Wyrok z 20 stycznia 2026, sygn. I C 107/24
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (8)
Sygn. akt I C 107/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 20 stycznia 2026 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie, I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska
Protokolant: sekretarz sądowy Aleksandra Sieńczewska
po rozpoznaniu w dniu 20 stycznia 2026 r. w Warszawie na rozprawie
sprawy z powództwa X. H. (2) i X. H. (1)
przeciwko B. G.
o zapłatę
I. zasądza od B. G. na rzecz X. H. (2) i X. H. (1) kwoty po 12 000 zł (dwanaście tysięcy złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 4 lipca 2024 r. do dnia zapłaty;
II. oddala powództwo w pozostałej części;
III. odstępuje od obciążania powodów obowiązkiem zwrotu kosztów procesu na rzecz pozwanego;
IV. nakazuje pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Warszawie 1 453,54 zł (tysiąc czterysta pięćdziesiąt trzy złote pięćdziesiąt cztery grosze) tytułem kosztów sądowych nie poniesionych przez strony w toku procesu;
V. pozostałe koszty sądowe nie poniesione przez strony w toku procesu przejmuje na rachunek Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Warszawie.
Sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska
Sygn. akt I C 107/24
Uzasadnienie
pkt. II wyroku z 20 stycznia 2026 r.
Pozwem z dnia 29 lipca 2022 r. powodowie X. H. (2) i X. H. (1) wnieśli o zasądzenie od pozwanego B. G.:
- solidarnie na ich rzecz kwoty 71.580,90 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty – tytułem odszkodowania za szkodę jaką powodowie ponieśli wskutek pozbawienia ich posiadania części nieruchomości;
- na rzecz każdego z powodów po 75.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty – tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych.
Powodowie domagali się także zasądzenia na ich rzecz od pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwie powodowie wskazali, że na zasadzie wspólności ustawowej małżeńskiej są współwłaścicielami nieruchomości gruntowej położonej przy (...) w P., stanowiącej działkę nr (...), o numerze KW (...), którą nabyli na podstawie umowy darowizny z dnia 12 grudnia 1997 r. od A. i D. H.. Sąsiednia nieruchomość gruntowa, stanowiąca działkę nr (...), o numerze KW (...), do dnia 19 sierpnia 2019 r. była własnością pozwanego B. G., a obecnie właścicielką jest X. G., małżonka pozwanego, na podstawie umowy darowizny zawartej z pozwanym. Na obu działkach posadowiony jest budynek mieszkalny, wybudowany przed 1965 r., gdy obie działki stanowiły część jednej dużej działki o numerze ewidencyjnym (...). Dom jest przystosowany do zamieszkiwania niezależnie przez dwie rodziny. Faktyczny podział budynku do użytkowania został dokonany jeszcze w latach ’60 XX wieku na zasadzie domniemanej umowy quoad usum. Nie było pomieszczeń, z których korzystałyby obie rodziny wspólnie i nie było też wewnątrz przejść pomiędzy jedną a drugą częścią. Jednakże podział wewnątrz budynku nie przebiegał wzdłuż linii prostej stanowiącej obecnie granicę działek (...), bowiem trzy pomieszczenia – kuchnia i dwie sypialnie – z których korzystali powodowie, położone były po stronie działki (...), z kolei zaś część pomieszczeń, z których korzystała rodzina pozwanego, położona była po stronie działki (...). Mimo to obie rodziny zgodnie korzystały z budynku aż do 2011 r., kiedy pozwany wystąpił przeciwko powodom z pozwem o eksmisję. Powództwo to zostało prawomocnie oddalone wyrokiem Sądu Rejonowego w Pruszkowie z dnia 29 czerwca 2012 r., sygn. akt I C 522/11. Sąd stwierdził, że umowa o zniesienie współwłasności działki nr (...) zawarta 26 marca 1992 r. była nieważna, bowiem nie obejmowała ona podziału budynku wzdłuż ściany pionowej w linii prostej zgodnie z przebiegiem granicy gruntu, a w konsekwencji obie strony pozostają współwłaścicielami całej nieruchomości. Apelacja B. G. od tego wyroku została oddalona wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 20 lutego 2013 r., sygn. akt V Ca 3169/12.
Kolejno, w dniu 8 marca 2019 r., pod nieobecność powodów, pracownicy firmy remontowo-budowlanej, działając na zlecenie pozwanego i X. G., zdemontowali okna wraz z ramami okiennymi w kuchni i małym pokoju w części budynku użytkowanej przez powodów, a otwory okienne zabito z zewnątrz deskami. W efekcie, do środka wdała się wilgoć. Mieszkanie powodów zostało też wychłodzone, co negatywnie odbiło się na jego stanie, ale też na zdrowiu powodów. Pozwany przez długi czas uniemożliwiał powodom zasłonięcie wybitych otworów wełną i pianką.
Następnie, w dniu 1 sierpnia 2019 r., również pod nieobecność powodów, na zlecenie pozwanego, pracownicy firmy remontowej, w asyście pracowników firmy ochroniarskiej, przełamali zabezpieczenia otworów okiennych ww. pomieszczeń, wyburzyli ściany do sypialni i piwnicy oraz zamurowali drzwi w trzech pomieszczeniach (sypialnia powódki – 9,09 m 2, sypialnia powoda – 9,43 m 2, kuchnia – 8,35 m 2), z których korzystali dotychczas powodowie, a także wybudowali ścianę działową w garażu i piwnicy odgradzające dostęp m.in. do opału na zimę zakupionego przez powodów. Powodowie zostali w ten sposób pozbawieni dostępu do trzech zajmowanych dotąd pomieszczeń i do swoich rzeczy znajdujących się w tych pomieszczeniach, na odbiór których wyznaczono im 14 dni. Powodowie nie mają możliwości normalnej egzystencji, w tym mają ograniczoną możliwość przygotowania ciepłego posiłku z uwagi na brak dostępu do kuchni. W wyniku opisanych wyżej prac powodowie utracili dostęp do części używanych przez nich wcześniej pomieszczeń, nadal nie mając przy tym dostępu do pomieszczenia należącego wcześniej do części używanej przez pozwanego, a położonego po stronie ich działki – przy czym to pomieszczenie i tak nie nadaje się do użytku, doprowadzenie go do stanu używalności wymagałoby znacznych nakładów pieniężnych, których powodowie nie są w stanie ponieść.
Zdaniem powodów, działania pozwanego były bezprawne, czego nie zmienia fakt, że pozwany zwrócił się do Starosty (...) o zgodę na podjęcie działań zmierzających do remontu pomieszczeń usytuowanych na działce nr (...) i został poinformowany przez Starostę pismem z dnia 12 kwietnia 2019 r., że wykonanie robót, polegających na: wymianie okien, skuciu tynku wewnątrz, tynkowaniu i malowaniu wnętrz, wymianie kaloryferów, zamurowaniu otworu drzwiowego w ścianie działowej, wybicie otworu drzwiowego w ścianie działowej w budynku na działce nr (...)nie wymaga zgłoszenia ani pozwolenia na budowę, gdyż można te prace zakwalifikować jako bieżącą konserwację. Pozwany znał treść wyroku i uzasadnienia w sprawie o eksmisję, wiedział zatem, że strony są współwłaścicielami całej nieruchomości i świadomie naruszył swoim działaniem z dnia 1 sierpnia 2019 r. umowę quoad usum.
