Postanowienie SN z 8 sierpnia 2013, sygn. III KK 248/13
Data orzeczenia
8 sierpnia 2013
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział III
Przewodniczący
SSN Zbigniew Puszkarski
Tagi
Podstawa prawna
Pokaż pozostałe podstawy prawne (13)
POSTANOWIENIE
Dnia 8 sierpnia 2013 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Zbigniew Puszkarski
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
dniu 8 sierpnia 2013 r.,
w sprawie A. K.
skazanego z art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k.,
kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]
z dnia 12 października 2012 r.,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w S.
z dnia 8 marca 2012 r.,
p o s t a n o w i ł
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. zasądzić od skazanego na rzecz Skarbu Państwa koszty
sądowe postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 8 marca 2012 r., uznał A. K. i drugiego
oskarżonego (K. M.) za winnych popełnienia w dniu 18 października 2008 r. na
trasie C. – K., wspólnie i w porozumieniu z innymi ustalonymi osobami,
przestępstwa rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu na szkodę W.C.
(sprawcy zabrali mu w celu przywłaszczenia pieniądze w kwocie 5.150 euro) i
przyjmując, że A. K. działał w warunkach recydywy wielokrotnej, skazał go na
podstawie art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k. na karę 6 lat pozbawienia
wolności, zaliczając na jej poczet okres rzeczywistego pozbawienia wolności od
2
dnia 23 października 2008 r. do dnia 20 grudnia 2010 r. Na podstawie art. 46 § 1
k.k. zasądził od A. K., solidarnie z trzema innymi sprawcami (dwóch z nich zostało
osądzonych wcześniej), na rzecz W. C. kwotę 14.795,96 zł tytułem obowiązku
naprawienia wyrządzonej szkody, a rozstrzygając w przedmiocie kosztów
sądowych zwolnił go od ich ponoszenia.
Apelacje od tego wyroku, zaskarżając go w całości, wnieśli obrońcy
oskarżonych. Obrońca A. K., adw. A. G.-K. podniosła zarzuty:
1. obrazy prawa procesowego, mającej istotny wpływ na treść orzeczenia, a
mianowicie:
„a) art. 2 § 2 k.p.k. – polegającej na bezpodstawnym przyjęciu przez Sąd I
instancji, że oskarżony A. K. dopuścił się zarzucanego mu czynu, tylko i
wyłącznie w oparciu o niejednolite wyjaśnienia współoskarżonego K. M.,
pomimo braku innych, ewidentnych bezpośrednich środków dowodowych
świadczących o winie i udziale ww. oskarżonego w zarzucanym czynie,
b) art. 5 § 2 k.p.k. – poprzez uwzględnienie przy wyrokowaniu tylko i wyłącznie
okoliczności przemawiających na niekorzyść oskarżonego A. K. i
rozstrzygnięcie przeciwko niemu pojawiających się w sprawie wątpliwości, w
sytuacji gdy z treści rzeczonych przepisów wynika jednoznaczny i kategoryczny
nakaz adresowany do Sądu, z którego wynika obowiązek badania oraz
uwzględniania okoliczności przemawiających zarówno na korzyść jak i na
niekorzyść oskarżonego, przy czym nie dające się rozstrzygnąć wątpliwości
należy rozstrzygać na korzyść oskarżonego,
c) art. 7 k.p.k. - poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i
zastosowanie w jej miejsce dowolnej oceny zgromadzonego materiału,
przejawiające się w uznaniu wyjaśnień oskarżonego K. M. za wiarygodne w
zakresie przebiegu zdarzenia i wskazania przez ww. jako współuczestnika
czynu karalnego, którego się dopuścił oskarżonego A. K. - w kontekście
okoliczności, iż oskarżony K. M. wskazując na oskarżonego A. K. miał motyw,
tj. liczył na złagodzenie grożącej mu kary, przy czym ww. wiedział, iż
