sygn. III Ca 287/22 22 kwietnia 2024 Sąd Okręgowy w Łodzi

Uzasadnienie z 22 kwietnia 2024, sygn. III Ca 287/22

Data orzeczenia 22 kwietnia 2024
Sąd Sąd Okręgowy w Łodzi
Wydział III Wydział Cywilny Odwoławczy
Tagi
#Sąd Okręgowy w Łodzi #III Wydział Cywilny Odwoławczy #uzasadnienie

Sygn. akt III Ca 287/22

UZASADNIENIE

Zaskarżonym postanowieniem z dnia 24 listopada 2021 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa w Łodzi, w sprawie z wniosku L. K. z udziałem K. K. (1), A. K. (1), W. K. i P. K. (1) o stwierdzenie nabycia spadku po M. B. (1):

1.  stwierdził, że spadek po M. B. (1) z domu O., córce W. i Z., zmarłej w dniu 21 sierpnia 2017 r. w Ł., ostatnio stale zamieszkałej w Ł., na podstawie testamentu notarialnego z dnia 24 czerwca 1999 r., sporządzonego przed notariuszem E. L. prowadzącą Kancelarię Notarialną w Ł., zarejestrowanego w repertorium A Nr 2134/1999, otwartego i ogłoszonego przez Sąd Rejonowy dla Łodzi – Widzewa w Łodzi w dniu 6 kwietnia 2018 r., nabyła w całości i z dobrodziejstwem inwentarza wnuczka A. K. (1) (córka K. i W.);

2.  nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi – Widzewa w Łodzi od L. K., K. K. (1), A. K. (1), W. K. i P. K. (1) kwoty po 128,35 zł tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów sądowych;

3.  ustalił, że wnioskodawczyni i uczestnicy w pozostałym zakresie ponoszą koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie;

4.  przyznał i nakazał wypłacić z funduszy Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi – Widzewa w Łodzi na rzecz adw. S. G. prowadzącej Kancelarię Adwokacką w Ł. przy ul. (...) – Curie 4a lok.2, kwotę 885,60 zł brutto tytułem kosztów pomocy prawnej udzielonej uczestniczce W. K. z urzędu.

Swoje rozstrzygnięcie Sąd I instancji oparł na ustaleniach faktycznych i rozważaniach prawnych, które przedstawiają się następująco:

M. B. (1) z domu O., córka W. i Z., zmarła w dniu 21 sierpnia 2017 roku w Ł.. Przed śmiercią stale zamieszkiwała w Ł.. Zmarł jako wdowa. Miała dwoje dzieci: W. K. i K. K. (1). Innych dzieci: własnych, przysposobionych, ani takich, które zmarły przed nią, nie miała. K. K. (1) ma dwoje dzieci: L. K. i P. K. (2). W. K. ma dwoje dzieci: A. K. (1) i P. K. (1). Nikt nie zrzekał się dziedziczenia po spadkodawczyni, ani nikt nie został uznany za niegodnego dziedziczenia.

W. K. złożyła przed notariuszem P. C. prowadzącym Kancelarię Notarialną w Ł. w dniu 11 października 2017 roku oświadczenie o odrzuceniu spadku po M. B. (1). Poza W. K. żaden inny spadkobierca oświadczenia takiego nie złożył.

W dniu 24 czerwca 1999 roku M. B. (1) sporządziła w formie aktu notarialnego (nr Rep A nr 2134/1999) przed notariuszem E. L. testament, w którym do całości spadku, jaki po niej pozostanie powołała swoją wnuczkę A. K. (1). Na wykonawcę testamentu powołała K. K. (1). Testament ten został otwarty i ogłoszony w dniu 6 kwietnia 2018 roku.

W dniu 9 października 1999 roku M. B. (1) złożyła podpis pod spisanym własnoręcznie dokumentem, z którego wynika, że jej ostatnią wolą jest to, aby po jej śmierci spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego przy ulicy (...) wraz ze wszystkimi rzeczami, które się w nim znajdują, przekazać w całości wnuczce A. K. (1). Dokument ten został otwarty i ogłoszony w dniu 27 października 2021 roku.

W dniu 26 czerwca 2012 roku M. B. (1) sporządziła w formie aktu notarialnego (nr Rep A nr 3272/2012) przed notariuszem K. K. (3) testament, mocą którego oświadczyła, iż odwołuje wszystkie dotychczasowe testamenty sporządzone przez nią w jakiejkolwiek formie. Jednocześnie spadkodawczyni oświadczyła, że do całego spadku powołuje swoją wnuczkę L. K.. Testament ten podpisała, czyniąc tuszowy odcisk palca. Testament niniejszy został otwarty i ogłoszony w dniu 6 kwietnia 2018 roku.

W dniu (...) córka spadkodawczyni K. K. (1) wniosła o ubezwłasnowolnienie całkowite M. B. (1) i ustalenie K. K. (1) jej opiekunem prawnym. W uzasadnieniu wniosku podała, że od wielu lat M. B. (1) cierpi na postępujące choroby P. oraz A., ma stwierdzoną jaskrę i miażdżycę oraz, że od 2010 roku pozostaje pod stałą opieką psychiatry. Wyjaśniła, że postanowienie o ubezwłasnowolnieniu jest jedynym sposobem na zabezpieczenie majątku M. B. (1) przed jej nieświadomym działaniem oraz działaniami osób trzecich. Wskazała, że jej matka, z uwagi na swój stan psychiczny, nie potrafi już rozporządzać swoim majątkiem. Nadto odmawia leczenia i hospitalizacji.

W dniu 18 stycznia 2013 roku zostało wystawione przez lekarza medycyny z Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej (...) Szpitala (...) w Ł. zaświadczenie o stanie zdrowia M. B. (1). Z zaświadczenia tego wynika, iż spadkodawczyni od miesiąca września 2012 roku była pod opieką Przychodni (...) z rozpoznaniem otępienia w chorobie Alzheimera, a nadto, iż była leczona z powodu choroby P.. W zaświadczeniu tym wskazano, że od kilku lat u M. B. (1) występuje stopniowe pogorszenie funkcji poznawczych. W dacie wystawiania zaświadczenia spadkodawczyni nie była już zdolna do samodzielnej egzystencji. Stwierdzono nadto, że była ona okresowo pobudzona, drażliwa, agresywna w stosunku do domowników, uciekała z domu, a nadto cierpiała na halucynacje wzrokowe i urojenia. Wymagała pomocy z uwagi na niemożność zarządzania pieniędzmi.

W dniu 28 marca 2013 roku w toku postępowania o ubezwłasnowolnienie M. B. (1) została poddana badaniu sądowo – psychiatrycznemu dla oceny stanu zdrowia psychicznego. Badanie przeprowadzili biegły psychiatra T. N. oraz biegły psycholog T. K.. Z opinii sporządzonej przez biegłych wynikało, że M. B. (1) cierpiała na głębokie zaburzenia psychiczne pod postacią otępienia w chorobie Alzheimera. Biegli uznali, że była ona niezdolna do świadomego wyrażania swojej woli i świadomego kierowania swoim postępowaniem, oraz że w aktualnym na dzień badania stanie zdrowia nie była w stanie zaspokajać swoich potrzeb życiowych i uczestniczyć w czynnościach procesowych. Nadto stwierdzili, że M. B. (1) wymaga całodobowej opieki i pomocy innych osób, a także, iż jej funkcjonowanie społeczne jest zniesione.

