sygn. III C 586/24 30 stycznia 2026 Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w Szczecinie

Wyrok z 30 stycznia 2026, sygn. III C 586/24

Data orzeczenia 30 stycznia 2026
Sąd Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w Szczecinie
Wydział III Wydział Cywilny
Tagi
#Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w Szczecinie #III Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt III C 586/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 30 stycznia 2026 r.

Sąd Rejonowy Szczecin- Centrum w Szczecinie – Wydział III Cywilny

w składzie: Przewodniczący: Sędzia Małgorzata Janik-Białek

Protokolant: sekretarz sądowy Łukasz Gibas

po rozpoznaniu w dniu 30 stycznia 2026 r. w G.

na rozprawie

sprawy z powództwa P. H. (1)

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w D.

o zapłatę

I.  zasądza od pozwanego (...) Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w D. na rzecz powoda P. H. (1) kwotę 5.100 zł (pięciu tysięcy stu złotych) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 10 kwietnia 2017 r. do dnia zapłaty;

II.  zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2.017 zł (dwóch tysięcy siedemnastu złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu, z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;

III.  nakazuje pobrać od pozwanego (...) Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w D. na rzecz Skarbu Państwa-Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum w Szczecinie kwotę 3. 345,77 zł (trzech tysięcy trzystu czterdziestu pięciu złotych siedemdziesięciu siedmiu groszy) tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.

Sędzia Małgorzata Janik- Białek

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 3 marca 2020 r. S. H. (1) wniosła o zasądzenie od (...) Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w R. na swoją rzecz kwoty 5.100 zł tytułem roszczenia głównego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 10 kwietnia 2017 r. do dnia zapłaty oraz kosztów procesu, w tym kosztów opłaty skarbowej i kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu powyższego żądania powódka wskazała, że w dniu 7 lutego 2017 r., około godziny 18:00, w G. na ulicy (...), na chodniku zarządzanym przez wspólnotę mieszkaniową doszło do wypadku, polegającego na tym, że powódka potknęła się o nieoświetlone i nieoznaczone półkule betonowe, w wyniku czego upadła i doznała obrażeń ciała. Ubezpieczycielem wspólnoty mieszkaniowej, odpowiedzialnej za nieprawidłowe usytuowanie i zaniechanie oznaczenia i oświetlenia półkul betonowych jest (...) S.A. w R..

Powódka zwróciła się do zwróciła się do Pana B. G. celem należytej reprezentacji jej interesów w sprawie uzyskania odszkodowania. Pełnomocnik powódki w postępowaniu likwidacyjnym dokonał zgłoszenia szkody na osobie powódki do pozwanego ubezpieczyciela.

Pismem z dnia 10 marca 2017 r. pozwany odmówił przyjęcia odpowiedzialności gwarancyjnej i wypłaty zadośćuczynienia za doznaną krzywdę przez powódkę, wskazując, iż półkula betonowa stanowi blokadę dla pojazdów i znajduje się ona w miejscu niebędącym ciągiem pieszych przed klatką schodową dla budynku przy (...) w G..

Wobec powyższego, pełnomocnik powódki w piśmie z dnia 19 marca 2019 r. odwołał się od przedmiotowej decyzji pozwanego, przedstawiając przemawiającą za przyjęciem odpowiedzialności gwarancyjnej argumentację faktyczną i prawną. Pozwany podtrzymał swoje stanowisko, wobec czego, pełnomocnik powódki wezwał go do zapłaty roszczenia powódki. Pozwany w odpowiedzi na przedmiotowe pismo, ponownie podtrzymał swoje uprzednie stanowisko.

Zdaniem powódki stanowisko pozwanego w zakresie odmowy przyjęcia odpowiedzialności gwarancyjnej pozostaje niezasadne. Przede wszystkim zwrócono uwagę na fakt, iż umieszczenie półkul betonowych w miejscu zdarzenia było sprzeczne z obowiązującymi przepisami. Półkula betonowa była usytuowana na ciągu pieszym, wbrew temu co twierdzi zatem pozwany. Powódka wykonała dokumentację fotograficzną, na której wyraźnie widać, iż istnieje ślad po usadowieniu półkuli betonowej na chodniku, a po zdarzeniu z udziałem powódki, została ona przesunięta na jezdnię.

Zwrócono także uwagę na fakt, iż półkula nie była należycie oznakowana i oświetlona, co pozostaje w sprzeczności z dyspozycją § 8 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2015 r.

Wskazano również, iż powódka musiała skorzystać z tejże drogi dojścia do klatki schodowej budynku, w którym zamieszkuje, gdyż ze względu na zaparkowane pojazdy była to jedyna droga dojścia. Półkula była nieoświetlona, nieoznakowana i powódka, mimo, że mieszka długo w tymże miejscu, a półkule były ustawione od 1,5 roku przed zdarzeniem, ze względu na ich przesuwanie przez inne osoby, nie mogła jej dostrzec. Godzi się w tym miejscu także wyjaśnić, iż mieszkańcy budynków zwracali się do wspólnoty mieszkaniowej o zmiany w usytuowaniu dojazdu pojazdów do budynków, jednak zostało to zignorowane.

Reasumując powyższe powódka twierdzi, iż doszło nie tylko do nieprawidłowego posadowienia półkul betonowych, lecz także zaniechania ich oznakowania, co byłoby ostrzeżeniem dla kierujących pojazdami i pieszych. Winę za szkodę na osobie powódki ponosi zatem wspólnota mieszkaniowa, zaś odpowiedzialność gwarancyjną jej pozwany ubezpieczyciel.

Uzasadniając roszczenie dochodzone przedmiotowym pozwem, wyjaśniono, iż powódka dochodzi zapłaty zadośćuczynienia w kwocie 5.100,00 zł. Powódka zaznacza przy tym, iż przedmiotowe żądanie dochodzone jest w części, a zatem zastrzega sobie możliwość rozszerzenia żądania pozwu na dalszym etapie postępowania, względnie dochodzenia pozostałej jego wartości w drodze dalszego powództwa.

Odnosząc się do roszczenia z tytułu zadośćuczynienia należy zwrócić uwagę na zakres i charakter doznanych przez powódki obrażeń ciała, w wyniku wypadku oraz wynikające z tego tytułu konsekwencje na jej zdrowiu. Jak wynika z zebranej dokumentacji medycznej, powódka doznała niewymiernych cierpień w związku z zaistniałym wypadkiem. Ze względu na pojawiające się dolegliwości bólowe, następnego dnia po zdarzeniu, udała się na izbę przyjęć (...) MSWiA w G., gdzie stwierdzono u niej złamanie paliczka podstawnego oraz środkowego palca V ręki lewej bez rotacji palca, stłuczenie ręki lewej, żeber po stronie lewej i stłuczenie kolan.

Powódce zalecono kontrolę w poradni chirurgicznej, odciążenie, unoszenie kończyny oraz mobilizację w wonnych stawach, ćwiczenia oddechowe oraz przepisano stosowne leki przeciwzakrzepowe. Po zakończeniu leczenia powódce nakazano ćwiczenia rehabilitacyjne celem usprawnienia lewej ręki.

W wyniku urazów powódka odczuwała silne dolegliwości bólowe, co w znacznym stopniu ograniczyło wykonywanie najprostszych, a koniecznych czynności życia codziennego. Powódka po wypadku musiała zrezygnować z aktywności zawodowej, fizycznej i realizowania swoich pasji.

Nadto zwrócono uwagę na fakt, iż wypadek, jakiemu uległa, wywarł także duże piętno na jej zdrowiu psychicznym. Do dzisiaj powódka boi się, że podobne zdarzenie może się powtórzyć.

