Wyrok SN z 27 czerwca 2014, sygn. I CSK 540/13
Data orzeczenia
27 czerwca 2014
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Cywilna, Wydział I
Przewodniczący
SSN Grzegorz Misiurek
Tagi
Podstawa prawna
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 27 czerwca 2014 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Grzegorz Misiurek (przewodniczący)
SSN Józef Frąckowiak
SSN Irena Gromska-Szuster (sprawozdawca)
w sprawie z powództwa Instytutu […] przeciwko N. Spółce z o.o. w W.
o zapłatę,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym
w Izbie Cywilnej w dniu 27 czerwca 2014 r.,
skargi kasacyjnej strony powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]
z dnia 27 grudnia 2012 r.,
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi
Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania
i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
2
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 27 grudnia 2012r. Sąd Apelacyjny oddalił
apelację powodowego Instytutu […] od wyroku Sądu pierwszej instancji
oddalającego powództwo przeciwko N. spółka z o.o. w W. o zasądzenie kwoty
110 800 zł z odsetkami, tytułem wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści,
wniesione w dniu 27 lipca 2011 r. i oparte między innymi na zarzucie naruszenia
przez stronę pozwaną przysługującego powodowi prawa do ochrony znaku
towarowego oraz prawa wynikającego z rejestracji wzoru przemysłowego przez
wprowadzenie do obrotu produktów opakowanych i oznakowanych w sposób
naśladowczy względem produktów powoda i podobnych co do postaci oraz
przeznaczenia do produktów wytwarzanych przez powoda.
Sądy ustaliły, że powód w 2006r. wprowadził na rynek produkty […]
oznaczone nazwą „O.”, na które uzyskał w Urzędzie Patentowym RP prawo z
rejestracji wzoru przemysłowego, którego przedmiotem jest opakowanie
przeznaczone do przechowywania saszetek z preparatem „O”. Uzyskał też prawo
ochronne na znak towarowo-graficzny „O.” przeznaczony do oznaczenia towarów,
prawo ochronne na znak towarowy - słowny „O.” przeznaczony do oznaczania
towarów w klasyfikacji nicejskiej oraz prawo ochronne na znak graficzny,
przeznaczony do oznaczania powyższych produktów.
W dniu 27 czerwca 2008 r. N. spółka z o.o. wprowadziła do obrotu
wyprodukowane przez siebie środki […]: „L.X.” oraz „L.Y.” Spółka ta jest powiązana
zarówno osobowo jak i kapitałowo ze spółką pozwaną, która posiada w niej 50%
udziałów, w obu spółkach prezesem zarządu jest ta sama osoba, również
wiceprezesami zarządu były te same osoby.
Decyzją z dnia 19 sierpnia 2008 r. Urząd Patentowy RP udzielił stronie
pozwanej prawa ochronnego na znak towarowy „L.”, w dniu 27 sierpnia 2009 r.
strona powodowa złożyła przeciwko temu sprzeciw, który decyzją z dnia
29 kwietnia 2011 r. został oddalony.
Przed Sądem Okręgowym w W. toczy się sprawa X GC …/09 wszczęta
przez powodowy Instytut przeciwko spółce N. z żądaniem ochrony przysługującego
powodowi prawa do znaków towarowych i prawa z rejestracji wzoru przemysłowego,
jak również z tytułu czynów nieuczciwej konkurencji.
3
W rozpoznawanej obecnie sprawie Sądy obu instancji oddalając powództwo
uwzględniły zgłoszony przez pozwaną zarzut przedawnienia roszczeń.
Sąd Apelacyjny dokonując wykładni art. 289 ust. 1 w zw. z art. 292 ustawy
z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tekst jedn.: Dz.U.
z 2003 r., Nr 119, poz. 1117, ze zm., obecnie tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r., poz.