Przywrócenie posiadania na rzecz powodów nie jest aktualnie możliwe, pomieszczenia uprzednio zajmowane przez powodów zostały zniszczone. Pozew o ochronę posiadania skierowany przez powodów przeciwko pozwanemu został prawomocnie oddalony wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 29 kwietnia 2022 r., sygn. akt V Ca 1006/21.
Jako swoją szkodę majątkową powodowie wskazali pozbawienie ich możliwości korzystania z trzech pomieszczeń (dwóch pokoi i kuchni) o łącznej powierzchni około 30 m 2. Wysokość szkody powodowie wyliczyli przy założeniu wartości rynkowej 1 m 2 powierzchni użytkowej 4.772,06 zł według działania: ½ x 30 m 2 x 4.772,06 zł.
W odniesieniu do szkody niemajątkowej, powodowie wskazali na naruszenie ich dóbr osobistych – nietykalności mieszkania. Podkreślili, że na skutek zdarzenia z 1 sierpnia 2019 r. podupadli na zdrowiu, zarówno fizycznym, jak i psychicznym.
Jako podstawę prawną swoich roszczeń powodowie podali art. 415 k.c., art. 448 k.c. oraz art. 23 i 24 k.c.
(pozew – k. 3-36)
W odpowiedzi na pozew, złożonej dnia 17 lipca 2024 r., pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powodów na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania.
Pozwany zaznaczył, że kwestionuje wywiedzione przez powodów roszczenia co do zasady i co do wysokości. Stanął na stanowisku, że jego działania nie były bezprawne, strony nie były związane umową quoad usum, umowa o zniesienie współwłasności nieruchomości zawarta przez poprzedników prawnych stron była ważna, nadto zaś powodowie nie ponieśli szkody majątkowej ani krzywdy. W odniesieniu do skutków zdarzeń z marca 2019 r. pozwany podniósł nadto zarzut przedawnienia. Zaznaczył, że powodowie mieli świadomość złego stanu budynku, od 2018 r. byli informowani o planowanych pracach remontowych oraz o konieczności uprzątnięcia swoich rzeczy. W odniesieniu do roszczeń o zadośćuczynienie w kwotach po 75.000 zł powołał się na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego.
(odpowiedź na pozew – k. 276-285)
W piśmie z dnia 4 września 2024 r. powodowie sprecyzowali, że podstawę faktyczną dochodzonych roszczeń stanowi zdarzenie mające miejsce w dniu 1 sierpnia 2019 r., stanowiące delikt wywołujący szkodę majątkową powodów, jak i naruszenie dóbr osobistych powodów w postaci nietykalności mieszkania, zaś przywołanie innych zdarzeń, w tym z dnia 8 marca 2019 r., polegającego na zdemontowaniu okien, miało na celu zobrazowanie całokształtu okoliczności. Jako podstawę prawną wywiedzionych roszczeń powodowie wskazali art. 415 k.c. w zw. z art. 422 k.c. oraz art. 23 k.c., art. 24 k.c. i art. 448 k.c.
(pismo z dnia 04.09.2024 r. – k. 362-370)
Sąd Okręgowy ustalił, co następuje:
O. G. (a poprzednio jej rodzice) oraz D. i A. H. (2) byli współwłaścicielami zabudowanej nieruchomości położonej w P. przy (...), stanowiącej działkę oznaczoną numerem ewidencyjnym (...), dla której Sąd Rejonowy w Pruszkowie prowadził księgę wieczystą nr(...)(dawniej nr (...)). Udział O. G. we współwłasności nieruchomości wynosił 3/5, zaś udział przysługujący D. i A. H. (1) na zasadzie wspólności ustawowej małżeńskiej – 2/5.
W dniu 26 marca 1992 r. pomiędzy ww. współwłaścicielami nieruchomości zawarta została w formie aktu notarialnego umowa zniesienia współwłasności poprzez podział fizyczny na dwie odrębne nieruchomości. Strony umowy oświadczyły do aktu notarialnego, że budynki znajdujące się na gruncie objętym zniesieniem współwłasności są przeznaczone do rozbiórki, co nie było zgodne z prawdą. Zarówno przed zawarciem tej umowy, jak i później, budynek mieszkalny posadowiony na działce nr (...) był wykorzystywany do celów mieszkalnych – zamieszkiwały go na stałe dwie rodziny, z których każda korzystała z odrębnych pomieszczeń i odrębnych wejść do budynku.
Po zniesieniu współwłasności działka nr (...) została podzielona i wydzielono z niej działkę nr (...) obejmującą część gruntu i część budynku mieszkalnego położoną na tej części gruntu oraz działkę o obecnym numerze (...) (poprzednio (...), podzielona następnie na działki (...)) obejmującą także część gruntu i drugą część budynku mieszkalnego. Dla działki nr (...) założono księgę wieczystą nr (...) (obecnie (...)), natomiast działka nr (...) pozostała w księdze wieczystej nr (...) (następnie (...)). Dla działki nr (...) urządzono następnie księgę wieczystą nr (...).
D. i A. H. (2), tak przed zawarciem ww. umowy zniesienie współwłasności, jak też później, zajmowali wszystkie pomieszczenia w budynku na części gruntu stanowiącej następnie działkę nr (...), poza jednym dużym pokojem z oranżerią, a także trzy pomieszczenia na działce nr (...) (później (...)), to jest dwa pokoje i kuchnię. O. G. zajmowała z kolei pomieszczenia w budynku na działce nr (...) (później (...)) poza trzema pomieszczeniami, z których korzystali D. i A. H. (2), a nadto duży pokój z oranżerią na działce nr(...)- który jednak opuściła w nieustalonym czasie po zniesieniu współwłasności, w efekcie czego pomieszczenie to nie było później używane przez żadną z rodzin.
Taki stan korzystania z budynku utrzymał się także po przeniesieniu własności działki nr (...) przez D. i A. H. (1) na X. i X. H. (3), do ich majątku wspólnego, na podstawie umowy darowizny z 12 grudnia 1997 r. oraz po przeniesieniu przez O. G. udziału wynoszącego 1/3 w działce nr (...) na B. G. na podstawie umowy darowizny z 15 marca 2011 r., a także po zniesieniu współwłasności pomiędzy O. G. i B. G., na skutek którego wyłącznym właścicielem działki nr (...) (następnie (...)) stał się B. G.. X. H. (2) i X. H. (1) w dalszym ciągu korzystali z dwóch pokoi i kuchni po stronie budynku na działce nr (...) (następnie (...)).
(okoliczności bezsporne, nadto kopia wypisu aktu notarialnego Repertorium A nr (...) – k. 38-41, kopia wypisu aktu notarialnego Repertorium A nr (...) – k. 42-45, wydruki zdjęć – k. 122-128, kopia wypisu aktu notarialnego Repertorium A nr (...) – k. 294-296)
W 2010 r. i 2011 r. pomiędzy X. i X. H. (3) a B. G. toczyły się rozmowy mające na celu uregulowanie sposobu korzystania z budynku zajmowanego przez obie rodziny. Strony nie doszły do porozumienia, w efekcie czego w dniu 11 sierpnia 2011 r. B. G. wystąpił przeciwko X. i X. H. (3) z powództwem o wydanie mu pomieszczeń znajdujących się w budynku mieszkalnym na działce nr (...). Wyrokiem z dnia 29 czerwca 2012 r. Sąd Rejonowy w Pruszkowie oddalił powództwo, uznając, że umowa zniesienia współwłasności zawarta przez poprzedników prawnych stron 26 marca 1992 r. była nieważna, ponieważ budynek posadowiony na działce nr (...) nie był przedzielony ścianą pionową w granicy nowo powstałych nieruchomości (sygn. akt I C 522/11). Apelacja B. G. została oddalona wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 20 lutego 2013 r. (sygn. akt V Ca 3169/12).
