sygn. I C 810/24 31 lipca 2025 Sąd Okręgowy w Olsztynie

Wyrok z 31 lipca 2025, sygn. I C 810/24

Data orzeczenia 31 lipca 2025
Sąd Sąd Okręgowy w Olsztynie
Wydział I Wydział Cywilny
Tagi
#Sąd Okręgowy w Olsztynie #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt: I C 810/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 31 lipca 2025 r.

Sąd Okręgowy w Olsztynie I Wydział Cywilny

w składzie: Przewodniczący: sędzia Juliusz Ciejek

Protokolant: starszy sekretarz sądowy Anna Kosowska

po rozpoznaniu w dniu 15 lipca 2025 r. w Olsztynie

na rozprawie

sprawy z powództwa R. R.

przeciwko Bankowi (...) S. A. w G.

o zapłatę

I.  powództwo oddala,

II.  nie obciąża powoda kosztami procesu na rzecz pozwanego.

Sygn. akt I C 810/24

UZASADNIENIE

W pozwie wniesionym w dniu 13.05.2024 r. przeciwko Bankowi (...) S.A. z siedzibą w G., R. R. wniósł o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 358.427,84 zł tytułem zwrotu nienależnych świadczeń wykonywanych na rzecz pozwanego w okresie od 03.04.2002 r. do 21.11.2016 r. z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od tej kwoty od dnia 24.02.2024 r. do dnia zapłaty.

Nadto wniósł o zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności stawki minimalnej wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od sumy tych kosztów od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego te koszty do dnia zapłaty.

W uzasadnieniu powód wskazał, że istotą sporu pozostaje kwestia oceny zgodności z prawem powstałego stosunku prawnego oraz ocena treści postanowień zawartych w § 3 ust. 1, § 4 ust. 1, § 6 ust. 2 i ust. 3, § 10 ust. 7 umowy dotyczących klauzuli denominacyjnej świadczenia stron dwoma miernikami wartości określanymi dowolnie przez pozwanego. W ocenie strony powodowej umowa kredytu jest bezwzględnie nieważna. Kwestionowane postanowienia stanowią klauzulę abuzywną zmierzającą do zaburzenia równowagi kontraktowej na wyłączną korzyść pozwanego, który wykorzystał swoją silniejszą pozycję względem konsumenta oraz jego nieświadomość i brak specjalistycznej wiedzy co do ryzyka związanego z oferowanym produktem. Powyższe postanowienia naruszają dobre obyczaje oraz prowadzą do znaczącej nierównowagi praw i obowiązków ze szkodą dla konsumenta, a w konsekwencji są bezskuteczne. Bezskuteczność postanowień prowadzi do nieważności całej umowy. Środki pobrane od powoda przez pozwanego w wyniku wykonywania nieważnej umowy stanowią świadczenie nienależne, którego powód domaga się zasądzenia na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c.

Wskazał, że mając na uwadze ewentualność, że wskazane wady prawne umowy nie zostaną ocenione przez Sąd jako stanowiące podstawę do ustalenia nieważności umowy w całości, lecz jedynie jako uzasadniające uznanie powołanych postanowień za bezskuteczne w świetle art. 385 1 § 1 k.c., przy jednoczesnym uznaniu umowy za dalej obowiązującą w treści pozbawionej kwestionowanych postanowień zgodnie z treścią art. 385 1 § 2 k.c. W takim przypadku świadczeniem nienależnym pozostawać będzie jedynie część spośród środków pobranych przez pozwanego od strony powodowej.

(pozew k. 4-17)

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na swoją rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Pozwany wskazał, że kwestionuje dochodzone roszczenie przez powoda roszczenie tak co do zasady jak i co do wysokości. Wskazał, że kredyt został całkowicie spłacony. W ocenie pozwanego w takiej sytuacji powód nie ma podstaw do domagania się uznania umowy za trwale bezskuteczną (nieważną) z powołaniem na zawarcie w niej postanowień niedozwolonych, albowiem umowa kredytu wygasła. Nie ma zatem na dzień dzisiejszy już w obrocie prawnym postanowień, co do których powoływane są zarzuty abuzywności i nie jest możliwe osiągniecie już skutku „niezwiązania” konsumenta postanowieniem niedozwolonym.

Pozwany przyznał, że Bank (...) S.A. z siedzibą w K. zawarł dnia 02.04.2002 r. z powodem umowę kredytu hipotecznego nr (...)- (...). Nadto potwierdził, że wypłacony został powodowi kredyt i został on przez niego wykorzystany. Pozwany wskazał, że powód dokonał całkowitej spłaty kredytu w dniu 21.11.2016 r.

Jednocześnie pozwany zaprzeczył m.in. temu, że:

1)  umowa kredytu jest nieważna w całości albo jakiejkolwiek części,

2)  umowa kredytu sprzeczna jest z jakąkolwiek ustawą, w szczególności sprzeczna z zasadami współżycia społecznego w świetle art. 58 § 2 k.c. lub naturą stosunku prawnego albo w inny sposób narusza zasadę swobody umów,

3)  umowa kredytu jest sprzeczna z art. 69 ust. 1 prawa bankowego,

4)  umowa kredytu zawiera niedozwolone postanowienia w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c.,

5)  powód nie miał możliwości podjęcia próby negocjacji z Bankiem co do treści umowy i jej warunków,

6)  kredyt powoda ma charakter kredytu złotowego,

7)  w toku wykonywania umowy kredytu bank pobrał od powoda jakiekolwiek nienależne świadczenie,

8)  umowa kredytu jest nieważna z uwagi na nieokreśloność świadczenia,

9)  powód nie miał wpływu na treść postanowień umowy,

10)  powód nie został poinformowany, w jaki sposób pozwany ustala kursy kupna i sprzedaży walut,

11)  sposób ustalania wartości podawanych w Tabeli banku nie został w żaden sposób powodowi określony, sposób ten jest niejednoznaczny i nieprzejrzysty.

Pozwany zakwestionował status konsumenta po stronie powoda.

(odpowiedź na pozew k. 49-67v.)

Pozwany pismem z dnia 13.09.2024 r. podniósł zarzut skorzystania z prawa zatrzymania świadczeń spełnionych przez powoda na rzecz Banku, które miałyby podlegać zwrotowi na wypadek stwierdzenia przez Sąd, że umowa kredytu jest nieważna (trwale bezskuteczna) – do czasu zaofiarowania przez powoda zwrotu świadczenia spełnionego przez Bank na rzecz powoda w postaci zapłaty kwoty 152.403,30 zł tj. równowartości kapitału wypłaconego powodowi na podstawie umowy kredytu.

(pismo procesowego pozwanego – k. 166-167, oświadczenie pozwanego – k. 168)

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Pozwany Bank (...) S.A. w G. jest następcą prawnym Banku (...) S.A. z siedzibą w K..

