sygn. II Ca 1057/25 18 grudnia 2025 Sąd Okręgowy w Kielcach

Postanowienie z 18 grudnia 2025, sygn. II Ca 1057/25

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono apelację
Przedmiot o rozgraniczenie
Typ sprawy sprawa nieprocesowa
Etap apelacja
Tryb rozprawa
Tematy
dział spadku
Role w sprawie
powód pozwany świadek Skarb Państwa biegły
Data orzeczenia 18 grudnia 2025
Sąd Sąd Okręgowy w Kielcach
Wydział II Wydział Cywilny Odwołaczy
Przewodniczący Sędzia Mariusz Broda

Sygn. akt II Ca 1057/25

POSTANOWIENIE

Dnia 18 grudnia 2025 r.

Sąd Okręgowy w Kielcach II Wydział Cywilny Odwoławczy

w składzie następującym:

Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego Mariusz Broda

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 grudnia 2025 r. sprawy

z wniosku Ł. D.

z udziałem D. X. (1), Skarbu Państwa (...) w D.

o rozgraniczenie

na skutek apelacji uczestnika D. X. (1) oraz apelacji wnioskodawcy Ł. D.

od postanowienia Sądu Rejonowego w Sandomierzu

z dnia 11 marca 2025 r. sygn. akt I Ns 361/17

postanawia:

1. zmienić zaskarżone postanowienie w punkcie I (pierwszym) w całości i dokonać rozgraniczenia nieruchomości położonych w C., Gmina S.:

a) w zakresie obejmującym działkę o numerze ewidencyjnym (...), będącą własnością D. X. (1), mającą urządzoną księgę wieczystą (...), z działką o numerze ewidencyjnym (...), będącą własnością Ł. D., mającą urządzoną księgę (...) – według linii koloru różowego, wyznaczonej punktami (...) – na szkicu granicznym biegłego sądowego geodety inż. Ł. W., sporządzonym w dniu 4 listopada 2025 roku, wpisanym do ewidencji materiałów państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego w dniu 17 listopada 2025 roku, pod numerem (...).(...).(...).(...),

b) w zakresie obejmującym działkę o numerze (...), będącą własnością D. X. (1), mającą urządzoną księgę (...), z działkami o (...), będącą własnością Ł. D., mającą urządzoną (...) oraz o numerze ewidencyjnym (...), będącą własnością Ł. D., mającą urządzoną (...) - według linii koloru różowego, wyznaczonej punktami (...) (...)) - na szkicu granicznym biegłego sądowego geodety inż. Ł. W., sporządzonym w dniu 4 listopada 2025 roku, wpisanym do ewidencji materiałów państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego w dniu 17 listopada 2025 roku, pod numerem (...).(...).(...).(...);

2. oddalić obie apelacje w pozostałych częściach;

3. orzec, że Ł. D. i D. X. (1) ponoszą we własnym zakresie koszty swojego udziału w postępowaniu apelacyjnym;

4. nakazać pobrać od Ł. D. kwotę 395,58 (trzysta dziewięćdziesiąt pięć 58/100) złotych oraz od D. X. (1) kwotę 395,58 (trzysta dziewięćdziesiąt pięć 58/100) złotych, na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Kielcach, tytułem kosztów sądowych w postępowaniu apelacyjnym.

Sygn. akt II Ca 1057/25

UZASADNIENIE

Postanowieniem z dnia 11 marca 2025 r. Sąd Rejonowy w Sandomierzu:

- w pkt I dokonał rozgraniczenia nieruchomości składającej się z (...) położonych w C., gmina S., dla której Sąd Rejonowy w Sandomierzu prowadzi księgę wieczystą o nr (...), z nieruchomościami składającymi się z działek: o (...) położonych w C., gmina S., dla której Sąd Rejonowy w Sandomierzu prowadzi (...) o (...) oraz z działki o (...), położonej w C., gmina S., dla której Sąd Rejonowy w Sandomierzu prowadzi księgę wieczystą o nr (...) - według linii oznaczonej kolorem żółtym przebiegającej pomiędzy punktami (...) na mapie sporządzonej przez biegłego geodetę Ł. W., w dniu 28 stycznia 2025 roku, przyjętej do Powiatowego Ośrodka (...) Starostwa Powiatowego w D. dnia 06 lutego 2025 roku pod numerem ewidencyjnym (...).(...).(...);

- w pkt II nakazał ściągnąć od wnioskodawcy Ł. D. na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w Sandomierzu kwotę 6379,66 zł (sześć tysięcy trzysta siedemdziesiąt dziewięć, 66/100) złotych, tytułem zwrotu wydatków poniesionych tymczasowo w toku postępowania przez Skarbu Państwa;

- w pkt III nakazał ściągnąć od uczestnika D. X. (1) na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w Sandomierzu kwotę 4879,66 zł (cztery tysiące osiemset siedemdziesiąt dziewięć, 66/100) tytułem zwrotu wydatków poniesionych tymczasowo w toku postępowania przez Skarbu Państwa;

- w pkt IV orzekł, że w pozostałym zakresie wnioskodawca i uczestnik ponieśli koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie.

Sąd pierwszej instancji ustalił następujący stan faktyczny:

Wnioskodawca Ł. D. jest właścicielem nieruchomości składającej się z (...) położonych w C., gm. S., posiadającej urządzoną księgę wieczystą o nr (...) oraz właścicielem nieruchomości stanowiącej działkę o nr (...), posiadającą urządzoną księgę wieczystą o nr (...). Nieruchomości te graniczą od zachodu z nieruchomością stanowiącą własność uczestnika D. X. (1), składającą się z działek o nr (...) i posiadającą urządzoną księgę wieczystą o nr (...).

Wnioskodawca nabył prawo własności nieruchomości składającej się z działek o (...) na podstawie umowy przekazania gospodarstwa rolnego U.. (...)nr (...) z dnia 10.05.1989 r., którym rodzice wnioskodawcy R. D. i C. D. przenieśli na rzecz wnioskodawcy całość gospodarstwa określonego w (...), a także zbiorze dokumentów (...). Księga wieczysta dla przedmiotowej nieruchomości założona została w wyniku odłączenia ze zbioru dokumentów (...) części nieruchomości nabytej aktem notarialnym (...). Pierwotny stan prawny (...) wynika z tabeli likwidacyjnej wsi C. pod nr (...).

Wnioskodawca na podstawie w/w umowy przekazania gospodarstwa rolnego uzyskał również prawo własności działki o (...), dla której prowadzona jest księga wieczysta o nr (...). Udział w prawie własności tej nieruchomości wynoszący 50/226 umową darowizny z dnia 17 lutego 1992 roku wnioskodawca przeniósł na rzecz swojej siostry M. U., która to następnie umową darowizny z dnia 03 stycznia 2019 roku powyższy udział przeniosła zwrotnie na rzecz wnioskodawcy. Pierwotny tytuł do nieruchomości stanowił akt własności ziemi o nr (...).(...) (...)27/(...) wydany na rzecz ojca wnioskodawcy R. D..

Uczestnik D. X. (1) nabył własność nieruchomości składającej się m. in. z działek o (...), dla których prowadzona jest księga wieczysta o nr (...) na podstawie umowy darowizny (...) z dnia 21.05.2015r., mocą której rodzice uczestnika C. X. i X. X. darowali uczestnikowi nieruchomości rolne, w tym działki (...), które nabyli uprzednio od C. (1) w dniu 16.05.2003 aktem notarialnym (...). Pierwotny stan prawny nieruchomości oznaczonej (...) wynika z prawomocnego postanowienia Sądu Rejonowego w Sandomierzu wydanego w sprawie o sygn. akt. I Ns 627/02 z dnia 20.03.2003r., stwierdzającego ich nabycie z mocy prawa z dniem 04.11.1971 roku przez M. Ś. oraz Ł. Ś.. Nieruchomość została odłączona ze zbioru dokumentów (...). Działki (...) wywodzą się z wpisów w tabeli likwidacyjnej wsi C. pod numerem(...), w którym niewydzielony udział (...) wynoszący l,1197 ha z 3,51 ha wynikał z działu spadku po D. N., w ramach którego M. N. aktem notarialnym o nr (...) nabyła w/w niewydzielone 1,1197 ha od C. N., który następnie został umową sprzedaży z dnia 15.12.1972 r. zbyty na rzecz M. Ś.. Umową przekazania gospodarstwa rolnego z dnia 11.06.1990 roku Ł. i M. Ś. przekazali na rzecz C. C. (1) udział wynoszący (...) części nieruchomości o łącznej powierzchni 3,91 ha.

Graniczące ze sobą nieruchomości są niezabudowane i posiadają charakter rolniczy oraz wykorzystywane są pod uprawę drzew owocowych. Nieruchomości od strony południowej graniczą z drogą publiczną. Ogrodzone działki siedliskowe wnioskodawcy i uczestnika położone są po drugiej stronie drogi publicznej. L. krańce działek o nr ewidencyjnych (...) dochodzą do przecinającego nieruchomości w poprzek cieku wodnego stanowiącego działkę ewidencyjną nr (...). Za wspomnianym ciekiem wodnym teren wyraźnie wznosi się. Wzdłuż wschodniej części nieruchomości uczestnika D. X. (1), tj. wzdłuż działek o nr (...) od drogi publicznej aż do północnego krańca nieruchomości biegnie droga gruntowa, jej elementem jest betonowy mostek umiejscowiony nad przecinającym sąsiadujące ze sobą nieruchomości ciekiem wodnym i wybudowany przez ojca poprzedniej właścicielki nieruchomości C. (1). Nieruchomości wnioskodawcy i graniczą ze sobą na odcinku ok 650 m. Środkowy odcinek granicy pomiędzy nieruchomościami cechuje się widoczną różnica poziomów, teren na tym odcinku opada w kierunku działek wnioskodawcy.

Pierwotnie granicę pomiędzy nieruchomościami wyznaczał szpaler drzew i krzewów leszczyny biegnący od drogi publicznej do strumienia i dalej w kierunku północnym na odcinku charakteryzującym się wówczas łagodnym spadkiem terenu w kierunku działek wnioskodawcy. Na dalszym odcinku granicę wyznaczała miedza i różnica terenu, biegnąca w prostej linii do rosnącej w północnej części działek starej czereśni, która od kilkudziesięciu lat stanowiła punkt graniczny pomiędzy nieruchomościami. Na dalszym odcinku od dzikiej czereśni do północnego krańca nieruchomości granica biegła wzdłuż miedzy istniejącej w niezmienionym kształcie od kilkudziesięciu lat.

W dniu 14 września 2004 roku ówcześni właściciele działek o (...) C. X. i X. X. wystąpili przeciwko wnioskodawcy z powództwem o zakazanie wnioskodawcy czynienia przeszkód w obcięciu gałęzi i krzewów rosnących na terenie jego nieruchomości, zwisających poza granice nieruchomości powodów, wskazując że rozrastające się rośliny utrudniają przejazd sprzętu rolniczego przez teren stanowiący własność powodów nieruchomości. W sprawie tej strony w dniu 06 grudnia 2004 roku zawarły ugodę sądową na mocy której wnioskodawca zobowiązał się na własny koszt usunąć gałęzie drzew i krzewów zwisających poza granicę jego nieruchomości. W wykonaniu zobowiązania przyjętego na siebie w ugodzie sądowej wnioskodawca usunął w większości krzewy i drzewa wyznaczające uprzednio przebieg granicy pomiędzy nieruchomościami. W efekcie utraty stabilizacji zapewnionej przez rosnące tam wcześniej drzewa, grunt położony w środkowej części nieruchomości zaczął się obsuwać, skutkiem czego istniejący tam łagodny spadek terenu w stronę działki o (...) zmienił się w widoczny, stromy uskok, grunt zaś pod istniejącą tam drogą gruntową, przebiegającą przez nieruchomość uczestnika, zaczął się zapadać, prowadząc w rezultacie do zwężenia drogi. Proces zapadania gruntu został przyspieszony przez dalsze działania wnioskodawcy polegające m.in. na używania rozdrabniacza gałęzi w pobliżu powstałej skarpy oraz wykopywaniu korzeni rosnących tam wcześniej drzew. Na płaskiej części granicy zarówno na odcinku od drogi publicznej do cieku wodnego, jak i na odcinku północnym aż do dzikiej czereśni wnioskodawca i uczestnik na przestrzeni ostatnich lat przy wykorzystaniu sprzętu rolniczego oraz ręcznych kosiarek spalinowych wzajemnie ingerują w kształt linii granicznej. Nadto początkowy fragment granicy od drogi gminnej do cieku wodnego został zniekształcony przez wnioskodawcę wskutek skierowania w to miejsce wód gruntowych spływających z drogi publicznej.

W okresie kiedy nieruchomość stanowiąca (...) znajdowała się w posiadaniu C. C. (2) i jej poprzedników prawnych przebieg granicy był w pełni ustabilizowany i pomiędzy właścicielami sąsiadujących nieruchomości nie dochodziło do sporów granicznych.

W dniu 21 września 2016 roku uczestnik D. X. (1) wystąpił przeciwko wnioskodawcy Ł. D. oraz jego synom M. D. i X. D. z powództwem o ochronę naruszonego posiadania, domagając się zakazania pozwanym działań stanowiących naruszanie granicy pomiędzy nieruchomościami, a także przywrócenia naruszonego posiadania poprzez zobowiązanie pozwanych do usunięcia skarpy wytworzonej wskutek podejmowanych przez nich działań. Ostatecznie powództwo wyrokiem Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 06 września 2018 roku zostało oddalone przy przyjęciu, za niewykazane dotrzymanie przez powoda, przewidzianego w art. 344 § 2 k.c. rocznego terminu zawitego na wystąpienie z powództwem posesoryjnym.

W dniu 12 września 2017 roku uczestnik D. X. (1) złożył zawiadomienie o zakłóceniu stosunków wodnych przez wnioskodawcę ze szkodą dla gruntów sąsiednich poprzez usypanie wału ziemi wzdłuż drogi gminnej. Decyzją z dnia 28 lutego 2020 roku wójt Gminy S. nakazał wnioskodawcy usunięcie usypanego wału ziemi. Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzja z dnia 17 kwietnia 2020 roku utrzymało w mocy powyższą decyzję.

Tak ustalony stan faktyczny Sąd Rejonowy rozważył w następujący sposób:

Rozgraniczenie nieruchomości czyli ustalenie przebiegu ich granic następuje wtedy, gdy nie zostały one ustalone, chociażby były niesporne, albo gdy były już ustalone, ale stały się sporne. Ustawa z dnia 17 maja 1989 roku Prawo geodezyjne i kartograficzne (t. j. Dz. U. 2015 r., poz. 520 ze zm.) przewiduje trzy sposoby rozgraniczenia, w tym jednym z nich jest przekazanie sprawy rozgraniczeniowej przez organ administracji ogólnej do Sądu właściwego ze względu na miejsce położenia nieruchomości w związku z umorzeniem postępowania administracyjnego prowadzonego wcześniej przez ten organ w kwestii rozgraniczenia nieruchomości na podstawie art. 34 przywołanej ustawy.

Zgodnie z treścią art. 153 k.c. w sytuacji, gdy granice nieruchomości stały się sporne, ustalenie ich powinno nastąpić według stanu prawnego. Dopiero po stwierdzeniu, że stanu prawnego tj. zakresu prawa własności nie można stwierdzić, ustalenie granic powinno nastąpić według spokojnego posiadania. Gdyby zaś także i stanu spokojnego posiadania nie można stwierdzić, dopuszczalne jest ustalenie granicy „z uwzględnieniem wszelkich okoliczności”. Wskazane wyżej kryteria wyłączają się wzajemnie, stąd, gdy możliwe jest ustalenie granic pomiędzy nieruchomościami na podstawie pierwszego kryterium, niedopuszczalne jest sięganie po dalsze. Dlatego też Sąd rozpoznając sprawę, w pierwszej kolejności ustalał stan prawny granic nieruchomości będących przedmiotem niniejszego postępowania.

