Wyrok z 6 listopada 2025, sygn. I C 1755/24
Pokaż pozostałe podstawy prawne (10)
Sygn. akt I C 1755/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 6 listopada 2025 r.
|
Sąd Okręgowy w Bydgoszczy I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO Joanna Cyganek Protokolant: stażysta Paulina Bałazy po rozpoznaniu w dniu 10 października 2025 r. w Bydgoszczy na rozprawie sprawy z powództwa G. K. (dawniej H.) i M. H. przeciwko (...) Bank Spółce Akcyjnej z siedzibą we W. o zapłatę i ustalenie |
1. ustala nieistnienie stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu hipotecznego nr (...) zawartej 4 kwietnia 2005 r. pomiędzy powodami a poprzednikiem prawnym pozwanego;
2. zasądza od pozwanego na rzecz powódki G. K. kwotę 43.417,58 zł (czterdzieści trzy tysiące czterysta siedemnaście złotych 58/100 groszy) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 5 października 2024 r. do dnia zapłaty;
3. zasądza od pozwanego na rzecz powódki G. K. odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 49.906,20 zł (czterdzieści dziewięć tysięcy dziewięćset sześć złotych 20/100 groszy) od dnia 5 października 2024 r. do dnia 4 listopada 2024 r.;
4. zasądza od pozwanego na rzecz powoda M. H. odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 26.864,78 zł (dwadzieścia sześć tysięcy osiemset sześćdziesiąt cztery złote 78/100 groszy) od dnia 5 października 2024 r. do dnia 4 listopada 2024 r.;
5. umarza postępowanie co do kwoty 26.864,78 zł (dwadzieścia sześć tysięcy osiemset sześćdziesiąt cztery złote 78/100 groszy) oraz kwoty 49.906,20 zł (czterdzieści dziewięć tysięcy dziewięćset sześć złotych 20/100 groszy);
6. oddala powództwo w pozostałym zakresie;
7. zasądza od pozwanego na rzecz powódki G. K. kwotę 5.925,50 zł (pięć tysięcy dziewięćset dwadzieścia pięć złotych 50/100 groszy) tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty;
8. zasądza od pozwanego na rzecz powoda M. H. kwotę 5.925,50 zł (pięć tysięcy dziewięćset dwadzieścia pięć złotych 50/100 groszy) tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty.
SSO Joanna Cyganek
Sygn. akt I C 1755/24
UZASADNIENIE
W pozwie przeciwko (...) Bank S.A. z siedzibą we W. powodowie G. K. (dawniej H.) i M. H. wnieśli o zasądzenie od strony pozwanej na rzecz:
a) powoda M. H. kwoty 26.864,78 zł tytułem zwrotu części wpłat rat dokonanych przez powoda na rzecz pozwanego w okresie od dnia 12 maja 2005 r. do 13 kwietnia 2015 r. oraz kwoty 575,78 zł jako ½ zapłaconej prowizji za udzielenie kredytu oraz kwoty 307,50 zł jako części poniesionych kosztów okołokredytowych, tytułem nienależnie wniesionych świadczeń w tym okresie przez powoda na podstawie nieważnej ex tunc umowy kredytu hipotecznego nominowanego do CHF nr (...), zawartej pomiędzy stronami w dniu 4 kwietnia 2005 r., wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 18 maja 2014 r. do dnia zapłaty,
b) powódki G. H. kwoty 93.323,78 zł tytułem zwrotu części wpłat rat dokonanych przez powódkę na rzecz pozwanego w okresie od dnia 12 maja 2005 r. do 11 lipca 2024 r. oraz kwoty 575,78 zł jako ½ zapłaconej prowizji za udzielenie kredytu oraz kwoty 2.607,50 zł jako części poniesionych kosztów okołokredytowych, tytułem nienależnie wniesionych świadczeń w tym okresie przez powódkę na podstawie nieważnej ex tunc umowy kredytu hipotecznego nominowanego do CHF nr (...), zawartej pomiędzy stronami w dniu 4 kwietnia 2005 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 18 maja 2014 r. do dnia zapłaty.
Powodowie wnieśli również o ustalenie, że umowa kredytu hipotecznego nominowanego do CHF nr (...), zawarta 4 kwietnia 2005 r. pomiędzy powodami a poprzednikiem prawnym pozwanego (...) Bank S.A. z siedzibą we W. jest nieważna ex tunc.
Powodowie wnieśli również o zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictw w kwocie 34 zł na rzecz każdego z powodów osobno.
W uzasadnieniu pozwu powodowie wskazali, że jako konsumenci, zawarli z pozwanym umowę kredytu waloryzowanego kursem CHF. W ocenie powodów, umowa jest nieważna, bowiem zastosowany w niej mechanizm waloryzacji sprawiał, że na kredytobiorcach spoczywało nieograniczone ryzyko kursowe. Powodowie wyjaśnili, że w momencie zawierania umowy nie byli w stanie oszacować całkowitego kosztu zaciągniętego kredytu, a bank arbitralnie ustalał przeliczenia kursowe w wewnętrznej tabeli kursów. Powodowie wskazali, że zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowane dla określenia wysokości kapitału kredytu, a następnie wysokości jego spłaty, uznać należy za sprzeczne z dobrymi obyczajami, a równocześnie rażąco naruszające interesy konsumentów. Ponadto, zdaniem powodów, nie jest możliwe zastąpienie klauzul abuzywnych, np. poprzez przyjęcie kursów rynkowych lub średnich kursów NBP. Powodowie wskazali na interes prawny jaki posiadają w ustaleniu nieważności przedmiotowej umowy. Ponadto powodowie wskazali, że kwestionowane przez nich postanowienia umowne nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień między stronami, a powodów nie pouczono w sposób pełny i kompletny o ponoszeniu przez nich ryzyka kursowego. W dalszej części uzasadnienia powodowie sprecyzowali konkretne postanowienia, które w ich ocenie są niedozwolone.
