sygn. I C 2000/20 11 marca 2026 Sąd Okręgowy w Warszawie

Wyrok z 11 marca 2026, sygn. I C 2000/20

Data orzeczenia 11 marca 2026
Sąd Sąd Okręgowy w Warszawie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Andrzej Kuryłek
Tagi
#Sąd Okręgowy w Warszawie #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygnatura akt I C 2000/20

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Warszawa, dnia 19 grudnia 2025 r.

Sąd Okręgowy w Warszawie I Wydział Cywilny w następującym składzie:

Przewodniczący: Sędzia Andrzej Kuryłek

Protokolant: Jakub Wojdyna

po rozpoznaniu w dniu 3 grudnia 2025 r. w Warszawie

na rozprawie sprawy z powództwa R. T.

przeciwko Bankowi (...) S.A. z siedzibą w G.

o ustalenie i zapłatę, ewentualnie o zapłatę

I.  oddala powództwo,

II.  ustala, że powódka R. T., jako przegrywająca sprawę, jest zobowiązana do zwrotu pozwanemu Bankowi (...) S.A. z siedzibą w G. całości kosztów procesu, przy czym szczegółowe wyliczenie pozostawia Referendarzowi Sądowemu.

Sygn. akt I C 2000/20

UZASADNIENIE

R. T. pozwem z dnia 26 sierpnia 2020 r. (data stempla pocztowego, k. 231) skierowanym przeciwko Bankowi (...) S.A. z siedzibą w G., wniosła o:

1.  a) zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powódki kwoty 293 098,34 zł (stanowiącej sumę dokonanych przez powódkę na rzecz strony pozwanej wpłat na dzień 09.03.2020 r.) wraz. z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi od dnia odbioru przez pozwany Bank wezwania przedsądowego - 03.08.2020 r. do dnia zapłaty (żądanie główne);

b) stwierdzenie, iż umowa kredytu (...) z dnia 23.06.2006 r. – w oparciu o przepis art. 58 § 1 k.c., ewentualnie art. 58 § 2 k.c.- jest nieważna w całości, względnie nie istnieje od samego początku oraz o zasądzenie tytułem wzajemnego zwrotu świadczeń od strony pozwanej na rzecz powódki kwoty 293 098,34 zł (stanowiącej sumę dokonanych przez powódkę na rzecz strony pozwanej wpłat na dzień 09.03.2020 r.) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za okres od dnia odbioru przez pozwany Bank wezwania przedsądowego - 03.08.2020 r. do dnia zapłaty (żądanie ewentualnie w stosunku do żądania z ppkt a);

ewentualnie o:

2.  zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powódki kwoty 93 582,91 zł z tytułu nadpłaty rat ww. kredytu uiszczonych na dzień 09.03.2020 r. - w odniesieniu do rat uiszczonych do tej daty - wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia odbioru przez pozwany Bank wezwania przedsądowego - 03.08.2020 r. do dnia zapłaty;

oraz

3.  zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powódki kwoty 1 383,53 zł tytułem nienależnie pobranego świadczenia jako opłata manipulacyjna - § 2 ust. 4 umowy (kwota dochodzona obok roszczenia 2.) - została uwzględniona w żądaniu nr 1. a) b) wraz z odsetkami liczonymi j.w.

Ponadto powódka wniosła o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych oraz opłaty skarbowej w kwocie 17 zł.

(pozew, k. 3-34)

W odpowiedzi na pozew Bank (...) S.A. z siedzibą w G. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

(odpowiedź na pozew, k. 245-282v.)

Pismem z 14 listopada 2022 r. (data stempla pocztowego, k. 561) powódka zmodyfikowała powództwo wnosząc o;

1.  stwierdzenie, iż umowa o kredyt hipoteczny nr (...) z dnia 23.06.2006 r. jest nieważna w całości oraz o zasądzenie tytułem wzajemnego zwrotu świadczeń od strony pozwanej na rzecz powódki kwoty 349 463,77 zł (suma wpłaconych na rzecz strony pozwanej kwot tytułem rat kredytu na dzień 07.11.2022 r.) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi od kwoty 293 098,34 zł od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz od kwoty 56 365,43 zł od dnia doręczenia pozwanemu niniejszego pisma do dnia zapłaty;

ewentualnie o:

2.  zasądzenie tytułem wzajemnego zwrotu świadczeń od strony pozwanej na rzecz powódki kwoty 349 463,77 z1 (suma wpłaconych na rzecz strony pozwanej kwot tytułem rat kredytu a dzień 07.11.2022 r.) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi od kwoty 293 098,34 zł od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz od kwoty 56 365,43 zł od dnia doręczenia pozwanemu niniejszego pisma do dnia zapłaty;

ewentualnie o:

3.  zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powódki kwoty 93 582,91 zł z tytułu nadpłaty rat kredytu, powstałej w związku z wykonaniem umowy kredytu nr (...) - uiszczonych na dzień 09.03.2020 r. - w odniesieniu do rat uiszczonych do tej daty wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty;

ewentualnie o:

4.  unieważnienie wskazanej powyżej umowy o kredyt, w oparciu o przepis art. 3, art. 5-7, art. 12 ust. 1 pkt. 4 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 roku o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym w zw. z art. 58 § 2 k.c. oraz o zasądzenie tytułem zwrotu świadczeń od strony pozwanej na rzecz powódki kwoty 349 463,77 zł (suma wpłaconych na rzecz strony pozwanej kwot tytułem rat kredytu na dzień 07.11.2022 r.) - z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za okres od dnia następującego po uprawomocnieniu się wyroku do dnia zapłaty.

W odpowiedzi na modyfikację powództwa pozwany podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie.

(modyfikacja powództwa, k. 537-542; odpowiedź na modyfikację, k. 583-591)

Na rozprawie w dniu 3 grudnia 2025 r. powódka oświadczyła, iż cofa pozew w zakresie żądania kwoty 338 000,05 zł wraz z odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 29.04.2025 r. do dnia zapłaty i w związku z tym wnosi o stwierdzenie nieważności umowy kredytu, zasądzenie kwoty 11 463,72 zł wraz z odsetkami za opóźnienie za okres od dnia doręczenia modyfikacji powództwa z dnia 14.11.2022 r. do dnia zapłaty. Wniosła także o zasadzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 293 098,34 zł od dnia wniesienia pozwu do dnia 29.04.2025 r. oraz od kwoty 44 901,71 zł od dnia doręczenia modyfikacji powództwa z dnia 14.11.2022 r. do dnia 29.04.2025 r.

Pozwany podtrzymał stanowisko w sprawie wnosząc o oddalenie powództwa.

Sąd umorzył postępowanie w zakresie objętym oświadczeniem o cofnięciu powództwa.

(protokół rozprawy, k. 736; postanowienie, k. 737)

W dalszym toku postępowania stanowiska stron nie uległy zmianie.

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

R. T. poszukiwała możliwości sfinansowania zakupu mieszkania. Początkowo skorzystała z usług pośrednika kredytowego. W dniu 8 czerwca 2006 r. złożyła w (...) Bank S.A. pisemny wniosek o udzielenie kredytu hipotecznego w PLN indeksowanego kursem CHF, na okres 360 miesięcy, w kwocie 307 895,28 zł z przeznaczeniem na zakup i remont nieruchomości. Powódka ostatecznie zrezygnowała z usług pośrednika i skontaktowała się bezpośrednio z placówką banku.

( wniosek o udzielenie kredytu hipotecznego, k. 341-342; przesłuchanie powódki, k. 632v.-633)

W dniu 5 lipca 2006 r. (...) Bank S.A. z siedzibą w G. zawarł z R. T.umowę kredytu nr (...) (sporządzoną dnia 23 czerwca 2006 r.).

Bank udzielił powódce Kredytu w kwocie 299 162,00 złotych polskich indeksowanego kursem CHF zwanego dalej „Kredytem”, na warunkach określonych w Umowie, a powódka zobowiązała się do wykorzystania Kredytu zgodnie z postanowieniami Umowy, zwrotu kwoty wykorzystanego Kredytu wraz z odsetkami, w terminach oznaczonych w Umowie oraz zapłaty Bankowi prowizji, opłat i innych należności wynikających z Umowy. Na kwotę Kredytu składała się: kwota pozostawiona do dyspozycji powódce w wysokości 296 000,00 złotych polskich, przeznaczona na realizację celu określonego w ust. 2. oraz kwota należnej prowizji z tytułu udzielenia kredytu w wysokości 2 962,00 złotych polskich oraz koszty z tytułu opłaty sądowej należnej za wpis hipoteki opisanej § 12 ust. 1 w wysokości 200,00 złotych polskich.