Jak ustalił opiniujący w sprawie biegły geodeta Ł. W. podstawą określenia przebiegu spornych granic w ewidencji gruntów i budynków jest operat nr (...) z założenia ewidencji gruntów wykonany w latach 1960-1966 przez geodetę M. J.. W oparciu o poddaną analizie dokumentację geodezyjną biegły ustalił, że w ramach prac polowych zostało wykonane ustalenie granic obrębu C. z obrębami sąsiednimi wraz z pomiarem i stabilizacją trwałą w postaci punktów granicznych (kamienne z podcentrami z butelek szklanych). Powyższe determinowało założenie punktów osnowy stabilizowanej po granicy obrębu oraz jednego ciągu przez środek wsi o stabilizacji trwałej. W dalszej kolejności geodeta J. wykonał pomiary punktów osnowy zagęszczającej celem pomiaru przebiegu ówczesnych granic posiadania - ujmowanych obecnie za granice działek ewidencyjnych. Trudny teren urozmaicony dużymi deniwelacjami wymagał wykonania pomiarów ciągów o krótkich bokach, co zdecydowanie obniżało dokładności pomiarów granic. W odniesieniu do granicy spornej pomiar wykonano w oparciu o (...) linii pomiarowych: I - pomiędzy punktami (...) -(...) niestabilizowanymi po drodze przez wieś, II - pomiędzy punktami (...)-(...) niestabilizowanymi, po południowej stronie strumienia, III - pomiędzy punktami (...)-(...) niestabilizowanymi na wysokości początku sadu D. X. (1), IV - pomiędzy punktami (...) (...) stabilizowanymi około 570m od południowego końca spornej granicy, V - pomiędzy punktami (...) stabilizowanymi na granicy ze wsią F.. Należy też wskazać, iż linie 1,II i III stanowiły części ciągów pomiarowych niestabilizowanych których rozpoczynały się na granicy ze wsią S., a kończyły się na granicy ze wsią B.. Biegły stwierdził, że dokładność położenia punktów na liniach pomiarowych uzależniona została od pomiaru punktów nawiązań ( początek i koniec), a także wszystkich pomiarów osnowy na liniach pomiarowych. W trakcie pomiarów geodeta J. w dniach 24-26 czerwca 1960r ustalił stan władania wykazując, iż działkami (...) władał R. D. syn. A., działką (...) A. D. syn Z., a działkami (...) rodzina X. i C.. W wyniku dokonanych pomiarów opracowana została mapa ewidencji gruntów, a także określone powierzchnie działek ewidencyjnych, które były podstawą oznaczeń nieruchomości w wydanych w latach 70-tych aktach własności ziemi. Biegły ustalił ponadto, że w roku 1987 geodeta H. C. - pracownik Wojewódzkiego Biura Geodezji i Terenów Rolnych w J. wykonała prace aktualizacyjne celem odnowienia operatu ewidencji gruntów dla wsi C., jednakże. pomiary określone w operacie nr (...) miały charakter uzupełniający, a zmiany stwierdzone dotyczyły jedynie zmian w użytkach gruntowych. W ramach analizy dokumentów biegły dokonał sprawdzenia też innych dokumentów, w tym np. matrycy mapy zasadniczej, przyjmując, że niewielki zasięg pomiarów (.około 40m od drogi przez wieś) nie pozwolił na ocenę stanu posiadania. Dokonane przez biegłego czynności pomiarowe, ukierunkowane na odnalezienie punktów osnowy stabilizowanej z lat 60 tych zastabilizowanych przez geodetę J. doprowadziły do ujawnienia występowania dużych niedokładności w danych źródłowych determinujących występowanie niedokładności od 0,20 do 1,30m - w zależności od miejsca i sposobu nawiązania sieci punktów. Biegły stwierdził istnienie błędów o wartości maksymalnej w położeniu punktów około 5m w środku wsi (na. punktach (...) i (...)), które powodowały, iż wszelkie obliczenia ciągów niestabilizowanych na liniach I -III uległy radykalnemu obniżeniu jakościowemu. Powyższe determinowało określenie dokładności położenia punktów na liniach I - 1,25m, II -1,05m, III -1,00m, IV - 0,15m, V - 0,15m. Z powyższego biegły wyciągnął wniosek, iż brak jest możliwości odtworzenia pomiarów z roku 1960 utożsamianych ze stanem prawnym (z uwagi na wydane akty własności ziemi) - z wystarczającą dokładnością dla punktów granicznych (0,30m) na liniach I – III, bo na niespornym pomiędzy stronami odcinku przebiegu granicy, tj. liniach IV i V możliwości odtworzenia zostały spełnione pod względem dokładnościowym z uwagi na odkładanie miar od punktów osnowy odnalezionych, tych samych które występowały w roku 1960 w trakcie pomiarów inż. J..

Opierając się na powyższych ustaleniach biegły skonkludował, że niedokładności występujące w danych dotyczących pomiarów inż. J. z lat 60-tych nie pozwalają na określenie położenia punktów granicznych dokładniej niż do około 1 metra na odcinku od punktów na linii I do III oraz na odcinku do punktu (...) (na linii IV). Biegły stwierdził, że jako wiarygodny i prawidłowy ze stanem prawnym, należy przyjąć przebieg na odcinku od punktu (...) do (...), a zbieżność tego odcinka z aktualnym stanem posiadania
pozwala wnioskować, iż stan ten nie uległ zmianom od 1960r. Wnioski zawarte w opinii pisemnej biegły podtrzymał w treści ustnej opinii uzupełniającej.

Uzyskane w toku postępowania zdjęcia fotogrametryczne nie dostarczyły niezbędnych danych pozwalających odtworzyć przebieg granic władania sąsiadującymi ze sobą nieruchomościami w przeszłości, a to z przyczyn wskazanych przez biegłego z zakresu geodezji w złożonej przez niego na rozprawie w dniu 15 marca 2024 roku ustnej opinii.

Jak ustalono działki o (...) były przedmiotem toczących się postępowań prowadzonych na podstawie ustawy z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych, zatem w pierwszej kolejności należało ustalić zakres samoistnego posiadania przedmiotowych nieruchomości na dzień 4 listopada 1971 r., który wyznaczał stan prawny w rozumieniu art. 153 k.c. Wątpliwości dotyczące stanu prawnego granic nieruchomości wynikające z niemożności odtworzenia pierwotnego przebiegu granic w oparciu o dostępną dokumentację geodezyjną nie uzasadniają stosowania dalszych kryteriów rozgraniczenia, które można zastosować dopiero wtedy, gdy stanu prawnego nie da się ustalić (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 2 grudnia 2015 r., IV CSK 109/15, nie publ.). Punktem wyjścia więc do określenia aktualnego stanu prawnego przebiegu granic było zatem ustalenie stanu posiadania nieruchomości na dzień 4 listopada 1971 roku, a następnie rozważenie możliwości zmiany przebiegu granic w wyniku zmian własnościowych wynikających z zasiedzenia przygranicznych pasów gruntu. Odtworzenie stanu posiadania na datę wejścia w życie ustawy uwłaszczeniowej zostało dokonane w oparciu o zeznania świadka poprzedniej właścicielki nieruchomości należącej obecnie do uczestnika D. C.. Świadek w złożonych przez siebie zeznaniach opisała przebieg spornej granicy (k: 377 – 379) i co najistotniejsze była w stanie wskazać ją na gruncie podczas oględzin przeprowadzonych z jej udziałem w dniu 18 kwietnia 2024 roku (k: 682 – 683). Świadek zaznaczyła w złożonych przez siebie zeznaniach, że użytkowała nieruchomość sąsiadującą z nieruchomością wnioskodawcy od 1984 roku, a od roku 1991 była jej formalnym właścicielem. Wcześniej zaś nieruchomość ta znajdowała się we władaniu jej ojca, który wszedł w jej posiadanie w latach 70 – tych. Znamienne w niniejszej sprawie było to, że zarówno sam wnioskodawca, jak i zawnioskowani przez niego świadkowie w osobach T. D. i H. G. zgodnie podawali, że w czasach użytkowania nieruchomości sąsiedniej przez C. C. (1) oraz jej ojca przebieg granic był jasny, niesporny i niezmienny, zaś konflikt graniczny rozpoczął się w momencie przejęcia nieruchomości przez rodzinę X.. Powyższa okoliczność powoduje, że przedstawiony przez świadka przebieg linii granicznej z odniesieniem do pozostałych trwałych elementów pozwalających ją umiejscowić na gruncie w postaci betonowego mostka, pnia rosnącego w granicy wyciętego przez wnioskodawcę drzewa oraz starej czereśni rosnącej na północnym obszarze spornej granicy mógł być poczytany za odpowiadający zakresowi władztwa nad nieruchomością aktualnie należącą do uczestnika w dacie wejścia w życie ustawy uwłaszczeniowej. Przedstawiony podczas oględzin przebieg linii granicznej świadek stanowczo i konsekwentnie potwierdziła podczas uzupełniającego przesłuchania na rozprawie w dniu 25 października 2024 roku (k: 770 – 771). Sąd ocenił zeznania świadka jako zasługujące na wiarę. Świadek była osobą obcą, nie skonfliktowaną z żadną ze stron, jej zeznania była zaś spójne i konsekwentne. Podnoszone pod adresem złożonych przez świadka zeznań ze strony wnioskodawcy zarzuty o ich stronniczy charakter nie zasługiwały na uwzględnienie, zważywszy na fakt, że przedstawiona przez świadka wersja przebiegu linii granicznej pomiędzy nieruchomościami w sposób zasadniczy odbiegała od wersji prezentowanej przez uczestnika D. X. (1) (odwzorowana linią koloru zielonego na mapie biegłego geodety z dnia 28 stycznia 2025 roku).

Mając powyższe na względzie Sąd przyjął, że wskazana przez świadka linia graniczna odpowiada przebiegowi granicy według stanu prawnego, tj. odzwierciedla stan władania nieruchomością składającą się z (...) na dzień 04 listopada 1971 roku. Uwzględniając zaś bezsporny w niniejszej sprawie fakt, iż przed datą zbycia przez świadka nieruchomości na rzecz rodziców uczestnika, tj. przed rokiem 2003 zakres władania sąsiadującymi nieruchomościami był niezmienny brak było podstaw do przyjęcia, iż wnioskodawca nabył przez zasiedzenie własność przygranicznego pasu gruntu doprowadzając w ten sposób do zmiany stanu prawnego przebiegu granicy w stosunku do stanu na dzień 04 listopada 1971 roku.

Rozstrzygnięcie w zakresie obowiązku zwrotu wydatków poniesionych tymczasowo w toku postępowania przez Skarb Państwa zawarte w pkt. II i III postanowienia zapadło na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 520 § 1 k.p.c. Na wydatki te złożyły się: wynagrodzenie opiniującego w sprawie biegłego w wysokości 12.540,32 zł oraz koszty dojazdu na miejsce oględzin w kwocie 219 zl (k: 111, 153, 303, 687, 779, 812). Obowiązkiem zwrotu wydatków obciążono wnioskodawcę i uczestnika w częściach równych, uwzględniając w zakresie należności obciążającej uczestnika fakt uiszczenia przez niego wykorzystanej zaliczki w kwocie 1500 zł. Rozstrzygnięcie w zakresie pozostałych kosztów postępowania znajduje oparcie w art. 520 § 3wsedew

Apelacje (k. 836 – 851, 853 - 856) od powyższego postanowienia wnieśli wnioskodawca Ł. D. (reprezentowany przez pełnomocnika w osobie adwokata) oraz uczestnik D. X. (1) (reprezentowany przez pełnomocnika w osobie adwokata).

Wnioskodawca Ł. D., zaskarżył postanowienie w całości. W wywiedzionej apelacji zarzucił naruszenie art. 233 § 1 k.p.c., poprzez przekroczenie granic zasad doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania i przyjęcie, iż zeznania świadka C. C. (1) są wiarygodne, a tym samym wskazana przez świadka linia graniczna odpowiada przebiegowi granicy według stanu prawnego na dzień 4 listopada 1971 roku i nie zmieniła się do 2003 roku, podczas gdy zeznania tego świadka są niewiarygodne oraz inne dowody wskazują, że tak granica nie przechodziła, gdyż:

- C. C. (1) jest w zażyłych relacjach z uczestnikiem i jego rodziną, co wynika chociażby z faktu, iż na oględzinach w dniu 18 kwietnia 2024 roku powiedziała do uczestnika, że idzie do jego domu do rodziców; ewidentnie wprawiło to uczestnika w konsternację; po co świadek ten poszedł do domu uczestnika?,

- załączone zdjęcie do apelacji pochodzi z dnia 26 sierpnia 2024 roku kiedy to ww. świadek przez dłuższy czas przebywał u uczestników w domu; skoro świadek stale przebywa za granicą to ewidentnie istnieją bardzo dobre relacje pomiędzy świadkiem a uczestnikiem i jego rodziną,

- na ww. oględzinach C. C. (1) wielokrotnie powtarzała, że „przyszła tu mówić prawdę, tak jak było”, oczywistym jest, iż takie wypowiedzi powtarza osoba nie mówiąca prawdy,

- C. C. (1) twierdziła, że droga była znacznie szersza niż podczas oględzin, w chwili skonfrontowania ją z miejscem drogi, gdzie pozostał pień drzewa, przyznała w końcu, że faktycznie droga biegła po skraju drzewa, po stronie działki uczestnika, a tym samym wskazała, że drzewo było na działce wnioskodawcy,

- ww. świadek zeznała, że jeździła ciągnikiem po skarpie, która ma kilkadziesiąt centymetrów wysokości,

- nie ma fizycznej możliwości, aby pamiętać jak wyglądała granica kilkadziesiąt lat temu; wskazywanie przez świadka punktów granicznych, które wskazuje uczestnik ewidentnie świadczy, że nie mówiła prawdy tym bardziej, że nie było wtedy sporu granicznego, jak można na odległość 650 m pamiętać dokładnie przebieg granicy sprzed lat,

- ugoda zawarta przez strony 6 grudnia 2004 roku potwierdza, że drzewa i krzewy rosły na działce wnioskodawcy, a nie w granicy czy na działce uczestnika, to więc jakim sposobem miały one znajdować się w granicy czy na działce uczestnika,

co spowodowało, że Sąd dokonał rozgraniczenia według twierdzeń C. C. (1), podczas gdy należało dokonać rozgraniczenia według innych przesłanek.

Wobec powyższego skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia w pkt. I i dokonanie rozgraniczenia nieruchomości składającej się z (...) położonych w C., gmina S., dla której Sąd Rejonowy w Sandomierzu prowadzi (...) nr (...) z nieruchomościami składającymi się z (...) położonych w C., gmina S., dla której Sąd Rejonowy w Sandomierzu prowadzi (...) nr (...) oraz z działki o nr. (...) położonej w C., gmina S., dla której Sąd Rejonowy w Sandomierzu prowadzi księgę (...) nr (...) - według linii oznaczonej kolorem czarnym (według stanu prawnego) na mapie sporządzonej przez biegłego geodetę Ł. W. w dniu 28 stycznia 2025 roku, ewentualnie według linii koloru czerwonego (wskazań wnioskodawcy) lub niebieskiego (stan posiadania na 2018 rok) oraz o zmianę w pkt. II, III i IV w ten sposób, że by w całości obciążyć uczestnika zwrotem wydatków i zasądzić od niego na rzecz wnioskodawcy kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych prawem, a także zasądzenie kosztów procesu za postępowanie odwoławcze.

