Wyrok z 22 września 2025, sygn. II Ca 660/25
Pokaż pozostałe podstawy prawne (2)
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
22 września 2025 r.
Sąd Okręgowy w Poznaniu II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie:
Przewodnicząca sędzia Karolina Obrębska
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 22 września 2025 r. w Poznaniu
sprawy z powództwa (...) z siedzibą w Z. (Szwajcaria)
przeciwko B. L.
o zapłatę
na skutek apelacji pozwanej
od wyroku Sądu Rejonowego w Szamotułach
z 7 stycznia 2025 r.
sygn. akt I C 627/24
1. oddala apelację,
2. zasądza od pozwanej na rzecz powoda 900 zł z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego te koszty do dnia zapłaty.
Karolina Obrębska
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Sąd odwoławczy rozpoznał sprawę w postępowaniu apelacyjnym na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 374 k.p.c. uznając, że przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne, zwłaszcza że nie zgłoszono nowych okoliczności ani dowodów, a strony w apelacji i w odpowiedzi na apelację nie złożyły wniosku o przeprowadzenie rozprawy.
Apelacja pozwanej nie zasługiwała na uwzględnienie.
Sąd odwoławczy zauważa, że niniejsza sprawa została rozpoznana w postępowaniu uproszczonym. Z tego względu, zgodnie z art. 505 13 § 2 k.p.c., sąd drugiej instancji, który nie przeprowadził postępowania dowodowego, sporządza uzasadnienie wyroku zawierające jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa.
Sąd Okręgowy podziela ustalenia faktyczne oraz dokonaną przez Sąd pierwszej instancji ocenę prawną zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, przyjmując powyższe ustalenia za własne na podstawie art. 382 k.p.c.
Zagadnieniem kluczowym dla rozstrzygnięcia sprawy była ocena legitymacji czynnej strony powodowej, a zatem czy doszło do skutecznego nabycia wierzytelności wobec pozwanej od pierwotnego wierzyciela.
Sąd nie miał wątpliwości, że umowa przelewu wierzytelności została skutecznie zawarta. Wszystkie podniesione przez pełnomocnika pozwanej zarzuty w tym zakresie, do których Sąd Rejonowy szczegółowo się odniósł, okazały się nietrafne.
W związku z treścią apelacji, stanowiącą w istocie kopię stanowiska zaprezentowanego w odpowiedzi na pozew, należy zauważyć, że podpisany w imieniu cesjonariusza (powoda) pod umową przelewu wierzytelności G. B., działał przy tej czynności na podstawie pełnomocnictwa, którego odpis, poświadczony za zgodność z oryginałem w trybie art. 129 § 2 k.p.c., znajduje się na k. 28 akt; zaś pod pełnomocnictwem znajduje się podpis A. G., którego umocowanie do samodzielnej reprezentacji powoda wynika z Rejestru Handlowego Kantonu Z.(k. 29-30).
W apelacji pełnomocnik pozwanej nie negował już umocowania do reprezentacji pożyczkodawcy przy dokonywaniu czynności prawnych, więc kwestia ta nie wymagała weryfikacji, choć wyczerpujące stanowisko wyjaśniające zastrzeżenia pozwanej przedstawił Sąd Rejonowy w uzasadnieniu swego orzeczenia. W tym kontekście warto jedynie zwrócić uwagę, że zbywca wierzytelności potwierdził na piśmie (k. 22) fakt dokonania przez powoda zapłaty ceny, co pozwala przyjąć, że nie kwestionował nigdy umocowania pełnomocnika drugiej strony umowy (por. uzasadnienie wyroku SN z 7.11.1997 r., II CKN 431/97). Oświadczenie to zostało podpisane przez prezesa zarządu cedenta P. Ć., które dotyczy „ramowej umowy przelewu wierzytelności z 31.03.2023”.
Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, że umowa cesji wraz z załącznikiem zawiera wszystkie dane konieczne do ustalenia stron tej czynności i jej przedmiotu – zbycia przez (...) spółkę z o. o. w W. na rzecz powoda wierzytelności wobec B. L. z tytułu umowy pożyczki nr (...). W masowym obrocie wierzytelnościami wierzytelności są wymieniane w załącznikach, co stanowi dopuszczalną prawnie praktykę, jeśli strony umowy objęły załącznik jej treścią. W tym przypadku z aktu cesji z 6.09.2023 r. jednoznacznie wynika, że zbywane wierzytelności są wymienione w załączniku papierowym oraz cyfrowym, a załączniki są częścią umowy cesji. Z załącznika papierowego dołączonego do umowy wynika, że pod pozycją 130 znajduje się imię i nazwisko pozwanej, jej numer PESEL (czemu pozwana nie zaprzeczyła), nr umowy pożyczki, kwota kapitału, prowizji, odsetek kapitałowych zbieżne z kwotami w wydruku umowy.
Wbrew stanowisku apelującej z treści umowy ramowej z 31.03.2023 r. oraz z aktu cesji z 6.09.2023 r. nie wynika, by cesji dokonano pod warunkiem zapłaty ceny. Zapłata ceny nie ma więc wpływu na ważność i skuteczność konsensualnej umowy zbycia wierzytelności. Powód przedstawił dowód zapłaty ceny (k. 22), lecz w okolicznościach sprawy nie był to dowód konieczny do ustalenia ważności i skuteczności zbycia wierzytelności.
Nie ma także racji apelująca kwestionując wiarygodność i treść załącznika nr 2 do aktu cesji z 6.09.2023r. nr 01/09/23 (k. 21). Załącznik przedstawiony przez powoda nie jest wydrukiem, w szczególności z pliku elektronicznego, ale kserokopią z załącznika papierowego, który został poświadczony za zgodność z oryginałem przez pełnomocnika powoda w trybie art.129 § 2 i 3 k.p.c., co nie byłoby możliwe, gdyby chodziło o wydruk komputerowy. Powód przedstawił zresztą także potwierdzone w taki sam sposób umowę cesji ramową, umowę cesji z 6.09.2023 r., oświadczenie o cesji, zapłacie ceny, pełnomocnictwo, wydruk z rejestru. Poświadczenia te mają moc dokumentu urzędowego, tym samym pełnomocnik będący radcą prawny urzędowo poświadczył, że istnieją dokumenty o treści przez siebie przedstawionej.
Z treści ramowej umowy cesji wierzytelności wynika jasno, że strony umówiły się o sprzedaż wierzytelności za cenę stanowiącą określony procent wartości wierzytelności. Powód przedłożył umowę ramową i akt cesji obejmujący sporną wierzytelność, a nadto oświadczenie zbywcy o dokonaniu cesji i zapłacie ceny. Nie ma więc wątpliwości, że doszło do zawarcia umowy sprzedaży wierzytelności, która ma podwójny skutek, co wynika z art. 510 § 1 k.c. Natomiast okoliczność, że niektóre (nieliczne) postanowienia umów zostały zanonimizowane, nie pozbawia mocy dowodowej przedłożonych dokumentów. Na podstawie ich treści niezanonimizowanej można bowiem z pewnością ustalić strony umowy, treść umowy sprzedaży wierzytelności oraz zindywidualizować wierzytelność cedenta wobec pozwanej. Z kolei anonimizacja treści załącznika nr 2 jest uzasadniona tym, że umowa cesji dotyczy masowego zbywania wierzytelności (pakietów wierzytelności), tym samym dane innych dłużników są obojętne dla tego procesu, a powód ma prawo przetwarzania danych osobowych jedynie w granicach wyznaczonych przez RODO. Z kolei informacje dotyczące parametrów wyznaczania ceny stanowią tajemnicę handlową powoda, podlegającą ochronie. Wierzytelność w stosunku do pozwanej, będąca przedmiotem cesji, została jednocześnie wystarczająco sprecyzowana. W świetle przedstawionych okoliczności nie doszło do naruszenia art. 509 k.c., a powód wykazał swą legitymację czynną.