1410 - dalej: „p.w.p.”), dotyczącego przedawnienia roszczeń wynikających z
naruszenia praw własności przemysłowej, powołał się na stanowisko Sądu
Najwyższego zajęte w wyroku z dnia 30 kwietnia 1974 r., II CR 161/74 (OSP
1975/10/212) i stwierdził, że w sytuacji, gdy - jak w rozpoznawanej sprawie -
zarzucane naruszenie ma charakter czynu ciągłego, jako polegające na zleceniu
wytwarzania przez pewien okres zakwestionowanych produktów w ilości
pozwalającej na stałą sprzedaż w wielu niewielkich dawkach oraz na ich
wprowadzaniu do obrotu, bieg przedawnienia wyznacza pierwsza chwila, w której
poszkodowany dowiedział się o czynie i o osobie odpowiedzialnej, bez względu na
to, jak długo ten czyn trwał oraz ile partii spornych wyrobów wprowadził na rynek w
ramach czynu ciągłego jego sprawca. Zarzucane przez stronę powodową
naruszenie jej praw polegało na bezprawnym używaniu znaku towarowego w
obrocie gospodarczym i bezprawnym korzystaniu z wzoru przemysłowego. W
świetle definicji naruszenia tych praw, zawartej w art. 296 ust. 2 pkt 2 oraz art. 66
ust. 1 p.w.p., dla rozpoczęcia biegu przedawnienia nie ma znaczenia, zdaniem
Sądu Apelacyjnego, powoływany przez stronę powodową moment wydania opinii
przez biegłego w sprawie X GC …/09 (maj 2011 r.), jako moment powzięcia przez
nią wiadomości o tym, która z powiązanych ze sobą spółek w rzeczywistości
czerpie korzyści z zarzucanego naruszenia praw powodowego Instytutu. Już
bowiem z chwilą wprowadzenia do sprzedaży środka „L.”, a więc już w dniu 27
czerwca 2008 r., strona powodowa miała wszelkie dane, by ustalić, że również
strona pozwana jest osobą naruszającą jej prawa, gdyż na opakowaniach obu
spornych produktów znajduje się znak towarowy strony pozwanej. Sąd Apelacyjny
wskazał, że potwierdzeniem tego, iż strona powodowa wcześniej niż twierdzi,
wiedziała, że również strona pozwana narusza jej prawa jest fakt, iż już w dniu 27
sierpnia 2009 r. wniosła sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu
pozwanej prawa ochronnego na znak towarowy, a zatem już wtedy wiedziała, że to
4
pozwana jest osobą używającą w obrocie gospodarczym znaku towarowego
identycznego lub podobnego do jej znaku i jest podmiotem korzystającym ze
służącego stronie powodowej wzoru przemysłowego. Ustalenie przez biegłego w
sprawie X GC …/09, że to pozwana, a nie bezpośredni producent: N., czerpie
korzyści finansowe ze sprzedaży spornych produktów nie miało więc znaczenia dla
początku biegu przedawnienia.
W konsekwencji Sąd Apelacyjny uznał, że skoro wprowadzenie po raz
pierwszy do obrotu zakwestionowanego preparatu miało miejsce w dniu 27 czerwca
2008 r., a na jego opakowaniu był znak towarowy strony pozwanej, to w tym dniu
strona powodowa dowiedziała się o naruszeniu jej prawa i o tym, że prawo to
naruszyła również pozwana, a zatem termin trzyletniego przedawnienia
przewidzianego w art. 289 ust.1 p.w.p. rozpoczął bieg w tym dniu i upłynął w dniu
27 czerwca 2011 r. W chwili wniesienia pozwu w dniu 27 lipca 2011 r. roszczenia
strony powodowej były więc w całości przedawnione, gdyż czyn miał charakter
ciągły i bieg przedawnienia rozpoczął się od pierwszej chwili, gdy poszkodowany
dowiedział się o naruszeniu jego prawa i o osobie naruszyciela, bez względu na to,
jak długo trwał czyn ciągły i ile partii pozwana wprowadziła na rynek.
