Uzasadnienie z 26 listopada 2025, sygn. IV K 221/24
Pokaż pozostałe podstawy prawne (10)
Sygn. IV K 221/24
UZASADNIENIE
Na wstępie należy wskazać na okoliczności, które uzasadniały odstąpienie od sporządzenia uzasadnienia wyroku z zachowaniem formy formularzowej (UK 1) i sporządzenie go w tradycyjnej formie. W ocenie sądu, w realiach niniejszej sprawy, mając na uwadze liczbę zarzutów, konieczność wskazania pewnego wprowadzającego tła oraz odniesienia się też do sytuacji już po opuszczeniu przez oskarżonego aresztu śledczego, sporządzenie uzasadnienia z zachowaniem formy tradycyjnej sprawi, iż uzasadnienie będzie bardziej czytelne oraz stanowić będzie realizację prawa do rzetelnego procesu, albowiem przyczyni się do przejrzystego wykazania okoliczności uzgadniających uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji. Orzecznictwo zarówno Sądu Najwyższego, jak i sądów powszechnych, a także doktryna dopuszcza możliwość odejścia w uzasadnionych wypadkach od sporządzania uzasadnienia z zachowaniem formy formularzowej (por. wyrok SN z dnia 11 sierpnia 2020 r., I KA 1/20, OSNKW z 2020 , nr 9 – 10, poz. 41; wyrok SA w Gdańsku z dnia 17 czerwca 2020 r., II AKa 64/20, Lex nr 3055805; wyrok SA w Warszawie z dnia 2 grudnia 2020 r., II AKa 169/20, Lex nr 3126791; zobacz także K. Eichstaedt [w:] red. D. Świecki, Kodeks postępowania karnego – komentarz, tom I, wyd. 6, s. 1784 – 1786).
Oskarżony P. K. (1), podobnie jak jego rodzice, działał w branży szkoleń BHP, występując w ramach firmy matki, potem też w ramach własnych firm tudzież firm przez siebie reprezentowanych. Początkowo oskarżony przeprowadzał szkolenia BHP na normalnych zasadach, bez żadnych obietnic zewnętrznego dofinansowania i na niewielkie kwoty (np. dla firmy (...) T. M.).
wyjaśnienia oskarżonego – k. 138 I
zeznania T. M. – k. 1091 v. VI
zeznania B. F. – k. 884 v. – 885 V
umowy – k. 890 – 905 V
zeznania M. N. – k. 909 v. – 910 V
zeznania L. T. – k. 625 v. IV
W ramach organizowanych szkoleń współpracował z J. Ł. (1) (lat obecnie: 81), który też miał własną firmę szkoleniową zajmującą się szkoleniami z zakresu BHP.
wyjaśnienia oskarżonego – k. 138 I
zeznania J. Ł. – k. 847 v. – 848 V
W ramach organizowanych szkoleń jeden raz współpracował ze znajomym z (...) Centrum Onkologii – elektroradiologiem Ł. P. (1) – w jakimś jednym szkoleniu dla kilku osób zorganizowanym w P. w dniu 10.06.2022. Oskarżony zaproponował mu udział w szkoleniu, opłacił hotel i dał 1000 zł. Ten przez około 50 minut opowiadał o pierwszej pomocy na fantomach. Ł. P. (1) nie miał do tego żadnych uprawnień. Dla potrzeb wystawianych zaświadczeń oskarżony wyrobił mu pieczątkę „instruktor pierwszej pomocy”. Ł. P. (1) podpisywał zaświadczenia także co do tych szkoleń we wcześniejszych datach, w których nie brał nawet udziału.
zeznania świadka Ł. P. – k. 1009 v. – 1010 VI, k. 1861 – 1862 v. X
zaświadczenia – (...)
Nie prowadził żadnych szkoleń z ratownikiem medycznym A. R. (1). Ten współpracował jedynie z matką oskarżonego, prowadząc wtedy szkolenia z pierwszej pomocy, a – choć oskarżony się do niego zwracał w 2022 w tej sprawie – rzeczony odmówił z uwagi na znaczną odległość i dyżury.
zeznania A. R. – k. 976 – 977 V
Od pewnego momentu oskarżony miał do tego ogromne zadłużenie, o którym nie wspominał swoim kontrahentom. Sięgało ono przeszło pół miliona złotych samej kwoty należności głównych. Nakazem zapłaty z dnia 14 czerwca 2016 roku w postępowaniu nakazowym w sprawie sygn. I Nc 108/16 zasądzono od oskarżonego na rzecz powoda kwotę 475 000 zł z ustawowymi odsetkami i niemal 17 000 kosztów procesu. Egzekucja od oskarżonego okazała się wtedy bezskuteczna.
odpis wyroku – k. 1120 VI
postanowienie – k. 1118 VI
W latach 2021 - 2023 oskarżony zaangażował się w proceder dokonywania oszustw, głównie na tle szkoleń BHP, które wedle jego zapewnień miały być objęte bardzo atrakcyjnym dofinansowaniem z Unii Europejskiej.
W ramach tego procederu oskarżony dopuścił się szeregu zachowań, zarówno objętych niniejszym aktem oskarżenia jak i nie objętych granicami skargi publicznej. Oferty były wysyłane stopniowo do różnych przedsiębiorców na terenie Polski wynajdywanych przez samego oskarżonego, tudzież prezentowane im osobiście przez oskarżonego, przy czym zazwyczaj wykorzystywały nieuczciwość samego przedsiębiorcy, który chciał drogą współpracy z oskarżonym sam wyłudzić środki finansowe poprzez uzyskiwanie nienależnych dofinansowań, a faktycznie był następnie oszukiwany przez oskarżonego.
Proceder nie miał charakteru wykonywanego ze z góry powziętym zamiarem co do wszystkich pokrzywdzonych. Oskarżony co jakiś czas znajdował kolejnych chętnych przedsiębiorców, czasem ci wzajemnie go sobie polecali, co wykorzystywał oskarżony, oferując im wtedy możliwości dofinansowanych szkoleń.
Początkowa oferta zwykle obejmowała przeprowadzenie szkolenia BHP z kosztem po 5000 zł na pracownika ale z możliwością pozyskania dofinansowania unijnego w wysokości 75 % netto gdzie firma miała obowiązek wpłaty tylko zaliczki w kwocie 25 % netto na rachunek firmy oskarżonego. Oferta szkoleniowa obejmowała pierwotnie trzydniowe szkolenie w hotelach *** / **** z wyżywieniem, przy czym przynajmniej niektórym pokrzywdzonym oskarżony wprost sugerował, że wcale nie jest konieczne przeprowadzenie aż tak długiego szkolenia (oraz drogiego szkolenia) jest możliwość wynajęcia lokalu przez samego zleceniobiorcę we własnym zakresie lub przeprowadzenia szkolenia we własnym biurze aby obniżyć koszty (i tym samym zarazem nienależnie czerpać zysk z pełnej kwoty dotacji). Faktycznie w znakomitej większości przypadków oskarżonych tych szkoleń potem nie przeprowadzał, zrywając kontakt po otrzymaniu zaliczki, ewentualnie tłumacząc opóźnienia kolejnymi przyczynami rzekomo od niego niezależnymi. Jeśli już nawet było szkolenie to tylko krótkie, jednodniowe, gdzie koszty lokalu i organizacji ponosili sami przedsiębiorcy, licząc na zwrot w ramach dofinansowania zewnętrznego, a oskarżony wtedy przeprowadzał szkolenie, najczęściej wyłącznie osobiście.
Czasem dla zachęcenia pokrzywdzonego oskarżony od razu proponował kontrahentowi oddanie „pod stołem” części wpłaconej kwoty, bez dokumentacji finalnej i pokwitowań i wtedy rzeczywiście część środków przekazywał od razu z powrotem gotówką.
Ogólnie koszty tych szkoleń (nawet uwzględniając tylko zaliczkę) były zawyżone względem rzeczywistych kosztów szkoleń BHP, patrząc na racjonalne ceny rynkowe. Magnesem dla przedsiębiorcy była możliwość uzyskania istotnego dofinansowania, które faktycznie znacząco by przekraczało realny koszt szkolenia. Faktycznie jednak oskarżony nie miał żadnych możliwości uzyskania dotacji ze środków unijnych (czy innego źródła zewnętrznego), kluczowej przy tak wysokim koszcie szkolenia – o czym pokrzywdzeni nie wiedzieli w chwili wpłat zaliczek na szkolenie – i takich dofinansowań potem nie pozyskiwał. W niektórych wypadkach nakłaniał też pokrzywdzonych do zawarcia umów na świadczenie doradztwa BHP z wystawianiem dość wysokich faktur – jako dodatkowego warunku zwiększającego szanse uzyskania dofinasowania unijnego. Sporadycznie też oskarżony oszukiwał w owym okresie także co do zamiaru zwrotu zaciągniętych pożyczek, na ofertę taniego najmu samochodów T. lub L. tudzież wyłudzał usługi księgowo – rachunkowe.
zeznania pokrzywdzonych, np. T. R., P. S., L. J. - całość
oferta – k. 23 I
załączniki nr 15 – 17 z k. 113 I
zlecenie ryczałtowe – k. 1464 VIII
dokumenty dotyczące szkoleń – k. 1721 – 1725 IX
program szkolenia, zlecenie ryczałtowe, umowa – k. 1250 – 1270 VII
Na kontach firm oskarżonego praktycznie nie było żadnych przelewów wskazujących na prowadzenie działalności gospodarczej. Wpłaty od pokrzywdzonych były przez oskarżonego natychmiast przelewane na rachunki innych firm oskarżonego albo na rzecz konkubiny oskarżonego.
wyciągi z rachunków bankowych – k. 435 – 535 III, 540 – 544 III, 560 – 600 III
notatka urzędowa – k. 601 – 602 IV
Oskarżony nie miał możliwości załatwienia dofinansowania unijnego czy innego. Firmy oskarżonego nie uzyskiwały takiego dofinansowania.
pismo – k. 555 III
pismo – k. 621 IV
pismo – k. 860 – 861 IV
wyjaśnienia oskarżonego – k. 140 I
Oskarżony nie był też jakimkolwiek przedstawicielem T. (...), który mógłby załatwić korzystne warunki najmu pojazdu. Jedynie sam był najemcą dwóch pojazdów tej marki.
zeznania świadka M. A. – k. 322 v. II
Także zresztą w zakresie wynajmu tych aut od T. miał zaległości w płatnościach sięgające maja 2022 roku.
e-mail – k. 833 V
Oskarżony P. K. (1) był znajomym pokrzywdzonego M. B. (1) i jego żony M. B. (2). Pierwotnie relacje były zawodowe i objęły też przeprowadzenie przez oskarżonego pod koniec 2021 szkolenia z zakresu BHP w firmie pokrzywdzonego ( (...) Sp. z o.o.”) z założeniem jakiegoś dofinansowania unijnego, które to środki z UE miał załatwić oskarżony (co nie nastąpiło). Faktycznie jakieś szkolenie odbyło się wtedy tuż przed Wigilią, w ramach spotkania świątecznego organizowanego w spółce, przeprowadzone przez jakąś osobę od oskarżonego i z salą wynajętą przez (...) Sp. z o.o. Żadnego dofinansowania potem nie uzyskano. Pokrzywdzony tego potem nie zgłaszał prokuraturze przy czym w maju 2022 w ogóle sprzedał spółkę.
W pewnym momencie relacje oskarżonego z pokrzywdzonym stały się na nieco bliższe.
Z końcem grudnia 2021 oskarżony przekazał M. B. (1), że omyłkowo go wykreślono z „białej listy” – czyli listy czynnych podatników VAT. Twierdził, że aby wyjaśnić tę sytuację musi natychmiast wpłacić do urzędu skarbowego 24.000 zł i że oczekuje na pieniądze od kontrahentów ale natychmiast musi dokonać wpłaty. Nie wspominał o żadnym większych długach. Poprosił pokrzywdzonego o pożyczkę na 1 tydzień. W dniu 29 grudnia 2021 w miejscu zamieszkania pokrzywdzonego (Kopanka) pokrzywdzony przekazał oskarżonemu 24.000 zł – z obowiązkiem zwrotu do 31 stycznia 2022 wraz z 5% odsetek. Oskarżony nie zwrócił pieniędzy, zaczął się tłumaczyć brakiem środków, rzekomym nie przelaniem środków, ogólnie zwodził pokrzywdzonego. Następnie zerwał z pokrzywdzonym kontakt telefoniczny, blokując numer. W dniu 01.06.2022 pokrzywdzony wysłał pismo do oskarżonego z żądaniem zwrotu pieniędzy. Pozostało bez odpowiedzi. Do chwili obecnej pokrzywdzony nie otrzymał zwrotu środków. Nie występował na drogę cywilną, poprzestając na zawiadomieniu organów ścigania.
zeznania M.. B. – k. 815 – 816 V; 1714 – 1715 IX
zeznania M.. B. – k. 818 v. – 819 V, k. 1715 – 1715 v. IX
screeny ekranów – k. 800 – 808 V
umowa pożyczki – k 809 V
ostateczne wezwanie do zapłaty k. 810 V
Pokrzywdzony H. S. (1) znał oskarżonego bo oskarżony był wcześniej koordynatorem ds. BHP budowy lotniska w R. gdzie firma pokrzywdzonego też wykonywała usługi budowlane. Oskarżony proponował pokrzywdzonemu przeprowadzenie szkolenia z jakimś dofinansowaniem unijnym w firmie pokrzywdzonego, do którego jednak nie doszło bo pokrzywdzony nie był tym zainteresowany. W trakcie rozmów z pokrzywdzonym oskarżony zasugerował, że jego ojciec był dyrektorem elektrowni (...) i można zakupić akcje w pakiecie za 30 000 zł, a następnie sprzedać z zyskiem tego samego dnia.
Pod wpływem tych zapewnień, w dniu 9.11.2021 w B. pokrzywdzony udzielił oskarżonemu pożyczki w kwocie 60 000 zł (z odsetkami 17 % za okres pożyczki). Pierwsza pożyczka miała obejmować dwa pakiety akcji. Oskarżony zobowiązał się do spłaty pożyczki w terminie do 31.12.2021.
Wobec tego, że już raz udało się od pokrzywdzonego uzyskać pożyczkę, oskarżony w dniu 10.12.2021 podjął jeszcze jedną próbę i nakłonił pokrzywdzonego do udzielenia mu drugiej takiej samej pożyczki, tym razem na kwotę 20 000 zł (z odsetkami 17% za okres pożyczki) – także z terminem spłaty do 31.12.2021. Również do jej zawarcia doszło w B. (w gospodzie na stacji paliw (...)).
Żadnej z tych pożyczek oskarżony w terminie nawet częściowo nie spłacił. Przed ich zawarciem oskarżony nie mówił nic o jakimś posiadanym zadłużeniu czy problemach finansowych. Pokrzywdzony miał kontakt z oskarżonym do 23.06.2022. Oskarżony po upływie terminu spłaty tłumaczył się stale problemami finansowymi, że nie może wystawiać faktur w swojej działalności gospodarczej, twierdził, że czeka na zaksięgowanie środków itd.. Stale obiecywał spłatę ale nie wskazywał terminu. Finalnie w ogóle nie podjął spłaty zobowiązań wobec pokrzywdzonego. Pokrzywdzony nie występował na drogę sądową, jedynie powiadomił organy ścigania o oszustwach na swoją szkodę.
zeznania H. S. – k. 1127 – 1128 VI, (...). – (...), (...). IX
umowy pożyczek – k. 1131 – 1134 VI
(...) Sp. z o.o. z siedzibą w W. jest biurem rachunkowym (prezesem zarządu był K. G. (1)). Oskarżony jako pełnomocnik kupił spółkę, której księgowość biuro prowadziło (dodatkowo zawarta była umowa podnajmu na tzw. „wirtualne biuro”). W dniu 19.01.2022 doszło do zmiany nazwy spółki na Instytut (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W., w dniu 02.02.2022 oskarżony jako pełnomocnik Instytut (...) Sp. z o.o. zawarł z (...) Sp. z o.o. umowę o świadczenie przez (...) Sp. z o.o. usług księgowych i kadrowo – płacowych. Umowa została rozwiązana szybko bo już 14.03.2022 – wobec tego, że Instytut (...) Sp. z o.o. od początku nie wywiązywał się z płatności wynikających z umowy. Za wykonane usługi na rzecz firmy reprezentowanej przez oskarżonego, (...) Sp. z o.o. w dniu 23.02.2022 wystawił fakturę VAT na kwotę 307,50 zł, nie zapłaconą przez oskarżonego (dodatkowo oskarżony nie zapłacił też za fakturę VAT na kwotę 184,50 zł, wystawioną 1.02.2022 za najem „wirtualnego biura”, której nie objął prokurator w ramach treści zarzutu).
Przy okazji tych kontaktów, oskarżony P. K. zaproponował K. G. przeprowadzenie szkolenia BHP z dofinansowaniem unijnym – w terminie do 30.03.2022 w ramach spółki, której oskarżony był prezesem: (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W.. Z ustnych uzgodnień wynikało, że szkolenie miało się odbyć w dniach 25.03.2022 – 26.03.2022 w hotelu (...). Właścicielem hotelu był zaprzyjaźniony kontrahent spółki (...) Sp. z o.o.
Zawarta umowa między reprezentowaną przez oskarżonego (...) Sp. z o.o., a (...) Sp. z o.o. z dnia 18.02.2022 przewidywała wynagrodzenie dla oskarżonego w kwocie 1250 zł brutto za osobę. W wyniku umowy, oskarżony w (...) Sp. z o.o. w dniu 17.02.2022 wystawił fakturę zaliczkową za 12 osób – na łączną kwotę 15.000 zł brutto, przelaną w dniu 22.02.2022 na rachunek spółki oskarżonego przez pokrzywdzoną firmę. Umowa przewidywała dofinansowanie zewnętrzne do szkolenia. Żadne dofinansowanie nie wpłynęło.
Wobec tego, że brak było jakiegokolwiek kontaktu z wykonawcą, w dniu 18.03.2022 (...) Sp. z o.o. wypowiedział umowę o szkolenia, żądając zwrotu zaliczki. Przesyłkę zwrócono do nadawcy wobec nie podjęcia jej przez oskarżonego. Do dnia dzisiejszego oskarżony nie zwrócił nawet w części kwoty zaliczki.
Sam pobyt w hotelu w zarezerwowanym terminie się odbył – ale już na koszt (...) Sp. z o.o. i bez żadnego dofinansowania.
zeznania K. G. – k. 1052 v. – (...), k. 1827 – 1829 X
umowy, pisma, potwierdzenia, faktury – k. 1063 – 1077 VI, k. 1835 – 1836 X
Oskarżony przyjechał do firmy (...) Sp. z o.o. w Z. zajmującej się budową dróg. Zaproponował przeprowadzenie dofinansowanych z UE szkoleń z zakresu BHP. Rozmowy z oskarżonym prowadził głównie syn właściciela M. O. (1) – prokurent pokrzywdzonej spółki (...). W związku z uzgodnieniami w dniu 11.03.2022 strony zawarły umowę „umowa zlecenia wykonania dofinansowanych szkoleń z zakresu bhp”, na mocy której oskarżony zobowiązał się przeprowadzić szkolenie z zakresu BHP w wymiarze 16 godzin szkolenia we wskazanym przez powierzającego obiekcie z zapewnieniem materiałów dydaktycznych. Termin w umowie określono do 31.12.2022, faktycznie miało być przeprowadzone niezwłocznie. Tego samego dnia oskarżony wystawił fakturę zaliczkową, na podstawie której pokrzywdzony w dniu 21.03.2022 przelał na rachunek firmy oskarżonego (...) Sp. z o.o. kwotę 37 500 zł (po 1250 zł brutto za szkoloną osobę). Oskarżony nie przeprowadził żadnych szkoleń. Przestał się przy tym kontaktować z pokrzywdzonym, nie odbierał telefonów. W dniu 30.05.2022 wysłano wezwanie do zapłaty, bezskuteczne. W dniu 13.06.2022 pokrzywdzony wystąpił przeciwko (...) Sp. z o.o. do sądu o zapłatę kwoty 37 500 zł, uzyskując w dniu 16.09.2022 nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Nie uzyskano skutecznej egzekucji, nie występowano osobno sądownie przeciwko samemu oskarżonemu.
zeznania M. O. – k. 1079 v. VI ; (...)
zeznania P. O. – (...) – 1830 X
umowa – k. 1026 – 1027 VI
faktura – k. 1028 VI
potwierdzenie przelewu – k. 1029 VI
wezwanie do zapłaty – k. 1840 X
dokumentacja sądowa – k. 1843 – 1851 X
wyciąg z rachunku – k. 592 v. III
Gdzieś wiosną 2022 oskarżony pojawił się w firmie (...) w D. gm. P. (wł. S. K. (1)), zajmującej się usługami budowlanymi i ziemnymi, wynajmem maszyn budowlanych.
Poza wpłatą zaliczki objętej aktem oskarżenia, oskarżony najpierw nakłonił pokrzywdzoną do zapłaty też dwóch faktur wystawionych przez inną swoją firmę (...) Sp. z o.o. (z dnia 02.04.2022 na kwotę 9840 zł brutto z dnia 30.04.2022 na kwotę 9840 zł brutto) – w ramach „doradztwa i nadzoru z zakresu bhp i ochrony p.pż w zakładzie pracy” w miesiącu marcu 2022 i w miesiącu kwietniu 2022. Następnie oskarżony namówił jej właścicielkę S. K. (1) do skorzystania z jego oferty przeprowadzenia szkoleń BHP objętego dofinansowaniem UE ze zwrotem dla pracodawcy. Opisywał, że firma otrzyma z powrotem 5 000 zł na pracownika ale najpierw musi uiścić wkład własny. Szkolenie technicznie miało być przeprowadzone w biurze (...). W dniu 11.05.2022 oskarżony w ramach firmy (...) Sp. z o.o. wystawił fakturę zaliczkową na kwotę 12 500 zł (1 250 zł za pracownika przy 10 pracownikach), opłaconą przez pokrzywdzonego. Szkolenie miało być do końca czerwca 2022. Pokrzywdzona kwotę 12 500 zł przelała na rachunek oskarżonego w dniu 16 maja 2022 roku. Po otrzymaniu zaliczki oskarżony przestał się kontaktować z pokrzywdzoną firmą, nie reagował także na próby kontaktu. Pokrzywdzona nie występowała na drogę sądową, licząc na reakcję oskarżonego.
Równocześnie z uzyskaniem wpłaty od S. K. (1), oskarżony miał zamiar wystawić też nieustaloną co do kwoty analogiczną fakturę na firmę jej męża (...) T. K.. Nie doszło tu do zapłaty bo mąż pokrzywdzonej nie miał akurat gotówki, a oskarżony później już się nie pojawił.
zeznania S. K. – k. 1032 v. VI; k. 1711 v. – (...). IX
faktura – k. 1037 VI;
faktury i dowód wpłaty – k. 1799 – 1803 IX – X
wydruk z czatu – k. 1804 X
wyciąg z rachunku – k. 596 III
W kwietniu 2022 roku oskarżony skontaktował się z T. R. (2) – prezesem zarządu (...) Sp. z o.o. z ofertą szkoleń BHP, objętych dofinansowaniem unijnym. Szkolenie miało kosztować łącznie 5 000 zł za pracownika gdzie oskarżony miał załatwić dofinansowanie unijne w kwocie 75 % wartości netto, a warunkiem wstępnym miało być wpłacenie zaliczki w kwocie 25 %. W okresie co najmniej od 13.04.2022 oskarżony zaczął się kontaktować z pokrzywdzonym, od 20.04.2022 już stricte w sprawie szkoleń. Przesłał ofertę mailem w dniu 22.04.2022 – zarówno jemu jak i P. S. (2) (czyn z punktu 11). Dodatkowo oskarżony wskazywał, że posiada możliwość uzyskania atrakcyjnego najmu długoterminowego samochodu marki T. lub L.. Przesłał ofertę najmu, z atrakcyjną tabelą najmu z poszczególnymi modelami aut oraz projekt umowy. Twierdził, że to specjalna oferta koncernu T., którego jest przedstawicielem, a samochody będą do odbioru w sierpniu 2022 w salonie (...). W wyniku akceptacji tych ofert pokrzywdzony przelał na rzecz firm oskarżonego w dniu 25.05.2022 – kwotę 52 500 zł w związku z zaliczką na szkolenie BHP. Dodatkowo przelał kwotę 13 500 zł tytułem zaliczki na najem samochodów.
Oferta szkolenia obejmowała szkolenie 2 x 8h z propozycją by ofertę hotelową zastąpić zorganizowaniem szkolenia w miejscu wskazanym przez samego pracodawcę.
Faktycznie oskarżony nie posiadał żadnych szczególnych kontaktów z firmą (...) i nie miał możliwości załatwienia takiego taniego najmu. Nie miał też możliwości uzyskania żadnego dofinansowania z (...). Nie podjął też żadnych czynności zmierzających do przeprowadzenia szkolenia, pierwotnie zaplanowanego na 25.06.2022. Od początku czerwca 2022 kontakt z oskarżonym był utrudniony, twierdził, że jest chory i znajduje się w szpitalu. Wskazywał różne powody nie wywiązania się ze zobowiązania. W dniu 22.06.2022 pokrzywdzony otrzymał informację od K. K., że ten znalazł w internecie ofertę sprzedaży długi, z której wynikało, że oskarżony ma zadłużenie na ponad 561.000 zł i że oskarżony jest oszustem.
zeznania T. R. – k. 3 – 4 v. I, 132 v. – 133 I
zeznania P. S. – k. 107 v. I, k. 1700 – 1702 IX
zeznania S. A. – k. 615 v. – 616 IV, k. 1708 – 1708 v. IX
zeznania K. K. – k. 26 v. I
wydruki z telefonu – k. 13 – 16 I
dowód przelewu – k. 22 I
oferta – k. 23 I
formularz zgłoszenia – k. 24 I
umowa o wykonywanie zadań – k. 25 I
oferta – k. 134 I
załączniki nr 15 – 17 – k. 113 I
wyciąg z rachunku – k. 597 III
informacje dotyczące pojazdów T. – k. 1228 – 1230 VII
Równocześnie z kontaktem z T. R. (2), oskarżony gdzieś na początku kwietnia 2022 skontaktował się także z P. S. (2) – prezesem zarządu (...) Sp. z o.o. i (...) Sp. z o.o., znajomą T. R. (2). Także w tym wypadku oskarżony obiecywał dofinansowanie z UE po wpłacie zaliczki w wysokości 1250 zł za pracownika. Po przeprowadzeniu takich szkoleń firma miała mieć możliwość wystąpienia o zwrot kosztów szkolenia w wysokości 3750 zł. W dniu 22.04.2022 zarówno P. S. (2) jak i T. R. (2) otrzymali drogą elektroniczną ofertę, obejmującą szczegóły oferty wraz informacją, że ofertę hotelową można zamienić na szkolenie w miejscu wskazanym przez pracodawcę (załącznik nr 15 – 17 z k. 113 I). Pokrzywdzona postanowiła skorzystać ze szkolenia gdy oskarżony obiecał, że kwoty zaliczek wypłaci i odda w tym samym dniu. Sam miał to otrzymać z dofinansowania unijnego. W dniu 25.05.2022 zapłaciła 27 500 zł w związku z fakturą wystawioną na rzecz (...) Sp. z o.o., a w dniu 01.06.2022 kwotę 12 500 zł w związku ze szkoleniem na rzecz (...) Sp. z o.o. Rzeczywiście w zakresie kwoty wpłaconej w dniu 25.05.2022 oskarżony jeszcze tego samego dnia pojechał z T. R. do banku (...) w Z. i wypłacił w ratach kwotę 26 000 zł, którą bez żadnej dokumentacji przekazał T. R., a ten ją oddał P. S.. Oskarżony twierdził, że nie może wypłacić więcej ale że pojedzie następnego dnia i rozliczy się z brakującej kwoty czego już nie uczynił.
Niezależnie od tego P. S. (2) sporządziła z oskarżonym gdzieś pod koniec kwietnia lub na początku maja 2022 dwie fikcyjne umowy „o wykonywanie zadań służby bezpieczeństwa i higieny pracy” dla spółek (...) Sp. z o.o. i (...) Sp. z o.o. Sporządzono je z datą wsteczną, rzekomo na początku marca 2022 r. Następnie na tej podstawie przekazała oskarżonemu w ramach firmy (...) Sp. z o.o. trzy wpłaty po 4 920 zł za „doradztwo i nadzór z zakresu bhp i ochrony p.poż”, na podstawie poświadczających nieprawdę faktur VAT wystawionych przez oskarżonego w okresie od 2.04.2022 do 31.05.2022 w (...). o.o. Wpłaty były dokonywane przez pokrzywdzoną w gotówce.
W przypadku firmy (...) Sp. z o.o.”, pokrzywdzona zapłaciła gotówką także trzy razy - po 7 380 zł, z analogicznego tytułu i na podstawie poświadczających nieprawdę faktur VAT wystawionych przez oskarżonego w ramach (...) Sp. z o.o. i w okresie od 02.04.2022 do 31.05.2022.
Wszystkie te faktury obejmowały fikcyjne usługi od marca 2022, a potrzeba wystawienia przez oskarżonego faktur VAT i ich opłaty przez pokrzywdzonego była uzasadniania tym, że chodzi o to aby dla potrzeb dofinansowania uwiarygodnić całą sytuację.