Nie doszło także do naruszenia art. 385 1 § 1 k.c. przez jego niezastosowanie w odniesieniu do klauzuli umownej określającej wysokość prowizji. W sprawie wysokość opłaty prowizyjnej za udzielenie pożyczki wnoszącej 4 500 zł wyniosła 486,98 zł, co nie narusza zarówno zakazu z art. 36a u.k.k. (w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy pożyczki), jak i art. 385 1 § 1 k.c. Określona przez pożyczkodawcę prowizja stanowiła niespełna 11% kwoty udostępnionej pozwanej, w związku z tym nie można w tej sytuacji uznać, że działanie pożyczkodawcy zastrzegającego prowizję na wskazanym poziomie było sprzeczne z dobrymi obyczajami i w sposób rażący naruszało interesy pozwanej jako konsumentki. Pełnomocnik apelującej w sposób generalny, bez bliższego uzasadnienia, zakwestionował wysokość prowizji, co dodatkowo świadczy o braku przedstawienia argumentów przeciwko słuszności stanowiska Sądu I instancji. W kontekście przesłanek oceny analizowanego postanowienia umowy nie można dostrzec braku równowagi kontraktowej stron oraz stanu nieusprawiedliwionej dysproporcji ich praw i obowiązków wynikających z umowy.
Należy zauważyć, że jest faktem powszechnie znanym, że instytucje parabankowe zajmują się udzielaniem pożyczek osobom, które nie mają zdolności kredytowej w bankach, co skutkuje ponoszeniem przez tego rodzaju instytucje rynku finansowego znacznie wyższego ryzyka, niż w przypadku banków. Już tylko z tej przyczyny koszty udzielania pożyczek przez takie instytucje z zasady są wyższe niż w przypadku pożyczek bankowych. W związku z tym prowizja, którą obciążono pozwaną, nie stanowi wynagrodzenia za korzystanie z kapitału (gdyż tego rodzaju wynagrodzeniem są odsetki), ale przede wszystkim za ryzyko udzielenia pożyczki.
Dokonując oceny spornego postanowienia umowy Sąd I instancji nie naruszył art. 385 1 § 1 k.c. Dla uznania danej klauzuli za abuzywną konieczne jest kumulatywne spełnienie przesłanek: kształtowania praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażącego naruszenia interesów konsumenta. Za działanie wbrew dobrym obyczajom uznaje się wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron ( por. np. zob. wyrok SN z 15.01.2016r., I CSK 125/15 ). „Rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza natomiast nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Chodzi zatem o zachwianie równowagi kontraktowej wyrażające się w tym, że kontrahent konsumenta zastrzega dla siebie nadmierne korzyści lub uprzywilejowaną pozycję, wyraźnie i w znacznym stopniu przewyższające korzyści uzyskane przez konsumenta lub pod innym względem znacznie pogarszające sytuację konsumenta ( por. np. wyrok SN z 13.07.2005r., I CK 832/04). Określenie „rażąco” należy przy tym interpretować jako znaczne odstępstwo przyjętego uregulowania od zasad uczciwego wyważenia praw i obowiązków, a oceny tej nie należy ograniczać do kwestii czysto ekonomicznych, lecz uwzględniać również i inne okoliczności, jak np. niewygodę, na jaką konsument został narażony, stratę czasu.
W tym przypadku – w ocenie Sądu Okręgowego- nie można skutecznie zarzucić takich działań. Zresztą Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 22.06.2010 r. wydanego w sprawie IV CSK (LEX nr 885035) uznał za dopuszczalne zastrzeganie opłaty dodatkowej, w szczególności, gdy ma ona na celu rekompensatę kosztów poniesionych przez kontrahenta. W sprawie nie ma wątpliwości, że poprzednik powoda przygotowując umowę pożyczki, jaką zawarł z pozwaną, podjął pewne czynności związane z analizą sytuacji finansowej, przygotowaniem umowy, zgromadzeniem dokumentów, dokonaniem weryfikacji zdolności kredytowej pozwanej i uruchomieniem środków. Z dokonaniem takich działań, a nadto z ryzykiem udzielenia pożyczki, wiąże się konieczność poniesienia dodatkowych kosztów.
W świetle przedstawionych okoliczności apelacja pozwanej okazała się bezzasadna i na podstawie art. 385 k.p.c. podlegała oddaleniu.
O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 98 §1 i 1 1 k.p.c. w zw. z art. 391§1 k.p.c. zasądzając od pozwanej - jako strony przegrywającej - na rzecz powoda (który w odpowiedzi na apelację złożył wniosek o zwrot poniesionych kosztów), 900 zł z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa procesowego powoda w II instancji, według stawki minimalnej określonej w § 2 pkt 4 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
Karolina Obrębska