sygn. IV Ca 2637/23 7 maja 2025 Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie

Postanowienie z 7 maja 2025, sygn. IV Ca 2637/23

Data orzeczenia 7 maja 2025
Sąd Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie
Wydział IV Wydział Cywilny Odwoławczy
Przewodniczący Sędzia Paweł Karlikowski
Tagi
#Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie #IV Wydział Cywilny Odwoławczy #postanowienie

Sygn. akt IV Ca 2637/23

POSTANOWIENIE

Dnia 7 maja 2025 r.

Sąd Okręgowy Warszawa - Praga w Warszawie IV Wydział Cywilny Odwoławczy

w składzie:

Przewodniczący: sędzia Paweł Karlikowski

Protokolant: Paulina Postek

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 maja 2025 r. w W.

sprawy z wniosku A. K. i E. K.

z udziałem (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą
w T.

o ustanowienie służebności przesyłu

na skutek apelacji wnioskodawców i uczestnika

od postanowienia Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi - Południe w W.

z dnia 6 września 2023 r., sygn. akt VII Ns 805/16

postanawia:

1.  zmienić zaskarżone postanowienie w ten sposób, że w punkcie III kwotę 9995,46 zł (dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesiąt pięć złotych czterdzieści sześć groszy) zastąpić kwotą 12850 zł (dwanaście tysięcy osiemset pięćdziesiąt złotych);

2.  oddalić apelację wnioskodawców w pozostałej części;

3.  oddalić apelację uczestnika;

4.  oddalić wnioski o zasądzenie kosztów postępowania w instancji odwoławczej;

5.  nakazać pobranie od A. K. i E. K. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego Warszawa – Praga w Warszawie kwoty po 1986,33 zł (tysiąc dziewięćset osiemdziesiąt sześć złotych trzydzieści trzy grosze) tytułem zwrotu wydatków poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa w instancji odwoławczej;

6.  nakazać pobranie od (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością
z siedzibą w T. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego Warszawa – P.
w W. kwoty 3972,65 zł (trzy tysiące dziewięćset siedemdziesiąt dwa złote sześćdziesiąt pięć groszy) tytułem zwrotu wydatków poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa
w instancji odwoławczej.

Paweł Karlikowski

Sygn. akt IV Ca 2637/23

UZASADNIENIE

Zaskarżonym postanowieniem Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi – Południe
w W. ustanowił na położonej w W. przy ul. (...) nieruchomości gruntowej w postaci działki ewidencyjnej nr (...) o powierzchni 0,0977 ha z obrębu 3-11-50, dla której Sąd Rejonowy dla Warszawy - Mokotowa w W. prowadzi księgę wieczystą nr (...), stanowiącej własność A. K. i E. K., na rzecz (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w T., służebność przesyłu, nieograniczoną w czasie, obciążającą każdoczesnego właściciela nieruchomości obciążonej, zgodnie z przebiegiem wskazanym na sporządzonej przez geodetę uprawnionego mgr. inż. M. Z. mapie do ustalenia służebności z dnia 6 czerwca 2023 r., wpisanej do ewidencji materiałów państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego przez Prezydenta M. S. W. w dniu 12 czerwca 2023 r. z identyfikatorem ewidencyjnym materiału zasobu P. (...).2023.6400, polegającą na prawie przesyłu paliwa gazowego przez nieruchomość obciążoną przy użyciu sieci gazowej znajdującej się w pasie gruntu o szerokości 3 metrów o powierzchni 0,0118 ha oraz na prawie wstępu, przechodu, przejazdu, swobodnego, całodobowego dostępu do tych urządzeń w celu wykonania czynności związanych
z: naprawami, remontami, eksploatacją, konserwacją, przebudowami i modernizacjami gazociągu znajdującego się na nieruchomości obciążonej, oraz prawie wykonywania wykopów i przekopów przez tę nieruchomość w powyższych celach (pkt I); uznał mapę opisaną
w punkcie I orzeczenia za integralną część orzeczenia (pkt II); zasądził tytułem wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu paliwa gazowego w zakresie opisanym w punkcie
I niniejszego postanowienia od (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w T. na rzecz A. K. i E. K. solidarnie kwotę 9995,46 zł, płatną jednorazowo w terminie miesiąca od uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia (pkt III); oddalił wniosek w pozostałym zakresie (pkt IV) oraz obciążył wnioskodawców i uczestnika kosztami sądowymi w częściach równych, przy czym ustalił, że wnioskodawca i uczestnik ponoszą koszty zastępstwa procesowego związane ze swym udziałem w sprawie, a szczegółowe rozliczenie kosztów niniejszego postępowania pozostawił do rozstrzygnięcia referendarzowi sądowemu (pkt V).

Sąd Rejonowy wskazał, że wnioskodawcy są właścicielami opisanej wyżej nieruchomości na zasadach wspólności ustawowej majątkowej małżeńskiej. Nabyli ją w 2002 r. na podstawie umowy sprzedaży i w tym czasie na nieruchomości znajdował się odcinek gazociągu DN 50 ś/c.

W 1987 r. został wykonany projekt techniczno - roboczy na budowę gazociągu
z przyłączami w al. (...), ul. (...) i ul. (...) w W.. Odbiór wykonanych prac nastąpił w dniu 23 czerwca 1988 r., co zostało stwierdzone protokołem

Pismem z dnia 26 czerwca 2013 r. wnioskodawcy wezwali (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. (poprzednika prawnego uczestnika) do ustanowienia służebności przesyłu w drodze umownej za wynagrodzeniem z tytułu bezumownego korzystania z ich nieruchomości przez 10 lat w kwocie 200000 zł oraz z tytułu ustanowienia służebności przesyłu w kwocie 20000 zł rocznie. Roszczenia te zostały rozpatrzone odmownie.

Ustalając powyższy stan faktyczny, Sąd Rejonowy oparł się m. in. na opiniach biegłych z zakresu rurociągów gazowych B. K., z zakresu szacowania budowlanego i energetycznego W. S. oraz z zakresu geodezji i kartografii M. Z.

Mając te okoliczności na względzie i odwołując się do art. 305 1 - 305 4 kc oraz art. 49
§ 1 kc
, Sąd I instancji stwierdził, że wniosek o ustanowienie służebności przesyłu co do zasady zasługuje na uwzględnienie. Obszar oraz dokładny przebieg służebności przesyłu w zakresie koniecznym do obsługi urządzeń służących do przesyłania gazu posadowionych na działce (...) ustalił w oparciu o opinię biegłego sądowego w zakresie geodezji i kartografii M. Z. z dnia 15 czerwca 2023 r., w szczególności na podstawie mapy stanowiącej załącznik graficzny do tej opinii, którą uczynił integralną częścią postanowienia. Zdaniem Sądu Rejonowego obszar zaznaczony przez biegłego na mapie, a obejmujący nieruchomość wnioskodawców, stanowi prawidłowo wyznaczony obszar służebności przesyłu, tj. obszar konieczny dla właściwego korzystania z urządzeń przesyłowych (art. 305 2 § 1 kc) zgodnie z ich przeznaczeniem (art. 305 1 § 1 kc) oraz uwzględnia obszar potrzebny do wykonywania czynności związanych z instalacją, eksploatacją, naprawą, konserwacją i modernizacją urządzeń. Ustalając zakres służebności przesyłu, Sąd I instancji wziął pod uwagę również strefę ochronną tj. pasa gruntu o szerokości 1,5 m w każdą stronę od osi przewodu gazowego.

Wynagrodzenie w związku z ustanowieniem służebności przesyłu Sąd Rejonowy ustalił na podstawie opinii biegłego rzeczoznawcy budowlanego i energetyka W. S.. Wskazał, że brak jest w sprawie szczególnych okoliczności, które przemawiałyby za ustaleniem wynagrodzenia w wersji periodycznej. Mogłoby ono bowiem z upływem czasu i zmianą szeroko pojętych stosunków gospodarczych okazać się nieadekwatne do zmienionych realiów. Nadto, wynagrodzenie jednorazowe stanowi realną wartość dla właściciela nieruchomości obciążonej.

W uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia podkreślono, że ustawodawca nie sprecyzował kryteriów ani wskazówek, jakie należy brać pod uwagę przy określaniu wysokości należnego wynagrodzenia z tytułu ustanowienia służebności przesyłu. Zdaniem Sądu I instancji wynagrodzenie to powinno obejmować także szkodę niemajątkową w postaci ziszczenia niedogodności wynikających z ustanowionej służebności oraz szkodę majątkową, jeśli powstała, co z reguły ma miejsce. Jednorazowe wynagrodzenie powinno odpowiadać wartości szkód i niedogodności dowiedzionych przez właściciela nieruchomości obciążonej ze względu na postawienie i eksploatację urządzeń, o których mowa w art. 49 kc, przez przedsiębiorstwo przesyłowe. Przy ustalaniu tego wynagrodzenia powinno się wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności danej sprawy, a więc interes właściciela nieruchomości obciążonej służebnością, społeczno - gospodarczy charakter służebności, przeznaczenie nieruchomości, jej położenie, rozmiary, kształt, przeznaczenie określone w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego albo w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, a w ich braku - właściwości terenu i sposób korzystania z nieruchomości sąsiednich, utratę pożytków, zakres ograniczenia prawa rozporządzania nieruchomością i swobodnego decydowania o jej przeznaczeniu, zagospodarowania jej, zakres i sposób ingerencji przedsiębiorcy oraz pozbawienia władztwa nad nią, sposób przebiegu urządzeń, trwałość
i nieodwracalność obciążenia służebnością w dłuższej perspektywie oraz uciążliwość ustanowionego prawa. Po stronie przedsiębiorcy przesyłowego ocenie podlega to, czy i w jaki sposób realizuje on cele związane z dostarczaniem określonego medium (energii elektrycznej, gazu, ciepła, paliw) na dużych przestrzeniach, w tym właścicielowi nieruchomości obciążonej, a więc musi mieć służącą temu infrastrukturę techniczną w postaci urządzeń przesyłowych, co wpływa również na rozwój społeczno - gospodarczy i lepsze wykorzystanie tej nieruchomości. Wszystkie powyższe czynniki są miarodajną podstawą do określenia ekwiwalentu za obniżenie jej użyteczności oraz wartości, przy czym nie może wynagrodzenie za ustanowienie służebności przewyższać wartości nieruchomości obciążonej. Określając wynagrodzenie, powinno się również uwzględnić możliwość i sposób wykorzystania pozostałej części nieruchomości obciążonej.

Sąd Rejonowy wyraził pogląd, że przedmiotem obciążenia służebnością przesyłu jest także grunt będący sferą kontrolowaną w rozumieniu przepisów § 10 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 26 kwietnia 2013 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać sieci gazowe i ich usytuowanie (Dz. U. poz. 640, z późn. zm.). Treścią służebności przesyłu objęte są zatem także ograniczenia wobec właściciela nieruchomości wynikające
z przepisów wymienionego rozporządzenia. Ograniczają one bowiem właściciela nieruchomości, który w strefie ochronnej nie może wykonywać prawa własności np. przez jej zabudowę. Z ich treści nie wynika, aby wyłączenie wykonywania części uprawnień właścicielskich, spowodowane działalnością przedsiębiorstwa przesyłowego, miało następować bez ekwiwalentu pieniężnego.

Odnosząc te uwagi do realiów niniejszej sprawy, Sąd I instancji zasądził na rzecz wnioskodawców wynagrodzenie w kwocie 9995,46 zł, mając na względzie obciążenia, szkody i niedogodności, jakie stwarza usytuowanie na ich nieruchomości odcinka gazociągu, zwłaszcza związane z brakiem możliwości pełnego jej zabudowania.

Za niezasadny Sąd Rejonowy uznał podniesiony przez uczestnika zarzut zasiedzenia służebności. Stanął na stanowisku, że skoro służebność przesyłu została wprowadzona do Kodeksu cywilnego z dniem 3 sierpnia 2008 r., to dopiero od tej daty można liczyć czas ( 20 lub 30 - letni w zależności od dobrej bądź złej wiary), potrzebny do jej zasiedzenia służebności, natomiast wcześniej można było zasiedzieć służebność gruntową o treści odpowiadającej służebności przesyłu. Nie budzi jednak żadnych wątpliwości, że korzystanie z cudzej nieruchomości w zakresie odpowiadającym służebności przesyłu, nawet jeśli źródłem nabycia takiej służebności przez przedsiębiorstwo przesyłowe byłoby zasiedzenie, jest odpłatne. Jego odpłatność wynika bowiem z art. 305 1 – 305 4 kc. Poprzednio zaś konstrukcja służebności uprawniającej do przeprowadzenia linii energetycznych przez cudzą nieruchomość opierana była na analogicznym stosowaniu art. 145 kc, a więc przepisu zakładającego ustanowienie służebności za wynagrodzeniem.

W dalszej kolejności wskazano, że przesłankami nabycia służebności gruntowej przez zasiedzenie są: nieprzerwane posiadanie służebności, korzystanie z trwałego i widocznego urządzenia na nieruchomości, która w wyniku nabycia służebności przez zasiedzenie stanie się nieruchomością obciążoną, oraz upływ czasu - 20 lub 30 lat, w zależności od dobrej lub złej wiary tego, kto uzyskał posiadanie służebności gruntowej.

Sąd Rejonowy uznał, że wbrew twierdzeniom uczestnika nie był on w dobrej wierze. Świadczy o tym fakt, że nie został sporządzony żaden dokument, który uprawniałby go do posadowienia urządzeń przesyłowych na nieruchomości wnioskodawców za zgodą ich poprzedników prawnych. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem osoba, która weszła
w posiadanie nieruchomości na podstawie umowy mającej na celu przeniesienie własności, zawartej bez zachowania formy aktu notarialnego, nie jest samoistnym posiadaczem w dobrej wierze. Ten sam pogląd należy odnieść do sytuacji, w których właściciel nieruchomości mającej zyskać status władnącej wszedł w posiadanie służebności na podstawie złożonego bez zachowania formy aktu notarialnego oświadczenia woli właściciela nieruchomości mającej być obciążoną.

W ocenie Sądu I instancji nie upłynął termin 30 lat wymagany do zasiedzenia nieruchomości. Najwcześniejszy termin, od którego można liczyć bieg zasiedzenia, to data protokolarnego odbioru technicznego robót gazociągowych tj. 23 czerwca 1988 r. Tymczasem wniosek o ustanowienie odpłatnej służebności przesyłu został złożony przez wnioskodawców w dniu 1 lipca 2015 r., co przerwało bieg tego terminu.

O kosztach postępowania orzeczono w zaskarżonym postanowieniu na podstawie art. 520 § 1 kpc w zw. z art. 108 § 1 zdanie 2 kpc w zw. z art. 13 § 2 kpc.

Apelację od opisanego wyżej postanowienia wnieśli zarówno wnioskodawcy, jak
i uczestnik.

Wnioskodawcy zaskarżyli to orzeczenie w pkt III i IV, zarzucając mu:

a)  mający wpływ na treść zaskarżonego postanowienia błąd w ustaleniach faktycznych przyjęty za jego podstawę, polegający na przyjęciu, że należy się im jednorazowe wynagrodzenie w kwocie 9995,46 zł, podczas gdy powinna to być kwota 19990,92 zł w stosunku rocznym;

b)  mające wpływ na treść zaskarżonego postanowienia naruszenie prawa procesowego,
a mianowicie art. 520 § 3 kpc poprzez jego niezastosowanie, a błędne zastosowanie art. 520 § 2 kpc, podczas gdy interesy wnioskodawców i uczestnika były rozbieżne,
a postawa uczestnika doprowadziła do przedłużenia postępowania.

Wskazując na te zarzuty, A. K. i E. K. wnieśli o zmianę zaskarżonego postanowienia poprzez zasądzenie na ich rzecz tytułem wynagrodzenia
w stosunku rocznym za ustanowienie służebności przesyłu solidarnie kwoty 19990,92 zł, płatną do dnia 30 stycznia każdego roku z góry za dany rok z odsetkami ustawowymi w razie uchybienia terminu płatności oraz zasądzenie od uczestnika na ich rzecz kosztów postępowania w całości wraz z zasądzeniem od uczestnika kosztów zastępstwa adwokackiego w wysokości ustawowej.

Na rozprawie w dniu 7 maja 2025 r. wnioskodawcy domagali się zasądzenia od uczestnika wynagrodzenia w kwocie 43810 zł, ustalonej w opinii biegłej sądowej z zakresu szacowania nieruchomości N. S. przy założeniu, że powierzchnia projektowanej służebności przesyłu wynosi 0,0233 ha.