Na rozprawie w dniu 28 marca 2013 roku w sprawie I Ns 44/13 o ubezwłasnowolnienie M. B. (1), Przewodniczący składu stwierdził, że z uczestniczką nie ma kontaktu logicznego.

Sporządzający powyższą opinię biegły psychiatra T. N. nie miał w czasie badania M. B. (1) na rozprawie w dniu 28 marca 2013 roku żadnych wątpliwości co do prawdziwości twierdzeń zawartych we wniosku o ubezwłasnowolnienie.

Postanowieniem z dnia 28 marca 2013 roku Sąd Okręgowy w Łodzi I Wydział Cywilny w sprawie I Ns 44/13 ubezwłasnowolnił całkowicie M. B. (2) z powodu zaburzeń psychicznych.

Własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu mieszkalnego nr (...) przy ulicy (...) w Ł. przysługiwało na prawach wspólności ustawowej M. B. (1) i jej mężowi S. B.. Po śmierci męża w dniu 9 stycznia 1999 roku prawo to przypadło w całości M. B. (1) na podstawie umowy o dział spadku i zniesienie współwłasności z dnia 22 czerwca 1999 roku.

Rodzice A. K. (1) nadużywali alkoholu. Z tego powodu M. B. (1) została ustanowiona dla swojej wnuczki rodziną zastępczą. Relacje pomiędzy A. K. (1) i jej babcią układały się bardzo dobrze. A. K. (1) mieszkała ze swoją babcią od urodzenia. Około 2008 roku w mieszkaniu przy ulicy (...) zamieszkał również partner A. A. (1) K.. M. B. (1) zajmowała wówczas duży pokój, natomiast uczestniczka i jej partner mały pokój. Spadkodawczyni dzieliła się ze swoją wnuczką obowiązkiem ponoszenia opłat za mieszkanie. A. K. (1) i jej partner opłacali media, M. B. (1) natomiast uiszczała czynsz.

A. K. (1) miała również bardzo dobre relacje ze swoim dziadkiem S. B.. Sporządzenie testamentu notarialnego przez spadkodawczynię w 1999 roku na rzecz A. K. (1) było zgodne także z wolą S. B..

Spadkodawczyni zawsze powtarzała sąsiadce S. S., że sporządziła testament na A. K. (1), w którym przekazała jej mieszkanie i nikt inny nie ma prawa do tego mieszkania.

Wszyscy członkowie rodziny spadkodawczyni posiadali wiedzę o testamencie z czerwca 1999 roku. Nie stanowił on dla nikogo tajemnicy. Każdy mógł się także zapoznać z jego treścią.

Do 2007 roku stan zdrowia M. B. (1) nie wzbudzał wątpliwości. Utrzymywała dobre relacje z rodziną. Była osobą aktywną. W wieku 80 lat uprawiała jeszcze ogródek na działce, wychodziła z psem na spacer. Spadkodawczyni nie była skrytą osobą, zawsze o wszystkim mówiła. Zachowywała się normalnie, racjonalnie. Rozmowy z nią były logiczne. Dobrze się z nią komunikowało.

Około 2007-2008 roku pojawiły się problemy z pamięcią, zdarzało się, że spadkodawczyni nie wyłączyła gazu. Bardzo dobrze pamiętała co działo się dawno temu, a myliła osoby i nie pamiętała tego, co stało się niedawno. Spadkodawczyni zaczynała zapominać o działce, o tym, że ma psa. Zdarzało się, że budziła się w nocy i czegoś szukała w szafie. Zaczynała mówić, że ginie jej jedzenie z lodówki, cały czas liczyła pieniądze. Spadkodawczyni stawała się także agresywna, były takie sytuacje, że chodziła po mieszkaniu z nożem i laską, co wywoływało uczucie strachu u A. K. (1), która bała się wówczas wyjść ze swojego pokoju. Zdarzało się jej uderzyć laską wnuczkę A., gdy ta miała dziecko na rękach. Pomiędzy spadkodawczynią i A. K. (1) zaczęło dochodzić do kłótni.

Po wystąpieniu pierwszych problemów ze zdrowiem u M. B. (1), A. K. (1) i jej partner podjęli decyzję o zaprowadzeniu spadkodawczyni do lekarza. Stwierdzono wówczas u niej początki A.. To było około roku 2007-2008.

We wrześniu 2010 roku M. B. (1) zarejestrowała się w (...) przy ul. (...) w Ł.. Wystawiono wówczas wstępne rozpoznanie „stan psychiczny w kierunku zespołu otępiennego” z chorobami współistniejącymi w postaci jaskry i choroby P.. Zgłaszając się do powyżej poradni M. B. (1) podała, że przyczyną jej zgłoszenia jest pogorszenie sprawności pamięci od maja 2010 roku, a także pogorszenie sprawności ruchowej skutkujące kilkukrotnymi upadkami od stycznia 2010 roku. Zaburzenia pamięci spadkodawczyni skutkowały między innymi problemem z trafieniem z centrum Ł. do domu.

We wrześniu 2012 roku M. B. (1) zarejestrowała się w (...) Szpitala (...) w Ł.. Wówczas rozpoczęła już stałe leczenie psychiatryczne. Jako chorobę zasadniczą spadkodawczyni wskazano otępienie w chorobie Alzheimera. Stwierdzono, że spadkodawczyni jest niezdolna do samodzielnej egzystencji.

Powyższy stan faktyczny został ustalony na podstawie powołanych wyżej dowodów, wśród nich dokumentów załączonych do akt sprawy oraz ich kserokopii - na podstawie art. 308 k.p.c., których prawdziwość i zupełność nie budziła wątpliwości, jak również na podstawie opinii biegłego psychiatry.

Pominięciu podlegała prywatna opinia psychiatryczna prof. W. G. jak i jego notatka psychiatryczna, które nie spełniały waloru opinii biegłego, wymaganej do ustalenia stanu świadomości testatorki. Sąd Rejonowy wskazał także, że została ona przygotowana przez prof. W. G. w oparciu o wybrany i wyselekcjonowany przez wnioskodawczynie materiał dowodowy. Na dobór przedstawionych autorowi notatki oraz opinii prywatnej dokumentów Sąd jak i pozostali uczestnicy nie mieli żadnego wpływu. Z tych wszystkich względów powyższe dokumenty, będące wyłącznie dokumentami prywatnymi, nie mogły stanowić dowodów w niniejszej sprawie, a w szczególności nie mogły one stanowić podstawy do zdyskredytowania opinii sądowej biegłego T. N., która w ocenie Sądu stanowiła pełnowartościowy dowód. O wartości dowodowej opinii biegłego T. N. świadczy przede wszystkim fakt, iż została ona wydana w oparciu o całokształt materiału dowodowego w niniejszej sprawie, w tym o osobiste badanie spadkodawczyni w sprawie o ubezwłasnowolnienie, z którym to materiałem z oczywistych względów nie mógł się zetknąć prof. W. G..