Na skutek nieważności przedmiotowej umowy całość środków pobranych przez pozwanego od powodów stanowi świadczenie nienależne, którego zwrotu powodowie domagają się na podstawie treści art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c.
W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powodów zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych. Pozwany podniósł zarzut braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia.
W uzasadnieniu swojego stanowiska pozwany wskazał, że roszczenie powodów jest bezzasadne, a umowa jest ważna i nie zawiera klauzul niedozwolonych. Pozwany zaprzeczył, by kredytobiorcom nie udzielono pełnych i rzetelnych informacji dotyczących mechanizmu stosowania przez bank różnych kursów waluty CHF do uruchomienia kredytu oraz jego spłaty. Pozwany zanegował także, jakoby bank nie poinformował kredytobiorców o ciążącym na nich ryzyku kursowym i jakoby kredytobiorcy nie mieli możliwości negocjowania treści umowy.
Pismem procesowym z dnia 30 października 2024 r. pozwany podniósł zarzut potrącenia wskazując, że potrącenie dotyczy wierzytelności powodów zgłoszonej w pozwie o zapłatę kwoty 120.188,56 zł z wierzytelnością pozwanego o zapłatę kwoty 89.529,61 zł tytułem zobowiązania strony powodowej do zwrotu pozwanemu środków pieniężnych w wysokości 76.770,98 zł wypłaconych w dniu 11 kwietnia 2005 r. przy czym realna wartość środków na dzień 30 czerwca 2024 r. z uwagi na upływ czasu i zmianę wartości pieniądza wynosi 89.529,61 zł.
Pismem z dnia 6 marca 2025 r. powodowie cofnęli powództwo w części co do żądania zapłaty kwoty 26.864,78 zł na rzecz powoda M. H. i co do żądania kwoty 49.906,20 zł na rzecz powódki G. H. bez zrzeczenia się roszczenia w tym zakresie, ponad kwoty cofniętego powództwa powodowie podtrzymali powództwo, a nadto wnieśli o zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 49.906,20 zł od dnia 18 maja 2024 r. do dnia 4 listopada 2024 r. oraz kwoty 43.417,58 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 18 maja 2024 r. do dnia zapłaty. Ponadto, powodowie wnieśli o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 26.864,78 zł od dnia 18 maja 2024 r. do dnia 4 listopada 2024 r.
Na rozprawie 4 czerwca 2025 powodowie zostali pouczeni o konsekwencjach ustalenia nieważności umowy, w szczególności pouczeni zostali, iż będzie się to wiązać z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń uzyskanych przez strony w związku z wykonaniem umów oraz, że może się to wiązać z ewentualnymi roszczeniami pozwanego banku o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z udostępnionego kapitału. Po pouczeniu na rozprawie powodowie oświadczyli, że mają świadomość tych konsekwencji i podtrzymali w całości swoje żądanie.
W dalszym toku postępowania strony podtrzymały dotychczasowe stanowiska.
Sąd ustalił, że:
Powodowie G. K. (poprzednio H.) i M. H. kwietnia 2005 roku - jako konsumenci - zawarli z (...) Bank S.A. z siedzibą we W. poprzednikiem prawnym pozwanego (...) Bank S.A. z siedzibą we W. umowę kredytu hipotecznego nominowanego do CHF nr (...). Kredyt przeznaczony był na sfinansowanie nabycia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego położonego w S. przy ul. (...) (§ 1 ust. 1 umowy).
Zgodnie z § 2 ust. 1 umowy bank udzielił powodom kredytu w kwocie 76.770,98 złotych, nominowanego do waluty CHF, wg kursu kupna walut dla CHF obowiązującego w banku w dniu uruchomienia całości kredytu lub jego poszczególnych transz, w przypadku wypłaty kredytu w transzach. Kredyt był wypłacany w złotych polskich, zgodnie z § 3 ust. 2 umowy. Kredyt udzielony został na okres 360 miesięcy.
Kredyt wypłacony został w złotych polskich przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości wypłacanej kwoty (transzy) na CHF według kursu kupna CHF ustalanego przez Bank i obowiązującego w Banku w dniu wypłaty środków (§ 3 ust. 2 umowy).
Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych była ustalana po przeliczeniu kwoty wypłaconego kredytu na CHF, stosownie do postanowień niniejszej umowy (§ 5 ust. 3 umowy).
Zgodnie z § 5 ust. 5 umowy jako spłatę raty kredytu przyjmuje się datę wpływu środków na rachunek kredytu. Kwota wpłaty raty w złotych przeliczana była na CHF wg kursu sprzedaży obowiązującego w NBP na dzień przed datą wpływu środków do Banku.
Dowód: umowa kredytu k. 24-26; regulamin k. 27-30v.; wniosek kredytowy k. 90-93.
Powodowie poszukiwali korzystnej oferty kredytu na zakup mieszkania. Obecnie powódka wraz z synami mieszka w kredytowanej nieruchomości. W kredytowanej nieruchomości nie było zarejestrowanej i prowadzonej działalności gospodarczej. Ponadto, kredytowana nieruchomość nie była przedmiotem najmu. Pracownik banku przedstawił powodom ofertę kredytu w walucie CHF jako korzystną, wskazując na stabilność kursu waluty i zarazem niewielkie wahania tego kursu. Pracownik banku nie informował powodów o stosowaniu przez bank dwóch różnych mierników do wzajemnych rozliczeń, tj. kursu kupna do wypłaty kredytu (ustalonego we własnych tabelach kursowych banku) i sprzedaży waluty do spłaty kredytu (ustalonego w tabelach kursowych NBP). Powodowie nie wiedzieli, w jaki sposób i w oparciu o jakie kryteria ustalane są tabele kursowe przez bank, ponadto nie mieli świadomości, że kurs waluty wpływać będzie nie tylko na wysokość raty, ale przede wszystkim na saldo zadłużenia. Powodowie nie mieli świadomości, że całe niczym nieograniczone ryzyko kursowe spoczywać będzie na nich.