W treści umowy zastrzeżono, że w dniu wypłaty saldo jest wyrażane w walucie do której indeksowany jest Kredyt według kursu kupna waluty do której indeksowany jest Kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A., opisanej szczegółowo w § 17, następnie saldo walutowe przeliczane jest dziennie na złote polskie według kursu sprzedaży waluty, do której indeksowany jest Kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A., opisanej szczegółowo w § 17 (§ 1 ust. 1 Umowy).

Kredyt przeznaczony był na pokrycie części ceny budowy samodzielnego lokalu mieszkalnego, zwanego dalej „Nieruchomością” opisanego szczegółowo w § 3 ust. 1 realizowanego przez (...) Spółką z ograniczoną odpowiedzialnością Spółką komandytowo-akcyjną z siedzibą w (...), zwaną dolej „Inwestorem”, który zawarł z Kredytobiorcą umowę zobowiązującą Inwestora do wybudowania tego budynku oraz do ustanowienia - po zakończeniu budowy - odrębnej własności lokalu mieszkalnego i przeniesienia prawa do lokalu na Kredytobiorcę, zwaną dalej „Umową o Budowę” w kwocie 280 000.00 złotych polskich oraz na pokrycie części kosztów wykończenia Nieruchomości w kwocie 16 000,00 złotych polskich (§ 1 ust. 2 Umowy).

W umowie postanowiono, że spłata kredytu wraz z odsetkami nastąpi w 360 równych miesięcznych ratach kapitałowo-odsetkowych (§ 1 ust. 5 Umowy).

Oprocentowanie Kredytu na dzień sporządzenia Umowy wynosiło 4,400 % w skali roku, co stanowiło sumę następujących pozycji: marży Banku niezmiennej w okresie trwania Umowy w wysokości 1,810 % oraz aktualnie obowiązującego indeksu L3, opisanego szczegółowo w § 8 oraz 1,5 punktu procentowego do czasu określonego w ust. 2 (§ 2 ust. 1 Umowy).

Zgodnie z § 2 ust. 2 Umowy po przedstawieniu w Banku odpisu z Księgi Wieczystej dla każdej nieruchomości opisanej w § 3 ust. 1 zawierającego prawomocny wpis Hipoteki na rzecz Banku zgodnie z postanowieniami § 12 ust. 1 oraz prawa osób wymienionych w § 3 ust. 1 do nieruchomości opisanych w § 3 ust. 1 i niezawierającego niezaakceptowanych przez Bank obciążeń, oprocentowanie Kredytu będzie obniżone o 1,5 punktu procentowego. Obniżenie oprocentowania nastąpi w tym samym dniu kalendarzowym miesiąca, w którym nastąpiła wypłata I transzy Kredytu najbliższym po dniu, w którym został przedstawiony w Banku w/w odpis z KW dla każdej nieruchomości opisanej w § 3 ust. 1. Jeżeli wyplata I transzy Kredytu miała miejsce w dniu, który nie ma swojego odpowiednika w danym miesiącu, to zmiana oprocentowania nastąpi w ostatnim dniu kalendarzowym danego miesiąca.

Z tytułu przekroczenia dopuszczalnego wskaźnika obciążenia Nieruchomości Kredytem, Kredytobiorca zobowiązany został do uiszczenia opłaty manipulacyjnej w wysokości 1 383,53 złotych polskich w okresie pierwszych trzech lat istnienia ochrony ubezpieczeniowej. W następnych latach opłata manipulacyjna miała wynosić 3,6% różnicy pomiędzy kwotą przyznanego kredytu, a 80% wartości nieruchomości będącej zabezpieczeniem tegoż kredytu za każde trzy lata ochrony ubezpieczeniowej. Kwota ta miała zostać uiszczona najpóźniej przed wypłatą Kredytu rachunek Banku. Kredytobiorca jest zobowiązany uiszczać opłatę tę raz na trzy lata w Terminie Płatności ostatniej Raty w każdym trzyletnim okresie kredytowania, przy czym trzyletni okres liczony pierwszego Terminu Płatności. Zapłata następuje poprzez doliczenie wartości opłaty manipulacyjnej do salda kredytu, o ile w terminie tym Kredytobiorca nie przedstawi dowodu wpłaty na wyżej opisany rachunek. Obowiązek zapłaty ustaje, gdy w dacie płatności opłaty manipulacyjnej saldo zadłużenia obniży się do kwoty niższej lub równej kwocie 247 920,00 złotych polskich (§ 2 ust. 4 Umowy).

Prawnym zabezpieczeniem spłaty Kredytu z uwzględnieniem postanowień § 12 jest:

a)  Hipoteka kaucyjna w złotych polskich do kwoty stanowiącej 170% kwoty kredytu określonej w § 1 ust. 1, zwana dalej Hipoteką wpisana w Księdze Wieczystej prowadzonej dla Nieruchomości zgodnie z postanowieniami § 12,

b)  Weksel własny in blanco wraz z deklaracją wekslową do tego weksla określony w § 12 ust. 7,

c)  Cesja na rzecz Banku wierzytelności z tytułu umowy ubezpieczenia Nieruchomości zgodnie z § 12 ust. 4 i 5,

d)  Cesja wierzytelności należnych Kredytobiorcy z tytułu zwrotu wpłat dokonanych przez Inwestora (§ 3 ust. 2 Umowy).

Zgodnie z postanowieniami Umowy wypłata każdej transzy Kredytu miała nastąpić w terminie nie dłuższym niż 5 dni roboczych po spełnieniu warunków określonych w § 4 Umowy i otrzymaniu przez Bank wniosku o wypłatę, sporządzonego prawidłowo przez Kredytobiorcę na formularzu (§ 7 ust. 1 Umowy).

Zgodnie z § 7 ust. 2 Umowy wypłata wskazanej we Wniosku o Wypłatę kwoty Kredytu będzie dokonana przelewem na wskazany w tym wniosku rachunek bankowy prowadzony w banku krajowym. Za prawidłowe wskazanie tego rachunku bankowego odpowiedzialność ponosi wyłącznie Kredytobiorca. Dzień dokonania takiego przelewu będzie uważany za dzień wypłaty wykorzystanego Kredytu. Każdorazowo wypłacona kwota złotych polskich, zostanie przeliczona na walutę, do której indeksowany jest Kredyt według kursu kupna waluty Kredytu podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank SA. obowiązującego w dniu dokonania wypłaty przez Bank.

W umowie wskazano również, że spłata kredytu wraz z odsetkami (po upływie terminu na wypłatę ostatniej transzy) będzie odbywać się na podstawie przesłanego przez Bank harmonogramu spłat (§ 10 ust. 2 Umowy). Z kolei w przypadku zmiany oprocentowania, Kredytobiorca otrzyma aktualny harmonogram, co będzie stanowiło zmianę wysokości spłat (§ 10 ust. 8 Umowy).

W myśl § 10 ust. 6 Umowy rozliczenie każdej wpłaty dokonanej przez Kredytobiorcę, będzie następować według kursu sprzedaży waluty, do której jest indeksowany Kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank SA., obowiązującego w dniu wpływu środków do Banku. W przypadku dokonania nadpłaty, o ile Kredytobiorca nie złoży wniosku o dokonanie zmiany wysokości Raty, okres kredytowania ulega odpowiedniemu skróceniu, z zastrzeżeniem, że w przypadku zmiany oprocentowania zostaje przywrócony pierwotny okres kredytowania określony w § 1.

Na wniosek Kredytobiorcy Bank może dokonać zmiany waluty, do której indeksowany jest kredyt. Za powyższą zmianę bank nie pobiera opłaty bankowej (§ 10 ust. 12 Umowy).

W § 11 ust. 4 Umowy powódka oświadczyła, że postanowienia niniejszej Umowy zostały z nią indywidualnie uzgodnione.

W § 17 ust. 1 Umowy wskazano, że do rozliczenia transakcji wypłat i spłat Kredytów stosowane są odpowiednio kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S. A. walut zawartych w ofercie Banku obowiązujące w dniu dokonania transakcji.

Zgodnie z 17 ust. 2 Umowy kursy kupna określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP minus marża kupna.

W myśl § 17 ust. 3 Umowy kursy sprzedaży określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP plus marża sprzedaży.

Stosownie do treści § 17 ust. 4 Umowy do wyliczenia kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank SA stosuje się kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP w danym dniu roboczym skorygowane o marże kupna sprzedaży (...) Bank S.A.

Z kolei zgodnie z § 17 ust. 5 Umowy obowiązujące w danym dniu roboczym kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. walut zawartych w ofercie Banku określane są przez Bank po godz. 15.00 poprzedniego dnia roboczego i wywieszane są w siedzibie Banku oraz publikowane na stronie internetowej (...) Bank S.A. (www.(...).pl).

Powyższa umowa kredytu była kilkukrotnie aneksowana, m.in. w dniu 19 marca 2008 r. strony postanowiły zwiększyć kwotę kredytu o kwotę w wysokości 40 150,00 złotych polskich, a aneksem z dnia 8 maja 2008 r. kwotę kredytu powiększono o 10 150,00 zł.

(Umowa kredytu, k. 46-56, aneks z 4.03.2008 r., k. 60, aneksy z 19.03.2008 r., k. 61-63 i k. 65-66; aneks z 8.05.2008 r., k. 67-70; aneks z 19.06.2008 r., k. 71; aneks z 27.11.2013 r., k. 72-73)

Pismem datowanym na 29 lipca 2020 r. powódka złożyła w pozwanym banku reklamację wraz z wezwaniem do zapłaty.

(pismo, k. 107-111)

Sąd ustalił stan faktyczny sprawy na podstawie zgromadzonych w sprawie dokumentów, albowiem zostały one wytworzone przez strony lub sporządzone przez kompetentne osoby w ramach wykonywanych przez nie czynności. Dokumenty te nie pozostawały ze sobą w sprzeczności, a strony w toku procesu nie zakwestionowały skutecznie ich prawdziwości, autentyczności i zgodności z rzeczywistym stanem rzeczy; co więcej, nie budziły one wątpliwości Sądu, w związku z czym mogły stanowić wiarygodne dowody w sprawie. Sąd dokonując ich kontroli od strony formalnej i zawartości merytorycznej nie dopatrzył się żadnych uchybień ani śladów wskazujących na ich fałszowanie przez podrabianie lub przerabianie. Zawarte w dokumentacji informacje tworzyły spójny obraz stanu faktycznego sprawy.

Ponadto, Sąd ustaleń faktycznych dokonał na podstawie zeznań powódki, która rzetelnie relacjonowała okoliczności związane z zawarciem umowy; jednak, jako niewiarygodne Sąd ocenił jej twierdzenia o niepoinformowaniu powódki przez bank przed zawarciem umowy kredytu o treści podstawowych jej warunków, takich jak to, na czym polega waloryzacja kredytu, sposób obliczania rat, czy ryzyko kursowe, a także co do nieposiadania przez powódkę nawet podstawowej wiedzy w tym zakresie. Wątpliwe jest zdaniem Sądu, aby strona powodowa podjęła decyzję o związaniu się długoterminowym kredytem waloryzowanym do waluty obcej na podstawie niewyjaśniającej wszystkich wątpliwości rozmowy z doradcą, bez szczegółowego zapoznania się z warunkami udzielonego kredytu. W świetle doświadczenia życiowego nie sposób twierdzeniom powódki w tym zakresie dać wiary. Jednocześnie próba uwzględnienia w tym zakresie stanowiska powódki stanowiłaby usankcjonowanie jej skrajnie nieodpowiedzialnej postawy, polegającej na zaniechaniu jakiejkolwiek staranności w trakcie czynności zmierzających do zawarcia niezwykle doniosłej i długotrwałej umowy finansowej. Takie działanie z całą pewnością nie mieści się we wzorcu przeciętnego, roztropnego i należycie dbającego o swój interes konsumenta.

Za nieprzydatne Sąd uznał zeznania świadka M. L. bowiem co do zasady świadek posiadał informacje istotne z punktu widzenia rozstrzygnięcia sporu, jednak niezwiązane bezpośrednio z okolicznościami zawarcia umowy łączącej strony procesu. Z tego względu Sąd nie brał pod uwagę zeznań złożonych przez świadka, albowiem jego zeznania dotyczyły mechanizmów oraz praktyk stosowanych przez pozwany bank i inne banki istniejące na rynku, natomiast nie odnosiły się one konkretnie do faktów związanych z zawarciem umowy łączącej strony procesu.

Na podstawie art. 235 ( 2 )§ 2 i 4 k.p.c. Sąd pominął wniosek pozwanego w przedmiocie dowodu z zeznań świadka G. N.bowiem dowód okazał się nie możliwy do przeprowadzenia z uwagi na brak aktualnego adresu świadka, a ponadto dowód ten byłby nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy biorąc pod uwagę zgromadzony materiał dowodowy.

Sąd na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 3 k.p.c. pominął wnioski dowodowe stron w przedmiocie przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego jako zmierzające do wykazania okoliczności nieistotnych dla rozstrzygnięcia sprawy oraz nieprzydatne do wykazania danego faktu. Należy wskazać, że dopuszczenie dowodu z opinii biegłego musi zostać poprzedzone wykazaniem istnienia istotnej dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, która z uwagi na jej złożony, hermetyczny charakter wymaga przy ocenie wniosków płynących z faktu zaistnienia tejże okoliczności – wsparcia w postaci wiedzy specjalistycznej. W analizowanym przypadku nie skonkretyzowała się potrzeba sięgnięcia po dowód z opinii właściwego biegłego. Ponadto, przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego nie byłoby celowe w sytuacji, gdy Sąd nie podzielił argumentacji strony powodowej (z przyczyn, jakie zostaną wyjaśnione w dalszej części uzasadnienia).

Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego w wyżej wymienionym zakresie, w ocenie Sądu w momencie zamknięcia rozprawy okoliczności sporne zostały wyjaśnione w sposób kompleksowy i wszechstronny, a tym samym wystarczający do wydania merytorycznego rozstrzygnięcia w sprawie, zgodnie bowiem z dyspozycją art. 227 k.p.c. przedmiotem dowodu mogą być jedynie fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Powództwo (zarówno w zakresie żądania głównego, jak i żądań ewentualnych) nie było zasadne i jako takie podlegało oddaleniu w całości.

W pierwszej kolejności wskazać należy, że żądanie unieważnienia umowy stanowi w samej rzeczy powództwo o ustalenie nieistnienia umownego stosunku prawnego (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 2015 roku w sprawie sygn. akt II CSK 56/15, Legalis nr 1361401).

Zgodnie z art. 189 k.p.c. powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny.

O występowaniu interesu prawnego świadczy możliwość stanowczego zakończenia wyrokiem ustalającym sporu obecnie występującego, jak i sporów, które mogą z kwestionowanego stosunku prawnego wystąpić w przyszłości, zaś przeciwko istnieniu interesu prawnego przemawia możliwość uzyskania pełniejszej ochrony praw powoda w drodze innego powództwa (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 2013 rok, sygn. akt III CSK 254/12, Legalis nr 726205). W szczególności przyjmuje się, że jeżeli powodowi przysługuje dalej idące powództwo o świadczenie, to w zasadzie nie ma on interesu prawnego w wytoczeniu powództwa o ustalenie stosunku prawnego lub prawa. Również wówczas, gdy przeciwko powodowi wytoczone zostało powództwo o świadczenie, mające podstawę w stosunku prawnym, co do którego twierdzi on, że nie istnieje, powód traci interes prawny w żądaniu ustalenia, jeżeli może w tamtym procesie podnieść taki zarzut jako niweczący roszczenie. Jednakże zasada ta nie ma charakteru bezwzględnego, bowiem interes prawny po stronie powoda istnieje, jeżeli wyrok w sprawie o świadczenie nie usunie niepewności w zakresie wszelkich skutków prawnych, jakie wynikają lub mogą wyniknąć w przyszłości ze stosunku prawnego, którego istnienie powódka kwestionuje. Powódka zachowuje zatem interes prawny do wytoczenia powództwa o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego, mimo przysługującego mu powództwa o świadczenie lub mimo wytoczenia przeciwko niemu takiego powództwa przez stronę przeciwną na podstawie spornego stosunku prawnego, jeżeli z tego stosunku wynikają jeszcze inne, lub dalej idące skutki, których dochodzenie w drodze powództwa o świadczenie nie jest możliwe lub nie jest jeszcze aktualne (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 23 grudnia 2016 r., sygn. akt I ACa 624/16).

W niniejszej sprawie taka sytuacja nie zachodzi. Rozstrzygnięcie ustalające, którego domaga się powódka, nie wyczerpałoby pożądanej przez nią ochrony i musiałoby ustąpić innemu rozstrzygnięciu opartemu o realia niniejszej sprawy, dającemu powódce dalej idącą ochronę, a mianowicie rozstrzygnięciu w przedmiocie żądania zasądzenia świadczenia, wywodzonego wprost z domniemanej wadliwości umowy.