(bezsporne, wydruk z KRS k. 73-77)

Powód potrzebowali środków na spłatę kredytu mieszkaniowego, który został zaciągnięty w celu zakupu lokalu mieszkalnego na zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych.

Złożył w dniu 14 marca 2002 r. do poprzednika prawnego pozwanego wniosek kredytowy o kredyt w kwocie 153.590 zł, jako walutę kredytu oznaczył (...). Kredyt miał być przeznaczony na spłatę kredytu konsumpcyjnego zaciągniętego w innym banku. W dacie składania wniosku powód czerpał dochód z najmu lokali użytkowych. W dacie wnioskowania o kredyt powód pracował na podstawie umowy o pracę i z tego tytułu osiągał dochód w PLN.

(dowód: wniosek kredytowy k. 79-80, umowa nr (...) o kredyt konsumpcyjny – k. 89-90, operat szacunkowy – k. 91, umowa najmu lokalu – k. 92-93, zeznania powoda – k. 245v.-246)

Powód, jako konsument, zawarł w dniu 2 kwietnia 2002 r. z Bankiem (...) S.A. z siedzibą w K. – umowę kredytu nr (...)- (...).

Zgodnie z § 3 ust. 1 umowy Bank udziela Kredytobiorcy na jego wniosek z dnia 14 marca 2002 r. na warunkach określonych w umowie oraz Regulaminie kredytu w wysokości łącznie 63.000 CHF nominowanego w złotych, a Kredytobiorca zobowiązuje się do wykorzystania i zwrotu kredytu wraz z odsetkami zgodnie z warunkami niniejszej umowy. Kredyt został udzielony na okres 300 miesięcy, z ostatecznym terminem spłaty dniu 01.04.2027 r.

Kredyt przeznaczony był na sfinansowanie części kosztów inwestycji, której celem jest: spłata kredytu udzielonego przez Bank Spółdzielczy w R. Oddział w P. na podstawie umowy kredytowej nr (...) z dnia 20.06.2001 r. (§ 3 ust. 2 umowy).

Kredytobiorca oświadczył, że jest mu znane oraz wyjaśnione przez Bank ryzyko zmiany kursu waluty, w której zaciągnął zobowiązanie kredytowe i jest świadomy ponoszenia przez siebie tego ryzyka (§ 3 ust. 3 umowy).

Zgodnie z § 4 ust. 1 umowy kredytobiorca jest zobowiązany do zapłaty prowizji bankowej za udzielenie kredytu w wysokości 945 CHF, co stanowi 1,5% kwoty kredytu. Bank w dniu uruchomienia kredytu miał potrącić kwotę należnej prowizji z kwoty udzielonego kredytu. Prowizja od kredytu walutowego nominowanego w złotych, naliczana jest i pobierana w złotych po kursie sprzedaży obowiązującym w dniu zapłaty prowizji zgodnie z Tabelą kursów walut Banku ogłaszaną w siedzibie Banku. Prowizja bankowa jest płatna jednorazowo i nie podlega zwrotowi (§ 4 ust. 2 i 3 umowy).

Kredyt był oprocentowany według zmiennej stopy procentowej (§ 5 ust. 1 umowy). Oprocentowanie zmienne nalicza się nalicza się w ten sposób, że do podstawowej stopy procentowej bank doda marżę w wysokości 4,5%, która będzie obowiązywała w całym okresie kredytowania. Podstawową stopą procentową jest stopa LIBOR dla (...) 6 miesięczny, ustalona na dwa dni robocze przed pierwszym dniem, każdego okresu odsetkowego. W dniu zawarcia umowy oprocentowanie kredytu wynosi 6,24667% w stosunku rocznym (§ 5 ust. 2 umowy).

Zgodnie z § 6 ust. 1 umowy kredyt miał zostać wypłacony jednorazowo na podstawie wniosku kredytobiorcy o wypłatę kredytu, w formie bezgotówkowej przelewem na rachunek wskazany w umowie. Kwota kredytu wypłacana jest w złotych po przeliczeniu zgodnie z kursem kupna waluty kredytu obowiązującym w Banku w dniu wypłaty zgodnie z Tabelą kursów Banku ogłaszaną w siedzibie Banku (§ 6 ust. 2 umowy). Ewentualna nadwyżka wynikająca z różnic kursowych miała zostać wypłacona przelewem na rachunek bankowy kredytobiorcy (§ 6 ust. 3 umowy).

Strony ustaliły, że prawne zabezpieczenie spłaty udzielonego kredytu stanowi:

a.  wpisana na pierwszym miejscu hipoteka zwykła w wysokości 63.000 CHF,

b.  weksel własny in blanco z klauzulą bez protestu wraz z deklaracją wekslową,

c.  cesja praw z polisy ubezpieczenia nieruchomości od ognia i zdarzeń losowych (§ 9 ust.1 umowy).

Kredytobiorca zobowiązał się dokonać spłaty rat kredytu w terminach i wysokościach określonych w „harmonogramie spłat” stanowiącym załącznik nr 2 do umowy (§ 10 ust 2 umowy). W umowie ustalono, że spłata zadłużenia będzie dokonywana poprzez obciążenie rachunku (...) Kredytobiorcy prowadzonego w Banku, z którego Bank będzie pobierał środki na spłatę zadłużenia w kwotach i terminach wnikających z zawartej umowy kredytu. Kredytobiorca złoży odrębną dyspozycję upoważniającą bank do pobrania środków na spłatę kredytu (§ 10 ust. 5 umowy). Zgodnie z § 10 ust. 7 umowy kwota spłaty podlega przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w Banku w chwili obciążenia rachunku zgodnie z Tabelą kursów ogłaszaną w siedzibie Banku.

(dowód: umowa kredytu k. 21-25 oraz k. 81-85, regulamin – k. 28 oraz k. 86)

Umowa została zawarta na wzorcu umownym, w którym powód nie mógł wprowadzić istotnych zmian.

(dowód: zeznania powoda – k. 245v.-246)

Strony zawarły w dniu 11.06.2014 r. aneks do umowy kredytu hipotecznego na podstawie, którego powód dokonał częściowej spłaty kredytu w wysokości 8.632,60 CHF oraz skróceniu uległ okres kredytowania.

(dowód: aneks z dnia 11.06.2014 r. – k. 26-27 oraz k. 87-88)

Kredyt został wypłacony powodowi w dniu 03.04.2002 r. w kwocie 152.403,30 zł.
Z kwoty udzielonego kredytu została również w dniu 03.04.2002 r. potrącona prowizja w kwocie 2.367,51 zł.