W skardze kasacyjnej opartej na pierwszej podstawie strona powodowa
zarzuciła naruszenie art. 289 ust.1 w zw. z art. 292 p.w.p. przez błędną wykładnię
i przyjęcie, że roszczenie o wydanie bezpodstawnie uzyskanych korzyści,
wynikające z naruszenia jej praw własności przemysłowej uległo przedawnieniu,
bez uwzględnienia daty, w której mogła uzyskać informację o naruszeniu tych
praw przez stronę pozwaną oraz przyjęcie, że w przypadku naruszenia praw
własności przemysłowej polegającego na szeregu działań o charakterze ciągłym,
bieg terminu przedawnienia należy liczyć od daty pierwszego naruszenia praw,
podczas gdy wykładnia literalna i funkcjonalna art. 289 ust. 1 p.w.p. prowadzi do
wniosku, że działanie takie należy traktować jako sekwencję poszczególnych
naruszeń i liczyć początek biegu terminu przedawnienia oddzielnie dla każdego
z nich. Zarzuciła też naruszenie art. 5 k.c. przez jego niezastosowanie, mimo
że podniesienie przez stronę pozwaną zarzutu przedawnienia naruszało
w okolicznościach sprawy zasady współżycia społecznego.
5
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W rozpoznawanej sprawie istotę sporu stanowiła kwestia przedawnienia
roszczenia strony powodowej przewidzianego w art. 296 ust. 1 p.w.p. o wydanie
korzyści uzyskanych bezpodstawnie przez pozwaną w wyniku naruszenia praw
ochronnych powoda na znak towarowy i wzór przemysłowy. Jego rozstrzygnięcie
wymagało zatem dokonania wykładni art. 289 ust. 1 p.w.p, mającego w sprawie
odpowiednie zastosowanie (art. 292 p.w.p.). Zgodnie z powyższym przepisem
roszczenia z tytułu naruszenia praw własności przemysłowej ulegają przedawnieniu
z upływem trzech lat a bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym
uprawniony dowiedział się o naruszeniu swego prawa i o osobie, która je naruszyła,
oddzielnie co do każdego naruszenia. Jednakże w każdym przypadku roszczenie
przedawnia się z upływem pięciu lat od dnia, w którym nastąpiło naruszenie patentu
lub prawa do wzoru przemysłowego czy znaku towarowego.
W rozpoznawanej sprawie Sąd Apelacyjny przyjął, że zarzucane naruszenie
praw strony powodowej miało charakter ciągły, gdyż polegało na zleceniu
wytwarzania przez pewien okres zakwestionowanych preparatów w ilości
pozwalającej na stałą sprzedaż w wielu niewielkich dawkach oraz na ich
wprowadzaniu do obrotu. Tymczasem, co należy podkreślić, w sprawie brak
jakichkolwiek ustaleń faktycznych w tym przedmiocie, podobnie jak nie zostało
wyjaśnione w jaki sposób pozwana korzystała z naruszenia praw powoda oraz co
obejmuje dochodzona pozwem kwota, w szczególności czy są to korzyści uzyskane
przez pozwaną jednorazowo w określonym dniu, czy też uzyskane przez pewien
czas, a jeżeli tak to przez jaki okres czasu, czy wreszcie są to korzyści uzyskane
kilka razy w różnych oddzielnych datach. Wprawdzie strona powodowa w skardze
kasacyjnej nie zakwestionowała stanowiska Sądu Apelacyjnego co do charakteru
naruszenia jako czynu ciągłego, jednak brak jakichkolwiek ustaleń faktycznych
w tym przedmiocie, podobnie jak w przedmiocie korzyści uzyskanych przez
pozwaną i zakresu zgłoszonego roszczenia, nie pozwala na ocenę, czy
rzeczywiście naruszenie miało charakter czynu ciągłego, a więc jednego czynu
bezprawnego tworzącego pewną zamkniętą w sobie całość, polegającego na
jednokrotnym wkroczeniu w cudze prawa przez wytwarzanie zakwestionowanych
produktów trwające nieprzerwanie dłuższy, określony czas, czy też naruszenie
6
praw strony powodowej polegało na wielokrotnym, dokonywanym z przerwami
i pozwalającym się odgraniczyć w czasie i przestrzeni jedno od drugiego,
produkowaniu i wprowadzaniu do sprzedaży zakwestionowanego preparatu, a więc
stanowiło wielość oddzielnych naruszeń, tworzących kilka odrębnych czynów
bezprawnych.
Na rozróżnienie to w związku z wykładnią art. 57 prawa wynalazczego
z 1962 i art. 54 ustawy o wynalazczości z 1972 r., zwrócił już uwagę Sąd
Najwyższy w powołanym przez Sąd Apelacyjny wyroku z dnia 30 kwietnia 1974 r.
II CR 161/74. Jednak, wbrew stanowisku Sądu Apelacyjnego, nie przyjął,
że w sytuacji naruszenia stanowiącego jeden czyn ciągły, bieg przedawnienia
wyznacza pierwsza chwila, w której poszkodowany dowiedział się o czynie
i o osobie odpowiedzialnej, lecz przeciwnie - stwierdził, że w przypadku,
gdy naruszenie prawa polega na wytwarzaniu określonych przedmiotów przez
dłuższy okres, w grę wchodzi jedno naruszenie o charakterze ciągłym i w takiej
sytuacji bieg przedawnienia roszczeń rozpoczyna się od dnia ustania stanu
ciągłego stanowiącego naruszenie prawa, a nie od dnia zaistnienia stanu
bezprawnego, jak przyjął Sąd Apelacyjny.
Stanowisko Sądu Najwyższego zajęte w powyższym wyroku spotkało się
z krytyką w literaturze, jako tolerujące bezczynność uprawnionego, który, mimo
ciągłego naruszania jego praw, może w istocie czekać nawet wiele lat na
zakończenie naruszeń nie obawiając się przedawnienia roszczeń, skoro bieg
przedawnienia przy naruszaniu stanowiącym czyn ciągły rozpoczyna się dopiero od
dnia ustania tego czynu. Należy również pamiętać, że powyższe stanowisko Sądu
Najwyższego zostało wyrażone na tle przepisów prawa wynalazczego i ustawy
o wynalazczości, mających inne brzmienie niż będący ich odpowiednikiem art. 289
ust.1 p.w.p. Mianowicie zarówno art. 54 ustawy z dnia 19 października 1972 r.
Prawo o wynalazczości (jedn. tekst: Dz. U. z 1993 r. Nr 26, poz. 117 ze zm.), jak
i poprzedzający go art. 57 prawa wynalazczego z 1964 r. stanowiły, że roszczenia
z powodu naruszenia patentu ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat, a bieg
przedawnienia rozpoczyna się od dnia wymagalności roszczenia oddzielnie co do
każdego naruszenia. Nie określały zatem początku biegu terminu przedawnienia
w sposób wskazany w art. 289 ust. 1 p.w.p.
7
W literaturze na gruncie art. 289 ust. 1 p.w.p. jednolicie przyjmuje się,
że jeżeli uprawniony dochodzi odszkodowania lub wydania bezpodstawnie
uzyskanych korzyści, a naruszenie jego praw własności przemysłowej trwało
dłuższy czas i wynikało z wielu powtarzalnych, dających się oddzielić w czasie
i przestrzeni czynów, wówczas czyny te należy traktować jako oddzielne akty
naruszeń i zgodnie z art. 289 ust. 1 zd. 2 in fine liczyć początek biegu trzyletniego
terminu przedawnienia oddzielnie dla każdego z nich, a więc oddzielnie dla
każdego z tych czynów ustalać dzień, gdy uprawniony dowiedział się o naruszeniu
swego prawa i o osobie, która je naruszyła.
Jeżeli natomiast naruszenie praw własności przemysłowej nastąpiło
w wyniku jednorazowego, nieprzerwanego, ciągłego, trwającego dłuższy czas
wkroczenia w cudze prawa np. ciągłej produkcji i sprzedaży przedmiotów według
cudzego patentu lub wzoru, w literaturze prezentowane są generalnie trzy
stanowiska co do początku biegu trzyletniego terminu przedawnienia roszczenia
o odszkodowanie lub wydanie bezpodstawnie uzyskanych korzyści.