(okoliczności bezsporne, nadto kopie odpisów wyroków obu instancji z uzasadnieniami – k. 59-69; zeznania N. H. – protokół rozprawy z 29.10.2024 r. min. 00:07:19 i n. – k. 386-388 /protokół skrócony/; zeznania powódki - protokół rozprawy z 06.08.2024 r. min. 00:39:32 i n. – k. 345-346v /protokół skrócony, wyjaśnienia informacyjne potwierdzone 20.01.2026 r./, protokół rozprawy z 20.01.2026 r. min. 00:06:49 i n. – k. 699-700v, k. 701-701v /protokół skrócony/)
W 2018 r. B. G., wraz z żoną X. G., ponownie przystąpił do rozmów z małżonkami H. w sprawie zmiany sposobu korzystania z nieruchomości przez obie rodziny. Także i tym razem rozmowy zakończyły się niepowodzeniem.
W dniu 8 marca 2019 r. na zlecenie pozwanego pracownicy firmy remontowej zdemontowali okna jednego pokoju oraz kuchni zajmowanych przez powodów na działce nr (...).
Pismem z 12 kwietnia 2019 r. Starosta (...) poinformował pozwanego, że opisane przez pozwanego roboty budowlane, polegające m.in. na wymianie okien, zamurowaniu otworu drzwiowego w ścianie działowej oraz wybiciu w niej otworu drzwiowego, mają charakter bieżącej konserwacji i jako takie nie wymagają zgłoszenia ani uzyskania pozwolenia na budowę.
Pismem z 29 kwietnia 2019 r. B. G. wezwał X. i X. H. (3) do opuszczenia i opróżnienia z wszelkich przedmiotów i wydania mu trzech pomieszczeń (2 pokoi i kuchni) zajętych przez powodów, a leżących w granicach jego nieruchomości w terminie 7 dni, z zaznaczeniem, że termin ten nie może być dłużej odwlekany z uwagi na konieczność niezwłocznego przeprowadzenia niezbędnych prac remontowych ze względu na zły stan techniczny budynku. Wskazano także, że niezastosowanie się do wezwania skutkować będzie opróżnieniem przedmiotowych pomieszczeń na ryzyko i koszt powodów. Powodowie nie opuścili wskazanych pomieszczeń.
(okoliczności częściowo bezsporne; wezwanie z 29.04.2019 r. z dowodem nadania i doręczenia – k. 301-301v; pismo Starosty (...) z 12.04.2019 r. w sprawie (...).I – k. 320; zeznania N. H. – protokół rozprawy z 29.10.2024 r. min. 00:07:19 i n. – k. 386-388 /protokół skrócony/; zeznania pozwanego - protokół rozprawy z 06.08.2024 r. min. 01:24:16 i n. – k. 346v-348 /protokół skrócony, wyjaśnienia informacyjne potwierdzone 20.01.2026 r./, protokół rozprawy z 20.01.2026 r. min. 01:06:39 i n. – k. 701v-702v /protokół skrócony/)
W dniu 1 sierpnia 2019 r. na zlecenie B. G. pracownicy firmy remontowo-budowlanej w asyście pracowników firmy ochroniarskiej wykonali prace polegające między innymi na zamurowaniu otworów drzwiowych prowadzących z części budynku posadowionej na działce nr (...) do pomieszczeń posadowionych na działce nr (...) oraz pogrubieniu niektórych ścian działowych. Prace rozpoczęto pod nieobecność powodów. Po przybyciu na miejsce najpierw X. H. (1), następnie X. H. (2) prace kontynuowano, nie dopuszczając powodów do pomieszczeń po stronie działki (...), to jest do sypialni powodów, kuchni i małego pokoju przy kuchni ani do znajdujących się tam rzeczy prywatnych powodów. Powodowie nie rozmawiali z B. G. ani z X. G., którzy nie brali czynnego udziału w tych pracach. Po zamurowaniu przejść umożliwiono synowi powodów, N. H., wyniesienie części rzeczy z odciętych pomieszczeń, do których można było dostać się wówczas tylko przez otwory okienne. Termin odbioru pozostałych rzeczy strony poprzez swoich pełnomocników ustaliły w późniejszym czasie i do wydania tych rzeczy doszło przed końcem sierpnia 2019 r.
(okoliczności częściowo bezsporne; zeznania N. H. – protokół rozprawy z 29.10.2024 r. min. 00:07:19 i n. – k. 386-388 /protokół skrócony/ ; zeznania D. E. – protokół rozprawy z 07.07.2025 r. min. 00:03:07 i n. – k. 637-64; zeznania X. G. - protokół rozprawy z 07.07.2025 r. min. 01:01:04 i n. – k. 643-651; zeznania powódki - protokół rozprawy z 06.08.2024 r. min. 00:39:32 i n. – k. 345-346v /protokół skrócony, wyjaśnienia informacyjne potwierdzone 20.01.2026 r./, protokół rozprawy z 20.01.2026 r. min. 00:06:49 i n. – k. 699-700v, k. 701-701v /protokół skrócony/; zeznania powoda - protokół rozprawy z 20.01.2026 r. min. 00:27:42 i n. – k. 700v- 701 /protokół skrócony/; zeznania pozwanego - protokół rozprawy z 06.08.2024 r. min. 01:24:16 i n. – k. 346v-348 /protokół skrócony, wyjaśnienia informacyjne potwierdzone 20.01.2026 r./, protokół rozprawy z 20.01.2026 r. min. 01:06:39 i n. – k. 701v-702v /protokół skrócony/)
W dniu 9 sierpnia 2019 r. na podstawie umowy darowizny B. G. przeniósł własność działki nr (...) na swoją żonę, X. G., która następnie przeprowadziła tam szeroko zakrojone prace budowlane, na skutek których pomieszczenia zajmowane uprzednio przez powodów przestały istnieć - budynek rozbudowano i przerobiono wnętrze.
(okoliczności częściowo bezsporne; zeznania X. G. - protokół rozprawy z 07.07.2025 r. min. 01:01:04 i n. – k. 643-651, zeznania pozwanego - protokół rozprawy z 06.08.2024 r. min. 01:24:16 i n. – k. 346v-348 /protokół skrócony, wyjaśnienia informacyjne potwierdzone 20.01.2026 r./, protokół rozprawy z 20.01.2026 r. min. 01:06:39 i n. – k. 701v-702v /protokół skrócony/)
Wyrokiem z dnia 22 grudnia 2022 r. Sąd Rejonowy w Pruszkowie skazał B. G. na karę grzywny za popełnienie w dniu 1 sierpnia 2019 r. czynu zakwalifikowanego z art. 191 § 1a k.k., polegającego na tym, że w celu zmuszenia X. H. (1) i X. H. (2) do opuszczenia części pomieszczeń budynku mieszkalnego znajdujących się na działce nr (...), to jest położonych na parterze budynku dwóch pokoi i kuchni, zlecił wykonanie prac budowlanych, polegających na zamurowaniu otworów drzwiowych do tych pomieszczeń od strony części budynku, znajdującej się na działce nr (...) (przy czym należało uznać, że ten numer działki został wskazany omyłkowo i że w rzeczywistości chodziło tu o działkę nr (...)), które to prace budowlane zostały tego dnia wykonane, istotnie utrudniając im w ten sposób korzystanie z zajmowanego lokalu mieszkalnego (sygn. akt II K 284/20). Wyrok ten został utrzymany w mocy wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 8 maja 2023 r. (sygn. akt IX Ka 393/23).
