne w całości. Świadek jako administrator cmentarza przy parafii św. W. w M., widział oskarżonego jak ten nie przesiewa ziemi na miejscu, a wyłącznie ładował ją bezpośrednio przy użyciu koparki na naczepę i następnie wywozi z terenu cmentarza. Świadkowi znane było również miejsce pochówku H. K. (1) na cmentarzu w M. oraz fakt, iż oskarżony wykonywał tam czynności związane z pochówkiem. Zeznania w tym zakresie pozwoliły na poczynienie stanowczych ustaleń w sprawie.

zeznania A. W.

Zeznania świadka zasługiwały na uznanie ich za wiarygodne w pełni, bowiem korelowały wzajemnie ze zgromadzonym materiałem dowodowym w sprawie, a także częściowo z wyjaśnieniami oskarżonego. Świadek jako burmistrz Miasta Ł. zawarł ustną umowę dotyczącą wywozu ziemi z cmentarza, jak również warunków w jakich miało się to odbywać. Oskarżonemu został postawiony wymóg, iż ziemia ta miała być przede wszystkim czysta, przesiana, bez jakichkolwiek szczątków ludzkich. Poza tym przedstawił, że (...) również wywoził w to miejsce ziemię. Innych okoliczności istotnych dla sprawy świadek nie przedstawił.

zeznania K. K. (1)

Zeznania K. K. (1) Sąd uznał za wiarygodne w pełni, bowiem korespondowały ze zgromadzonym materiałem dowodowym, a w szczególności z fotografią w postaci tabliczki nagrobkowej i źródłem osobowym w postaci zeznań E. S. (1). Trudno również przyjąć, aby świadek była zainteresowana wynikiem sprawy. Zeznania świadka należało uznać za pierwszorzędne, mające doniosłą moc dowodową. Świadek wskazywała, iż tabliczka nagrobkowa znaleziona na ulicy (...) pochodzi z grobu H. K. (1), w tej formie jaki został objęty zarządem przez świadka i jej męża w 2010/2011 roku. Świadek wskazała, że tabliczka ta leżała na wierzchu pierwotnego ziemnego grobu, a potem przy okazji pierwszej renowacji grobu zniknęła, wtedy też postawiono na grobie drewnianą skrzynię wraz z krzyżem, ale bez tabliczki. Następnie przy kolejnej renowacji skrzyni postawioną tabliczkę ale była to inna niż ta z akt sprawy. Wreszcie świadek wskazała, że to oskarżony wykonywał pochówek urny z prochami jej męża w lutym 2023 roku, po którym tabliczka stanowiąca dowód rzeczowy (ta z 2010/2011 r.) znalazła się na terenie posesji w Ł. nr 451/52.

- fragment tabliczki pogrzebowej

- dokumentacja zdjęciowa groby H. K. (1)

Dowód cechujący się dużą doniosłością dla sprawy, w szczególności w aspekcie weryfikacji twierdzeń oskarżonego o nienagannym filtrowaniu ziemi pochodzącej z grobów przy których pracował.

Sąd ustalił, że fragment tabliczki pochodzi z grobu H. K. (1), w formie w jakiej znajdował się w 2010/2011 r. Wskazuje to na po pierwsze fakt, iż tabliczka została rozpoznana przez K. K. (1), a po wtóre zabezpieczony fragment zawiera fragmentaryczne ale istotne dane, tj. imię zmarłego „…ryk”, nazwisko „…rus”, datę urodzenia: „…7.1932” i datę zgonu „09.1980”. Wielce zatem nieprawdopodobnym jest aby tabliczka miała pochodzić z grobu innej osoby, mając na uwadze zgodność danych i jej rozpoznanie przez krewną.

Obecność tej tabliczki w ziemi nieruchomości na ul. (...) niezaprzeczalnie świadczy, że system filtrowania ziemi przez oskarżonego nie był tak doskonały, jak oskarżony to przedstawiał, a przynajmniej, że przesiewanie ziemi nie było stosowane zawsze. Gdyby bowiem tak faktycznie było, to tak duży fragment nie miałby możliwości znalezienia się na ul. (...).

Zdaniem Sądu jedyny logiczny ciąg zdarzeń, który uzasadnia obecność tej tabliczki w wierzchniej warstwie ziemi (została ona odkryta przy pomocy koparki, zbierającej wierzchnią warstwę ziemi) ukształtował się z następujący sposób. Tabliczka która do 2010/2011 roku znajdowała się na ziemnym grobie H. K. (1), przy okazji stawiania pierwszej drewnianej skrzyni w 2010 lub 2011 roku została uszkodzona, a następnie wrzucona przez osobę wtedy wykonującą tę drewnianą skrzynię do grobu H. K.. Następnie miała miejsce jeszcze jedna renowacja, jednak polegała ona na wymianie zniszczonej skrzyni i montażu nowej, zatem prace te nie wiązały się z rozkopaniem grobu, lokalizacja tabliczki nie zmieniła się. Kolejno, dopiero w lutym 2023 r. pracownicy oskarżonego dokonali otwarcia grobu, z powodu złożenia w to miejsce urny z prochami małżonka K. K. (1). To wtedy właśnie tabliczka znajdująca się w grobie została wydobyta, a następnie jako że ziemia nie została przesiana, tabliczka wraz z tą ziemią została przez oskarżonego wywieziona na ul. (...) w Ł.. Alternatywnym sposobem znalezienia się fragmentu tabliczki w miejscu gdzie ją znaleziono byłoby wyrzucenie jej w to miejsce przez osobą wykonującą skrzynię drewnianą w 2010/2011 r. Prawdopodobieństwo tego nie tylko jest niezwykle niskie, lecz przede wszystkim w takim przypadku tabliczka znajdowałaby się znacznie głębiej, biorąc pod uwagę, że od 2010/2011 r. na ul. (...) przywieziono znaczne ilości ziemi. Dlatego też Sąd odrzucił ten sposób znalezienia się tej tabliczki na terenie nieruchomości w Ł..

