sygn. I Ca 26/26 29 kwietnia 2026 Sąd Okręgowy w Łomży

Wyrok z 29 kwietnia 2026, sygn. I Ca 26/26

Data orzeczenia 29 kwietnia 2026
Sąd Sąd Okręgowy w Łomży
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Tomasz Makaruk
Tagi
#Sąd Okręgowy w Łomży #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I Ca 26/26

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 kwietnia 2026 r.

Sąd Okręgowy w Łomży I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

Tomasz Makaruk

Protokolant:

Agata Fronc

po rozpoznaniu w dniu 29 kwietnia 2026 r.

na rozprawie

sprawy z powództwa A. K.

przeciwko (...) S.A z siedzibą w W.

o zapłatę

na skutek apelacji powódki A. K. od wyroku Sądu Rejonowego w Zambrowie z dnia 20 listopada 2025 r., sygn. akt I C 41/24 upr

I.  apelację oddala;

II.  zasądza od powódki A. K. na rzecz pozwanego Powszechnej Kasy Oszczędności Banku Polskiego S.A. z siedzibą w (...) kwotę 1.800 (jeden tysiąc osiemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się pkt II. wyroku do dnia zapłaty.

Sygn. akt I Ca 26/26

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy rozpoznając niniejszą apelację nie prowadził postępowania dowodowego, dlatego do niniejszego uzasadnienia zastosowanie znajduje art. 505 13 § 2 k.p.c. Stosownie do wskazanej regulacji, jeżeli sąd drugiej instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, uzasadnienie wyroku powinno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Apelacja w postępowaniu uproszczonym ma charakter ograniczony, a celem postępowania apelacyjnego nie jest ponowne rozpoznanie sprawy, lecz wyłącznie kontrola wyroku wydanego przez sąd pierwszej instancji w ramach zarzutów podniesionych przez skarżącego. Innymi słowy, apelacja ograniczona wiąże sąd odwoławczy, a zakres jego kompetencji kontrolnych jest zredukowany do zarzutów sformułowanych w apelacji. Wprowadzając apelację ograniczoną, ustawodawca jednocześnie określa zarzuty, jakimi może posługiwać się skarżący.

Na wstępie należy zaznaczyć, że pojęcie nierozpoznania istoty sprawy, o którym mowa w art. 386 § 4 k.p.c. dotyczy nierozpoznania istoty roszczenia będącego podstawą powództwa czy też wniosku. Istota sprawy oznacza jej sedno, kwintesencję roszczenia dochodzonego pozwem, czy też objętego wnioskiem. Jest to jednocześnie pojęcie węższe niż rozpoznanie i rozstrzygnięcie sprawy w ogóle. Nie może być ono kojarzone z rozpoznaniem wyłącznie kwestii formalnych. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 września 1998 r. (sygn. II CKN 897/97, Lex 34232) wskazał, że nierozpoznanie istoty sprawy oznacza brak merytorycznego rozpoznania zgłoszonych w sprawie roszczeń. Oznacza to zaniechanie przez Sąd I instancji zbadania materialnej podstawy żądania, albo pominięcie merytorycznych zarzutów. Takie także stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 września 2002 r. (sygn. IV CKN 1298/00, Lex 80271) podnosząc, iż pojęcie istoty sprawy, o którym mowa w art. 386 k.p.c. dotyczy jej aspektu materialnego i w tej jedynie płaszczyźnie może być oceniany zarzut jej nierozpoznania. Nierozpoznanie więc istoty sprawy sprowadza się do pozostawienia poza oceną sądu okoliczności faktycznych stanowiących przesłanki zastosowania norm prawa materialnego.

Tego rodzaju uchybień nie dopuścił się Sąd I Instancji. Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskazuje, że Sąd I Instancji ustalił, że pomiędzy stronami w dniu 10.05.2019 r. doszło do zawarcia umowy pożyczki nr (...), Bank wypełnił wobec kredytobiorcy wszystkie obowiązki informacyjne, a umowa nie narusza żadnych postanowień ustawy o kredycie konsumenckim.

W ocenie Sądu Okręgowego Sąd I Instancji rozważył zgłoszone przez powókę żądanie, rozpoznał je i zakwalifikował stosownie do swojej oceny na tle dokonanych ustaleń, merytorycznie je ocenił.

