W takiej sprawie najważniejsze jest dokładne wyliczenie z ZUS, bo limit nie jest liczony „na oko”. Co do zasady ZUS patrzy na łączną kwotę świadczeń wypłacanych w zbiegu i porównuje ją z ustawowym limitem. Jeżeli limit jest przekroczony, wypłata może być odpowiednio ograniczona.
Podstawą jest mechanizm zbiegu świadczeń z
art. 95 ustawy emerytalnej. W praktyce trzeba sprawdzić, które świadczenie idzie w całości, a które tylko w części, oraz czy do limitu doliczono dodatki albo inne wypłaty. ZUS powinien umieć wskazać konkretne kwoty i sposób obliczenia.
Najlepszy krok: poproś ZUS pisemnie albo przez PUE o szczegółowe rozliczenie. Warto mieć decyzje o wszystkich świadczeniach, kwoty brutto i informację, od kiedy są wypłacane. Jeżeli wyliczenie się nie zgadza, nie kłóciłbym się telefonicznie, tylko pilnował terminu z pouczenia i składał odwołanie od decyzji.