Pierwsze, zbieżne z przedstawionym na wstępie poglądem Sądu Najwyższego
wyrażonym w wyroku z dnia 30 kwietnia 1974 r., drugie przyjmujące, podobnie jak
Sąd Apelacyjny w rozpoznawanej sprawie, że w takiej sytuacji chodzi o jeden
bezprawny czyn o charakterze ciągłym i termin przedawnienia zaczyna biec od dnia,
gdy poszkodowany dowiedział się o pierwszym naruszeniu jego prawa i o osobie
naruszyciela, bez względu na to jak długo trwał ten czyn i kiedy się zakończył oraz
trzecie, przeważające, zgodnie z którym sytuację taką należy traktować nie jako
jeden czyn, lecz jako serię identycznych czynów popełnianych dzień po dniu i,
zgodnie z art. 289 ust. 1 zd. 2 in fine, liczyć bieg trzyletniego terminu przedawnienia
oddzielnie co do każdego naruszenia, podobnie jak w sytuacji wskazanej
na wstępie, gdy naruszenie praw własności przemysłowej trwało dłuższy czas
i wynikało z wielu, dających się oddzielić czynów. W konsekwencji należy więc
traktować oddzielnie szkodę lub bezpodstawnie uzyskane korzyści powstałe
w każdym kolejnym dniu trwania stanu bezprawnego naruszenia praw własności
przemysłowej i liczyć początek biegu trzyletniego przedawnienia każdego kolejnego
dnia, według zasad wskazanych w art. 289 ust. 1 zd. 2 p.w.p. Przedmiotem
roszczenia o wydanie bezpodstawnie uzyskanych korzyści może być zatem kwota
8
wzbogacenia za wszystkie kolejne dni naruszania prawa, co do którego
nie nastąpiło jeszcze przedawnienie.
To ostatnie stanowisko, zdaniem Sądu Najwyższego w obecnym składzie,
uwzględnia w sposób najpełniejszy zarówno literalne brzmienie art. 289 ust. 1
p.w.p., jak i jego funkcję i cel. Przepis ten bowiem stanowi wprost, że początek
biegu przedawnienia należy liczyć oddzielnie w stosunku do każdego naruszenia,
a niewątpliwie przy naruszeniu ciągłym, każdego dnia całego okresu dochodzi do
naruszenia prawa osoby uprawnionej. Taka wykładnia odpowiada także celowi
ochrony praw własności przemysłowej oraz funkcji przedawnienia zarówno
z punktu widzenia uprawnionego jak i sprawcy. Z jednej strony nie pozwala na to,
by uprawniony zwlekał z wytoczeniem powództwa czekając na zakończenie stanu
naruszania jego praw, co mogłoby występować przy przyjęciu stanowiska
przedstawionego jako pierwsze, z drugiej zaś strony nie dopuszcza do tego
by sprawca mógł bezkarnie naruszać czynem ciągłym cudze prawa po upływie
3 lat od dnia, w którym uprawniony dowiedział się o pierwszym naruszeniu
i o osobie sprawcy, do czego mogłoby prowadzić przyjęcie stanowiska
przedstawionego jako drugie.
Dalszą kwestią sporną w rozpoznawanej sprawie było to, jak należy
rozumieć przewidzianą w art. 289 ust. 1 zd. 2 p.w.p. przesłankę początku biegu
przedawnienia w postaci dowiedzenia się uprawnionego o osobie, która naruszyła
jego prawo. Trafnie wskazuje się w literaturze i orzecznictwie, że „dowiedzenie się”
o osobie, która naruszyła prawa własności przemysłowej następuje wtedy, gdy
poszkodowany ustalił w sposób pewny podmiot mający być pozwanym w sprawie
(porównaj między innymi wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 marca 2005 r., II CK
468/04, nie publ.). W świetle takiej wykładni nie można podzielić stanowiska Sądu
Apelacyjnego, że powód już w dniu 27 czerwca 2008 r., a więc w chwili pierwszego
przekazania do sprzedaży produktu przez producenta N., mógł stwierdzić, iż także
strona pozwana korzysta z jego praw własności przemysłowej, gdyż na opakowaniu
przedstawione było jej logo. Z tego faktu nie wynika bowiem wprost i bez wątpienia
wniosek, że strona pozwana korzysta z praw powoda. Mogło bowiem mogło dojść
tylko do przekazania przez pozwaną spółce N. prawa do posługiwania się jej logo
(jak zresztą początkowo twierdziła N.). Podobnie z faktu, że strona powodowa
9
zaskarżyła do Urzędu Patentowego decyzję o przyznaniu stronie pozwanej prawa
ochronnego na znak „.”, nie można wyprowadzić wprost wniosku, iż wiedziała, że
pozwana osiąga korzyści z produkcji i sprzedaży zakwestionowanego preparatu.
Do zaskarżenia decyzji wystarczyła bowiem świadomość tego, że pozwana
uzyskała prawo ochronne na znak towarowy „L.”, z czego jednak nie wynika, iż
produkuje lub osiąga korzyści z produkcji i sprzedaży zakwestionowanego
preparatu.
Niezależnie od tego trzeba też stwierdzić, że w sprawie nie zostało w istocie
wyjaśnione ani ustalone w jaki sposób pozwana osiągała korzyści z naruszania
praw własności przemysłowej przysługujących stronie pozwanej, w szczególności,
czy była sprawcą naruszenia praw powoda, czy też osobą, która świadomie
skorzystała z wyrządzonej powodowi szkody. Zgodnie z art. 422 k.c. za szkodę
odpowiada nie tylko jej bezpośredni sprawca, lecz między innymi także ten, kto
świadomie skorzystał z wyrządzenia drugiemu szkody. Przepis ten ma
zastosowanie także do roszczeń wynikających z naruszenia praw własności
przemysłowej, w tym do przewidzianego w art. 296 ust. 1 p.w.p. roszczenia
o wydanie bezpodstawnie uzyskanych korzyści. W stosunku do takiej osoby bieg
przedawnienia, zgodnie z art. 289 ust. 1 p.w.p., rozpoczyna się z chwilą
dowiedzenia się uprawnionego o tej osobie i jej działaniach. Brak ustaleń
faktycznych co do charakteru działań strony pozwanej w procesie naruszania praw
własności przemysłowej powoda oraz wskazany na wstępie brak ustaleń co do
zakresu czasowego i przedmiotowego roszczeń powoda, nie pozwala na
ostateczną ocenę kwestii ich przedawnienia. Jednakże podważenie dokonanej
przez Sąd Apelacyjny wykładni art. 289 ust. 1 p.w.p. prowadzi do uznania za
zasadny kasacyjnego zarzutu naruszenia tego przepisu.
W tej sytuacji na obecnym etapie postępowania, odniesienie się do
kasacyjnego zarzutu naruszenia art. 5 k.c. wymaga jedynie stwierdzenia, że choć
strona powodowa w postępowaniu przed sądami powszechnymi nie powołała się
na ten przepis w odpowiedzi na zarzut przedawnienia roszczenia, to jednak Sąd
Apelacyjny miał obowiązek rozważenia również tej kwestii, jako należącej do
zakresu stosowania przepisów prawa materialnego, w czym nie jest związany
zarzutami apelacyjnymi (porównaj także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 maja
10
2013 r., IV CSK 660/12, nie publ., dotyczący stosowania przez sąd art. 5 k.c.
z urzędu). Mógł i powinien oceny takiej dokonać jedynie w oparciu o twierdzenia
i dowody przedstawione przez strony, a więc rozważając między innymi twierdzenia
i dowody zgłoszone przez stronę powodową, dotyczące powiązań pozwanej spółki
ze spółką N. i ukrywania tych powiązań przez obie spółki, trudności z ustaleniem
współpracy spółek oraz sposobu działania w zakresie wykorzystania praw
własności przemysłowej powoda a także wszystkich innych okoliczności
powołanych przez strony w tym przedmiocie. Ponieważ Sąd Apelacyjny tego nie
uczynił, trudno odeprzeć kasacyjny zarzut naruszenia art. 5 k.c.
Biorąc wszystko to pod uwagę Sąd Najwyższy na podstawie art. 39815
k.p.c.
oraz art. 108 § 2 w zw. z art. 391 § 1 i art. 39821
k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok
i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania
i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.