Biegły T. N. wskazał, że w przypadku choroby Alzheimera nie jest możliwe wyznaczenie daty początkowej choroby, ponieważ jest on w tej chorobie nieuchwytny (k. 224).W ustnej opinii uzupełniającej wyjaśnił, że można tu podać jedynie jakąś przybliżoną, prawdopodobną datę początku występowania objawów tej choroby (zapis protokołu k. 257). Biegły wskazał przy tym, że początek pojawiania się objawów należy łączyć z zaburzeniami pamięci, gdyż to one są najwcześniejszym objawem tej choroby.

Biegły podał, że nie widział żadnego związku między wystąpieniem tych objawów w 2007 roku a rokiem 1999 (k. 224). Dodatkowo w ustnej opinii uzupełniającej biegły wyjaśnił, że „w tej sprawie do 2007 roku nie mamy pewnych danych, że ten stan rzutował na stan psychiczny” (zapis protokołu k. 257), a nadto z opinii biegłego wynika także, iż „Jeżeli nawet założymy, że w 1999 roku ten proces chorobowy już się rozpoczął, to nie musi znaczyć, że te objawy były tak nasilone, czy też tak znaczące, że uniemożliwiały swobodne podejmowanie decyzji. Mogły się zdarzać zaburzenia pamięci co nie powodowało, że człowiek nie kontroluje swoich poczynań.”

W ocenie Sądu pierwszej instancji brak jest jakichkolwiek podstaw do uznania za nieracjonalne zachowania spadkodawcy polegającego na sporządzeniu kolejnych testamentów w bliskiej odległości czasowej.

Mając na względzie wszystkie powyższe uwagi Sąd Rejonowy oddalił wniosek uczestniczki W. K. o dopuszczenie dowodu z kolejnej (czwartej) uzupełniającej opinii biegłego psychiatry, który miałby udzielić odpowiedzi na powyższe pytania. W ocenie Sądu z przyczyn wskazanych wyżej wniosek ten zmierzał jedynie do przedłużenia postępowania i zwiększenia jego kosztów.

Ocena opinii biegłego psychiatry oraz zeznań przesłuchanych w sprawie świadków pozwoliły na ustalenie stanu psychicznego spadkodawczyni w dacie testowania. W rezultacie Sąd Rejonowy wskazał, że w realiach niniejszej sprawy spadkodawczyni sporządziła trzy testamenty, przy czym testament opatrzony datą 9 października 1999 roku jest nieważny. Już sama pobieżna analiza charakteru pisma, jakim został spisany oraz podpisu spadkodawczyni pozwala na wyciągnięcie wniosku, iż M. B. (1) jedynie złożyła własnoręczny podpis pod treścią dokumentu, który to dokument w całości został spisany przez inną, nieustaloną w toku postępowania osobę. Co do tego, iż M. B. (1) nie napisała własnoręcznie powyższego dokumentu nie mieli żadnych wątpliwości również uczestnicy postępowania oraz wnioskodawczyni, która dodatkowo podała, że w dokumencie tym posłużono się sformułowaniami, jakich nigdy M. B. (1) nie używała.

Celem wyjaśnienia wątpliwości co do zdolności testowania spadkodawczyni w dniu 24 czerwca 1999 roku oraz w dniu 26 czerwca 2012 roku Sąd pierwszej instancji dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu psychiatrii. Biegły sporządził w niniejszej sprawie opinię pisemną zasadniczą, a także 3 opinie uzupełniające, w tym jedną ustną. Przy ocenie wartości dowodowej opinii sporządzonej przez biegłego T. N., jej rzetelności, spójności i kategoryczności, niezwykle istotne było w niniejszej sprawie to, iż biegły ten nie tylko przy sporządzaniu opinii opierał się na zgromadzonym w aktach przedmiotowej sprawy materiale dowodowym w postaci dokumentacji lekarskiej oraz osobowych źródeł dowodowych, ale nadto miał on możliwość zaznajomienia się z aktami sprawy o ubezwłasnowolnienie M. B. (1), w tym z własnymi wnioskami z osobistego badania spadkodawczyni w marcu 2013 roku, a więc w okresie 8 miesięcy po sporządzeniu przez nią kwestionowanego testamentu z czerwca 2013 roku. Wartość dowodowa opinii biegłego T. N. jest o tyle wyższa, iż biegły ten miał możliwość przeprowadzenia osobistego badania spadkodawczyni (w jej sprawie o ubezwłasnowolnienie), a nie jedynie przeprowadzenia analizy dokumentacji lekarskiej. Biegły widział, jak się M. B. (1) zachowuje, jak reaguje na zadawane jej pytania, a także jaki jest stan jej świadomości w marcu 2013 roku, co zostało dokładnie udokumentowane w sprawie o sygn. I Ns 44/13 Sądu Okręgowego w Łodzi i z tej perspektywy mógł ocenić stan świadomości spadkodawczyni także w czerwcu 2012 roku, tj. w dacie sporządzenia drugiego testamentu notarialnego, w którym do całości spadku została powołana L. K..

W sporządzonej na podstawie akt niniejszej sprawy oraz akt sprawy o ubezwłasnowolnienie sygn. akt I Ns 44/13 opinii biegły T. N. stwierdził, iż spadkodawczyni ujawniała objawy otępienia w chorobie Alzheimera. Jako prawdopodobną datę początku występowania objawów u spadkodawczyni świadczących o chorobie Alzheimera biegły wskazał datę 2007 roku, zaś w 2013 roku z tej przyczyny spadkodawczyni nie była już zdolna do samodzielnej egzystencji. Co do wcześniejszego okresu, to jest co do czasu poprzedzającego rok 2007, w ocenie biegłego brak jest jakichkolwiek danych, żeby stwierdzić, że objawy te już występowały i rzutowały na stan psychiczny spadkodawczyni. Sąd Rejonowy zauważył, że żaden ze świadków, jak i uczestników, w swoich zeznaniach nie wskazywał, aby przed rokiem 2007-2008 u spadkodawczyni występowały jakiekolwiek objawy otępienia. Najwcześniejszą datą wskazywaną przez świadków, jako okres, gdy zaczęło następować pogorszenie stanu zdrowia M. B. (1) był właśnie rok 2007. Również z dokumentacji medycznej spadkodawczyni nie wynika, aby przed tą datą zaczęły u niej występować jakiekolwiek objawy pogarszania się stanu jej zdrowia. Objawy stanu psychicznego w kierunku zespołu otępiennego po raz pierwszy zostały odnotowane w historii choroby poradni zdrowia psychicznego w dniu 13 września 2010 roku (k. 7 akt I Ns 44/13). Wówczas u spadkodawczyni występowały już wyraźne, dostrzegalne również dla niej samej objawy, takie jak pogorszenie sprawności pamięci, a także towarzyszące temu pogorszenie sprawności ruchowej skutkujące kilkukrotnymi upadkami M. B. (1). Już wówczas nie potrafiła dokładnie określić daty, jak i wskazać papieża, czy premiera (k. 8 akt I Ns 44/13). W kolejnych latach zaburzenia te u spadkodawczyni jedynie się pogłębiały, zaś we wrześniu 2012 roku jako zasadniczą chorobę M. B. (1) wskazywano w dokumentacji medycznej otępienie w chorobie Alzheimera.

