sygn. I AGa 107/23 25 lutego 2026 Sąd Apelacyjny w Krakowie

Wyrok z 25 lutego 2026, sygn. I AGa 107/23

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono powództwo
Przedmiot o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego
Typ sprawy sprawa cywilna
Kwota główna 15.500 zł · kwota żądania
Etap apelacja
Tryb rozprawa
Tematy
odsetki ustawowe
Role w sprawie
powód pozwany świadek Skarb Państwa cedent
Data orzeczenia 25 lutego 2026
Sąd Sąd Apelacyjny w Krakowie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Paweł Czepiel

Sygn. akt I AGa 107/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 25 lutego 2026 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Paweł Czepiel

Sędziowie: SSA Andrzej Żelazowski

SSO (del.) Wiesław Grajdura (spr.)

Protokolant: Mirosław Deja

po rozpoznaniu w dniu 25 lutego 2026 r. w Krakowie na rozprawie

sprawy z powództwa (...) spółki z o.o. w H.

przeciwko (...) Centrum (...) spółce z o.o. w A.

o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego

na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie

z dnia 11 stycznia 2023 r., sygn. akt IX GC 29/21

1.  zmienia zaskarżony wyrok w punkcie I w ten sposób, że nadaje mu treść: „oddala powództwo” i w punkcie II poprzez nadanie mu treści: „zasądza od (...) spółki z o.o. w H. na rzecz (...) Centrum (...) spółki z o.o. w (...) 10 817 (dziesięć tysięcy osiemset siedemnaście) zł tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie, liczonymi po upływie tygodnia od daty ogłoszenia prawomocnego orzeczenia w przedmiocie tych kosztów do dnia zapłaty”;

2.  zasądza od (...) spółki z o.o. w H. na rzecz (...) Centrum (...) spółki z o.o. w (...) 18 320 (osiemnaście tysięcy trzysta dwadzieścia) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie, liczonymi od daty uprawomocnienia się orzeczenia w przedmiocie tych kosztów do dnia zapłaty.

Sygn. akt I AGa 107/23

UZASADNIENIE

wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie

z dnia 25 lutego 2026 r.

Strona powodowa, (...) spółka z o. o. w H. wniosła przeciwko stronie pozwanej, (...) spółka z o. o. w A. pozew o częściowe pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego – aktu notarialnego z dnia 19.11.2009 r. (Rep. A Nr (...)) sporządzonego przez notariusza G. D., któremu Sąd Rejonowy w T. postanowieniem z dnia 31 stycznia 2018 r. ((...)) nadał klauzulę wykonalności, tj. w zakresie kwoty 204.399,85 zł.

W odpowiedzi na pozew strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania.

Wyrokiem z dnia 11 stycznia 2023 r. Sąd Okręgowy w Krakowie:

pozbawił w części wykonalności tytuł wykonawczy w postaci aktu notarialnego z dnia 19 listopada 2009 roku, Repertorium A numer (...), sporządzonego przed notariuszem G. D. w Kancelarii Notarialnej w R., któremu Sąd Rejonowy w T. postanowieniem z dnia 31 stycznia 2018 roku w sprawie o sygnaturze akt (...) nadał klauzulę wykonalności, to jest w zakresie kwoty 204.399,85 zł (punkt I);

zasądził od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 15.500 zł tytułem kosztów postępowania wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty (punkt II).

Apelację od tego wyroku wniosła strona pozwana, zaskarżając go w całości.

Skarżąca zarzuciła Sądowi I instancji:

I.  naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wydane orzeczenie, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niewłaściwą ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego;

II.  naruszenie przepisów prawa materialnego, a to:

a.  art. 65 § 2 k.c., poprzez dokonanie błędnej wykładni umowy – aktu notarialnego z dnia 24 października 2014 r. zawartej przed notariuszem L. L., Rep. (...) nr (...), polegającej na przyjęciu, iż poprzez oświadczenie o przejściu ze Skarbu Państwa na pozwaną wszelkich korzyści i ciężarów związanych z nieruchomościami będącymi przedmiotem aportu do spółki pozwanej, w tym nieruchomości, dla których prowadzone są księgi wieczyste o (...): (...), strony nie rozumiały przejścia ze Skarbu Państwa na pozwaną wierzytelności z tytułu opłaty z tytułu prawa rzeczowego użytkowania,

b.  art. 509 § 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie,

c.  art. 258 k.c. poprzez jego niezastosowanie i bezzasadne uznanie, iż powód nie jest dłużnikiem pozwanej z tytułu pokrytych przez pozwaną, a niezwróconych jej dotychczas przez powoda wydatków na nieruchomości, w tym w szczególności uiszczanych przez pozwaną podatków od nieruchomości.

