Wyrok z 28 lipca 2016, sygn. I ACa 1443/15
Pokaż pozostałe podstawy prawne (6)
Sygn. akt I ACa 1443/15
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 28 lipca 2016 r.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: SSA Małgorzata Gulczyńska
Sędziowie: SA Jan Futro
SO del. Piotr Majchrzak /spr./
Protokolant: st.sekr.sąd. Sylwia Stefańska
po rozpoznaniu w dniu 28 lipca 2016 r. w Poznaniu
na rozprawie
sprawy z powództwa M. R.
przeciwko E. S.
o zapłatę
na skutek apelacji powoda
od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu
z dnia 2 lipca 2015 r. sygn. akt XII C 2226/13
1. oddala apelację;
2. zasądza od powoda na rzecz pozwanej 2700 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
Jan Futro Małgorzata Gulczyńska Piotr Majchrzak
UZASADNIENIE
W pozwie z dnia 24 października 2013 r. powód M. R. wniósł o zasądzenie na swoją rzecz od pozwanej E. S. kwoty 159.199, 80 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 16 kwietnia 2013 r. do dnia zapłaty oraz kosztami procesu według norm przepisanych,
W odpowiedzi na pozew pozwana E. S. wniosła o oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powoda na jej rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.
Wyrokiem z dnia 2 lipca 2015 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu oddalił powództwo (punkt I sentencji wyroku), kosztami postępowania obciążył w całości powoda i zasądził od powoda na rzecz pozwanej kwotę 3617 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego ( punkt II sentencji wyroku).
P. tv ^strzygnięcie tęapadlo w oparciu o następujące ustalenia faktyczne i wyprowadzone z tych ustaleń wnioski prawne.
E. S. jest właścicielką nieruchomości dla której Sąd Rejonowy Poznań - Stare Miasto w P., VI Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi KW nr (...). Prawomocnym postanowieniem Sądu Rejonowego Poznań — (...) z dnia 6 października 2009 r. w sprawie I Ns 793/08 w przedmiocie podziału majątku wspólnego, pozwana została zobowiązana zapłaty na rzecz P. S. kwoty 438.500 zł w terminie do dnia 31 grudnia 2009 r. tytułem dopłaty.
Pozwana ustaliła z rodziną, że zamieszkają wspólnie, tworząc dom wielopokoleniowy. Dziadkowie powoda i pozwanej, a rodzice H. S. P. i C. P. byli w podeszłym wieku i wymagali opieki. Pozwana zobowiązała się zająć nimi i zapewnić im opiekę. Sprzedali oni lokal mieszkalny, a uzyskane z tego tytułu środki przekazali pozwanej. Je sienią 2009 r. przenieśli się do jej domu, gdzie zajęli pokój o powierzchni 20 m 2 na parterze. Matka stron, H. R., była właścicielką mieszkania tj. kawalerki na Osiedlu (...) w P., a powód formalnie był właścicielem mieszkania dwupokojowego na Osiedlu (...) w P., w którym zamieszkiwała matka, a wcześniej także pozwana.
H. R. uzgodniła z synem, żeby sprzedał swoje mieszkanie, a pieniądze przekazał pozwanej, bowiem faktycznie zamieszkiwał w kawalerce. Powód część kwoty uzyskanej ze sprzedaży przedmiotowego lokalu tj. 221.000 zl przekazał pozwanej. H. R. sprzedała należące do niej akcje i uzyskaną kwotę w wysokości 72.000 zl również przekazała pozwanej. Jesienią 2009 r. H. R. przeprowadziła się do domu pozwanej, gdzie zajęła dwa pokoje na parterze domu. Ponadto do dyspozycji wszystkich mieszkańców była łazienka, toaleta i kuchnia. Pozwana sprzedała akcje, uzyskując z tego tytułu 135.000 zł. Wykorzystując tę kwotę oraz pieniądze uzyskane od członków rodziny spłaciła byłego męża.
Przed wprowadzeniem się dziadków i matki pozwanej dom został przystosowany do zamieszkania. Zamontowane zostały poręcze, zrobiono taras, odmalowano pomieszczenia. Pozwana wraz z córką przeniosły się na piętro, gdzie powód uprzednio pomagał przy wykonywaniu robót wykończeniowych.
Pozwana, zgodnie z prośbą matki, nadwyżkę zgromadzonych środków finansowych w kwocie 100.000 zł przekazała powodowi w grudniu 2009 r.