Sąd Okręgowy podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne Sądu I Instancji. Sąd Rejonowy poddał wnikliwej ocenie i analizie materiał dowodowy zgromadzony w toku postępowania. Na aprobatę zasługują również wyprowadzone przez Sąd Rejonowy wnioski i ich ocena prawna. Wbrew wywodom strony apelującej Sąd Rejonowy nie dopuścił się żadnego z zarzucanych mu uchybień, a przeprowadzone rozważania prawne i ich argumentacja zawarte w uzasadnieniu kwestionowanego wyroku zasługują na pełną akceptację. Lektura uzasadnienia kontrolowanego orzeczenia prowadzi do wniosku, że Sąd I instancji wnikliwie przyjrzał się okolicznościom sprawy oraz występującym na jej gruncie problemom, nie dopuszczając się w tym zakresie żadnych błędów ani uchybień, co z kolei czyni niezasadnym wszelkie zarzuty postawione w apelacji. Przy czym za chybiony należało uznać zarzut naruszenia przez Sąd I Instancji art. 327 1 k.p.c. zgodnie z którym uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, obejmującej ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej (§ 1 pkt 1) i wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa (§ 1 pkt 2).

Uzasadnienie Sądu Rejonowego zawiera wszystkie elementy wskazane w cytowanym przepisie, a w treści uzasadnienia Sąd wskazał dowody, które uznał za wiarygodne i na podstawie których ustalił stan faktyczny w sprawie. Bezzasadnie skarżąca zarzuca brak odniesienia się przez Sąd Rejonowy do „istotnego poglądu w sprawie” wydanego przez Rzecznika Finansowego. Podkreślić należy, iż pogląd Rzecznika Finansowego (k. 223-230) nie został przygotowany do niniejszej sprawy. Niewątpliwie zaś istotny pogląd w sprawie jest materiałem opiniodawczym o charakterze pomocniczym i nie jest dla Sądu wiążący. Sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału (art. 233 k.p.c.), a w uzasadnieniu wyroku Sąd nie ma obowiązku odnosić się szczegółowo do wszystkich dowodów zgromadzonych w sprawie, ale musi odnieść się do tych, które były istotne dla rozstrzygnięcia i na których oparł swoje ustalenia faktyczne. Dlatego powyższy zarzut Sąd Odwoławczy uznał za bezzasadny.

Sąd Rejonowy nie naruszył też art. 278 §1 k.p.c. w zw. z art. 233 k.p.c. poprzez brak weryfikacji ustaleń dokonanych przez biegłego. Należy podkreślić, że opinia biegłego wprawdzie podlega, tak jak inne dowody, ocenie według art. 233 § 1 k.p.c., jednakże – co odróżnia ją pod tym względem to szczególne dla tego dowodu kryteria oceny, które stanowią poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, a także zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej. Biegły sporządził opinię stosownie do postanowienia Sądu Rejonowego w Zambrowie z dnia 17 maja 2024 r. w oparciu o materiał dowodowy zebrany w aktach sprawy, w opinii odniósł się w sposób jasny i wyczerpujący do założeń wynikających ze zlecenia Sądu. Biegły w opinii wyjaśnił, iż wszelkie obliczenia dotyczące wysokości rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania i całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta oparł przy następujących założeniach: 1) całkowita kwota kredytu odpowiada kwocie wypłaconej i udostępnionej powodowi do swobodnej decyzji (bez zaliczania do jej wysokości kosztów pozaodsetkowych nawet jeżeli koszty te byty kredytowane), 2) odsetki kapitałowe (umowne) liczone są w wysokości wskazanej w umowie od kwoty stanowiącej całkowitą kwotę kredytu (bez zaliczania do jej wysokości kosztów pozaodsetkowych nawet jeżeli koszty te były kredytowane), 3) w skład całkowitego kosztu kredytu wchodzą odsetki kapitałowe (umowne obliczone zgodnie z pkt 2) wyżej) jak i wszelkie koszty pozaodsetkowe (nawet jeżeli koszty te były kredytowane). Biegły wyliczył, iż przy wskazanych założeniach RRSO winno wynosić 12,13%.