Powołując się na powyższe zarzuty, strona pozwana wniosła o:

a) zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości;

b) zasądzenie od powoda na rzecz powódki kosztów procesu za obie instancje.

W odpowiedzi na apelację strona powodowa wniosła o oddalenie apelacji w całości jako bezzasadnej oraz o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości potrójnej stawki minimalnej.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

apelacja zasługiwała na uwzględnienie.

Na wstępie należy zaznaczyć, iż apelacja okazała się zasadna z uwagi na naruszenie przepisów prawa materialnego, w tym powołanego w środku odwoławczym art. 65 § 2 k.c. Zarzut naruszenia art. 233 § 2 k.p.c. był niezasadny z tego względu, że w formule, w jakiej został zgłoszony, nie tyle wskazywał na błędną ocenę dowodów z dokumentów, ile na wyciągnięcie z ich treści niewłaściwych wniosków co do oceny prawnej żądania pozwu. Zarzut ten dotyczył więc nie faktów przyjętych przez Sąd Okręgowy za podstawę faktyczną wyroku, a wniosków jurydycznych i zastosowania prawa materialnego przez ten Sąd. To co skarżący ujął więc w formalnej podstawie zaskarżenia zostanie przez Sąd II instancji poddane analizie w dalszej części uzasadnienia, kiedy to Sąd podda rozważeniu kwestie materialnoprawne.

Jeśli chodzi o fakty prawnie relewantne, to niemal w całości pozostawały one między stronami niesporne, co trafnie dostrzegł już Sąd I instancji. Sąd ten ustalił natomiast w oparciu o zeznania świadków, że Skarb Państwa i pozwana Spółka nie zawierały odrębnej umowy przelewu wierzytelności z tytułu opłat za użytkowanie (w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego, zapewne przez omyłkę, wskazano na użytkowanie wieczyste). Ustalenie to jest trafne tylko o tyle, że rzeczywiście ww. podmioty nie zawierały osobnej umowy w tym przedmiocie. Nie oznacza to jednak, że w ramach aktu notarialnego z dnia 24.10.2014 r. (Rep. (...) Nr (...)), w którym zamieszczono oświadczenie o kreacji spółki (...) (dalej jako: (...)), jak też oświadczenie o przeniesieniu własności nieruchomości wnoszonych przez Skarb Państwa (dalej jako: SP) do nowoutworzonej spółki tytułem aportu, nie zawarto także oświadczenia, którego treść i prawidłowa wykładnia, zgodna z wolą i zamiarem stron biorących udział w tej złożonej czynności, wskazuje na przeniesienie prawa do pobierania przez (...) opłat za użytkowanie, o czym szerzej w dalszej części uzasadnienia.

Apelacja okazała się zasadna z tego względu, że Sąd I instancji, pozbawiając wykonalności tytuł wykonawczy uprawniający pozwaną Spółkę (jako wierzyciela) do prowadzenia egzekucji przeciwko powodowej Spółce (jako dłużnikowi) świadczeń pieniężnych stanowiących opłaty za użytkowanie nieruchomości – (...), położonej w H. z tytułu umowy o użytkowanie z dnia 19.11.2009 r., błędnie uznał, iż wierzytelność z tytułu opłat objęta ww. tytułem wykonawczym nigdy nie przeszła na (...). Tym samy Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo opozycyjne spółki (...) (dalej jako: (...)), uznając, że było ono zasadne w świetle art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c., jako że pozwana spółka nie wykazała w toku procesu, iż wierzytelność z tytułu opłat za użytkowanie na nią przeszła.