Uczestnik D. X. (1), w wywiedzionej apelacji zaskarżył orzeczenie w całości i zarzucił:

1/ naruszenie art. 233 k.p.c., polegające na przeprowadzeniu przez Sąd I instancji oceny materiału dowodowego w sposób nie swobodny, lecz dowolny, przejawiający się w:

- błędnym założeniu, że zebrany materiał dowodowy w niniejszej sprawie pozwala na ustalenie granicy w oparciu o kryterium stanu prawnego wynikającego z wydanych aktów własności ziemi czyli na datę 4 listopada 1971 roku, wobec faktu, iż w okresie kiedy ojciec C. C. (1), a następnie ona byli właścicielami nieruchomości stanowiących obecnie własność uczestnika D. X. (1) i nie było sporu z sąsiadami, a tym samym, iż wskazania świadka C. C. (1) określają przebieg ówczesnej granicy w oparciu o kryterium stanu prawnego, podczas gdy zalegający w aktach sprawy materiał dowodowy zaoferowany przez strony, w tym zdjęcia oraz zeznania świadków dowodzą, iż zakres użytkowania obszaru przez D. X. (1) i jego poprzedników prawnych był inny, zaś oni jako następcy C. C. (1) weszli w posiadanie na takim obszarze, jaki użytkowała C. C. (1),

- błędnym przyjęciu, iż przedstawiony przez biegłego geodetę Ł. W. wariant przebiegu granicy według linii żółtej od punktu MM0 do (...), tj. od drogi publicznej, wzdłuż krzewów leszczyny aż do cieku wodnego odpowiada wskazaniom świadka C. C. (1), podczas gdy ww. świadek tak w czasie oględzin z udziałem Sądu i biegłego z dnia 18 kwietnia 2024 roku, a także składając zeznania przed Sądem podawał, iż w tym miejscu granice wyznaczały krzewy leszczyny, które z upływem czasu się rozrosły, co nie przystoi do utrwalonych przez biegłego punktów we wskazanym odcinku, a tym samym zasadny jest zarzut, iż biegły dokonał błędnego utrwalenia wskazań świadka C. C. (1) i granica na tym obszarze winna być wyznaczona zgodnie z linią zieloną, tj. od punktu SD1 do punktu SD2, który jest niemalże zgodny z punktem (...),

- błędnym założeniu, iż wariant wskazany przez uczestnika D. X. (1) – zielona linia – nie daje podstawy do ustalenia przebiegu granicy w oparciu ani o kryterium stanu prawnego, ani o kryterium ostatniego spokojnego stanu posiadania, podczas gdy obszerny materiał dowodowy zgromadzony tak w tej sprawie, jak również w ramach postępowania o przywrócenie zakłóconego posiadania, jakie toczyło się przed Sądem Rejonowym w Sandomierzu I Wydział Cywilny sygn. akt I C 646/16, a to zdjęcia, które także wykonywał Sąd, nagrania, zeznania świadków, przesłuchania stron postępowania, szkic inż. J. W., sprawa o nieczynienie przeszkód i wycinkę gałęzi, zdjęcia i filmy przedstawione do akt niniejszego postępowania, wyniki oględzin, pozwalają przyjąć, że do listopada 2015 roku posiadanie było niezakłócone, zaś D. X. (1) jako następca swoich rodziców, a oni jako następcy C. C. (1) weszli w posiadanie obszaru, który ona użytkowała,

- wybiórczej ocenie materiału dowodowego i nie wzięcia pod uwagę przez Sąd Rejonowy całokształtu tego materiału dla czynienia ustaleń faktycznych w sprawie przez nieuwzględnienie przy wydawaniu postanowienia w niniejszej sprawie dowodów zgromadzonych w aktach sprawy sygn. akt I C 646/16 Sądu Rejonowego w Sandomierzu I Wydział Cywilny z powództwa D. X. (1) przeciwko Ł. D. o naruszenie posiadania, w tym pozwu wraz z załącznikami, protokołu oględzin w sprawie sygn. akt I C 646/16 Sądu Rejonowego w Sandomierzu I Wydział Cywilny, szkicu inż. J. W., zdjęć wykonanych przez Sąd, zakresu przedmiotu sporu o naruszenie posiadania, a także z pominięciem dowodów na dokonywanie przez wnioskodawcę zmian na gruncie i sztucznym przesuwaniu granicy, tj. usypaniu wału ziemi przy drodze publicznej i zakłócaniu stosunków wodnych, co powodowało wypłukanie ziemi na obszarze przy leszczynach, wycince drzew oraz wybieraniu ziemi, wytworzeniu skarpy i zwężeniu drogi dojazdowej do pól na odcinku za ciekiem wodnym od pnia ściętego grabu, które pozwalają na ustalenie granicy w oparciu o kryterium ostatniego spokojnego stanu posiadania i według linii zielonej,

z których to wynikały istotne okoliczności dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy;

2/ sprzeczność istotnych ustaleń Sądu I instancji z zebranym w sprawie materiałem dowodowym polegającym na błędnym ustaleniu, iż:

- rozgraniczenie działek objętych postępowaniem winno nastąpić w oparciu o kryterium stanu prawnego wynikającego z aktów własności ziemi wydanych na rzecz poprzedników prawnych stron, podczas gdy do takich aktów nie tworzono map, czy szkiców, zakres użytkowania każdej z działek do 2015 roku był niezakłócony, co wynika z dowodów zgromadzonych w sprawie sygn. akt I C 646/16 Sądu Rejonowego w Sandomierzu, D. X. (1) i jego poprzednicy prawni weszli w obszar użytkowany uprzednio przez C. C. (1), a wcześniej przez jej ojca, a co za tym idzie ustalenie granicy winno być przy zastosowaniu kryterium ostatniego spokojnego stanu posiadania, według linii zielonej i wariantu uczestnika D. X. (1).

Wobec powyższego skarżący wniósł o:

1/ zmianę zaskarżonego postanowienia Sądu I instancji w całości, poprzez dokonanie rozgraniczenia nieruchomości stanowiących własność wnioskodawcy i uczestnika, tj. o nr. ew. (...) położonych w C., gmina S., powiat (...), woj. (...), objętych księgą wieczystą kw nr (...) oraz działki o (...) położonej w C., gmina S., powiat (...), woj. (...) objętej księgą wieczystą kw nr (...) według linii oznaczonej kolorem zielonym przebiegającej pomiędzy punktami (...), a dalej linią koloru niebieskiego od punktu (...) na mapie sporządzonej przez biegłego geodetę Ł. W. w dniu 28 stycznia 2025 roku, przyjętej do Powiatowego Ośrodka (...) Geodezyjnej i Kartograficznej Starostwa Powiatowego w D. dnia 6 lutego 2025 roku pod numerem ewidencyjnym (...).(...);

2/ z ostrożności, w razie uznania, iż ostatni spokojny stan posiadania wyznacza linia koloru żółtego, która powinna odpowiadać zeznaniom i wskazaniom świadka C. C. (1), która zeznając w sprawie opierała swój przekaz na istniejących na gruncie elementach: krzewy, leszczyny, drzewa wyznaczających przebieg granicy za czasów jej użytkowania do 2003 roku, to uczestnik D. X. (1) poprowadzenie granicy pomiędzy działkami stron według tego wariantu zaakceptuje jeżeli będzie zgodny z zeznaniami i wskazaniami świadka za wyjątkiem odcinku od drogi publicznej w kierunku cieku wodnego (pkt (...)), wnosząc o to, aby na tym odcinku Sąd ustalił przebieg granicy według linii koloru zielonego odpowiadającego wskazaniom uczestnika D. X. (1) od pkt. (...), który spotyka się z pkt. (...);

3/ zasądzenie od wnioskodawcy Ł. D. na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania za obie instancje według norm przypisanych, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego.

W odpowiedzi na apelację wnioskodawcy (k. 870 - 873) uczestnik D. X. (1) wniósł o oddalenie apelacji wnioskodawcy Ł. D. w całości oraz o zasądzenie od wnioskodawcy Ł. D. na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego za postępowanie przed Sądem Odwoławczym według norm przepisanych w oparciu o treść art. 520 § 3 k.p.c.

Wnioskodawca wniósł o oddalenie apelacji uczestnika.

Wezwany do udziału w sprawie (na etapie postępowania apelacyjnego) w charakterze uczestnika Skarb Państwa – Państwowe Gospodarstwo (...) Zarząd (...) w D. nie zajął żadnego stanowiska w postępowaniu apelacyjnym.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Obie apelacje, o ile doprowadziły do zmiany zaskarżonego postanowienia, to co do zasady częściowo znalazły usprawiedliwienie.

Rozpoznanie każdej sprawy w postępowaniu cywilnym, wymaga uprzedniego prawidłowego zidentyfikowania jej prawnomaterialnego modelu, a następnie – faktów istotnych dla zastosowania tworzących ten model norm prawa materialnego. Chociaż analiza uzasadnienia zaskarżonego postanowienia, potwierdza to, że Sąd Rejonowy co do zasady prawidłowo odtworzył ów model prawnomaterialny postępowania w sprawie o rozgraniczenie nieruchomości, to jednak wnioski jakie ostatecznie wyprowadził na tle wykładni i zastosowania przepisu art. 153 k.c. – w kontekście poczynionych ustaleń faktycznych – nie były trafne, tak w zakresie wyboru kryterium rozgraniczenia jak i tego, co miało potwierdzać jego zastosowanie w tym konkretnym przypadku. Dlatego raz jeszcze w pierwszej kolejności wyjaśnić należy to wszystko co nabiera istotności w sprawie o rozgraniczenie nieruchomości – na tle prawidłowego stosowania art. 153 k.c., a w konsekwencji tego i identyfikacji faktów istotnych dla rozstrzygnięcia w punktu widzenia prawidłowej wykładni tego przepisu. To wszystko niewątpliwie ma znaczenie także z punktu widzenia weryfikacji prawidłowości podstawy faktycznej zaskarżonego postanowienia – w postępowaniu apelacyjnym, skoro zasadności mogą nabrać jedynie te zarzuty (naruszenia prawa procesowego, czy błędu w ustaleniu), które dotyczą faktów istotnych, tj. mogących mieć tak pojmowane znaczenie, dla rozstrzygnięcia sprawy.

Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem ( p. m.in. postanowienie SN z dnia 16.10.2020r., III CSK 48/20) kryteria wskazane w art. 153 k.c. są ułożone w ścisłej hierarchii, a zatem jeżeli możliwe jest rozgraniczenie dwóch nieruchomości według stanu prawnego, to niedopuszczalne jest ich rozgraniczenie (w tym korygowanie) według ostatniego spokojnego posiadania. Zatem przepis art. 153 k.c. nie tylko wyznacza trzy kryteria rozgraniczenia, ale jednocześnie reguluje kolejność ich zastosowania, a każde z nich ma pierwszeństwo przed następnym. Ich zastosowanie, zgodnie z zasadą da mihi facto, dabo tibii ius, należy do sądu niezależnie od stanowisk uczestników postępowania (p. postanowienie SN z dnia 26.04.2007 r., II CSK 18/07). Wykluczone jest także korygowanie przebiegu granic ustalanych według stanu prawnego przez włączenie kryterium ostatniego spokojnego stanu posiadania, czy kryterium wszelkich okoliczności. Również tylko sama wątpliwość, co do stanu prawnego nieruchomości nie uzasadnia jeszcze dokonania rozgraniczenia według kryterium ostatniego stanu spokojnego posiadania, nie oznacza bowiem, że stanu prawnego nie da się ustalić (por. postanowienie SN z dnia 8.08.2016 r., II CSK 836/15 i tam powołane orzecznictwo). Dopuszczalne jest ustalenie przebiegu granicy w oparciu o stan prawny w takim zakresie, tj. jest na pewnym odcinku granicy, w jakim stwierdzenie stanu prawnego jest możliwe, natomiast w pozostałym zakresie, tj. w odniesieniu do tej części granicy, gdzie tego stanu prawnego w toku postępowania nie zdołano określić, granica powinna być wyznaczona według kolejnego kryterium, czyli ustalonego ostatniego spokojnego stanu posiadania (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 2 grudnia 1998 r., I CSK 930/97, niepubl.), a ile i tego nie można ustalić – według ostatniego kryterium, czy z uwzględnieniem wszelkich okoliczności. Tym samym brak podstaw do przyjęcia, w odniesieniu do pozostałych fragmentów granicy kryterium stanu prawnego, wskazuje na konieczność rozgraniczenia według dalszych reguł (p. także postanowienie SN z dnia 27.04.2018 r., IV CSK 210/17).

Stan prawny, to stan wynikający w szczególności z tytułów własności, z orzeczeń sądów i decyzji administracyjnych, a także z map ewidencyjnych (katastralnych), przedstawiających konfigurację nieruchomości gruntowych, a niejednokrotnie pozwalających na ustalenie ich powierzchni (obszaru), mającej niekiedy - choć nie zawsze - istotne znaczenie przy ustalaniu przebiegu granic (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 26 lipca 2017 r., III CSK 279/16, OSNC 2018, Nr 4, poz. 44, z dnia 3 lipca 2019 r., II CSK 817/18, nie publ. i z dnia 15 czerwca 2020 r., III CSK 336/19, nie publ.). W tym kontekście istotne znaczenie mogą mieć dokumenty w postaci: map, wyrysów map, operatów geodezyjnych, wyników pomiarów geodezyjnych będących podstawą ewidencji gruntów i wpisów w księgach wieczystych (por. w nowszym orzecznictwie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 września 2016 r., II CSK 836/15, nie publ., postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 2019 r., IV CSK 388/18, nie publ. i z dnia 3 lipca 2019 r., II CSK 817/18, nie publ.). Jednakże stan prawny nieruchomości mogą kształtować różne zdarzenia prawne (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2012 r., IV CSK 252/11, nie publ.), które należy oceniać na podstawie wszelkich dokumentów i innych dowodów, w tym osobowych (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 24 sierpnia 2011 r., IV CSK 596/10, i z dnia 20 listopada 2014 r., V CSK 71/14, nie publ. oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 października 2013 r., IV CSK 19/(...) , nie publ.). Przepis art. 153 k.c. zapewnia sądowi swobodę co do rodzaju środków dowodowych, na podstawie których następuje odtworzenie przebiegu granicy, wiarygodność zaś i moc tych dowodów podlega swobodnej ocenie, stosownie do art. 233 § 1 w związku z art. (...) § 2 k.p.c. (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 21 maja 1998 r., III CKN 475/97, nie publ., z dnia 20 listopada 2014 r., V CSK 71/14, z dnia 20 grudnia 2018 r., III CSK 169/18, nie publ. i z dnia 3 lipca 2019 r., II CSK 817/18).