Wnioskodawczyni broniąc ważności testamentu sporządzonego przez M. B. (1) w czerwcu 2012 roku wielokrotnie podkreślała, że choroba Alzheimera została u spadkodawczyni rozpoznana dopiero we wrześniu 2012 roku. Jak wyraźnie podkreślał jednak biegły i co jest wiedzą zasadniczo powszechną, choroba Alzheimera nie pojawia się u osoby nią dotkniętej z dnia na dzień, lecz rozwija się przez lata, zaś same początki tej choroby mogą być nieuchwytne. W ocenie Sądu Rejonowego, nie może zatem budzić wątpliwości fakt, iż nawet gdyby w dokumentacji lekarskiej M. B. (1) przed wrześniem 2012 roku zabrakło rozpoznania choroby Alzheimera, to biorąc pod uwagę stan zdrowia spadkodawczyni we wrześniu 2012 roku, a także w marcu 2013 roku w czasie badania przez biegłego T. N., kiedy to M. B. (1) absolutnie nie była już zdolna do samodzielnej egzystencji, a także nie było już z nią jakiegokolwiek logicznego kontaktu (spostrzeżenie Przewodniczącego składu sędziowskiego rozpoznającego wniosek K. K. (1) o ubezwłasnowolnienie jej matki), w pełni usprawiedliwione jest stwierdzenie, że ten stan zdrowia spadkodawczyni w czerwcu 2012 roku, biorąc pod uwagę dynamikę rozwoju choroby Alzheimera, musiał być taki sam albo tylko niewiele lepszy. Niewątpliwie jednak był on tak zaawansowany, że uniemożliwiał spadkodawczyni świadomie podejmowanie decyzji i wyrażanie woli, w tym sporządzenie ważnego testamentu.

Sąd Rejonowy zauważył, iż na to, że M. B. (1) od wielu lat cierpi na choroby P., A. i bardzo dużą miażdżycę, co uniemożliwia jej samodzielną egzystencję i podejmowanie jakichkolwiek decyzji dotyczących własnego majątku, wskazywała sama K. K. (1) we wniosku o ubezwłasnowolnienie złożonym w styczniu 2013 roku w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Następnie w trakcie badania przez biegłego T. N. na rozprawie w dniu 28 marca 2013 roku K. K. (1) podała, że „Tak ostro to od dwóch lat jest”, a w dalszej kolejności szczegółowo opisała zachowania matki – k. 37 akt I Ns 44/13. Zakładając, że w sprawie o ubezwłasnowolnienie matki uczestniczka K. K. (1) podawała Sądowi oraz biegłemu prawdę, a nie zaś kłamstwo mające na celu uzyskanie korzystnego dla niej rozstrzygnięcia w postaci całkowitego ubezwłasnowolnienia jej matki, należy stwierdzić, iż absolutnie nieprzekonujące i pozostające w całkowitej sprzeczności z niebudzącymi jakichkolwiek wątpliwości dowodami w postaci chociażby dokumentacji medycznej, jest stanowisko procesowe K. K. (1) sprowadzające się do podkreślania, iż M. B. (1) była w czasie sporządzenia testamentu w czerwcu 2012 roku, a zatem w okresie niewiele tylko poprzedzającym proces o ubezwłasnowolnienie, absolutnie sprawną psychicznie i fizycznie osobą. Stanowisko to pozostaje przede wszystkim w całkowitej sprzeczności z twierdzeniami samej K. K. (1) prezentowanymi w sprawie o ubezwłasnowolnienie.

Odnosząc się natomiast do okresu wcześniejszego, tj. poprzedzającego sporządzenie testamentu z 2012 roku, Sąd Rejonowy podkreślił, że biegły w sposób przekonujący wyjaśnił, iż nawet przy przyjęciu, że w 1999 roku ten proces chorobowy już się rozpoczął (na co jednak brak dowodów w sprawie), to nie musi to znaczyć, że te objawy były tak nasilone, czy tak znaczące, żeby uniemożliwiały swobodne podejmowanie decyzji. Przede wszystkim istotne jest to, że w aktach sprawy brak jest jakiejkolwiek dokumentacji medycznej spadkodawczyni z tego okresu potwierdzającej rozpoczęcie u niej procesu chorobowego. Biegły wyjaśnił, iż u spadkodawczyni było to otępienie bez okresów remisji. W czerwcu 2012 roku objawy choroby u spadkodawczyni były niewątpliwie ciężkie, co można wywnioskować z jej stanu zdrowia osobiście przez biegłego zaobserwowanego i ocenionego w marcu 2013 roku. Biegły wyjaśnił, że nie da się uchwycić przybliżonego początku choroby Alzheimera, zwłaszcza mając niewiele danych. Początek choroby jest podstępny a tempo progresji zaburzeń otępiennych powolne. Istotą otępienia jest to, że jest to proces powolny bowiem od wystąpienia pierwszych wyraźnych objawów do ciężkiego otępienia upływa kilkanaście lat. Najwcześniejszym objawem choroby Alzheimera są zaburzenia pamięci, a te odnotowano w dokumentacji lekarskiej spadkodawczyni we wrześniu 2010 roku. Oznacza to, że w 2012 roku proces chorobowy w postaci choroby Alzheimera u spadkodawczyni niewątpliwie już postępował i był zaawansowany.

W tych warunkach biegły kategorycznie i jednoznacznie stwierdził, że brak jest podstaw do kwestionowania zdolności M. B. (1) do świadomego i swobodnego podjęcia decyzji i wyrażenia woli w dniu sporządzenia testamentu z dnia 24 czerwca 1999 roku.

Z kolei w przypadku testamentu notarialnego z dnia 26 czerwca 2012 roku biegły wskazał, że objawy otępienia w chorobie Alzheimera były już tak nasilone, że uniemożliwiły M. B. (1) świadome i swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli w tym dniu, a spadkodawczyni nie rozumiała natury dokonywanej czynności i jej skutków.