(okoliczności bezsporne, nadto wydruki wyroków karnych, w tym wyroku sądu I instancji z uzasadnieniem – k. 165-181, k. 185-202)
Powódka bezpośrednio po zdarzeniu z 1 sierpnia 2019 r. wyprowadziła się z domu i od tego czasu wynajmowała mieszkanie w P., a następnie zamieszkała w mieszkaniu odziedziczonym przez syna. X. H. (1) pozostał na miejscu. W części budynku na działce nr (...) nie wykonano od tego czasu żadnych prac budowlanych bądź remontowych, mających na celu przystosowanie pomieszczeń do potrzeb powodów. Powodowie nie mają wystarczających środków finansowych na przeprowadzenie takich prac.
(zeznania N. H. – protokół rozprawy z 29.10.2024 r. min. 00:07:19 i n. – k. 386-388 /protokół skrócony/; zeznania powódki - protokół rozprawy z 06.08.2024 r. min. 00:39:32 i n. – k. 345-346v /protokół skrócony, wyjaśnienia informacyjne potwierdzone 20.01.2026 r./, protokół rozprawy z 20.01.2026 r. min. 00:06:49 i n. – k. 699-700v, k. 701-701v /protokół skrócony/; zeznania powoda - protokół rozprawy z 20.01.2026 r. min. 00:27:42 i n. – k. 700v- 701 /protokół skrócony/)
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w pierwszej kolejności na podstawie twierdzeń stron – w zakresie, w jakim były spójne, a także na podstawie dowodów z dokumentów. Posiłkowo tylko Sąd oparł się na zeznaniach świadków i stron.
Zeznania stron były niezwykle tendencyjne, nakierowane na zaprezentowanie własnej wersji wydarzeń, korzystnej – zdaniem danej strony – z punktu widzenia odpowiednio uzasadnienia roszczeń bądź obrony przed roszczeniami. Szczególnie pozwany zeznawał w sposób budzący duże zastrzeżenia co do jego prawdomówności, częściowo popadając w sprzeczność – np. w kwestii tego, czy widział, na czym polegały prace remontowe i budowlane prowadzone po darowaniu nieruchomości żonie bądź też czy miał świadomość tego, że w pomieszczeniach, do których dostęp mieli powodowie ze swojej części budynku, a znajdujących się na (...), powodowie mieli swoje rzeczy.
Podobnie należało ocenić zeznania X. G., której zeznania nakierowane były wyraźnie na przedstawienie powodów w jak najgorszym świetle, a jednocześnie na wybielenie własnej osoby i pozwanego. W efekcie zeznania tego świadka co do okoliczności innych niż bezsporne bądź znajdujące potwierdzenie w innych dowodach Sąd uznał za niewiarygodne. W szczególności nie sposób było dać wiary świadkowi co do tego, że prace wykonywane w dniu 1 sierpnia 2019 r. wynikały z wcześniejszych ustaleń poczynionych z powodami, czy też co do tego, że pomieszczenia, do których dostęp z nieruchomości powodów został w dniu 1 sierpnia 2019 r. odcięty, w rzeczywistości nie były przez powodów wykorzystywane w celach mieszkalnych.
Niewątpliwie strony są silnie zantagonizowane, a w ich konflikt zaangażowani zostali także zeznający jako świadkowie N. H., D. E. i wspomniana wyżej X. G..
Pominięciu podlegały dowody z protokołów obejmujących zeznania świadków złożone w toku innych postępowań, zgłoszone na okoliczność m. in. przebiegu i skutków zdarzenia z 1 sierpnia 2019 r. jako naruszające zasadę bezpośredniości.
Sąd pominął także dowód z opinii biegłego sądowego zgłoszony przez stronę powodową (k. 364). Niezależnie od tego, że zdaniem Sądu powodowie nie wykazali, aby ponieśli wskutek zdarzenia z 1 sierpnia 2019 r. szkodę majątkową, to i tak wniosek co do biegłego nie mógłby zostać uwzględniony. Po pierwsze, dowód ten został zgłoszony na okoliczność wartości rynkowej 1 m ( 2) domu rozumianego jako całość budynku posadowionego na działkach (...), podczas gdy zdaniem Sądu w 1992 r. doszło do zniesienia współwłasności nieruchomości o nr. dz. ew. (...) i do powstania w jej miejsce dwóch odrębnych nieruchomości, o nr. dz. ew. (...). Niezależnie od tego, ustalenie „wartości rynkowej 1 m ( 2) domu” byłoby nieprzydatne dla określenia rozmiaru ewentualnej szkody majątkowej powodów. Nie znajduje żadnego uzasadnienia zaproponowana przez powodów metodologia wyliczenia wysokości szkody, polegająca na pomnożeniu wartości rynkowej 1 m ( 2) domu przez liczbę metrów kwadratowych, odpowiadającą sumie powierzchni 3 pomieszczeń na parterze budynku, do których powodowie utracili dostęp na skutek zdarzenia z 1 sierpnia 2019 r. Z kolei dalsza część tezy dowodowej wnioskowanej przez powodów w odniesieniu do dowodu z opinii biegłego sądowego w ogóle nie mogłaby zostać uwzględniona, bowiem biegły nie mógłby ocenić wielkości szkody powodów – należy to do sądu.
Sąd – z nielicznymi wyjątkami - nie poczynił ustaleń faktycznych na podstawie dokumentów znajdujących się w aktach innych postępowań toczących się między stronami lub z ich udziałem, zwłaszcza postępowań administracyjnych. Jako irrelewantne Sąd ocenił okoliczności dotyczące zakresu prac budowlanych, na przeprowadzenie których uzyskała zezwolenie X. G., czy też zakresu prac, do przeprowadzenia których właściciel nieruchomości o nr. dz. ew. (...) miał zostać zobowiązany celem doprowadzenia budynku do stany zgodnego z przepisami prawa budowlanego. Podobnie, nie miało znaczenia to, jaki zakres prac zgłosił Staroście (...) B. G.. Przedmiotem sporu w tej sprawie nie było bowiem to, czy dane prace były potrzebne i uzasadnione z punktu widzenia wymogów prawa budowlanego, czy sztuki budowlanej. Pomiędzy stronami zawisł spór o charakterze ściśle cywilnym.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Powództwo zasługiwało na uwzględnienie jedynie w części.
Powodowie dochodzili od pozwanego zapłaty w reżimie odpowiedzialności deliktowej. Jako zdarzenie szkodzące wskazali zajście z 1 sierpnia 2019 r., kiedy to na zlecenie pozwanego ekipa budowlana, przy asyście pracowników ochrony, przeprowadziła w budynku zamieszkiwanym przez obie rodziny (przez powodów i przez pozwanego wraz z żoną i dziećmi) prace, polegające w szczególności na zamurowaniu otworów drzwiowych prowadzących z części domu położonej na działce powodów do pomieszczeń znajdujących się w części domu na działce pozwanego (obecnie stanowiącej własność X. G.).