Uczestnik natomiast zaskarżył postanowienie Sądu Rejonowego w całości i zarzucił mu naruszenie:

a)  art. 7 kc w zw. z art. 172 § 1 kc w zw. z art. 292 kc w zw. z art. 305 4 kc poprzez wadliwą wykładnię pojęcia „posiadanie w dobrej wierze” poprzez przyjęcie, że nie jest nabyciem posiadania w dobrej wierze sytuacja, gdy przedsiębiorstwo przesyłowe przejmuje gazociąg wybudowany przez (...) Komitet (...) na podstawie pozwolenia na budowę, gdy tymczasem prawidłowa wykładnia prowadzi do wniosku, że przedsiębiorstwo gazownicze przejmujące w latach 80. gazociąg wybudowany przez (...) Komitet (...) nabywa posiadanie służebności
w dobrej wierze, albowiem w takiej sytuacji przedsiębiorstwo może przypuszczać, że skoro została zrealizowana inwestycja o charakterze ogólnospołecznym, to
w sprawie zostały dopełnione wszelkie formalności, w tym m. in. pozyskanie tytułów prawnych do nieruchomości na drodze administracyjnoprawnej (tj. uzyskanie decyzji zezwalającej na posadowienie gazociągu);

b)  art. 172 § 1 kc w zw. z art. 292 kc w zw. z art. 305 4 kc poprzez wadliwe przyjęcie, że nabycie ograniczonego prawa rzeczowego (służebności przesyłu) w drodze zasiedzenia wiąże się z obowiązkiem uregulowania na rzecz właściciela nieruchomości wynagrodzenia, gdy tymczasem nabycie prawa w drodze zasiedzenia następuje z mocy samego prawa i nie wiąże się z obowiązkiem zapłaty wynagrodzenia na rzecz właściciela gruntu;

c)  art. 233 § 2 kpc w zw. z art. 278 § 1 kpc poprzez oparcie rozstrzygnięcia w zakresie wynagrodzenia należnego z tytułu ustanowienia służebności przesyłu na opinii sporządzonej przez biegłego W. S., gdy tymczasem biegły ten jest rzeczoznawcą budowlanym i energetycznym, a nie rzeczoznawcą majątkowym,
a sporządzona przez niego opinia nie zawiera wymaganych przepisami prawa elementów koniecznych dla operatu szacunkowego, w tym w szczególności wyboru metody wyceny i analizy rynku nieruchomości.

Z uwagi na powyższe uczestnik wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia poprzez oddalenie wniosku i obciążenie wnioskodawców kosztami postępowania, względnie uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi
I instancji. Domagał się ponadto zasądzenia kosztów postępowania za II instancję według norm przepisanych.

Sąd Okręgowy zważył co następuje:

Apelacja wnioskodawców okazała się zasadna jedynie w niewielkiej części, natomiast apelacja uczestnika nie zasługiwała na uwzględnienie, mimo że części podniesionych w niej zarzutów nie sposób odmówić słuszności.

W postępowaniu pierwszoinstancyjnym co do zasady prawidłowo ustalono stan faktyczny i dokonano jego właściwej subsumcji. Z wyjątkami, które zostaną opisane poniżej, Sąd Okręgowy podziela ustalenia poczynione przez Sąd I instancji i uznaje je za własne, podobnie jak ich ocenę prawną wyłożoną w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia.

Odnosząc się w pierwszej kolejności do apelacji uczestnika, jako znacznie dalej idącej, Sąd Okręgowy wskazuje, że nie sposób podzielić pierwszego z podniesionych w niej zarzutów naruszenia prawa materialnego, i to niezależnie od przesądzenia zasadności argumentacji przytoczonej na jego poparcie. Trzeba podkreślić, że zgodnie z dominującą linią orzeczniczą Sądu Najwyższego możliwe było – jeszcze przed wejściem w życie przepisów regulujących służebność przesyłu – zarówno ustanowienie na rzecz przedsiębiorcy służebności gruntowej pozwalającej na korzystanie z nieruchomości obciążonej w celu przeprowadzenia linii przesyłowej w drodze umowy, jak i zasiedzenie takiej służebności. Sąd Okręgowy podziela jednak zastrzeżenia podnoszone wobec takiej wykładni art. 292 kc. Oceniając ją, należy prześledzić przebieg kształtowania się instytucji służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu.

W orzeczeniu z dnia 31 grudnia 1962 r., II CR 1006/62 (LEX nr 1633947), Sąd Najwyższy wskazał, że art. 33 dekretu z dnia 11 października 1946 r. - Prawo rzeczowe
(Dz. U. Nr 57, poz. 319, z późn. zm.), stanowiący podstawę do ustanowienia postanowieniem służebności drogi koniecznej (obecnie art. 145 kc) ze względów społeczno - gospodarczych dopuszcza możliwość ustanowienia przez sąd odpowiedniej służebności gruntowej umożliwiającej doprowadzenie linii elektrycznej do nieruchomości, która nie jest przyłączona do sieci elektrycznej. Taka wykładnia została przyjęta w okresie obowiązywania prawa rzeczowego, pomimo że przewidywało ono oprócz służebności osobistej i gruntowej służebność na rzecz przedsiębiorcy (art. 175 prawa rzeczowego). W drodze zatem niebudzącej wątpliwości wykładni w judykaturze i literaturze przesądzono wtedy, że może istnieć służebność przesyłowa jako służebność gruntowa. Oddziaływanie na nieruchomość sąsiednią za pomocą przewodów gazowych, wodociągowych, elektrycznych lub innych urządzeń podobnych stanowi immisję bezpośrednią. Artykuł 144 kc nie zawiera ostatniego zdania art. 31 prawa rzeczowego, w którym ustanowiono zakaz oddziaływania na nieruchomość sąsiednią za pomocą przewodów lub innych urządzeń. Niezamieszczenie przez ustawodawcę w kodeksie cywilnym wprost tego zakazu pozostawało w związku z gazyfikacją i elektryfikacją kraju, jak i budową innej infrastruktury. Dla realizacji tych zadań przepisy szczególne nie tylko przewidywały ingerencję w prawo własności, ale nawet nakładały w związku z budową różnej kategorii sieci obowiązki na właścicieli nieruchomości (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 września 2010 r., III CSK 319/09, „Biuletyn Sądu Najwyższego” 2011, nr 1, poz. 9).

Mając na uwadze zasygnalizowane kwestie oraz niewprowadzenie do Kodeksu cywilnego w chwili jego wejścia w życie unormowania zawartego w art. 175 prawa rzeczowego, Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 3 czerwca 1965 r., III CO 34/65 (OSNC 1966, nr 7 - 8, poz. 109) wyjaśnił, że dopuszczalne jest ustanowienie przez sąd służebności gruntowej obciążającej nieruchomość mającą bezpośrednią łączność z siecią wodociągową
i polegającej na doprowadzeniu do tej sieci przewodów wodociągowych do nieruchomości, która nie jest do sieci przyłączona i nie ma z nią bezpośredniej łączności. Także zatem na gruncie Kodeksu cywilnego od początku jego obowiązywania przyjęto możliwość istnienia służebności przesyłu jako służebności gruntowej. Ma to istotne znaczenie, gdyż jak trafnie zauważono w piśmiennictwie, dopuszczalność umownego i sądowego ustanowienia takiej służebności implikowała możliwość jej zasiedzenia na podstawie zawartej w art. 292 kc (zob. także np. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 30 sierpnia 1991 r., III CZP 73/91, OSNC 1992, nr 5, poz. 53; wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 11 marca 2005 r., II CK 489/04, LEX nr 301735, z dnia 31 maja 2006 r., IV CSK 149/05, LEX nr 258681; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2006 r., II CSK 119/06, „Monitor Prawniczy” 2006, nr 21, poz. 1128).

Odnosząc się do powyższej argumentacji, należy wskazać, że w powoływanym orzeczeniu z 31 grudnia 1962 r. Sąd Najwyższy wskazał, iż brak jest przepisu uprawniającego do ustanowienia służebności gruntowej polegającej na dopuszczeniu do ustanowienia na nieruchomości urządzeń koniecznych do przeprowadzenia linii elektrycznej. Nie stanowi
w szczególności podstawy prawnej do ustanowienia takiej służebności przepis art. 33 prawa rzeczowego, zezwalający na ustanowienie służebności drogi koniecznej. Jednakże społeczno -gospodarcze względy, które leżą u podstaw dyspozycji tego przepisu, a które uzasadniają też potrzebę korzystania z energii elektrycznej, usprawiedliwiają ocenę, że w drodze analogii do powyższego przepisu należy uznać za dopuszczalne ustanowienie przez sąd odpowiedniej służebności gruntowej umożliwiającej doprowadzenie linii elektrycznej do nieruchomości, która nie jest przyłączona do sieci elektrycznej.

Sąd Najwyższy już wówczas zatem dopuścił analogiczne zastosowanie przepisu –jednak, co niezwykle istotne, przepisu o ustanowieniu służebności drogi koniecznej. Regulujący ją art. 145 kc należy do przepisów prawa sąsiedzkiego, a zatem regulującego wzajemne prawa i obowiązki właścicieli nieruchomości sąsiednich. Podstawową przesłanką korzystania z tego unormowania są potrzeby konkretnej nieruchomości (władnącej) w zakresie dostępu do drogi przez jej właściciela, które mogą zostać zaspokojone tylko poprzez określone obciążenie sąsiednich nieruchomości, gdyż tylko przez nie prowadzić może taka droga. Również w tym zakresie dopuszczone zostało analogiczne zastosowanie przepisu dla doprowadzenia energii elektrycznej, wodociągu czy innych instalacji. Odpowiednikiem drogi stał się niewielki fragment instalacji (a nie sieć przesyłowa), niezbędny do korzystania
z mediów przez właściciela nieruchomości władnącej, który mógł zostać przeprowadzony tylko przez sąsiednie nieruchomości, stanowiąc w ten sposób połączenie instalacji konkretnego odbiorcy z siecią publiczną. Należy przy tym zauważyć, że nieruchomość władnąca nie miała żadnego związku z przedsiębiorstwem przesyłowym, zaś przedsiębiorca w ogóle nie uczestniczył w ewentualnym postępowaniu sądowym.