Opinia biegłego z zakresu psychiatrii T. N. nie budziła jakichkolwiek wątpliwości Sądu Rejonowego. Jest ona rzetelna, profesjonalna, a wnioski z niej płynące są logiczne i rzeczowe, poparte obszernymi uzasadnieniami. Biegły jest specjalistą w swojej dziedzinie, dysponuje niezbędną wiedzą fachową i długoletnim doświadczeniem zawodowym i Sąd uznał, że nie ma podstaw, by tę opinię kwestionować. Ponadto została ona sporządzona wyczerpująco i przejrzyście, zgodnie z przyjętymi standardami, przez co stanowiła pełnowartościowy materiał dowodowy. W ocenie Sądu pierwszej instancji, w swojej opinii ustnej biegły ustosunkował się do wszystkich kwestii mogących budzić wątpliwości, a zatem nie było już dalszych przesłanek do ponownego uzupełnienia przez biegłego jego opinii w kierunku wskazywanym przez pełnomocnika W. K..

Podsumowując Sąd pierwszej instancji wskazał, iż zebrany w niniejszej sprawie materiał dowodowy pozwolił na przyjęcie wniosku, że testament notarialny z dnia 24 czerwca 1999 roku jest ważny wobec braku podstaw do kwestionowania zdolności spadkodawczyni M. B. (2) do świadomego i swobodnego podjęcia decyzji i wyrażenia woli w tej dacie. Całkowicie chybione i niepoparte jakimikolwiek dowodami, a także pozbawione rzetelnej argumentacji są natomiast domysły wnioskodawczyni, iż skoro w październiku 1999 roku spadkodawczyni sporządziła kolejny (aczkolwiek jak się okazało nieważny) testament, w którym co do całości spadku powołała A. K. (1), to musi to oznaczać, iż po sporządzeniu testamentu notarialnego w czerwcu 1999 roku musiała mieć miejsce taka sytuacja, która spowodowała odwołanie tego testamentu, wobec czego zaszła konieczność sporządzenia kolejnego testamentu w październiku 1999 roku, który okazał się jednak nieważny. Jak wskazano twierdzenia wnioskodawczyni o odwołaniu przez M. B. (1) testamentu z czerwca 1999 roku stanowią jedynie jej niczym niepoparte domysły, które nie mogą mieć jakiegokolwiek znaczenia dla oceny ważności testamentu z czerwca 1999 roku.

Jako nieważny, Sąd Rejonowy ocenił testament z dnia 26 czerwca 2012 roku. Występujące w tej dacie u spadkodawczyni poważne i nasilone objawy w przebiegu choroby Alzheimera z całą pewnością uniemożliwiały M. B. (2) świadome i swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli. Spadkodawczyni nie rozumiała już wówczas natury dokonywanej czynności i jej skutków. Decydujące znaczenie miał tutaj niewątpliwie, przeprowadzony w toku postępowania, dowód z opinii biegłego psychiatry T. N., co do której Sąd szczegółowo odnosił się powyżej.

Mając zatem na uwadze powyższe, Sąd Rejonowy postanowił, że spadek po M. B. (1) z domu O., córce W. i Z., zmarłej w dniu 21 sierpnia 2017 roku w Ł., ostatnio stale zamieszkałej w Ł., na podstawie testamentu notarialnego z 24 czerwca 1999 roku nabyła w całości i z dobrodziejstwem inwentarza wnuczka A. K. (1).

Odnosząc się do wniosku uczestniczki W. K. o uznanie za bezskuteczne, albowiem złożone przedwcześnie, jej oświadczenia o odrzuceniu spadku złożonego w dniu 11 października 2017 roku, Sąd Rejonowy wskazał, iż ostatecznie kwestia skuteczności powyższego oświadczenia uczestniczki nie stanowiła przedmiotu rozważań Sądu.

O kosztach postępowania Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 520 § 1 k.p.c. zgodnie z zasadą, że każdy z uczestników ponosi koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie. O kosztach pomocy prawnej udzielonej uczestniczce W. K. przez pełnomocnika ustanowionego z urzędu Sąd Rejonowy rozstrzygnął na podstawie § 6 ust. 2 rozporządzenia MS z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800) – por. wyrok TK z dnia 23 kwietnia 2020 roku w sprawie SK 66/19.

Apelacje od powyższego orzeczenia wniosły: wnioskodawczyni L. K. oraz uczestniczka W. K..

Apelująca wnioskodawczyni, zaskarżyła powyższe orzeczenie w całości, zarzucając naruszenie przepisów postępowania, tj.:

a)  art. 233 k.p.c. poprzez oparcie treści rozstrzygnięcia na niepełnej opinii biegłego T. N., który wydając opinię co do stanu zdrowia spadkodawczyni całkowicie pominął dowód z zeznań świadków, w tym notariusza, przed którym spadkodawczyni sporządziła akt, jak również świadków wskazanych przez wnioskodawczynię;

b)  art. 233 k.p.c. poprzez bezzasadne pominięcie prywatnej opinii wydanej przez prof. dr hab. W. G., wydanej na podstawie dokumentacji medycznej i uwag w niej zawartych oraz oddalenie wniosku o dopuszczenie dowodu z przesłuchania w charakterze świadka prof. dr hab. W. G.;

c)  art. 233 k.p.c. poprzez oparcie treści rozstrzygnięcia na depozycjach uczestniczki A. K. (1) oraz A. K. (2), z pominięciem depozycji pozostałych świadków.

Wobec powyższego apelująca wnioskodawczyni wniosła o zmianę zaskarżonego

postanowienia i ustalenie przez Sąd, że spadek po M. B. (1) na podstawie testamentu nabyła wnioskodawczyni L. K..

Apelująca uczestniczka postępowania W. K., zaskarżyła powyższe orzeczenie w części, tj. w pkt. 1 oraz w pkt. 2 w zakresie odnoszącym sic do W. K., zarzucając naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.

1.  art. 235 2 § pkt 5 w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c., poprzez pominięcie

dowodu z uzupełniającej opinii biegłego specjalisty z zakresu psychiatrii, doktora nauk medycznych T. N., jako dowodu zmierzającego jedynie do przedłużenia postępowania, zgłoszonego na wykazanie, iż oświadczenie M. B. (1) w testamencie notarialnym z 24 czerwca 1999 roku zostało złożone w stanie wyłączającym świadome wyrażenie woli z powodu choroby Alzheimera, pomimo tego, że do jego wykazania konieczne było zasięgnięcie przez Sąd wiadomości specjalnych, w sytuacji gdzie dopuszczone i przeprowadzone dowody z opinii biegłego i opinii uzupełniających nie uwzględniały faktu, iż M. B. (1), wyrażając swoją ostatnią wolę, dokonała tego najpierw w testamencie notarialnym z dnia 24 czerwca 1999 roku, a następnie w testamencie pisemnym z dnia 9 października 1999 roku, co zostało wykazane na późniejszym etapie postępowania, bowiem ww. testament pisemny został załączony do akt sprawy po wydaniu ww. opinii;

2.  art. 670 § 1 zdanie 1 k.p.c., poprzez jego niezastosowanie, a w konsekwencji

niedopuszczenie i nieprzeprowadzenie dowodu z opinii uzupełniającej biegłego specjalisty z zakresu psychiatrii z urzędu, pomimo obowiązku badania przez Sąd z urzędu, kto jest spadkobiercą, w sytuacji gdzie konieczne było zasięgnięcie przez Sąd wiadomości specjalnych;