(dowód: zaświadczenie – k. 29-30v oraz k. 97-100, wniosek o wypłatę – k. 96)

Od dnia zawarcia umowy do dnia 21.11.2016 r. powód na rzecz pozwanego uiścił łącznie kwotę 356.060,33 zł. W dniu 21.11.2016 r. powód dokonał całkowitej, przedterminowej spłaty kredytu. Powód nie informował pozwanego, że w związku ze spłatą kredytu będzie dochodzić roszczeń bądź ma zastrzeżenia.

(dowód: zeznania powoda – k. 245v.-246, zaświadczenie – k. 29-30v oraz k. 97-100)

Powód pismem z dnia 19.02.2024 r. wezwał pozwanego do zapłaty na jego rzecz kwoty 356.060,37 zł tytułem nienależnie pobranych środków w okresie od 01.05.2002 r. do dnia 21.11.2016 r. oraz kwoty 2.367,51 zł pobranych środków w dniu 03.04.2002 r. z tytułu prowizji. Pozwany nie uznał roszczeń powoda.

(dowód: pismo powoda „reklamacja”– k. 31-33, pismo pozwanego – k. 34-37)

Powód od dnia 05.04.2002 r. prowadzi działalność gospodarczą. W tamtym okresie zajmował się czarterem jachtów oraz wynajmował łódkę. Działalność była zarejestrowana w mieszkaniu zakupionym z środków z kredytu w celach ewidencyjnych. Koszty kredytu nie były rozliczane w działalności gospodarczej.

(dowód: wydruk z (...) dot. powoda – k. 94, zeznania powoda – k. 245v.-246)

Pozwany w piśmie z dnia 22.08.2024 r. oświadczył, że na podstawie art. 497 k.c. w zw. z art. 496 k.c. korzysta z prawa zatrzymania kwot wpłaconych na rzecz Banku z tytułu umowy kredytu do czasu zwrotu przez powoda kwoty 152.403,30 zł stanowiącej równowartość wypłaconego kapitały kredytu albo zabezpieczenia w sposób realny roszczenia o zwrot tej kwoty.

Oświadczenie zostało doręczone w dniu 26.08.2024 r.

(dowód: oświadczenie pozwanego z dnia 22.08.2024 r. wraz z potwierdzeniem odbioru– k. 168-170)

Sąd zważył, co następuje:

W przedmiotowej sprawie, z uwagi na istnienie ważnego zobowiązania, spełnienie świadczenia i w rezultacie wygaśnięcie zobowiązania Sąd uznał roszczenia powoda o zapłatę za bezzasadne.

Stan faktyczny został ustalony w oparciu o dokumenty przedłożone do akt sprawy, których wiarygodności żadna ze stron nie kwestionowała oraz zeznania świadka i powoda nie stwierdzając podstaw do podważenia ich wiarygodności.

Przesłuchany w sprawie świadek J. F. (k. 206-222) wskazał, że kojarzy powoda, ale nie pamięta czy uczestniczył w podpisywaniu umowy kredytu. Zeznał na okoliczność procedur stosowanych przy zawieraniu umów kredytu z pozwanym bankiem.

Powód żądał zasądzenia na jego rzecz kwoty 358.427,84 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 24.02.2024 do dnia zapłaty tytułem zwrotu nienależnych świadczeń wykonywanych na rzecz pozwanego w okresie od 03.04.2002 r. do 21.11.2016 r.

Przed merytorycznym odniesieniem się do treści umowy wskazać należy, że kwestionowana w niniejszej sprawie umowa została zawarta w dniu 02.04.2002 r. tj. przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Na mocy art. 68 i 69 Układu Europejskiego z dnia 16 grudnia 1991 r. ustanawiającego stowarzyszenie między Rzeczpospolitą Polską a Wspólnotami Europejskimi i ich Państwami Członkowskimi, Polska zobowiązała się do zbliżenia istniejącego i przyszłego ustawodawstwa krajowego do ustawodawstwa istniejącego we Wspólnocie między innymi w zakresie ochronę konsumenta. Podkreślić należy, że w dniu 02.03.2000 r. ustawodawca dokonał implementacji dyrektywy Rady (...) z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. Urz. UE 1993 L 95, s. 29, ze zm.) poprzez wejście w życie ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. Na podstawie powyższej ustawy do kodeksu cywilnego wprowadzone zostały przepisy art. 385 1 –385 3 k.c. Oznacza to, że już od dnia 02.03.2000 r. konsumentom przysługiwała pełna ochrona przed niedozwolonymi postanowieniami umownymi. Tym samym analiza prawna niniejszej sprawy będzie również uwzględniać orzeczenia (...) w zakresie ochrony konsumenta przed nieuczciwymi postanowieniami w umowach.

Zasadnicze postanowienia umowy w ocenie Sądu spełniają przesłanki z art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (w brzmieniu obowiązującym w dacie jej zawarcia) i pozwalają na uznanie jej za umowę kredytu bankowego. Znane są bowiem strony umowy, kwota i waluta kredytu, cel, na jaki został udzielony, zasady i termin jego spłaty (ratalnie), wysokość oprocentowania i zasady jego zmiany (suma stałej marża i zmiennej stopy referencyjnej) oraz inne niezbędne warunki wynikające z art. 69 ust. 2 powołanej ustawy.

Oceny postanowień ww. umowy nie zmienia okoliczność, że kwota udzielonego kredytu została określona i poddana oprocentowaniu w walucie szwajcarskiej, a miała być wypłacona i spłacana w walucie polskiej. Zgodnie z art. 358 § 1 k.c., w jego brzmieniu w dacie zawierania umowy, zobowiązania pieniężne na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej mogły być wyrażone tylko w pieniądzu polskim z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie. Już w tej dacie art. 69 ust. 2 pkt 2 pr. bank. przewidywał możliwość zawierania umów kredytu ze wskazaniem waluty obcej, zaś wyjątek dopuszczający tego typu umowy z udziałem banków wynikał z obowiązujących wówczas przepisów ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. – Prawo dewizowe (pr. dewiz.).

Nie ulega wątpliwości, że postanowienia umowy zawartej przez strony przewidywały rozliczenia kredytu w walucie szwajcarskiej, jak również wypłatę w PLN oraz spłatę w PLN po dokonaniu przeliczenia raty z (...). Tym samym umowa stron mogła powodować rozliczenia w walutach obcych i przenoszenie własności wartości dewizowych, a zatem mieściła się w ramach ustawowego zezwolenia, stanowiącego jednocześnie wyjątek od zasady wyrażonej w art. 358 § 1 k.c.

Istota umowy sprowadzała się zatem do zobowiązania Banku, że postawi do dyspozycji kredytobiorcy pewną kwotę w PLN, która w dacie wypłaty stanowić miała równowartość kwoty wyrażonej dokładnie w (...), zaś kredytobiorca zobowiązał się spłacać w PLN równowartość rat kredytu wyrażonych w (...) według wartości takiej raty na dzień spłaty.