Również aprobująca dla powołanych wcześniej orzeczeń uchwała Sądu Najwyższego
z dnia 30 sierpnia 1991 r., III CZP 73/91 (OSNC 1992, nr 4, poz. 53), została wydana
w stanie faktycznym, w którym stwierdzono, że działka wnioskodawcy jest izolowana od sieci energetycznej. Skoro zatem uzyskał on zezwolenie na prowadzenie na tej działce warsztatu maszyn rolniczych, przeto ustanowienie służebności, polegające na przeprowadzeniu przewodów linii elektrycznej ze stacji transformatorowej przez działki uczestników, jest uzasadnione. W omawianym przypadku nadal chodziło o połączenie konkretnej nieruchomości z siecią publiczną.

Niezwykle wyraźnie ograniczoną możliwość stosowania w drodze analogii art. 145 kc podkreślił Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 16 stycznia 2013 r., II CSK 289/12 (LEX nr 1288634). Wskazał, że dopuszczalne jest w drodze analogii ustanowienie służebności polegającej na znoszeniu urządzeń w postaci linii przewodów elektrycznych, czy wodociągowych, potrzebnych nieruchomości władnącej w celu podłączenia ich do wspólnej, publicznej sieci. Dalej idące wnioskowanie byłoby zabiegiem wykraczającym poza dopuszczalne granice zastosowania analogii. Pozostawałoby także w sprzeczności z treścią art. 140 kc.

Wbrew powyższemu zastrzeżeniu, niezwykle daleko od konstrukcji służebności drogi koniecznej odszedł Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 17 stycznia 2003 r., III CZP 79/02 (OSNC 2003, nr 11, poz. 142), stanowiącej zapoczątkowanie linii orzeczniczej dopuszczającej ustanowienie i zasiedzenie służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu najpierw na rzecz nieruchomości władnącej stanowiącej własność przedsiębiorcy przesyłowego, a wreszcie – na rzecz przedsiębiorcy.

Wykładnię przyjętą ostatecznie przez Sąd Najwyższy można porównać do próby zastosowania art. 145 kc nie dla ustanowienia połączenia określonej nieruchomości z drogą publiczną (zapewnienia dostępu do takiej drogi), a do przeprowadzenia takiej drogi publicznej przez szereg nieruchomości. Następuje to bez konieczności jakiegokolwiek odniesienia się do potrzeb konkretnych nieruchomości, a jedynie w odniesieniu do potrzeb podmiotu prowadzącego eksploatację takiej drogi i jego przedsiębiorstwa (któremu również przypisać można prawo własności jakiejś lub jakichś nieruchomości). Nigdy też nie zastosowano
„w drodze dynamicznej wykładni” art. 145 kc dla przeprowadzenia przez szereg nieruchomości np. autostrady (zwrócić należy, że taka konstrukcja może zostać przeprowadzona również na estakadzie, a wtedy w pełni odpowiadać będzie linii przesyłowej – nie pozbawiając właściciela gruntu możliwości częściowego korzystania z niego) – mimo niewątpliwych potrzeb w tym zakresie operatora takiej drogi i zwiększenia użyteczności jego przedsiębiorstwa. Nie jest przy tym powodem wykluczającym takie zastosowanie art. 145 kc fakt istnienia norm prawa administracyjnego umożliwiających prowadzenie podobnych inwestycji – normy takie istniały i istnieją również w odniesieniu do instalacji przesyłowych (aktualnie jest to art. 124 ustawy
z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami, tekst jedn.: Dz. U. z 2024 r., poz. 1145, z późn. zm.). Odległość hipotezy art. 145 kc od opisywanych sytuacji jest jednak na tyle oczywista, że przepis ów (czy też inne przepisy o służebnościach gruntowych) nie jest rozważany jako podstawa uzyskiwania praw do korzystania z niezbędnych nieruchomości.

W rezultacie przyjąć należy, że całkowicie nieuprawnione jest zrównywanie obu opisanych wyżej sytuacji, do którego doszło w ramach orzecznictwa Sądu Najwyższego. Zabieg ten miał stanowić uzasadnienie tezy przyjętej w postanowieniu Sądu Najwyższego
z 16 stycznia 2013 r., II CSK 289/12 (Legalis nr 615866), że skoro na gruncie prawa cywilnego od końca 1962 r. przyjęto, iż istnieje możliwość istnienia służebności przesyłu jako służebności gruntowej, to odstąpienie obecnie od tej wykładni stanowiłoby czynnik destabilizujący stosunki gospodarcze (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 28 października 2003 r., P 3/03, OTK ZU 2003, nr 8A, poz. 82). Taka więc zmiana interpretacji prowadziłaby do rozstrzygnięcia naruszającego tę istotną wartość chronioną prawem. Powyższe ma przemawiać w ocenie Sądu Najwyższego za jedynie odtwórczym charakterem dokonywanej wykładni i zniweczyć wszelką krytykę przyjętych rozwiązań.

Można w tym miejscu jedynie zapytać: z jakich przyczyn możliwość ustanowienia służebności gruntowej odpowiadającej treści służebności przesyłu w drodze umowy stała się przyczyną tak dalece idących wątpliwości sądów powszechnych, że wymagała rozstrzygnięcia dopiero przez Sąd Najwyższy w uchwale z 17 stycznia 2003 r., jak również
z jakich przyczyn kwestia ta, mająca być oczywistą na gruncie powszechnie przyjętej wykładni przepisów, pojawiła się jako istotne zagadnienie prawne dopiero w 2002 - 2003 r.? Być może, wbrew oczekiwaniu Sądu Najwyższego zagadnienie nie tylko nie było oczywiste, ale wręcz nie istniało. Znamienne, że brak jest odwołań do wcześniejszych orzeczeń czy choćby poglądów doktryny.

Należy przy tym zwrócić uwagę, że wbrew pozorom stanowisko Sądu Najwyższego odnośnie niezmienności przyjętej wykładni nie jest kategoryczne. Pojawia się
w orzecznictwie tego sądu (postanowienie Sądu Najwyższego z 28 maja 2013 r., V CSK 276/12, LEX nr 1448422, stanowiące wniosek o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego
w sprawie III CZP 87/13) również wypowiedź o treści: „biorąc pod uwagę, że ramy tego porządku zakreśla też wykładnia prawa dokonywana przez sądy powszechne i Sąd Najwyższy, uwzględnić należy, że do daty powzięcia uchwały z dnia 17 stycznia 2003 r. nie zdawano sobie powszechnie sprawy z tego, iż możliwe jest ustanowienie służebności gruntowej o treści przesyłu. Dotychczasowe orzecznictwo dotyczące analogicznego stosowania przepisów
o drodze koniecznej dotyczyło nieruchomości sąsiednich. Brak w Kodeksie cywilnym przepisu o treści, jaką miał art. 175 prawa rzeczowego, utwierdzał w przekonaniu, że nie ma możliwości nabycia przez zasiedzenie służebności cywilnoprawnej przez przedsiębiorcę przesyłowego,
a jednym sposobem ograniczenia prawa własności dla potrzeb takiego przedsiębiorcy są przepisy ustaw wywłaszczeniowych. Stan prawny nie pozwalał przeto na wyrażanie woli (animum) nabycia innego prawa niż takie, jakie w powszechnym rozumieniu, w okresie miarodajnym dla nabycia prawa przez zasiedzenie, funkcjonowały w porządku prawnym”.

Pozostaje jedynie wskazać, że w uchwale z dnia 8 kwietnia 2014 r., III CZP 87/13 (OSNC 2014, nr 7 – 8, poz. 68), Sąd Najwyższy uchylił się od analizy powyższego zagadnienia.

Równocześnie, z całym szacunkiem dla autorytetu Sądu Najwyższego, ze zdumieniem przyjąć należy stwierdzenie zawarte w uchwale Sądu Najwyższego z 22 maja 2013 r., III CZP 18/13 (OSNC 2013, nr 12, poz. 139), że praktyka ukształtowana wspomnianymi wcześniej uchwałami miała ze swej natury charakter interpretacyjny, a jej celem i rezultatem było ustalenie treści norm prawnych - przepisów o służebnościach gruntowych - w odniesieniu do stanów faktycznych związanych z urządzeniami przesyłowymi. W przedmiotowej uchwale Sąd Najwyższy uznał, że praktyka ta miała charakter rekonstrukcyjny, nie polegała zaś na tworzeniu prawa. Z perspektywy systemu prawa wprowadzenie art. 305 1 - 305 4 kc oznaczało więc przede wszystkim uszczegółowienie obowiązujących unormowań i nie wiązało się z wprowadzeniem norm prawnych, odbiegających znacznie od norm obowiązujących wcześniej w ramach ogólnej regulacji służebności gruntowych.