Strona powodowa powołała się przy tym na orzecznictwo Sądu Najwyższego: „użyte w art. 445 § 1 k.c. pojęcie „sumy odpowiedniej” choć ma charakter niedookreślony, tym niemniej w orzecznictwie wskazuje się kryteria, którymi należałoby kierować się przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia, a mianowicie to, że musi ono mieć charakter kompensacyjny, a więc musi przedstawiać odczuwalna wartość ekonomiczna, nie będącą jednakże wartością nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy. Z tego wynika, że „wartość odpowiednia” to wartość utrzymana w granicach odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Pamiętać przy tym należy, że na wysokość zadośćuczynienia składają się cierpienia pokrzywdzonego - tak fizyczne jak i psychiczne - których rodzaj, czas trwania i natężenie, należy każdorazowo określić w kontekście materiału dowodowego sprawy. Indywidualny charakter zadośćuczynienia przesądza o tym, że ostateczne ustalenia, jaka konkretnie kwota jest „odpowiednia" z istoty swej należy do sfery swobodnego uznania sędziowskiego, lecz nie może to być uznanie dowolne” - tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 04.02.2008 r„ III KK 349/2007. W innym orzeczeniu z dnia 09.11.2007 r., V CSK 245/2007 r. Sąd Najwyższy wskazał na jakie okoliczności należy zwracać uwagę przy określaniu wysokości zadośćuczynienia, a mianowicie: „ustalenie wysokości zadośćuczynienia przewidzianego w art. 445 § 1 k.c. wymaga uwzględnienia wszystkich okoliczności istotnych dla określenia rozmiaru doznanej krzywdy, takich jak: wiek poszkodowanego, stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania, nieodwracalność następstw uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiowa oraz inne czynniki podobnej natury”.

Strona pozwana w odpowiedzi na pozew z 19 lutego 2021 r. wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu według norm prawem przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz kwoty 17 zł tytułem zwrotu kosztów opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa wraz z odsetkami za opóźnienie, liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

Pozwany przyznał, że według stanu na dzień 7 lutego 2017 r. udzielał ochrony ubezpieczeniowej w zakresie OC zarządcy mienia i posiadacza nieruchomości, Wspólnocie (...) przy ul(...) w G., przeprowadził postępowanie likwidacyjne na skutek zgłoszenia roszczenia o zadośćuczynienie w związku ze zdarzeniem z dnia 7 lutego 2017 r. i w wyniku przeprowadzonego postępowania likwidacyjnego odmówił uwzględnienia roszczeń powódki w całości.

Zakwestionowano okoliczności faktyczne wskazane przez powódkę w uzasadnieniu pozwu, za wyjątkiem okoliczności wyraźnie przyznanych, oraz dowody mające je uzasadniać; odpowiedzialność ubezpieczonego – Wspólnoty (...) przy ul. (...) w G., za skutki zdarzenia z dnia 7 lutego 2017 r., wskazany w pozwie rozmiar i długotrwałość cierpień powódki odczuwanych w związku w wypadkiem; zasadność domagania się przez powódkę zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od daty wskazanej w pozwie.

W ocenie pozwanego Towarzystwa Ubezpieczeń, Wspólnocie (...) przy (...) w G. nie można postawić zarzutu zaniechania obowiązków natury organizacyjno-porządkowej, związanych z utrzymywaniem właściwego stanu chodnika, na którym zdarzył się wypadek.

Pozwany wskazał, że z informacji uzyskanych w trakcie przeprowadzonego postępowania likwidacyjnego wynika, że wskazana półkula-prefabrykat betonowy, o który potknęła się powódka, jest na stałe umiejscowiony zgodnie z uchwałą Wspólnoty Mieszkaniowej. Półkula betonowa stanowi blokadę dla aut i znajduje się ona w miejscu nie będącym ciągiem pieszych przed klatką schodową przy ulicy (...) w G., gdzie powódka zamieszkuje. Jak wynika z pisemnych wyjaśnień zarządcy terenu, stan chodnika był na bieżąco monitorowany, zaś dokonywaniem napraw zajmował się podmiot zewnętrzny, na każdorazowe zlecenie ubezpieczonego. O zasadności zarzutu braku wymaganej staranności w dopełnieniu obowiązków decyduje nie tylko sama niezgodność postępowania z zachowaniem modelowym, lecz także możliwość i powinność przewidywania jego następstw warunkowana doświadczeniem życiowym. Powołano się przy tym na treść wyroku z dnia 16 grudnia 2005 r. (III CK 317/05), w którym Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że wina nie jest okolicznością faktyczną, lecz kategorią oceny postępowania i o jej istnieniu lub braku można wnioskować tylko z odpowiednich faktów, a zarazem nie sposób racjonalnie założyć, by stałe utrzymanie wszystkich odcinków dróg w stanie całkowitego bezpieczeństwa było technicznie możliwe.

Określony przepisem art. 355 § 2 k.c. miernik postępowania, którego istota tkwi w zaniechaniu dołożenia wymaganej nim staranności, nie może być formułowany na poziomie obowiązków nie dających się realnie wyegzekwować, oderwanych od doświadczeń oraz nie uwzględniających reguł zawodowych i konkretnych okoliczności, a także - jak tego wymaga art. 355 § 2 k.c. - typu stosunków. Należyta staranność nawet w rozumieniu art. 355 § 2 k.c. nie oznacza staranności wyjątkowej, lecz inny rodzaj staranności, dostosowanej zarówno do działającego podmiotu, przedmiotu, którego jego działanie dotyczy, jak i okoliczności, w których to działanie znajduje swój przejaw. W uzasadnieniu powołanego orzeczenia Sąd Najwyższy wskazał, że „aprobuje co do zasady wyrażony w orzecznictwie pogląd, że praca jednostki organizacyjnej sprawującej zarząd drogi powinna być tak zorganizowana, żeby miała ona możliwość odpowiednio szybkiego stwierdzenia wystąpienia na drodze zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu i podjęcia działań zmierzających do usunięcia tego zagrożenia (tak m. in. SN w wyrokach z dnia 26 marca 2003 r., II CKN 1374/00, niepubl., i z dnia 10 czerwca 2005 r., II CK 719/04, niepubl.).

Trafność tego stanowiska nie może być jednak rozumiana jako równoznaczna z przyjęciem, że wystąpienie na drodze jakiegokolwiek zdarzenia stwarzającego z kolei zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu jest zawsze wynikiem, a zarazem normalnym następstwem, zawinionego zaniechania podjęcia niezbędnych i możliwych w konkretnych okolicznościach działań przez odpowiedzialnych pracowników zarządcy drogi publicznej. Istotne jest bowiem rozważenie, czy nawet przy hipotetycznym założeniu zapewnienia najlepszej organizacji pracy strony pozwanej, była ona w stanie dopełnić w konkretnym wypadku spoczywającego na niej obowiązku usunięcia zaistniałego zagrożenia bezpieczeństwa ruchu. Zawinionym zaniechaniem zarządcy drogi byłby z pewnością brak podjęcia takich działań organizujących pracę, które - w razie ich podjęcia - umożliwiałyby zapewnienie utrzymania drogi w należytym stanie, (wyrok SN z dnia 11 stycznia 2002 r. sygn. akt IV CKN 544/00, niepubl.; wyrok SN z dnia 5 lutego 2002 r., sygn. akt II CKN 894/99 niepubl.; wyrok SN z dnia 25 września 2002 r. sygn. akt I CKN 971/00, niepubl.).

W ocenie pozwanego, Wspólnota Mieszkaniowa przy ul. (...) w G. nie uchybiła w żadnym zakresie obowiązkom zarządcy terenu, ponieważ wskazana półkula-prefabrykat betonowy znajduje się w miejscu nie będącym ciągiem pieszych przed klatką schodową przy ulicy (...) w G.. Półkula betonowa stanowi blokadę dla aut, z której umiejscowienia powódka musiała zdawać sobie sprawę mieszkając w bloku przy ulicy (...).

Z uwagi na powyższe pozwany wskazał, że upadek powódki był spowodowany okolicznościami niezależnymi od Wspólnoty (...) przy ul. (...) w G., ponieważ ta – wykonując swoje obowiązki w zakresie utrzymania chodników i kontroli w tym zakresie, dochowała należytej staranności w zapobieżeniu przedmiotowej szkodzie, zatem nie można przypisywać jej zarzutu niewłaściwego działania poprzez zaniechanie jeszcze wyższej staranności. W konsekwencji należy przyjąć, że powódka nie wykazała okoliczności faktycznych, w których pozwanemu można przypisać odpowiedzialność za skutki tego zdarzenia.

Z ostrożności procesowej pozwany podniósł zarzut przyczynienia się powódki do powstania wypadku z dnia 7 lutego 2017 r. Przyjęcie, że powódka przyczyniła się do zaistnienia szkody pociąga za sobą konieczność obniżenia należnych jej – tytułem naprawienia szkody – świadczeń o kwotę odpowiadającą stopniowi przyczynienia się do powstania szkody, stosownie do treści przepisu art. 362 k.c. Powołany art. 362 k.c. jest bowiem podstawą zmniejszenia zakresu obowiązku naprawienia szkody w sytuacji, gdy sam poszkodowany przyczynił się do jej powstania lub zwiększenia. Przy czym przepis ten nie wyłącza spod swojego zastosowania żadnego rodzaju szkód, ani nie uzasadnia odmiennego traktowania obowiązku naprawienia szkody z uwagi na rodzaj szkody, która ma być naprawiona. Zatem także jeżeli chodzi o rekompensowanie szkód na osobie w ramach przyznawanego zadośćuczynienia za krzywdę w oparciu o art. 445 § 1 k.c. (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 05 marca 2010 roku, I ACa 7/10, Lex 1120384).