Umowa stron zawiera zatem elementy przedmiotowo istotne, które mieszczą się w konstrukcji umowy kredytu bankowego i jako takie stanowią jej w pełni dopuszczalny oraz akceptowany przez ustawodawcę wariant. O akceptacji takiej świadczy nadto wyraźne wskazanie tego rodzaju kredytów (denominowanych) w treści art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 prawa bankowego oraz wprowadzenie art. 75b prawa bankowego, na podstawie nowelizacji tej ustawy, które to zmiany weszły w życie z dniem 26 sierpnia 2011 r. Umowa taka jest nadto dopuszczalna na podstawie art. 353 1 k.c., zgodnie z którym strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Istota umowy stron polegała bowiem na stworzeniu przez Bank możliwości wykorzystania przez kredytobiorcę równowartości określonej kwoty pieniędzy z obowiązkiem zwrotu w określonym czasie takiej równowartości, przy czym miernikiem tych wartości pozostawać miał kurs waluty szwajcarskiej do waluty polskiej. Zauważyć trzeba, że ryzyko zmiany kursu waluty przyjętej jako miernik wartości świadczenia z zasady może wywoływać konsekwencje dla obu stron – w przypadku podwyższenia kursu podwyższając wartość kredytu w PLN, którą miał oddać do dyspozycji Bank, a nadto podwyższając jego wartość, którą mieli spłacać kredytobiorcy, a w przypadku obniżenia kursu - obniżając wysokość tych świadczeń. W konsekwencji trudno uznać, aby konstrukcja umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, a realizowanego w walucie polskiej, była w swej zasadzie sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego. Ryzyko takiego ukształtowania stosunku prawnego obciąża bowiem obie strony.

Niemniej, wskazany mechanizm obliczania wzajemnych zobowiązań w sposób określony w umowie stron wymaga oceny w aspekcie sposobu ustalania kursu waluty niezbędnego do tych operacji, gdyż powód podniósł zarzut, że postanowienia umowy w tym zakresie mają charakter niedozwolony.

W związku ze stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ( (...)), zajętym w wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie(...) na tle wykładni dyrektywy (...), i podtrzymanym tam poglądem dotyczącym natury klauzul wymiany (czyli dotyczących kursów walutowych stosowanych do rozliczeń umów kredytowych), które wprowadzając do umów kredytowych ryzyko kursowe, określają faktycznie główny przedmiot umowy (pkt 44 powołanego wyroku), należy przyjąć, że postanowienia umowy stron w tym zakresie, jeżeli nie zostały sformułowane jednoznacznie, podlegają kontroli w celu stwierdzenia, czy nie mają charakteru niedozwolonego (art. 385 ( 1 )§ 1 zd. drugie k.c.). W przypadku uznania ich za niedozwolone, a tym samym za niewiążące kredytobiorcę, który zawiera umowę jako konsument, konieczne staje się również rozważenie skutków tego stanu rzeczy.

Nie ulega wątpliwości, że powód zawarł umowę jako konsument w rozumieniu art. 22 ( 1) k.c. Z umowy i wniosku kredytowego wynika, że powód potrzebował środków na spłatę kredytu mieszkaniowego w innym banku. Powód zeznał „. Ja byłem wtedy w trakcie studiów, na drugim roku. Pracowałem w wtedy w P. w hotelu nad P. na recepcji, jako recepcjonista. (…) Ja wtedy zarabiałem w PLN. Byłem zatrudniony na umowę o pracę. W kwietniu 2002 r. prowadziłem działalność gospodarczą, zajmowałem się czarterem jachtów, wynajmowałem łódkę, należącą do mnie. Kosztów kredytu nie rozliczałem w działalności gospodarczej. Działalność miałem zarejestrowaną w tym mieszkaniu, w którym mieszkałem. (…) Część mieszkania przeznaczyliśmy na wynajem nie pamiętam czy było to przed wzięciem kredytu w (...). Mieszkanie miało siedemdziesiąt kilka metrów. Wynajmowane było pomieszczenie około 10 m kw. To mieszkanie to była taka szeregówka. Przedzieliliśmy pokój na dole, którego część była wynajmowana. Lokal był wynajmowany na usługi komputerowe na sklep. Ja od samego początku mieszkałem w tym mieszkaniu. Wskazywałem jeszcze adres przy ul. (...), ponieważ było to mieszkanie rodziców i którego nie zmieniłem, choć mieszkałem już w tej nabytej nieruchomości. Dla mnie zostało około pięćdziesięciu parę metrów. Do budynku były dwa wejścia z przodu i z tyłu. (…) Dalej mieszkam w tej nieruchomości(…) W tej nieruchomości wynajmuje lokale na działalność gospodarczą obecnie.” (protokół rozprawy – k. 245v.-246). W kwestii zakupu lokalu mieszkalnego w celu jego wynajmu i statusu konsumenta kredytobiorcy wypowiedział się (...). W orzeczeniu z dnia 24.10.2024 r. w sprawie (...) wskazał, że „ Artykuł 2 lit. b) dyrektywy Rady (...) z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że: osoba fizyczna, która zawiera umowę kredytu hipotecznego w celu sfinansowania zakupu jednej nieruchomości mieszkalnej w celu odpłatnego oddania jej w najem, wchodzi w zakres pojęcia „konsumenta” w rozumieniu tego przepisu, jeśli owa osoba fizyczna działa w celach niezwiązanych z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Okoliczność, że rzeczona osoba fizyczna usiłuje osiągać dochody z zarządzania tą nieruchomością, nie może sama w sobie prowadzić do wyłączenia tej osoby z zakresu pojęcia „konsumenta” w rozumieniu wspomnianego przepisu.”. Powód mimo, że dokonał zakupu lokalu mieszkalnego, który częściowo wynajął zachował status konsumenta – transakcja nie miała związku z jego działalnością zawodową. Pozwany nie zakwestionował skutecznie powyższej okoliczności.

W konsekwencji należy dokonać oceny postanowień dotyczących kursów używanych do przeliczenia zobowiązań stron w ramach umowy. Ich istota sprowadza się do wskazania, że wysokość zobowiązań wynikających z umowy będzie wielokrotnie przeliczana z zastosowaniem dwóch rodzajów kursu waluty. Bezspornie mechanizm (konkretny sposób) ustalania kursu nie został opisany w żaden sposób, gdyż umowa w tym względzie odsyła tylko do „Tabeli kursów”. Oznacza to, że zgodnie z umową Bank miał całkowitą swobodę w zakresie ustalania kursu waluty. Ponadto nie ulega wątpliwości, że umowa stron stanowiła wzorzec stosowany w Banku. Układ umowy wskazuje, że kredytobiorca mógł określić potrzebną mu kwotę w PLN, wybrać inną walutę kredytu, określić przeznaczenie kredytu, uzgodnić okres kredytowania, sposób zabezpieczenia. Nie ma jednak podstaw do przyjęcia, że pozostałe postanowienia i oświadczenia były możliwe do wynegocjowania. Do tego byłoby bowiem konieczne wykazanie, że kredytobiorca miał realny wpływ na kształt każdego z tych postanowień, czyli przedstawiono mu możliwość jego zmiany, z której zrezygnował. Taka okoliczność nie wynika natomiast z zeznań powoda i świadka co oznacza, że postanowienia w zakresie kursów wymiany stosowanych w Tabeli nie były uzgodnione indywidualnie w rozumieniu art. 385 1 § 1 i 3 k.c. Powód zeznał „ Nie byłem informowany o ryzykach które wiążą się z zaciągnięciem kredytu w walucie w której się nie zarabia. Wszyscy mówili, że to najbardziej stabilna waluta na świecie. Raczej nie byłem informowany, że w przypadku wzrostu kursu (...) wzrosnąć może również kapitał, który pozostaje do spłaty. W banku mówili, że mają ludzie kredyty i nic nie rośnie. (…)Bank nie informował mnie w jaki sposób będzie ustalał tabele kursowe dla potrzeb rozliczenia umowy. (…)Umowa nie była negocjowana, przedstawiono mi ją w siedzibie banku w P., ja ją przeczytałem i podpisałem. Nie mogłem w niej nic negocjować.” (protokół rozprawy – k. 245v-246).

Brak jest dowodu, aby kredytobiorca został poinformowany, w jaki sposób te kursy i ta tabela jest kształtowana i świadomy tego wyraził zgodę na ich stosowanie.

W ocenie Sądu nie doszło zatem do indywidualnego uzgodnienia wszystkich postanowień umowy.

W konsekwencji, w ocenie Sądu nie ma podstaw do przyjęcia, że postanowienia umowy w zakresie mechanizmu ustalania kursu waluty, wyznaczającego wysokość zobowiązania kredytobiorcy względem pozwanego, zostały w przypadku umowy stron uzgodnione indywidualnie.

Jako, że powód wskazywał, że te postanowienia są niedozwolone, należało rozważyć, czy – skoro dotyczą głównego przedmiotu umowy – są wystarczająco jednoznaczne i czy wynikające z nich prawa lub obowiązki stron zostały ukształtowane sprzecznie z dobrymi obyczajami lub w sposób rażąco naruszający interesy powoda jako konsumenta. Odwołują się one do tabeli, co do której wskazano jedynie, że chodzi o tabelę obowiązującą w banku, bez wskazania, w jaki konkretnie sposób jest ona ustalana i jak ustalane są umieszczone tam kursy walut. To zaś nie pozwala na jednoznaczne określenie zakresu tych postanowień i konsekwencji płynących dla kredytobiorcy. Nie można uznać, aby tak sformułowane postanowienia były wystarczające jednoznaczne. Kwestionowane postanowienia umowy wskazywały na dwa rodzaje kursów – kurs kupna do ustalenia wysokości kredytu, którą należy wypłacić w PLN oraz kurs sprzedaży do ustalenia wysokości kolejnych rat spłaty w PLN. Zważywszy, że sposób ustalania tych kursów nie został określony w umowie, oznacza to, że mógł on być wyznaczany jednostronnie przez Bank, czego nie zmienia okoliczność, że w pewnym zakresie mógł też doznawać ograniczeń ze strony regulatora rynku, czy z uwagi na sytuację gospodarczą, gdyż kredytobiorca nie miał na to żadnego wpływu. Na tle tak ukształtowanych postanowień dotyczących kursu waluty, która ma być miernikiem waloryzacji (przeliczania) zobowiązań wynikających z umów kredytu bankowego utrwalony jest już pogląd, że mają one charakter niedozwolony, gdyż są „nietransparentne, pozostawiają pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron” (uzasadnienie wyroku SN w sprawie V CSK 382/18). Wysokość kredytu wyrażonego w walucie obcej do wypłaty w walucie polskiej, a następnie wysokość, w jakiej spłaty w walucie polskiej, będą zaliczane na spłatę kredytu wyrażonego w walucie obcej, zależą bowiem wyłącznie od jednej ze stron umowy. Pozwany mógł zatem w sposób dowolny kształtować wysokość zobowiązania kredytowego w toku spłaty kredytu. Tym samym uzyskał też narzędzie do potencjalnego zminimalizowania niekorzystnych dla siebie skutków zmiany kursów na rynku międzybankowym lub zmian w zakresie oprocentowania (obniżka stopy bazowej), gdyż teoretycznie mógł je rekompensować zmianami kursu przyjętego do rozliczenia kredytu.

W ocenie Sądu przyznanie sobie przez pozwanego we wskazanych postanowieniach jednostronnej kompetencji do swobodnego ustalania kursów przyjmowanych do wykonania umowy prowadzi do wniosku, że była ona sprzeczna z dobrymi obyczajami i naruszała rażąco interesy kredytobiorcy w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., oceniane na datę zawarcia umowy (art. 385 2 k.p.c. – uchwała SN z 20 czerwca 2018 r. w sprawie (...)). Takie rozwiązania dawały Bankowi, czyli tylko jednej ze stron stosunku prawnego, możliwość przerzucenia na kredytobiorcę całego ryzyka wynikającego ze zmiany kursów waluty i pozostawiały mu całkowitą swobodę w zakresie ustalania wysokości jego zadłużenia przez dowolną i pozbawioną jakichkolwiek czytelnych i obiektywnych kryteriów możliwość ustalania kursu przyjmowanego do rozliczenia spłaty kredytu.

Dodatkowo wskazać należy, że swobodę ustalania kursu przez Bank eliminowała jedynie możliwość wypłaty kredyty w walucie kredytu oraz spłaty w tej walucie, gdyż do wszystkich pozostałych walut Bank miał prawo stosować własny kurs.

W świetle powyższych okoliczności przyjąć należy, że postanowienia uprawniające Bank do jednostronnego i nieskrępowanego ustalania kursu przyjmowanego do rozliczenia umowy stron należy uznać za niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 k.c. Nie ma znaczenia, czy z możliwości dowolnego kształtowania kursu Bank korzystał. Dla uznania postanowienia umownego za niedozwolone wystarczy bowiem taka jego konstrukcja, która prowadzi do obiektywnej możliwości rażącego naruszenia interesów konsumenta, przy czym zgodnie z art. 385 2 k.c. ewentualna abuzywność postanowień umowy podlega badaniu na datę jej zawarcia z uwzględnieniem towarzyszących temu okoliczności i innych umów pozostających w związku z umową objętą badaniem (uchwała SN z 20 czerwca 2018 r. w sprawie (...)).

Skoro zatem dla oceny abuzywności zapisów umów istotny jest stan z daty ich zawarcia, to bez znaczenia dla tej oceny pozostaje, w jaki sposób pozwany wykonywał lub wykonuje umowę, w szczególności to, w jaki sposób ustalał, czy też ustala swoje kursy, czy odpowiadały one kursom rynkowym, w jaki sposób pozyskiwał środki na prowadzenie akcji kredytowej i w jaki sposób księgował, czy też rozliczał te środki oraz środki pobrane od kredytobiorcy.

Podsumowując, w ocenie Sądu wskazane wyżej postanowienia umowy dotyczące stosowania dwóch różnych rodzajów kursów, które mogły być swobodnie ustalane przez jedną ze stron umowy (Bank) nie zostały uzgodnione indywidualnie i kształtowały zobowiązania kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, a zatem miały charakter niedozwolony w rozumieniu art. 385 1 k.c., a w związku z tym ich nie wiążą. Wyeliminowanie wskazanych zapisów przy zachowaniu postanowień dotyczących określenia kwoty kredytu w (...) oznaczałoby, że kwota kredytu powinna zostać przeliczona na PLN, a kredytobiorca w terminach płatności kolejnych rat powinien spłacać raty w PLN, przy czym żadne postanowienie nie precyzowałoby kursu, według którego miałyby nastąpić takie rozliczenia. Nie ma przy tym możliwości zastosowania w miejsce wyeliminowanych postanowień żadnego innego kursu waluty.

Zgodnie z wiążącą wszystkie sądy Unii Europejskiej wykładnią dyrektywy (...) dokonaną przez (...) w powołanym już wyżej wyroku z dnia 3.10.2019 r. w sprawie (...) w przypadku ustalenia, że w umowie zostało zawarte postanowienie niedozwolone w rozumieniu dyrektywy, skutkiem tego jest wyłącznie wyeliminowanie tego postanowienia z umowy, chyba że konsument następczo je zaakceptuje. Jedynie w drodze wyjątku możliwe jest zastosowanie w miejsce postanowienia niedozwolonego przepisu prawa o charakterze dyspozytywnym lub takiego, który można zastosować za zgodą obu stron – wyłącznie wtedy gdy brak takiego zastąpienia skutkowałby upadkiem umowy i niekorzystnymi następstwami dla konsumenta, który na takie niekorzystne rozwiązanie się nie godzi. W wyroku tym (...) wskazał, że nie jest możliwe zastąpienie postanowienia niedozwolonego przez odwołanie się do norm ogólnych prawa cywilnego, nie mających charakteru dyspozytywnego.

Brak możliwości stosowania norm o charakterze ogólnym nie pozwala na sięgnięcie do domniemanej woli stron lub utrwalonych zwyczajów (art. 65 k.c. i art. 56 k.c.), które w odniesieniu do innych stosunków prawnych pozwalałyby na ustalenie wartości świadczenia określonego w walucie obcej np. przez odniesienie się do tej waluty według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski lub innych kursów wskazywanych przez strony w umowie. Nie ma zwłaszcza możliwości sięgnięcia po przepis art. 358 § 2 k.c., który posługuje się kursem średnim NBP w przypadku możliwości spełnienia świadczenia wyrażonego w walucie obcej. Po pierwsze, świadczenie obu stron było wyrażone w walucie polskiej (wypłata kredytu i jego spłata następowały bowiem w PLN, a (...) był tylko walutą denominacyjną). Po drugie, wspomniany przepis nie obowiązywał w dacie zawarcia umowy (wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009 r.), zaś uznanie pewnych postanowień umownych za niedozwolone skutkuje ich wyeliminowaniem z umowy już od daty jej zawarcia, co czyni niemożliwym zastosowanie przepisu, który wówczas nie obowiązywał. Nawet gdyby uznać, że art. 358 § 2 k.c. mógłby być stosowany do skutków, które nastąpiły po dacie jego wejścia w życie, to nadal brak byłoby możliwości ustalenia kursu, według którego należałoby przeliczać zobowiązania stron sprzed tej daty, czyli przede wszystkim ustalić wysokości zadłużenia w (...) po wypłacie kredytu.

W ocenie Sądu eliminacja postanowień określających kurs wymiany i brak możliwości uzupełnienia umowy w tym zakresie skutkowałaby obiektywnym brakiem możliwości jej wykonania przez obie strony zgodnie z jej istotą, tj. jako umowy kredytu bankowego.

Zgodnie z art. 69 ust. 1 pr. bank. umowa kredytu polega bowiem na tym, że Bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcom na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorcy zobowiązują się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Po wyeliminowaniu z umowy stron postanowień dotyczących kursów wymiany, wiadomo jedynie, że Bank zobowiązuje się postawić do dyspozycji kredytobiorcy równowartość określonej kwoty franków szwajcarskich w złotych polskich, lecz nie wiadomo, jak ma być ustalona ta równowartość (według jakiego miernika). Podobnie nie wiadomo, jaką kwotę powinien zwrócić kredytobiorca, która miałaby być równowartością rat określonych w (...). Nie eliminuje tego możliwość przewalutowania kredytu, bowiem nadal nie będzie wiadomo na podstawie jakiego kursu powinna zostać dokonana zmiana waluty kredytu - zarówno kwoty udzielonego kredytu oraz spłaty. W konsekwencji nie da się ustalić kwoty kredytu w walucie wykonania zobowiązania, a brak jednoznacznego określenia kwoty kredytu udostępnianego i podlegającego zwrotowi (czy to w postaci ściśle określonej kwoty, czy to przez ścisłe i jednoznaczne określenie parametrów do jej ustalenia – np. kursu wymiany) oznacza brak jednego z przedmiotowo istotnych elementów umowy kredytu wskazanych w art. 69 pr. bank.

Dodać należy, że wobec pierwotnej wady przedmiotowej umowy, aneks sporządzony do umowy nie wprowadził w niej skutecznych istotnych zmian. Dotyczył one jedynie częściowej spłaty kredytu oraz skrócenia okresu spłaty. Mechanizm denominacji został w praktyce od początku uznany za bezskuteczny. Treść aneksu nie miała sanować go.

Ponadto, wskazać należy w dniu 25.04.2024 r. została wydana przez skład całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego uchwała w sprawie o sygn. akt (...). Podjęta przez Sąd Najwyższy uchwała ma moc zasady prawnej. Zgodnie z powyższą uchwałą:

1. W razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów.

2. W razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego umowa nie wiąże także w pozostałym zakresie.

W niniejszej sprawie postanowienia umowne odnoszące się do sposoby określenia kursu waluty zostały uznane za abuzywne. Z tego względu umowa łącząca strony, po eliminacji klauzul abuzywnych zgodnie z wspomnianą uchwałą Sądu Najwyższego nie wiązałaby stron.

Skutek spłaty kredytu dla trwania zobowiązania i dopuszczalność roszczeń finansowych powoda z tego tytułu na tym etapie.

Analiza powołanych przepisów prowadzi zatem do konkluzji, że konsument może powołać się na niedozwolony charakter postanowień umowy wyłącznie do czasu zakończenia jej - wykonania, zaś po tej dacie nie jest już to możliwe. Skoro bowiem zasadniczym skutkiem uznania pewnych postanowień umownych jest wyłącznie brak związania nimi konsumenta, a umowa ma wiązać strony w pozostałym zakresie logicznym jest wniosek, że dotyczy to okresu, w którym umowa obowiązuje, a nie okresu, po którym zobowiązania z niej wynikające w całości wygasły, co następuje w przypadku ich wykonania. Po wygaśnięciu zobowiązań zawartych w umowie strony nie są bowiem już nią związane.

Podobne stanowisko wypracowane zostało przez doktrynę i orzecznictwo na gruncie art. 357 1 § 1 k.c. dotyczącego klauzuli rebus sic stantibus. Jako zasadę przyjmuje się, że złożenie powództwa w trybie tego przepisu możliwe jest tylko wtedy gdy zobowiązanie łączące strony nadal istnieje, a zatem istnieje jeszcze przedmiot ewentualnej ingerencji sądu.

Dodatkowo podnieść należy, że uznanie danego postanowienia za niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 k.c. nie oznacza automatycznie, że jest to postanowienie nieważne w rozumieniu art. 58 k.c., który przewiduje bezwzględną nieważność czynności prawnej lub jej części w przypadku ich sprzeczności z ustawą, dokonania w celu obejścia ustawy lub pozostawania w niezgodności z zasadami współżycia społecznego. Wyeliminowanie tego postanowienia nie musi automatycznie prowadzić do bezwzględnej nieważności całej umowy. W konsekwencji, o ile umowa od początku sprzeczna z ustawą, mająca na celu jej obejście lub sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, jest bezwzględnie nieważna – ex lege (art. 58 k.c.), o tyle umowa zawierająca postanowienia niedozwolone może dopiero zostać uznana za nieważną w wyniku woli i działań konsumenta oraz oceny sądu dokonanej w konkretnej sytuacji.

Należy tu odnotować, celem podkreślenia możliwości różnych ocen takiego stanu rzecz, też stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 29 października 2019 r. wskazujące na bezzasadność kwalifikowania umowy kredytu denominowanego jako umowy kredytu udzielonego w walucie obcej, co oznacza, w istocie złotowy charakter tego kredytu i przeczy nieważności umowy jako takiej (V CSK 382/18).

W ocenie Sądu, mimo, że przepis art. 385 1 k.c. nie przewiduje żadnego terminu dla powołania się przez konsumenta na niedozwolony charakter postanowień umowy, to niemniej, wskazane wyżej okoliczności, w szczególności możliwość następczej akceptacji treści takich postanowień przez konsumenta i brak automatyzmu stosowania sankcji, przemawia za przyjęciem, że może to nastąpić najpóźniej do chwili zakończenia wykonywania umowy i wygaszenia zawartych w niej zobowiązań.

W doktrynie w sposób niebudzący wątpliwości przyjmuje się bowiem, że wykonanie umowy jest jednym ze sposobów wygaśnięcia zobowiązania.

Przyjęcie poglądu odmiennego prowadziłoby do sytuacji, w której wszelkie wykonane umowy mogłyby być podważane w niczym nieograniczony sposób i w nieograniczonym czasie, a w przypadku wymogu wyraźnej zgody również bez woli konsumenta po zakończeniu wykonywania umowy, co podważałoby pewność obrotu prawnego.

W tej sytuacji należałoby więc zastanowić się, jak słusznie wskazywał to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 października 2020 r. (...)), czy wobec niedozwolonego uregulowania w umowie kwestii denominacji, kredytobiorcom przysługiwało prawo żądania wypłaty kredytu w innej walucie niż waluta kredytu i czy wpłaty dokonane przez nich w PLN były świadczeniem należnym.

Wątpliwości w tym zakresie rozstrzyga art. 358 § 1 k.c., który w momencie spłaty kredytu, stanowił, że jeżeli przedmiotem zobowiązania podlegającego wykonaniu na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, dłużnik może spełnić świadczenie w walucie polskiej, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe będące źródłem zobowiązania lub czynność prawna zastrzega spełnienie świadczenia wyłącznie w walucie obcej.

Świadomy konsument miał jednak prawo zaakceptować abuzywne rozwiązania i wykonywać umowę. Powód dokonał spłaty kredytu bez kwestionowania jej ważności.

W tej sytuacji całkowita spłata kredytobiorcy dokonana w dniu 21.11.2016 r. (11 lat przed terminem) nie była świadczeniem nienależnym dokonanym w wyniku nieważnej czynności prawnej. Nie była świadczeniem nienależnym, bo powód na podstawie art. 358 § 1 k.c. był wówczas uprawniony do spłaty w pieniądzu polskim. Umowa nie zawierała żadnego wyłączenia w tym przedmiocie. Ponieważ dokonał spłaty to nie może żądać jej zwrotu, bo świadczył nie w wyniku nieważnej czynności prawnej, a co najwyżej w wyniku czynności w jakimś niewielkim zakresie, ewentualnie bezskutecznej. Skoro decyzja czy niedozwolone postanowienia umowne mają dalej obowiązywać zależała od konsumenta, który mógł je następczo zaakceptować, to umowa nie była na ów czas bezwzględnie nieważna. Ewentualne roszczenia powoda w tym przedmiocie podlegały regulacji z art. 411 ust. 4 k.c. i nie są objęte dyspozycją z ust. 1 tego przepisu. Ponadto, jak to już zaznaczono spłata zobowiązań wygasiła węzeł prawny i nie podlega on weryfikacji w trybie art. 385 § 1 k.c. bo zobowiązanie już nie istnieje na skutek wykonania umowy.

Przyjęcie tezy przeciwnej, o bezwzględnej nieważności umowy prowadziłoby do karkołomnych konsekwencji o niedających się przewidzieć skutkach. Przykładowo inny wierzyciel kredytobiorcy, który spłaci kredyt, miałby prawo zająć jego wierzytelność przysługującą mu przeciwko bankowi z tytułu spłaty „nieważnego kredytu” i domagać się od banku zwrotu tego co kredytobiorca mu zwrócił, nawet wbrew woli tego ostatniego. Konsekwencją takiej sytuacji byłoby następcze powództwo banku o zwrot kapitału skierowane przeciwko konsumentowi. Podobnie spadkobiercy zadowolonego i rozliczonego kredytobiorcy, w ocenie Sądu, nie mogą nabyć takiego roszczenia, gdyż jest ono ściśle związane z osobą konkretnego kredytobiorcy i jeżeli nie sprzeciwił się umowie za życia, to tym bardziej nie należy ono do spadku z mocy art. 922 § 2 k.c.

Sąd kontroli umowy pod względem abuzywności zawartych w niej rozwiązań dokonuje z urzędu. Skoro jednak kredytobiorca, może je zaakceptować następczo, to o ile umowa została wykonana, prawo to nie przysługuje już jego następcom prawnym.

Kwestią wymagającą omówienia będzie jeszcze ustalenie czy wypłata kredytu wyliczanego w (...), a wypłaconego przez bank w PLN stanowiła skuteczne wykonanie świadczenia banku, czy też była w zaistniałej sytuacji świadczeniem nienależnym.

Powód nie kwestionował wypłaty kredytu, spłacał go i ostatecznie spłacił w całości. Otrzymał go w PLN, a nie w (...). W niniejszej sprawie powód nie dochodził wypłaty kredytu.

Przenosząc powyższe uwagi na stan faktyczny niniejszej sprawy należy wskazać, że umowa zawarta między stronami została wykonana w całości, a zobowiązania stron z niej wynikające wygasły wskutek ich spełnienia, a zatem obecnie strony nie są już nią związane.

Wskazać należy, że z żadnych dowodów nie wynika, aby do chwili spełnienia swojego świadczenia powód powoływał się na okoliczności takie jak niedozwolony charakter postanowień umowy. Strona powodowa przez okres 14 lat uiszczał raty kapitałowo-odsetkowo, nie składając pozwanemu jakichkolwiek zastrzeżeń. Trudno odczytać to inaczej niż jako akceptację przyjętych na siebie warunków zawartej umowy. Natomiast z twierdzeniem o abuzywności postanowień umowy powód wystąpił do pozwanego dopiero po jej wykonaniu tj. 19.02.2024 r. (kierując wezwanie do zapłaty), a więc prawie 7 lat po całkowitej spłacie kredytu. Podkreślić należy, że powód dokonując spłaty nie zastrzegł, że dokonuje jej z zastrzeżeniem zwrotu. Powód zeznał „ Spłacając kredyt nie informowałem banku, że będę domagał się zwrotu świadczeń, że będę dochodził jakiś roszczeń.” (protokół rozprawy k. 245v.-246).

W tym stanie rzeczy należy uznać, że wobec zakończenia wykonywania umowy
i wygaśnięcia zobowiązań w niej zawartych, powód nie mógł skutecznie podważyć jej ważności z powołaniem na zamieszczenie w niej niedozwolonych postanowień, o których mowa w uzasadnieniu pozwu.

W ocenie Sądu na niedozwolony charakter postanowień umowy nie można skutecznie powołać się po jej całkowitym wykonaniu i wygaśnięciu zobowiązań w niej zawartych.

Dodatkowo podnieść należy, że zgodnie z art. 411 pkt 2 k.c. nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli jego spełnienie czyni zadość zasadom współżycia społecznego.

W ocenie Sądu spełnienie świadczenia z umowy, która była wykonywana bez żadnych zastrzeżeń i wątpliwości przez obie strony, aż do czasu jej zakończenia, przy uwzględnieniu, że powód nie sygnalizował pozwanemu zamiaru jej kwestionowania, czyni zadość zasadom współżycia społecznego. Jedną z takich podstawowych zasad jest bowiem zasada lojalnego dotrzymywania zobowiązań (pacta sunt servanda), której wyrazem są przepisy art. 353 § 1 k.c. i art. 354 k.c. Jest to aktualne zwłaszcza w przypadku umowy długoterminowej, jaką z reguły jest umowa kredytu bankowego. Skoro zatem kredytobiorca przez praktycznie cały okres obowiązywania umowy nie podnosił zastrzeżeń lub wątpliwości co do wykonywania wzajemnych zobowiązań z niekwestionowanej umowy, spełnianie przez niego świadczeń wynikających z tych zobowiązań należy uznać za zgodne z zasadami współżycia społecznego. W konsekwencji, zgodnie z art. 411 pkt 2 k.c., powód nie mógł domagać się ich zwrotu.

Spłata kredytu bez zastrzeżeń spowodowała, że Bank nie miał podstaw do zabezpieczenia środków na spłatę ewentualnych roszczeń powoda z tytułu kredytu. Zasady ochrony konsumentów odnoszą się nie tylko do powoda ale i innych klientów Banku, którzy np. maja tam swoje depozyty. Przyjęcie dopuszczalności dochodzenia zwrotu świadczeń z umów już wykonanych bez zastrzeżeń jest prostą droga do upadłości banków, bez możliwości zaspokojenia roszczeń nie tylko osób które maja tam swoje depozyty ale i nawet osób które uzyskały już korzystne dla nich przeciwko bankom wyroki. To właśnie byłoby sprzeczne z szeroko rozumianymi zasadami współżycia społecznego.

W tej sytuacji należało uznać że powód wykonał swoje zobowiązania zgodnie z regułami art. 354 § 1 k.c. akceptując na tamtym etapie jego treść.

Sąd pominął wniosek powoda o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości oraz pozwanego z zakresu bankowości i finansów. Powyższy dowód miał zostać przeprowadzony na wykazanie faktów, które nie miał znaczenia dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie. Ocenie podlegała umowa w brzmieniu obowiązującym w dacie jej zawarcia, natomiast to jak pozwany wykonywał umowę nie ma znaczenia dla oceny abuzywności jej poszczególnych postanowień. Ponadto, z uwagi na to, że umowa została wykonana ustalenie wysokości należnych powodowi kwot nie miało znaczenia.

Z uwagi na powyższe żądanie zapłaty z tytułu nieważności umowy jak i zawarcia w niej klauzul abuzywnych należało oddalić jako pozbawione podstaw faktycznych i prawnych, o czym Sąd orzekł jak w punkcie I sentencji wyroku.

Wobec oddalenia powództwa bezprzedmiotowe było rozpoznawanie zarzutu zatrzymania zgłoszonego przez pozwanego.

Zgodnie z art. 102 k.p.c. w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Z uwagi na precedensowy i skomplikowany charakter niniejszej sprawy, rozbieżność orzecznictwa sądów w tym przedmiocie, a nadto stosowanie w wykonanej już umowie klauzul abuzywnych przez Bank, Sąd uznał, iż zachodzą szczególne względy do nieobciążania powoda, jako strony przegrywającej kosztami procesu na rzecz pozwanego, o czym orzekł w punkcie II sentencji wyroku.