Umowa zawarta została przez strony z wykorzystaniem przedłożonego przez bank wzorca umownego, bez możliwości negocjowania jej treści. Swoboda wyboru kredytobiorców ograniczała się jedynie do możliwości zawarcia umowy bądź odmowy zawarcia na warunkach przedstawionych jednostronnie przez bank. Powodowie z treścią umowy zapoznali się bezpośrednio przed jej podpisaniem. Powodowie w chwili zawarcia umowy mieli wspólność majątkową. Powód nie ma uwag co do podziału kwot, które mają zostać zasądzone.
Dowód: przesłuchanie powodów na rozprawie 4 czerwca 2025 roku k. 229-230;
Powodowie regularnie spłacali raty kredytu. W wykonaniu umowy powodowie do 10 października 2024 roku wpłacili na rzecz pozwanego kwotę 120.188,56 zł.
Dowód: zaświadczenie pozwanego k. 33-50v.
Pismem z dnia 24 kwietnia 2024 r. powodowie złożyli pozwanemu reklamację z wezwaniem do zapłaty wszelkich należności/świadczeń na podstawie nieważnej umowy kredytu w terminie 30 dni od otrzymania pisma. Powodowie nadali przesyłkę w dniu 25 kwietnia 2024 r. W odpowiedzi pozwany odmówił spełnienia roszczenia stojąc na stanowisku, że umowa jest ważna.
Dowód: reklamacja z wezwaniem do zapłaty k. 31-32; odpowiedź Banku k. 33.
Sąd zważył, że:
Stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie wymienionych wyżej dokumentów i przesłuchania powodów.
Sąd uznał za wiarygodne wymienione wyżej dokumenty, ich autentyczność nie budziła wątpliwości Sądu ani stron postępowania.
Zeznania powodów Sąd również ocenił jako wiarygodne, spójne i logiczne. Znajdowały one potwierdzenie w przeprowadzonych dowodach z dokumentów. Powodowie przedstawili okoliczności, w których zaproponowano im zawarcie umowy kredytu hipotecznego nominowanego do CHF, jak również zapewniono co do korzystnego charakteru takich umów.
Sąd, na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c., pominął wnioski o przeprowadzenie dowodów z przesłuchania świadków U. P. i W. O.. Dowód z przesłuchania U. P. został pominięty przede wszystkim z uwagi na brak wskazania jej adresu, co uniemożliwiało skuteczne wezwanie świadka. Natomiast dowód z przesłuchania W. O. został pominięty z uwagi na to, że nie uczestniczył on w procedurze zawierania umowy kredytu z powodami, przez co jego zeznania byłyby nieprzydatne dla ustalenia istotnych okoliczności sprawy.
Powództwo zasługiwało na uwzględnienie niemalże w całości po cofnięciu częściowym powództwa.
W ocenie Sądu, analizę przedmiotowej sprawy, rozpocząć należy od rozważań dotyczących interesu prawnego powodów w rozumieniu art. 189 k.p.c. Interes prawny może wynikać z bezpośredniego zagrożenia prawa powoda lub zmierzać do zapobieżenia temu zagrożeniu. Ocena istnienia interesu prawnego po stronie powodowej powinna zatem uwzględniać jego cel i istotę w okolicznościach konkretnej sprawy, a przede wszystkim, czy istnieje możliwość uzyskania ochrony w drodze innego powództwa, zwłaszcza o świadczenie. Skuteczne powołanie się na interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. wymaga wykazania przez powodów, że wyrok wydany w tego rodzaju sprawie wywoła takie konsekwencje prawne w stosunkach między stronami, w wyniku których ich sytuacja prawna zostanie określona jednoznacznie, nie będzie budziła wątpliwości, co spowoduje w konsekwencji, iż zostanie usunięta niepewność co do istnienia określonych praw i obowiązków stron oraz ryzyko ich naruszenia w przyszłości (zob. wyrok SN z 12 stycznia 2022 roku w sprawie II CSKP 212/22). Rozstrzygnięcie, czy zobowiązanie kredytowe istnieje usunęłoby wątpliwość, czy na stronach ciążą dalej obowiązki wynikające z umowy kredytu np. spłata rat. W ocenie Sądu, powodowie w niniejszej sprawie posiadają interes prawny w żądaniu ustalenia, ponieważ umowa została zawarta na okres 360 miesięcy, a więc wiązałaby ona strony do 2035 roku. Dokonanie ustalenia co do ważności umowy, a w konsekwencji ustalenia jej nieistnienia, usunie więc stan niepewności co do sytuacji prawnej stron w przyszłości.
Sąd wskazuje, że dotychczasowe orzecznictwo przesądziło dopuszczalność wytoczenia powództwa także o ustalenie, przy jednoczesnym zgłoszeniu żądania zapłaty, albowiem to drugie wynika z tzw. teorii dwóch kondykcji, jako formy rozliczenia świadczeń stron, spełnionych na podstawie nieważnej umowy kredytowej.
Merytoryczną ocenę roszczeń z kolei należy rozpocząć od zarzutów abuzywności postanowień umowy kredytowej. Przedmiotem oceny należy uczynić postanowienia umowne wprowadzające mechanizm waloryzacji, które przewidywały przeliczenie kredytu według dwóch mierników (kursu kupna ustalonego przez bank i kursu sprzedaży ustalonego przez NBP) - § 2 ust. 1, § 3 ust. 2, § 5 ust. 3 i 5 umowy. Zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Z przytoczonego przepisu wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy konsumenta. Stwierdzenie niedozwolonego charakteru postanowienia umownego jest natomiast wyłączone, gdy postanowienie umowne: zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem lub określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.
Nie ulega wątpliwości, że w przedmiotowej umowie kredytowej powodowie występowali w charakterze konsumentów, gdyż zawarcie umowy było czynnością dokonaną z przedsiębiorcą (pozwanym bankiem), niezwiązaną bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową kredytobiorców (art. 22 1 k.c.). W samej umowie wskazano przede wszystkim, że kredyt jest przeznaczony na sfinansowanie nabycia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego. Powodowie potwierdzili to w swoich zeznaniach wskazując, że kredytowany lokal wykorzystują nieprzerwanie na własne cele mieszkaniowe. Ponadto, w kredytowanej nieruchomości nie była zarejestrowana i prowadzona działalność gospodarcza przez powodów.
Zgodnie z art. 385 1 § 3 k.c., nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że umowa została sporządzona przez bank na standardowym wzorcu, a kredytobiorcy mieli jedynie wpływ na kwotę udzielonego kredytu, okres kredytowania i datę, w której miała być pobierana rata. O braku rzeczywistego wpływu kredytobiorców na treść poszczególnych postanowień umownych świadczą również okoliczności jej zawarcia. Umowa została bowiem przygotowana według standardowego wzorca i przedstawiona kredytobiorcom w wersji gotowej do podpisu. Stopień szczegółowości umowy, przy jednoczesnym użyciu złożonego języka prawniczego znacząco utrudniały efektywne zapoznanie się z treścią umowy, jej zrozumienie i ewentualne wyjaśnienie wszystkich wątpliwości, nie mówiąc już o podjęciu negocjacji odnoszących się do poszczególnych postanowień. W czasie zawarcia umowy, gdy powodowie zaliczali się do grupy klientów zawierających masowo umowy waloryzowane walutą obcą, umowy miały charakter de facto adhezyjny, a rzeczywisty wpływ kredytobiorców na umowę ograniczał się do jej podpisania lub niepodpisania. Należy mieć też na względzie znaczącą dysproporcję między potencjałem banku, a kredytobiorców. Niejednoznaczność klauzul waloryzacyjnych mogła zostać usunięta przez udzielenie wnioskującym o kredyt przed zawarciem umowy odpowiedniej informacji o ryzyku walutowym (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2017 r. w sprawie A. i inni vs. (...) SA, C-186/16, pkt 51).
W odniesieniu do umów kredytowych TSUE wskazał, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Z ustalonego stanu faktycznego wynika natomiast, że w rozmowach poprzedzających zawarcie umowy pracownik banku zapewniał kredytobiorców o stabilności szwajcarskiej waluty, wzbudzając w nich przekonanie o braku realnego ryzyka kursowego. Kredytobiorcom nie przedstawiono symulacji obrazujących faktyczny rozmiar obciążających ich ryzyk wynikających z zawartej umowy kredytu. Kwestia sposobu ustalania kursów waluty przez bank nie została w odpowiedni sposób wyjaśniona w rozmowach na etapie przedkontraktowym. Opisane działania banku nie zapewniły konsumentom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomej i rozważnej decyzji, a w konsekwencji nie doszło do uchylenia niejednoznaczności spornych postanowień umownych w stopniu wyłączającym badanie abuzywności.
Zauważyć należy, że sporne klauzule stanowiły element określenia głównego świadczenia stron, gdyż miały być wykorzystywane do określenia zarówno wysokości świadczenia banku, jak i późniejszych świadczeń kredytobiorcy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020 roku, I CSK 556/18). Nie można jednak uznać, by klauzule te zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Odesłanie w kwestionowanych postanowieniach do tabel banku nie pozwala bowiem ustalić nie tylko wysokości zobowiązania w chwili zawarcia umów, ale również nie pozwala ustalić w sposób jednoznaczny i przewidywalny samego mechanizmu ustalania wysokości zobowiązania. Żadne z postanowień nie wskazuje bowiem na sposób ustalania przez bank kursów kupna i sprzedaży waluty obcej, według których następować miało ustalenie wysokości długu kredytobiorców oraz wysokości ich świadczenia na rzecz banku (raty). Nie ma przy tym znaczenia, czy w banku istniały i były wdrożone procedury ustalania kursów na potrzeby tabel oraz czy i na ile kursy te miały charakter rynkowy. Przy ocenie abuzywności przedmiotem badania są bowiem postanowienia umowne według stanu z chwili zawarcia umowy (zob. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17), a nie praktyka wykonywania umów przez jedną ze stron. W tym stanie rzeczy nie zachodzi żadna z przesłanek negatywnych, która wyłączałaby stwierdzenie abuzywności. Zauważyć przy tym należy, że nawet wprowadzenie ewentualnych zmian dotyczących sposobu spłaty kredytu (spłata kredytu bezpośrednio w walucie CHF) nie sanuje umowy.
Przechodząc do oceny przesłanek pozytywnych, należy zbadać, czy analizowane postanowienia umowne (§ 2 ust. 1, § 3 ust. 2, § 5 ust. 3 i 5 umowy) kształtowały prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, a przy tym rażąco naruszały jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, że konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 lutego 2019 roku, II CSK 19/18). Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza natomiast nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z 3 lutego 2006 roku, I CK 297/05, z 15 stycznia 2016 roku, I CSK 125/15, z 27 listopada 2015 roku, I CSK 945/14, z 30 września 2015 roku, I CSK 800/14, z 29 sierpnia 2013 roku I CSK 660/12, i z 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18).
Analizowane postanowienia umowne spełniały obie wymienione przesłanki. Powierzenie bankowi jednostronnego, nieograniczonego i całkowicie uznaniowego – przynajmniej w świetle umowy – uprawnienia do ustalenia kursu waluty, według którego ustalana jest każdoczesna wysokość zobowiązania kredytobiorców oraz wysokość świadczeń ratalnych, jest działaniem nielojalnym wobec klienta i trudno uznać, by zostało zaakceptowane przez racjonalnego i należycie poinformowanego konsumenta, gdyby było negocjowane indywidualnie. Bank ma przy tym możliwość uzyskania dodatkowych korzyści ekonomicznych w wyniku jednostronnego ustalenia rozmiarów spreadu walutowego. Przyjęcie opisanego mechanizmu przerzuca jednocześnie w całości na konsumentów ciężar ryzyka walutowego, gdyż pozwala bankowi na ustalenie takich kursów przyjmowanych do przeliczania spłacanych rat, by ekonomiczne skutki wzrostu kursu waluty obcej ponosił wyłącznie konsument. Podkreślić jeszcze raz należy, że dla oceny abuzywności irrelewantny jest sposób korzystania banku z umownego uprawnienia do ustalania kursów walut przy przeliczaniu świadczeń stron, gdyż przedmiotem oceny są umowy w chwili jest zawarcia, a nie praktyka wykonywania umów. Z tego samego względu dla oceny abuzywności nie ma znaczenia wejście w życie ustawy z 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984; tzw. ustawa antyspreadowa), która przez dodanie art. 69 ust. 3 Prawa bankowego dała kredytobiorcy uprawnienie do spłaty rat, w kredycie indeksowanym lub denominowanym do waluty obcej, bezpośrednio w tej walucie.
Z podanych względów postanowienia przedmiotowej umowy kredytu wprowadzające mechanizm waloryzacji świadczeń stron do franka szwajcarskiego według kursów waluty ustalanych jednostronnie i uznaniowo przez bank stanowią niedozwolone postanowienia umowne. Stanowisko to jest szeroko reprezentowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego (zob. wyroki z 30 września 2020 roku, I CSK 556/18, z 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, z 15 listopada 2019 roku, V CSK 347/18, z 29 października 2019 roku, IV CSK 309/18, z 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18, i z 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17), który konsekwentnie wskazuje, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron.
W ocenie Sądu, abuzywność klauzul waloryzacyjnych nie ogranicza się do kwestii ustalania kursów walut jednostronnie przez bank. Sam sposób ukształtowania ryzyka kursowego rażąco narusza interesy konsumentów, a przy tym jest sprzeczny z dobrymi obyczajami, gdyż tworzy znaczącą nierównowagę praw i obowiązków stron umowy ze szkodą dla konsumentów. Problem ten został zasygnalizowany w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który stwierdził, że warunki umowne (…) wydają się obciążać konsumenta, w zakresie, w jakim przedsiębiorca nie przestrzegał wymogu przejrzystości względem tego konsumenta, ryzykiem nieproporcjonalnym do świadczeń i kwoty otrzymanej pożyczki, ponieważ stosowanie tych warunków skutkuje tym, że konsument musi długoterminowo ponieść koszt zmiany kursu wymiany. W zależności od tej zmiany konsument ten może znajdować się w sytuacji, w której, po pierwsze, pozostała należna kwota kapitału w walucie spłaty, (…), jest znacznie wyższa niż kwota pierwotnie pożyczona, a po drugie, spłacone raty miesięczne prawie wyłącznie pokrywały same odsetki. Jest tak w szczególności wówczas, gdy owo podwyższenie kapitału pozostałego do spłaty w walucie krajowej nie jest zrównoważone różnicą między stopą oprocentowania waluty obcej a stopą waluty krajowej, przy czym istnienie takiej różnicy stanowi dla kredytobiorcy główną korzyść kredytu denominowanego w walucie obcej (zob. wyrok z 10 czerwca 2021 roku w sprawie (...) SA przeciwko V., C-609/19, pkt 69).
Przyjęta w spornych umowach konstrukcja rozkładu ryzyka walutowego powoduje, że konsumenci byli obciążeni tym ryzykiem w sposób nieograniczony, gdyż nie ustalono żadnej umownej granicy wzrostu kursu waluty waloryzacji, powyżej której wzrost nie wpływałby już na wysokość salda zadłużenia i na wysokości raty. Przy obecnym kursie franka szwajcarskiego wzrost ten oscyluje wokół 100%, natomiast umowy w żaden sposób nie zabezpieczają interesów konsumenta przed dalej idącym wzrostem – o 200% czy 400%. Ryzyka tego nie niweluje potencjalna korzyść wynikająca z różnicy między oprocentowaniem kredytów waloryzowanych walutą obcą i kredytów złotowych. W przypadku wysokiego oprocentowania kredytów złotowych i niskiego oprocentowania kredytów waloryzowanych walutą obcą, wysokość raty jest wprawdzie korzystniejsza w przypadku tych ostatnich, ale tylko wówczas, gdy podstawą obliczenia wysokości raty jest podobny kapitał. Na skutek zastosowania spornych klauzul waloryzacyjnych, w przypadku znacznego wzrostu kursu waluty obcej wzrasta natomiast znacznie kwota pozostałego do spłaty kapitału wyrażonego w walucie polskiej, co powoduje, że korzystniejsze oprocentowanie nie przekłada się na korzyść równoważącą ponoszone ryzyko kursowe.
Na szczególne podkreślenie zasługuje jeszcze jeden aspekt uwypuklony przez TSUE. Mianowicie, wzrost kursu waluty waloryzacji powoduje wzrost nie tylko raty, ale również wzrost salda zadłużenia, przy czym zjawisko to nie występuje przy wzroście oprocentowania kredytów złotowych. Ryzykiem ponoszonym przez kredytobiorców kredytów waloryzowanych walutą obcą jest zatem również ryzyko wzrostu zadłużenia nie tylko ponad poziom pierwotnego zadłużenia, ale również ponad wartość kredytowanej nieruchomości. W konsekwencji, między ograniczonym ryzykiem ponoszonym przez bank a nieograniczonym ryzykiem ponoszonym przez konsumenta występuje rażąca dysproporcja na niekorzyść tego ostatniego. W tym stanie rzeczy uznać trzeba, że gdyby kredytobiorcy zostali w sposób przejrzysty poinformowani przed zawarciem umów przez bank o charakterze przyjmowanego na siebie ryzyka, w tym ryzyka długoterminowego i nieograniczonego wzrostu salda zadłużenia, nie przyjęliby klauzul waloryzacyjnych ze wzorca umownego narzuconego przez ten bank.
Cywilnoprawną sankcją ustalenia abuzywności postanowienia umowy jest brak związania nim konsumenta (art. 385 1 § 1 k.c.), przy zachowaniu związania stron umową w pozostałej części (art. 385 1 § 2 k.c.). Regulacja ta nie odnosi się jednak do postanowień określających główne świadczenie stron, do których – w ocenie Sądu – zaliczają się postanowienia wprowadzające mechanizm waloryzacji do przedmiotowej umowy kredytu. Postanowienia te, zdaniem Sądu, nie zostały jednak sformułowane w sposób jednoznaczny. Skutkiem abuzywności jest zatem nieważność umowy, przy czym skutek ten nie nastąpi, jeżeli istnieje możliwość zastąpienia zakwestionowanego postanowienia przepisami dyspozytywnymi lub jeżeli konsument wyrazi wolę dalszego obowiązywania umowy z zachowaniem klauzuli abuzywnej (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 62 i 68).
W realiach niniejszej sprawy, nie ma możliwości zastąpienia postanowień abuzywnych przepisami dyspozytywnymi. Przede wszystkim nie wchodzi w rachubę zastosowanie dyspozycji art. 358 § 2 k.c. Z orzecznictwa TSUE wynika, że nic nie stoi na przeszkodzie temu, by sąd krajowy zastąpił nieuczciwe postanowienie umowne przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym (por. m.in. wyrok z 30 kwietnia 2014 roku, sygn. akt C-26/13). Jednakże w orzecznictwie sądów krajowych wielokrotnie potwierdzano, że w polskim porządku prawnym nie istnieją przepisy o charakterze deklaratywnym, którymi można by w ten sposób „zapełnić” niejako powstałe braki w umowie. W ocenie Sądu utrzymanie umowy w pozostałym zakresie (tzw. „odfrankowienie” kredytu) również nie jest możliwe, ponieważ uczyniłoby to umowy niemożliwe do wykonania wobec braku mechanizmu umożliwiającego obliczenie wysokości raty kredytu. Z braku podstawy prawnej w przepisach dyspozytywnych nie można również usunąć klauzuli waloryzacyjnej z zachowaniem oprocentowania według stawek LIBOR właściwych dla zobowiązań wyrażonych we frankach szwajcarskich. Mechanizm taki stawiałby przy tym kredytobiorców kredytów waloryzowanych w walucie obcej w sytuacji nieuzasadnionego uprzywilejowania w stosunku do pozostałych kredytobiorców, gdyż prowadziłby do całkowitego wyeliminowania ryzyka walutowego przy zachowaniu oprocentowania kredytu znacząco niższego od oprocentowania kredytów złotowych niepodlegających denominacji lub indeksacji do waluty obcej (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 18 września 2019 roku, V CSK 152/19). Stanowisko to pozostaje zbieżne z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który nie dostrzega z prawnego punktu widzenia możliwości utrzymania w mocy umów zawierających niedozwolone klauzule przeliczeniowe przewidujące spread walutowy, zwłaszcza gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty (por. wyroki z 14 marca 2019 roku, w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 52, z 5 czerwca 2019 roku, w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43, i z 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 44).
Negatywną przesłanką ustalenia nieistnienia stosunku prawnego jest także wystąpienie szczególnie niekorzystnych konsekwencji dla konsumenta. Konsekwencje te należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a z drugiej strony, do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 44). W niniejszej sprawie powodowie zarówno w pismach procesowych, jak i na rozprawie wykazywali pełną świadomość skutków ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, również po udzieleniu informacji przez przewodniczącego składu orzekającego o możliwych roszczeniach banku, ich charakterze i wymagalności oraz braku możliwości przewidzenia zakresu roszczeń uznanych ostatecznie za zasadne i możliwości uczestniczenia w długotrwałych postępowaniach sądowych. Mimo to powodowie konsekwentnie i kategorycznie wyrażali wolę ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, nie akceptując jednocześnie utrzymania umowy w mocy z zachowaniem postanowień abuzywnych.
Podsumowując, należy uznać, że przedmiotowa umowa kredytu zawarta między stronami jest w całości nieważna. Charakter uchybień nie pozwala na stwierdzenie, że w mocy może pozostać część umowy – art. 58 § 3 k.c. Z okoliczności sprawy wynika, że bez postanowień dotkniętych nieważnością umowa nie zostałaby zawarta. Jej istotą było bowiem udzielenie kredytu nominowanego do CHF. Bez mechanizmów spłaty rat kredytu i ustalenia oprocentowania bank nie zawarłby umowy. Były to bowiem rozwiązania przez niego określone, stanowiące narzucony przez niego wymóg i zapewniające mu osiągnięcie zysku. Te mechanizmy regulowały główne świadczenia stron wobec siebie.
Zgodnie z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Oznacza to, że kredytobiorca jest zobowiązany do zwrotu określonej kwoty środków pieniężnych, którą winna wyznaczać kwota kapitału mu udostępnionego i wykorzystanego przez kredytobiorcę powiększonych o odsetki, których wysokość również szczegółowo musi zostać określona. Podkreślić należy, iż co do zasady ani przed 26 sierpnia 2011 roku, tj. przed dodaniem art. 69 ust. 2 pkt 4a prawa bankowego, ani począwszy od tego dnia zawieranie umów o kredyt denominowany lub indeksowany nie było ustawowo zakazane. Zastosowanie klauzul waloryzacyjnych (walutowych) jest bowiem w umowie kredytu dopuszczalne co do zasady. Nie narusza ani zasady nominalizmu, ani też zasady swobody umów z art. 353 1 k.c., jeżeli pozwala na określenie koniecznych przedmiotowo postanowień umowy kredytowej, określonych w art. 69 ustawy z 1997 r. Prawo bankowe, (tak SA w Warszawie w wyroku z 26 sierpnia 2020 roku, sygn. akt VI ACa 801/19).
Przedmiotowa umowa nie była dotknięta bezwzględną nieważnością, o której mowa w art. 58 § 1 k.c. Umowy o kredyt nominowany do CHF w ocenie Sądu nie były sprzeczne z ustawą ani nie miały na celu obejście przepisów ustawy. Sam mechanizm waloryzacji nie musi stanowić instrumentu kształtującego obowiązki kredytobiorcy sprzecznie z dobrymi obyczajami ani też naruszać w sposób rażący interesów kredytobiorcy, przy założeniu jednak, że zasady tego mechanizmu są precyzyjnie i jasno określone w oparciu o jednoznaczne i obiektywne kryteria, a konsument został należycie poinformowany przez bank o wszelkich ryzykach i ich rzeczywistej skali oraz w rezultacie mógł wyrazić świadomą wolę. Zdaniem Sądu brak też podstaw do przyjęcia, że umowa była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego skoro w początkowym okresie oferowała klientom niższe raty niż przy kredytach złotowych i pozwalała na zrealizowanie ich zamierzeń dotyczących zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 6 lutego 2023 roku, sygn. akt V ACa 1083/22).
Niewątpliwie badanie umowy pod kątem ewentualnej abuzywności postanowień możliwe jest jedynie w odniesieniu do umowy ważnej, zatem nie spełniającej cech wskazanych w art. 58 § 1 i 2 k.c., a nadto przepis art. 385 1 § 1 k.c. w odniesieniu do postanowienia abuzywnego ma charakter lex specialisw stosunku do przepisu art. 58 § 1 i 2 k.c. (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 3 marca 2023 roku, sygn. akt V ACa 1086/22).
W tym miejscu warto także zwrócić uwagę na uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 23 kwietnia 2024 r. podjętą w sprawie III CZP 25/22, w której wskazano, że w razie uznania, że postanowienia umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów.
Mając powyższe na względzie Sąd na podstawie art. 189 k.p.c. w zw. z art. 385 1 k.c. orzekł jak w punkcie 1 wyroku.
W punkcie piątym sentencji wyroku sąd umorzył postępowanie w zakresie roszczenia o zapłatę kwoty 26.864,78 zł oraz kwoty 49.906,20 zł. Rozstrzygnięcie to było konsekwencją skutecznego cofnięcia pozwu przez powodów pismem procesowym z dnia 6 marca 2025 r. Cofnięcie pozwu – zgodnie z art. 203 § 1 i 2 k.p.c. – jest dopuszczalne aż do zamknięcia rozprawy, a w braku sprzeciwu pozwanego wywołuje skutek w postaci konieczności umorzenia postępowania w tym zakresie (art. 355 § 1 k.p.c.). W niniejszej sprawie cofnięcie pozwu zostało dokonane w sposób jednoznaczny i skuteczny, a pozwany nie zgłosił wobec niego sprzeciwu, wobec czego sąd był zobowiązany umorzyć postępowanie co do dochodzonych kwot 26.864,78 zł oraz 49.906,20 zł. Umorzenie to stanowiło konsekwencję uznania przez powodów potrącenia dokonanego przez pozwanego. Skoro powodowie uznali potrącenie, sąd nie był uprawniony do badania zasadności podniesionego przez pozwanego zarzutu potrącenia kwestia ta stała się bezprzedmiotowa w świetle cofnięcia powództwa w odpowiedniej części.
Sąd wskazuje, że roszczenie powodów o zwrot świadczeń spełnionych na rzecz pozwanego nie przedawniło się. Na podstawie art. 118 zd. pierwsze k.c., jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata. W doktrynie dominuje stanowisko, że kredyt spłacany w ratach jest w istocie świadczeniem jednorazowym, a nie okresowym, bowiem stanowi jedną całość. Roszczenie o zapłatę opierało się na żądaniu zwrotu świadczenia nienależnego, czyli art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Zgodnie z przepisami intertemporalnymi- art. 5 ust. 3 ustawy o zmianie ustawy Kodeks cywilny i niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r. poz. 1104) do przysługujących konsumentowi roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, których terminy przedawnienia są określone w art. 118 i art. 125 § 1 ustawy zmienianej w art. 1, stosuje się przepisy ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu dotychczasowym. W związku z tym, w niniejszej sprawie liczy się 10-letni termin przedawnienia. Ponadto w oparciu o stanowisko TSUE wyrażone w wyroku z 22 kwietnia 2021 roku (sygn. C-485/19) bieg przedawnienia roszczeń z tytułu zawartych w umowie klauzul niedozwolonych biegnie od momentu powzięcia wiedzy o nich. W powyższej kwestii wypowiedział się także Sąd Najwyższy w mającej moc zasady prawnej uchwale z 7 maja 2021 roku, wskazując w niej, iż kierując się dotychczasowym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, należy uznać, że bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Należy bowiem uznać, że dopiero wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia (por. art. 455 k.c.), tj. podjąć czynność, o której mowa w art. 120 § 1 k.c.
Kredytobiorcy dopiero po latach wykonywania umowy powzięli wiedzę o istnieniu klauzul abuzywnych w umowie, którą zawarli z pozwanym, w związku z czym w 2024 r. skierowali do pozwanego reklamację z wezwaniem do zapłaty, a zatem najwcześniej wówczas ich wiedza o istnieniu klauzul abuzywnych była już kompletna. W konsekwencji należy stwierdzić, że 10-letni okres przedawnienia w dniu wniesienia pozwu nie upłynął. Żądanie oparte o art. 189 k.p.c. ze swojej istoty nie może ulec przedawnieniu, ponieważ w dniu wniesienia pozwu umowy kredytu wiązały obie strony, które realizowały obowiązki wprost z niej wynikające. Żadna ze stron nie zdecydowała się na wcześniejsze wypowiedzenie przedmiotowej umowy, wierzytelności z niej wynikające nie zostały więc postawione uprzednio w stan wymagalności.
Sąd uznał, że żądanie zapłaty jest zasadne w całości po cofnięciu częściowym powództwa. Zgodnie z art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową, ten obowiązany jest do jej zwrotu. W niniejszej sytuacji zasadność roszczenia o zapłatę Sąd ustalił w oparciu o przepis art. 409 k.c., zgodnie z którym obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Najbardziej kluczową kwestią jest wykładnia sformułowania „zużył” lub „utracił" w taki sposób, że nie jest już wzbogacony. Wykładnia językowa nie prowadzi do wystarczającego rezultatu. Nakazuje bowiem jedynie badać stan wzbogacenia strony, która uzyskała korzyść majątkową. Nie można natomiast jednoznacznie stwierdzić, czy roszczenia stron należy rozpatrywać zupełnie od siebie niezależnie, czy też świadczenie wzajemne należy brać pod uwagę jako element stanu majątkowego strony wpływający na wysokość wzbogacenia. W doktrynie problem ten dostrzegany był jako spór pomiędzy zwolennikami tzw. teorii dwóch kondykcji i tzw. teorii salda. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 roku (sygn. III CZP 6/21), należy rozpatrzeć ten aspekt według teorii dwóch kondykcji. W związku z tym, w przypadku następczej nieważności umowy, po obu ich stronach występują dwa niezależne od siebie roszczenia o zwrot świadczeń nienależnie spełnionych. Z takim przypadkiem mamy do czynienia w niniejszej sprawie, dlatego Sąd przyjął za słuszny wskazany pogląd Sądu Najwyższego. Konsekwencją powyższego było uwzględnienie roszczenia głównego o zapłatę, w kwocie wskazanej przez powodów. Kwoty składające się na to roszczenie nie zostały skutecznie zakwestionowane przez pozwanego, ponieważ powodowie oparli się na zaświadczeniu o dokonanych spłatach wystawionym przez pozwany bank. Ponadto, powodowie w dniu zawarcia umowy byli małżeństwem z ustawową wspólnością majątkową, obecnie są po rozwodzie. Powodowie nie mieli uwag co do podziału kwot, które miały zostać zasądzone.
Z powyższych względów Sąd na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. orzekł jak w punkcie 2 wyroku.
Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie na podstawie art. 481 § 1 k.c., nie uwzględniając w całości żądania powodów, składając pozwanemu reklamację powodowie nie określili konkretnego żądania zapłaty, a więc Sąd przyjął termin zasądzenia odsetek ustawowych po upływie 30 dni od odebrania odpisu pozwu przez pozwanego, stąd oddalenie powództwa w pozostałej części – punkt 6 sentencji wyroku.
W punkcie trzecim wyroku Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki G. K. (dawniej H.) odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 49.906,20 zł za okres od dnia 5 października 2024 r. do dnia 4 listopada 2024 r., zaś w punkcie czwartym analogiczne odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 26.864,78 zł na rzecz powoda M. H. za ten sam okres. Pozwany, po uprzednim wezwaniu do zapłaty i wniesieniu pozwu, pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem świadczeń pieniężnych odpowiadających wskazanym kwotom, wobec czego powodowie mogli domagać się odsetek za czas opóźnienia. Jako datę początkową Sąd przyjął dzień 5 października 2024 r., zgodnie ze zgłoszonym przez powodów żądaniem, Sąd nie mógł zasądzić odsetek za okres wcześniejszy niż objęty żądaniem pozwu, choć roszczenie było wymagalne już wcześniej, po bezskutecznym upływie terminu zakreślonego w wezwaniu do zapłaty. Datę końcową – 4 listopada 2024 r. – Sąd powiązał z chwilą skutecznego potrącenia wierzytelności powodów z wierzytelnością pozwanego, które następnie zostało uznane przez powodów i doprowadziło do cofnięcia powództwa co do należności głównej w tej części. Zgodnie z art. 498 § 2 k.c. skuteczne potrącenie prowadzi do umorzenia wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej, a po umorzeniu należności głównej brak jest podstaw do dalszego naliczania odsetek. Nie wyłącza to jednak prawa powodów do żądania odsetek za okres, w którym pozwany pozostawał w opóźnieniu – aż do dnia poprzedzającego skutek potrącenia, tj. do 4 listopada 2024 r., co znalazło odzwierciedlenie w punktach 3 i 4 wyroku.
O kosztach procesu Sąd orzekł z uwzględnieniem wyniku sprawy, którą pozwany przegrał w całości. Zgodnie z treścią art. 98 § 1 k.p.c. strona przegrywająca zobowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Na koszty procesu, które ponieśli powodowie składały się opłata od pozwu – 1.000 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa - 51 zł, oraz koszty zastępstwa procesowego – 10.800 zł. Wysokość przyznanych powodom kosztów zastępstwa procesowego Sąd ustalił na podstawie § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych Mając na uwadze, że powodowie są po rozwodzie, a koszty procesu ponieśli wspólnie, Sąd zasądził w punktach 7 i 8 sentencji wyroku od pozwanego na rzecz każdego z powodów osobno kwotę po 5.925,50 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.
SSO Joanna Cyganek