Na wstępie należy krótko odnieść się do kwestii ciężaru dowodu, którą Sąd I instancji nie tylko miał na uwadze, ale i prawidłowo omówił w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Należy więc tylko przypomnieć, że proces opozycyjny wszczęty powództwem opartym na art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c. prowadzi wprawdzie do odwrócenia ról procesowych sytuując potencjalnego dłużnika w roli czynnej strony postępowania, nie modyfikuje jednak materialnoprawnych reguł rozkładu ciężaru dowodu w zakresie istnienia (przysługiwania) wierzytelności. Ciężar dowodu co do wykazania istnienia i wysokości wierzytelności, jak też podmiotu do niej uprawnionego) spoczywa na wierzycielu nie tylko wtedy, gdy wytacza on powództwo o zasądzenie świadczenia, lecz także gdy broni się w procesie opozycyjnym, w którym badaniu podlega istnienie (przysługiwanie) wierzytelności stwierdzonej tytułem wykonawczym niekorzystającym z prawomocności materialnej. Jeżeli powód, wytaczając powództwo opozycyjne, zaprzecza powstaniu lub wysokości wierzytelności stwierdzonej tytułem wykonawczym w postaci aktu notarialnego bądź kwestionuje, że wierzytelność taka przysługuje pozwanemu, powinność wykazania faktów uzasadniających powstanie wierzytelności czy jej przynależność do majątku pozwanego obciąża właśnie jego (por. wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2019 r., I CSK 250/18). In casu to pozwany powinien więc udowodnić okoliczności, z których wynikało powstanie na jego rzecz (przejście na niego) wierzytelności z tytułu opłaty, o której mowa w § 7 umowy użytkowania. Tak więc kluczowe dla rozstrzygnięcia o roszczeniu powoda było zbadanie i ocena prawna tego, czy poprzez zdarzenia prawne, które właściwie w pełnym zakresie były między stronami niesporne, doszło do przejścia z pierwotnego wierzyciela – Skarbu Państwa na rzecz aktualnego wierzyciela (pozwana Spółka) wierzytelności z tytułu opłaty, o której mowa w § 7 umowy użytkowania. Powodowa Spółka twierdziła, że wierzytelność nie przeszła na stronę pozwaną, gdyż wymagałoby to zawarcia umowy przelewu bądź oświadczenia SP o wniesieniu tego prawa tytułem aportu do tworzonej spółki (...). Z kolei strona pozwana finalnie utrzymywała, czemu dała także wyraz w apelacji, że doszło do przeniesienia przez SP na jej rzecz także prawa do pobierania opłaty za użytkowanie, co wynika w szczególności z treści punktu IV aktu notarialnego z 24.10.2014 r.

Sąd Apelacyjny w pierwszej kolejności zauważa, co jest między stronami niesporne, że w akcie notarialnym z dnia 24.10.2014 r. (Rep. (...) Nr (...)), w którym zamieszczono oświadczenie o kreacji spółki (...), znalazło się także oświadczenie Skarbu Państwa o przeniesieniu na rzecz (...) własności nieruchomości, w tym i tej, która znajduje się w użytkowaniu (...), które to obciążenie wyraźnie wówczas wyartykułowano. Pozostaje zatem do rozważenia, czy w związku z tego rodzaju przewłaszczeniem, gdzie „nowy” właściciel uzyskuje prawo własności rzeczy obciążonej ograniczonym prawem rzeczowym (tu: użytkowaniem), które to obciążenie musi znosić, nie dochodzi również do przeniesienia, jako immanentnie związanego z nieruchomością, prawa do pobierania opłat za użytkowanie, które są oczywistym ekwiwalentem obciążenia rzeczy w postaci znoszenia ograniczenia płynącego z ograniczonego prawa rzeczowego. Kwestia ta po raz pierwszy w relacji między stronami sporu była przedmiotem analizy i oceny prawnej sądu w sprawie o uzgodnienie treści księgi wieczystej toczącej się przed Sądem Rejonowym w (...) (sygn. akt (...)), a następnie przed Sądem Okręgowym w T. (sygn. akt (...)). Orzeczenia obu Sądów i ich uzasadnienia znajdują się w aktach sprawy. W tamtej sprawie Sąd Rejonowy, oddalając powództwo (...), wyraził stanowisko, że przeniesienie własności nieruchomości obciążonej prawem użytkowania nie skutkuje automatycznie przejściem na nabywcę rzeczy uprawnienia do opłat należnych od użytkownika. Jest to bowiem prawo samodzielne, które odrywa się niejako od rzeczy i aby nabywca rzeczy stał się uprawnionym z tytułu tej wierzytelności konieczne jest zawarcie umowy przelewu. Rozpatrując apelację od wyroku, Sąd Okręgowy w T. szeroko nie zajmował się tym zagadnieniem, gdyż nie ono było wówczas w centrum uwagi. W uzasadnieniu swojego wyroku nie podzielił ww. poglądu prawnego sądu I instancji, skoro wyraźnie zaznaczył, że nowy właściciel nieruchomości ma prawo do dochodzenia od (...) zaległych należności z tytułu opłaty za użytkowanie.