Należy jednakże podkreślić, że stanowisko w zakresie dopuszczalności naliczania odsetek od kredytowanych kosztów kredytu pozostawało kwestią sporną w orzecznictwie. Teza dowodowa sformułowana w postanowieniu o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego nie obejmowała swoim zakresem sprawdzenia prawidłowości wyliczenia RRSO przy jasnych postanowieniach przedmiotowej umowy, jak w niniejszej sprawie. Tym samym wskazana opinia nie mogła wpłynąć na zasadność roszczenia powódki.

Przeprowadzona przez Sąd Rejonowy ocena materiału dowodowego jest w całości logiczna i zgodna z zasadami doświadczenia życiowego, a wszelkie podniesione w tym zakresie w apelacji argumenty stanowią w istocie jedynie niczym nieuzasadnioną polemikę z prawidłowymi i nieobarczonymi błędami ustaleniami Sądu I Instancji.

Zarzuty powódki wyartykułowane w apelacji nie odnoszą się zatem do oceny dowodów i konkretnych elementów stanu faktycznego ustalonych przez Sąd Rejonowy, ale sprowadzają się do zakwestionowania oceny prawnej dokonanej przez Sąd I instancji. Są to zatem zarzuty dotyczące prawidłowości zastosowania w niniejszej sprawie relewantnych przepisów prawa materialnego.

W sprawie jednakże należy podkreślić, iż stosownie do Wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 23 kwietnia 2026 r. w sprawie C-744/24, który wypowiadał się w zakresie zagadnienia dopuszczalności włączenia do umów o kredyt konsumencki warunków przewidujących stosowanie stopy oprocentowania nie tylko do całkowitej kwoty kredytu, lecz również do kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z tym kredytem i wchodzących w związku z tym w skład całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta Trybunał wskazał, ze Artykuł 3 lit. g) i j) dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG, zmienionej dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2021/2167 z dnia 24 listopada 2021 r., w związku z art. 10 ust. 2 tej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że: stoi on na przeszkodzie włączeniu do umów o kredyt konsumencki warunków przewidujących stosowanie stopy oprocentowania nie tylko do całkowitej kwoty kredytu, lecz również do kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z tym kredytem i wchodzących w związku z tym w skład całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta.

W tym kontekście Sąd Okręgowy podziela stanowisko Sądu Rejonowego wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, iż ważnym jest aby umowa określała precyzyjnie wszystkie koszty, w tym prowizje, a tak jest w realiach niniejszej sprawy, Kluczowym bowiem elementem jest przejrzyste przedstawienie RRSO, które musi uwzględniać wszystkie elementy wpływające na całkowity koszt pożyczki, w tym odsetki od kredytowanych kosztów, a tak również jest w przypadku analizowanej umowy.

Tym samym podzielić należało wnioski Sądu Rejonowego iż w przypadku uznania, iż odsetki zostały naliczone od kwoty prowizji to, jest to kwestia abuzywności takich postanowień umowy pożyczki, nie ma natomiast podstaw do skorzystania z sankcji kredytu darmowego.

W tym miejscu należy podkreślić, że stan faktyczny nie był sporny w sprawie pomiędzy stronami, lecz spór ogniskował się wokół oceny, czy w niniejszej sprawie zaktualizowały się przesłanki do skorzystania z sankcji kredytu darmowego, o której mowa w art. 45 u.k.k.

Sąd Odwoławczy nie znalazł potrzeby powielania prawidłowych i wyczerpujących rozważań Sądu Rejonowego w zakresie oceny zapisów umowy kredytowej w świetle ewentualnych naruszeń wynikających z art. 45 u.k.k. - wobec uznania za zasadne stanowiska Sądu Rejonowego, iż pozwany nie naruszył obowiązków informacyjnych określonych w tym przepisie.

Podkreślenia wymaga kwestia wykładni art. 45 ust. 1 u.k.k., a w szczególności użytego w nim zwrotu „naruszenie”. Zwrot ten należy rozumieć wyłącznie jako zupełny brak zamieszczenia w umowie kredytu konsumenckiego konkretnych informacji lub postanowień wymienionych w ust. 1 lub określenie ich w sposób wadliwy, nieprawidłowy, co aktualizować będzie się w zakresie określenia wysokości poszczególnych elementów (np. wysokości stóp oprocentowania, wysokości odsetek dziennych, całkowitego kosztu kredytu). Wskazuje na to w pierwszej kolejności literalne brzmienie art. 45 ust. 1 u.k.k., który wylicza postanowienia, które umowa powinna określać. Należy zatem wywnioskować, że jego naruszenie może polegać tylko na sytuacji, gdy w danej umowie nie zamieszczono któregoś z tych postanowień lub postanowienie to zostało błędnie określone.

Podkreślić należy, że wprowadzenia w ustawie o kredycie konsumenckim obowiązku informacyjnego skorelowanego z surową sankcją kredytu darmowego było założenie, aby konsument mógł ocenić tak ryzyko związane z danym instrumentem finansowym, jak i konkurencyjność danego produktu, tym samym aby mógł podjąć decyzję co do zawarcia określonej umowy z wybranym przez siebie bankiem. Art. 29 ust. 3 u.k.k., jednoznacznie wskazuje, iż umowa powinna być sformułowana w sposób jednoznaczny i zrozumiały, a umowa zawarta przez strony, również w ocenie Sądu Okręgowego, te wymagania spełniała.

Zgodnie ze stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej artykuł 23 dyrektywy nr 2008/48 będący podstawą wprowadzenia do polskiego porządku prawnego sankcji kredytu darmowego należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby państwo członkowskie przewidziało w uregulowaniu krajowym, że w wypadku gdy umowa o kredyt nie zawiera wszystkich elementów wymaganych w art. 10 ust. 2 tej dyrektywy, umowę tę uważa się za nieoprocentowaną i bezpłatną, o ile chodzi o element, którego brak może podważyć możliwość dokonania przez konsumenta oceny zakresu ciążącego na nim zobowiązania (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 9 listopada 2016 r., C-42/15). Można zatem wyprowadzić wniosek, że naruszenie przepisów musi być na tyle poważne, że sformułowana umowa uniemożliwia zweryfikowanie konsumentowi, jakie zobowiązanie wobec banku zaciąga. Przesłanki „naruszenia” nie spełniają wszystkie wadliwości umowy związane z przepisami wymienionymi w art. 45 u.k.k., a jedynie te nieprawidłowości, które naruszają cel ochrony konsumenckiej oraz które uniemożliwiają upewnienie się przez konsumenta co do treści zobowiązania.

W niniejszej sprawie nie wykazano, aby bank przy zawieraniu umowy z kredytobiorcą naruszył w jakiś sposób art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10,15,16 ukk, aby te naruszenia wywarły decydujący wpływ na decyzję podjętą przez konsumenta o zawarciu umowy.

Przedstawiony przez strony materiał dowodowy nie pozwalał na przyjęcie, że powódka, zawierając umowę, nie miała możliwości ustalenia wysokości udzielonego kredytu, warunków jego spłaty oraz skutków ekonomicznych umowy dla jej majątku. Wręcz przeciwnie analiza umowy pożyczki nr (...) z 10.05.2019 z zawartej przez powódkę z pozwanym bankiem prowadzi do wniosku, że przeciętny konsument dysponował w przedmiotowym stanie sprawy pełną informacją niezbędną dla właściwej oceny skutków zawieranej umowy i ich wpływu na swoją sytuację prawną i majątkową.

Przedmiotowa umowa pożyczki nr (...) spełnia wskazane wymogi informacyjne, tj. w § 1 ust. 1 umowy wskazano, że Bank udziela pożyczkobiorcy pożyczki w kwocie 54.000 zł na którą składa się całkowita kwota pożyczki określona w ust. 2 tj. kwota 51.305,40 zł oraz kwota przeznaczona na zapłatę kosztów związanych z udzieleniem pożyczki wymienionych w § 2 umowy – jeżeli koszty te zgodnie z wolą pożyczkobiorcy podlegają kredytowaniu przez (...) S.A. Z § 2 umowy wynikało zaś, że pożyczkobiorca zobowiązuje się do zapłaty przy wypłacie przez (...) S.A. pożyczki kosztów obejmujących prowizję za udzielona pożyczkę w wysokości 2.694,60 zł.

Nie można zatem uznać aby zapisy umowy w tym zakresie były niejasne i wprowadzały pożyczkobiorcę w błąd. Z treści § 2 jasno wynika, że pożyczkobiorca zobowiązał się do zapłaty przy wypłacie przez (...) S.A. pożyczki kosztów, obejmujących prowizję za udzielenie pożyczki w wysokości 2.694,60 zł. Jednocześnie § 1 ust. 1 pkt 1 i 2 jasno i precyzyjnie określa iż kwota pożyczki 54.000 zł obejmuje całkowitą kwotę pożyczki określoną w ust. 2 (51.305,40 zł) oraz kwotę poznaczoną do zapłaty kosztów związanych z udzieleniem pożyczki wymienionych w § 2 umowy tj. kwoty prowizji w wysokości 2.694,60 zł, jeżeli koszty te zgodnie z wolą kredytobiorcy podlegają skredytowaniu przez (...) S.A. Treść umowy jasno wskazuje, iż wolą powódki było sfinansowanie powyższej opłaty w ramach zaciągniętej pożyczki – co wprost wynika z zawartej umowy.

W świetle treści umowy, trudno racjonalnie wyjaśnić, na jakiej podstawie powódka miałby nabrać przekonania, że od części kredytu przeznaczonej na sfinansowanie prowizji nie będą pobierane odsetki. Powódka nie wykazała w toku postępowania odwoławczego, że wskazana treść umowy zawiera taką sugestię. Zapisy umowy traktujące o odsetkach od kredytu są oczywiste.

Należy zaznaczyć, że samo kredytowanie kosztów kredytu jest praktyką szeroko stosowaną na rynku i dopuszczalną. Znamienne, że ustawodawca w przepisach ustawy o kredycie konsumenckim posługuje się pojęciem "kredytowanych kosztów kredytu", z czego należy wywodzić, że aprobuje ową praktykę. Ustawa nie zakazuje kredytowania takich kosztów, a jedynie wyłącza je z zakresu pojęcia "całkowitej kwoty kredytu". Potwierdza to także wyrok z dnia 30 stycznia 2019 r., I NSK 9/18 (LEX nr 2643248), w którym Sąd Najwyższy wskazał, że w aktualnym stanie prawnym nie jest dopuszczalne prezentowanie tej samej kwoty (np. opłaty przygotowawczej, prowizji itp.) zarówno w ramach całkowitej kwoty kredytu, jak i w kosztach kredytu, i to nawet wówczas, gdy składniki kosztów kredytu są kredytowane przez kredytodawcę.

Jak już wyżej wskazano, w umowie wprost wskazano, że całkowita kwota pożyczki ( 51.305,40 zł) nie obejmuje kredytowanych przez Bank kosztów kredytu, a zatem postanowienia umowy nie naruszają interpretacji pojęć „wypłacona kwota” i „kwota kredytu” do spłaty.

Zarzut naruszania art. 30 ust. 1 pkt 6 ukk jest chybiony. Zgodnie z przywołanym przepisem umowa o kredyt konsumencki powinna określać stopę oprocentowania kredytu, warunki stosowania tej stopy, a także okresy, warunki i procedury zmiany stopy oprocentowania wraz z podaniem indeksu lub stopy referencyjnej, o ile ma zastosowanie do pierwotnej stopy oprocentowania kredytu; jeżeli umowa o kredyt konsumencki przewiduje różne stopy oprocentowania, informacje te podaje się dla wszystkich stosowanych stóp procentowych w danym okresie obowiązywania umowy. Niewątpliwie w umowie wskazano stopę oprocentowania, warunki stosowania tej stopy, a także okresy, warunki zmiany stopy oprocentowania. W szczególności podano zasady podjęcia decyzji o zmianach oprocentowania. Postanowienia dotyczące oprocentowania pożyczki były jasne i wskazywały, że zastosowana stopa oprocentowania odnosi się również do przewidzianych w umowie kosztów w postaci prowizji. Powódka nie wykazała, aby faktycznie zastosowano stopę wyższą niż wskazano w umowie.