Istotą rozgraniczenia nieruchomości według pierwszego kryterium, tj. stanu prawnego jest ustalenie wzajemnego przestrzennego zakresu prawa własności do sąsiadujących ze sobą nieruchomości. Jeżeli tego rodzaju stan prawny daje się ustalić, to granica nieruchomości winna być ustalona zgodnie z przebiegiem linii granicznych ustalonych na podstawie wszystkich możliwych i dostępnych dowodów, o jakich była już wyżej mowa. Natomiast wyjątkowo granica może być przesunięta w inne miejsce, jeżeli okaże się, że pasy gruntu wzdłuż tej linii stały się przedmiotem zasiedzenia przez któregoś z uczestników postępowania rozgraniczeniowego. Z kolei tylko w razie uprzedniego ustalenia przebiegu linii granicznej według dokumentów może wchodzić z rachubę kwestia rozgraniczenia z uwzględnieniem nadto zasiedzenia przygranicznych pasów ziemi jako rozgraniczenia według kryterium stanu prawnego granic. Przez przygraniczny pas gruntu należy rozumieć pasmo ziemi przylegające do geodezyjnej - katastralnej lub ewidencyjnej granicy nieruchomości, posiadane przez właściciela nieruchomości sąsiedniej z naruszeniem tej granicy w sposób prowadzący do nabycia własności tego pasma przez zasiedzenie (art. 172 i nast. kc) i swoistego przyłączenia go do tej nieruchomości (p. postanowienie SN z dnia 20.09.2000r.; postanowienie SN z dnia 26.07.2017r., III CSK 279/16). Wobec tego, jeżeli w wyniku nabycia przez zasiedzenie własności przygranicznego pasa gruntu doszło do zmiany stanu prawnego nieruchomości, to miarodajne przy rozgraniczeniu są nie granice wynikające ze wskazanych map i dokumentów, które nie odzwierciedlają nowego stanu prawnego, lecz granice nieruchomości powstałe w wyniku zasiedzenia (p. postanowienie SN z dnia (...).12.2003r., IV CK 255/02). Podkreślenia wymaga to, że zasiedzenie przygranicznego pasa gruntu może kreować aktualny zakres przestrzenny prawa własności jedynie wówczas, kiedy ten poprzedni, tj. istniejący przed zmianą wynikłą z zasiedzenia zakres przestrzenny prawa własności – mającej określone źródło, w tym i w tytule pierwotnym (np. (...)) jest w ogóle możliwy do ustalenia. W sytuacji, w której pierwotne tytuły własności do sąsiadujących ze sobą nieruchomości stanowiły (...), to przyjmowanie nabycia przygranicznego pasa gruntu przez zasiedzenie na rzecz właściciela jednej z sąsiadujących z tym pasem nieruchomości, musiałoby nastąpić po uprzednim wykluczeniu tego, że prawo własności – z (...) nie rozciąga się już i na ten przygraniczny pas gruntu, innymi słowy nie sięga tak daleko. Zatem obiektywny brak możliwości takiego jednoznacznego uprzedniego ustalenia zakresu przestrzennego prawa własności wynikającego z (...) wyklucza korygowanie stanu prawnego przez zasiedzenie, bo ten sam podmiot nie może nabyć przez zasiedzenie prawa własności, które już posiada, a zasiedzenie skutkuje odjęciem prawa własności innego podmiotu. Reasumując, zasiedzenie, o ile co do zasady może skutkować modyfikacją przebiegu granicy nieruchomości według stanu prawnego, to zgłoszenie zarzutu zasiedzenia, czy rozważenia tego zagadnienia przez sąd z urzędu może nabrać jakiegokolwiek znaczenia dopiero wówczas, kiedy najpierw w sposób prawidłowy zostanie zrekonstruowany przestrzenny zakres prawa własności – w oparciu o już istniejące tytuły własności. Dopiero wtedy, pojawia się zagadnienie, co do tego, czy i w jakim zakresie istnieje potrzeba inicjowania przez jednego z zainteresowanych wynikiem postępowania w sprawie o rozgraniczenie korygowania ujawnionego stanu prawnego nieruchomości poprzez zgłoszenie i wykazywanie zasadności zarzutu zasiedzenia skonkretyzowanego przestrzennie pasa gruntu (części nieruchomości). Tym samym warunkiem możliwości rozważania kwestii zasiedzenia przygranicznych pasów ziemi w ramach kryterium stanu prawnego granic gruntów jest uprzednie ustalenie przebiegu linii granicznej według dokumentów zaświadczających o zasięgu prawa własności sąsiadujących ze sobą właścicieli. Jeżeli natomiast ustalenie takie nie jest możliwe, to przy zastosowaniu drugiego w kolejności kryterium przewidzianego w art. 153 k.c. ustalenie długotrwałości okresu posiadania w stopniu pozwalającym na stwierdzenie zasiedzenia nie jest wymagane. (p. także postanowienie SN z dnia 20.09.2000 r., I CKN 296/00). Oczywiście z tym łączy się kolejna istotna kwestia. Mianowicie, zważywszy na tkwiący w postępowaniu o rozgraniczenie nieruchomości pierwiastek publiczny oraz imperatywny wynikający z art. 153 kc nakaz uwzględniania w tym postępowaniu z urzędu stanu prawnego granic, należy przyjąć, że stwierdzenie zasiedzenia przygranicznych pasów gruntu, a więc ustalenie stanu własności kształtującego przebieg granic, następuje także z urzędu, zatem również wtedy, gdy uczestnicy – właściciele nieruchomości sąsiednich – nie złożyli stosownego wniosku. Sąd ma jednak obowiązek wziąć pod uwagę stan prawny wynikający z zasiedzenia tylko na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu rozgraniczeniowym zgodnie zasadami postępowania dowodowego obowiązującego w postępowaniu nieprocesowym (art. 227 i nast. w związku z art. (...) § 2 kpc), a więc na podstawie dowodów powołanych przez uczestników, a w wypadkach wyjątkowych przeprowadzonych także z urzędu. To wszystko także znajduje potwierdzenie w orzecznictwie (p. postanowienie SN z dnia 26.07.2017r., III CSK 279/16).

Zatem w kontekście każdorazowego wyjaśnienia podstaw zastosowania pierwszego kryterium rozgraniczenia z art. 153 kc, doniosłości nabiera nie tylko zidentyfikowanie i to w pierwszej kolejności - istnienia tytułów własności, ale co równie istotne – także ich przestrzennych zakresów, skoro - raz jeszcze podkreślić należy - rozgraniczenie według kryterium stanu prawnego, to nic innego jak wyjaśnienie i ustalenie wzajemnych przestrzennych zakresów praw własności do sąsiadujących ze sobą nieruchomości. O ile tytuły własności te dowodzą pochodnego nabycia prawa własności, a z ich treści wynika, że poprzednicy prawni obecnych właścicieli (mających być przedmiotem rozgraniczenia) legitymowali się tytułami nabycia własności w sposób pierwotny (a nie pochodny), to doniosłym i koniecznym staje się przede wszystkim odpowiedź na pytanie o wynikający z nich wzajemny przestrzenny zakres praw własności do nieruchomości, a tym samym ustalenie faktów ilustrujących ten stan. To wszystko stanowi pochodną zasady „ nemo plus iuris in alium transfere non potest quam ipse habet. W sytuacji, kiedy obecne tytuły własności w postaci czynności prawnych w formie aktów notarialnych są pochodną aktów własności ziemi wydanych w trybie ustawy z dnia 26.10.1971r. o uregulowaniu własności nieruchomości rolnych, to oczywistym jest, że dla ustalenia wzajemnych zakresów przestrzennych praw własności do sąsiadujących ze sobą nieruchomości fundamentalnego znaczenia nabierają te ostatnie. Jeżeli przesłanką nabycia prawa własności do nieruchomości w trybie tej ustawy – co istotne – w sposób pierwotny, był w szczególności stan (zakres) jej samoistnego posiadania w dacie 4.11.17971 r., to zrekonstruowanie tego stanu (o ile jest możliwe – w wyniku przeprowadzenia postępowania dowodowego) każdorazowo wyznacza zakres przestrzenny tak nabytej z mocy prawa własności nieruchomości, determinując w sposób oczywisty zakres przestrzenny prawa własności do nieruchomości, przeniesionego przez właściciela legitymującego się (...) na rzecz kolejnych podmiotów, aż do obecnego właściciela. Innymi słowy, w przypadku dotyczącym (...), z racji istoty i trybu nabycia w ten, a nie inny sposób prawa własności, na potrzeby dokonania rozgraniczenia (według kryterium stanu prawnego) każdorazowo istnieje konieczność odtworzenia zakresu samoistnego posiadania nieruchomości w dacie 4.11.1971r. poprzez zrekonstruowanie go na podstawie wszystkich możliwych, ujawnionych w sprawie dowodów. Jest tak dlatego, że faktyczny stan samoistnego posiadania kreuje nabycie z dniem 4.11.1971r. prawa własności. W przypadku decyzji administracyjnych dotychczas ukształtowane orzecznictwo jednoznacznie potwierdza tezę, że (...) stwierdzają jedynie nabycie z mocy prawa własności nieruchomości rolnej, co nie oznacza, że jest to w takich granicach, na jakie wskazują granice ewidencyjne nieruchomości wskazanej w (...). Innymi słowy decyzje administracyjne – (...) mają jedynie charakter deklaratoryjny, a zatem stwierdzają tylko fakt nabycia własności nieruchomości, ale nie przesądzają jeszcze o zakresie przestrzennym tego prawa, bo ten każdorazowo należy zrekonstruować na podstawie zakresu samoistnego posiadania nieruchomości (będącej przedmiotem (...)) w dacie 4.11.1971r., a więc w dniu nabycia jej prawa własności. Pogląd o deklaratoryjnym charakterze decyzji uwłaszczeniowej, ze wszystkimi tego konsekwencjami, także na potrzeby postępowania w sprawie o rozgraniczenie jest w orzecznictwie ugruntowany (p. uchwała SN z 4.04.1975 r., IIICZP 92/74; postanowienie SN z 23.06.1978 r., IV CR 268/78; uchwała SN z 11.05. 1995 r., IIICZP 45/95). To wszystko zachowuje aktualność także w sytuacji, w której stwierdzenie nabycia prawa własności nieruchomości rolnej następuje w postępowaniu sądowym – prawomocnym postanowieniem. Tego rodzaju orzeczenie także ma charakter deklaratoryjny, a zatem poprzestaje na stwierdzeniu faktu nabycia prawa własności nieruchomości rolnej stanowiącej działkę o określonym nr ewidencyjnym, natomiast nie stwierdza już jaki zakres przestrzenny tak nabytego prawa własności. Wniosku tego nie zmienia operowanie w treści takiego postanowienia nomenklaturą ewidencji gruntów, w sytuacji, w której tego wynikającego z ewidencji gruntów zakresu przestrzennego nieruchomości (której postanowienie dotyczy) nie da się odtworzyć (np. z uwagi na zasadnicze braki w źródłowej dokumentacji z okresu zakładania, czy modernizacji ewidencji gruntów), a niezależnie od tego w postępowaniu sądowym, w którym zapadło to prawomocne postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia prawa własności nieruchomości rolnej z dniem 4.11.1971 r. nie była weryfikowana zgodność faktycznego zakresu posiadania samoistnego w dacie 4.11.1971 r. z zakresem faktycznego władania jaki miałby wynikać z opisu w ewidencji gruntów, a innymi słowy – czy i na ile ten ostatni, czyli wskazany w ewidencji gruntów miałby odzwierciedlać faktyczny zakres władania nieruchomością w dacie 4.11.1971 r. Z tych względów, w sytuacji, gdy rozgraniczenie nieruchomości miałoby nastąpić według ich stanu prawnego, to stan posiadania samoistnego w dniu 4.11.1971 r. jest decydujący i nie można poprzestać tylko na danych wynikających z ewidencji gruntów, ale należy zmierzać do ustalenia stanu posiadania samoistnego na datę 4.11.1971r. i zgodnie z nim wytyczyć granicę (p. m.in. postanowienie SN z dnia 21.05.1998r., III CKN 475/97). Oczywiście jest rzeczą ze wszech miar pożądaną, by istniał model zgodności pomiędzy faktycznie istniejącym w dacie 4.11.1971r. zakresem posiadania samoistnego, wyznaczającym jednocześnie i przestrzenny zakres nabytego w trybie „uwłaszczenia” prawa własności, a opisem tego stanu rzeczy w ewidencji gruntów. Jednak praktyka orzecznicza dostarcza licznych przykładów odstępstw od tego rodzaju modelowego rozwiązania, co znajduje potwierdzenie w wynikach prawidłowo przeprowadzonego postępowania dowodowego dla ustalenia zakresu przestrzennego posiadania samoistnego w dacie 4.11.1971r., kreującego jednocześnie zakres przestrzenny prawa własności do nieruchomości nabytego z mocy prawa w tej właśnie dacie i wyznaczającego zakres przestrzenny prawa własności nabywanego już w sposób pochodny przez kolejne podmioty. Oczywiście to wszystko finalnie nabiera znaczenia w aspekcie podstaw rozgraniczenia tylko wówczas, kiedy ustalenie stanu władania o cechach posiadania samoistnego nieruchomości – istniejącego w dacie 4.11.1971 r. jest w ogóle możliwe wobec ujawnionego w toku rozpoznania sprawy materiału procesowego. Innym i słowy chodzi o to, czy wszelkie dostępne twierdzenia i dowody pozwalają na dokonanie weryfikowalnych i wiążących ustaleń w tym zakresie.

Jeżeli nie można dokonać rozgraniczenia przy zastosowaniu podstawowego kryterium, wskazanego w art. 153 k.c., jakim jest stan prawny, to wówczas zachodzi konieczność zastosowania przez sąd drugiego wyznacznika w postaci ostatniego spokojnego stanu posiadania. Rozumienie znaczenia tego stanu nie zostało zdefiniowane w ustawie. Pojęcie to obejmuje posiadanie ustabilizowane, trwające przez długi czas, który jednak nie wyczerpuje okresu niezbędnego do zasiedzenia, ale utrzymujące się na tyle długo, by pozbawienie dotychczasowego posiadacza posiadania pasa ziemi przez ustalenie granicy „z uwzględnieniem wszelkich okoliczności” nie dałoby się pogodzić z zasadami współżycia społecznego. Chodzi zatem o ustalone, niewątpliwe posiadanie, spokojne w sensie faktycznym, a nie prawnym, podczas którego nie wystąpiły żadne zmiany lub zakłócenia. (p. m.in. postanowienie SN z dnia 27.04.2018 r., IV CSK 210/17; postanowienie SN z dnia 25.04.2024 r., I CSK 1455/23).

Z kolei kryterium rozgraniczenia według wszelkich okoliczności może być zastosowane w sytuacji, gdy brak podstaw do przyjęcia wcześniej wymienionych. Sąd przyjmując to kryterium, powinien rozważyć społeczno-gospodarcze przeznaczenie nieruchomości, posiadanie niemające jeszcze cechy długotrwałości lub stabilności i kierować się zasadami współżycia społecznego, mając na uwadze doniosłość rozgraniczenia dla interesów uczestników postępowania – właścicieli sąsiadujących ze sobą nieruchomości (p. także postanowienie SN z dnia 27.04.2018 r., IV CSK 210/17).

