sygn. VII Ua 17/24 2 grudnia 2024 Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie

Wyrok z 2 grudnia 2024, sygn. VII Ua 17/24

Data orzeczenia 2 grudnia 2024
Sąd Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie
Wydział VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych II instancja
Przewodniczący Sędzia Renata Gąsior
Tagi
#Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie #VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych II instancja #wyrok

Sygn. akt VII Ua 17/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 2 grudnia 2024 r.

Sąd Okręgowy Warszawa - Praga w Warszawie VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący Sędzia Renata Gąsior

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 2 grudnia 2024 r. w Warszawie

sprawy K. I.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w Ł.

o zasiłek chorobowy

na skutek apelacji organu rentowego

od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe w W. VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 21 lutego 2024 roku

1.  oddala apelację,

2.  zasądza od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w Ł. na rzecz K. I. kwotę 120,00 zł (sto dwadzieścia złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za instancję odwoławczą.

Sędzia Renata Gąsior

UZASADNIENIE

Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi- Południe w W. VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 21 lutego 2024 roku zmienił zaskarżoną decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w Ł. z dnia 11 stycznia 2023 r. znak: (...) (...) (...) (...) - (...), w ten sposób, że przyznał odwołującemu się K. I. prawo do zasiłku chorobowego za okres od 14 grudnia 2022 r. do 18 stycznia 2023 r. z ubezpieczenia wypadkowego w wysokości 100% podstawy wymiaru zasiłku.

Sąd (...) instancji ustalił, że K. I. jest zatrudniony w (...) sp. z o.o. z siedzibą w G. na stanowisku pracownika obróbki przygotowawczej i wykończeniowej. W dniu 28 września 2022 roku ubezpieczony przystąpił do pracy o godzinie 6:00 – tego dnia do jego obowiązków należała obsługa pilarki tarczowej formatowej Felder i obcinanie nadlewów z produktów poliuretanowych. Sąd Rejonowy ustalił, że ubezpieczony około godziny 12:00 położył element poliuretanowy na pilarce tarczowej do obcinania nadlewów – musiał w tym celu poprawnie i równo ustawić dany element. K. I. sięgając ręką ponad piłę tarczową w celu poprawienia położenia sita na stole dotknął palcami prawej dłoni do obracającej się piły. Dotknięcie piły spowodowało skaleczenie paliczka środkowego i dalszego palca prawej ręki- po zdarzeniu udzielono odwołującemu pierwszej pomocy i inny pracownik zawiózł go do szpitala w O., gdzie udzielono mu pomocy medycznej i zaopatrzono palce. Sąd Rejonowy wskazał, że ubezpieczony pozostawał niezdolny do pracy m.in. w okresie od 14 grudnia 2022 roku do 18 stycznia 2023 roku, a zdarzenie z dnia 28 września 2022 roku zostało uznane przez pracodawcę za wypadek przy pracy- wypadek został zarejestrowany na nagraniu z kamery monitoringu wizyjnego umieszczonego nad pilarką. Sąd Rejonowy ustalił, że zgodnie z instrukcją bhp przy obsłudze pilarki tarczowej formatowej elementy poddawane obróbce należało popychać do przodu za pomocą „popychacza”, a zabronione było popychanie ciętego materiału rękoma nieuzbrojonymi w „popychacz”. Obowiązkiem pracownika przystępującego do pracy przy pilarce tarczowej było sprawdzenie czy wszystkie osłony są prawidłowo zamocowane, przede wszystkim kaptur piły. Sąd Rejonowy ustalił, że w czasie pracy odwołujący nie korzystał z kaptura ochronnego do pilarki formatowej Felder, a górna osłona piły (kaptur ochronny) był odsunięty w pozycję poza piłą. Kaptur do pilarki tarczowej w dniu 28 września 2022 roku był uszkodzony- nie nadawał się do prawidłowego zamontowania na pilarce i gdy K. I. zaczął pracę w spółce (...) to kaptur, który był uszkodzony, był już odepchnięty z maszyny i nie korzystano z niego. Uszkodzenie kaptura powstało przed zdarzeniem z dnia 28 września 2022 roku, a pracodawca odwołującego miał świadomość uszkodzenia, ale nie chciał go naprawić, bo w perspektywie 1,5-2 miesięcy miała pojawić się w spółce nowa piła. Sąd Rejonowy ustalił, że pracownik, który szkolił powoda do pracy na pilarce tarczowej powiedział mu, że kaptur nie działa i nie ma szansy zamontować go na maszynie w taki sposób, żeby spełniał swoją funkcję- osoba, która szkoliła odwołującego mówiła mu, że już dwa lata przed dniem, kiedy odbywało się szkolenie pracuje na pilarce tarczowej bez kaptura- kaptur był uszkodzony w taki sposób, że jego założenie na pilarkę powodowało, że z powodu popękania wióry leciały na pracownika zamiast być wciągane wyciągiem i odprowadzane poza maszynę. Po odsunięciu kaptura i niekorzystaniu z niego wióry leciały w inną stronę i nie uniemożliwiały pracy- nie było możliwości zamontowania kaptura ochronnego na pilarkę w taki sposób, aby można było pracować na maszynie bez sypania się wiórów na pracownika obsługującego pilarkę. Sąd Rejonowy wskazał, że przyczynami powstania wypadku przy pracy w dniu 28 września 2022 roku oprócz kontaktu prawej dłoni z wirującą tarczą pilarki były: operowanie przez odwołującego dłonią w strefie zagrożenia, niestosowanie przewidzianej przez producenta maszyny osłony wirującej ostrej tarczy pilarki, niezapewnienie przez pracodawcę sprawnej osłony oraz tolerowanie przez nadzór pracodawcy pracy w sposób niezgodny z zasadami bhp. Odwołujący w dniu zdarzenia 28 września 2022 roku miał aktualne szkolenie BHP, został przeszkolony i zapoznany również z instrukcją bhp przy obsłudze pilarki tarczowej stołowej.

Powyższy stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił na podstawie dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy, aktach organu rentowego, które to nie były kwestionowane co do ich autentyczności. Sąd I instancji dał również wiarę zeznaniom odwołującego, który wskazywał z jakich przyczyn nie korzystał z kaptura ochronnego do pilarki oraz co do tego, że pracodawca wiedział o jego uszkodzeniu i nie spełnianiu swojej funkcji. Ponadto, w zakresie ustalenia tego co było przyczyną wypadku przy pracy z dnia 28 września 2022 roku oraz ewentualnego przyczynienia się do niego odwołującego Sąd Rejonowy zasięgnął opinii biegłego z zakresu (...). Sąd Rejonowy wskazał, że sporządzona opinia biegłego zawierała logiczne wnioski, biegły dokonał analizy dostępnych dokumentów oraz opisał co przyczyniło się do wypadku przy pracy, a także jakie były obowiązki odwołującego oraz pracodawcy. Sąd Rejonowy w całości podzielił również wnioski biegłego zawarte w opinii, a strony nie wnosiły o uzupełnienie materiału dowodowego, o opinię uzupełniającą oraz nie składały zarzutów do opinii głównej. Sąd Rejonowy zaznaczył, że brak było podstaw do uzupełniania materiału dowodowego z urzędu, a ustalony stan faktyczny pozwalał na dokonanie oceny prawidłowości decyzji wydanej przez ZUS w stosunku do odwołującego. Sąd Rejonowy podkreślił, że strony nie składały dodatkowych wniosków dowodowych.