pozostawał na datę zgłoszenia się na Policję w zainteresowaniu organów
ścigania w związku ze zdarzeniem, zaś kwestią czasu było ustalenie
dokładnego przebiegu zdarzenia i roli jaką ww. w nim pełnił,
3
d) art. 410 k.p.k. - poprzez brak odniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonego
orzeczenia do całości materiału dowodowego zebranego w sprawie, poprzez
m.in.:
I. brak analizy motywów, jakimi kierował się K. M. zgłaszając się na Policję
oraz brak podjęcia kwestii, z jakich przyczyn ww. oddał pokrzywdzonemu
1.000 euro zaś za drugie 1.000 euro spłacił swoje długi, w sytuacji, gdy
początkowo utrzymywał, iż z czynu uzyskał tylko 1.000 euro, a następnie
2.000 euro - przy czym kwestia powyższa nie została wyjaśniona,
II. brak podjęcia rozważań, czy wyjaśnieniom oskarżonego K. M. przy
wskazaniu na współsprawstwo A. K. nie towarzyszył motyw uzyskania
łagodniejszego wyroku za czyn, którego niewątpliwie sam się dopuścił,
III. braku rozważenia kwestii, czy oskarżony K. M. mógł dokonać rozboju bez
udziału oskarżonego A. K. a z udziałem innych osób, tj. np. obywateli Litwy
J. i V., przy czym wskazał na współudział ww., gdyż organom ścigania łatwiej
było do niego dotrzeć, licząc na profit w postaci złagodzenia grożącej mu
surowej kary w zamian za „współpracę” z organami ścigania - „współpracę”
wiążącą się nawet ze wskazaniem osoby, która udziału w opisywanym
przestępstwie brać nie musiała,
IV. z czego Sąd wywodzi, że przebieg zdarzeń rozboju z dnia 18 października
2008 roku miał przebieg taki, jak podał go oskarżony K. M. - biorąc pod
uwagę, iż Sąd częściowo nie dał wiary wyjaśnieniom ww. oskarżonego, w
których wskazał, że nie wiedział, iż zabór pieniędzy miał nastąpić z użyciem
przemocy,
V. brak jest odniesienia się Sądu I instancji do kwestii braku ujawnienia w
zabezpieczonych samochodzie użytym do przestępstwa, tj. Audi 100 śladów
pochodzących od oskarżonego A. K., pomimo przeprowadzonych badań
DNA, zdjęcia odcisków palców i zapachów,
VI. brak jest ustosunkowania się przez Sąd do kwestii rozbieżności wynikającej
z dwóch protokołów przesłuchania podejrzanego K. M. z dat: 25.10.2008
roku i 4.12.2008 roku, przy czym podkreślić należy, że w pierwszym ww.
początkowo podał, iż z przestępstwa uzyskał 1.000 euro, słuchany zaś
następnie 4.12.2008 roku podał, że w wyniku podziału otrzymał 2.000 euro, z
4
czego 1.000 euro zwrócił pokrzywdzonemu, zaś za drugi 1.000 euro spłacił
swój dług,
VII. nie ustalono numeru telefonu świadka G. M., na który w dniu zdarzenia miał
dzwonić K. M. z prośbą, aby pojechał on po A. K.,
e) art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. - poprzez brak wyczerpującego i logicznego
uargumentowania w uzasadnieniu wyroku (z uwzględnieniem wskazań wiedzy
i doświadczenia życiowego) dlaczego Sąd I instancji przypisał A. K.
współsprawstwo w rozboju dokonanym przez K. M. tylko i wyłącznie na
podstawie wyjaśnień złożonych przez tego drugiego, w kontekście braku
innych dowodów”;
2. błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę zaskarżonego
orzeczenia który miał wpływ na jego treść. Zarzut ten, ujęty w licznych
podpunktach, sprowadzał się do kwestionowania popełnienia przestępstwa
przez oskarżonego, a skarżąca nawiązała również i do takich zagadnień,
które nie nadawały się do podjęcia w ramach zarzutu opartego na art. 438
pkt 3 k.p.k. (np. dotyczących oceny dowodów albo „wewnętrznej
sprzeczności orzeczenia”).
Drugi obrońca A. K. adw. W. H. zarzucił wyrokowi:
„1. obrazę prawa materialnego, mianowicie art. 280 § 2 k.k. poprzez przyjęcie,
iż drewniana pałka, którą miano uderzać pokrzywdzonego jest przedmiotem
niebezpiecznym w rozumieniu tegoż artykułu, podczas gdy kształt i wielkość, a
także cechy zewnętrzne tegoż narzędzia wskazują na to, iż nie normalne użycie
takiej pałki, jej zwykłych funkcji (tak w oryginale – uw. SN), nie stwarza
niebezpieczeństwa dla życia, porównywalnego z bronią palną i nożem i nie
może być uznane za narzędzie niebezpieczne;
2. obrazę przepisów postępowania, mogącą mieć istotny wpływ na treść
orzeczenia, w szczególności:
- art. 4 k.p.k., art. 9 k.p.k. przez pogwałcenie zasady obiektywizmu - poprzez
nieuwzględnienie okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego, a
jedynie okoliczności przemawiających na jego niekorzyść, a to m. in. poprzez
całkowite pominięcie okoliczności dotyczącej trasy C. – K., którą jechał
pokrzywdzony, stanowiącą drogę poboczną, o której przebiegu nie wiedzieli
5
wcześniej oskarżeni, co zostało potwierdzone przez materiał dowodowy
zgromadzony w sprawie, w tym przez samego pokrzywdzonego W. C. oraz
osobę mu towarzyszącą A. B., a co miało wpływ na przypisania popełnienia
zarzucanego czynu wobec oskarżonych, w tym A. K.; niewyjaśnienie
okoliczności dotyczących pieniędzy posiadanych przez pokrzywdzonego, w
szczególności ich umiejscowienia i ich ilości i możliwości posiadania przez
oskarżonych tych informacji przed zdarzeniem, zaniechanie dokonania
ustaleń w zakresie przypuszczalnej drogi powrotnej oskarżonych z miejsca
zdarzenia oraz dokonanie konfrontacji wyjaśnień i zeznań w tym zakresie z
dowodem w postaci ekspertyzy połączeń telefonicznych;
- art. 4 k.p.k. art. 7 k.p.k. i art. 201 k.p.k. wyrażające się w oparciu
rozstrzygnięcia na podstawie niejasnej i niepełnej opinii biegłego w postaci
raportu analizy połączeń telefonicznych, która powinna być uzupełniona o
informacje dotyczące obowiązujących standardów technicznych w zakresie
danych przekazywanych przez poszczególnego operatora oraz weryfikację w
niniejszej sprawie możliwości wystąpienia przekierowań BTS- ów z uwagi na
ich przeciążenia, co ma wpływ na wnioski i ustalenia wynikające z niniejszej
ekspertyzy;
- art. 7 k.p.k. przez dokonanie dowolnej i wybiórczej oceny większości
dowodów osobowych z naruszeniem zasad prawidłowego rozumowania,
wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, skutkującą nieuzasadnioną
negatywną oceną zeznań świadków […], które są wzajemne spójne,
potwierdzają wyjaśnienia oskarżonego A. K., ale również są zgodne z innym
materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie, w tym z analizą
połączeń telefonicznych zarejestrowanych z komórki A. K.; oraz bezzasadne
danie w całości wiary zeznaniom świadka E. C. wskazującej, iż J. K. w
trakcie spotkania u B. zapytał A. B. o to, czy zakupili już z W. C. pieniądze
na wyjazd, co A. B. miał potwierdzić, co stoi w sprzeczności nawet z
zeznaniami samego pokrzywdzonego, którym Sąd w całości dał wiarę;
- art. 9 k.p.k. i art. 167 k.p.k. poprzez zaniechanie przeprowadzenia dowodu z
zeznań funkcjonariuszy CBŚ przesłuchujących oskarżonego K. M. na
okoliczności związane z tym przesłuchaniem podawane przez
6
w/wymienionego, co miałoby wpływ na ocenę wyjaśnień tegoż oskarżonego;
dodatkowo nieprzeprowadzenie ekspertyzy śladów osmologicznych
zabezpieczonych podczas oględzin samochodu Audi, z dnia 30.10.2008 r.;
3. błąd w ustaleniach faktycznych, który miał wpływ na treść orzeczenia, a
polegający na przyjęciu, że na podstawie zgromadzonego w sprawie
materiału dowodowego, można uznać, że oskarżony A. K. brał udział w
zarzucanym czynie.”
Oboje obrońcy wnosili o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie A. K.,
ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania
Sądowi I instancji.
Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 12 października 2012 r., utrzymał w mocy
zaskarżony wyrok, uznając apelacje za oczywiście bezzasadne oraz zwolnił
oskarżonego od kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze.
Kasację od prawomocnego wyroku Sądu odwoławczego wniosła obrońca
aktualnie skazanego A. K. – adw. A. G.-K. Zaskarżyła wyrok w całości, zarzucając
rażące naruszenie prawa mające istotny wpływ na treść wyroku, polegającego na
obrazie przepisów:
„I. art. 7 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej oceny dowodów zgromadzonych w
sprawie wbrew zasadom wyrażonym w tym przepisie, przejawiające się w
dokonaniu ustaleń w sposób jednostronny, przeczący zasadom prawidłowego
rozumowania oraz zasadom wiedzy i doświadczenia życiowego, a nadto
zaakceptowanie wadliwej i przekraczającej ustawowe granice oceny materiału
dowodowego, dokonanej przez Sąd I instancji oraz bezkrytyczne przyznanie
wiary dowodom mającym rzekomo świadczyć o bezsprzecznej winie A.K.,
II. art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. poprzez brak rzetelnego
ustosunkowania się przez Sąd Odwoławczy do każdego z zarzutów
podniesionych w apelacji obrońcy skazanego A. K. oraz ogólnikowe i
lakoniczne odwołanie do trafności ustaleń, ocen i poglądów zawartych w
uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia Sądu I instancji, co w rezultacie
doprowadziło do ugruntowania błędnego poglądu wyrażonego przez Sąd
Odwoławczy, iż wyrokowanie Sądu I instancji zostało oparte o całokształt
7
okoliczności sprawy prawidłowo oceniony, a wszystkie wymogi w zakresie
uzasadnienia wyroku zostały spełnione,
III. art. 410 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k., art. 5 § 2 k.p.k. oraz 4 k.p.k. poprzez
uznanie, iż wyjaśnienia współoskarżonego K. M., wielokrotnie zmieniane
zarówno na etapie postępowania przygotowawczego, jak i sądowego,
zasługują na walor wiarygodności, podczas gdy wnikliwa analiza wszystkich
wyjaśnień ww. osoby w konfrontacji z resztą dowodów zgromadzonych w
sprawie dowodzi, iż okoliczności i fakty podane przez K. M., a wskazujące na
winę A. K., nie mogły mieć miejsca ani stanowić podstawy uznania A. K.
winnym zarzucanego mu czynu.”
Już w uzasadnieniu kasacji obrońca podniosła, że „brak samodzielności
Sądu przy sporządzaniu uzasadnienia wyroku, polegający na tym, że uzasadnienie
to jest niczym innym, jak wierną kopią pisemnych motywów wyroku sądu pierwszej
instancji, narusza w sposób rażący przepisy art. 424 § 1 k.p.k., a przez to również
fundamentalne zasady procesu karnego wyrażone w art. 7 k.p.k. i art. 8 § 1 k.p.k.”
Obrońca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku oraz poprzedzającego go
wyroku Sądu I instancji i uniewinnienie A. K. od popełnienia zarzuconego mu
czynu, ewentualnie o uchylenie obu wyroków i przekazanie sprawy do ponownego
rozpoznania Sądowi I instancji.
W obszernej pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator wniósł o jej
oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.
Należy również wspomnieć, że do Sądu Najwyższego wpłynęło pismo
podpisane przez K. M., który twierdził, że w toku śledztwa kłamliwie pomówił A.K. o
udział w przestępstwie, że zamierzał powiedzieć prawdę na rozprawie, ale jego
wyjaśnień „potem już nikt nie chciał słuchać”, skutkiem czego doszło do skazania
niewinnej osoby.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Należało podzielić pogląd prokuratora o oczywistej bezzasadności kasacji.
Na wstępie wypada zauważyć, że formułując wniosek o zmianę wydanych w
sprawie wyroków, obrońca pominęła, iż przepisy nie przewidują tej formuły
orzekania przez Sąd Najwyższy w postępowaniu kasacyjnym. Zgodnie z art. 537 §
2 k.p.k., uniewinnienie oskarżonego, w razie uznania, że jego skazanie jest
8
oczywiście niesłuszne, musi być poprzedzone uchyleniem wyroku (wyroków).
Trzeba również wskazać, że skarżąca w małym tylko stopniu respektowała
szczególny charakter kasacji, jako nadzwyczajnego środka zaskarżenia
wytykającego rażące naruszenie prawa przez sąd odwoławczy, a nie sąd I instancji.
Ta teza jest zasadna wobec treści pierwszego i trzeciego zarzutów skargi,
podnoszących naruszenie przepisów, odnoszących się – co do zasady – do
postępowania pierwszoinstancyjnego (także przepisu art. 4 k.p.k., określającego
ogólną zasadę postępowania) oraz powielających zarzuty wcześniej zawarte w obu
apelacjach. Wszak w zwykłych środkach zaskarżenia były podnoszone zarzuty
naruszenia artykułów: 5 § 2, 7 oraz 410 k.p.k., a skarżący dążyli do wykazania, że
w następstwie wadliwej oceny dowodów, zwłaszcza wyjaśnień współoskarżonego
K. M., doszło do niesłusznego skazania A. K. W takim razie nasuwa się
spostrzeżenie, że skarżąca starała się doprowadzić do poddania ocenie, tym razem
przez Sąd Najwyższy, sposobu procedowania Sądu I instancji oraz poczynionych
przez ten Sąd ustaleń faktycznych. Tymczasem postępowanie kasacyjne nie jest
powtórzeniem postępowania apelacyjnego, ani swego rodzaju trzecią instancją,
mającą służyć kolejnemu weryfikowaniu prawidłowości orzeczenia sądu meriti. W
uzupełnieniu celowe będzie nadmienić, że chybione było podniesienie w kasacji
jako naruszonego przepisu art. 7 k.p.k. w sytuacji, gdy Sąd ad quem pełnił funkcję
czysto kontrolną, nie przeprowadzał dowodów na podstawie art. 452 § 2 k.p.k. i
dowodów uzyskanych w tym trybie nie oceniał. Sąd Najwyższy niejednokrotnie
wskazywał, że nie wchodzi w grę naruszenie normy zawartej w przepisie art. 7
k.p.k. przez sąd odwoławczy w sytuacji, gdy poprzestaje on na kontroli orzeczenia
sądu I instancji, w kontekście zarzutów i wniosków zawartych w apelacji, a sam nie
przeprowadza dowodów i nie czyni ustaleń faktycznych, jak też w zaskarżonym
orzeczeniu nie dokonuje żadnych korekt (zob. np. postanowienia z: 13 czerwca
2007 r., V KK 161/07, LEX nr 299213; 26 stycznia 2011 r., III KK 334/10, LEX nr
84959; 12 kwietnia 2011 r., II KK 41/11, LEX nr 795767; 6 lutego 2013 r., V KK
295/12, LEX nr 1277797). Ta uwaga odnosi się też do zarzutu naruszenia art. 5 § 2
oraz art. 410 k.p.k., przy czym w nawiązaniu do pierwszego z wymienionych
przepisów wypada odnotować, że obrońca nie wskazała, jakie niedające się usunąć
wątpliwości w sprawie zachodzą. Zasadniczym dążeniem obrońców było
9
wykazanie, że brak jest dowodów uzasadniających skazanie A. K., w
szczególności, że nie mogą za takie być uznane pomawiające go o udział w
przestępstwie wyjaśnienia K. M. oraz fakt logowania się telefonu oskarżonego w
stacjach przekaźnikowych położonych niedaleko miejsca przestępstwa. Sądy obu
instancji kwestię tę wnikliwie rozważyły, zaś wywody kasacji mają w tej materii
charakter czysto polemiczny, o czym świadczy też fakt, że skarżąca nie twierdziła,
że Sąd odwoławczy w tym zakresie naruszył przepis art. 433 § 2, względnie art.
457 § 3 k.p.k.
W tym stanie rzeczy należało skupić uwagę na drugim zarzucie kasacji, jako
jedynym skonstruowanym prawidłowo, bo sygnalizującym naruszenie przez Sąd
Apelacyjny przepisów dotyczących postępowania odwoławczego. Precyzując ten
zarzut, skarżąca wskazała (na s. 6 kasacji), że Sąd ad quem:
- w żaden sposób nie odniósł się do podniesionego w wywiedzionej przez nią
apelacji zarzutu naruszenia art. 410 k.p.k., odnoszącego się do braku analizy
motywów, jakimi kierował się K. M. zgłaszając się na Policję oraz braku podjęcia
kwestii, z jakich przyczyn ww. oddał pokrzywdzonemu 1.000 euro, zaś za drugie
1.000 euro spłacił swoje długi, w sytuacji gdy początkowo utrzymywał, iż z czynu
uzyskał tylko 1.000 euro, a następnie 2.000 euro;
- „nie podjął jakichkolwiek rozważań w kwestii braku podjęcia rozważań czy
wyjaśnieniom oskarżonego K. M. przy wskazaniu na współsprawstwo A. K. nie
towarzyszył motyw uzyskania łagodniejszego wyroku za czyn, którego
niewątpliwie sam się dopuścił”;
- nie rozważył kwestii, czy oskarżony K. M. mógł dokonać rozboju bez udziału A. K.,
a z udziałem innych osób, tj. obywateli Litwy […], przy czym wskazał na ww.,
gdyż organom ścigania było łatwiej do niego dotrzeć, licząc na profity w postaci
złagodzenia grożącej mu surowej kary.