Odnosząc powyższe do realiów niniejszej sprawy stwierdzić należy, że Sąd Rejonowy poczynił prawidłowe ustalenia zarówno co do treści aktualnych tytułów własności do będących przedmiotem rozgraniczenia nieruchomości, ale także i poprzedzających je „ciągów” tytułów własności, aż do tych o charakterze pierwotnym w postaci (...) (co do działki o nr ew. (...) – na rzecz R. D., bo w przypadku działek o nr (...), pierwszy znany tytuł to czynność prawna z roku 1959 – wszystkie aktualnie własność Ł. D.) i w postaci prawomocnego postanowienia sądowego o stwierdzeniu nabycia z mocy prawa - własności nieruchomości rolnej z dniem 4.11.1971 r. (co do działek o nr (...) – na rzecz Ł. i M. małżonków Ś. – rodziców C. C. (3)). Dokumenty te oraz ich treść nie były kwestionowane w postępowaniu przed Sądem Rejonowym, a prawidłowość ustaleń w tym zakresie nie była podważania także w postępowaniu apelacyjnym. Trafne pozostają i te ustalenia Sądu pierwszej instancji, które sprowadzają się do konkluzji, że stan ewidencji gruntów, nie odzwierciedla i nie odzwierciedlał zakresu przestrzennego samoistnego posiadania do przedmiotowych nieruchomości w dacie 4.11.1971 r. , czyli zakresu przestrzennego nabytych w ten sposób (z mocy prawa w tej dacie) praw własności do sąsiadujących ze sobą nieruchomości, oczywiście za wyjątkiem działek o nr (...) (bo co do nich nie był wydany (...) ani postanowienie sądu stwierdzające nabycie z mocy prawa z dniem 4.11.1971 r., a zatem w tej części zakres przestrzenny władania w dacie 4.11.1971 r. mógł wyznaczać tylko stan zakres władania działkami o nr (...), bo te pozostawały przedmiotem uregulowania własności z mocy prawa z dniem 4.11.1971 r. – prawomocnym postanowieniem Sądu). Było tak z przyczyn dokładnie przez Sąd Rejonowy wyjaśnionych na podstawie opinii biegłego geodety Ł. W., co zostało szczegółowo opisane w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, a prawidłowość takiego wnioskowania przez Sąd pierwszej instancji, przede wszystkim ocena wiarygodności i mocy jego podstaw nie zostały wzruszone w postępowaniu apelacyjnym – na skutek żadnej z dwóch apelacji. Ani wnioskodawca, ani uczestnik nie zgłosili zarzutów, które miałyby dotyczyć oceny wiarygodności i mocy dowodu z opinii biegłego Ł. W., ani nie kwestionowali prawidłowości wyprowadzonego na tej podstawie przez Sąd pierwszej instancji wniosku, że stan ujawniony w ewidencji gruntów nie pozwala na zrekonstruowanie przebiegu granicy nieruchomości według stanu prawnego. W tym miejscu podkreślenia wymaga kilka kwestii. Biegły Ł. W. bardzo dokładnie przeanalizował materiały źródłowe z okresu zakładania ewidencji gruntów w latach 60-ych ubiegłego wieku (na obszarze obejmującym przedmiotowe nieruchomości), w szczególności efekt prac wykonanych w czerwcu 1960 r. przez geodetę J., który w trakcie wykonanych wówczas pomiarów wprawdzie ustalił stan władania: działkami (...) przez R. D. s. A.; działką (...) – przez A. D. s. Z.; działkami (...) – przez rodzinę X. i C., ale problem polegał na tym, że najogólniej rzecz ujmując jakość odzwierciedlenia rezultatów tych prac przez geodetę J., tj. duże niedokładności danych źródłowych (od 0,20 do 1,30 m), ale i błędy „grube” (o wartości maksymalnej w położeniu punktów „odniesienia” około (...) m) wyeliminowały możliwość odtworzenia pomiarów wykonanych w roku 1960 – jako potwierdzających zakres faktycznego stanu władania przedmiotowymi nieruchomościami w roku 1960. Taki wniosek biegłego dotyczył całego odcinka granicy począwszy od „styku” z „drogą przez wieś” – w kierunku północnym, aż do pkt (...), bo jeśli chodzi o ten ostatni odcinek tj. od pkt (...) do (...), to biegły stwierdził, że odzwierciedlenie dokładności pomiarów na poziomie 0,15 m pozwala odtworzyć granicę ewidencyjną na tym odcinku. Na tej podstawie biegły sformułował wniosek, że skoro z taką dokładnością granica ewidencyjna na tym odcinku ((...)-(...)) jest możliwa do odtworzenia i jej przebieg jest zbieżny z aktualnym stanem posiadania, to można wyprowadzić wniosek, że w tej części stan ten nie uległ zmianom od lat 60 – ych ubiegłego wieku. (opinia – k. 104-105; szkic graniczny – k. 806). Chociaż Sąd Rejonowy tej treści konkluzję biegłego przywołuje w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia (w części obejmującej rozważania), to nie wynika z niego by, po pierwsze czynił na tej podstawie ustalenia co do faktów, a po drugie, by z takiej konstatacji biegłego wyprowadzał jakiekolwiek dalej idące wnioski, w szczególności co do tego, że tak zrekonstruowana przez biegłego granica ewidencyjna na odcinku od pkt (...) do pkt (...) oznacza granicę według stanu prawnego – mając za podstawę wzajemny przestrzenny władania nieruchomościami w dacie 4.11.1971 r. Upraszczając, Sąd pierwszej instancji z tego wniosku biegłego, co do możliwości odtworzenia przebiegu granicy ewidencyjnej na odcinku od pkt (...) do pkt (...) nie czerpał podstawy do ustalenia, że ten stan ewidencyjny w tej części (z roku 1960) miałby jednocześnie potwierdzać wzajemny przestrzenny zakres władania przedmiotowymi nieruchomościami w dacie 4.11.1971 r. i przesądzać o przebiegu granicy na tym odcinku według kryterium stanu prawnego. To spostrzeżenie nie budzi wątpliwości, skoro Sąd Rejonowy dalszą uwagę poświęcił już ustaleniom i rozważeniu tych faktów (ustalonych już na podstawie zeznań świadka C. C. – o faktycznym przebiegu granicy), dopiero które w jego ocenie pozwoliły zrekonstruować zakres posiadania samoistnego nieruchomości (oczywiście tych, co do których istniały tytuły nabycia własności z mocy prawa z dniem 4.11.1971 r.) i na tej podstawie wyprowadzić wniosek o rozgraniczeniu nieruchomości według kryterium w ten sposób zrekonstruowanego stanu prawnego nieruchomości – na całej długości granicy, a więc raz jeszcze podkreślić to należy, bez wnioskowania w tym zakresie co do odcinka granicy pomiędzy pkt (...) - (...) – w oparciu o przywołany wyżej wniosek biegłego. Z treści obu apelacji nie wynika, by skarżący podważali prawidłowość nieuwzględnienia przez Sąd Rejonowy konkluzji biegłego co do tego, że poziom dokładności zrekonstruowania przebiegu granicy na odcinku (...)-(...) według stanu ewidencji gruntów – na podstawie danych z pomiarów w roku 1960, w zestawieniu z aktualnym stanem posiadania nieruchomości na tych ich częściach, może prowadzić do wniosku, że ten stan posiadania na przestrzeni całego tego okresu czasu nie uległ zmianie i był zgodny ze stanem prawnym. Chociaż uzasadnienie zaskarżonego postanowienia nie zawiera argumentacji, dla której Sąd Rejonowy „nie podążył” za biegłym w tym zakresie, to przynajmniej to pośrednio wyrażone przez Sąd Rejonowy w tej części stanowisko było prawidłowe. Jeżeli nawet te pomiary zakresu władania nieruchomościami sąsiadującymi ze sobą, dokonane przez geodetę J., w szczególności sposób i poziom dokładności ich opisu w dokumentach źródłowych ewidencji gruntów – dawały możliwość zrekonstruowania przebiegu granicy ewidencyjnej na tym odcinku od pkt (...) do pkt (...), to abstrahując już od poziomu ich dokładności (0,15 m – jeśli chodzi o sam przebieg granicy ewidencyjnej), nie można tracić z pola widzenia tego, że był to stan na czerwiec roku 1960 (bo wtedy były dokonywane te pomiary). Natomiast z punktu widzenia wyjaśnionego już kryterium stanu prawnego – przez pryzmat nabycia z dniem 4.11.1971 r. prawa własności nieruchomości rolnej istotności nabierał wzajemny zakres władania (samoistnego posiadania) nieruchomościami w tej dacie. Zatem takie „automatyczne”, a w zasadzie zupełnie abstrakcyjne wnioskowanie na podstawie zrekonstruowanych pomiarów stanu z roku 1960 o stanie posiadania w roku 1971 (a więc przeszło 11 lat później), nie miało dostatecznych i obiektywnie weryfikowalnych podstaw. Dodatkowo, jest tak tym bardziej, że po pierwsze, przyjęte przez biegłego założenie o wystarczającym poziomie dokładności pomiarów dla punktów granicznych do 0,30 m, z uwagi na wydane (...), nie miało właściwej podstawy, bo na działkę o nr ew. (...) (istotną z punktu widzenia analizowanego odcinka granicy) nie był wydany (...), tylko nabycie jej własności z dniem 4.11.1971 r. z mocy prawa było już stwierdzone w postępowaniu sądowym – w roku 2003 (postanowienie z dnia 20.03.2023 r. – I Ns 627/02), a (...) był wydany tylko na działkę o nr ew. (...). Po drugie, argument jakoby tak odtworzony ewidencyjny przebieg granicy na tym odcinku był „zbieżny” z aktualnym stanem posiadania, nie znajduje oparcia graficznym odzwierciedleniu tych stanów (na szkicu granicznym biegłego Ł. W. - k. 806), skoro odcinek (...)-(...) (czyli według biegłego ewidencyjny), nie pokrywa się z odcinkiem (...) (czyli według biegłego oznaczającym stan posiadania), bo taka styczność jest tylko w pkt (...), a dalej oba tak oznaczone odcinki wyraźnie „rozchodzą się”. Zatem odpada argument o „zbieżności” stanu ewidencji z roku 1960 (możliwego do otworzenia obecnie, z taką, a nie inną dokładnością) z aktualnym stanem posiadania, którego stabilność także budzi uzasadnione wątpliwości chociażby w kontekście twierdzeń Ł. D. na rozprawie apelacyjnej w dniu 21.10.2025 r. co do rozkopywania granicy przez D. X. na tym ostatnim odcinku ok. 30 m i takim zarzewiu konfliktu granicznego (elektr. prot. rozprawy w dniu 21.10.2025 r.). Po trzecie, jak wynika z przebiegu postępowania o uregulowanie prawa własności do działek o (...), udokumentowanego w aktach sprawy o sygn. I Ns 672/02 Sądu Rejonowego w Sandomierzu, nie był w nim weryfikowany i ustalany zakres przestrzenny władania (posiadania samoistnego) tych nieruchomości przez osoby, na rzecz których nastąpiło stwierdzenie nabycia z mocy prawa z dniem 4.11.1971 r. własności tych nieruchomości, tj. M. i Ł. małżonków Ś. – poprzedników prawnych C. C., która następnie zbyła prawo własności do tej nieruchomości na rzecz rodziców D. X. (2), a rodzice przenieśli własność tej nieruchomości na jego rzecz). Zatem także na podstawie efektów i tego postępowania nie można było wyprowadzić weryfikowalnego wniosku, jakoby stan ewidencji gruntów – co do działek o nr (...) odzwierciedlał faktyczny zakres władania tymi nieruchomościami w dacie 4.11.1971 r. Innymi słowy, nic tego nie potwierdza.

Ma rację Sąd Rejonowy co do tego, że uzyskane w toku postępowania zdjęcia fotogrametryczne („nośnik” - k.593), nie pozwoliły odtworzyć zakresu faktycznego władania przedmiotowymi nieruchomościami, w przeszłości. Przy czym zważywszy na istotność tego stanu w dacie 4.11.1971 r. (z przyczyn już dostatecznie wyjaśnionych) zasadnym było zawężenie tych rozważań do okresu przynajmniej najbardziej zbliżonego do tej daty, a więc relatywnie nie odległego od niej. Zatem tylko fotografie z tego najbardziej zbliżonego do daty 4.11.1971 r. okresu, o ile przedstawiałyby możliwie czytelny oraz identyfikowalny zakres faktycznego władania nieruchomościami mogłyby mieć jakiekolwiek znaczenie dla ustalenia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia tej sprawy. Tym czasem analiza pozyskanych fotografii wskazuje na to, że najbliższe czasowo dacie 4.11.1971 r. pochodzą z roku 1963 i 1977, a poziom czytelności obrazów, które przedstawiają, zupełnie eliminuje możliwość jakiejkolwiek identyfikacji stanu władania nieruchomościami nawet w tych stosunkowo odległych latach – wobec daty 4.11.1971 r. Fotografie zawierają obrazy bardzo niskiej jakości, a do tego dochodzi wskazany przez biegłego bardzo słaby poziom rozdzielczości. To wszystko czyniło wskazane fotografie zupełnie nieprzydatnymi dla dokonania ustaleń faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Wniosku tego nie zmienia dość ogólnikowe odwołanie się do tych zdjęć w apelacji uczestnika. Warto w związku z tym zauważyć, że także sam wnioskodawca i uczestnik, pomimo zobowiązania ich przez Sąd Rejonowy do zinterpretowania tych zdjęć i przedstawienia wyników tych prac w pismach procesowych nie byli w stanie wyprowadzić na podstawie tak „utrwalonych obrazów” jakiś spójnych, skonkretyzowanych, a przede wszystkim przestrzennie weryfikowalnych wniosków, a następnie odwoływać się do nich w równie skonkretyzowany sposób – w ramach argumentacji prezentowanych stanowisk procesowych, o czym świadczy chociażby treść pism (w szczególności k. 614-618;619-622). Problem polegał na tym, że przyczyną braku dostatecznej czytelność tak „utrwalonych” obrazów, był sam sposób zagospodarowania nieruchomości. Pokrywała je „zlewająca się ze sobą” roślinność, której widok „z góry” uniemożliwiał identyfikację takich szczegółów, które pozwoliłyby dostatecznie rozdzielić zakresy faktycznego władania obu sąsiadującymi nieruchomościami na całym odcinku granicy. W szczególności, brak było elementów architektury - stałej zabudowy, które są zdecydowanie bardziej identyfikowalne na tego rodzaju fotografiach i zdecydowanie lepie pozwalają zrekonstruować zakresy faktycznego władania nieruchomościami.

Z treści uzasadnienia zaskarżonego postanowienia wynika, że Sąd Rejonowy: po pierwsze dokonał rozgraniczenia przedmiotowych nieruchomości na podstawie kryterium stanu prawnego, za który to stan przyjął przebieg granicy według wskazań świadka C. C., zakładając, że wyznaczał on stan władania (posiadania) w dacie 4.11.1971 r., po drugie całość ustaleń, które miały ilustrować zakres faktycznego władania nieruchomościami w tej dacie sprowadzał się do następującej treści: „Pierwotnie granicę pomiędzy nieruchomościami wyznaczał szpaler drzew i krzewów leszczyny biegnący od drogi publicznej do strumienia i dalej w kierunku północnym na odcinku charakteryzującym się wówczas łagodnym spadkiem terenu w kierunku działek wnioskodawcy, a na dalszym odcinku granicę wyznaczała miedza i różnica terenu, biegnąca w prostej linii do rosnącej w północnej części działek starej czereśni, która od kilkudziesięciu lat stanowiła punkt graniczny pomiędzy nieruchomościami. Na dalszym odcinku od dzikiej czereśni do północnego krańca nieruchomości granica biegła wzdłuż miedzy istniejącej w niezmienionym kształcie od kilkudziesięciu lat”; po trzecie, Sąd Rejonowy zlecił odzwierciedlenie tak ustalonego zakresu faktycznego władania nieruchomościami biegłemu Ł. W., co nastąpiło na szkicu granicznym (k.806), który stał się podstawą dokonanego w zaskarżonym postanowieniu rozstrzygnięcia. Te ustalenia przede wszystkim nie zasadzają się na szczegółowym opisie faktycznego przebiegu tak określonego „szlaku granicznego”, bo z uzasadnienia zaskarżonego postanowienia zdaje się wynikać tylko tyle, że ten przebieg miał odzwierciedlać „szkic graniczny” sporządzony przez biegłego, na podstawie wskazań świadka C. C.. W tym miejscu jedynie zasygnalizować należy, że z tych zeznań nie wynikał na tyle precyzyjny i dokładny przebieg granicy faktycznej pomiędzy nieruchomościami, by mógł zostać odzwierciedlony na szkicu granicznym jako linia przebiegająca przez punkty opisane w tym dokumencie (linia koloru żółtego na szkicu k. 806), o czym szerzej w dalszej części niniejszego uzasadnienia.