Sąd I instancji stwierdził, że odwołanie zasługiwało na uwzględnienie. Sąd Rejonowy wskazał, że niekwestionowane przez ZUS w tej sprawie było to, że zdarzenie z dnia 28 września 2022 roku było wypadkiem przy pracy, ponieważ spełniało wszystkie przesłanki, jednak organ rentowy podnosił, że odwołujący nie ma prawa do świadczenia - zasiłku chorobowego z ustawy wypadkowej w wysokości 100% podstawy wymiaru - albowiem swoim zachowaniem naruszył przepisy dotyczące ochrony życia i zdrowia. Sąd Rejonowy wskazał, że podstawą odmowy prawa do zasiłku było wypełnienie dyspozycji art. 21 ust. 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz. U. z 2022 r., poz. 2189 j.t. z późn. zm.; dalej jako: ustawa, ustawa wypadkowa), zgodnie z którym świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują ubezpieczonemu, gdy wyłączną przyczyną wypadków, o których mowa w art. 3, było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Sąd Rejonowy powołując się na obowiązujące orzecznictwo podkreślił, że skoro organ rentowy (do czego jest uprawniony) uznaje, że wyłączną przyczyną wypadku przy pracy było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa, co w myśl art. 21 ust. 1 ustawy wypadkowej wyklucza możliwość skorzystania przez ubezpieczonego ze świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego - to ciężar dowodu - wykazania powyższego, obciąża organ rentowy (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 3 grudnia 2013 r., III AUa 819/13).

Kolejno Sąd Rejonowy analizując treść przepisu art. 21 ust. 1 ustawy wypadkowej wskazał, że musi dojść do naruszenia przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia- chodzi zatem o zachowania bezprawne, niezgodne z obowiązującymi regulacjami z zakresu ochrony życia i zdrowia. Podstawowy problem związany jest z określeniem przedmiotowych unormowań, gdyż w zasadzie brak przepisów, które nakładałyby na ubezpieczonego generalny obowiązek dbałości o własne zdrowie. W przypadku pracowników Sąd I instancji podkreślił, że wskazać należy na takie zachowania, które objęte zostały przedmiotowym zakresem regulacji art. 207 § 2 k.p., a zatem odnoszące się do warunków bezpiecznej i higienicznej pracy. W takim przypadku warunkiem odpowiedzialności pracownika powinno być uprzednie jego przeszkolenie w takim zakresie, co z kolei należałoby uznawać za jeden z elementów wyznaczających przesłankę wyłączności wystąpienia przyczyn. Poza unormowaniami, mającymi znaczenie dla ochrony życia i zdrowia z punktu widzenia pracodawcy, można byłoby również pomyśleć o innych regulacjach, w przypadku których pracownik jest zobowiązany bądź też ma prawo do podjęcia określonych zachowań ze względu na ryzyko wystąpienia zagrożenia dla życia i zdrowia. Sąd Rejonowy podkreślił, że dotyczy to dla przykładu przepisów przeciwpożarowych, ruchu drogowego czy odnoszących się do obowiązków poddania się leczeniu w związku z wystąpieniem określonych chorób, w szczególności zakaźnych. Następnie Sąd Rejonowy wskazał, że kolejnym warunkiem jest, aby naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia było wyłączną przyczyną wypadków, a wyłączność należy oceniać według kryterium prawa cywilnego, zatem w granicach normalnego związku przyczynowego, a zatem z wyłączeniem sytuacji, gdy pochodząca od ubezpieczonego przyczyna pozostawała tylko w przypadkowym związku przyczynowym z powstaniem wypadku przy pracy. Wyłączność oznacza, że pracodawca w żaden sposób nie przyczynił się do wypadku. Niemniej zasadna wydaje się, oprócz zachowania samego poszkodowanego, ocena całokształtu okoliczności zdarzenia, w tym zwłaszcza zachowań innych jego uczestników oraz zaniedbań organizacyjno-technicznych pracodawcy.

W dalszej części Sąd Rejonowy powołując się na art. 211 k.p. podkreślił, że przestrzeganie przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy jest podstawowym obowiązkiem pracownika. Pracownik jest obowiązany m.in.: znać przepisy i zasady bezpieczeństwa i higieny pracy, brać udział w szkoleniu i instruktażu z tego zakresu oraz poddawać się wymaganym egzaminom sprawdzającym, wykonywać pracę w sposób zgodny z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy oraz stosować się do wydawanych w tym zakresie poleceń i wskazówek przełożonych, dbać o należyty stan maszyn, urządzeń, narzędzi i sprzętu oraz o porządek i ład w miejscu pracy. Następnie Sąd Rejonowy powołując się na obowiązujące orzecznictwo zaznaczył, że słusznie przyjmuje się, że rażące niedbalstwo jest zachowaniem graniczącym z umyślnością, ale zarazem takim, które nie daje podstaw do przypisania pracownikowi zamiaru skierowanego na popełnienie czynu. Przez działanie z rażącym niedbalstwem należy rozumieć między innymi sytuacje, w których poszkodowany pracownik zdaje sobie sprawę z grożącego mu niebezpieczeństwa, gdyż zwykle ono występuje w danych okolicznościach faktycznych, tak że każdy człowiek o przeciętnej przezorności ocenia je jako ewidentne - a mimo to, z naruszeniem przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, naraża się na to niebezpieczeństwo, ignorując następstwa własnego zachowania się. Niedbalstwo pracownika jako wyłączna przyczyna wypadku przy pracy wyłącza prawo do świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego tylko wtedy, gdy miało charakter rażący, a więc graniczyło z umyślnością (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 2008 r., II UK 106/08, LEX nr 580246; podobnie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 listopada 1999 r., II UKN 221/99, OSNP 2001/6/205, OSP 2001/11/169; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 sierpnia 1976 r., III PRN 19/76, OSNC 1977/3/55). Nadto, winę lub rażące niedbalstwo pracownika poszkodowanego w wypadku przy pracy należy konkretnie udowodnić. Nie wystarczy wykazanie nieprzestrzegania przepisów bhp (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 listopada 2004 r., II UK 30/04, LEX nr 150089). Sąd Rejonowy podkreślił, że pracodawca ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy, a na zakres odpowiedzialności pracodawcy nie wpływają obowiązki pracowników w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy oraz powierzenie wykonywania zadań służby bezpieczeństwa i higieny pracy specjalistom spoza zakładu pracy, o których mowa w art. 237 11 § 2 k.p. Pracodawca jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. W szczególności pracodawca jest obowiązany:

1) organizować pracę w sposób zapewniający bezpieczne i higieniczne warunki pracy;

2) zapewniać przestrzeganie w zakładzie pracy przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, wydawać polecenia usunięcia uchybień w tym zakresie oraz kontrolować wykonanie tych poleceń;