Odnosząc się do tych twierdzeń, należy wskazać, że istotnie, Sąd
Apelacyjny nie odniósł się w sposób systematyczny, osobno, do każdego z
zagadnień ujętych przez adw. G.-K. w apelacji w licznych punktach i podpunktach.
W uzasadnieniu Sąd zagadnienia te omówił w sposób syntetyczny, koncentrując
uwagę na kwestiach zasadniczych dla rozstrzygnięciach. Omówił je na tyle
starannie, że nie sposób przyjąć, iż przeprowadzone w niniejszej sprawie
10
postępowanie odwoławcze nie spełniło należycie swojej kontrolnej funkcji. W
szczególności Sąd ad quem rozważył zarzuty odnoszące się do oceny wyjaśnień
współoskarżonego K. M., przekonująco wykazując, że stanowisko zajęte w tym
względzie przez Sąd I instancji nie jest wadliwe. Wobec tego, że nie można
zignorować pisma, jakie ww. skierował do Sądu Najwyższego, celowe będzie
zauważyć, iż o udziale w przestępstwie A. K. powiedział on już w trakcie
pierwszego przesłuchania, w dniu 25 października 2008 r., kiedy jako
współsprawcę wymienił też obywatela Litwy o imieniu J. Gdyby rzeczywiście dwaj
Litwini brali udział w rozboju, niezrozumiałe byłoby zatajenie przez K. M. udziału
drugiego z nich, a wprowadzenie do sprawy w jego miejsce A. K. Oznaczałoby to,
że z niewiadomych względów M. kosztem kolegi chciał chronić przez
odpowiedzialnością karną bliżej sobie nieznanego Litwina. Jak na to zwrócił uwagę
w odpowiedzi na kasację prokurator, przedstawiając taką wersję zdarzenia, z której
jednak później się wycofał, K. M. w rzeczywistości chciał chronić przez
odpowiedzialnością G. M., którego uważał za szwagra. Zawarte we wspomnianym
piśmie ogólnikowe twierdzenie K. M., że cyt. „całą historię (…) Prokurator po części
ułożył ją ze mną podsuwając mi nieświadomie pewne kwestie, a po części wyłudził
pod wpływem presji i szantażu psychicznego”, nie może być więc potraktowane
jako przekonujące o wadliwości poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych, tym
bardziej, że sądy orzekające nie pominęły zagadnienia prawidłowości czynności
procesowych podejmowanych na etapie postępowania przygotowawczego. Nie
pominęły też innej kwestii, do której nawiązał w piśmie K. M., mianowicie, czy
rzeczywiście w czasie zbliżonym do czasu popełnienia przestępstwa posługiwał się
on telefonem komórkowym należącym do A. K., od którego miał pożyczyć aparat.
Słusznie przyjęły, że i ta wersja nie jest wiarygodna, w sytuacji gdy w trakcie
pierwszego przesłuchania A. K. mówił o zgubieniu, a nie o pożyczeniu M. swojego
telefonu komórkowego (k. 272) ten zaś, słuchany w dniu 4 marca 2009 r.
zaprzeczył, by miał go w swoim posiadaniu (k. 816 odw.-817).
Nie można zgodzić się z obrońcą, że Sąd Apelacyjny „w żaden sposób” nie
odniósł się do podniesionego w apelacji zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji
przepisu art. 410 k.p.k. O niezasadności tego twierdzenia świadczy fragment
uzasadnienia wyroku, w którym Sąd, podsumowując wcześniejsze wywody,
11
stwierdził, że „z uwagi na powyższe, szereg zarzutów (odnośnie naruszenia art.
410 k.p.k.) dotyczących braku odniesienia się przez Sąd meriti m.in. do faktu, że K.