Odnosząc się do powyższego fragmentu, stwierdzić należy że – wbrew stanowisku Sądu Najwyższego – właśnie brak prawotwórczego charakteru wykładni przyjętej we wskazanych wyżej orzeczeniach wymagałby głębszego uzasadnienia. Z pewnością natomiast nie wynikał
z tego, że zgodnie z normami konstytucyjnymi nie powinien mieć miejsca. To, że określony organ ma się zachowywać w określony sposób, nie oznacza przecież, że tak czyni.

W ocenie Sądu Okręgowego przytoczone wyżej okoliczności wskazują, że w uchwale z 17 stycznia 2003 r. doszło do wykreowania nowej instytucji prawnej, nieznanej wcześniej ani przepisom prawa stanowionego, ani jego wykładni, ani też praktyce stosowania prawa. Pozostaje zatem dokonanie oceny tego zabiegu w świetle norm konstytucyjnych.

Przyjęta przez judykaturę wykładnia funkcjonalna przepisów art. 292 kc w zw. z art. 172 § 1 kc oraz art. 285 § 1 i 2 kc, dopuszczająca nabycie w drodze zasiedzenia przed dniem
3 sierpnia 2008 r. służebności gruntowej odpowiadającej treści służebności przesyłu na rzecz przedsiębiorstwa przesyłowego, w znacznym zakresie modyfikuje treść klasycznej służebności gruntowej. Podkreślenia wymaga, że wykładnia prawa nie powinna mieć charakteru prawotwórczego, tj. nie powinna pod pozorem interpretacji tworzyć nowych norm, stąd musi się ona mieścić w ramach dopuszczalnego znaczenia językowego. Opisywany sposób wykładni przepisów prawa poza te ramy wykracza, a w konsekwencji narusza przepisy Konstytucji dotyczące ochrony prawa własności (art. 21 i 64), których obrazę skarżący niezasadnie narusza.

Zgodnie z treścią przepisu art. 21 ust. 1 Konstytucji Rzeczpospolita Polska chroni m. in. własność. Zagwarantowanie ochrony własności stanowi powinność państwa, przy czym powinność ta urzeczywistniana jest m. in. przez działania o charakterze prawodawczym, kształtujące podstawowe instytucje prawne konkretyzujące treść prawa własności
i określające granice tego prawa. W myśl art. 64 ust. l Konstytucji każdy ma prawo do własności. Przepis ten statuuje prawo podmiotowe jednostki, nie jest więc tylko powtórzeniem zasady ujętej w art. 21 ust. 1 Konstytucji, który proklamuje ochronę własności jako instytucji ustrojowej, a zatem nieokreślonej podmiotowo. Stwarza on podstawę dla danego podmiotu do sięgnięcia po konkretne środki ochrony prawnej (pow. wyrok Trybunału Konstytucyjnego
z dnia 10 lipca 2012 r., P 15/12, OTK - A 2012, nr 7, poz. 77).

Zgodnie z art. 64 ust. 3 Konstytucji własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności. Niewątpliwie powstanie na nieruchomości służebności gruntowej w dużym stopniu ogranicza własność.
W wyroku z dnia 25 maja 1999 r., SK 9/98 (OTK 1999, nr 4, poz. 78), Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że art. 292 kc jest zgodny z art. 64 ust. 3 Konstytucji. Wyrok ten dotyczył jednak nabycia przez zasiedzenie w warunkach art. 292 kc w zw. z art. 145 kc i art. 285 kc tzw. klasycznej służebności gruntowej. Służebność drogi koniecznej jest w pełnym zakresie co do treści jako ograniczone prawo rzeczowe uregulowana w przepisach art. 145 kc. Nie ma żadnych wątpliwości natury prawnej że istnieje ustawowa regulacja dopuszczająca ograniczenie prawa własności nieruchomości obciążanej taką służebnością powstałą także wskutek zasiedzenia.

Zdaniem Sądu Okręgowego takiej pewności nie można mieć w stosunku do służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu. Istniejące wątpliwości dotyczą zwłaszcza możliwości wykreowania przed 3 sierpnia 2008 r. w drodze wykładni funkcjonalnej służebności gruntowej odpowiadającej treści służebności przesyłu i nabycia jej w drodze zasiedzenia. Jak już to zostało wcześniej powiedziane, służebność taka powstaje nie na rzecz każdoczesnego właściciela nieruchomości władnącej, lecz przedsiębiorcy przesyłowego. Nie jest też konieczne aby zwiększała ona użyteczność konkretnej nieruchomości władnącej. Nadto, w drodze wskazanej wykładni uznano także, że nie jest niezbędne, aby trwałe urządzenie jako przesłanka nabycia opisywanej służebności przez zasiedzenie, będące przedmiotem korzystania przez przedsiębiorcę przesyłowego, znajdowało się na nieruchomości, którą obciążać ma ta służebność. Dlatego też efekt zabiegów interpretacyjnych tak bardzo odbiega od językowego brzmienia treści przepisów definiujących służebność gruntową (art. 285 § l i 2 kc), że uzasadnione jest twierdzenie o prawotwórczym skutku zastosowanej wykładni.
W konsekwencji nie można mówić o istnieniu umocowania ustawowego uzasadniającego ograniczenie prawa własności.

Treść art. 64 ust. 3 Konstytucji nie wyczerpuje wszystkich konstytucyjnych przesłanek, które należy uwzględnić przy stosowaniu prawa w wypadku ingerencji w sferę praw i wolności jednostki. Przepis ten ogranicza się wyłącznie do wskazania przesłanki formalnej oraz zakreślenia maksymalnej granicy ingerencji (zakaz naruszania istoty prawa własności). Dalszym przepisem, który należy uwzględnić przy ocenie dopuszczalności wykładni wskazanych przepisów prawa pod kątem ewentualnego naruszenia konstytucyjnej zasady ochrony własności, jest art. 31 ust. 3 Konstytucji (tak Trybunał Konstytucyjny
w wyroku z dnia 25 maja 1999 r., SK 9/98), wskazujący że ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Z art. 31 ust. 3 Konstytucji wynikają trzy kryteria oceny ograniczeń praw
i wolności: po pierwsze, ograniczenie musi być wprowadzone ustawą, po drugie, nie może prowadzić do naruszenia istoty prawa i po trzecie – musi nastąpić z uwagi na konieczność zapewnienia ochrony dobrom wymienionym w tym przepisie. Ostatnie z wymienionych wyżej kryteriów to wymaganie zachowania zasady proporcjonalności sensu stricte, rozumianej jako suma trzech zasad składowych: zasady przydatności, zasady konieczności oraz zakazu nadmiernej ingerencji (tak Trybunał Konstytucyjny w wyrokach: z dnia 11 kwietnia 2000 r.,
K 15/98, OTK 2000, nr 3, poz. 86; z dnia 23 listopada 2009 r., sygn. P 61/08, OTK - A 2000, nr 10, poz. 150). Wskazana zasada proporcjonalności jest podstawą określenia granicy wyznaczającej ramy swobody regulacyjnej ustawodawcy. W świetle Konstytucji wszelkie prawa majątkowe podlegają ochronie konstytucyjnej. W razie konfliktu dwóch praw chronionych konstytucyjnie konieczne jest wyważenie chronionych interesów zgodnie z zasadą proporcjonalności. Kwestia poziomu, na jakim następuje osiągnięcie równowagi, jest kwestią ocen właścicieli i przedsiębiorców przesyłowych. Podkreślić należy, że obciążenie prawa własności następuje w drodze skomplikowanych i nieprzejrzystych zabiegów interpretacyjnych. Właściciel często nie zdaje sobie sprawy z istnienia prawnego obciążenia jego własności. Przesłanki ingerencji w prawo własności uzasadnione bezpieczeństwem porządkiem publicznym lub wolnością i prawami innych osób muszą być realizowane
w ramach demokratycznego państwa prawnego. Sprawiedliwość społeczna wymaga jednak
w takiej sytuacji aby ingerencja taka odbywała się w zamian za określony ekwiwalent.