Do okoliczności uzasadniających zmniejszenie obowiązku naprawienia szkody, o których mowa w art. 362 k.c., zaliczają się - między innymi - wina lub nieprawidłowość zachowania poszkodowanego, porównanie stopnia winy obu stron, rozmiar doznanej krzywdy i ewentualne szczególne okoliczności danego przypadku, a więc zarówno czynniki subiektywne, jak i obiektywne (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 06 sierpnia 2013 roku, I ACa 279/13, LEX nr 1356569).

Przenosząc powyższe uwagi na grunt niniejszej sprawy pozwany wskazał, że skoro powódka, poruszając się po dobrze znanym terenie (bezpośrednio przed wejściem do klatki bloku, w którym zamieszkuje), nie zauważyła betonowej półkuli umiejscowionej tamże – jak sama powódka przyznaje w pozwie – na ok 1,5 roku przed wypadkiem – to w momencie poprzedzającym upadek nie był skoncentrowany na drodze.

Tymczasem zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 20.06.1997 r. Prawo o ruchu drogowym: „ Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność". Zachowanie ostrożności lub szczególnej ostrożności wymaga podjęcia działania, czyli aktywności ze strony użytkowników dróg (jezdni i chodników), a brak takiego odpowiedniego działania jest traktowane jako zaniechanie użytkownika drogi. Zgodnie z orzecznictwem, podstawowym zadaniem pieszego jest należyta obserwacja drogi przemieszczania się, omijanie przeszkód stałych (znaki drogowe, latarnie), czy ruchomych (reklamy przysklepowe, kosze na śmieci, gazony kwiatowe), wymijanie innych idących, itp. i musi ponosić konsekwencje nieuwagi" (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie, sygn. I ACa 658/14 z dnia 17.07.2014 r.).

Pozwany dodał przy tym, że teren, po którym poruszała się powódka, nie był ciągiem pieszym. Natomiast wejście do klatki schodowej bloku, w którym zamieszkuje powódka było możliwe przy skorzystaniu z ciągu pieszego. Skoro powódka wybrała inną drogę (wyjście z parkingu bezpośrednio przed klatkę schodową), to nic nie zwalniało powódki z obowiązku obserwacji terenu, po którym poruszała się. Gdyby powódka skupiła się na obserwacji podłoża, mogłaby z łatwością ominąć betonową półkulę blokującą wjazd pojazdów.

Z ostrożności procesowej zakwestionowano także wysokość zadośćuczynienia żądaną przez powódkę. Albowiem analiza zgromadzonej w sprawie dokumentacji medycznej prowadzi do wniosku, że żądana przez powódkę kwota 5.100,00 zł tytułem zadośćuczynienia jest rażąco wygórowana. Za stanowiskiem Sądy Apelacyjnego w Katowicach w wyroku z dnia 2013.04.26 (sygn. akt: I ACa 912/12), pozwany wskazał, że zadośćuczynienie ma na celu złagodzenie cierpień, obejmuje wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne. Ma stanowić rekompensatę pieniężną za doznaną krzywdę. Przepisy kodeksu nie zawierają żadnych kryteriów, jakie należy uwzględniać przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia, wypracowała je natomiast judykatura, szczególnie Sądu Najwyższego. Kierując się tymi wskazaniami trzeba stwierdzić, że określając wysokość zadośćuczynienia sąd powinien wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy, a zwłaszcza stopień i czas trwania cierpień fizycznych i psychicznych, a to pobyt w szpitalu, bolesność zabiegów, dokonywane operacje, trwałość skutków, prognozy na przyszłość, wiek poszkodowanego, niemożność uprawiania sportu, wykonywania pracy. Zadośćuczynienie ma charakter kompensacyjny i musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość, lecz jego wysokość nie może być nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy i musi być utrzymana w rozsądnych granicach (patrz. Komentarz do Kodeksu Cywilnego, księga trzecia - Zobowiązania, część ogólna, praca zbiorowa, WP, Warszawa 1989, Tom I, str. 369-370).

Pozwany podniósł przy tym również, że określenie wysokości zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w razie uszkodzenia ciała i wywołania rozstroju zdrowia stanowi istotne uprawnienie sądu merytorycznie rozstrzygającego sprawę w pierwszej instancji, który przeprowadzając postępowanie dowodowe może dokonać wszechstronnej oceny okoliczności sprawy, korygowanie przez sąd odwoławczy wysokości zasądzonego już zadośćuczynienia uzasadnione jest tylko wówczas, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, mających wpływ na jego wysokość jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie, jako rażąco wygórowane lub rażąco niskie (vide: SN z 9.7.70, IIIPRN 39/70, OSNCP 1971/3/53).

Jakkolwiek pozwany stoi na stanowisku, że powództwo powinno zostać oddalone w całości, nie mniej – z ostrożności procesowej – w razie nie przychylenia się przez Sąd do stanowiska pozwanego, wskazano, iż odsetki w przedmiotowej sprawie winny być naliczane od daty wyrokowania.

Postanowieniem z dnia 28 grudnia 2023 r. zawieszono postępowanie na podstawie art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c. z uwagi na zgon powódki.

Postanowieniem z dnia 19 lipca 2024 r. podjęto zawieszone postępowanie z udziałem spadkobiercy powódki S. H. (2).

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 7 lutego 2017 r., około godziny 18:00, w G. przy ul. (...), na terenie zarządzanym przez Wspólnotę Mieszkaniową przy ul. (...) w G. doszło do wypadku polegającego na tym, że S. H. (1) potknęła się o nieoświetlone i nieoznaczone półkule-prefabrykaty betonowe, w wyniku czego upadła i doznała obrażeń ciała w postaci złamania paliczka podstawnego V palca lewej ręki, stłuczenia lewej ręki w nadgarstku, stłuczenia żeber po lewej stronie oraz stłuczenia kolan.

Było wówczas ciemno, a widoczność dodatkowo ograniczały zaparkowane samochody. Tego dnia chodnik prowadzący do budynku był zastawiony samochodami, dlatego S. H. (1) szła między pojazdami. Do potknięcia doszło, gdy wyszła zza ostatniego pojazdu; nie zauważyła przedmiotowej półkuli.

Ubezpieczycielem ww. wspólnoty mieszkaniowej w zakresie odpowiedzialności cywilnej jest (...) S.A. z siedzibą w D. (poprzednio z siedzibą w R.).

Niesporne, a nadto dowód:

- oświadczenie osoby poszkodowanej k. 13, k. 15,

- oświadczenie świadka na okoliczność wypadku k. 14, k. 16,

- zeznania powódki S. H. (1) k. 193v.-194,

- zeznania świadka P. B. k. 147-150, k. 161-162,

- dokumentacja fotograficzna k. 16-17,

- akta szkody na płycie CD k. 77.

U.-prefabrykaty, o które potknęła się S. H. (1), nie zostały umieszczone w wyniku podjęcia uchwały wspólnoty. Niejednokrotnie były również przesuwane, nie były przymocowane do podłoża, nie były ani oświetlone ani oznakowane. Inni mieszkańcy również skarżyli się na ich zastosowanie.

Dowód:

- zeznania świadka P. B. k. 147-150, k. 161-162,

- zeznania powódki S. H. (1) k. 193v.-194,

- pismo z dnia 11 lipca 2022 r. k. 203,

Po zdarzeniu z dnia 7 lutego 2017 r. S. H. (1) odczuwała ból. W związku z tym 8 lutego 2017 r. udała się na izbę przyjęć Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w G., gdzie rozpoznano: złamanie paliczka podstawnego oraz środkowego palca V ręki lewej – bez istotnych przemieszczeń (bez rotacji palca); stłuczenie ręki lewej; stłuczenie żeber po stronie lewej oraz niewielkie stłuczenie kolan. Zalecono kontrolę u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej za 2-3 dni oraz kontrolę w poradni chirurgicznej w dniu 17 lutego 2017 r. Zalecono odciążanie, unoszenie kończyny oraz mobilizację w wolnych stawach, a także ćwiczenia oddechowe.

