sygn. I C 489/25 20 listopada 2025 Sąd Okręgowy w Olsztynie

Wyrok z 20 listopada 2025, sygn. I C 489/25

Teza
Przesłanki oddalenia skargi o wznowienie postępowania.
Data orzeczenia 20 listopada 2025
Sąd Sąd Okręgowy w Olsztynie
Wydział I Wydział Cywilny
Tagi
#Sąd Okręgowy w Olsztynie #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt: I C 489/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 20 listopada 2025 r.

Sąd Okręgowy w (...) I Wydział Cywilny

w składzie następującym: Przewodniczący sędzia Rafał Kubicki

Protokolant sekretarz sądowy Piotr Ruciński

po rozpoznaniu w dniu 4 listopada 2025 r. w (...) na rozprawie

sprawy ze skargi pozwanej M. N. o wznowienie postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w (...) z 23.02.2024 r.
z powództwa M. P. (1) przeciwko S. N. i M. N.
o zapłatę (sygn. (...))

I.  postanawia o wznowieniu postępowania,

II.  oddala skargę o wznowienie postępowania,

III.  zasądza od pozwanej (skarżącej) M. N. na rzecz powódki M. P. (1) kwotę 10 817 zł (dziesięć tysięcy osiemset siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu wywołanego skargą o wznowienie postępowania
- z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za okres od dnia uprawomocnienia się tego orzeczenia do dnia zapłaty.

sędzia Rafał Kubicki

Sygn. akt I C 489/25

UZASADNIENIE

Skargą, wniesioną w dniu 9.04.2025 r., jedna z dwóch pozwanych - M. N. wniosła o wznowienie postępowania Sądu Okręgowego w (...) zakończonego prawomocnym wyrokiem z dnia 23 lutego 2024 r. (sygn. akt (...)) oraz zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa
w stosunku do niej w całości. Jako podstawę wznowienia wskazała art. 401 pkt 2 k.p.c. (nieważność postępowania), albowiem – jak stwierdziła - na skutek naruszenia przepisów została pozbawiona możliwości działania. W uzasadnieniu zakwestionowała zgłoszone wobec niej żądanie w całości, również w zakresie wysokości. Wskazała, iż powódka M. P. (1) - wskazując w pozwie błędny adres skarżącej, działała świadomie bądź błąd ten wynikał z jej niedbalstwa, a to wprowadzenie Sądu w błąd co do miejsca jej pobytu stanowiło naruszenie prawa, w szczególności przepisów art. 3
i art. 126 § 2 pkt 1 k.p.c.
Podkreśliła, iż w dacie pierwszych prób doręczenia pozwu, przebywała jeszcze w (...), w O. przy ul. (...). Pomimo poinformowania przez uczestniczkę Sądu o aktualnym adresie pozwanych, kolejna próba doręczenia pozwu nastąpiła ponownie na stary adres, tj. ul. (...) w O.. Pozwana podniosła także, że powódka nie wskazała w pozwie, że zgłoszone w nim roszczenie mogło mieć związek z prowadzoną przez nią i pozwanego działalnością gospodarczą, przez co sprawa nie została zakwalifikowana jako sprawa ze stosunków gospodarczych. Taki stan rzeczy doprowadził do znaczącego ograniczenia możliwości ochrony jej interesów, gdyż udowodnienie przez powódkę okoliczności wskazanych
w pozwie byłoby znacznie trudniejsze, ponieważ nie dysponowała umową pisemną
z pozwanymi ani nie udokumentowała na piśmie przekazania pozwanym łącznej kwoty 260.000 zł. Zdaniem pozwanej, ustanowienie dla pozwanych kuratora dla nieznanych
z miejsca pobytu nie było równoznaczne z możliwością ich działania w celu obrony swoich praw. Obrona interesów strony pozwanej miała wymiar formalny, bowiem
w odpowiedzi na pozew został podniesiony jedynie zarzut przedawnienia. Przedstawiciel nie podniósł jakichkolwiek innych zarzutów, twierdzeń ani zastrzeżeń związanych z zasadnością czy wysokością żądania. Pozwana podniosła zarzut przedawnienia, stwierdzając, że roszczenie powódki miało związek z prowadzoną przez nią działalnością gospodarczą i w związku z tym trzyletni termin przedawnienia upłynął 31 grudnia 2020 r. Ponadto od 28 września 2010 r. pozostawała z pozwanym
w ustroju małżeńskiej rozdzielności majątkowej, ich relacje w latach 2016‑2018 nie były dobre, co wpłynęło na rozwiązanie małżeństwa przez rozwód w 2021 r. Pozwana podniosła, ze nie łączyła jej z powódką żadna umowa. Zaprzeczyła, by powódka przekazała pozwanemu kwotę 305.000 zł, a także by dopuściła się wobec powódki jakiegokolwiek czynu zabronionego, w szczególności przestępstwa oszustwa. Przyznała, że powódka czyniła z pozwanym ustalenia co do powierzenia mu środków pieniężnych w celu ich zainwestowania w instrumenty finansowe, jednak nie zna szczegółów tych ustaleń.

W odpowiedzi na skargę powódka M. P. (1) wniosła o jej odrzucenie skargi z uwagi na jej wniesienie po terminie oraz nieoparcie na ustawowej postawie, ewentualnie o oddalenie skargi w całości. Wskazała istotne dla sprawy następujące oświadczenia i twierdzenia:

1) Skarga została wniesiona po upływie ustawowego terminu, ponieważ wnioskodawczyni dowiedziała się o egzekucji, a tym samym o wydanym przeciwko niej wyroku w grudniu 2024 r.

2) Skarga nie jest oparta na ustawowej podstawie, ponieważ przy wydawaniu zaskarżonego wyroku nie doszło do naruszenia przepisów, w szczególności wskazywanych przez skarżącą art. 3 i art. 126 § 2 pkt 1 k.p.c., a wnioskodawczyni nie została pozbawiona możliwości obrony swoich praw.

3) Przy próbach doręczenia odpisu pozwu na adres wnioskodawczyni nie doszło do naruszenia jakichkolwiek przepisów.

4) Roszczenie dochodzone pozwem nie ma związku z prowadzeniem działalności gospodarczej - środki zostały przekazane w ramach łączących strony stosunków przyjacielskich, a uczestniczka nie prowadziła działalności gospodarczej związanej z obrotem środkami finansowymi, tym samym zarzut przedawnienia jest całkowicie chybiony.

5) Argumenty przedstawione przez wnioskodawczynię nie dają podstaw do zmiany wyroku i oddalenia powództwa.

W. S. N. nie składał skargi o wznowienie postępowania, dlatego sprawa toczy się bez jego udziału.

Fakty istotne dla rozstrzygnięcia w zakresie przebiegu procesu o zapłatę

Pozwem wniesionym w dniu 29.12.2021 r. powódka M. P. (1) wniosła o zasądzenie od pozwanych M. N. oraz S. N. solidarnie (ewentualnie in solidum, ewentualnie w częściach równych) kwoty 222.711,53 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. Uzasadniając, wskazała, że pozwani w 2008 r. zaoferowali jej pomoc finansową i pokrycie kosztów leczenia jej syna w (...). Od tego czasu strony pozostawały w bliskiej przyjaźni. W 2013 r. pozwana zwróciła się do powódki z prośbą o pomoc finansową. Powódka mając dług wdzięczności wobec pozwanych, zaciągała na prośbę pozwanej kredyty, w wyniku czego przekazała pozwanym łącznie kwotę 305.000 zł. Pozwani mieli wpłacać regularnie pieniądze na spłatę kredytów na rachunki przypisane do ich obsługi. Od 11.07.2017 r. przestali regulować zobowiązania powódki i unikali kontaktu. Łączna wysokość poniesionych przez pozwanych spłat wynosiła 82.288,47 zł. Powódka wezwała pozwanego do zwrotu dochodzonej pozwem kwoty w wysokości 222.712 zł, lecz wezwanie pozostało bez odpowiedzi (z akt (...) pozew k. 4-9). Wobec nieskutecznego doręczenia odpisu pozwu Przewodniczący zarządzeniem z dnia 6.04.2022 r. zobowiązał stronę powodową do doręczenia pisma za pośrednictwem komornika. Komornik sądowy dnia 13.06.2022 r. przekazał stronie powodowej informację, iż ustalił aktualny adres zamieszkania pozwanych przy ul. (...). Powódka pismem z dnia 14.06.2022 r. zgłosiła tę informację do Sądu. Dnia 7.07.2022 r. Sąd dokonał jednak próby doręczenia odpisu pozwu na adres wskazany
w pozwie - ul. (...). Dopiero w dniu 6.09.2022 r. pismo zostało skierowane na ul. (...) (dowód z akt (...) – zarządzenie k. 262, pismo powódki
z postanowieniem komornika k. 270‑271, doręczenia odpisu pozwu k. 276, 284).
W wyniku niedoręczenia skutecznie pozwanym odpisu pozwu Sąd Okręgowy zawiesił postępowanie, a następnie dnia 10.03.2023 ustanowił dla nieznanych z miejsca pobytu pozwanych kuratora (z akt (...) - postanowienie – k. 298, zarządzenie – k. 224). W odpowiedzi na pozew kurator ustanowiony dla nieznanych z miejsca pobytu pozwanych wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz podniósł zarzut przedawnienia (z akt (...) – odpowiedź na pozew – k. 248-251). Sąd Okręgowy w (...) wyrokiem z dnia 23.02.2025 r. zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz powódki kwotę 222.711,53 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 21.03.2023 r. do dnia zapłaty (punkt I wyroku); w pozostałym zaś zakresie powództwo oddalił (punkt II wyroku). Jednocześnie w punkcie III wyroku Sąd zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz powódki tytułem zwrotu kosztów procesu kwotę 11.217 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, w tym kwotę 10.817 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego oraz w punkcie IV wyroku o kosztach sądowych tymczasowo poniesionych przez Skarb Państwa nakazał ściągnąć od pozwanych solidarnie kwotę 15.132,20 zł. Zarządzeniem z dnia 23.04.2024 r. stwierdzono prawomocność wyroku
w dniu 30.03.2024 r. (z akt (...) – wyrok Sądu Okręgowego w (...), sygn. akt (...) – k. 372, zarządzenie k. 387). Dnia 18.11.2024 r. referendarz sądowy w Sądzie Okręgowym w (...) nadał prawomocnemu wyrokowi tytuł wykonalności (z akt (...) – wyrok wraz z klauzulą wykonalności – k. 404). Pismem
z 10.01.2025 r. do pisanej wyżej sprawy zgłosił się pełnomocnik pozwanej – adwokat
P. B. (autor późniejszej skargi o wznowienie), który następnie 14.01.2025 r. zapoznał się z jej aktami (z akt (...) – zgłoszenie k. 410, zamówienie akt do czytelni akt k. 414). Wobec pozwanych zostało wszczęte postępowanie egzekucyjne prowadzone przez Komornika Sądowego przy Sądzie Rejonowym w (...) A. B. sygn. akt (...) (zawiadomienie
o zajęciu wierzytelności z rachunku bankowego koperta z kopiami akt k. 116).

Wyrok w sprawie (...) oparty był na następujących ustaleniach faktycznych, zawartych w pisemnym jego uzasadnieniu.

Strony niniejszego postępowania od 2005 r. pozostawały w bliskiej relacji koleżeńskiej. Młodszy syn powódki jest niepełnosprawny. W 2005 r. miał problemy zdrowotne ‑ tracił słuch. W tym samym czasie pojawiła się możliwość jego leczenia w szpitalu w Z.. Powódka nie posiadała środków, które umożliwiłyby sfinansowanie operacji oraz pokrycie kosztów leczenia. W 2008 r. pozwani zaoferowali powódce pokrycie kosztów zagranicznego leczenia jej syna. Powódka przyjęła tę propozycję. Operacja syna powódki przebiegła prawidłowo - nie stracił słuchu. Powódka była wdzięczna pozwanym za otrzymaną pomoc. Pozwani przedstawiali się jako osoby zamożne, wyjeżdżali na zagraniczne wycieczki, byli właścicielami nieruchomości. Pozwana w 2013 r. poinformowała powódkę o trudnościach finansowych, które spotkały pozwanych. W związku z tym zwróciła się do powódki
o pomoc finansową. Jednocześnie pozwani zapewniali powódkę o tym, że otrzymane środki zostaną zainwestowane i zostanie z nich spłacone zobowiązanie wobec banku, a zysk zostanie podzielony między strony postępowania. Powódka zdecydowała się na propozycję pozwanych będąc wdzięczną za pomoc dla jej syna oraz z uwagi na obiecane zyski. Powódka zaciągnęła w (...) S.A. w dniu 13.11.2013 r. kredyt gotówkowy w kwocie 45.000 zł. W tym samym dniu całą kwotę przekazała przelewem pozwanej. Pozwani mieli spłacać raty kredytu dokonując wpłat bezpośrednio na rachunek przypisany do spłaty kredytu. Pozwani dokonali spłat na łączną kwotę 16.573,57 zł. Kredyt został spłacony w dniu 19.11.2015 r. na skutek zawarcia przez powódkę kolejnej umowy kredytu konsolidacyjnego. Strony postępowania pozostawały w stałym bliskim kontakcie. Starszy syn powódki zaprzyjaźnił się z pozwanym, który opowiadał mu o giełdzie i zyskach finansowych z tym związanymi. W 2015 r. pozwani potrzebowali samochodu do korzystania z niego podczas obecności w (...). Pozwany twierdził, że nie może zawrzeć umowy leasingu ponieważ nie prowadzi działalności gospodarczej oraz nie mieszka na stałe w (...). Wobec tego zwrócił się do syna powódki M. P. (2) aby ten zawarł taką umowę, zaś pozwany będzie regulował należności wynikającego z tego tytułu. Syn powódki zawarł
z (...) A. K. (...) (...) w dniu 27.03.2015 r. umowę zamówienia pojazdu za cenę 134.500 zł, który miał zostać sfinansowany z umowy leasingu. Pozwani początkowo spłacali raty leasingu, aż przestali dokonywać spłat. Z uwagi na brak spłaty, ostatecznie przedmiot leasingu został zwrócony w 2017 r. leasingodawcy. Następnie, powódka została przekonana przez pozwanych do przekazania im kolejnych
i wyższych środków. W związku z tym powódka w dniu 19.08.2015 r. zaciągnęła kolejny kredyt tj. kredyt konsolidacyjny na łączną kwotę 140.000 zł. Część kwoty została przeznaczona na spłatę poprzedniego kredytu tj. kredytu nr (...) z dnia 13.11.2013 r. Tytułem spłaty poprzedniego zobowiązania została przelana kwota 35.134,69 zł z czego kwota 28.426,52 zł stanowiła kapitał. Pozostała kwota kredytu została przeznaczona na potrzeby własne powódki oraz przekazana pozwanym. Syn powódki przekazał pozwanej z powyższego kredytu w gotówce kwotę 60.000 zł. Pozwani dokonali spłaty kwoty 22.500 zł. Powódka w dniu 6.11.2017 r. zawarła aneks do umowy kredytu dotyczący zawieszenia spłaty kredytu na okres 3 miesięcy. W dniu 27.10.2015 r. powódka pod wpływem prośby pozwanej, zawarła z (...) S.A. kolejną umowę kredytu na kwotę 213.900 zł. Pozwana mówiła, że te pieniądze pozwolą jej i mężowi stanąć na nogi. W dniu 30.10.2015 r. przekazała pozwanej w gotówce kwotę 200.000 zł. Pomimo prośby powódki pozwana nie zawarła z nią formalnej umowy na piśmie, tłumacząc, ze znają się tyle lat i że jest to niepotrzebne. Kredyt nie był regularnie spłacany ani przez powódkę, ani przez pozwanych. Z tego względu bank wypowiedział powódce umowę kredytu. Pozwani zasugerowali powódce aby zaciągnęła kolejny kredyt na spłatę dotychczasowego zadłużenia. Powódka zdecydowała się na zawarcie kredytu obrotowego-operacyjnego w (...) Bank S.A. na kwotę 230.000 zł, zaś całkowita kwota kredytu wynosiła 357.650 zł. Pozwani również w tym wypadku zobowiązali się wobec powódki do spłaty kredytu bezpośrednio na rachunek przypisany do jego obsługi. Pozwani spłacili kwotę 43.215 zł. W 2017 r. pozwani zwrócili się do powódki o zameldowania pozwanego w jej mieszkaniu. Powódka zgodziła się i zameldowała pozwanego na okres 3 miesięcy. Pozwany pozostawał w stałym kontakcie ze starszym synem powódki tj. M. P. (2). Korespondencja miedzy nimi dotyczyła spłaty zobowiązań. Pozwany również informował syna powódki o aktualnych trendach giełdowych i tłumaczył co
z nich wynika. Pozwany e-mailem z dnia 11.07.2017 r. poinformował syna powódki, że nie jest w stanie w lipcu oraz sierpniu dokonywać spłat wszystkich rat kredytu. Pozwani zaprzestali dokonywać spłat rat kredytu i unikali kontaktu z powódką. Powódka kontaktowała się z pozwaną w sprawie spłaty zadłużenia. Pozwany miał przekazać powódce dane do konta inwestycyjnego – w celu logowania się i sprawdzania stanu inwestycji. Pozwany informował syna powódki, że inwestycje zapewnią dobrą emeryturę powódce. Pozwani zapewniali o bezpieczeństwa dokonywanych inwestycji
i braku możliwości przyniesienia straty. Powódka złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa przez pozwanego oraz prowadzeniu przez niego działalności polegającej na obracaniu funduszami bez zezwolenia. Postępowanie zostało umorzone.

Sąd w sprawie (...) wydał rozstrzygnięcie na podstawie następującej oceny prawnej, wynikającej z pisemnego uzasadnienia wyroku:

W świetle ustalonych okoliczności faktycznych powództwo podlegało uwzględnieniu niemalże w całości. Sąd oddalił jedynie w części żądanie odsetkowe.
W ocenie Sądu pozwani w sposób przemyślany i celowy wykorzystali wobec powódki mechanizm podobny jaki występuje w tzw. piramidzie finansowe. Namawiali powódkę do brania kolejnych, za każdym razem większych kredytów, aby zaspokoić stare, niespłacone, mamiąc ją rzekomymi, przyszłymi zyskami. Pozwani wykorzystali łączące ich z powódką bliskie stosunki, poczucie wdzięczności oraz zapewnienia o zysku, co skutkowało przekazaniem im przez powódkę łącznie kwoty 305.000 zł. W ocenie Sądu powódka nie zawarła z pozwanymi umowy pożyczki w rozumieniu kodeksu cywilnego. Nie była to też umowa inwestycyjna. Bezspornym jest, że nie sporządzono żadnego dokumentu na tę okoliczność. Zachowanie pozwanych i dokonane czynności należało zatem ocenić w kategorii czynu niedozwolonego. Podniesiony przez kuratora ustanowionego dla nieznanych z miejsca pobytu pozwanych zarzut przedawnienia okazał się niezasadny. Stan faktyczny został ustalony w oparciu o dokumenty znajdujące się w aktach prowadzonego dochodzenia przez Policję oraz przedłożone do akt niniejszej sprawy, których wiarygodności żadna ze stron nie kwestionowała. Istotne do ustalenia stanu faktycznego były również zeznania świadka M. P. oraz powódki. Co do zasady zeznania świadka i powódki były spójne oraz tworzyły logiczny ciąg zdarzeń. Jednakże Sąd odmówił wiarygodności zeznaniom świadka i powódki
w zakresie dotyczącym tego, że powódka pożyczała środki pozwanym i nie liczyła na uzyskanie z tego tytułu zysku. Z złożonego przez powódkę zawiadomienia
o możliwości popełnienia przestępstwa, jak również jej zeznań podczas dochodzenia jednoznacznie wynika, że przekazanie środków nie miało charakteru pożyczki. Powódka była zapewniania o tym, że środki będą inwestowane, zaś zysk pozwoli na spłatę zobowiązań na rzecz banku, a pozostała kwota zostanie podzielona między powódkę, a pozwanych. Z tego względu zeznania świadka jak i powódki w zakresie intencji przekazywania środków pozwanego Sąd ocenił odmiennie niż jak to było przedstawiane przez stronę powodową, co nie podważa jednak samego faktu przekazania środków finansowych. Ostatecznie, osobowy materiał dowodowy
w połączeniu z dowodami z dokumentów pozwolił ustalić stan faktyczny będący podstawą wydania orzeczenia w sprawie. Okolicznością bezsporną w niniejszej sprawie był fakt utrzymywania przez strony bliskich relacji, pomoc udzielona młodszemu synowi powódki przez pozwanych, fakt przekazania pozwanym kwoty 45.000 zł i 60.000 zł. Sporna natomiast pozostawała kwestia przekazania przez powódkę kwoty 200.000 zł oraz charakteru przekazania środków – czy była ta pożyczka czy inna umowa nienazwana. Kurator ustanowiony dla nieznanych z miejsca pobytu pozwanych podniósł zarzut przedawnienia. Pozwani w oczach powódki jawili się jako osoby zamożne, żyjące na wysokiej stopie, a pozwany jako finansista bardzo dobrze radzący sobie na rynku papierów wartościowych. Ponadto, pozwani sfinansowali leczenie syna powódki, co dodatkowo zbudowało zaufanie powódki do pozwanych - z jednej strony budziło w niej poczucie wdzięczności, a z drugiej strony nie pozwalało na przypisanie złych intencji pozwanym przez cały okres znajomości. Pozwani zaś pozyskiwali swój majątek na tworzeniu mirażu rzekomych inwestycji. Jednak ciąg zdarzeń, a w szczególności szereg zachowań pozwanych wobec powódki przypomina działanie klasycznego mechanizmu piramidy finansowej. Pozwani po raz pierwszy zwrócili się do powódki o przekazanie im pieniędzy w 2013 r. powołując się na przejściowe trudności finansowe. Powódka przekazała pozwanej kwotę 45.000 zł. Powódka podczas przesłuchania przez funkcjonariusza policji zeznała „Oni nie chcieli, aby podpisywać z nimi jakąś umowę na inwestowanie przekazanych przeze mnie środków, bo przecież się za dobrze znamy. Ona mi cały czas mówiła, że wszystko jest w bezpiecznych papierach. (…) M. przekazała mi, że S. z przekazanych przeze mnie pieniędzy miał spłacać moje raty kredytu według tego co bank miał mi wyliczyć, część z zarobionych pieniędzy miał brać dla siebie, a jakąś część przeznaczyć dla mnie. (…) M. mówiła mi, że oni za bardzo z Polakami nie chcą inwestować” (k. 123v-124 akt policji o nr (...) (...) stanowiących załącznik do niniejszej sprawy). Kwota z pierwszego kredytu była regularnie spłacana przez pozwanych bezpośrednio na rachunek obsługi kredytu. Następnie w sierpniu 2015 r. powódka zaciągnęła kolejny kredyt, z którego przekazała 60.000 zł pozwanym. Spłaty z tego tytułu również odbywały się bezpośrednio na rachunek obsługi kredytu. Aż
w końcu październiku 2015 r. powódka zaciągnęła kredyt i przekazała pozwanej kwotę 200.000 zł. Powódka zeznała podczas dochodzenia „ Po wzięciu tego kredytu M. mi mówiła, że a S. mówił M., że jak będzie miał trochę czasu, to da nam kody do tych pieniędzy, abyśmy mogli tam wchodzić i gdyby mu coś się stało, to żebyśmy mogli pobrać te pieniądze. M. mówiła mi, że te pieniądze są zainwestowane. Ja zrozumiałam, że to było na zagranicznych kontach, bo M. mówiła, że S. inwestuje za granicą” (k. 124 akt policji o nr (...) (...) stanowiących załącznik do niniejszej sprawy). Kredyt był początkowo regularnie spłacany. Później pozwany wskazał, że z uwagi na brak środków nie może spłacać zobowiązań w dotychczasowej wysokości. Ostatecznie pozwani zaprzestali całkowitej spłaty. Jednocześnie z korespondencji mailowej wynika, że pozwany również wiedział, że powódka zaciągnęła kredyt konsolidacyjny w (...) Bank S.A. Pozwanym znane były treści umów zawieranych przez powódkę, wysokość zobowiązań, numery rachunków do obsługi kredytu. Wynika to z korespondencji załączonej zarówno do akt niniejszej sprawy jak i akt prowadzonego przez policję dochodzenia. Ponadto powódka wskazała, że „Oni nigdy nie zaprzeczali, że oni dostali te pieniądze, że S. spłacał te raty. Nie wypierali się tego. Powiedzieli mi, że nie spłacają, bo nie mają pieniędzy. Ja podejrzewam, że gdyby naprawdę stracili moje pieniądze w ramach inwestycji, to S. powinien mi pokazać na dokumentach, jak to przebiegało. M. cały czas mnie zapewniała, że moje pieniądze są inwestowane w bezpieczne papiery.” (k. 125 akt policji o nr (...) (...) stanowiących załącznik do niniejszej sprawy). Pozwany budował obraz siebie jako osoby, która bardzo dobrze zna się na rynku finansowym. Zapewniał syna powódki, że pomoże mu również odnaleźć się w świecie papierów wartościowych. Syn powódki pozostawał z pozwanym w stosunkach przyjacielskich, więc tym bardziej nie miał powodu, aby nie ufać pozwanemu. Jak wynika z załączonej korespondencji, pozwany przekazywał informacje dotyczące inwestowania, które
w przekonaniu świadka były prawdziwe i rzetelne. Jednakże mogły być to dowolne dane, informacje nie mające nic wspólnego z rzeczywistością, zaś syn powódki nie miał w tym zakresie wiedzy, która pozwoliłaby mu to rzetelnie zweryfikować. Jednocześnie wskazać należy, że świadek również zaciągnął zobowiązanie finansowe tj. zawarł (...), która faktycznie miała służyć wyłącznie pozwanym i być przez nich realizowana. Świadek M. P. (2), syn powódki zeznał S. na początku 2015 r. obiecał, że pokaże mi na czym polega jego działalności i jakie sukcesy ma w działalności finansowej. Pokazywał mi to. Pokazywał mi, że wygrywa jakieś konkursy tradingowe, bazy do zarządzenia klientami. W moim rozumieniu kwoty udostępniane nie miały być inwestycją mamy. Mama nie miała otwartego żadnego konta inwestycyjnego. Po pewnym czasie mieliśmy dostać hasła do konta inwestycyjnego. (…) S. mówił, że po spłacie pożyczek chciałby żeby mama miała dobrą emeryturę. Według niego te pieniądze miały dla mamy przynieść jakiś dochód. Mówił, żeby nasza współpraca po spłacie tak właśnie wyglądała. chodziło o to, żeby pieniędzy nie wycofywać, żeby po spłacie on mógł nimi obracać.”. Powyższe świadczy przede wszystkim o tym, że zarówno powódka jak i jej syn mieli bardzo duże zaufanie do pozwanych wynikające z bliskich relacji, jak i pomocy udzielonej dla młodszego syna powódki. Ponadto, pozwani w latach 2005-2013 r. tj. przez 8 lat odbierani byli jako osoby majętne z uwagi na pracę pozwanego przy inwestowaniu środków finansowych. Taki poziom relacji w połączeniu z wdzięcznością za uratowanie słuchu dziecka oraz pracą zawodową pozwanego i jakością życia pozwanych mógł nie wzbudzać podejrzeń powódki, gdy zdecydowała się zaciągnąć pierwszy kredyt. Co więcej, zobowiązanie z pierwszego kredytu było regularnie spłacane, co również umocniło przekonanie powódki co do uczciwości pozwanych. W związku z tym, powódka podjęła decyzję o zawarciu kolejnych umów kredytu i przekazania środków finansowych pozwanym. W toku prowadzonego dochodzenia pozwani nie zaprzeczyli, że powódka przekazała im kwotę 45.000 zł oraz 60.000 zł. Sporna natomiast była kwota 200.000 zł. Za uznaniem, że faktycznie doszło do przekazania pozwanym kwoty 200.000 zł przemawia to, że powódka wypłaciła kwotę 200.000 zł w gotówce. Środki
z drugiego kredytu zostały również przekazane w taki sam sposób. Świadkiem przekazania kwoty 200.000 zł był syn powódki. Ponadto, pozwani dokonywali spłat również z tego kredytu wpłacając środki na rachunek obsługi kredytu. Co więcej,
z korespondencji mailowej stron wynika, że pozwany miał wiedzę również o ostatnim zobowiązaniu zaciągniętym w (...) Bank S.A. Pozwany w korespondencji z synem powódki nie zaprzeczył, aby otrzymali z pozwaną pieniądze. Jedynie wskazywał na to, że nie ma środków na spłatę zobowiązań oraz powoływał się na pieniądze przekazane na leczenie syna powódki. Logicznym i zgodnym z doświadczeniem życiowym jest to, że w sytuacji gdy ktoś żąda zwrotu jakiekolwiek kwoty to w przypadku niezasadności takiego żądania spotyka się stanowczą reakcją i zaprzeczeniem co do istnienia zobowiązania. W niniejszej sprawie taka okoliczność nie została wykazana. Pozwany nie próbował wyjaśnić tego, z jakiego tytułu zwrotu żąda powódka, a jedynie powoływał się na udzielenie pomocy powódce i wzbudzenie w niej poczucia wdzięczności. Wbrew twierdzeniom pozwanej, odmiennych od tych w trakcie dochodzenia, powódka nie udzielała pozwanym pożyczek. W cytowanych wyżej jej zeznaniach pojawia się informacja o zysku dla niej, o inwestowaniu jej środków, o bezpiecznym lokowaniu jej środków w papierach wartościowych. Świadek również zeznaje wskazując na oczekiwany w przyszłości zysk. Jeżeli powódka faktycznie udzieliłaby pozwanym pożyczek, to nie byłaby zainteresowana tym, co się dzieje z tymi pieniędzmi, pozwany nie informowałby jej, że udostępni jej kody do banku, powódka nie oczekiwałaby historii inwestycji środków, bo straciłyby one dla niej walor jej pieniędzy z chwilą przekazania ich pozwanej. W przypadku pożyczki powódka byłaby wyłącznie zainteresowana tym, aby pozwani ją spłacili. Jednocześnie należy wskazać, że nielogiczne i niezgodne są twierdzenia pozwanego podawane w toku dochodzenia jakoby dokonywał spłaty zobowiązań powódki w ramach pomocy. Zrozumiała i jak najbardziej pożądana jest postawa pozwanych w sytuacji choroby dziecka powódki. Trudno jednak znaleźć logiczne uzasadnienie dla dobrowolnych systematycznych spłat rat kredytu przez pozwanego w wyniku chęci pomocy powódce, w sytuacji gdy sami znajdowali się
w tarapatach finansowych. Powyższe twierdzenia nie znajdują uzasadnienia
w zgromadzonym materiale dowodowym. Podsumowując, bezsprzecznie należy uznać, że pozwani wspólnie, w porozumieniu dopuścili się oszustwa względem powódki. Wykorzystali łączącą ich przyjaźń oraz jej wdzięczność za pomoc dla jej młodszego syna przez co przekonali ją do powierzenia im środków finansowych. Zapewniali o bezpieczeństwie inwestowanych środków oraz pewnym zysku.
W prawdzie powódka nie otrzymała żadnych korzyści finansowych, jednak w świetle zeznań świadka miały być to inwestycje długoterminowe – skoro miały zapewnić powódce dobrą emeryturę. Powódka przekazała pozwanym łącznie kwotę 305.000 zł
i zwrotu kwoty w takiej wysokości może domagać się od pozwanych. Jednakże pozwani dokonywali spłat zaciągniętych przez powódkę kredytów w łącznej wysokości 82.288,47 zł. Wobec tego pozwani powinni zwrócić powódce kwotę 222.711,53 zł
i taką kwotę solidarnie Sąd na podstawie art. 415 k.c. zasądził, o czym orzekł
w punkcie I sentencji wyroku . Z uwagi na to, że powyższa należność wynika z czynu niedozwolonego to odpowiedzialność pozwanych zgodnie z art. 441 § 1 k.c. jest solidarna. Kurator wyznaczony dla nieznanych z miejsca pobytu pozwanych podniósł zarzut przedawnienia dochodzonego roszczenia. Kwestia przedawnienia roszczeń z czynu niedozwolonego została uregulowana w przepisie art. 442 ( 1 )§ 1 k.c. Zgodnie z tym przepisem „Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.”. Uznać należy, że rozpoczęcie biegu terminu przedawnienia rozpoczęło się z dniem 23.04.2019 r., kiedy to powódka złożyła zawiadomienie
o możliwości popełnienia przestępstwa przez pozwanych. W wcześniejszym okresie powódka pozostawała w przekonaniu, że zachowanie pozwanych nie stanowi przestępstwa, a okoliczności sprawy wskazując, że powódka mając zaufanie do pozwanych nie mogła im przypisywać złych intencji. Pozew w niniejszej spawie został złożony w dniu 29.12.2021 r. a więc przed upływem 3-letniego terminu przedawnienia. Tym samym zarzut podniesiony przez kuratora okazał się niezasadny. Powódka żądała zasądzenia od pozwanych na jej rzecz odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 222.711,53 zł od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty i to żądanie zostało uwzględnione jedynie w części – co do zasądzenie odsetek za opóźnienie jednakże od innej daty początkowej. Żądanie powódki zostało uznane przez Sąd za zasadne od dnia 21.03.2023 r. tj. od dnia następnego po dniu doręczenia kuratorowi ustanowionemu dla nieznanych z miejsca pobytu pozwanych pozwu. Dopiero w tej dacie można uznać, że pozwani zostali wezwani do zwrotu dochodzonych przez powódkę kwot. Powódka wskazywała, że wzywała pozwanych pismem z dnia 27.09.2018 r. jednakże nie przedstawiła na tą okoliczność dowodu doręczenia wezwania, a nawet potwierdzenia nadania. Z tego względu należy uznać, że pozwani pozostają w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia od dnia 21.03.2023 r. W związku
z tym Sąd na podstawie art. 481 § 1 k.c. zasądził odsetki za opóźnienie od kwoty 222.711,53 zł od dnia 21.03.2023 r. do dnia zapłaty, o czym orzekł w punkcie
I sentencji wyroku, zaś w pozostałym zakresie żądanie o zasądzenie odsetek oddalił,
o czym orzekł w punkcie II sentencji wyroku. Uwzględnienie tego żądania dezaktualizuje potrzebę odnoszenia się do żądania ewentualnego.