Wobec w ten sposób poczynionych ustaleń, tj. na podstawie dowodu z zeznań świadka C. C. oraz co do przebiegu granicy według stanu posiadania na dzień 4.11.1971 r. zarzuty w wywiedzionej apelacji zgłosił Ł. D.. Zmierzały one do podważenia oceny wiarygodności i mocy dowodu z zeznań świadka C. C., a także wzruszenia prawidłowości poczynionych na tej podstawie ustaleń Sądu pierwszej instancji.

Abstrahując w tej chwili od samej oceny wiarygodności i mocy dowodu z zeznań świadka C. C., Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności doszedł do wniosku, że to wszystko na co wskazywała w swoich zeznaniach – w ramach próby zrekonstruowania faktycznego przebiegu granicy pomiędzy przedmiotowymi nieruchomościami, na przestrzeni czasu świadek C. C., już co do zasady nie mogło potwierdzać i nie potwierdzało stanu władania w dacie 4.11.1971 r. Jest tak z kilku przyczyn. Z zeznań tych nie wynika, by świadek miał jakąkolwiek wiedzę na temat stanu faktycznego władania przedmiotowymi nieruchomościami w dacie 4.11.1971 r. lub bezpośrednio przed lub po tej dacie, ale w sposób dający się czasowo w sposób weryfikowalny umiejscowić. Świadek odwołuje się natomiast do roku 1984, zeznając, że od tego roku rozpoczęła użytkowanie nieruchomości (czyli działek o (...)), co zdaje się potwierdzać weryfikowalny początek wiedzy świadka jak ta faktyczna granica mogła przebiegać. Świadek przywołuje prawdzie fakt zakupu tej nieruchomości przez ojca w latach 70-ych ubiegłego wieku, dodając, że jak ojciec kupował tą nieruchomość to był wówczas geodeta i mierzył pole i to wszystko ojciec jej później przekazał, a granice były wyznaczone, chociaż ojciec jak wprowadzał w posiadanie, to nie pokazywał granicy, bo jak stwierdził świadek „wiedzieliśmy gdzie są granice” (k.377v.-378). W związku z tym nie można było tracić z pola widzenia tego, że ta umowa sprzedaży, do której odwoływała się w swoich zeznaniach świadek M. C. została zawarta przez jej matkę M. Ś. w dniu 15.12.1972 r., mocą której M. C. sprzedała M. Ś. udział (...) części nieruchomości o powierzchni 3,91 ha, której część stanowią obecne (...). Taki wniosek nie budzi żadnych wątpliwości wobec: twierdzeń pisma C. C. inicjującego postępowanie w sprawie o uregulowania własności tej nieruchomości na rzecz rodziców – Ł. i M. małżonków Ś. (I Ns 627/02); załączonego do niego zaświadczenia ze zbioru dokumentów; kserokopii aktu notarialnego (k.1,(...),9 akt o sygn. I Ns 627/02 SR w Sandomierzu). Zatem C. C. miała pełną wiedzę, co do tego, że ta umowa była zawarta w grudniu 1972 r., skoro była wnioskodawcą w tamtej sprawie i to od niej pochodziły w/w twierdzenia i dokumenty. Jeżeli zatem w swoich zeznaniach złożonych już w niniejszym postępowaniu przywoływała fakt „kupna przez ojca” nieruchomości w latach 70 – tych, to mogło oznaczać tylko tyle, że obiektywnie rzecz pojmując sięgała w czasie najdalej (wstecz) do grudnia 1972 r. Zatem to wszystko na co próbowała wskazywać jeśli chodzi o przebieg granicy mogło zaczynać się najwcześniej w końcu grudnia 1972 r., a z dużym stopniem prawdopodobieństwa graniczącym z pewnością – nawet wiosną 1973 r., bo biorąc pod uwagę zasady doświadczenia życiowego nie sposób realnie zaakceptować tezy, jakoby w grudniu ktokolwiek obejmował we władanie faktyczne w widocznym przez siebie zakresie przestrzennym nieruchomość rolną. Niezależnie od tego, nie brzmią wiarygodnie zeznania C. C. co do tego, że zawarciu tej w/w umowy sprzedaży towarzyszyły czynności pomiarowe geodety, które miały wskazywać zakres przestrzenny nieruchomości, która miała być nabyta przez jej rodziców. Przecież przedmiotem sprzedaży nie była fizycznie wydzielona nieruchomość, a jedynie udział (ułamkowy) w prawie własności do większej nieruchomości. To, że po latach na potrzeby postępowania sądowego o uregulowanie własności (wszczętego 2 2002 r.), tj. w roku 2001 został sporządzony wyrys z mapy ewidencyjnej wraz z wypisem z rejestru gruntów, z adnotacją, że „Działka ewiden. Nr (...) i Nr (...) o pow. 1,12 ha odpowiada nieruchomości jako udział (...) opisanej w (...)”, świadczy jedynie najogólniej rzecz ujmując o dalekoidącym nieprofesjonaliźmie autora takiego „zapisu”, bo oczywistym pozostaje to, że ułamkowy udział w wprawie własności nieruchomości nie może być i nie jest tożsamy z jej fizycznie wydzieloną częścią, co wynika już z już samej istoty własności i współwłasności. To, że prawomocnym postanowieniem z dnia 20.03.2003 r. Sąd Rejonowy w Sandomierzu stwierdził nabycie przez M. i Ł. małżonków Ś., z mocy prawa z dniem 4.11.1971 r. prawa własności nieruchomości stanowiących (...) (k.26 akt o sygn.. I Ns 627/02), stanowi jedynie podstawę domniemania, że byli oni posiadaczami samoistnymi tej nieruchomości w tej dacie, ale już z całą pewnością nie w takich graniach faktycznych na jakie miała naprowadzać świadek C. C., skoro odwoływała się ona tylko i wyłącznie do stanu faktycznego istniejącego dopiero w dacie zawarcia umowy sprzedaży, czyli w dniu 15.12.1972 r. Jeżeli zatem w tamtym postępowaniu (I Ns 627/02) Sąd Rejonowy uznał za wiarygodne twierdzenia C. C. (wnioskodawczyni) o faktach będących podstawą wydania tego prawomocnego postanowienia, to w żaden sposób nie eliminuje to trafności spostrzeżeń Sądu Okręgowego w zakresie podstaw identyfikacji początku okresu czasu, do którego nawiązywała w swych zeznaniach świadek C. C., próbując opisać, czy wskazać przebieg faktyczny granicy pomiędzy przedmiotowymi nieruchomościami. Skoro te zeznania, mogły potwierdzać jedynie wzajemny przestrzenny zakres faktycznego władania przedmiotowymi nieruchomościami najwcześniej od 15.12.1972 r. – przynajmniej co do zasady, to już z tej tylko przyczyny nie mogły potwierdzać stanu takiego władania w dacie 4.11.1971 r. i to abstrahując w tej chwili od tego, czy i co w rzeczywistości z nich wynikało, jeśli chodzi o potrzebny poziom konkretyzacji, precyzji i spójności w przedstawieniu przebiegu granicy, zważywszy w szczególności na specyfikę układu przestrzennego, czy sposobu zagospodarowania obu nieruchomości. Weryfikowalność tego przebiegu granicy jaki próbowała przedstawiać świadek C. C., jaki miał istnieć w okresie, w którym władała ona działkami o (...), obiektywnie była tym bardziej utrudniona, że to wszystko w bardzo ograniczonym zakresie nawiązywało do tego jak obecnie wyglądał wzajemny przestrzenny zakres władania tymi nieruchomościami. Było tak wobec więcej niż znacznej niespornej „aktywności” obu stron konfliktu „granicznego”, w zakresie kształtowania, czy modyfikowania faktycznego przebiegu granicy, często chociażby poprzez samo manifestowanie obecności i prowadzenia prac agrotechnicznych, czy ziemnych w strefach przygranicznych obu nieruchomości, wycinania i podcinania krzaków oraz drzew, co znalazło potwierdzenie zarówno w samych relacjach zainteresowanych o tych faktach, ale także w złożonych w znacznej ilości fotografiach i „nośnikach” przedstawiających często bardzo „wycinkowo” ujęte miejsca i efekty owej aktywności w postaci usuwania roślinności, odorywania gruntu, czy formowania kolein na skutek przejazdów sprzętem rolniczym. Trudno odeprzeć wrażenie, że obaj sąsiedzi czynili, czy próbowali czynić wiele, by obraz wzajemnych zakresów ich faktycznego władania nieruchomościami nie był czytelny dla zewnętrznego obiektywnego obserwatora. Przy czym z tego wszystkiego nie można było wyprowadzić jakichś spójnych i weryfikowalnych wniosków, co do przebiegu faktycznej granicy pomiędzy oboma działkami, oczywiście w okresie w którym właścicielem działek o nr ew. (...) stał się już D. X. (1), bo wówczas rozwinął się spór o przebieg granicy i zachowania właścicieli nieruchomości, które stanowiły podłoże tego sporu. Podkreślenia wymaga i to, że wniosku co do braku podstaw „dowodowych” dla ustalenia wzajemnego przestrzennego zakresu posiadania samoistnego przedmiotowych nieruchomości w dacie 4.11. 1971 r. nie zmienia także analiza pozostałego zaoferowanego przez wnioskodawcę i uczestnika materiału procesowego. Wreszcie to wszystko nie stanowi także jakiejkolwiek weryfikowalnej podstawy domniemania faktycznego co do zakresu posiadania samoistnego w dacie 4.11.1971 r. Innymi słowy nie zostały ujawnione podstawy takiego wnioskowania, a wręcz przeciwnie to, na co już Sąd Okręgowy wyżej wskazał (zestawiając zeznania świadka C. C. z tym, co wynikło z przebiegu postępowania w sprawie I Ns 627/02) jedynie wyklucza takie domniemanie i „rozciąganie” tego co miałoby wynikać z zeznań tego świadka – na okres wcześniejszy, o którym świadek z całą pewnością nie zeznawał.

Reasumując tę cześć rozważań, zeznania świadka C. C. już z tych tylko przyczyn nie mogły potwierdzać wzajemnego faktycznego przestrzennego zakresu posiadania samoistnego w dacie 4.11.1971 r. Zatem zarzuty apelacji wnioskodawcy, o ile co do zasady zmierzały do zwalczenia prawidłowości oparcia ustaleń Sądu pierwszej instancji co do zakresu faktycznego władania przedmiotowymi nieruchomościami w dacie 4.11.1971 – na zeznaniach świadka C. C., z tych przyczyn, na które już wyżej wskazał Sąd Okręgowy odniosły oczekiwany przez skarżącego skutek.

Niezależnie od powyższego, jeżeli nawet założyć, że te zeznania C. C. miałyby być podstawą wnioskowania o zakresie przestrzennym władania rozgraniczanymi nieruchomościami w dacie 4.11.1971 r., chociaż z przyczyn już dostatecznie wyjaśnionych nie ma ku temu żadnych podstaw, to i tak pozostawały one dalece nie wystarczające, aby odzwierciedlić faktyczny przebieg tej granicy w sposób skonkretyzowany, dokładny, spójny i weryfikowalny, a to wszystko w kontekście konfiguracji terenu i sposobu zagospodarowania obu sąsiadujących ze sobą nieruchomości w ich strefach przygranicznych, wreszcie wspomnianej już „nadaktywności” samych stron konfliktu w zakresie prowadzenia najróżniejszych prac agrotechnicznych, czy w zakresie przycinania bądź usuwania drzew lub krzewów w tej strefie przygranicznej obu nieruchomości. Odniesienie wszystkiego w sposób bardzo ogólny do - dwóch krzaków rozrastającej się na przestrzeni czasu i podcinanej w bliżej nieokreślonym zakresie leszczyny, mostka na cieku wodnym, szpaleru drzew o bardzo nieregularnej linii przebiegu, krzaków i zarośli w pasie o bliżej nieokreślonej szerokości, zmiennej i w czasie i w przestrzeni, wreszcie pnia po usuniętym grabie i to znacznych rozmiarów (ok. 1 m), racjonalnie rzecz pojmując, jest dalece nie wystarczające do odtworzenia na tej podstawie identyfikowalnej linii faktycznego zakresu władania sąsiednimi nieruchomościami. To wszystko tym bardziej w sytuacji, w której raz jeszcze podkreślić to należy, obie strony wykazują pewną aktywność, czy wręcz „nadaktywność” w zakresie władania tymi „przygranicznymi” strefami gruntu, próbując manifestować zakres władania poprzez chociażby stosowanie zabiegów agrotechnicznych, czy podcinanie gałęzi, bądź też usuwanie pni po wyciętych tam wcześniej drzewach, czy wreszcie zwykłe prace ziemne, które realnie mogą wywoływać efekt utraty oparcia dla gruntu wyżej położonego. Jeżeli w tym wszystkim granica ma ok. 650 m, to tym większa wydaje się trudność, ale i realność takiego odtworzenia jej faktycznego przebiegu, by rzeczywiście z pełnym przekonaniem można było twierdzić o zupełnym i weryfikowalnym przekazie co do przebiegi faktycznej granicy pomiędzy nieruchomościami. Tym bardziej, że jej wyznacznikiem powinna być linia przebiegająca przez identyfikowalne punkty.

Całościowa analiza zeznań świadka C. C. (złożonych: na rozprawie w dniu w dniu 29.07.2021 r. - k.378-379; podczas oględzin w dniu 18.04.2024 r. – k. 682-683; na rozprawie w dniu 25.10.2024 r. – 770-771) prowadzi do następujących wniosków.