Podkreślić należy, że powodowie wyraźnie ograniczyli podstawę wywiedzionych w sprawie roszczeń do zdarzenia z dnia 1 sierpnia 2019 r. Wynikało to zarówno z treści pisma z 4 września 2024 r., jak i ze stanowiska zajętego ustnie przez pełnomocnika powodów na rozprawie 20 stycznia 2026 r. (k. 701v). Dlatego też Sąd nie czynił szczegółowych ustaleń faktycznych co do sytuacji konfliktowych pomiędzy stronami mających miejsce przed 1 sierpnia 2019 r., ani też nie były one brane pod uwagę przy badaniu spełnienia przesłanek do uwzględnienia roszczeń powodów. Uwaga ta dotyczy w szczególności zdarzenia z 8 marca 2019 r., kiedy to na zlecenie pozwanego wymontowane zostały okna w kuchni i w jednym z pokoi zajmowanych przez powodów w części budynku należącej do pozwanego, a także wcześniejszych zdarzeń, kiedy – wedle twierdzeń powodów – miało dojść do odcięcia gazu i prądu do ich domu na skutek działań małżonków G.. Zgodnie z wolą strony powodowej, Sąd potraktował twierdzenia powodów w tym zakresie jako służące opisaniu kontekstu zdarzenia z dnia 1 sierpnia 2019 r.
Rozważania co do zasadności roszczeń powodów rozpocząć należało od analizy stanu prawnego nieruchomości – działek o nr. ew. (...) według stanu na dzień 1 sierpnia 2019 r. Pomiędzy stronami sporne było, czy budynek mieszkalny posadowiony na tych działkach stanowił przedmiot współwłasności stron bądź ich poprzedników prawnych, czy też na skutek zniesienia współwłasności dokonanego umową z 1992 r. pomiędzy rodzicami powoda a matką pozwanego powstały dwie nieruchomości, każda obejmująca działkę gruntu i dom jednorodzinny w zabudowie bliźniaczej.
Powodowie podnieśli zarzut nieważności ww. umowy zniesienia współwłasności, wywodząc, że na dzień jej zawarcia dom nie był przedzielony ścianą pionową przebiegającą w granicy działek. Powodowie twierdzili przy tym, że kwestia ta została już przesądzona w sprawie o eksmisję zainicjowanej przez pozwanego przeciwko nim, gdzie sąd prawomocnie oddalił powództwo z tym uzasadnieniem, że umowa zniesienia współwłasności z przyczyn ww. jest nieważna, a w efekcie że dom w całości nadal objęty jest współwłasnością.
Odnosząc się do tego stanowiska, przede wszystkim wypada zauważyć, że w orzecznictwie dominuje obecnie wąska wykładnia art. 365 § 1 k.p.c., a zakres związania prawomocnym orzeczeniem rozpatrywany jest wyłącznie przez pryzmat sentencji wyroku (vide np. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 8 listopada 2019 r., III CZP 27/19, Legalis). W efekcie, przyczyny, które zadecydowały o takim, a nie innym rozstrzygnięciu danej sprawy, w tym ustalenia faktyczne oraz rozważania ujęte w pisemnym uzasadnieniu wyroku, nie wiążą sądu w innej sprawie.
Zważywszy na powyższe, sam fakt oddalenia powództwa B. G. w opisanej w ustaleniach faktycznych sprawie I C 522/11 (V Ca 3169/12) o eksmisję pozwanych z pomieszczeń zajmowanych przez nich, a położonych w części domu położonej na działce pozwanego, nie przesądzał o ustaleniu w niniejszym postępowaniu, że umowa zniesienia współwłasności z 1992 r. była nieważna.
Zarzut nieważności umowy podnosili powodowie na uzasadnienie swoich roszczeń, zatem ciężar wykazania tej okoliczności, zgodnie z art. 6 k.c., spoczywał na powodach. Pozwany konsekwentnie przeczył twierdzeniom powodów, jakoby na datę zniesienia współwłasności dom nie był przedzielony pionową ścianą przebiegającą przez wszystkie kondygnacje wzdłuż linii, która stała się granicą działek (...). W tej sytuacji powodowie powinni byli dostarczyć dowody na poparcie twierdzenia przeciwnego, z którym łączyli zarzut nieważności umowy o zniesienie współwłasności. W tym zakresie powodowie nie podołali ciężarowi dowodu.
Na podstawie samych zeznań świadków i stron, okoliczność ta nie mogła być ustalona. Przede wszystkim, przebieg granicy działek nie był w żaden sposób wewnątrz domu oznaczony, więc w istocie ani świadkowie zgłoszeni w sprawie, ani same strony nie mogli mieć wiedzy, czy ściany na poszczególnych kondygnacjach przebiegają wzdłuż jednej linii, czy też nie. Szczegółowa analiza treści tych zeznań nie pozwoliła przy tym na wyciągnięcie jednoznacznych wniosków.
Powódka w swoich zeznaniach stanowczo stwierdziła, że spośród pomieszczeń wykorzystywanych przez nich, a znajdujących się po stronie pozwanego, jeden pokój był położony częściowo na jednej stronie, częściowo na drugiej. Nie wiadomo jednak, na czym powódka opierała swoje przekonanie. Z zeznań jej nie wynikało, aby jakiekolwiek ściany w czasie prac wykonanych 1 sierpnia 2019 r. zostały wyburzone czy przesunięte – zeznała ona, że prace polegały na zamurowaniu otworów drzwiowych prowadzących z ich części do owych spornych 3 pomieszczeń i pogrubieniu ściany pokoju. Powódka wskazała przy tym „od teściowej wiem, że pomieszczenia nie przebiegają zgodnie z linią stanowiąca granicę działek”.
Z kolei N. H. zeznał, że 1 sierpnia 2019 r. ustawiono nową ścianę około 10 cm od dotychczasowej ściany w przypadku jednego z pokoi oraz w piwnicy. Jednocześnie z zeznań tych wynikało, że nie było wiadomo, gdzie dokładnie przebiega granica między działami względem poszczególnych pomieszczeń. N. H. zaznaczył przy tym, że słyszał, że w 1992 r. było zniesienie współwłasności w innej linii niż faktycznie było użytkowanie.
D. E. zeznała, że wiedziała, że „działka była podzielona wzdłuż, a dom był w poprzek” (k. 638), ale nie wyjaśniła, na czym opiera to przekonanie.
Zarówno pozwany, jak i X. G., w swoich zeznaniach jednoznacznie wskazywali, że budynek przedzielony był pionową ścianą przebiegającą przez wszystkie kondygnacje wzdłuż granicy działek.
Dowody z dokumentów, na które powoływali się powodowie, były z kolei kwestionowane przez pozwanego. Dotyczy to w szczególności rzutu architektonicznego załączonego do pozwu (k. 58), a następnie w kilku wersjach do pisma z 25 lipca 2025 r. (k. 659661), a znajdującego się także w załączonych aktach postępowania administracyjnego. Był to rysunek sporządzony wprawdzie przez architekta, ale na potrzeby prywatne, mający zatem walor jedynie dokumentu prywatnego. Pozwany zaznaczył przy tym, że był to dopiero wstępny projekt sporządzony w związku z prowadzonymi przez strony negocjacjami co do polubownego zakończenia sprawy.
Niezależnie od tego, wypada zauważyć, że na rysunku tym nie oznaczono granicy działek. Nie jest też jasne, jaką grubość mają ściany w miejscu, gdzie potencjalnie znajdowałaby się granica działek. Ma to znaczenie o tyle, że z twierdzeń pozwanego wynika, że ściany przebiegały na wszystkich kondygnacjach wzdłuż granicy, natomiast w niektórych miejscach wymagały pogrubienia z uwagi na obowiązujące przepisy.
Żaden inny dowód z dokumentu nie wskazuje, aby ściany pomiędzy częścią budynku na działce nr (...) a częścią budynku na działce nr (...) nie przebiegały w linii pionowej, zgodnie z granica działek.
