Zarządzenie z 2 stycznia 2026, sygn. V GC 1/25
Sygn. akt V GC 1/25/S
UZASADNIENIE
wyroku z dnia 17 grudnia 2025 roku
Pozwem z dnia 8 listopada 2023 roku strona powodowa (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w K. wniosła o zasądzenie od pozwanego B. I. kwoty 35 424 zł wraz z odsetkami i kosztami procesu. Uzasadniając podała że strony łączyła umowa o świadczenie usług w której zastrzeżono dla pozwanego zakaz działalności konkurencyjnej pod groźbą kary umownej. Wobec stwierdzenia, że doszło do naruszenia tego zakazu, pozwem dochodzona jest właśnie kwota tej kary.
Dnia 22 maja 2024 roku pod sygn. akt V GC 268/24/S wydano wyrok zaoczny, uwzględniający powództwo w całości, któremu nadano rygor natychmiastowej wykonalności.
W sprzeciwie od wyroku zaocznego pozwany zaskarżył go w całości wnosząc o oddalenie powództwa i zasądzenie zwrotu kosztów procesu, a także o zawieszenie rygoru natychmiastowej wykonalności nadanego wyrokowi zaocznemu. Zarzucił, że brak było podstaw do wydania wyroku zaocznego, bowiem nie doręczono mu skutecznie odpisu pozwu – próba doręczenia odbyła się pod adresem pod którym już w tej dacie nie zamieszkiwał ani nie prowadził działalności. Co do samego pozwu, zarzucił że strona powodowa nie zastrzegła skutecznie kary umownej, bowiem nie przekazała mu załącznika nr 1 do umowy, gdzie wskazani mieli być klienci strony powodowej wobec których zakaz konkurencji miał mieć pozwany.
Prawomocnym postanowieniem z dnia 20 stycznia 2025 roku zawieszono rygor natychmiastowej wymagalności nadany wyrokowi zaocznemu – z przyczyn wskazanych w uzasadnieniu tego postanowienia(k. 142-144), do którego w tym miejscu należy odesłać aby nie czynić zbędnych powtórzeń.
Bezsporne w sprawie były następujące okoliczności:
26 listopada 2019 roku strony zawarły umowę o świadczenie usług. Zgodnie z §5 ust. 1 umowy pozwany w okresie obowiązywania umowy jak i w okresie 24 miesięcy od dnia ustania tegoż okresu zobowiązał się nie świadczyć jakichkolwiek usług ani nie wykonywać jakiejkolwiek pracy na rzecz klientów dla których świadczył usługi w ramach umowy ze stroną powodową. Ust. 3 przewidywał, że za klientów w rozumieniu tego paragrafu będą uznawani klienci strony powodowej na dzień rozwiązania umowy, wyszczególnieni w załączniku nr 1 do umowy. Ust. 5 przewidywał, że w wypadku naruszenia zakazu opisanego wyżej strona powodowa mogła żądać odszkodowania od pozwanego w wysokości do dwukrotności rocznego wynagrodzenia wypłacanego stronie powodowej przez danego klienta wymienionego w załączniku nr 1, u którego wystąpi naruszenie powyższej klauzuli.
Strony zakończyły współpracę w lutym 2023 roku. Ani przy zawarciu umowy, ani w trakcie jej obowiązywania aż do lutego 2023 roku strona powodowa nie przekazała pozwanemu załącznika nr 1 do umowy w którym mieli być wskazani klienci objęci zakazem konkurencji. W umowie nie wskazano również kwoty rocznego wynagrodzenia uzyskiwanego przez stronę powodową od żadnego z klientów, na podstawie której to kwoty miało być liczone roszczenie z tytułu kary umownej.
Sąd uznał powyższe okoliczności za bezsporne, biorąc pod uwagę twierdzenia stron zawarte w pismach procesowych, wyraźne przyznanie okoliczności lub brak zaprzeczenia tym okolicznościom przez stronę przeciwną, przy uwzględnieniu wyników całej rozprawy (art. 229 i 230 k.p.c.). Jednocześnie wyczerpywały one zakres faktów istotnych dla sprawy, toteż dalszych ustaleń nie czyniono. W szczególności wytworzenie przez stronę powodową w toku procesu (już w 2025 roku, dwa lata po zakończeniu współpracy stron) załącznika nr 1 do umowy, jako działanie sztuczne i podjęte wyłącznie dla celów procesowych nie miało dla sprawy znaczenia.
Sąd zważył co następuje:
Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie w żadnej części.