Z pierwotnych zeznań świadka wynikało, że ten pierwszy odcinek granicy między „drogą przez wieś”, a ciekiem wodnym przebiegał przez środek dwóch krzaków rosnącej tam leszczyny, przy czym ani świadek, ani nikt inny nie opisuje jaką przestrzeń (odwód) zajmował każdy z tych krzaków, jak i przez kogo na przestrzeni czasu były one formowane, symetrycznie z obu stron, czy też tylko z jednej, który z sąsiadów wykazywał w tym zakresie większą „aktywność”. To, że krzaki leszczyny się rozrastały było bezsporne, potwierdzała to także świadek, że zmieniały swój kształt i były podcinane także nie budziło wątpliwości, i to nawet już w trakcie niniejszego postępowania, na co wskazał biegły, przedstawiając na rozprawie apelacyjnej zdjęcia z geoportalu (k. 879-884) i wnioski jakie w tym zakresie wyprowadził, wyjaśniając przyczynę wykreślenia na pierwotnym szkicu granicznym pkt SD1 w takim, a nie innym miejscu, właśnie tą „niestabilnością” kształtu i położenia krzaka leszczyny, z uwagi na jego podcinanie. Z tych pierwszych zeznań świadka wynikło, że już za ciekiem wodnym wzdłuż całej granicy aż do samego końca rosły krzaki, a na samym końcu drzewo, o znacznej średnicy pnia, przy czym rosło ono w granicy, a granica biegła w linii prostej aż do dzikiej czereśni, która także rosła w granicy. Problem polega na tym, że z tych zeznań nie wiadomo jak szeroki był pas zarośli, o którym świadek twierdzi, że należał do niej i był podcinany, ale już nie określa w jakim zakresie. Ponadto jeżeli wziąć pod uwagę zaznaczone na szkicu granicznym biegłego (k. 806) miejsca – punkty – pień po wiśni , pień po śliwce, to nie potwierdzają one tezy świadka, co do tego że wyznaczona tymi drzewami granica biegła prosto. Jeśli chodzi o miejsce po pniu drzewa o średnicy ok. 1 m (oznaczone na szkicu granicznym – k. 806 - jako pkt SD8), to świadek składając zeznania po raz drugi - podczas oględzin przedstawia nieco inną wersję, twierdząc „nasze było wszystko do pnia”, a chodziło o ten pień drzewa o średnicy ok. 1 m. Pierwotnie świadek zeznał, że granica przebiegła środkiem pnia, a więc nie dochodziła do brzegu pnia. Jest to istotne spostrzeżenie, bo jeżeli średnica pnia była ok. 1 m, to już z tego względu rozbieżność w obu wersjach opisu przebiegu granicy to ok. 0,(...) m i jest ona zupełnie nieweryfikowalna, bo takiej weryfikacji nie można przeprowadzić ani w stosunku do krzaków leszczyny, które miały zmienne w czasie i przestrzeni rozmiary („obwody”), bo były podcinane, ani w stosunku do pasa zarośli, bo nie wiadomo jaka była jego szerokość, ale i długość, ponadto te krzaki także były podcinane, czy wręcz wycinane. W tym wszystkim zupełnie traci oparcie teza o prostym przebiegu granicy, która i tak wcześniej nie miała oparcia w kontekście tych w/w już punktów po pniach drzew zaznaczonych na szkicu granicznym (k.806), które to punkty nie układały się w linię prostą. Wydaje się, że dość istne dla wnioskowania o dokładności i weryfikowalności wskazań o przebiegu granicy przez świadka C. C., są jej ostanie zeznania na rozprawie w dniu 25.10.2024 o treści: „Tak jak pokazywałam na ostatnich oględzinach, to tak mniej więcej szła granica” ; „Ł. popełniłam błąd wskazując przebieg granicy, to są to najwyżej centymetry”. To określenie „mniej więcej” doskonale oddaje istotę zagadnienia, która sprowadza się do oczywiście ograniczonej realności i możliwości odtworzenia przez człowieka faktycznego przebiegu granicy na przestrzeni czasu, co istotne kształtowanego przez rosnącą tam nieregularnie, częściowo „dziko”, a częściowo na skutek ingerencji człowieka, roślinność, a więc bez takich stałych i niezmiennych punktów, które rzeczywiście w pełni obiektywizowałyby zakres przestrzennego władania nieruchomościami przez obie strony sporu. Warto zauważyć, że nawet istnienie tego jedynego trwałego obiektu budowlanego jakim był i jest mostek na cieku wodnym, co istotne w przestrzeni (...) (stanowiącej własność Skarbu Państwa – Państwowego Gospodarstwa (...) w D.), a więc nie w przestrzeni działek (...), czy (...) – będących przedmiotem rozgraniczenia) nie stanowiło takiego punktu odniesienia dla świadka C. C., który pozwoliłby określić w tym miejscu przebieg granicy z odpowiednią dokładnością – stosując kryterium ludzi uczciwie i rozsądnie myślących. Trudno o odmienny wniosek, skoro świadek C. C. zeznała, że „most nad ciekiem był odsunięty od granicy o jakieś 1-2 m (k.378-379). Z kolei teza o możliwym błędzie najwyżej na poziomie „centymetrów”, co najmniej wskazuje na brak właściwego krytycznego wglądu przez świadka C. C. we własną zdolność postrzegania i odtwarzania rzeczywistości, skoro już tylko to, na co Sąd Okręgowy wyżej wskazał, tj. te różnice, niekonsekwencje, „uogólnienia” w zeznaniach, potwierdzają to, co trafnie zarzucał skarżący wnioskodawca, że jest niemożliwym i nierealnym odtworzenie faktycznego przebiegu granicy na długości ok. 650 m przy tak specyficznie ukształtowanych i zagospodarowanych nieruchomościach, przy jednocześnie, wskazanej już przez Sąd Okręgowy, „nadaktywności” właścicieli nieruchomości w tych przygranicznych ich częściach i zmienności tego stanu w czasie.

Jedynym stałym punktem, na który dość konsekwentnie wskazywała świadek C. C. był ten wyznaczony starą czereśnią (na szkicu granicznym k. 806 oznaczony jako (...)). Był to ten pkt, od którego rozpoczynał się odcinek faktycznego przebiegu granicy w kierunku północnym, czyli przez pkt (...) (...), który to odcinek faktycznej granicy ((...)) był praktycznie zgodnie wskazywany przez wnioskodawcę i uczestnika w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji (i odzwierciedlony na szkicu granicznym liniami koloru czerwonego, z opisem w obu przypadkach, tj. tak wykreślonego wskazania wnioskodawcy, jak i uczestnika według pkt (...) – k. 806), ostatecznie nie był kwestionowany przez wnioskodawcę i uczestnika w postępowaniu apelacyjnym, ale jeśli chodzi już o same wnioski apelacji to pojawiła się pewna rozbieżność. Jeden z dwóch proponowanych przez Ł. D. wariantów rozgraniczenia na tym odcinku sprowadzał się do linii koloru niebieskiego, podczas, gdy D. X. domagał się takiego rozgraniczenia według linii od pkt (...). Zatem o ile linia koloru niebieskiego na tym odcinku nawiązywała do wskazań wnioskodawcy i uczestnika (lina czerwona od pkt (...) przez (...) (...), i tak samo przebiegająca linia zielona), to odbiegała już od tego linia od pkt (...) (...) – wskazana we wniosku apelacji uczestnika. Ta różnica widoczna była na wysokości pkt stanowiącego środek starej czereśni. W tym miejscu pkt SD10 (wskazany we wniosku apelacji D. X.) oddalony był o 0,10 m od pkt (...).

Podsumowując tę część rozważań, skoro brew przyjętemu przez Sąd Rejonowy założeniu, nie było przesłanek do ustalenia wzajemnego przestrzennego zakresu prawa własności do przedmiotowych nieruchomości, to ich rozgraniczenie według kryterium stanu prawnego nie było możliwe. Wniosek taki nie ulega zmianie także wobec zgłoszonego w postępowaniu przed Sądem Rejonowym zarzutu zasiedzenia. Raz jeszcze przypomnieć należy, że warunkiem możliwości rozważania kwestii zasiedzenia przygranicznych pasów gruntu w ramach kryterium stanu prawnego granic nieruchomości jest uprzednie ustalenie przebiegu linii granicznej na podstawie istniejących tytułów własności i dowodów potwierdzających o wzajemnym przestrzennym zakresie tak zidentyfikowanych praw własności do sąsiadujących ze sobą nieruchomości. Brak możliwości ustalenia wzajemnego przestrzennego zasięgu prawa własności do sąsiadujących ze sobą nieruchomości oznacza stan, w którym zasiedzenie nie może biec przeciwko skonkretyzowanemu w aspekcie przestrzennym tytułowi własności, innymi słowy – nie ma czego „korygować”. Ponadto jeżeli ustalenie takie nie jest możliwe, to przy zastosowaniu drugiego w kolejności kryterium przewidzianego w art. 153 k.c. ustalenie długotrwałości okresu posiadania w stopniu pozwalającym na stwierdzenie zasiedzenia nie jest wymagane. Analogiczny wniosek dotyczy sytuacji, w której brak jest także podstaw do zastosowania kryterium nr trzy, czyli wszelkich okoliczności. Z tych względów zarzucanie zasiedzenia było oczywiście bezpodstawne, tym bardziej, że nie znalazło żadnego skonkretyzowanego twierdzenia co do faktów, które miałby to zasiedzenie uzasadniać – w kontekście jego ustawowych przesłanek.

Wobec powyższego, oczywiście niezasadnym pozostawał wniosek apelacji Ł. D. co do tego, aby dokonać rozgraniczenia (w wyniku zmiany zaskarżonego postanowienia) według linii koloru czarnego (na szkicu granicznym – k. 806), w ocenie Ł. D. oznaczającej stan prawny. Jak wynika z opinii biegłego Ł. W., w szczególności także z samego opisu na szkicu granicznym (k.806), ta linia koloru czarnego wyznaczała jedynie przebieg granicy ewidencyjnej – odtworzony z wyjaśnioną już „dokładnością” a w istocie z brakiem jakiejkolwiek akceptowalnej dokładności. Dlatego nie mogła oznaczać przebiegu granicy według stanu prawnego.

Wyeliminowanie dopuszczalności rozgraniczenia na podstawie kryterium stanu prawnego nieruchomości, oznaczało konieczność rozważenia zastosowania w tym celu kryterium nr 2, czyli ostatniego spokojnego stanu posiadania rozgraniczanych nieruchomości. Apelacja skarżącego uczestnika zmierzała do wykazania podstaw takiego właśnie rozstrzygnięcia, nie tyle wprost negując, co poddając w zasadniczą wątpliwość prawidłowość rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji przy zastosowaniu kryterium stanu prawnego.

Dotychczas poczynione przez Sąd Okręgowy ustalenia i rozważania – w zestawieniu z już przedstawionym rozumieniem ostatniego spokojnego stanu posiadania, wykluczają możliwość zastosowania i tego kryterium. Wbrew stanowisku skarżącego uczestnika D. X. nie tylko nie było dostatecznych podstaw faktycznych potwierdzających tezę, o istnieniu ostatniego spokojnego stanu posiadania rozgraniczanych nieruchomości - w rozumieniu art. 153 k.c., ale istniały argumenty, które wręcz eliminowały ten stan. Przede wszystkim podkreślenia wymaga to, że dla możliwości i dopuszczalności zastosowania tego kryterium rozgraniczenia, istotne pozostaje to, by ostatni spokojny stan posiadania istniał w relacjach pomiędzy aktualnymi właścicielami nieruchomości będących przedmiotem rozgraniczenia, a więc i w okresie czasu, w którym ta własność nieruchomości przysługuje obecnym ich właścicielom. Natomiast ostatni spokojny stan posiadania w relacjach pomiędzy poprzednim właścicielem jednej z nieruchomości i obecnym właścicielem drugiej nieruchomości, bądź pomiędzy poprzednimi właścicielami obu nieruchomości może mieć jedynie pewne znaczenie dla wnioskowania o ostatnim spokojnym stanie posiadania obecnych właścicieli. Nie można bowiem wykluczyć, że może być podstawą wnioskowania o ostatnim spokojnym stanie posiadania także w relacjach pomiędzy obecnymi właścicielami, jeżeli ten stan „przejdzie”, tj. zostanie przeniesiony na nich przez poprzedników prawnych, a innymi słowy zostanie przez obecnych właścicieli niejako „zastany” i przez siebie niezakłócony. Są to wnioski oczywiste i nie wymagające dodatkowej argumentacji. W związku z tym przypomnieć należy, że D. X. nabył prawo własności nieruchomości stanowiących (...) o (...) w dniu 21.05.2015 r. – na podstawie umowy darowizny od swoich rodziców X. i C. małżonków X., którzy z kolej nabyli tę nieruchomość od C. C. na podstawie umowy sprzedaży w dniu 20.03.2003 r. Zatem jakiekolwiek rozważania co do istnienia bądź nieistnienia ostatniego spokojnego stanu posiadania (w rozumieniu art. 153 k.c.) należy rozpocząć od daty 21.05.2015 r. W tym miejscu warto odwołać się po pierwsze, do stanowiska samego uczestnika D. X. zawartego w piśmie procesowym z dnia 2.11.2023 r. (k.659), które sprowadzało się do stwierdzenia, że „do 2015 r. można przyjąć kryterium spokojnego stanu posiadania, bowiem nie dochodziło do naruszeń granicy i nie było co do tego sporu”, po drugie do treści zarzutu apelacji uczestnika, który także zasadzał się na tezie, że do 2015 r. stan posiadania działek był niezakłócony. To oznacza, że już tylko z samego stanowiska uczestnika wynika, że od roku 2015, a więc i od dnia 21.05.2015 r., od kiedy stał się właścicielem nieruchomości, takiego spokojnego stanu posiadania przyjmować już nie można, tym bardziej, że w tym samym piśmie procesowym (k.607) D. X. wprost twierdził, że rodzina D. od 2015 r. naruszała przebieg granicy. Wniosku tego nie zmieniają próby naprowadzania w dalszej części tego samego pisma, ale i w zarzucie apelacji, jakoby inne dowody miały potwierdzać, że istniał jakiś stan posiadania, który został naruszony w czasie i w sposób, wyznaczający podstawy domagania się prze D. X. udzielenia mu ochrony posiadania w sprawie o sygn. akt I C 646/16 (II Ca 711/18) – przeciwko m.in. Ł. D.. Warto w związku z tym przytoczyć fragment uzasadnienia pozwu w tamtej sprawie (w szczególności k. 4 tych akt): „Wręcz przeciwnie pozwani stali się jeszcze bardziej agresywni względem powoda oraz członków jego rodziny. Opisane powyżej zachowania się pozwanego względem powoda szczególnie nasiliły się kiedy ten na skutek zawarcia umowy darowizny stał się właścicielem przedmiotowej nieruchomości o numerze (...), a najbardziej stan ten trwa nieprzerwanie od jesieni 2015 roku. W dniu 6 września 2016 roku doszło nawet do interwencji policji ze względu na naruszenie przez pozwanego granicy na końcowym odcinku działki przez jej przesunięcie w głąb działki powoda.” Wydaje się, że jest to więcej niż wystarczający argument, który eliminuje jakiekolwiek podstawy do pozytywnego wnioskowania o ostatnim spokojnym stanie posiadania – w rozumieniu art. 153 k.c., na potrzeby niniejszego postępowania. Wniosku tego nie zmienia analiza okresu późniejszego, do którego także próbował odwoływać się D. X., skoro aż do zakończenia postępowania w sprawie o sygn. akt I C 646/16 (w dniu 16.02.2018 r.) cały czas prezentował stanowisko o naruszaniu jego posiadania przez Ł. D. (chociażby twierdzenia na rozprawie w dniu 24.08.2017 – k. 86 akt tej sprawy). Ten konflikt o zakres posiadania nieruchomości pomiędzy stronami cały czas istniał, co przełożyło się z resztą na zainicjowanie postępowania w sprawie o rozgraniczenie, gdzie w dalszym ciągu był kontynuowany. To wszystko jedynie dodatkowo potwierdzają liczne zdjęcia i „nośniki informacji” składane przez D. X. w toku niniejszego postępowania o rozgraniczenie. Skoro te, z założenia uczestnika miały potwierdzać naruszanie jego posiadania przez Ł. D., to w sposób oczywisty wykluczało to już istnienie ostatniego spokojnego stanu posiadania – w rozumieniu art. 153 k.c. W tym miejscu raz jeszcze należy przywołać twierdzenia Ł. D. z rozprawy apelacyjnej (o czym była już wyżej mowa) o „rozkopywaniu” przez D. X. granicy na tym ostatnim (od strony północnej) odcinku granicy o długości ok. 30 m, które jedynie dodatkowo wzmacniają przekonanie o braku ostatniego spokojnego stanu posiadania i na tym odcinku granicy. To, że na etapie postępowania apelacyjnego, skarżący w obu apelacjach wnosili o rozgraniczenie na tym odcinku (tj. starej czereśni do końca granicy w kierunku północnym) nie tyle w sposób zupełnie tożsamy, co bardzo zbliżony (różnica wynikała z położenia pkt (...) i położenia pkt SD10), a wcześniej w sposób praktycznie tożsamy wskazywali na jej przebieg w tej części – podczas oględzin w listopadzie 2017 r., co odzwierciedla „szkic graniczny” (k.806) nie oznacza jeszcze, po pierwsze w pełni zgodnego (jednolicie postrzeganego przez obu sąsiadów), po drugie na tyle długotrwałego stanu posiadania na tym odcinku, które mogłoby prowadzić do zasiedzenia. Już sam stan posiadania wskazywany przez wnioskodawcę i uczestnika w sposób tożsamy w roku 2017– na odcinku (...), nie trwał na tyle długo, by uznać go za ostatni spokojny stan posiadania, tym bardziej, że propozycja rozgraniczenia zawarta we wniosku apelacji D. X. na tym odcinku była nieco inna (różnicował to pkt SD10, do którego odwoływał się skarżący D. X.. Ponadto nie można tracić z pola widzenia w tym wszystkim pewnego kontekstu, jaki został wytworzony nie tylko przez zachowania wzajemne właścicieli sąsiednich nieruchomości, mogących mieć wpływ na faktyczny wzajemny zakres posiadania przez nich tych nieruchomości, co niejednokrotnie nie poddawało się nawet już obiektywnej weryfikacji (kto komu i w jakim zakresie miałby naruszyć posiadanie), a to z przyczyn już dostatecznie przez Sąd Okręgowy wyjaśnionych, ale także nawet z uwagi na sam wpływ ilości, częstotliwości, skali kierowanych wzajemnie do siebie zarzutów co do zachowań mających naruszać posiadanie każdej ze stron tego konfliktu. W takich realiach teza o ostatnim spokojnym posiadaniu, a więc raz jeszcze podkreślić to należy, na tyle długotrwałym i stabilnym, by niemalże móc prowadzić do zasiedzenia na całej długości granicy, w tym także i w zakresie tego ostatniego odcinka (od starej czereśni w kierunku północnym) – nie znajduje żadnego oparcia faktycznego jak prawnego.