S. H. (1) miała rękę w gipsie i wymagała pomocy swojego syna w czynnościach życia codziennego. Musiała również zrezygnować z zajęć aerobowych. Przez okres około półroczny przypominało jej się zdarzenie związane z potknięciem i budziło w niej to stres i niepokój.

Dowód:

- rozpoznanie i zalecenia z izby przyjęć k. 27,

- zeznania powódki S. H. (1) k. 193v.-194.

Decyzją z dnia 10 marca 2017 r. (...) S.A. uznało roszczenie S. H. (1) za niezasadne i odmówiło wypłaty odszkodowania wskazując na brak możliwości przypisania winy ubezpieczonej Wspólnocie Mieszkaniowej przy ul. (...) w G.. Wskazano przy tym, że w przedmiotowej sprawie przeprowadzony proces likwidacji szkody oraz zgromadzona dokumentacja nie dowodzą, że w świetle faktów ubezpieczonej Wspólnocie Mieszkaniowej przy ul. (...) w G. można przypisać winę za zaistniałe zdarzenie, a zatem wolna jest od odpowiedzialności cywilnej za jej powstanie. Nie można bowiem z samego faktu, że doszło do powstania szkody uznać, że winę za to zdarzenie ponosi ubezpieczony. Dokumenty zgromadzone podczas postępowania wyjaśniającego zdarzenie dowodzą, że wskazana półkula-prefabrykat betonowy, o który potknęła się Poszkodowana jest na stałe umiejscowiony zgodnie z uchwałą Wspólnoty Mieszkaniowej. Półkula betonowa stanowi blokadę dla aut i znajduje się ona w miejscu nie będącym ciągiem pieszych przed klatką schodową przy ulicy (...) w. G., gdzie mieszka Poszkodowana, zatem miała ona wiedzę o jej istnieniu. Zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 20.06.1997 r. Prawo o ruchu drogowym: „Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność”.

Dowód:

- decyzja z dnia 10 marca 2017 r. k. 18.

Dnia 17 marca 2017 r. S. H. (1) została skierowana na 10 zabiegów fizjoterapeutycznych celem usprawnienia i zmniejszenia bólu ręki lewej.

Dowód:

- skierowanie na zabiegi fizjoterapeutyczne k. 25

Pismem z dnia 19 marca 2019 r. pełnomocnik S. H. (1) wniósł odwołanie od decyzji z dnia 10 marca 2017 r. Jednocześnie w oparciu o treść art. 415. k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c., art. 445 § 1 k.c., art. 361 § 2 i art. 363 § 3 k.c. wniósł o niezwłoczne przyjęcie odpowiedzialności za skutki zdarzenia z dnia 7 lutego 2017 r. i przyznanie oraz wypłatę na rzecz poszkodowanej przez (...) S.A. z siedzibą w R. kwoty bezspornej zadośćuczynienia w nieprzekraczalnym terminie 30 dni od daty doręczenia niniejszego wystąpienia, pod rygorem niezwłocznego skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego.

Zaskarżając decyzję wskazywano, że z zasady wyrażonej w art. 363 § 1 k.c. a ponadto z podstawowej normy art. 361 § 2 k.c. w zw. z art. 415 k.c., art. 444 § 1 k.c. i art. 445 § 1 k.c. wynika, że w przypadku uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty, zaś poszkodowany ma prawo ubiegać się o zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę.

Argumentowano przy tym, iż wina Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. (...), T. 30 w G. nie budzi wątpliwości. Wyraża się ona w bezprawności jej zaniechania, jako elemencie obiektywnym zawinienia, ale i umyślności, czy też chociażby rażącego niedbalstwa (nieumyślności) jako elemencie subiektywnym, bowiem ubezpieczona, będąc wyspecjalizowanym podmiotem gospodarczym - zarządzaną wspólnotą mieszkaniową - nie podjęła trudu odpowiedniego oznakowania ustawionych przez nią półkul ograniczających możliwość parkowania pojazdów na chodniku. Spółka poprzestała jedynie na ich ustawieniu, tracąc jednak z pola widzenia okoliczność tego rodzaju, że blokady nie wyróżniają się w żadnym stopniu od płyt chodnikowych, na których je ustawiono, co dla osoby starszej, czy też nawet młodej o słabszym wzroku, a nadto kierowców, stanowi znaczne utrudnienie w szybkim dostrzeganiu przeszkody.

Zwrócono się wówczas do ubezpieczyciela również o udostępnienie akt szkody.

Dowód:

- odwołanie/reklamacja z dnia 19 marca 2019 r. k. 19-20,

- pismo z dnia 19 marca 2019 r. o udostępnienie akt szkody k. 28.

Pismem z 27 kwietnia 2019 r. ponownie (...) S.A. odmówiło wypłaty. Wyjaśniając taką decyzję wskazywano, że na terenie wspólnoty półkule blokujące wjazd samochodów są wystarczająco widoczne i nie wymagają dodatkowego oznakowania. Zgodnie z oświadczeniem Ubezpieczonego zostały one ustawione za zgodą członków Wspólnoty, na podstawie podjętej uchwały. Należy pamiętać, że poszkodowana mieszka w budynku, pod którym doszło do wypadku, tak więc była świadoma, że na posesji ustawione są blokady uniemożliwiające wjazd na teren posesji. Mimo zaparkowanych samochodów, poszkodowana zdecydowała się przejść pomiędzy pojazdami i ustawionymi blokadami, chociaż obok znajduje się chodnik, który umożliwia bezpieczne przejście. Biorąc pod uwagę powyższe należy uznać, że poszkodowana nie zachowała należytej ostrożności. Tymczasem zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 20.06.1997 r. Prawo o ruchu drogowym: „ Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność”. Zachowanie ostrożności lub szczególnej ostrożności wymaga podjęcia działania, czyli aktywności ze strony użytkowników dróg (jezdni i chodników), a brak takiego odpowiedniego działania jest traktowane jako zaniechanie użytkownika drogi.

Dowód:

- pismo z dnia 27 kwietnia 2019 r. k. 21.

Dnia 2 sierpnia 2019 r. pełnomocnik S. H. (1) wezwał (...) S.A. do zapłaty kwoty 30.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w związku ze zdarzeniem z dnia 7 lutego 2017 r., w nieprzekraczalnym terminie 7 dni.

Dowód:

- ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty k. 22-23.

Celem niedopuszczania wjeżdżania pojazdów na chodnik lub ciągi piesze albo rowerowe stosuje się słupki blokujące U-12c. Dopuszcza się także stosowanie słupków blokujących w formie ozdobnej dostosowanej do architektury otoczenia, lecz muszą być pomalowane w kolorze biało-czerwonym lub innym, aby były widoczne w każdej porze dnia i w każdych warunkach atmosferycznych. Zasadą powinna być minimalna wysokość słupka 0,6-0,8 m i średnica minimum ⌀ 120, ale wysokość powinna wynosić minimum 0,6 metra. Zastosowane półkule nie mają wymaganej wysokości i nie powinny być stosowane. Lecz, gdy już został zastosowane, to powinny był trwale połączone z podłożem (nawierzchnią). Półkule nie zostały również objęte planem sytuacyjnym. Zastosowany kolor półkul powodował zlewanie się ich z kolorem nawierzchni, na której były usytuowane, co skutkowało ich niewidocznością, szczególnie w porze wieczorowej.

Dowód:

- opinia biegłego sądowego z zakresu budownictwa k. 232-240.

Obrażenia S. H. (1) na skutek urazów z dnia 7 lutego 2017 r. nie doprowadziły do tzw. trwałego (stałego) uszczerbku na jej zdrowiu z powodu dysfunkcji narządów ruchu. Nie można natomiast wykluczyć stresu pourazowego oraz konieczności rehabilitacji (fizykoterapii i kinezyterapii).

Dowód:

- opinia biegłego sądowego z zakresu ortopedii i traumatologii k. 301-304.

S. H. (1) w momencie niekorzystnego zdarzenia w dniu 7 lutego 2017 r. była uznana za osobę z tzw. pierwszą grupą inwalidzką ZUS z powodu choroby krwi (czerwienicy prawdziwej) oraz choroby nowotworowej piersi po mastektomii i histerotomii. Schorzenia powyższe nie były elementami mogącymi być uznanymi za czynniki współodpowiedzialne za upadek powódki i przyczynienie się do powstania obrażeń.