Samo szkolenie miało być przeprowadzone w siedzibie firmy (...) Sp. z o.o., oskarżony miał załatwić strażaka do szkolenia p-poż i osobę do szkolenia z pierwszej pomocy. Pierwotnie z umowy wynikało, że miało być dwudniowe, ostatecznie mowa była ze strony oskarżonego już tylko o jednodniowym szkoleniu, przeprowadzanym do tego osobiście tylko przez samego oskarżonego. Nawet jednak takie szkolenie finalnie nie doszło do skutku.
W dniu 13.06.2022 oskarżony z kierowcą przyjechali do firmy (...). S.. Był tam też T. R., potem również K. K.. W rozmowie z oskarżonym oboje nabrali podejrzeń co do możliwości uzyskania dofinansowania. P. S. sprawdziła, że takich programów nie ma (oskarżony finalnie mówił o (...)). Zażądali zwrotu pieniędzy. Oskarżony zaproponował, że pojadą do banku. Tak doszło do czynu objętego zarzutem z punktu 12.
zeznania P. S. – k. 107 v. – 108 v. I, 1700 – 1702 IX
zeznania S. A. – k. 615 v. – 616 IV, k. 1708 – 1708 v. IX
zeznania K. K. – k. 27 I, k. 1705 v. IX
załączniki – k. 113 I
wyciąg z rachunku – k. 597 III, k. 598 III
potwierdzenie przelewu – k. 8 I
W początku maja 2025 roku oskarżony skontaktował się z K. K. (2) prowadzącym indywidualną działalność gospodarczą pod nazwą R. Polska oraz jako wspólnik spółki cywilnej (...) s.c. i przedstawił mu ofertę realizacji szkoleń z zakresu BHP. Strony uzgodniły przeprowadzenie jednego szkolenia na dzień 17 czerwca 2022 roku, obejmującego obie firmy K. K.. W związku z zawartą umową pokrzywdzony przelał w dniu 06.06.2022 zaliczkę w kwocie 27 500 zł za firmę (...), zaksięgowanej 07.06.2022, a w dniu 13.06.2022 w kwocie 27 500 zł za firmę (...) (łącznie 55 000 zł), zaksięgowane nazajutrz.
Od początku pokrzywdzony wiedział, że umowa z oskarżonym zawiera też element planu wyłudzenia dotacji unijnej.
Oskarżony z K. K. (2) od razu uzgodnili, że część z przelanych środków oskarżony zaraz po przelewie wypłaci i odda „pod stołem” pokrzywdzonemu – co faktycznie nastąpiło w wypadku pierwszej z wpłat, gdzie oskarżony zwrócił gotówką pokrzywdzonemu (bez żadnej dokumentacji i pokwitowania) kwotę 20 000 zł.
Tak samo miało być z drugą wpłatą ale w tym wypadku oskarżony już w ogóle nic nie zwrócił. W efekcie zatrzymał kwotę łącznie 35 000 zł. Oskarżony przekładał kilkakrotnie terminy szkolenia, ostatecznie w ogóle nie doszło ono do skutku. Pokrzywdzony utracił też kontakt z oskarżonym, który do chwili obecnej nie zwrócił kwoty 35 000 zł.
wyjaśnienia oskarżonego – k. 139 I
zeznania K. K. – k. 26 v. – 27 I, k. 1705 – 1707 v. IX
potwierdzenie transakcji – k. 30 – 31 I
wyciąg z rachunku – k. 598 v. III, k. 599 v. III
W początku kwietnia 2022 oskarżony skontaktował się z K. K. (4) – przedstawicielem przedsiębiorstwa (...) i przedstawił mu ofertę realizacji szkoleń z zakresu BHP. Szkolenie miało kosztować 5.000 zł na osobę z dofinansowaniem 75 % z funduszy UE oraz Urzędów Marszałkowskich Województwa (...) i (...). Pokrzywdzony miał mieć do pokrycia zaliczkę w kwocie 15 000 zł (po 1250 zł za przeszkolonego pracownika), przy całkowitym koszcie szkolenia wynoszącym 5 000 zł za osobę. Za udostępnienie miejsca do szkolenia, firma pokrzywdzonego miała wystawić później fakturę na kwotę 1750 zł netto za pracownika, obciążającą firmę oskarżonego, rzekomo potem przedstawianą do dofinansowania ze środków UE. W dniu 19.05.2025 oskarżony wystawił fakturę zaliczkową 01/19/05/2022. W rezultacie takich uzgodnień, pokrzywdzony przelał w dniu 19.05.2022 na konto firmy (...) Sp. z o.o. kwotę 15 000 zł. Dodatkowo pokrzywdzony przekazał mu cztery razy po 9840 zł na podstawie comiesięcznych faktur wystawianych przez oskarżonego w datach: 02 kwietnia 2022 r. (rzekomo za miesiąc marzec 2022), 30 kwietnia 2022 r. (rzekomo za miesiąc kwiecień 2022), 31 maja 2022 r. (rzekomo za miesiąc maj 2022) i ostatniej z wadliwą datą 30 czerwca 2022 r. (rzekomo za miesiąc czerwiec 2022 acz pokrzywdzony posiadał ją przed 23 czerwca 2022) w ramach firmy (...) Sp. z o.o. w związku z równolegle zawartą umową za doradztwo i nadzór z zakresu bhp i ochrony ppoż w zakładzie pracy. Powyższe kwoty oskarżony miał zwrócić pokrzywdzonemu osobną umową – zleceniem, z wystawieniem faktury VAT to potwierdzającej. Usługa szkoleniowa została wydłużona do końca maja 2022, potem do połowy czerwca 2022. Oskarżony tłumaczył opóźnienia złym stanem zdrowia, w pewnym momencie w ogóle przestał odbierać telefony. W końcu po paru dniach oskarżony oddzwonił i jest w szpitalu i że ma problemy z sercem. Zaraz po powrocie miał przyjechać i oddać pieniądze. Nie uczynił tego. W efekcie pokrzywdzony stracił łącznie 54 360 zł.
zeznania K. K. - k. 32 – 33 I, 93 – 94 I, k. 1702 – 1704 IX
faktury – k. 95 – 97 I
faktury i potwierdzenia przelewów – k. 36 – 40 I
wyciąg z rachunku – k. 596 v. I
wyciąg z rachunku – k 542 I
W maju 2022 oskarżony skontaktował się także z Ł. F. (1), prowadzącym przedsiębiorstwo (...) Sp. z o.o. Pokrzywdzony poznał go przez znajomego K. K. (4) (przedstawiciela innej pokrzywdzonej firmy – PHU (...)). Oskarżony przedstawił ofertę przeprowadzenia dofinansowanych szkoleń BHP dla pracowników.
W wyniku uzgodnień oskarżony wystawił w imieniu (...) Sp. z o.o. fakturę zaliczkową 01/25/05/2022 na kwotę 200 000 zł. Następnie współpracujący z Ł. F. W. B. przelał w dniu 07.06.2022 na rachunek owej firmy oskarżonego (o nr 78 …) w ramach dwóch przelewów łączną kwotę 200 000 zł (160 osób x 1250 zł/os.) tytułem tej zaliczki. Faktycznie także tu chodziło o otrzymanie dofinansowanie do szkoleń, w ramach uzgodnień firma (...) Sp. z o.o. miała udostępnić salę na szkolenie i tak uzyskać zwrot za szkolenie. Do tego strony uzgodniły, że część z tych środków oskarżony od razu odda „pod stołem” zleceniodawcy. Oskarżony jeszcze w dniu 07.06.2022 pojawił się w banku w Ł. na ul. (...) w towarzystwie (...). B.. Z banku wypłacił łącznie kwotę 60 000 zł w formie szeregu wypłat z bankomatu z dwóch kont firmowych (...) Sp. z o.o. (łącznie 40 000 zł) oraz (...) Sp. z o.o. (łącznie 20 000 zł) przekazał ją w gotówce W. B. i Ł. F.. W wypadku firmy (...) Sp. z o.o. był to do tego inny rachunek tej firmy niż ten, na który (...) Sp. z o.o. przelał 200 000 zł ( o nr 37 …) . Nie brał na tę wypłatę żadnych pokwitowań, nie wystawiano też żadnych faktur korygujących. Zwrócona kwota 60 000 zł została zaksięgowana do kasy firmy (...) Sp. z o.o. dopiero 30.06.2022 (a więc po tym jak wszczęto postępowanie w tej sprawie).
Oskarżony miał przygotować harmonogram szkolenia w ciągu 2 dni, czego nie uczynił. Po 3 dniach pokrzywdzony próbował się bezskutecznie skontaktować z oskarżonym. Oskarżony następnego dnia odzwonił, tłumacząc się pobytem w szpitalu. Oskarżony obiecał następnego dnia przyjechać do pokrzywdzonego i rzeczywiście przyjechał. Pokrzywdzony powiedział, że rezygnuje ze szkolenia, oskarżony obiecał oddać pieniądze do 15.06.2022. Przyjechał dopiero około 20.06.2022 twierdząc, że ma problem z realizacją przelewu bo księgowa rzekomo źle przelała pieniądze. W dniu 23.06.2022 pojawił się znów w firmie i obiecał zwrócić pieniądze do 27.06.2022. Ł. F. dowiedział się jednak, że w takiej samej sytuacji jest więcej osób. Finalnie do dnia dzisiejszego oskarżony nie oddał 140 000 zł.
zeznania Ł. F. – k. 41 – 43 I , 556 v. – 557 III, 1825 – 1826 v. X
zeznania W. B. – k. 661 v. – 671 IV , k. 1823 v. – 1825 X
faktura – k. 48 I
protokół oględzin – k. 1405 – 1425 VIII
potwierdzenia przelewów – k. 49 – 50 I
zestawienie operacji – k. 286 – 287 II
wyciąg z rachunku – k. 598 v. III
W dniu 22.06.2022 z T. R. skontaktował się telefonicznie K. K.. Okazało się, że znalazł w sieci informację o bardzo dużym zadłużeniu oskarżonego (561 543, 45 zł). T. R. rozesłał informację do wszystkich znajomych firm, które też skorzystały z oferty oskarżonego. Skontaktował się z oskarżonym i umówił się na spotkanie u siebie w firmie (...) w A.. Tam byli też P. S., K. K.. Gdy obecni zażądali zwrotu pieniędzy, oskarżony zgodził się pojechać z nimi do banku (...) na ul. (...) w Z.. Pojechali jednym samochodem z oskarżonym T. R. i K. K.. Do Z. pojechał też kierowca oskarżonego S. B., który w owym czasie woził oskarżonego i z którym ten skontaktował się wiadomością SMS, że spotkają się w Z.. Na miejscu przy banku pojawił się też K. K., który dowiedział się o całej sytuacji. Oskarżony zapewniał, że odda wszystkim pieniądze. Faktycznie żadnych pieniędzy nie zamierzał oddawać. W banku oskarżony podszedł do pracownika banku (...). K.. Powiedział aby wezwać policję. Poinformował spokojnym głosem, że jest z nim dwóch mężczyzn, którzy go szantażują i że usiądzie między nimi w celu ich identyfikacji co rzeczywiście uczynił. Twierdził, że mężczyźni zabrali mu telefon. Wezwani do oddziału banku funkcjonariusze Policji podjęli interwencję. Po wyjaśnieniu całej sytuacji, to oskarżony został zatrzymany – w dniu 23.06.2022 o godz. 16:35.
wydruk – k. 134 I
zeznania K. K. – k. 33 I, (...)
zeznania P. S. – k. 108 I
wyjaśnienia oskarżonego – k. 139 – 140 I
zeznania T. R. – k. 4 – 4 v. I, k. 132 v. – 133 I
zeznania K. K. – k. 26 v. – 27 I, k. 1705 – 1706 v. IX
zeznania K. K. – k. 127 v. – 128 I
protokół zatrzymania – k. 63 I
zeznania S. B. – k. 64 v. I
zeznania S. A. – k. 615 v. – 616 IV, k. 1708 – 1708 v. IX
Podobne dwa szkolenia, z założeniem dofinansowania unijnego, oskarżony przeprowadził też dla firmy (...) Sp. z o.o. w P.: na terenie budowy w D. (okolicach S.) i w P.. Wynikały z dwóch zawartych umów z 18.03.2025 (dot. D. i P.). Tu również oskarżony nakłonił pokrzywdzonego do skorzystania z jego oferty szkoleniowej, z wpłatą zaliczki w kwocie 1250 zł / os.
Szkolenia faktycznie formalnie się odbyły w dniach: 30.03.2022 w D. i 08.04.2022 w P.. Przy czym w rzeczywistości były to szkolenia jednodniowe. Uzgodnienia obejmowały zapewnienie przez (...), sali na szkolenie oraz wyżywienia w postaci zestawu obiadowego (dwa dania), napojów (soki, woda mineralna) jak również wystawienie przez (...) na rzecz firmy oskarżonego stosownej zawyżonej faktury obciążającej, z założeniem, że oskarżony ją sobie potem rozliczy w ramach dofinansowania. W efekcie (...) wystawiła takie dwie faktury nr F 0020/2022 i nr F 0021/2022 z dnia 11.04.2022 na kwoty po 41 250 zł netto (50 737,50 zł brutto) gdzie cenę ustalono na 11 os. x 3 750 zł netto (5 000 zł – 1 250 = 3 750 zł). Faktury te nie zostały potem zapłacone przez oskarżonego. Wystawienie obu faktur było uzgodnione z oskarżonym, który w ramach (...) Sp. z o.o. wystawił dwa zlecenia ryczałtowe z 31.03.2022 i 11.04.2022 upoważniające (...) do wystawienia faktur. Do tego zawarto też umowę o wykonywanie zadań służby bezpieczeństwa i higieny pracy z 03.01.2022 obejmującą wynagrodzenie po 8.000 zł netto miesięcznie za wykonywanie zadań, gdzie faktycznie oskarżony jedynie wystawiał pracownikom zaświadczenia dla pracowników BHP (nie prowadząc innych czynności o takim natężeniu, które by uzasadniały wynagrodzenie w aż takiej kwocie).
wyjaśnienia oskarżonego – k. 139 I , k 1495 VIII
zeznania L. J. – k. 869 v. – 870 V, k. 1398 – 1399 VII, k. 1707 – 1708 IX
zeznania M. Z. – k. 1830 – 1831 X
faktura – k. 1463 , 1465 VIII
zlecenie ryczałtowe – k. 1464 , 1466 VIII
zdjęcia – k. 1728 – 1732 IX
dokumentacja – k. 1733 – 1792 IX
Było jeszcze jakieś trzecie szkolenie w P. w dniu 10.06.2025, najprawdopodobniej też dla (...), w którym fizycznie wzięło kilka osób. Organizator zorganizował siedzibę. Ze strony oskarżonego szkolenie przeprowadził oskarżony i jednorazowo technik elektoradiologii Ł. P. (1), nie posiadający żadnych uprawnień, który mówił przez około 50 minut o pierwszej pomocy.
zeznania L. J. – k. 869 v. – 870 V
zeznania Ł. P. – k. 1009 v. VI, 2019 v. – 2020 XI
Nie były to jedyne podobne próby podejmowane przez oskarżonego w owym czasie. Analogiczne działania oskarżonego (nie objęte aktem oskarżenia) dotyczyły takich spółek i firm jak:
- Bałtycka Grupa Inwestycyjna Sp. z o.o.,
- PHU (...),
- (...) Transport i Paliwa B. I. w R.,
- firmy (...),
- (...) Sp. z o.o.,
gdzie oskarżony albo przeprowadzał szkolenie ale nie dochodziło potem do zapewnienia z jego strony dofinansowania albo w ogóle tylko do ofert organizacji takich rzekomo dofinansowanych szkoleń, gdzie potencjalny pokrzywdzony jednak finalnie z takiej propozycji z różnych powodów nie korzystał i nie wpłacał oskarżonemu żadnych zaliczek.
zeznania R. R. – k. 1876 v. – 1877 X
zeznania B. I. – k. 1877 v. – 1878 X
zeznania M. B. – k. 1714 v. IX
zeznania M.. B. – k. 1715 v. IX
zeznania H. S. – k. 1713 v. IX
zeznania J. S. – k. 1887 v. – 1888 X
umowa współpracy – 1187 – 1195 VI
pismo – k. 1472 VIII
zgłoszenie z listą uczestników – k. 1473 - 1475 VIII
zaliczka – k. 1476 VIII
korekta – k. 1478 VIII
faktura - k. 1186 VI
W wyniku zatrzymania 23.06.2022 oskarżony został tymczasowo aresztowany i zwolniony dopiero 14.11.2022 roku, po zamianie tymczasowego aresztowania na poręczenie majątkowe.
zawiadomienie – k. 1030 VI
Po opuszczeniu aresztu oskarżony P. K. (1) znów powrócił do opisanego powyżej procederu przestępczego. Efektem było popełnienie przez niego kolejnych dwóch oszustw, zakończonych już prawomocnymi wyrokami skazującym gdzie każdorazowo uznano, że oskarżony wprowadził kontrahentów w błąd co do zamiaru i możliwości wywiązania się z zawartej umowy dotyczącej realizacji szkoleń BHP.
W okresie od 12.05.2023 do 23.05.2023 w W. i K. oskarżony w opisany sposób wyłudził kwotę 60 000 zł od (...) Sp. z o.o. Sp. k. poprzez wprowadzenie przedstawiciela pokrzywdzonego w błąd co do zamiaru i możliwości wywiązania się z zawartej umowy dotyczącej realizacji szkoleń BHP. Prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego dla Krakowa – Podgórza w Krakowie z dnia 11.03.2025 w sprawie sygn.. II K 1476/24/P oskarżony został skazany za ten czyn z art. 286 §1 k.k. na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres próby 2 lat, m.in. z orzeczeniem obowiązku naprawienia szkody w całości.
W dniu 04.08.2023 w L. oskarżony wyłudził kwotę 63 000 zł od (...) sp. j. L. M. i K. P. poprzez wprowadzenie przedstawiciela pokrzywdzonego w błąd co do zamiaru i możliwości wywiązania się z zawartej umowy dotyczącej realizacji szkoleń BHP. Prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego Lublin – Wschód w Lublinie z siedzibą w Świdniku z dnia 28.04.2025 w sprawie sygn. II K 1866/24 oskarżony został skazany za ten czyn z art. 286 §1 k.k. na karę 7 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres próby 2 lat, m.in. ze orzeczeniem naprawienia szkody w całości.
dane o karalności – k. 2013 v. XI
odpis wyroku – k. 1975 X
odpis wyroku – k. 1979 X
Oskarżony P. K. (1) ma 48 lat. Posiada obywatelstwo polskie. Dysponuje wykształceniem wyższym. Z zawodu jest inspektorem BHP i ppoż., rozwodnikiem. Jest ojcem jednego dziecka w wieku 7 lat. Ma na utrzymaniu syna i matkę, która nie pracuje. Jest zatrudniony w (...) Sp. z o.o. i osiąga średni dochód w kwocie 4000 zł netto. Nie posiada majątku.
dane osobopoznawcze – k. 1695 IX
Oskarżony w dacie czynów zarzucanych w akcie oskarżenia był jeszcze niekarany. Aktualnie jest osobą już trzykrotnie karaną. Dwa skazania opisano powyżej. Zaraz po popełnieniu zarzucanych mu czynów, został skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Radomiu z dnia 12 września 2022 r. w sprawie II K 964/19 za przestępstwo skarbowe z art. 60 §2 k.k.s. i art. 62 §3 k.k.s. na grzywnę w wysokości 100 stawek dziennych po 200 zł każda – za zachowanie z okresu 12 maja 2015 – 22 czerwca 2017.
dane o karalności – k. 2013 – 2014 XI
Oskarżony nie przyznawał się do winy w zakresie wszystkich stawianych mu zarzutów, ogólnie negując zamiar oszustwa, twierdząc, że w części pooddawał częściowo kwoty, a generalnie to nie wywiązanie się ze zobowiązań miało wynikać z jego zatrzymania i tymczasowego aresztowania (szczegóły w treści wyjaśnień).
Sąd ustalił stan faktyczny na podstawie: zeznań pokrzywdzonych oraz pozostałych wskazanych powyżej świadków, dokumentów wymienionych w części uzasadnienia powyżej, a w ograniczonym zakresie Sąd oparł się też na wyjaśnieniach oskarżonego.
Dokumenty zgromadzone w aktach sprawy nie budziły zastrzeżeń co do ich autentyczności. W zakresie prawdziwości danych te wygenerowane przez oskarżonego i np. faktury (...) Sp. z o.o. budziły zastrzeżenia – z powodów opisanych powyżej. Ogólnie dokumenty zgromadzone w aktach nie były jednak kwestionowane przez strony, będąc przy tym potwierdzane zeznaniami świadków. Tym bardziej dotyczyło to dokumentów urzędowych.
Wyjaśnienia oskarżonego Sąd ocenił jako wiarygodne tylko w części – w jakiej nie były sprzeczne z innymi dowodami. Ogólnie miały charakter taktyczny gdzie oskarżony w ramach linii obrony starał się nieprawdziwie przedstawić w zdecydowanie lepszym świetle, do tego z oczywistą intencją uniknięcia odpowiedzialności karnej i przedstawienia powodów nie wywiązania się ze zobowiązań wyłącznie jako spowodowanych przyczynami obiektywnymi.
W dużej części depozycje oskarżonego były sprzeczne z bardziej wiarygodnymi – a w istocie ze sobą zbieżnymi – depozycjami pokrzywdzonych, czasem wzajemnie się nawet nie znających, którzy przedstawiali bardzo podobne modus operandi oskarżonego, niekiedy zresztą (gdy nimi nadal dysponowali) te same wzorce dokumentów. Czy raczej – ogólnie dwa różne sposoby działania, w zależności od tego czy chodziło o zawieranie umów pożyczki czy o wyłudzenie zaliczek na dofinansowane szkolenia BHP (oraz opłaty z tym powiązane). Z wyraźnym dostrzeganiem, że oskarżony brak wywiązywania się z zaciąganych zobowiązań składał na karb okoliczności zewnętrznych – ale dowody i wzgląd na zasady doświadczenia życiowego, też dalsze zachowanie oskarżonego po czynach, wprost przeczyły tym twierdzeniom oskarżonego.
Oskarżony nieprawdziwie wywodził że tylko sugerował pokrzywdzonym ogólne możliwości otrzymania dofinansowań do szkoleń BHP. Przeczyły temu jednak depozycje pokrzywdzonych, łącznie z opisem sytuacji gdzie ci w ogóle zdecydowali się sprawdzić we własnym zakresie możliwości ich pozyskania, konfrontując potem wyniki swoich ustaleń z osobą oskarżonego. Wszystkie faktury zaliczkowe wprost zawierały zapis o „dofinansowanym” szkoleniu, co więcej – nieprzypadkowo miały charakter jedynie zaliczkowy. Sam koszt szkolenia na osobę ewidentnie przewyższał racjonalne koszty – patrząc na późniejszy charakter szkolenia, gdzie całość organizacji i koszty z tym związane (lokal, wyżywienie, napoje) miały być w założeniu przygotowane przez pracodawcę osób szkolonych. Świetnie było zresztą widać cały schemat na karcie nr 16 ze strony 113 (przesłanej pokrzywdzonym w niniejszym postępowaniu) czy na k. 1258 (znalezionej na USB w torbie oskarżonego). Znaleźć tam można wzór oferty kierowanej przez oskarżonego w imieniu różnych swoich firm do przedsiębiorców i gdzie nie tylko jest mowa o dofinansowaniu ale o bardzo skonkretyzowanym schemacie całej oferty, zakładającym, że pracodawca miał pokrywać pierwotnie w formie zaliczki jedynie 25 % z 5000 zł (czyli właśnie 1 250 zł), a resztę 75 % miało im pokryć dofinansowanie. Jak to w praktyce wyglądało najlepiej pokazywała dokumentacja z (...) gdzie w efekcie potem owa spółka obciążyła firmę oskarżonego – co warte podkreślenia z inicjatywy samego oskarżonego jako (...) Sp. z o.o. (udokumentowanej zleceniami ryczałtowymi, które są w aktach) - dwiema fakturami za organizację szkoleń na kwotę 3750 zł za osobę, a więc właśnie 75% z owym 5000 zł/os. Innymi słowy – z powyższych dowodów jasno wynikało, że oskarżony po prostu naciągał przedsiębiorców na wysokie koszty szkoleń BHP, uzgadniając, że wpłacą na razie tytułem zaliczki mu wynagrodzenie w kwocie 25 % całej ceny szkolenia i mamiąc ich wizją możliwości odzyskania tych pieniędzy z nawiązką na takiej zasadzie, że potem oskarżony pozyska na to atrakcyjne zewnętrzne dofinasowanie. Faktycznie takich możliwości obiektywnie nie miał (w żaden sposób nawet nie uprawdopodobnił choćby podejmowanych w tym celu prób) – w efekcie przedsiębiorcy byli tu z góry wprowadzani w błąd, mając płacić zdecydowanie więcej za szkolenie (jeśli nawet się ono wyjątkowo odbyło) niż było ono warte. Zresztą wprost niektórzy z pokrzywdzonych zwracali w swoich depozycjach uwagę na ten aspekt (jeśli tylko sami zeznawali tu na tyle szczerze bo część nie chciała wprost przyznać, że oszustwo oskarżonego miało w tle uzgodnienie przez oskarżonego z nimi wyłudzenia dofinansowania unijnego czy innego zewnętrznego źródła), podnosząc, że koszt szkolenia był wysoki i bez tej wizji dofinansowania nie zdecydowaliby się na to. Tu zauważyć należy, że koncepcja szkoleń z ofert oskarżonego zakładała, że praktycznie całość największych kosztów (wynajem lokalu, wyżywienie, napoje) spoczywać będzie na kontrahencie. Oskarżony zapewniać miał tylko prelegenta (czasem tylko siebie) z jego dojazdem i noclegiem oraz ogólne materiały (że nie było tu żadnych szczególnych dostatecznie przekonują np. zdjęcia z k. 1728 – 1732 IX). Koszty ich organizacji po stronie oskarżonego były zatem ogólnie niewspółmiernie małe do tych zysków jakie osiągał z racji już tylko otrzymywanych zaliczek, nie wspominając o zyskach z naciągania niektórych (np. P. S.) na dodatkowe koszty związane z pobocznymi umowami.
Zarazem, oskarżony w istocie wprowadzał w błąd pokrzywdzonych także co do samego zamiaru organizacji szkoleń BHP. Analiza zabezpieczonych do sprawy wyciągów z rachunków bankowych poszczególnych firm oskarżonego wskazuje, że wpłaty zaliczkowe od pokrzywdzonych praktycznie niezwłocznie były przelewane na konta innych firm oskarżonego, przy braku śladów wskazujących na wydatki związane z organizacją szkoleń. Nawet z depozycji Ł. P. nie wynikało aby miały być – poza tym szkoleniem dla (...) w P. - planowane jakieś inne szkolenia z jego udziałem. Co charakterystyczne jednak – z jego relacji nie wynikało zarazem aby oskarżony choćby mu wspominał o planach na kolejne takie szkolenia gdzie miała by być zapewniona też znów kooperacja ze strony rzeczonego świadka.
Symptomatycznie zresztą oskarżony nie mówił prawdy twierdząc, że współpracował w zakresie szkoleń z ratownikami medycznymi A. R. (1) z R. i Ł. P. (1) z R.. W ogóle nie było żadnych szkoleń zorganizowanych przez którąś z firm oskarżonego z udziałem A. R. jako prelegenta. Ten stanowczo temu zaprzeczył, wskazując jedynie na współpracę z matką oskarżonego. Także w wypadku Ł. P. (1) depozycje oskarżonego były ewidentnie na wyrost – bo takie szkolenie z jego udziałem było tylko jedno, do tego dla ledwie kilku osób, a co więcej - ten nie był żadnym ratownikiem medycznym, lecz technikiem radiologiem, a pieczątka wyrobiona przez oskarżonego zawierała w treści nieprawdę. Skądinąd, owo szkolenie samo w sobie było też dość tajemnicze bo nie wiązała się z nim w tej wskazanej przez świadka dacie (10.06.2022) jakakolwiek zachowana dokumentacja. Tymczasem, jak się potem okazało podczas jego przesłuchania na rozprawie, podpisane przez niego zaświadczenia o udziale w szkoleniu dokumentowały daty szkoleń, w których świadek akurat nie miał wedle swoich twierdzeń w ogóle uczestniczyć (świadczyła o tym też reakcja świadka w trakcie wideokonferencji). Wreszcie, co do wskazywanego również przez oskarżonego J. Ł. (3) także nie sposób było rzeczywiście owego świadka traktować jako uczestnika szkoleń w czasie objętym zarzutami aktu oskarżenia – skoro przesłuchiwany w sierpniu 2022 nie był w stanie nawet w jakimś przybliżeniu wyartykułować okresu kiedy to miał współpracować szkoleniowo z oskarżonym.