W ocenie Sądu Okręgowego ochrona właściciela przed wprowadzeniem do Kodeksu cywilnego regulacji o służebności przesyłu jest iluzoryczna. Właściciel - jak to wynika z wielu spraw - po wielu latach dowiaduje się, że jego starania o uregulowanie kwestii korzystania przez przedsiębiorstwo przesyłowe z nieruchomości są spóźnione. Poza jego świadomością doszło bowiem do nabycia przez przedsiębiorstwo przesyłowe lub jego poprzednika prawnego przez zasiedzenie służebności o treści określonej w drodze wykładni prawa znacznie odbiegającej od językowego brzmienia stosownych przepisów. Po dniu 3 sierpnia 2008 r. na gruncie pozytywnej regulacji prawnej wprowadzonej do Kodeksu cywilnego właściciel nieruchomości ma zaś pełną świadomość jakie prawa i w jakim trybie przedsiębiorca przesyłowy może nabyć na jego nieruchomości. Istnieją więc nieuzasadnione różnice
w zakresie jakości ochrony własności przed nabyciem ograniczonych praw rzeczowych przed dniem 3 sierpnia 2008 r. i po tej dacie.

Dalsze istotne wątpliwości dotyczące poprawności konstytucyjnej omawianej wykładni przepisów wiążą się z treścią art. 2 Konstytucji, który stanowi, że Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Z zasady demokratycznego państwa prawnego wynika nakaz dla całego aparatu państwowego, by jego działalność służyła jej realizacji. Wynika z niej także zasada zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa, w kontekście ochrony własności i innych praw majątkowych (art. 64 ust. 1 i 3 Konstytucji). Obywatel w zakresie przysługującej mu własności może być ograniczany normami prawnymi jasno sprecyzowanymi. Formułowanie obciążeń prawa własności w drodze skomplikowanych zabiegów interpretacyjnych, których skutek znacząco odbiega od językowego brzmienia wykładanego przepisu prawa, uniemożliwia właścicielowi skorzystanie we właściwym czasie z przysługującej mu ochrony prawnej. Przeciętny obywatel nie orientuje się w mogących powstać na takiej drodze obciążeniach prawa własności. Tak stosowane prawo narusza treść przepisu art. 2 Konstytucji.

Dodatkowo należy wskazać, że wyrażona w powołanym przepisie Konstytucji zasada państwa prawnego wymaga funkcjonowania systemu prawa kompatybilnego do tej idei, tj. nadającego się do stosowania w jego ramach z uwagi na swe pewne właściwości formalne. Po pierwsze musi istnieć jasność, co jest prawem i gdzie to prawo można „odnaleźć”. Musi być po wtóre jasność, które organy prawa tworzą prawo i kiedy (w jakim trybie postępowania) dochodzi do jego powstania. Każdemu powinien przysługiwać rozsądny termin na zapoznanie się z nowymi przepisami prawa. Tym bardziej można od niego wymagać tylko stosowania się do przepisów, które aktualnie obowiązują, nie można natomiast na nowo kwalifikować jego postępowania z przeszłości.

W świetle podniesionych wyżej argumentów podnoszenie, że możliwy był bieg,
a następnie upływ terminu zasiedzenia służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu na rzecz przedsiębiorstwa, jeszcze zanim konstrukcja taka została wykreowana w orzecznictwie Sądu Najwyższego, prowadzić może do wniosku, że stanowiłoby to oczywiste naruszenie omówionych wcześniej zasad konstytucyjnych.

Bez względu na próby wykazania przez Sąd Najwyższy, że przyjęta przezeń linia orzecznicza nie stanowi nowości, oczywiste jest, że nikt nie był w stanie przewidzieć, że tolerowanie stanu faktycznego związanego z przebiegiem linii przesyłowej może doprowadzić do utraty części uprawnień wynikających z prawa własności poprzez powstanie ograniczonego prawa rzeczowego. Nawet gdyby przyjąć, że powszechna winna być znajomość wykładni przepisów o drodze koniecznej, pozwalającej na ich analogiczne zastosowanie do przebiegu urządzeń dostarczających media, to ewentualne zagrożenie z tej strony (możliwość powstania służebności w drodze zasiedzenia) mogło być spodziewane jedynie ze strony właścicieli nieruchomości sąsiednich, którzy bezpośrednio korzystali z takich urządzeń, nie zaś ze strony właściciela odległej nieruchomości, a tym bardziej ze strony przedsiębiorstwa przesyłowego.

Z drugiej strony nie sposób stwierdzić jak do czasu wykreowania w orzecznictwie określonej instytucji miałby być spełniony przez podmiot korzystający z rzeczy wymóg istnienia elementu psychicznego posiadania, tj. wola korzystania z niej w określony sposób, wola wykonywania określonego prawa. Skoro bowiem nie była znana służebność
o określonej treści, to nawet wykonywanie uprawnień, które obiektywnie składają się na treść takiej służebności, nie mogło się wiązać z wolą jej posiadania. Nota bene wykonywanie analogicznych czynności mogło też stanowić odzwierciedlenie korzystania z rzeczy na podstawie innego stosunku prawnego, o źródłach nie tylko cywilnoprawnych, ale też administracyjnoprawnych. Równocześnie prawo podmiotowe o tej treści nie było przewidziane w żadnym z przepisów prawa materialnego, zatem brak było pewności odnośnie tego, co jest prawem i gdzie można je odnaleźć. Odpowiednie normy nie były znane nie tylko osobom, które mogłyby zostać dotknięte ich zastosowaniem, ale nawet specjalistom w tym zakresie.

Ponadto, należy zwrócić uwagę, że termin zasiedzenia w przeważającej części przypadków upłynąłby zanim jeszcze Sąd Najwyższy dopuścił możliwość powstania określonego prawa.

Istotne jest wreszcie wskazanie, kto może wprowadzać normy prawne. Granica między wykładnią prawa, polegającą na stosowaniu analogii, a działalnością prawotwórczą, jest bardzo płynna. Wszelkie wątpliwości odnośnie granic dopuszczalnej wykładni winny zaś być rozstrzygane z poszanowaniem wartości konstytucyjnych – w tym wypadku ochrony własności, jak również zasady podziału władz. Utrzymywanie, że dokonana wykładnia mieści się
w zakresie kompetencji organów stosujących prawo (sądów), w sytuacji, w której organ powołany do tworzenia prawa, wchodzący w skład władzy ustawodawczej, dostrzegł wątpliwości związane z istniejącym stanem i konieczność wprowadzenia jasnych norm regulujących istotne zagadnienia, budzi duże wątpliwości. Zarówno zatem z tego względu, jak i z uwagi na okoliczności wskazane we wcześniejszej części uzasadnienia, stwierdzić należy, że przyjęta wykładnia art. 292 kc jest niezgodna z zasadami wypływającymi zarówno z art. 2, jak i art. 10 Konstytucji.

W ocenie Sądu Okręgowego za uznaniem, że wykładnia Sądu Najwyższego wkroczyła w sferę zarezerwowaną dla władzy ustawodawczej, przemawia także samo określenie „służebność gruntowa odpowiadająca treścią służebności przesyłu”. Posługiwanie się powyższym sformułowaniem świadczy o uzupełnieniu stabilnego i uregulowanego normatywnie zakresu służebności gruntowej o nową treść, tj. o treść prawa, które w okresie pomiędzy uchyleniem dekretu prawo rzeczowe i wprowadzeniem do systemu art. 305 1 kc nie istniało. W konsekwencji, orzekając pozytywnie w przedmiocie zasiedzenia w tego typu sprawach sąd de facto ma stwierdzić, że dany podmiot nabył prawo podmiotowe X, o treści odpowiadającej innemu, nieistniejącemu prawu podmiotowemu Y.

Poczynione wyżej rozważania prowadzą do wniosku, że konieczna jest odmowa zastosowania wykładni przeważającej w orzecznictwie Sądu Najwyższego, a poglądy zaprezentowane w jego uchwale z dnia 24 lutego 2023 r., III CZP 108/22 (OSNC 2023, nr 11, poz. 108) oraz postanowieniu z dnia 14 października 2021 r., (...) 69/21 (OSNC 2022, nr 11, poz. 110) w pełni zasługują na akceptację.

Nie sposób wreszcie pominąć milczeniem faktu, że w polskim prawie cywilnym obowiązuje zasada numerus clausus praw rzeczowych. Niedopuszczalne było zatem i jest powstanie w jakikolwiek sposób innego prawa rzeczowego niż przewiduje to ustawa. Artykuł 244 § 1 kc stanowi, że ograniczonymi prawami rzeczowymi są: użytkowanie, służebność, zastaw, spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu oraz hipoteka. Do dnia
2 sierpnia 2008 r. wśród przepisów o służebnościach nie było regulacji normujących służebność przesyłu, a tym bardziej służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu.