Niezasadnie skarżąca zarzuca naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 6 i 10 ukk poprzez niepodanie w postanowieniach dotyczących oprocentowania wysokości marży. Analiza § 5 umowy do którego odnosi się wskazany zarzut naruszenia prawa materialnego wskazuje, że żadna z przedstawionych regulacji dotyczących zmiany stóp oprocentowania nie wskazuję na marżę Banku w tym zakresie. Tym samym skoro zmiany stóp oprocentowania były uzależnione od zmiany stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego, a z umowy, a w szczególności jej § 5 nie wynika aby Bank przy obniżeniu lub podwyższeniu oprocentowania kwestionowanej pożyczki stosował jakąkolwiek marżę, to nie sposób oczekiwać wskazywania jej wysokości.

Na gruncie przedmiotowej sprawy nie został naruszony art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. Stosownie do art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. umowa powinna określać rzeczywistą roczną stopę oprocentowania oraz całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta ustaloną w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia. W § 1 ust. 5 umowy zawarta została informacja dotycząca rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania. W § 1 ust. 4 umowy podano informację o całkowitej kwocie do zapłaty. W § 1 ust. 6 wskazano założenia jakie przyjęto do ustalenia powyższych wartości. Informacje te zostały przedstawione w sposób prawidłowy i zrozumiały.

Odnosząc się do zarzutów skarżącej powódki niewłaściwego wskazania przez pozwaną wartości RRSO w umowie, to w niniejszej sprawie należy mieć na uwadze najnowsze stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej odnośnie błędnego określania RRSO i całkowitej kwoty kosztów kredytu zawarte w wyroku z dnia 13 lutego 2025 roku sprawie C-472/23, który wypowiedział się wskazując że przewidziany w art. 10 ust. 2 lit. g) tej dyrektywy obowiązek podania RRSO jest spełniony, jeżeli RRSO wskazane w danej umowie odpowiada RRSO obliczonemu zgodnie ze wzorem matematycznym zawartym w części I załącznika I do wspomnianej dyrektywy na podstawie „całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta” w rozumieniu art. 3 lit. g) tej dyrektywy, który to koszt obejmuje koszty, jakie konsument jest zobowiązany ponieść na podstawie warunków tej umowy, w tym warunków, które następnie okażą się nieuczciwe i niewiążące dla konsumenta (teza 35) oraz że art. 10 ust. 2 lit. g) dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, że okoliczność, iż w umowie o kredyt wskazano RRSO, które okazuje się zawyżone ze względu na to, że niektóre warunki tej umowy zostały następnie uznane za nieuczciwe w rozumieniu art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, a tym samym za niewiążące dla konsumenta, nie stanowi sama w sobie naruszenia obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie dyrektywy 2008/48 (teza 36).

Powyższe stanowisko uprawnia do podsumowania, że obowiązek informacyjny w zakresie wskazania RRSO jest spełniony w przypadku, gdy RRSO będzie wyliczone w oparciu o wskazane w umowie parametry, nawet jeżeli następnie po skorzystaniu przez konsumenta z innych środków ochrony prawnej okaże się, że jeden z tych parametrów składowych został określony błędnie. Pozwany zaś dokonał wyliczenia rocznej rzeczywistej stopy odsetkowej zgodnie ze wzorem matematycznym, zamieszczonym w załączniku nr 4 do ustawy o kredycie konsumenckim, co wynika z zaświadczenia pozwanego Banku z dnia 27.12.2023 r. dot. zestawienia spłaty kredytu przez powódkę (k. 26-27v. Tym samym brak jest podstaw do uznania, że Bank nierzetelnie poinformował pożyczkobiorcę o rzeczywistych kosztach zobowiązania.

W konsekwencji przyjąć należało, że w umowie kredytu zawartej przez strony prawidłowo wskazano zarówno rzeczywistą roczną stopę oprocentowania, jak i całkowitą kwotę do zapłaty przez powódkę ustaloną w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki. Tym samym niezasadnym okazał się postawiony w apelacji zarzut naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 267 TfUE w zw. z art. 288 TfUE w zw. z art. 4 ust. 3 TUE poprzez dokonanie wykładni „wypłaconej kwoty” w sprzeczności z wykładnią „kwoty wypłat” i „całkowitej kwoty kredytu” a dokonanej przez TSUE w wyroku z dnia z 21.04.2016 r., C-377/14, na tle art. 3 lit. I) i art. 10 ust. 2 Dyrektywy 2008/48 i, oraz w pkt I załącznika I do Dyrektywy 2008/48. W odniesieniu do tych zagadnień TS UE wskazuje na prawidłowe definiowanie pojęć całkowitej kwoty kredytu oraz kwoty wypłat. Przeciwstawiając wymienione pojęcia elementowi całkowitego kosztu kredytu, podkreśla się, iż całkowita kwota kredytu nie może obejmować żadnych kwot należących do kosztu, a przedmiotowe pojęcia określają w istocie całość kwot udostępnianych konsumentowi. Z tak zaprezentowanym stanowiskiem należy się zgodzić. Utrwalone w doktrynie jest bowiem rozumienie kwot kredytu jako sumy kapitału, którą może otrzymać konsument na podstawie umowy. Jednocześnie nie należy zaliczać do zakresu tych pojęć tych środków, które zostały pierwotnie określone w umowie, ale ostatecznie nie udostępniono ich kredytobiorcy. W konsekwencji termin ten nie obejmuje środków pieniężnych w zakresie, w jakim są one przeznaczone na sfinansowanie kosztów kredytu, ponoszonych przez konsumenta w związku z umową o kredyt konsumencki. Jak już wyżej wskazano, w umowie wprost wskazano, że całkowita kwota pożyczki (51.305,40 zł) nie obejmuje kredytowanych przez Bank kosztów kredytu, a zatem postanowienia umowy nie naruszają interpretacji pojęć „wypłacona kwota” (kapitał) prezentowanych przez orzecznictwo TSUE.

W związku z powyższym, uznać należało, że § 1 ust. 2, 5 i 6 umowy w wystarczający sposób określał informacje dotyczące RRSO oraz całkowitej kwoty do zapłaty. Informacje te zostały przedstawione w sposób prawidłowy i zrozumiały. W tym zakresie pozwany nie naruszył obowiązku informacyjnego. Z regulacji zawartych w u.k.k. nie wynika natomiast obowiązek podawania w umowie precyzyjnie założeń opisanych w ust. 3 pkt 4 i 5 załącznika nr 4 do u.k.k.

Nie zasługiwał na uwzględnienie również kolejny zarzut powódki – naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 8 w zw. z art. 37 ust. 2 pkt 1 ustawy o kredycie konsumenckim z uwagi na brak określenia w harmonogramie, jaka część każdej z rat jest przeznaczana na spłatę kapitału, a jaka na spłatę kredytowanych pozaodsetkowych kosztów kredytu.

Zgodnie z art. 30 ust. 1 pkt 8 u.k.k., umowa o kredyt konsumencki powinna zawierać zasady i terminy spłaty kredytu, w szczególności kolejność zaliczania rat kredytu konsumenckiego na poczet należności kredytodawcy, w tym informację o prawie, o którym mowa w art. 37 ust. 1., tj. prawie otrzymania, na wniosek, w każdym czasie bezpłatnie harmonogramu spłaty. Zasady spłaty kredytu zostały opisane m.in. w § 5 i 6 Umowy oraz w Harmonogramie spłat. Nie można uznać, aby przedmiotowa umowa nie spełniała wymogów ustawowych. Nie można twierdzić, że odesłanie do harmonogramu spłat, który szczegółowo określa terminy i wysokość każdej z rat, jest niewystarczające. Nie sposób uznać, aby celowe i potrzebne było umieszczanie tego typu szczegółowych informacji w samej treści umowy, skoro integralną jej częścią jest właśnie szczegółowy harmonogram, z którym niewątpliwie konsument zapoznawał się.

Skarżący zarzucił również naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k., poprzez wskazanie w umowie w § 3 ust.2 i 3 umowy na jednostronną zmianę wysokości kosztów umowy przy braku odniesienia się do wskaźników pozwalających na konkretne ustalenie zasad dokonywania zmian. W zakresie twierdzeń powódki o braku precyzji i jasności postanowień przedmiotowej umowy wskazujących okoliczności, w jakich może dojść do zmian kosztów kredytu, wskazać należy, iż art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. ustanawia obowiązek informacyjny, który został przez pozwanego spełniony. Przepis ten przewiduje obowiązek do poinformowania o kosztach i opłatach związanych z umową o kredyt konsumencki oraz warunkach, na jakich koszty te mogą ulec zmianie. W § 3 umowy kredytu wskazano informacje o kosztach, opłatach, prowizjach oraz kosztach usług dodatkowych. Dodatkowo określono szczegółowo jakie zmiany kosztów i działalności mogą wpłynąć na zmianę taryfy opłat i prowizji. Kredytobiorca został również poinformowany o prawie i sposobie wypowiedzenia umowy w przypadku zmiany. Powódka nie wykazała, aby mechanizm zmiany opłat przewidziany w dokumentacji umownej dawał bankowi całkowicie dowolne, nieograniczone uprawnienie do kształtowania opłat niezależnie od jakichkolwiek weryfikowalnych przesłanek. Z tego względu brak jest podstaw do czynienia pozwanemu zarzutów dotyczących rzekomego naruszenia wskazanego przepisu.

Słusznie też Sąd Rejonowy uznał, że nie doszło do naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. W § 15 umowy wskazano, że pożyczkobiorczyni chcąc odstąpić od umowy winna złożyć oświadczenie w tym zakresie na adres wskazany w dołączonym do umowy wzorze, a nie że koniecznie musi skorzystać z tego wzoru czy formy pisemnej. Ponadto Bank wskazał termin na wykonanie tego uprawnienia oraz jakie są skutki odstąpienia od umowy, w tym konieczność zapłaty odsetek do dnia spłaty pożyczki włącznie i ile te odsetki wynoszą kwotowo za każdy dzień. Takie wymagania stawia przed pożyczkodawcą art. 30 ust. 15 u.k.k. i Bank je wypełnił.

Nie został naruszony art art. 30 ust. 1 pkt 16 u.k.k. poprzez brak poinformowania konsumenta, że wskutek wcześniejszej spłaty kredytu całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu. W ocenie Sądu Okręgowego pojęcie „procedury spłaty kredytu przed terminem” (art. 30 ust. 1 pkt 16 u.k.k.) nie obejmuje swym zakresem materialnoprawnych skutków spłaty kredytu przed terminem określonych w art. 49 ust. 1 u.k.k. Co więcej obowiązek informacyjny w zakresie „warunków, na jakich koszty mogą ulec zmianie” nie dotyczy konsekwencji zastosowania art. 49 u.k.k., tj. przedterminowej spłaty zobowiązania. W wypadku przedterminowej spłaty zobowiązania nie dochodzi do zmiany ustalonych wcześniej kosztów i opłat. Ich wysokość pozostaje niezmieniona (tj. prowizja, czy opłaty nie podlegają żadnym zmianom, co do wysokości, ani procedurom uzasadniających ich zmiany), a jedynie na skutek czynności kredytobiorcy skróceniu ulega okres, w którym te koszty według niezmienionych i podanych w umowie wskaźników są pobierane, a więc pojawia się możliwość ich proporcjonalnej redukcji.

Jak wskazuje stan faktyczny tej sprawy konsument pomimo niepowtórzenia w treści umowy regulacji ustawowej, co do prawa proporcjonalnej redukcji kosztów w związku z przedterminową spłatą, jest świadom istnienia takiego uprawnienia i z niego nie korzysta, a więc zawartość umowy w tym zakresie jest irrelewantna dla ochrony interesów konsumenta.

Mając na względzie powyższe rozważania, wobec bezzasadności zarzutów apelacji, Sąd Okręgowy oddalił apelację na podstawie art. 385 k.p.c., orzekając jak w punkcie pierwszym wyroku.

W punkcie drugim wyroku Sąd Okręgowy orzekł o kosztach postępowania odwoławczego, zasądzając te koszty od powódki na rzecz pozwanego. Apelacja powódki nie była uzasadniona, w związku z czym zgodnie z art. 98 § 1 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. to na stronie powodowej spoczywał obowiązek poniesienia kosztów postępowania odwoławczego, w tym obowiązek zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w instancji odwoławczej na rzecz strony pozwanej. Pozwany poniósł koszty zastępstwa procesowego w instancji odwoławczej w wysokości 1.800 zł. Kwota ta obejmowała wynagrodzenie dla zawodowego pełnomocnika ustalone na mocy § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono (orzeczenia o kosztach procesu w instancji odwoławczej), do dnia zapłaty.

sędzia Tomasz Makaruk

Zarządzenie z dnia 20.05.2026 r.

Odpis orzeczenia wraz z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi pozwanej i pełn. powoda.