Choć ustawodawca przemilcza ten problem w kodeksowej regulacji użytkowania, powszechnie przyjmuje się, że co do zasady strony mają swobodę zastrzegania odpłatności użytkowania, chociaż ta nie należy do natury stosunku użytkowania. Właściwie wszystko zależy od funkcji użytkowania w konkretnym stosunku prawnym. W praktyce więc występuje darme użytkowanie o charakterze alimentacyjnym w stosunkach między osobami fizycznymi i odpłatne użytkowanie przysługujące rolniczym spółdzielniom produkcyjnym oraz innym osobom prawnym. W sprawie niniejszej mamy do czynienia z tym drugim przypadkiem. W ramach uwag natury ogólnej należy też podkreślić, że użytkowanie jest najszerszym spośród ograniczonych praw rzeczowych, ponieważ wyposaża użytkownika w najbardziej rozległy zakres uprawnień; najbardziej też obciąża prawo własności. Z ogólnych reguł rządzących prawem rzeczowym wynika, że użytkowanie (z uwagi na skutek erga omnes) obciąża rzecz niezależnie od tego, kto jest jej właścicielem. Kluczowe pozostaje jednak to, czy wraz z przeniesieniem własności rzeczy obciążonej tego rodzaju ograniczonym prawem rzeczowym dochodzi do przejścia na nabywcę rzeczy także uprawnienia do pobierania opłat za użytkowanie, czy też może jest tak, że prawo to ma charakter samodzielny, autonomiczny i przez to „odrywa się” od rzeczy, stając się odrębną wierzytelnością, którą uprawniony (oddający rzecz do używania w ramach użytkowania) może swobodnie dysponować, niezależnie od rozporządzania rzeczą. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie sposób zaakceptować pogląd prawny wyrażany przez stronę powodową, zaaprobowany następnie przez Sąd I instancji. Zgoda na to wprowadzałaby do obrotu prawnego trudne do przyjęcia konsekwencje. Oto bowiem byłoby możliwe, aby dana osoba uzyskiwała własność nieruchomości obciążonej użytkowaniem, a tym samym byłaby zobowiązana do znoszenia wszelkich obciążeń i ograniczeń związanych z tym prawem, nie uzyskując żadnego ekwiwalentu z tego tytułu. Tymczasem wedle reguły ogólnej właściciel rzeczy może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z niej zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy (art. 140 k.c.). W tym znaczeniu ów dochód z rzeczy należy rozumieć jako opłatę ponoszoną przez użytkownika na rzecz każdoczesnego właściciela rzeczy za to, że ten znosi korzystanie z rzeczy przez użytkownika, co z kolei ogranicza, a często uniemożliwia (jak w niniejszej sprawie) właścicielowi jakiekolwiek jej posiadanie i wykorzystywanie czy to w sferze pożytków cywilnych, czy pożytków naturalnych. W takiej sytuacji opłata za użytkowanie, jeśli strony umowy uzgodnią jej pobieranie przez właściciela rzeczy, stanowi swoisty ekwiwalent pieniężny za możliwość korzystania przez użytkownika, z wyłączeniem innych osób (w tym i właściciela), z nieruchomości. Wynagrodzenie tak ustalone niewątpliwie służy zrekompensowaniu właścicielowi utraty (ograniczenia) w jakiejś części przysługującej mu do nieruchomości wiązki praw wypływających z prawa własności, choćby w postaci utraty stałego dopływu kwot możliwych do uzyskania z tytułu pożytków cywilnych. Ta podstawowa funkcja i cel opłaty za użytkowanie przejawia się w wyrównaniu swoistego uszczerbku właściciela gruntu, powstałego w następstwie ograniczeń płynących z użytkowania. Ze względu na powyższe opłata pobierana przez właściciela rzeczy od jej użytkownika jest na tyle mocno związana z atrybutem bycia właścicielem rzeczy, że prawo do jej pobierania przechodzi wraz z własnością rzeczy na każdego jej nabywcę. Nie odnosi się to zresztą tylko do tego ograniczonego prawa rzeczowego. Pobodnie byłoby np. w przypadku przeniesienia własności nieruchomości obciążonej służebnością gruntową, gdyby wciąż na właścicielu nieruchomości władnącej spoczywał obowiązek zapłaty wynagrodzenia za ustanowienie służebności, które strony, w ramach swobody umów, ukształtowałyby jako świadczenie okresowe. Gdyby przyjąć rozwiązanie przeciwne, nie tylko naruszałoby to istotę prawa własności, ale prowadziłoby wręcz do trudnych do zaakceptowania rezultatów. Nie można by przecież wykluczyć, że dotychczasowy właściciel, skoro dysponuje niezależną i samodzielną wierzytelnością z tytułu opłat za użytkowanie rzeczy, przeniósłby jej własność na rzecz jednego podmiotu, natomiast prawo opłat przelałby na rzecz zupełnie innej osoby. W ten sposób równocześnie ów cesjonariusz dysponowałby określonym prawem majątkowym, zaś właściciel byłby uprawniony do rzeczy obciążonej użytkowaniem, z której nie może jednak korzystać i nie może uzyskiwać żadnego ekwiwalentu za to ograniczenie. Nie można by też wykluczyć i takiej sytuacji, gdzie prawo do opłaty za użytkowanie (jako samodzielna wierzytelność) zostałoby przeniesione na użytkownika, co doprowadziłoby do jego wygaśnięcia (konfuzja). Z opisanych wyżej względów Sąd II instancji doszedł do przekonania, że (...) jako właściciel nieruchomości obciążonych prawem użytkowania jest też uprawniony do pobierania z tytułu tego obciążenia opłat, o jakich mowa w § 7 umowy użytkowania. Tym samym jest również uprawnionym wierzycielem do ich egzekwowania na podstawie wymienionego na wstępie tytułu wykonawczego.