3) reagować na potrzeby w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa i higieny pracy oraz dostosowywać środki podejmowane w celu doskonalenia istniejącego poziomu ochrony zdrowia i życia pracowników, biorąc pod uwagę zmieniające się warunki wykonywania pracy (art. 207 § 2 pkt 1,2,3 k.p.).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt tej sprawy Sąd Rejonowy stwierdził, że przyczyną wypadku przy pracy z dnia 28 września 2022 roku skutkującym urazem palców prawej dłoni oraz następnie niezdolnością do pracy w okresie od 14 grudnia 2022 roku do 18 stycznia 2023 roku, nie było wyłączne naruszenie przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia przez odwołującego. Sąd Rejonowy wskazał, że odwołujący w dniu 28 września 2022 roku posiadał aktualne szkolenie bhp, został przeszkolony z obsługi pilarki tarczowej, na której tego dnia pracował, zatem miał wiedzę, że nie powinien dotykać ostrza piły tarczowej, ani nie poprawiać elementu, który obrabiał w taki sposób, że narażał się na dotkniecie ostrza tnącego. Przy poprawianiu ułożenia obrabianego elementu odwołujący zgodnie z instrukcją postępowania przy pracy z pilarką tarczową powinien korzystać z narzędzia do popychania, czego nie zrobił. Sąd Rejonowy wskazał, że przyjmując, że ubezpieczony był pracownikiem prawidłowo przeszkolonym, a także przyjmując wzorzec pracownika przeszkolonego o przeciętnej przezorności, należy stwierdzić, że poprawiając ułożenie elementu poliuretanowego ręką zamiast popychaczem naruszył przepisy bezpiecznej i higienicznej pracy. Jednakże nie była to wyłączna przyczyna wypadku przy pracy, ponieważ pracodawca swoim zaniechaniem przyczynił się do zaistnienia zdarzenia. Sąd Rejonowy po przeprowadzeniu postępowania dowodowego ustalił, że w dniu zdarzenia 28 września 2022 roku odwołujący nie korzystał z ochrony ostrza pilarki, tzw. kaptura ochronnego, do którego był zamontowany wyciąg odprowadzający wióry z obróbki poliuretanu. Ubezpieczony miał obowiązek stosować ten kaptur ochronny na tarczę ostrza, a jego zastosowanie stanowiło ochronę m.in. przed dotknięciem palcami do tarczy pilarki. Sąd Rejonowy ustalił, że K. I. nie miał możliwości skorzystania z kaptura ochronnego, albowiem był on uszkodzony, ponieważ uszkodzenie uniemożliwiało jego zamontowanie na maszynie w taki sposób, aby wióry, które są z cięcia elementów trafiały w wyciąg. Zamontowanie go uszkodzonego na pilarkę tarczową, na której pracował odwołujący powodowało, że wióry leciały prosto na pracownika. Tak więc zamontowanie go uniemożliwiało lub znacząco utrudniało pracę na pilarce. Sąd Rejonowy zaznaczył, że ubezpieczony jako pracownik był szkolony przez innego pracownika spółki (...) do pracy na pilarce tarczowej, a w trakcie szkolenie udzielono odwołującemu instruktażu, że ma nie korzystać z kaptura ochronnego na ostrze do pilarki, bo nie ma możliwości skutecznego jego zamontowania – takie poinstruowanie wynikało z wiedzy i świadomości pracodawcy odwołującego, że ochrona ostrza jest uszkodzona i nie powinno się jej stosować. Sąd Rejonowy zaznaczył, że to na pracodawcy, który dopuścił odwołującego do pracy, spoczywał obowiązek zapewnienia mu bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, tak aby mógł postępować zgodnie z instrukcją pracy przy pilarce tarczowej, z którą go zapoznano. Zgodnie z wiarygodnymi zeznaniami odwołującego pracodawca wiedział o tym, że pilarka ma uszkodzony kaptur ochronny zabezpieczający przed dotknięciem ostrza, ale nie wymienił uszkodzonego elementu lub też go nie naprawił – wynikało to z tego, że za okres do dwóch miesięcy miała pojawić się nowa pilarka. Sąd Rejonowy podkreślił, że pracodawca nie zapewnił powodowi sprawnego sprzętu, na którym miał wykonywać obrabianie elementów poliuretanowych. Defekt techniczny pilarki tarczowej Felder był tak znaczny, że pracodawca musiał mieć świadomość, że kaptur nie był używany przez pracowników, ponieważ przy szkoleniu na stanowisku przez innego pracownika wskazano odwołującemu, że ma nie korzystać z kaptura ochronnego. Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, że także wzorzec nieprawidłowego postępowania został odwołującemu przekazany przez inną osobą, która prawdopodobnie sama wcześniej też została przez kogoś poinstruowana. Poza tym Sąd Rejonowy wskazał, że kaptur z wyciągiem nie był to mały element trudny do zauważenia, a pracodawca miał monitoring zamontowany nad pilarką, który obejmował swoim zakresem obraz na ostrze pilarki. Na nagraniu załączonym do akt sprawy widać w całości, że na pilarce nie jest założony kaptur ochrony, a częściowo, że kaptur ochronny z wyciągiem jest odłożony na bok poza maszynę. Pracodawca widząc na monitoringu, że pracownicy, w tym odwołujący, nie korzystają z kaptura ochronnego nie zareagował na to naprawiając uszkodzony element lub wymieniając go na sprawny. Sąd Rejonowy w dalszej części odniósł się do kwestii umyślności lub rażącego niedbalstwa dotyczącego naruszenia przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia Sąd I instancji stwierdził, że nic takiego nie można przypisać ubezpieczonemu, ponieważ nie skorzystał z ochrony ostrza pilarki - kaptura ochronnego - nie z tego powodu, że tak było mu łatwiej pracować, czy szybciej. Wynikało to z tego, że zamontowanie uszkodzonego elementu skutkowało skierowaniem strumienia wiórów na pracownika, co uniemożliwiało pracę i samo w sobie mogło być niebezpieczne. Niezamontowanie tego na pilarce tarczowej wynikało z uszkodzenia niezależnego od odwołującego. Sąd Rejonowy odnosząc się natomiast do dotknięcia ostrza pilarki tarczowej przez odwołującego podczas poprawiania elementu, który obrabiał, nie było to umyślne, ani celowe. Sąd Rejonowy podkreślił, że ubezpieczony musiał ułożyć obrabiany element precyzyjnie, a największą precyzję zapewniało ułożenie i poprawienie ręcznie. Poza tym odwołujący będąc szkolonym przez długoletniego pracownika, który od początku pracował na pilarce, a która od dwóch lat miała uszkodzony kaptur ochronny, mógł mieć przeświadczenie, że pracodawca dopuszcza świadomie pracowników do pracy na maszynie bez konieczności korzystania z kaptura ochronnego.

Reasumując, Sąd Rejonowy stwierdził, że nie została spełniona wskazana w art. 21 ustawy zasiłkowej przesłanka wyłącznej przyczyny wypadku przy pracy w postaci udowodnionego naruszenia przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia spowodowanego przez niego wskutek umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Sąd Rejonowy zaznaczył, że przyczyną wypadku przy pracy w dniu 28 września 2022 roku było nie tylko zachowanie K. I. polegające na dotknięciu ostrza piły tarczowej przy poprawianiu obrabianego elementu, ale także niezapewnienie przez pracodawcę sprawnej osłony oraz tolerowanie przez nadzór pracodawcy pracy w sposób niezgodny z zasadami bhp. Zostało to również potwierdzone we wnioskach z opinii biegłego z zakresu bhp. Wobec tego Sąd Rejonowy uznał, że do wypadku przy pracy z dnia 28 września 2022 roku przyczynił się odwołujący swoim zachowaniem jak i pracodawca swoim zaniechaniem w zakresie zapewnienia bezpiecznych warunków pracy. Sąd Rejonowy zaznaczył, że K. I. był niezdolny do pracy m.in. w okresie od 14 grudnia 2022 roku do 18 stycznia 2023 roku, a niezdolność do pracy powstała w wyniku wypadku przy pracy z dnia 28 września 2022 roku. Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 1 w zw. art. 9 ust. 1 ustawy wypadkowej z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej przysługują następujące świadczenia "zasiłek chorobowy" - dla ubezpieczonego, którego niezdolność do pracy spowodowana została wypadkiem przy pracy lub chorobą zawodową; zasiłek chorobowy i świadczenie rehabilitacyjne z ubezpieczenia wypadkowego przysługują w wysokości 100% podstawy wymiaru. Mając na względzie powyższe oraz niespełnienie przesłanki z art. 21 ust. 1 ustawy wypadkowej Sąd I instancji zmienił zaskarżoną decyzję (wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie z dnia 21 lutego 2024 r. wraz z uzasadnieniem k. 127 a.s. i 142-144v. a.s.).