3.  art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego,

polegający na pominięciu w ocenie dowodu z zeznań A. K. (1) w zakresie odnoszącym się do stanu zdrowia spadkodawczyni w 2007/2008 roku, kiedy to występowały istotne luki w pamięci u spadkodawczyni oraz występowały zachowania agresywne (skutek zachowania spadkodawczyni - wyprowadzenie się A. K. (1)), a skutkiem tego błąd w ustaleniach faktycznych, iż do 2007 roku stan zdrowia M. B. (1) nie wzbudzał wątpliwości, podczas gdy już w tym czasie zachowanie M. B. (1) wskazywało na zaawansowany etap choroby Alzheimera, choroby, która według opinii biegłego psychiatry T. N. rozwija się długo i podstępnie, co upoważnia do stwierdzenia, że początek choroby należy datować znacznie wcześniej niż 2007 rok i uznania, że biegły w tym zakresie unika ustalenia przybliżonego początku choroby, co wymagało uzupełnienia w tym zakresie wypowiedzi biegłego specjalisty.

Uczestniczka zaskarżyła nadto postanowienie Sądu I instancji z dnia 27 października 2021 roku pomijającego wniosek dowodowy o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłego specjalisty z zakresu psychiatrii, doktora nauk medycznych T. N., co uniemożliwiło biegłemu udzielenie odpowiedzi, czy fakt, iż M. B. (1), wyrażając swoją ostatnią wolę, dokonała tego najpierw w testamencie notarialnym z dnia 24 czerwca 1999 roku, a następnie w testamencie pisemnym z dnia 9 października 1999 roku, nota bene o takiej samej treści, świadczy o pierwszych zaburzeniach pamięci u M. B. (1), chorobie Alzheimera, i wobec tego czy wykluczało to świadome sporządzenie kwestionowanego testamentu z dnia 9 października 1999 roku.

Wobec tak postawionych zarzutów apelująca uczestniczka wniosła o zmianę zaskarżonego postanowienia:

a.  w pkt. 1, poprzez orzeczenie, iż spadek po M. B. (1) dziedziczą na podstawie ustawy córki, K. K. (1) i W. K.;

b.  w pkt. 2, w zakresie odnoszącym się do W. K., poprzez orzeczenie o nieobciążaniu W. K. kosztami sądowymi i przejęcie tych kosztów przez Skarb Państwa.

2.  dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłego specjalisty z zakresu psychiatrii, w celu udzielenia odpowiedzi na pytanie czy fakt, iż M. B. (1), wyrażając swoją ostatnią wolę, dokonała tego najpierw w testamencie notarialnym z dnia 24 czerwca 1999 roku, a następnie w testamencie pisemnym z dnia 9 października 1999 roku, takiej samej treści, świadczy o pierwszych zaburzeniach pamięci u M. B. (1), chorobie Alzheimera, i wobec tego czy wykluczało to świadome sporządzenie kwestionowanego testamentu z dnia 9 października 1999 roku,

3.  przyznanie od Skarbu Państwa na rzecz adwokat S. G. kosztów udzielonej pomocy prawnej w postępowaniu odwoławczym na podstawie § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 6 pkt 2 rozporządzenia MS z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie, powiększonych o uiszczoną przez adwokat S. G. opłatę sądową od wniosku o sporządzenie uzasadnienia zaskarżonego postanowienia w kwocie 100.00 zł

Sąd Okręgowy, uwzględniając wniosek skarżącej W. K. o uzupełnienie materiału dowodowego, przeprowadził uzupełniające postępowanie dowodowe (postanowienie – k. 568, dowód z opinii biegłego z zakresu psychiatrii – k. 582, postanowienie – k. 597, dowód z opinii uzupełniającej biegłego z zakresu psychiatrii – k. 618-620). Przeprowadzone dowody dowód z opinii biegłego z zakresu psychiatrii, Sąd Okręgowy ocenił jako rzetelne, kategoryczne, jasne i odpowiadające na wszystkie pytania Sądu i stron.

Sąd Okręgowy zważył co następuje:

Obie apelacje okazały się niezasadne i jako takie podlegały oddaleniu.

Podstawę faktyczną badanego rozstrzygnięcia stanowią ustalenia dokonane przez Sąd Rejonowy, które Sąd Okręgowy w całości podziela, przyjmując za własne. Ocena materiału dowodowego, prowadząca do trafnych wniosków jurydycznych, została przeprowadzona przez Sąd I instancji prawidłowo, wnikliwie i szczegółowo.

Zarzuty apelującej wnioskodawczyni, skonstruowane w oparciu o przepis art. 233 k.p.c. (prawidłowo art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.) należy zatem uznać za chybione w sytuacji, gdy ocena materiału dowodowego została dokonana w zgodzie z dyrektywami zawartymi w przywołanej normie prawnej. Kwestionowana w szczególności opinia biegłego psychiatry T. N., wbrew skarżącej, nie pomija warstwy faktycznej, wynikającej z zeznań świadków, w tym notariusza, przed którym spadkodawczyni sporządziła akt notarialny testowania. Za Sądem Rejonowym wypada tylko powtórzyć - gdyż argumentacja zawarta w pisemnym uzasadnieniu jest trafna, wyczerpująca, klarowna i spójna – że biegły nie tylko przy sporządzaniu opinii opierał się na zgromadzonym w aktach przedmiotowej sprawy materiale dowodowym w postaci dokumentacji lekarskiej oraz osobowych źródeł dowodowych, ale nadto miał on możliwość zaznajomienia się z aktami sprawy o ubezwłasnowolnienie M. B. (1), w tym z własnymi wnioskami z osobistego badania spadkodawczyni w marcu 2013 roku, a więc w okresie 8 miesięcy po sporządzeniu przez nią kwestionowanego testamentu z czerwca 2012 roku. Ponadto, biegły ten miał możliwość przeprowadzenia osobistego badania spadkodawczyni (w jej sprawie o ubezwłasnowolnienie), a nie jedynie przeprowadzenia analizy dokumentacji lekarskiej, co jest rzadkością w sprawach tego rodzaju co niniejsza, a co wzmacnia wnioski opinii. Biegły widział, jak się M. B. (1) zachowuje, jak reaguje na zadawane jej pytania, a także, jaki jest stan jej świadomości w marcu 2013 roku, co zostało dokładnie udokumentowane w sprawie o sygn. I Ns 44/13 Sądu Okręgowego w Łodzi i z tej perspektywy mógł ocenić stan świadomości spadkodawczyni także w czerwcu 2012 roku, tj. w dacie sporządzenia drugiego testamentu notarialnego, w którym do całości spadku została powołana L. K.. Wywód opinii obejmujący objawy, przebieg choroby Alzheimera pozwala na konkluzję, że odległość czasowa między testowaniem w czerwcu 2012 roku a badaniem osobistym testatorki w marcu 2013 roku jest niewielka z pespektywy rozwoju choroby i nasilenia objawów. Proces chorobowy jest bowiem długotrwały. Jako prawdopodobną datę początku występowania objawów u spadkodawczyni, świadczących o chorobie można przyjąć, według biegłego, rok 2007. W tej dacie pojawiły się bowiem pewne symptomy wskazujące na rozwój, a w 2013 roku spadkodawczyni nie była już zdolna do samodzielnej egzystencji. Sytuacja ta, jak ocenił biegły psychiatra, wpisuje się podręcznikowo w przebieg procesu chorobowego. Co do wcześniejszego okresu, to jest do roku 2007, brak jest jakichkolwiek danych, żeby stwierdzić, że objawy te już występowały i rzutowały na stan psychiczny spadkodawczyni. Nawet przy założeniu, że w 1999 roku ten proces chorobowy już się rozpoczął, to nie musi to znaczyć, że te objawy były tak nasilone, czy tak znaczące, że uniemożliwiały swobodne podejmowanie decyzji. U spadkodawczyni proces otępienny to proces, który się toczył na zasadzie kuli śniegowej. To było otępienie bez okresów remisji. W czerwcu 2012 roku objawy choroby u spadkodawczyni były ciężkie. Istotą otępienia jest to, że jest to proces powolny. Nie da się nigdy precyzyjnie określić tempa rozwoju tej choroby. Można zauważyć wpływ choroby na funkcjonowanie pacjenta. Od wystąpienia pierwszych wyraźnych objawów do ciężkiego otępienia upływa kilkanaście lat. Najwcześniejszym objawem choroby Alzheimera są zaburzenia pamięci. Otępienie powoduje, że ten proces postępuje, a zmiany są nieodwracalne. W przypadku otępień A. jest stały, postępujący, nieremitujący, przebieg choroby. Nigdy nie jest tak, że otępienie A. jest jedyną przyczyną stanu zdrowia, co ma związek ze starzeniem się organizmu. Może się zdarzyć, że jeżeli osoba chora na A. rozmawia o prostych rzeczach, to jej stan zdrowia nie musi wzbudzać podejrzeń, zwłaszcza u laików. W przypadku otępienia naczyniowego mamy pewne okresy lepszego funkcjonowania pacjenta co jest związane z jakością i funkcjonowaniem układu krwionośnego. Świadomość jest zawsze gorsza, bo ten proces postępuje. W momentach pogorszenia ta jakość funkcjonowania będzie znacząco pogorszona, a w momentach polepszenia może nastąpić powrót do stanu sprzed pogorszenia.