Ponadto, przepisy kodeksu cywilnego przed dniem 3 sierpnia 2008 r. dopuszczały nabycie przez zasiedzenie tylko jednej służebności, tj. służebności gruntowej, a przepisy
o zasiedzeniu nieruchomości stosowało się wówczas odpowiednio. Obowiązujące przepisy nie przewidują i nie przywidywały nigdy nabycia przez zasiedzenie pozostałych rodzajów służebności, takich jak służebności osobiste czy wprowadzona później służebność przesyłu. Tym samym istniejące przed dniem 3 sierpnia 2008 r. regulacje prawne odnoszące się do zasiedzenia służebności nie mogą stanowić podstawy prawnej do zastosowania analogii legis, zaś ewentualne stwierdzenie zasiedzenia „służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu” pozostawałoby w sprzeczności z przepisami prawa.

Bieg zasiedzenia służebności przesyłu (a nie służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu) rozpoczynałby się w dniu 3 sierpnia 2008 r. Stosownie do art. 172 kc
w zw. z art. 292 kpc w zw. z art. 305 4 kc co do zasady upływałby on: przy przyjęciu dobrej wiary przedsiębiorcy przesyłowego – z dniem 3 sierpnia 2028 r., zaś przy przyjęciu jego złej wiary – z dniem 3 sierpnia 2038 r. Jak jednak trafnie zauważono w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, bieg tego terminu został przerwany złożeniem przez A. K.
i E. K. wniosku o ustanowienie na ich rzecz służebności przesyłu (art. 123 § 1 pkt 1 kc w zw. z art. 175 kc).

Wypada bowiem zgodzić się z Sądem Rejonowym, że poprzednik prawny uczestnika wszedł w posiadanie nieruchomości stanowiącej obecnie własność wnioskodawców w złej wierze. W uchwale Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 2015 r., III CZP 76/15 (OSNC 2016, nr 12, poz. 138), trafnie podniesiono, że wybudowanie na cudzej nieruchomości urządzeń przesyłowych przez korzystające z nich przedsiębiorstwo po uzyskaniu decyzji wydawanych w procesie budowlanym nie rozstrzyga o możliwości zakwalifikowania posiadania nieruchomości, na której te urządzenia zostały posadowione, jako wykonywanego w dobrej wierze. W uzasadnieniu powołanej uchwały Sąd Najwyższy podkreślił1, że pozwolenie na budowę jest aktem niezbędnym do legalnego zrealizowania zamierzeń inwestycyjnych na nieruchomości, ale nie wynika z niego jakikolwiek tytuł prawny do władania cudzą nieruchomością w zakresie jej wykorzystania na cele budowlane i dalszego korzystania ze wzniesionych na niej urządzeń. Tytuł taki musi być uzyskany na podstawie umowy albo stosownego orzeczenia, względnie przez zasiedzenie.

Skarżący nie przedstawił żadnego dokumentu, z którego by wynikało, że wykonawca gazociągu przeprowadzonego m. in. przez nieruchomość wnioskodawców posiadał prawo do dysponowania tą nieruchomością, w szczególności decyzji wydanej na podstawie art. 70 ust. 1 ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczeniu nieruchomości
(Dz. U. nr 22, poz. 99, z późn. zm.). W sprawie nie zostały również inne okoliczności mogące przemawiać za uznaniem, że poprzednik prawny uczestnika uzyskał posiadanie służebności
w dobrej wierze, czyli pozostając w usprawiedliwionym, choć błędnym przekonaniu, że owo posiadanie jest legalne (zob. m. in. uchwały Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 1975 r., III CZP 63/75, OSNCP 1976, nr 12, poz. 259; z dnia 24 marca 1980 r., III CZP 14/80, OSNCP 1980, nr 9, poz. 161; z dnia 6 grudnia 1991 r., III CZP 108/91, OSNC 1992, nr 4, poz. 48). Brak jest nawet jakichkolwiek bliższych danych co do treści uprawnienia, jakie miałoby mu przysługiwać; z całokształtu okoliczności niniejszej sprawy wynika wręcz, że kwestia ta nie pozostawała przedmiotem jego zainteresowania, mimo że z mocy art. 355 § 2 kc w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej ciążył na nim obowiązek zachowania podwyższonego staranności. Należy zatem uznać, że poprzednik prawny uczestnika w chwili uzyskania posiadania wiedział lub powinien był wiedzieć przy zachowaniu wymaganej staranności, iż do nieruchomości, na której zlokalizowane są urządzenia przesyłowe, nie przysługuje mu żadne prawo (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 2016 r., III CZP 86/16, OSNC 2017, nr 9, poz. 98). Obalone zostało zatem określone w art. 7 kc domniemanie dobrej wiary.

W konsekwencji nie sposób uznać, że uczestnik nabył przez zasiedzenie na nieruchomości wnioskodawców służebność przesyłu lub służebność o treści odpowiadającej służebności przesyłu, nawet gdyby co do zasady dopuścić taką możliwość. Wymagałoby to bowiem nieprzerwanego biegu zasiedzenia do 2018 r.

Trafny okazał się natomiast zarzut naruszenia art. 172 § 1 kc w zw. z art. 292 kc w zw. z art. 305 4 kc poprzez wadliwe przyjęcie, że nabycie ograniczonego prawa rzeczowego (służebności przesyłu) w drodze zasiedzenia wiąże się z obowiązkiem uiszczenia wynagrodzenia na rzecz właściciela nieruchomości. Zarówno art. 305 2 kc, jak i stosowany przez analogię art. 145 kc, dotyczą ustanowienia służebności w drodze umowy i tylko w takim przypadku przewidziane jest dla właściciela nieruchomości obciążonej stosowne wynagrodzenie. Nabycie służebności przez zasiedzenie następuje natomiast z mocy samego prawa i zostało ukształtowane jako nieodpłatne (podobnie jak nabycie własności w warunkach określonych w art. 172 § 1 kc). Omawiane tutaj naruszenie nie wpływa jednak na prawidłowość zaskarżonego rozstrzygnięcia, skoro Sąd Rejonowy prawidłowo stwierdził brak podstaw do uznania, że uczestnik nabył sporną służebność w drodze zasiedzenia.

Zarzut naruszenia art. 233 § 2 kpc nie przystaje do realiów rozpoznawanej sprawy. Jego hipoteza obejmuje bowiem przypadki odmowy przedstawienia dowodu przez stronę lub przeszkodom stawianym przez nią w jego przeprowadzeniu wbrew postanowieniu sądu, zaś
w rozpatrywanym przypadku taka sytuacja nie zaistniała.

Z kolei zarzut obrazy art. 278 § 1 kpc był o tyle zasadny, że musiał skutkować dopuszczeniem i przeprowadzeniem dowodu z opinii biegłego sądowego – rzeczoznawcy majątkowego w postępowaniu apelacyjnym. Należy podkreślić, że zgłoszenie w toku postępowania żądania zasądzenia wynagrodzenia przez właściciela nieruchomości obciążonej jest zbędne, a sąd zasądza wynagrodzenie za ustanowienie służebności drogi koniecznej
z urzędu (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 2000 r., V CKN 43/00, OSNC 2000, nr 11, poz. 206, str. 63; z dnia 5 grudnia 2012 r., I CZ 168/12, OSNC 2013, nr 5, poz. 68, str. 84). Nie ulega wątpliwości, że ustalenie wysokości tego wynagrodzenia nie jest możliwe bez posiadania wiadomości specjalnych, wykraczających poza przeciętną wiedzę
i doświadczenie życiowe. W sprawie nieodzowne było zatem przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, jednakże nie z zakresu budownictwa, jak uczynił to Sąd I instancji, lecz z zakresu szacowania nieruchomości. Jedynie bowiem w takim przypadku można mówić o spełnieniu wymogów określonych w art. 278 § 1 kpc.

Dlatego też postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 26 czerwca 2024 r. Sąd Okręgowy dopuścił dowód z opinii innego biegłego – rzeczoznawcy majątkowego celem ustalenia wysokości wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu na nieruchomości wnioskodawców w dwóch wariantach – przy przyjęciu szerokości 3 oraz 6 m (k. 558).

Opinia wykonana na podstawie tego postanowienia przez biegłego sądowego z zakresu szacowania nieruchomości N. S. w ocenie Sądu Okręgowego zasługuje na wiarę, jako że jest kompletna, wyczerpująca i sporządzona przez osobę fachową w będącej jej przedmiotem materii, a wnioskodawcy i uczestnik nie zgłosili do niej żadnych zastrzeżeń. O tym który
z wariantów wynagrodzenia wymienionych w opinii należało przyjąć za podstawę rozstrzygnięcia, będzie natomiast mowa w dalszej części niniejszego uzasadnienia.

Przechodząc do omówienia apelacji wnioskodawców, należy w pierwszej kolejności podkreślić, że nie są zasadne podnoszone przez nich uwagi co do szerokości pasa służebnego. W orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów powszechnych trafnie akcentuje się, że służebność przesyłu jest służebnością czynną. Jej ustanowienie upoważnia przedsiębiorcę do określonych działań na nieruchomości obciążonej, a ich cel ma być podporządkowany utrzymaniu we właściwym stanie technicznym urządzeń niezbędnych do wykonywania działalności gospodarczej polegającej na dostarczaniu odbiorcom energii, płynów lub świadczeniu usług polegających na odbiorze ścieków i zapewnieniu łączności. W praktyce oznacza to upoważnienie do wejścia przez przedsiębiorcę na obciążony grunt, zajęcia go na czas budowy urządzeń, ich trwałego osadzenia na nim, a następnie upoważnienie do wchodzenia na grunt
w celu podejmowania czynności niezbędnych do utrzymania, konserwacji, remontu, modernizacji, dozoru oraz usunięcia awarii. Uprawnieniu przedsiębiorcy odpowiada obowiązek właściciela nieruchomości obciążonej jego znoszenia. Wiąże się to także
z ograniczeniami właściciela nieruchomości obciążonej co do sposobu korzystania z niej
i takiego jej zagospodarowania, by przedsiębiorca miał zagwarantowaną stałą możliwość dostępu do swoich urządzeń. Należące do istoty tego ograniczenia obowiązki ciążą na każdoczesnym właścicielu nieruchomości. Z istoty służebności przesyłu nie wynikają natomiast żadne innego rodzaju ograniczenia właściciela nieruchomości obciążonej w jego uprawnieniach związanych ze sposobem wykonywania władztwa nad nią, a w szczególności takie, które odpowiadają przewidzianemu w art. 285 § 1 kc pozbawieniu możności dokonywania w stosunku do niej określonych działań. Właścicielowi sieci gazowej nie przysługują zatem żadne uprawnienia, którym odpowiadałyby inne ograniczenia własności związane z jej oddziaływaniem, polegających m. in. na ograniczeniu właściciela
w wykonywaniu prawa własności w określonej strefie, w tym powstrzymywania się od zabudowy (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2015 r., III CZP 88/15, OSNC 2016, nr 12, poz. 144; postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 9 sierpnia 2016 r., II CSK 770/15, Legalis nr 1716729; z dnia 20 kwietnia 2017 r., II CSK 505/16, Legalis nr 1657564;
z dnia 10 listopada 2017 r., V CSK 33/17, Legalis nr 1715442; z dnia 17 maja 2018 r., IV CSK 604/17, Legalis nr 1715442; z dnia 13 czerwca 2018 r., III CZP 118/17, Legalis nr 1789099;
z dnia 31 stycznia 2019 r., III CSK 195/18, Legalis nr 1874481; z dnia 4 września 2020 r., II CSK 752/18, Legalis nr 2500781; z dnia 5 grudnia 2019 r., III CZP 20/19, „Monitor Prawniczy” 2020, nr 3, poz. 118).

Z poczynionych wyżej rozważań wynika, że służebność przesyłu powinna obejmować pas niezbędny do prawidłowej eksploatacji urządzenia przesyłowego. Jak wynika z trafnie uznanej przez Sąd I instancji za wiarygodną opinii biegłego sądowego B. K., pas ten dla parametrów sieci biegnącej przez działkę wnioskodawców ma szerokość 3 m. (...) kontrolowana, o jakiej mowa w § 10 w zw. z § 110 powołanego wcześniej rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać sieci gazowe
i ich usytuowanie, o szerokości 6 m, stanowi natomiast obszar, w którym właściciel doznaje ograniczeń w wykonywaniu prawa własności, a nie obszar niezbędny do wykonywania przez uczestnika uprawnień wynikających ze służebności przesyłu.

Nie oznacza to zanegowania utrwalonego w orzecznictwie poglądu, zgodnie z którym wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu powinno nie tylko obejmować fakt korzystania z nieruchomości w pasie, w którym służebność jest określona, ale także rekompensować utratę wartości terenu przylegającego do tego pasa, jeśli taki spadek ma miejsce. W realiach niniejszej sprawy nie było jednak podstaw do uwzględniania w kwocie jednorazowego wynagrodzenia rekompensaty za obniżenie wartości nieruchomości w związku ze szkodą związaną z ograniczeniami w sposobie korzystania z nieruchomości na skutek posadowienia w przestrzeni nieruchomości sieci gazowej. Byłoby to nieuzasadnione z uwagi na fakt, że w dacie nabycia nieruchomości przez wnioskodawców (urządzenia przesyłowe stanowiące własność uczestnika już na niej istniały, co z pewnością musiało wpłynąć na cenę, za jaką została zakupiona.

Dlatego też Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że wnioskodawcom należy się wynagrodzenie za ustanowienie służebności w kwocie 12850 zł, obliczonej przez biegłą sądową N. S. dla pasa służebności przesyłu o szerokości 3 m i bez uwzględnienia wartości szkody związanej z ograniczeniami w sposobie korzystania z nieruchomości na skutek posadowienia w jej przestrzeni sieci gazowej. Ma ono charakter jednorazowy, w judykaturze
i doktrynie zdecydowanie bowiem przeważa stanowisko wskazujące jako zasadę ustalanie jednorazowego wynagrodzenia w związku z ustanowieniem służebności przesyłu, chyba że
w okolicznościach konkretnej sprawy zachodzą okoliczności, z których wynika, że bardziej adekwatne byłoby ustalenie wynagrodzenia periodycznego (zob. m. in. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 20 września 2012 r., IV CSK 56/12, Legalis nr 544723; z dnia 9 lipca 2015 r., I CSK 629/14). Zdaniem Sądu Okręgowego w niniejszej sprawie brak jest szczególnych okoliczności, które przemawiałyby za ustaleniem wynagrodzenia płatnego periodycznie, zwłaszcza wobec ostatecznego stanowiska skarżących wyrażonego na rozprawie w dniu 7 maja 2025 r.

Nie można zgodzić się z wnioskodawcami, jakoby zaskarżone postanowienie naruszało art. 520 § 2 i 3 kpc. Przepis ten przewiduje od reguły określonej w jego § 1, zgodnie z którą każdy uczestnik ponosi koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie. Sąd może (ale nie musi) stosunkowo rozdzielić obowiązek zwrotu kosztów lub włożyć go na jednego
z uczestników w całości, jeżeli uczestnicy są w różnym stopniu zainteresowani w wyniku postępowania lub interesy ich są sprzeczne, a w przypadku sprzeczności interesów ponadto sąd może ponadto włożyć na uczestnika, którego wnioski zostały oddalone lub odrzucone, obowiązek zwrotu kosztów postępowania poniesionych przez innego uczestnika. W ocenie Sądu Okręgowego nie można mówić o różnym stopniu zainteresowania wnioskodawców
i uczestnika wynikiem postępowania w przedmiotowej sprawie. Pomiędzy ich interesami nie zachodzi również sprzeczność interesów tego rodzaju, że uzasadniałaby odstąpienie od ogólnej reguły ponoszenia kosztów, wyrażonej w art. 520 § 1 kpc. Wypada zauważyć, że prawomocne orzeczenie zapadłe w niniejszym postępowaniu uwzględnia interesy każdego z nich tylko
w pewnym stopniu, tak że nie można jednoznacznie mówić o tym kto „wygrał”, a kto „przegrał” sprawę. Wprawdzie bowiem służebność przesyłu została ustanowiona - wbrew stanowisku uczestnika, który domagał się oddalenia wniosku, ale za wynagrodzeniem wielokrotnie niższym od żądanego przez wnioskodawców.

Mając te okoliczności na względzie, Sąd Okręgowy orzekł jak w pkt 1 postanowienia na podstawie art. 386 § 1 kpc w zw. z art. 13 § 2 kpc poprzez zmianę wysokości wynagrodzenia przypadającego wnioskodawcom za ustanowienie służebności przesyłu. W pozostałej części wniesione apelacje podlegały oddaleniu stosownie do art. 385 kpc (pkt 2 i 3 postanowienia).

O kosztach postępowania odwoławczego (pkt 4 postanowienia) rozstrzygnięto na podstawie art. 520 § 1 kpc w oparciu o te same przesłanki, jakie legły u podstaw orzeczenia
o kosztach postępowania przed Sądem Rejonowym. Wobec powyższego uzasadnione było wydanie orzeczenia oddalającego wnioski A. K. i E. K. oraz uczestnika o zasądzenie kosztów postępowania w instancji odwoławczej (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 grudnia 1999 r., III CKN 497/98, OSNC 2000, nr 6, poz. 116).

Powołany wcześniej art. 520 § 1 kpc w zw. z art. 83 ust. 2 i art. 113 ust. 1 ustawy
z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2024 r., poz. 959, z późn. zm.) stanowił podstawę obciążenia wnioskodawców i uczestnika
w częściach równych wydatkami poniesionymi przez Skarb Państwa w postępowaniu apelacyjnym w związku z przeprowadzeniem dowodu z opinii biegłego (pkt 5 i 6 postanowienia).

Dlatego też orzeczono jak w sentencji.

Paweł Karlikowski

ZARZĄDZENIE

(...)

(...)

(...)