Początkowo wspólne zamieszkiwanie czteropokoleniowej rodziny układało się poprawnie. W 2010 r. zaczęło dochodzić do nieporozumień związanych z organizacją i funkcjonowaniem wspólnego gospodarstwa domowego. Sytuację potęgowały różne potrzeby czterech zamieszkujących w nim osób o różnych nawykach, przyzwyczajeniach, wieku i trybie życia. Na skutek narastającego konfliktu, po założeniu tzw. Niebieskiej Karty, H. R. na wniosek pozwanej oraz S. i C. P., opuściła dom pozwanej wiosną 2011 r.
C. P. zmarł w dniu 18 października 2012 r., a S. P. w dniu 25 grudnia 2013 r. S. P. i C. P. w testamentach sporządzonych w dniu 12 lutego 2004 r. do całości spadku powołali pozwaną.
W ocenie Sądu Okręgowego powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.
Sąd I Instancji uznał, że stronami ustnej umowy zawartej jesienią 2009 r. była pozwana E. S. i H. R.. Wskazał, że pozwana dokonała ustaleń ze swoją matką, która zgodziła się partycypować w spłacie P. S.. E. S. takich uzgodnień dokonała również ze S. P. i C. P.. Wszyscy wyżej powołani mieli zamieszkać wspólnie w nieruchomości, będącej własnością pozwanej, tworząc tzw. „dom pokoleniowy”. Potrzebne środki pieniężne H. R. pozyskała ze sprzedaży akcji oraz ze sprzedaży mieszkania na osiedlu (...) w P., którego formalnym właścicielem był powód. Sąd Okręgowy podkreślił, że powód jednoznacznie zeznał, że przekazując pieniądze ze sprzedaży mieszkania na osiedlu (...) spełniał wolę matki. Otrzymał w zamian od H. R. mieszkanie na osiedlu (...) w P., a w grudniu 2009 r. pozwana na prośbę matki przekazała powodowi kwotę 100.000 zł.
Sąd I Instancji ocenił, że H. R. datowała pozwanej, kosztem swojego majątku, część kwoty potrzebnej do spłaty P. S.. Podobnie uczynili S. i C. P., którzy ponadto już w 2004 r. w swoich testamentach wskazali pozwaną jako jedyną spadkobierczynię ich majątku. Mocą ustnych ustaleń na obdarowaną został włożony obowiązek określonego działania, tj. przyjęcia matki, babci i dziadka do swojego domu i opieki nad nimi.
Sąd Okręgowy uznał, że poza sporem było, że pozwana zapewniła babci i dziadkowi opiekę do ich śmierci. Żadne z nich nie sporządziło testamentu innego niż wyżej wymienione testamenty z czego - w ocenie Sądu - wynika, że opiekę uznawali za co najmniej poprawną.
Sąd I instancji poczynił obszerne rozważania dotyczące zagadnienia legitymacji procesowej. Wskazał, że legitymacja materialna, a więc posiadanie prawa podmiotowego lub interesu prawnego do wytoczenia powództwa stanowi przesłankę materialną powództwa, a jej brak stoi na przeszkodzie udzieleniu ochrony prawnej. Brak legitymacji materialnej (czynnej lub biernej) skutkuje tym samym co do zasady oddaleniem powództwa.
Sąd Okręgowy wyraził przekonanie, że stronami stosunku prawnego, z którego powód w rzeczywistości wywodził swoje roszczenie, była pozwana i H. R.. Powód otrzymał bowiem od swej matki mieszkanie stanowiące kawalerkę, a także kwotę 100.000 zł, którą na żądanie matki wręczyła mu pozwana. Nie wykazał, ani nawet nie uprawdopodobnił, aby pozwana wzbogaciła się bezpodstawnie jego kosztem. Sąd stanął na stanowisku, że w sytuacji, gdy świadczenia nastąpiły na podstawie konkretnych umów, brak podstawy do uwzględnienia roszczenia opartego na przepisach dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia.
Mając na względzie powołaną powyżej argumentację Sąd Okręgowy powództwo oddalił.
O kosztach postępowania Sąd I Instancji orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. w związku z § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U.2013.461).
Od orzeczenia Sądu Okręgowego apelację wywiódł powód, zaskarżając orzeczenie w
całości.