Po rozpoznaniu sprawy w postępowaniu wznowieniowym Sąd Okręgowy w (...) ustalił i zważył, co następuje:

Sąd na postawie art. 235 ( 2) § 1 pkt 6 k.p.c. pominął wniosek pozwanej
o przesłuchanie świadka S. N.. Ten wniosek dowodowy zawarty został
w punkcie 6 skargi, bez wskazania adresu zamieszkania świadka, za to z żądaniem, by Sąd zwrócił się do Ambasady (...) w (...) o informację na temat ustalenia adresu tego obywatela szwajcarskiego. Zgodnie z zarządzeniem z 18.08.2025 r. (k. 78 - zarządzenie, 83 – pismo sądowe, 100 – potwierdzenie odbioru), w dniu 1 września 2025 r. pełnomocnik skarżącej został poinformowany, że Sąd nie prowadzi żadnych dochodzeń w przedmiocie poszukiwania adresów świadków wnioskowanych przez strony, oraz został zobowiązany do wskazania adresu świadka S. N.
w terminie 30 dni pod rygorem pominięcia dowodu. Jest bezsporne, że termin ten upłynął bezskutecznie - w tym czasie nie wpłynęło żadne pismo strony skarżącej w tym przedmiocie. Dopiero na rozprawie w dniu 4 listopada 2025 r. (protokół k. 113) pełnomocnik skarżącej oświadczył, że skarżąca w październiku otrzymała przelew alimentów od S. N., z którego treści wynika aktualny adres świadka S. N. w (...). Sąd pominął dowód, kierując się wyraźną treścią powołanego wyżej przepisu, co oznacza w tym przypadku, że wniosek dowodowy nie odpowiadał wymogom art. 235 ( 1) (brak adresu w punkcie 6 skargi), a strona wnioskująca mimo wezwania (opatrzonego terminem 30 dni i rygorem pominięcia dowodu) nie usunęła tego braku, a nie było podstaw do odstąpienia od stosowania tego przepisu i do liberalnego potraktowania strony wnioskującej, ponieważ rozprawa w dniu 4 listopada 2025 r. kończyła postępowanie dowodowe w pierwszej instancji (doszło w tym dniu do zamknięcia rozprawy), zatem uwzględnienie wniosku dowodowego wywołałoby co najmniej wielomiesięczną zwłokę w postępowaniu.

Na postawie art. 235 2 § 1 pkt 3 k.p.c. pominął wniosek pozwanej
o przesłuchanie świadka E. L.. Na rozprawie w dniu 4 listopada 2025 r. (protokół k. 113) okazało się bowiem z wyjaśnień pozwanej, że to jej koleżanka, która nie była przy żadnych zdarzeniach pomiędzy powódką a pozwaną, a wszystko, co wie o relacjach między stronami, pochodzi wyłącznie z relacji pozwanej. Sąd uznał wobec tego, że świadek, który miałby relacjonować o relacjonowaniu, jest nieprzydatny do wykazania istotnych dla sprawy faktów.

Ponadto na postawie art. 235 ( 2) § 1 pkt 3 pominął wniosek pozwanej
o przeprowadzenie dowodu z księgi dochodów i rozchodów powódki jako nieprzydatne do wykazania istotnych dla sprawy faktów. Dowód ten zmierzał do wykazania, że przepływ pieniędzy między stronami mieścił się w związku z działalnością gospodarczą powódki, co miało oznaczać konieczność zastosowania krótszego (trzyletniego) okresu przedawnienia. Otóż Sąd jest głęboko przekonany zeznaniami powódki (k. 114), że pieniądze te nie były rozliczane w ramach prowadzonego przez nią sklepu sieci (...), a wpisanie w (...) tej działalności udzielania pożyczek wynikało z tego, że (...) sieci („(...)”) prowadzili w ramach sklepów usługi finansowe dotyczące opłacania przez klientów sklepów rachunków za media i płatności kartami.

Z uwagi na wielopłaszczyznowość zarzutów odpowiedzi na skargę warto najpierw skrótowo przytoczyć wypowiedzi doktryny na gruncie art. 412 k.p.c.

Komentarz L. do art. 412 k.p.c. (pod red. Maciniak 2019) odnotowuje, że w literaturze i orzecznictwie wyrażany jest pogląd, że w sytuacji, w której sąd stwierdzi podstawy dopuszczalności wznowienia, powinien wydać w tym przedmiocie osobne postanowienie. Jest to postanowienie należące do kategorii postanowień niezaskarżalnych, które mogą być kwestionowane na podstawie art. 380 KPC w ramach apelacji od orzeczenia zapadłego w wyniku wznowienia postępowania. Na tle obecnego stanu prawnego, w którym etap zarówno badania podstaw wznowienia, jak i ponownego rozpoznania sprawy regulowany jest wyłącznie komentowanym przepisem, sąd może odstąpić od wydania omawianego postanowienia. W takim wypadku orzeczenie o wznowieniu postępowania zamieszczone zostanie w wyroku (postanowieniu co do istoty sprawy w postępowaniu nieprocesowym). Ponadto przeciwko wydaniu osobnego postanowienia w przedmiocie wznowienia postępowania przemawiają ważkie względy natury pragmatycznej. Wydaje się bowiem, że dopuszczenie wznowienia, a następnie oddalenie skargi o wznowienie postępowania może zostać niewłaściwie zrozumiane przez strony, zwłaszcza skarżącego. Zagadnieniem wymagającym odrębnego omówienia jest zakreślenie kognicji postępowania wznowieniowego na tym etapie sprawy. W myśl pierwszego
z poglądów, uznawanego za aktualny przede wszystkim w odniesieniu do restytucyjnych podstaw wznowienia, zakres ponownego rozpoznania sprawy uwarunkowany jest przyczyną (przyczynami) wznowienia podniesioną przez skarżącego i nie jest dopuszczalne wyjście poza te przyczyny. Sąd orzekający w postępowaniu wznowieniowym ogranicza więc rozpoznanie sprawy do rozstrzygnięcia, jaki wpływ miała powołana w skardze podstawa wznowienia na wynik sprawy. Stanowisko powyższe bywa argumentowane nadzwyczajnym charakterem skargi. Drugie stanowisko ujmuje w sposób szerszy zakres rozpoznania wznowionej sprawy, przyjmując, że art. 412 § 1 KPC ma zastosowanie po stwierdzeniu istnienia podstawy wznowienia lub - w razie połączenia oceny dopuszczalności wznowienia z ponownym merytorycznym rozpoznaniem sprawy - po przyjęciu założenia o jej istnieniu. Zaskarżone orzeczenie nie jest wprawdzie uchylane wskutek stwierdzenia istnienia podstawy wznowienia, jednak ponowne rozpoznanie sprawy odbywa się przy założeniu, jakby orzeczenie to nie zostało wydane. Sprawa wraca do stanu sprzed uprawomocnienia się zaskarżonego orzeczenia i kontynuowane jest jej rozpoznawanie. Sąd musi więc powtórzyć lub uzupełnić przeprowadzone wcześniej czynności składające się na rozpoznanie sprawy w zakresie, w jakim zgromadzony wcześniej materiał procesowy jest dotknięty podstawą wznowienia. W razie stwierdzenia, jako przyczyny wznowienia, nieważności postępowania, konieczne jest rozpoznanie sprawy na nowo w zakresie, w jakim postępowanie było dotknięte nieważnością. Po sprawdzeniu prawdziwości podstawy wznowienia, postępowanie staje się zwykłym procesem cywilnym i musi odpowiadać takim warunkom, jak każdy proces. sądu w poprzednim postępowaniu. Strony i uczestnicy postępowania mogą zatem przytaczać nowe okoliczności faktyczne i powoływać środki dowodowe również w zakresie tego materiału procesowego, który nie był dotknięty ustaloną podstawą wznowienia, jeżeli wcześniej sąd nie pominął ich na podstawie właściwych przepisów. Wydaje się że - gdy chodzi o wznowienie postępowania oparte na podstawach restytucyjnych, właczając w tę kategorię również podstawę określoną w art. 401 1 KPC - kognicji sądu nie da się zamknąć w wąskich granicach ustalenia, czy dana podstawa występuje oraz czy ma ona wpływ na wynik sprawy. Tym bardziej powyższa ocena odnosi się do wznowienia opartego na podstawie nieważności, którą dotknięte jest postępowanie dowodowe. Konieczność jego powtórzenia z natury rzeczy może wiązać się z możliwością chociażby ujawnienia nowych okoliczności faktycznych. Sąd orzekający na tym etapie sprawy (należy podkreślić - gdy wznowienie postępowania zostało uznane już za dopuszczalne) musi brać pod uwagę stan faktyczny i prawny sprawy w dacie zamknięcia rozprawy (art. 416 § 1 w zw. z art. 406 KPC).

Komentarz L. do art. 412 k.p.c. (red. Flaga-G./Z. 2025) wskazuje, że jeśli podstawa skargi o wznowienie rzeczywiście istnieje, ale nie ma wpływu na treść rozstrzygnięcia, skarga podlega oddaleniu. Zdaniem autorów, sąd orzekający w postępowaniu wznowieniowym ogranicza więc rozpoznanie sprawy do rozstrzygnięcia, jaki wpływ miała uwzględniona (powołana w skardze) podstawa wznowienia na wynik prawomocnie zakończonej sprawy. Sąd może: 1) oddalić skargę, jeżeli podstawy wznowienia nie znajdą potwierdzenia, 2) zmienić zaskarżone orzeczenie, jeżeli dotychczasowe rozstrzygnięcie było nietrafne, 3) uchylić zaskarżone orzeczenie i pozew odrzucić lub umorzyć postępowanie w razie podstaw do tego.

Cenne uwagi zawiera też Komentarz L. do art. 412 k.p.c. (pod red. Rylski 2025). W postępowaniu ze skargi o wznowienie postępowania aktualna pozostaje reguła, zgodnie z którą czynność współuczestnika jednolitego działającego wywołuje skutki także co do pozostałych współuczestników (art. 73 § 2 zd. 1 w zw. z art. 405 KPC). W konsekwencji, skarga o wznowienie postępowania wniesiona przez jednego ze współuczestników jednolitych musi być rozpoznana również na rzecz pozostałych, niezależnie od właściwości sądu w zakresie wznowienia postępowania (art. 406 KPC). To samo dotyczy również współuczestnictwa jednolitego po stronie biernej - niezależnie od podmiotowych granic zaskarżenia skarga o wznowienie postępowania podlega rozpoznaniu w stosunku do wszystkich współuczestników jednolitych. W wypadku współuczestnictwa formalnego oraz materialnego niejednolitego nieopartego na wspólnych prawach lub obowiązkach stron, skarga
o wznowienie postępowania podlega rozpoznaniu wyłącznie na rzecz współuczestnika, który wniósł tę skargę, co stanowi realizację ogólnej zasady samodzielności działania współuczestników (art. 73 § 1 w zw. z art. 405 KPC). W ujęciu modelowym przejście
z fazy iudicium rescindens do iudicium rescissorium znajduje wyraz w wydaniu przez sąd orzeczenia o wznowieniu postępowania. Orzeczenie to stanowi czytelną cezurę rozgraniczającym ww. etapy, uzewnętrzniając jasno pozytywną ocenę sądu co do dopuszczalności wznowienia postępowania, a więc zasadności skargi o wznowienie, co uzasadnia przystąpienie do ponownego rozpoznania sprawy uprzednio prawomocnie załatwionej we wznowionym postępowaniu. Unormowanie zawarte w art. 412 § 4 KPC pośrednio potwierdza zasadność i celowość wydawania również przez inne sądy odrębnego postanowienia o wznowieniu postępowania. Skoro skarga zawiera żądanie wznowienia postępowania, które jest oparte na powołanej w niej podstawie wznowienia, to wydanie przez sąd postanowienia o wznowieniu postępowaniu, po przeprowadzeniu badania dopuszczalności wznowienia ( iudicium rescindens) - w razie stwierdzenia istnienia powołanej podstawy - stanowi wyraz uwzględnienia przez sąd tego żądania. Ponadto wydanie postanowienia o wznowieniu postępowania ma znaczenia dla określenia sytuacji procesowej stron i innych uczestników postępowania, co do podejmowania przez nich czynności procesowych dotyczących przedmiotu wznowionego postępowania. Modelowo wydanie tego postanowienia powinno wieńczyć fazę iudicium rescindens, a zarazem poprzedzać ponowne rozpoznanie sprawy w ramach iudicum rescissorium. Jeżeli jednak po uznaniu skargi o wznowienie postępowania za dopuszczalną, sąd przystąpił od razu do ponownego rozpoznania sprawy połączonego z badaniem dopuszczalności wznowienia postępowania (przyjmując niejako „roboczo” założenie o istnieniu podstawy wznowienia), postanowienie o wznowieniu postępowania może zostać wydane dopiero w orzeczeniu wydawanym wskutek ponownego rozpoznania sprawy, przy czym w razie falsyfikacji przyjętego przez sąd założenia sąd oddali skargę. Próba ograniczenia przedmiotu fazy iudicium rescissorium do zbadania istnienia podstawy wznowienia i jej ewentualnego wpływu na wynik sprawy skutkowałaby całkowitym zatarciem granic między przedmiotem faz iudicium rescindens i iudicium rescissorium, a w konsekwencji podważeniem założeń konstrukcyjnych, które legły u podstaw postępowania ze skargi o wznowienie. Sposób sformułowania art. 412 § 2 KPC sprawia wrażenie, iż przepis ten reglamentuje wszelkie możliwe warianty orzeczeń wydawanych po ponownym rozpoznaniu sprawy we wznowionym postępowaniu. Zgodnie z nim po ponownym rozpoznaniu sprawy sąd stosownie do okoliczności bądź oddala skargę o wznowienie, bądź uwzględniając ją zmienia zaskarżone orzeczenie albo je uchyla i w razie potrzeby pozew odrzuca lub postępowanie umarza. Analiza specyfiki postępowania ze skargi o wznowienie postępowania oraz jego struktury, a także ustawowych podstaw skargi i ich możliwego wpływu na wynik postępowania, prowadzi jednak do wniosku, iż wskazane w tym przepisie rozstrzygnięcia nie wyczerpują istniejącego legis latae spektrum możliwości co do sposobów zakończenia postępowania ze skargi w fazie iudicium rescissorium.

W kontekście tych wszystkich wypowiedzi Sąd podkreśla we wstępie, że całe postępowanie dowodowe w postępowaniu wznowieniowym zostało przeprowadzone jednego dnia (4.11.2025 r.) na rozprawie, której przedmiotem były wszystkie aspekty dopuszczalności i zasadności skargi – zarówno te bardziej formalne, jak i ściśle merytoryczne, a centralnym punktem postępowania stało się przesłuchanie stron, mające być dowodem w kwestii terminowości skargi, rzeczywistego istnienia podstawy formalnej skargi i w końcu - wpływu istnienia tej podstawy na treść prawomocnego wyroku będącego przedmiotem skargi o wznowienie. To sprawiło, że Sąd zdecydował się nie dzielić tej jednodniowej rozprawy, a o formalnej dopuszczalności skargi
(o wznowieniu postępowania) orzec tuż przed pozostałymi punktami - w pkt I wyroku.

W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutu strony powodowej co do uchybienia terminowi do wniesienia skargi. Skargę o wznowienie wnosi się w terminie trzymiesięcznym, przy czym termin ten liczy się od dnia, w którym strona dowiedziała się o podstawie wznowienia, a gdy podstawą jest pozbawienie możności działania lub brak należytej reprezentacji - od dnia, w którym o wyroku dowiedziała się strona, jej organ lub jej przedstawiciel ustawowy. Termin ten zależy od ustawowej podstawy wznowienia, w konsekwencji, czego ocena zachowania trzymiesięcznego terminu do wniesienia skargi musi zostać poprzedzona ustaleniem, czy skarga została oparta na ustawowej podstawie (teza 1 postanowienia Sądu Najwyższego z 21 września 2007 r., (...)). W realiach niniejszej sprawy skarżąca o wyroku oraz jego treści dowiedziała się w dniu 14 stycznia 2025 r. od swojego pełnomocnika. Od tej daty należy zatem liczyć termin trzymiesięczny. Skarga o wznowienie postępowania została wniesiona przez pozwaną 9.04.2025 r., a zatem termin do jej wniesienia został zachowany. Odpowiedź na skargę zawierała stwierdzenie, że w ramach zainicjowanego przez powódkę postępowania egzekucyjnego komornik sądowy dokonał w dniu 11.12.2024 r. zajęcia wierzytelności z rachunku bankowego pozwanej, w zawiadomieniu o tym wskazano tytuł wykonawczy (wyrok objęty skargą), a w dniu 14.12.2024 r. doszło do ściągnięcia. To jednak, zdaniem Sądu, nie oznacza, że już
w grudniu powódka dowiedziała się o wyroku – w prawidłowym znaczeniu: o treści wyroku, a nie tylko o jego sygnaturze czy dacie wydania. Powódka słusznie wskazywała również, że wątpliwości budzi fakt, iż pełnomocnictwo procesowe udzielone przez pozwaną adwokatowi do niniejszej sprawy (załącznik do skargi k. 13) nie jest opatrzony datą. Istotnie, to może rodzić podejrzenie, że pełnomocnictwo powstało w celu wykorzystania bez pozostawienia śladu czasowego, jednak to za mało, by formułować jednoznaczne niekorzystne dla pozwanej wnioski dotyczące terminowości skargi. Także analiza kopii akt postępowań egzekucyjnych (...)
i Km 75/22 nie pozwala na ustalenie, że pełnomocnik pozwanej w grudniu dowiedział się o treści wyroku. Nie było więc podstaw do odrzucenia skargi jako spóźnionej.

Skarga nie podlegała też odrzuceniu jako pozbawiona ustawowej podstawy. Pozwana wskazała ustawową podstawę wznowienia - art. 401 pkt 2 k.p.c., a konkretnie naruszenie przepisów prawa, wskutek którego miała zostać pozbawiona możności działania. To wystarczające do nieodrzucania skargi. Czym innym jest to, czy podstawa ta (przyczyna) rzeczywiście zachodzi. Odpowiedź negatywna skutkowałaby oddaleniem skargi bez przechodzenia do ostatniego (już ściśle merytorycznego) rozpoznania sprawy, zaś odpowiedź pozytywna skutkuje wydaniem postanowienia
o wznowieniu (tak stało się w punkcie I wyroku ze skargi).

W dalszej kolejności zadaniem Sądu było bowiem ustalenie, czy wskazana podstawa wznowienia została spełniona (mówiąc językiem powołanych wyżej komentarzy – czy rzeczywiście zachodzi). W rozpoznawanej sprawie wskazaną przez pozwaną podstawą wznowienia była nieważność, wynikająca z pozbawienia pozwanej prawa do obrony swoich praw w postępowaniu sądowym poprzez naruszenie prawa,
w szczególności przepisów art. 3 oraz art. 126 § 2 pkt 1 k.p.c. Przepisy te regulują bowiem sytuację, w której pismo procesowe, będące pierwszym pismem w sprawie, powinno zawierać oznaczenie przedmiotu sporu oznaczenie miejsca zamieszkania lub siedziby i adresy stron albo, w przypadku gdy strona jest przedsiębiorcą wpisanym do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej - adres do doręczeń wpisany do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Ponadto pozwana zarzuciła naruszenie zasady prawdy materialnej, wedle której strony i uczestnicy postępowania obowiązani są dokonywać czynności procesowych zgodnie z dobrymi obyczajami, dawać wyjaśnienia co do okoliczności sprawy zgodnie z prawdą i bez zatajania czegokolwiek oraz przedstawiać dowody. W ocenie Sądu, zarzut pozbawienia pozwanej możności obrony jej praw w procesie poszedł w jego szczegółowej treści w niewłaściwym kierunku, co nie przekreśla jego słuszności. Pozwana zarzut skierowała bowiem do powódki, a to nie do niej przecież należy zachowanie (nienaruszanie) przepisów prawa, o którym mowa w art. 401 pkt 2 – lecz do Sądu.

Z akt sprawy o sygn. (...) wynika, iż pomimo otrzymania w dniu 14.06.2022 r. od powódki informacji o ustalonym przez komornika prawidłowym adresie – ul. (...) w O. (pismo powódki – akta sprawy (...) k. 270)
Sąd w dniu 7.06.2022 r. zdecydował się na ponowną próbę doręczenia pozwanej pozwu z załącznikami pod adres wskazany w pozwie - ul. (...) w O. (k. 276). Kolejna próba doręczenia pozwu na adres ul. (...) w O. nastąpiła dopiero w dniu 6.09.2022 r.( akta sprawy (...) k. 286). Jak wynika z treści złożonej przez pozwaną skargi pozwana z ul. (...) w drugiej połowie 2022 r. wyprowadziła się na stałe do (...). Brak w skardze konkretnej daty opuszczenia kraju, jednak zeznania pozwanej – w tym jednym przypadku uznane przez Sąd za dość wiarygodne – wskazują już dokładnie na to, że od 1 lipca 2022 r. pozwana rozpoczęła już pracę w (...), a więc że jej wyjazd na stałe z Polski nastąpił przed tą datą - pod koniec czerwca (dowód: protokół rozprawy z zeznaniami pozwanej k. 113), czyli w dacie pierwszych prób doręczenia jej pozwu nadal mieszkała w (...) - w O. przy ul. (...) (już nie przy ul. (...)).

Wymaga w tym miejscu szczególnego podkreślenia, że w sprawie (...) w czasie ustanawiania kuratora procesowego dla pozwanej – i przez cały okres do prawomocnego zakończenia sprawy - jej miejsce pobytu było Sądowi nieznane.
To oznacza, że ustanowienie kuratora nie stanowiło naruszenia przepisów prawa.

Można jednak – i przy bardzo liberalnym w tej kwestii nastawieniu wręcz należy – uznać, że uchybienie przepisowi (art. 135 § 1 k.p.c.) prawa polegało na niewysłaniu przez Sąd pozwanej pozwu w drugiej połowie czerwca 2022 r. pod adres wówczas aktualny (ul. (...)). Jest dość prawdopodobne, że gdyby to wysłanie wówczas nastąpiło, pozwana odebrałaby pozew i podjęła osobiście obronę swych praw
w procesie – a tak została ten możności pozbawiona. Sąd zdaje sobie przy tym sprawę, że wskazuje jako naruszony przepis niewytknięty w skardze o wznowienie, co przy uwzględnieniu faktu, iż pozwana była reprezentowana w skardze i w procesie ze skargi przez zawodowego pełnomocnika, może budzić wątpliwości co do słuszności przyjętego wyżej rozwiązania. Dopasowanie podstaw prawnych do podstaw faktycznych (w skardze chodziło przecież o niezastosowanie na czas adresu przy ul. (...)) należy do Sądu. Tak czy inaczej, ze wskazanych wcześniej względów Sąd jest przekonany o tym, że naruszenie z pewnością nie dotyczyło wytkniętych w skardze art. 3 ani art. 126 § 2 pkt 1 k.p.c.

Z uwagi na powyższe w ocenie Sądu zaszły podstawy do wznowienia postępowania i tak też orzekł w punkcie I sentencji wyroku.

Sąd ustalając, że podana w skardze podstawa istnieje, ma obowiązek przystąpić do drugiego stadium, określanego jako iudicium rescissorium, poświęconego rozpoznaniu sprawy .

Ponowne rozpoznanie sprawy odbywa się przy fikcyjnym założeniu, jakby orzeczenie to nie zostało wydane. Sprawa wraca do stanu sprzed uprawomocnienia się zaskarżonego orzeczenia i kontynuowane jest jej rozpoznawanie. Sąd musi więc powtórzyć lub uzupełnić przeprowadzone wcześniej czynności składające się na rozpoznanie sprawy w zakresie, w jakim zgromadzony wcześniej materiał procesowy jest dotknięty podstawą wznowienia. W razie stwierdzenia, jako przyczyny wznowienia, nieważności postępowania (jak w tym przypadku), konieczne jest rozpoznanie sprawy na nowo w zakresie, w jakim postępowanie było dotknięte nieważnością (tu od doręczenia pozwu). Strony i uczestnicy postępowania mogą zatem przytaczać nowe okoliczności faktyczne i powoływać środki dowodowe również w zakresie tego materiału procesowego, który nie był dotknięty ustaloną podstawą wznowienia, jeżeli wcześniej sąd nie pominął ich na podstawie właściwych przepisów.

Sąd po rozpoznaniu sprawy oddalił skargę o wznowienie (punkt II wyroku). Zdaniem Sądu podstawa wznowienia została wskazana i spełniona, lecz postępowanie dowodowe wykazało, że nie miała wpływu na treść zaskarżonego wyroku. W tym zakresie wskazać trzeba, że uzupełnione o przesłuchanie stron postępowanie dowodowe, łącznie z tym przeprowadzonym już uprzednio przed wydaniem zaskarżonego wyroku, pozwoliło na dokonanie następujących ustaleń faktycznych co do meritum sprawy, w większości pokrywających się z ustaleniami zawartymi
w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ((...)).

Strony niniejszego postępowania od 2005 r. pozostawały w bliskiej relacji koleżeńskiej. Młodszy syn powódki jest niepełnosprawny. W 2005 r. miał problemy zdrowotne ‑ tracił słuch. W tym samym czasie pojawiła się możliwość jego leczenia w szpitalu w Z.. Powódka nie posiadała środków, które umożliwiłyby sfinansowanie operacji oraz pokrycie kosztów leczenia. W 2008 r. pozwani zaoferowali powódce pokrycie kosztów zagranicznego leczenia jej syna. Powódka przyjęła tę propozycję. Operacja syna powódki przebiegła prawidłowo - nie stracił słuchu. Powódka była wdzięczna pozwanym za otrzymaną pomoc. Pozwani przedstawiali się jako osoby zamożne, wyjeżdżali na zagraniczne wycieczki, byli właścicielami nieruchomości. Pozwana w 2013 r. poinformowała powódkę o trudnościach finansowych, które spotkały pozwanych. W związku z tym zwróciła się do powódki
o pomoc finansową. Jednocześnie pozwani zapewniali powódkę o tym, że
z otrzymanych środków zostanie spłacone zobowiązanie wobec banku. Powódka zdecydowała się na propozycję pozwanych, będąc wdzięczną za pomoc dla jej syna oraz z uwagi na obiecane zyski. Powódka zaciągnęła w (...) S.A. w dniu 13.11.2013 r. kredyt gotówkowy w kwocie 45.000 zł. W tym samym dniu całą kwotę przekazała przelewem pozwanej. Pozwani mieli spłacać raty kredytu dokonując wpłat bezpośrednio na rachunek przypisany do spłaty kredytu. Pozwani dokonali spłat na łączną kwotę 16.573,57 zł. Kredyt został spłacony w dniu 19.11.2015 r. na skutek zawarcia przez powódkę kolejnej umowy kredytu konsolidacyjnego. Strony postępowania pozostawały w stałym bliskim kontakcie. Starszy syn powódki zaprzyjaźnił się z pozwanym, który opowiadał mu o giełdzie i zyskach finansowych
z tym związanymi. W 2015 r. pozwani potrzebowali samochodu do korzystania z niego podczas obecności w (...). Pozwany twierdził, że nie może zawrzeć umowy leasingu ponieważ nie prowadzi działalności gospodarczej oraz nie mieszka na stałe w (...). Wobec tego zwrócił się do syna powódki M. P. (2) aby ten zawarł taką umowę, zaś pozwany będzie regulował należności wynikającego z tego tytułu. Syn powódki zawarł z (...) A. K. (...) (...) w dniu 27.03.2015 r. umowę zamówienia pojazdu za cenę 134.500 zł, który miał zostać sfinansowany z umowy leasingu. Pozwani początkowo spłacali raty leasingu, aż przestali dokonywać spłat. Z uwagi na brak spłaty, ostatecznie przedmiot leasingu został zwrócony w 2017 r. leasingodawcy. Następnie, powódka została przekonana przez pozwanych do przekazania im kolejnych i wyższych środków. W związku z tym powódka w dniu 19.08.2015 r. zaciągnęła kolejny kredyt tj. kredyt konsolidacyjny na łączną kwotę 140.000 zł. Część kwoty została przeznaczona na spłatę poprzedniego kredytu tj. kredytu nr (...) z dnia 13.11.2013 r. Tytułem spłaty poprzedniego zobowiązania została przelana kwota 35.134,69 zł z czego kwota 28.426,52 zł stanowiła kapitał. Pozostała kwota kredytu została przeznaczona na potrzeby własne powódki oraz przekazana pozwanym. Syn powódki przekazał pozwanej z powyższego kredytu w gotówce kwotę 60.000 zł. Pozwani dokonali spłaty kwoty 22.500 zł. Powódka w dniu 6.11.2017 r. zawarła aneks do umowy kredytu dotyczący zawieszenia spłaty kredytu na okres 3 miesięcy. W dniu 27.10.2015 r. powódka pod wpływem prośby pozwanej, zawarła z (...) S.A. kolejną umowę kredytu na kwotę 213.900 zł. Pozwana mówiła, że te pieniądze pozwolą jej i mężowi stanąć na nogi. W dniu 30.10.2015 r. przekazała pozwanej w gotówce kwotę 200.000 zł. Pomimo prośby powódki pozwana nie zawarła z nią formalnej umowy na piśmie, tłumacząc, ze znają się tyle lat i że jest to niepotrzebne. Kredyt nie był regularnie spłacany ani przez powódkę, ani przez pozwanych. Z tego względu bank wypowiedział powódce umowę kredytu. Pozwani zasugerowali powódce aby zaciągnęła kolejny kredyt na spłatę dotychczasowego zadłużenia. Powódka zdecydowała się na zawarcie kredytu obrotowego-operacyjnego w (...) Bank S.A. na kwotę 230.000 zł, zaś całkowita kwota kredytu wynosiła 357.650 zł. Pozwani również w tym wypadku zobowiązali się wobec powódki do spłaty kredytu bezpośrednio na rachunek przypisany do jego obsługi. Pozwani spłacili kwotę 43.215 zł. W 2017 r. pozwani zwrócili się do powódki
o zameldowania pozwanego w jej mieszkaniu. Powódka zgodziła się i zameldowała pozwanego na okres 3 miesięcy. Pozwany pozostawał w stałym kontakcie ze starszym synem powódki tj. M. P. (2). Korespondencja miedzy nimi dotyczyła spłaty zobowiązań. Pozwany również informował syna powódki o aktualnych trendach giełdowych i tłumaczył co z nich wynika. Pozwany e-mailem z dnia 11.07.2017 r. poinformował syna powódki, że nie jest w stanie w lipcu oraz sierpniu dokonywać spłat wszystkich rat kredytu. Pozwani zaprzestali dokonywać spłat rat kredytu i unikali kontaktu z powódką. Powódka kontaktowała się z pozwaną w sprawie spłaty zadłużenia. Pozwany miał przekazać powódce dane do konta inwestycyjnego – w celu logowania się i sprawdzania stanu inwestycji. Pozwany informował syna powódki, że inwestycje zapewnią dobrą emeryturę powódce. Pozwani zapewniali o bezpieczeństwa dokonywanych inwestycji i braku możliwości przyniesienia straty. Powódka złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa przez pozwanego oraz prowadzeniu przez niego działalności polegającej na obracaniu funduszami bez zezwolenia. Postępowanie zostało umorzone.

Ta część ustaleń wynika z pierwotnie przeprowadzonego postępowania dowodowego (w sprawie (...)), stąd zasadnicza zbieżność tego fragmentu
z ustaleniami pierwotnie dokonanymi w sprawie. Fakty te wynikały z wiarygodnych zeznań powódki i świadka M. P. (2) (skarga nie zawierała wniosku
o ponowne jego przesłuchanie) oraz wiarygodnych dokumentów: dokumentacja
z leczenia syna powódki, umowa nr (...) (...) z zał., potwierdzenie przelewu z 13.11.2013 r., zestawienie operacji na rachunku, zaświadczenie z 10.05.2018 r., korespondencja e-mail, umowa zamówienia auta 2015 z 27.03.2015 r., umowa kredytu z 19.08.2015 r. o numerze (...) (...) z zał., zestawienie operacji na rachunku, zaświadczenie z 10.05.2018 r., aneks do umowy kredytu nr (...), umowa kredytu nr (...), zestawienie operacji, umowa kredytu „(...)”, historia rachunku, harmonogram spłat, (dowód: korespondencja SMS stron, protokół przyjęcia ustnego zawiadomienia o przestępstwie i przesłuchania w charakterze świadka).

Ponadto na podstawie ponownego przesłuchania stron, a konkretnie na podstawie wiarygodnych zeznań powódki M. P. (1) (protokół rozprawy
z 4.11.2025 r. k. 114-115), Sąd ustalił na potrzeby rozpoznania zarzutu przedawnienia, że przez około 10 lat powódka prowadziła indywidualną działalność gospodarczą jako franchisingobiorca sieci (...) i że zawiesiła ją w 2019 r. W (...) (Polska Klasyfikacja Działalności) wpisane miała udzielanie pożyczek (chodziło o usługi finansowe świadczone przez sklepy (...)), jednak faktycznie pożyczek w ramach tej działalności nie udzielała, a tych spornych w niniejszej sprawie nie rozliczała w ramach działalności gospodarczej. Relację tę Sąd uznał za prawdziwą. Doświadczenie życiowe i zawodowe sędziego pozwala na uznanie, że nie jest normalnym stanem rzeczy, by przedsiębiorca prowadzący sklep typu (...) zajmował się w jego zakresie udzielaniem pożyczek pieniężnych, zresztą nic z okoliczności sprawy nie wskazuje na to, by tak działo się w omawianym przypadku. Jest rzeczą powszechnie znaną, że przedsiębiorcy opisują w (...) i w KRS swój przedmiot działalności gospodarczej szerzej niż faktycznie prowadzony, by uniknąć na przyszłość sukcesywnego rozszerzania przedmiotu działalności w razie potrzeby. Bez znaczenia jest przy tym zarzut, że kredyty z 2015 i 2016 r. powódka zaciągnęła jako obrotowe, ponieważ to charakter kredytu to stosunek pomiędzy nią a bankiem. W ocenie Sądu, decydujące jest to, co działo się na płaszczyźnie powódka – pozwana, a tu już nie ma łącznika przedsiębiorczości. Sąd w niniejszej sprawie uważa – o czym mowa będzie jeszcze dalej – że powódka przekazywała pozwanym pieniądze w ramach umów nieoprocentowanej pożyczki, bez zysku, w geście odwdzięczenia się. To, jak pozyskała na to pieniądze, jest bez znaczenia dla zakwalifikowania charakteru sprawy.

Skoro roszczenie powódki nie miało związku z jej działalnością gospodarczą, zastosowanie ma ogólny termin przedawnienia z art. 118 k.c., a nie skrócony - trzyletni.

Pozew wniesiono 29 grudnia 2021 r. Z następujących przyczyn Sąd uważa, że termin trzyletni został skutecznie przerwany wniesieniem powództwa.

Rozważając kwestie przedawnienia roszczeń wynikających z umowy pożyczki należy mieć na uwadze brzmienie art. 118 k.c. wynikające z wejścia w życie ustawy
z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.2018.1104). W świetle przepisów intertemporalnych zawartych w art. 5 ustawy nowelizującej, do roszczeń powstałych przed dniem jej wejścia w życie (8.07.2018 r.) i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych stosuje się od tego dnia przepisy tej ustawy (ustawy nowej). Znowelizowany art. 118 k.c. nie zmienił terminów przedawnienia roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych
z prowadzeniem działalności gospodarczej, który wynosi trzy lata. W przepisie tym wskazano jednakże, że w przypadku terminów przedawnienia dłuższych niż dwa lata koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego.