Nawet gdyby jednak nie podzielić przedstawionego wyżej poglądu o przejściu prawa do opłaty jako w swoisty sposób związanego z prawem własności nieruchomości, należy zgodzić się z apelującym, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie daje pełne i przekonywające podstawy do stwierdzenia, iż zamiarem i wolą stron umowy przeniesienia własności nieruchomości, sporządzonej aktem notarialnym z 24.10.2014 r., tj. Skarbu Państwa i nowopowstałej spółki (...) było, aby wraz z nieruchomościami przeszły na spółkę wszelkie nie tylko ciężary związane z rzeczą, ale i korzyści, czemu strony dały jasny i jednoznaczny wyraz w punkcie IV ww. umowy. W ocenie Sądu Apelacyjnego wykładnia tego postanowienia umownego w sposób zgodny z regułą interpretacyjną zapisaną w art. 65 § 2 k.c. prowadzi w sposób oczywisty do takiego właśnie wniosku. Należy zauważyć, że w świetle powołanego przepisu podstawową dyrektywą wykładni jest przypisanie oświadczeniu sensu, jaki z treścią komunikatu wiązać mógł potencjalny, racjonalny odbiorca. Decyduje przy tym nie indywidualny, lecz normatywny punkt widzenia odbiorcy oświadczenia, który z należytą starannością wymaganą w obrocie dokonuje interpretacji, zmierzającej do odtworzenia treści myślowej składającego oświadczenie (por. wyrok SN z 20.2.2003 r., I CKN 7/01). Najczęściej ustalenie sensu wypowiedzi odbywać będzie się przez odwołanie do reguł znaczeniowych języka potocznego, dlatego pojęciom niezdefiniowanym przez składającego oświadczenie należy nadać sens przyjęty w języku potocznym (por. uzasadnieniu uchwały SN z 16.9.1993 r., III CZP 126/93, OSNCP 1994, Nr 5, poz. 98). Ustalenie zamiaru stron może zostać dokonane na podstawie m.in. działań podejmowanych przez strony w celu wykonania umowy (zob. uzasadnienie wyroku SN z 18.7.1980 r., I CR 236/80, OSNCP 1981, Nr 5, poz. 80). Należy przy tym podkreślić, że zgodny zamiar stron ustalany jest na chwilę składania oświadczeń woli. Ze względu na własne interesy i zmiany sytuacji gospodarczej strona może zmodyfikować swoje zamierzenia i oczekiwania. Zmiana taka nie ma jednak znaczenia z perspektywy interpretacji umowy (zob. wyrok SN z 27.1.2004 r., II CK 395/02). Z kolei cel umowy to stan rzeczy, jaki, zgodnie z intencją stron, ma zostać osiągnięty w wyniku jej prawidłowego wykonania (por. wyrok SN z 21.12.2010 r., III CSK 47/10).