Nie ma racji skarżąca, że pominięcie prywatnej opinii wydanej przez prof. dr hab. W. G., wydanej na podstawie dokumentacji medycznej i uwag w niej zawartych oraz oddalenie wniosku o dopuszczenie dowodu z przesłuchania w charakterze świadka prof. dr hab. W. G. było obarczone błędem. Otóż i tę sytuację proceduralną Sąd Rejonowy wnikliwie uzasadnił. (...) opinia nie posiada waloru opinii biegłego sądowego, a stanowić może jedynie wzmocnienie stanowiska danej strony i prezentowanej argumentacji prawnej, nie ma mocy dowodowej równorzędnej z opiniami biegłych sądowych w rozumieniu art. 278 § 1 k.p.c. (por. wyrok SN z 24.07.2014 r., II CSK 569/13, LEX nr 1532976.)

Ponadto prof. W. G. dokonywał analizy jedynie tej dokumentacji, która przedstawiła wnioskodawczyni, co z oczywistych względów stanowi analizę wybiórczą i ograniczoną do ogólnych sformułowań. Natomiast dopuszczenie dowodu z zeznań prof. dr hab. W. G. w charakterze świadka byłoby wadliwe, w sytuacji, gdy lekarz ten zapoznawał się jedynie z dokumentacją medyczną testatorki, która nie była jego pacjentką. W tych okolicznościach trudno byłoby uznać, że lekarz posiada wiedzę na temat faktów z życia spadkodawczyni. Intencją wnioskującej o ten dowód było z pewnością uzyskanie wiadomości specjalnych, co w przypadku świadka nie jest dopuszczalne.

Nie sposób zgodzić się ze skarżącą wnioskodawczynią, że rozstrzygnięcie w sprawie zostało oparte na depozycjach uczestniczki A. K. (1) oraz A. K. (2), z pominięciem depozycji pozostałych świadków w sytuacji, gdy wiodącym dowodem jest opinia biegłego lekarza psychiatry, bowiem ustalenie stanu świadomości testatorki wymaga wiadomości specjalnych. Biegły zaś analizował cały materiał dowodowy. Subiektywne odczucie notariusza, jako osoby nie mającej wiedzy specjalistycznej z zakresu psychiatrii nie świadczy o rzeczywistej kondycji psychicznej spadkodawczyni w sposób równoważny z opinią biegłego sądowego. Również, wbrew twierdzeniu skarżącej, zeznania pozostałych świadków nie przesądziły o ostatecznym stanowisku Sądu Rejonowego, a stanowiły jedynie uzupełnienia dla wniosków poczynionych w oparciu o opinie biegłych. Stąd twierdzenie o „oparciu” treści rozstrzygnięcia na depozycjach A. K. (1) i A. K. (2) ocenić należy jako nieuzasadnione.

Uwzględniając wniosek dowodowy zawarty w apelacji uczestniczki W. K., sformułowany w kontekście zarzutu naruszenia art. 235 2 § pkt 5 w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c., Sąd Okręgowy dopuścił dowód z opinii biegłego lekarza psychiatry, ale w osobie innego biegłego, niż dotychczasowy, aby wykluczyć wszelkie zastrzeżenia i wątpliwości formułowane pod adresem opinii biegłego T. N. i skonfrontować wnioski tej opinii z wnioskami innego lekarza psychiatry. Celem nowej opinii było wypowiedzenie się przez biegłego, na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy możliwe jest ustalenie początku choroby Alzheimera u spadkodawczyni, jak przebiegały kolejne stadia rozwoju choroby i jaki był wpływ choroby na ważność testowania. W tym miejscu należy dodać, że przedmiotem oceny są ważne testamenty, zaś pismo z dnia 9 października 1999 roku takiego waloru nie spełnia, dlatego wniosek skarżącej w tym zakresie nie został uwzględniony.

Opinia biegłej psychiatry M. P., wydana w oparciu o analizę akt sprawy wraz z dokumentacją medyczną spadkodawczyni została wykonana rzetelnie, rzeczowo i jako taka stanowi dla Sądu odwoławczego wiarygodne źródło dowodowe. Wnioski płynące z opinii są zgodne z dotychczasowymi ustaleniami. Biegła stwierdziła, że M. B. (1) w czasie sporządzania testamentu z dnia 24 czerwca 1999 r., spadkodawczyni znajdowała się w stanie psychicznym pozwalającym jej na świadome i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Z kolei, na skutek rozwijającej się choroby Alzheimera, stan zdrowia spadkodawczyni w dniu 26 czerwca 2012 r. uniemożliwiał jej świadome i swobodne wyrażenie woli – co wyklucza zdolność testowania. Biegła podkreśliła, że przebieg i nasilenie objawów w chorobie Alzheimera są indywidualnie zmienne. W czasie rozprawy o ubezwłasnowolnienie 28 marca 2013 roku spadkodawczyni była już bez logicznego kontaktu, a we wrześniu 2012 roku odnotowano „niezdolna do samodzielnej egzystencji”, co oznacza, że objawy choroby były już wyraźnie widoczne. Natomiast co do stanu zdrowia spadkodawczyni w 1999 roku, brak jest materiału dowodowego, który pozwalałby ustalić, że wówczas występowały wyraźne objawy choroby, przeciwnie, bliscy odnotowali ich pojawienie się u spadkodawczyni około 2007 roku.