Zakład Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w Ł. w dniu 22 marca 2024 r. wniósł apelację, zaskarżając wyrok Sądu I instancji w całości zarzucając mu:

1.  nieważność postępowania w świetle art. 379 pkt 5 k.p.c. z uwagi na:

- niepowiadomienie organu rentowego o terminie rozprawy w dniu 24 maja 2023 r.

- niedoręczenie organowi rentowemu powiadomienia z dnia 29 czerwca 2023 r. o wpływie pisma (...) sp. z o. o. podczas gdy takie powiadomienie wraz z wyznaczeniem terminu na złożenie wniosków dowodowych otrzymał pełnomocnik odwołującego co skutkowało pozbawieniem organu rentowego możliwości obrony swoich praw.

2. naruszenie prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez:

- dokonanie ustaleń faktycznych tylko w oparciu o wyjaśnienia wnioskodawcy, sprzeczne z dokumentacją powypadkową;

- wydanie wyroku bez wyjaśnienia sprzeczności pomiędzy materiałem zebranym w postępowaniu powypadkowym a zeznaniami wnioskodawcy;

- oparcie się na opinii biegłego, który bezkrytycznie przyjął okoliczności podane przez wnioskodawcę bez ich weryfikacji;

- pominięcie faktu, że wnioskodawca został zapoznany z instrukcję BHP, z której wynika, że obowiązkiem pracownika przystępującego do pracy przy pilarce tarczowej jest sprawdzenie, czy są prawidłowo zamontowane wszystkie osłony, w szczególności kaptur piły.

3. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że kaptur ochronny był uszkodzony i że pracodawca wiedział o tym uszkodzeniu - choć wynika to jedynie z gołosłownych wyjaśnień wnioskodawcy nie popartych żadnym innym środkiem dowodowym.

4. naruszenie prawa materialnego tj. art. 21 ust. 1 ustawy z dnia 30.10.2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t. jedn. Dz.U. z 2022 r., poz. 2189) poprzez przyznanie prawa do zasiłku chorobowego z ubezpieczenia wypadkowego pomimo tego, że wyłączną przyczyną wypadku było naruszenie przez wnioskodawcę przepisów BHP w postaci rażącego niedbalstwa.

Mając powyższe zarzuty na względzie organ rentowy wniósł o uchylenie wyroku, zniesienie postępowania w zakresie dotkniętym nieważnością i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji albo zmianę wyroku i oddalenie odwołania, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.

W uzasadnieniu apelacji organ rentowy odnosząc się do podnoszonego zarzutu nieważności postępowania wskazał, że w przedmiotowej sprawie pisma procesowe były sporządzane przez dwóch pełnomocników figurujących na pełnomocnictwie zbiorczym: Ł. G.- pełnomocnika nieprofesjonalnego- pracownika ZUS oraz r. pr. A. S.. Zawiadomienie o terminie rozprawy, która odbyła się w dniu 24 maja 2023 r., miało zostać doręczone poprzez Sądowy Portal Informacyjny, jednak doręczenie nie było skuteczne, ponieważ adresatem był Ł. G., który nie posiada uprawnień ani możliwości do odbierania korespondencji za pomocą Sądowego Portalu Informacyjnego, a r. pr. A. S. powiadomienie nie zostało doręczone. Tym samym pełnomocnik organu rentowego nie miał możliwości uczestniczenia w rozprawie (jedynej w niniejszej sprawie), na której został przeprowadzony dowód z przesłuchania odwołującego, który to dowód miał zasadnicze znaczenie dla sprawy. Ponadto zaznaczono, że organowi rentowemu nie zostało doręczone powiadomienie z dnia 29 czerwca 2023 r. o wpływie pisma (...) sp. z o. o., podczas gdy takie powiadomienie wraz z wyznaczeniem terminu na złożenie wniosków dowodowych otrzymał pełnomocnik odwołującego. Powyższe w ocenie apelującego jest podstawą do stwierdzenia nieważności postępowania w świetle art. 379 pkt 5 k.p.c. Kolejno organ rentowy odniósł się do pozostałych zarzutów wskazując, że jak wynika z protokołu powypadkowego oraz wyjaśnień poszkodowanego, w dniu 28 września 2022 r. wnioskodawca docinał elementy na pilarce i chcąc poprawić położenie elementu operował dłonią w strefie zagrożenia, z czego zdawał sobie sprawę. Pilarka była wyposażona w kaptur ochronny, który był odsunięty tak, że nie znajdował się ponad piłą, ponieważ - jak oświadczył wnioskodawca - jego stosowanie jest niewygodne. Organ rentowy zaznaczył, że w trakcie postępowania powypadkowego w zakładzie pracy nie stwierdzono, aby kaptur zabezpieczający pilarkę był uszkodzony, tej okoliczności nie podnosił również sam wnioskodawca. Za przyczynę wypadku z protokole powypadkowym (do którego wnioskodawca nie wnosił zastrzeżeń) uznano wyłącznie kontakt dłoni poszkodowanego z pilarką w ruchu oraz operowanie dłonią w strefie zagrożenia. Podkreślono, że na tej podstawie organ rentowy odmówił wnioskodawcy prawa do zasiłku chorobowego z ubezpieczenia wypadkowego za okres 14 grudnia 2022 r. - 18 Stycznia 2023 r. na podstawie art. 21 ust. 1 ustawy wypadkowej.

Apelujący wskazał, że z dokumentów złożonych przez pracodawcę w trakcie postępowania sądowego wynika, że wnioskodawca przeszedł szkolenie BHP oraz szkolenie stanowiskowe i był zapoznany z instrukcjami, w tym dotyczącą pilarki tarczowej instrukcję BHP, z której wynika, że obowiązkiem pracownika przystępującego do pracy przy pilarce tarczowej jest sprawdzenie, czy są prawidłowo zamontowane wszystkie osłony, w szczególności kaptur piły. Organ rentowy zaznaczył, że na rozprawie w dniu 24 maja 2023 r. ubezpieczonym zeznał, że kaptur był popękany; inni pracownicy mu powiedzieli, że kaptur musi być odsunięty, żeby na pracownika nie leciał wiór i tak mu pokazali; jak on przyszedł do pracy, to kaptur już był odepchnięty; inny pracownik powiedział mu, że już dwa lata pracuje na tej maszynie bez kaptura; nowa maszyna miała być na końcu listopada albo na początku grudnia. Organ rentowy wskazał, że Sąd Rejonowy dał w pełni wiarę zeznaniom wnioskodawcy, choć nie były one poparte żadnym innym materiałem dowodowym. Równocześnie zaznaczono, że biegły stwierdził, że w przypadku ustalenia przez Sąd, że pracodawca nie zapewnił pracownikowi sprawnej osłony, miał świadomość, że osłona jest niesprawna i ignorował ten fakt ze względu na planowaną wymianę maszyny- to byłaby to jedna z przyczyn wypadku. Jednocześnie biegły stwierdził, że przyczyną wypadku jest również tolerowanie przez pracodawcę pracy w sposób niezgodny z zasadami BHP - co nie zostało udokumentowane i doprowadziło Sąd do konkluzji, że zachowanie wnioskodawcy nie było wyłączną przyczyną wypadku - a zatem nie zachodzi okoliczność wyłączająca prawo do świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego wskazana w art. 21 ust. 1 ustawy wypadkowej. Organ rentowy podkreślił, że biegły w opinii nie stwierdził, że kaptur faktycznie był uszkodzony (popękany) i nie nadawał się do stosowania - pomimo tego, że w aktach sprawy znajduje się nagranie z dnia wypadku, na którym widoczna jest maszyna, której sprawa dotyczy. Kolejno, organ rentowy powołując się na art. 232 k.p.c. zaznaczył, że strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Organ rentowy podkreślił, że ubezpieczony który, był reprezentowany przez fachowego pełnomocnika, nie złożył żadnych wniosków dowodowych na fakty, na które powoływał się w swoich zeznaniach -tj. na fakt, że:

- kaptur pilarki był uszkodzony w sposób, który uniemożliwiał używanie go, a pracodawca to ignorował;

-pracownicy za wiedzą i zgodą pracodawcy od dłuższego czasu wykonywali prace na pilarce bez stosowania wymaganych osłon.

W ocenie apelującego same zeznania wnioskodawcy nie stanowią wiarygodnego środka dowodowego, zważywszy na to, że wnioskodawca jest zainteresowany uzyskaniem korzystnego dla siebie rozstrzygnięcia. Organ rentowy zaznaczył, że w jego ocenie ubezpieczony niewątpliwie naruszył zasady BHP świadomie wykonując prace bez wymaganych osłon i świadomie operując dłonią w strefie zagrożenia. Wynika to bezspornie z materiału dowodowego. Organ rentowy powołując się na art. 100 kodeksu pracy wskazał, że pracownik jest obowiązany m. in. stosować się do poleceń przełożonych, jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa oraz przestrzegać przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Nawet jeżeli wnioskodawca otrzymał polecenie wykonywania pracy na maszynie pozbawionej osłon (czego nie udokumentował), to nie powinien był wykonywać tego polecenia jako sprzecznego z przepisami prawa. Apelujący wskazał, że ubezpieczonym powinien był skorzystać z uprawnienia wynikającego z art. 201 § 1 Kodeksu pracy tj. powstrzymać się od wykonywania pracy zawiadamiając o tym niezwłocznie przełożonego (apelacja organu rentowego z dnia 21 marca 2024 r. k.153- 155 a.s.).

Odwołujący K. I. reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika w odpowiedzi na apelację z dnia 22 maja 2024 roku wniósł o oddalenie apelacji w całości oraz zasądzenie od organu rentowego na rzecz odwołującego kosztów według norm przepisanych. W uzasadnieniu odpowiedzi na apelację wskazano, że apelacja organu jest w całości bezzasadna i stanowi ona jedynie przejaw pozornej polemiki z prawidłowymi ustaleniami Sądu I instancji ( odpowiedź na apelację z dnia 22 maja 2024 r. – k. 180-188. a.s.).

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w Ł. jako bezzasadna podlegała oddaleniu.

W pierwszej kolejności należy odnieść się do podnoszonego przez ZUS zarzutu nieważności postępowania, a co wynikać miało z niepowiadomienia organu rentowego o terminie rozprawy w dniu 24 maja 2024 r. oraz niedoręczenia przez Sąd zawiadomienia z dnia 29 czerwca 2023 r.

Należy podkreślić, że nieważność postępowania, zgodnie z dyspozycją art. 379 k.p.c., zachodzi:

1) jeżeli droga sądowa była niedopuszczalna;

2) jeżeli strona nie miała zdolności sądowej lub procesowej, organu powołanego do jej reprezentowania lub przedstawiciela ustawowego, albo gdy pełnomocnik strony nie był należycie umocowany;

3) jeżeli o to samo roszczenie między tymi samymi stronami toczy się sprawa wcześniej wszczęta albo jeżeli sprawa taka została już prawomocnie osądzona;

4) jeżeli skład sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa albo jeżeli w rozpoznaniu sprawy brał udział sędzia wyłączony z mocy ustawy;

5) jeżeli strona została pozbawiona możności obrony swych praw;

6) jeżeli sąd rejonowy orzekł w sprawie, w której sąd okręgowy jest właściwy bez względu na wartość przedmiotu sporu.

Jak wynika wprost z powyższego jedynym przypadkiem, który może być rozważany w przedmiotowej sprawie jest art. 379 pkt 5 k.p.c. stanowiący, że nieważność postępowania zachodzi, jeżeli strona została pozbawiona możności obrony swych praw. W doktrynie nieważność postępowania określana jest jako tzw. bezwzględna przyczyna odwoławcza, gdyż powoduje uchylenie zaskarżonego orzeczenia niezależnie od ewentualnego wpływu na jego treść. Sąd jest obowiązany brać pod uwagę z urzędu przyczyny nieważności, niezależnie od tego, czy skarżący podniósł zarzut nieważności. Zarówno w orzecznictwie, jak i doktrynie przyjmuje się, że o nieważności postępowania decyduje waga uchybień procesowych, a nie skutki, które wynikają lub mogą z nich wynikać (Wyrok SN z 18.12.2003 r., I PK 117/03, LEX nr 108206). Zawarte w art. 379 pkt 5 sformułowanie: "jeżeli strona została pozbawiona możności obrony swych praw" jest bardzo ogólne, a ustawodawca nawet przykładowo nie wskazał żadnej tego rodzaju okoliczności, dlatego wszystkie możliwe konkretne sytuacje wchodzące w rachubę musi określać orzecznictwo sądowe. Zdaniem Sądu Okręgowego, należy przyjąć, że strona nie musi być całkowicie pozbawiona możności obrony swych praw, by postępowanie było dotknięte nieważnością. Wynika to już z literalnego brzmienia przepisu art. 379 pkt 5 k.p.c., który nie wprowadza takiego ograniczenia. Nadto obecnie wydaje się utrwalona linia orzecznictwa Sądu Najwyższego, zgodnie z którą pozbawienie strony możności obrony swych praw polega na tym, że z powodu wadliwości procesowych sądu lub strony przeciwnej, będących skutkiem naruszenia konkretnych przepisów kodeksu postępowania cywilnego, strona nie mogła brać i nie brała udziału w postępowaniu lub jego istotnej części (zob. wyrok SN z dnia 10 maja 1974 r., II CR 155/74, OSP 1975, z. 3, poz. 66; postanowienie SN z dnia 6 marca 1998 r., III CKN 34/98, Prok. i Pr.-wkł. 1999, nr 5, poz. 41; wyrok SN z dnia 13 czerwca 2002 r., V CKN 1057/00, LEX nr 55517). Strona zostaje pozbawiona możności działania w rozumieniu art. 379 pkt 5 k.p.c. i ze skutkiem prowadzącym do nieważności postępowania tylko wtedy, gdy doszło do całkowitego pozbawienia jej możności obrony jej praw, a więc gdy znalazła się w takiej sytuacji, która uniemożliwia, a nie tylko utrudniła lub ograniczyła popieranie przed sądem dochodzonych żądań (Postanowienie SN z 5.09.2024 r., I CSK 2770/23, LEX nr 3754102).

Organ rentowy wskazywał na fakt, że w przedmiotowej sprawie pisma procesowe sporządzane były przez dwóch pełnomocników - w tym jednym z pełnomocników był pracownik ZUS, który nie był pełnomocnikiem profesjonalnym, a zawiadomienie o terminie rozprawy, która odbyła się 24 maja 2023 r. miało zostać doręczone przez Sądowy Portal (...), jednak doręczanie było nieskuteczne, ponieważ adresatem zawiadomienia był Ł. G., który nie posiadał uprawnień ani możliwości do odbierania korespondencji za pomocą Sądowego Portalu Informacyjnego. W tym miejscu należy zauważyć, że w aktach sprawy znajduje się pełnomocnictwo udzielone przez Prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych do reprezentowania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w Ł., w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych, przed sądami powszechnymi nr (...) (k. 5 a.s.). W pełnomocnictwie wskazano zarówno pracownika organu rentowego Ł. G. (pkt 3) jak i radcę prawnego A. S. (pkt 13). Z treści pełnomocnictwa wynika, że zostało ono udzielone w takim samym zakresie wszystkim pełnomocnikom w nim wykazanym - nie zostało zaznaczone, aby któryś z pełnomocników był uprawniony bądź nie do odbioru pism. Obaj pełnomocnicy działali przed Sądem Rejonowym wymiennie - zarówno Ł. G. jak i r.pr. A. S. składali pisma procesowe i uczestniczyli aktywnie w postępowaniu. W ocenie Sądu Okręgowego okoliczność, że pełnomocnik Ł. G. nie posiadał założonego konta w Sądowym Portalu Informacyjnym nie może powodować bezskuteczności doręczenia pisma, ponieważ obaj pełnomocnicy procesowi mieli równe uprawnienia do odbierania pism procesowych i zawiadomień zamieszczanych przez Sąd w portalu. Sąd Rejonowy nie miał obowiązku badania, który z pełnomocników ma, a który nie ma dostępu do Portalu Informacyjnego. Organ rentowy jako profesjonalny podmiot powinien zapewnić reprezentującym go pełnomocnikom dostęp do portalu umożlwiający odbiór adresowanych do niego pism procesowych. Ponadto należy zwrócić uwagę, że w toku postępowania organ rentowy nie wskazał jakoby jedynym pełnomocnikiem do odbioru pism procesowych miałby być reprezentujący go profesjonalny pełnomocnik r.pr. A. S.. Równocześnie należy zwrócić uwagę, że organ rentowy jako podmiot profesjonalny posiadający doświadczenie procesowe w prowadzeniu spraw przed sądami mógł podjąć działania ukierunkowane na uzyskanie informacji o toku i etapie postępowania, czego nie uczynił. Pełnomocnicy reprezentujący organ rentowy w toku całego postępowania uczestniczyli aktywnie w postępowaniu, składali pisma procesowe, uczestniczyli w postępowaniu, a okoliczność, że żaden z nich nie stawił się na rozprawie w dniu 24 maja 2023 r. wynikła jedynie z zaniedbania organu rentowego i nie może stanowić o tym, że organ rentowy został pozbawiony możliwości obrony swoich praw, ponieważ okoliczność ta nie wynikała z zaniedbania Sądu I instancji, lecz organu rentowego.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych w swojej apelacji wskazywał również na brak doręczenia zawiadomienia z dnia 29 czerwca 2023 r. o wpływie pisma (...) sp. z o.o. podczas gdy takie powiadomienie wraz z wyznaczeniem terminu na złożenie wniosków dowodowych otrzymał pełnomocnik odwołującego – w ocenie organu rentowego ta okoliczność również przemawia za stwierdzeniem nieważności postępowania. Niemniej jednak, w ocenie Sądu Okręgowego również ten zarzut jawi się jako bezzasadny. Należy zauważyć, że faktycznie w aktach sprawy brak jest informacji odnośnie doręczenia pisma organowi rentowemu co niewątpliwie stanowi zaniedbanie Sądu, jednak należało mieć na względzie, że pismo to ma czysto techniczny charakter ponieważ stanowi ono jedynie informację, że do akt sprawy wpłynęło pismo spółki (...) sp. z o.o., które to pismo informujące Sąd o tym, że załączono do niego wszelką dokumentację związaną z przeszkoleniem z zakresu BHP K. I., instrukcji bezpieczeństwa i higieny pracy, instrukcji obsługi pilarki tarczowej formatowej oraz innej wymaganej dokumentacji – dokumentacja została załączona przez pracodawcę ubezpieczonego celem sporządzenia opinii przez biegłego. Zatem materiały te stały się swoistym załącznikiem do samej opinii sporządzonej przez biegłego i organ rentowy, który skutecznie otrzymał odrębne wezwanie Sądu do zajęcia stanowiska względem opinii biegłego, mógł się wtedy i do tych materiałów dodatkowych odnieść, złożyć ewentualnie związane z nimi kolejne wnioski dowodowe (np. wniosek o opinię uzupełniającą) - czego nie uczynił. Należy również podkreślić, że organ rentowy miał możliwość na bieżąco kontrolować stan akt sprawy w czytelni Sądu, jednak ani razu pracownik organu rentowego tego nie uczynił. Równocześnie zaznaczyć trzeba, że niedoręczenie stronie odpisu pisma procesowego przeciwnika z reguły nie powoduje nieważności postępowania z przyczyn określonych w art. 379 pkt 5 k.p.c., natomiast może być traktowane jako uchybienie, które mogło mieć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Ocena, czy wskutek niedoręczenia pisma strona została pozbawiona możności obrony swoich praw, musi być dokonywana z uwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy, a więc nie tylko etapu postępowania, ale również rodzaju pisma i czynności procesowej, której uchybienie w zakresie doręczenia dotyczy (Postanowienie SN z 11.12.2020 r., II CSK 136/20, LEX nr 3092592).Sąd Okręgowy mając na względzie powyższe okoliczności stwierdził, że niedoręczenie organowi rentowemu zawiadomienia z dnia 29 czerwca 2023 r. nie prowadziło do pozbawienia organu rentowego możliwości obrony swoich praw.

Odnosząc się w dalszej kolejności do zarzutów organu rentowego w przedmiocie dokonania błędnych ustaleń faktycznych należy wskazać, że w ocenie Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy dokonał analizy materiału dowodowego, poczynił ustalenia w zakresie stanu faktycznego oraz zastosował przepisy, skutkiem czego zaskarżony wyrok zawiera trafne i odpowiadające prawu rozstrzygnięcie. Sąd Okręgowy podziela dokonane przez Sąd I instancji ustalenia faktyczne i aprobuje argumentację prawną przedstawioną w motywach zaskarżonego wyroku, nie zachodzi zatem potrzeba ich szczegółowego powtarzania. Przechodząc oceny poszczególnych zarzutów apelacyjnych rozpocząć należy od zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Przepis ten stanowi, że sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Sąd dokonuje oceny wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów, mających znaczenie dla ich mocy i wiarygodności (tak np. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu orzeczenia z 11.07.2002 r., IV CKN 1218/00, LEX nr 80266). Ramy swobodnej oceny dowodów są zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnym poziomem świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (tak też Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach, np. z 19.06.2001 r., II UKN 423/00, OSNP 2003/5/137). Poprawność rozumowania sądu powinna być możliwa do skontrolowania, z czym wiąże się obowiązek prawidłowego uzasadniania orzeczeń. W ocenie Sądu Okręgowego dokonana przez Sąd Rejonowy ocena zgromadzonego w postępowaniu materiału dowodowego jest prawidłowa. Odmienna ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego przedstawiona przez ZUS w złożonej apelacji, a w zasadzie odmienne wnioski wyprowadzone na podstawie tych samych okoliczności, pozostają jedynie w sferze dyskusji i nie są wystarczające do uznania, że Sąd Rejonowy dopuścił się obrazy przepisów postępowania, a jego ocena jest dowolna. Sąd Rejonowy odniósł się do wszystkich zgromadzonych w postępowaniu dowodów, zarówno z dokumentów, jak i zeznań ubezpieczonego. Dokonał analizy tych dowodów i precyzyjnie wskazał przyczyny, dla których uznał ich wiarygodność. Zastosowane przez sąd kryteria oceny nie budzą zastrzeżeń Sądu II instancji, co do ich prawidłowości. Wbrew twierdzeniu apelującego Sąd Rejonowy przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy nie opierał się jedynie na wyjaśnieniach wnioskodawcy, które w ocenie organu rentowego były sprzeczne z dokumentacją powypadkową. Należy wskazać, że K. I. zarówno w odwołaniu skierowanym do Sądu Rejonowego, jak i w toku przesłuchania w charakterze strony na rozprawie wskazywał, z czego wynika ta sprzeczność. Zaznaczył, że w chwili podpisywania dokumentacji powypadkowej był w szoku po wypadku i pobycie w szpitalu, gdzie podano mu silne leki, nie został również w jasny sposób poinformowany przez pracodawcę o skutkach prawnych złożenia podpisu pod dokumentacją powypadkową, jaką mu przedłożono do podpisu. Zatem kwestia ta została w toku składanych przez ubezpieczonego zeznań wyjaśniona i Sąd Rejonowy zasadnie dał wiarę zeznaniom składanym przez ubezpieczonego w tym zakresie. Równocześnie brak jest przesłanek do uznania za słuszny zarzutu organu rentowego, który wskazywał, że Sąd oparł się na opinii biegłego, który to bezkrytycznie przyjął okoliczności podane przez wnioskodawcę bez ich weryfikacji. Wskazać należy, że Sąd Rejonowy przy wydawaniu wyroku nie opierał się jedynie na opinii sporządzonej przez biegłego, ale na całokształcie zebranego w sprawie materiału dowodowego. Należy również zaznaczyć, że organ rentowy we wniesionej apelacji podważa sporządzoną opinie biegłego z zakresu (...) wskazując, że przyjął on bezkrytycznie twierdzenia ubezpieczonego, niemniej jednak w ocenie Sądu Okręgowego Sąd Rejonowy zasadnie uznał, że opinia biegłego zawierała logiczne wnioski, biegły dokonał analizy dostępnych dokumentów oraz opisał co przyczyniło się do wypadku przy pracy, a także jakie były obowiązki odwołującego oraz pracodawcy. Jednak w toku postępowania przed Sądem Rejonowym organ rentowy nie wnosił sprecyzowanych zastrzeżeń do wydanej opinii i nie wnosił o wydanie opinii uzupełniającej. Zatem zarzut w tym zakresie również okazał się chybiony w ocenie Sądu Odwoławczego. W ocenie Sądu Okręgowego Sąd Rejonowy dokonał prawidłowej oceny opinii wydanej przez biegłego. Tak też, nie można było się zgodzić z tym, że Sąd Rejonowy pominął okoliczność, że ubezpieczony został zapoznany z instrukcją BHP. Okoliczność ta została ustalona przez Sąd Rejonowy i została prawidłowo oceniona w szerszym kontekście poczynionych w sprawie ustaleń – Sąd Rejonowy ustalił, że w zakładzie pracy, gdzie pracował ubezpieczony pracodawca sam tolerował naruszania przepisów BHP, co stanowiło odrębną, niezależną od działań lub zaniechań samego pracownika, przyczynę wypadku. Pracodawca zdawał sobie sprawę z tego, że maszyna jest uszkodzona od długiego czasu, a pomimo tego pozwalał pracownikom pracować przy niej – zatem pracodawca nie zapewnił sprawnego sprzętu mającego służyć do wykonywania pracy przez ubezpieczonego. Organ rentowy wskazywał w apelacji również na okoliczność, że ustalenia Sądu Rejonowego jakoby pracodawca wiedział o uszkodzonym kapturze nie zasługiwała na uwzględnienie, ponieważ wynikała jedynie z zeznań składanych przez odwołującego. Niemniej jednak należy zwrócić uwagę, że okoliczność ta nie została ustalona jedynie na podstawie zeznań ubezpieczonego, a została ustalona przez Sąd Rejonowy w trakcie odtwarzania filmu z monitoringu, który był zainstalowany bezpośrednio nad obsługiwaną maszyną. W trakcie tej czynności ubezpieczony K. I. spójnie i logicznie wyjaśnił, że ani on ani inni pracownicy nie używali kaptura zabezpieczającego, bo rodzaj jego uszkodzenia de facto uniemożliwiałby pracę, ponieważ wióry ze skrawania leciałyby w stronę pracownika.