Mając powyższe na uwadze, należy w procesie interpretacji tego, co strony umowy z 24.10.2014 r. chciały osiągnąć i jaki cel zrealizować, uwzględnić całokształt wielu okoliczności jakie zaistniały zarówno w dniu sporządzenia ww. umowy, jak i po tej dacie. Kluczowe jest tu stwierdzenie, że mocą tej umowy SP przenosił na inny podmiot, który zresztą sam wcześniej wykreował, własność określonych nieruchomości, w tym i działek nr (...) i (...), położonych w H.. Należy zauważyć, że nieruchomości te w samym akcie notarialnym wyraźnie opisano z uwzględnieniem także ich obciążenia prawem użytkowania. W tym kontekście stwierdzenie o przejściu na nowopowstałą Spółkę „korzyści i ciężarów związanych z nieruchomościami” oznaczać musiało przejście wszelkich korzyści i ciężarów, skoro same strony nie wprowadziły tu żadnych ograniczeń czy specyfikacji. Skoro strony nie zdefiniowały też w umowie słowa „korzyści”, należy sięgnąć do jego znaczenia w języku potocznym. To zaś oznacza, że wszelkie profity płynące z nieruchomości, a więc także opłatę związaną z jej oddaniem w użytkowanie. Nie bez znaczenia w tym kontekście jest zapewne bezpośrednie „sąsiedztwo” tych dwóch słów: „korzyści i ciężary”. To co zdaje się wynikać jednoznacznie z treści umowy zostało później potwierdzone sposobem jej wykonywania przez każdą ze stron, a także, co szczególnie istotne, również przez użytkownika. Tak więc SP przestał „interesować” się tym, czy opłaty są wnoszone, a jeśli wzywał użytkownika do ich uiszczenia, to tylko za czas sprzed umowy z 24.10.2014 r. Znajduje to swoje potwierdzenie w pismach Prezydenta Miasta H. z dnia 8 lutego 2021 (k. 257) i z dnia 20.10.2021 r. (k.431). Z kolei (...) przyjmował od 2014 r. opłaty od (...) i wystawiał faktury VAT ich dotyczące, a w sytuacji, gdy powodowa Spółka zaprzestała płatności wzywał ja do ich uiszczenia oraz korzystał z zawartej w umowie użytkowania procedury wypowiedzenia (dokumentacja zalegająca na k. 146 do 156). Wreszcie, co szczególnie ważne, sam użytkownik – powodowa Spółka po zawarciu umowy z 24.10.2024r. świadczyła kwoty wynikające na z umowy użytkowania na rzecz pozwanej Spółki jako podmiotu uprawnionego do ich uzyskiwania praktycznie aż do początku 2016 r. Później zaprzestała tego czynić, ale nie z tego względu, że kwestionowała uprawnienie (...), lecz z przyczyn wynikających z jej sytuacji finansowej. Jednoznacznie jednak wyraziła wobec (...) swoje stanowisko co do tych należności, a wręcz uznała swój dług w tym zakresie (pismo pełnomocnika (...) z 27 listopada 2017 r., k. 156). Z analizy materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika więc, że wszystkie zainteresowane podmioty (Skarb Państwa, (...) i (...)) w taki sam sposób rozumiały treść punktu IV umowy z 24.10.2014 r. i konsekwencje wniesienia przez SP nieruchomości obciążonych prawem użytkowania jako aportu do (...), w tym także co do opłaty związanej z tym użytkowaniem. Zmiana tego podejścia nastąpiła tylko u powodowej Spółki, a stało się to dopiero w następstwie lektury uzasadnienia wyroku Sądu Rejonowego w T. z dnia 11.12.2019 r. ((...)).