Skarżący zarzucił:
I. naruszenie art. 321 k.p.c., 187 k.p.c. oraz art. 2 i 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej skutkujące nieważnością postępowania przed Sądem I Instancji poprzez wyrokowanie poza przedmiotem sporu, pozbawienie powoda możności obrony jego praw, wskutek ustalenia poza poza zakresem twierdzeń i zarzutów stron, że powodowi nie przysługuje legitymacja czynna, wydanie wyroku w oparciu o podstawę prawną nie wskazywaną przez strony,
II. naruszenie art. 207 § 6 k.p.c. poprzez rozstrzygnięcie sprawy w oparciu o zarzuty niezgłoszone w sprawie,
III. błąd w ustaleniach faktycznych poprzez ustalenie, że: powód otrzymał od matki kawalerkę, powód nie składał oświadczeń woli składających się na umowę z pozwaną i w konsekwencji nie łączyła go z pozwaną umowa, co doprowadziło Sąd do błędnej oceny, że powód nie posiada legitymacji czynnej w sprawie oraz że H. R. oraz pozwana zawarły umowę darowizny,
IV. obrazę art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej poprzez dokonanie nieprzewidywalnych przez strony ustaleń faktycznych, sprzecznych z twierdzeniami i faktami poddawanymi przez strony procesu,
V. obrazę art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej poprzez naruszenia prawa do rzetelnego procesu poprzez rozstrzygnięcie o roszczeniu na innej podstawie faktycznej i prawnej niż wskazywana przez strony, bez poinformowania o takiej możliwości przed zamknięciem rozprawy, co uniemożliwiło powodowi wypowiedzenie się i obronę jego praw,
VI. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie wadliwej oceny materiału dowodowego tj. wyciągnięcie wniosków wbrew zasadom logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego poprzez przyjęcie, że „co prawda powód wiedział o okolicznościach towarzyszących zawarciu umowy, jednak nie był jej stroną, lecz wyłącznie na prośbę matki przekazał pieniądze ze sprzedaży mieszkania, które formalnie było jego własnością”, pominięcia faktu, że pozwana nie zgłosiła w urzędzie skarbowym otrzymanych kwot jako darowizny i że w tytułach przelewu tych kwot brak takiej kauzy przekazania pieniędzy, uznanie za wiarygodne zeznań pozwanej i jej córki A. S.,
VII. naruszenie art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie mimo, że działanie pozwanej było rażąco sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, zasadami uczciwości, poprawności i lojalności w stosunkach rodzinnych,
VIII. naruszenie art. 405 kc poprzez jego niezastosowanie.
Apelujący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I Instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości i zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W odpowiedzi na apelację strona pozwana wniosła o jej oddalenie oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności należało odnieść się do zarzutów dotyczących nieważności postępowania. Skarżący upatrywał przyczyn nieważności postępowania w pozbawieniu możności obrony swych praw na skutek braku uprzedzenia przez Sąd I Instancji o możliwości wydania wyroku na podstawie innego stanu faktycznego niż wskazany przez strony oraz na podstawie prawnej nie wskazywanej przez żądną ze stron. Zdaniem skarżącego sposób procedowania Sądu I Instancji stanowił jednocześnie naruszenie art. 2 i 45 ust.l Konstytucji Rzeczy pospolitej Polskiej tj. zasad demokratycznego państwa prawnego oraz prawa do rzetelnego procesu.
Obligatoryjnym elementem każdego pozwu, stanowiącym wymóg formalny, jest przytoczenie okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie (vide: art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c.). Jest to istotne wymaganie. Dokładnie określone żądanie, wespół z powołanymi na jego uzasadnienie okolicznościami faktycznymi, określa bowiem zakres prawa podmiotowego poddanego ochronie. Tym samym wytycza granice rozpoznania sprawy, a w dalszej kolejności - zakres orzekania przez sąd (art. 321 k.p.c.), wyznaczając tym samym granice rozstrzygnięcia sądu.
Argumentacja przedstawiona w apelacji sprowadza się do twierdzenia, że Sąd Okręgowy wyszedł poza granice rozpoznania sprawy. Skarżący zarzuca, że Sąd I Instancji wydał wyrok w oparciu o zupełnie inny stan faktyczny niż podawany przez strony, Z takim stanowiskiem apelującego, w ocenie Sądu Apelacyjnego, nie sposób się jednak zgodzić. Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia Sąd Okręgowy, dokonując oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, poczynił odmienne ustalenia faktyczne co do treści stosunku prawnego stron - a precyzyjniej - ustalił, że strony nie łączyła umowa ani tez inny stosunek zobowiązaniowy rodzący obowiązek zapłaty na rzecz powoda. Zdaniem Sądu Apelacyjnego ustalony stan faktyczny mieści! się jednak w granicach zakreślonej przez strony podstawy faktycznej. To, że Sąd poczynił ustalenia odmienne od wersji prezentowanej przez stronę nie może być utożsamione z wyjściem poza granice rozpoznania sprawy. Przedmiotem osądu była bowiem relacja pomiędzy powodem i pozwaną, ocena przyczyn oraz podstawy, dla której doszło do przysporzenia na rzecz pozwanej względem majątku powoda w ściśle określonych ramach czasowych. Rację ma tym samym pozwana podnosząc, że idąc tokiem rozumowania powoda, nieważność postępowania winna występować zawsze, gdy sąd orzekający ustali stan faktyczny w sposób odmienny od twierdzeń strony powodowej lub nie podzieli twierdzeń powoda co do istnienia stosunku umownego. Do takiego stanowiska skarżącego nie sposób się przychylić.
Nie byl zasadny zarzut nawiązujący do braku uprzedzenia o możliwości wydania wyroku na odmiennej podstawie aniżeli wskazywane przez strony. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 czerwca 2015 roku, sygn. V CSK 528/15, wyraził pogląd, który Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela, że co do zasady nic nie stoi na przeszkodzie informowaniu przez sąd stron o możliwości zakwalifikowania stanu faktycznego sprawy pod inną, niż wskazywana, podstawę prawną. Można to wywieść z ogólnych zasad, do których odwołał się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 grudnia 2011 r., (III CSK 136/11) iw wyroku z dnia z dnia 19 marca 2015 r, (IV CSK 368/14). Podkreślić jednak należy, że to założenie nie jest bezpośrednio wyrażone w kodeksie postępowania cywilnego, gdyż brak w nim normy, jaka zawarta jest w art. 437 § 2 kodeksu postępowania karnego. Z tego względu nietrafny jest pogląd, że brak uprzedzenia stron przez sąd o możliwej zmianie kwalifikacji prawnej roszczenia wywołuje nieważność postępowania (vide: np. wyrok Sądu Najwyższego z 12 maja 2011 r., IIPK 277/10, LEX nr 1171185).
Z prawa do rzetelnego procesu wynika uprawnienie do bycia wysłuchanym. Sąd ma umożliwić stronom wyp o wiedzenie się w sprawie, a więc także w kwestiach prawnych. Jeżeli stronę zastępuje fachowy pełnomocnik, powinien on samodzielnie dostrzegać, w jaki sposób całokształt ujawnionych w procesie istotnych faktów może być zakwalifikowany pod możliwe do przyjęcia podstawy materialne. W takim stanie rzeczy brak uprzedzenia strony o możliwości rozstrzygnięcia na innej podstawie prawnej, którą wskazał powód nie pozbawia jej możności obrony (art. 379 pkt 5 k.p.c.), gdyż sąd udzielając końcowego głosu stronom daje im możliwość wypowiedzenia się w przedmiocie wszystkich możliwych do zastosowania w sprawie unormowań materialnoprawnych.
W okolicznościach niniejszej sprawy brak podstaw do przyjęcia, że strona powodowa, reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, została pozbawiona prawa do rzetelnego procesu. Korzystała ze swych uprawnień procesowych m.in. do przedstawienia swojego stanowiska, bycia wysłuchanym, odniesienia do wszelkich przeprowadzonych dowodów.
Wbrew zapatrywaniu apelującego, Sąd Okręgowy podzieli! pogląd powoda, że strony nie łączyła umowa. Strona powodowa prezentowała wszakże stanowisko, że na skutek niezachowania stosownej formy umowa obarczona była sankcją nieważności. Podstawa oddalenia powództwa przez Sąd Okręgowy była odmienna tj. ocena, że nie doszło do bezpodstawnego wzbogacenia pozwanej. Powód skorzystał jednakże z uprawnienia do poddania orzeczenia kontroli instancyjnej.
Chybiony był zarzut rozstrzygnięcia sprawy w oparciu o zarzuty niezgłoszone przez strony tj. braku legitymacji czynnej powoda. Jak prawidłowo wskazał Sąd Okręgowy legitymacja procesowa stanowi przesłankę materiaInoprawną rozstrzygnięcia. Sąd wypowiada się co do jej istnienia w chwili orzekania co do istoty sprawy (wyrokowania), a brak legitymacji procesowej — czynnej bądź biernej — prowadzi do oddalenia powództwa. Co istotne, sąd zawsze bada istnienie legitymacji procesowej. Czyni to z urzędu i - wbrew twierdzeniu apelującego - niezależnie od tego czy zostały podniesione zarzuty w tym zakresie. Dlatego też zaprezentowana powyżej argumentacja powoda nie zasługiwała uwzględnienie.
Istota sporu w niniejszej sprawie sprowadzała się do przesądzenia, czy strony łączył stosunek prawny stanowiący podstawę dla przysporzenia na rzecz pozwanej kosztem majątku powoda. Strona powodowa konsekwentnie stała na stanowisku, że wobec nieważności umowy, stron nie łączył żaden stosunek cywilnoprawny. Wyraziła zapatrywanie, że nie doszło do skutecznego zawarcia umowy (w formie ustnej) mocą, której powód zobowiązał się do zapłaty na rzecz pozwanej kwoty, zaś pozwana do przeniesienia na rzecz H. R. (matki powoda i pozwanej) udziałów w nieruchomości. Pozwana twierdziła, że podstawę przekazania na jej rzecz kwoty dochodzonej w niniejszym postępowania stanowiła umowa darowizny.
Sąd Okręgowy ocenił, że strony nie łączyła umowa. Skoro jednak powód nie wykazał, ażeby E. S. bezpodstawnie wzbogaciła się jego kosztem, nie zaistniały podstawy do uwzględnienie roszczenia M. R., Powód w całości zakwestionował zapatrywanie Sądu I Instancji. Dążąc do podważenia stanowiska Sądu Okręgowego sformułował zarzuty dwojakiej natury tj. zarówno naruszenia prawa procesowego jak i materialnego.
Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 233 § 1 kpc. W myśl powołanego przepisu sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art 233 § 1 kpc wymaga jednak wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu.
W kontekście powyższych uwag stwierdzić należy, że wbrew twierdzeniom apelującego Sąd Okręgowy nie ustalił, że M. R. został właścicielem mieszkania zlokalizowanego na osiedlu (...) w P.. W istocie argument ten został powołany w części motywacyjnej uzasadnienia wyroku Sądu I Instancji, nie stanowił jednak elementu ustalonego stanu faktycznego. Rację ma'skarżący twierdząc, że zgromadzony w sprawie materia! dowodowy nie daje podstaw do uznania, że powód jest właścicielem przedmiotowego lokalu mieszkalnego. Niemniej jednak okoliczność ta nie miała znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej spraw) 7, o czym szerzej w dalszej części uzasadnienia.
Analiza sformułowanego zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. prowadzi do konstatacji, że w istocie strona pozwany nie zgadza się z przeprowadzoną przez Sąd Okręgowy oceną prawną oraz kwestionuje wywiedzione przez Sąd wnioski prawne. W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I Instancji i na podstawie art, 382 kpc przyjmuje je za własne,
W ocenie Sądu Apelacyjnego przyczyny, dla których powództwo podlegało oddaleniu, winny być odmienne, aniżeli wskazał Sąd Okręgowy, Zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c. sąd drugiej instancji „rozpoznaje sprawę”, a nie sam środek odwoławczy. W konsekwencji bez względu na stanowisko stron oraz zakres zarzutów winien zastosować właściwe przepisy prawa materialnego. Tym samym ma nie tylko możliwość, ale przede wszystkim obowiązek, usunięcia ewentualnych błędów prawnych. W tym stanie rzeczy zasadnym okazało się dokonanie korekty materialnoprawnej podstawy wydanego orzeczenia.
Nie było sporne pomiędzy stronami, że powód przekazał na rzecz pozwanej kwotę 257.000 zł pochodzącą ze sprzedaży mieszkania. Spór ogniskował wobec oceny jaka była kauza przysporzenia dokonanego przez powoda na rzecz pozwanej. Sąd Okręgowy ocenił, że powód nie był stroną żadnej umowy. Sąd Apelacyjny nie podziela jednakże przedstawionego zapatrywania. Należało bowiem mieć na względzie, że skoro powód dobrowolnie uszczuplił swój majątek o powołaną powyżej kwotę, to czynność ta miała swoją przyczynę i prawną podstawę.
Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy daje podstawy do uznania, że powód zawarł z pozwaną umowę darowizny, Tym samym treścią oświadczenia woli złożonego przez powoda pozwanej było zobowiązanie się do bezpłatnego świadczenia na rzecz obdarowanej kosztem swego majątku.
Strony były zgodne, że umowa została zawarta w formie ustnej. Brak dokumentu na podstawie którego istniałaby możliwość zrekonstruowania treści złożonych oświadczeń woli. W tym stanie rzeczy koniecznym stało się przeprowadzenie stosownej rekonstrukcji na podstawie okoliczności faktycznych, które miały miejsce zarówno przed jak i po, w wykonaniu zawartej umowy.
Podkreślić należy, że powód pozostawał niekonsekwentny co do przyczyn, dla których dokonał przysporzenia na rzecz pozwanej. Rację ma Sąd Okręgowy wskazując, że powód nie wykazał, że strony zawarły umowę mocą której pozwana w zamian za otrzymaną kwotę 257.000 zł zobowiązała się do przeniesienia na rzecz swojej matki H. R. udziałów w nieruchomości. E. S. konsekwentnie zaprzeczała jakoby przyjęła na siebie takie zobowiązanie. Nie sposób pominąć, że w toku postępowania przed Sądem Rejonowym Poznań - Grunwald i Jeżyce w Poznaniu powód powołał odmienną podstawę przysporzenia na rzecz pozwanej. Podał, że zawarł z E. S. umowę pożyczki. M. R. nie wyjaśnił w sposób przekonujący przyczyn, dla których jego stanowisko co do charakteru prawnego umowy zawartej z pozwaną, pozostawało zmienne. Podważa to wiarygodność zeznań składanych przez M. R..
Zwraca uwagę Sądu Apelacyjnego, że powód jednoznacznie podał, że dokonując przysporzenia na rzecz pozwanej „ spełniał wolę matki” (vide: k. 155). Jak wynika z zeznań matki stron - świadka H. R. - przyczyną przekazania pozwanej kwoty niezbędnej do spłaty byłego małżonka była chęć pomocy pozwanej („Moi rodzice, powód i ja przekazaliśmy pozwanej te pieniądze (.,.) bo chcieliśmy pomóc pozwanej). Podkreślić należy, że w chwili dokonywania przysporzeń na rzecz E. S. wszyscy członkowie rodziny pozostawali w serdecznych, zażyłych kontaktach. Rozłam, powstanie a następnie eskalacja konfliktu miała miejsce dopiero później, na tle problemów wynikających ze wspólnego zamieszkiwania kilku pokoleń w jednej nieruchomości.
Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy daje podstawy do uznania, że strony zawarły umowę darowizny z jednoczesnym zobowiązaniem się pozwanej do zapewnienia H. R. (matce powoda i pozwanej) oraz S. i C. P. (dziadkom powoda i pozwanej) opieki na starość i w chorobie oraz przyjęcia ich do swojego domu. Taka konstrukcja umowy darowizny jest dopuszczalna. Zgodnie bowiem z art. 893 k.c. darczyńca może włożyć na obdarowanego obowiązek oznaczonego działania lub zaniechania, nie czyniąc nikogo wierzycielem (polecenie). Obciążenie obdarowanego obowiązkiem spełnienia polecenia nie uchybia bezpłatności darowizny (S. Grzybowski (w:) System prawa cywilnego, t. III, cz. 2, s. 239). Umowa darowizny, w której darczyńca nakłada na obdarowanego obowiązek określonego świadczenia na rzecz darczyńcy lub osoby trzeciej, określana jest mianem „darowizny obciążliwej' 1 (zob. M. Wilejczyk, Darowizna obciążona poleceniem, PiP 2013, z. 5, s. 67 i n.; K.P. Sokołowski, Damwi-ym %poleceniem a mgotiorum mixtum cum donatione w praktyce notarialnej, Rejent 2011, nr 4, s. 51 i n.).
Nie zmienia zapatrywania co do charakteru prawnego umowy zawartej pomiędzy stronami niniejszego postępowania bezsporny fakt, że w grudniu 2009 roku E. S. przekazała powodowi kwotę 100.000 zł. Jak wynika bowiem z zeznań świadka H. R. sytuacja powoda zmieniła się: stracił pracę, miał zaległości w płaceniu alimentów, nie zamieszkiwał już w lokalu stanowiącym uprzednio własność swojej matki. Dlatego też na prośbę swojej matki E. S. przelała na rzecz powoda powołaną powyżej kwotę. W ocenie Sądu Apelacyjnego fakt ten nie zaprzecza temu, że strony pierwotnie zawarły umowę darowizny. Zdarzenie mające miejsce 2 miesiące po zawarciu umowy darowizny, w okolicznościach niniejszej sprawy, nie wpływa na ocenę charakteru prawnego pierwotnej umowy i nie determinuje wykładni treści złożonych oświadczeń woli składających się na umowę darowizny.
Wbrew zarzutom apelującego niezgłoszenie umowy darowizny do urzędu skarbowego ma przede wszystkim znaczenie z punktu widzenia prawa podatkowego, natomiast nie sprzeciwia się uznaniu, że umowę faktycznie zawarto i wykonano. Również brak wskazania w tytule przelewu kauzy dokonania przysporzenia na rzecz pozwanej nie determinuje charakteru prawnego umowy.
Strona powodowa podnosi, że sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego byłoby przyjęcie, że powód przekazał swojej siostrze E. S. tak znaczną kwotę pieniężną nie oczekując nic w zamian i godząc się jednocześnie na radykalne uszczuplenie swojego majątku. Sąd Apelacyjny miał jednak na względzie, że strony są rodziną i w 2009 roku pozostawały w serdecznych relacjach. Znajduje oparcie w zasadach doświadczenia życiowego przeświadczenie, że w sytuacji trudnej (rozwód powódki, obowiązek dokonania spłaty na rzecz byłego małżonka) członkowie rodziny podejmują wszelkie starania, aby pomóc najbliższym. Nadto, jak wynika z zeznań powoda, dokonując przysporzenia na rzecz pozwanej wypełnia! wolę swojej matki. Można racjonalnie zakładać, że powód oczekiwał „swoistej rekompensaty” za udzielenie wsparcia siostrze od swojej matki, której wolę wykonał. Okoliczność ta nie ma jednak wpływu na ocenę stosunku prawnego łączącego strony niniejszego postępowania. Należy nadto mieć w polu widzenia to, że pozwana przyjęła zarówno matkę jak i S. oraz C. P. do swojego domu oraz zobowiązała się do zapewnienia im opieki. Podkreślenia wymaga, że powód podjął działania mające na celu zwrot darowanych pieniędzy znacznie później, dopiero na skutek eskalacji konfliktu rodzinnego (wezwania do zapłaty opatrzone są datą kwiecień 2013 rok), co czyni prezentowaną przez stronę powodową wersję zdarzeń niewiarygodną.
W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że strony zawarły umowę darowizny. W konsekwencji nie było podstaw do uwzględnienia roszczenia powoda. Art. 405 k.c. nie mógł znaleźć w sprawie zastosowania.
Nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 5 k.c. Unormowanie to przełamuje zasadę, że wszystkie prawa podmiotowe korzystają z ochrony prawnej. W związku z tym art. 5 k.c. może być stosowany tylko jako szczególny wyjątek przy czym nie może „stanowić samodzielnej podstawy dochodzonego roszczenia” (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 grudnia 2009 r., I UK 174/09). Niezależnie od powyższego zauważyć należy, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do uznania, że pozwana wykorzystała dobroć rodziny w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Za gołosłowne uznać należy twierdzenia, że E. S. żyła w dobrych stosunkach rodzinnych jedynie po to by otrzymać pieniądze na spłatę męża.
Konkludując, wyrok Sądu Okręgowego, pomimo częściowo wadliwej argumentacji zawartej w części motywacyjnej uzasadnienia, odpowiada prawu. W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c, oddalił apelację powoda jako bezzasadną (punkt 1 wyroku).
O należnych stronie pozwanej kosztach zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym orzeczono na podstawie przepisów art. 98 § 1 13 kpc w zw, z art, 391 § 1 k.p.c. przy uwzględnieniu § 13 ust. 1 pkt. 2 w zw. z § 6 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. 2013.461 j.t.). Z uwagi na datę wniesienia apelacji w sprawie nie znajdują zastosowania normy Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. 2015.1800) albowiem przedmiotowe rozporządzenie weszło w życie z dniem 1 stycznia 2016 roku, zaś do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie rozporządzenia stosuje się przepisy dotychczasowe, do czasu zakończenia postępowania w danej instancji ( § 21 oraz 23).
SSA Jan Futro SSA Małgorzata Gulczyńska SSO Piotr Majchrzak