W okolicznościach tej sprawy ustalenie takie wymagałoby, zdaniem Sądu, wiadomości specjalnych. Powodowie, dążąc do wykazania, że w budynku ściana pionowa nie przebiegała w granicy działek, powinni byli zgłosić dowód z opinii biegłego sądowego architekta, który w oparciu o dokumenty zgromadzone w aktach sprawy i ewentualnie inne pozyskane w urzędzie miasta, zbadałby przebieg ścian wewnątrz budynku na dzień zawarcia umowy o zniesienie współwłasności.
Podsumowując, powodowie nie przedstawili dowodów potwierdzających zasadność zarzutu nieważności umowy i w efekcie pozwalających obalić domniemanie zgodności wpisów w księgach wieczystych z rzeczywistym stanem prawnym.
Jedynie na marginesie wypada zauważyć, że gdyby przychylić się do stanowiska powodów co do tego, że umowa zniesienia współwłasności z 1992 r. była nieważna, oznaczałoby to tylko tyle, że O. G. (matka pozwanego) i rodzice powoda – pomimo zawarcia tej umowy - pozostali współwłaścicielami nieruchomości (w udziałach odpowiednio 3/5 i 2/5). Skoro tak, umowy przeniesienia własności nieruchomości o nr. dz. ew. (...) i (...), które powstać miały na skutek zniesienia współwłasności nieruchomości o nr. dz. ew. (...), czyli darowizny dokonane w 1997 r. i w 2011 r. odpowiednio na rzecz X. i X. H. (3) oraz na rzecz B. G., także byłyby nieważne, skoro przedmiot tych umów nie istniał. W efekcie oznaczałoby to, że strony nie stały się ani właścicielami odrębnych nieruchomości powstałych na skutek zniesienia współwłasności działki (...), ani współwłaścicielami niepodzielonej nieruchomości. Współwłaścicielem pozostawałaby w tym wypadku O. G. oraz następcy prawni rodziców powoda – przy czym brak jest podstaw, aby uznać, że następcami prawnymi D. i A. H. (1) są X. i X. H. (4), czy choćby sam X. H. (1), zwłaszcza, że ma on rodzeństwo. W tym zatem wypadku powództwo podlegałoby oddaleniu w całości z uwagi na brak legitymacji procesowej, tak po stronie pozwanej, jak i po stronie powodowej. Wykazanie zarzutu nieważności umowy z 1992 r. w istocie działałoby zatem na niekorzyść powodów.
Niezasadnie też powodowie twierdzili, że strony według stanu na dzień 1 sierpnia 2019 r. związane były umową quoad usum. Nawet gdyby przyjąć, jak twierdzili powodowie, że co najmniej od lat ’60 XX wieku (przy czym nabycie nieruchomości nastąpiło w 1965 r.) obie rodziny zgodnie korzystały z budynku w ten sposób, że część zajmowanych pomieszczeń znajdowała się po przeciwnej stronie domu, z punktu widzenia obecnego podziału gruntu na działki nr (...), to co najmniej umowa o zniesienie współwłasności z 1992 r. była wyrazem tego, że ówcześni współwłaściciele nieruchomości nie chcieli już korzystać z budynku w taki sposób. Trudno inaczej wyjaśnić dokonanie tej czynności niż chęcią „wyjścia” z uprzednio obowiązującego układu w zakresie podziału poszczególnych pomieszczeń pomiędzy obie rodziny i utworzenia dwóch odrębnych nieruchomości, w tym przedzielenia budynku wzdłuż jednej linii prostopadłej do granicy działek – innej możliwości zresztą wówczas nie było. Niezrozumiałym jest przy tym teza powodów co do tego, że pomimo zniesienia współwłasności dawni współwłaściciele mieliby pozostać związani umową quoad usum. Wszak istotą takiej umowy jest uzgodnienie zasad korzystania ze wspólnej rzeczy przez jej współwłaścicieli.
Wypada dalej zauważyć, że po zawarciu umowy z 1992 r. O. G. opuściła pomieszczenie zajmowane przez nią wcześniej po stronie działki nr (...) (duży pokój z oranżerią), co także przemawia za tym, że wolą obu rodzin na tamten czas było, aby ograniczyć się do korzystania z pomieszczeń znajdujących się po danej stronie gruntu, z uwzględnieniem przebiegu granicy między działkami nr (...). Kolejno, w umowach darowizn dokonanych na rzecz pozwanego i na rzecz powodów, odpowiednio przez O. G. i przez D. i A. H. (1), jako przedmiot ich wskazano w obu wypadkach odrębną nieruchomość zabudowaną, nie zaś udział we współwłasności. Nie wspomniano też o jakimkolwiek uprawnieniu rodziny H. do korzystania z pomieszczeń na nieruchomości sąsiedniej. Ostatecznym wyrazem tego, że umowa quoad usum już nie obowiązuje, a co najmniej że zostaje wypowiedziana było wystąpienie B. G. z powództwem eksmisyjnym przeciwko małżonkom H.. Tą czynnością – poprzedzoną zresztą próbą polubownego porozumienia się w kwestii wydania przez powodów zajmowanych przez nich po stronie pozwanego pomieszczeń, nawet odpłatnie (co wprost przyznała powódka – k. 345v i syn powodów – k. 387v) - B. G. dał jednoznacznie wyraz temu, że nie akceptuje istniejącego na tamten czas stanu rzeczy, polegającego na korzystaniu przez powodów z części pomieszczeń na działce (...).
W świetle powyższego, nie można było przyznać racji powodom co do tego, że działania pozwanego podjęte w dniu 1 sierpnia 2019 r. stanowiły naruszenie obowiązującej strony jako współwłaścicieli nieruchomości umowy quoad usum. Przede wszystkim, skoro powodowie nie zdołali wykazać nieważności umowy o zniesienie współwłasności, oznacza to, że zajmując pomieszczenia znajdujące się w części budynku na działce pozwanego, naruszali oni prawo własności pozwanego. Działania pozwanego podjęte 1 sierpnia 2019 r. były samowolne, polegały jednak na objęciu władztwa nad jego nieruchomością, a nie nad częścią nieruchomości wspólnej.
Powodowie podkreślali, że nie dochodzą roszczeń w ramach ochrony posesoryjnej, w tym odszkodowania na podstawie art. 224 § 2 k.c. i 225 k.c., wyraźnie zaznaczając, że dochodzą zapłaty w reżimie odpowiedzialności deliktowej. Jedynie zatem na marginesie wypada zauważyć, że takie roszczenie nie przysługiwałoby powodom. Jest to co do zasady roszczenie właściciela rzeczy przeciwko posiadaczowi w złej wierze. W rozpatrywanej zaś sytuacji to powodowie byli posiadaczami w złej wierze pomieszczeń znajdujących się na cudzym gruncie, zaś pozwany był ich właścicielem. Nie sposób byłoby zatem uznać, że roszczenie o odszkodowanie za bezumowne korzystanie z rzeczy miałoby przysługiwać powodom przeciwko właścicielowi nieruchomości.
Jako podstawę prawną swoich roszczeń powodowie wskazali art. 415 k.c., który stanowi, że kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Zdaniem Sądu, powodowie wykazali zarówno bezprawność zachowania pozwanego w dniu 1 sierpnia 2019 r., jak i jego winę.
Okoliczność, że pozwany fizycznie nie wykonywał żadnych czynności, prowadzących do pozbawienia powodów dostępu do zajmowanych przez nich pomieszczeń, nie miała w sprawie znaczenia. Pozwany zlecił wykonanie prac, naruszających prawa powodów. Nawet zatem bez odwoływania się do normy art. 430 k.c. (powodowie błędnie wskazali to na art. 422 k.c.) pozwanemu można przypisać odpowiedzialność za skutki wykonanych na jego zlecenie prac.
Zaskakujące jest twierdzenie pozwanego ujęte w odpowiedzi na pozew, że nie doszło na skutek jego działań do naruszenia posiadania powodów. Sam fakt, że roszczenia posesoryjne wywiedzione przez powodów zostały oddalone w poprzednio zainicjowanym przez powodów postępowaniu, w żadnym razie nie świadczy o tym, że ich posiadanie nie zostało naruszone. Nie budziło wątpliwości Sądu, że powodowie korzystali z pomieszczeń, do których dostęp utracili na skutek działań pozwanego podjętych 1 sierpnia 2019 r. Przypomnieć wypada w tym miejscu, że posiadanie jest stanem faktycznym, nie zaś prawem (choć często łączy się z prawem własności, innym prawem rzeczowym bądź uprawnieniem wynikającym z umowy). To, że powodowie korzystali ze spornych pomieszczeń bez tytułu prawnego nie ma zatem wpływu na ocenę, czy doszło do naruszenia ich posiadania. Zgodnie z art. 342 k.c., nie wolno naruszać samowolnie posiadania, chociażby posiadacz był w złej wierze.
Swoim działaniem pozwany naruszył zarówno art. 342 k.c., jak i zasady współżycia społecznego, chociażby w zakresie poszanowania mienia (rzeczy ruchowych powodów znajdujących się w spornych pomieszczeniach), prywatności i godności innego człowieka.
W odpowiedzi na pozew pozwany zwrócił uwagę na różny zakres znaczeniowy pojęć bezprawności i winy na gruncie prawa karnego i prawa cywilnego, nie dostrzegając jednak, że zakres ten jest zdecydowanie szerszy na gruncie prawa cywilnego, a oba zakresy nie krzyżują się, lecz jeden zawiera się w drugim. Twierdzenie, że działania uznane za zawinione i bezprawne w prawie karnym nie muszą być bezprawne w kontekście przepisów prawa cywilnego (s. 15 odpowiedzi na pozew) jest z gruntu błędne, a jedynego jego usprawiedliwienia można szukać w tym, że odpowiedź na pozew – choć napisana co do zasady profesjonalnie, z zachowaniem wszystkich wymogów stawianych pismu procesowemu - podpisana została przez pozwanego osobiście.
Pozwany zdaje się przy tym nie dostrzegać normy art. 11 k.p.c., zgodnie z którym ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym. Jednakże osoba, która nie była oskarżona, może powoływać się w postępowaniu cywilnym na wszelkie okoliczności wyłączające lub ograniczające jej odpowiedzialność cywilną.
Pozwany został prawomocnie skazany za przestępstwo, którego dopuścił się na szkodę powodów w dniu 1 sierpnia 2019 r., polegające na zamurowaniu otworów drzwiowych do pomieszczeń znajdujących się w części budynku położonej na działce nr (...)od strony działki powodów. Sama kwalifikacja prawnokarna czynu pozwanego z art. 191 § 1a k.k. („kto w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia stosuje przemoc innego rodzaju uporczywie lub w sposób istotnie utrudniający innej osobie korzystanie z zajmowanego lokalu mieszkalnego”) potwierdza tylko możliwość zastosowania w tej sprawie art. 11 k.p.c.
Wywody pozwanego co do tego, że jego działania były zgodne z przepisami prawa budowlanego nie mają w sprawie żadnego znaczenia z punktu widzenia oceny przesłanki bezprawności i winy w świetle przepisów prawa cywilnego (trafnie tu powodowie powołali się na rozważania ujęte w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1962 r., 1 CR 985/62, Lex). Niezasadnie zatem pozwany powoływał się na okoliczność, że zakres prac wykonanych 1 sierpnia 2019 r. w świetle treści pisma Starosty (...) z 12 kwietnia 2019 r. nie wymagał uzyskania pozwolenia na budowę ani nawet zgłoszenia, czy na decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego nr (...) z dnia 15 listopada 2021 r. nakazującą nowemu właścicielowi nieruchomości przeprowadzenie prac koniecznych do doprowadzenia domu do zgodności z przepisami prawa budowlanego.
Wypada zauważyć, że nawet gdyby pozwany dysponował prawomocnym wyrokiem eksmisyjnym, działania zmierzającego do samodzielnego wykonania takiego wyroku byłyby bezprawne. Wyroku takiego pozwany nie zdołał natomiast uzyskać. Powództwo o wydanie spornych pomieszczeń wytoczone przez niego w 2011 r. przeciwko małżonkom H. zostało oddalone. Nie oznaczało to jednak, że jedyną możliwością, która pozwanemu w tej sytuacji pozostała, było samowolne objęcie władztwa nad pomieszczeniami zajmowanymi przez powodów „po jego stronie”. Pozwany mógł wystąpić chociażby z wnioskiem o zniesienie współwłasności alternatywnie z ponownym powództwem wydobywczym bądź też z powództwem o ustalenie albo o zapłatę odszkodowania z tytułu bezumownego korzystania z części nieruchomości. Sposób wybrany przez pozwanego, aby dochodzić swoich praw, był bez wątpienia bezprawny, czego pozwany – zdaniem Sądu – miał pełną świadomość. Wina pozwanego nie budziła wątpliwości Sądu.
W świetle powyższego, na zasadzie art. 415 k.c. pozwany odpowiadał za szkodę wyrządzoną powodom na skutek odcięcia im w dniu 1 sierpnia 2019 r. dostępu do zajmowanych przez nich dotąd pomieszczeń, znajdujących się na działce nr (...).
Szkoda majątkowa po stronie powodów nie została, zdaniem Sądu, wykazana. Powodowie jako swoją szkodę wskazali pozbawienie ich możliwości korzystania z trzech pomieszczeń (dwóch pokoi i kuchni) o łącznej powierzchni około 30 m ( 2). Nie wykazali oni natomiast, aby posiadanie owych pomieszczeń miało konkretną wartość majątkową. Nie jest dla Sądu jasne, na jakiej zasadzie powodowie przyjęli założenie, że wysokość szkody powinna być wyliczona na podstawie wartości rynkowej nieruchomości 1 m ( 2) domu. Podkreślenia wymaga, że powodowie nie dochodzili w tej sprawie naprawienia szkody polegającej na zniszczeniu bądź zaborze rzeczy ruchomych, ani też polegającej na poniesieniu kosztów najmu mieszkania, w którym zamieszkała powódka.
Częściowo zasadne okazało się natomiast roszczenie powodów o zadośćuczynienie z uwagi na naruszenie dóbr osobistych powodów w postaci nietykalności mieszkania i godności.
Zgodnie z art. 23 k.c.: Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Z kolei art. 24 § 1 k.c. stanowi: Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego albo zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Uzupełnieniem powyższej regulacji jest art. 448 § 1 k.c., który stanowi: W razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę albo zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia.
Wypada zauważyć, że jakkolwiek katalog dóbr osobistych w polskim porządku prawnym pozostaje otwarty, to ustawodawca wprost wymienił jako dobra osobiste zarówno nietykalność mieszkania, jak i cześć – przy czym tę w wymiarze wewnętrznym określa się jako godność. Zatem oba dobra osobiste, których naruszenie powodowie zarzucają pozwanemu, niewątpliwie objęte są zakresem ochrony na podstawie przepisów kodeksu cywilnego.
Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 marca 2009 r. (II CSK 513/08, Legalis): Podlegające ochronie na podstawie art. 23 KC dobro osobiste w postaci nietykalności mieszkania zostaje naruszone w razie bezprawnego wtargnięcia osoby trzeciej w sferę określonego stanu psychicznego i emocjonalnego, jaki daje człowiekowi poczucie bezpiecznego i niezakłóconego korzystania z własnego mieszkania, stanowiącego centrum aktywności życiowej i zapewniającego prywatność każdej osoby.
Sąd nie miał wątpliwości, że na skutek działań pozwanego z 1 sierpnia 2019 r. doszło do naruszenia dobra powodów w postaci nietykalności mieszkania. Zostali oni w jednej chwili pozbawieni możliwości korzystania z pomieszczeń, które traktowali jako część swojego mieszkania, które wykorzystywali do zaspokajania zwykłych potrzeb mieszkaniowych. Pomieszczenia, do których dostęp został od strony nieruchomości powodów odcięty, służyły jako kuchnia, sypialnia i miejsce przechowywania rzeczy. Poczucie bezpieczeństwa powodów zostało przez pozwanego istotnie naruszone, a przy tym utracili oni możliwość normalnego funkcjonowania w swoim domu. Nie mając sypialni ani kuchni powodowie nie mogli funkcjonować jak przedtem. W efekcie, naruszona została także godność powodów, którzy po pierwsze zostali pozbawieniu dostępu do swoich prywatnych rzeczy (przynajmniej na okres 14 dni), po drugie postawieni zostali przed wyborem – albo pozostaną w swoim domu pomimo braku kuchni i sypialni, albo opuszczą go. Powód postanowił pozostać i przystosować pozostałe pomieszczenia do swoich potrzeb – w miarę swoich skromnych możliwości finansowych. Powódka wolała zaś opuścić swój dom i zamieszkać w wynajmowanym mieszkaniu.
Podkreślić w tym miejscu należy, że wyprowadzka powódki z domu może być zakwalifikowana jako normalne następstwo (w rozumieniu art. 361 k.c.) pozbawienia jej dostępu do części pomieszczeń mieszkalnych, w szczególności do kuchni, jednak nie na tak długi okres jak wskazali powodowie, a tylko na czas konieczny do wykonania w domu prac remontowych, adaptacyjnych, mających na celu urządzenie sypialni i kuchni.
Pozwany trafnie zwrócił uwagę na fakt, że metraż domu powodów jest wystarczający dla zaspokojenia ich potrzeb mieszkaniowych, nawet z pominięciem pomieszczenia pierwotnie zajmowanego przez O. G. (duży pokój z oranżerią). Sami powodowie wskazali, że aby normalnie funkcjonować, musieliby przeorganizować układ pomieszczeń w swojej części domu, co generowałoby wydatki, których nie są w stanie ponieść (s. 26 pozwu). Powódka w swoich zeznaniach także przyznała, że nie mają pieniędzy na wyremontowanie mieszkania, żeby urządzić aneks kuchenny i nie gotować na kuchence turystycznej (k. 699v). To wykracza jednak poza normalny związek przyczynowy, zatem nie może być brane pod uwagę przy ustalaniu wielkości krzywdy. Pozwany nie może odpowiadać za to, że powodowie nie dysponują środkami finansowymi, pozwalającymi na urządzenie chociażby kuchni (aneksu kuchennego) w innym miejscu niż znajdowała się ona przed 1 sierpnia 2019 r., mimo że technicznie jest to możliwe (temu twierdzeniu pozwanego powodowie nie przeczyli).
Wypada też w tym miejscu zauważyć, że powódka w swoich zeznaniach wskazała jako główną przeszkodę dla jej powrotu do domu brak gazu i prądu. Brak połączenia z siecią gazową, który niewątpliwie utrudnia funkcjonowanie w domu powodów i z punktu widzenia powódki jest przeszkodą dla ponownego tam zamieszkania (brak prądu stanowił problem przejściowy), to stan, który istniał jeszcze przed zdarzeniem z 1 sierpnia 2019 r., zatem nie może być postrzegany jako skutek tego zdarzenia.
Powodowie nie wykazali, aby zdarzenie z 1 sierpnia 2019 r. miało negatywny wpływ na stan ich zdrowia. Wymagałoby to przeprowadzenia dowodu opinii biegłego bądź biegłych z danych dziedzin medycyny, takich zaś wniosków strona powodowa, reprezentowana przez profesjonalnych pełnomocników, nie zgłaszała.
Opinią biegłego sądowego – w dziedzinie psychiatrii bądź psychologii - musiałyby także zostać wykazane skutki działań pozwanego dla psychiki powodów, ponad takie, które można ustalić na podstawie zeznań i na zasadzie doświadczenia życiowego, jak: poczucie krzywdy, brak poczucia bezpieczeństwa i prywatności we własnym domu przynajmniej przez okres miesiąca czy dwóch od zdarzenia.
Rozważając wielkość krzywdy powodów i w efekcie wysokość należnego im zadośćuczynienia, Sąd wziął pod uwagę okoliczności całego zdarzenia: rozpoczęcie prac „remontowych” pod nieobecność powodów, w asyście pracowników firmy ochroniarskiej, których zadaniem było niedopuszczenie do zakłócenia prac przez powodów, a także oddziaływanie psychiczne na powodów, „przestraszenie” ich. Działania pozwanego były wyraźnie nakierowane na osiągnięcie założonego celu niezależnie od ewentualnych przeszkód, które mógłby napotkać ze strony powodów.
Jednocześnie jednak Sąd miał na względzie to, że naprawienie krzywdy spowodowanej naruszeniem dóbr osobistych, szczególnie innych niż zdrowie i życie, może się odbywać na wiele sposobów. Kompensacja pieniężna jest jednym z tych sposobów, lecz na pewno nie jedynym. W rozpatrywanym stanie faktycznym pewną satysfakcję powinno było przynieść powodom to, że pozwany został prawomocnie skazany wyrokiem karnym za czyn, z którym powodowie wiążą dochodzone w tej sprawie roszczenia. Częściowo zatem krzywda powodów została już naprawiona w ten sposób, że pozwany został ukarany przez wymiar sprawiedliwości za swoje bezprawne działania. Pozwany poniósł konsekwencje finansowe swojego czynu (został skazany na grzywnę) i jest osobą karaną.
Dochodzenie roszczeń majątkowych z powołaniem się na naruszenie dóbr osobistych powodów nie może stanowić drogi do poprawy statusu majątkowego powodów.
Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe okoliczności, Sąd doszedł do przekonania, że zadośćuczynienie przekraczające 12.000 zł na rzecz każdego z powodów byłoby nadmierne.
Powództwo w zakresie roszczenia odszkodowawczego oraz roszczeń o zadośćuczynienie ponad ww. kwoty 12.000 zł podlegało zatem oddaleniu.
Sąd, mając na uwadze brzmienie art. 455 k.c. oraz art. 481 § 1 i 2 k.c., oddalił także roszczenie o zapłatę odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonych kwot po 12.000 zł za okres poprzedzający dzień 4 lipca 2024 r., to jest dzień następny po doręczeniu pozwanemu odpisu pozwu. Powodowie nie wykazali, aby pozwany przed zainicjowaniem niniejszego procesu był wzywany do zapłaty, zatem doręczenie odpisu pozwu należało traktować jako pierwsze wezwanie do zapłaty. Skoro odpis pozwu doręczono 3 lipca 2024 r., ta data była relewantna dla wyznaczenia początku stanu opóźnienia po stronie pozwanego.
Sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska