Przy „leżącym L4” kluczowe jest to, czy aktywność poza domem była zgodna z celem zwolnienia. Sam kod albo adnotacja na zwolnieniu nie oznacza, że człowiek jest więźniem mieszkania, ale przy kontroli ZUS lub pracodawcy trzeba umieć wyjaśnić, dlaczego dana czynność była konieczna i nie przeszkadzała w leczeniu. Ogólny punkt wyjścia przy wynagrodzeniu chorobowym to
art. 92 kp.
Jeżeli chodzi o wyjście do lekarza, apteki, na badanie albo załatwienie sprawy koniecznej, zwykle da się to racjonalnie uzasadnić. Gorzej wyglądają wyjazdy rekreacyjne, praca zarobkowa, remonty albo aktywności sprzeczne z zaleceniem lekarza.
Najbezpieczniej zachować dokumenty: zalecenia lekarza, potwierdzenie wizyty, paragon z apteki, wezwanie z urzędu albo sądu. Gdy przyjdzie kontrola, odpowiadaj konkretnie i nie dopowiadaj faktów, których nie było. Bez dokumentów spór z ZUS lub pracodawcą robi się dużo trudniejszy.