Jednakże osoby z takimi poważnymi problemami zdrowotnymi, świadome stanu zagrożenia życia z powodu schorzeń samoistnych mają obniżony próg bólowy na wszelkie dolegliwości somatyczne oraz ponadnormatywnie reagują na niespodziewane sytuacje pogarszające sprawność fizyczną wyzwalając reaktywne zaburzenia nastroju typu lękowego. Z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć wskazania do nadzoru neurologicznego i psychiatrycznego.

Następstwa urazu skutkowały koniecznością sprawowania opieki nad S. H. (1) w wymiarze 3 godzin dziennie przez okres 4-6 tygodni. Następstwa te dawały dolegliwości przemijające ze świadomością, że nie będzie istotnych trwałych następstw, lecz uraz kostny w aspekcie fizycznym i psychicznym może wyzwalać reaktywny zespół lękowo-depresyjny. Doznany uraz nie spowodował jednak uszkodzenia centralnego układu nerwowego i obwodowego, nie miał również elementów „stresu pourazowego”.

Dowód:

- opinia biegłego sądowego z zakresu neurologii k. 342-345,

- opinia uzupełniająca biegłego sądowego z zakresu neurologii k. 364-365.

Spadkobiercą po S. H. (1) jest P. H. (2).

Dowód:

- postanowienie z dnia 4 kwietnia 2024 r. k. 339.

Sąd zważył, co następuje :

Powództwo okazało się uzasadnione w całości.

Podstawę prawną żądania pozwu stanowią głównie przepisy art. 415, 444, 445 § 1 i § 3 k.c. Zgodnie z art. 415 k.c. kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Natomiast art. 444 §1 k.c. stanowi, że w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu.

Zgodnie zaś z treścią art. 445 § 1 § 3 k.c. które stanowią że w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (§ 1); roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców tylko wtedy, gdy zostało uznane na piśmie albo gdy powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego (§ 2).

Jednocześnie w niniejszej sprawie wskazać należy, że w myśl art. 822 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający lub ubezpieczony. Przedmiotem ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej jest odpowiedzialność ubezpieczającego za szkody wyrządzone osobom trzecim, a więc szkody wyrządzone wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (art. 471 i n. k.c.), jak i szkody wyrządzone na skutek czynu niedozwolonego. Jest to więc ubezpieczenie jego odpowiedzialności za wyrządzenie szkody opartej na zasadzie winy, ryzyka, słuszności oraz w sytuacjach, gdy odpowiedzialności nadano charakter absolutny (bezwzględny). Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej sięga tak daleko, jak odpowiedzialność cywilna ubezpieczającego. Uprawniona jest zatem teza, że odpowiedzialność ubezpieczyciela ma charakter wtórny do odpowiedzialności cywilnej wskazanego w ustawie lub w umowie podmiotu. Istotą opisywanego ubezpieczenia jest wejście ubezpieczyciela na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej w sytuację prawną ubezpieczającego, w zakresie ponoszonej przez niego odpowiedzialności odszkodowawczej. (vide Komentarz do art.822 kodeksu cywilnego (Dz.U.64.16.93), [w:] Z. Gawlik, A. Janiak, A. Kidyba, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX, 2010.).

Uszkodzenie ciała w rozumieniu art. 444 k.c. polega na naruszeniu integralności fizycznej człowieka, które może dotyczyć zarówno samej powłoki cielesnej, jak i narządów wewnętrznych. Natomiast wywołanie rozstroju zdrowia obejmuje wszelkie, chociażby przemijające zaburzenia w funkcjonowaniu organizmu. Naprawienie szkody niemajątkowej, tzw. krzywdy może polegać na przyznaniu poszkodowanemu odpowiedniej sumy pieniężnej. Krzywda jest ujmowana jako cierpienie fizyczne (ból) oraz cierpienia psychiczne, moralne (ujemne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała). Zadośćuczynienie pieniężne ma na celu przede wszystkim złagodzenie tych cierpień. Obejmuje ono wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane jak i te, które wystąpią w przyszłości. Świadczenie ubezpieczyciela z tytułu umowy ubezpieczenia majątkowego ma charakter odszkodowawczy i ta funkcja kompensacyjna determinuje podstawową treść pojęciową, zakres i poziom odszkodowania. Odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń jest szczególną postacią odpowiedzialności cywilnej, a prawo ubezpieczeń majątkowych jest częścią prawa odszkodowawczego. Pojęcie szkody w ubezpieczeniach jest zatem takie samo jak w innych działach prawa odszkodowawczego, zasada odszkodowania nie może być bowiem traktowana w oderwaniu od ogólnych zasad odszkodowawczych, które znalazły wyraz i zostały uregulowanie w kodeksie cywilnym. Dotyczy to samych pojęć szkody i odszkodowania. Wskazać przy tym należy, że zakład ubezpieczeń obowiązany jest do naprawienia szkody tylko w formie wypłaty odpowiedniej sumy pieniężnej, nie zaś wedle wyboru poszkodowanego także przez przywrócenie stanu poprzedniego, co wyłącza stosowanie w tych okolicznościach art. 363 par. 1 k.c.

Zgodnie z art. 361 § 1 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W literaturze dominującą jest teoria adekwatnego związku przyczynowego, od której odstępstwa mogą wystąpić w warunkach opisanych w art. 361 § 2 k.c., zgodnie z którym w granicach określonych w art. 361 § 1 k.c., w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Co do zasady normalny związek przyczynowy pełni zatem w prawie cywilnym funkcję przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej, a nadto wyznacza jej granice w tym sensie, że zobowiązany ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa zdarzeń, z którymi ustawa łączy jego obowiązek odszkodowawczy. Skutki zaś pozostające poza granicami adekwatnej przyczynowości nie są objęte takim obowiązkiem. Adekwatny związek przyczynowy pozwala na uznanie prawnej doniosłości tych skutków, które są dla badanego zdarzenia zwykłe (typowe, normalne), a na odrzucenie takich, które oceniamy jako niezwykłe, nietypowe, nienormalne. Następstwo zdarzenia ma zaś normalny charakter wówczas, gdy w danym układzie stosunków i warunków oraz w zwyczajnym biegu rzeczy, bez zaistnienia szczególnych okoliczności, szkoda jest następstwem danego zdarzenia lub gdy zazwyczaj, w zwykłym porządku rzeczy jest konsekwencją danego zdarzenia ( por. wyrok SN z dnia 11.09.2003 r., sygn. III CKN 473/01 oraz wyrok SN z dnia 26.01.2006 r., II CK 372/05).

Przepis art. 445 k.c. nadaje Sądowi możliwość przyznania poszkodowanemu odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia. Na gruncie powyższej regulacji podkreśla się, że należy ona do tak zwanego uznania sędziowskiego, zaś samo przyznanie zadośćuczynienia tytułem naprawienia krzywdy jest fakultatywne.

W przypadku uszkodzenia ciała podstawą żądania zadośćuczynienia jest krzywda rozumiana jako cierpienia fizyczne i psychiczne. Przepisy prawa cywilnego nie precyzują żadnych kryteriów ustalania wysokości zadośćuczynienia. W doktrynie i w orzecznictwie przyjęte zostały jednak pewne zasady, które powinny być brane pod uwagę przez Sąd orzekający o żądaniu opartym na art. 445 k.c. Przyjmuje się, że zadośćuczynienie ma przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty sumy symbolicznej, czy też określonej sztywnymi regułami, tak jak na przykład w ustawie wypadkowej, lecz musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość dla konkretnego poszkodowanego. Zadośćuczynienie winno uwzględniać doznaną krzywdę poszkodowanego, na którą składają się cierpienia fizyczne w postaci bólu i innych dolegliwości oraz cierpienia psychiczne polegające na ujemnych uczuciach przeżywanych bądź w związku z cierpieniami fizycznymi, bądź w związku z następstwami uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia z dnia 18 kwietnia 1978 r. sygn. akt IV CR 99/78 Monitor Prawniczy - Zestawienie Tez 2001/8 str. 469)

Określenie odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę powinno być dokonane z uwzględnieniem wszystkich okoliczności mających wpływ na rozmiar doznanej krzywdy, między innymi wieku poszkodowanego, jego stanu fizycznego i psychicznego, jak również jego sytuacji rodzinnej. Z drugiej jednak strony przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia obowiązuje zasada umiarkowania (utrzymania zadośćuczynienia w rozsądnych granicach), która oznacza, że zadośćuczynienie nie powinno być nadmierne w stosunku do doznanej krzywdy i winno uwzględniać aktualne stosunki majątkowe społeczeństwa.