Stosownie do art. 483 §1 k.c. można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna). Jak trafnie zauważono w orzecznictwie „Maksymalna wysokość kary umownej nie musi być wyrażona w kwocie pieniężnej; wystarczy, że można ją oznaczyć na podstawie umowy i w świetle okoliczności sprawy.”1 oraz „sformułowanie art. 483 § 1 k.c. dopuszczające zastrzeżenie kary umownej w "określonej sumie" w sposób jednoznaczny prowadzi do wniosku, że kara ta powinna być w chwili zastrzegania wyrażona kwotowo. Dopuszczalne byłoby posłużenie się innymi miernikami wysokości, np. ułamkiem wartości rzeczy albo ułamkiem innej sumy (wartości kontraktu), jeżeli ustalenie kwoty byłoby tylko czynnością arytmetyczną, natomiast przyjęcie konstrukcji prawnej zakładającej ustalanie w przyszłości podstawy naliczania kary umownej nie byłoby zgodne z art. 483 § 1 k.c. i stanowiłoby inną czynność prawną.”2
Podzielając powyższe trafne rozważania zauważyć trzeba, że zastrzeżenie zawarte w §5 umowy stron należy uznać za próbę zastrzeżenia kary umownej, jednakowoż nieskuteczną, a to wobec niespełnienia przez to postanowienie umowne kryteriów z art. 483 k.c. Wysokość kary umownej określono jako dwukrotność rocznego wynagrodzenia wypłacanego stronie powodowej przez danego klienta wymienionego w załączniku nr 1 do umowy, u którego wystąpi naruszenie klauzuli zakazu konkurencji. Nie wskazano w umowie kwoty tegoż rocznego wynagrodzenia, nie skonkretyzowano nawet tego który rok należałoby przyjąć do wyliczenia kwoty będącej podstawą obliczenia kary umownej. W momencie zawierania tej umowy jak i później pozwany nie miał żadnej możliwości oceny jaka jest wysokość kary umownej, skoro nigdzie nie wskazano kwoty tegoż wynagrodzenia od klienta, które miało być jego podstawą. W tym stanie rzeczy nie sposób przyjąć, aby tak ogólne wskazanie sposób liczenia kary umownej miało być zastrzeżeniem określonej sumy, a co za tym idzie przedmiotowe postanowienie umowne nie spełniające wymów ustawowych jest nieważne z mocy art. 58 k.c. i roszczenie strony powodowej o zapłatę tak wadliwie ukształtowanej kary umownej nigdy nie powstało.
Należy jednocześnie zwrócić uwagę na nieprecyzyjne opisanie w umowie samego sposobu naruszenia umowy, które miało skutkować naliczeniem kary umownej. Jak wskazano, za zakazaną działalność konkurencyjną miało być uważane podejmowanie określonych działań wobec klientów wskazanych w załączniku do umowy, a bezspornie tego załącznika przez cały okres współpracy stron pozwanemu nie doręczono, toteż nie miał on podstaw do przyjęcia, że jakiekolwiek jego działania wobec klientów strony powodowej mogą skutkować nałożeniem kary. Podkreślić trzeba, że skoro kara umowna została zastrzeżona na rzecz strony powodowej, to w jej interesie leżało dołożenie należytej staranności i wskazanie pozwanemu wobec których podmiotów ma on zakaz podejmowania działań konkurencyjnych. Skoro jednak tego zaniechała, to nie mogła oczekiwać że ten z własnej inicjatywy nie będzie podejmował takich potencjalnych działań wobec danego klienta strony powodowej, jako że zastrzeżenie miało dotyczyć wyłącznie enumeratywnie wymienionych w załączniku klientów.
Nietrafne są zarzuty strony powodowej jakoby miało być dla niej niekorzystne udostępnianie danemu zleceniobiorcy listy wszystkich klientów spółki już na początku współpracy, właśnie w formie załącznika nr 1 do umowy. Jeśli by bowiem tak było, to spółka winna w inny sposób zredagować treść umowy, tak aby zabezpieczyć swoje tajemnice jak i skutecznie zastrzec zakaz działalności konkurencyjnej. A jednak tego zaniechała, co więcej nieprawdziwe są twierdzenia o tworzeniu załącznika nr 1 przy zakończeniu współpracy, bowiem jak wynika z pozwu strony zakończyły ją w 2023 roku, a pozwany wtedy tegoż załącznika nie dostał. Co więcej, wręczenie takiego dokumentu w danej dacie mogłoby jedynie wpływać na ocenę skuteczności zastrzeżenia zakazu konkurencji po tym dniu, a wcześniejsze działania zleceniobiorcy zanim otrzymał załącznik nadal nie stanowiłyby na gruncie umowy naruszenia zakazu konkurencji.
Również art. 65 k.c. nie pozwala na odmienną ocenę powyższego zastrzeżenia umownego, bowiem skoro strona powodowa wielokrotnie podkreśliła że za naruszenie zakazu konkurencji rozumie tylko działania wobec klientów wymienionych w załączniku nr 1 do umowy, to nie może obecnie wywodzić, że w istocie chodziło o wszystkich klientów których pozwany obsługiwał. Przeciwnie, oceniając przedmiotowy stan faktyczny przez pryzmat art. 65 k.c. przyjąć należy, że strona powodowa zastrzegła jedynie perspektywę umownego zakazu konkurencji, który to zakaz mogła w wybranym czasie niejako aktywować, sporządzając i doręczając załącznik z listą klientów. Dopóki zaś tego nie uczyniła, to widać uznawała iż nie ma takich relacji z klientami które warte byłyby ochrony w ten szczególny sposób.
Nie sposób tracić z pola widzenia, że umowny zakaz konkurencji wpływa znacząco na sytuację podmiotu z którym się go zastrzega, a co za tym idzie, postanowienie takie winno być wykładane ściśle. Określenie klientów z którymi zakaz obowiązuje miało funkcję gwarancyjną dla pozwanego, a jednocześnie nie wymagało z jego strony żadnych dalszych działań. Skoro nie otrzymał on takiego załącznika, to nie było powodu aby domagał się jego wystawienia (byłoby to wręcz na jego niekorzyść), a przeciwnie, to strona powodowa winna tego dopilnować jako beneficjent zastrzeżenia umownego. Konsekwentnie skoro tego nie uczyniła, to nie może obecnie żądać wykładni postanowień umownych na niekorzyść pozwanego, wbrew zasadom współżycia społecznego.
Mając powyższe na uwadze, skoro nie zastrzeżono skutecznie samego zakazu konkurencji, to nie doszło do nienależytego wykonania zobowiązania przez pozwanego, co uniemożliwia nałożenie na niego kary umownej. Niezależnie od tego, kara umowna zastrzeżona w umowie jest nieważna, bowiem nie określono konkretnej sumy pieniężnej na którą opiewa. Konsekwentnie brak było podstaw do uwzględnienia powództwa w jakiejkolwiek części.
W niniejszej sprawie wydano wyrok zaoczny od którego pozwany wniósł sprzeciw. Stosownie do art. 347 k.p.c. po ponownym rozpoznaniu sprawy sąd wydaje wyrok, którym wyrok zaoczny w całości lub części utrzymuje w mocy albo uchyla go i orzeka o żądaniu pozwu, bądź też pozew odrzuca lub postępowanie umarza. Z tych przyczyn w punkcie I uchylono wyrok zaoczny i oddalono powództwo w całości.
Zgodnie z art. 348 k.p.c. koszty rozprawy zaocznej i sprzeciwu ponosi pozwany, choćby następnie wyrok zaoczny został uchylony, chyba że niestawiennictwo pozwanego było niezawinione lub że nie dołączono do akt nadesłanych do sądu przed rozprawą wyjaśnień pozwanego.
W punkcie II wyroku orzeczono o kosztach procesu na zasadzie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 348 k.p.c. per analogiam. Skoro powództwo oddalono to pozwany jako przegrywający winien otrzymać zwrot całości kosztów procesu, tj. taryfowego wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika w kwocie 3 600 zł i 17 zł opłaty skarbowej. Mając na uwadze, że w niniejszej sprawie wyrok zaoczny wydano z naruszeniem przepisów o dopuszczalności jego wydania (co szerzej wyjaśniono w uzasadnieniu postanowienia z dnia 20 stycznia 2025 roku - k. 142-144) to należało uznać tę sytuację za analogiczną do opisanej w art. 348 k.p.c. i nie obciążać pozwanego kosztami rozprawy zaocznej, toteż zasądzono na jego rzecz również zwrot opłaty od sprzeciwu w kwocie 886 zł.
Sygn. akt V GC 1/25/S
ZARZĄDZENIE
1. (...)
2. (...)
3. (...)
K., 02.01.2026 r.
Asesor sądowy Tomasz Lenartowicz
1 Uchwała SN z 9.12.2021 r., III CZP 26/21, OSNC 2022, nr 7-8, poz. 70.
2 Wyrok SN z 8.02.2007 r., I CSK 420/06, LEX nr 274239.