To jednocześnie przeczy też wyjaśnieniem oskarżonego, jakoby na teren ul. (...) wywoził wyłącznie ziemię pochodzącą z cmentarza komunalnego w Ł..

1.2.  Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów
(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów)

Lp. faktu z pkt 1.1 albo 1.2

Dowód

Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu

1.1.1.

częściowe wyjaśnienia D. C. (1)

Wyjaśnienia oskarżonego w znacznej części okazały się niewiarygodne i stanowiły wyraz przyjętej przez niego linii obrony. D. C. wskazywał, iż posiadał do przesiewania ziemi specjalistyczny sprzęt, w zasadzie jako jedyna osoba w okolicy, którego użycie nie pozwalało, aby w przygotowanym do wywozu materiale znajdowały się jakiekolwiek szczątki ludzkie, nie mógł zatem dopuścić się znieważenia zwłok.

Treść tych wyjaśnień stoi w sprzeczności nie tylko z zeznaniami świadków M. P. (2) oraz E. S. (2), którzy byli świadkami tego, iż oskarżony kopał koparką miejsce, które miało być przygotowane pod grób, a następnie pobraną z tego miejsca ziemię umieszczał bezpośrednio na przyczepie przeznaczonej do wywozu, bez przesiewania, jak również ze zgromadzoną dokumentacją fotograficzną w sprawie. Gdyby oskarżony zawsze wykonywał czynności przesiewowe ziemi pochodzącej z cmentarzy w odpowiedni sposób, z zachowaniem należytej ostrożności i przy użyciu odpowiedniego sprzętu do tego przeznaczonego, szczątki ludzkie nie znalazłyby się na terenie działki na ulicy (...) w Ł.. Sam fakt przecież posiadania stosownych maszyn, nie oznacza, że maszyny te były rzeczywiście za każdym razem stosowane.

Jak wynikało z zeznań świadków – pracowników oskarżonego, nie ulegało wątpliwości, iż oskarżony sam prowadził sprzęt cięższy w postaci traktora, czy też koparki, a oni natomiast miejsce planowanego pochówku przygotowywali ręcznie, tj. za pomocą łopat, a i to nie zawsze, gdyż zdarzało się, że groby były przynajmniej częściowo kopane przy pomocy koparki. Nie ulegało również wątpliwości to, iż oskarżony samodzielnie miał przesiewać ziemię, nie zlecał tego w tym zakresie podległym pracownikom, jak również sam ją wywoził.

Na podstawie świadka K. K. (1) ustalono, iż tabliczka nagrobkowa odnaleziona na działce w Ł. pochodziła z grobu H. K. (1), który spoczywał na cmentarzu w M.. Bezsprzecznym w tym zakresie jest to, iż oskarżony wykonywał przy tym grobie usługi pogrzebowe w 2023 r., z czyn nierozerwalnie związane były czynności przesiewania ziemi, wszak oskarżony dokwaterowywał prochy męża K. K., do grobu gdzie były pochowane szczątki H. K.. Znaleziona tabliczka nagrobna jest dowodem na to, że oskarżony w sposób nienależyty przesiewał ziemię wydobywaną z grobów, bowiem gdyby było tak jak przekonywał, przedmiotowa tabliczka nie zostałaby przetransportowana razem z ziemią do Ł.. Była przecież na tyle duża, że z łatwością powinna być wychwycona już przez pracowników oskarżonego, a najpóźniej na etapie filtrowania ziemi, co ewidentnie nie miało miejsca.

Kolejno, oskarżony powoływał się na okoliczność, iż nie tylko on zwoził na powoływaną działkę grunt, bowiem dokonywał tego także A. M. (3), (...) i w zasadzie nieograniczona liczba osób. Wyjaśnieniom oskarżonego w tym zakresie nie sposób przyznać waloru wiarygodności. A. M. (3), co prawda prowadził roboty ziemne na cmentarzu w Ł., jednakże były one przeprowadzane w 2018 roku, a zatem w dużym odstępie czasowym od momentu odnalezienia szczątków ludzkich przy ulicy (...). Nawet gdyby przyjąć, że A. M. rozminął się z prawdą i wywoził w 2018 r. ziemię na teren przedmiotowej działki, to przecież kości znalezione w kwietniu, maju i czerwcu 2024 r. znajdowały się w wierzchniej warstwie ziemi, część wystawała z kupek ziemi, które zostały tam niedawno przywiezione. Nie mogło być zatem tam, że kości zostały tam przywiezione 6 lat wcześniej i akurat w 2024 r. zostały ujawnione. Wręcz przeciwnie, ich umiejscowienie jasno wskazywało, że kości te zostały tam przywiezione niedawno. Największe kości znajdowały się zupełnie na wierzchu, a przecież na zdjęciach wyraźnie widać ubitą ziemię i narzucone na nią kupy ziemi wraz z gliną, z których wystawały kości.

Podkreślić należy, że na wskazywany teren D. C. zwoził materiał z dużą częstotliwością w odstępach tygodniowych – czasem dwa, trzy razy w tygodniu, czy nawet częściej, a czasami miewał tygodniowe przerwy (w zależności od harmonogramu pracy oraz sprzyjających warunków pogodowych). Zgoła nieprawdopodobnym zatem jest aby szczątki ludzkie, które leżały na powierzchni ziemi i były one wręcz widoczne gołym okiem, nie zostały przykryte kolejnymi warstwami gruntu, systematycznie wszakże nawożonego. Ponadto, A. M. (3), jak sam wskazywał, a Sąd uznał jego zeznania za w pełni wiarygodne, ziemi na przedmiotową działkę nie wywoził, a zatem nie było fizycznie możliwości, aby to on nienależycie filtrował składowaną ziemię. Odnosząc się z kolei do tezy oskarżonego, iż kolejnym podmiotem, który nawoził ziemię na wskazywany wyżej teren w postaci Przedsiębiorstwa (...) w Ł. to nie ulegało wątpliwości, iż takie zdarzenia faktycznie miały miejsce, jednak zakończyły się w 2023 roku. Nadto, ziemia, która była tam transportowana nie pochodziła z miejsc pochówku, a m. in. z kopania i oczyszczania rowów, kanalizacji.