Przechodząc do zarzutów naruszenia prawa materialnego – w całości opartego na nieprawidłowym zastosowaniu przez Sąd Rejonowy art. 21 ust. 1 ustawy wypadkowej – Sąd Okręgowy wskazuje, że zgodnie z treścią tego przepisu świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują ubezpieczonemu, gdy wyłączną przyczyną wypadków, o których mowa w art. 3 ustawy wypadkowej, było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. W ślad za poglądem wyrażonym w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 13 października 2016 r. (III AUa 371/16, LEX nr 2144855) wskazać należy, że przepis art. 21 ust. 1 ustawy wypadkowej wymaga nie tylko ustalenia, że wyłączną, czyli jedyną przyczyną wypadku było zawinione zachowanie poszkodowanego, ale również, że okoliczności te zostały udowodnione, a nie tylko uprawdopodobnione. Zachowanie ubezpieczonego stanowi wyłączną przyczynę wypadku tylko w takiej sytuacji, gdy oprócz tego zachowania nie występują inne - w szczególności działania innych osób, które mogą stanowić przyczynę współsprawczą zdarzenia. Wystąpienie jakiegokolwiek czynnika, niezależnego od poszkodowanego, uniemożliwia przyjęcie wyłącznej przyczyny leżącej po stronie poszkodowanego. Wówczas nawet przy stwierdzeniu winy umyślnej pracownika, zachowuje on prawo do świadczeń. Wymaga przy tym podkreślenia, że jeżeli wbrew ustaleniom zespołu powypadkowego to organ rentowy (do czego jest uprawniony) uznał, że wyłączną przyczyną wypadku było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa, co w myśl art. 21 ust. 1 ustawy wypadkowej, wyklucza możliwość skorzystania przez ubezpieczonego ze świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego, to ciężar dowodu - wykazania powyższego, obciąża organ rentowy. Na podstawie art. 21 ust. 1 ustawy z 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych dopiero jeżeli poszkodowany jest wyłącznie odpowiedzialny za spowodowanie wypadku, to nie przysługują mu świadczenia z ubezpieczenia społecznego. Konieczne jest zatem zbadanie i rozważenie wszystkich okoliczności mogących stanowić przyczynę wypadku, aby ustalić, czy poszkodowany jest wyłącznie odpowiedzialny za jego wystąpienie (Wyrok SN z 21.11.2018 r., I PK 156/17, LEX nr 2634550). Z kolei zwrot „wyłącznie” należy tym samym odnosić do sytuacji, w której nie wystąpiła żadna inna przyczyna wypadku, w szczególności pracodawca w żaden sposób nie przyczynił się do niego, a zachowanie poszkodowanego stanowiło wyłączną (jedyną) przyczynę zdarzenia. Dlatego wystąpienie jakiegokolwiek innego zdarzenia, niezależnego od pracownika, nieleżącego po jego stronie, które wpłynęło na powstanie wypadku, uniemożliwia przyjęcie wyłączności przyczyny wypadku polegającej na zachowaniu się pracownika, a do pozbawienia pracownika świadczeń z tytułu wypadku przy pracy nie jest wystarczające stwierdzenie, że zachowanie pracownika było „decydującą przyczyną wypadku”, jeżeli nie było ono wyłączną jego przyczyną. W razie zaistnienia dodatkowych, nieleżących po stronie pracownika przyczyn, nie ma potrzeby badania stopnia zawinienia pracownika, który w takim przypadku, nawet przy udowodnieniu mu winy umyślnej, zachowuje prawo do świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego (wyrok SN z 18.01.2017 r., III PK 50/16, LEX nr 2261777, K. Ślebzak [w:] D. E. Lach, S. Samol, K. Ślebzak, Ustawa o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Komentarz, Warszawa 2024, art. 21). Wymaga przy tym zaznaczenia, że ustawodawca nie zdefiniował pojęcia rażącego niedbalstwa – jest ono bardzo ocenne. W orzecznictwie sądowym przyjmuje się w sposób zgodny, że rażące niedbalstwo jest zachowaniem graniczącym z umyślnością, a zarazem takim, które daje podstawę do "szczególnie negatywnej oceny postępowania" pracownika (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 15 grudnia 1993 r., III AUr 411/93, PS 1994 r. nr 4, poz. 14 wkładka i wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 13 lutego 1996 r., III AUr 102/96, OSA 1998 r. nr 3, poz. 8). Powyższe rozumienie tego pojęcia zapoczątkował Trybunał Ubezpieczeń Społecznych, który w wyroku z dnia 20 września 1973 r., III TO 84/73 (PiZS 1975 r. nr 1, s. 74) wyjaśnił, że niedbalstwo pracownika jako wyłączna przyczyna wypadku przy pracy zwalnia zakład pracy od odpowiedzialności tylko wtedy, jeżeli miało charakter rażący, "a więc graniczyło z umyślnością". Podobny pogląd w omawianej kwestii wyraził także J. P.. Jego zdaniem, rażące niedbalstwo polega na naruszeniu przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy i spowodowaniu tym szkody nie przewidzianej przez sprawcę wskutek graniczącego z umyślnością "niedołożenia należytej uwagi i staranności" ("Przydatność dawnego orzecznictwa w ocenie wypadku jako wypadku przy pracy", PiZS 1976 r. nr 10, s. 45-57). Gdy chodzi o stanowisko Sądu Najwyższego, to ukształtowało się ono w głównej mierze pod wpływem wyroku z dnia 6 sierpnia 1976 r., III PRN 19/76 (OSNCP 1977 r. z. 3, poz. 55). Sąd Najwyższy przyjął w nim, że przez działanie z rażącym niedbalstwem należy rozumieć między innymi sytuacje, w których poszkodowany pracownik zdaje sobie sprawę z grożącego mu niebezpieczeństwa, gdyż zwykle ono występuje w danych okolicznościach faktycznych, tak że każdy człowiek o przeciętnej przezorności ocenia je jako ewidentne - a mimo to, z naruszeniem przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, naraża się na to niebezpieczeństwo, ignorując następstwa własnego zachowania się (Wyrok SN z 30.11.1999 r., II UKN 221/99, OSNP 2001, nr 6, poz. 205).

W kontekście powyższego zdaniem Sądu Okręgowego dokonana przez Sąd I instancji kwalifikacja zdarzenia z dnia 28 września 2022 r. oraz roli odwołującego w jego zaistnieniu, postrzeganej przez pryzmaty hipotezy art. 21 ust. 1 ustawy wypadkowej, była w pełni zasadna. Sąd ten szczegółowo oraz z uwzględnieniem zasad doświadczenia życiowego ocenił zachowanie ubezpieczonego oraz okoliczności zdarzenia. Prawidłowo Sąd ten przyjął, że nie można przypisać odwołującemu rażącego niedbalstwa lub umyślności dotyczącej naruszenia przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia. Sąd Rejonowy zasadnie wskazywał na okoliczność, że ubezpieczony nie korzystał z ochronnego kaptura ostrza pilarki nie z własnej winy, czy aby przyspieszyć swoją pracę, a wynikało to z tego, że zmontowanie uszkodzonego elementu skutkowało skierowaniem wiórów na pracownika co uniemożliwiało pracę i aby wykonywać swoją pracę pracownik musiał używać maszyny bez stosownego zabezpieczenia. Ponadto nie budziło wątpliwości w przedmiotowej sprawie, że pracodawca wiedział o uszkodzonym zabezpieczeniu i godził się na to, aby pracownicy wykonywali pracę w ten sposób. Tak też okoliczność dotknięcia przez ubezpieczonego ostrza pilarki nie była umyślna bądź celowa jak zasadnie wskazywał Sąd Rejonowy. K. I., aby poprawnie wykonać swoją pracę musiał precyzyjne umieścić element w maszynie – co najłatwiej było dokonać ręcznie. Należy także mieć na względzie okoliczność, że kaptur ochrony pilarki był uszkodzony od dwóch lat i ubezpieczony był szkolony do obsługi maszyny, gdy ta była uszkodzona i wykonywał pracę na niej tak jak został nauczony przez doświadczonego pracownika, zatem miał przeświadczenie o prawidłowości wykonywanej przez siebie pracy. Jednocześnie zdaniem Sądu Okręgowego zachowaniu ubezpieczonego nie można przypisać cechy niedbalstwa "rażącego". Trudno bowiem przyjąć, aby celem czy zamiarem odwołującego było zignorowanie warunków panujących w miejscu zdarzenia. W przedmiotowej sprawie nie budzi wątpliwości Sądu, że w kontekście wszechstronnie i prawidłowo przeprowadzonego postępowania dowodowego przeprowadzonego przed Sądem Rejonowym wykazano, że przyczyną wypadku przy pracy, do którego doszło w dniu 28 września 2022 r. było nie tylko naruszenie przez K. I. przepisów BHP, ale i to, że pracodawca nie zapewnił ubezpieczonemu sprawnego sprzętu, na którym miał wykonywać powierzone mu obowiązki.

Sąd Okręgowy zważył, że wobec prawidłowych ustaleń i dokonania rozważań w oparciu o aktualne poglądy i orzecznictwo Sąd I instancji prawidłowo zastosował obowiązujące przepisy prawa, uznając, że wyrok Sądu Rejonowego jest prawidłowy. Mając na uwadze powyższe, Sąd w punkcie 1 wyroku oddalił apelację na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł w pkt 2 na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zasądzając od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w Ł. na rzecz odwołującego się K. I. kwotę 120 zł ustaloną na podstawie § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2023 r. poz. 1964).

Sędzia Renata Gąsior