M. podejmował działania w zamiarze polepszenia sytuacji procesowej, braku
ustaleń odnośnie kwoty uzyskanej z czynu przestępczego czy też pominięcie
ustaleń czy oskarżony K. M. mógł dokonać bez udziału A. K. (…) – Sąd Apelacyjny
nie podzielił”. W uzupełnieniu można dodać, że nie zasługuje na aprobatę
proponowany przez obrońcę kierunek myślenia, zgodnie z którym samo
prawdopodobieństwo, iż składając określonej treści wyjaśnienia sprawca
przestępstwa dąży do poprawienia swojej sytuacji procesowej, przemawia za
odrzuceniem tych wyjaśnień. Nadto, w przypadku K. M. trudno przyjąć, jak uważa
obrońca, że na udział w przestępstwie A. K. wskazał dlatego, że liczył na
złagodzenie grożącej mu kary. Trzeba przecież pamiętać, iż na rozprawie zmienił
wyjaśnienia, twierdząc, że ani K. ani inne wymienione przez niego osoby nie brały
udziału w przestępstwie, chociaż musiał zdawać sobie sprawę, że jego szanse na
uzyskanie łagodnej kary wzrosną w razie podtrzymania wcześniej złożonych
wyjaśnień.
Jest dobrym prawem obrońcy wychwytywanie różnic w depozycjach
przesłuchiwanych osób, jednak podnosząc, że Sąd odwoławczy nie rozważył
zarzutu dotyczącego rozbieżności wyjaśnień K. M. co do kwoty (1000 czy 2000
euro), jaką uzyskał z przestępstwa, skarżąca powinna wykazać, że mogło to mieć
wpływ na treść orzeczenia. Niezależnie od tego, że z przytoczonego fragmentu
uzasadnienia wynika, iż sygnalizowana kwestia była jednak w polu widzenia Sądu
Apelacyjnego, wypada zauważyć, że niejednolitość wyjaśnień K. M. co do
drugorzędnych szczegółów, nie mogła prowadzić do innej oceny jego wyjaśnień niż
przyjęły to sądy orzekające. Podnosząc zaś, że Sąd II instancji nie rozważył kwestii,
czy oskarżony K. M. mógł dokonać rozboju bez udziału A. K., a z udziałem innych
osób, obrońca nie wzięła pod uwagę, że rolą tego Sądu nie było prowadzenie
własnych rozważań odnośnie do przebiegu zdarzenia, ale dokonanie kontroli
prawidłowości wnioskowania Sądu meriti. Trzeba też podkreślić, że zadaniem
sądów orzekających nie było udzielenie odpowiedzi na czysto teoretyczne pytanie,
czy K. M. mógł dokonać rozboju bez udziału A. K., ale w zajęcie stanowiska, czy
12
zebrane dowody dają podstawy do przypisania obu tym oskarżonym udziału w
rozboju na szkodę W. C.
Chybiony jest też zarzut naruszenia przez Sąd Apelacyjny przy sporządzaniu
uzasadnienia wyroku przepisu art. 424 § 1 k.p.k. Nie mogło do tego dojść z tego
względu, że przepis ten odnosi się do uzasadnienia wyroku sądu I instancji, zaś
gdy chodzi o sygnalizowany przez obrońcę brak samodzielności Sądu
odwoławczego przy sporządzaniu uzasadnienia, to nie sposób się zgodzić z
poglądem, że uzasadnienie to jest kopią motywów przedstawionych przez Sąd
Okręgowy. Porównanie treści obu dokumentów każe przyjąć, że uzasadnienie
wyroku Sądu Apelacyjnego nie jest prostym powieleniem uzasadnienia wyroku
pierwszoinstancyjnego, zaś podobieństwo niektórych sformułowań nietrudno
wytłumaczyć faktem pełnej aprobaty Sądu odwoławczego dla ocen i ustaleń
dokonanych przez Sąd a quo. Inną kwestią jest, że podniesiony zarzut jawi się jako
gołosłowny, skoro skarżąca nie sprecyzowała, które fragmenty uzasadnienia Sądu
II instancji uznaje za tożsame z wywodami Sądu meriti.
Kierując się przedstawionymi względami, Sąd Najwyższy orzekł jak w
postanowieniu. Rozstrzygnięcie o kosztach sądowych za postępowanie kasacyjne
znajduje uzasadnienie w treści art. 636 § 1 k.p.k.