Z kolei jak wynikało z zeznań świadków (D. W., M. L., A. R. (1)), którzy to od lat zamieszkiwali nieruchomości w pobliżu działki przy ul. (...), w ostatnim okresie przed ujawnieniem szczątków ludzkich, tylko oskarżony i należący do niego traktor, a nie jakikolwiek inny podmiot, był widywany przywożąc ziemię w to miejsce, do tego stopnia, że nawet posiadał klucz do kłódki, kiedy łańcuch jeszcze bronił dostępu do wjazdu. W świetle tego, mając na uwadze zasady logiki i doświadczenia życiowego, skrajnie nieprawdopodobnym jest, aby jakikolwiek inny podmiot miał się pojawić niezauważony i wyrzucić na teren nieruchomości ziemię, w której znajdowały się szczątki ludzkie i to w takich ilościach. Musiałoby to być przecież działanie wielokrotnie powtarzane, rzucające się w oczy lokalnym mieszkańcom, mając na uwadze ilość znajdowanych ludzkich szczątków. Nie jest przecież tak, że szczątki ludzkie są często napotykane przy wykopach prowadzonych w innych miejscach niż cmentarze. Innymi słowy, tylko oskarżony prowadził proceder, który mógł skutkować przemieszczeniem znalezionych kości na ul. (...) w Ł..

Nie ulega wątpliwości, iż odnalezienie szczątków ludzkich – w takiej ilości i w tym konkretnym miejscu – przeczy wyjaśnieniom oskarżonego jakoby te szczątki miały pochodzić od jakiegokolwiek innego podmiotu niż on sam. Sąd pragnie wskazać na jeszcze jeden aspekt – jak wynika ze zgromadzonej dokumentacji fotograficznej, ziemia w której odnaleziono kości ludzkie, w ocenie Sądu, wyraźnie odznacza się kolorem od tej zgromadzonej wokół rozparcelowanej już ziemi. Pozwala to na wniosek, iż musiała być ona przywieziona stosunkowo w niedalekim odstępie czasu, bowiem warunki atmosferyczne nie zdołały zmienić jeszcze jej kolorytu i nie zdążyła wyschnąć.

Oskarżony wskazywał również na możliwość podrzucania mu kości do ziemi składowej w Ł. na cmentarzu komunalnym. Tyle tylko że kości znajdowane na w/w nieruchomości przy ul. (...) nie pochodziły wyłącznie z cmentarza komunalnego w Ł. (o czym dowodzi fragment tabliczki pochodzącej z cmentarza w M.). Co więcej, oskarżony filtracją ziemi zajmował się przede wszystkim nie na cmentarzach, tylko dopiero na terenie własnej nieruchomości w Ł. przy ul. (...). Wskazać należy również, że to on był zarządcą cmentarza komunalnego w Ł., nie powinien zatem pozwolić na to aby pozostawić przesianą ziemię bez nadzoru. Zresztą logicznym byłoby przesiewanie ziemi przy okazji jej załadunku i niezwłocznego wywiezienia z cmentarza. Bezsensownym i nieekonomicznym działaniem byłoby angażowanie koparki z przesiewarką po to by de facto przerzucić ziemię z miejsca na miejsce, celem jej przesiania, a dopiero później angażować kolejny raz koparkę aby tą przesianą ziemię załadować i wywieźć. Mocno wątpliwym jest zatem aby oskarżony składował już przesianą ziemię na cmentarzu komunalnym, przez nieokreślony czas, po to aby dopiero później ją wywieźć.

Zatem linia obrony oskarżonego, jakoby kości te zostały przywiezione na teren nieruchomości w Ł. przez inny podmiot nie wytrzymywała krytyki. Ponadto żaden ze świadków, w szczególności pobliskich mieszkańców nie wskazał, aby w ostatnim okresie przed ujawnieniem szczątków ktokolwiek inny, w szczególności inny przedsiębiorca pogrzebowy miał zwozić jakikolwiek materiał na teren w/w działki, a przecież wywożenie ziemi wymaga użycia charakterystycznego sprzętu, takiego jak pojazd z przyczepą, który jest łatwy do zapamiętania przez mieszkańców.

Z powyższych przyczyn Sąd odmówił wiarygodności wyjaśnieniom oskarżonego co do okoliczności wydobywania i przesiewania ziemi z cmentarzy, gdzie wykonywał czynności.

zeznania M. F. (1)

Sąd miał na uwadze, iż świadek M. F. jest byłym pracownikiem oskarżonego, i jak się wydaje nie rozstał się z nim w pozytywnych stosunkach. Zeznania świadka były mało wiarygodne, gdyż ten zeznawał w sposób dość labilny. Za pierwszym razem zeznał, że nie ma żadnej wiedzy istotnej dla sprawy, po czym za drugim razem „przypomniało mu się” że jednak miał być świadkiem rozmowy w której oskarżony miał powiedzieć, że nie będzie przesiewał ziemi. Sąd nie dał wiary, aby świadek miał słyszeć takie słowa z ust oskarżonego, nie tylko z powodu tego, że ta okoliczność pojawiła się przy dopiero drugim składaniu przez niego zeznań, lecz również z powodu tego, że świadek nie miał być stroną tej rozmowy, oskarżony miał je rzekomo powiedzieć do telefonu, oddalając się od świadka. Wszystko to czyni wątpliwym zapamiętanie przez M. F. nieistotnego w gruncie rzeczy szczegółu, który go w żadnym stopniu nie dotyczył, nie był to przecież zakres jego obowiązków.

3. PODSTAWA PRAWNA WYROKU

Punkt rozstrzygnięcia z wyroku

Oskarżony

3.1  Podstawa prawna skazania albo warunkowego umorzenia postępowania zgodna z zarzutem

D. C. (1)

Zwięźle o powodach przyjętej kwalifikacji prawnej

W przepisie art. 262 § 1 k.k. ustawodawca zawarł przestępstwo znieważenia zwłok, którego dopuszcza się ten, kto znieważa zwłoki, prochy ludzkie lub miejsce spoczynku zmarłego. Przepis ten chroni szacunek należny ciału zmarłego człowieka, wypływający z kolei z godności człowieka

Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 7 grudnia 2001 r. w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi definiuje w § 2 zwłoki jako ciała osób zmarłych i dzieci martwo urodzonych bez względu na czas trwania ciąży, natomiast przez szczątki ludzkie, ujęte w § 8 rozporządzenia, rozumie się popioły powstałe w wyniku spopielenia zwłok, pozostałości zwłok, wydobyte przy kopaniu grobu lub w innych okolicznościach oraz części ciała ludzkiego, odłączone od całości. Na gruncie art. 262 k.k. uzasadnione wydaje się szersze rozumienie terminu "zwłoki ludzkie", tak by obejmował on także części ciała ludzkiego i pozostałości zwłok ludzkich (np. wykopaną z ziemi czaszkę czy inne fragmenty układu kostnego człowieka). Natomiast prochy ludzkie oznaczać będą, popioły powstałe w wyniku spopielenia zwłok (ale nie tylko na skutek kremacji, ale też np. pożaru). Taka szersza niż w rozporządzeniu interpretacja tego pojęcia wynika z innych celów, którym służy użycie tych terminów w obu aktach prawnych (rozróżnienie zwłok i szczątków ludzkich w rozporządzeniu jest konieczne ze względu na inne "techniczne" wymogi postępowania z nimi) (tak: Kodeks karny. Część szczególna. Tom III. Komentarz do artykułów 222–316, red. prof. dr hab. Michał Królikowski, prof. dr hab. Robert Zawłocki, 2024). „Miejsce spoczynku zmarłego” to każde miejsce, w którym doszło do złożenia osoby zmarłej (zwłok, urny z prochami).

Czynność sprawcza występku określonego w art. 262 § 1 k.k. polega na znieważeniu zwłok, prochów ludzkich lub miejsca spoczynku zmarłego. Przy interpretacji pojęcia „znieważenia” odsyła się zazwyczaj do znaczenia określonego na gruncie art. 216 k.k. Podzielić jednak należy pogląd, że znieważenie, o którym mowa wart. 262 § 1 k.k., nie jest tożsame ze znieważeniem osoby żyjącej, a więc naruszeniem jej godności. Znieważenie zwłok ma bowiem charakter obiektywny (por. R.A. S. , Przestępstwo znieważenia, s. 24). Znieważanie, podobnie jak na gruncie art. 216 § 1 k.k., oznacza zachowanie, które uwłacza godności człowieka (która nie zanika wraz z jego śmiercią, a wyraz swój znajduje właśnie w szacunku do ciała ludzkiego i prochów ludzkich), wyraża pogardę wobec zwłok ludzkich lub prochów, a ocenę danego zachowania jako znieważającego przeprowadzać należy z odwołaniem się do dominujących w danym społeczeństwie norm obyczajowych (por. W. Kulesza, Zniesławienie i zniewaga, s. 165-170). Znieważenie miejsca spoczynku zmarłego oznaczać będzie z kolei zachowanie nakierowane na takie miejsce, w którym uwidaczniana będzie pogarda dla tego miejsca, a sprawca okazywał będzie nie tylko brak szacunku dla takiego miejsca, ale i chęć zamanifestowania swojej pogardy i wyrażenia negatywnych uczuć do miejsca spoczynku zmarłego.

Z. Ć. podaje przykładowe formy czynności sprawczych, takie jak: wyrzucenie zwłok lub prochów z trumny lub urny na posadzkę lub ziemię, bezprawne wyjmowanie z grobu, grobowca lub innego miejsca ich stałego przechowywania, grania w karty na grobie czy na zwłokach lub urnie, opluwanie, rozburzanie miejsca pochowku, niszczenie wzniesionych na grobie lub obok niego rzeźb, pomników czy ozdób, kładzenie niestosownych przedmiotów na zwłoki, prochy lub miejsce spoczynku; wyzywanie, obrzucanie obraźliwymi określeniami i inne formy prowokacyjnego zachowania, nieodpowiednie do miejsca, gdzie znajdują się zwłoki, prochy ludzkie lub miejsce spoczynku zmarłego (Z. Ćwiąkalski [w:] Kodeks karny..., t. 2, red. W. Wróbel, A. Zoll, 2017, s. 574).

Pierwszorzędne znacznie dla rozpoznania niniejszej sprawy ma strona podmiotowa przestępstwa z art. 262 § 1 k.k. W piśmiennictwie można wyróżnić 2 zasadnicze poglądy. Pierwszy z nich stanowi, że występek stypizowany w art. 262 § 1 k.k. może być popełniony tylko umyślnie, z zamiarem bezpośrednim (tak A. Marek, KK. Komentarz, 2010, s. 560; M. Flemming, w: W. Kutzmann, M. Flemming, Przestępstwa, s. 106-107; E.W. Pływaczewski, A. Sakowicz, w: A. Wąsek, R. Zawłocki, KK. Komentarz. Część szczególna, t. 2, 2010, s. 519; R.A. Stefański, Przestępstwo znieważenia zwłok, s. 27; Konarska-Wrzosek Violetta (red.), Kodeks karny. Komentarz, wyd. IV, Lex, art. 262, teza 3). Drugi z kolei dopuszcza popełnienie przestępstwa również z zamiarem ewentualnym (vide: Z. Ćwiąkalski, w: W. Wróbel, A. Zoll, KK. Komentarz. Część szczególna, t. 2, cz. 2, 2017, art. 262, Nt 12; K. Wiak [w:] Kodeks karny. Komentarz, red. Grześkowiak/Wiak, 2024, wyd. 8, Legalis, art. 262 teza IV.1.; O. Górniok, w: Górniok, Hoc, Przyjemski, Kodeks karny, t. 3, 1999, s. 309; Majewski Jarosław (red.), Kodeks karny. Komentarz, Lex, art. 262, teza 10; Giezek Jacek (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, LEX, art. 262, teza 15).

Jak zauważył Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z 15.01.2004 r., II AKa 374/03, LEX nr 119970: „Znieważenie zwłok musi mieć charakter działania o charakterze umyślnym i związane być tym samym z wyrażeniem braku szacunku należnego zmarłemu, obrażania go i bezczeszczenia zarówno słownie, jak i poprzez demonstracyjne gesty. Zasypanie zwłok ziemią poza cmentarzem i przykrycie tego miejsca gałęziami oraz naruszenie w ten sposób typowego dla naszego kręgu kulturowego sposobu pochówku, jak też narażenie zwłok na żerowanie zwierząt samo w sobie nie może stanowić o realizacji występku, o którym mowa w przepisie art. 262 § 1 k.k.”.

Sąd orzekający w rozpoznawanej sprawie opowiada się za dominującym w doktrynie, popartym również w orzecznictwie poglądem o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 262 § 1 k.k. wyłącznie umyślnie jednak zarówno z zamiarem bezpośrednim, jak i ewentualnym. Za takim rozwiązaniem przemawia przede wykładnia systemowa. Wszak znamię czasownikowe przestępstwa z art. 262 § 1 k.k. polega na znieważeniu, identycznie jak znamię czasownikowe czynu stypizowanego w art. 216 k.k. Zarówno w orzecznictwie, jak i w doktrynie prawa karnego przeważa stanowisko, że przestępstwo z art. 216 § 1 k.k. można popełnić zarówno w formie zamiaru bezpośredniego, jak i ewentualnego (przykładowo: Joanna Długosz-Jóźwiak [w:] Kodeks Karny komentarz, T. II; red. Królikowski/Zawłocki 2023, wyd. 5; tak Raglewski [w:] Wróbel, Zoll II/2, s. 89; Góral, Kodeks, s. 292; Górniok [w:] Górniok i in., t. 2, s. 243; Hypś [w:] Grześkowiak, Wiak, s. 1296, tak też Sąd Okręgowy w Białymstoku w wyroku z 5.03.2015 r., VIII Ka 938/14, LEX nr 1828749, uchwała SN z 29.10.2012 r., I KZP 12/12, LEX nr 1227992).

Ustawa w art. 216 k.k. nie posługuje się żadnymi określeniami wskazującymi na to, że sprawca musi prezentować jakiś szczególne nastawienie (nie odwołuje się do zwrotów takich jak: "złośliwie", " uporczywie", " chcąc", " w celu", które to powszechnie w doktrynie i orzecznictwie wiąże się z zamiarem wyłącznie bezpośrednim - por. SN w wyroku z 25 października 1984 r., IV KR 245/84, OSNKW 1985, z. 5-6, poz. 38). Powszechne znaczenia słowa użytego do opisania danej czynności czasownikowej (znieważanie), także nie zakłada działania wyłącznie z zamiarem bezpośrednim. Nie jest to działanie, które musi być skonkretyzowanym celem sprawcy, gdyż może pojawić się obok innego działania objętego zamiarem bezpośrednim, chociażby był on obojętny z punktu widzenia prawa karnego (wyrok Sądu Rejonowego w Wągrowcu z dnia 14 czerwca 2016 r., sygn. akt II K 196/16, LEX nr 2419905).

Nie ma zatem podstaw do różnicowania znieważenia w rozumieniu art. 216 § 1 k.k., od znieważenia w rozumieniu art. 262 § 1 k.k., skoro ustawodawca lege non distinguente posłużył się identycznym znamieniem czasownikowym.

Wsparcie dla wykładni systemowej daje również wykładania funkcjonalna. Gdyby bowiem przyjąć, że przestępstwo z art. 262 § 1 k.k. może być popełnione wyłącznie w zamiarze bezpośrednim, to posiłkując się tłem rozpoznawanej sprawy, każdy przedsiębiorca pogrzebowy mógłby niedbale podchodzić do wykonywanych obowiązków, nie kontrolować wywożonej ziemi pochodzącej z grobów, skoro nie groziłaby mu za to sankcja karna. Trudno przyjąć, że taki przedsiębiorca chce znieważenia zwłok, są mu one zwykle obojętne, niemniej może do tego dojść „przy okazji” niedbale wykonywanych obowiązków. Reasumując, takie rozumienie zamiaru na gruncie art. 262 § 1 k.k. skutkowałoby regularnym pojawianiem się zwłok ludzkich w przypadkowych miejscach, znajdowanych przez okolicznych mieszkańców, tak jak to miało miejsce w rozpoznawanej sprawie. Byłoby to w istocie rażące naruszenie porządku publicznego, bowiem znalezienie np. czaszki ludzkiej nie tylko wywołuje poruszenie lokalnej społeczności, lecz również angażuje organy władzy publicznej, które obowiązane są ustalić pochodzenie tych przypadkowo znalezionych ludzkich szczątków. Po wtóre, relokacja z miejsc pochówku ludzkich zwłok, zwłaszcza na większą skalę, bez cienia wątpliwości stoi w sprzeczności z szacunkiem i czcią dla tych zwłok. Innymi słowy, przyjęcie, że czyn z art. 262 § 1 k.k. byłby możliwy do popełnienia jedynie w zamiarze bezpośrednim stałoby w jawnej sprzeczności z dobrami, których ochronę ma na celu przepis art. 262 § 1 k.k.

Wskazać należy, powołując się na poglądy powstałe na gruncie art. 216 §1 k.k., że działając w zamiarze ewentualnym, sprawca czynu musi, po pierwsze, przewidywać, że swoim zachowaniem realizuje znamiona strony przedmiotowej, tzn. mieć świadomość znacznego prawdopodobieństwa, że podejmując określone zachowanie, znieważy zwłoki, prochy, lub miejsce pochówku. Warto przy tym podkreślić, że powinność i możność przewidywania następstw działania sprawcy nie może być oceniana w oderwaniu od konkretnej sytuacji. Należy je oceniać z uwzględnieniem prawdopodobieństwa wystąpienia następstw konkretnego zachowania się sprawcy, licząc się z jego życiowym doświadczeniem. Prawdopodobieństwo natomiast należy oceniać jako coś więcej niż abstrakcyjną tylko możliwość. Sprawcę można obciążyć powinnością i możliwością przewidywania tylko normalnych, typowych następstw, nie zaś następstw zupełnie wyjątkowych, uwzględniając osobowość sprawcy, jego wiek, doświadczenie życiowe, wykształcenie i poziom intelektualny (zob. wyr. SN z 20.6.1972 r., V KRN 173/72, OSNKW 1972, Nr 11, poz. 176). Ponadto zachowanie podjęte w zamiarze ewentualnym musi realizować znamię godzenia się na popełnienie czynu zabronionego (element woluntatywny). Sprawca godzi się na popełnienie określonego czynu zabronionego, jeżeli nie podejmuje żadnych czynności zmniejszających stopień prawdopodobieństwa popełnienia tego czynu.

Przenosząc powyższe obszerne teoretyczne acz niezbędne rozważania na kanwę rozpatrywanej sprawy, nie budziło wątpliwości Sądu, iż oskarżonemu D. C. (1) należało przypisać popełnienie przestępstwa z art. 262 § 1 k.k., umyślnie, w zamiarze ewentualnym.

Oskarżony prowadził działalność gospodarczą z zakresu świadczenia usług pogrzebowych. W jej ramach dokonywał otwarcia już istniejących grobów, po to aby dokwaterować do nich kolejne zwłoki, co przecież jest działaniem dość powszechnym, wiele grobów jest od początku dostosowana do pochówku więcej niż jednej osoby. Często są to groby rodzinne, a rzadko się przecież zdarzy, aby w takim grobie zwłoki dwóch osób były składane jednocześnie. Co więcej, oskarżony również dokonywał bardziej inwazyjnych prac, wykopując ziemię pod budowę grobowców.

Warto podkreślić, że oskarżony działalność tą prowadził nie tylko na relatywnie młodych cmentarzach, jakim jest cmentarz komunalny w Ł., lecz również na cmentarzach cechujących się kilkusetletnią historią, jak np. cmentarz przy parafii św. W. w M.. Logiczny jest wniosek, że na tego typu starszych cmentarzach jest mniej miejsca na nowe groby, częściej też dochodzi do likwidacji starych grobów. Wiąże się to, co oczywiste, z podwyższonym ryzykiem napotkania szczątków ludzkich, wszak kości ludzkie mogą się rozkładać nawet kilkadziesiąt lat. D. C. doskonale zdawał sobie z tego sprawę, sam to zresztą w toku rozprawy akcentował.

Przy takim zakresie działalności nieuniknionym było regularne wykopywanie z ziemi nierozłożonych jeszcze fragmentów ludzkich zwłok, co zupełnie zrozumiałe i naturalne. Sam oskarżony wskazywał, a potwierdzili to jego pracownicy, że w takim przypadku obowiązywała stosowna procedura, polegająca na odkładaniu wykopanych szczątków, a następnie ponownemu umieszczaniu ich w grobie przy okazji pogrzebu kolejnych zwłok ludzkich. Miało to skutkować tym, że nadmiar ziemi, wywożony następnie z cmentarza, miał nie zawierać jakichkolwiek ludzkich szczątków. W celu wykluczenia obecności takich szczątków, oskarżony miał również przesiewać ziemię, za pomocą specjalne do tego przeznaczonej maszyny. Taka określona przez oskarżonego procedura, gdyby była skrupulatnie stosowana, to z całą pewnością zapobiegłaby wywiezieniu zwłok na teren działki nr (...) w Ł.. Fakt, że liczne fragmenty kości się tam jednak znalazły, w sposób bezsprzeczny prowadzi do wniosku, że oskarżony nie zawsze stosował się do swoich własnych standardów działania. Nie były to przecież małe kości, które przez swoje niewielkie rozmiary uszły uwadze oskarżonego i jego pracowników. Cała sprawa zaczęła się od znalezienia czaszki ludzkiej i ręki ludzkiej jeszcze wciąż zawiniętej w pozostałości ubrania. Były to duże kości lub nawet zespoły kości, które przypadkiem nie mogły „prześliznąć się” przez procedurę filtracyjną oskarżonego. Ich rozmiar wprost wskazuje, że przynajmniej w części przypadków, oskarżony w ogóle nie sprawdzał co znajduje się w wywożonej przez niego ziemi. Nawet nie spojrzał na ziemię już po jej wyładunku na nieruchomości nr 451/22, bowiem gdyby to zrobił, zauważyłby z pewnością wystające ludzkie ramię z wysypanego przez niego niewielkiego stosu ziemi.

W istocie, oskarżony w celu przyspieszenia swoich obowiązków, w części przypadków albo wydobywał ziemię z mogił za pomocą koparki, jak również nie przesiewał ziemi z grobów kopanych ręcznie, następnie bez jej uprzedniego oczyszczenia, wywoził ziemię do miejsca gdzie Miasto Ł. pozwoliło mu ją składować, w związku z tym, że był on również zarządcą cmentarza komunalnego w tym mieście. Oskarżony, jako doświadczony przedsiębiorca pogrzebowy, musiał zdawać sobie sprawę, że pomijając etap filtracji ziemi pochodzącej z wcześniej zajętych grobów, wielce prawdopodobnym jest, że w ziemi tej będą znajdowały się fragmenty ludzkich szczątków. Pomimo tego, kontynuował swoje działania, wywożąc ziemię wraz z ludzkimi szczątkami na teren nieruchomości, gdzie pozbywał się niechcianego materiału.

Takie zachowanie przedsiębiorcy pogrzebowego z całą pewnością wypełniało znamiona znieważenia, bowiem było równoznaczne z wyrażeniem braku szacunku należnego zmarłym. Oskarżonemu „nie chciało się” dodać sobie pracy i przesiać wydobywanej ziemi, mimo tego, że wiedział że prawdopodobnie znajdują się tam większe lub mniejsze fragmenty ludzkich kości. Nie sposób pominąć także i tego, że właśnie na tym miała polegać praca oskarżonego, za którą przecież inkasował pieniądze od klientów, aby kości wykopane przy okazji dokwaterowywania kolejnych zwłok, złożyć dokładnie w tym samym miejscu. Skoro oskarżony przynajmniej w części przypadków zupełnie świadomie tego nie robił, dopuszczał się znieważenia zwłok. Tym właśnie różni się stan faktyczny rozpoznawanej sprawy od stanu faktycznego wyżej przywołanej sprawy rozpoznawanej przed SA w K., o sygn. II AKa 374/03, bowiem w tamtej sprawie oskarżeni jedynie złożyli zwłoki na polu, natomiast w aktualnej sprawie oskarżony nie tylko złożył szczątki na przypadkowej działce, lecz również wcześniej te szczątki wykopał z grobu, a następnie zaniechał swojej powinności złożenia ich z powrotem.

Oczywistym jest również związek kauzalny pomiędzy działaniem oskarżonego a wystąpieniem skutku, wszak odnalezione na działce przy ul. (...) w Ł. szczątki ludzkie mogły zostać tam przetransportowane wyłącznie przez niego, skoro tylko on w ostatnim czasie był zaobserwowany na tym terenie, o czym była już szerzej mowa w dziale 2. uzasadnienia. Powtórzyć należy, że to wyłącznie oskarżony obsługiwał urządzenie do przesiewania ziemi, jak również wyłącznie on prowadził traktor z naczepą, które służyły do wywozu ziemi na teren posesji przy ul. (...).

Podsumowując, oskarżony wywożąc ziemię z zawartością ludzkich kości na teren działki nr (...), bez uprzedniego upewnienia się, że ziemia nie zawiera ludzkich szczątków, co prawda nie chciał znieważenia ludzkich szczątków, jednak przewidywał możliwość ich znieważenia, jako że ziemia ta pochodziła nie tylko z cmentarza, a z wcześniej zajętych grobów, w których należało spodziewać się obecności tego typu szczątków. Dlatego też Sad uznał go za winnego zarzucanego mu przestępstwa.

3.2  Podstawa prawna skazania albo warunkowego umorzenia postępowania niezgodna z zarzutem

Zwięźle o powodach przyjętej kwalifikacji prawnej

3.3  Warunkowe umorzenie postępowania

Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach warunkowego umorzenia postępowania

3.1  Umorzenie postępowania

Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach umorzenia postępowania

3.4  Uniewinnienie

Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach uniewinnienia

KARY, Środki Karne, PRzepadek, Środki Kompensacyjne i środki związane z poddaniem sprawcy próbie

Oskarżony

Punkt rozstrzygnięcia
z wyroku

Punkt z wyroku odnoszący się
do przypisanego czynu

Przytoczyć okoliczności

Odnosząc się do wymiaru kary należy powtórzyć, że możliwy jej wymiar zamykał się w graniach od 10 do 540 stawek dziennych grzywny, 1 miesiąca do 2 lat kary ograniczenia wolności i od 1 miesiąca do 2 lat pozbawienia wolności.

Nie zachodziły w niniejszej sprawie ustawowe lub pozaustawowe podstawy wyłączające winę oskarżonego. W chwili czynu był on osobą dorosłą, w pełni zdolną do pokierowania swoim postępowaniem, z odpowiednim bagażem doświadczenia życiowego i przede wszystkim zawodowego. Karalność znieważenia zwłok do tego jest dla przeciętego obywatela oczywista, a przecież oskarżony winien cechować się wyższą świadomością, będąc przedsiębiorcą świadczącym usługi pogrzebowe. D. C. (1) musiał zdawać sobie sprawę, że przedsiębrane przez niego zachowanie jest karygodne, nie wspominając już o tym, że zagraża reputacji jego przedsiębiorstwa. Nie stwierdzono także czynników wpływających ograniczająco na możliwości rozpoznania znaczenia i pokierowania postępowaniem oskarżonego. Wreszcie, nic nie stało na przeszkodzie, aby dał posłuch normie prawnej. Nie działał pod wpływem atypowych warunków i szczególnej sytuacji motywacyjnej, która uzasadniałaby podjęcie decyzji niezgodnej z normą prawną. Czynu dopuścił się poprzez zaniechanie stosowania procedur, które sam wymyślił i implementował we własnym przedsiębiorstwie. Brak było zatem przeszkód do postawienia mu zarzutu niezgodnego z prawem zachowania.

Stopień społecznej szkodliwości czynu oskarżonego, z całą stanowczością, ukształtował się na znacznym poziomie. Katalog okoliczności wpływających na ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynu określa art. 115 § 2 k.k. Oskarżony swoim zachowaniem naruszył dobro prawne, któremu ustawodawca nadał wysoki priorytet, była to bowiem godność człowieka, w tym przypadku już po śmierci, stanowiącą jedną z podstawowych zasad humanitaryzmu. Szkoda powstała wskutek działania oskarżonego nie była błaha, wszak oskarżony będąc zobowiązanym do zachowania należytej staranności przy zleconych pracach na cmentarzach, nie dochował jej, doprowadzając tym samym do znieważenia zwłok ludzkich i rozdysponowania ich w przypadkowym miejscu. Oskarżony świadomie przetransportowywał ziemię, która nie była przesiana i miał świadomość, iż mogą się w niej znajdować szczątki ludzkie. Nagannym jest dopuszczenie do tego, aby bawiące się w pobliżu dzieci znajdowały kości ludzkie czy nawet czaszkę ludzką.

Na potępienie zasługiwała motywacja oskarżonego, wszak działał on w celu de facto skrócenia sobie czasu pracy i zmniejszenia obowiązków.

Okolicznością jednoznacznie łagodzącą dla wymiaru kary była uprzednia niekaralność oskarżonego, jak również popełnienie czynu z zamiarem ewentualnym, a nie bezpośrednim.

Przy wymiarze kary nie można także tracić z pola widzenia efektu jaki kara powinna odnieść w oczach społeczeństwa. Sprawa wszakże była niecodzienna, budziła żywe zainteresowanie lokalnej społeczności. Niewątpliwie także i wymiar kary zostanie przez społeczeństwo przynajmniej odnotowany, prewencyjna funkcja kary, zwłaszcza w aspekcie ogólnym, nabiera zatem w sprawie szczególnej wagi.

Ważąc okoliczności łagodzące jak i obciążające na gruncie rodzaju kary, Sąd doszedł do przekonania, że najtrafniejszą karą będzie kara ograniczenia wolności w formie pracy społecznie użytecznej. Sąd stoi na stanowisku, że taki właśnie wymiar kary uzmysłowi oskarżonemu że jego zachowanie jest nie tylko niedopuszczalne, lecz również spotka się z taką karą, która będzie dotkliwie oddziaływała na sferę psychiczną oskarżonego. Naganność zachowania oskarżonego przemawia kategorycznie przeciwko wymierzeniu kary grzywny. Trzeba mieć także na uwadze, że D. C. jest osobą dobrze sytuowaną materialnie, przez co Sąd odrzucił karę grzywny, jako niedostatecznie dolegliwą. Taka kara mogłaby wywołać u oskarżonego wrażenie swoistego „wykupienia się” od realnych konsekwencji. Z kolei kara pozbawienia wolności jawiła się jako nazbyt dolegliwa, mając na uwadze działanie oskarżonego z zamiarem ewentualnym, jak i jego uprzednią niekaralność. Warunkowe zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności nie spełniałoby minimalnych wymogów wychowawczych kary. Kara ograniczenia wolności jawi się jako kara najtrafniejsza, ma za zadanie uświadomić oskarżonego, że zachowanie którego się dopuścił spotyka się z wymierną, dolegliwą i widoczną w społeczeństwie karą. Sąd również wyraża nadzieję, że taka kara skłoni oskarżonego do okazywania większego szacunku szczątkom ludzkim w przyszłości, tak aby z należytą starannością wykonywać swoje obowiązki zawodowe, w pełni wypełniając aspekt wychowawczy kary.

Kara ograniczenia wolności w orzeczonym wymiarze 8 miesięcy trafnie odpowiada stopniowi społecznej szkodliwości czynu, jak również jawi się jako odpowiednio dolegliwa aby wywrzeć wobec oskarżonego pożądany skutek wychowawczy, skoro będzie realizowana przez dłuższy okres. Trudno uznać, aby kara była nazbyt surowa, skoro daleko jej choćby do połowy maksymalnego wymiaru kary ograniczenia wolności. Miesięczny wymiar kary, tj. 20 godzin pracy, z jednej strony będzie stanowić realne obciążanie dla oskarżonego, z drugiej strony w dalszym ciągu umożliwi mu wykonywanie pracy zawodowej.

1Inne ROZSTRZYGNIĘCIA ZAwarte w WYROKU

Oskarżony

Punkt rozstrzygnięcia
z wyroku

Punkt z wyroku odnoszący się do przypisanego czynu

Przytoczyć okoliczności

6. inne zagadnienia

W tym miejscu sąd może odnieść się do innych kwestii mających znaczenie dla rozstrzygnięcia,
a niewyjaśnionych w innych częściach uzasadnienia, w tym do wyjaśnienia, dlaczego nie zastosował określonej instytucji prawa karnego, zwłaszcza w przypadku wnioskowania orzeczenia takiej instytucji przez stronę

7.  KOszty procesu

Punkt rozstrzygnięcia z wyroku

Przytoczyć okoliczności

II.

Odnosząc się do kosztów sądowych stwierdzić należy, iż Sąd nie znalazł podstaw do odstąpienia od ogólnej zasady obciążania oskarżonego kosztami sądowymi w przypadku wymierzenia wyroku skazującego, zgodnie z treścią art. 627 k.p.k. Oskarżony osiąga dochód w wysokości 10.000 złotych, posiada liczny majątek w postaci pojazdów mechanicznych oraz nieruchomości gruntowych. Może zatem oskarżony ponosić koszty sądowe bez nadmiernego uszczerbku dla utrzymania siebie bądź rodziny. Koszty sądowe którymi obciążony został oskarżony są niewątpliwie wysokie, jednak, bez cienia wątpliwości oskarżony będzie w stanie udźwignąć ich poniesienie, jako że jest dobrze sytuowanym przedsiębiorcą. Łącznie jest to kwota 23.574 zł. Na nią składa się w opłata, wymierzona zgodnie z treścią art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych (180 zł) oraz wydatki składające się z ryczałtu za doręczenia pism w postępowaniu przygotowawczym i sądowym (razem 40 zł) oraz przede wszystkim koszt transportu ujawnionych ludzkich szczątków (23.354 zł).

1Podpis