Z tych wszystkich względów apelacja uczestnika w takim zakresie, w jakim zmierzała do wykazania zasadności tezy o istnieniu podstaw do rozgraniczenia na podstawie ostatniego spokojnego stanu posiadania nieruchomości, nie była zasadna.

W konsekwencji dotychczas poczynionych przez Sąd Okręgowy rozważań należało dokonać rozgraniczenia przedmiotowych nieruchomości na podstawie ostatniego kryterium z art. 153 k.c., czyli z uwzględnieniem wszelkich okoliczności.

Po pierwsze, to co pozwoliło zidentyfikować przestrzeń, w jakiej granica według tergo kryterium może i powinna zostać wyznaczona, zawierało się w pasie gruntu pomiędzy przebiegiem granicy według wskazań wnioskodawcy i przebiegiem tej granicy według wskazań uczestnika, a na ostatnim odcinku, tj. od starej czereśni w kierunku północnym, praktycznie bezpośrednio nawiązywało do tych wskazań, bo te praktycznie się pokrywały i tak też zostały opisane przez biegłego na szkicu granicznym – punktami (...). Innymi słowy, chodzi o pas gruntu pomiędzy linią koloru czerwonego, a linią koloru zielonego, które zostały przedstawione na szkicu granicznym (k.806), a tak odzwierciedlony przez biegłego Ł. W. stan wskazań przebiegu granicy przez wnioskodawcę i uczestnika nie był przez nich kwestionowany – także w postępowaniu apelacyjnym. Szerokość tego pasa kształtuje się następująco: na styku z „drogą przez wieś” – 0,60 m; na styku z ciekiem wodnym od strony południowej – 1 m; następnie za ciekiem wodnym na wysokości początku oznaczenia „dołków wykopanych przez ojca wnioskodawcy 8 lat temu” – 1,30 m; na wysokości oznaczenia pnia drzewa o szerokości ok. 1 m – 0.80 m; po czym pas ulega sukcesywnie zwężeniu, aż do pkt (...). To wszystko znajduje potwierdzenie zarówno na tym pierwotnym szkicu granicznym (k.806), jak i na szkicu granicznym sporządzonym przez biegłego w postępowaniu apelacyjnym, który pozwolił na zidentyfikowanie i opisanie punktów stanowiących środek tego pasa gruntu.

Po drugie, Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że granica z uwzględnieniem wszelkich okoliczności winna zostać wyznaczona środkiem tak zidentyfikowanego spornego pasa gruntu, począwszy od styku nieruchomości z „drogą przez wieś”, aż do styku z południową granicą cieku wodnego (tj. przecinającą przedmiotowe nieruchomości działką o (...) – własność Skarbu Państwa (...) w D.), następnie od styku z północną granicą tego cieku wodnego aż do pkt (...), a następnie już przez pkt (...) do pkt (...). Jest tak dlatego, że nie było żadnych innych racjonalnych podstaw, okoliczności, czy obiektywnych i weryfikowalnych przesłanek, które pozwoliłby w jakikolwiek inny sposób zróżnicować wyznaczenie przebiegu granicy w ramach tej spornej przestrzeni – ograniczonej jedynie wskazaniami wnioskodawcy i uczestnika.

Po trzecie, tak ustalony przebieg granicy uwzględnia i szanuje położenie tych punktów, które co do zasady były identyfikowalne, jako znajdujące się na nieruchomości wnioskodawcy bądź nieruchomości uczestnika, a spór dotyczył tego jakie mają one znaczenie dla ustalenia przebiegu granicy. W braku innej możliwości (podstaw faktycznych) rozstrzygnięcia tego sporu, punkty te jedynie co do samej zasady potwierdziły racjonalność wytyczenia granicy „z uwzględnieniem wszelkich okoliczności”, skoro w wyniku tak wyznaczonej granicy: mostek nad ciekiem wodnym, w dalszym ciągu pozostaje w przestrzeni wpisującej się pomiędzy (...), a więc tymi, których właścicielem jest D. X. (odległość brzegu mostka od granicy wynosi 0,50 m i wbrew wątpliwościom uczestnika zgłoszonym w piśmie procesowym (k.914-916) jest zupełnie wystarczająca do konserwacji i utrzymania tego urządzenia we właściwym stanie; oba krzaki leszczyny oraz punkty opisane jako „pień po śliwce” i „pień po wiśni” w dalszym ciągu znajdują się na nieruchomości wnioskodawcy; miejsce dawnego pnia o średnicy ok. 1 m (z pkt środkowym (...)) w całości znajduje się na nieruchomości wnioskodawcy, tak że granica wytyczona według kryterium nr 3 pozostaje w bezpośrednim sąsiedztwie lewego brzegu średnicy tego pnia, co z kolei nawiązuje do wskazań świadka C. C. podczas drugich oględzin; wreszcie stara czereśnia – pkt (...) znajduje w samej linii tak wyznaczonej granicy, która dalej biegnie przez pkt (...) (...) – czyli punkty nie wywołujące już kontrowersji u wnioskodawcy i uczestnika.

Po czwarte, taki przebieg granicy nie tylko dostatecznie uwzględnia tak zidentyfikowane „orientacyjne” punkty na obu nieruchomościach, ale także społeczno gospodarcze przeznaczenie obu nieruchomości. Innymi słowy, taki sposób wyznaczenia granicy nieruchomości w żaden sposób nie koliduje ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tych nieruchomości. Pełnią one funkcje sadownicze i taka działalność po rozgraniczeniu nieruchomości w sposób ostatecznie przyjęty przez Sąd Okręgowy, w dalszym ciągu z powodzeniem będzie mogła być prowadzona, chodzi zarówno o wykonywanie wszelkich czynności agrotechnicznych jak i transporotowych.

Po piąte, ten sposób rozgraniczenia uwzględnia i to, że wobec już opisanej specyfiki władania przez wnioskodawcę i uczestnika tymi sąsiadującymi ze sobą częściami nieruchomości, w szczególności – swego rodzaju „nadaktywności” w tym władaniu i jej efektów w zakresie braku dalej idącej identyfikowalności zakresu tego władania – w ramach tego spornego pasa gruntu - nie było żadnej innej realnej możliwości ustalenia w sposób weryfikowalny innego zakresu jego posiadania, stąd takie ustalenie przebiegu granicy przez punkty przecinające w połowie ten sporny obszar, oczywiście z przyczyn już dostatecznie wyjaśnionych aż do pkt (...). Upraszając, brak było jakichkolwiek racjonalnych argumentów, które pozwoliłyby wytyczyć przebieg granicy według ostatniego kryterium z art. 153 k.c. w innym miejscu.

Po szóste, taki przebieg granicy, szczególnie jej początek na styku z „drogą przez wieś” przynajmniej częściowo nawiązuje do przebiegu granicy działek siedliskowych stron, znajdujących się za „drogą przez wieś”, co obrazuje „szkic graniczny” (k.903). Jest argument wspierający wobec tego, co było podnoszone także w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji, a mianowicie, że przynajmniej co do zasady granice działek siedliskowych w pewien sposób nawiązywały także granice działek „uprawowych”, skoro stanowiły ich niejako przedłużenie.

Po siódme, w ocenie Sądu Okręgowego takie rozstrzygnięcie w sposób sprawiedliwy i stabilny winno kończyć definitywnie ośmioletni spór sądowy o przebieg granicy, skoro w wyniku takiego rozgraniczenia każdy z właścicieli sąsiadujących ze sobą nieruchomości „ustępuje” względem drugiej strony tego sporu w jednakowym stopniu jeśli chodzi zaprezentowane przez siebie wskazania co do przebiegu granicy, a zatem finalnie w jednakowym stopniu racje każdego w właścicieli przedmiotowych nieruchomości przełożyły się na przebieg granicy ustalonej przy uwzględnieniu kryterium „wszelkich okoliczności”.

Mając na względzie taką argumentację Sąd Okręgowy dopuścił i przeprowadził dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu geodezji Ł. W. na okoliczność sporządzenia i zaewidencjonowania szkicu granicznego, czyli dokumentu będącego podstawą rozgraniczenia przedmiotowych nieruchomości, poprzez wykreślenie linii granicy przebiegającej począwszy od „styku” nieruchomości z „drogą przez wieś”, czyli od strony południowej, w kierunku północnym, przez:

- punkt stanowiący środek pasa gruntu, pomiędzy linią koloru czerwonego (według wskazań wnioskodawcy), a linią koloru zielonego (według wskazań uczestnika), na wysokości punktu JS1 i odpowiednio punktu SD1,

- punkt stanowiący środek pasa gruntu, pomiędzy linią koloru czerwonego (według wskazań wnioskodawcy), a linią koloru zielonego (według wskazań uczestnika), na wysokości punktów JS2 oraz 350 i odpowiednio punktów SD2 oraz 353,

- punkt stanowiący środek pasa gruntu, pomiędzy linią koloru czerwonego (według wskazań wnioskodawcy), a linią koloru zielonego (według wskazań uczestnika), na wysokości punktów 354 oraz JS3 i odpowiednio punktu 358,

- punkt stanowiący środek pasa gruntu, pomiędzy linią koloru czerwonego (według wskazań wnioskodawcy), a linią koloru zielonego (według wskazań uczestnika), na

wysokości punktu JS4 i odpowiednio punktu SD4,

- punkt stanowiący środek pasa gruntu, pomiędzy linią koloru czerwonego (według wskazań wnioskodawcy), a linią koloru zielonego (według wskazań uczestnika), na wysokości punktu JS5 i odpowiednio punktu SD5,

- punkt stanowiący środek pasa gruntu, pomiędzy linią koloru czerwonego (według wskazań wnioskodawcy), a linią koloru zielonego (według wskazań uczestnika), na

wysokości punktu JS6 i odpowiednio punktu SD6,

- punkt stanowiący środek pasa gruntu, pomiędzy linią koloru czerwonego (według wskazań wnioskodawcy), a linią koloru zielonego (według wskazań uczestnika), na

wysokości punktu JS8 i odpowiednio punktu SD8,

- punkty (...), (...),

które to punkty zostały już wskazane na szkicu granicznym biegłego geodety Ł. W. z dnia 28.01.2025 roku, zaewidencjonowanej w dniu 6.02.2025 roku (karta 806), przy czym tak sporządzona mapa miała zawierać także oznaczenie punktów „styku” tak wyznaczonej linii granicy zarówno z nieruchomością stanowiącą „drogę przez wieś” jak i z nieruchomością stanowiącą działkę o nr ew. (...) (własność Skarbu Państwa – (...)). W tym miejscu jedynie zauważyć należy, że będące przedmiotem rozgraniczenia nieruchomości rozdzielał biegnący prostopadle do ich granicy ciek wodny, stanowiący nieruchomość – działkę o nr ew. (...), będąca własnością Skarbu Państwa – (...). Ten fakt zapewne uszedł uwadze Sądu Rejonowego, skoro zaskarżone postanowienie w ogóle go nie uwzględniło, w efekcie czego doszło do tego, że dokonane nim rozgraniczenie „objęło” także i tę nieruchomość, co było oczywistym błędem. Wobec takiej treści zaskarżonego postanowienia, Sąd Okręgowy wezwał do udziału w sprawie w charakterze uczestnika postępowania Skarb Państwa – (...), bo niewątpliwie przynajmniej w pewnym sensie dotyczyło ono sfery praw tego podmiotu.

Biegły sądowy J. (...) sporządził w dniu 4.11.2025 r. sporządził szkic graniczny, uwzględniający wszystkie wyżej opisane założenia, a dokument ten w braku jakichkolwiek ku temu przeszkód w dniu 17.11.2025 r. został pisany do ewidencji materiałów państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego pod nr (...).(...).(...).(...). Wiarygodność i moc dowodowa tego szkicu granicznego nie budziła żadnych wątpliwości, w szczególności ani wnioskodawca, ani uczestnik nie zgłaszali w tym zakresie żadnych zastrzeżeń. Wobec tego dokument ten stał się podstawą do ustalenia przebiegu granicy pomiędzy przedmiotowymi nieruchomościami, z uwzględnieniem wszelkich okoliczności (kryterium nr 3 z art. 153 k.c.), według linii koloru różowego wyznaczonej: punktami (...) – rozgraniczającej nieruchomości w części obejmującej działki o nr (...). (...) (własność Ł. D.) i o nr ew. (...) (własność S. X.), a następnie wyznaczonej punktami (...) (...)) – rozgraniczającej nieruchomości w części obejmującej (...) (własność Ł. D.) i o nr (...) (własność D. X.). To swego rodzaju „rozdzielenie” odcinków granicy nieruchomości było koniecznością z uwagi na uwzględnienie dzielącego nieruchomości cieku wodnego (stanowiącego oddzielna nieruchomość – stanowiąca własność Skarbu Państwa).

W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. orzekł jak w pkt 1 sentencji, a na podstawie art. 385 k.p.c. – jak w pkt 2 sentencji. Wyjaśnić w tym miejscu należy, że nie było żadnych podstaw do zmiany objętych zaskarżonym postanowieniem rozstrzygnięć o kosztach sądowych oraz o kosztach postępowania nieprocesowego.

Orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego znajduje uzasadnienie w art. 520 § 1 k.p.c.

Z kolei o kosztach sądowych w postępowaniu apelacyjnym, obejmujących wydatek na sporządzenie szkicu granicznego w kwocie 791,17 złotych Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 113 ust. 1 u.k.s.c. przy odpowiednim zastosowaniu zasady z art. 100 k.p.c. (stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu).

SSO Mariusz Broda

(...)

(...)