Wyrok z 27 lutego 2026, sygn. IV GC 1346/25
Pokaż pozostałe podstawy prawne (1)
Sygn. akt IV GC upr 1346/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 27 lutego 2026 roku
Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej, Wydział IV Gospodarczy
w składzie:
Przewodniczący: SSR Filip Wesołowski
Protokolant: Małgorzata Muratow-Wasilewska
po rozpoznaniu w dniu 20 lutego 2026 roku we Wrocławiu
na rozprawie
sprawy z powództwa (...) we (...)
przeciwko (...) w (...)
o zapłatę
I. zasądza od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 2624,07 zł (dwa tysiące sześćset dwadzieścia cztery złote i siedem groszy) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 14 marca 2025 roku do dnia zapłaty;
II. zasądza od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 1100 zł kosztów procesu.
UZASADNIENIE
W pozwie z dnia 15 września 2025 roku strona powodowa (...) spółka z o.o. we (...) domagała się od strony pozwanej (...) w (...) zasądzenia kwoty 2624,07 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie oraz kosztami procesu. W uzasadnieniu wskazała, że został uszkodzony samochód marki (...), będący własnością (...) w (...), którą łączyła ze stroną pozwaną umowa ubezpieczenia autocasco (AC). Szkoda obejmowała koszty przywrócenia pojazdu do stanu sprzed zdarzenia (w części zakwestionowanej przez stronę pozwaną, która zapłaciła jedynie 18265,32 zł z należnej kwoty 20889,39 zł). Strona pozwana odmówiła zapłaty powyższej kwoty na rzecz strony powodowej (która nabyła wierzytelność w drodze umowy cesji), mimo wezwania do zapłaty.
W dniu 17 października 2025 roku został wydany nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, którym zasądzono kwotę dochodzoną pozwem oraz kwotę 817 zł kosztów procesu.
W sprzeciwie od nakazu zapłaty strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu. Przyznała, że co do zasady ponosi odpowiedzialność za szkodę oraz że zapłaciła na rzecz poszkodowanego koszty naprawy pojazdu w wysokości 18265,32 zł. W pozostałym zakresie strona pozwana zakwestionowała roszczenie strony powodowej co do wysokości. Zarzuciła, że zgodnie z ogólnymi warunkami umowy ubezpieczenia autocasco podstawą wyliczenia odszkodowania powinny być średnie stawki stosowane przez warsztaty porównywalnej kategorii do warsztatu wykonującego naprawę, działające na terenie miejsca naprawy pojazdu, a niedopłata odszkodowania wynikała z zawyżenia przez stronę powodową stawek za robociznę.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 23 października 2024 roku pojazd marki (...) o numerze rejestracyjnym (...), stanowiący własność (...) w (...) (poszkodowanego), został uszkodzony w wyniku zdarzenia drogowego.
(dowód: bezsporne;
podsumowanie zgłoszenia szkody – akta szkody na płycie CD – k. 55)
(...) w (...) (poszkodowany, ubezpieczający) zawarł z (...) S.A. w (...) (ubezpieczycielem) umowę ubezpieczenia samochodu marki (...) o numerze rejestracyjnym (...). Umowa ubezpieczenia została potwierdzona polisą o numerze (...) z okresem ubezpieczenia od dnia 4 grudnia 2023 roku do dnia 3 grudnia 2024 roku. Umowa obejmowała ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC), ubezpieczenie AC (autocasco) w wariancie serwisowym z sumą ubezpieczenia w wysokości 89248 zł brutto (netto plus 50% VAT) oraz usługi (...), (...).
(dowód: bezsporne;
polisa – k. 66-67)
Do powyższej umowy ubezpieczenia zastosowanie miały ogólne warunki ubezpieczeń komunikacyjnych (...), ustalone uchwałą zarządu (...) S.A. nr (...) z dnia 17 maja 2022 roku (OWU).
Zgodnie z ogólnymi warunkami ubezpieczeń komunikacyjnych szkodę całkowitą zdefiniowano jako uszkodzenie pojazdu w takim zakresie, że koszty jego naprawy ustalone według zasad określonych w OWU przekraczały 70% wartości pojazdu w dniu ustalenia odszkodowania, natomiast szkodę częściową jako szkodę inną niż szkoda całkowita. Wypadek ubezpieczeniowy w przypadku ubezpieczenia AC określono jako zdarzenie niezależne od woli ubezpieczonego lub osoby uprawnionej do korzystania z pojazdu, powodujące szkodę objętą zakresem AC.
Wartość pojazdu określono natomiast jako wartość ustaloną na podstawie aktualnych na dzień jej ustalenia notowań rynkowych cen pojazdu danej marki, modelu i typu, z uwzględnieniem jego pochodzenia, roku produkcji, daty pierwszej rejestracji, wyposażenia, przebiegu, ilości właścicieli, wcześniejszych napraw, stanu technicznego i charakteru eksploatacji. W przypadku braku notowań rynkowych danego pojazdu wartość pojazdu ustalana miała być metodą wyceny indywidualnej. W przypadku pojazdu fabrycznie nowego, którego nabycie było potwierdzone fakturą VAT:
w okresie sześciu miesięcy od dnia wystawienia faktury VAT wartość pojazdu miała być określana na podstawie tej faktury VAT, o ile nie była ona niższa od wartości pojazdu wynikającej z notowań rynkowych;
jeśli wartość pojazdu określona w fakturze VAT była niższa od wartości wynikającej z notowań rynkowych, wartość pojazdu ustalana była na podstawie notowań rynkowych;
wartość pojazdu ustalona na podstawie faktury VAT nie ulegała zmianie dla celów umowy AC w okresie sześciu miesięcy od dnia wystawienia tej faktury VAT.
Zakresem ubezpieczenia AC miały być objęte szkody polegające na uszkodzeniu, zniszczeniu lub utracie pojazdu, jego części lub wyposażenia wskutek zajścia wypadku ubezpieczeniowego w okresie ubezpieczenia, z zastrzeżeniem wyjątków (wyłączeń odpowiedzialności) przewidzianych w §12 OWU (§7 ust. 1 OWU).
Zgodnie z §8 ust. 1 OWU umowa ubezpieczenia AC była zawierana:
w wariancie serwisowym, o którym mowa w §17 ust. 1 pkt 1 OWU;
w wariancie optymalnym, o którym mowa w §17 ust. 1 pkt 2 OWU;
w wariancie partnerskim, o którym mowa w §17 ust. 1 pkt 3 OWU.
Umowa ubezpieczenia AC mogła być także zawarta z zastosowaniem rozszerzonego zakresu ubezpieczenia (o którym mowa w §9 OWU) lub zmniejszonego zakresu ubezpieczenia (o którym mowa w §10 OWU).
Zgodnie z §9 ust. 1 pkt 1 OWU za zapłatą dodatkowej składki ubezpieczeniowej umowa ubezpieczenia AC mogła zostać zawarta z zastosowaniem opcji (...) WARTOŚĆ 100%, to jest stałej wartości pojazdu w całym okresie ubezpieczenia, z tym że stałej wartości pojazdu w całym okresie ubezpieczenia nie stosowało się w celu ustalenia, czy zachodził przypadek szkody całkowitej.
W przypadku szkody częściowej ubezpieczyciel miał sporządzić lub zlecić sporządzenie kalkulacji kosztów naprawy lub protokołu szkody, w których uwzględnione będą uszkodzenia pojazdu wynikające z wypadku ubezpieczeniowego. W przypadku ujawnienia uszkodzeń nieuwzględnionych w kalkulacji kosztów naprawy lub protokole szkody, ubezpieczony zobowiązany był poinformować o tym ubezpieczyciela, w celu umożliwienia mu potwierdzenia zakresu uszkodzeń i uwzględnienia ich w kalkulacji kosztów naprawy lub protokole szkody (§15 ust. 5 OWU).
Koszty naprawy pojazdu miały być ustalane w oparciu o ceny usług i części zamiennych stosowanych w Rzeczypospolitej Polskiej w dniu ustalenia odszkodowania (§15 ust. 6 OWU).