Przyjęcie wskazanej powyżej zasady ugruntowanej w orzecznictwie sądów powszechnych i Sądu Najwyższego oznacza, że wykluczona zostaje konkurencja powództw o ustalenie i świadczenie na rzecz tego drugiego jako silniejszego. W wypadku wystąpienia przez stronę powodową o zapłatę również następuje badanie umowy kredytu zawartej między stronami w aspekcie jej ewentualnej nieważności jako przesłanki roszczenia z tytułu świadczenia nienależnego. Nieważność umowy in toto z kolei pociągnęłaby również nieważność postanowienia o zabezpieczeniu hipotecznym, a także przekreśliłaby możliwość dochodzenia od pozwanego dalszych świadczeń ratalnych w oparciu o przedmiotową umowę.

W konsekwencji, jako że powódka może dochodzić pełni swych praw w drodze żądania świadczenia, powództwo o ustalenie nieistnienia umowy podlega oddaleniu w oparciu o art. 189 k.p.c. a contrario.

Jednak nawet gdyby, na przekór stanowisku Sądu, przyjąć pogląd przeciwny, że interes prawny w przedmiotowym żądaniu ustalenia istnienia stosunku prawnego nie jest wykluczony, to nadal wywodzone powództwo o ustalenie nie mogłoby zostać uwzględnione.

W dalszej części uzasadnienia sąd odniesie się do konkretnych ważkich dla rozstrzygnięcia sprawy zagadnień wynikających z treści podniesionych przez powódkę zarzutów.

I

(nieważność umowy kredytu)

Niniejszy wywód w tej części należy zacząć od oczywistej konstatacji, iż żądania dochodzone pozwem wywodzone z faktu nieważności całej umowy kredytu z powołaniem się na sprzeczność jej postanowień z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa podlegają oddaleniu wprost z uwagi na ich oczywistą bezzasadność, niezależnie od ustaleń w przedmiocie związania stron przedmiotową umową.

Nieważność bezwzględna – sankcja przewidziana w przepisie art. 58 k.c. ma ten skutek, iż czynność prawna nią dotknięta jest nieważna ex tunc, czyli nie może wywoływać żadnych skutków na przyszłość. Ponieważ taka czynność (umowa) nie może stanowić uzasadnionej podstawy dokonanych przez jej strony świadczeń, środki pieniężne im odpowiadające winny być zwrócone w trybie art. 405 k.c. w zw. z 410 § 2 k.c.

Powódka występując z akcją prawną w niniejszej sprawie nie dostrzega w swych wywodach, iż to ona uzyskał korzyść majątkową kosztem pozwanego bez stosownej podstawy prawnej (jeśli przyjąć, iż umowa jest nieważna – to brak jest takiej podstawy). Skoro zatem pozwany w oparciu o nieważną zdaniem powódki umowę wypłacił jej kwotę 349 462,00 zł to on, a nie powódka ma roszczenie o zwrot ww. kwoty. Dotychczasowe wpłaty powódki, których zwrot jest przedmiotem żądania pozwu, nie stanowi zatem świadczenia nienależnego pozwanemu, lecz przeciwnie; przy przyjęciu tezy powódki o bezwzględnej nieważności umowy (tezy tej nie sposób podzielić, o czym będzie mowa poniżej) – wpłaty powódki czyniły zadość godnemu ochrony prawnej roszczeniu pozwanego banku, pomniejszając jednocześnie kwotę należną mu do zwrotu z tytułu przywołanej instytucji nienależnego świadczenia.

Niezależnie od powyższego, odnosząc się szczegółowo do skonkretyzowanych zarzutów powódki dotyczących ww. cywilno-prawnej sankcji nieważności bezwzględnej stwierdzić należy, iż klauzula waloryzacyjna jest postanowieniem umownym, które Sąd analizował w oparciu o obowiązujące przepisy i w związku z powyższym zadawał sobie pytanie, czy tego typu postanowienie jest dopuszczalne w ramach szeroko pojętej swobody umów. Odpowiedź na tak postawione pytanie była, w ocenie Sądu, jednoznaczna, bowiem wobec braku jednoznacznej normy, która wykluczałaby taką formułę z polskiego porządku prawnego tego typu postanowienie umowne musi być uznane za dopuszczalne, tak zarówno między osobami fizycznymi, jak również między bankiem i klientem tegoż banku. Dopuszczalność zawarcia umowy kredytu indeksowanego była wielokrotnie przedmiotem rozważań ze strony sądów różnych szczebli, w tym także Sądu Najwyższego, który to Sąd m.in. w wyroku z dnia 22 stycznia 2016 w sprawie o sygn. akt I CSK 1049/14 stwierdził, iż umowa kredytu indeksowanego mieści się, oczywiście w ramach konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 prawa bankowego). Nie było zatem podstaw do twierdzenia, że w obrocie prawnym doszło do wykształcenia się jakiegoś odrębnego, oryginalnego typu umowy bankowej, powiązanej w sposób szczególny z kursem złotego do walut obcych w chwili wydania i zwrotu sumy kredytowej i tym samym – zakładającej szczególny sposób określania wysokości zadłużenia kredytobiorcy w stosunku kredytowym.

Uzupełnieniem zasady swobody umów jest przepis art. 358 1 § 2 k.c., zgodnie z którym strony mogą zastrzec w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości. Przenosząc rozważania dotyczące ww. przepisu na grunt rozpoznawanej sprawy pojawia się oczywiście problem polegający na ustaleniu, czym w zasadzie jest waluta obca, podług jakich reguł i do jakiej kategorii można ją zakwalifikować, czy jest to w istocie pieniądz, czy może należy ją zakwalifikować do kategorii innych rzeczy sui generis. Nie wdając się w szczegółowe rozważania dotyczące powyższej kwestii należy stwierdzić, iż jeżeli nawet przy przyjęciu tej „najsłabszej” reguły wnioskowania prawniczego a minori ad maius można w zobowiązaniu umownym zastrzec inny miernik wartości niż pieniądz, to tym bardziej można zastrzec, iż tym miernikiem będzie pieniądz wyrażony w innej walucie obcej, mniej podatnej na ryzyko związane z utratą swojej wartości nabywczej.

Kolejna kwestia, z którą przychodziło się Sądowi zmierzyć dotyczyła tego, czy sformułowania dotyczące samej istoty kredytu waloryzowanego i postanowień związanych z klauzulą indeksacyjną znajdujące swoje odbicie w przedmiotowej umowie nie przeczą naturze stosunku zobowiązaniowego i czy nie są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Odpowiedź na to pytanie również wydaje się jednoznaczna, bowiem jeżeli bank udziela kredytu długoterminowego (przykładowo na okres 20, 30 czy 40 lat), to tym samym jest obciążony szczególnym rodzajem ryzyka, z pewnością większym niż jego klient. Bank nie jest bowiem w stanie po tak długim okresie trwania takiego stosunku zobowiązaniowego domagać się przed sądem odmiennego ukształtowania stosunku, który łączy go z klientem, z powołaniem się chociażby na utratę siły nabywczej waluty polskiej. Wynika to wprost z przepisu art. 358 1 § 4 k.c., zgodnie z którym z żądaniem zmiany wysokości lub sposobu spełnienia świadczenia pieniężnego nie może wystąpić strona prowadząca przedsiębiorstwo, jeżeli świadczenie pozostaje w związku z prowadzeniem tego przedsiębiorstwa. Wartym podkreślenia jest fakt, iż w analogicznej sytuacji klient banku znajduje się w dużo korzystniejszym położeniu, bowiem może, z powołaniem się na tzw. klauzulę rebus sic stantibus (art. 357 1 k.c.), domagać się odmiennego ukształtowania stosunku zobowiązaniowego. W związku z powyższym, jeżeli bank kalkuluje swoje ryzyko kontraktowe i udziela kredytu w złotych polskich, to tym samym udziela go na warunkach odmiennych, z realnym oprocentowaniem znacznie wyższym niż w przypadku, w którym udziela kredytu walutowego lub kredytu złotówkowego indeksowanego do waluty obcej. Czyni tak dlatego, że część tego ryzyka związanego z utratą wartości nabywczej złotych polskich pozbawia się i niejako obiektywizuje odnosząc to do waluty, która uzyskuje mniejsze wahania na rynku i tym samym jest walutą „pewniejszą”. Jedną z takich walut jest z pewnością frank szwajcarski. Udzielając kredytu w tej właśnie walucie i tym samym pozbawiając się części tego ryzyka, bank może zaproponować warunki odmienne niż przy kredytach złotówkowych, z niższym realnym oprocentowaniem i niższą marżą. Powstałe w ten sposób ryzyko walutowe nie ma charakteru jedynie jednostronnego, skutkującego wyłącznie ryzykiem straty po stronie kredytobiorcy. Nie do końca bowiem można wykluczyć scenariusz, zgodnie z którym na skutek różnych nieprzewidzianych działań wartość franka szwajcarskiego w stosunku do złotego mogłaby nawet radykalnie spaść. Deprecjacja franka szwajcarskiego mogłaby bowiem nastąpić na skutek zdarzeń, które nastąpiły na terenie Szwajcarii (bądź też na terenach bezpośrednio przyległych), bądź na skutek działań, które nastąpiły w Polsce i skutkowały np. wzrostem wartości złotego w stosunku do całego koszyka walutowego (tzw. aprecjacja złotego).

W ocenie Sądu, nie sposób przychylić się do stanowiska powódki, że całość ryzyka walutowego została przerzucona na stronę powodową. Należy zauważyć, że w czasie spłaty kredytu, gdy kurs CHF spadał, bank otrzymywał niższą kwotę tytułem spłaty raty, podobnie niższe kwoty uzyskuje bank wraz ze spadkiem oprocentowania. Zmiany relacji stóp procentowych wpływają m.in. na zmiany kursów walut, do których się odnoszą i odwrotnie. Co istotne, ryzyko kursowe było niwelowane przez wskaźnik LIBOR, którego wprowadzenie do umowy wiązało się ze znacznie korzystniejszym oprocentowaniem umowy, niż umowy kredytu złotowego, w której składnikiem oprocentowania jest stawka WIBOR 3M. Stawka referencyjna LIBOR każdorazowo malała, gdy zwiększała się wartość waluty CHF. Strona powodowa zdecydowała się na ofertę kredytu indeksowanego do CHF pozwanego banku, gdyż właśnie dzięki niższemu oprocentowaniu pozwalało to na uzyskanie kredytu z niższą ratą, a to umożliwiało zrealizowanie planów powódki. Powyższe niewątpliwie przeczy twierdzeniom strony powodowej o wystawieniu kredytobiorcy na nieograniczone ryzyko kursowe, skoro było ono niwelowane zapisami dotyczącymi oprocentowania kredytu.

Ponadto, zdaniem Sądu umowa łącząca strony nie może być uznana za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, chociażby z tego względu, że sprzeczność taka musiałaby występować już w dacie zawarcia umowy, podczas gdy wtedy – zgodnie z twierdzeniami powódki – umowa była dla niej korzystna, ponieważ wysokość rat kredytu była znacząco niższa od rat dla analogicznego kredytu bez waloryzacji do CHF.

Zdaniem Sądu, dopiero z perspektywy czasu, strona powodowa dokonała oceny, że kredyt nie jest tak korzystny, jak się tego spodziewała, co było wynikiem wzrostu kursu franka szwajcarskiego (niezależnego od stron), a nie skutkiem ukształtowania treści umowy w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego.

Wobec braku ustawowych przeszkód za dopuszczalne należało uznać, w ocenie Sądu, konstruowanie umów kredytowych przez pozwany bank w oparciu o rozwiązania mające w swojej treści klauzulę indeksacyjną.

II

(abuzywność postanowień umowy)

Tę część wywodu należy zacząć od wskazania, iż w trakcie trwania niniejszego postępowania strony odmiennie pojmowały kwestie związane z wpływem postępowania w zakresie kontroli abstrakcyjnej wzorców postanowień umownych (stosowanych przez ten sam lub inne podmioty) oraz wpływu tego postępowania na ocenę w ramach tzw. kontroli incydentalnej. Kontrola incydentalna polega na badaniu treści postanowień konkretnej umowy i w sytuacji, gdy przy jej zawieraniu posłużono się wzorcem umowy, kontrola ta pośrednio obejmuje także postanowienia tego wzorca umowy. Jest to kontrola dokonywana w każdym postępowaniu sądowym, w którym strona powołuje się na fakt inkorporowania do treści umowy niedozwolonych postanowień umownych w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., bądź sama wytaczając powództwo bądź w formie zarzutu podniesionego w sprawie, w której jest pozwanym. Natomiast kontrola abstrakcyjna polega na badaniu treści postanowień wzorca umowy w oderwaniu o konkretnego stosunku umownego i jest dokonywana niezależnie od tego, czy między stronami doszło do zawarcia umowy z wykorzystaniem tego wzorca umowy. Jest to kontrola dokonywana przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w postępowaniu odrębnym w sprawach o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 31 stycznia 2013 r., sygn. akt VI ACa 830/12, LEX nr 1299025).

Zauważyć również trzeba, że konkretne postanowienia umowy należy oceniać w całym jej kontekście. Tym samym w niniejszej sprawie konieczna jest całościowa kontrola, polegająca na badaniu wszystkich przesłanek abuzywności. Jest to sytuacja najwłaściwsza z punktu widzenia założeń procedury cywilnej, gdyż pozwala w oparciu o przeprowadzone postępowanie dowodowe w sposób wszechstronny i niezredukowany zrekonstruować wszystkie istotne dla przedmiotowego indywidualnego stosunku prawnego okoliczności.

Ze wszystkich zarzutów postawionych przez powódkę jako trafny uznać należy jedynie zarzut braku uzgodnienia z nią indywidualnie postanowień umowy; choć akurat w tym przypadku zważywszy na charakter prowadzonej przez pozwanego działalności i świadczonych usług ustalenie to nie zawiera w sobie jakiejkolwiek pejoratywnej oceny. Trudno bowiem oczekiwać, aby każda umowa kredytowa poprzedzana była fazą negocjowania konkretnych zindywidualizowanych postanowień umowy.

Natomiast pozostałe zarzuty traktować należy jako gołosłowne.

W ocenie składu orzekającego powódka nie wykazała, iż postanowienia umowy o kredyt kształtują jej prawa i obowiązki jako konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy. W zasadzie, co do tego zarzutu, osią czynionego przez powódkę wywodu jest inkryminowana pozwanemu dowolność ustalania wysokości rat kredytu co prowadzi do naruszenia zasady równorzędności stron i jako takie należy traktować jako działanie sprzeczne z dobrymi obyczajami.

Zarzut ten dotyczy w istocie rzeczy dowolności ustalania kursu, według którego następuje przeliczenie wymagalnej raty kredytowej wyrażonej w CHF na złote polskie, nie zaś wysokości samej raty, skoro ta została określona w harmonogramie spłat. Jednak ten zarzut nie został wykazany. Fakt, iż kurs według którego następowało przeliczenie należnej raty kredytowej do spłaty, w sposób wynikający z umowy (opisany wyżej w ustaleniach faktycznych) wytyczany był przez pracowników pozwanego nie oznacza jeszcze, iż był on dowolny. Przeciwnie – kurs ten ustalany był na potrzeby rozliczeń banku ze swoimi klientami w oparciu o wskazania rynkowe wynikające z notowań rynkowych międzybankowych. Poza gołosłownym zarzutem powódka nie przejawiła stosownej aktywności w celu wykazania ww. zarzutu. Tymczasem zmierzając do wykazania postawionej przez siebie tezy o dowolności ustalania (kształtowania) przez pozwanego kursu CHF – winna ona wskazać – przez dokładne przytoczenie kursów stosowanych przez pozwanego i porównanie ich z kursami notowanymi na rynku – iż istotnie kursy pozwanego, jak i ich wahania nie korespondują ze wskazaniami rynku, tj. odbiegają od nich tak dalece, iż można je traktować jako kursy ustalane w sposób dowolny.

Z braku stosownej w tym względzie inicjatywy dowodowej powódki okoliczność tę uznać należy za nie wykazaną.

Sąd dostrzega, iż jeszcze na etapie względnie niskiego kursu franka szwajcarskiego powódka nie podejmowała działań zmierzających do zniwelowania ewentualnych niedogodności związanych z koniecznością każdorazowego przeliczania wysokości raty kredytu, toteż uprawnione jest w ocenie Sądu stwierdzenie, iż negatywna ocena opłacalności kredytu w oparciu o przesłankę „rażącego naruszenia interesów konsumenta” nastąpiła jednak przede wszystkim w wyniku wzrostu kursu waluty obcej, natomiast nie było to wynikiem naruszenia dobrych obyczajów przy zawieraniu umowy kredytu.

Podkreślenia wymaga, iż nawet przyjęcie (do czego nie ma w niniejszej sprawie podstaw) bezskuteczności postanowienia umowy, zgodnie z którym każdorazowe przeliczanie franków szwajcarskich na złote polskie następowało w oparciu o taryfę obowiązującą w pozwanym banku nie prowadziłoby do wniosków formułowanych przez powódkę.

W ocenie Sądu, kwestie związane z wykonaniem zobowiązania przez dłużnika winno się w tego typu sytuacjach rozstrzygać w oparciu o przepis art. 354 k.c., zgodnie z którym dłużnik powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje – także w sposób odpowiadający tym zwyczajom. W taki sam sposób powinien współdziałać przy wykonaniu zobowiązania wierzyciel.

Przy czym należy podkreślić, iż przytoczony przepis nie może być traktowany jako przepis dyspozytywny sensu stricto (lecz jako klauzula interpretacyjna).

Realnie kwalifikacja tego przepisu (czy to jako przepisu dyspozytywnego, czy też statuującego dyrektywę interpretacyjną) nie ma praktycznego znaczenia dla uznania dopuszczalności jego stosowania w tego typu sprawach jak ta, która jest przedmiotem niniejszego rozpoznania skoro Trybunał Sprawiedliwości UE w uzasadnieniu do wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie o sygn. akt
C-26/13 zawarł tezę: „ Zastąpienie nieuczciwego warunku przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym jest bowiem zgodne z celem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, ponieważ zgodnie z utrwalonym orzecznictwem przepis ten zmierza do zastąpienia ustanowionej w umowie równowagi formalnej między prawami i obowiązkami stron równowagą rzeczywistą, pozwalającą na przywrócenie równości tych stron bez konieczności unieważnienia wszystkich umów zawierających nieuczciwe warunki” (teza 82 wyroku).

Powyższy pogląd Trybunału przełożył się wprost na rozstrzygnięcie tegoż organu, którego zasadniczą treścią jest przyjęcie dopuszczalności stosowania przepisów o charakterze dyspozytywnym dla dokonywania kwalifikacji stanów faktycznych, których istota sprowadza się do kwestii będących przedmiotem analizy w sprawie niniejszej (pkt 3 sentencji przywołanego orzeczenia).

Dodatkowo, nie sposób też pominąć wniosków płynących z wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 29 kwietnia 2021 r. w sprawie C-19/20, który w motywach rozstrzygnięcia po raz kolejny i to kilkukrotnie podkreślał, że celem zamierzonym przez dyrektywę 93/13 jest ochrona konsumenta i przywrócenie równowagi pomiędzy stronami poprzez wyłączenie zastosowania warunków uznanych za nieuczciwe, przy jednoczesnym zachowaniu, co do zasady, ważności pozostałych warunków danej umowy jako całości. Celem dyrektywy nie jest bowiem wyeliminowanie z obrotu wszystkich zawierających nieuczciwe warunki umów (vide: wyrok z 15 marca 2012 r., X. i X., C 453/10, EU:C:2012:144, pkt 31).

Jeśli zaś chodzi o kryteria umożliwiające dokonanie oceny tego, czy umowa może rzeczywiście nadal obowiązywać po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków, należy podnieść, że zarówno brzmienie art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, jak i wymogi pewności prawa przy prowadzeniu działalności gospodarczej przemawiają za przyjęciem przy wykładni tego przepisu podejścia obiektywnego, w ramach którego sytuacja jednej ze stron umowy – w niniejszym przypadku konsumenta – nie może zostać uznana za decydujące kryterium rozstrzygające o dalszym losie umowy (vide: wyrok z 15 marca 2012 r., X. i X., C 453/10, EU:C:2012:144, pkt 32). Podkreślono również, że unieważnienie umowy w postępowaniu głównym nie może zależeć od wyraźnego żądania konsumentów, lecz wynika z obiektywnego zastosowania przez sąd krajowy kryteriów ustanowionych na mocy prawa krajowego.

Umowa kredytu bankowego jest umową nazwaną (art. 69 prawa bankowego). W art. 69 ust. 2 prawa bankowego wskazano, jakie niezbędne (obligatoryjne) postanowienia powinny być zawsze ujawnione w tej umowie bankowej. Nie wszystkie z tych elementów stanowią oczywiście essentialia negotii umowy kredytowej. Elementów konstrukcyjnych tej umowy poszukiwać należy w treści art. 69 ust. 1 prawa bankowego, zgodnie z którym „bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych”, a „kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej (…) i zwrotu wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty”. Oznacza to – używając syntetycznej formuły – że bank zobowiązuje się do wydania określonej sumy pieniężnej, a kredytobiorca – do zwrotu wykorzystanej sumy kredytu wraz z odsetkami kapitałowymi oraz do pokrycia wynagrodzenia za korzystanie z kredytu. Zdaniem Sądu, gdyby uznać za bezskuteczne postanowienie umowy dotyczące sposobu ustalania konkretnego kursu waluty – powódka i tak winna świadczyć dokładnie to, co odpowiada równowartości poszczególnych rat wynikających z wysokości udzielonego jej kredytu, z rozłożeniem na konkretny okres, tj. równowartości wyrażonej we frankach szwajcarskich przeliczonej na złote polskie według miernika rynkowego. Wartym podkreślenia w tym miejscu jest również to, że w niniejszej sprawie to powódka był stroną czynną postępowania i to na niej w myśl dyspozycji wynikającej z przepisu art. 6 k.c., spoczywał obowiązek wykazania Sądowi zasadności żądania zwrotu tej części roszczenia, która w jego ocenie stanowiła świadczenie nienależne. W ocenie Sądu powódka mogłaby żądać od banku jedynie tego, co bank pobrałby od niej nienależnie, a nienależnie pobrałby to, co wynikałoby z pułapu przekraczającego pewną rynkową wartość. Wartość rynkowa, o której mowa powyżej nie jest z pewnością wyznaczana przez średni kurs Narodowego Banku Polskiego. Przepis, który umożliwia odniesienie się do kursu średniego Narodowego Banku Polskiego (art. 358 § 2 k.c.) jest przepisem wprowadzonym już na długo po tym, jak strony zawarły przedmiotową umowę kredytu hipotecznego. Po drugie, ww. przepis nie stanowi o kursie rynkowym. Średni kurs Narodowego Banku Polskiego stanowił do 2018 r. jedynie uśredniony kurs pomiędzy kursem kupna, a kursem sprzedaży danej waluty w konkretnym czasokresie i był to kurs, który wyznaczały dane uzyskane z poszczególnych banków na podstawie informacji zgromadzonych każdorazowo przez Narodowy Bank Polski. Aktualnie kurs ten jest wyznaczany przez NBP za pomocą tych samych narzędzi (w oparciu o notowania rynku międzybankowego ujawniane za pomocą internetowych serwisów bankowych: R., B.), którymi posługują się banki komercyjne, w tym bank pozwany w sprawie.

Kurs średni NBP nie jest zatem ani kursem rynkowym sprzedaży ani kursem rynkowym kupna danej waluty, jest to taki kurs, podług którego ani powód, ani pozwany bank nie są w stanie w danym dniu dokonać zakupu ani sprzedaży określonej ilości danej waluty.

Na marginesie czynionych rozważań Sąd pragnie wskazać, że kursem rynkowym jest ten kurs, który zostaje uzyskany na danym terenie (na danym rynku), w konkretnym czasie. Chcąc zatem uprawdopodobnić, iż pozwany bank pobrał od powódkę określoną sumę tytułem świadczenia nienależnego, powódka mogłaby chociażby przedstawić kurs z konkretnego kantoru wymiany walut i wykazać, że po takim kursie mogłaby w danym dniu zakupić konkretną ilość waluty, a bank nieefektywnie sprzedał tę walutę po innym, wyższym kursie. Powyższe nie oznaczałoby oczywiście jeszcze, że różnica ta wytyczałaby Sądowi wysokość nienależnego świadczenia, bowiem wahania wszelkich dóbr, począwszy od nieruchomości poprzez ruchomości, a skończywszy na walutach obcych, mają z reguły to do siebie, że w zależności od konkretnej transakcji i miejsca jej dokonania, ich wartość podlega stałym (mniejszym lub większym) zmianom. Istotą przedmiotowej kwestii jest to, ażeby te wahania mieściły się w pewnej dopuszczalnej mierze. W związku z powyższym, to co powódka musiałaby wykazać Sądowi na potrzeby niniejszego postępowania w celu uzasadnienia dochodzonego roszczenia to fakt pobrania przez pozwany bank i dokonywania przeliczeń waluty po takim kursie, który wykraczał poza granice kursu rynkowego. Jak natomiast wynika z niezaprzeczonych twierdzeń pozwanego kurs ten był wytyczany przez bank na tych samych zasadach i warunkach zarówno przed zawarciem umowy z powodem, w trakcie jej obowiązywania, jak również w okresie po jej zawarciu. Różnica polegała tylko na tym, że bank, nie chcąc narażać się na ryzyko abuzywności postanowień umownych dotyczących sposobu ustalania tego kursu, aktualnie niejako „wciągnął” sposób ustalania tego kursu wprost do umów kredytowych (ewentualnie w formie aneksów do tych umów). Dodatkowa trudność w tym zakresie polegała na tym, iż żaden organ władzy państwowej, jak również żaden organ nadzoru finansowego z Narodowym Bankiem Polskim na czele nie zakwestionował legalności tego typu działania, co oznacza, że dużo trudniej byłoby powódce wykazać, że ustalenia notowań kursów dokonywane przez pozwany bank faktycznie w istotnie rażący sposób kształtowały jej prawa. To nie wysokość kursu efektywnie ustalonego przez bank na poziomie kształtującym sytuację powódki w sposób ewidentnie niekorzystny w porównaniu z innymi uczestnikami obrotu prawnego była tym przyczynkiem, dla których kolejne instancje sądów stwierdzały w przywołanych przez powódkę sprawach abuzywność postanowień umownych w zakresie sposobu przeliczania umów kredytowych. Czynnikiem decydującym był natomiast fakt, iż mechanizm, który określał sposób w jaki każdorazowo bank dokonywał stosownego przeliczenia, był dla konsumenta niedostępny, tym samym nie miał on sposobności się z nim zapoznać.

Wskazać należy, że dostęp do tabel kursowych banków jest jawny, a publikowany kurs jest pochodną stale zmieniających się warunków rynkowych. Dokonując oceny procesu zawarcia umowy przez strony, nie można pominąć faktu, że strona powodowa nie miała zastrzeżeń do samej tabeli kursowej ani w dniu zawarcia umowy, ani przez wiele lat po jej zawarciu. Pamiętać również należy, że na taki mechanizm ustalenia wysokości zobowiązania powódka wyraziła zgodę.

Natomiast w nawiązaniu do stosowania przez bank spreadów, należy wskazać, że to działanie nie narusza istoty umowy. Stosowanie przez bank dwóch różnych kursów: kursu kupna przy wypłacie kredytu i kursu sprzedaży przy spłacie rat wynikało z postanowień umowy sformułowanych w sposób jednoznaczny. Występowanie dwóch kursów na rynku stanowi powszechną praktykę rynkową i nie ma żadnego znaczenia dla dopuszczalności stosowania dwóch różnych kursów w rozliczeniach ze stroną powodową. Pozwany chcąc udzielić kredytobiorcy kredytu w CHF musiał nabyć walutę CHF, by mieć pokrycie tego zobowiązania. Stąd kurs kupna. Z kolei kredytobiorca chcąc nabyć CHF by spłacić ratę musiał ją zakupić. Stąd kurs sprzedaży.

Reasumując czynione wyżej rozważania wskazać należy, iż powódka nie wykazała, jakoby jej interes jako konsumenta został w jakikolwiek sposób naruszony, nie mówiąc, iż stopień tego naruszenia osiągnął kwalifikowaną postać: „ rażącego naruszenia jego interesów” (art. 385 1 § 1 k.c.) W chwili zawierania umowy powódka wiedziała, że kredyt jest indeksowany do waluty obcej i odnosiła wymierne korzyści w chwili zawarcia umowy kredytowej.

Dodatkowo była ona uprawniona do wcześniejszej spłaty kredytu, zmiany waluty kredytu, a także po zawarciu stosownego aneksu do umowy do dokonywania spłat bezpośrednio w walucie, do której był indeksowany kredyt. Tym samym strona powodowa mogła istotnie ograniczyć ryzyko zmiany kursu waluty lub wręcz zupełnie je wyeliminować.

W niniejszej sprawie powódka nie przejawiła stosownej inicjatywy dowodowej zmierzającej do wykazania faktycznej dowolności zastosowanego przez pozwanego kursu (po jego zmianie), kształtowanego w oderwaniu od obiektywnych parametrów rynkowych.

III

(naruszenie dobrych praktyk rynkowych)

Odnosząc się do alternatywnej podstawy żądania unieważnienia w całości spornej umowy o kredyt w pierwszej kolejności należy wskazać, że ustalenie nieważności umowy (ustalenie nieistnienia stosunku prawnego) opierane na art. 189 k.p.c., jest zupełnie innym roszczeniem od żądania unieważnienia umowy. Unieważnienie umowy jest szczególną kompetencją sądu przysługującą (materializującą się) jedynie w enumeratywnie przewidzianych przypadkach w ustawie. Cechą takiego orzeczenia jest to, że wyrok ma charakter konstytutywny (czyli prawo kształtujący) co oznacza, że umowa musiała być ważna by sąd mógł dokonać jej unieważnienia (Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, IV C 2369/20 Z 25.01.2020 r., LEX). Jedną z przesłanek roszczenia o unieważnienie umowy jest m.in. zaistnienie nieuczciwej praktyki rynkowej – jako bezprawnego zachowania.

W myśl przepisów ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, praktyka rynkowa stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu. Za nieuczciwą praktykę rynkową uznaje się w szczególności praktykę rynkową wprowadzającą w błąd oraz agresywną praktykę rynkową, a także stosowanie sprzecznego z prawem kodeksu dobrych praktyk (art. 4 ust. 1 i 2). Przepis ten zawiera klauzulę generalną, natomiast poszczególne przykłady nieuczciwych praktyk rynkowych zawierają kolejne przepisy.

Przez dobre obyczaje należy w tym przypadku rozumieć, zdaniem Sądu, szczególną umiejętność, staranność zawodową, uczciwość działania oraz dobrą wiarę w relacji konsument – przedsiębiorca. Praktyką istotnie zniekształcającą zachowanie gospodarcze konsumenta jest takie działanie, które znacząco osłabia zdolność konsumenta do podjęcia decyzji w warunkach dostatecznej wiedzy i przez to powoduje, że konsument podejmuje decyzję dotyczącą określonej umowy, jakiej w innym przypadku by nie podjął.

W razie dokonania nieuczciwej praktyki rynkowej konsument, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać m.in. naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych, w szczególności żądania unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń oraz zwrotu przez przedsiębiorcę kosztów związanych z nabyciem produktu (art. 12 ust. 1 pkt 4 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym).

W ocenie Sądu zachowanie pozwanego podczas zawierania umowy z powódki nie stanowiło nieuczciwej praktyki rynkowej. Powódce w żaden sposób nie udało się bowiem wykazać, że sposób prezentacji przedmiotowego produktu finansowego był sprzeczny z dobrymi obyczajami. Na tę okoliczność powódka nie przedstawiła żadnych dowodów, poprzestając jedynie na własnych, subiektywnych twierdzeniach w tym zakresie, stojących w sprzeczności z postanowieniami zawartej przez nią umowy. Powódce, która umowę zawierała dobrowolnie, nie udało się w żaden sposób wykazać również winy pracownika banku w ewentualnym niedostatecznym poinformowaniu jej jako klienta o istotnych cechach oferowanego produktu kredytowego.

IV

(pozostałe zarzuty stron)

W tej części skład orzekający odniesie się syntetycznie do innych podniesionych przez powódkę zarzutów, które również nie zasługiwały na uwzględnienie.

W pierwszej kolejności powódka podnosiła, że umowa nie określała wszystkich elementów wskazanych w art. 69 ust. 2 ustawy – Prawo bankowe, w szczególności nie pozwalała ustalić w sposób weryfikowalny wysokości zadłużenia w walucie CHF. Zarzut ten nie jest trafny. W umowie jednoznacznie określono bowiem kwotę udzielonego kredytu w złotych polskich, a także okres kredytowania, zasady oprocentowania oraz sposób spłaty zobowiązania. Sam fakt wprowadzenia mechanizmu indeksacji do waluty obcej nie oznacza braku określenia świadczenia stron, lecz stanowi dopuszczalny w obrocie sposób waloryzacji świadczenia pieniężnego.

Nie zasługiwał także na uwzględnienie zarzut powódki dotyczący postanowienia § 7 ust. 1 umowy, zgodnie z którym wypłata kredytu następowała w terminie nie dłuższym niż 5 dni roboczych od spełnienia warunków określonych w umowie. Postanowienie to regulowało jedynie techniczny sposób uruchomienia kredytu i nie przyznawało bankowi dowolności w kształtowaniu wysokości zobowiązania kredytobiorcy.

Powódka podnosiła również, że umowa naruszała zasadę walutowości oraz przepisy prawa dewizowego. Zarzut ten nie znajduje jednak podstaw. W dacie zawarcia przedmiotowej umowy obowiązywały art. 3 ust. 3 i art. 9 ust. 1 pkt 15 Prawa dewizowego z dnia 27 lipca 2002 r. (tj. Dz.U. z 2017 r. poz. 679), zgodnie z którymi ograniczenie w zawieraniu umów oraz dokonywaniu innych czynności prawnych, powodujących lub mogących powodować dokonywanie w kraju rozliczeń w walutach obcych, a także dokonywaniu w kraju takich rozliczeń określonych, nie stosuje się do obrotu dewizowego dokonywanego z udziałem banków lub innych podmiotów mających siedzibę w kraju, w zakresie działalności podlegającej nadzorom: bankowemu, ubezpieczeniowemu, emerytalnemu lub nad rynkiem kapitałowym, sprawowanym na podstawie odrębnych przepisów, prowadzonej przez te podmioty na rachunek własny lub rachunek osób trzecich uprawnionych na podstawie ustawy lub zezwolenia dewizowego do dokonania obrotu dewizowego podlegającego tym ograniczeniom.

Nadto dopuszczalność dokonywania przez banki kwestionowanych przez powódkę czynności z konsumentami wynika wprost z rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 3 września 2002 r. w sprawie ogólnych zezwoleń dewizowych.

Nie można także podzielić twierdzeń powódki, jakoby umowa nie określała w sposób dostateczny świadczenia odsetkowego oraz zasad spłaty kredytu. W umowie wskazano bowiem zarówno stopę procentową, sposób naliczania odsetek od aktualnego salda zadłużenia, jak i liczbę oraz charakter rat kredytu (raty kapitałowo-odsetkowe). Harmonogram spłaty przekazywany kredytobiorcy po uruchomieniu kredytu stanowił jedynie techniczne rozwinięcie parametrów określonych w umowie i nie oznaczał dowolnego kształtowania przez bank wysokości poszczególnych rat.

Nie zasługiwał również na uwzględnienie zarzut powódki dotyczący § 2 ust. 4 umowy kredytu, przewidującego obowiązek uiszczenia opłaty manipulacyjnej w przypadku przekroczenia dopuszczalnego poziomu obciążenia nieruchomości kredytem. Opłata ta nie stanowiła ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, lecz odrębną opłatę bankową związaną z udzieleniem kredytu przy podwyższonym poziomie ryzyka kredytowego. Możliwość pobierania tego rodzaju opłat wynika wprost z art. 110 ustawy – Prawo bankowe. Postanowienie to zostało sformułowane w sposób jednoznaczny, określając zarówno przesłanki powstania obowiązku zapłaty opłaty, jak i jej wysokość. Powódka została przy tym poinformowana o konieczności poniesienia dodatkowych kosztów w przypadku niewniesienia wkładu własnego w wymaganej wysokości. W konsekwencji brak jest podstaw do uznania tego postanowienia za niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 k.c.

Z kolei kwestia kredytu indeksowanego jako instrumentu pochodnego w ocenie składu orzekającego została dostatecznie wyjaśniona na gruncie sprawy rozpoznawanej przez Trybunał Sprawiedliwości UE, który w wyroku z dnia 3 grudnia 2015 r. w sprawie C-312 przesądził, iż tego typu jak analizowana umowa kredytu nie stanowi instrumentu finansowego w rozumieniu Dyrektywy w sprawie rynków instrumentów finansowych tzw. „Dyrektywy MIFID”. W niniejszej sprawie brak jest jakichkolwiek rzeczowych wskazań, aby kwestionowanej przez powodów umowie nadawać sens i skutki odmienne od tych jakie wynikają z jej literalnego konwencjonalnego znaczenia.

W konsekwencji żaden z podniesionych przez powódkę zarzutów nie uzasadnia uznania spornych postanowień umownych za niedozwolone. Umowa kredytu została zawarta w sposób ważny i skuteczny, a powództwo podlega oddaleniu w całości.

Ubocznie należy również przywołać aspekt psychologiczny, stanowiący de facto główną przyczynę wystąpienia przez powódkę z powództwem w niniejszej sprawie, którą niewątpliwie jest negatywna ocena opłacalności kredytu. Należy jednak wskazać, że takie przekonanie powódki jest wynikiem przede wszystkim wzrostu kursu waluty obcej, a nie naruszenia przez pozwany bank dobrych obyczajów przy zawieraniu umowy kredytowej. Sama konieczność uiszczania po pewnym czasie znacznie wyższych rat aniżeli na początku umowy, wynikająca z wzrostu kursu waluty obcej stanowiła okoliczność, której nie spodziewał się ani kredytobiorcy, ani pracownicy banków.

Dopiero po kilku latach wykonywania umowy, kredyt waloryzowany do franka szwajcarskiego stał się mniej korzystny niż kredyt złotowy; wcześniej bowiem pomimo stosowania przez pozwany bank klauzul różnicujących stosowanie odmiennych kursów walut przy wypłacie kwoty kredytu w złotówkach i przy przeliczeniu złotówek na spłatę raty, kursy te choć ustalane (według dzisiejszych oświadczeń kredytobiorców) arbitralnie przez bank w Tabelach kursów (faktycznie były to kursy rynkowe) powodowały, że tego typu kredyty lub pożyczki były postrzegane jako nader korzystne i atrakcyjne dla kredytobiorców. Również powódka osiągała wymierne korzyści spłacając wyraźnie niższe raty w złotówkach, aniżeli inni kredytobiorcy, którzy zaciągnęli typowe kredyty złotówkowe, znacznie wyżej oprocentowane. Z powyższego wynika jednoznaczny wniosek, że oceniane na chwilę zawarcia umowy klauzule waloryzacyjne regulujące wysokość rat kapitałowo-odsetkowych nie naruszały interesów powódki, a na pewno nie naruszały tych interesów „rażąco”. Oczywistym dla Sądu jest, iż gdyby nie nastąpiła drastyczna zmiana kursu franka szwajcarskiego, powódka z pewnością nie wystąpiłby z powództwem, lecz kontynuowałby wykonywanie umowy. Jednocześnie nie sposób nie zauważyć, że skoro kursy walut na przestrzeni lat ulegały znacznym wahaniom to rozsądny kredytobiorca winien był być przygotowany na każdą ewentualność, a więc zarówno na wzrost, jak i spadek kursu.

Sąd rozpoznający niniejszą sprawę stoi na stanowisku, że taka niestabilność kursu franka szwajcarskiego, obiektywnie nieprzewidywalna mogłaby być postrzegana chociażby przez pryzmat niespodziewanej zarówno przez banki, jak i przez kredytobiorców/pożyczkobiorców zmiany stosunków. Orzeczenia TSUE na tle dyrektywy 93/13/EWG nakazują bowiem szukania sposobu utrzymania w mocy umów poprzez zastosowanie krajowych regulacji. Wobec powyższego na gruncie prawa polskiego odpowiednią instytucją, która mogłaby mieć zastosowanie do realiów zaistniałego sporu mógłby być chociażby przepis art. 357 1 k.c., zgodnie z którym jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, Sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę Sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron, kierując się zasadami określonymi w zdaniu poprzedzającym.

Sąd w składzie niniejszym ma świadomość dominującej linii orzeczniczej w sprawach kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej, jak również najnowszych wypowiedzi judykatury i doktryny w tym zakresie. Z pełnym poszanowaniem dla tego dorobku, w realiach niniejszej sprawy, Sąd uznał jednak za zasadne przyjęcie odmiennej oceny. Stanowisko to znajduje oparcie zarówno w treści obowiązujących przepisów oraz w nadal obecnych w orzecznictwie poglądach, które Sąd podziela.

Z tych wszystkich względów powództwo w niniejszej sprawie jako nieuzasadnione podlegało oddaleniu (pkt I sentencji wyroku).

O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c., gdyż pozwany wygrał proces w całości. Na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. szczegółowe rozliczenie jego kosztów Sąd pozostawił referendarzowi sądowemu (pkt II wyroku).

Mając na uwadze powyższe Sąd orzekł jak w wyroku.

Sędzia Andrzej Kuryłek