Umowę pożyczki regulują przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U.1990.55.321). Jak stanowi art. 720 § 1 k.c., przez umowę pożyczki dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości. Stosownie do § 2, umowa pożyczki, której wartość przekracza tysiąc złotych, powinna być stwierdzona pismem. „Stwierdzenie pismem” to wyrażenie łagodniejsze od „formy pisemnej”. "Stwierdzenie pismem" (lub forma dokumentowa) pozwala na utrwalenie oświadczenia w dowolnej formie (np. e-mail, faks, SMS), o ile można ustalić, kto je złożył. Jest to zastrzeżenie formy wyłącznie dla celów dowodowych (ad probationem). Oznacza to, że umowa pożyczki może być skutecznie zawarta w dowolnej formie, także w sposób dorozumiany (per facta concludentia), zaś niedochowanie formy dokumentowej w wypadku pożyczki o wartości przekraczającej 1000 zł nie skutkuje nieważnością umowy pożyczki, a jedynie ograniczeniami dowodowymi wynikającymi z art. 74 k.c. W świetle art. 74 § 2 k.c. wskazane w nim ograniczenia dowodowe nie występują, jeżeli fakt dokonania czynności prawnej będzie uprawdopodobniony za pomocą dokumentu. W przepisie tym mowa jest o tzw. początku dowodu, którym może być każdy dokument wskazujący bądź to bezpośrednio, bądź pośrednio, że dokonano danej czynności prawnej.
W szczególności uznaje się, że dowód przelewu na konto stanowi uprawdopodobnienie faktu zawarcia i dokonania wskazywanej przez strony umowy pożyczki za pomocą dokumentu (wyrok SN z 19.1.2018 r., (...)). Już w tym miejscu, choć jest ono przeznaczone dla kwestii przedawnienia, należy wskazać, że „stwierdzenie pismem” nastąpiło w odniesieniu do wszystkich kwot przekazanych pozwanym przez powódkę zgodnie z ustaleniami zaskarżonego wyroku. Tam, gdzie nastąpiło to przelewem (pierwsza z trzech kwot), wystarczające jest potwierdzenie dokonania przelewu, zaś dla całości przekazanych pozwanym sum wystarczający jest mail S. N. z 10.06.2018 r. kierowany do syna powódki – M. P. (2) (wydruk k. 86 akt (...)), w którym S. N. uznaje roszczenie powódki, pisząc: „nie będę w stanie spłacić wszystkich kredytów w lipcu
i sierpniu, po prostu dlatego, że nie mogę zarobić wystarczająco pieniędzy”. Słowem „wszystkich” autor maila objął wszystkie trzy kredyty. Gdyby chodziło o jeden, napisałby „kredytu”, gdyby o dwa – „obu kredytów”. Mail ten potwierdza, że przed zawiadomieniem o przestępstwie roszczenia powódki nie tylko nie były kwestionowane, ale i zostały uznane.

Pierwotne ustalenie co do wszystkich trzech przekazanych pozwanym kwot było takie, że spłaty nastąpią nie do rąk powódki, lecz bezpośrednio do banku. Nie oznacza to jednak, że strony umówiły się na ratalny (okresowy) sposób wykonania zobowiązania pożyczkobiorców (pozwanych). Termin wykonania zobowiązania pożyczkobiorców nie został określony. Ustalenie, że pozwani będą spłacać pożyczkę poprzez regulowanie rat kredytów do banku, stanowiło dodatkowe postanowienie umowne, nieuchybiające bezterminowemu charakterowi pożyczek udzielonych im przez powódkę. Tym samym wymagalność roszczeń o zwrot pożyczek uzależniona była od wypowiedzenia umów pożyczek. Brak okresowego charakteru roszczeń powódki o zwrot pożyczek sprawia, że zastosowanie ma najogólniejszy (10-letni, a od 2018 r. 6-letni termin przedawnienia, a nie skrócony 3-letni). Powódka prawidłowo wskazała w końcowej części uzasadnienia swego pozwu o zapłatę, że jej roszczenia stały się wymagalne 15 października 2018 r. – po upływie terminu zapłaty określonego w wezwaniu z dnia 27 września 2018 r. (dowód k. 152 akt (...)), które traktować należy jako wypowiedzenie umów pożyczek. Do daty wniesienia pozwu o zapłatę nie minął ani 10-letni, ani 6-letni, ani nawet 3-letni termin przedawnienia.

Nie upłynął on także nawet przy przyjęciu, że powinien wynosić trzy lata (czy to z uwagi na okresowy charakter roszczenia, czy to z uwagi na związek z działalnością gospodarczą powódki). Przedmiotem sporu są bowiem trzy wykazane w procesie kwoty przekazane pozwanym (jako pożyczkobiorcom): 45 000, 60 000 i 200 000 zł (łącznie 305 000 zł) pomniejszone o bezsporne spłaty sięgające 82 288,47 zł, co daje wynik 222 711,53 zł. Spłaty wynoszące 82 288,47 zł pokryły w całości zobowiązanie do spłaty pierwszej pożyczki w wysokości 45 000 zł i częściowo zobowiązanie do spłaty drugiej pożyczki (60 000 – 37 288,47 zł = 22 711,53 zł). Trzeba tu wyjaśnić, że kredyt konsolidacyjny zaciągnięty w 2015 r. pokrył zadłużenie z kredytu zaciągniętego w 2013 roku To oznacza, że analizując kwestię przedawnienia trzeba brać pod uwagę pożyczki udzielone pozwanym przez powódkę w 2015 roku. W ocenie Sądu, jeżeli by potraktować sporne trzy sumy - zgodnie z prawidłowymi ustaleniami dokonanymi
w sprawie (...) przekazane pozwanym przez powódkę - jako pożyczkę, wówczas powinno się brać pod uwagę te dwie sumy, które powódka przekazała pozwanym w 2015 r. (kredyt z 2013 r. został bowiem spłacony), co oznacza, że do mailowego uznania roszczenia z 10.06.2018 r. roszczenia powódki się nie przedawniły, zaś zdarzenie z 10.06.2018 r. stanowiło przerwanie biegu przedawnienia w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 2 k.c. Mail ten pisany jest w większości w liczbie mnogiej i jest oczywiste, że tam, gdzie mowa „my”, chodzi o oboje pozwanych. Pozwana nie podnosiła zarzutu, że nie upoważniła pozwanego do oświadczania w jej imieniu, dlatego w ocenie Sądu uznanie roszczenia pochodzi od obojga dłużników. Odnowiony trzyletni termin przedawnienia, biegnący do 31.12.2021 roku, został skutecznie przerwany wniesieniem powództwa w sprawie (...).

Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podziela stanowisko Sądu orzekającego
w sprawie (...), że roszczenia powódki podlegały uwzględnieniu niemalże
w całości, z pominięciem części żądania odsetkowego. Częściowe oddalenie powództwa w sprawie (...) uprawomocniło się zresztą, a w procesie skargowym - zainicjowanym przez pozwaną niemożliwe jest zadziałanie z niekorzyścią dla pozwanej poprzez wzruszenie prawomocnego rozstrzygnięcia o częściowym oddaleniu powództwa.

Postępowanie dowodowe przeprowadzone przez Sąd prowadzący proces ze skargi o wznowienie postępowania musi być ocenione łącznie z przebiegiem procesu podstawowego ((...)). To oznacza, że Sąd w niniejszej sprawie nie jest związany oceną prawną wyrażoną w uzasadnieniu wyroku wydanego pod sygnaturą
(...), w którym stwierdzono, że pozwani w sposób przemyślany i celowy wykorzystali wobec powódki mechanizm podobny jaki występuje w tzw. piramidzie finansowe, namawiali powódkę do brania kolejnych, za każdym razem większych kredytów, aby zaspokoić stare, niespłacone, mamiąc ją rzekomymi, przyszłymi zyskami, wykorzystali łączące ich z powódką bliskie stosunki, poczucie wdzięczności oraz zapewnienia o zysku, co skutkowało przekazaniem im przez powódkę łącznie kwoty 305 000 zł, a zachowanie pozwanych i dokonane czynności należało zatem ocenić w kategorii czynu niedozwolonego. Takiej ocenie przeczy zestawienie stanowisk stron. Powódka twierdziła w pozwie o zapłatę, ponadto w swych zeznaniach złożonych w sprawie (...) i uzupełnionych w niniejszym postępowaniu, że wszystkie kwoty pożyczała pozwanym bez chęci i celu zysku. Konsekwentnie podtrzymywała to w postępowaniu skargowym. Również pozwana przeczy dochodowemu charakterowi zobowiązania. Sąd w takiej sytuacji nie powinien dokonywać ustaleń niewynikających ze stanowisk stron. Dowody mają na celu potwierdzenie stanowiska strony. Nie powinny stanowić źródła stanowisk stron. Sąd ustala stan faktyczny analizując stanowiska stron jedynie potwierdzone przez dowody. Swoje ustalenie o tym, że powódka była zapewniania o tym, że środki będą inwestowane, zaś zysk pozwoli na spłatę zobowiązań na rzecz banku, a pozostała kwota zostanie podzielona między powódkę a pozwanych, Sąd w sprawie (...) oparł na zeznaniach syna powódki M. P. (2). Tymczasem z zeznań tych wynika, że zapewnienia te paść miały w rozmowach między M. P. (2) a S. N.. Nie stanowiły one więc ustaleń umownych między powódką a pozwanymi. By zarzucić pozwanym oszustwo, należałoby ustalić konkretnie, że zaciągając każde zobowiązanie pozwani działali z zamiarem uchylenia się od spłaty, a w okolicznościach sprawy nie ma ku temu podstaw.

Uzupełnienie postępowania dowodowego, z przyczyn wskazanych we wstępie rozważań prawnych, ograniczyło się do ponownego przesłuchania stron, w tym do pierwszego przesłuchania pozwanej – której zeznania Sąd uznał zasadniczo za niewiarygodne. Po pierwsze, wykazują niekonsekwencję w zestawieniu z jej własną skargą o wznowienie – gdzie napisano, że w 2021 r. małżeństwo pozwanych rozwiązane zostało przez rozwód, a tu okazuje się, że jest to tylko separacja
i rozdzielność majątkowa. Po drugie, zeznania pozwanej okazały się być dość naiwną próbą uniknięcia spłaty zobowiązań. Pozwana przedstawiła się w nich jako osoba zupełnie nieporadna, niezorientowana, niedecyzyjna, niezainteresowana – nieposiadająca swego rachunku bankowego, nieposiadająca wglądu do rachunków męża, niekorzystająca z kart bankowych, niewypłacająca nigdy nic z banku, niebiorącą żadnego udziału w ustaleniach między mężem (pozwanym) a przyjaciółką (powódką), a pieniądze przyniesione przez syna powódki przekazująca mężowi bez pytania, o co w nich chodzi i jaką kwotę stanowią. Tego wszystkiego nie da się pogodzić z logiką
i doświadczeniem życiowym.

Z tych przyczyn na podstawie prawnej omówionej we wcześniejszej części uzasadnienia skargę oddalono. O kosztach procesu wg norm przepisanych (stawka minimalna wynagrodzenia) orzeczono w punkcie III sentencji wyroku na podstawie art. 98 k.p.c. Na zasądzoną kwotę składają się koszty zastępstwa procesowego
w wysokości 10.800 zł oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł.

sędzia Rafał Kubicki