Odnosząc się do opinii biegłych pamiętać należy, że ocena tego dowodu, w odróżnieniu od oceny innych środków dowodowych, nie sprowadza się do ustalenia jej wiarygodności, lecz stosownie do właściwych dla jej przedmiotu kryteriów, do zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych opinii, a także sposobu motywowania oraz stopnia stanowczości wyrażonych w niej wniosków (postanowienie SN z 7.11.2000 r., I CKN 1170/98, L.).

Ocena słuszności opinii opiera się przede wszystkim na zaufaniu do wiedzy biegłego. Sąd nie jest natomiast uprawniony do konfrontowania z własną wiedzą wniosków opinii, bazujących na wiadomościach specjalnych biegłego (tak też Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 15 września 2015 r., sygn. I ACa 340/15, publ. LEX nr 1808657, w wyroku z dnia 20 maja 2015 r., sygn. I ACa 1500/14, publ. LEX nr 1771325).

Należy przy tym podkreślić, że opinie biegłych z zakresu psychiatrii złożone zarówno przed Sądem I, jak i II instancji są jednoznaczne, spójne i logiczne, moc przekonująca rozumowania biegłych i poprawność wyciągniętych wniosków nie nasuwa zastrzeżeń. Opinie pisemne i ustne w sposób kompleksowy odnoszą się do materii poddanej ocenie, a przyjęta metodologia nie budzi wątpliwości. Wywody biegłych są zrozumiałe i w ocenie Sądu Okręgowego wystarczające do stwierdzenia, że opinie zostały sporządzone fachowo i rzetelnie.

Tezę o prawidłowości przeprowadzenia dowodu z opinii wzmacnia też okoliczność, że opinie zawierają uzasadnienie ostatecznych wniosków, sformułowane w sposób przystępny i zrozumiały dla osób nieposiadających wiadomości specjalnych (por. wyrok SN z 29.7.1999 r. II UKN 60/99, OSNAPiUS 2000, Nr 22, poz. 831, wyrok SA w Łodzi z 3.4.2013 r. I ACa 148/13, L.).

Uznawszy opinię biegłego za rzetelną i fachową, Sąd nie może oprzeć się na innych dowodach (jak np. zeznań świadków) jako wiodących i uprawniających do przyjęcia odmiennych wniosków. Co więcej, Sąd nie może nie podzielać poglądów biegłego czy w ich miejsce wprowadzać własnych stwierdzeń (wyr. SN z 19.12.1990 r., I PR 148/90, L.), w sytuacji, gdy zbadanie okoliczności, stanowiących istotę problemu wymaga wiadomości specjalnych.

W związku z powyższym, zarzut skarżącej uczestniczki dotyczący naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. trzeba uznać za chybiony.

W świetle dokonanych ustaleń, przy pomocy opinii biegłych posiadających wiadomości specjalne z zakresu psychiatrii, brak jest podstaw do ich kwestionowania na podstawie zeznań A. K. (1), co do stanu zdrowia spadkodawczyni w 2007/08 roku. Wątpliwości na które zwraca uwagę skarżąca, a dotyczące ewentualnych początków choroby Alzheimera już w okresie przed 2007 rokiem, zostały w sposób fachowy wyjaśnione przez biegłych z zakresu psychiatrii a ustalony stan faktyczny, w chwili obecnej nie budzi wątpliwości Sądu odwoławczego. Stwierdzenie, że początek choroby należy datować znacznie wcześniej niż na 2007 rok, w świetle opinii biegłych psychiatrów oraz zeznań uczestniczki A. K. (1) wolno uznać za dowolne. Poza tym, jak stwierdził biegły, nawet przyjęcie założenia o wcześniejszym początku choroby nie oznacza, że objawy były tak nasilone, czy tak znaczące, że uniemożliwiały swobodne podejmowanie decyzji.

W tym stanie rzeczy, testament notarialny z dnia 24 czerwca 1999 roku (art. 950 k.c.) stanowi ważną podstawę dziedziczenia.

Wobec nietrafności zarzutów apelacyjnych, obie apelacje podlegały oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego, wobec sprzeczności interesów uczestników postępowania, orzeczono w odwołaniu do zasady wyrażonej w art. 520 § 2 k.p.c. Skoro apelacja wnioskodawczyni nie została uwzględniona, zasądzeniu na rzecz pozostającej w opozycji uczestniczki A. K. (1) podlegała kwota 360 złotych, stanowiąca wynagrodzenie pełnomocnika procesowego ustalone na podstawie § 6 ust. 2 w zw. z § 10 ust. 1 pkt.1 rozporządzenia MS z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (tj. Dz. U. z 2023 r. poz. 1964).

Natomiast mając na uwadze sytuację zdrowotną i majątkową drugiej apelującej W. K. Sąd Okręgowy uznał, iż zastosowanie w tym przypadku winien znaleźć przepis art. 102 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c., w związku z czym nie obciążył W. K. kosztami postępowania apelacyjnego. O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej świadczonej na rzecz uczestniczki z urzędu w postępowaniu apelacyjnym, orzeczono zgodnie z § 6 ust. 2 w zw. z § 10 ust. 1 pkt.1 rozporządzenia MS z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (tj. Dz. U. z 2023 r. poz. 1964)– por. wyrok TK z dnia 23 kwietnia 2020 roku w sprawie SK 66/19, nakazując wypłacić na rzecz adw. S. G. kwotę 360 złotych ze Skarbu Państwa.

W zakresie nieuiszczonych wydatków ( kosztów opinii biegłej), które tymczasowo zostały pokryte ze Skarbu Państwa, Sąd Okręgowy orzekł, uznając, iż wskazane dowody zostały przeprowadzone w interesie L. K., K. K. (1), W. K. i P. K. (1), zatem winny być rozdzielone pomiędzy nich w równym stopniu, z wyłączeniem W. K. (art. 102 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.). Łączny koszt opinii wydanych w postępowaniu apelacyjnym wyniósł 1 236,37 zł, zatem Sąd Okręgowy nakazał pobrać od L. K. kwotę 412,13 zł, a od K. K. (1) i P. K. (1) kwoty po 412,12 zł, tj. 1/3 całości kosztów od każdego z nich (art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych – tj. w Dz. U. 2023, poz. 1144).