Oskarżony nieprawdziwie twierdził, że nie wywiązanie się z umów o szkolenia BHP było wynikiem jego aresztowania po zatrzymaniu 23.06.2022. Oprócz kwestii opisanych powyżej, taka wersja nijak logicznie nie tłumaczyło powodów nie zwrócenia potem pieniędzy zaliczkowanych przez oskarżonego – w sytuacji gdy organizacja tych szkoleń nie wiązała się przecież z jakimiś ponoszonymi przez niego z góry kosztami (bo te ponosili sami przedsiębiorcy) i gdy te środki oskarżony powinien faktycznie nadal posiadać nawet po opuszczeniu zakładu karnego. Charakterystyczne było zarazem, że oskarżony niekiedy od razu kontrahentom wskazywał rachunki innych firm niż te, które miały rzekomo zrealizować zlecenia albo po wpłacie od pokrzywdzonego kontrahenta od razu przelewał środki na zupełnie inne własne konto tudzież przekazywał konkubinie. Symptomatyczne było, że takich przelewów na inne swoje rachunki oskarżony w śledztwie nawet nie był w stanie logicznie wytłumaczyć - gdy został o to wprost zapytany (k. 931 V).
Zwracało też uwagę, że oskarżony już po wyjściu z aresztu i przy świadomości przecież stawianych mu zarzutów (!) powrócił w kolejnym roku (2023) do procederu - czego efektem były dwa kolejne przypisane mu przestępstwa na szkodę kolejnych pokrzywdzonych, o opisie w istocie bardzo bliskim tych przypisanych mu w niniejszym postępowaniu. Trudno o lepszy dowód na to, że niewywiązywanie się przez niego z tego typu zobowiązań następowało niezależnie od tego czy był on następczo pozbawiony wolności czy jednak nie – i wprost determinowało ocenę reszty jego depozycji co do powodów nie wywiązania się ze zobowiązań i w ogóle chęci ich realizacji w sposób rzeczywiście uzgadniany pierwotnie na początku umowy (bez następczych prób ich werbalnej zmiany – jak np. w wypadku spółek (...) Sp. z o.o. czy (...) Sp. z o.o.).
Uzupełnienia tu wymaga, że z całokształtu sytuacji wynikało, że o ile do jesieni 2021 oskarżony jeszcze w miarę rzetelnie zdawał się wywiązywać ze zobowiązań (pomijając ogromne zadłużenie z tytułu nie objętego wątkami obecnego postępowania), o tyle już od przełomu 2021 / 2022 jego zachowania cechowały coraz większe opóźnienia i niesolidności także w okresie poprzedzającym chwilę zatrzymania. Najlepiej to było widać na tle zobowiązań najwcześniejszych z tych objętych aktem oskarżenia, a związanych z zaciągniętymi pożyczkami. Zwłaszcza co do czynów z punktów 1 – 3 bardzo symptomatyczne było bowiem, że, przy owym przelewaniu środków między swoimi różnymi firmami (czego zresztą nie był w stanie logicznie uzasadnić), oskarżony zarazem nie realizował zwrotów pożyczek objętych owymi czynami choć przecież z kolejnych czynów pozyskiwał spore środki finansowe w formie zaliczek z dalszych swoich zachowań i gdzie – co już wspomniano wcześniej – zyski z rzetelnej działalności szkoleniowej teoretycznie powinny znacząco przewyższać możliwe koszty oskarżonego skoro większość kosztów organizacji obciążała i tak jego kontrahentów.
Dodać tu należy, że Sąd nie dał też wiary oskarżonemu co do powodów nie wywiązania się z pożyczek zaciągniętych na szkodę M. B. (1) i H. S. (1). Depozycje oskarżonego stały tu w sprzeczności z relacjami pokrzywdzonych oraz przedstawioną też przez nich dokumentacją, wskazującą na to, że oskarżony faktycznie oszukał ich w zakresie wskazanym w treści wyroku, przeciąganie się zwrotu kwot pożyczek nie było uzgadniane z pokrzywdzonymi, a raczej wymuszane na nich postawą oskarżonego, z którym finalnie traciło się też kontakt. Odmienne w tym zakresie wyjaśnienia samego oskarżonego stanowiły również i w tym wypadku jedynie nieprawdziwą linię obrony, zmierzającą do uniknięcia odpowiedzialności karnej. Przy czym powtórzyć należy, że potem posiadał przecież środki finansowe wpłacane mu z innych czynów a i tak nie wywiązał się choćby w części z tych zobowiązań zaciągniętych w ramach czynów z punktów 1 – 3. Nawet w końcowych swoich wyjaśnieniach wskazywał cyt. „ Gdyby nie zatrzymanie, to ja bym zwrócił te środki panu S. i panu B.. Jak nie miałem problemów z płynnością finansową, co potwierdza sytuacja finansowa firmy w tamtym okresie” (k. 2100v. XI) – gdy przecież do momentu zatrzymania było aż nadto czasu na spłacenie w/w pokrzywdzonych, a jakoś oskarżony nawet tego nie zrobił. Przez powyższy pryzmat należy też w przekonaniu Sądu oceniać wiarygodność depozycji oskarżonego co do zamiaru wywiązania się z kolejnych zobowiązań, objętych następnymi czynami z aktu oskarżenia. Analogicznie zresztą jak w zakresie twierdzeń oskarżonego o możliwościach załatwienia korzystnego najmu samochodów T. (co przecież było obiektywnie nieprawdziwe) czy powodach niewywiązania się z umowy względem (...) Sp. z o.o. odnośnie płatności za świadczone na jego rzecz usługi.
Do tego dochodziło przekładanie terminów początkowo uzgadnianych, ograniczanie zakresu docelowych szkoleń czy ich formuły już po wpłacie przez pokrzywdzonego środków – co też widać było w depozycjach pokrzywdzonych (np. P. S.: „ później pan Kuśnierski zmieniał co chwilę zakres tego szkolenia, skracał je, to zaczynało budzić wątpliwości” – k. 1701 IX; „nagle się okazało, że nie będzie szkolenia z pierwszej pomocy, że całe szkolenie poprowadzi pan P. K. (1)” – k. 1701 v. IX).
Zwracało uwagę zachowanie oskarżonego względem firmy (...) Sp. z o.o. gdzie oskarżony praktycznie od razu po otrzymaniu zaliczki zerwał z nią kontakt mimo tego, że termin na realizację szkolenia był tu w umowie krótki (do 30.03.2022). Wprawdzie na skutek braku kontaktu spółka umowę wypowiedziała wcześniej niż owa data (bo 18.03.2022) ale było to ściśle związane z faktem, że oskarżony po prostu po pobraniu zaliczki był już dalej dla niej całkowicie nieuchwytny. Także mimo szybkiego wypowiedzenia umowy, oskarżony nie skontaktował się później z pokrzywdzoną firmą aby jakoś wyjaśnić sytuację, nie zwrócił także choćby w części wpłaconych mu kwot. Czytelnie to wskazywało na zamiar oskarżonego i to w odniesieniu do takiej umowy, która rzetelną finalizację (gdyby oskarżony był rzeczywiście rzetelnym) powinna mieć na długo przed jego zatrzymaniem. Nieprzypadkowo w pierwszym momencie oskarżony nawet nie chciał o tej sprawie wyjaśniać (k. 931 V) – bo wprost obalała ona jego linię obrony, że niewywiązywanie się z umów nie było jego intencją, a rzekomo wszystkiemu jest winne jego zatrzymanie i areszt. Późniejsze wyjaśnienia na ten temat także jednak nie przekonywały i nie tylko dlatego, że zarazem oskarżony w żaden sposób nie udokumentował w toku postępowania aby (...) Sp. z o.o. rzeczywiście później sądownie odzyskała jakieś środki, sam zainteresowany wprost potem przekonująco zaprzeczał aby w ogóle potem występowano na drogę sądową (k. 1827 v. X), potem to dodatkowo po sprawdzeniu potwierdzając jeszcze mailowo (k. 1833 X).
Reasumując, wszystko to uzasadniało ocenę, że poza wprowadzaniem intencjonalnym w błąd co do możliwości uzyskania zewnętrznego dofinansowania, oskarżony od początku nie miał też zamiaru przeprowadzenia szkoleń, przynajmniej na tych warunkach, jakie klientom pierwotnie oferował. Odmienne w treści wyjaśnienia samego oskarżonego (co do niektórych umów wskazującego również na zapisane w części umów terminy ich realizacji, wykraczające poza chwilę zatrzymania i tymczasowego aresztowania) jako jedynie przyjętą dla potrzeb procesu taktykę.
W tym ostatnim aspekcie zwracało też uwagę zachowanie oskarżonego już po opuszczeniu zakładu karnego i opisany powrót do przestępczego procederu.
Niewiarygodne były również twierdzenia oskarżonego w zakresie przebiegu zajścia z 23.06.2022 roku w siedzibie banku w Z., Oskarżony do winy się tu nie przyznawał ale przeczyły temu zeznania samych pokrzywdzonych oraz świadka K. K.. Z relacji tego ostatniego wprost wynikało, że oskarżony twierdził, że przez mężczyzn jest szantażowany, a tym samym zatajał zarazem sedno całej sytuacji po to aby pracownik banku zawiadomił organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę klienta banku.
Co do tego, że oskarżony wypłacał kwoty gotówką w ramach uzgodnień, a także, że co do zasady pozwracał pokrzywdzonym pieniądze, były one wiarygodne tylko co do kwot i zdarzeń, gdzie finalnie sami pokrzywdzeni to potwierdzali. Takie sytuacje sporadycznie miały miejsce – tam gdzie oskarżony w ramach wspólnych uzgodnień zobowiązywał się przekazać gotówką od razu część wpłaconej kwoty. Zwracały jednak uwagę wnioski dowodowe obrońcy oskarżonego w śledztwie (k. 373 – 378 II), ograniczone przedmiotowo tylko do wybranych takich sytuacji – tych gdzie finalnie potwierdzały to depozycje samych świadków oraz np. zapis monitoringu. Nie dotyczyło to jednak pozostałych sytuacji bo odmienne depozycje pokrzywdzonych brzmiały tu bardziej wiarygodnie, a założyć należy, że gdyby chodziło o więcej tego typu sytuacji to i w czasie właściwym byłoby ze strony obrońcy oskarżonego więcej wniosków o zabezpieczenie stosownego materiału wizyjnego. Tymczasem były on ograniczone tylko do niektórych takich sytuacji – i w ocenie Sądu nieprzypadkowo. Zresztą sam przebieg zdarzenia z 23.06.2022 też wskazywał, że faktycznie skala nadal istniejących zobowiązań finansowych oskarżonego wobec pokrzywdzonych była większa niż był to skłonny przyznać (stąd wszak wynikało ich zachowanie) – i była zbieżna z tym co wiarygodnie mówili na ten temat sami pokrzywdzeni.
Analogicznie ocenić należało twierdzenia oskarżonego, że np. wydaje mu się, że zwrócił część kwoty M. B. (k. 930 V) – czego zainteresowany przekonująco w ogóle nie potwierdzał, a sam oskarżony nie przedstawił jakichkolwiek dowodów na poparcie przedstawionych przez siebie twierdzeń.
Zaznaczyć należy, że modus operandi oskarżonego w zakresie wątku ze szkoleniami BHP zakładało dokonanie takich oszustw, przy których sami pokrzywdzeni też nie byliby do końca zainteresowani zgłaszaniem popełnienia przestępstwa i szczerym wyjawianiem wszystkiego organom ścigania wobec istniejącej gdzieś w tle chęci wyłudzenia dotacji, a czasem i przekazywania częściowo pieniędzy w gotówce „pod stołem”, z potencjalnymi konsekwencjami też np. dla rozliczeń podatkowych. Rzeczywiście potem miało to miejsce w tym sensie, że zeznania samych pokrzywdzonych w tym zakresie też nie były w większości przypadków do końca szczere. W rezultacie oskarżony mógł liczyć na to, że w przyszłości pokrzywdzeni nie będą tu zbyt wiarygodni i interwencja policji może przyniesie skutek, a co najmniej ryzyko ich własnego ścigania w razie dalszego rozwoju działań policyjnych może powstrzymać wierzycieli przed dalszym dochodzeniem roszczeń. Na tym w części w ocenie Sądu zasadzała się też linia obrony oskarżonego w toku niniejszego postępowania.
Co do tych kwot, które niektórzy pokrzywdzeni (np. P. S. w ramach reprezentowanych przez siebie spółek) wpłacali dodatkowo tytułem usług z zakresu BHP i ochrony przeciwpożarowej, przekonywały wiarygodne ich twierdzenia, że oskarżony mówił, iż jest to potrzebne dla uzyskania dofinansowania. Wielkości tych comiesięcznych kwot i nierzetelne daty wystawiania faktur jednoznacznie wskazywały, że nie chodziło tu o rzeczywiste usługi firm oskarżonego na rzecz firm pokrzywdzonych ale generowanie fikcyjnych kosztów, rzeczywiście pokrywanych przez pokrzywdzonych, w nadziei na to, że ostatecznie zrekompensuje to uzyskane wyłudzone dofinansowanie. Zresztą incydentalnie przyznawał to K. K., przyznając, że w tym zakresie oskarżony żadnych usług nie wykonywał (k. 1703 IX), też np. wspomniana P. S.. Dostrzeżenia wymaga, że wysokości comiesięcznych honorariów z tych umów kwotowo rażąco przerastały to co było w treści nie budzących wątpliwości umów oskarżonego z (...) zawieranych wcale nie tak długo wcześniej (k. 905 V). W efekcie Sąd nie dał i tu wiary odmiennym depozycjom oskarżonego, nie przyznającego się do winy.
Jedynie na marginesie zaznaczyć tu warto, że żaden z uczestników tych transakcji nigdy nie stwierdził, że owe faktury od początku do końca w ogóle nie były faktycznie pokrywane i że miałyby być w którymś przypadku wystawiane przez oskarżonego jako całkowicie nierzetelne, wyłącznie dla celów zawyżenia w pokrzywdzonych firmach kosztów i z wpływem na ich rozliczenia w zakresie podatku VAT. Bezspornie wpłynęłoby to wtedy na zmianę oceny prawnej powyższego wątku całej sprawy, też na inną kwalifikację prawną takiego zachowania. Skoro jednak pokrzywdzeni stanowczo i zgodnie twierdzili, że je jednak opłacali, licząc na rekompensatę w postaci dofinansowania, a oskarżony też tych płatności nigdy nie zakwestionował, sąd dał im finalnie wiarę. Odmienne ustalenie raziłoby wtedy zasadnie dowolnością.
Analogicznie, bardziej przekonywały szczere i odmienne depozycje na temat okoliczności dotyczących czynu z punktu 4 – w kontekście bardziej przekonujących treści depozycji K. G., w zakresie kwestii rzekomo dofinansowanych szkoleń zbieżnych zresztą z depozycjami innych pokrzywdzonych, których świadek przecież nawet nie znał.
Odnośnie (...) (wątek ten zresztą finalnie został umorzony na skutek cofnięcia przez prokuratora w tym zakresie aktu oskarżenia) oskarżony w pewnym momencie twierdził, że wystawione przez tego kontrahenta faktury nie odpowiadały uzgodnieniom i tym tłumaczył brak ich realizacji. Było to tylko częściowo prawdą. Postawa oskarżonego wskazywała bowiem na to, że faktycznie nie zapłacił ich nawet w zakresie przez siebie niekwestionowanym, brak też dowodów na jakieś spory na tym tle. Różnica między fakturami (...) a tym, co obejmowały pierwotne uzgodnienia, sprowadzała się przy tym tylko do tego, że zlecenia ryczałtowe wystawiane przez oskarżonego w imieniu (...) Sp. z o.o. opiewały na kwoty 3.750 zł brutto za osobę (k. 1464 , k. 1466 VIII), gdy tymczasem pokrzywdzona spółka wystawiła następnie swoje faktury faktycznie na kwotę 3.750 zł za osobę ale netto, doliczając do tego następnie jeszcze 23 % VAT (k. 1463, 1465 VIII).
Gdy chodzi o zeznania pokrzywdzonych, ogólnie mieli interes w przedstawianiu zdarzeń na swoją korzyść. Niemniej jednak relacje te brzmiały dość spójnie i konsekwentnie, wzajemnie się przy tym uzupełniały – co było logiczne skoro przynajmniej w zakresie szkoleń BHP oraz usług w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy modus operandi oskarżonego było w istocie powtarzalne. Znajdowały też oparcie w dokumentacji (umowach, fakturach, wyciągach z rachunków bankowych). Przy czym, uprzedzając dalszą ocenę, zarazem zwykle nie do końca były w 100 % szczere w opisywaniu ze szczegółami wszystkich niuansów uzgodnień z oskarżonym. Oszustwa oskarżonego były o tyle szczególne, że z góry zakładały intencjonalne wplątanie też osoby pokrzywdzonej w takie działania, przy których ona sama potem nie chciałaby zgłaszać tego organom ścigania tudzież przedstawiać szczerze wszystkich aspektów rozliczeń - skoro u ich podłoża leżała bowiem wspólna próba rzekomego wyłudzenia dotacji zewnętrznej, zdecydowanie zawyżonej względem rzeczywistej wartości szkolenia z zakresu BHP, jaka miała być zyskana dzięki podejmowanym wspólnie działaniom, a co do której to możliwości i w ogóle zamiaru przeprowadzenia szkolenia oskarżony faktycznie oszukiwał kontrahentów. Faktycznie tak zresztą niekiedy się działo – patrz zachowanie np. małżeństwa B. gdzie nawet zrezygnowali ze ścigania za wątek szkoleń BHP (przyznając go dopiero przed sądem na konkretne pytania). Stosunkowo relatywnie najbardziej szczere były w tym kontekście zeznania K. K. (4), który dość szczegółowo przed sądem zdecydował się opisać cały mechanizm, w tym też sens dodatkowych faktur wystawianych za rzekome usługi doradcze (przy czym opłacanych). W detalach korespondowały z nim depozycje też pozostałych pokrzywdzonych ale ci już nie tak całościowo byli gotowi byli się przyznać do istoty uzgodnień z oskarżonym odnośnie zaplanowanych szkoleń oraz rozliczeń na tym tle.
Relacja K. G. (1) brzmiała ogólnie wiarygodnie. Świadek zeznawał dostatecznie konsekwentnie. Zeznania świadka znajdowały też odzwierciedlenie w dokumentach, które świadek w imieniu (...) Sp. z o.o. dostarczył prokuratorze już w śledztwie.
Depozycje pokrzywdzonego H. S. (1) brzmiały przekonująco i szczerze. Spójnie opisywał kontakty z oskarżonym. Choć niewątpliwie miał interes w przedstawianiu zdarzeń na swoją korzyść do wiarygodności owego świadka nie było zastrzeżeń.
Analogicznie ocenić należało depozycje świadka M. B. (1) i M. B. (2).
Przy czym w jednym i drugim wypadku depozycje świadków również jakoś wpisywały się w uwagi poczynione powyżej. O ile relacje odnośnie pożyczek były konsekwentne, przekonujące i w pełni wiarygodne, o tyle dopiero przed sądem okazało się, że małżonkowie B. padli też ofiarą oszustwa dotyczącego zaliczek BHP, co w ocenie Sądu zataili w śledztwie. Dodać tu należy, że w postępowaniu przygotowawczym reprezentowani byli przy przesłuchaniach przez pełnomocnika – panią adwokat. Z perspektywy zasad doświadczenia życiowego nie wydaje się prawdopodobne aby nie wspomnieli jej wtedy i o takim przypadku nielojalności kontrahenta, nawet uwzględniając późniejszą szybką sprzedaż firmy (...) Sp. z o.o.
Przy okazji rozprawy wyszło też, że i H. S. (1) miał analogiczną propozycję w zakresie skorzystania z oferty szkoleniowej ale z niej nie skorzystał. Tu akurat dawało się jego milczenie w śledztwie wytłumaczyć faktem, że finalnie w tym zakresie nie został oszukany bo nie zdecydował się skorzystać z takiej oferty oskarżonego.
Zeznania S. K. (1) brzmiały ogólnie przekonująco. Świadek należała do tych przedsiębiorców, którzy relatywnie najbardziej szczerze opisywali swoje kontakty z oskarżonym – w efekcie w miarę czytelnie wynikał z nich zarazem mechanizm oszustwa, zakładający wprowadzenie przedsiębiorcy w błąd, że otrzymają dofinansowanie. Te depozycje też do końca nie były szczere (z relacji świadka nie wynikało wprost jak ma się im zwrócić tę różnicę), niemniej jednak przyznawała wprost, że cały rzekomy koszt szkolenia miał wynieść 5 000 zł / os. (5 .000 albo 6.000 – tak to opisywała świadek), a kwota wpłacana oskarżonemu miała stanowić tylko fragment całości, objętej dofinansowaniem. Przy okazji szczegółowe przesłuchanie przed sądem dodatkowo wykazało, że faktycznie było jeszcze usiłowanie oszustwa też na szkodę jej męża.
Depozycje S. A. Sąd ocenił jako dostatecznie wiarygodne. Niewątpliwie był to świadek nie do końca obiektywny – jako brat P. S. (2), pomagający jej w działalności. Relacjonował jednak ogólnie spójnie i konsekwentnie, zbieżnie zresztą z depozycjami siostry i relacjami np. T. R..
Gdy chodzi o zeznania L. J. (2), były one wiarygodne tylko w tym zakresie, w jakim stały się podstawą ustaleń faktycznych. Świadek należał – jako reprezentujący (...) Sp. z o.o. - do tych przedsiębiorców, którzy zdecydowali się skorzystać z usług oskarżonego, licząc na to, że finalnie dzięki temu zyskają finansowo na wspólnym wyłudzeniu rzekomej dotacji. W efekcie jego zeznania ze śledztwa nie zawierały wszystkich istotnych szczegółów, także przed sądem jednak ukrywał do pewnego stopnia naturę uzgodnień z oskarżonym. Dopiero na konkretne pytania przewodniczącego przyznawał, że kwoty 50 700 zł brutto widniejące na dwóch wystawionych fakturach były najzwyczajniej zawyżone – co w świetle zasad doświadczenia życiowego było oczywiste gdy uświadomić sobie liczbę szkolonych osób, możliwy koszt wynajęcia sali na jednodniowe szkolenie, koszt wyżywienia i napojów dla tak nielicznej grupy uczestników, a co przeoczył prokurator kierując też w tym zakresie do sądu akt oskarżenia ale o brak zapłaty za takie faktury (a raczej tylko jedną z nich bo istnienie drugiej też przeoczył). Z depozycjami na temat szkolenia w D. korespondowały zdjęcia, które potem nadesłano, a w ogóle ze szkoleniami – też zaświadczenia wystawiane dla pracowników i listy obecności, przy dostrzeganiu jednak też reakcji Ł. P. na to co zawierały owe zaświadczenia, a w pewnym zakresie też np. faktury wystawione przez (...). Tu zresztą pojawiała się wątpliwość bo świadek mówił od początku o trzech szkoleniach, a dokumentacja wskazywała jedynie na dwa. Dodatkowo Ł. P. (1) mówił o szkoleniu w P. w dniu 10.06.2022. W ocenie Sądu mogło być zatem jeszcze jakieś jedno szkolenie, w ogóle pominięte w akcie oskarżenia – co o tyle pozostawało bez znaczenia dla rozstrzygnięcia, że finalnie co do (...) Sp. z o.o. prokurator odstąpił od ścigania oskarżonego.
Z depozycjami L. J. (2) korespondowały zeznania M. Z. (2), które zeznawała już zdecydowanie bardziej szczerze ale z racji pełnionej funkcji nie była wtajemniczona we wszystkie uzgodnienia z oskarżonym. Niemniej jednak wprost z jej relacji wynikało, że kwoty na fakturach były rażąco zawyżone.
Gdy chodzi o zeznania pokrzywdzonych T. R. (2), K. K. (4), K. K. (2), Ł. F. (1), P. S. (2), W. B. (2) oraz M. S. z racji związków między tymi osobami oraz wielu wspólnych mianowników dostrzegalnych w ocenie ich depozycji można te dowody w pewien sposób ocenić wspólnie. Zeznania świadków ogólnie wpisywały się w uwagi poczynione na wstępie oceny zeznań pokrzywdzonych. Były dla sądu wiarygodne przede wszystkim w tym zakresie, w jakim stały się podstawą ustaleń faktycznych Sądu i korespondowały z innymi relacjami, w tym z dokumentacją zabezpieczoną do sprawy. Generalnie w mniejszym lub większym stopniu świadkowie zatajali jednak szczegóły uzgodnień z oskarżonym w tych aspektach, które by wskazywały na to, że zostali oszukani na tle własnej próby oszustwa związanego z wyłudzeniem zewnętrznego dofinansowania, sugerując niekiedy tu słabą pamięć albo udając brak rozeznania co do tego jak te rozliczenia dla potrzeb dotacji w szczegółach miały wyglądać. W rezultacie w postępowaniu przygotowawczym u niektórych element dofinansowania nawet wprost nie występował (choć był odzwierciedlony nawet już tylko w tytułach faktur zaliczkowych), udawali, że nie dostrzegają, że wszystkie faktury są określane jako „zaliczkowe”, nie odnosili się do tego, że u niektórych dokumentacja wprost wskazywała na łączny koszt całego szkolenia na 5 000 zł z elementem dofinansowania ani na to, że koszt szkolenia na pracownika był oczywiście zawyżony. Nie brzmiały dostatecznie przekonująco wyjaśnienia tych sytuacji gdy część wpłaty następnie bez żadnej dokumentacji zwrotnej (np. faktur korygujących) w gotówce wracała do nich z powrotem, zatajając ewidentnie w śledztwie, że następowało to nawet jeszcze tego samego dnia co wpłata – wbrew temu co twierdzili w postępowaniu przygotowawczym. Wreszcie, nie byli w stanie przekonująco i logicznie wytłumaczyć dlaczego miało się objąć jednym wspólnym szkoleniem pracowników różnych firm, o różnym profilu i na różnych stanowiskach, gdzie przecież czynniki ryzyka są z zasady indywidualne, a tym samym szkolenie BHP też to powinno to jakoś uwzględniać i być podmiotowo zdywersyfikowane. Świetnie to było widać przy planach połączenia szkolenia dla (...) Sp. z o.o. (pielęgnacja terenów zielonych, sprzątanie, koszenie itd.) ze szkoleniem dla firm odzieżowych (k. 1701 IX). W niektórych przypadkach zwracało uwagę, że pokrzywdzeni i ich przedstawiciele nawet nie posiadają już całości dokumentacji związanej z propozycjami oskarżonego. Finalnie, czasem twierdzili, że koszt szkolenia wcale nie był zbyt wysoki – gdy inni bardziej szczerze wskazywali na coś innego (np. P. S. – k. 1700 v. IX). To ostatnie brzmiało dla Sądu bardziej wiarygodnie, bazując na doświadczeniu życiowym i gdy uwzględnić, że całość kosztów organizacyjnych spoczywała i tak na przedsiębiorcy, a wycena obciążającego oskarżonego kosztu jedynie prelekcji na tematy BHP, dojazdu i ew. hotelu na 1250 zł za osobę (a miała to być tylko zaliczka gdy rzeczywisty koszt na osobę miał być wyższy) ewidentnie przekraczała w świetle zasad tegoż doświadczenia życiowego racjonalność ekonomiczną. To właśnie możliwość dofinansowania była wabikiem dla pokrzywdzonych (co tylko niektórzy z nich chcieli potem szczerze przyznać w toku postępowania). Że nie wszyscy z pokrzywdzonych w równym stopniu to byli skłonni przyznać, w ocenie Sądu miało swoje źródło w tym, że pokrzywdzeni po czasie dostrzegali, że oskarżony faktycznie nakłonił ich do podjęcia intencjonalnie działań też prawnie dla nich samych co najmniej wątpliwych – po to ich samych oszukać, wykorzystując do tego ich własną chęć uzyskania nienależnych korzyści.
Co do tego jakie kwoty poddawał oskarżony, odesłać tu należy do oceny jego własnych depozycji. Gdyby tych sytuacji było więcej niż te ustalone, obrońca oskarżonego sam by wnosił w czasie właściwym o zabezpieczenie stosownych nagrań, byłoby to wykazywane dowodowo w konkretnych wyciągach z rachunków. To, jakie kwoty fizycznie były rzeczywiście tymczasem wypłacone od razu z rachunków firm oskarżonego celem zwrotu, dawało się zaś ustalić na bazie zabezpieczonych do sprawy wyciągów. Sami świadkowie akurat w tym zakresie zeznawali też dość przekonująco – choć nie wszyscy o równym stopniu szczerości.
Gdy chodzi o zdarzenie z 23.06.2022 w Z., relacje świadków były w istocie bardzo zbieżne ze sobą, przekonujące, w pewnym zakresie też korespondowały z relacją świadków S. B. (2) i K. K. (7). W efekcie Sąd w całości dał im wiarę, odmawiając wiary oskarżonemu, który nieco inaczej opisywał okoliczności, w jakich znalazł się w banku.
Depozycje M. O. (1) i P. O. (2) ogólnie należało ocenić zbieżnie z oceną zeznań poprzedniej grupy osób. W zakresie, w jakim Sąd oparł się na tych zeznaniach przy ustaleniach faktycznych, nie budziły one wątpliwości, korespondując z relacjami innych świadków na temat tego jak sami opisywali kwestię uzgodnień z oskarżonym, a także znajdując odzwierciedlenie też w zabezpieczonych dokumentach.
Identycznie ocenić należało depozycje T. M.. W postępowaniu przygotowawczym opisywał zakres współpracy z oskarżonym, ograniczony do pojedynczych szkoleń na bardzo niewielkie kwoty (max do 1000 zł), a więc o zakresie całkowicie innym niż te objęte niniejszym postępowaniem. Do tego wprost wskazywał wtedy, że szkolenia BHP robi dla niego na co dzień inna osoba, a nawet nie jest w stanie wskazać kiedy ostatni raz oskarżony robił szkolenie u niego (k. 1091 v. VI). Przed sądem okazało się, że były i całkiem odmienne szkolenia, związane z dofinansowaniem unijnym, o których wcześniej w ogóle nie wspominał (k. 1958 v. – 1959 X). Co charakterystyczne, w tych ostatnich depozycjach przyznawał, że było i szkolenie z podnajęciem jego altany – a więc zbieżne z tym co np. było w (...). Zwracało uwagę, że umowa o współpracy BHP z oskarżonym pochodziła z 01.06.2022 i opiewała na niebagatelną jednak kwotę 8000 zł netto miesięcznie (k. 1941 – 1943 X), po czym zeznawał ledwie 5 miesięcy później i w ogóle o niej nie wspomniał (k. 1091 v. X). W ocenie Sądu świadek intencjonalnie zatajał w śledztwie szczegóły tych umów, które dotyczyły rzekomych dofinansowań – właśnie z powodu obaw, że sam może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej np. w związku z wystawianiem faktur VAT na tym tle. Dodać należy, że nie brzmiały przekonująco zeznania świadka jakoby nagle pracownicy warsztatu mieli mu o tym przypomnieć – w kontekście zeznań z postępowania przygotowawczego.
Ogólnie nie było powodu do zanegowania prawdziwości depozycji świadka S. B. (2) – przy czym ich znaczenie było niewielkie bo świadek tylko woził oskarżonego, przynajmniej werbalnie nie potwierdzając tego aby się specjalnie interesował tym czym oskarżony się zajmuje.
Nie było powodu do kwestionowania depozycji świadka Ł. P. (1) – zwłaszcza patrząc na przebieg przesłuchania przed sądem gdy się okazało, że sam świadek był zaskoczony tym co mu okazywano, uświadamiając sobie możliwość pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej. A. zwracało uwagę, że mówił o szkoleniu z 10.06.2022 gdy śladu takowego nie było w dokumentacji.
Brzmiały przekonująco także twierdzenia R. R. (2) – przy czym ten w szczegółach nie pamiętał zdarzeń ale przyznawał, że miał propozycję szkoleń BHP z dofinansowaniem.
Analogicznie jako wiarygodne Sąd uznawał depozycje świadka B. I.. Tu potwierdzenie znajdowało się i w zawartości pendrive znalezionego u oskarżonego – w szczególności w kontekście znalezionej wówczas kopii faktury zaliczkowej.
Relacja świadka J. S. (2) także ogólnie brzmiała wiarygodnie – przy czym też nie pamiętał z powodu upływu czasu wszystkich szczegółów. Zwracało jednak uwagę, że potwierdzał, że była mowa o zwrocie kosztów szkolenia w ramach jakiegoś dofinansowania i że na pewno było to w propozycji umowy.
Opisy tych świadków idealnie przystawały do sytuacji pokrzywdzonych w niniejszym postępowaniu, uzupełniając te luki, które widać było w relacjach tych ostatnich.
Odnośnie zeznań świadka J. Ł. (3), ogólnie nie miały większego znaczenia dla rozstrzygnięcia (świadek nie był nawet w stanie wyartykułować okresu, w jakim miał z oskarżonym współpracować – a zeznawał w sierpniu 2022 !). ale w tym zakresie, w jakim świadek twierdził, że współpracował z firmą oskarżonego, Sąd dał mu co do zasady wiarę. Symptomatyczne było jednak, że świadek zaczął od tego, że sam ma firmę, a oskarżony miał z nią współpracować aby skończyć na twierdzeniach, że to on współpracował z firmą oskarżonego. W istocie zatem były jakieś sytuacje gdzie najwyraźniej wzajemnie uczestniczyli jako wykładowcy w szkoleniach własnych firm ale zarazem nie chodziło bynajmniej o zdarzenia z ostatniego okresu przed przesłuchaniem, objęte niniejszym aktem oskarżenia – bo by świadek to pamiętał kiedy to nastąpiło, patrząc na moment jego przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym.
W pełni szczere były zeznania świadka A. R. (1), który – choć osobą znajomą dla oskarżonego – nie chciał wspierać jego nieprawdziwej relacji. Wiarygodnie negował w efekcie swój udział w działalności szkoleniowej oskarżonego.
Ogólnie z walorem wiarygodności były również depozycje świadka B. F. (2) – z tym, że z załączonych przez nią umów wynikało, że ostatni aneks pochodził z listopada 2018, a więc sporo przed datami czynów objętych aktem oskarżenia. Co więcej, kwoty wynagrodzeń zawarte w tych umowach były wielokrotnie niższe niż te objęte postępowaniem – w efekcie nie było tu powodów do uznania, że w tym zakresie oskarżony też podejmował tożsame działania do tych objętych aktem oskarżenia.
Marginalne znaczenie było depozycji M. N. (2) – ale w tym zakresie, w jakim Sąd powołał jego zeznania w ustaleniach faktycznych, nie było powodu kwestionować ich prawdziwości.
Analogicznie Sąd ocenił depozycje świadka L. T..
Co do zeznań świadka K. K. (7), w ogóle chodziło o świadka w pełni obiektywnego, nie zainteresowanego wynikiem rozstrzygnięcia, który ze sprawą zetknął się w ramach wykonywania obowiązków zawodowych. Relacjonował spójnie, w istocie zbieżnie z innymi uczestnikami zdarzenia. Nie było powodu do zakwestionowania prawdziwości jego relacji. W efekcie Sąd uznał jego zeznania za w całości godne wiary.
Depozycje świadka M. A. (2) miały w istocie marginalne znaczenie dla rozstrzygnięcia – ale w tym zakresie też nie było powodu do odmówienia im waloru wiarygodności poza kwestią rzetelnego płacenia przez oskarżonego za wynajęte samochody bo tu swoje wcześniejsze zeznania świadek potem skorygowała nadesłanym e-mailem z k. 833 V. Nie miało to jednak o tyle znaczenia dla rozstrzygnięcia, że zarzutu oszustwa na szkodę (...) Sp. z o.o. oskarżonemu nie stawiano. Niemniej jednak wskazywało, że zaległości za wynajęte pojazdy oskarżony miał już za maj 2022 – a więc zanim został aresztowany.
Sąd Okręgowy zważył co następuje:
W kontekście okoliczności sprawy i ustaleń faktycznych, oskarżony P. K. (1) niewątpliwie popełniał przypisane mu czyny z art. 286 §1 k.k. Każdorazowo wprowadzał pokrzywdzonych lub ich przedstawicieli w błąd w zakresie okoliczności istotnych dla ich decyzji rozporządzających (w zakresie opisanym w sentencji wyroku), efektem czego było doprowadzenie ich w ten sposób do obiektywnie niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci kwot przekazywanych i wpłacanych oskarżonemu (a w wypadku czynu z punktu 4 – też w zakresie usług świadczonych na jego rzecz, z tym, że tu prokurator nie objął granicami aktu oskarżenia też osobnej kwestii braku płatności za najem „wirtualnego biura” – w efekcie Sąd już owej kwoty nie uwzględnił w opisie i sentencji wyroku). Oskarżony działał ewidentnie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w postaci pozyskania w ten sposób nienależnych środków finansowych od pokrzywdzonych tudzież płatnej usługi księgowej bez faktycznego jej opłacenia – i takie kwoty finalnie rzeczywiście następnie uzyskiwał.
Co do zasady całego oszukańczego procederu oskarżonego nie dawało się potraktować w kategoriach art. 12 §1 k.k. (z czym zresztą wiązałaby się wtedy konieczność przyjęcia surowszej kwalifikacji prawnej z art. 294 §1 k.k. wobec sumarycznej wartości wszystkich szkód, przekraczającej wtedy istotnie „znaczną wartość” w rozumieniu art. 115 §5 k.k.). Sąd podzielał tu te poglądy, że nie jest dopuszczalne przyjęcie konstrukcji „czynu ciągłego” w sytuacji, w której istnieją podstawy do przyjęcia, że zamiar sprawcy nie istniał z góry, przed pierwszym zachowaniem, wyznaczającym początek czynu ciągłego, zaś ujawnione działania dokonane zostały z zamiarem identycznym, takim samym, ale pojawiającym się sukcesywnie przy podejmowaniu kolejnego zachowania. Istnienie z góry powziętego zamiaru musi znajdować odzwierciedlenie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym i brak jest podstaw do jakiegokolwiek dorozumianego czy domniemywanego przyjmowania działania w wykonaniu z góry powziętego zamiaru. (por. wyrok SN z 7 lutego 2023, I KK 293/22, Legalis nr 2920619). W efekcie Sąd ostatecznie nie podzielił tu poglądu sądu rejonowego, który zdecydował się przekazać sprawę według właściwości, że zachodzą podstawy do przyjęcia w całości tej konstrukcji (a w efekcie i surowszej kwalifikacji z art. 294 §1 k.k.) acz wyszło to dopiero na rozprawie, po przeprowadzeniu postępowania dowodowego.
W świetle okoliczności sprawy oskarżony podejmował kolejne działania po tym jak pojawiała się okazja w postaci jakieś firmy, której właściciel lub przedstawiciel skłonny był skorzystać z atrakcyjnych dofinansowanych szkoleń – czasami na zasadzie zgłoszenia się samego oskarżonego, a czasami polecenia go przez inną firmę.
W pewnych sytuacjach w ramach jednego ciągu zdarzeń dawało się jednak w zachowaniu oskarżonego szereg zachowań potraktować jako podejmowane w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru (art. 12 §1 k.k.) – tam gdzie chodziło o jednego pokrzywdzonego i doprowadzenie go w ramach umów o szkolenia BHP i ewentualnie dodatkowe rzekomo z tym powiązane usługi (...).
Sąd potraktował także jako jeden czyn ciągły z art. 12 §1 k.k. oszustwa na szkodę (...) Sp. z o.o. oraz (...) Sp. z o.o. i (...) Sp. z o.o. (czyny z punktów: 7 i 11). Choć chodziło o dwóch właścicieli łącznie trzech spółek, w tym wypadku (co zresztą wprost wynikało z ich zeznań) działania oskarżonego wobec obojga z racji ich bliskich związków personalnych między nimi podejmowane były praktycznie jednocześnie, czasem łącznie, wliczając w to nawet fakt, że rzekome szkolenie miało być nawet wspólne dla wszystkich trzech firm.
Co do dat i czasokresów poszczególnych czynów, akt oskarżenia nie zawsze respektował dyspozycję art. 6 §1 k.k. – gdy czasem czynu jest w świetle kodeksu karnego czas „gdy sprawca działał lub zaniechał działania, do którego był obowiązany”. Kierując się brzmieniem owego przepisu, Sąd skorygował w tym zakresie opisy przypisanych czynów – adekwatnie do poczynionych ustaleń faktycznych.
W niektórych wypadkach zachodziła potrzeba skorygowania oznaczenia osoby pokrzywdzonej – np. w punkcie VI (gdzie w zakresie (...) faktycznie chodziło o spółkę cywilną dwóch osób) czy w punkcie VIII (gdzie doszło do przekształceń własnościowych i obecnie chodzi o (...) Sp. z o.o. z siedzibą w K.).
Co do dwóch oszustw na szkodę H. S. (1) (czyny z punktów 2 i 3), pomimo tożsamości osoby pokrzywdzonej układ zdarzeń nie wskazywał dostatecznie na działanie po stronie oskarżonego ze z góry powziętym zamiarem dokonania obu oszustw. Sugerował natomiast, że wobec powodzenia z uzyskaniem pierwszej pożyczki, oskarżony po prostu postanowił powtórzyć oszustwo na szkodę tego samego pokrzywdzonego, naciągając go jeszcze na kolejną pożyczkę. Przemawiał za tym wnioskiem też odstęp miesięczny między zachowaniami, a także brak w depozycjach pokrzywdzonego jakiejkolwiek wzmianki o tym, jakoby oskarżony z góry sugerował udzielenie mu jeszcze jednej pożyczki czy o wyższej wartości.
Zasadnie prokurator przyjmował, że oskarżony uczynił sobie z popełniania przestępstw stałe źródło dochodów (art. 65 §1 k.k.) – zważywszy na powtarzalność sytuacji, w krótkim przedziale czasowym, które tworzyły proceder wiążący się dla oskarżonego z powtarzalnością dochodów, zbliżonych regularnością do dochodów z pracy (por. np. wyrok SA w Warszawie z dnia 22 czerwca 2022 r., II AKa 221/21, Legalis nr 2766839).
W ramach działania z taką samą sposobnością i w krótkich odstępach czasu, dawało się w zachowaniu oskarżonego wyróżnić dwa ciągi przestępstw (art. 91 §1 k.k.). Pierwszy tworzyły przypadki, gdzie oskarżony korzystając już ze znajomości z pokrzywdzonymi, też z zasobu zaufania powstałego na tym tle, naciągał pokrzywdzonych na pożyczki, których nie zamierzał zwrócić w uzgodnionym terminie. Drugi ciąg tworzyły te sytuacje, gdy oskarżony zwracał się do zwykle pierwotnie nieznanych mu przedsiębiorców, oszukując ich na mirażach uzyskania dofinansowania do szkoleń, za które mieli zapłacić zaliczkowo.
W świetle ustaleń faktycznych, w toku postępowania sądowego ujawniono kilka innych sytuacji gdzie można mówić o usiłowaniu czy dokonaniu takich oszustw (np. na szkodę spółki (...) Sp. z o.o. M. B. – k. 1715 v. IX, k. 1714 v,. IX; (...) T. K. – k. 1712 IX) – ale w tym zakresie prokurator nie objął tych zdarzeń aktem oskarżenia, w rezultacie Sąd nie mógł ich przypisać oskarżonemu w ramach niniejszego postępowania. Ewentualne ich ściganie możliwe jest tylko w ramach odrębnego postępowania. Dotyczyło to też czynu związanego z (...) Sp. z o.o. (zarzut z punktu 13, ostatecznie umorzony na skutek cofnięcia za zgodą oskarżonego aktu oskarżenia) gdzie na skutek błędu prokuratora pierwotnie akt oskarżenia był wyraźnie związany akurat z tym aspektem stanu faktycznego, przy którym trudno mówić o oszustwie, a na pewno w skali zawartej w zarzucie skoro faktura była kwotowo nierzetelna (wprowadzenie w błąd co do zamiaru zapłaty za wystawioną przez (...) Sp. z o.o. fakturę VAT), ale wyłudzenie rzeczywiście obiektywnie było – z tym, że w zakresie akurat nie objętym aktem oskarżenia bo dotyczącym wpłaty zaliczki na poczet rzekomo dofinansowanego szkolenia BHP.
Analogicznie, poza granicami aktu oskarżenia pozostawały te sytuacje gdzie ewidentnie widać było ze strony oskarżonego w ramach podżeganie do wystawiania przez przedsiębiorców i w celu osiągnięcia korzyści majątkowej poświadczających nieprawdę faktur, zawyżających koszty związane z organizacją szkolenia. Najbardziej czytelne było to w wypadku właśnie (...) gdzie ustalenia postępowania sądowego wprost wskazywały na to, że koszty organizacji szkolenia po stronie kontrahenta firmy oskarżonego nie zbliżyły się nawet do tak wysokiej kwoty, na jaką finalnie opiewały obie wystawione przez niego faktury, rodząc określone pytania o ocenę prawnokarną faktu ich wystawienia o takiej treści.
Odnośnie czynu z punktu 12, oskarżony w dacie 23 czerwca 2022 roku w Z. podjął podstępne zabiegi w postaci pojawienia się ze wskazanymi w zarzucie pokrzywdzonymi w banku i poinformowania pracownika banku (co było niezgodne z prawdą), że jest ofiarą szantażu, po to aby ten powiadomił organy ścigania i skierował na pokrzywdzonych ściganie o przestępstwo, co najmniej w postaci zatrzymania pokrzywdzonych pod zarzutem popełnienia przestępstwa. Faktycznie nie było o żadnym szantażu mowy, P. K. (1) ewidentnie zataił tu wobec pracownika banku prawdziwą naturę całej sytuacji aby tylko ten powiadomił organy ścigania, a pokrzywdzeni pojechali z oskarżonym do banku po tym jak z jego wypowiedzi wynikało, że posiada na rachunku wyłudzone pieniądze i może je im oddać. Zresztą potem – w okresie już wykraczającym poza granice zarzutu – dalej kontynuował ten zamiar aby tą drogą zdezawuować twierdzenia pokrzywdzonych (k. 631 - 634 IV). W tym zakresie zachowanie oskarżonego dostatecznie wyczerpało dyspozycję art. 235 k.k. Ponieważ cała sytuacja została błyskawicznie wyjaśniona, zasadnie prokurator uznał, że można tu mówić jedynie o usiłowaniu tego przestępstwa z uwagi na reakcję przybyłych na miejsce funkcjonariuszy Policji (art. 13 §1 k.k.).
Co do liczby i tożsamości pokrzywdzonych, chociaż do samego banku z oskarżonym ostatecznie weszły tylko dwie osoby (K. K., T. R.), dokumentacja z dnia zdarzenia (np. notatka z k. 1 – 2) oraz nade wszystko treść zeznań poszczególnych pokrzywdzonych przekonywały, że faktycznie czyn oskarżonego skierowany był na ściganie wszystkich trzech osób, które wskazano w zarzucie prokuratorskim, a czynności służbowe były prowadzone i wobec K. K., który akurat zdecydował się pozostać na zewnątrz.
Tam, gdzie uzgodnienia stron od początku zakładały, że oskarżony po wpłacie natychmiast odda „pod stołem” pokrzywdzonemu przedsiębiorcy bez dokumentacji w formie wypłat gotówkowych część wpłaconej kwoty, w ślad za aktem oskarżenia Sąd przyjmował, że niekorzystne doprowadzenie jest niższe od pierwotnych wpłat - i jest ograniczone wyłącznie do tych kwot, które faktycznie ostatecznie nie zostały rozliczone.
W wypadku tych czynów, gdzie poza samymi wpłatami zaliczkowymi na poczet szkolenia BHP, oskarżony nakłaniał pokrzywdzonych również do zawierania umów na świadczenie obsługi w zakresie BHP i ochrony przeciwpożarowej, stanowiły one element niekorzystnych doprowadzeń – z powodów wskazanych przy ocenie depozycji oskarżonego. Przy czym nie wszystkie te sytuacje prokurator wychwycił i objął granicami aktu oskarżenia (np. nie uwzględniono ich co do S. K.) – w efekcie Sąd też ich już nie przypisał oskarżonemu.
Przy wymiarze kary Sąd miał na uwadze, że przypisane oskarżonemu czyny z art. 286 §1 k.k. zagrożone są karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Świadczy to o sporej wadze jaką ustawodawca przykłada do ochrony mienia przed podobnymi zachowaniami.
Dodatkowo podwyższało wymiar kary działanie oskarżonego w warunkach art. 65 §1 k.k.
Wreszcie, tam gdzie wchodziło w rachubę działanie w warunkach czynu ciągłego (art. 12 §1 k.k.), podwyższała wymiar kary również treść art. 57b k.k.
Finalnie, co do całości zachowań wchodziło w rachubę również obostrzenie z art. 91 §1 k.k.
W podstawie wymiaru kary Sąd uwzględnił każdorazowo art. 65 §1 k.k. jak i art. 91 §1 k.k. wobec faktu, że w wypadku tego drugiego przepisu poza tym, że jest to osobna podstawa do nadzwyczajnego obostrzenia wymiaru kary, przepis ten stanowi też normatywną podstawę do łącznego wymiaru kary za kilka zbiegających się czynów tam gdzie są spełnione przesłanki do uznania zaistnienia ciągu przestępstw.
Uprzedzając dalsze rozważania, mimo licznych okoliczności o charakterze obciążającym występujących w realiach sprawy, za oczywiście zawyżone Sąd uznał żądanie przez prokuratora orzeczenia kar prowadzących do łącznego wymierzenia oskarżonemu aż kary łącznej 5 lat pozbawienia wolności. Byłaby to niewątpliwie kara rażąco surowa – nawet mimo wielości i wagi przypisanych oskarżonemu przestępstw, a także stopnia zawinienia oskarżonego, tym bardziej w sytuacji gdy jednocześnie prokurator zasadnie żądał od oskarżonego naprawienia w całości szkody wyrządzonej przestępstwami, a do tego w dacie czynów oskarżony nadal był jeszcze formalnie osobą niekaraną.
Co do czynów z punktów: 1, 2 i 3, stanowiły one ciąg przestępstw prowadzący do wymiaru jednej kary (art. 91 §1 k.k.).
Łączna wartość szkód z tego tytułu nie była bynajmniej bagatelna bo sumarycznie wynosiła 104 000 zł - co musiało znaleźć adekwatne odzwierciedlenie w wymiarze kary.
Obciążało oskarżonego działanie co do wszystkich czynów w warunkach art. 65 §1 k.k.
Wreszcie, należało dostrzec, że chodzi aż o trzy czyny stanowiące ciąg przestępstw w rozumieniu art. 91 §1 k.k., dokonane na szkodę dwóch pokrzywdzonych.
Z drugiej strony, okolicznością łagodzącą była bliskość czasowa, a co do czynów z punktów 2 i 3 też podmiotowa i faktyczna, oraz niekaralność oskarżonego w dacie czynów – acz z dostrzeżeniem, że wkrótce potem wobec oskarżonego zapadły aż 3 wyroki skazujące, w tym za podobne przestępstwa.
Uwzględniając powyższe, Sąd uznał, że łącznie kara 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności stanowić będzie wystarczającą represję do tego fragmentu procederu oskarżonego i spełni wszystkie cele stawiane karze. Będzie w stanie powstrzymać oskarżonego od popełniania kolejnych przestępstw, zarazem pozytywnie oddziałując społecznie poprzez podkreślenie karygodności podobnych działań.
Co do pozostałych czynów (poza czynem z punktu 12), stanowiły one osobny ciąg przestępstw w rozumieniu art. 91 §1 k.k.
Łączna wartość szkód z tego tytułu była istotna, niemal dwukrotnie przekraczając próg, który sumarycznie liczony prowadziłby do „znacznej” wartości niekorzystnego doprowadzenia (wynosząc łącznie przeszło 411 500 zł). Musiało to znaleźć adekwatne odzwierciedlenie przy wymiarze kary.
Podwyższała wymiar kary wielość czynów oraz pokrzywdzonych zachowaniami oskarżonego.
Obciążał oskarżonego także wyraźnie zaplanowany charakter działań.
W istotnym zakresie podwyższało wymiar kary także uczynienie sobie przez oskarżonego z popełniania przestępstw stałego źródła dochodu.
Z drugiej strony, okolicznością łagodzącą była niekaralność oskarżonego w dacie wszystkich czynów – acz z dostrzeżeniem, że wkrótce potem wobec oskarżonego zapadły aż 3 wyroki skazujące, w tym za podobne przestępstwa. W kontekście okoliczności łagodzących Sąd dostrzegał też, że oszustwa były w ogóle możliwe bo sami pokrzywdzeni chcieli z pomocą oskarżonego wyłudzić nienależne zewnętrzne dofinansowania. Dostrzec też należało bliskość czasową czynów.
Podsumowując to wszystko, zasadne było wymierzenie oskarżonemu za czyny przypisane w punktach: II, III, IV, V, VI, VII i VIII wyroku łącznie kary 2 lat i 2 miesięcy pozbawienia wolności. Jest to kara nadal zdecydowanie bliższa dolnej granicy ustawowego zagrożenia za czyn z art. 286 §1 k.k. ale adekwatna do liczby i wagi zbiegających się tu czynów, zdolna spełnić cele stawiane karze. Niższa kara byłaby rażąco łagodną skoro chodziło o tyle oszustw, podejmowanych w warunkach zarobkowego procederu oskarżonego i przy sumarycznie tak wysokiej wartości szkody.
Odnośnie czynu z punktu 12, ustawowe zagrożenie za ten czyn wynosiło od 3 miesięcy do lat 5. Zważywszy na okoliczności czynu, który do tego zatrzymał się na etapie usiłowania, przy uprzedniej niekaralności oskarżonego, a późniejszej za zachowania o jednak innym charakterze, za zasadny Sąd uznał wniosek prokuratora aby za ów czyn wymierzyć karę bliską dolnej granicy ustawowego zagrożenia – a zatem karę 6 miesięcy pozbawienia wolności. W wystarczającym zakresie zrealizuje ona cele indywidualno – prewencyjne i w zakresie kształtowania świadomości prawnej w społeczeństwie, stanowiąc wystarczającą reakcję na zachowanie oskarżonego.
Wobec zaistnienia przesłanek do wymierzenia kary łącznej, Sąd finalnie orzekł ją w wymiarze 2 lat i 9 miesięcy pozbawienia wolności.
Za zastosowaniem w większym stopniu zasady absorpcji przemawiała niewątpliwa zbieżność czasowa poszczególnych czynów, a także też i faktyczna: w zakresie czynów z punktów II – VIII i X wyroku.
Z drugiej strony należało dostrzec wielość czynów i osób pokrzywdzonych, też jednak dość odmienny charakter zachowań objętych punktem I, czy tym bardziej X, gdzie to ostatnie w ogóle było wymierzone w inne dobro prawnie chronione.
Za znaczącą przesłanką do wnioskowania, na ile można postawić w wypadku oskarżonego postawić na przyszłość pozytywną prognozę kryminologiczną, uznać należało zachowanie oskarżonego już po zdarzeniach objętych aktem oskarżenia – gdzie oskarżony nawet po uchyleniu tymczasowego aresztowania po niemal pięciu miesiącach pobytu w warunkach izolacji i korzystając z powrotu na wolność, wiedząc przecież o trwającym już wobec niego równolegle postępowaniu karnym w niniejszej sprawie (!), nadal pomimo tego kontynuował swoją działalność kryminalną, dopuszczając się jeszcze dwóch kolejnych czynów na szkodę następnych pokrzywdzonych.
Mając możliwość wymierzenia kary łącznej aż do sumy orzeczonych wobec oskarżonego kar jednostkowych (art. 85 §1 k.k. - tj. do 3 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności) finalnie Sąd uznał za wystarczające oparcie się na zasadzie mieszanej, bardziej zbliżonej do zasady absorpcji. W efekcie wymierzył oskarżonemu P. K. (1) karę łączną 2 lat i 9 miesięcy pozbawienia wolności. Tak określona kara w ocenie Sądu stanowi sumarycznie dostatecznie adekwatną reakcję na całokształt działalności przestępczej oskarżonego (objętej granicami aktu oskarżenia) w rozpatrywanym okresie. Spełni wszystkie cele stawiane karze, w tym jest w stanie powstrzymać oskarżonego od popełniania ponownych przestępstw. Jednocześnie poprzez swoją dolegliwość jest w stanie wywrzeć pozytywny wpływ także na świadomość prawną w społeczeństwie.
Na podstawie art. 63 §1 k.k. Sąd zaliczył oskarżonemu na poczet orzeczonej kary łącznej okres zatrzymania i tymczasowego aresztowania w sprawie.
Wobec wniosku prokuratora (a także części samych pokrzywdzonych), jak również dostrzegając też z urzędu potrzebę zrekompensowania przez oskarżonego pokrzywdzonym szkód spowodowanych swoimi bezprawnymi zachowaniami, Sąd na podstawie art. 46 §1 k.k. orzekł od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonych obowiązki naprawienia szkody w całości – stosownie do finalnych ustaleń faktycznych.
W wypadku spółki (...), Sąd dostrzegł, że wydany był za zobowiązania wobec niej prawomocny nakaz zapłaty. Literalnie nie dotyczył on jednak osoby oskarżonego. Z uwagi na zachodzącą w tym wypadku odpowiedzialność in solidum, Sąd odnotował ów fakt w treści wyroku. Ponieważ chodziło jednak o inne źródło zobowiązania, na innej podstawie prawnej (umowna, a nie deliktowa) i na rzecz innego podmiotu, nie było tu formalnych przeszkód - wynikających z treści art. 415 §1 in fine k.p.k. - do orzeczenia także w tym wypadku obowiązku naprawienia szkody
Wobec treści rozstrzygnięcia, na podstawie art. 627 k.p.k. koszty procesu obciążały oskarżonego. Obejmowało to koszty na rzecz Skarbu Państwa oraz wydatki oskarżycieli posiłkowych.
Co do oskarżycieli posiłkowych, były to koszty zastępstwa procesowego – z uwzględnieniem reguły, że od kilku reprezentowanych oskarżycieli należy się adwokatowi osobna opłata od każdego z nich oraz że za każdy z dodatkowych terminów rozpraw należy się 20% stawki minimalnej (§17 pkt 1 i 2 rozp. Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie – t.j. Dz.U. z 2023, poz. 1964)).
W wypadku kosztów na rzecz Skarbu Państwa, wynikały one z akt sprawy i obejmowały m.in. koszty ekspertyzy kryminalistycznej, doręczeń, danych o karalności, opłaty od wymierzanych kar itp. Sąd na podstawie art. 627 k.p.k. obciążył oskarżonego tymi kosztami tylko częściowo (co do kwoty 5 000 zł), na podstawie art. 624 §1 k.p.k. zwalniając oskarżonego od ich ponoszenia w pozostałym zakresie z uwagi na jego sytuację materialną i rodzinną, a także konieczność pokrycia również innych kosztów wynikających z treści niniejszego wyroku.