Legitymacja czynna po stronie powódki S. H. (1), a następnie po stronie następcy prawnego – spadkobiercy S. H. (1) tj. P. H. (1) nie była kwestionowana. Podobnie również legitymacja bierna pozwanego (...) S.A. z siedzibą w D. (poprzednio z siedzibą w R.) do występowania w niniejszym procesie nie budziły wątpliwości. Legitymacja bierna pozwanego ubezpieczyciela wynika bowiem z art. 19 ust. 1 zdanie pierwsze powołanej wyżej ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych (…), zgodnie z treścią którego poszkodowany w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczeń bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. Było bowiem okolicznością niekwestionowaną, iż Wspólnota (...) przy (...) w G. posiadała polisę ubezpieczeniową u pozwanego ubezpieczyciela.

Podstawą faktyczną do wytoczenia powództwa w niniejszej sprawie jest zdarzenie z dnia 7 lutego 2017 r., które miało miejsce po godzinie 18:00. Wówczas S. H. (1) potknęła się o półkule betonowe na terenie należącym do Wspólnoty (...) i doznała urazów w postaci złamania V palca lewej ręki, stłuczenia lewej ręki w nadgarstku, stłuczenia żeber po lewej stronie oraz stłuczenia kolan. Urazy te skutkowały bólem, koniecznością przyjmowania leków przeciwbólowych i przeciwzakrzepowych oraz zabiegami rehabilitacyjnymi.

Sąd w pierwszej kolejności dokonał oceny legalności i prawidłowości posadowienia betonowych półkul na terenie należącym do Wspólnoty Mieszkaniowej. Ustalono, że półkule, stanowiące w istocie urządzenia ograniczające możliwość wjazdu pojazdów, nie zostały umieszczone zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa ani z zachowaniem procedur wewnętrznych wspólnoty. W szczególności brak było uchwały właścicieli lokali wyrażającej zgodę na ich montaż w określonym miejscu i w określonej formie.

Sąd ustalił ponadto, że zastosowane prefabrykowane półkule nie spełniały wymogów technicznych przewidzianych dla urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego. Zgodnie z załącznikiem nr 4 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. Nr 220, poz. 2181 z późn. zm.), w pkt 5.5 wskazano wytyczne dotyczące słupków blokujących U-12c, stosowanych w celu niedopuszczenia do wjeżdżania pojazdów na chodniki, ciągi piesze lub rowerowe. Przepisy te określają zarówno dopuszczalną konstrukcję (metal, drewno, tworzywa sztuczne), jak i parametry techniczne, w tym wysokość od 0,6 do 0,8 m oraz barwę biało-czerwoną, zapewniającą ich dobrą widoczność.

Rys. 5.5.1. Przykład słupka blokującego U-12c

Choć dopuszcza się stosowanie form ozdobnych dostosowanych do architektury otoczenia, nie zwalnia to z obowiązku zapewnienia odpowiedniej widoczności urządzenia.

W realiach niniejszej sprawy betonowe półkule były zdecydowanie niższe niż 0,6 m oraz miały kolor zbliżony do koloru podłoża (chodnika i nawierzchni parkingu). Tym samym nie zapewniały one dostatecznej widoczności ani kontrastu względem otoczenia. Dopuszczenie innej kolorystyki niż biało-czerwona nie może być interpretowane jako przyzwolenie na zastosowanie koloru identycznego z nawierzchnią, co w praktyce prowadzi do „zlania się” przeszkody z tłem i znaczącego obniżenia jej dostrzegalności.

Sąd miał również na uwadze okoliczności zdarzenia wskazane przez powódkę: porę zimową, zapadnięcie zmroku około godziny 18:00, brak wcześniejszego oświetlenia terenu (światło przy klatce zapalało się dopiero po dojściu do budynku), a także zasłonięcie półkul przez zaparkowane pojazdy. W tych warunkach możliwość wcześniejszego zauważenia niskiej, nieoznakowanej i kolorystycznie neutralnej przeszkody była istotnie ograniczona. Fakt, że półkule były przestawiane i nie miały stałego umiejscowienia, dodatkowo zwiększał ryzyko dla pieszych, którzy nie mogli wypracować stałego schematu omijania przeszkód.

Kluczowe znaczenie miała również opinia biegłego z zakresu budownictwa, który ocenił prawidłowość osadzenia, umiejscowienia i oznakowania półkul oraz wskazał, jakie normy techniczne i zasady bezpieczeństwa powinny być spełnione przy stosowaniu tego typu urządzeń. Strona pozwana nie kwestionowała tej opinii, co oznacza, że ustalenia dotyczące nieprawidłowości w zakresie parametrów technicznych i widoczności półkul należało uznać za bezsporne.

W konsekwencji Sąd przyjął, że Wspólnota Mieszkaniowa dopuściła się zaniedbania w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa na terenie nieruchomości wspólnej. Umieszczenie urządzeń niespełniających wymogów technicznych, nieoznakowanych i słabo widocznych, a także brak odpowiedniej procedury decyzyjnej w tym zakresie, stanowiło zawinione działanie (bądź zaniechanie). Pomiędzy tym zaniedbaniem a szkodą doznaną przez powódkę zachodzi adekwatny związek przyczynowy, gdyż to właśnie potknięcie o nieprawidłowo ustawioną i niewidoczną półkulę doprowadziło do jej upadku i powstania obrażeń.

Powyższe ustalenia uzasadniają przypisanie Wspólnocie winy i przesądzają o odpowiedzialności co do zasady.

Przy ustalaniu należnego zadośćuczynienia Sąd kierował się ugruntowanymi kryteriami wypracowanymi w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Celem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę jest przede wszystkim złagodzenie cierpienia fizycznego, a więc bólu i innych dolegliwości oraz cierpienia psychicznego, czyli negatywnych uczuć przeżywanych w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała czy rozstroju zdrowia. Winno ono mieć charakter całościowy i obejmować wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane, jak i te które zapewne wystąpią w przyszłości (a więc prognozy na przyszłość). Przy ocenie więc „odpowiedniej sumy” należy brać pod uwagę wszystkie okoliczności danego wypadku, mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy. Zadośćuczynienie przewidziane w art. 445 § 1 k.c. pełni funkcję kompensacyjną, przyznana suma pieniężna ma stanowić bowiem przybliżony ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej. Podstawowym kryterium określającym rozmiar należnego zadośćuczynienia jest rozmiar doznanej krzywdy tj. rodzaj, charakter, długotrwałość cierpień fizycznych, ich intensywność i nieodwracalność ich skutków. Ocenie podlegają również cierpienia psychiczne związane zarówno z ich przebiegiem, jak i w razie ich nieodwracalności ze skutkami, jakie wywołują w sferze życia prywatnego i zawodowego. Zadośćuczynienie za krzywdę wyrządzoną czynem niedozwolonym jest świadczeniem przyznawanym jednorazowo, ma charakter całościowy i powinno stanowić rekompensatę za wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne zarówno te, których poszkodowany już doznał, jak i te które zapewne w związku z doznanym uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia, wystąpią u niego w przyszłości, jako możliwe do przewidzenia następstwa czynu niedozwolonego. W tych drugich sytuacjach analiza skutków musi być szczególnie wnikliwa, skoro poszkodowany będzie mógł w przyszłości się ubiegać o zadośćuczynienie tylko w zakresie takich następstw czynu niedozwolonego, które w dacie orzekania były nieprzewidywalne.

Na rozmiar zadośćuczynienia może mieć także wpływ wiek poszkodowanego, utrata szans na normalne życie, rozwój zainteresowań i osiągnięcie zamierzonych celów, poczucie bezradności, czy utrata zdolności do pracy (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 14 października 2015 r. sygn. akt V CSK 730/14, V. (...) (3), tożsame stanowiska w wyrokach z 9 września 2015 r., sygn. akt IV CSK 624/14, V. (...) (2), z 16 kwietnia 2015 r., sygn. akt I CSK 434/14, V. (...) (1), z 3 lutego 2000 r. sygn. akt I CKN 969/98, V. 35060). W przypadku uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia należy wziąć pod uwagę rodzaj i stopień intensywności cierpień fizycznych lub psychicznych, czas ich trwania, nieodwracalność skutków urazu oraz wpływ skutków wypadku na dotychczasowy styl życia pokrzywdzonego (vice wyrok Sądu Najwyższego z 26 marca 2015 r., sygn. akt. V CSK 317/14, (...) (...)).

Ustalając wysokość należnego zadośćuczynienia, Sąd wziął pod uwagę całokształt doznanej przez S. H. (1) krzywdy, obejmującej zarówno cierpienia fizyczne, jak i psychiczne. Analizie poddano nie tylko sam fakt złamania palca i stłuczenia żebra, lecz również konsekwencje tych urazów w codziennym funkcjonowaniu S. H. (1). Zdarzenie z 7 lutego 2017 r. doprowadziło bowiem do istotnego ograniczenia jej samodzielności oraz wymusiło zmianę dotychczasowego trybu życia.

Sąd uwzględnił, że proces leczenia nie ograniczał się do krótkotrwałej interwencji medycznej, lecz obejmował unieruchomienie ręki w gipsie, a następnie rehabilitację obejmującą serię 10 zabiegów. W tym czasie powódka wymagała wsparcia syna przy podstawowych czynnościach życia codziennego, takich jak przygotowywanie posiłków, zakupy czy wykonywanie prac domowych. Dla osoby dotychczas samodzielnej i aktywnej było to szczególnie dotkliwe. Dodatkowo nie mogła kontynuować zajęć sportowych (aerobiku), które stanowiły element jej aktywności i dbałości o kondycję fizyczną.

Sąd miał również na względzie aspekt psychologiczny zdarzenia. Powódce przez okres około pół roku towarzyszył lęk oraz poczucie utraty sprawności i niezależności. W przypadku osoby w wieku dojrzałym, mającej świadomość ograniczonej perspektywy dalszego życia, każda utrata czasu przeznaczonego na leczenie, wizyty w szpitalu i rehabilitację, zamiast na normalne funkcjonowanie, ma szczególny ciężar. Nawet jeżeli ból fizyczny miał charakter przemijający, to jednak był realny i odczuwalny, a jego intensywność, zwłaszcza w związku ze stłuczeniem żebra, powodowała dodatkowe cierpienie.

Bez znaczenia dla samej zasadności i wysokości zadośćuczynienia pozostaje fakt, że biegli specjaliści nie określili procentowego uszczerbku na zdrowiu. Zadośćuczynienie nie jest bowiem prostą konsekwencją matematycznego wyliczenia trwałego uszczerbku, lecz ma charakter kompensacyjny i służy naprawieniu krzywdy niemajątkowej. Zdrowie stanowi dobro najwyższej rangi, a każda ingerencja w jego integralność, szczególnie powodująca ból, ograniczenie funkcji organizmu oraz czasową niesamodzielność, wymaga odpowiedniej rekompensaty. Ustawodawca pozostawił ustalenie „odpowiedniej” kwoty sędziowskiemu uznaniu, które powinno uwzględniać wszystkie okoliczności konkretnej sprawy.

Kwota zadośćuczynienia nie może być ani symboliczna ani nadmiernie wygórowana, lecz z jednej strony powinna przedstawiać realnie odczuwalną wartość ekonomiczną, z drugiej zaś pozostawać w rozsądnej proporcji do rozmiaru doznanej krzywdy i aktualnych warunków społeczno-gospodarczych. W ocenie Sądu, przy uwzględnieniu zakresu cierpień fizycznych i psychicznych powódki, czasu leczenia i rehabilitacji, okresowej utraty samodzielności oraz długotrwałego dyskomfortu, łączna kwota 5.100 zł spełnia te kryteria. Stanowi ona świadczenie umiarkowane, rozsądne i adekwatne do rozmiaru krzywdy, a jednocześnie – w realiach przeciętnego wynagrodzenia i warunków życia społeczeństwa – nie może być uznana za nadmierną czy nieproporcjonalną. Kwota zadośćuczynienia nie jest również wygórowana w stosunku do pierwotnie żądanej kwoty 30.000 zł przed wszczęciem postępowania sądowego (pismo z 2 sierpnia 2019 r. k. 22).

Roszczenie o odsetki ustawowe za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego znajduje oparcie w treści art. art. 359 § 1 k.c., art. 481 § 1 i 2 k.c. oraz art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych (…). Zgodnie z treścią przepisu art. 481 § 1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Dłużnik popada w opóźnienie jeśli nie spełnia świadczenia pieniężnego w terminie, w którym stało się ono wymagalne także wtedy, gdy kwestionuje istnienie lub wysokość świadczenia ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 października 2003 r., sygn. II CK 146/02). Zgodnie z przepisem art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych (…) zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. Zgodnie z ust. 2 tego przepisu w przypadku gdyby wyjaśnienie w terminie, o którym mowa w ust. 1, okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. W terminie, o którym mowa w ust. 1, zakład ubezpieczeń zawiadamia na piśmie uprawnionego o przyczynach niemożności zaspokojenia jego roszczeń w całości lub w części, jak również o przypuszczalnym terminie zajęcia ostatecznego stanowiska względem roszczeń uprawnionego, a także wypłaca bezsporną część odszkodowania. Świadczenie ubezpieczyciela ma zatem charakter terminowy, a spełnienie świadczenia w terminie późniejszym niż wynikający z art. 14 ust. 1 i 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych (…) może być usprawiedliwione jedynie wówczas, gdy ubezpieczyciel wykaże istnienie przeszkód w postaci niemożliwości wyjaśnienia okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności albo wysokości świadczenia, mimo działań podejmowanych z wymaganą od niego starannością profesjonalisty, według standardu, którego reguły wyznaczają przepisy prawa ubezpieczeniowego.

W rozpoznawanej sprawie powódka zgłosiła roszczenie z tytułu zadośćuczynienia w pismem z dnia 10 marca 2017 r. Pozwany winien zatem spełnić świadczenie w terminie do dnia 9 kwietnia 2017 r. Skoro tego nie uczynił, popadł w opóźnienie uzasadniające zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia następnego, tj. 10 kwietnia 2017 r. Uzasadnione jest zatem żądanie zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 10 kwietnia 2017 r., zgodnie z treścią żądania pozwu.

Stan faktyczny sprawy Sąd ustalił na podstawie dowodów z dokumentów złożonych przez obydwie strony, które uznano za wiarygodne, albowiem nie zostały skutecznie zakwestionowane przez stronę przeciwną i nie naprowadzono wobec nich żadnych przeciwdowodów. Sąd uznał również za wiarygodne i przydatne do poczynienia ustaleń faktycznych w sprawie zeznania pierwotnej powódki – S. H. (1) w charakterze strony i zeznania świadka P. B., która udzielała pomocy S. H. (1) tuż po przewróceniu się, a jednocześnie również mieszka w okolicy i miała wiedzę odnoszącą się do faktu przesuwania półkul i braku ich stałego miejsca. Zasadność powództwa została również potwierdzona wnioskami wyrażonymi w opinii biegłego z zakresu budownictwa, która to nie była kwestionowana przez żadną ze stron.

Opinia biegłego podlega ocenie jak każdy środek dowodowy, jednak w oparciu o właściwe dla jej oceny na płaszczyźnie merytorycznej kryteria, które stanowią: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego stanowiska, stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej. Dowód z opinii biegłego podlega przy tym ocenie sądu, według mierników właściwych dla przedmiotu konkretnej opinii, a więc z punktu widzenia zgodności z zasadami logicznego rozumowania, wiedzy powszechnej, podstaw teoretycznych opinii wskazujących na wiedzę biegłego, sposobu formułowania opinii i jej wniosków, także ze względu na ich jednoznaczność i zgodność z postawionymi biegłemu pytaniami, jednakże bez wnikania w ten zakres materii opinii, która wynika z wiedzy specjalistycznej biegłych. Jakkolwiek opinia biegłego jest oparta na wiadomościach specjalnych, to podlega ona ocenie sądu na podstawie całego zebranego w sprawie materiału, a zatem, na tle tego materiału, konieczne jest stwierdzenie, czy ustosunkowała się ona do wynikających z innych dowodów faktów mogących stanowić podstawę ocen w opinii zawartych oraz czy opierając się na tym materiale w sposób logiczny i jasny, przedstawia tok rozumowania prowadzący do sformułowanych w niej wniosków. Dowód z opinii biegłego ma charakter szczególny, jego specyfika wyraża się w tym, że sfera merytoryczna opinii kontrolowana jest przez sąd w istocie tylko w zakresie zgodności z zasadami logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i wiedzy powszechnej. Odwołanie się przez sąd do tych kryteriów oceny stanowi wystarczające i należyte uzasadnienie przyczyn uznania opinii za rzetelną. Oznacza to również i to, że sąd nie ma kompetencji do czynienia ustaleń pozostających w sprzeczności ze stanowiskiem specjalistów, zwłaszcza w sytuacji gdy opinia jest jednoznaczna, przekonująca i odpowiednio umotywowana.

Wskazać nadto należy, że opinia biegłych nie podlega, jak dowód na stwierdzenie faktów, weryfikacji w oparciu o kryterium prawdy i fałszu, lecz poprzez pozytywne lub negatywne uznanie wartości rozumowania zawartego w opinii. Jeśli więc opinia biegłego nie zawiera niejasności, wewnętrznych sprzeczności ani luk, oparta została na materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie, biegły w sposób należyty uzasadnił swoje wnioski (tj. w szczególności przedstawił tok swego rozumowania w sposób poddający się kontroli pod względem logiki), a konkluzje opinii są konkretne i przekonujące oraz wynikają z przeprowadzonych przez biegłego czynności (np. badań) oraz toku rozumowania, to brak jest podstaw do uznania takiej opinii za nieprzydatną dla rozstrzygnięcia sprawy i przeprowadzania na podstawie art. 286 k.p.c. dodatkowego dowodu z opinii innych biegłych lub uzupełniającej opinii przez tego samego biegłego tylko z tej przyczyny, że strona postępowania nie zgadza się z treścią opinii. Innymi słowy wnioski środka dowodowego w postaci opinii biegłego mają być jasne, kategoryczne i przekonujące dla sądu, jako bezstronnego arbitra w sprawie. Gdy opinia biegłego czyni zadość tym wymogom, a nadto biegły w istocie ustosunkował się do zgłoszonych zastrzeżeń, wyjaśniając znaczące dla istoty sprawy okoliczności, to nie zachodzi potrzeba dopuszczania dowodu z dalszej opinii biegłych. Jeżeli zatem w odniesieniu do ustaleń faktycznych wymagających specjalistycznej wiedzy sąd zasięgnął opinii biegłych, to ewentualne powołanie jeszcze innych biegłych można by uznać za powinność sądu tylko wtedy, gdy pierwotna opinia budzi istotne i nie dające się usunąć wątpliwości. W szczególności sąd ma obowiązek dopuszczenia dowodu z dalszej opinii biegłego, gdy zachodzi taka potrzeba, a więc wtedy, gdy opinia, którą dysponuje zawiera istotne luki, bo nie odpowiada na postawione tezy dowodowe, jest niejasna, czyli nienależycie uzasadniona lub nieweryfikowalna, tj. gdy przedstawiona przez eksperta analiza nie pozwala organowi orzekającemu skontrolować jego rozumowania co do trafności jego wniosków końcowych ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2018 roku, IV CSK 599/17, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 13 kwietnia 2017 roku, I ACa 642/16). Opinia biegłego jest niejasna wtedy, gdy jej wnioski końcowe są nielogiczne, nieścisłe lub obwarowane takimi zastrzeżeniami, iż nie można ustalić, jaki ostatecznie pogląd przyjmuje biegły, a także wówczas, gdy sformułowana jest w sposób tak zawiły, że jest niezrozumiała lub gdy jej wnioski końcowe nie znajdują oparcia w badaniach opisanych przez biegłego. Za opinię niepełną natomiast uznać należy taką opinię, która nie uwzględnia lub pomija niezbędne czynności badawcze, co ma wpływ na jej końcowe wnioski lub też nie odpowiada na wszystkie pytania lub zagadnienia wskazane przez sąd w tezie dowodowej. Wielokrotnie też Sąd Najwyższy stwierdzał, że potrzeba powołania innego biegłego powinna wynikać z okoliczności sprawy, a nie z samego niezadowolenia strony z dotychczas złożonej opinii, gdyż odmienne stanowisko oznaczałoby przyjęcie, że należy przeprowadzić dowód z wszystkich możliwych opinii biegłych, aby upewnić się, czy niektórzy z nich nie byli tego samego zdania, co strona ( por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 4 sierpnia 1999 r., I PKN 20/99; z dnia 14 maja 1997 r., II UKN 108/97; z dnia 18 września 1997 r., II UKN 260/97; z dnia 10 grudnia 1997 r., II UKN 391/97; z dnia 27 czerwca 2001 r., II UKN 446/00). Żądanie ponowienia lub uzupełnienia dowodu z opinii biegłych jest zatem bezpodstawne, jeżeli sądy uzyskały od biegłych wiadomości specjalne niezbędne do merytorycznego i prawidłowego orzekania. Sąd nie jest obowiązany do uwzględniania kolejnych wniosków dowodowych strony tak długo, aż udowodni ona korzystną dla siebie tezę i pomija je od momentu dostatecznego wyjaśnienia spornych okoliczności sprawy ( por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 9 stycznia 2012 r., I UK 200/11; z dnia 20 października 1999 r., II UKN 158/99; z dnia 19 marca 1997 r., III CKN 211/97).

Jednocześnie wskazać należy, że Sąd nie jest obowiązany dążyć do takiego stanu, żeby strony zgadzały się ze złożoną opinią. Wystarczy, że opinia jest przekonująca dla sądu, który ocenia, czy biegły wyjaśnił wątpliwości zgłoszone przez stronę. ( por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 1 września 2009 r., I PK 83/09; 16 września 2009 r., I UK 102/09; 6 października 2009 r., II UK 47/09 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 18 marca 2016 r., I ACa 1381/15).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy wskazać należy, że przedmiotem niniejszego postępowania była ocena zakresu i rozmiaru urazów fizycznych doznanych przez S. H. (1) w następstwie wypadku z dnia 7 lutego 2017 r., wynikłych z tego tytułu skutków zdrowotnych, ich wpływu na funkcjonowanie powódki w życiu codziennym, stopnia ich dolegliwości i możliwych następstw w przyszłości (rokowań na przyszłość), stopnia doznanego przez powódkę uszczerbku na zdrowiu, zasadności i konieczności sprawowania opieki nad osobą powódki po wypadku. Choć biegli nie opowiedzieli się, by procentowo określić uszczerbek na zdrowiu S. H. (1), to ich opinie zmierzały do jednoznacznego ustalenia, iż miał miejsce uraz fizyczny, skutkował on bólem i mógł mieć wpływ na kondycję psychiczną S. H. (1). Zatem dalsze opinie uzupełniające wnioskowane przez stronę powodową zmierzałyby wyłącznie do przedłużenia postępowania. Jednocześnie strona pozwana opinii tych nie kwestionowała.

O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie II. sentencji wyroku zgodnie z wyrażoną w art. 98 § 1 k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania oraz zasadą zwrotu kosztów celowych. Stroną, która przegrała niniejszy proces jest pozwany, a zatem winien on zwrócić stronie powodowej poniesione koszty procesu, które zgodnie z art. 98 § 3 k.p.c. obejmują: wynagrodzenie pełnomocnika w osobie adwokata w kwocie 1800 zł (§ 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie) wraz z opłatą skarbową od złożonego dokumentu pełnomocnictwa procesowego w kwocie 17 zł oraz opłatą od pozwu w wysokości 200 zł.

W związku z powyższym zasądzono zatem od strony powodowej na rzecz pozwanej koszty procesu w kwocie 2.017 zł. Natomiast o odsetkach w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty orzeczono z urzędu stosownie do treści przepisu art. 98 § 1 1 k.p.c.

O kosztach sądowych Sąd orzekł w oparciu o art. 113 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, zgodnie z którym kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Koszty nieobciążające przeciwnika sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji nakazuje ściągnąć z roszczenia zasądzonego na rzecz:

1) strony, której czynność spowodowała ich powstanie;

2) strony zastąpionej przez kuratora lub

3) osoby, na której rzecz prokurator wytoczył powództwo lub zgłosił wniosek o wszczęcie postępowania.

Koszty sądowe, pokryte tymczasowo przez Skarb Państwa, obejmowały kwotę 200 zł opłaty od pozwu oraz kwotę 3.145,77 zł tytułem wyłożonych tymczasowo przez Skarb Państwa wynagrodzeń za opinie biegłych sądowych, co łącznie stanowi kwotę 3.145,77 zł. Zważywszy, że przy rozstrzyganiu o obowiązku ponoszenia kosztów sądowych należy stosować zasady obowiązujące przy zwrocie kosztów procesu, kosztami tymi należałoby obciążyć pozwanego.

Sędzia Małgorzata Janik-Białek

G., dnia 20 lutego 2026 r.