Z zastrzeżeniem ust. 2 koszty naprawy pojazdu miały być ustalane na podstawie następujących cen części zamiennych zakwalifikowanych do wymiany:
w wariancie serwisowym – cen części oryginalnych;
w wariancie optymalnym:
cen części oryginalnych, pomniejszonych w zależności od okresu eksploatacji pojazdu według poniższych wskaźników:
przy okresie eksploatacji pojazdu do 3 lat – o 30%,
przy okresie eksploatacji pojazdu powyżej 3 do 5 lat – o 45%,
przy okresie eksploatacji pojazdu powyżej 5 do 8 lat – o 55%,
przy okresie eksploatacji pojazdu powyżej 8 lat – o 60%
cen części alternatywnych;
w wariancie partnerskim – cen części oryginalnych (§17 ust. 1 OWU).
Zgodnie z §17 ust. 2 OWU jeżeli w systemach (...), (...) lub (...) dostępne były części oryginalne i alternatywne lub części alternatywne pochodzące od różnych producentów, wysokość odszkodowania ubezpieczyciel miał ustalać uwzględniając części o najniższej cenie, przy czym w przypadku części oryginalnych w wariancie optymalnym miała być uwzględniana cena pomniejszona według okresu eksploatacji pojazdu (30%, 45%, 55% lub 60%).
Z zastrzeżeniem ust. 4-6 wysokość odszkodowania miała być ustalana z uwzględnieniem zasad określonych w ust. 1-2 i sposobu naprawy pojazdu w wybranym przez ubezpieczonego warsztacie wykonującym naprawę oraz w oparciu o zasady zawarte w systemie (...), (...) lub (...), z zastosowaniem:
norm czasowych operacji naprawczych określonych przez producenta pojazdu;
stawki za roboczogodzinę ustalonej przez ubezpieczyciela w oparciu o średnie ceny usług stosowane przez warsztaty porównywalnej kategorii do warsztatu wykonującego naprawę, działające na terenie województwa, w którym znajduje się ten warsztat (w wariancie serwisowym i optymalnym);
cen części zamiennych ustalonych stosownie do ust. 1 i 2;
cen materiałów lakierniczych i normaliów zawartych w systemach (...), (...) lub (...).
Ubezpieczyciel miał ustalić odszkodowanie w sposób przewidziany w niniejszym ustępie pod warunkiem przedstawienia rachunków lub faktur VAT dotyczących robocizny, części zamiennych, materiałów lakierniczych i normaliów (§17 ust. 3 OWU).
W razie udokumentowania naprawy pojazdu rachunkami lub fakturami VAT, ubezpieczyciel miał weryfikować wysokość odszkodowania ustaloną na podstawie tych rachunków lub faktur VAT według zasad określonych w ust. 3 (§17 ust. 4 OWU).
W razie nieprzedstawienia rachunków lub faktur VAT, o których mowa w ust. 3, ubezpieczyciel miał wypłacić bezsporną część odszkodowania ustaloną na podstawie własnej wyceny, sporządzonej w oparciu o zasady zawarte w systemie (...), (...) lub (...), z zastosowaniem:
norm czasowych operacji naprawczych określonych przez producenta pojazdu;
stawki za roboczogodzinę ustalonej przez ubezpieczyciela w oparciu o średnie ceny usług stosowane przez warsztaty działające na terenie miejsca zamieszkania (siedziby) ubezpieczonego lub użytkownika pojazdu;
cen części zamiennych zawartych w systemie (...), (...) lub (...) ustalonych w wariancie optymalnym;
cen materiałów lakierniczych i normaliów zawartych w systemie (...), (...) lub (...).
Dokonanie wyceny w sposób przewidziany w niniejszym ustępie nie pozbawiało ubezpieczonego możliwości ustalenia wysokości odszkodowania na zasadach określonych w ust. 3, po przedłożeniu rachunków lub faktur VAT, o których mowa w ust. 3 (§17 ust. 5 OWU).
W razie powstania szkody całkowitej wysokość odszkodowania miała być ustalona w kwocie odpowiadającej wartości pojazdu w dniu ustalenia odszkodowania, pomniejszonej o wartość rynkową pozostałości, z uwzględnieniem warunków umowy AC, przy czym wartość rynkowa pozostałości miała być ustalana indywidualnie, w zależności od rozmiaru uszkodzeń i stopnia zużycia eksploatacyjnego pojazdu lub jego części (zespołów) – §18 ust. 4 OWU.
Zgodnie z §89 ust. 1 i 2 OWU ubezpieczyciel miał dokonać wypłaty odszkodowania, w tym zwrotu kosztów, lub świadczenia w terminie 30 dni, licząc od dnia otrzymania zawiadomienia o wypadku ubezpieczeniowym. Gdyby wyjaśnienie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości odszkodowania, w tym kosztów podlegających zwrotowi, lub świadczenia, okazało się w powyższym terminie niemożliwe, wypłata odszkodowania, w tym zwrot kosztów, lub wypłata świadczenia miała nastąpić w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednakże bezsporną część odszkodowania, w tym kosztów podlegających zwrotowi, lub świadczenia ubezpieczyciel miał wypłacić w terminie 30 dni.
(dowód: bezsporne;
ogólne warunki ubezpieczenia [OWU] – k. 68-91 oraz 94-116)
W dniu 11 listopada 2024 roku przedstawiciel poszkodowanego zgłosił powstanie szkody (...) w (...).
(dowód: bezsporne;
podsumowanie zgłoszenia szkody – akta szkody na płycie CD – k. 55)
Poszkodowany (zleceniodawca) zlecił (...) we (...) (zleceniobiorcy) wykonanie naprawy uszkodzonego pojazdu ((...)).
(dowód: bezsporne;
zlecenie – k. 10)
W dniu 11 lutego 2025 roku zleceniobiorca ((...) we (...)) wystawił fakturę VAT nr (...), w której obciążył poszkodowanego kwotą 18734,88 zł netto (23043,90 zł brutto) za naprawę uszkodzonego samochodu marki (...) o numerze rejestracyjnym (...).
(dowód: bezsporne;
faktura VAT – k. 21;
kalkulacja naprawy – k. 16-19)
Ubezpieczyciel przyznał poszkodowanemu odszkodowanie za uszkodzenie pojazdu w łącznej wysokości 18265,32 zł.
(dowód: bezsporne;
decyzje – k. 14 i 22)
W dniu 11 lutego 2025 roku poszkodowany (...) w (...) (cedent) zawarł z (...) we (...) (cesjonariuszem) umowę, której przedmiotem była cesja wierzytelności przysługującej cedentowi z tytułu szkody komunikacyjnej z dnia 23 października 2024 roku w pojeździe (...) o numerze rejestracyjnym (...), przysługującej wobec ubezpieczyciela z tytułu umowy ubezpieczenia autocasco (AC).
(dowód: bezsporne;
umowa z dnia 11.02.2025 roku – k. 30)
W wiadomościach elektronicznych z dnia 13 lutego 2025 roku oraz z dnia 3 kwietnia 2025 roku pełnomocnik cesjonariusza wezwał ubezpieczyciela do zapłaty dalszego odszkodowania.
Ubezpieczyciel odmówił zapłaty.
(dowód: bezsporne;
wezwania do zapłaty – k. 20 i 29;
decyzja – k. 28)
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo zasługiwało na uwzględnienie.
Bezsporne pomiędzy stronami było przede wszystkim to, że pojazd należący do poszkodowanego (...) w (...) uległ uszkodzeniu na skutek zdarzenia z dnia 23 października 2024 roku. Poza sporem było także to, że podmiotem zobowiązanym do likwidacji szkody (i wypłaty odszkodowania) była strona pozwana. Bezsporny był wreszcie fakt częściowego spełnienia świadczenia (częściowego naprawienia szkody). Istota niniejszego sporu sprowadzała się natomiast do tego, czy wypłacone dotychczas przez stronę pozwaną odszkodowanie pokryło całość szkody poniesionej przez poszkodowanego (zgodnie z zawartą umową ubezpieczenia autocasco).
Zgodnie z art. 805 §1 k.c. przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Przy ubezpieczeniu majątkowym świadczenie ubezpieczyciela polega w szczególności na zapłacie określonego w umowie odszkodowania.
Pod pojęciem szkody, stanowiącej podstawową przesłankę odpowiedzialności odszkodowawczej, należy rozumieć powstałą wbrew woli poszkodowanego różnicę między jego obecnym stanem majątkowym, a takim stanem, jaki zaistniałby, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Wszelka szkoda, rozpatrywana jako uszczerbek o charakterze majątkowym, może mieć w świetle przepisów kodeksu cywilnego (art. 361 §2 k.c.) postać dwojaką. Może ona bowiem obejmować zarówno stratę, jakiej doznaje mienie poszkodowanego, wskutek czego poszkodowany staje się uboższy ( damnum emergens czyli szkoda rzeczywista), jak również utratę korzyści, jakiej spodziewać mógł się poszkodowany, gdyby mu nie wyrządzono szkody, wskutek czego poszkodowany nie staje się bogatszy ( lucrum cessans). Podstawę obliczenia wysokości szkody stanowić powinno uchwycenie różnicy między stanem majątku osoby poszkodowanej, który rzeczywiście istnieje po nastąpieniu zdarzenia wywołującego szkodę, a stanem majątku hipotetycznym, pomyślanym jako stan, który urzeczywistniłby się, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.
Podstawą skutecznego dochodzenia roszczenia odszkodowawczego jest także wykazanie istnienia pomiędzy określonym zdarzeniem a szkodą normalnego związku przyczynowego (art. 361 §1 k.c.). Tak rozumiany związek przyczynowy zachodzi wówczas, gdy w danym układzie stosunków i warunków oraz w zwyczajnym biegu rzeczy, bez szczególnego zbiegu okoliczności, szkoda jest typowym następstwem określonego rodzaju zdarzeń. Ocena, czy skutek jest normalny powinna być oparta na całokształcie okoliczności sprawy oraz wynikać z zasad doświadczenia życiowego i zasad wiedzy naukowej, specjalnej (tak na przykład Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 czerwca 1956 roku, III CR 515/56, OSNC 1957, nr 1, poz. 24).
Z powyższego wynika, że szkoda związana z uszkodzeniem pojazdu może być jedynie częścią całościowego uszczerbku majątkowego, jakiego doznaje podmiot poszkodowany w zdarzeniu drogowym. Tak też było w niniejszej sprawie, w której strona powodowa domagała się kosztów przywrócenia pojazdu do stanu sprzed zdarzenia.
Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że postępowanie cywilne ma charakter kontradyktoryjny, czego wyrazem jest przede wszystkim dyspozycja art. 232 k.p.c., określająca obowiązek stron do wskazywania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne, co z kolei jest potwierdzeniem reguły zawartej w art. 6 k.c., wyznaczającej sposób rozłożenia ciężaru dowodu. Podkreślić należy, że zasady art. 6 k.c. i 232 k.p.c. nie określają jedynie zakresu obowiązku zgłaszania dowodów przez strony, ale rozumiane muszą być przede wszystkim i w ten sposób, że strona, która nie przytoczyła wystarczających dowodów na poparcie swych twierdzeń ponosi ryzyko niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia, o ile ciężar dowodu co do tych okoliczności na niej spoczywał. Zaznaczyć także należy, że nie jest rzeczą Sądu poszukiwanie za stronę dowodów przez nią nie wskazanych, mających na celu udowodnienie jej twierdzeń (tak również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 grudnia 1996 roku, I CKU 45/96, OSNC 1997, nr 6-7, poz. 76). Dopuszczenie dowodów z urzędu jest bowiem prawem, a nie obowiązkiem Sądu, z którego to prawa powinien szczególnie ostrożnie korzystać, tak by swym działaniem nie wspierać żadnej ze stron procesu. Faktycznie działanie Sądu z urzędu powinno ograniczać się tylko do sytuacji, gdy strona działa bez fachowego pełnomocnika i dodatkowo jest nieporadna. Z zasady nie dotyczy to więc przedsiębiorcy, którego profesjonalizm powinien obejmować także sferę funkcjonowania w obrocie prawnym.
Wobec powyższego należy stwierdzić, że zgodnie z ogólną regułą, wyrażoną w art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c., ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Wskazana zasada oznacza, że powód składając pozew powinien udowodnić fakty, które w jego ocenie świadczą o zasadności powództwa. Udowodnienie faktów może nastąpić przy pomocy wszelkich środków dowodowych przewidzianych przez kodeks postępowania cywilnego. Nie ulega także wątpliwości, że co do zasady to na powodzie spoczywa ciężar udowodnienia twierdzeń zawartych w pozwie, bowiem to on domaga się zapłaty i powinien udowodnić zasadność swojego roszczenia. Reguła dotycząca ciężaru dowodu nie może być jednak pojmowana w ten sposób, że ciąży on zawsze na powodzie. W zależności od rozstrzyganych w procesie kwestii faktycznych i prawnych ciężar dowodu co do pewnych faktów będzie spoczywał na powodzie, co do innych z kolei – na pozwanym.
Nie ulega przy tym wątpliwości, że w niniejszej sprawie co do zasady to na stronie powodowej spoczywał ciężar udowodnienia istnienia dochodzonego pozwem roszczenia, bowiem to ona domagała się zapłaty odszkodowania.
Strona powodowa twierdziła, że szkoda z tytułu kosztów przywrócenia pojazdu do stanu sprzed zdarzenia wynosiła 20889,39 zł, z czego strona pozwana zapłaciła kwotę 18265,32 zł. Tym samym przedmiotem żądania pozwu w tym zakresie była niezapłacona do tej pory należność w wysokości 2624,07 zł.
W sprzeciwie od nakazu zapłaty strona pozwana zarzuciła, że zgodnie z ogólnymi warunkami umowy ubezpieczenia autocasco podstawą wyliczenia odszkodowania powinny być średnie stawki stosowane przez warsztaty porównywalnej kategorii do warsztatu wykonującego naprawę, działające na terenie miejsca naprawy pojazdu, a niedopłata odszkodowania wynikała z zawyżenia przez stronę powodową stawki za robociznę.
Jak już wyżej wspomniano, w niniejszej sprawie co do zasady to na stronie powodowej spoczywał ciężar udowodnienia istnienia dochodzonego pozwem roszczenia, bowiem to ona domagała się zapłaty odszkodowania (naprawienia szkody w postaci kosztów przywrócenia pojazdu do stanu sprzed zdarzenia). Trzeba w tym miejscu jednak podkreślić, że strona powodowa dołączyła do pozwu fakturę VAT (oraz kalkulację naprawy), z których do zapłaty pozostała kwota 2624,07 zł, których prawdziwości strona pozwana co do zasady nie kwestionowała. Jednocześnie w sprzeciwie od nakazu zapłaty strona pozwana zarzuciła, że ponosi odpowiedzialność jedynie za normalne następstwa szkody, a w jej ocenie stawka w wysokości 190 zł netto była zawyżona, ponieważ zgodnie z ogólnymi warunkami umowy ubezpieczenia autocasco podstawą wyliczenia odszkodowania powinny być średnie stawki stosowane przez warsztaty porównywalnej kategorii do warsztatu wykonującego naprawę, działające na terenie miejsca naprawy pojazdu (strona pozwana ustaliła stawkę roboczogodziny na kwotę 120 zł netto). Tym samym nie ulega wątpliwości, że w powyższym zakresie (wykazania, że wskazana przez warsztat stawka [190 zł netto] odbiegała od wysokości średnich stawek na rynku lokalnym) ciężar dowodu spoczywał na stronie pozwanej.
Należy w tym miejscu jeszcze wskazać, że w niniejszej sprawie strona powodowa domagała się rzeczywistych (a nie hipotetycznych) kosztów naprawy uszkodzonego pojazdu (zgodnie z wystawioną przez warsztat naprawczy fakturą VAT).
Nie ulega przy tym wątpliwości (okoliczność bezsporna), że zgodnie z ogólnymi warunkami umowy ubezpieczenia autocasco podstawą wyliczenia odszkodowania powinny być średnie stawki stosowane przez warsztaty porównywalnej kategorii do warsztatu wykonującego naprawę, działające na terenie miejsca naprawy pojazdu.
Jednocześnie strona pozwana w żaden sposób nie wykazała, że stawki za roboczogodzinę zastosowane przez stronę powodową przekroczyły średnie stawki stosowane przez warsztaty porównywalnej kategorii działające na rynku lokalnym.
Należy jednocześnie zauważyć, że w ocenie Sądu na oddalenie zasługiwał wniosek strony powodowej o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego (na okoliczność ustalenia wysokości średnich stawek za roboczogodzinę stosowanych przez warsztaty porównywalnej kategorii do warsztatu wykonującego naprawę). Zgodnie bowiem z art. 278 §1 k.p.c. w przypadkach wymagających wiadomości specjalnych Sąd może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii. Tymczasem ewentualne ustalenie wysokości stawek za prace lakiernicze czy blacharskie (oraz ocena, czy są to stawki rynkowe lub średnie) nie wymagało w ocenie Sądu żadnych wiadomości specjalnych.
Trzeba w tym miejscu jeszcze wskazać, że strona pozwana nie tylko nie wykazała, że strona powodowa zawyżyła (ponad średnie) stawki za robociznę, ale nie udowodniła także, że średnie stawki stosowane przez inne podmioty na rynku lokalnym kształtowały się na wskazanym przez nią poziomie (120 zł netto).
Biorąc zatem wszystkie powyższe okoliczności pod uwagę chybiony był zarzut strony pozwanej, jakoby roszczenie strony powodowej o zapłatę odszkodowania uwzględniającego zastosowane przez nią stawki za robociznę było zawyżone (a tym samym niezgodne z zawartą umową ubezpieczenia autocasco). Tym samym należało przyjąć, że wskazana wyżej stawka (190 zł netto) oraz sposób (metoda) naprawy, ujęte w wystawionej przez warsztat naprawczy fakturze VAT (oraz kalkulacji naprawy), stanowiły ekonomicznie uzasadniony i niezbędny wydatek (koszt uszkodzenia lub zniszczenia pojazdu).
Zgodnie z art. 481 §1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Zgodnie natomiast z art. 817 §1 k.c. ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Gdyby wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednakże bezsporną część świadczenia ubezpieczyciel powinien spełnić w terminie przewidzianym w art. 817 §1 k.c. (tożsame zapisy zawierały ogólne warunki ubezpieczenia [OWU]). Skoro zatem strona powodowa wstąpiła z mocy umowy przelewu wierzytelności w prawa poszkodowanego, to strona pozwana co do zasady powinna spełnić świadczenie na rzecz strony powodowej także w terminie trzydziestodniowym. Tym samym stronie powodowej należały się odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 14 marca 2025 roku, czego strona pozwana zresztą nie kwestionowała.
Ustalając stan faktyczny i wydając rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie Sąd oparł się na przedstawionych przez strony dokumentach prywatnych, których treść co do zasady nie była kwestionowana. Sąd na podstawie art. 235 2 §1 pkt 1, 2 i 5 k.p.c. oddalił jedynie wniosek strony powodowej o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego (przede wszystkim jako niedopuszczalny [niewymagający wiadomości specjalnych]).
Mając zatem wszystkie powyższe okoliczności na względzie w ocenie Sądu stronie powodowej przysługiwało roszczenie o zapłatę odszkodowania z tytułu przywrócenia pojazdu do stanu sprzed kolizji w nieuregulowanej dotychczas przez stronę pozwaną wysokości 2624,07 zł (wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 14 marca 2025 roku do dnia zapłaty). Dlatego też na podstawie art. 361 k.c., art. 805 k.c., art. 817 k.c., art. 6 k.c. oraz art. 481 k.c., a także łączącej strony umowy ubezpieczenia orzeczono, jak w punkcie I wyroku.
O kosztach orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c., zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw. Mając na względzie wynik sprawy stronie powodowej należał się zwrot kosztów procesu w łącznej kwocie 1100 zł, na którą złożyły się opłata sądowa od pozwu w kwocie 200 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w wysokości 900 zł, ustalone zgodnie z §2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. 2015, poz. 1804 ze zm.) w brzmieniu obowiązującym w niniejszej sprawie.