Postanowienie SN z 25 czerwca 2014, sygn. IV KK 39/14
Data orzeczenia
25 czerwca 2014
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział IV
Przewodniczący
SSN Krzysztof Cesarz
Tagi
Podstawa prawna
Pokaż pozostałe podstawy prawne (8)
POSTANOWIENIE
Dnia 25 czerwca 2014 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Krzysztof Cesarz
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 kpk
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 25 czerwca 2014 r.,
sprawy z wniosku R. K.
o odszkodowanie i zadośćuczynienie za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe
aresztowanie
z powodu kasacji wniesionej przez pełnomocnika wnioskodawcy
od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]
z dnia 17 października 2013 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w
K.
z dnia 16 maja 2013 r.
p o s t a n o w i ł
1) oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną,
2) obciążyć wnioskodawcę R. K. kosztami sądowymi
postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy w K. wyrokiem z dnia 16 maja 2013 r., oddalił wniosek
pełnomocnika R. K., złożony w dniu 20 grudnia 2012 r. (k. 7 akt głównych) o
odszkodowanie w kwocie 24.280,42 zł i zadośćuczynienie w kwocie 100.000 zł za
niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie od dnia 15 listopada 2007 r. do
12 grudnia 2008 r. w sprawie III K …/08, Sądu Rejonowego w S. Sąd I instancji
uznał, że prokurator na rozprawie głównej skutecznie podniósł zarzut
2
przedawnienia tych roszczeń. Wyrok otwierający roczny termin ich dochodzenia,
określony w art. 555 k.p.k., przy ogłoszeniu którego byli wnioskodawca i jego
ówczesny obrońca, a obecnie pełnomocnik, zapadł w dniu 25 października 2011 r.
Termin do złożenia wniosku upłynął więc w dniu 25 października 2012 r. Wniosek
zaś wpłynął w dniu 20 grudnia 2012 r. (data stempla pocztowego), a więc prawie 2
miesiące po terminie przedawnienia przewidzianego w art. 555 k.p.k. Podniesienie
przez prokuratora zarzutu przedawnienia oraz jego uwzględnienie nie uchybiało
dyspozycji art. 5 k.c.
Wyrokiem z dnia 17 października 2013 r., Sąd Apelacyjny, po rozpoznaniu
apelacji pełnomocnika wnioskodawcy, utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, uznając
ją za oczywiście bezzasadną.
W kasacji od wyroku Sądu odwoławczego pełnomocnik wnioskodawcy
zarzucił „rażące naruszenie prawa, które miało istotny wpływ na treść orzeczenia, a
mianowicie:
1. naruszenie przepisów prawa procesowego przez Sąd Apelacyjny poprzez
bezzasadną akceptację rozstrzygnięć Sądu Okręgowego, które miało wpływ na
treść wyroku, to jest:
1.1. art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, art. 4 k.p.k., art. 555 k.p.k., a także art. 117 k.c.,
art. 3 k.p.c., art. 210 § 1 oraz art. 217 § 1 k.p.c. w zw. z art. 558 k.p.k.,
poprzez przyjęcie i zaaprobowanie, że przesłuchanie przez Sąd z urzędu
wnioskodawcy na okoliczność, z jakich powodów uchybił terminowi
przedawnienia w dochodzeniu roszczeń o zadośćuczynienie i odszkodowanie
za niesłuszne aresztowanie przed podniesieniem przez prokuratora zarzutu
przedawnienia, które jednoznacznie zasugerowało mu potrzebę podniesienia
tego zarzutu, było zgodnie z prawem strony do rozpatrzenia jej sprawy przez
bezstronny sąd, zasadą obiektywizmu obowiązującą w procesie karnym oraz
z zasadą kontradyktoryjności obowiązującą w postępowaniu o odszkodowanie
za niesłuszne tymczasowe aresztowanie, gdyż uprzywilejowywało jedną ze
stron procesu - prokuratora;
1.2.art. 170 § 1 i 2 k.p.k. przez oddalenie wniosku dowodowego o przesłuchanie
w charakterze świadka małżonki wnioskodawcy z uwagi na jego
nieprzydatność na danym etapie postępowania, mimo niepodniesienia przez
3
prokuratora na tamtym etapie postępowania zarzutu przedawnienia
roszczenia,
1.3. art. 368 k.p.k. poprzez nierozpoznanie wniosku o dopuszczenie dowodu z
informacji Sądu Rejonowego w S., na okoliczność gdzie znajdowały się akta
sprawy oskarżonego R. K. w okresie od uprawomocnienia się wyroku, przez
co Sąd uniemożliwił wnioskodawcy wykazanie, iż od dnia 9.05.2012 r., aż do
dnia złożenia wniosku o odszkodowanie, wnioskodawca nie miał dostępu do
akt sprawy, które znajdowały się w Prokuraturze Rejonowej w M., co w
znaczny stopniu utrudniało mu sformułowanie wniosku i przyczyniło się do
złożenia go po upływie roku od uprawomocnienia się wyroku
uniewinniającego, zaś było okolicznością istotną z punktu oceny, czy w tym
kontekście podniesienie przez prokuraturę zarzutu przedawnienia nie
stanowiło nadużycia prawa podmiotowego, które jako działanie uznane za
sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa i zasadami
współżycia społecznego, nie korzysta z ochrony;
1.4.art. 457 § 3 k.p.k. przez pominięcie w uzasadnieniu wyroku Sądu
Odwoławczego motywacji, dlaczego uznał, że podstawy prawne stawianych w
apelacji pełnomocnika wnioskodawcy zarzutów były przez niego wadliwie
określone, co uniemożliwia stronie polemikę w tym zakresie z wyrokiem;
2. naruszenie przepisów prawa materialnego, a to art. 5 k.c. i art. 45 ust. 1
Konstytucji RP poprzez przyjęcie, iż podniesienie przez prokuratora już po
zamknięciu przewodu sądowego zarzutu przedawnienia roszczenia nie stanowiło
nadużycia prawa podmiotowego, mimo, że:
2.1.1. Sąd zwrócił prokuratorowi z urzędu uwagę na upływ okresu przedawnienia
roszczenia w trakcie uzupełniającego przesłuchania wnioskodawcy a
następnie poprzez oddalenie wniosku dowodowego o przesłuchanie
małżonki wnioskodawcy, co było sprzeczne z prawem strony do rozpatrzenia
jej sprawy przez bezstronny sąd i zasadą obiektywizmu obowiązującą przy
rozpoznawaniu sporów przez sądy, w tym w procesie karnym;
2.1.2. Wnioskodawcę pozbawiono dostępu do akt sprawy w okresie od dnia
9.05.2012r. do końca upływu terminu przedawnienia roszczenia.”
4
W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie
sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.
Prokurator w pisemnej odpowiedzi na kasację wniósł o jej oddalenie jako
oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna jest bezzasadna w stopniu oczywistym. Nie sprostała ona
obowiązkowi wykazania, że Sąd odwoławczy dopuścił się rażącego naruszenia
prawa oraz iż mogło ono mieć istotny wpływ na treść jego wyroku, jak tego wymaga
dyspozycja art. 523 § 1 k.p.k. W kasacji powtórzone zostały zarzuty apelacyjne,
tylko po nieznacznej ich modyfikacji, tym razem z przesłaniem, że Sąd Apelacyjny
dopuścił się tych samych naruszeń prawa, na skutek ich bezzasadnej akceptacji.
Takie stwierdzenie, bez jednoczesnego podniesienia zarzutu naruszenia przez ten
Sąd art. 433 § 2 k.p.k., w połączeniu z argumentacją przytoczoną w uzasadnieniu
kasacji, świadczy jedynie o prezentacji odmiennych ocen skarżącego co do
słuszności zarzutów apelacyjnych, a nie o wadliwości argumentacji Sądu
odwoławczego. Jedynym nowym zarzutem o charakterze kasacyjnym jest zawarty
w pkt 1.4. Stanowi on jednak efekt niedokładnego odczytania uzasadnienia wyroku
tego Sądu. Wstępna jego uwaga o wadliwym określeniu podstaw prawnych
zarzutów apelacji znalazła rozwinięcie w tej części motywów, w których Sąd
Apelacyjny odniósł się do zarzutów obrazy przepisów postępowania cywilnego,
uznając je za bezpodstawne przez trafne ogólne stwierdzenie, że stosuje się je
tylko w kwestiach nieuregulowanych w Kodeksie postępowania karnego, jak
stanowi art. 558 k.p.k., a przede wszystkim przez słuszną uwagę, choć bez
odwołania się do procedury cywilnej, że prokurator mógł podnieść zarzut
przedawnienia aż do prawomocnego zakończenia postępowania. Kodeks
postępowania karnego nie określa granicznego czasu zgłoszenia tego zarzutu. Nie
można z oczywistych względów stosować przepisów dotyczących przedawnienia
karalności przestępstw (bo chodzi wszak o roszczenia cywilne). W postępowaniu
karnym taki zarzut może być podnoszony w postępowaniu kasacyjnym,
wznowieniowym, nawet po śmierci skazanego (na jego korzyść). Końcowy termin
zgłoszenia zarzutu przedawnienia roszczeń należy więc określać według przepisów
cywilnych. Błędnie jednak w apelacji, a obecnie w kasacji wywodzono z art. 210 § 1
5
k.p.c. i 217 § 1 k.p.c. uprawnienie podniesienia przez prokuratora zarzutu
przedawnienia jedynie do zamknięcia przewodu sądowego. Tylko ten drugi przepis
określa graniczny czas podejmowania wskazanych w nim czynności procesowych.
Strona może to czynić do zamknięcia rozprawy. Zamknięcie rozprawy następuje
natomiast po udzieleniu głosu stronom. Wynika to wprost z treści art. 224 § 1 k.p.c.,
który w skargach został już pominięty. Nie da się zatem obronić forsowanej w nich
tezy, że przy pomocy art. 406 § 1 k.p.k. należy modyfikować treść dyspozycji art.
217 k.p.c. i 224 § 1 k.p.c., czyli zastosować niedozwoloną kompilację tych
przepisów, to jest wyjąć z ich treści i połączyć te części, które mogą doprowadzić
do uwzględnienia kasacji. W cywilistycznej judykaturze i piśmiennictwie
konsekwentnie przyjmuje się, czego również nie dostrzeżono w środkach
zaskarżenia, że zarzut przedawnienia roszczenia majątkowego można zgłosić
także w postępowaniu apelacyjnym, a więc tym bardziej w postępowaniu przed
sądem I instancji (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 19 lipca 2001 r., II
VKN 475/00-0SNP 2003, z. 8, poz. 210, z dnia 19 sierpnia 2004 r., V CK 38/04 –
Lex 277325, Kodeks cywilny. Komentarz. Część ogólna, red. J. Gudowski,
Warszawa 2014, t. I, s. 799, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz.
Postępowanie rozpoznawcze, red. T. Ereciński, Warszawa 2012, t. II, s. 242 i
powołane tam inne judykaty).
Jak wspomniano wyżej, pozostałe zarzuty kasacyjne są tylko nieznacznie
zmodyfikowanymi zarzutami apelacyjnymi, do których odniósł się Sąd odwoławczy.
Ustosunkował się również do nich prokurator w pisemnej odpowiedzi na kasację.
Nie ma więc potrzeby powtarzać przytoczonych przez te podmioty argumentów,
znanych wnioskodawcy i jego pełnomocnikowi. Zaakceptować jedynie można, że:
1) znajdowanie się akt sprawy głównej w Prokuraturze Rejonowej w M., a nie w
Sądzie Rejonowym w S., nie uniemożliwiało złożenia wniosku. Natomiast trudność
w sformułowaniu wniosku można było łatwo pokonać przez udanie się do siedziby
ówczesnego dysponenta akt,
2) przedawnienie roszczenia majątkowego nie jest brane pod uwagę z urzędu, ale
na wniosek strony (tu – prokuratora). Zbędne było więc wypytywanie wnioskodawcy
przez Sąd I instancji o przyczyny opóźnienia w zgłoszeniu roszczeń. Nie zmienia to
jednak faktu, że prokurator podniósł taki zarzut, twierdząc zresztą, że sygnalizował
6
go już w toku rozprawy (k. 51 – protokół rozprawy głównej). Ocena o
nadaktywności Sądu Okręgowego nie może więc unicestwić faktu, że uprawniona
strona skorzystała ze swojego prawa. Nawet więc podzielenie zarzutu
niezachowania przez Sąd I instancji zasady obiektywizmu przy rozpytaniu
wnioskodawcy i uchylenie również pierwszoinstancyjnego wyroku nie pozbawiłoby
prokuratora prawa do popierania tego zarzutu,
3) oba Sądy jasno i przekonująco wykazały, dlaczego zgłoszenie zarzutu
przedawnienia nie było nadużyciem prawa, które upoważniałoby do zastosowania
art. 5 k.c. Nie zaistniały żadne wyjątkowe okoliczności, które usprawiedliwiałyby
spóźnienie w dochodzeniu roszczeń, czyli wystąpienie o nie po terminie określonym
w art. 555 k.p.k. Żadnemu z sądów ani stronie przeciwnej nie można przypisać
choćby przyczynienia się do tego opóźnienia, a prokuratorowi czynić zarzutu, że
realizował przysługujące mu prawo, które mógł skutecznie zgłosić także w
postępowaniu apelacyjnym, nawet gdyby Sąd I instancji w ogóle nie wypytywał
wnioskodawcy o powody spóźnienia w złożeniu wniosku.
Z wszystkich przytoczonych względów oddalono kasację jako oczywiście
bezzasadną.