Mając powyższe na względzie, Sąd Apelacyjny stwierdza, że nawet gdyby uznać, że prawo do opłaty za użytkowanie nie przeszło wraz z rzeczą na nowego jej właściciela ((...)) jako uprawienie immanentnie związane z nieruchomością, to mocą umowy z 24.10.2014 r. Skarb Państwa przeniósł to prawo (wierzytelność) na rzecz (...), czemu dał wyraz w oświadczeniu zawartym w punkcie IV tej umowy. Nie ma przy tym znaczenia dla ważności i skuteczności tego przelewu podnoszona przez powoda okoliczność, że w umowie tej za SP działał nie właściwy wojewoda, a Minister Skarbu Państwa. W tej sytuacji (...) pozostaje uprawnionym do pobierania opłaty, a więc także wierzycielem do jej egzekwowania w oparciu o wskazany na wstępie tytuł wykonawczy.

Na koniec należy odnieść się jeszcze krótko do tego, że rzeczony tytuł wykonawczy został w niewielkiej części pozbawiony już wykonalności (co do kwoty 1500 zł), co nastąpiło na skutek wyroku Sądu Rejonowego w T. z dnia 26.03.2021 r. (sygn. akt (...)), który stał się prawomocny wobec oddalenia apelacji (...) przez Sąd Okręgowy wK. (wyrok z 21.09.2022 r., (...)). Otóż należy wskazać, że wyrok ten nie wiąże innych sądów, a więc także Sądu Apelacyjnego w Krakowie w tym aspekcie, że nie przesądza o tym, iż rozstrzygnięcie co do „pozostałej części” tytułu wykonawczego powinno mieć taki sam kształt. Należy podkreślić, że w orzecznictwie SN kwestia zakresu mocy wiążącej orzeczenia, a w szczególności mocy wiążącej orzeczenia rozstrzygającego o części roszczenia z tego samego stosunku prawnego, jest sporna. Sąd Apelacyjny utożsamia się z tym nurtem orzecznictwa, zgodnie z którym związanie prawomocnym orzeczeniem dotyczy ostatecznego rezultatu rozstrzygnięcia wyrażonego w sentencji, a nie przesłanek, które do niego doprowadziły. W ramach tego poglądu przyjmuje się, że ustalenia faktyczne i ocena prawna wyrażone w jednej sprawie nie są wiążące dla sądu rozpoznającego inną sprawę (zob. postanowienie SN z 7 lipca 2021 r., III CSKP 103/21, OSNC 2022, nr 1, poz. 11; postanowienie SN z 29 października 2021 r., III CZP 64/20; wyrok SN z 13 maja 2021 r., V CSKP 73/21, OSNC 2022, nr 2, poz. 19; uchwałę SN z 8 listopada 2019 r., III CZP 27/19, OSNC 2020, nr 6, poz. 48; wyrok SN z 26 kwietnia 2019 r., V CSK 80/18; por. też uchwałę SN z 27 października 2021 r., III CZP 109/20, OSNC 2022, nr 4, poz. 38).

Mając zatem na względzie przywołane wyżej okoliczności faktyczne i prawne, należało uznać apelację strony pozwanej za w pełni uzasadnioną, a w konsekwencji tego zmienić zaskarżony wyrok poprzez oddalenie powództwa i zasądzenie na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania w pierwszej instancji, o czym orzeczono w punkcie 1. sentencji wyroku.

O kosztach postępowania Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w punkcie 2. sentencji wyroku, zasądzając na pozwanej Spółki kwotę 18 320 zł. Na kwotę tę złożyła się opłata od apelacji oraz wynagrodzenie pełnomocnika profesjonalnego w stawce ustalonej wedle odpowiednich przepisów rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie.